- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 9
Na Mszy św. porannej padną słowa (Dz 6,1-7) o szerzeniu się wiary w Pana Jezusa wzrastaniu liczba uczniów. Psalmista zawołał w Ps 33: „Okaż swą łaskę ufającym Tobie”, a ja właśnie prosiłem Boga Ojca o pomoc w aktualizacji strony internetowej i jej poprawkach. Właśnie dzisiaj będę miał radość, ponieważ skontaktuję się z informatykiem.
Natomiast w Ewangelii (J 6,16-21) uczniowie będą świadkami przybycia do ich łodzi - kroczącego w ciemności i po wzburzonym jeziorze Pana Jezusa, Padły też słowa Zbawiciela: „To Ja jestem, nie bójcie się!” Zarazem łódź „znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali”. Napłynęła bliskość św. Józefa, którego zawsze proszę o pomoc w sprawach technicznych. Eucharystia zwinęła się, pokój zalał serce, a po natchnieniu pojechałem pod mój krzyż, aby podlać kwiaty.
Przekazuję każdemu, że Bóg Ojciec, Stwórca Wszechrzeczy, a to co najważniejsze naszych nieśmiertelnych dusz i pragnie pomagać w naszych utrapieniach. Jeżeli jesteś niewierzącym to nie przeszkadza, abyś - poprosił Deus Abba, który wie o nas wszystko, zna nasze myśli, zamiary i plany - o rozwiązanie twojego problemu.
Ile lat modliła się św. Monika o nawrócenie swojego syna Augustyna. Natomiast Pan Jezus uczynił bezmiar cudów...na prośbę potrzebujących. Właśnie w „Poemacie Boga-Człowieka” czytałem o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia (nie miał gałek ocznych).
Dziwi mnie fakt, że rzadko prosimy o Opatrzność Bożą...jak można rządzić naszą ojczyzną bez łączności z Bogiem Ojcem, bez wołania o jej błogosławieństwo...zgodnie ze słowami pieśni: „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie” i „Niech nasza ziemia stanie się ołtarzem”!
Pasują tutaj słowa z objawienia: ze wszystkimi zmartwieniami zgłaszaj się do Jezusa. Pokutuj. Módl się dzień i noc. Nie klnij, ale wysławiaj Imię Boże. Należysz całkowicie do Boga i do nikogo innego nie możesz należeć! Nie bój się - Pan Jezus jest twoim wspomożycielem. Będziesz cierpiał, ale w godzinach smutku, niedoli, boleści wyrobisz swój charakter.
Polegaj na Bogu całkowicie. On wskaże ci drogę, którą chce, abyś szedł...nie tą, którą ty chcesz iść. Nie bój się walki. Pan jest z tobą. Ty nie możesz zginąć żyjąc z Jego pomocą. W odpowiednim czasie wszystko zrozumiesz. Nacierpisz się, ale będziesz zabezpieczony przed najstraszliwszym czasem. Pamiętaj nie śmierć, a Zbawiciel w cierniowej koronie, boso, ubrany w białą szatę kroczy w twoją stronę!
Kilka lat temu w śnie ujrzałem wizję ataku na Iran...niszcząca kula wyleciała z krateru i pędziła w kierunku oceanu siejąc zniszczenie. Dziwne, ponieważ później będzie informacja o takiej możliwości (Izrael), a to też zapowiadają Objawienie w Lourdes! Dzisiaj, gdy to przepisuję (18.04.2026)...mamy potwierdzenie w realu.
. W tej intencji odmówiłem moją modlitwę przebłagalną... APeeL
Aktualnie przepisano…
14.02.1995(w) ZA POSŁANYCH…
Św. Cyryla i Metodego Patronów Europy...
Rozesłani po całym świecie Cyryl i Metody trafili na moją ziemię, teraz my wysyłamy misjonarzy do krajów afrykańskich. Jak opisać ci i jakim językiem moje cierpienie, a właściwie moje współcierpienie z Panem Jezusem: "za posłanych w świat”...szczyt tego bólu to Weronika ocierająca twarz Chrystusa (będę powtarzał to 10 razy).
Dzisiaj otrzymałem wypoczynek po zawołaniu do Pana Jezusa o zmiłowanie się nade mną! Zostałem oddelegowany do porannej pracy w pogotowiu. Tak obdarowuje Pan, gdy Go poprosimy. Siedziałem skulony w ławce kościelnej w pełni szczęścia zewnętrznego, a moje serce było bliskie Najświętszego Serca Pana przez Jezusa, nie mogłem się ukoić, ból będzie trwał przez 1.5 godziny.
Podziękowałem Panu Jezusowi Miłosiernemu za łaskę bycia na Mszy świętej, gdzie padły słowa czytań...
1. Paweł i Barnaba wskazali swoim braciom z wierchuszki Świątynnej, że najpierw im: "należało się głosić Słowo Boże"! Jednak odrzucają, a przez to stają się niegodnymi życia wiecznego!
2. Psalmista zawołał (Ps 117,1-2): "Idźcie i głoście światu Ewangelię"...
3. W Ewangelii św. Łukasza (Łk 4,18) padną słowa: "Pan posłał Mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność". Natomiast w pełnej Pan wysłał siedemdziesięciu dwóch "do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (Łk 10,1-9)".
Święta Hostia była w ww. intencji, a serce i duszę wypełniało dziękczynienie. Ja kocham Pan Jezus, nie zrozumie tej miłości normalny człowiek. Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymała tablica ze zdjęciem świecy i zdaniem, że „Pan Jezus wykonuje Swoje Dzieło poprzez nasze ręce”!
