Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.07.2004(w) ZA ODDALONYCH OD TWEGO DOMU OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 lipiec 2004
Odsłon: 128

    Spokojne sny, odrywanie się od ciała (eksterioryzacja) z różnymi zdarzeniami jak podczas realnego życia, a z powodu wady serca muszę wstawać w nocy (nykturia). Umęczy ciało człowieka.

      Po włączeniu kasety popłyną słowa o tych, których życie przedłuża się, aż z drugiej strony jest mowa o eutanazji! Nie chcesz odchodzić z tego świata, ale specjalnie powołana komisja zabija cię wbrew woli! Zabierają nam jedyny dar Boga Ojca: wolną wolę. Ile dobra może powstać z powodu przyjmowania naszych cierpień, a tu dobra demoniczne!

     Tacy ludzie czują się panami śmierci i życia, ale w wypadku znalezienia się w podobnej sytuacji błagaliby, że chcą jeszcze tutaj zostać. Zasłanialiby się tym, co jeszcze mają uczynić! Za dotychczas czynione dobro wpadną do czeluści.

     Do 14:40 trwały ciężki dzień pracy, było dużo starszych, ciężko chorych, zniechęconych i zdenerwowanych (wolno szło). Wielu bliskich powrotu...

     Nawet przyczłapała babcia po leki z opiekunką z PCK. Tyle razy zapraszałem ją do Domu Pana, ponieważ mieszka blisko kościoła, ale wybiera lekarza bylejakiego zamiast dobrego lekarza Pana Jezusa!

      Dzisiaj takie same zalecenie dałem zdenerwowanemu z powodu chorej żony, a oboje są wiekowi i bezradni. Ponadto mieszkają też blisko kościoła w swojej wiosce! To wielka łaska, mieszkanie na wsi w spokoju z pobliskim kościołem! Wyobraź sobie pragnących tego, nie dysponujących środkiem transportu, niesprawnych z kościołem odległym tylko 2 km!

     Podczas wyjścia do kościoła na Mszę świętą o 18:00 doszło do oberwania chmury. Dzisiaj jakby na znak zbiera się komisja w sprawie czerwonych ateistów: od rządu w dół. Nie wykonano dotychczas pełnej lustracji. Efekt tego poznam podczas  przepisywania tego świadectw (06.11.2025).

   Mnie z tego powodu spotyka nasilona inwigilacja, trwa to nawet w kościele, a cóż ja winien? Bardziej interesuje mnie ciągły brak wody święconej, której nie nalewa "towarzysz" kościelny, czyni to dopiero po interwencji proboszcza, który też nie przykłada do tego uwagi. Wówczas, nie wiesz czy jest to woda święcona. Bez łaski wiary ciężko to zrozumieć!

      Podczas nawałnicy, która bębniła w kościele trwałem w pustce duchowej!  Wyobraź sobie teraz normalnego człowieka, który znajdzie się na tym Misterium! Jeśli taki będzie uczestniczył tylko biernie, bez Sakramentu Pojednania z przyjęciem Komunii świętej...wyjdzie jeszcze bardziej pusty!

     Właśnie zostałem powalony przez Duchowe Ciało Pana Jezusa, zostałem napełniony Bożą miłością i słodyczą, a dodatkowo ufnością z powrotu do Domu Boga! Kościół to ambasada ziemska – Królestwa Bożego! Tutaj otrzymujemy Chleb Życia dla duszy! Rozumie to, co piszę każdy mający podobną do mojej łaskę wiary.

     Właśnie w kościele będzie odmawiana litanii do Świętej Krwi Zbawiciela! Napłynął obraz rannego ZHDK w wypadku TiR-a (we Włoszech)! Nie znałem intencji, ale poprosiłem, aby moje pragnienie powrotu do nieba...przeszło na syna! Aby zapragnął powrotu do domu i dał znak o sobie.

     Przez całą litanię nie mogłem się ukoić, a moim jedynym pragnieniem był odczyt w/w intencji modlitewnej, bo to otwiera możliwość wołania z serca do Najświętszego Taty! Tak się stało po odmówieniu koronki do Miłosierdzia Bożego.

