Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.04.2019(pt) ZA MĘCZENNIKÓW NASZEJ WIARY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 kwiecień 2019
Odsłon: 1061

     Przed północą (czwartek) w TV Info próbowano dojść - w rozmowie z kapłanem - dlaczego chrześcijanie są tak znienawidzeni na świecie (islam, bolszewizm, róże formacje ateistyczne oraz liberalno-lewicowe, itd.). Wskazano na Chiny, gdzie więzi się i zabija katolików z kościoła podziemnego, bo oficjalny jest państwowy (tak jak było u nas).

   Kapłan nie powiedział, że nasza wiara jest jedynie prawdziwa, bo wyznajemy Boga Objawionego, a nie wymyślonego. Za pełnymi nienawiści do nas i żądzy mordowania stoi Bestia, upadły Archanioł, którego „nie ma” w naszym Kościele!

   On to właśnie sprawił: istnieje tylko zło i dobro czyli ateizm. Jest Bóg w Trójcy Jedyny, a nie ma naczelnego Buntownika. To kto powołał „ulepszaczy”: Luter, Kalwin i całe tabuny omamionych reformatorów z kapłankami w kościele w Wielkiej Brytanii i u na (Barbara Labuda na kongresie kobiet).

    Obudzono mnie o 3.00, a ja uświadomiłem sobie, że jest to czas pojmania Pana Jezusa w Getsemani oraz znęcania się w ciemnicy. Wstałem, zapaliłem lampkę i na kolanach przed wizerunkiem Pana Jezusa „króla” wołałem w intencji tego dni.

    Pokój zalał serce po odmówieniu „św. Osamotnienia” z koronką do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (u mnie jest to UCC). Później krążyłem po mieści w odpowiednich godzinach i powtarzałem dziesięciokrotnie wszystkie stacje drogi krzyżowej.

    Tuż przed wyjściem na drogę krzyżową na portalu Do Rzeczy trafiłem na groźbę Romana Giertycha pozwem sądowym przeciwko dziennikarzowi Onet.pl Dałem tam komentarz:

     Bracie Romanus (łac. rzymski) w Chrystusie!
    <<Wielki Piątek Pan Jezus wszystko wybaczył swoim oprawcom, a Ty wciąż szukasz wrogów. Można powiedzieć, że "24" kojarzy się z twoim dworactwem w TVN 24...wrogiej naszej ojczyźnie i wierze. Ile razy spowiadałeś się u "Stokrotki" jako zwolennik Pełnych Obrzydliwości ("pierwszy milion trzeba ukraść, a za 6 tysięcy może robić złodziej lub idiota").

   Ja myślałem, że mamy do czynienie z twardym facetem, a tu skarżypyta, wrażliwy jak panienka na wydaniu. Cofnij to i wyciągnij ręką do zgody tak czynię to do kolegów z Nierządu Lekarskiego...od 10 lat (wejdź: Portal Pomorza. Pomnik porucznika Dampka zniszczony).

   Pisałem kiedyś prośbę do kancelarii Pana mecenasa w tej sprawie, bo katolik powinien bronić katolika, a szczególnie krzyża Pana Jezusa, ale nawet nie odpisano. Może Pan mecenas zainteresuje się i zobaczy, co wyprawia bezpieka w samorządach zawodów zaufania społecznego. Kontakt jest na mojej stronie internetowej... 

   Pomodlę się dzisiaj na Drodze Krzyżowej za Ciebie Bracie, bo sam nie masz czasu przez to latanie do Tf!N-u 24 i za VIP-ami. Zejdź z tej błędnej drogi. Z czym jutro staniesz przed Panem Życia i Śmierci?>>

    Podczas celebracji bardzo długo trwało całowanie krzyża Pana Jezusa. Wg mnie jest to manifestacja zewnętrzna, niepotrzebna, bo kult ma trwać w naszych sercach. Nie widzę tego...nawet głupich lampek ludzie nie zapalą pod tym świętym znakiem Zbawiciela, a na grobach grzeszników świecą się całe masy.

