- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 4
Cały dzień zszedł na pracy przy dzienniku duchowym, czekam na ostatnie poprawki, ponieważ zapisy nie otwierają się w „Szukaj”, a to utrudnia błyskawiczny dostęp do każdego świadectwa wiary.
W wielkim smutku i bólu, ze łzami w oczach jechałem na Mszę św. wieczorną. Po drodze wołałem do Boga Ojca o wsparcie, bo sam nie poradzę, a dodatkowo tracę cenny czas, gdy jakieś moje doznania mogą trafić w serce „szukającego drogi rozwoju duchowego”. Właśnie trafiłem na taki artykuł, a wszystko jest w moich słowach, które przekażę znajomej po Mszy św. czyli zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa.
<<Tylko nasza wiara katolicka jest prawdziwa, w sensie chrześcijańskim, nawet nie wspominam o wymyślanych czyli podsuwanych przez Szatana. Często są to struktury „fajne”...tak jak św. Jehowy czy nawet kościół zielonoświątkowy, a nawet katechumenat, gdzie z radości tańczą po Eucharystii.
Nasza radość nie ma nic wspólnego z uniesieniem w duszy (ekstazą), gdzie po zjednania z Panem Jezusem chce się „zapaść pod ziemię”, być sam na Sam ze Zbawicielem, który otworzył Królestwo Boże! MOŻEMY WRACAĆ do czekającego na nasz powrót Boga Ojca, Stwórcę naszych dusz, które są wcielane w momencie naszego poczęcia.
Błędem jest twierdzenie, że Pan Bóg zamienił się w chleb. Nie zamienił się w chleb, ale Pan Jezus - podczas konsekracji – wchodzi do opłatka, w obozach była to okruszyna chleba! W ten sposób mamy symboliczny chleb dla ciała i Cud Ostatni czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa, które łączy się z moją duszą. Większego już nie będzie, bo w tym momencie staję się ś w i ę t y m (na pewien czas). Jest to przepustka do Królestwa Bożego...>>.
Od Ołtarza św. płynęły słowa...
1. Proroka Micheasza („Któż jak Bóg”) do naszego wspólnego Tatusia, którego prosił o Opatrzność Bożą z prowadzeniem w wierze...”jak za dawnych czasów”. Ja widzę, że nic się nie zmieniło - od widzialnego znaku od Stwórcy - czyli wyprowadzenia narodu wybranego z Egiptu (Mi 7,14-15.18-20). Ponownie wróciliśmy w okowy Szatana, co każdy widzi, Stwórca jest nam niepotrzebny, tworzymy raje na ziemi i tak zdychamy, ponieważ teraz pieski umierają, tak jak świnki i karaluchy, a nawet potężne węże, które zjadają krokodyle.
Dalej prorok wymieniał zalety Stwórcy naszej duszy. Ja uważam, że nasze dusze są drobinami Jego Duchowego Ciała. Natomiast Eucharystia gasi nasze pragnienie powrotu do Boga Ojca. Szatan wie o tym dlatego podsuwa bezmiar wiar oraz piszących o rozwoju duchowym.
Jakiego rozwoju doznasz bez wiary katolickiej, jedynie prawdziwej? Nie zarzucaj mi fanatyzmu, gdy głoszę Prawdę. Nic nie szukaj, błagam cię, padnij na kolana w tej chwilce i przeżegnaj się. Krzyknij w duszy: Boże! Daj znak i poprowadź mnie, bo ten tak pisze.
2. Psalmista prosił (Ps 103,1-4.9-12) o błogosławienie Boga Ojca , bo jest „łaskawy, pełen miłosierdzia”, odpuszcza nam grzechy i życie nasze ratuje od zguby.
3. Natomiast w Ewangelii (Łk 15,1-3.11-32) będzie znana przypowieść Zbawiciela o synu marnotrawnym, który ukorzony wrócił do swojego ojca ziemskiego. Tak przecież stało się ze mną! Gdzie trafiłbym po śmierci? Błagam każdego, który czyta to świadectwo. Uwierz, że istnieje życie nadprzyrodzone, a wszystko jest pokazane! Nie czekaj i nie daj się omamić tym światem, bo naszą duszę nic tutaj nie zadowoli. Poproś Ducha Świętego o ocknięcie (przejrzenie), co jest pokazane na oślepieniu św. Pawła, mojego obecnego profesora teologii.
