Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.07.2026(s) ZA DZIĘKUJĄCYCH BOGU OJCU ZA KAŻDE UDERZENIE SERCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 lipiec 2026
Odsłon: 11

Święto św. Jakuba, Apostoła

       Nie miałem chęci wstać na Mszę św. o 6.30, ale dobrze, że przełamałem słabe i stare ciało. Popłakałem się z wdzięczności Bogu Ojcu za Jego Dobroć. Zawołałem z powtarzaniem, że dziękuję za każde uderzenie mojego serca! Nigdy bym tego nie wymyślił, a taka jest właśnie prawda, ponieważ od tego zależy długość naszego życia!

      Ja nie chcę być tutaj, pragnę wrócić do mojej prawdziwej ojczyzny z tej łez doliny, ale mam jeszcze dużo pracy związanej z moją misją! To wprost słowa świętego Pawła, ale musisz zrozumieć, że wszyscy mający łaskę wiary mówią jednym głosem, mają takie same serca, jest oczywiste że duchowe!

       Jak się okaże to będzie początek dnia zgodnego z Wola Boga Ojca. Znowu ktoś powie, że przesadzam, ale będziesz miał dowód na to, że życie składa się z takich dni, a w łączności z Bogiem jest odwrotne od naszej kołataniny.

     Od Ołtarza św. popłyną czytania...

1. Św. Paweł wskaże (2 Kor 4,7-15), że wiata to skarb w naczyniach glinianych, „aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. (…) ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

2. Psalmista zawołał (Ps 126,1-6): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości. (…) Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością
niosąc swoje snopy”. Nie trzeba nic wielkiego, bo wystarczy moje dzisiejsze świadectwo wiary.

3. Pan Jezus wskazał (J 15,16), że: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. Dodając w Ewangelii (Mt 20,20-28), że doznamy cierpień, ale Bóg Ojciec każdemu odpłaci tym, co mu się należy.

       Jednak największym wydarzeniem na tej Mszy św. było ułożenie się św. Hostii...pionowo wzdłuż jamy ustnej. To oznaczało, że dzisiaj Deus Abba będzie ze mną. Ja nigdy nie wiem, co się stanie. Nawet dziwiłem się, że nie mam chęci do pracy duchowej, planowałem wyjść na modlitwę, ale nie znałem intencji. Mogę powiedzieć, że ten dzień został przespany do obiadu, ale w wolnej chwilce, pod nieobecność żony z serca wyrwało się dalsze do Boga Ojca.

      Nie rozumieją nas ludzie normalni, szczególnie wykształceni, a nie daj Boże mądrzy według tego świata! To jedna wielka Tajemnica i to z wielu w ramach stworzenia wszystkiego według mądrości i Woli Boga Ojca! Sam Pan Jezus był tym zdziwiony, a przecież przybył z naszej Prawdziwej Ojczyzny.

       Zważ, że naród wybrany, który Go oczekiwał, miał uczonych w Piśmie i cóż to dało? Właśnie oni pierwsi spiskowali, aby zabić tak oczekiwanego Zbawcę, Odkupiciela naszych dusz! Jednak myśleli po ludzku, dzisiaj przydałby się taki z bombami najnowszej generacji, gdyż zostali otoczeni śmiertelnymi wrogami, którzy pragną od Szatana władzy nad światem!

       Wszystko poznajemy po owocach, bo Iran szykował się do zagłady ludzkości z wprowadzeniem swojej wiary trochę udającej prawdziwą czyli katolicką! Wszystko poznajemy po owocach! Przecież widzisz, że z tego powodu cierpią bracia także w Moskwie.

      Nie wiedziałem, że doczekam nadejścia Apokalipsy! Jednak nigdzie nie mówi się o tym, to i tak nic nie da, ponieważ trzeba przygotować się do boju jeszcze gorszego, bo z Szatanem, który pragnie śmierci dusz w odwecie…za strącenie go z Królestwa Bożego, raz na wieki wieków! Nienawidzi nas i pragnienie naszej śmierci prawdziwej, bo duchowej i to w Piekle, swoim królestwie.

