Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

16.07.2004(pt) ZA PRAGNĄCYCH PRZYBYĆ DO CIEBIE OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 lipiec 2004
Odsłon: 126

Matki Bożej Szkaplerznej

      W śnie pojawiła się moja babcia...w brzydkim pomieszczeniu, gdzie brakowało okna. Nie wolno tłumaczyć snów, ale jutro będę karetką w podobnej norze ludzkiej!

     Tutaj wspomnę o pomocy jaką otrzymałem przed urlopem, na którym wypadały mi dwa dyżury w pogotowiu, to są jak gdyby oddzielne piony dwoje w jednym (nawet w jednym budynku). Kolega zamienił się ze swojej potrzeby, stąd obecny czuwanie na dyżurze. W tym czasie dwa razy będę przejeżdżałem obok kościoła, gdzie był rozświetlony napis: "Przyjdźcie do mnie wszyscy"...

      Teraz wychodzę na Mszę świętą o 6:30 i płaczę, ponieważ serce rozrywa dziękczynienie za łaski. Nawet płyną słowa z pieśni: "jak Ci dziękować żeś mi dał tak wiele". Powtarzałem tylko wołanie: "Tato! Tato! Tatusiu!". To bardzo koiło serce pragnące powrotu do nieba, do Domu Ojca.

     To jest nieprzekazywalne, później będę miał kłopot w odczycie tej intencji! Takiej nie mogą podać bezpośrednio! Szatan zarzuci wówczas: „modli się także za siebie, bo ma podawaną”. Jest drobna różnica pomiędzy dziękczynieniem, a pragnieniem powrotu do Boga Ojca.

       Prorok Izajasz trafił do króla Amosa przestraszonego śmiercią i przekazał mu od Boga Ojca (Iz 38,1-6.21-22.7-8), że będzie żył jeszcze 15 lat! Ja dodam do twego życia piętnaście lat. Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla asyryjskiego i roztoczę opiekę nad tym miastem. Znakiem miało być cofnięcie cienia wskazówki zegarowej o dziesięć stopni...tak się stało.

      W zawołaniu będą słowa o mojej łasce (J 10,27) „Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną”. Celem naszego życia jest posłuszeństwo Bogu Ojcu: „bądź Wola Twoja”. Inaczej nie możesz wrócić do Królestwa Niebieskiego. To wszystko stanie się jasne poczucie intencji modlitewnej...

- wysunie się litania do Boga Ojca

- w ręku znajdzie się informacja o "Festiwalu nie z tej ziemi", gdzie przed laty w Krakowie miałem wykład: "Jak odczytać Wolę Boga Ojca". Szatan chyba znał moje posłannictwo, "uszkodził się" rzutnik, gdzie miałem ryciny ukazujące ten problem.

     Od 7:00 do 15:00 był nawał chorych, ale zdążyłem na dyżur. Trwała ulewa, a to sprawiło wyciszenie różnych dolegliwości, a ja mogę smacznie zasnąć. Wreszcie udało się poukładać mój bałagan, widziałem wyraźną pomoc. Nie mogłem się modlić nie znając intencji, która napłynie następnego dnia podczas dyżuru (w sobotę). Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna i powtórzona dwa razy koronka do Miłosierdzia Bożego.

      To będzie 16 do 20 godzin pracy (piątek od 15.00 do 7.30 w niedzielę! Ja w tym czasie z serca "głosiłem Chwałę Pana Boga Ojca".

                                                                                                                                           APeeL

 

 

 

15.07.2004(c) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT TATY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 lipiec 2004
Odsłon: 127

      Przed Mszą świętą o 6:30 z płaczem zawołałem do Najświętszego Taty, aby dał moje pragnienie powrotu do Domu Bożego... synowi, do naszego!

      Mój prorok Izajasz powie (Iz 26,7-9.12.16-19):  "Panie, my również oczekujemy Ciebie; imię Twoje i pamięć o Tobie to upragnienie duszy. Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój - poszukuje Cię w mym wnętrzu; bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości. Panie, użyczysz nam pokoju, bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał!”

      Psalmista zawołał (Ps 102,13-15-21): „Bóg z wyżyn nieba spogląda na ziemię”. Od siebie dodam, że Stwórca jest dzień i noc przy każdym z nas. Od rodziców otrzymujemy ciała fizyczne, a w momencie naszego poczęcia jest wcielana dusza (cząstka Deus Abba).

      Później napłyną obrazy tych, którzy walczą w obcych krajach, wyjechali za chlebem, a nawet stoją w korkach z powodu wypadków lub TIR-y w różnych krajach. Przez radio będą szukali ojca z powodu pilnej sprawy w domu, przepłyną obrazy porzuconych żon, matek, dzieci, nawet w naszej sytuacji, bo wnuczek jest pozbawiony ojca! To cierpienie pojmie tylko tylko ten, którego dotyczy...szczególnie dziecko, matka i żona oraz bliscy.

