Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.03.2019(p) ZA DZIECI WŁAŚNIE POCZĘTE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 marzec 2019
Odsłon: 1050

ZWIASTOWANIE PAŃSKIE

    Na początku Mszy św. wieczornej nic nie zapowiadało wstrząsu duchowego. Kiedyś matka Joanna od demonów (prof. Senyszyn) szydziła z takiego poczęcia Pana Jezusa. Poczęcie Pana Jezusa z Ducha Świętego jest mylone z Niepokalanym Poczęciem NMP (poczęciem Matki Bożej bez grzechu pierworodnego). 

    Podczas czytań i psalmu moją uwagę przykuł witraż z MB Fatimską oraz Matką Bożą pod krzyżem z Panem Jezusem: „Oto Matka twoja, oto syn Twój”. Zawsze tak jest, gdy Pan Jezus wskazuje na moją świętą relację z Jego Matką. „Patrzyła” też stacja drogi krzyżowej: Pan Jezus przybijany do krzyża oraz zdejmowany i składany do grobu.

    Wszystko połączyło się w całość, bo to święto jest początkiem wcielania Syna Bożego, a zarazem naszego odkupienia. Od Ołtarza padnie zachęta do adopcji duchowej dzieci poczętych. Za takie dzieciątko trzeba się modlić codziennie przez 9 miesięcy, ale nie jest to moja droga duchowa. Postanowię i nie wytrwam, zapomnę, bo całe dnie mam zajęte...

    Podczas konsekracji zostałem zaskoczony natchnieniem, aby obecną Eucharystię przekazać w intencji dzieci poczętych na świecie...właśnie w tym momencie! Ja nie wiem jaki jest czas połączenia mojej duszy z Panem Jezusem...

    Na pewno jest to ułamek sekundy, bo całe Misterium trwa różnie długo: zawsze Eucharystię trzymam w ustach, a później  pojawia się ekstaza z różnymi odmianami przeżyć duchowych. Niekiedy słodycz, pokój i miłość trwają godzinami.

   Jestem pewny, że moja łączność z Panem Jezusem jest tylko błyskiem, ponieważ nasze ciało jest nędzne i nie jest możliwe wytrzymanie dłuższego połączenia. Ten błysk Komunii św. zostanie ofiarowany dzisiaj - z późniejszym odmówieniem mojej modlitwy - za dzieci właśnie poczęte. To było natchnienie od Ducha Świętego.

   Nie wiem ile dzieci obejmie ten akt...dowiem się o tym po śmierci. Za te dzieci wołałem przez godzinę do Matki Bożej - przekazując w ich intencji Bogu Ojcu - cierpienia Pana Jezusa. Podczas całej modlitwy chciało się płakać. 

  Wyjaśniło się poranne przybycie sąsiadki, która wciskała mi dwa pojemniki jajek...symbolu życia, a zarazem cudu stworzenia.

    Jakże jestem każdego dnia zadziwiany i nigdy nie nudzę się z moim Tatą, tak jak dzieciątko ze swoim ziemskim tatusiem... 

                                                                                                                             APeeL

 

 

24.03.2019(n) ZA CZUJĄCYCH SIĘ WINNYMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2019
Odsłon: 1083

motto: wór pokutny

    Śnił się Robert Biedroń, w poprzednich marzeniach przyszły prezydent RP. Jego samolot groził wybuchem z powodu niebezpiecznego ładunku...wszyscy musieli się ewakuować. To wyraźny „sen do” wskazujący na jakąś klapę tej formacji...

     Pan Robert Biedroń szef Wiośniaków, bezbożnik z naczelnym Rabiejem RP nie wie, że mamy już Króla, Pana Jezusa. Państwo Islamskie zatknie na Watykanie swoją flagę i co wówczas z tą formacją? Sprawdził się apel ks. Piotra Natanka, że Watykan powinno się odbić z jego wcześniejszą walką o Intronizację Pana Jezusa na Króla Polski. 

   Pan Robert zapomniał, że mamy też Królową RP, Matka Bożą znienawidzoną przez Szatana. Nic nie da ładne ulizanie włosów z przechyleniem głowy nad nieszczęściem Polaków z obiecankami - cacankami od agentury Bestii. Przerabialiśmy już to z bolszewikami, raj na ziemi miał być tylko dla nich...teraz to samo głosi Państwo Islamskie. 

