Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.02.2009(c) ZA CZEKAJĄCYCH NA DOBRĄ WIADOMOŚĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 luty 2009
Odsłon: 1146

    Dzisiaj jestem pusty. Wymyślam intencje; św. Agaty, która chroni przed pożarami (przepływają obrazy takich ofiar), a teraz podczas tej pieśni myślę o tych, którzy mają małą ufność....„Pokładam w Panu ufność swą, zawsze ufam jego słowu”.

   Nie docierają czytania, a w sercu ofiary chorych na władzę, która wypacza. Napływa poczucie bliskości Jezusa…po dwóch dniach nieobecności; „Bądź pochwalony Panie Jezu…znowu Jesteś”.

     Dziękuję Ci Panie za Twoje Dobro, za Twoje Miłosierdzie, prowadzenie. Po Komunii Świętej napływa słodycz w nadbrzuszu i w okolicy serca oraz niewyobrażalny pokój. 

     W  kilka minut ustąpiła pustka i lęk, odmieniona została dusza i cały człowiek…chciałbyś tu zostać i siedzieć w ciszy, bo tak "wielki cud Bóg uczynił! (...) Niech będzie błogosławione Twoje Imię i Dzieło Ojca”.

     Eucharystia to tak wielki dar, a zarazem tak  i prosto stworzony...tak prosto, że aż trudno to pojąć. Jak wielka Mądrość Boga…tak to stworzyć!

     "Jakże chciałbym objąć wszystkich ludzi i przyprowadzić do Ciebie Panie"...nie wiemy kim będziemy. Jakże chciałbym to wykrzyczeć, wyśpiewać…"Jezu poślij mnie tam, gdzie chcesz, gdzie ciemność…przyjmij moje cierpienie".

    "Podziękuj Jezu Tatusiowi! Podziękuj ode mnie. Nie pojmie tego mądry". Z witryny sklepu patrzą lampki i czerwone serca. "Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica".

   „Tyle jest serce wciąż czekających na Ewangelię”…śpiewam w koło. Teraz, gdy wyszedłem na modlitwę „nie idzie” intencja dotycząca wiary, ale przepływają zdarzenia;

- porwanemu Polakowi (Talikowie) grozi śmierć, rodzina czeka na efekt działań rządu…wyobraź sobie ich napięcie

- zadzwonił pacjent, który ma przyznaną grupę inwalidzką, ale nie ma udokumentowanej (mimo 32 lat) pracy w ostatnim 10-leciu!...wskazałem na możliwość uzyskania renty wyjątkowej.

- czekający na zapłatę w hucie szkła, strajkujący hutnicy, ci którzy  wpłacili na mieszkania i domy

- obława na mordercę...”Zdrowaś Maryjo”…czekanie z tymi ludźmi na kolanach.

-  Lux Veritatis oczekiwanie na dotacje

- ktoś zgubił telefon komórkowy i dokumenty

- poszukują zagubionych zwierząt…także dzieci, staruszków oraz turystów w górach.

      To nieskończone cierpienia...                                                                                            APEL

04.02.2009(ś) ZA MODLĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 luty 2009
Odsłon: 1200

    Zaproszenie do modlitwy to „zawołanie” do świętej rozmowy z Bogiem Ojcem. Ja muszę odczytać intencję i wówczas wiem za kogo i co mam prosić.

    Często zdarza się, że napływa nagłe pragnienie wołania do Nieba, a czasami zaprasza Pan Jezus. Wówczas serce zalewa tęsknota oraz pragnienie odosobnienia. W takich momentach widzimy wielką łaską i dar Boga.

    Odczyt intencji jest zawsze utrudniony, gdy intencja dotyczy samego Boga, Jezusa, Ducha Świętego, Matki Bożej. Przykład; „za Twoich wrogów, Ojcze” (...) „za odwróconych od Ciebie, Ojcze”.

   Modlitwa ustna (mantry) służy uspokojeniu wiernych, ale to nie jest zjednanie z Bogiem. Ja rzadko wołam w swoich sprawach, ponieważ Bóg zna moje potrzeby. Nie można prosić bezmyślnie, próbować Boga. Wyobraźmy sobie syna upominającego się o zakup Harley’a.

