- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 12
Motto: Pan Bóg nie rzuca słów wiatr!
Powiem ci, że moje życie – z trzymaniem się ręki Boga Ojca – jest pełne niespodzianek duchowych, które sprawiają jego pełnię! W kościele, przed rozpoczęciem Mszy świętej o 6:30 padłem w ławkę odmawiając "Anioł Pański". Wszystko kończy zawołaniem do Matki Bożej: "Pod Twoją obronę” z późniejszym błaganiem Boga Ojca: "Pod twoją obronę, Ojcze na niebie grono Twych dzieci swój powierza los. Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża los". Powtórzyłem to trzy razy.
Po wczorajszym błogosławieństwie od Boga Ojca - przez papieża Leona XVI - dalej trwało uniesienie duchowe, bliskie ekstazy sprawiające moje zadziwienie! Tego nie można w żaden sposób przekazać. Zarazem widziałem łaskę rozpoczęcia pierwszego piątku, który jest dniem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa!
W Ewangelii (Mt 16,24-28) Pan Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?”
Chodzi o to, że zapominamy o duszy, odsuwamy myśl o naszej śmierci i w ten sposób tracimy życie wieczne! Pan Jezus w tej Ewangelii wskazał, że jedyną drogą do zbawienia jest pójście za Nim. Jednak większość pragnie tego życia, każdy to widzi i wie ze swojego doświadczenia. Dodatkowo w naszej wierze nie mówi się o tym, co jest z nami tuż po śmierci, a to wielki błąd. Pokazuje to ptaszek wylatujący z klatki, tak jest faktycznie z naszą duszą w momencie śmierci ciała fizycznego!

Powiem ci, że język mistyków, a nawet naszej wiary katolickiej jest bardzo trudny dla zwykłych ludzi! Wiem o tym i staram się to przekładać na odpowiednią treść, przecież każdy wie czym karmimy niemowlęta, wielu wchodzących na drogę zbawienia przypomina duchowo właśnie takie dzieciątka! Przykładem są dwie książeczki (pisane przez mistyków dla mistyków)...


W tym stanie przyjąłem Eucharystię, a jest to połączenie mojej duszy z duchowym ciałem Pana Jezusa! Proszę Cię, nie zmarnuj mojego świadectwa, nasze spotkanie nie jest nieprzypadkowe! Pomyśl jak dzisiaj trafiłeś tutaj? Może prosiłeś o wyjaśnienie sensu naszego życia?
Dodam, że wchodzący na drogę do nawrócenia są całkowicie bezbronni w stosunku do działania przeciwnika Boga, upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji, w czynieniu zła! Bestia może odwrócić od Boga nawet bardzo wierzących, którzy nie wiedzą jak działa! Wołaj wówczas do Świętego Michała Archanioła, ale największą moc ma zjednanie z Panem Jezusem w Komunii świętej!
Nawet na dzisiejsze Mszy św. siedem razy zauważyłem, że rozmyślałem o sprawach podsuwanych przez Szatana...chodziło o rozproszenie w moim uniesieniu duchowym. Sprawdź, co dzieje się lub będzie się działo w twojej głowie podczas pobytu na Mszy św.!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 17
Święto Przemienienia Pańskiego
Dzisiaj zobaczysz prowadzenie przez samego Boga Ojca, którego kult u mnie jest na pierwszym miejscu, a wszystko zaczęło się od Mszy św. porannej o 7.15. W czytaniach były piękne słowa dotyczące później odczytanej intencji modlitewnej. Ja sam zostanę tym zadziwiony…
1. Z księgi proroka Daniela (Dn 7,9-10.13-14) popłynie jego relacja, która dla niewiernych (nie mających łaski wiary), a szczególnie wrogów to „bajki”, ale w tym czasie podziwiają gwiazdy na estradzie w podobnej scenerii...
„Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego (...)”.
2. Psalmista w tym czasie wołał (Ps 97,1-2.5-6.9): „Pan króluje (…) Obłok i ciemność wokół Niego, prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu. (…) Góry jak wosk topnieją przed obliczem (…) władcy całej ziemi. Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa, a wszystkie ludy widzą Jego chwałę”.
