Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

14.07.2026(p) ZA DZIELĄCYCH SIĘ DOZNANIAMI DUCHOWYMI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 2026
Odsłon: 12

        Na Mszy św. porannej nie docierały czytania, zapamiętałem tylko groźbę Pana Jezusa (Ewangelia Mt 11. 22-24) w stosunku do miast w których dokonało się wiele cudów. Nie rozumiemy obdarowania aż do jego utraty. Eucharystia przez chwilkę układała się pionowo wzdłuż jamy ustnej, co oznacza bliskość samego Boga Ojca, ale niepełną.

     Tak się stało, że pomyślałem o szerzących świadectwo wiary, co doprowadziło mnie do odczytu ww. intencji. Ten dzień był parny z upałem. Dobrze, że nasze mieszkanie zasłaniają wielkie drzewa. Zdziwiłem się, ponieważ czekała na zapis intencja z 13.03.1995 „za pozorantów”, która pasowała do obecnej, dlatego dałem ją poniżej...

     Zarazem przypomniała się - „walka” na słowa z roku 2013 z kapłanem Jackiem Jaśkowskim - prowadzącym blog https://gaudiumetspes-blog.pl/ Przedstawię wynik trzech rund (listów), które warto przeczytać, bo do zwarcia stanął mistyk świecki z kapłanem cudotwórcą sprawiającym, że do chleba wchodzi duchowe Ciało Pana Jezusa. Może to kogoś zaciekawi.,,

1. W dniu 28.01.2013 napisałem uwagi o zapisach kapłana.....

      Proszę przeczytać dane o mnie na www.wola-boga-ojca.pl Nasze spotkanie nie jest przypadkowe, ponieważ na każdy dzień życia mam podawane intencje modlitewne. Nie znam do końca dzisiejszej, ponieważ odczyt - poprzez mnóstwo znaków Pana - trwa różnie...w jednym błysku lub przez 2-3 dni.

     Jak nigdy byłem na dwóch nabożeństwach, a wówczas drugie jest ofiarowane Matce Bożej!: poranne w intencji, którą odczytam i za dusze takich. Prawdopodobnie ten dzień będzie także za szanownego Księdza…

    Oto moje uwagi dotyczące bloga: proszę pisać o swoim życiu, rozterkach kapłana, przeżyciach duchowych i różnych zdarzeniach. Chodzi o atrakcyjność przekazu, ponieważ blog ma charakter „parafialny”…

> Dziękuję za tę opinię, ale prosiłbym o rozwinięcie wymienionych uwag, bo nie bardzo je zrozumiałem: na czym ma polegać pisanie "normalne". O jakie czytania chodzi, których nikt nie przeczyta - zważywszy, że zamieszczam je właśnie na prośbę czytelników.
> Jaki jest sens dawać całe czytania z danego dnia, gdy jest od tego specjalna strona internetowa?
> Natomiast ja ze swej strony zaznaczam, że dość ostrożnie odnoszę się do wszelkich tak zwanych objawień z Nieba - dopóki nie zostaną oficjalnie potwierdzone przez Kościół. Serdecznie pana pozdrawiam! Ks. Jacek

2. Faktycznie Pan Bóg zaprowadził mnie na blog Księdza, ponieważ intencja (do edycji) brzmi: za ewangelizujących z radością. Proszę samemu ocenić czy szanowny Ksiądz ewangelizuje z radością, a będzie Ksiądz znał Prawdę. Ja po 5 minutach rozmowy wiem z kim mam do czynienia (wierzący czy "ładnie" mówiący, dobry sługa Pana, ale bez Światła, itd.). Po przeczytaniu tekstu, który pisze człowiek wierzący...też wiem o tym. W wątpliwościach wołam do Ducha Świętego...
> Jednak nie odniósł się Pan do mojego stwierdzenia o akceptacji ze strony Kościoła...
    Ja nie piszę jako święty, ale jako przyszyły święty (proszę wybaczyć humor), ale prawda jest taka, że każdy z nas powinien dążyć do świętości. Ja nie potrzebuję żadnej akceptacji Kościoła świętego, aby ewangelizować (dawać świadectwo wiary). 
Proszę wejść na www.gazeta.pl Forum Religia na mój wątek (apel1943): "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim" (apel1943) i poczytać jak zachowują się specjalnie opłacani „pałkarze”, jak ubliżali z zadaniem przegonienia mnie.  Nie udało się, a w ten sposób moje świadectwa wiary przeczytają zagubieni.                                                                                                                    Ja odesłałem Szanownego Księdza na moją stronę, bo tam była informacja o mnie, aby nie tracić czasu w przedstawianiu się...tylko tyle. Proszę zobaczyć. Dwoje sług Pana Jezusa młóci słomę, a co dopiero w dyskusjach z racjonalistami.

3. >Powtórzę jeszcze raz, że teksty biblijne zamieszczam na prośbę Czytelników, a właściwie na wiele ich próśb...
> Nie będę dalej radził, bo Szanowny Ksiądz będzie dyskutował i stracimy pokój i czas (grzech).
> Natomiast co do osobistych przeżyć, to proszę wybaczyć: ani ja nie oczekuję tego od nikogo, ani nikt nie może tego oczekiwać ode mnie. Każdy sam, według swego sumienia, będzie mówił i pisał o swoich osobistych doświadczeniach duchowych - w takim stopniu, w jakim chce to uczynić.
> To jest zrozumiałe. Jeżeli Szanowny Ksiądz nie ma powołania do "normalnego" pisania o swoim życiu na tle codziennego uczestnictwa w Cudzie Ostatnim (Eucharystii) to trudno.                                                                                                                       
> A jednak nie odniósł się Pan do mojego stwierdzenia o akceptacji ze strony Kościoła. Powtórzę jeszcze raz, że teksty biblijne zamieszczam na prośbę Czytelników, a właściwie na wiele ich próśb. Natomiast, co do osobistych przeżyć, to proszę wybaczyć: ani ja nie oczekuję tego od nikogo, ani nikt nie może tego oczekiwać ode mnie. Każdy sam, według swego sumienia, będzie mówił i pisał o swoich osobistych doświadczeniach duchowych - w takim stopniu, w jakim chce to uczynić.