                                                               Piekło.jpg

  Prosi się mój krzyk do ludzkości: ratujcie swoje dusze! Zaraz zapytasz: co mamy uczynić, aby tak się stało? Odpowiem krótko: już w tej chwili padnij na kolana i przeżegnaj się w imię: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Dodam tylko, że w tej chwilce, po przeżegnaniu się masz poprosić o prowadzenie przez Stwórcę w uratowaniu swojej duszy. Tyle i aż tyle. Czy wiesz jaką radość sprawisz  Deus Abba? Przecież wiesz jak to jest, gdy do domu wraca twoje dziecko? Przestań rozważać i szukać argumentów od Kłamcy i Niszczyciela ( Mefistofelesa).

       W tej chwilce sam zastanawiam się jak żyją ludzie bez Boga Ojca, Stwórcy naszych dusz! Pomyśl o własnym ojcu, gdy miałeś 8, 10  czy 14 lat! Co ludzie myśleliby o tobie, gdybyś głosił, że nie masz ojca, a nawet nie wierzysz, że istnieje? Nie bądź głupi duchowo jak aktoreczka Izabela Kuna mówiła o wierze katolickiej w lisim "Newsweeku” (redaktora zmienili, ale tygodnik kontynuuje swój styl). Ponieważ grała w serii filmów "Teściowie" jest słynna na całym świecie...nawet stała się cały świat”, ekspertką od wiary katolickiej.

       Wyznała, że chodziła do kościoła ze strachu. Jednak z biegiem lat jej spojrzenie na tę instytucję uległo zmianie...dziś kojarzyć ją z "cyrkiem i zabobonem"! Wiedz zarazem, że kuna to szkodnik domowy, nawet wejdzie pod maskę samochodu! Ja przed każdym wyjazdem do kościoła sprawdzam to i zalecam też każdemu (żart)! Od razu dodam, że kuna nie znosi zapachu moczu lisów, ale trudno go zdobyć?

       Po drugiej fazie snu obudziłem się o 19.30! Posłuchałem natchnienia, aby wejść na portal x (były twitter), ale znalazłem się przed murem. Sprawdziłem kłopoty innych, także nie potrafią się zalogować. Nawet była informacja, że są nowe zasady, ale to chyba czynią „rządzący się” w naszej ojczyźnie. Zacząłem szukać możliwości zalogowania, ale zostałem wyprowadzony w pole, gdzie proszono o zakup nie wiem czego i to z okazją. Weszła moja nazwa, później męczyłem się z resetem konta, jednak było to prowadzenie przez Boga Ojca. Wszystko poznajemy po owocach…

      Dałem tam szereg moich komentarzy z podaniem nazwy mojej strony.

Donald Tusk narzekał na prezydenta Karola Nawrockiego...
                                                                                      Panie Premierze!

Każdy z nas jest inny, gdyby świat składał się tylko z takich jak ja i Pan lub Robert Biedroń...trudno byłoby nam żyć. Niech Pan cieszy się, że mamy prezydenta wszystkich Polaków. Ja dziękuję Deus Abba za każde uderzenie mojego serca!

Donald Tusk jako wróżka stwierdził, że po PiS-ie nie zostanie „kamień na kamieniu”...

                                                                                        Panie Premierze!

      Po co Pan tak pisze, przecież za chwilkę będziemy "prochem z prochu" z duszą, która wyleci z nas jak motyl z obrzydłej larwy. Jaki kolor będzie miała Pana dusza, bo ja dążę do białej, pełnej świętości! To cel naszego życia…

                                 Premier_Tusk_z_ołtarzykiem.png

Premier promował siebie na tle wielkiego podświetlonego napisu PERUN...

                                                                                               Panie Premierze!

       Perun to bożek słowiański jest kojarzony z burzą oraz wojnami! Nasz Bóg Ojciec wysyła do nas rakiety Miłości i Pokoju. Jaki jest cel pańskiego życia? Przecież czas na starość płynie coraz szybciej! Dlaczego nie widać Pana w Świątyni Opatrzności Bożej?

        Natomiast pod wywodem Mateusza Morawieckiego, który tłumaczył swoje zachowanie „z polskiego na nasze” zapytałem...

                                                                                                Panie Mateuszu!