Przykrość sprawiło rozproszenie „słowami nieświętymi” czyli życzeniami proboszcza dla 70-latka, aby żył drugie tyle, a przy okazji dodał: nie wie czy dziecko przy nich jest z ich rodziny, ale ma czkawkę, ha, ha, ha. Zważ na moje uniesienie duchowe i rozproszenie przez Szatana…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 11
Nie planowałem porannej Drogi Krzyżowej, ale posłuchałem natchnienia, aby pójść za zaproszeniem. To okaże się słuszne, bo na wieczornej Mszy św. po raz drugi przystąpię do Eucharystii, a dodatkowo będzie litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa! Ku zadziwieniu żony będę miał ścisły post przez 34 godziny.
Przypuszczam, że sprawiło to zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Wypiłem tylko trochę wody. Następnego dnia nadal byłem syty i spożyłem śniadanie, aby nie niepokoić żonę, bo nie chce być wdową. Zważ na rozterki mającego wiarę podobną do mnie.
Podczas wyjazdu na nabożeństwo porannej Drogi Krzyżowej straszliwy ból zalewał serce. Siostra Faustyna Kowalska mówiła, co wiem, że jest to wielka łaska, bo stajemy się zjednani z Panem Jezusem i to w zbawianiu świata. "Boże mój! Panie mój! Dziękuję za łaskę wiary!" Tego nie można przekazać naszym językiem, tak jak błysków wszechogarniającej Miłości Boga Ojca do każdego z nas.
„Tatusiu! Napadają na mnie, Twego sługę, słabego jak Pan Jezus po pojmaniu. Święty Michale Archaniele zrób coś z nimi, bo nie wiedzą, co czynią. Przyjmijcie moje łzy, niech drgnie chociaż jeden, bo boją się Prawdy”.
Pan daje moc, bo często siedzę po nocach, zadziwia nawet budzeniem na czas spotkania z Panem Jezusem na Mszach św.! "Ojcze mój! Tato, który jesteś w niebie. Niech święci się Imię Twoje!" To najkrótsza modlitwa na świecie, która mówi wszystko!
Jak ci przekazać i jakim językiem płacz i ból serca podczas pójścia za krzyżem Pana Jezusa z paniami ze zniczami w dłoniach? Co chwilkę patrzyłem na niosącego wielki krzyż, kilka razy czyniłem to samo, gdy nie było chętnego.
Proszę cię nie patrz na nic. Wróć do naszej jedynie prawdziwy wiary, bo jutro może być za późno, ponieważ wisi nad nami zagłada! W jednej chwilce nie będzie nic wokół, a także ciebie...krzykniesz w duszy: „Jezu! To ja jestem", ale nikt tego nie usłyszy, bo już będziesz po drugiej stronie.
Dzisiaj zagadałem kapłana, który mówi piękne kazania: jaki jest cel naszego życia? A to takie proste, bo cały czas musimy dążyć do świętości! Inaczej nie trafisz do naszej Prawdziwej Ojczyzny, a jest to pokazane na obecnym utknięciu rodaków w miejscu wojny z Iranem.
Nikomu ta wojna nie służy, ale nie mamy mocy oprócz Stwórcy do przeciwstawienia się Szatanowi! Nie możesz tego ujrzeć bez Światłości Niewidzialnej, bo duchowej! Proszę cię, a nawet błagam: wróć jeszcze dzisiaj do Ojca w Trójcy Jedynego, do jedyne prawdziwej wiary katolickiej, bo objawionej w której jest Eucharystia (Cud Ostatni)! Nie dziw się, że nasz Bóg jest w Trójcy Jedyny, bo przekazuję ci, że inna jest obecność…
- Deus Abba, co jest pokazane w ziemskim przytuleniu dzieciątka przez swojego tatę
- Pana Jezusa, a to oznacza cierpienie, nigdy nie wiadomo jakie, ale - dla tych którzy mają łaskę wiary - jest to udział w misji zbawienia innych. Większość nie ofiarowuje swoich cierpień (nie uświęca ich). Wręcz odwrotnie przeklinają Boga...