   Przecież każdy mógłby wziąć swój krzyżyk, który po poświecenie ucałowałby i miał na pamiątkę. Ja wówczas zabrałbym wielki krzyż, który pielęgniarka przyniosła do mnie (pod fartuchem)...zdjęty ze ściany kasowanego oddziału wewnętrznego. Towarzyszył mi w pracy przez cały czas. Robert Biedroń, który jest za państwem oddzielonym od wiary czyli bezbożnym, a przez to szatańskim...nie pozwoliłby na to.

    Z całego nabożeństwa w serce wpadły słowa mojego ulubionego proroka Izajasza (Iz 52, 13-53, 12) o oszpeconym Panu Jezusie na krzyżu /../ nie miał On wdzięku ani też blasku /../ Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi. Mąż boleści /../ uznaliśmy Go za skazańca /../ w Jego ranach jest nasze uzdrowienie /../ nie otworzył ust /../ kto się przejmuje jego losem /../”...

   Jeszcze teraz, gdy to piszę popłakałem się z dwóch powodów: cierpienia proroka, który tego nie doczekał oraz samego Pana Jezusa. Jakby na dowód jego proroctwa Kuba Wojewódzki w TVN w żartach mówił, że przestępca (skazany prawomocnym wyrokiem) nie może być Królem naszej ojczyzny!

    Natomiast kolega psychiatra opętany nienawiścią do krzyża powalił go, bo przeszkadzał mu w zejściu do jeziorka z jego willi wypoczynkowej, a później walczył z nowym krzyżem postawionym przez płaczących (wejdź; Portal Pomorza Pomnik porucznika Dampka zniszczony).

   Pociągnął za sobą kolegów z samorządu lekarskiego, a nawet z mojej przychodni. Umarło po drodze kilku lekarzy, rozpadł się zespół w mojej przychodni, a także małżeństwo, które nie stanęło w mojej obronie. Pan Bóg nie karze natychmiast, ale żyjemy bez Jego błogosławieństwa z zaćmionym sumieniem (Boskim sędzią).

    Wstrząs duchowy wywołała wielka figura zbawiciela złożonego do grobu. Dwa razy wróciłem na czuwanie nocne...dalej wołając za męczenników i skończyłem „dziesiątkami” św. Agonię. Zbawiciela. Jakby na znak z konfesjonału wyszedł kapłan i podarował mi poświęcony dzisiaj krzyżyk.  Tak Pan Jezus podziękował mi za moją obronę tego najświętszego znaku na ziemi i za opiekę (30 lat) Jego krzyża przy byłej trasie E7.

    Na koniec śpiewałem z młodzieżą: „za ciebie wziął krzyż, za ciebie umarł nań” i tak wkoło. Popłakałem się ponownie podczas zapisywania tego. Pan jeszcze poprosił: „jeżeli chcesz Mnie naśladować to weź swój krzyż na każdy dzień i choć ze Mną zbawiać świat”...

                                                                                                                         APeeL

 

 

 

18.04.2019(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA CHLEB ŻYCIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 kwiecień 2019
Odsłon: 1013

    Dzisiaj jest wspomnienie przekazania przez Pana Jezusa - przed męczeńską śmiercią - Swojego Ciała i Krwi...na czas naszego zesłania. To jest moja łaska (mistyka eucharystyczna) i wiedz, że  Eucharystia jest Cudem Ostatnim.

    To manna z nieba, którą otrzymywali Żydzi podczas wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej, ale - to była tylko namiastka - wobec drogi duszy obciążonej ciałem do Królestwa Bożego. Na czas jej zesłania Zbawiciel dał jej umocnienie...Swoje Ciało.