    Naprawdę, jest to bardzo osobista sprawa, a wydaje mi się, że rozważania w takiej formie, w jakiej są obecnie, trafiają do przekonania ponad dwustu osób, codziennie wchodzących na bloga. Bo inaczej nie wchodziliby, a ja wówczas zrezygnowałbym z prowadzenia tego forum... 

     Jest oczywiste, że nadajemy na różnych falach, bo ja jednak liczę się z głosem Kościoła, a Szanowny Pan - niekoniecznie. I skoro już o tym mowa, to nic nie sprawia takiej frajdy szatanowi, jak człowiek wierzący, który wyznaje jakąś prywatną wizję Kościoła... Serdeczne pozdrowienia!  Ks. Jacek...

                                                                                                                                                                          

 

Aktualnie przepisano…

13.03.1995(p) ZA POZORANTÓW…

    To był początek mojego nawrócenia, w wówczas nie wiedziałem, że będzie Internet. Pomyślałem, że moje świadectwa powinienem przekazać Kościołowi. Nawet napisałem list do Episkopatu do prymasa ks. kard. Józefa Glempa.

     Przedstawiłem moje nawrócenie, wyrwanie ze śmierci przez Pana Jezusa. Prosiłem, aby Mateczka Najświętsza pomogła w znalezieniu odpowiedniego spowiednika. Tak się stało, bo w Jej święto 15 sierpnia (Wniebowzięcia NMP) w Sanktuarium MB Pocieszenia Strapionych znalazłem się sam na sam z odpowiednim spowiednikiem (nabożeństwo było na zewnątrz). Nawet kapłan był zdziwiony i zapytał: jak go znalazłem. Odpowiedziałem, że z modlitwą!

       Piszę to, a łzy płyną z oczu. Wiele cierpiałem po otrzymaniu łaski wiary, ponieważ nie mogłem w pełni uczestniczyć w Mszy św.! Tak doszedłem do codziennego odczytywania intencji modlitewnych, a wówczas dzień przebiega dwutorowo: życie zewnętrzne oraz życie duchowego...z odpowiednimi cierpieniami. Proszę o poważne potraktowanie mojego świadectwa wiary, ponieważ niosę mały krzyż Pana Jezusa. On pomaga mi w moich sprawach i z jego polecenia przekazuję moje doznania. 

     Moje doświadczenia duchowe przekazałem na festiwalu pisma "Nie z tej ziemi” w Krakowie (w 1993 roku). Dziwiłem się, że przyjęli temat: Jak odczytać Wolę Boga Ojca „Ja Jestem”? Jednak „zepsuły” się dwa rzutniki (ryciny są na obecnej witrynie). Doświadczenia zapisuję dla poszukujących. 

    Wróćmy do tego dnia, gdy podczas infekcji wirusowej pomyślałem o tych, którzy planują modlić w chorobach i na starość. Przypomniały się wczorajsze słowa z Mszy św. o tym, że świadectwa wiary są własnością Kościoła Pana Jezusa...mogą służyć poszukującym, przecież to samo było ze mną oraz s. Faustynką, oraz z Vassulą Ryden!

    Nie wiem dlaczego wzrok zatrzymała książka Andrzeja Hausbrandta "Podnieść kurtynę”, która otworzyła się na zdaniach o "sztucznej " i "prawdziwej” grze aktorów. Moje serce połączyło się z sercem prymasa ks. kard. Józefa Glempa, a łzy zlały oczy, bo zrozumiałem udręczenia Głowy Kościoła Pana Jezusa w naszej ojczyźnie.

     Nawet przypomniały się jego słowa  o  g i ę t k i c h, którzy grają grzecznych, szczególnie polityków! Jakże Pan Jezus cierpi, gdy widzi nas na tym wygnaniu! Z serca wyrwało się zawołanie: „Panie Jezu! Dziękuję Ci za Twój Kościół na świecie i jego cząstkę w Polsce. Dziękuję za Jana Pawła II oraz prymasa, kapłanów i za to, że dają mi Ciebie w w. Hostii, która jest chlebem żywym dającym życie wieczne. Proszę daj moc kardynałowi Józefowi Glempowi, on jest taki jakim go stworzyłeś: nigdy nie udaje innego w swojej ludzkiej słabości, ale całym sercem i duszą należy do Ciebie - wiem to, Jezu mój! Jego moc jest w słabości, a zarazem w Tobie Jezu!"

      Nie pojmie tego człowiek, który nie szuka Ciebie lub ten, którego Ty nie odmienisz, a nawet wskrzesisz”! Zważ jak można planować dzień wcześniej, w tej chwilce popłakałem się! Na ten czas z telewizora Anna Dymna powie w dyskusji, że „całe życie polega na graniu", chodziło o poważne aktorki, które grają różnych ludzi, a to sprawia, że w życiu z wielką łatwością wyłapują fałsz, pozory, dwulicowość i nieszczerość!