3. Apostoł Piotr, rybak dodał, co jest aktualne dotychczas, a ja to potwierdzam (1P 1,16-19), że my nie idziemy za „wymyślonymi mitami”, ale dajemy świadectwo tego, co widzieliśmy! Na górze świętej – podczas Przemienienia Pana Jezusa - słyszeliśmy z nieba głos Boga Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!”. Dalej prorocki opis tych, którzy tych, którzy uwierzą!
Potwierdzam to wszystko i błagam każdego, który to czyta, aby poprosił o łaskę wiary, o światło, które świeci w ciemności duchowej. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie bez tych, którzy szykują się do zagłady świata, a niżej do reprezentujących u nas „władzę ludową”. Piszę to jako ofiara tych braci i sióstr tkwiących w oparach mgły demonicznej …
4. W Ewangelii (Mk 9,2-10) Pan Jezus przemienił się wobec Apostołów ukazując Swoją Boskość.
Tutaj dodam od siebie, że równamy Zmartwychwstanie Pana Jezusa z ciałem fizycznym oraz także Wniebowzięcie Jego Matki, że tak będzie z nami. Nasze ciała stają się prochem, a dusze natychmiast wracają do świata nadprzyrodzonego…
- święci do Królestwa Bożego
- do Czeluści wpadają bluźniący naszej wierze, szydercy wszelkiej maści, a szczególnie prześladowcy niewinnych w oczach Boga Ojca
- a do Czyśćca, cała reszta, która będzie czekała na nasze wstawiennictwo...tam wieńce nic im nie dają, szczególnie z kłótniami pod pomnikiem ofiar zamachu w Smoleńsku (jako przykład).
W czasie czytań cały czas dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko, poprosiłem także s. Faustynę, aby ode mnie przekazała dodatkowo takie podziękowanie. Podczas pieśni o Bogu Ojcu w sercu pojawił się obraz Stwórcy Wszechrzeczy, młodego, ponieważ w Królestwie Bożym nie ma czasu i starości.
Ze względu na upał byłem ledwie żywy, a po przebudzeniu trafiłem na błogosławieństwo papieża Leona XIV z Asyżu i to ze słowami, które mówię jako podziękowanie do tych, którzy w czymś mi pomogli: „Niech Bóg błogosławi pana/panią i strzeże. Niech rozpromieni nad panem/panią Swoje Oblicze i obdarzy pokojem”…
Około 19.00 usłyszałem krzyki za oknem z boiska piłkarskiego, sądziłem, że dzisiaj nie będą grali (upał). Poszedłem tam i przez godzinę - w tak potrzebnymi mi ruchu – odmówiłem moją modlitwę ww. wymienionej intencji…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 28
Poranek i to po nocnej burzy nie zapowiadał masakrycznego upału. Zważ, że mieszkam na parterze, zasłonięty wielkimi drzewami...lepiej być nie może na ten czas! Dodatkowo zapisy świadectw dokonuję w ciszy nocnej...do Mszy św. porannej.
Jak zwykle na spotkania z Panem Jezusem Eucharystycznym przybywa ta sama grupka wiernych („resztka Pana”), a nasze miasto jest rajem na ziemi. Wszystko mamy w nadmiarze, ale marna jest ludzka wdzięczność.
W tym czasie z Ukrainy płynie rozpacz z powodu Szatana pragnącego zrównać z ziemią ten kraj. Sprzyjał im w czasie rzezi Polaków: od dzieciątek nienarodzonych do niemowląt i starców przed śmiercią. Nie zrozumiesz obdarowania, nawet tego, że masz ławkę przed blokiem i zimne mleko w lodówce. Cóż wielkiego, przecież zawsze to było. Dodatkowo emeryci nudzą się, a czas to drugi dar Boga Ojca oprócz wolnej woli.
Od Ołtarza św. popłyną słowa Boga Ojca aktualne na całą wieczność…
1. Prorok Jeremiasz przekaże (Jr 31,1-7) od Pana wielką miłość do narodu wybranego, który znalazł łaskę na pustyni po wyjściu „cało spod miecza”. Na końcu padły tam słowa: „weselcie się pierwszym wśród narodów”.
