- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 603
Synowi oddałem samochód, a zaczęło padać. Jak dojdę do kościoła? Właśnie przestało...łzy zakręciły się w oczach, pocałowałem Twarz Zbawiciela i poprosiłem: "Panie Jezu bądź dzisiaj ze mną"...czułem, że czeka mnie ciężki dzień”, bo jest to koniec miesiąca i kończą się zwolnienia z pracy.
Do kieszeni włożyłem wizerunek Pana Jezusa z Całunu. To wyjaśni się w końcu dnia. Biegnę do Domu Pana, a po drodze spotkałem wzmacniającego się piwem, a przy tym klnącego. Każdy z nas ma wolną wolę. Przepływa cały świat: narkomanów, płatnych morderców i szefów propagandy (J. Urban)...
W Ewangelii Pan Jezus uzdrowił trędowatego, a to szczyt ludzkiego zawierzenia, wiary w cud. Ja wiem, że Pan dzisiaj będzie ze mną! Właśnie płynie pieśń: „Kto się w opiekę oddana Panu swemu, a całym sercem szczerze ufa jemu”.
Popłakałem się po św. Hostii i wołałem: „Tato! Tato! nic tutaj nie ukoi, nawet najbliżsi ranią bez powodu - cała nadzieja w powrocie do Ciebie („śmierć”)....”On wie, co udręczenie. On wie, co smutku łzy”. Jakże potrzebuję cichości i wytrwania.
Potwierdziły się moje obawy, bo okaże się, że będę pracował od 7.00 - 19.00 (bez wyjścia do WC!). Nikomu nie odmówiłem, każdemu dałem to co mu się należało...w ostatnim momencie miałem ochronę, bo przybył pijany, który zawalił pracę, ale nie miał dokumentów!
Wracałem do domu, a w sercu płynęła pieśń: „Kto się w opiekę odda Panu Swemu”. Odmówiłem koronkę i padłem w drzemkę w której znalazłem się w środku trzęsienia ziemi. Słychać wybuch, a cały dom chodzi. W śnie krzyczałem; "Jezu to koniec!"
Po przebudzeniu uśmiechnąłem się. Ma zły sztuczki, aby zepsuć odpoczynek po upracowaniu z pomocą Pana Jezusa! Przebudzenie sprawiło, że TV Puls trafiłem na lawinę świadectw ludzi o Bogu, Jezusie, zawierzeniu, pomocy w tym w wyzwoleniu z nałogów.
Na 35 godzin postu (czwartek do soboty) wypiłem kawę i 3 szklanki soku pomarańczowego! Podziękowałem Panu za ten dzień. Cały czas towarzyszył mi o. Pio i s. Faustyna, a z kieszeni wyjąłem Pana Jezusa z Całunu zabranego do pracy...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1095
Moje serce zalał ból, bo w TV Rai Uno kobiety rozpaczają z rozdartymi szatami nad zabitym chłopczykiem. W drodze do pracy zabrałem koleżankę porzuconą przez męża. Pani, która go uwiodła natychmiast wzięła z nim ślub kościelny. Nie wiedziałem, że to początek intencji modlitewnej dnia.
Wczoraj układałem bałagan w teczce, a to doprowadziło do napisania listu, bo podano mi recepty ostemplowane przez kasę policyjną! W złości napisałem podanie o urlop i wystawiłem rachunek za dyżury. To okaże się prowadzeniem przez Pana...w „małym i dużym”.
Podczas przyjęć pacjentów słuchałem informacji o strajku stoczniowców w Szczecinie, którzy nie otrzymują pensji od szeregu miesięcy (prowadzący „przekręcili” kasę). Płoną lasy w USA, wielkie cierpienie ludności spowodowane błędem jakiegoś człowieka.
Sanitariusz przyprowadził swoją matkę, którą badał profesor w W-wie, ale nie poinformował ich, że napisał receptę pełnopłatną! Straciłaby około 400 zł. Przepisałem wszystko na trzy recepty (3 miesiące).
Z trudem wyszedłem z przychodni. „Patrzył” Pan Jezus z Całunu i zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki. W tym momencie mam tylko jedno pragnienie: modlitwa! Ból zalał serce, bo nie znam intencji.
Podczas odmawiania koronki do miłosierdzia Bożego przesuwały się obrazy:
- ukradziono tory...na oczach pracownika!
- podpalano garaże i domki na działkach!
- 1000 osób zostało zarażonych salmonellozą (ciastka z kremem)
- protestujący stoczniowcy
- syn nie zdał egzaminu, a żona jest zła na mnie
- pacjentce po maściach pojawił się zarost na twarzy!