   Wielu szuka w modlitwie nie Boga, lecz samego siebie. Większość ludzi uważa, że modląc  są lepsi od innych i czynią to dla Boga. W moich zapiskach są opisane przeszkody, które czyni szatan. Ludziom posuwa różne „dobre” sprawy (szczególnie modlitwę o zdrowie), rozprasza, a u mnie próbuje mylić odczyty intencji. Żona modli się na czas, odmawia nowenny. Podobnie jest w zakonach, ale u mnie to niemożliwe.

   Św. Patrycjusz umartwiał się przy pomocy modlitw. Nie wyobrażam sobie tego i nie sądzę, aby Bóg traktował rozmowę z Nim jako karę! Większość nie przyjmuje, że Bóg to normalny Ojciec, który pragnie tylko jednego, abyśmy oddali Jemu nasza wolę i wrócili do Nieba. Niektórzy mówią, że „praca jest modlitwą”. To bzdura, ponieważ często obowiązek wykonujemy niechętnie, a nawet w złości.

   Dzień pracy lub życia, cierpienia, posty i pełna Msza św. i zawołania modlitewne za braci muszą być uświęcone (oddane na Ręce Boga).

    Pan prowadzi codziennie i zadziwia. Nie słucham nigdy „Godzinek”, ale w śnie miałem scenę; szef prowadzonej grupy mówił, że dzisiaj nie będzie oglądania telewizji tylko słuchanie radia ”Maryja”. Wszyscy się śmiali! Tak się stało; słuchałem śpiewu „Godzinek” i odkryłem piękno tego uwielbienia Matki Zbawiciela. Innego dnia nie miałbym takich przeżyć.

    Nie trzeba książki, aby rozmawiać z Bogiem. Przecież babcia nic nie rozumie z czytań profesora teologii św. Pawła i cóż dadzą jej mądre akty strzeliste. Kompletnie nieprzydatne są przykłady modlitw świętych. Ja wciąż powtarzam prostym ludziom, bo wykształceni i bogaci nie potrzebuj rozmowy z Bogiem;

   „Proszę nie wołać o swoje zdrowie (czyni to 80% ) oraz za tych, którzy czynią pani dobro. Trzeba prosić o cel modlitwy. Pan Bóg mówi do każdego innym językiem. Trzeba tylko zauważyć Jego znaki; włączony telewizor pokaże matkę pijaczkę, za oknem będzie bójka, w kolejce obgadują kogoś, itd.”.

    Zalecam ofiarowywanie cierpień na Ręce Matki Jezusa w intencji pokoju na świecie. Umartwienia same w sobie nie są Bogu potrzebne. Głupie są  narzucone  wyrzeczenia; trzy posiłki w Wielki Piątek i jedzenie ryby!  Nie wolno postu zalecać anorektyczce, a rybę smakoszowi. Niektóre modlitwy są „sztywne” np. do Św. Michała Archanioła (mam duży kult i często proszę Go o ochronę).

Właśnie przysłano „Echo Maryi Królowej Pokoju” z ostatnim orędziem (25.01.2009);

     „Drogie dzieci! Również dziś wzywam was do modlitwy. Niech modlitwa będzie dla was jak ziarno, które umieścicie w moim sercu, a ja za was ofiaruję je mojemu Synowi Jezusowi za zbawienie waszych dusz. Pragnę (...), by każdy z was rozmiłował się w życiu wiecznym (...) jesteście na złej drodze (...). Wielu jest ludzi, którzy żyjąc moimi orędziami pojmują, że są na drodze świętości ku wieczności (...)”.

   Kupiłem „Zawsze wierni” z  artykułem „O rodzajach modlitwy”, a to potwierdzenie intencji. Wzrok zatrzymał też rysunek dłoni z podpisem; „módlcie się, módlcie się, módlcie się”. Naprawdę kręcę głowa…                                                                                                                            APEL

 

 

 

03.02.2009(w) ZA KARANYCH Z POWODU NIEPOSŁUSZEŃSTWA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 luty 2009
Odsłon: 1214

    W „Naszej Polsce” czytam artykuł; „Koniec kłamstwa lefebrystowskiego? Wbrew Kongregacji Biskupów z dnia 1 lipca 1988 śp. abp Marcel  Lefebvre konsekrował czterech biskupów. Ekskomunika Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X.

    Teraz została cofnięta, ale ja widzę błąd, bo to nieposłuszeństwo. Chodzi o tradycyjną mszę, a to błąd. Jan Paweł II wprowadził nabożeństwa w językach narodowych. To jest słuszne, ponieważ słowo wpada w serce. Nikomu nie jest potrzebna tajemniczość, bo Msza św. to cud Boga naszego (Eucharystia). 