- Ducha Świętego, który daje bezmiar natchnień i prowadzi nas po prośbach. Jednak nie próbuj Jego Świętości i nigdy nie zbluźnij, bo jest to nieprzebaczalne! Ja nie wiem dlaczego? Bóg się nie obrazi jak ojciec na syna marnotrawnego! Tak jak Pan Jezus na Apostoła Piotra i Pawła.
Natomiast w twoim wielkim cierpienie Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel) będzie podsuwał dobre pytania (obecna „sztuczna inteligencja”) i to w twojej osobie: a kto stworzył Boga, bo gdyby był to nie pozwoliłby na taki los ludzkości!
Chodzi o to, abyś pozostał przy swojej mądrości i przeklął Stwórcę, który czeka na powrót twojej duszy, ciała wiecznego i doskonałego do Raju. Nie ma Raju? Czy mam zacytować słowa Donalda Tuska o „zakutych łbach”...w tym wypadku duchowych. Pragniesz pozostać tutaj, na tym łez padole? Naprawdę nie widzisz naszej zagłady? Jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Masz wolną wolę!
Podziękujesz mi, gdy spotkamy się...zrób to wcześniej, tak - jak ja Bogu Ojcu - poprzez s. Faustynę. Dzisiaj, pierwszy raz sprawiłem, że św. Hostia ułożyła się pionowy wzdłuż jamy istnej, co oznaczało zaproszenie Boga Ojca, aby był ze mną…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
Motto: „Czas ratować własne dusze”...
Dzisiejszy dzień zaczął się wstrząsającym snem w którym znalazłem się w świątyni, gdzie na moich oczach zemdlał Jan Paweł II. Wyraźnie widziałem jego twarz, a po przeniesiono i położeniu wyczułem tętno, uspokoiłem obecnych, że żyje i obudziłem się!
To był sen o typie eksterioryzacji...wówczas dusza znajduje się w odległym miejscu od ciała. Po wstaniu nie mogłem dojść do siebie w ciele fizycznym ze wstrząsem w duszy. Pomyślałem o naszym papieżu znienawidzonym przez system bolszewicki. Robił wiele zła Szatanowi, nawet chciał od Boga Ojca poświęcić Związek Zdradziecki, ale słusznie nie pozwolono.
Słusznie, od Szatana, bo teraz już nie odwrócimy dzieła opętanych przez władzę nad światem. Zerwałem się z trudem na Mszę świętą o 6:30, bo znakiem było obudzeniem mnie o 6:00! W mojej obecnej sytuacji wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim...bardzo przeżywam fakt, że doczekałem Apokalipsy!
Zarazem mam wielkie cierpienie z powodu nieświadomości ludzi i władz, że trwa już zagłada ludzkości! Jest to wynik działania upadłego Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła, co wynika z samej jego nazwy Mefistofeles czyli Kłamca i Niszczyciela! Ja widzę, że skutecznie usypia beztroskich duchowo, szczególnie niewiernych oraz wierzących w układy elitarne, abyśmy odwrócili się od Opatrzności Bożej, a nawet przeklinali Stwórcę, bo „gdyby był to nie pozwoliłby na to”!

My szukamy przyczyn wojny w różnych zdarzeniach, a nikt nie mówi o Szatanie, któremu chodzi o to, aby dusze ludzkie nie wróciły do Ojczyzny Niebieskiej, ale wpadły do Czeluści. Nie słychać o tym nawet w naszej wierze, nie słyszy się o trwającej Apokalipsie...nawet nie wspominam o braku lamentacji do Boga Ojca, aby nas ocalił! Przecież my odpowiadamy za dusze innych, mamy uchronić ich od wielkiej kary, aby Pan ich przebudził w różny sposób. Zacznij od spowiedzi...