     Jakby na ten czas trafię na program "Ktokolwiek widział... Ktokolwiek wie" z płaczem rodzin, których dzieci są poza domem (zaginięcia). Tak też płacze Najświętszy Tata z powodu naszego oddalenia... 

                                                                                                                     ApeeL

 

 

 

05.07.2004(p) ZA RATUJĄCYCH ŻYCIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 lipiec 2004
Odsłon: 130

      Wczoraj miałem niechęć do pracy, a teraz w pośpiechu szykuję się do przychodni, gdzie trafię na nawał chorych. Przesuwają się biedni,  przestraszeni, przybył nawet „zbuntowany” przebywaniem  pod aparatem tlenowym. W pośpiechu i nawale można popełnić błąd:

- wpadła babcia prośbą o wykonanie RTG stawu biodrowego, a miała napad częstoskurczu... wezwałem R-kę ze skierowaniem do szpitala

- dość młoda z kardiopatią...

    Z trudem wyszedłem, spóźniony obiad. Przybyłem jak św. Mikołaj z przydziałem w pracy (herbata, papier toaletowy, proszek). Takie głupoty, dorabiają się wybrani.

     Wyszedłem z radością na Mszę świętą wieczorną, zelżał upał, w tej radości podszedłem do dziadka – "czuwaja" i zaprosiłem go do Domu Pana! Mówiłem mu o śmierci czyli o Życiu! Przed klepsydrą pary przed pobraniem ślubu.

     W tym czasie wzrok zatrzymała chorągiew z napisem: „Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem". Tutaj trzeba odróżnić nasze życie i jego ratowanie z ożywianiem zmarłych, co pokazuje nasza reanimacja. Zarazem wskazać jak Pan Jezus na Życie wieczne...

     Psalmista moim imieniu wołał (Ps 145,2-9): Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię. Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, a wielkość Jego niezgłębiona.

      Z pięknymi słowami, które bardzo lubię: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy".

      Padną tez słowa św. Pawła (2 Tm 1,10b) „Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię”. Na ten czas Zbawiciel ożywił (Ewangelia: Mt 9,18-26) córkę zwierzchnika synagogi. Poszedł do jego domu i powiedział: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”.

     Eucharystia pękła na pół wywołując mój płacz z krzykiem z serca: "Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele". Nie mogłem wyjść z kościoła, ale gasili światła. Żadnym językiem nie mogę opisać moje stanu. W „Super expressie" będzie tytuł „Umiera", a z telewizji popłynął informacje...

- zmarł umierający, ponieważ dyspozytorka pomyliła adresu

- jeszcze ciężko chory, a tu tylko pielęgniarka! Też zmarł, bo lekarze byli na wyjazdach!

     W ostatnim „Super expressie” piszą o pomyłce lekarzy, umarła mała dziewczynka. Przypomniała się śmierć naszej córeczki, którą wypisano w stanie agonalnym (nie została zdiagnozowana). Chyba została zlekceważona "przejętym" ojcem, lekarzem. Ja byłem początkujący, dopiero na stażu, cóż mogłem uczynić?

    Przepłynął świat pomagających: w pracy, dostarczających żywność, wykonujących protezy, walczących z aborcją i eutanazją. To bój, który nie ma końca, na jego szczycie jest Pan Jezus ożywiający zmarłych, a na szczycie Królestwo Niebieskie, Dom Deus Abba, gdzie jest mieszkań wiele i gdzie trafiamy po śmierci. Tam zaczynamy życie wieczne...

      Pan ukazał mi  ratujących życie, a odpowiednikiem tego jest ratowania życia wiecznego (nawrócenie). ApeeL

 

04.07.2004(n) ZA WYSŁANYCH W IMIĘ TWOJE, JEZU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 lipiec 2004
Odsłon: 139

       Wczoraj trafiłem na świadectwo perkusisty powołanego przez Boga Ojca. Pan powołuje kogo chce i wysyła z posługą. To zarazem jest działanie Ducha Świętego. Zapytasz jako to jest, że ktoś jedzie na dalekie misje, trafia do zakonu lub zostaje kapłanem?