   Nie bierz wszystkiego po ludzku, bo nasza nędza duchowa jest porażająca! Ciało to nie jest nasze ciało, a Chleb w Eucharystii nie oznacza chleba, bo to tylko widzialny znak. Nie mogę patrzeć jak wierni, a także kapłani  "jedzą" ten chleb gryząc go z trzaskiem. 

   Ja zawsze pragnę trzymać ten opłatek jako widzialną cześć Pana Jezusa i chciałbym tak trwać do końca życia...Pan sprawi, że to się stanie podczas mojego odejścia! 

   To, co dla mnie jest jasne jak słońce dla innych stanowi barierkę nie do przebycia, bo Tam Nic Nie Ma. Kto to podsuwa i dlaczego? Masz rozum dany od Boga (wykorzystywany dopiero w 5 %) i idziesz jak głupi na śmierć i to wieczną?

   Chcesz poznać prawdę? Porada nic nie kosztuje: zawołaj do Ducha Świętego! Nie ma Ducha Świętego? Sprawdź, ale nie szydź, bo ten grzech jest niewybaczalny (nie wiem dlaczego).

   Piękna pogoda, idzie orszak ministrantów z kapłanami, śpiewają ptaszki, nawet mam ławkę na zewnątrz kościoła (intymność). Właśnie znalazłem się w Królestwie Bożym na ziemi. Napłynęła bliskość Pana Jezusa, a nijak tego nie wyrazisz...tak jakbym był z Apostołami w Jerozolimie. Oni wówczas nic nie wiedzieli o tym Cudzie.

   Drażniły tylko trzy nastolatki, wymalowane i zajadające się lodami...już w czasie nabożeństwa. Miałem chęć do nich podejść, ale Anioł zalecił pokój. Później przysiadły się do mnie...jakby od demona, abym je nawracał. Odszedłem od nich do kościoła.

   Pan Jezus dzisiaj umył nam nogi wskazując jak mamy postępować w naszym życiu i przekazał nam Chleb Życia dzięki któremu moja dusza ma moc na tym zesłaniu (przyłączeniu do ciała fizycznego) oraz wzrasta w świętości. To warunek dostania się do Królestwa Bożego.

  Kapłan właśnie mówił o naszej nędzy, bo na tak wielką parafię jest mało wiernych, ale tłumy tratują się w sklepach, a w kościele też będzie wielu...w sobotę z jedzeniem w koszyczkach.

   Ludzkość woli chleb z piekarni oraz loty na księżyc. Pomyślałem o trwającej już III Wojnie Światowej...z opętanymi władzą nad światem oraz o naiwności ludzi normalnych z naszymi hierarchami, którzy łącznie z papieżem ukrywają istnienie Szatana.

    To jest dla mnie jasne, bo wówczas musieliby z odwagą dzielić ludzi (tak przecież uczynił Pan Jezus): kto jest od Boga Objawionego, a kto od wymyślonego czyli podsuniętego przez Kłamcę. Przykro mi, bo jest to przejęcie się głupim zarzutem, że wiara w istnienie Szatana świadczy o Średniowieczu, a tu XXI wiek.

    Demon na biskupów i kapłanów przypuszcza największy atak. Wielu z nich nie modli się, a wówczas ich upadek jest kwestią czasu. Ja wiem jak działa Bestia i nie mogę znieść faktu, że tak ogłupił przewodników mojej wiary. W tym czasie obecny papież wskazuje na jednego Boga Ojca dla trzech głównych religii. Nasz Bóg ma Imię „Ja Jestem” i nie ma innego.

   Apokalipsa już trwa, czeka nas koniec tego świata, Pan Jezus już się zbliża...nadszedł czas kary i Paruzji. Nie jesteśmy przygotowani do wojny hybrydowej, ale pełni miłosierdzia (typu dr Ewuś) chcieliby otworzyć drzwi dla terrorystów bez dokumentów!

