Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.02.2009(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZEBACZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 luty 2009
Odsłon: 1205

Popielec

„Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”…

   3.00 Z trudem porzuciłem rozmyślania i zacząłem koronkę do Miłosierdzia Bożego za niechętnych mojej osobie.

    W takich chwilach mam ukazaną trudność przebaczenia…”(...) i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom (...) Ojcze! wybacz im, ponieważ nie wiedzą, co czynią”…to słowa Modlitwy Pańskiej oraz pierwsze zawołanie Jezusa na Krzyżu. W tym momencie zrozumiesz moc Miłosierdzia Boga Ojca…to „brama” do świętości.

    Nie wejdziesz do Królestwa Miłości nawet z maleńką zadrą nienawiści. Któż ostałby się bez tej łaski. Skulony wołam do Boga, a serce pragnie oderwania się od ziemi (prasa, tv)…wrócę do postanowienia; milczenia, modlitw zamiast rozmyślań.

Po Świętej Hostii serce rozrywa pieśń; "Więc podaruj, podaruj mi Panie słowa, które rzekłeś Magdalenie (...) tylko jedno, tylko Twoje przebaczenie (...)”.

Wg „Nowego słownika języka polskiego” B. Dunaja;

przebaczenie; całkowite wyzbycie się słusznego gniewu, żalu, urazy, darowanie winy

miłosierdzie; litość, współczucie z niesieniem pomocy i ofiarnością, dobroczynność, filantropia.

    Okazała się, że ta intencja była już  26.12.2007(s), 22.11.2008(s), a powtórzenia zdarzają się rzadko.

    W bólu idę po rozmokłym śniegu, omijam ludzi…proszę Pana o przebaczenie moich grzechów i wołam za tych, którym pragnę przebaczyć: Panie mojego serca i wieczności...przyjmij Ojcze moje wołania i zmiłuj się…zmiłuj się.

     Bóg Sam poprowadzi mnie w walce z wadami. Przecież nie ma sensu milczkowi zalecać milczenia, a łagodnemu z natury łagodności (TVN „Uwaga”; uczniowie poniżali nauczyciela, a on „no tak, źle się zachowywali”). 

    Druga noc. Napływa obraz JPII w celi Ali Gacy. Usiadłem w ciemności i odmówiłem 3 x koronkę do Miłosierdzia Bożego za moich prześladowców. To straszna broń przeciw Szatanowi. Zapyta ktoś; dlaczego obnażam się duchowo?

    Zważ na krótki czas (zagrożenie istnienia świata) i na fakt, że mało wiernych mających różne doznania duchowe daje świadectwo wiary. Nie każdemu się chce, a większość nie potrafi tego wyrazić. Ja ponadto mogę odróżnić odczucia ciała (znam jego budowę)…wiem jak działają używki.

     Łatwo odróżnię przeżycia duchowo...w tym po przyjęciu Najświętszego Sakramentu. Opisy będą dziwiły, ale musisz zrozumieć, że to dwa przeciwstawne światy…Królestwo Boże i niewola Szatana. Koledzy psychiatrzy (szkoła radziecka) ekstazę po Eucharystii określają to „jako brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. Zobacz kołtuństwo duchowe.

   Zaczął się Wielki Post. Proszę, abyś poszedł do Domu Pana, wyspowiadał się (nie patrz na kapłana, to tylko nieużyteczny sługa). Padnij na kolana i przyjmij Jego Ciało. Nie będziesz miał moich przeżyć, ale spotka cię łaska o wiele większa, bo Pan Jezus przytuli cię do Swojego Serca...                                                                      APEL

24.02.2009(w ZA DOŚWIADCZANYCH DUCHOWO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 luty 2009
Odsłon: 1265

     Wczoraj straciłem czas, nie wyspałem się, a rano rozdrażniony pojechałem do kościoła. Zdziwiony słuchałem słów Pana… kierowanych wprost do mnie;

     „/../ jeżeli masz służyć /../ Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia. Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia /../ Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały. Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą /../”. Syr 2, 1-11

    Przepisuję to, a z tv H-History płynie program o szatanie i cierpieniu Hioba. Przeczytaj o tym w Biblii, a zobaczysz jak Bóg doświadcza Swoje sługi. Miał rację psalmista wołając: „Zaufaj Panu, On sam będzie działał”.