Od razu dodam, że miejsce Izraela zajęła obecnie nasza ojczyzna. Kardynał Grzegorz Ryś stwierdza kategorycznie, że Żydzi nadal są narodem wybranym, ponieważ Bóg Ojciec nie odwołał tego. Ciekawe jest to czy kardynał nie jest już odwołany przez Boga Ojca za „swoje mądrości”. Niech zawoła do Ducha Świętego...jest pewne, że nawet nie pomyślał o tym.
2. Na ten czas padną słowa z psalmu: „Ten który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi i będzie nad nim czuwał (…)”. Tak się stało, ale w drugiej próbie bestialsko zamordowano oczekiwanego Zbawiciela!
3. Pan Jezus złamał zasadę (Ewangelia: Mt 15,21-28), bo przybył do Izraela, a tu kobieta kananejska (dzisiejsi Libańczycy) błagała go o pomoc, bo jej córka została opętana.
Po Eucharystii - czyli zjednaniu mojej duszy z duchowym ciałem Pana Jezusa – zostałem przemieniony, stając się na chwilkę świętym. Nie wiedziałem w jakiej intencji mam poświecić ten dzień mojego życia, ponieważ byłem ledwie żywy z powodu masakrycznego upału.
Po przebudzeniu w środku nocy siedziałem w ciemności i ciszy wstrząśnięty pielgrzymami (właśnie przyjdą do nas trzy pielgrzymki). Trafili na zły czas, ponieważ można umrzeć idąc w wielkim upale po asfalcie i to bez wytchnienia.
Zarazem napłynęła refleksja: czy Matka Boża pragnie naszego narażania życia pielgrzymując do miejsc świętych? Czy na tym ma polegać pokuta? Dlatego od 30 lat piszę o uczestnictwie w codziennej Mszy św.! Trzeba odróżnić narażanie swojego zdrowia i życia w obronie wiary od pielgrzymki, która powinna być odwołana lub przerwana w obecnych warunkach…
APeeL
Ponieważ upały trwają i mają powrócić przekażę podstawowe informacje o udarze cieplnym...
Nasz mózg to komputer regulujący czynności ciała, w tym jest też utrzymywanie jednolitej temperatury (stąd mamy poty lub dreszcze w zimnie). Udar cieplny jest wynikiem niemożliwości oddawania ciepła. Tak dochodzi do przegrzania z nieodwracalnym uszkodzeniem mózgu i wszystkich narządów (ścinane są białka).
Podczas potów (próbie obniżenia ciepłoty ciała) tracimy wodę (odwodnienie) i elektrolity, organizmowi zaczyna brakować tlenu z uszkadzaniem narządów (pojawia się bicie serca z zaburzeniem oddychania).
Ludzie "gotują" się, nie mają jak uciec od wysokiej temperatury...tak dochodzi do uszkodzenia centralnego układu nerwowego, pojawia się utrata przytomności. Jeśli takiej osobie nie udzieli się na czas pomocy, umiera.
Pierwszymi oznakami przegrzania jest osłabienie i uczucie suchości w ustach, pojawiają się zlewne poty, zawroty i bóle głowy, nudności, wymioty, zaburzenia widzenia oraz świadomości (niewyraźna mowa). Te objawy postępują szybko i często na ratunek jest za późno.
Powtórzę najważniejsze objawy udaru cieplnego: bardzo silny ból i zawroty głowy, wysoka temperatura ciała, dreszcze, przyspieszone tętno, nudności i wymioty, zwiotczenie mięśni, zaburzenia świadomości, utrata przytomności. Wystarczy godzina, aby osoba - zamknięta w pomieszczeniu, gdzie panuje tropikalny upał - zmarła (dziecko w samochodzie).
Jest zrozumiałe, że ryzyko ciężkiego udaru jest największe u dzieci, seniorów oraz osób z chorobami przewlekłymi...
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 31
Jeżeli ktoś nie wierzy w Boga Jahwe to zarazem neguje cały cud stworzenia wszystkiego...jednym słowem jest to ślepiec duchowy. To nie jest jego wina, ponieważ nie otworzył swojego serca na zawołanie i wybranie przez Stwórcę naszej duszy.