Napłynęło pragnienie zapalenia lampek Panu Jezusowi pod krzyżem – podjechałem i dziwiłem się pięknem tego miejsca. Po wszystkim serce zalał straszliwy smętek, a w serce pojawiła się rozterka. Zapamiętaj, że jest to działanie Szatana! Nie lubi rozmodlenia i wypoczynku danego przez Pana Jezusa. Nie mógł przeszkodzić, był tylko jeden wyjazd i kilku pacjentów.
Ja jestem oddelegowany na dwa dni do pogotowia, a Bestia kusi pracą (zarobkiem) w przychodni (jeden budynek)! Zobacz „dobro” i spryt Przeciwnika Boga! Przeciążony wołasz o pomoc do Pana Jezusa, aby mieć ulgę, którą otrzymujesz i biegniesz do tej pracy!
Tak właśnie chciał przeszkodzić w odmawianiu modlitwy sprawiającej współcierpienie z ofiarowaniem w ww. intencji. W sercu pojawili się kapłani („oddani Bogu”) do których mówiłem o obecności Pana Jezusa. Wróciły wczorajsze rozmowy z pacjentami oraz łaska słuchania Mszy świętej z radia Maryja w której kapłan mówił o wysyłanych przez Pana Jezusa w świat do głoszenia Dobrej Nowiny.
W ręku znalazła się książka św. Katarzyny ze Sieny, gdzie trafiłem na słowa: "Idący za Nieskalanym Barankiem, Synem Moim, który na krzyżu był szczęśliwy i smutny (...) podobnie jest z idącymi za Nim (...) są szczęśliwi, bo rozkosz miłości nie może być im odebrana i z niej czerpią wesele i szczęście (...) dusze doskonałe nie tracą nigdy poczucia Mojej obecności”. Dalej będą słowa o „opuszczaniu” nas przez Boga Ojca (w sensie braku poczucia tej obecności), ponieważ nasze ciała fizyczne są zbyt słabe dla takich przeżyć.
W pogotowiu trwała cisza (żadnego pacjenta i wyjazdu). Pęknie, słońce, pokój w sercu i spokój w pracy...za to wszystko dziękowałem Panu Jezusowi. Zdziwiłem się słowami z "Prawdziwe życie w Bogu": "Ja, Jezus! Pragnę cię ostrzec, nie wpadaj nigdy w zasadzki przygotowane przez Szatana”. Dalej były słowa o tym, że rosłem na podobieństwo dzikich kwiatów, a Serce Pana napełniła radość od czasu, gdy zacząłem żyć w jego świetne!" Pan Jezus dodatkowo zapytał, który dom wybieram? Ja już dawno wybrałem Dom Prawdy...na ten moment Pan Jezus przypomniał, że Vassula Ryden w wieku w 10 lat widziała Go podczas snu.
Teraz czytam z płaczem Słowa Zbawiciela o przebiegu Jego Męki. W jednej sekundzie zrozumiałem, poranne kuszenie, abym przyjmował zarazem chorych w przychodni! Podczas czytanie uczestniczyłem w Męce Pana Jezusa, a ta intencja była także za mnie, a jest nas garstka! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z kojącym snem! . Na kolanach skończę moje modlitwy.
O 20:00 z telewizji popłynął rosyjskie romanse, tam był Alosza Awdiejew, a ja miałem odczucie, że nie można połączyć miłości do Pana Jezusa i do stworzenia. To wszystko jest miłość, ale łzy popłynęły z oczu...zawołałem tylko: "Jezu! Ojcze! Mateczko Najświętsza tylko z wami jest dobrze". "Panie Jezu ja wiem, że to wszystko jest od Ciebie”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 16
Nadal nie mogę skontaktować się z naprawiającym moją stronę internetową. W mailu poprosiłem o aktualizację strony i naprawę, a później nie sprawdziłem, że mam podać także kod na hosting! Nie wiem, co mi się stało, bo słowa „dostęp na domenę" zrozumiałem jako adres, telefon i pocztę elektroniczną! To był zarazem wynik ostatnich kontaktów z nimi, bo wyłączyli mi stronę bez zawiadomienia o nowej zapłacie w wysokości 100 zł. Ponadto zmieniłem kod, poprzedni wyrzuciłem, a nowy nie wchodził!
Po zorientowaniu się napisałem do naprawiającego o mojej pomyłce, ale nie mamy szybkiego kontaktu, ponieważ jest przeciążony zamówieniami! Dopiero dzisiaj sprawdziłem, że był jego telefon, ale nie mam nawyku sprawdzania, ponieważ nikt do mnie nie dzwoni! Oddzwoniłem z przeproszeniem za wszystko, zadowolony, że kontakt został utrzymany.
Dodatkowo, jakimś nieopatrznym kliknięciem zwęziłem pole zapisów i edycji artykułów w Joomla! Dzisiaj naprawiłem to przy pomocy sztucznej inteligencji. „Kliknij i przeciągnij trzy małe strzałki/kreski w prawym dolnym rogu edytora, aby rozszerzyć go ręcznie”. Naprawa trwała 3 sekundy! Od Ołtarza św. popłyną słowa...
Można powiedzieć, że jest to typowy przykład działania demona. Dziwi taka diagnoza, ale zważ, że jest to ewangelizacja na cały świat. Nie ma takiego dziennika duchowego. Stąd moje różne kłopoty i świadome przeszkody. Przed Mszą św. poranną, jeszcze raz poprosiłem Boga Ojca o pomoc z autentycznym płaczem!