    Po Komunii świętej odeszła moja zadziorność i bojowość (Kurski) oraz chęć dochodzenia swego. To musisz sam przeżyć. Jakby na znak biją dzwony, a ja wołam: 

     „Panie Jezu! odmień moją duszę i moje ciało.

     Jezu! Ty wszystko wiesz o mnie”.

    Dzisiaj trwa nabożeństwo 40-godzinne, ale wyraźnie skuszony marnowałem czas (ZUS, Internet, naprawa samochodu…)...szkoda, że zorientowałem się o tym zbyt późno. Nie udało się czuwanie w świątyni, ponieważ przybyła duża grupa młodzieży.

    Popłakałem się z bezsilności, bo nie mogę znaleźć pomocy w obsłudze komputera. Nawet straciłem zapisy, bo znający się nie chciał mi pomóc. Informatyka jest opanowana przez ludzi władzy, którzy działają na rozkaz. Wiem, że pomoc nadejdzie, bo właśnie zaczyna się bezpłatny kurs.

    W tym smutku napłynęło pragnienie bycia na ponownej Mszy świętej. Kapłan mówił o Eucharystii, ale nie wspomniał o własnych przeżyciach duchowych. 

    Podczas podchodzenia do Komunii świętej siostra śpiewała: „ja wiem w Kogo ja wierzę”, a moje serce chwycił ból. Powtarzałem tylko: pragnę świętości, pragnę świętości”...

    Spotkaliśmy się z kapłanami, ponieważ pragnąłem dać świadectwo dotyczące mistyki Eucharystycznej. Opowiadano o Konsekracji w obozie, gdzie nie było wina. Inny sprawował swoją posługę, ale wyczerpany zapominał formuł…jest oczywiste, że podawał Ciało Zbawiciela.

    Dzisiaj, gdy to opracowuję w TVN (pr: „Dzień dobry”) był wywiad z opętaną, która wróciła do życia po egzorcyzmach. Cały czas miała świadomość swojej sytuacji i cieszyła się, że może dawać świadectwo wiary. Wysłałem im propozycję spotkania z szeregiem tematów: ja, kapłan teolog, profesor-psychiatra (ateista).

    Chodzi o to, że psychiatria traktuje nas jako jedność psycho-fizyczną (zwierzęta) bez duchowej. Nie ma formuły lekarz - katolicki, który leczy całość człowieka. W kraju katolickim psychiatrzy reprezentują nieuctwo duchowe...stąd ich leczenie opętanych i uwiedzionych przez szatana.

    Może ktoś zrobi program, gdzie spotka się profesor z psychiatrii (ateista) i kapłan teolog i porozmawiają na temat różnicy pomiędzy człowiekiem duchowym, a cielesnym?

    Wiadomo, że z redakcji nawet nie odpowiedzą, bo ich interesuje "duchowość" demoniczna. Dzisiaj, na oczach telewidzów zahipnotyzowano człowieka siedzącego na ulicznej ławce. Napisałem im, że jest to przestępstwo. Pan redaktor Andrzej Batko razem z TVN powinien za swój popis odpowiadać karnie.

    Po co pokazywać seans hipnotyczny, gdy TVN codziennie uczestniczy w psychomanipulacji i szerzy fałsz intelektualny? Wczoraj żartowano z wizerunku Pana Jezusa ukoronowanego cierniem. Pan Bóg widzi te wyczyny i każdy za nie odpowie. Przestrzegam.                                                                                                                                         APEL

 

 

23.02.2009(p) ZA CIERPIĄCYCH PRZEZ CUDZE BŁĘDY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 luty 2009
Odsłon: 959

    Jest mi przykro, bo wczoraj zatrzymała mnie nasza policja (w „akcji światła”)...w ramach trwającego stalkingu, który można prowadzić na wielu polach, a wykonujący polecenie przełożonego nie ma pojęcia dlaczego to czyni.   

     W czytaniach uczniowie Pana Jezusa nie mogli wypędzić złego ducha z…epileptyka! Po Eucharystii pierwszy raz w życiu doznałem „nagłego zrzucenia ciężaru z pleców”. Tym wyrażeniem opisuję lekkość w duszy po odejściu wszystkich ziemskich spraw. Niesiesz duży ciężar, zdejmują go z ciebie i czujesz się lekko…to fizyczna namiastka mojego stanu duchowego.