    Oni nie wiedzą jednego, że po śmierci („jutro” lub „po jutrze”) zastaną zamknięte bramy Królestwa Bożego z wpadnięciem do czeluści piekielnych. Niewierzący mądrusie zaczną się uśmiechać, bo Piekło to wymysł księży, aby straszyć i nabijać sobie kasę.

    Po Eucharystii padłem na kolana i chciałbym tak trwać wiecznie. Później miałem pragnienie dania świadectwa, ale Pan pozwoli mi na to dopiero podczas czuwania z młodzieżą o 21.00.

    Piszę to, a „patrzy” najpiękniejszy Pan Jezus na świecie trzymający Eucharystię, a Jego św. Oczy uśmiechają się do mnie…

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

17.04.2019(ś) ZA PRZESTĘPCÓW W BIAŁYCH KOŁNIERZYKACH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 kwiecień 2019
Odsłon: 1047

„Pierwszy milion trzeba ukraść” Jan Krzysztof Bielecki (Order Orła Białego)

„Polityk nie może być złodziejem” Paweł Kukiz

    Podczas pierwszej kadencji rządów PO (16 listopada 2007 do 18 listopada 2011)...do władzy wrócili komoruscy. Wówczas nadzorcą w MSWiA był Grzech Schetyna, który teraz „ładnie” mówi o „tłustych muchach” z PiS-u, a w jego ekipie była:

Elżbieta Bieńkowska („za 6 tysięcy może robić tylko złodziej lub idiota”)

dr Ewuś (lekarka, kłamczucha smoleńska)

Jan Vincent Rostkowski („pieniędzy nie ma i nie będzie”)

Radek Sikorski (miłośnik ośmiorniczek i dobrych kawałów)

Andrzej Czuma („to nie cholera ani dżuma, to minister Czuma”)…

    Taki był początek ponownej okupacji mojej ojczyzny po „nocnej zmianie”, która trwała do przejechania „na pasach zakonnicy w ciąży” wg Adama Michnika (opozycjonisty z „Gazety wybiórczej” odznaczonego Orderem Orła Białego zamiast czerwonego)... Wreszcie Pan Bóg powiedział tej władzy: „dość”!

   Nawet w Sejmie RP udawano katolików, a wcześniej krzyczano jak na boisku piłkarskim: „Donald! Donald!” Nic nie da „wymowność” i kręcenie...to wszystko będą mieli pokazane już niedlugo przed Sądem Bożym!

   Musisz zrozumieć, że piszę to nie jako wróg tych ludzi tylko widzący Prawdę Bożą...w Świetle Ducha Świętego (trzeciej Osoby Boga w Trójcy Jedynego). Dzisiaj Pan Jezus wskazał pragnących znaku (Mk8, 11-13), że <<żaden znak nie będzie dany temu plemieniu>>.

    Tak jest dotychczas, bo naród wybrany, który doznał eksterminacji za zdradę Boga Ojca szuka winnych i ostatnio wskazano na Polaków. Dzisiaj mój ulubiony prorok Izajasz zapowiedział przybycie Syna Bożego (Iz49, 1-6), ale znawcy Starego Testamentu nie potrafią ujrzeć tego, co się wypełniło.

    Natomiast Pan Jezus w czasie wieczerzy z uczniami (J 13, 21-33. 36-38) wskazał na zdrajcę w którego po ujawnieniu wstąpił Szatan. Ilu takich zdrajców Syna Bożego mamy dzisiaj. Dr Ewuś jest niezwykle miłosierna i chciała, aby nasz kraj zalały hordy śmiertelnych wrogów, opętanych nienawiścią do jedynie prawdziwej wiary...

    W TV Info głowiono się dlaczego na świecie tak bardzo nienawidzą chrześcijan. Kapłan, którego pytano też nie wiedział, bo w naszej wierze jest zakaz mówienia o Szatanie. Jest także zakaz mówienia o jego agendach ziemskich...z Czubami Wstrętnymi ("Super Stacja") oraz Kubami Parchatkami (TVN).