   Szatan podsuwa ludzkości różne opcje...obecnie jest to totalne zgorszenie z uderzaniem w małżeństwo, które można zawrzeć tylko przed Bogiem. Jak na rozkaz wszyscy popierają homo-terrorystów. Nawet prezio Boleksław przeprosił za stwierdzenie, że geje deprawują dzieci, a ma Matką Pana Jezusa w klapie (jako broszkę)...

    Pan Robert w TVN nie podał żadnego programu, ale truł o Kościele Świętym, nauce religii, a sami - w to miejsce chcą wprowadzić komisarzy - nauczających obrzydliwości. Zobacz, co czyni totalitaryzm lewacko-liberalny z główną zasadą „róbta, co cheta”. Atak na Kościół Pana Jezusa sprawi, że lewa nóżka powinie się.

   W ostatnim programie Kupa Wojewódzki zaczął - swój głupi występ z klakierami - od wyśmiania małżeństwa. Odpowie za każde słowo, bo wszystko jest zapisane...jeżeli ja widziałem zwalenie przez niego Biblii ze stoliczka z „pomyłkowym” przydepnięciem tej Najświętszej Księgi na świecie...to Bóg na pewno wie o tym.

    Każdy katolik, który czyta te słowa – napisane w jednym błysku – od Ducha Świętego ma obowiązek ofiarowania Mszy Św. (przekazanie intencji po Eucharystii) za ojczyznę...zamiast wołania o zdrowie (często czynią to zdrowi zwiedzeni przez Kłamcę).

    Wróćmy do dzisiejszego poranka...od 1.00 - 3.30 trwał zapis dwóch dni, już częściowo przygotowany. Zobacz wysiłek, a jeszcze prosi się pisanie z miłością. Moje mocne słowa są wynagradzane Mszą św. z Eucharystia za osoby krytykowane.

   Przebudzony o 6.20 wiedziałem, że mam być na Mszy św. W kościele usiadłem pod obrazem (feretronem) Pana Jezusa Miłosiernego, a siostra zaczęła śpiewać „Jezu ufam Tobie, miłosierny Boże, jeszcze raz mi przebacz, proszę Cię w pokorze”.

   W czytaniu z Księgi Wyjścia Bóg Ojciec przedstawił się Mojżeszowi podając swoje Imię, które dzisiaj w skrócie brzmi Jahwe („Ja Jestem”). Fałszywi świadkowie nazywają Tatę po swojemu i mówią Jehowa.

   Ja nie potrzebuje takiego Objawienia, bo wiem, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze, a „błogosławieni są, ci którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Podczas modlitwy z wiernymi powtarzaliśmy: „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”.

   Na karteczce zauważyłem słowa o moim żałowaniu za grzechy. Ogarnij swoje życie. Ja mam to wszystko przebaczone, ale w wyrzutach sumienia chwytam twarz w dłonie i wołam do Boga: „przebacz Ojcze, jak mogłem tak czynić mając już łaskę wiary?!”

   Panie Robercie zapraszam do bycia świętym...nigdy nie jest za późno, przykładem jest moja osoba, bo „żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem”. Nawróć się i żałuj za swoje winy, bo zginiesz...w świecie nadprzyrodzonym nie mamy ciała (nie ma "miłości" czyli seksu)...jest tam tylko Wszechogarniająca Miłość Boża!

   Natomiast na ziemi Bóg Ojciec daje nam przykład na zwierzętach, które współżyją tylko w okresie godów. My upadamy, ale robienie bożka z seksu to demonizm, który sprawia opętanie jak u mieszkańców Sodomy i Gomory, gdzie doszło do perwersji seksualnych. Te miasta zostały zrównane z ziemią... 