    Ciepło zalało nadbrzusze, zwolnił się oddech, a chęć dochodzenia swego w krzywdzie zawodowej odeszła w dal...buntownik zmienił się w baranka. Dlatego Pan Jezus wskazuje, a ja to potwierdzam, że nie będziemy mieli mocy bez spożywania Jego Ciała (Cudu Ostatniego).

 „ Panie Jezu Chryste!

   jakże pocieszasz, pomagasz w niesieniu naszych utrapień i dajesz lekkość

   jak słodkie są Twoje cierpienia.

   Panie!  Daj łaskę, uchroń mnie od nienawiści i odwetu nawet w myślach, a to bardzo

   duże  cierpienie, zabierz je Jezu”.

   Siostra śpiewała o darach Boga, a moje serce zalała radość z przesłania pieniędzy dziewczynce, która cierpi z powodu prawie śmiertelnych poparzeń spowodowanych przez pijaną matkę.

   Dzisiejszy dzień niespodziewanie zaczął się od załatwiania spraw urzędowych, bo przysłano dokumenty przyznające emeryturę z dziwnymi błędami, a ja stałem się nieufny, bo pracowałem do 02 stycznia tego roku. Dwa dni straciłem na wyprostowaniu tego błędu.

    Tak właśnie stało się z samotną matką kilkorga dzieci, która na jedno z dzieci pobierała nienależny zasiłek...po 5 latach dopatrzono się błędu urzędnika i teraz musi zwrócić 15 tys. zł  + odsetki!

  Intencja przepłynęła w jednym błysku…

1. oglądałem film „Zestrzelenie irańskiego airbusa”…w czasie wojny w Zatoce Perskiej źle odczytano elektroniczne oznakowanie samolotu pasażerskiego i Amerykanie zestrzelili go jako F-14.

2. facet otworzył swoim kluczykiem samochód „Tico” i jeździł przez 3 dni obcym pojazdem

3. do żony przychodzą rachunki za synową, która ma to samo imię, ale pisane przez jedno „l” i mieszka obok!

4. sąd wypuścił oskarżonego, który znęcał się nad rodziną, a ten z zimną krwią zamordował żonę (oskarżyła go o znęcanie się nad rodziną).

    Sam znasz to wszystko z życia lub własnych przygód. Wielu z tego powodu traci zdrowie, a nawet jest karanych i to śmiercią. Ilu siedzi w więzieniach z powodu pomyłek sądowych, a w czasach stalinowskich fałszywe oskarżenie to była reguła.

    To wielki ogrom ludzkiego cierpienia...                          APEL 

 

22.02.2009(n) ZA ZMARTWIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 luty 2009
Odsłon: 1007

    W śnie zgłosiłem się z trupem na policję, ale po „przebadaniu” okazało się, że to kukła. Nawet ich szef to potwierdził…jednym słowem, że „w porządku”. My nie mamy dostępu do wydarzeń, które będą nawet za chwilę, a wielu planuje swoją „spokojna starość”. Co mi się zdarzy? Zobaczymy!

   Kręcąc się po mieszkaniu odmówiłem „Anioł Pański”, a tam właśnie jest ukazane posłuszeństwo Matki, Pana naszego Jezusa Chrystusa z prośbą modlitewną oddającą nas pod obronę Świętej Bożej Rodzicielki...”od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać (...) Synowi Swojemu nas polecaj...”.

   Dlaczego ludzie nie żyją tylko danym dniem? Właściciel baru, który poniósł klęskę chce otworzyć nowy...zaleciłem, aby to uczynił to z modlitwą. Proszę Cię! Nie rób nic bez Boga, a każde dzieło z Nim ułoży się i na pewno nie po twojej myśli. Sprawdź to sam. 

  To wywoła zdziwienie, bo przecież budujemy domy, kupujemy sprzęt, remontujemy mieszkania. Zgoda, ale to jest tylko d o d a n e…nie pojmie tego właścicielka dwóch domów.

   Jadąc na Mszę św. zapomniałem włączyć światła, a uczyniłem to dopiero na widok patrolu ze znajomi policjantami…jak się później okaże, dodatkowo miałem spaloną żarówkę. Ja nie należę do przejmujących się, ale sytuacja była dziwna, bo po chwilce pojawił się sam komendant, łączono się z centralą jak przy upadku samolotu!

     W rezultacie otrzymałem pouczenie, ale żarówkę jest trudno wymienić i musiałem zostawić samochód i iść pieszo…trup ze snu okazał się kukłą („wiele hałasu o nic”). 