W czytaniach od Ołtarza św. padną słowa...
1. Proroka Jeremiasza od Boga Ojca (Jr 17,5-10): "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce”. Szatan usypia ludzkość przez tworzących raje na ziemi, gdzie chciał się przenieś opętany przez bogactwo i władzę Krzysztof Rutkowski. To samo jest z obietnicami św. Jehowy, sami siebie wybrali...do życia w przyszłym raju na ziemi, nawet doliczyli 144 tys. takich.
2. Psalmista wołał (Ps 1): „Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych (…) grzeszników (…) i nie zasiada w gronie szyderców (…)”.
3. W Ewangelii (Łk 16,19-31) Pan Jezus wskazał na obecny żywot bogacza, który ubierał się w purpurę i bisior oraz żebraka, których los odwróci się po śmierci. Podniesiony został argument...aktualny dotychczas, że większość nawróciłaby się, gdyby ktoś przyszedł z tamtej strony i ostrzegł wszystkich. Nie wiedza, że trwa przepaść pomiędzy światem przyrodzonym i nadprzyrodzonym...nikt, choćby chciał nie może stamtąd przedostać się...bez Bożej asygnaty!
Po co ma przychodzić tutaj jakiś duch...koledzy psychiatrzy wyleczyliby od razu widzących elektrowstrząsami, bo oni wiedzą, że Tam Nic Nie Ma! Przecież ja należę do tych, którzy przekazuje to wszystko o czym się dowiedzieli i nie potrzebuję żadnych dowodów na Prawdę, ani żadnych znaków, ponieważ Ostatnim Cudem jest Eucharystia!
Podczas konsekracji wzrok zatrzymywały święte ręce kapłana, tym bardziej, że dzisiaj jest dzień modlitw za nich (pierwszy czwartek m-ca)! Święta Hostia przewijała się w ustach i sprawiła ekstazę, musiałem zamknąć oczy, nie było mnie dla tego świata...to jakby sen, ale duchowy. W pewnym momencie "przebudziła" mnie znajoma żony z informacją, żejutro będzie jeden dodatkowy seans filmu „Serce Jezusa”.
Jednak nowoczesną formę zawierzenia Opatrzności Bożej propaguje Krzysztof Rutkowski ubrany w purpurę i bisior...na stoliczku nocnym ma różaniec i pistolet. Podobnie prezio Boleksław z MB Częstochowską (jak broszką w klapie) podpierał lewą nogę, a wszystko poznajemy po odległych owocach...czerwony papież Marek Siwiec, który na rozkaz prezia Olka ucałował ziemię ojczystą! Za złe zachowanie razem z obecnym prezydentem...bez uprawnień mają dostęp do tajemnic naszej ojczyzny, a jadący bez karty rowerowej otrzymuje mandat w majestacie prawa!
Szatan słusznie wskazał tej opcji, że mamy demokrację, ale walczącą. Ja widzę to wszystko, to wyobraź sobie cierpienie Boga Ojca, który zna wszystkie myśli sprzedawczyków, dworaków i lisów...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 31
Święto św. Kazimierza, królewicza
Dzisiaj miałem werwę do przepisywania zaległych zapisów i już od rana doznałem wstrząsu podczas opracowywania intencji modlitewnej: 09.08.1998(n) ZA DZIECI BOŻE...w załączeniu. Przed wyjściem na Mszę św. - poprzedzoną czuwaniem przed Monstrancją - wzrok przykuły słowa wskazujące na ofiarowani tego dnia...
1. Św. Pawła (Flp 3,8-14), że wyzuł się wszystkiego dla Pana Jezusa z zaznaczeniem, że „dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych”. Wówczas nie mówiło się o duszy i jej wyzwoleniu z ciała fizycznego i natychmiastowym przejściem do życia wiecznego. Zapatrzono się na zmartwychwstanie Pana Jezus z ciałem fizycznym poczętym z Ducha Świętego. Nie wiem dlaczego trwa to dotychczas?