1. Podczas obrad Sanhedrynu (Dz 5,34-42) głos zabrał Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud: „Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi”. Następnie wskazał na sekty czyli „religie” krzaki (w naszym języku), które wówczas Szatan tworzył na potęgę. Gamaliel zalecił, aby Apostołów wypuścić, bo jeżeli wiara pochodzi od Boga, to „nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem”.
Tak jest też u nas, bo wystarczy garstka, aby coś takiego założyć. Niektóre są naprawdę niepoważne: kościół polskokatolicki, który działa w RP na podstawie ustawy z dnia 30 czerwca 1995r. (Dz.U. Nr. 97. poz. 482). W Chinach jest podobny. Nie uznają następcy św. Piotra, kapłani mają żony, jest pewne, że u nich liturgia jest celebracją, bo po konsekracji - przebranego za księdza - w ich hostii nie ma Duchowego Ciała Pana Jezusa! Nie słyszałem, aby ktoś wyśmiewał ich, ubliżał takim „wiernym”, a nawet bluźnił.
2. W Ewangelii (J 6,1-15) Pan Jezus rozmnożył chleb i ryby.
Eucharystia sprawiła pokój w sercu, a później wyszedłem odmówić modlitwę w intencji wczorajszej: za oczekujących na pomoc! Ponownie wróciły różne sytuacje, w tym tankowce z marynarzami w cieśninie Ormuz w Iranie!
Następnie wołałem w dzisiejszej: za pomagających mi! Tak niespodziewanie zakończył się ten dzień!
APeeL
Aktualnie przepisano…
13.02.1995(p) ZA SŁUŻĄCYCH W APARACIE UCISKU…
O 3.00 w nocy poprosiłem Pana, aby był ze mną w tym tygodniu...nawet mignęła postać zmarłego ojca ziemskiego. Przepłynęły „Zapiski więzienne” prymasa Stefana Wyszyńskiego, ofiary „towarzyszy „walki i pracy”. Nic mu nie zrobili, ale wysłali do odległego zakonu, dla zapomnienia.
Nie ma we mnie złości, jadę i kłaniam się tym ludziom. Wyraźnie widzę jak pomagają „samym swoim”, a przy okazji jest to „związek bratni”, który jest także w mojej pracy, a nawet w kościele z ładnie klęczącymi po specjalnych kursach. Zarazem jestem wyobcowany wśród swoich z pogardzaniem z powodu wiary w Jezusa, nawet kierowca karetki zarzuca mi chodzenie do kościoła.
Wróciła praca w jednostce wojskowej, gdzie oddawałem serce żołnierzom, a zrobiono ze mnie wroga ludu...patrioci i „zapluty karzeł rekcji”. Zabija się takich i zabiera majątki. Wrócił Kain i Abel. Pan Bóg wszystko pokazuje. Moje serce było puste i złe, wyobraziłem sobie w takim momencie polityków oraz zwykłych ludzi, których skrzywdzono!
Jakby na pocieszenie była u mnie dziewczynka, która mówiła o kółku różańcowym, które jest w jej domu! Zaleciłem jej odczytywanie Woli Boga Ojca. W tym rozproszeniu nagle napłynął pokój, wrócił Pan Jezus! Jakże w tym czasie pasują rady duchowe...
--pani, zapatrzyła się na chorego męża, trzeba to cierpienie ofiarować Matce Bożej i prosić o prowadzenie
– do posuniętej w wieku, która kocha swojego syna pijaka kropka…ma przekazać go Matce Bożej, bo sama nie może mu pomóc
– przybyła też najpiękniejsza dziewczyna w tym rejonie, ale mimo 37 lat jest całkowicie zniszczone, a ma wielkie plany...zobacz, co oznacza piękno ciała fizycznego!
Dzisiaj nie będę na Mszy św., ponieważ muszę być wcześniej w przychodni, a później mam dyżur w pogotowiu. Jeszcze nie wiedziałem, że Szatan szykuje mi "specjalny" zestaw pacjentów...
– zawołała za mną babcia, że umiera, była już u dwóch lekarzy, wysłałem ją do szpitala
– kręciłem się ze sprawami administracyjnymi – telefony i wizyty domowe przerzucałem na dzisiejszy dyżur
– w jednym z ośrodków zdrowia zachorował lekarz i chciano wysłać mnie w jego odległy rejon
– w tym czasie u mnie była pełna poczekalnia pacjentów z kłótniami i złością
– o 14.50 zerwano na pilny transport (nie moja kolejka), ale kolega jeszcze nie przybył.
W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: za członków zbrodniczych organizacji! Pod szpitalem twardo zasnąłem i obudziłem się całkowicie odmieniony...zacząłem moją modlitwę przebłagalną...tak doszedłem do ukrytych cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy, a wołania płynęły prosto z serca. Przy każdym otwarciu oczu trafiałem na: figury Matki Bożej oraz krzyż Pana Jezusa.
Dla pocieszenia trafiłem do babci otoczonej dwudziestoma obrazami z nerwobólem po przebytym półpaśca! Prosiłem, aby nie modliła się o zdrowie, bo jest zdrowa odpowiednio do wieku...wskazałem, że najważniejsze jest zdrowie duszy! Kiwała głową i dziękowała, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus z Całunu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus zapytał: "Czy pozwolisz mi wypocząć w sobie? – mój kwiecie. Szukaj Mnie, pragnij Mnie. Przyjmij Moje błogosławieństwo! Nie jesteś sam!” Przypomniało się podziękowanie babuszki, która powiedziała: "Niech Pan zostanie z Bogiem".