     W telewizji trwała dyskusja o klapsie dla dziecka np. 7-16 letniego. Rząd nie ma nic do robienia i zajmuje się ochroną rozwydrzonych. Oto szok…ohydny film w Internecie. Uczniowie upokorzyli swojego nauczyciela, znęcali się psychicznie.

    W nagłym błysku wypłynęła intencja. Teraz siedzę w bocznej nawie kościoła…sam na Sam z Panem Jezusem; „Pokładam w Panu ufność mą, zawsze słucham Jego Głosu”…śpiewa siostra.

    Po dwóch dniach pustki; „Panie Jezu znowu jesteś ze mną…dziękuję! Panie Jezu chciałbym zapalić Ci wszystkie świece świata, a u Twych Stóp złożyć róże ze złota…jakże szczęśliwy mój los”.

    Ze zdziwieniem słucham czytań Hbr 12,4-7.11-15 "Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo Pan miłuje, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego przyjmuje za syna. (...) Bóg  obchodzi się z wami jak z dziećmi. (...) Wszelkie karanie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości (...)”.

     Przesłuchuję moje spostrzeżenia, a tam wspomnienie św. Jana Bosko (z dnia 31.01.2009), który jest patronem młodzieży (ur. 1915 r. we Włoszech, ubóstwo…miał wizję swojej misji). Jako kapłan zgromadził wokół siebie młodzież z rodzin zaniedbanych…miał różne dary charyzmatyczne; uzdrawiania, przepowiadania oraz bilokacji. Wskazywał na Mszę świętą, spowiedź oraz Eucharystię jako skuteczne środki w dziele wychowania.

    Dziwne, ponieważ w kiosku otrzymałem nowy numer „Zawsze wierni”, a to pismo „lefebrystów”! To potwierdzenie ich nieposłuszeństwa…niestety! Nabrano Benedykta XVI i zdjął z nich ekskomunikę i zgodził się też  na wpuszczenie do Kościoła świętego V kolumny w postaci neokatechumenatu.

    Ci są jeszcze lepsi, bo mają nawet stopnie wtajemniczenia jak w masonerii, obowiązuje ich tajemnica jak w mafii, nie wolno dawać świadectw wiary...to „kościół w Kościele” z przewodnikami kierowanymi przez wrogów Boga.

   Pan Jezus jest u nich obecny w Eucharystii...wg widzimisię „zapisanego” do tego „kościółka przydomowego". Nie ma u nich śmiertelnych grzechów czy ciężkich, bo chodzi o przystępowanie do Eucharystii bez spowiedzi. Katechiści zajmują tam miejsce ślepych przewodników duchowych, a nawet samego kapłana.

     W Wielki Czwartek przewodnicy małpując Pana Jezusa umywają nogi...także niewiastom, ale nic nie mówi się o Eucharystii.

   Biskupi i kapłani, którzy nie popierają tego „kościółka” od Belzebuba „nie mają pokory”. Nasz proboszcz bardzo sprzyja im, a widzę, że cieszy się dobrą opinią u władzy wciąż ludowej.

    Ma dobre serce, bo przygarnął też Ukraińca, karmi go i daje na papierosy, nawet wykonano mu protezy kończyn, ale nigdy nie był w kościele, a zapraszałem go. Ciśnie się pytanie, które zadaję ludziom: ma pan/pani nogi (tutaj protezy) i nie chodzi do kościoła?                            

                                                                                                                              APeeL

02.02.2009(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH OŚWIECENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 luty 2009
Odsłon: 1168

Ofiarowanie Pańskie

MB Gromnicznej

    Noc. W starych zapiskach czytam o pragnieniu przyjęcia chrztu w Duchu Świętym, a w tym momencie z trzaskiem gaśnie żarówka i nie mogłem znaleźć podobnej. Tuż po wstaniu w moim ręku znalazła się broszura „Tajemnice świata”; okultyzm, magia, spirytyzm, wizje Nostradamusa oraz parapsychologia. Dla przeciwwagi „patrzyły„ listy św. Pawła z wizerunkiem gołębicy. 