Nic nie da dyskusja z takim, nawet nie wolno jej prowadzić, bo człowiek nie ma mocy, aby pokonać nadprzyrodzonej inteligencji Kłamcy i Niszczyciela. Przykładem jego wysłannika Jerzy Urbanem, a właściwie Urbach, rzecznik prasowy rządu w stanie wojennym, który ze względu na swoją rolę w komunistycznej propagandzie został nazwany Goebbelsem.
Dotychczas ciekawi mnie kto go nasłał na nas, bo wyżej jest jasne, że - tego zwyrodnialca małpującego przed śmiercią biskupa - namaścił sam przeciwnik Boga Ojca. Jeszcze teraz broni się jego nieświętej pamięci.
Właśnie Europoseł Daniel Obajtek trafił do prokuratury (w lipcu 2026 r.) z powodu zarzutu uniemożliwiania rozpowszechniania tygodnika „Nie”. Sprawa ciągnęła się od marca 2023 roku, gdy pan Daniel wycofał sprzedaż na stacjach benzynowych tego szmatławca. Powód: na okładce było zdjęcie Jana Pawła II trzymającego lalką z ukrzyżowanym Chrystusem. W islamie spotkałaby go fatwa (wyrok śmierci).
To typowy przykład przewrotności Szatana w wykonaniu „demokracji walczącej” naprawiającej u nas praworządność. Tuż po objęciu władzy Donald Tusk rzucił się na o. Rydzyka, a ten zapytał: „kim pan jest”? To przecież katolik, nawet miał audiencję u obecnego papieża po której z „mocą” chciał dawać śluby "spółkującym inaczej"...wszelkiej maści „Śmiszkom i Biedroniom”.
To wprost „ohyda spustoszenia” spowodowana opętaniem intelektualnym. Tacy „ładnie mówią”, ale nie reagują na gnębienie katolików. Ja stanąłem w obronie krzyża ściętego przez kolegę psychiatrę (2007/2008), w drugiej ojczyźnie Tuska (na Kaszubach). Koledze włos nie spadł z głowy, a mnie obecnie wzywano na policję.
Dałem im zapis: „04.10.2007(c) ZA ZAPRZEDANYCH POGANOM…wejdź „Chronologicznie”, kliknij u góry wykaz: 1500 i przeczytaj.
Na Mszy św. prorok Jeremiasz mówił od Boga Ojca o Izraelu...
1. Kary, które spadają na ten kraj są wynikiem wielkiej nieprawości tego narodu (Jr 30). Po ukorzeniu wszystko wróci do stanu pierwotnego, ale po przybyciu oczekiwanego Zbawiciela...zamordowano Go w sposób bestialski! Obecnie nie ma tam już Boga Ojca...
2. Człowiek bez łaski wiary nie wierzy też w cuda, a jest pewne, że nie widzi ich bezmiar, a ja jestem zadziwiony ludzkim ciałem, które samorzutnie naprawia się jak komputer. Taki cud był przekazany w dzisiejszej Ewangelii (Mt 14,22-36): Pan Jezus przyszedł do łodzi apostołów po jeziorze! Za naszych czasów cuda czynił o. Pio!

Ty myślisz, że Szatan namawia tylko do zła, ale działa także przez „dobro”, którego człowiek bez łaski wiary nie ujrzy. Mnie zmarnował cała dobę. Podsunął przepisanie głosem około 10 zaległych świadectw wiary, a później zalał ciemnością: nie potrafiłem ich przenieść do komputera. Sam byłem zadziwiony, ponieważ robię od dawna. Jednak chodziło oto, abym nie pisał o Miłości Boga Ojca do nas.
Zobacz ile jest wokół owoców takiego „dobra”: rozgrzebane domy lub wybudowane wielkim wysiłkiem...tylko dla właściciele (jeden pokoik). Ogrzej teraz cały dom! Nawet nie wspominam opętanych przez władzę i to nad światem, bo każdy widzi, co się dzieje, ale nikt nie wspomina o zapowiadanej Apokalipsie.
