- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 987
Miałem pecha, bo tuż przed zakończeniem dyżuru w pogotowiu o 6.50 trafił się daleki wyjazd karetką. Z tego powodu przyjęcia w przychodni zacząłem z opóźnieniem, a w środy i piątki mam dużo pacjentów umówionych, a także tych, którzy mają różne sprawy urzędowe.
Z tego powodu pracowałem non-stop do 15.40! Zasnąłem w fotelu w oczekiwaniu na Mszę św. Całkowicie odmieniła mnie Komunia św. Pojawiła się bliskość Matki Pana Jezusa. Wracam do domu noga za nogą i omijałem ludzi, ponieważ pragnąłem pozostać w zjednaniu z Panem Jezusem...w uniesieniu duchowym przy słabym ciele.
Syn pojechał do szpitala, a synowa ma rodzić. To męczące chwile, podenerwowanie żony, która źle znosi sytuacje stresowe i wywołuje niepokój także w moim sercu. Po kolacji padłem...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 598
W brzydkim śnie krążyłem po kościołach; oto piękny, ale ze skłóconymi wiernymi. Planowałem, że wezmę dzień wolny w pracy (za nadgodziny), ale wielu miałoby kłopoty. Dodatkowo trafiło się trzech kierowców (zarobek). To także zadowolenie dla żony, bo mamy duże wydatki.
Nie planowałem Mszy św. porannej, ale wiem, że jestem zaproszony na spotkanie z Panem Jezusem, bo dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Z odruchowo włączonego radia „Maryja” płynie tęskna pieśń, a ja poproszę Matkę Bożą o ochronę mojej rodziny i mnie samego. W pracy lekarza jest wiele pułapek, niebezpieczeństw, a nasza nędza sprawia różne wpadki. Zawsze boję się po straszącym śnie.
W czytaniach (list 1 Kor 6, 1-11) mowa o skłóconych, oskarżających się wzajemnie, którzy nie szukają sprawiedliwości u świętych, a nie niegodnych. "Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? /../ Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, sędziami waszymi czynicie ludzi za nic uważanych w Kościele. /../ A tym czasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. /../ Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? /../ Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą Królestwa Bożego?"
Teraz, gdy to przepisuję (15.10.2019), tuż po wyborach w których wybrano m. in. przestępców, którzy w ten sposób uciekli w immunitet senatora! Bóg wymienia wszystkich, którzy nie posiądą królestwa Bożego...w tym będą to; "mężczyźni współżyjący ze sobą".
Przed wyjściem do pracy oglądałem spór mieszkańców o nazwę swojej ulicy. Serce zalewał lęk o pracę, bo trwa walka polityczna. Na ten moment Pan Jezus powołuje Apostołów, a Komunia św. pękła na pół „My”. Zbawiciel wie o mnie i moich sprawach. Wprost mówi: dziel się Moimi sprawami, bo ja przejąłem twoje. To prawda, ale my wciąż zapominamy o tym!
Teraz na dyżurze w pogotowiu Jan Paweł II mówi o służeniu cierpiącym. Wyczuwam pragnienia ludzi w szczególnej potrzebie, a stykam się z takimi codziennie. Nie mogłem odczytać intencji, ale już;
- jedziemy z czwartym porodem, a ja zasypiam umęczony na noszach (w drodze powrotnej)
- pędzimy z 18-latkiem, który ma krwotok z pękniętego wrzodu XII-cy (te krwawią)
- i wymiana cewnika u porażonej babci.
W tym czasie nasłuchałem się rozzłoszczonej dyspozytorki i przekleństw kierowcy karetki. Tacy ludzie nie powinni pracować w służbie zdrowia.
Dzisiaj, gdy to opracowuję Pan dał do ręki ulotkę o hospicjum, a w telewizji pokazano ośrodek dla uszkodzonych bocianów, które nie odlatują. Przypomniał się plakat o domach opieki i hospicjach dla małych dzieci. Tak poznałem intencję, a jakby na znak noc była spokojna.
Pan jest dobry, daje nam opiekę i ochronę! Trafi się jeszcze wyjazd, ale już o 6.50. To najgorsze, co może być, bo jesteś gotowy do pracy w przychodni, a tu taka "niespodzianka"...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 578
Wychodzę do pracy, a łzy zalewają oczy. To wyraz wdzięczności za wszystkie dobra i łaski Boga. W podziękowaniu wołam tylko „Panie dobry jak chleb”. Nie pojmie tego normalny człowiek, który nie pragnie łączności ze Stwórcą i żyje jakby Boga nie było.
Dzisiaj nie ma nawału chorych i można pracować w spokoju, dokładnie prowadzić dokumentację, którą lubię pisać na maszynie (także dla innych lekarzy).
W drodze na nabożeństwo wieczorne napłynęła bliskość Boga Ojca. Proszę o opiekę najlepszego Tatę dobrych i złych, a serce woła; „Boże! Kocham Cie Ojcze, Jezu. Cóż oznacza ten świat?”
Pasuje tutaj Psalm 139: „Przenikasz i znasz mnie Panie /../ znasz wszystkie moje drogi /../ poznaj moje serce /../ prowadź mnie droga odwieczną."
A także Ps 40(39); "Niech się radują i weselą w Tobie, wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, niech zawsze mówią <<Pan jest wielki>>.
Eucharystia sprawiała, że po Mszy św. napłynęło pragnienie przebywania w świątyni. Z tęsknoty za Panem Jezusem podjechałem pod mój krzyż i podlałem kwiaty.