   Dziwiono się dlaczego my nie bronimy się...można powiedzieć, że idziemy na rzeź jak baranki, co pokazał Pan Jezus. Wyznawcy wiary wymyślonej przez Bestię głośno krzyczą i stosują zasadę „nawracanie przez zabijanie”.

    Przywódcy tej struktury polityczno-religijnej będą odpowiadać za ludobójstwo, bo oszukani wyznawcy „nie wiedzą, co czynią”. Polacy, wrogowie katolików - kochający to życie - szybko przejdą na Islam, bo są przyzwyczajeni do tego, że nie mają woli własnej i są wyznawcami nihilizmu (nicości). Całymi latami obrażają naszą ojczyznę, demokratycznie wybrane władze oraz jedynie prawdziwą wiarę... 

   Piszę to, a właśnie trwa proces właściciela piramidy finansowej Marcina P. Przed Bogiem odpowiedzą sponsorzy tego przestępstwa, goście w białych kołnierzykach, zbrodniarze najwyższej kategorii, bo on jest figurantem.

   Wiem, co piszę, bo zapoznałem się z takimi i to lekarzami w Okręgowej i Naczelnej Izbie Lekarskiej, katolikami, ojcami dzieci, których serce nie ruszyło zaginięcie naszego syna. Właśnie o to chodzi w celowym nękaniu (stalkingu). Pan Bóg ma czas i czeka na ich nawrócenie, bo żaden nie stanął w obronie krzyża Pana Jezusa, a tylu całuje figurę zamęczonego w Wielki Piątek...

                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

 

 

16.04.2019(w) PROŚBY O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE DLA WSKAZANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 kwiecień 2019
Odsłon: 1114

    W nocy przepisywałem dziennik duchowy, może zdążę przed śmiercią, bo nawet dla mnie niektóre dni są frapujące, a przy niektórych zdarzeniach płaczę po tylu latach. Z uporem maniaka opisuję początek każdego dnia, bo wówczas rozpoznajemy wolę Boga Ojca. 

    Podczas kończenia dzisiejszej pracy nocnej demon podsunął mi Mszę św. poranną. Zdziwisz się, że Besta zaprasza do kościoła, a przecież tam atakuje najmocniej; pijaka podpuści do przyjęcia Eucharystii, grzesznika odciągnie od spowiedzi („przecież nikogo nie zabiłeś” albo „za to, co czyniłeś nie ma już przebaczenia”), zaleje „dobrymi” myślami, seksem albo rozdrażnieniem, przywita cię znajomy, a nawet poda rękę w kolejce do Eucharystii!

   Nagle popłakałem się z powodu zawołania do Boga Ojca, aby pobłogosławił tych o których poproszę. Krzyczałem ze łzami w oczach - pełen radości, a zarazem smutku duchowego - dziękując zarazem za wszystko.

   Dziwne, bo pierwszą osobą pobłogosławioną ma być Eliasz z tygodnika „Idziemy”. Wejdź i przeczytaj w Menu: moja duchowość, a zobaczysz jak wstrząsająco pisał o mojej łasce wiary, która nie jest znana nawet wśród kapłanów, a mój proboszcz, który nauczał teologii „woli się nie wypowiadać”. Zarazem nie rozumie mojej dziesięcioletniej walki o wodę święconą, której nie nalewa kościelny Aleksy (Oleksy).

    Napłynęła też osoba organisty Marka z parafii św. Michała w Grójcu, który nawet nie wie, że ma taką łaskę. Pochwaliłem go i powiedziałem, że rozgłoszę to na cały świat (przez internet). Przypomniał się nieznajomy, który zabrał mnie za Krakowem, gdy stałem w ulewnym deszczu, nauczyciele, kapłani oraz pan Sławek, który zrekonstruował i zabezpieczył moją stronę internetową.

   Nie da rady wymienić wszystkich, ale „Ty, Boże Ojcze, mój Tato wiesz jakich mam w sercu...proszę o pobłogosławienie dla nich.”