       Czy Pan zapytał Boga Ojca o Jego decyzję? Jest to zawarte w Modlitwie Pańskiej ("bądź Wola Twoja"). W obecnej sytuacji jest to decyzja wg "róbta, co chceta". Przewiduję, że będzie miał Pan pokazane, a wszystko poznajemy po owocach...

       Po zapisie sprawdziłem, że św. s. Faustyna moja obecna opiekunka duchowa powiedziała Panu Jezusowi: „Niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem dziękczynienia ku Tobie”. Naprawdę zostałem zadziwiony przebiegiem tego dnia mojego życia!

                                                                                                                                                                                  APeeL

24.07.2026(pt) O ZMIŁOWANIE I OPATRZNOŚĆ BOŻĄ NAD NASZĄ OJCZYZNĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 lipiec 2026
Odsłon: 16

       Siedziałem w nocy od 1.00 – 5.00, ale po chwilce snu znalazłem się na Mszy św. o 7:15, która rozpoczęła się śpiewem: „Z dawna Polski Tyś Królową Maryjo. Ty za nami przemów Słowo”…

      Pomyślałem o naszej ojczyźnie wybranej przez Boga Ojca w miejsce Izraela...wciąż okupowanej. Właśnie powstał rozłam w partii prawicowej (PiS-ie), co wywołało radość u rządzących. Bardzo dziwny jest fakt, że miało to zagłuszyć ogólnopolską aferę pazernych kolegów lekarzy, którzy bezkarnie grabili naszą ojczyznę, a nikt nawet nie pisnął na ten temat. Rząd powinien podać się do dymisji.     

       W aktualnej „gazecie warszawskiej” (24-30 lipca) jest informacja z wystąpienia Grzegorza Brauna\, gdzie – w trybie oświadczenia poselskiego podczas 77 posiedzenia sejmu z 13 czerwca 2023 roku – zadał pytanie.

        Chodziło o upublicznienie informacji przez dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego, który stwierdził, że obecny premier był dwukrotnie zarejestrowany przez STASI (Służbę Bezpieczeństwa NRD) jako tajny informator (w 1989 roku, gdy miał 21 lat.). Wówczas posłowi wyłączono mikrofon...

      Dziennikarz o rejestracji dowiedział w 2019 roku i wtedy zwrócił się do premiera z prośbą o odniesienie się do sprawy, ale nie otrzymał odpowiedzi. Dziwne, bo miły brat Mateusz był wcześniej doradcą Donalda Tuska!

                                                                                           Morawiecki.jpg        

      Na Mszy św. popłyną czytania...

1. Prorok zaleci od Boga Ojca (Jr 3,14-17): „Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was (…) by zaprowadzić na Syjon. I dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie. (…) Jerozolima będzie się nazywała Tronem Pana. Zgromadzą się w niej wszystkie narody w imię Pana i nie będą już postępowały według zatwardziałości swych przewrotnych serc”. Nic z tego nie zostało w Izraelu. Naród wybrany zamordował oczekiwanego Mesjasza i trwa w swojej zawziętości otoczony wrogami.

2. W Ewangelii będą znane słowa o siewcy (Mt 13,18-23)…

                                                             Jezus_siewca_ziarna.jpg

       Eucharystia była w intencji tego dnia, która pojawiła się w natchnieniu, ale sprecyzowała się później. Później, przed drzemką poprosiłem o obudzenie na czas adoracji w naszym kościele od 17.00 z późniejszym odmówieniem litanii do Najświętszej Krwi Pana Jezusa z błogosławieństwem Monstrancją. Tak się stało i to dokładnie na czas.

                                                            Jezus_na_krzyżu_zalany_krwią.jpg

      Przez godzinę wołałem w ekstazie do Boga Ojca w ww. intencji.. w tym czasie nie było mnie dla świata...

                                                                                                                                                                      APeeL

23.07.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z CHODZENIEM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 lipiec 2026
Odsłon: 22

Motto: „Dzień niepodobny do dnia”…

       Wczoraj pod blokiem spotkałem dzidziusia, który ze smoczkiem w ustach robił pierwsze kroki: śmiesznie chwiał się na nogach...jak pijany. Zapatrzyliśmy się, zapytałem go dokąd idzie śmiejąc się, a jego mamie powiedziałem, że na starość sam zaczynam tak chodzić. Ładnie zagrała to - w angielskiej komedii „Co ludzie powiedzą?” - pani Bukiet (Patricii Routledge). 