      Natomiast staruszkowie od rana ćwiczą ciała na specjalnych urządzeniach treningowych! Inni pływają jak morsy, a psychiatra męczył się w wyjaśnianiu celu naszego życia. Coś radzi, ale sam wymaga porady! Natomiast córka rysownika Zbigniewa Lengrena, Katarzyna Lengren przekazywała refleksje o zabawnych relacjach damsko-męskich („Keks albo seks”).

     Na ten czas przyszedł list z Pol. Tow. Reumatologicznego, gdzie skreślono mnie z listy, ponieważ udaję, że jestem członkiem tego towarzystwa (nie płacę składek).

      Po wyjściu na Mszę św. o 17.00 moje serce zalała wszechogarniająca miłość Boża. W takim stanie rozumiesz dlaczego Pan Jezus oddał za nas życie...dlaczego wciąż tak bardzo cierpi, błaga o naszą miłość z poszukiwaniem dusz wynagradzających. Po drodze spotykałem różnych pozorantów, ponieważ najważniejsze jest bezpieczeństwo państwa ludowego. Moja miłość obejmuje także ich.

     Wieje zimny wiatr, a w moim sercu jest wiosna z odmawianiem mojej modlitwy przebłagalnej. W Domu Pana było ciepło, cicho i bezpiecznie. Przepłynęły obrazy pozorantów,t a także dusze takich...w ich intencji będzie dzisiejszy dzień życia, modlitwy i św. Hostia.

    Z powodu ekstazy nie mogłem otworzyć oczu z których łzy płynęły po twarzy. Żadnym językiem nie można opisać tych przeżyć, a w tym czasie dobiegały czytania…

1. Z księgi proroka Daniela popłynęły słowa (Dn 9,4b-10): „O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.

     U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas - mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie.

    Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków”. Przekazują całość, ponieważ są to słowa proroka mające wieczną aktualność…

2. Psalmista prosił Boga Ojca (Ps 79,8-9.11.13): Nie pamiętaj nam win przodków naszych, niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,*bo bardzo jesteśmy słabi.”

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,36-38) powiedział: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone”. Bardzo trudno jest to zrealizować, bo to warunek wejścia na drogę prowadzącą do świętości!

     Św. Hostia sprawiła niesamowity smak w ustach, nie chciało się wracać do domu, ale zgaszono światło. Po wyjściu natknąłem się na zimny wiatr, groźne chmury z ciemnością...tak wygląda w y g a n i e, gdzie dom jest namiastką nieba na ziemi. Popłakałem się przy obrazach z Czeczenii, gdzie Sowieci pozorują wprowadzanie pokoju.

     Przesunęły się obrazy morderstw politycznych...z szukaniem winnych wśród malarzy pokojowych, a wybuchy w W-wie odwracają uwagę od głównego gangu: PZPR-u i Bezpieki.

     Na koniec tego dnia Pan wskazał na książkę Jerzego Andrzejewskiego: "Z dnia na dzień", która otworzyła się na str. 222 (t. 2): ”Różnego rodzaju mogą być ludzkie maski (…) obłudy, zakłamania, a też przeróżnych cnót łatwe do zdemaskowania (…)”.

     Na dodatek w moim ręku znalazła się publikacja teologiczno-duchowa: „Szatan - największy wróg człowieka” autorstwa Bonifaciusa Günthera, gdzie był wizerunku Pana Jezusa z Całunu z modlitwą i koronką, którą dodatkowo odmówiłem: "za pozorantów i dusze takich". Nie mogłem się ukoić z powodu tej łaski…

                                                                                                                                                                       APeeL

13.07.2026(p) ZA OFIARY BEZHOŁOWIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2026
Odsłon: 20

        Zdziwiłem się ww. intencją, ponieważ tego dnia edytowałem zaległą: "za wiernych władzy ludowej". Zważ na Słowo Boże z dzisiejszej Mszy św. o 18.00…

1. Mój ulubiony prorok powiedział od Boga Ojca (Iz 1,11-17), że brzydzi się ofiarami narodu wybranego i jego pogańskich celebracji, co jest dla mnie zrozumiałe, ponieważ wszystko należy do Boga, który pragnie naszego nawrócenia. Dziwię się, że to wszystko chyba trwa dotychczas, tym bardziej, że zamordowano oczekiwanego Mesjasza. Na kogo bracia starsi w wierze czekają?

     Zresztą przytoczę wciąż aktualne słowa: „Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań. (…) Stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je znosić! (…) Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. (…) Ręce wasze pełne są krwi. Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!”

2. Psalmista wołał (Ps 50,7-8.16-17.21.23): „Czemu wymieniasz moje przykazania i na ustach masz moje przymierze?

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 10,34-11,1) wskazał, że: „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”. (…) I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.”

    To jest niezrozumiałe, ponieważ wrogowie naszej wiary wskazują na budowanie bezbożnej jedności...mówiąc o równości wszystkich wskazując na Zbawiciela. W tym czasie wyznają zasadę: „róbta, co chceta”.

      Trzeba powiedzieć, że pokój Pana Jezusa jest święty, ale nie wg naszego grzesznego, często czynionego przez chodzenie po sądach i straszliwe wojny aż do ludobójstwa! Wzorem ma być pokój Boży oraz nasza miłość do Stwórcy! Zarazem cała reszta będzie dodana i to na swoim miejscu! U mnie nawet Bóg Ojciec jest na pierwszym miejscu w Trójcy Świętej, a tak się stało, że dominuje Zbawiciel.

      Miłościwie nam szkodzący premier chyba nie ogląda programów interwencyjnych, a jak nigdy - po Mszy św. wieczornej - trafiłem na krzywdzonych bezkarnie na wszelkie możliwe sposoby...