    W telewizji oglądałem relację ludzi o początkach elektryfikacji. Wówczas  dzieci zasypiały wpatrzone na w sufit z ”cudem”. Oświetlenie służy różnym celom. Specjalista wskazuje, że w dobrze oświetlonym markecie ludzi przyciągają towary, które chętniej kupują.  W pobliżu kościoła napastliwymi reklamami kusi dom schadzek („kawiarenka całodobowa”).

    Moje obecne życie to Pan od rana do wieczora. Pojmie to zakochany do szaleństwa i nic nie da ocenianie tego przez psychiatrę. Prosiłem Ducha Świętego o prowadzenie w odczycie tej intencji, a ręku znalazł się zapis (01.11.2007); za tkwiących w ciemności.

  Noc, omdlenie, epilepsja świadczą o ciemności. To samo dotyczy zainteresowania tajemnicami duchowymi…poza Bogiem. W czasie przejazdu do kościoła obcemu kierowcy wskazałem na brak światła w reflektorze. Teraz z małą zapaloną gromnicą słucham czytań, ale w sercu mam wielką pustkę.

    Z czytań dobiega znana scena ze starcem Symeonem; „Był to człowiek prawy i pobożny (...) Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił (...), że przed śmiercią ujrzy Zbawiciela.

  Ja jestem w lepszej sytuacji, ponieważ za życia wiem, że Jezus jest Zbawicielem. Ilu proroków, psalmistów, znających Prawo nie otrzymało mojej łaski, a  Żydzi czekają nadal.  „Patrzy” witraż; chrzest Zbawiciela w Jordanie oraz krzyż ze spaloną lampką.

    Dzisiaj wszystkie zdarzenia dotyczyły  ś w i a t ł a...nawet  ręku znalazło się stare „AVE”, gdzie artykuł; „Znaczenie światła” ze zdjęciem  zapalonej świecy. 

     Wrócą słowa czytań. Nadeszło Światło na  o ś w i e c e n i e  pogan. Przybył Król chwały, Pan Zastępów, Syn Boga Żywego w postaci dzieciątka z góry skazanego na bestialską śmierć!  Możemy wracać do Domu Ojca, bo otworzono bramy Nieba.

   W moich zapisach trafiałem na intencję dotyczącą niewierzących (25.01.2009), gdzie słowa o nawróceniu, które może dotyczyć każdego. Pan może zawołać nas nagle lub wielokrotnie…jakby badana była chęć powrotu do Niego. To tak jak z matką wiernie czekającą na przybycie dzieci.

    To dzień pusty duchowo zgodny z później odczytaną intencją. Nie dziw się, bo; „To walka Ciemności ze Światłością (...) Widzimy ją każdego dnia (...) to dwie siły, które się zwalczają. Każda kolejno rozciąga swe panowanie nad ziemią. (...) Światłość (Jezus) będzie istnieć, aby pocieszyć tych, którzy w nią wierzą (...)” *                                                                                                                  APEL

 * „Poemat Boga-Człowieka” t. 12  Vox Domini 

 

 

 

01.02.2009(n) ZA OPĘTANYCH PRZEZ WŁADZĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 luty 2009
Odsłon: 1021

    Każdy dzień mojego życia jest dowodem na to, że nie można oddzielić polityki od wiary, a Państwa od Kościoła katolickiego...

    Aszchabad stolica Turkmenii lśni złotem i marmurem, wszędzie fontanny, a woda tu droższa od ropy (pustynia)! Wszędzie są jego wizerunki oraz pomniki zawsze skierowane ku słońcu (obrotowe).„Poświęcam ci me życie! Gdybym wyrządził ci najmniejszą krzywdę niech ręka ma uschnie jak liść! Cześć ukochanemu ojcu”... 

   To nie są słowa ludu do Boga naszego Jedynego, ale pieśń uwielbienia dyktatora - ojca narodu. Wszystkie systemy totalitarne są z nadania Księcia Kłamstwa, a dzisiaj jego królestwo symbolizuje Korea Północna...jeden wielki obóz koncentracyjny.

    My też jesteśmy skażeni bolszewizmem, który trudno usunąć z głów starszych wyznawców. To system oparty na totalnym kłamstwie, mafii w rządzie i całkowitym bezprawiu w stosunku do tych, co nie są „z państwa w państwie”.

   System totalitarny opiera na wszechobecnej inwigilacji. To wojna z częścią własnego społeczeństwa, która wymaga niezliczonych donosicieli, a cenni są wszelkiej maści  przestępcy. Ta „łaska” przechodzi na  całą rodzinę i pokolenia! Nie możesz sam się zgłosić jako patriota (obawa przed szpiegami).