W przerwie w pracy z telewizji płynęły obrazy…
– mafia narkotykowa i porachunki (wybuch samochodu)
– lombard skupujący dobra z okupów i kradzieży
– agencja ochrony, która okazała się zgrupowaniem zbirów, nawet na drzwiach pokoju lekarskiego jest zdjęcie poszukiwanych przestępców
– natomiast w „Super expressie” lekarze organizują się w strukturze aborcji przy pomocy aspiracji płodu!
– namawiający do prostytucji, pod różnymi szyldami.
– przesunęła się też organizacja syjonistów i faszystów
– jeszcze totalne zniszczenia Drezna (odwet na niewinnych), Czeczenia, Somalia i b. Jugosławia z obozami i zbrodniami tam czynionymi...
Popłyną obrazy z Rwandy, gdzie Tutsi mordowali Hutu (czarny mordował czarnego) trupy na ulicach, kości, smutek i zniszczenie oraz pozorny tryumf zwycięzców! Jakże cierpi Bóg Ojciec, gdy czyta w sercach i myślach takich ludzi. Piszę to, a właśnie z radia Maryja popłyną słowa konsekracji...padłem na kolana prosząc Pana Jezusa, aby wypoczął w mojej duszy.
Przypomniał się poranny obraz Matki Bożej Pokoju oraz Ostatnia Wieczerza w budce na działce. Przy płonącej świecy popłynie dziękczynienie za posiadanie oddzielnego pokoju na dyżurze, bo jeszcze niedawno dyżurowaliśmy w dwójkę w piwnicznej izbie. Nigdy nie spodziewałbym się takiego przebiegu tego dnia.
Nagle serce zalała niewyobrażalna radość Boża, jakże pasuje wówczas część Radosna Różańca i Różaniec Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju! W tym czasie uśmiechały się św. Oczy Zbawiciela z Całunu! Na dodatek Pan powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu”: „pochłaniaj Mnie, kwiecie, niech Moje Światło rozbłyśnie nad tobą i niech zmniejszy twoje troski (...) pozostawiam cię uśmiechniętym”.
Trafił się 8-my poród u kobiety mającej 29 lat, która wyglądała na 45! Przejeżdżaliśmy obok pola martwego sadu...wszystkie drzewa był obcięte w oczekiwaniu na wyrwanie z ziemi! Jakże Bóg Ojciec daje ludziom znaki, a Żydzi nadal kiwają się pod Ścianą Płaczu. To plemię nigdy już nie otrzyma żadnego znaku. Na ten moment z radia Maryja popłynie modlitwa, której słuchałem w ciszy i ciemności…
W nocy obudzono o 3.00 i 6.00, ale na „Anioł Pański”! Jezus wprost powiedział: "masz wolne, nie budzą cię chorzy, ale Ja na modlitwę". Podziękowałem za ten dzień mówiąc, że "Zbawiciel jest panem każdego uderzenia mojego serca".
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Po godzinnej drzemce, bo siedzę po nocach znalazłem się na Mszy św. o 6:30. Od Ołtarza św. płynęły słowa…
1. Apostołów, którzy odważnie odpowiadali przez Sanhedrynem (Dz 5,27-33), że bardziej trzeba „słuchać Boga niż ludzi! (...) Dajemy temu świadectwo”...
2. Na ten czas psalmista zawołał (Ps 34,2.9.17-20): „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał (…) Liczne są nieszczęścia, które cierpi sprawiedliwy, ale Pan go ze wszystkich wybawia.
3. Pan Jezus w Ewangelii (J 3.31-36) powiedział: „Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. (…) Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży.
Po Eucharystii pojawiła się ekstaza, a po powrocie do domu mój wzrok zatrzymał piękny krzyż, który żona przyniosła ze śmietnika oraz figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej. Wiedziałem, że spotka mnie jakieś cierpienie, ale nie przypuszczałem, że przyczyną będzie oczekiwanie na pomoc!
Chodzi o aktualizację strony internetowej, a także jej poprawki, ponieważ czytający nie może łatwo dotrzeć do dalszych zapisów! To jest wada systemu Joomla. W niepokoju oczekuję na zgłoszenie się specjalisty do którego mam bezgraniczne zaufanie (firma
Jest zrozumiałe, że nasze oczekiwanie na pomoc są różne. W mojej sytuacji pokazano mi błahość sprawy, a także brak zawierzenia Bogu w uzyskaniu pomocy. W tym czasie zostałem zalany faktycznie cierpiącymi z powodu oczekiwania:
– na operację, a w tym przeszczepy narządów ratujące życie
– zdiagnozowanie niejasnych objawów choroby
– czekanie na sprawiedliwy wyrok sądu...na zaginionych, w tym dzieci, aby wrócili do domu oraz rodziców, którzy porzucili dzieci
– tych, którzy wpadli w pułapki zadłużeniowe i różne kłopoty, co pokazują telewizyjne programy interwencyjne
- do tego wszystkiego są obecne wojny: biedny Hindus zostawił żonę z dziećmi, aby zarobić na wojnie Rosjan z Ukraińcami...zginął bez wieści, a jego dzieci pytały matkę: kiedy wróci tata!?
Resztę niech każdy doda sobie, bo może miał to cierpienie lub ma ma obecnie, a wówczas rozumie o co chodzi w tej intencji! W tym czasie wzrok zatrzymał miesięcznik "Idziemy" ze zdjęciem spowiedzi...