Przepływa cały świat: globalizacja, bieda w Afryce, przesiedlenia w b. Jugosławii i w mojej ojczyźnie po wojnie. „Patrzyła” też smutna MB Częstochowska z blizną na Twarzy. Po św. Hostii w sercu na miejsce bólu napłynęła cisza: „Jezu! Jezu!”.
Teraz oglądam film o zdradzonej żonie. W W-wie 16 firm wybudowało piękny budynek i nie otrzymali zapłaty (przeciąga się odbiór, a firmy upadną). Do tego pasują:
- pożyczki argentyńskie: najpierw wpłacasz, a pożyczki nie otrzymujesz
- zaczęto przychodzić z receptami, które wypisałem nie z mojej winy na złych blankietach (błąd pielęgniarki i moja nieuwaga), a przez to cierpią także pacjenci!
Oto resztka wpisu z 01.10.2009, gdzie pokazano:
1. rodzinę w której mężczyzna zachorował na cukrzycę…wszyscy płaczą w urzędzie, ponieważ otrzymali większe mieszkanie, ale nie maja pieniędzy na remont
2. kompletnie samotną 84 - ę wyrzucają z rudery, bo ZUS buduje pałac…
3. babcię, która wynajęła kawalerkę i nie może jej odzyskać
4. młodych z dzieciątkiem, którzy płaczą, bo nie mają się gdzie podziać (on z domu dziecka, a ona wyrzucona przez matkę)
5. przytulisko, gdzie jest zepsuty piec centralnego ogrzewania.
Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że dożyję rządzenia przez PO i nastąpi złoty czas dla gangsterów z „czyszczeniem Polski” (w analogii do kamienic), a brzózka w Smoleńsku spowoduje upadek samolotu z patriotami. Wszystko zakończy się przybiciem piąstek przez premiera Donalda Tuska z „naszym człowiekiem w Moskwie”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1142
Poszedłem spać po północy, a teraz w pośpiechu trafiłem do przychodni, gdzie już był nawał chorych. Najgorsze jest to, że niekiedy jeden starszy pacjent zajmuje dużo czasu.
Praca trwała od 7.00 - 16.30. Ludzie denerwują się, ale po załatwieniu z moim oddaniem dziwią się wytrwałości w niesieniu pomocy. Naprawdę pragnę pomagać, dawać, pocieszać. Wielu nie ma świadomości, że to musi trwać. Na dodatek otrzymałem złe druki recept i takie wypełniałem (pośpiech, zastępstwo urlopowe). To sprawiło utratę zadowolenia z pracy.
Zdążyłem na nabożeństwo wieczorne, a w ręku znalazła się książeczkę o ks. Jerzym Popiełuszce. Płynie koronka w intencji tego dnia. To także za mnie, bo nikomu nie odmówiłem, starałem się, oddany do końca - tutaj w pracy, a ten kapłan do swojej śmierci bronie robotników.
Napływają osoby: o. Kolbe, prymasa Stefana Wyszyńskiego, JPII, św. J. Chrzciciela. Po przyjęciu św. Hostii ból zalał serce, a ciało zesłabło aż do sekundowego snu. Teraz podczas odmawiania koronki do miłosierdzia przesuwały się „zdarzenia duchowe”:
- Matka Zbawiciela oraz św. Józef, nie wspominając o Zbawicielu
- św. Jan Chrzciciel praz męczennicy, święci i błogosławieni
- matki dzieci upośledzonych, służący, rządzący oraz żołnierze na misjach.
Niby w złości napisałem podanie o urlop, ale to w prowadzeniu, bo zniechęciło mnie otrzymanie złych druków recept (takie mi podano). Starałem się, a później musiałem wszystko przepisywać. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 577
Dzień Ojca (ziemskiego)...
Nie planowałem Mszy św. porannej, ale teraz pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu i znalazłem się pod Domem Pana. Spotkała mnie niespodzianka, bo kościół był zamknięty..."nie każdy wejdzie do Królestwa Niebieskiego!"
Nic nie zapowiadało cierpienia duchowego, ale dopiero po przyjęciu Eucharystii zostałem powalony w ciele. Ból rozłąki z Panem Jezusem zalał duszę, a tego nie można przekazać; to jeden krzyk serca: „Jezu! och Jezu! Jezu!”.
Z trudem wyszedłem ze Świątyni Boga naszego, ale w przychodni otrzymałem moc i zarazem pomoc, bo sprawnie i z radością w sercu szły przyjęcia chorych...wszystko się składało.
Niespodziewanie otrzymałem rekompensatę (60 milionów starych złotych czyli 6 tys. za złe wyliczanie zarobków)! Poszedłem do oddziału wewnętrznego i oddałem dziadkowi 50 zł, które zgubił w karetce!