1. Małżeństwo kupiło dom na licytacji z b. właścicielem, mocnym we władzy ludowej...prokurator zabronił im zbliżania się posesji .

2. Mimo wskazań nie wykonano na czas cięcia cesarskiego, a to sprawiło uszkodzenie płodu z powodu niedotlenienia.

3. Młodzieńca, który umierał z powodu krwotoku do jamy brzusznej policja skuła, a personel karetki znęcał się nad umierającymi, nic im nie zrobiono ((kamery)...pracują jak gdyby nigdy nic. 

4. Zapłacili za budowane mieszkania (pożyczki), budowa stanęła, zostali z długami.

5. Blisko domu postawiono jakieś silosy bez zezwolenia…

6. W Łodzi budowano tunel, zawaliła się kamienica, roboty przerwano, a pracownicy zostali z zaległymi wypłatami.

7. Pijany pędził 220 km/godz. Spowodował wypadek z ofiarami śmiertelnymi, uciekł, a w sądzie nie było w nim skruchy.

8. Para oprawców (matka i kochanek) sprawiła śmierć niemowlaka…

         Jutro odmówię moja modlitwę w tej intencji (podczas meczu piłkarzy)…

                                                                                                                                                                              APeeL

 

     Oto zaległe świadectwo wiary...

11.03.1995(s)  ZA WIERNYCH WŁADZY LUDOWEJ…

     W śnie miałem kontakt z trójką wiernych władzy ludowej: nauczycielką, dyrektorką 0raz kierowcą - zomowcem. Zauważyli u mnie różaniec, a ja mówiłem do nich:

  •  zrozumiecie wszystko po śmierci
  •  och! mówi jak prawdziwy chrześcijanin!

     W mojej duszy popłynie modlitwa do Matki Najświętszej z prośbą "Matko! Obejmij moje serce i serca wszystkich grzeszników", a modlitwa popłynie w formie koronki. Jakże jest to piękne, a właśnie obudziłem się po 23 godzinach snu...w ciągu 36 godzin. Podziękowałem za to Panu Jezusowi oraz zawołałem: "Matko"! bądź ze mną!"

     Po wstaniu o 6:00 i odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” wróciło rozważanie o rządzących w PRL-u z wczorajszym wystąpieniem prymasa Józefa Glempa i rzeczniczki rządu Jakubowskiej. Czerwoni wrócili na całego a za nimi większość zniewolonego narodu! Ich serca są pełne niechęci i nienawiści do Boga, wierzących oraz kościoła Pana Jezusa.

    Na Mszy świętej popłyną zawołania modlitewne kapłana oraz czytanie Słowa Bożego...

1. Mojżesz powiedział do ludu (Pwt 26,16-19): „Pan ci powiedział, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu”.

    Tak, na narodzie wybranym ciążyła odpowiedzialność za pozostałych braci, bo większość kocha zniewolenie (kija i marchewkę). Napłynął obraz Belwederu z Mszą św. i przekazywaniem sobie znaku pokoju: pomiędzy Wałęsą i Wachowskim!

2. Psalmista zawołał (Ps 119,1-2.4-5.7-8): „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim. Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia i szukają Go całym sercem.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,43-48) zalecił: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują (…) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? (...) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Św. Hostia była w intencji tego dnia...

      W pogotowiu czekał mnie szatański horror aż do 12:30…

- okazało się, że w przychodni (na piętrze) nie będzie lekarza dyżurnego

- po przybyciu zastałem sprzątającą w pokoju lekarskim, po poprzedniku, co nigdy się nie zdarza, a jakiś chory mówi: „ja właśnie do pana”

- 4 razy próbowałem wypić kawę, a w końcu wypiłem chłodną

- wprowadzili „umierającą” z pogrzebu, która wyszła - po 10 minutach

- w czasie przyjmowania chorej personel trzaskał drzwiami

- wyjazd do „umierającego” młodzieniaszka, a przez radiotelefon zgłoszono, że zostawiłem wahadełko!

     Nawet dzisiaj śmieję się podczas przepisywania tego świadectwa wiary! Tutaj przekażę jak to badanie było pomocne w diagnostyce, bo była pokazywana nietolerancja leku oraz brak synergizmu przy pobieraniu kilku medykamentów. Mogłem także określić stan zdrowia danej osoby w stosunku do wieku, ponieważ wielu pacjentów zgłasza skargi typowe dla „przebiegu” ciała fizycznego. To łącznie z oceną lekarską pomagało w diagnostyce, bo ktoś może nie skarżyć się, a wygląda na chorego. Jednym słowem w takich wypadkach miałem większa czujność!  Ponadto zdrowi modlą się o zdrowie!

  Zważ, że ja wiedziałem, że jest to ewidentny atak Szatana! Na każdego ma coś innego, a u mnie jest to wykonywanie niebezpiecznego zawodu...można się potknąć i trafić do więzienia.

    W ataku Bestii nasze serce jest puste z niechęcią do Boga („winnego”, bo gdyby był ?) i naszej wiary. Wówczas niemożliwe są modlitwy, nawet śnił się brzydki różaniec! W tym czasie nie mogłem znaleźć żadnej audycji radiowej i telewizyjnej, ale trafiłem na; wywody seksuologa oraz psychologa społecznego wyjaśniającego powiązanie człowieka ze szczurem.

    Dodatkowo od Szatana kupiłem mleko w pobliskim sklepie...po którym dostałem burczenia w brzuchu i biegunki, a kolega właśnie zapraszał mnie do gry w karty (na forsę)!