Wrócił czas mojego nawrócenia i szukania pomocy, co przekazuję poniżej, aby nie szukać na stronie. Sam z siebie nie zauważyłbym tej sytuacji. Większość ma możliwość przystąpienie do Sakramentu Pojednania, ale odkładają tę łaskę w oczekiwaniu na ciężką chorobę lub zagrożenie śmiercią. Nie idź tą drogą, bo możesz stać się niezdolnym do spowiedzi lub umrzesz nagle, chwaląc taką właśnie śmierć zamiast dobrej (pojednanie z Bogiem) i godnej (w ludzkich warunkach). Jeżdżąc pogotowiem trafiałem w wioskach na rozmodlone niewiasty przy zmarłej u której był kapłan! Dodatkowo czekałem na grę piłkarzy podczas której chciałem odmówić moją modlitwę przebłagalną, ale dzisiaj nie było meczu…
APeeL
Tutaj przypomnę moje kłopoty w spełnieniu pragnienia spowiedzi...
Nawrócenie: trzy świadectwa (1988)
18.07.1988(pt) ZA PRAGNĄCYCH SPOWIEDZI…
W śnie, na stoliku pokrytym dolarami ujrzałem książkę „M i s t r z” Johna Pollocka. Co wybierasz pokerzysto? Po przebudzeniu padł sygnał; „pomódl się”. Padłem na kolana przed wizerunkiem Zbawiciela z Całunu (z okładki tej książki) i ze złożonymi dłońmi zawołałem; „Panie Jezu! Niech te wakacje będą z Tobą”.
Ponownie zrobiłem znak krzyża i to wszystko. Nie czyniłem tego od 20 lat, ale teraz wiem, że to był początek mojej przemiany. Te dni pragnąłem poświęcić na porządki; malowanie i tapetowanie, sprzątanie garażu oraz piwnicy, zrywanie owoców na działce.
Przed śniadaniem przeczytałem zdanie; „Zbawicielu mój, bądź dziś ze mną”. Straszliwy upał, a w piwnicy nieczystości po awarii kanalizacji! To praca dla mnie (pokuta), a jako podziękowanie-zapłatę przy śmietniku znalazłem 50 gr. Nawet to mi się nie należało!
Z „Rozmów z Mistrzem” W. Dąbrowskiego wypłynęły przemyślenia;
- czyn dobry nie wymaga pochwał i jest nieśmiertelny
- nie pragnij tego, co ci niepotrzebne
- oddzielaj sprawy ludzkie od Bożych
- nie rzucaj złych sądów o innych.
Po latach powiem, że to rady dla dążącego już do świętości, a nie dla początkującego w rozwoju duchowym lub dopiero wracającego do wiary!
Przypomniał się też drugi sen w którym podczas jazdy samochodem zobaczyłem trzech ludzi w rynsztoku. Właśnie ich oceniałem, a odwrócona osoba błogosławiła ich i powiedziała do mnie; „Pan kocha także upadłych, nie oceniaj, bo to może zdarzyć się każdemu”.
To dobry dzień z pierwszym krokiem za Jezusem. Padłem umęczony, a na szczycie pragnienia snu mignął obraz 3-latka z zębami wampira, który bełkotał coś po rusku…Szatan poczuł wymykanie się swojej ofiary!
Urlop, a wzywają do chorych. Trafia się bogacz i biedak. Bogaci chcą się wykupić (drogie leki, profesor, narzekanie na zwykłą służbę zdrowia). Bezinteresownie załatwiłem biedną staruszkę oraz jej brata. Wystarczyła wdzięczność ich serc.
Jako lekarz pragnę swoją pracę wykonywać dokładnie, w pokoju ważyć słowa i od nikogo nic nie brać. To moje największe marzenie. Ja chcę dawać i nic w zamian. Największą radość odczuwam podczas niesienia pomocy biednym i opuszczonym. Naprawdę taki byłem wówczas...
Wczasy. Zakopane. Wieczorem poszliśmy do kościoła. Prosiłem Jezusa o wskazanie kapłana, ponieważ od 20 lat nie byłem u spowiedzi. Organista właśnie śpiewał; „Mój Mistrzu, przede mną droga, którą przebyć muszę, tak jak Ty /../ poniosę wszystko jeśli będziesz ze mną zawsze Ty”.
Łzy zalały oczy, ponieważ pragnę Eucharystii, a nie mogę podejść. Dopiero w takiej chwilce rozumiesz, co oznacza oddalenie od Boga i jak wielką łaską jest kapłan. Na wielkim zdjęciu Tatr wzrok zatrzymał napis: „Szukasz Boga popatrz na góry”.
Z włączonej kasety popłynie audycja o Stanisławie Wyspiańskim, gdzie była także modlitwa do Maryi; „wskrześ w nas dusze tak silne, jak długie są nasze cierpienia”. W kościółku zaprojektowanym przez St. Witkiewicza wystawa malarstwa ludowego, gdzie była Matka Boża Cygańska i Zbójnicka.
Teraz kościół w Bukowinie Tatrzańskiej. Czekam na spowiedź; nie ma odwrotu! Przede mną jedna osoba, ale ksiądz wyszedł do odprawiania nabożeństwa. Jeszcze tydzień, może zdążę.Znowu pieśń o Mistrzu! Kapłan mówił o tym, że często odkładamy sprawy duchowe, a śmierć przerywa plany.