2. Natomiast Pan Jezus powiedział w Ewangelii (J15, 9-17): „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję”.
Eucharystia ułożyła się w laurkę, a moja dusza została uniesiona. Wszyscy wychodzili, a ja chciałbym zostać z Panem Jezusem. Nawet wołałem do Boga Ojca: „Tak dobrze w Twoim Domu”. Wyjaśniło się wcześniejsze zatrzymywanie wzroku na figurce Pana Jezusa w koronie cierniowe...
Po wyjściu z kościoła trafiłem na niebo w gwiazdach, jak w Wigilię...
APeeL
Aktualnie przepisano...
09.08.1998(n) ZA DZIECI BOŻE...
Jak zwykle męczyły sny, a po przebudzeniu wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny. Szatan podsuwał różne kościoły, ponieważ był to czas jeżdżenia po okolicznych świątyniach (churching). To z drugiej strony dla mnie oznaczało kuszenie z decyzją, że mam być na Mszy świętej w naszym! Niewierny zapyta: „to Szatan namawia do kościoła”, bo tacy najbardziej mądrzą się pod dyktando upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła!
W ręku znalazła się książeczka Jacquesa Fescha „Za pięć godzin zobaczę Pana Jezusa”, gdzie była relacja o odmowie ułaskawienia go (26.09.1957)...został stracony 01.10.1957. Dodam, że celi śmierci otrzymał łaskę wiary. Teraz mówił, że „Chrystus mnie wzywa”...dziękował Bogu i prosił o Sakrament Pojednania, wspominał o Matce Najświętszej i małej Teresce, którego go ocaliły! Zważ na jego piękne słowa: „śmierć to wezwanie przez Pana Jezusa do siebie”! Popłakałem się z całego serca, bo bardzo pragnę służyć Panu, „nie być tutaj i być”!
W tym czasie żona zawołała mnie do słuchania radiowego "Słowa na niedzielę" gdzie było świadectwo trzech pań o Zbawicielu, który przychodzi w innych ludziach, osobach potrzebujących! Dzisiaj, gdy to przepisuję (04.03.2026) w TV Trwam był taki film („Oczekiwany”)...właśnie pokazujący to! Łzy leciały na ziemię, ponieważ ja wiem o tym!
Jedna z nich lubi adorować Najświętszy Sakrament, a w tym czasie Pan Jezus przychodzi do niej w osobie potrzebującego! Ile jest prób („obróbki"), które czekają na powołanych Boga Ojca. Właśnie popłynie program o roślinach i szkodnikach. Żona powie o kwiatach, które nie pielęgnowała! Dodatkowo słuchałem kazania z Mszy świętej radiowej, gdzie padną słowa: „Pan raduje się, gdy przychodzimy do Niego po każdym upadku!"
Przecież św. Piotr zaparł się trzy razy! Chodzi o to, że Miłosierdzie Boga Ojca Najświętszego to ocean. Tak, bo nędza nasza jest nieskończona, a ten kto wiele otrzymał – wiele będzie od niego wymagane! Zważ, że ja mam wszystko! Chciałbym prowadzić hospicjum chrześcijańskie z posługą kapłana. Może Pan to sprawi, ale nie znam jeszcze mojej misji!
Z radością szliśmy z żoną na Mszę św.! Zarazem zrozumiesz dlaczego Szatan podsuwał szukanie jakiegoś kościoła w okolicy. Żona w tym czasie mówiła o Bogu i górach – w Biblii wszystkie wydarzenia związane są z górą! Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca oraz Jego miłość miłosierna. Tak trafiłem na chór, gdzie miałem dodatkowe poczucie tej bliskości.
Nie znałem intencji tego dnia, ale wzrok padł na nuty i słowa dla kogoś z chóru! "Kapłan jak światła blask, jest przewodnikiem...to sól tej ziemi...u kapłana ogromna moc i święta dłoń...Matko kapłanów dodaj im łask!” Wróciły słowa z kazania radiowego, gdzie kapłan wymieniał wszystkich od proroków do św. Piotra, a poprzez świętych do wiernych z naszych czasów. W sercu pojawiło się poczucie, że są to słowa o „bliskich Tobie Jezu, za tych co są j e d n o z Tobą, Jezu”...