        Wahałem się czy być na tym nabożeństwie, ale później okaże się, że w przychodni nie było ludzi. Dopiero później będzie bałagan w przychodni, nie uda się plan sprzątania w szafkach. Ponadto miałem dodatkowe zadanie, musiałem bezradnych prowadzić do gabinetów, gdzie ich kierowałem z pomocą w rejestracji, wyznaczeniu odpowiedniego terminu.

     Wrócą słowa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii (Mt 11,28): „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.

      Pan wskaże sprawcę tego zamieszania, bo ostatni pacjent miał na ramieniu szatański tatuaż! Tutaj trzeba wyjaśnić, że Pan Bóg nas nie kusi, ale może zwolnić z ochrony jako próba dla napadniętego! Drugi atak będzie po Mszy świętej, bo będę gadał pojawią się rozproszenia, a nie lubią tego! Często ujrzę kuszenie po czasie (owocach).

      Trwa posiedzenie Sejmu RP, a to dzień dodatkowej udręki dla mnie ze strony rządzących. Dalej trwa poszukiwanie zaginionego syna, ale już poza nami. W telewizji pokażą obraz dziadka (77 lat), który z wielką wprawą buduje piec...sprawiając radość z uczynionego dobra!

      Dzisiaj pracowałem z zacięciem, chęcią i radością. Późno z radia Maryja popłynie tęskna piosenka - prośba o powrót ojca! „Tato wróć. Nie przesyłaj paczek. Tato przyjedź. Wreszcie cię zobaczę”. Ja się okaże to były słowa z później odczytanej intencji tego dnia. Bardziej pasują tutaj słowa z pieśni: „Wróć Ojcze, wróć! Świat na Ciebie czeka!”.

      Jutro podczas dyżuru w pogotowiu odmówię moją modlitwę przebłagalną, a z radia karetki popłynie wezwano ojca do domu z powodu jakiegoś zdarzenia w rodzinie...

                                                                                                                                              APeeL

 

                                                                   

 

14.07.2004(ś) ZA BUDZĄCYCH WSPÓŁCZUCIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 2004
Odsłon: 129

        W śnie byłem w przychodni i „ciężko” pracowałem (było dużo pacjentów), wypełniałem też różne dokumenty, a to wszystko w wielkim bałaganie. Nie mogłem spać od 2:00 do 4:00, pierwszy raz tak się zdarzyło, ale mimo tego pracę w przychodni rozpocząłem wcześniej i to z werwą.

     To zarazem jest dzień ścisłego postu w intencji pokoju na świecie. Nawet wróciła chęć pomagania i szło wszystko sprawnie...wielka radość sprawia pomoc. Oto zespół bolesnego barku: jako reumatolog podałem blokadę i małżeństwo wyszło zadowolone.

     Daję, pocieszam, a ostatniej pacjentce ze snu napisałem zbiorczą informację do Sądu Pracy, ponieważ zabrano jej rentę, a przebyła ciężki wypadek! Jeszcze obca z niejasnym bólem brzucha, którą skierowałem (transport) do szpitala.

      Po kojącym śnie trafiłem na Mszę św. za dzień wczorajszy. W serce wpadnie pieśń do Matki Bożej: "Niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi”.  Później z telewizji popłyną zdarzenia:

- płacz bliskich w rodzinie z powodu niesłusznego skazania

- sieroty, ofiary pedofila i bieda

- pozbawiony pracy oraz pogrzeb 47-latka po wypadku

- prezenter Marcin z telewizji wrócił po kuracji przeciwnowotworowej, a w „Super expressie” będą głosy wsparcia: "Marcin jesteśmy z tobą"... 

- popłynie też obraz matki, która urodziła dziewczynkę bez nóżek!

         W ciemności popłynie moja modlitwa... 

                                                                                                                                   APeeL

13.07.2004(w) ZA ZASMUCONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2004
Odsłon: 130

      Koszmary senne, a rano w przychodni ponownie nie ma ludzi...tak jak wczoraj - mimo to wyjdę od 14:00! Na Mszy świętej o 18:00 padną słowa czytań...od mojego ulubionego proroka Izajasza (Iz 7,1-9) o nadchodzącej wojnie z pragnącymi zdobyć Jerozolimę! Pan powiedział do przywódcy broniących się: „Uważaj, bądź spokojny, nie bój się!... Niech twoje serce nie słabnie (…) z powodu zaciekłości (…) tych, którzy postanowili twą zgubę (…)., mówiąc: Wtargnijmy do Judei, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie (…)…

     Psalmista wołał (Ps 48,2-8): Bóg sWielki jest Pan i godzien wielkiej chwały w mieście naszego. (...)Oto połączyli się królowiei wspólnie natarli. Zaledwie ujrzeli, zdrętwieli,
zmieszali się i uciekli. Chwyciło ich drżenieak ból jak rodzącą kobietę (…)”.

       Pan Jezus ostrzegł miasta (Ewangelia: Mt 11,20-24): „w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! (…) A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz”.