Dalej krążyłem po kościółkach; Pincza, Mursasihle i Poronin. Tam spotkałem słowa modlitwy dziecka z Ameryki Łacińskiej; „Ty jesteś tu! Czuję Twoją obecność. Czuję jak Twoja obecność prowadzi mnie”. Trafiłem też do Częstochówki i świątyni Salwatorianów. Koniec wczasów. To nieudany czas szukania spowiednika na własną rękę. Dom. Na działce pochyliły się słoneczniki…
A co sprawiła moja modlitwa i pomoc Pana Jezusa? Dowiesz się o tym w zapisie z 15.08.1988...za powracających do Boga!
APeeL
https://www.wola-boga-ojca.pl/2512-18-07-1988-p-za-pragnacych-spowiedzi
24.07.1988(n) PO WAHANIU ZNALAZŁEM SIĘ W KOLEJCE DO SPOWIEDZI…
Wysłuchaliśmy niedzielnej Mszy św. radiowej. Postanowiłem pojechać do Bukowiny Tatrzańskiej. Nie ma odwrotu, po wahaniach znalazłem się w kolejce do spowiedzi z jedną osobą przede mną, ale kapłan wyszedł odprawiać Mszę Św. Cieszę się, że ustąpiła obawa przed spowiedzią - mam jeszcze 7 dni, może się uda. Właśnie popłynie pieśń o Mistrzu...muszę iść Jego Drogą.
Ksiądz mówił o naszym zabieganiu o sprawy materialne z brakiem czasu na sprawy duchowe, które odkładamy na czas późniejszy, a często śmierć wszystko niweczy ten plan. Myślę, że tak jest u większości ludzi. Często prosimy Boga, ale rzadko dziękujemy. Taka jest prawda.
APeeL
https://www.wola-boga-ojca.pl/6978-24-07-1988-n-po-wahaniu-znalazlem-sie-w-kolejce-do-spowiedzi
15.08.1988(p) ZA POWRACAJĄCYCH DO BOGA OJCA...
https://www.wola-boga-ojca.pl/2511-15-08-1988-p-za-powracajacych-do-boga-ojca
Wniebowzięcie Matki Zbawiciela...
W jednym z kościółków trafiam na sprzedawcę, który stwierdził, że; „w życiu chrześcijanina nie ma nic przypadkowego”. Wówczas wierzyłem, że Pan Jezus wskaże mi odpowiedniego kapłana.
Drugim znakiem było pogniewane się na nas syna, którego nie wpuścili na film „Mucha” (od lat 18-tu). Rano poszedł w innym kierunku, ale spotkaliśmy się w samo południe, na szczycie skwaru, a on był spragniony i nie miał grosza.
Bóg pokazał mi jak wielką radość sprawia odnalezienie zagubionego dziecka! Wstąpiliśmy razem do kaplicy MB Różańcowej. Trafiliśmy też do chatki pustelnika brata Alberta. Przed trzema laty wpisałem tam, do wyłożonej księgi prorocze słowa, że: „w każdym z nas jest święty, ale trzeba go obudzić”.
Dzisiaj mam ostatni dzień urlopu, a jest to wielkie święto: Wniebowzięcie Matki Zbawiciela. Posłuchałem natchnienia, aby pojechać do Sanktuarium MB Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie. Nigdy tam nie byłem. Nawet nie wiedziałem czy Msza św. jest tam o 12.00.
Książeczka do nabożeństwa otworzyła się na słowie; „s p o w i e d ź”. Przecież prosiłem Pana, aby wskazał spowiednika, a dzisiaj nie miałem w planie Sakramentu Pojednania! Na miejscu okazało się, że z okazji 13-lecia koronacji obrazu przyjeżdża biskup. Koronacji dokonał kardynał Stefan Wyszyński (10.08.1975r), a koronę wkładał ówczesny biskup Jan Paweł II. Właśnie dzisiaj można uzyskać odpust zupełny!
Cała uroczystość była na zewnątrz, a my z kapłanem byliśmy w pustej świątyni. On sam był zdziwiony i zapytał jak do niego trafiłem? Opowiedziałem mu o moich perypetiach w poszukiwaniu spowiednika i przyprowadzeniu mnie tutaj przez Pana Jezusa...po modlitwie pełnej ufności.
W tej sposób po 20-tu latach wróciłem do Boga i mogłem przystąpić do Stołu Pańskiego; „Panie! dziękuję Ci za Twoje Miłosierdzie. Proszę! Wspieraj mnie, daj wytrwać w dobrym, nie pozwól oddalić się od Ciebie”.
Przypomniały się kręte ścieżki powrotu do wiary, bo szukamy Boga daleko, a nasz Ojciec Prawdziwy jest blisko każdego, wie wszystko o nas i czeka z tęsknotą na nasze zawołanie! Tak zaczęła się moja przygoda duchowa, która już nigdy się nie skończy...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 34
Trwał bój o wstanie na Mszę św. o 7.15, bo nasze ciało woli łóżeczko i „odpoczynek”, a Szatan wie o tym i działa schematycznie podsuwając w mądre główki (w naszej osobie): „pośpię, pójdę do kościoła wieczorem”. Ja wiem, że później nie dałby mi zasnąć...
Większości cwaniaczków wywraca tak całe życie, a przykładem jest „fajny” Janusz Palikot (od krzyża z puszek po piwie). To szczyt tej piramidy, a każdy zna takich w swojej rodzinie, okolicy, miastach i wioskach w RP wciąż ludowej oraz na całym świecie. Natomiast przykładem takiego narodu jest Izrael, który dotychczas tkwi...pod Ścianą Płaczu! Nic z nich nie zostanie, a tylko garstka ich dusz trafi do Królestwa Bożego.