     Później w telewizji spotkałem obraz kapłana z dziećmi, a Pan wprost powiedział do mnie: „zobacz jakie serca mają Moje dzieci”! Pomagało też wołanie o pomoc do Boga Ojca, ale ludzie nie korzystają z tej łaski, nawet wierzący, których jest garstka i to szczególnie wśród lekarzy!

     Z telewizora w pokoju lekarskim padnę też słowa piosenki: "On w każdym z ludzi pragnie żyć i samego Siebie dać!" Szatan - podobnie jak jego wysłannicy ("wierni władzy ludowej”) - nie lubi, gdy dokumentuje się jego działalność, bo  przecież jego nie ma! Nawet w tym momencie z piosenki popłynęły dwukrotnie słowa: "nie ma, nie ma"!  Wracaliśmy od "sztybika" (umierającym po alkoholu), a Krajewski śpiewał: "nie spoczniemy nim dojdziemy". Ja wiem, że to było także do mnie: mam wytrwać!

      Wcześniej mówiłem do personelu o szatanie, co wywoływało uśmiech, ale zaleciłem dyspozytorce, aby otworzyła „Prawdziwe życie w Bogu”..."na chybił trafił", gdzie były słowa:

     "Chcę, aby Moje dzieci zrozumiały, że ich dusze istnieją i że diabeł jest rzeczywistością (…) Szatan istnieje i dąży do tego, aby zgubić wasze dusze. Cierpię, widząc was uśpionych i nieświadomych jego istnienia! Przychodzę dać wam ostrzeżenie, znak, ale ilu z was będzie czytać to jako czarodziejskie baśnie? (…) Dlaczego tak się spieszycie, aby rzucić się do stóp Szatana”?!

     Dałem świadectwo wiary dyspozytorce, a serce zalał ból, ponieważ pomyślałem o tym: jak ona sobie radzi, na czym opiera się w swojej słabości. „Pani Jezu! Wspomóż ją, proszę”! Wierz mi, że ja sam byłem tym zadziwiony!

     O 15:00 podczas odmawiania koronki i początku mojej modlitwy przebłagalnej w intencji tego dnia...w jasności ujrzałem fałsz władzy wciąż „ludowej”! Przygotowywali się precyzyjnie w latach 80-tych...”do oddania władzy we własne ręce”! Nawet część swoich (20 %) internowali za ich zgodą. W tej grupie był Adam Michnik oraz Lech Wałęsa, teraz wielu z nich ma rozterki duchowe oraz wyrzuty sumienia, ale nie mogą z tym zerwać!

    Natomiast Lech Wałęsa uwierzył w siebie, nie widzi tego fałszu, nawet ma kapłana agenta, a jego wiara jest zewnętrzna. Łzy zakręciły się w oczach, a u mnie jest to znak prawdy. Nawet przez chwilkę żartowałem!

- Słucham! Pogotowie?

- Tu mówi Wałęsa…sczerwieniałem!

     "Boże mój, Boże, ile lat modlitw to wszystko wymaga". Dalej płynęły ateistyczny głupstwa...oto moda dla puszystych (wyzywająco głupia), a z włączonego radia padną słowa:

- Nie będziesz palił i pił, czy oddasz życie?

- Tak oddam, bo po co mi takie życie?

     Padłem na kolana do modlitwy, a dalej przepływały obrazy: "miernych, biernych, ale wiernych”. Pan sprawił, że równocześnie wołałem w intencji wczorajszej: „za moich oskarżycieli”. No cóż, zagrażam państwu bolszewickiemu czyli “demokratycznemu”.

    Po skończeniu potwierdzam, że nie wolno modlić się na siłę (ustnie), bo Bóg Ojciec nie potrzebuje tego. To tak jakbyś mówił do swojego ojca ziemskiego z książeczki. O dobrym odczycie intencji świadczy to, że płynie w uniesieniu duchowym (z głębi serca)!

    Wróciło smaczne śniadania (ryba) z moim zapytaniem do Pana Jezusa, jak żył tutaj? Jakby na ten czas z włączonego radia popłynęły wspomnienia Romana Brandstaettera (“Krąg Biblijny”), w których autor przebywał w miejscach pobytu Zbawiciela.

     Koledze wręczyłem artykuł red. Elżbiety Isakiewicz o Rzeczniku Praw Obywatelskich, a on powiedział, że to “pludra” (plotkara), po kaszubsku „klaperbaba”! Powiedziałem mu:" przyznaj się, że jesteś lewy, a podam ci rękę”.

      Na wyjeździe podczas odmawiania „św. Agonii” Pana Jezusa trafiłem do mojej pacjentki, jeszcze niedawno sprawnej, a dzisiaj ginącej po udarze ze złamaniem kręgosłupa. Jak wielka jest marność naszego ciała.

     Z włączonego telewizora popłynie świadectwo wiary opuszczonej przez męża, która mówiła o miłosierdziu, a ja uśmiechałem się do Pana Jezusa z Całunu, bo to było do mnie! Natomiast w radiu „Maryja” będzie mowa o o zaniku wiary.  Jeszcze zerwano na wyjazd do chłopca z zapaleniem gardła, a ja właśnie miałem przy sobie ampicylinę. Tam był obraz Rodziny Bożej z twarzą Matki podobnej do siostry chorego. 

    Jakby na potwierdzenie ww. intencji trafiłem do ośrodka wypoczynkowego „władzy ludowej”! Na koniec tego dnia, tuż przed północą z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus pobłogosławił Vassulę Ryden, a ja zrozumiałem, że teraz było to dla mnie...