      Tak też jest ze mną, nie mogę się oprzeć swojemu posłannictwu w którym normalne życie jest dodatkiem. Dzisiaj, gdy to przepisuję (20.10.2025) spełniło się moje pragnienie rozgłaszania na cały świat Chwały Boga Ojca, w Trójcy Jedynego. Nie mogę się w tym zatrzymać, bo idę za Panem Jezusem, a za to nie dają orderów.   

    Na Mszy św. padną słowa czytań…

Prorok Izajasz zapewniał od Boga Ojca pocieszenie dla Jerozolimy (Iz 66,10-14c): „Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów - jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy. Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom”.

Psalmista jak zwykle wołał ode mnie (Ps 66,1-3.4-7.16.20): „Niech cała ziemia chwali swego Boga Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie.

Natomiast św Paweł wskazał (Ga 6,14-18): „Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”. Jakże jest mi to bliskie, ponieważ od początku nawrócenia (w ok. Okrągłego Stołu) opiekuje się krzyżem Pana Jezusa, który przewrócił się na b. trasę E7! Ponownie chyli się ku upadkowi ze starości.

     Jakby na znak w Ewangelii ( Łk 10,1-12.17-20) Pan Jezus: „wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. (…) Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Po powrocie z radością mówili: „Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają”… 

    Po Mszy św. o 13.30 będzie wielka ulewa z późniejszą piękną tęczą….

                                                                                                                                APeeL

03.07.2004(s) ZA SZUKAJĄCYCH POZA TOBĄ, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 lipiec 2004
Odsłon: 132

Święto św. Tomasza, Apostoła

      Wielu martwi się o jutro, o pracę i o los bliskich, właśnie spotkam matkę palącą papierosa, zdenerwowaną pobytem dziecka w szpitalu. Nasza synowa jest przejęta zaginięciem syna (jej męża), ale wcześniej wygoniła go z jego mieszkania (nie nadawał się do małżeństwa z powodu depresji).

       Nie wiadomo czy syn uciekł, czy zrobił sobie coś złego czy został zamordowany? Nie chciano przyjąć zgłoszenia na policji, a było połączenie z jego telefonem (lokalizacja), ale nie odpowiadał. W "Polityce" piszą o strachu takich przed małżeństwem.

     Pojawił się piękny dzień, wszystko wokół cieszy, a szczególnie Msza święta o 6:30 z późniejszą litanią do Najświętszej Marii Panny, Matki naszego Zbawiciela!

     Apostoł Paweł powie (Ef 2,19-22), że tacy jak ja są: „współobywatelami świętych i domownikami Boga”! Psalmista zawołał (Ps 117,1-2): „Idźcie i głoście światu Ewangelię”. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: J 20,24-29) kazał dzisiaj włożyć palec w swój bok...niewiernemu Tomaszowi.

- Pan mój i Bóg mój!

- Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli...Powiedział mu Jezus!

    Św. Hostia ponownie pękła na pół jak w czwartek. Popłynie litania do Mateczki Zbawiciela. Cisza i pokój, którego symbolem są gołębie...

     Zobacz do czego prowadzi łaska - pragniesz dwóch Mszy świętych! W tym za czwartek...z powodu miłości do Zbawiciela! Obie takie same, ale na drugiej będzie litania do Świętej Krwi Zbawiciela! Dla innych jest to „obowiązek” być na spotkaniu z Panem Jezusem tylko w niedzielę.

    Po Mszy świętej wieczornej zerwała się burza z późniejszą piękną tęczą! Zobacz jak Pan Bóg zaskakuje mnie każdego dnia. Później wyszedłem odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej.

     Spotkałem zbolałą matkę dziecka, które jest ciężko chore i przebywa w szpitalu. Prosiłem Pana o natchnienie dla syna, aby powrócił, jeżeli żyje…

                                                                                                           APeeL

02.07.2004(pt) ZA PORWANYCH TWOJĄ MIŁOŚCIĄ, BOŻE OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 lipiec 2004
Odsłon: 135

   Z łaską wiary żyje się - jak inni, ale masz nieodparte pragnienie ewangelizacji oraz radość z działania Najświętszego Taty.