       Podczas wyjazdu z garażu spotkałem panią z pieskiem, a  właśnie dzisiaj ma odwiedzić nas córka, która ma podobnego, ale kulawego. Naraz przepłynęły obrazy z otoczenia: sąsiad bez nogi mający protezę z PRL-u, sąsiadka ze sztucznymi biodrami, także inna, która nigdy nie wychodzi z powodu ataksji alkoholowej. Samo to słowo oznacza oznacza "brak koordynacji".

     Osoby z alkoholowym zwyrodnieniem móżdżku (zanikiem robaka) zazwyczaj mają postępujące problemy z równowagą i chodem. Nie widzę już znajomego z porażeniami nerwów i mięśni kończyn dolnych, który miał dziwny chód ("kaczy" lub "bociani").

     Natomiast pod kościołem spotkałem znajomego pacjenta, który szedł na pokręconych nogach, prowadzony przez żonę. Później poprosiłem go o ofiarowanie tego cierpienia - od początku jego trwania - na ręce Matki Bożej (nazywamy to „uświęceniem cierpienia”).

      Na początku Mszy świętej wołam z płaczem do Boga Ojca, aby trzymał mnie, bo mam jeszcze wiele pracy, a wciąż spotykają mnie przeszkody. Nie docierały czytania, ponieważ byłem niewyspany, a dodatkowo zapisywałem w punktach „duchowość zdarzeń”. W serce wpadły tylko słowa z psalmu 34: „Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry”...tyle lat minęło, a przecież: „Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. (…) Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi (…) szukającym Pana niczego nie zbraknie.”

      Pomyślałem o wszystkich ludziach, którzy nigdy nie dziękują za dobre nogi. Przypomniała się żona, która mówiła o bólu kolan (konflikt rzepkowo-udowy). Jako specjalista z reumatologii zaleciłem, aby nie brała leków, kierowała się prowadzeniem przez sygnały z ciała, zwolniłem ją z klęczenie w kościele. Inni lekarze dręczą takich lekami oraz dojazdami na rehabilitację.

       Eucharystia sprawiła moją przemianę (człowieka cielesnego w duchowego)...wracałem samochodem w uniesieniu, a moje serce śpiewało: "Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym, na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym!"...z powtarzaniem tego!

       Przy śmietniku spotkałem sąsiadkę, która też ma zwyrodnienie stawów kolanowych. Ponieważ jest na chodzie zaprosiłem ją na codzienną Mszę św. (jeździ też rowerem). Dałem jej świadectwo wiary, a decyzję zostawiłem, ponieważ każdy z nas ma wolną wolę.

     Przed 17.00 zerwałem się na czuwanie przed Monstrancją z moim zdziwieniem, że w kościele nie było „żywej duszy”. Nie mogę przekazać smutku z tego powodu oraz mojej radości z pocieszenia Pana Jezusa, a zarazem bycia sam na Sam ze Zbawicielem. Tak było nam dobrze, pokój Boży zalał moje serce, które wołało w modlitwie przebłagalnej w ww. intencji.

      W tym czasie przepływały obrazy: leżącego w szpitalu po złamaniu kończyny dolnej, wróciło moje złamanie obu kostek w nodze lewej...zdjąłem gips (przed żoną), aby nic się nie wydało. Ortopeda na mój widok uciekł, bo mogło dojść do martwicy odłamów, ale zrosły się samoistnie z pobierania składników z krwiaka. Obecnie na samą myśl o tym doznaję wstrząsu.

     Ogarnij cały świat zespołów neurologicznych sprawiających niesprawność k. dolnych. Każdy zna chód pacjentów po udarach mózgu, wszelkiej maści uszkodzeniach ścięgien, zespoły powypadkowe (operacje więzadeł krzyżowych oraz uszkodzenia łękotek u piłkarzy). To niby nic, ale tracisz możliwość pracy na wysokości z wchodzeniem po drabinie, a także zawodowe prawo jazdy.