                                                                                                                                                                               APeeL

12.07.2026(n) ZA ZATROSKANYCH CODZIENNOŚCIĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2026
Odsłon: 20

       Zważ na faktyczne istnienie dwóch światów: naszego, widzialnego, który możemy “dotknąć” na wszelkie możliwe sposoby oraz niewidzialnego (określenie zwyczajowe), którego nie możemy "dotknąć”...bez otrzymanej od Boga łaski!

      Ja stałem się wiedzący, ale nie jest to żadna nieskromność, tylko wielki krzyż (cierpienie) w którym widzę zgubę większości. Ta zguba polega na tym, że ludzkość nie ma świadomości posiadania duszy, której też nie można ujrzeć i dotknąć! To nie oznacza, że nie mamy tego cudownego i wiecznego ciała, które po naszej śmierci czyli “odrodzeniu” ma wrócić do Królestwa Niebieskiego!

      Wszyscy bardzo pragną życia w raju, ale na ziemi! Świadkowie Jehowy wciskają swoim członkom, że tak właśnie będzie i to dla określonej liczby „wybranych” i to spośród nich! Mydlą oczy od Szatana, abyś  nie drgnął ku jedynie prawdziwej wierze katolickiej!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Izajasz przekazał od Boga Ojca (Iz 55,10-11), że każde Jego Słowo wraca po spełnieniu odpowiedniego posłannictwa.

2. Psalmista wołał (w Ps 65.10-14) o cudzie stworzenia: wprost wszystko śpiewa i wznosi okrzyki radości.

3. Mój prof. św. Paweł przekazał (Rz 8.18-23), co wiem, że: „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić".

4.   Natomiast Pan Jezus będzie mówił w Ewangelia (Mt 13,1-23) o Słowie Bożym dla większości rzucanym na wiatr, a jest to wynik tego, że jednym „dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie”.  Pan Jezus dodał, co wiem, że „Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

      Dzisiaj po Mszy świętej trafiłem na nabożeństwo jakiegoś kościoła zreformowanego z księdzem niewiastą! Zobacz, co Szatan wyprawia w głowach pań pragnących równouprawnienia. Przecież nie wiemy dlaczego Stwórca urządził wszystko według swojej Mądrości, której nie pojmiesz naszym rozumem i to bez łaski wiary! 

   Ty, który to czytasz proszę cię nic nie szukaj, ponieważ trwa już Apokalipsa. Ten czas trzeba poświecić dla ratowania go duszy własnej i najbliższych, których miłujesz! Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w krainie życia wiecznego! Ta rada płynie w środku nocy i to nie ode mnie, ale od jej Stwórcy, ponieważ ciała otrzymaliśmy od rodziców. Tak pragniesz 100 lat życia, przejmujesz się wszystkim wokół, a wiedz, że Szatan ma nieskończony repertuar zwodzenia każdego z nas!

      Jakże piękne religie podsuwa, nawet chciał nas uszczęśliwić dzięki Rewolucji Październikowej, która w rezultacie stworzyła raj na ziemi, ale "dla samych swoich”. Ich losem okazały się Czeluści Piekielne.

     Na samym dole tej piramidy są objęci dzisiejszą intencją modlitewną. Większość z nich jest zatroskana codziennością, marzeniami o spokojnej starości…nie są zdolni unieść się ponad ziemię, a nawet wszystko ujrzeć od Boga Ojca!

    Znasz takich w swojej rodzinie i otoczeniu! Ile planów u nich spaliło na panewce, co możesz ujrzeć na rozgrzebanych budowach i głupich pomysłach. Szkoda czasu na wymienianie tego, co czynimy według woli własnej czyli "róbta, co chceta”... z efektem “mata, co chceta!”.

   Przez 1.5 godziny odmawiałem moją modlitwę towarzysząc w ruchu grającym w piłkę nożną. Zdziwiłem się, że w pewnym momencie napłynęła osoba żony. Nagle zrozumiałem, że ta intencja objęła także ją, ponieważ jest zatroskana o wszystko. Jednak nie zaniedbuje życia modlitewnego…

                                                                                                                                                    APeeL

 

Aktualnie przepisano...

10.03.1995(pt)   ZA TYCH, KTÓRZY MNIE OSKARŻAJĄ…

      Dzisiaj, na dyżurze w pogotowiu byłem chory, ale zdziwiłem się, że nie budzono mnie od 22:00 do 5:30, a byłem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd! Taka noc zdarza się raz, jak w piosence, a tak było potrzebne mi wytchnienie. Dodatkowo posłuchałem, aby dzisiaj wziąć wolny dzień.

    Na ten czas z otworzonego "Prawdziwego życia w Bogu" napłynęły słowa Pana Jezusa: "Pójdź...pomogę ci”! Błyskawicznie załatwiłem wolny dzień i w wielkiej radości pojechałem do Domu Pana na Mszę świętą poranną. Moje serce było pełne niechęci do czerwonych i do ich sług! Nagle stało się zrozumiałe, że dzisiejsza Eucharystia będzie za moich oskarżycieli – to konkretni ludzie, gdzieś na górze, nawet niewinni, ale oni odpowiadają za całość tej struktury. Przecież tak też  było z księdzem Jerzym Popiełuszką! Nagle w czasie czytań zrozumiałem moją wielką odpowiedzialność "jako sprawiedliwego".

     W Słowie Bożym…

1. Prorok Ezechiel (Ez 18,21-28) przekaże od Boga Ojca to, co wiem: grzesznik nawrócony będzie żył, a „gdyby sprawiedliwy (…) popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył”? Pan dodał jeszcze (Ez 33,11): Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

2. Psalmista wołał (Ps 130,1-8): „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi”? Tak jest naprawdę, a wielu szczyci się świętością...