Błagam każdego czytającego, aby ratował swoją duszę. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej wiecznej ojczyźnie pełnej szczęśliwości. Przestań kochać to życie na zesłaniu z latającymi nad głowami pociskami balistycznymi! To jeszcze nic, bo "bój nasz ostatni" toczy się o nasze dusze z ich powrotem do Królestwa Niebieskiego, gdzie jest „mieszkań wiele”…
APeeL
Przypomnę zapis świadectwa…
13.01.1993(ś) ZA LUDZI MAŁEJ WIARY...
Po koszmarach sennych wstałem wcześniej w obawie o zaspanie do pracy. Przytuliłem żonę z zawołaniem do Matki Bożej, aby „objęła ją, zabrała jej złości, bo jestem jej najbliższą osobą". To stanie się po latach, gdy uwierzy w moją łaskę wiary.
Dzisiaj będę miał szczególny nawał chorych z podenerwowaniem ludzi, w tym starszych. Z wielkim „duchem” pocieszałem potrzebujących tego i udzielałem im pomocy.
Przy moich słowach popłacze się wielki mężczyzna skrzywdzony (zwolniony z pracy, a renta odmówiona): „proszę się nie martwić, co będzie 1 VII 1994, trzeba skierować się ku Matce, prosić o prowadzenie i Jej przekazać swoje cierpienie.
Teraz starszej pani, wierzącej i modlącej się tłumaczę, że „śmierć to początek życia wiecznego...demon wie o tym i straszy panią...kamienie wołać będą, gdy tacy jak pani nie będą mieli ufności Bożej!”
Natomiast młodej z zapędami menadżerskimi wskazuję, że odpowiada za całą rodzinę i jest ich pośredniczką do naszej Matki, Niebieskiej Pani. „Trzeba pozostawić śmieci tego świata i przesunąć wszystko w kierunku życia duchowego”.
Jakże jest mi trudno „leczyć normalnie”, bo składamy się z dwóch części: psychofizycznej i duchowej. Ludzie nie chcą być prowadzeni przez Boga i nie rozumieją kim jest namaszczony sługa Pana. Często, sami kapłani nie wiedzą, że są „cudotwórcami”, bo ich ręce podają nam Ciało Pana Jezusa!
Teraz, gdy to przepisuję „patrzy” obrazek Zbawiciela łamiącego chleb przed kielichem: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy"! Ten ciężki dzień pracy zostaje ukoronowany przybyciem babci...zakochanej w krowie! Jakby na potwierdzenie intencji jestem na wizycie u staruszki skarżącej się na sąd, złego brata i opłaty dla sióstr PCK.
Po chwilce kojącego snu zaczynam dyżur w pogotowiu...modlitwą za tych, którzy wiarę w Boga stawiają na szarym końcu. Zrozum mój ból, bo zbawienie jest celem naszego życia, a ja jestem w jego środku i widzę zaćmienie duchowe.
Moje zamyślenie przerwało wezwanie karetki do wypadku. Młody człowiek został potrącony przez samochód, leży głową w kałuży krwi...umiera w drodze do szpitala. Wracałem w smutku, a miałem pokazane nagłe wyrwanie nas do świata nadprzyrodzonego. W jednej minucie dowiadujesz się tego, co ja wiem teraz (śmierć ciała to powrót do życia wiecznego). Pragnę to przekazywać, ale zainteresowania nie widać, bo ludzie mają ważniejsze sprawy.
Poprosiłem Matkę Bożą o wstawiennictwo dla zmarłego pacjenta. Przypomniała się książka, którą dzisiaj miałem w ręku: „Życie wieczne”. Czuję, że ja miałem być tutaj i prosić o jego duszę.
W pokoju lekarskim popłyną słowa z kasety, że „nosimy na czole piętno Kaina...nasz brat leżał krwawiąc i płacząc”. Tak, ten brat ziemski leżał we krwi. Ponownie zawołałem do Matki Bożej i na kolanach - w jego intencji - odmówiłem cz. chwalebną różańca.
Wieczorem, z filmu w TVP II padną słowa do mnie: "Bóg ma dla ciebie oddzielne miejsce w Swoim Sercu”...to mówiła zakonnica do kobiety tuż po urodzeniu dziecka! Nie chodzi o moją osobę, ale o moje modlitwy.