Podczas procesji serce zalewała bliskość Boga Ojca. Kapłan pięknie ubrany święcił wszystkich! Dla szyderców to głupoty (czary), bo faktycznie chodzi o tacę i kasę kasę...jednym słowem: czarna komuna! To prawda, bo Szatan małpuje naszą wspólnotę...czerwonym związkiem bratnim!
W procesji szedłem z ludem z pochyloną głową. Jak wielka to łaska, dar Boga Ojca. Pojmie to tylko wybrany, ten któremu to ukazują! Musisz stać się ufnym jak dzieci...właśnie wzrok padł na ładnie żegnające się, klęczące i służące do Mszy świętej. Później popłyną czytania...
1. Z Księgi Mądrości (Mdr 18, 6-9) popłyną słowa niezgodne z Ewangelie, bo wówczas jeszcze nie było znane miłosierdzie Boże. Stąd zdanie: „I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów”.
2. Psalmista wołał (Ps 33): Szczęśliwy naród wybrany przez Pana: sprawiedliwi, prawi, bogobojni i błogosławieni!
3. W Ewangelii Pan Jezus powie( Łk 12, 32-48), aby gromadzić dobra duchowe, a nie trzosy pełne dostatku. Mamy w gotowości czekać na ponowne przybycie Zbawiciele! „Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności”.
Eucharystia była w intencji tego dnia, a serce zalał ból ze łzami w oczach z powodu garstki przystępujących do tego Sakramentu! Zarazem było wielu pięknie śpiewających o Cudzie Ostatnim w którym Syn Boży przychodzi do nas w chlebie jako Ciało Duchowe...to Chleb Żywy dla naszych dusz!
Nie mogłem wyjść z kościoła, chciałbym tutaj zostać, wołać do Pana w jakiejś nowej litanii! Zostałem uniesiony ponad ciało fizyczne (ekstaza)...z moim pragnieniem świętości, służenia i życia tylko dla Pana Jezusa – z porzuceniem wszystkiego i byciem wędrownym kaznodzieją! W tym stanie długo klęczałem po zjednaniu z Panem Jezusem, a tu najważniejsza część Misterium...”ogłoszenia parafialne”!
Wychodzimy, a tu świat zachłanności, pośpiechu i zapędzenia, nie wiadomo dokąd i po co? W tym czasie babuszka żegnając się całowała drewniany krzyż przed kościołem, a moje serce rozrywała miłość do Boga Ojca. Wyszedłem z wielkim pragnieniem odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej, bo już poznałem ww. intencję, a wzrok zatrzymywały dzieci: bawiące się, córeczka z ojcem, nawet trafiłem na syna pod szkołą.
To dzień chwalebnego pokoju...tylko przez chwilkę, bo Zły atakował piwem i działką. Z pliku książeczek wyciągnie się „Żyć Mszę świętą", gdzie trafię na słowa do mnie: "Ty jesteś Moim synem"! Z programu telewizyjnego popłynie relacja z Ciechocinka, gdzie chore dzieci występują z artystami! To bardzo piękne...nawet "patrzyła" rzeźba Rodziny Bożej z małym Jezuskiem!
Natomiast piosenkarka zacytowała słowa swojej piosenki, że „wszystkie Dzieci Boże potrzebują butów”! Kręciłem głową z zadziwienia, a po czasie podziękowałem Bogu Ojcu za ten piękny dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 25
„Nasze marności” (łac. vanitas) to biblijna i barokowa koncepcja przemijalności, bezsensu ziemskich dążeń oraz kruchości życia("marność nad marnościami i wszystko marność"). Wskazuje na nietrwałość bogactwa, rozkoszy i mądrości, zachęcając do pokory, wiary i refleksji nad nieuchronną śmiercią.