Od Ołtarza popłynie Słowo Boże...
1. Wierchuszka świątynna uwięziła Apostołów (Dz 5,17-26), ale w nocy „Anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia! Usłyszawszy to weszli o świcie do świątyni i nauczali”. Zalecono przyprowadzić ich na przesłuchanie przed Sanhedryn. Szok, bo „nie mogli pojąć, co się z nimi stało”, a na dodatek oznajmiono im, że „Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud”.
2. Na ten czas psalmista zawołał wprost z mojego serca (Ps 34,2-9): „Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. Dusza moja chlubi się Panem, niech słyszą to pokorni i niech się weselą. (…) Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi”.
Tyle lat minęło, a zawołani i wybrani...jak jeden mąż głoszą to samo. Większość neguje istnienie Boga Stwórcy, a to zarazem wyklucza istnienie Kusiciela. Garstkę interesuje posiadanie duszy, życie wieczne czyli „mamienie nas” Rajem! Z drugiej strony Rafał Betlejewski performer od wszystkiego, w tym od mleka łaciatego twierdzi, że moja wiara jest wynikiem straszenia Piekłem. Niedługo pogada sobie z Jerzym Urbachem, chyba, że drgnie w duszy.
3. W Ewangelii (J3,16-21) wszystko jest wyjaśnione: kto wierzy w Jednorodzonego Syna Bożego, nie podlega potępieniu, a kto nie wierzy, już został potępiony!
Moja uwaga jest taka, że sam z siebie nie możesz uwierzyć w istnienie świata nadprzyrodzonego. Nic nie poradzę oprócz tego, że trzeba się otworzyć na Prawdę i modlić się jedni za drugich. To wynika z mojego dziennika, a mówi o tym ww. intencja modlitewna.
Po przyjęciu Komunii św. zawołałem: "Cud Ostatni! Dziękuję Boże Ojcze za ten Święty Chleb! Dziękuję Panie Jezu za Twoje Ciało Duchowe". Św. Hostia ułożyła się na chwilkę pionowo wzdłuż jamy ustnej, co oznacza „my” ze Stwórcą. Żona miała natchnienie, aby położyć w moim pokoju wizerunek św. Hostii w dłoniach kapłana…

Wieczorem krążyłem po „Orliku” z grającymi chłopczykami - odmawiając moją modlitwę przebłagalną - w intencji tego dnia. W wielkiej jasności będą miał pokazaną najwyższą pomoc Boga Ojca dla nas na tym zesłaniu.
Jest to podtrzymywanie życia naszej duszy przez Komunię świętą. Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa nasza dusza staje się świętą (na różny czas). Opłatek symbolizuje chleb dla ciała, a w nim jest zawarte Duchowe Ciało Pana Jezusa. Nie zamienia się w chleb, ale wchodzi do Św. Hostii podczas konsekracji, co widziała s. Faustyna, moja obecna św. Opiekunka, pośredniczka z Bogiem Ojcem.
Ty, który to czytasz zacznij prosić Boga Ojca w swoich problemach, ale bez prób i to głupich, a szczególnie o wygraną w Lotto i to najwyższą. Pan Bóg nie spieszy się, bo żyjemy wiecznie, a nie głupie sto lat. Sam dojdziesz o co chodzi, bo będziesz miał to pokazywane. Pomyśl przy tym czy nie zostałeś wybrany do cierpienia, które masz ofiarować za potrzebujących zbawienia.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 34
Lubię zapisywać świadectwa wiary i moje przeżycia związane z zesłaniem na „ten łez padół”, który wg kosmonautów z USA to kulką widzianą z księżyca, a jej średnica jest ok. czterokrotnie większa, a masa 50 razy większa niego. Ogarnij teraz Kosmos! Gdzie jest jego początek i koniec? To refleksja z pytaniem o nadprzyrodzoność i naszą Prawdziwą Ojczyznę (Raj).
Niewierzący pokiwa głową, bo nie wierzy w bajki. Pan Bóg zakrył ten problem przed wyznającymi kult własnego rozumu (głupstwa dla Boga). Tutaj trzeba poruszyć sprawę natchnień, których kategorycznie nie uznają koledzy psychiatrzy i to utytułowani. Jeżeli nie ma natchnień to nie ma Boga w Trójcy Jedynego oraz Szatana.
Ludzie rozumni negują bajki czyli to, co nie można dotknąć, ujrzeć i usłyszeć oraz powąchać i zasmakować. Nie można tego pojąć bez światłość niewidzialnej. Tacy negują istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej oraz posiadanie przez nas duszy wcielonej w momencie naszego poczęcia. Negujący nadprzyrodzoność stają się ślepymi i głuchymi duchowo. Oni mają natchnienia, ale traktują je jako „słyszenie głosów”, co jest ignorancją duchową, a nawet zawodową, bo służą też katolikom.
Mylą się i to bardzo, bo istnieje słodycz duchowa, której zaznaję po przyjęciu Komunii św., która nie pojawia się stale, ale niespodziewanie. Istnieje też słodycz, która zalewa naszą dusze z promieniowaniem na ciało fizyczne jako działanie Ducha Świętego. Ponieważ tego nie można przekazać, podzielić się, dać komuś zasmakować...tego nie ma.