Teraz już wiem, że śmierć tego człowieka miała trafić na mnie. Nawet miałem propozycję zmiany kolejki wyjazdowej, której nie przyjąłem. Teraz udzielam pomocy żonie zabitego, ojca dwójki dzieci. Trafiłem na jeden wielki płacz i krzyk. Powiedziałem, że on jest i wymaga pomocy całej rodziny, ponieważ śmierć nagła jest wielkim nieszczęściem dla duszy!
Po powrocie do bazy w pokoju lekarskim padłem na kolana i odmówiłem część mojej modlitwy (drogę krzyżową oraz „św. Agonię”) za rodzinę zabitego, aby nie odeszli od wiary, bo to ludzie biedni .
Przy zmianie kolejki to wszystko ominęłoby mnie, a służba Bogu to kłopoty ziemskie z nieskończonością przeżyć duchowych. Pan wiedział, że tej rodzinie będzie potrzebne pocieszenie. Także mój smutek ziemski zamienił się w radość duchową.
Pan Bóg pokazuje tym, którzy martwią się o wszystko, ale nie przygotowują się duchowo do odejścia z tego świata…na szarym końcu stawiają sprawę swojego zbawienia.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 36
Dzisiejsze świadectwo wiary zacznę z płaczem po przebudzeniu z drzemki od 10:00-12:00 w której szereg razy płynęła pieśń „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze”. Zadziwiony siedziałem w ciszy, wrócił wywiad na YouTube z Joanna Senyszyn, która została zapytana o modlitwy oraz istnienie nieba i piekła.
Mówiła, że ludzie boją się śmierci, ponieważ nie wiedzą jak tam jest, a niebo chyba jest, gdzie grają...śmiała się przy tym w swoim stylu. Myślę, że jest smutna, ponieważ dwa razy miała łaskę „przeżycia doświadczenia z pogranicza śmierci (ang. Near-Death Experience – NDE)...po naszemu „życia po życiu”.
Nie chciało mi się wierzyć, bo w tym momencie na stoliczku z małymi książeczkami wzrok zatrzymała zakładka „Bóg mnie kocha”. Łzy zakręciły się w oczach, bo tak właśnie mówi do nas Stwórca naszej duszy. Na dodatek z włączonego radia Radom popłynęła piosenka Krajewskiego „Płoną góry, płoną lasy”, gdzie w serce wpadną słowa: ”ja i tak odnajdę Cię”. Następną będzie „God of Love” (Bóg Miłości) śpiewany przez amerykański zespół Bad Breins („Złe Mózgi”)!
Moje zadziwienie było wielkie, tym bardziej, że Mszę św. przespałem. Nawet podczas wstawania miałem sekundowe zaśnięcia. Dotarły tylko słowa Ewangelii (Mt 14,13-21) o rozmnożeniu pięciu chlebów i dwóch ryb. Eucharystia przewijała się w jamie ustnej, a ciało dodatkowo zesłabło…
Tak pięknie zaczął się ten tydzień, a Szatan nie lubi ujawniających Tajemnice Królestwa Bożego. Po wielkim uniesieniu duchowym w ww. śnie i dalszych zdarzeniach podsunął mi opracowywanie zaległych zapisów. Przy tym sprawił, że całkowicie zapomniałem jak przenosi się zapisy ze smartfonu do komputera. Zmarnowałem czas i pokój i w takim stanie poszedłem spać.
Teraz w środku nocy napłynęło natchnienie, abym otworzył książkę „Oczami Jezusa” C. A. Amesa, gdzie trafiłem na słowa Pana Jezusa: „Ja zawsze jestem z tobą i zawsze będę. Wzmacniaj się tą pociechą” w różnych sytuacjach! „Ci, którzy zostawią wszystko z Mego powodu „Moja obecność będzie im podporą (…) Wielka nagroda czeka ich w Niebie, nagroda polegająca na ofiarowaniu siebie Bogu”…
APeeL
Aktualnie przepisano...
16.02.1997(n) ZA NIEWDZIĘCZNYCH ZA OCALENIE...