      Kapłan odmówił z nami litanię do Najświętszej Krwi Pana Jezusa, ale wcześniej...z powodu niedyspozycji. Po ulewie wróciła piękna pogoda i mogłem zakończyć moją modlitwę (Św. Agonię Pana Jezusa) towarzysząc grającym w piłkę nożną. Tam pojawił się dobry zawodnik...po przebytej operacji więzadeł krzyżowych, ale jako obserwator.

    Dokładnie po tym zerwało się oberwanie chmury. Zawodnicy wytrwali, a ja uciekłem do namiastki raju na ziemi czyli naszego bezpiecznego mieszkania! Proszę każdego, który to przeczytał, aby za wszystko dziękował Bogu Ojcu, a w cierpieniach prosił o prowadzenie i dodatkowo je przekazywał (uświęcał).

                                                                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisano…

 03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...

     Z ciężkiego snu zerwał mnie budzik, a wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa z Całunu. Natomiast z telewizji popłynie obraz spalonych rolników, którzy stracili wszystko i czekają na pomoc.

      Jak zwykle wcześniej trafiłem do pracy w przychodni i ujrzałem, że Matka Najświętsza dba o wszystkich, którzy szukają pomocy u mnie. Z trudem skończyłem przyjęcia, ponieważ nie lubię odmawiać. W tym czasie z radia popłynie informacja o odwołaniu ministra finansów Grzegorza Kołodki (zrobił swoje, może odejść)! 

       W drodze do domu odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego ze wstąpieniem do apteki, aby podbić aktualność recept (ważne 30 dni). Chodziło o to, aby pacjenci nie przychodzili do mnie, bo sam zgłoszę się do apteki. Ponadto często myliłem się z pośpiechu. Te recepty to dar państwa dla chorych. Przypomniała się pacjentka, której dałem zwolnienie lekarskie, a ona pocałowała mnie w rękę.

      W domu trafiłem na „Echo Medjugorie” oraz informację o przekazach i darach dla księży Marianów, a także na kalendarz misyjny. Tak z wolna klarowała się intencja modlitewna za tych, którzy żyją z darów i dzięki darom. Przepłyną umierający z głodu, bezdomni, biedni i bezrobotni, ofiary wszelkiej maści kataklizmów (stąd spaleni pokazani w telewizji), itd. Nawet nasz kościół żyje z datków od wyznawców, podobnie radio Maryja. W ręku będę miał informację o filantropach...przepłynął też obraz Cyganów. W kościele zatrzymałem się pod obrazem św. Jana Chrzciciela, który nic nie miał!

      W czytanym słowie od Ołtarza św. będzie...

1. List św. Pawła (Hbr 11,32-40) o prorokach, którzy czynili wiele bezinteresownego dobra, a za to ponieśli różne katusze. „Doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. (…) tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku - świat nie był ich wart - i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi”. Mordowano ich na wiele sposobów.

2. Psalmista wołał (Ps 31,20-24): „Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, którą zachowałeś dla bogobojnych. Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie na oczach ludzi”.

3. W Ewangelii (Mk 5,1-20) będzie wzmianka o uwolnieniu opętanego, który wybiegł z grobów. Pan Jezu wypędził z niego „legion” demonów...w stado świń.

       W intencji tego dnia będzie Eucharystia oraz późniejsze odmówienie mojej modlitwy. Zważ na potrzeby naszych dusz o których się zapomina, a szczególnie dusz w Czyśćcu, które nie mogą już nic uczynić dla siebie. Czekają na nasze modlitwy, przekazywanie cierpień zastępczych, zamawianie Mszy św. z ofiarowywaniem Komunii św.! Ja czynię to przez lata, bo intencje z dziennika obejmują także dusze cierpiących...

                                                                                                                                                                       APeeL

 

 

22.07.2026(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU ZA OTRZYMANĄ POMOC…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 lipiec 2026
Odsłon: 24

Wspomnienie św. Marii Magdaleny

       Na Mszy św. porannej o 7.15 w czytaniach padną słowa...…

1. Św. Paweł wskaże (2 Kor 5,14-17), że staliśmy się nowym stworzeniem. Wyjaśnię, że są to słowa do tych, którzy poszli za Zbawicielem. Kłopot jest w tym, że trzeba być zawołanym lub wybranym. Tak właśnie było z nim samym (został oślepiony)...