Po wyzwoleniu nas przez Rosjan...wg Władymira Czarzastego psychiatrzy jako pomagający władzy autorytarnej obowiązkowo muszą wyznawać ateizm, bo nie wypada, aby człowiek mądry i wykształcony wierzył w coś czego nie można dotknąć, usłyszeć powąchać i włożyć palec w bok! To ograniczenie umysłowe, a także zawodowe, bo leczą też katolików. Wielu z podobnych ludzi jest opętanych intelektualnie, a koledzy leczyli takich elektrowstrząsami.

Bój duchowy toczy się także w nas samych: pomiędzy ciałem fizycznym (ciągnie go ziemia) i duszą (pragnie powrotu do Królestwa Bożego). Dlatego Pan Bóg dał nam wolną wolę...

Żona obudziła mnie na Mszę świętą łagodnym głaskaniem głowy. Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań...
1. O społeczności tych, którzy poszli za Panem Jezusem (Dz 4,32-37): „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. (…) wszystko mieli wspólne. (…) Nikt z nich nie cierpiał niedostatku (…)”.
2. Psalmista wołał (Ps 93,1-5): „Pan Bóg króluje, pełen majestatu”...
3. Pan Jezus powtórzył wczorajsze słowa do Nikodema (nauczyciela Izraela) w Ewangelii ( J 3,7-15), że do Królestwa Bożego wejdą „powtórnie narodzeni”...dodając, że: „Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?”
Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe, a zarazem moc do odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej podczas wieczornego meczu piłkarzy. Bardzo lubię wołać do półgłosem do Boga Ojca...pod gołym niebem i w ruchu!
Każdy zna bój na ziemi, szczególnie w czasie rozpoczynającej się zagłady ludzkości, ale zaślepieni politycy i dziennikarze żyją tylko tym światem. Oto mój komentarz na blogu Adama Szostkiewicza: szostkiewicz.blog.polityka.pl "Wojna PiS z demokratami trwa w najgorsze"...
Pisze Pan o boju buldogów pod dywanem, a jako interesujący się wiarą (buddyzm) musi Pan wiedzieć, że przeciwnik naszych dusz (Szatan) ma trzy bomby wodorowe: władzę, posiadanie i przyjemności, których symbolem jest seks. Nie ma sensu zawracanie sobie głowy "demokratami" i "reżimem", bo kto jest bez winy niech rzuci kamieniem!
Co oznacza określenie "media niezależne": mów "tak lub nie", bo reszta jest od diabła ("stanie w rozkroku"). Czy Pan pisze jako dziennikarz "niezależny"? Ja interesuję się polityką i jako katolik mam być niezależny? Nie zabijaj, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, itd. Wskazuję na jakiś czyn, a tu zarzut stosowania języka nienawiści.
Nic nie da ekwilibrystyka słowna, bo wygrywam wybory, zmieniam to, co mi wolno, mogą robić to szybko, z miłością lub z nienawiścią...wszystko zgodnie z prawem. Śpiewanie na część demokracji jest dziwne, bo w dzisiejszym Sejmie RP można uchwalić, że pan Roman Giertych jest koniem.
W Królestwie Bożym nie ma demokracji. Władza płynie hierarchicznie, a prawo nigdy się nie zmienia. "Nie zabijaj", a tu aborcja jako wyraz wolności niewiasty...zarazem chwalenie In vitro. W wierze katolickiej ta metoda jest zakazana. Jako lekarz katolik przekażę, że zarodek dzieli się na wielką ilość istot ludzkich, gdzie wcielane są dusze, bierzemy jednego, a reszta ulega zabiciu. Zwolennicy mówią o uszczęśliwianiu ludzkości, ale co mają do wiary katolickiej z zarzutem, że nie chwali ludobójstwa? Nic nie da dyskusja, bo "biednych zawsze mieć będziecie" (szerząc to "nieszczęśliwych").
Panie Adamie! Nad nami wisi zagłada świata, a Pan traci nerwy na wojenki. Nie poradził Pan w uzasadnianiu "Wojny PiS-u z demokratami", która "trwa w najgorsze". Kończy Pan ten wpis słowami, że "dobre rządy nie dzielą".
Zarzucanie szerzenia podziałów jest błędem, ponieważ Pan Jezus przybył, aby "rzucić ogień" czyli nas podzielić (nawet syna z ojcem, bo zięcia z teściową to normalne). Na końcu będzie okrutna dyskryminacja, bo "jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony".
Oto treść przysięgi (Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.). Art.151. Przysięga członków Rady Ministrów...
"Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra), uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".
Komentarza nie zamieszczono, ponieważ wiara nie może mieszać się do polityki, a przecież Pan Jezus wywrócił stoły handlarzy i bankierów w Świątyni Jerozolimskiej...
APeeL
- 13.04.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY DZIĘKUJĄ BOGU OJCU ZA WSZYSTKO...
- 12.04.2026(n) ZA PRAGNĄCYCH WYGNANIA…
- 11.04.2026(s) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK PEŁNI ŚWIATŁA…
- 10.04.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ UCZYNIĆ NIC BEZ PANA…
- 09.04.2026(c) ZA BEZKARNYCH W ŁAMANIU PRAWA…
- 08.04.2026(ś) ZA KOCHAJĄCYCH BOGA OJCA…
- 07.04.2026(w) ZA POGAŃSKIE POKOLENIE…
- 06.04.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY SPYCHAJĄ KOŚCIÓŁ KATOLICKI DO KRUCHTY…
- 05.04.2026(n) ZA DĄŻĄCYCH DO TEGO, CO W GÓRZE...
- 04.04.2026(s) ZA NIEŚWIADOMYCH TEGO, ŻE ŻYJEMY W CZASACH OSTATECZNYCH...