   Po powrocie z kościoła wzrok zatrzymał „Gość niedzielny” z rysunkiem Jezusa Zmartwionego, a bardziej znamy jest Pan Jezus Frasobliwy z koroną cierniową na głowie. Łzy zalały oczy, bo to intencja zgodna z moim cierpieniem. 

   Podczas modlitwy przepływały ludzkie zmartwienia; synowa spaliła dziecko po 9-tym porodzie, starość, dzieci - narkomani, a dzisiaj zaczyna się Tydzień Pomocy Ofiarom Przestępstw. Później obejrzę film „Przed egzekucją”…o skazanym na śmierć.

     Spotkałem zmartwionego któremu zmarł 50-letni syn. Przepłynął świat wszystkich zmartwionych…od chorób - poprzez kłopoty finansowe - do ofiar wypadków lub przestępstw, a nawet mordów. Ile zmartwienia daje utrata pracy lub usunięcie z mieszkania.

    Oto aktorce D. Deląg z samochodu skradziono spódnicę i nie ma w czym wystąpić w „Tańcu z gwiazdami”. Kiedyś niewidomej uczyniono to samo, ale z laptopem przystosowanym do jej inwalidztwa w którym miała pracę naukową. Zobacz różne zmartwienia.

    W centrum handlowym widziałem kartkę z prośbą o zwrot znalezionych dokumentów, ale na pewno skradzionych. W telewizji płakała matka germanizowanego synka, a rząd potrzebuje rzecznika, a w Sejmie RP toczy się sprawa In vitro na tle bezpłodnych małżeństw.

     Dzisiaj Pan Jezus uzdrawia epileptyka wskazując, że w takich przypadkach pomaga modlitwa i posty. Na tle wielkich cierpień możesz ujrzeć swoje małe zmartwienia...oto podpalenie w Australii, gdzie giną ludzie i tracą wszystko.

   Wyszedłem i w bólu odmówiłem moją modlitwę...   

                                                                                                                                              APEL

 

 

21.02.2009(s) ZA POUCZONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 luty 2009
Odsłon: 1033

    Tą intencję odczytam następnego dnia, bo w drodze do kościoła zatrzyma mnie policja i będę miał pouczenie (nie włączyłem reflektorów), a dzisiaj na Mszy św. wzrok przykuła stacja drogi krzyżowej: Szymon pomaga nieść krzyż Pana Jezusa.

    Przed wieczorem moja dusza zaczęła śpiewać; „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”...napłynęło pragnienie modlitw, a nawet ponownego bycia na Mszy św. Wyszedłem i w bólu zacząłem wołać do Boga, ale nie udało mi się ominąć ludzi, a jedna pani towarzyszyła mi aż do progu świątyni.

    Mówiłem jej o Bogu, odczytywaniu Jego Woli, ponieważ każdy ma różne problemy, a większość ludzi jest zabiegana i martwi się o wszystko: „Marto, Marto martwisz się o wiele, a potrzeba mało, a prawie nic!”.

    To „mało” ujrzysz dopiero z moją łaską, bo jest to pokój, trochę ciepła domowego, chleb, ubranie i Zbawiciel w Eucharystii. Piszę to nie jako kapłan lub zakonnik, ale jako ten, który jeszcze niedawno był…taki jak wszyscy! Czy ja planowałem pójść na to drugie spotkanie z Panem Jezusem?

     W kościele przez moje serce przepłynął wstrząs, bo ”patrzyły” gromnice, wizerunek Ducha Świętego, Pan Jezus Miłosierny oraz wielka figura Zbawiciela na krzyżu;

    „Jezu! Jezu mój!...jakże prowadzisz każdego dnia! Jakże pragniesz królować w sercach ludzi prawych i szczerych. Panie mój niech staną się mieszkaniem dla Ciebie.

    Słodki Jezu!...Królu mojego serca, które pęknie z tęsknej miłości. Każda chwilka mojego życia to Ty, Jezu…niech nie pójdzie na darmo moje cierpienie!

    Panie mój, Panie, Panie…dziękuję za to zaproszenie na spotkanie i na Twoje Święte Ręce przekazuję ten czas!”

    Św. Paweł mówił (Hbr 11, 1-7); „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu (...) Bóg jest i wynagradza tych, którzy Go szukają".