2. Psalmista wołał (Ps 63,2-6.8-9): „Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza (…) Będę Cię wielbił przez całe me życie (…) Do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera”.

      To też nie dotyczy ludzkości jako takiej, prawdę mówiąc tylko „resztkę Pana” interesuje jedynie prawdziwa wiara katolicka. Świat idzie ku zagładzie, trwa już „bój nasz ostatni”, ale nie widać poruszenia duchowego! Tacy jak ja czekają na Paruzję Pana Jezusa z ostatecznym „przebraniem” dusz ludzkich; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Krótko mówiąc skończy się czas Miłosierdzia Bożego!

3. W samej Ewangelii (J 20,1.11-18) będzie znany opis świadectwa Marii Magdaleny o pustym grobie bestialsko zgładzonego Mesjasza! Zarazem w jej płaczu ujrzała „dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa”, a po odwróceniu się „ujrzała stojącego Jezusa” do którego powiedziała „Rabbini” czyli Nauczycielu. Otrzymała zalecenie przekazania Apostołom: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.

     Zapisuję to w środku nocy, a ból zalewa serce z wyciskaniem łez, a u mnie jest to znak Prawdy! Po Eucharystii stałem się „nowym stworzeniem” czyli duszą z ciałem fizycznym. Po Mszy św. podjechałem zapalić lampkę pod "moim" krzyżem.

     Później trafiłem do naprawiającego komputer, który przestał działać z soboty na niedzielę. Jak się okaże wszystko poszło gładko, nie mogłem się nadziwić. Przypomnę słowa z tej niedzieli: „Nawet nie chodzi o komputer, ale o ukazanie prośby z zawierzeniem w pomoc....cierpienie nie pójdzie na marne, a zakończy się radością z naprawy! Sam jestem ciekaw, co się stanie, aby rozgłosić chwałę Boga Ojca! (...) Cierpienia otrzymane od Pana dają owoc w postaci dobra i radości”.

      Pojechaliśmy z żoną na czuwanie przed Monstrancją, gdzie w uniesieniu odmówiłem moją modlitwę przebłagalną oraz litanię do Najświętszej Krwi Pana Jezusa w intencji tego dnia...z błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem!

                                    Podziękowanie

    Powtórzę słowa z niedzieli: „Błagam każdego, spróbuj oddać swoje sprawy Bogu Ojcu, który Jest. Nie zmarnuj mojego świadectwa, podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie…

                                                                                                                                                                APeeL

21.07.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA PROWADZENIE PRZEZ BOGA OJCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 lipiec 2026
Odsłon: 30

      Dzisiaj leje, ale lubię takie dni, a właśnie  jedziemy z żoną na badanie. W drodze do garażu napłynęło poczucie obecności Boga Ojca. Popłakałem się jak dziecko z wołaniem: „Tato! Tatusiu!” i tak wkoło. To wyraz tęsknej miłości za powrotem do Stwórcy mojej duszy, a zarazem wyraz kultu Boga Ojca w Trójcy Świętej. Nie da się tego wypowiedzieć...namiastką jest płacz matki po utracie dziecka. Trwało to także podczas przejazdu do kościoła!

    Zdziwisz się, że stary chłop i to - zużyty po przejściach - zachowuje się tak infantylnie! Dodam to tego, że byłem też „małym cwaniaczkiem” podczas grania w karty...jako „mały Szu”, ale nie ze względu na mały wzrost. Chodziło o to, że kolegę określano „wielkim Szu”. Piszę to specjalnie, aby ukazać miłosierdzie Deus Abba, który zna każdego z nas, a nawet nasze myśli.

     Apeluję do podobnych, aby nie podskakiwali, bo grozi im śmierć prawdziwa czyli wpadnięcie duszy do Czeluści! Żartujący z Piekła mówią, że tam jest ciepło, a właśnie czekają nas piekielne upały (na początku sierpnia). Tam dodatkowo jest straszliwy smród z jękami wszelkie maści biskupów typu Jerzego Urbacha, Goebbelsa stanu wojennego. Najgorsze jest poczucie, że jest to pobyt wieczny i nieodwołalny.