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 5,20-26) Pan Jezus wskazał na małe poczucie naszych grzechów! „Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”. Zalecił przebaczenie i jednanie się zamiast trafiania do sądów.

      Ja wiem, w moim wypadku chodzi o pełne przebaczenie, przyjmowanie cierpię z ich uświęcaniem. Później będę miał pokazane zaniedbywanie dobra wynikającego z łaski cierpień zesłanych przez Boga Ojca. Nie zrozumie tego człowiek bez łaski wiary. Jest mi przykro, ale nic nie mogę uczynić z powodu śledzenia każdego mojego kroku!

     Po świętej Hostii pozostałem w ciszy kościelnej. Nie wiedziałem dlaczego wciąż "spoglądał" Pan Jezus „porcelanowy”, a to była prośba, że szczególnie dzisiaj mam mieć serce pełne miłości i miłosierdzia dla objętych ww. intencją!

     Po odpoczynku pojechałem na działkę, a wówczas stykam się z moim krzyżem, gdzie ktoś złośliwie rzucił pojemnik po oleju i rozwalił kamienie. To chyba przedstawiciel tych, którzy nie wierzą w moją łaskę wiary...tylko udaję takiego i to po kursach. Znam takich manekinów, zawsze „rozmodlonych”, trzymających się za serce i pełnych uniżenia w kościele. Tak się ujawniają…

   Czas szybko płynie i  nad ludzkością pojawiło się niebo z gwiazdami, co wg niewierzących jest „przyrodą”, która powstała sama z siebie! W domy padłem zmęczony i w tym stanie zrozumiałem dar posiadania domu, łóżka, ciepła i bezpieczeństwa!

                                                                                                                                                                          APeeL

11.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEŁAMUJĄ BARIERY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 lipiec 2026
Odsłon: 25

Rocznica Rzezi Wołyńskiej

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

Świętego Benedykta Patrona Europy

      Mimo tak przykrej rocznicy nie mogłem odczytać intencji tego dnia, a zarazem miałem werwę w przepisywaniu i opracowywaniu świadectw wiary z 1995 roku. Specjalnie pojechałem na Mszę św. wieczorną, ponieważ jest czytana litania do Najświętszej Krwi Pana Jezusa. Dzisiaj były czytania związane z moją wiarą, a mnie jest lżej niż ówczesnym uczniom Pana Jezusa. W czytaniach padną słowa...

1. Z Księgi Przysłów (Pzr 2,1-9) o mądrości Boga Ojca, która jest tarczą dla żyjących uczciwie. To było tak dawno, a jest wciąż aktualne.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,2-4.6.9.12.14-15): „Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. (…) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę”.

3. W Dziejach Apostolskich był opis wspólnot chrześcijan (Dz 4,32-35), gdzie panował „jeden duch (…) wszystko mieli wspólne (…) nikt z nich nie cierpiał niedostatku, Każdemu też rozdzielano według potrzeby”.

4. Natomiast w Ewangelii (Mt 19.27-29) Piotr zapytał Pana Jezusa co otrzymamy po odrodzeniu, a to bardzo piękne określenie śmierci naszego ciała. To było przed zstąpieniem na uczniów Ducha Świętego. Dlatego mnie jest łatwiej, bo wiem, że wrócę do Stwórcy mojej duszy, który czeka na mnie z otwartymi ramionami. Tego nie da się przekazać. Nie chcę tu być, ale mam jeszcze wiele pracy. Może moje świadectwa trawią w czyjeś serce, a nawet jeden uratowany będzie wielkim sukcesem. Eucharystia ułożyła się w laurkę i zamieniła w „mannę z nieba”.

   Po Mszy św. poszedłem do ośrodka kultury, gdzie miał występ zespołu z Meksyku. Tam Pan pokazał mi miłość tak odległych krajów. Popłakałem się z powodu dobroci Boga Ojca. 

                                               Stwórca 

      Dziwne, bo wcześniej w telewizji trafiłem na program „Polka za granicą”...właśnie z Meksyku. Podczas występu z płaczem wołałem: „Jezu! Mój Panie, który kochasz nas wszystkich jak siebie samego, a nawet bardziej, ponieważ oddałeś za nas Swoje życie, w tym za mnie! Ojcze mój! Niech każde ziarnko piasku głosi Twoją Chwałę".

     To wszystko trwało w czasie zjednania z Panem Jezusem w Eucharystii. Sam już nie wiem co powiedzieć, ponieważ znalazłem się w raju na ziemi ze wstrząsem w sercu i w duszy. Przecież zamiast napadać na siebie powinniśmy jeździć i wymieniać się swoimi talentami. „Ojcze nasz! Wszystko dałeś nam abyśmy dzielili się i to Twoimi Darami”.

                                                                                                                                                                   APeeL

10.07.2026(pt) ZA ZWOLENNIKÓW FAŁSZYWYCH KULTÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 lipiec 2026
Odsłon: 32

      Doświadczony polityk Jarosław Kaczyński ma wielki kult brata bliźniaka, a jako katolik nie wie, co jest dziwne, że dusze zmarłych potrzebują wsparcia modlitewnego, odprawianych Mszy świętych z ofiarowywania swoich cierpień na ziemi (ich uświęcaniem). 