   Natomiast  Pan Jezus przemienił się wobec Apostołów, ale mnie ten dowód Boskości jest  niepotrzebny...tak jak wszelkie cuda, bo największym cudem jest Eucharystia!

    W drodze powrotnej szedłem z paniami zatroskanymi o swoje zdrowie i rzucałem im do rozważenia problemy;

-  Ten, kto pragnie zdrowia i leczenia powinien zwrócić się do Dobrego Lekarza! Przecież w tych dniach tylu uzdrowił; trędowatego, głuchoniemego, niewidomego, opętaną, a jutro uzdrowi paralityka!

-  Kochacie to życie? Kto chce zachować to życie ten je straci! Ja nie chcę być tutaj, ale  mam być na tym zesłaniu tylko wg Woli Boga Ojca. -   (jest, tak jak s. Faustyna…)

- Co z nami po śmierci? Czy jest ks. Jerzy Popiełuszko? Natychmiast jesteśmy po śmierci. Ks. Jerzy jest tak samo jak św. s. Faustyna. Życymy sobie i śpiewamy „100 lat”, a przed nami jest nieśmiertelność!

- Co mamy tutaj na własność? To jest czas, ale nie znamy jego długości i wolna wola!

- Kłopoty? To próby na drodze uświęcania osoby...

- Ze wszystkimi wątpliwościami trzeba zwracać się do Ducha Świętego. To On w kilka sekund wyjaśnił mi błędy Św. Jehowy u których Pan Jezus jest zwykłym człowiekiem, nie mamy duszy (zakopują nas po śmierci i "ożyje" tylko 144 tys. wybrańców)...nie jest potrzebny Kościół Pana Jezusa i Eucharystia, nie ma kultu Matki Bożej, Objawień, Czyśćca, a także Ducha Świętego, który to wszystko mi przekazał w jednym błysku!  

   W ręku znalazło się „Pismo Ascetyczno-Mistyczne” św. Bonawentury; „Pokusy i sposób, w jaki należy przeciwstawiać się im” z zaleceniem, aby w pokusach uciekać do Męki Pana (u mnie jest  to modlitwa, którą wymodliłem). Często wołam do Św. Michała Archanioła, przywołuję Św. Józefa, Świętych i mojego  Anioła Stróża.

     Jezus rozmawia z uczonym w Piśmie (M. Valtorta „Poemat Boga - Człowieka”), który mówił;

-  Przyjść do Ciebie to niebezpieczne, gdyż jesteś znienawidzony /../ Rzym Cię śledzi, a świątynia nienawidzi /../”.

    Jezus odpowiada, że uzdrowił jego synka, a on go kusi, zastawia słowne zasadzki…”aby mógł zanieść Rzymowi i Świątyni odpowiedzi”.

-  Byłem uczciwy, bo sądziłem, że służę Bogu, kiedy Ciebie zwalczałem.

- „/../ twoje przekonania jeszcze nie umarły /../ to chwast, który palimy /../ Jednak korzenie żyją jeszcze.

      Dalej Pan Jezus mówił o tym, co wiem, że trzeba umrzeć, aby zmartwychwstać (także jeszcze za życia), nie ma reinkarnacji tylko ewolucja duchowa, istnieje Czyściec („życie” pomniejszone, skrępowane).

     W wielkim smutku, w środku  nocy  odmówiłem moją modlitwę...

                                                                                                                               APEL      

                        

  1. 20.02.2009 (pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE ZNAJĄ BOGA
  2. 19.02.2009(c) ZA ŁAKNĄCYCH CHLEBA
  3. 18.02.2009(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPÓŁCZUCIA
  4. 17.02.2009 (w) ZA TYCH NA KTÓRYCH SPADŁO NIESZCZĘŚCIE
  5. 16.02.2009(p) ZA FAŁSZYWYCH W SŁUŻBIE
  6. 15.02.2009(n) ZA NIEULECZALNIE CHORYCH
  7. 14.02.2009(s) ZA ROZDARTYCH W DUSZY
  8. 13.02.2009(pt) ZA ZJEDNANYCH SERCAMI
  9. 12.02.2009(c) ZA NIEUCZCIWYCH
  10. 11.02.2009(ś) ZA CHORYCH SZUKAJĄCYCH POMOCY

Strona 1286 z 2549

  • 1281
  • 1282
  • 1283
  • 1284
  • 1285
  • 1286
  • 1287
  • 1288
  • 1289
  • 1290

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 145

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?