Żona jest podenerwowana oczekiwaniem na poród wnuczka. Ile ludzie mają niepotrzebnych lęków. Jakże mała jest ufność w i e r z ą c y c h w Boga...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 575
Pośpiech, rozproszenia...także na Mszy św. porannej. Dopiero przyjęcie św. Hostii odmieniło duszę na 2 godziny. Zagrożenia świata wojną i to się stanie właśnie dzisiaj, bo USA zaatakują Irak. Nie znałem intencji modlitewnej, serce miałem puste i "nie szła" modlitwa.
O 15.00 jak nigdy słuchałem koronki i wymyśliłem taką właśnie intencję. Dzisiejszy dzień mojego życia jest za ludzkość całą i wszystkich grzeszników. Wiara w Boga całej ludzkości jest taka właśnie jak moje obecne serce...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 580
Zrywają sny o typie eksterioryzacji (z nieprzyjemnym priapizmem)...1.00, 3.00, 5.30, 6.00. Z radia Maryja padną słowa: „Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus”.
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu i umówionych pacjentów, bo nie mogę wszystkich załatwić w godzinach pracy. Nie lubię tego, bo później przychodzą nie w porę.
Jadę do Domu Pana, a od rana uczyniłem już wiele dobra. Nie piszę, aby się chwalić, bo ujrzałem to dopiero teraz. Żonie oddałem pieniądze za badanie kierowców, synowi samochód z benzyną, a mojej pacjentce do sklepu zawiozłem lek, który otrzymałem z firmy farmaceutycznej, a tylko ten jej pomaga (17 zł).
Stoję przy drzwiach kościelnych, skulony, z twarzą w dłoniach, a właśnie płyną słowa czytań (1 Kor 4,6-15): „Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz?”
Wzrok zatrzymały święte Ręce Pana Jezusa na krzyżu z uszkodzonymi przez korniki palcami stóp, a łzy zalały oczy. Jeszcze raz proszę o przyjęcie wczorajszego dnia jako wynagrodzenie dla Pana Jezusa. Napłynęła bliskość Boga Ojca...tego nie można wyrazić żadnym językiem.
Teraz trwa pośpiech, ale żona wszystko naszykowała i zdążyłem na dyżur co do minuty. Przychodnia i pogotowie jest w jednym budynku i można przejść w tym czasie do mojego gabinetu lekarskiego...będąc na dyżurze w pogotowiu. To była wielka pomoc w mojej pracy.
Przybył pacjent i kierowca na badanie...czekałem na pacjentkę z którą walczymy o należną rentę. Przez godzinę szukali jej karty, a ja w tym czasie załatwiam chorych w ambulatorium pogotowia (zaostrzenie przewlekłego niedokrwienia mózgu, zapalenie gardła i oskrzeli z dusznością).
Później godzinę trwało wypełnianie jej dokumentacji i zamknięto mnie w przychodni! Dobrze, że pielęgniarka z pogotowia usłyszała pracę maszyny do pisania!
Większość ludzi nie widzi codziennej Opatrzności Boga Ojca, bo uważa, że interwencje nadchodzą tylko w różnych nieszczęściach...po naszym błaganiu. Sprawdź to, a będziesz wiedział. Dlatego nudzę opisami mojego życia...od przebudzenia do zaśnięcia.
Cały czas był spokój, a ja wiedziałem, że jest to ochrona Boga Ojca, bo po załatwieniu ich zaczął się nawał w pogotowiu...właściwie zamieszanie szatańskie;
- trafiłem do babci z odleżynami i ubliżająca jej córką!
- musiałem wezwać policję do zabierania chorego psychicznie
- ponownie ciężko chora babcia, wyrzucona („wypisana”) ze szpitala, bo mają być pokazy lotnicze!
- wyjechaliśmy też dwoma karetkami do lipnych wezwań!
Do tego było trochę chorych w ambulatorium i wyjazd do agresywnego pracownika policji, którego uderzono w głowę! Podczas modlitw ból zalewał serce, a w myślach pomagający z miłością: od spracowanych (patrzyły budowy) do rąk matek i kapłanów!
Szykuję się do domu, koniec dyżuru, a tu daleki wyjazd. Wita mnie zdenerwowana żona, bo pod drzwiami spał syn sąsiadów. Zmoczył się, a klucze od mieszkania leżały obok. Wezwałem do niego rodziców...
APeeL
- 06.09.2002(pt) ZA ZADAJĄCYCH BOLEŚĆ PANU JEZUSOWI
- 05.09.2002(c) ZA PRZYBYWAJĄCYCH Z POMOCĄ
- 04.09.2002(ś) ZA OTRZYMUJĄCYCH WSPARCIE DUCHOWE
- 03.09.2002(w) ZA PROSZĄCYCH O ŁASKĘ WIARY
- 02.09.2002(p) ZA ZEPSUTYCH NĘDZNIKÓW
- 01.09.2002(n) ZA OFIARY AGRESJI NA OJCZYZNĘ I ZA DUSZE TAKICH
- 31.08.2002(s) ZA TYCH, KTÓRYM KRZYŻUJĄ SIĘ PLANY
- 30.08.2002(pt) WDZIĘCZNY ZA URATOWANIE
- 29.08.2002(c) ZA OFIARY DOBROCI SERCA
- 28.08.2002(ś) ZA MAJĄCYCH JAKIEŚ PRAGNIENIA