   Wyszedłem, aby załatwić sprawy „na mieście”, a podczas mojej modlitwy dalej prosiłem Boga Ojca o błogosławieństwo dla spotykanych braci ziemskich: ciężko pracujących przy wywożeniu śmieci, mojego pacjenta z rozpoczynającym się parkinsonizmem, policjantów (w ambulansach i komendach) oraz radnych tego tego miasta, a także ledwie chodzących i grzebiących w koszach na śmieci.

    Właśnie trafiłem na takiego staruszka, który zawsze był i jest miły. Z wyglądu wynikało, że nic nie ma...zapytałem go o emeryturę. Podziękował za moje zatroskanie i potwierdził, że ma z dodatkiem opiekuńczym...tak ja ja!

    Natomiast alkoholik, który był bliski śmierci i bez grosza rozgłasza i dziękuje (”panie Andrzejku”) za rentę społeczną. Zaleciłem, aby podziękował Matce Bożej, bo ma dwa kroki do kościoła. Po otrzymaniu wyrównania za kilka miesięcy...”przyjaciele” od kieliszka nie mogli zmieścić się w jego komnacie.

    Na Mszy św. wieczornej wzrok przykuła nowa figura Anioła trzymającego naczynie potrzebne do Sakramentu Chrztu, a w Ewangelii uwagę zwróciło zapewnienie Pana Jezusa o zdradzie Apostoła Piotra. Faktycznie trzy razy zdradził Zbawiciela, wyparł się Go...nim zapiał kogut. Uśmiechnąłem się, bo u nas - przy trasie głównej - jest podwórko z pięknymi kogutami, które pieją, gdy przechodzę!

    Tak jest też z naszym wypieraniem się wiary w Pana Jezusa („jestem wierzący, ale niepraktykujący”). Myślę, że mniejszy grzech ma niewierzący praktykujący, bo nie wie, co czyni.

    Po Eucharystii pojechałem pod mój krzyż, aby zapalić lampkę, a po odczycie intencji w ręku znalazł się VI t. „Praw. Życia w Bogu ze słowami Pana Jezusa (VI t „PŻB): „Błogosławcie tych, który was prześladują. Kochajcie swoich nieprzyjaciół /../ Nieście wasz krzyż z radością. Idźcie za Mną, a nie upadniecie. /../ Ja jestem wami”.

   Podczas długiej modlitwy dalej wskazywałem potrzebujących błogosławieństwa: lotnika w przelatującym samolocie, strażaków pędzących do pożaru, karetki pogotowia, moich pacjentów i dusze takich oraz wszystkich błądzących duchowo. My lubimy pochwały i takie życzenie, ale zapominamy o innych i ich duszach…

                                                                                                                                APeeL

 

 

 

15.04.2019(p) ZA ZAKOCHANYCH W PANU JEZUSIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 kwiecień 2019
Odsłon: 1047

    Tuż po wstaniu słuchałem (YouTube) śpiewu młodych ludzi o miłości, która zmienia się z czasem, gaśnie, a nawet zamienia w nienawiść.

    Popłakałem się, bo wiedziałem, że jest to działanie Pana Jezusa...mojej ostatniej i wiecznej miłości. Serce chciało pęknąć, łzy zalały oczy z pragnieniem bycia na Mszy św. bo tylko Ciało Pana Jezusa może ukoić moją tęsknotę. 

  Ten wybuch miłości sprawił Pan Bóg, a ja w mgnieniu oka z nijakiego stałem się płaczącym dzieckiem pragnącym spotkania z miłością nie tylko serca, ale duszy. Ta miłość jest inna każdego dnia, ale nigdy nie gaśnie, a rośnie podczas wchodzenia po złotych schodach do Królestwa Bożego.