Trwa dyżur w pogotowiu, nic się nie działo, ale nie mogłem spać, ponieważ niepokoił mnie chory z daleka (telepatia). Nie wzywał karetki, ale wysyłał niepokojące myśli, bo w jego odczuciu umierał...drżał na całym ciele i znacznie zesłabł.
Skierowałem go do szpitala i padłem na kolana dziękując Bogu Ojcu Najświętszemu. Moje serce w takim momencie jest pełne zawierzenia! Łaska sprawności, ale niekoniecznie zdrowia - to wielki dar! Przepłynęli wszyscy potrzebujący pomocy w czynnościach dnia codziennego. Podczas ponownego wezwania w nocy też dziękowałem Bogu Ojcu Najświętszemu za otrzymaną łaskę wiary z ofiarowywaniem moich cierpień za innych ze świadomością, że czeka mnie zbawienie!
Zmiana dyżuru, to tak jak w naszym życiu, odchodzimy zapominają o nas, a na nasze miejsce przychodzą inni. Z kasety w samochodzie popłyną słowa kapłana o potrzebie całkowitego zawierzenia! To oznacza posłuszeństwo w odczytywaniu i wykonywaniu Woli Boga Ojca. Jest to pokazane na prowadzeniu synka przez ojca ziemskiego! Czy on pyta gdzie idziemy i po co?
O 8:00 w radiu trafię na słowa kapłana, który w skrócie opowie o historii życia Pana Jezusa z ucieczką św. Rodziny do Egiptu. To fakty także historyczne, a ja w tym czasie mam łzy w oczach, które ukrywam przed żoną. To zarazem jest łaska Ojca Najświętszego! Kapłan wspomniał też o totalitaryzmie faszystowskim i bolszewickim z obecnym wpadnięciem w niewolę duchową!
Nawet wspomniał o Szatanie, co rzadko usłyszysz w naszej wierze. To wielki postęp, gdyż zaczyna się ujawnianie działania przeciwnika naszej wiary. Przecież od niego pochodzi zniewolenie typu: pożądania, używania seksu i władzy oraz wykonywania swojej woli ("róbta, co chceta"). Wielu żyje w buszu duchowym i tak umiera!
Jakby na ten czas czytam artykuł w aktualnej „Gazecie wyborczej”: “Europa i fatwa” o ogłoszeniu przez schorowanego ajatollaha Chomeiniego fatwy (dekretu religijnego) skazującej na śmierć Salmana Rushdiego. Sprawiła to jego książka „Szatańskie wersety”...godzącą w islam. Nawet miałem ją w domu, ale wyrzuciłem, bo przyciągała demony!
Mimo tego autor trwał w swoich poglądach w ubliżaniu Stwórcy! Podwyższono nagrodę za jego zabicie. Salman Rushdie pochodził z liberalnej rodziny muzułmańskiej, ale był „zagorzałym ateistą”. Przeżył brutalny zamach 12 sierpnia 2022 roku w USA. Pisarz żyje i ma obecnie 79 lat (urodził się 19 czerwca 1947 roku). Tak odczytałem ww. intencję tego dnia.
Słodycz zalała serce i duszę z pragnieniem bycia na Mszy świętej w kościele rodzinnym, tam gdzie byłem ochrzczony! Trudno jest odróżnić zaproszenie przez Boga Ojca od kuszeni przez Szatana. Poznajemy to owocach.
Żona dała podarunek dla matki ziemskiej, a łzy zakręciły się w oczach. "Och! Ojcze! Tato! Jakże obdarzasz i zadziwiasz każdego dnia"...przecież nie planowałem tego! Nie wiem też dlaczego mam tam jechać?
Na ten czas z tomu III „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa do mnie: „Od czasu, kiedy człowiek został stworzony na ziemi w Niebie jest (…) twoje mieszkanie (…) u boku Mego”! Ja wiem o tym i pragnę tam wrócić mając poczucie zesłania! Dziwne, bo teraz, gdy to przepisują (03.08.2026) z radia Maryja płyną słowa św. s. Faustyny o takim samy poczuciu!