Nie każdy widzi wszystko w Światłości Niewidzialnej, a mnie dziwią „wielcy”, którzy w swoich dalekosiężnych planach nie wiedzą, a raczej nie dopuszczają, że mogą fiknąć w każdej chwilce i trafić do Czeluści! Sam widzisz, co wyprawiają...pragnąc władzy nad światem, niewyobrażalnego bogactwa oraz używania tego życia. Przy tym nie wierzą w posiadanie duszy czyli wiecznie młodego ciała duchowego...jak odbicia w lustrze. Tam nie ma nas, a jesteśmy.
Na Mszy św. porannej padną piękne słowa od Boga Ojca…
1. Mój ulubiony prorok Izajasz przekazał zalecenia (Iz 1, 10.16-20): „Dajcie posłuch prawu naszego Boga (…) Usuńcie zło uczynków waszych (…) Zaprawiajcie się w dobrem! (…) Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać”.
2. Natomiast psalmista dodał (w Ps 50) tych, którzy mienią się wierzącymi, ale nie przestrzegają Prawa Bożego.
3. Mamy sprawić przemianę swoich serc (Ez 18,31). Powiem, że bez łaski wiary jest to trudne, ale mamy się otworzyć serca i prosić Boga Samego o prowadzenie...
4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii wskazał na złe uczynki uczonych w Piśmie i faryzeuszy (Mt 23,1-12). Nie ma sensu wymieniać ich uczynków, bo naszych kapłanów, którzy gubią ludzi małej wiary. Nie wiedza tacy, że kapłan skalany nie kala swojej posługi. Właśnie na ten temat wypowiedziała się Jolanta Kwaśniewska, „wierząca inaczej”.
Przed Eucharystią wzrok zatrzymał obraz s. Faustyny przez którą podziękowałem Bogu Ojcu za wszystko. Ponadto z płaczem zawołałem: „Tato! Tato! Co mam czynić przed czekającą nas zagładą?” Zarazem wróciły obrazy tych, którzy utknęli na terenach wojny, często zaskoczeni! Przecież powinno otworzyć się korytarz humanitarny. „Ojcze! Miej litość nad nimi!”
Miałem pragnienie „pracy” czyli przepisywania zaległych świadectw wiary, ale od rana trwały rozproszenia, które zaczęły się od zgrzytu w skrzyni biegów, ponieważ na starość podczas mrozu zapalałem samochód na częściowym wciskaniu sprzęgła i tak chciałem ruszyć! Na starość nie da rady zmienić swoich nawyków.
Przenieś to na duchowość. W mojej posłudze często zalecałem sprowadzenie kapłana z otrzymaniem Sakramentu Namaszczenia Chorych ("Ostatniego"), ale chorzy traktowali to jako zapowiedź ich śmierci.
Później zostałem zalany przeszkodami: pisałem pismo, ale siadła bateria laptopa, ponieważ nie podłączyłem zasilania, pismo przepadło. Jakiś facet prosił o klucz do piwnicy, a pani pomyliła numer telefonu i oderwała mnie od pisania. Szkoda czasu na wymienianie wszystkiego. Na czuwaniu przed Monstrancją chciałem zasnąć na sekundę, ale nie udało się, a późniejsza modlitwa - podczas gry piłkarzy - nie szła!
APeeL
- 02.03.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIGDY NIE WRÓCĄ DO DOMU…
- 01.03.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY POŚWIECILI SWOJE ŻYCIE DLA NASZEJ OJCZYZNY…
- 28.02.2026(s) ZA NIEWINNE OFIARY WOJNY…
- 27.02.2026(pt) ZA MAJĄCYCH BOŻE WSPARCIE...
- 26.02.2026(c) ZA BŁAGAJĄCYCH PANA JEZUSA O POMOC...
- 25.02.2026(ś) ZA OTRZYMUJĄCYCH POMOC OD PANA JEZUSA...
- 24.02.2026(w) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE GAŚNIE…
- 23.02.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE KORZYSTAJĄ Z BEZPŁATNEJ POMOCY BOGA OJCA…
- 22.02.2026(n) ZA IDĄCYCH DROGĄ NATCHNIEŃ BOŻYCH...
- 21.02.2026(s) ZA PŁACZĄCYCH Z OBDAROWANIA…