     Po wcześniejszym przybyciu do przychodni doznałem zadziwienia, bo dzisiaj Pan dał ulgę...nie było pacjentów. W śnie do przodu sprzątałem w gabinecie. Tak właśnie będzie dzisiaj, bo jest to dzień całkowicie innej pracy! Pan pomaga mi nawet w małych pragnieniach.

     Przyjmuje się chorych spokojnie, można porozmawiać...w tym z katolikami o naszej wierze, bo jestem lekarzem ciała i duszy. Na ten moment wpadła pacjentka z miodem! Zważ na znak, bo my na wszystko patrzymy po ludzku.

      Podczas przejazdu do kościoła serce i dusza wołały: "Tato! Tato! Tatusiu! Jezu! Niczego nie chcę, niczego już nie pragnę...tylko Ciebie, tylko Twojej miłości”.

1. Z Księgi proroka Amosa padną Słowa Pana o bezeceństwach narodu wybranego, który będzie ukarany (Am 8,4-6.9-12). „Oto nadejdą dni - wyrocznia Pana Boga - gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich”…

2. Psalmista wołał (Ps 119,2.10.20.30.40.131): „Błogosławieni, którzy zachowują Boże pouczenia
3. Dzisiaj Pan Jezus powołał z komory celnej (Mt 9,9-13) Apostoła Mateusza...

     Popłakałem się po przyjęciu św. Hostii, która pękła na pół, a w tym czasie wzrok zatrzymał uśmiechnięty obraz MB Częstochowskiej. Jak się okaże pękniecie św. Hostii nie zapowiadało cierpienia fizycznego (jak udręka w pracy), ale cierpienie duchowe. To będzie porywająca miłość i tęsknota za Domem Boga Ojca z pragnieniem służenia Jego dziełu. Przepłyną święci, błogosławieni i pustelnicy.

    Z telewizji popłyną obrazy grupy zakonnic porwanej przez miłość Boga Ojca, świadectwo perkusisty Jana Budziaszka. Nawet córka przywiozła książkę, gdzie jest świadectwo wiary. 

    Nie mogłem się ukoić i po Mszy świętej pojechałem pod "mój" krzyż! Wieczorem serce i duszę zaleje straszliwa tęsknota za Zbawicielem! Żadnym językiem nie można wypowiedzieć tej miłości...jej namiastką jest miłość matki do dzieciątka.

      W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu, a sekundowe błyski tęsknej miłości zalewały serce i duszę oraz usta. Wołałem do Zbawiciela w intencji syna, jeszcze wierzyliśmy, że powróci do domu.    

                                                                                                           ApeeL

 

  1. 01.07.2004(c) ZA USZKODZONYCH PRZEZ ALKOHOL...
  2. 30.06.2004(ś) ZA OPIEKUNÓW MIEJSC KULTU RELIGII KATOLICKIEJ...
  3. 29.06.2004(W) ZA TRAKTUJĄCYCH JEZUSA JAKO SYNA BOŻEGO...
  4. 28.06.2004(p) ZA TYCH, KTÓRYCH CZEKA KARA BOŻA ZA OKROPNE WYSTĘPKI...
  5. 27.06.2004(n) ZA ZNIEWOLONYCH PRZEZ CIAŁO...
  6. 26.06.2004(s) ZA CAŁKOWICIE LEKKOMYŚLNYCH...
  7. 25.06.2004(pt) ZA BLISKICH UTRATY NADZIEI...
  8. 24.06.2004(c) ZA MYLĄCYCH SIĘ W OCENIE DZIAŁANIA INNYCH
  9. 23.06.2004(ś) ZA OFIARY WYPADKÓW DROGOWYCH...
  10. 22.06.2004(w) ZA ZASKOCZONYCH POMOCĄ…

Strona 1601 z 2515

  • 1596
  • 1597
  • 1598
  • 1599
  • 1600
  • 1601
  • 1602
  • 1603
  • 1604
  • 1605

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1649

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?