   Popłakałem się podczas podejścia do Eucharystii...aż patrzył na to z zadziwieniem drugi kapłan. „Oto jest Baranek Boży”! Komunia święta  pęknie na pół, tak chciałbym tutaj zostać! Jakie czeka mnie cierpienie? Po Eucharystii będę wołał z płaczem: „Tato! Tato! Tatusiu!”…

       Dlaczego Pan Jezus będzie dzisiaj ze mną! O 21:00 zadzwoni siostra żony i popłynie rozmowa o zaginięciu syna. Wróci cała sprawa, a ból zalał serce i duszę...nawet zegar bił smutno. Żona płakała w czasie tej rozmowy. Przepłynie później świat zasmuconych: chorobami i to nieuleczalnymi, wypadkami, zaginionymi i porzuconymi skrzywdzonymi sierotami.

    Zapisuję to świadectwo, a z telewizji płynie relacja o dziecku zakażonym AIDS oraz fakt powrotu spikera Marcina Pawłowskiego do telewizji po przebyciu kuracji p. nowotworowej, łzy zalały oczy. W tej intencji będę modlił się następnego dni.

                                                                                                                          APeeL

12.07.2004(p) ZA WPROWADZAJĄCYCH W BŁĄD...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2004
Odsłon: 125

    Cały czas leje, jest brzydko, a przez to mało ludzi w przychodni, ale jak zwykle jest to pułapka, ponieważ wyjdę o 15:30 pełen udręczenia.

      Na Mszy świętej wieczornej będzie garstka ludzi (" resztka Pana"). Dzisiaj miałem poczucie, że dzień będzie dotyczył intencją zdrady, fałszu, bo w TVN pokażą takie fakty w małżeństwach, a w Real TV będzie informacja o zdrajcach w rządzie.

     Pacjentka przyniosła pismo z art.: "Racja Polska - oszukano nasz kraj!” Na ten czas siostra pielęgniarka podeszła z receptami, a ten pacjent miał już wypisane wcześniej (bezpłatne na inwalidę wojskowego)! Po odczycie tej intencji wszystko będzie jasne:

- w błąd prowadziła mnie pogoda z poczuciem "że będzie mało ludzi", a skończyłem o 15:30

- po wejściu do Unii Europejskiej mieliśmy mieć tańsze produkty. a wszystko zdrożało!

- dlatego TVN ("Rozmowy niedokończone"), gdzie małżeństwa z zatajonymi dziećmi poza małżeńskimi

- "Nowy rząd" z nowymi bajkami dla ludzi.

- żona pokazała okazję parasol za 17 zł., a obok jest taki sam za 10!

    To nie ma końca! Prawego byłego premiera Jana Olszewskiego oskarżono, że upominał się za mafiozami, ale to nie był Jan, tylko Janusz. Natomiast z firmy farmaceutycznej donoszą, że będzie brakowało leku, a lek nie będzie refundowany!

      W Słowie prorok Izajasz powie o fałszu Izraelitów (Iz 1,11-17) składających mnóstwo ofiar (…) Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je znosić! Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się, czyści bądźcie!”

     Psalmista wołał od Boga Ojca (Ps 50,7-8.16-17.21.23): „Czemu wymieniasz moje przykazania i na ustach masz moje przymierze? Ty, co nienawidzisz karności, a słowa moje odrzuciłeś za siebie? Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć? Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny? Kto składa ofiarę dziękczynienia, ten cześć Mi oddaje, a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie”.

     Pan Jezus wskazał to, co szokuje (Ewangelia: Mt 10,34-11,1): „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem (itd.) Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. (…) Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. święta hostia wywołała łzy w oczach a ciało Zbawiciela jedna z duszą doznało ekstazy! W tym czasie "patrzył" Pan Jezus przejmujący chrzest od Jana Chrzciciela!

             Ofiarowałem ten dzień w w/w intencji odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego…

                                                                                                        APeeL

 

 

  1. 11.07.2004(n) ZA OBRAŻAJĄCYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE
  2. 10.07.2004(s) ZA CZUJĄCYCH SIĘ OBRAŻONYMI…
  3. 09.07.2004(pt) ZADZIWIONY I WDZIĘCZNY ZA POMOC BOGA OJCA…
  4. 08.07.2004(c) ZA POZBAWIONYCH DOMU...
  5. 07.07.2004(ś) ZA ZAWSZE TWOICH…
  6. 06.07.2004(w) ZA ODDALONYCH OD TWEGO DOMU OJCZE…
  7. 05.07.2004(p) ZA RATUJĄCYCH ŻYCIE…
  8. 04.07.2004(n) ZA WYSŁANYCH W IMIĘ TWOJE, JEZU…
  9. 03.07.2004(s) ZA SZUKAJĄCYCH POZA TOBĄ, OJCZE…
  10. 02.07.2004(pt) ZA PORWANYCH TWOJĄ MIŁOŚCIĄ, BOŻE OJCZE…

Strona 1599 z 2515

  • 1594
  • 1595
  • 1596
  • 1597
  • 1598
  • 1599
  • 1600
  • 1601
  • 1602
  • 1603

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1660

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?