Wszystko załatwiłem i z radości trafiłem na dziękczynną Mszę św. wieczorną. To moje podziękowanie za ogrom dobra i łask otrzymywanych od Boga Ojca!
Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (08.11.2019) takie samo uczucie wdzięczności zalewało serce z powodu bezmiaru łask Boga Ojca...popłakałem się po porannej Mszy św. kupując w "Biedronce" to, co jest nam potrzebne do życia, a dodatkowo żona przyniosła chrupiący chleb.
Jakże ludzkość miałaby dobrze na tym zesłaniu, ale synowie Przeciwnika Boga wolą przemoc z pragnieniem władzy nad światem i zabijaniem wszystkiego, co się rusza. Zarazem pokazano rybaków łowiących okonie, które później wypuszczano (trzeba przechytrzyć je przynętą ze sztucznymi rybkami, machającymi ogonkami)...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 558
Narodzenie św. Jana Chrzciciela
Napływa czas wypoczynku, a z telewizji płyną obrazy wojny Izrael / Palestyna, pożar w USA, trzęsienie ziemi w Iranie. „Patrzy” Pan Jezus w koronie, a w moich oczach pojawiły się łzy. Wychodzę wcześniej do pracy i spotykam chorego gołąbka, który nie ucieka. To symbol pokoju. Cóż się stanie?
W przychodni jak nigdy było ”pusto jak w sklepie”, ale to cisza przed burzą, Przez 2-3 godziny będą napływali pacjenci w ramach ataku szatana:
- z niepotrzebnymi sprawami właśnie w poniedziałek, a wielu z nich nie mogę pomóc
- stary maruda - z lokalnej grupy trzymającej władzę właśnie dzisiaj wybiera się do sanatorium
- wdzięczni ze starymi długopisami oraz jajkami, które pękły i zalały mi drogie buty!
- proszący o wykonie poziomu cholesterolu („wariactwo” szerzone przez telewizję)
- wpadła też babcia bez karty oraz rolniczka z niczym, w tym czasie nękano telefonami często mylnie łączonymi...
Całkiem zapomniałem, że dzisiaj jest wspomnienie św. Jana Chrzciciela, bo chodziło o zniszczenie pokoju w sercu. To był i jest największy człowiek na ziemi! Przypomina się chory gołąbek (utrata pokoju)!
Nie złościłem się, ponieważ ludzie nie odróżniają takich natchnień i realizują „swoje myśli”. Nawet dzisiaj (08.11.2019), gdy miałem opracować i edytować to świadectwo Szatan podsunął mi delikatne natchnienie; 'opony' (ich wymianę), aby przeszkodzić w chęci do pracy na Poletku Pana Boga!
Podjechałem pod kościół i przyciąłem sobie palce w drzwiach samochodu, a tam facet powiedział, że wykończyłem mu 81-letniego dziadka! Nic takiego nigdy nie zrobiłbym świadomie! Sami to uczynili, bo nie chcieli wyrazić zgody na hospitalizację!
W oczekiwaniu na Pana Jezusa popłakałem się, a w domu trafiam na podenerwowaną żonę, która w różnych napięciach atakuje moją osobę! Wyszedłem z powodu bólu rozłąki z Panem Jezusem. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za cały świat ginących bez Zbawiciela. Jego Męka dla takich idzie na marne, a z drugiej strony mamy ściętego Jana Chrzciciela, śmierć głodową o. Kolbe oraz o. Pio.
Teraz nie mogę zasnąć, bo w sekundowych snach wędruję po domu rodzinnym z rojami much za oknami i stołkiem bez nogi. Jakże Szatan umęczy na wszystkie sposoby! Dodatkowo budził mnie bezdech senny ze słyszalnym chrapaniem, a 1.00 Przed snem spojrzał wiz. św. Michała Archanioła, a o 1.00 musiałem wstać, bo żona wychodziła na pielgrzymkę...
APeeL
- 23.06.2002(n) ZA WYKOŃCZONYCH PRACĄ
- 22.06.2002(s) ZA POGAN ZATROSKANYCH O WSZYSTKO
- 21.06.2002(pt) WDZIĘCZNY BOGU ZA POMOC
- 20.06.2002(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ U KRESU WYTRZYMAŁOŚCI
- 19.06.2002(ś) ZA ZASKOCZONYCH NIESZCZĘŚCIEM
- 18.06.2002(w) ZA DRĘCZONYCH NA RÓŻNE SPOSOBY
- 17.06.2002(p) ZA ODDANYCH W POSŁUDZE
- 16.06.2002(n) ZA STĘSKNIONYCH ZA POWROTEM DO OJCZYZNY
- 15.06.2002(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA MODLITEWNEGO
- 14.06.2002(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE SKARŻĄ SIĘ NA SWÓJ LOS