     "Moje wina, moja wina, moja bardzo wielka wina"…

                                                                                                                                  APeeL

 

 

 

 

23.03.2019(s) ZA ZATWARDZIAŁYCH GRZESZNIKÓW, ABY SIĘ NAWRÓCILI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 marzec 2019
Odsłon: 968

    W nocy poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w zapisach, bo sam z siebie nic nie mogę. Przez 2.5 godziny "nic nie szło"...wskazano mi na długi tekst, który okazał się ciągiem z 28 i 29 lutego. Całkowicie rozczarowany poszedłem spać o 3.30, a niepowodzenie wyjaśniło się dopiero na Mszy św. porannej.

    Pomoc Ducha Świętego była wielka, ponieważ prosiłem o natchnienie, a chciałem wdać się w bój na forach...czyli pisać o sobie. Sam zobacz naszą nędzę, bo prosisz o coś i nie dostajesz! Ilu normalnych tak postępuje, a nawet przez to odwracają się od Boga!

    Po wejściu do kościoła usiadłem naprzeciwko Jezusa na krzyżu, a światłość słoneczna wpadająca przez witraż zalała moją osobę. Później wzrok zatrzymał fresk na którym Pan Jezus trzymał ręce nad klęczącym. Ja odebrałem to jako błogosławieństwo...

    W tym czasie prorok Micheasz wskazał na naszego Boga Ojca, który nie żywi gniewu na zawsze, bo jest miłosierny. Ja wiem o tym i jestem żywym przykładem uratowania od śmierci („byłem umarłym”), a teraz też grzeszę i po żalu jestem przytulany.

   Nie zmarnuj mojego dzisiejszego świadectwa wiary. Psalmista potwierdził, że „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia /../ Nie postępuje z nami według naszych grzechów /../.” Natomiast w Ew. (Łk 15, 1-3.11-32) Pan Jezus wskazał na ojca ziemskiego, który miał dwóch synów.

   Jeden z nich roztrwonił majątek z nierządnicami (marnotrawny) i wrócił ukorzony ze słowami, że „nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Wyprawiono mu godne przyjęcie, które rozsierdziło syna dobrego. Usłyszałem w tym momencie słowa od Boga do mnie: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze Mną i wszystko, co Moje, do ciebie należy”.

  Popłakałem się, ponieważ ujrzałem krytykowanie dzieci marnotrawnych, które są bardziej kochane przez Boga ode mnie. Moją powinnością jest wołanie za takich, bo jeszcze niedawno sam byłem umarły i modlono się o moje nawrócenie z zamawianiem Mszy św. (pacjentki).

    Wszystkiego dopełniła pieśń: „Jezu, Jezu do mnie przyjdź”...szedłem do Eucharystii z płaczem, a później zostałem powalony na kolana, chwyciłem twarz w dłonie i nie mogłem wyjść z kościoła. Z człowieka cielesnego stałem się promieniująca duszą. Tak chciałbym zostać sam na Sam ze Zbawicielem, ale już zaczęła się następna Msza św.!

   Zdruzgotany w ciele, zaskoczony bliskością Boga Ojca wychodziłem w najwyższym uniżeniu, cichutko zamykając drzwi. W ręku znalazła się zostawiona książeczka: „Ziarna wieczności” Charlesa Leppetit z której wysunął się wizerunek św. Rodziny ze słowami Pana Jezusa do mnie: „Czuwaj nad sobą nieustannie /../ strzeż zmysłów /../ wtedy twoja modlitwa będzie skuteczna /../”.

    Po wyjścia z kościoła śpiewały mi ptaszki, budził się słoneczny dzień. Serce i usta zalewała słodycz, której nie da się opisać. Zarazem napłynęło współcierpienie z Panem Jezusem z powodu niechęci ludzkości do Królestwa Bożego, negowanie Prawdy, pragnienie głupiej i grzesznej wolności z opętaniem (co widzimy obecnie w naszej ojczyźnie)…

   Na ten moment chciałoby się usiąść i płakać...nad tym światem razem z Panem Jezusem, a mój stan wyjaśniła piosenka Edyty Geppert „Zamiast” (wejdź na YouTube), której słowa sparafrazuję:

   Pan jest i wie wszystko o nas. Moje grzechy zostały zmazane, bo Pan nie jest drobiazgowy. Teraz jak nigdy pragnę świętości, bo to życie minie jak zły sen...