   Komu potrzebne są wieńce składane w atmosferze prowokacyjnych kłótni. Przecież nie pokonasz demonicznych działań, tych którzy dysponują władzą nad służbami, a nawet zwykłymi rodakami lubiącymi drażnić innych, czynić świadome zło, aby mieć radość. Tutaj dodatkowo dochodzi do kłótni z przedstawicielami władzy, czyli do grzechów wymagających spowiedzi! Po co obchodzić “na mieście” ten fałszywy kult zwykłych ludzi. '

     Tutaj trzeba dodać, że Lech Kaczyński jako mąż stanu nie zdawał sobie sprawy, że leci samolotem z całym zestawem ważnych ludzi do Imperium Zła! Widział też spotkanie szefa opozycji rozmawiającego z Putinem nad brzegiem morza (trudno jest w takich warunkach nagrać rozmowę). Tak samolot został sprowadzony "na ziemię" w sztucznej mgle, a Antoni Macierewicz z uporem  chciał udowodnić, że to był zamach. W tym czasie zostawiono wrak do zbadania przez sprawców tego zdarzenia!

     Powtarzam jeszcze raz, że żadnej duszy w Czyśćcu nie jest potrzebny żaden kult. Wiedzą już, że należy się tylko Bogu Ojcu w Trójcy Jedynemu. To jest bardzo proste, ale niepojęte dla niewierzących, a także dla letnich katolików! W tym czasie trwa już Apokalipsa, a tu małostkowość z pragnieniem budowania pomników. W moim stanie nie toleruję żadnych odznaczeń, a nawet dyplomów za jakieś działania, ponieważ każdy z nas ma jakąś misję od Boga Ojca. Dlatego ważne jest odczytanie swojego powołania!

      Mamy piękną Świątynię Opatrzności Bożej, gdzie powinny być zamawiane Msze święte z obecnością wierchuszki PiS-u, a  także rodzin ofiar! Msza święta z Eucharystią to największy dar Boga Ojca dla nas na tym zesłaniu! W tym czasie trwa demoniczny upór brata Jarka, który reaguje na prowokacje. Najgorsze jest to, że wszystko czynią to chrześcijanie, a nawet udający takich (brat Wowa w cerkwi ze świeczką). To ohyda spustoszenia w oczach Boga. 

    Ogarnij cały świat mylących Boga Ojca, Stwórcę Wszechrzeczy, którego imię brzmi Jahwe czyli “Ja Jestem” z wiarami podsuwanymi przez Kłamcę (Mefistofelesa). Przecież tak było też z wyznawcami Baala do którego wołano, a prorocy podpowiadali, aby krzyczeli głośniej, ponieważ ich bóg nie słyszy. Do naszego Deus Abba nie musisz wołać, bo kontaktujmy się przy pomocy myśli.

      Na Mszy św. porannej w tej intencji padną słowa…

1. Proroka Ozeasza (14,2-10) przez którego mówił Bóg Ojciec: „Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! (…) Któż jest tak mądry, aby to pojął i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy”.

2. Psalmista wołał (Ps 51): „Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. (…) Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ofiarnym".

3. Natomiast Pan Jezus rozesłał swoich Uczniów (Ewangelia: Mt 10,16-23) „jak owce między wilki” (…) Będą was wydawać sądom (…) Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (…) Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia".

     Wszystko to przeszedłem i zadziwiony słuchałem tych świętych słów Zbawiciela. Masz wielką łaskę wiary (uznaną za chorobę psychiczną), stajesz w obronie krzyża (wg czerwonego prokuratora: "krzyż to drzewo"), a psychiatra, który go ściął dodatkowo włóczył po sądach obrońców tego najświętszego znaku naszej wiary.

    Nawet wciągnięto w tę sprawę prezesa OIL Artura Drobniaka (stomatologa), który pięknie pisze w obecnym „Pulsie” („prezesówce”), że: „Naszym obowiązkiem jest wspieranie lekarzy również wtedy, gdy stają się celem niesprawiedliwych ataków, pomówień czy agresji”. Nawet wskazał na obrońcę takich (Rzecznika Praw Lekarza). Mamy też Roberta Madejka Pełnomocnika OIL ds. przeciwdziałania dyskryminacji.

     Tak samo prezes Łukasz Jankowski obrońca lekarza przestępcy...obaj zaocznie potwierdzili, że jestem chory. To psychiatrzy jasnowidze, udający katolików. Co może wiedzieć psychiatra ateista o mistyce? Nawet nie słyszał takiego słowa, zarazem nie wie o czym jest „Dzienniczek” siostry Faustyny, mojej obecnej patronki.

- To patronką pana doktora jest św. s. Faustyna z prowadzeniem przez Ducha Świętego?

     To wszystko dzieje się w kraju niby katolickim z rządzącymi wg „róbta, co chceta” i to na rozkaz władców spoza naszej ojczyzny!

       Eucharystia była w intencji tego dnia…

                                                                                                                                                                     APeeL

  1. 09.07.2026(c) ZA WROGÓW LUDZKOŚCI…
  2. 08.07.2026(ś) ZA NIEWIDOMYCH OD URODZENIA LUB WCZESNEGO DZIECIŃSTWA...
  3. 07.07.2026(w) ZA TYCH, KTÓRYCH BÓG OJCIEC PROWADZI W CODZIENNOŚCI...
  4. 06.07.2026(p) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ BOGA OJCA...
  5. 05.07.2026(n) ZA DAJĄCYCH AKTUALNE ŚWIADECTWO WIARY KATOLICKIEJ...
  6. 04.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W ŚMIERTELNYM NIEBEZPIECZEŃSTWIE…
  7. 03.07.2026(pt) ZA ŻERUJĄCYCH NA POSZKODOWANYCH...
  8. 02.07.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY IDĄ ZA BOGIEM OJCEM…
  9. 01.07.2026(ś) ZA OŻYWIONYCH PO OBEZWŁADNIENIU NA CIELE I DUSZY...
  10. 30.06.2026(w) ZA WYPALONYCH UPAŁEM...

Strona 1 z 2523

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1342

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?