    Inwigilacja wymaga rozbudowy aparatu represji, który ma kontrolować wszystko. Trzeba założyć podsłuchy i podglądy, wrzucić pluskwy, wytresować psy (przechowujemy zapachy wrogów). Jedni szpiegują drugich, nawet w samej władzy: szpieg lub rzekomy szpieg.

    Zwerbowany możesz stać się działaczem, społecznikiem, autorytetem moralnym, szefem klubu piłkarskiego, kombatantem, bo wszystko możemy wymyślić...nawet damy ci walizkę, przebierzesz się i będziesz kim chcemy (Stan Tymiński)!

    Pisze o tym W. Łysiak („Rzeczpospolita Kłamców”) oraz Anne Applebaum („Gułag”), gdzie Stalin wykańczał obcych i swoich przy pomocy; „resocjalizacji przez pracę”.

    Ta ideologia wyklucza istnienie Boga, krzewi nienawiść ku Niemu i ku Jego Kościołowi. Bóg i wartości duchowe nie istnieją. „Każdy  znak przypominający ludziom  o Bogu, Chrystusie i o Kościele był usuwany z życia publicznego i sprzed oczu ludzi ”. 

    „Wyłączajcie tych z Torunia” woła  min. ds. wyznań Joanna Senyszyn, a za nią opozycjonista Stefan Niesiołowski wyśmiewa kobiety z PiS-u, że mają peerelowskie fryzury, a wrogowie mojej ojczyzny to; Ziobro, Macierewicz, Gosiewski, Bender, Nowak i Kaczyńscy. „(...) Jarosław Kaczyński ma być wyeliminowany, ponieważ sam nie odejdzie (...)  to człowiek do szpiku zdemoralizowany (...)”.

   Kto ma telewizję ten ma władzę i przez pogańskie szczekaczki płynie „cała nieprawda całą dobę”. Na Sycylii zdenerwowany Jan Paweł II wołał; „Nawróćcie się. Sprawiedliwość Boża nadchodzi. Zło nigdy nie jest drogą prowadzącą do dobra”...  

      Skąd to wszystko wiem? Z filmu o „Stasi”, który na ten czas płynie w telewizji! U nich odsunięto tych ludzi, a u nas premier Donald Tusk udaje, że rządzi (ładnie gada specjalnie wyćwiczony) i proponuje „przykrywki”; boiska, kastrację pedofilów, in vitro, cofnięcie dotacji dla partii politycznych, łata dziurę w budżecie, ale wg Rybińskiego; „garnek i tak wykipi”!

Prz 10. 2   „Jaki władca ludu, tacy i jego ministrowie”.

Prz 27.22   „Kto mruga okiem - knuje zło i nikt go od tego nie odwiedzie.”.

Prz 6.12-14  „Człowiekiem nikczemnym jest i nicponiem; kto chodzi z kłamstwem na ustach”...

   „Prorokują urzędnicy na wstępie swego urzędu. Przełożeni czemu się bogami zowią” (...) Takich podobno więcej, którzy służyć Rzeczpospolitej nie chcą, gdy się pożytku swego nie spodziewają, albo gdy im za to król nie płaci”. Ks. P. Skarga.

      „Panie dlaczego dałeś mi ten krzyż?"...                                                                          APEL

  

  1. 31.01.2009(s) ZA GOTOWYCH NA ŚMIERĆ
  2. 30.01.2009(pt) ZA OFIARY POGAŃSKICH RZĄDÓW
  3. 29.01.2009(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH JEDNOŚCI
  4. 28.01.2009(ś) ZA GŁOSZĄCYCH SŁOWO BOŻE
  5. 27.01.2009(w) ZA SPIESZĄCYCH NA RATUNEK
  6. 26.01.2009(p) ZA OFIARY WOJNY DOMOWEJ
  7. 25.01.2009(n) ZA WIERNE SŁUGI
  8. 24.01.2009(s) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU IMIENIA TWEGO, JEZU
  9. 23.01.2009(pt) ZA ŚWIADOMIE KRZYWDZONYCH
  10. 22.01.2009(c) ZA MAJĄCYCH SPRAWĘ

Strona 1290 z 2549

  • 1285
  • 1286
  • 1287
  • 1288
  • 1289
  • 1290
  • 1291
  • 1292
  • 1293
  • 1294

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 108

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?