                                                                                                                             APeeL

 

 

 

22.03.2019(pt) ZA NIESPRAWNYCH RUCHOWO I ZA DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 marzec 2019
Odsłon: 1040

    Siedziałem od 3.00 do Mszy św. o 7.00. Wielu zarzuca mi, że opisy trwają od przebudzenia, a ta intencja modlitewna zostanie podana podczas przejazdu do kościoła...w momencie przechodzenia przez przejście chłopca powłóczącego nogami.

   Nawet dał znak przeproszenia, a może podziękowania, bo samochody nie zatrzymywały się. Popłakałem się, a sercu wyczułem, że dzisiaj będę wołał do Boga w intencji takich ludzi.

   Błyskawicznie przepłynął cały świat różnych kombinacji niesprawności ruchowej: Tomasz Gollob, Ryszard Szurkowski, sąsiad, wczoraj w TVN Info dyskutował porażony przeciwnik „spółkujących inaczej”, a często pojawia się tam inny z PO.

   Ogarnij wady wrodzone dzieci szczególnie po promieniu radioaktywnym, wszystkich z endoprotezami bioder, kiedyś zetknąłem się (w pogotowiu) przejechanym przez TIR-a, który stracił nogi. Dr Maria Glorio, która „zmarła” po uderzeniu pioruna...po powrocie do ciała zobaczyła swoje spalone nogi. Stwierdziła to o czym piszę, że nigdy nie podziękowała za dar posiadania sprawnych nóg.

   Nie trzeba szukać daleko, bo wystarczy utrata palca lub palców...ile wówczas kłopotów jest przy pisaniu na komputerze, nie mówiąc o wykonywaniu prac precyzyjnych lub grających zawodowo na instrumentach. Dodaj do tego złamanie nogi...nigdy już nie będziesz tak sprawny jak poprzednio, bo nawet w głowie będziesz miał zakodowany strach.

   Wszedłem na stronę www.niepełnosprawni.pl oraz przypomniały się relacje z tygodnika „Cuda i objawienia”:

„Stanęłam na nogi dzięki miłości” niepełnosprawna jako bliźniak wcześniak wyszła za kochającego ją męża i dzięki rehabilitacji odzyskała sprawność.

„Moje wszystkie anioły” świadectwo piosenkarki Moniki Kuszyńskiej po wypadku, która jeździ na wózku inwalidzkim.

    W kościele wzrok zatrzymał znajomy po operacji biodra oraz moja pacjentka, która ze starości chodzi przechylona na bok, wwieziono też młodego chłopca na wózku inwalidzkim. Przypomniał się mój ojciec, który przed śmiercią stracił nogę oraz sąsiad bez nogi, a drugi chodzący po udarze. Do tego niewidoma matka chora na zwyrodnienie barwnikowe siatkówki.

   Ludzie zdrowi nigdy nie dziękują za swoją sprawność, popisują się i szczycą zdrowiem, a młodzi dla szpanu robią sobie zdjęcia w niebezpiecznych miejscach. Dodaj do tego walki z bykami, zwykły boks i sporty ekstremalne. 

    Większość nie ma świadomości otrzymanych łask: łóżka, czystej wody, chleba, a u mnie w tej chwilce ciszy...w której mogę być sam na Sam z Panem Jezusem. Takiego daru nie miała nawet s. Faustynka. 

   Eucharystia ułożyła się wyjątkowo w kulkę i zamieniła w „mannę z nieba”. Wróciłem na drogę krzyżową, którą przekazałem za rodziców, którzy przypomnieli się...ich obrazek stojący na półce przewrócił się w mojej obecności!

   Prosiłem Boga Ojca o przelanie na mnie ich grzechów, bo nikt z rodziny nie modli się za nich, brat zmarł, a trzy siostry „żyją dla życia”. Przez godzinę trwało - moje umieranie z Panem Jezusem – podczas wołania do Boga w tej intencji...

                                                                                                                                APeeL

 

 

21.03.2019(c) ZA DZIKIE KRZEWY NA STEPIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 marzec 2019
Odsłon: 1003

    Na nabożeństwie stałem "z resztką Pana" jak człowiek normalny, ale w serce wpadły słowa Boga, które wypowiedział prorok Jeremiasz (Jr 17, 5-10): <<Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swoją siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie /../ Ja Pan, badam serce /../ bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania /../”.