      Całkowicie nie obchodzi mnie opinia ludzi, szczególnie kolegów „specjalistów od głowy”, którzy łapią takich jak ja z ulicy...na rozkaz wciąż czerwonych służb, aby stwierdzić psychuszkę! Nie podoba się obecna koalicja od „lasa do sasa”, która chce tylko naszego dobra...trzeba takiego przebadać.

     Czynią to „jasnogrodzianie", którzy nie uznają świata nadprzyrodzonego, bo wszystko powstało samo z siebie, a co najgorsze twierdzą, że nie mamy duszy...jak szczury. Taka jest mądrość Boga Ojca w urządzeniu tego wszystkiego, ale nie ujrzysz tego bez zawołania lub wybrania przez Boga Ojca! Nawet Pan Jezus był zadziwiony tym dziełem Stwórcy!

      Bardzo miły prof. Andrzej Kokoszka nie odezwał się podczas mojego przesłuchania przez prof. Marka Jaremę, który jako „mądry” nie ma natchnień. To dziwne, bo wczoraj napływało, aby w kierunku Warszawy wyjechać z miasta starą trasą!

      Na Mszy św. padną słowa Pana Jezusa do mnie: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego”.

     Przed ruszeniem samochodem ponownie napłynęło natchnienie, abym jechał inna trasą. Co się okaże? Na dużym odcinku mojego pasa kładziono asfalt, co sprawiło spowolnienie przejazdu. Wszystko załatwiliśmy po dwóch godzinach. Podjechałem jeszcze na litanię do Najświętszej Krwi Pana Jezusa z późniejszym błogosławieństwem Monstrancją.

   Później trafiłem z telewizją do Neapolu, gdzie każdego roku dochodzi do zjawiska określanego jako "cud krwi". Jest to słynny fenomen upłynnienia skrzepniętej krwi św. Januarego (patrona miasta), przechowywanej w dwóch szklanych ampułkach w neapolitańskiej katedrze!

      Przed wyjściem do piłkarzy odczytałem ww. intencję. W wielkim bólu płynęła moja modlitwa przebłagalna, wprost towarzyszyłem Panu Jezusowi w Jego bolesnej męce! Nie zrozumie tego wszystkiego żyjący tylko tym światem z negowaniem nadprzyrodzoności.

     Nie zmarnuj mojego świadectwa, bo przekazuję technikę odczytywania Woli Boga Ojca. Jednak największym moim zaskoczeniem było natchnienie w którym wypowiedziałem chorobę syna siostry żony. Krąży z nim po lekarzach, mylnie oceniają go psychiatrzy, a komisje lekarskie ZUS-u odmawiają przyznania renty społecznej (paru groszy).

     Jego schorzenie jest wynikiem ciążowego zespół nikotynowego! Wszystko się zgadzało, urodził się przedwcześnie, nawet przez pewien czas był niewidomy (zauważyli to dwaj pediatrzy), był też operowany z powodu czerniaka, teraz jest niesprawny psychofizycznie...mimo ukończenia studiów. Wszystko opracuję i wystąpimy o ponowne staranie się o rentę...

                                                                                                                                                                   APeeL

  1. 20.07.2026(p) ZA OFIARY PRZESTĘPCZEGO NĘKANIA…
  2. 19.07.2026(n) ZA WIERZĄCYCH W POMOC BOŻĄ...
  3. 18.07.2026(pt) ZA PLANUJĄCYCH BEZPRAWIE…
  4. 16.07.2026(c) ZA SZUKAJĄCYCH BOGA W NASZEJ CODZIENNOŚCI...
  5. 17.07.2026(pt) ZA TYCH, NAD KTÓRYMI CZUWA BÓG OJCIEC...
  6. 15.07.2026(ś) ZA TYCH, KTÓRZY DOZNAJĄ NIEWYSŁOWIONEJ DOBROCI BOGA OJCA...
  7. 14.07.2026(p) ZA DZIELĄCYCH SIĘ DOZNANIAMI DUCHOWYMI...
  8. 13.07.2026(p) ZA OFIARY BEZHOŁOWIA…
  9. 12.07.2026(n) ZA ZATROSKANYCH CODZIENNOŚCIĄ…
  10. 11.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEŁAMUJĄ BARIERY…

Strona 1 z 2526

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1079

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?