    Zakochana śpiewa, że czas płynie zbyt szybko, a ja powiem, że w mojej miłości do Pana Jezusa czas płynie wiecznie, bo chciałbym już dzisiaj wpaść w ramiona mojego Zbawiciela, który otworzył naszą Prawdziwą Ojczyznę, Królestwo Bożej Miłości.

    Na ten moment pocieszył mnie najpiękniejszy obrazek na świecie, który mam na stole. To Pan Jezus na tle krzyża trzymający w dłoniach Eucharystię. Dzisiaj, gdy to edytuję (20.04.2019) popłakałem się ponownie, bo niczego już nie chcę oprócz powrotu do Taty, który czeka na nas z otwartymi ramionami. 

     Po wyjściu na Mszę św. wieczorną dalej trwało uniesienie duchowe, wprost chciało się krzyczeć z tęsknoty, którą może ukoić tylko Eucharystia! Pan pokazał mi, że jestem duszą miłującą Boga Ojca. Podczas jej tęsknego krzyku musiałem omijać ludzi, uciekać, a Tobie chciałem przekazać to, co dzieje się z nami, gdy nagle przybywa Pan.

    „Serce to nie sługa”, ale ja moje serce już dawno oddałem Panu Jezusowi:

Panie Jezu! Przyjmij wszystkie róże tego świata!

Niech zaśpiewają Ci wszystkie ptaszki.

Niech szumią Ci wszystkie drzewa.

Panie Jezu. Nic nie miałeś, wszystko oddałeś, czyniłeś tyle dobra i cudów, a zamordowali Cię, ci sami, co krzyczeli hosanna!  Taki jest dalej naród wybrany, a większość ludzkości nie wierzy w Ciebie, nie chcą zabawienia. Dla większości Twoja męka poszła na marne, będą żałowali po śmierci, ale będzie za późno.

    „Panie niech dotrę do tych, których mi wskażesz. Niech otworzę ich serca. Dziękuję Ci Panie Jezu za Twoją Miłość, za Twoje dzisiejsze przyjście do mnie. Jezu mój, Jezu, jakże chciałbym ucałować Twoje stopy. Panie mój! Jak mam za to wszystko dziękować?"

     Z trudem szedłem, bo dusza wpadła w ekstazę, musiałem wzdychać, a wiatr chciał mnie przewrócić...usiadłem na ławce przed kościołem na który padł cień krzyża. Tylko zasnąć i obudzić się w Królestwie Bożym. Eucharystia ukoiła tęsknotę, zwinęła się w węzełek, nie planowałem pracy, ale trwała bez wytchnienia do północy. 

    Dzień zakończył się oglądaniem płonącej katedry w Paryżu...podpalonej przez wrogów naszej wiary, opętanych przez Szatana pokusą władzy nad światem! Apokalipsa już trwa...

                                                                                                                                 ApeeL 

 

 

 

  1. 14.04.2019(n) ZA WIELBIĄCYCH RADOŚNIE SYNA BOŻEGO
  2. 13.04.2019(s) ZA TYCH, KTÓRYCH CZEKA ZAGŁADA
  3. 12.04.2019(pt) ZA MOICH ZŁOCZYŃCÓW
  4. 11.04.2019(c) ZA WIERZĄCYCH, KTÓRYM ZARZUCA SIĘ OBŁĄKANIE
  5. 10.04.2019(ś) ZA PODDAWANYCH PRÓBIE WIARY
  6. 09.04.2019(w) ZA POSKRAMIANYCH PRZEZ BOGA OJCA
  7. 08.04.2019(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZESTARZELI SIĘ W PRZEWROTNOŚCI
  8. 07.04.2019(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH UŁASKAWIENIA
  9. 06.04.2019(s) ZA OFIARY ZAOCZNYCH WYROKÓW
  10. 05.04.2019(pt) ZA WIERNYCH KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

Strona 511 z 2487

  • 506
  • 507
  • 508
  • 509
  • 510
  • 511
  • 512
  • 513
  • 514
  • 515

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 584

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?