    Te słowa proroka są dotychczas realizowane przez różne herezje zagrażające Kościołowi Pana Jezusa:

1. Pelagianizm czyli zalecenie: weź się w garść i staraj się siłą woli porzucić złą drogę życia i czynić dobro...łaska Boża jest tylko dodatkiem, a Pan Jezus wzorem na tej drodze. To brednia Szatana, bo od kilku dni prosiłem Ducha Św. aby udało się napisać tę intencję…

2. Gnoza w której centrum nie jest Bóg Ojciec, ale człowiek. Nie jesteśmy zbawiania łaską Boga, ale sami przez siebie (samozbawienie)…

3. Polityczna poprawność, która głosi hasła tolerancji i otwartości oraz diabelskiej równości i wolności...dla szerzenia grzeszności! To wszystko odbywa się w oparach  "dobra", które głosi pięknie ulizany Robert Biedroń.

   Każdy sprzeciw jest traktowany jako nietolerancja, a w tym czasie napada się na Kościół Pana Jezusa. Znajdź mój zapis: chory na wiarę. Za podobne poglądy grożono śmiercią Zofii Klepackiej mistrzyni w windsurfingu.

   Nie będę wymieniał tutaj pojedynczych osób, ale trzeba wspomnieć o systemach totalitarnych oraz o systemie religijno-politycznym jakim jest Państwo Islamskie. 

    Na ten czas Pan Jezus przekaże przypowieść o Łazarzu i bogaczu (Łk 8, 15), ale dzisiaj jest to samo: reprywatyzacja w całej RP ludowej, gdzie złodzieje z błogosławieństwem Pełnych Obłudy wyrzucali rodaków na bruk, aby obłowić się i zapewnić sobie „spokojną starość”.

   Jaką możesz mieć starość z tłumionym sumieniem, a tacy dodatkowo nic nie wiedzą, że mamy duszę, która trafia u szemranych biznesmenów do Czeluści Piekielnych. Specjalnie piszę dużą literą, bo w naszym kościele Szatan ma swoich w hierarchii i nie wolno o nim mówić, aby „nie straszyć wiernych”!

Masoneria skierowała około 1200 swoich kandydatów na kapłanów, aby rozwalić naszą wiarę od wewnątrz. Może ktoś zlustruje kapłanów pedofilów...

   Eucharystia ułożyła się w zawiniątko i dopiero teraz przemieniony chciałbym tutaj być...siedzieć sam na Sam z Panem Jezusem. Odeszły wszystkie złe myśli i strachy.

   W intencji tego dnia dodatkowo posprzątałem pod moim krzyżem, zapaliłem lampkę, a żona  posadziła nowe kwiaty. Natomiast w piątek, po drodze krzyżowej - umierałem przez godzinę - odmawiając moją modlitwę...

                                                                                                                           APeeL

 

 

 

 

  1. 20.03.2019(ś) ZA POTAJEMNIE SZKODZĄCYCH INNYM
  2. 19.03.2019(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ŚW. JÓZEFOWI...
  3. 18.03.2019(p) ZA ZAGARNIAJĄCYCH DOBRA INNYCH
  4. 17.03.2019(n) ZA GRZESZĄCYCH Z PŁACZEM
  5. 16.03.2019(s) ZA TRACĄCYCH WOLNOŚĆ DZIECI BOŻYCH
  6. 15.03.2019(pt) ZA IDĄCYCH NA WIECZNE POTĘPIENIE
  7. 14.03.2019(c) ZA SZERZĄCYCH GRZESZNOŚĆ
  8. 13.03.2019(ś) ZA NIEWINNE OFIARY PODSTĘPNEGO LUDOBÓJSTWA
  9. 12.03.2019(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA TWOJĄ POMOC, OJCZE
  10. 11.03.2019(p) ZA LEKCEWAŻĄCYCH TWOJĄ SPRAWIEDLIWOŚĆ, OJCZE

Strona 516 z 2487

  • 511
  • 512
  • 513
  • 514
  • 515
  • 516
  • 517
  • 518
  • 519
  • 520

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 640

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?