Napłynął obraz nędznego domu rodzinnego. Zatrzymałem się przy kościele i kupiłem obwarzanki z zapytaniem sprzedającej czy podziękowała za swoje ocalenie, bo w poprzednią niedzielę TIR wpadł na ogrodzenie kościoła, tuż obok niej! Takim ocaleniem dla nas był Zbawiciel (wyrwanie z ateizmu, zbrodni, itd.). oraz braku wdzięczności dla Ojca Najświętszego Jakże mała jest wdzięczność za nasze uwolnienie! Szczególne Bogu Ojcu za oddanie Syna Swego!
Na Mszy św. o 12:00 byłem przy stacji, gdzie bito Zbawiciela podczas upadku pod krzyżem. Popłakałem się przy śpiewie chóru: "Wróć synu wróć z daleka... wróć synu ojciec czeka”. Deus Abba czeka na nas z otwartymi ramionami!
Padną słowa czytań…
1. O potopie z czasów Noego i Arce Przymierza (Rdz 9,8-15)...
2. Psalmista zawołał (Ps 25,4-9): „Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność”...
3. Św. Piotr przekaże (1 P 3,18-22) słowa o wodzie chrztu, który oczyszcza nasze sumienia…
4. Natomiast w Ewangelii (Mk 1,12-15) Pan Jezus przebywał czterdzieści dni na pustyni, gdzie był kuszony przez Szatana...
Radość zalała serce po poświęceniu wodą, popłynie list prymasa Glempa o ideologii przyjemności, zysku i legalności zabijania słabych przez mocnych. To wartości demoniczne! Szkoda, że nie wspominał o Szatanie!
Ostatni padałem na kolana przed Ołtarzem św. i ze łzami w oczach wołałem: „Jezu! Och Jezu! Jezu!” i zacząłem moją modlitwę przebłagalną z ofiarowaniem tej Mszy św.! Garstka ludzi podchodziła do świętej Hostii, a teraz Pan powiedział z „Prawdziwego życia w Bogu” (tomu 3, str. 100):
"Miłość pragnienie miłości (…) umiłowani, chociaż zgrzeszyliście przeciwko mnie, przebaczyłem wam! Jesteście moim potomstwem! Czy zobaczę was na godzinie Adoracji. (…) Na Tego, który będzie tam, czekając na was w Swoim Tabernakulum!”
Po wstaniu wzrok przykuł Pan Jezus z Sercem w koronie cierniowej. Wrócił ten świat z ateizmem, kochającymi to życie, używanie, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności! Trafiłem też na sceny z filmu „Tornado” z ofiarami i uratowanymi. Przepłynie też cały świat: zamachy, wielokrotna morderczyni, pornografia, głupie konkursy w tym fryzjerskie! Jednak większość pragnie życia na ziemi!
Światło Ojca Najświętszego sprawiło ujrzenie porwanych, którzy czekają na uwolnienie. Tak też było z nami na ziemi do czasu przyjścia Zbawiciela i to zapowiadanego! Żydzi nie poznali Go, dalej czekają...nie wiem na kogo? Przeprosiłem Boga Ojca i podziękowałem za ten dzień…
APeeL
- 02.08.2026(n) ZA DĄŻĄCYCH DO PSEUDOWIELKOŚCI...
- 01.08.2026(s) ZA DWULICOWOŚĆ RZĄDZĄCYCH...
- 31.07.2026(pt) ZA NIEDOWIARKÓW RZĄDZĄCYCH NASZĄ OJCZYZNĄ...
- 30.07.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY POŚWIĘCILI SWOJE ŻYCIE WŁADZY…
- 29.07.2026(c) ZA RZĄDZĄCYCH, KTÓRZY BUDUJĄ ZAMKI NA LODZIE…
- 28.07.2026(w) ZA NIEŚWIADOME OFIARY PROWOKACJI…
- 27.07.2026(p) ZA RZĄDZĄCYCH NASZĄ OJCZYZNĄ ODWRÓCONYCH OD BOGA…
- 26.07.2026(n) W INTENCJI MAFII W NASZEJ OJCZYŹNIE...
- 25.07.2026(s) ZA DZIĘKUJĄCYCH BOGU OJCU ZA KAŻDE UDERZENIE SERCA…
- 24.07.2026(pt) O ZMIŁOWANIE I OPATRZNOŚĆ BOŻĄ NAD NASZĄ OJCZYZNĄ…