Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.07.2026(c) ZA WROGÓW LUDZKOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 lipiec 2026
Odsłon: 6

Motto: „Polska na sprzedaż”…

      Mizantropia to trwała, uogólniona niechęć, brak zaufania lub wrogość wobec całego gatunku ludzkiego i ludzkiej natury. Pochodzi z greki (miseo – nienawidzę, anthropos – człowiek). Postawa ta może przybierać różne formy, od lekkiego dystansu społecznego i cynizmu po skrajną awersję do ludzi.

      To jest następstwo boju nad nami (w świecie niewidzialnym) pomiędzy Królestwem Bożym oraz Mefistofelesem...upadłym archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! To starcie pomiędzy Miłością oraz Demoniczną Nienawiścią. Nie ujrzysz tego bez Światłości Niewidzialnej (łaski zawołania i wybrania przez Boga Ojca). Nie dasz rady - przy pomocy naszego rozumu – wytłumaczyć zbrodni (w tym ludobójstwa), nawet nie wspominam o wszelkiej władzy, chęci posiadania z pragnieniem wiecznego życia i szczęścia na ziemi!

     Bestia nienawidzi nas, a właściwie naszych dusz, które po zesłaniu na ten „padół łez” mają wrócić do Królestwa Bożego. On wie, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej, był przecież w Królestwie Bożym! Na czym polegał jego bunt? Jest pewne, że na braku posłuszeństwa. Prawdopodobnie zapragnął władzy, zebrał podobnych sobie i chciał dokonać puczu. Został strącony raz na zawsze do Czeluści Piekielnych...z Królestwa Świętości.

      Niedawno, pierwszy raz w życiu zetknąłem się z „wiedzącym”, że Tam Nic Nie Ma! W krótkiej rozmowie, a właściwie boju duchowym słyszałem argumenty, pełne najwyższej inteligencji od Szatana. Wskazywał na moją ciemnotę, zacofanie...rzucając zarazem pytania na które nie ma odpowiedzi np. czy ktoś wiedział Boga? Przy próbie tłumaczenia przerywał...jak wyćwiczeni w tej manipulacji dziennikarze w telewizji. Uciekłem mówiąc, że nie wolno mi z takimi rozmawiać o duchowości. Proszą każdego, który czyta te słowa, aby nie szedł za takimi, bo są wysłannikami Belzebuba.

      Każdy z nas zapozna się z tym tuż po odpadnięciu ciała fizycznego. Krzyknie wówczas z wielkim płaczem: „Boże! To ja jestem!” Niestety za późno, bo jeszcze w ostatnim momencie każdy może wypowiedzieć: „Boże wybacz”! Zarazem ujrzysz to, co teraz przeczytałeś.

     Proszę Cię zacznij żyć „duchowo”, a zobaczysz, że będziesz przygotowany do normalnej śmierci czyli dobrej (z Sakramentem Namaszczenia) oraz godnej! Śmierć ciała to początek życia wiecznego duszy! Zapisz to sobie w sercu i proś Ducha Świętego o prowadzenie! To nie stanie się nagle, bo Szatan będzie cię mamił wszelkimi dobrami, nawet podsunie fajną dziewuszkę!

      Zejdźmy do naszej rzeczywistości, która jest pokazywana przez mass media i to z całego świata. Człowiek niewierzący nawet nie pomyśli o cudzie stworzenia wszystkiego. Przed chwilkę o 3.00 w nocy piłem wodę mineralną, która wypływa z ziemi latami, wciąż taka sama. Z drugiej strony napłynął obraz wypływającej z ziemi lawy.

      Jak to będzie, gdy wrócę do naszej Prawdziwej Ojczyzny? Zwykły człowiek czyli niewierzący pokiwa głową z uśmieszkiem na ustach, bo to sprawa „moherowych beretów” wg miłościwie nam szkodzącego premiera, który kapłanom nie będzie się kłaniał, ale rączki złożył przed kanclerzem Niemiec, a zarazem spotkał się z obecnym papieżem.

     Jan Paweł II został zapomniany, ponieważ chciał poświecić Bogu Ojcu ZSRR, a u nas wrócił PRL czyli Polska Rzeczypospolita Ludowa...nawet mamy czerwonego marszałka, któremu Leszek Miller nie poda ręki!

     Naszym zadaniem na ziemi jest wykonywanie Woli Boga Ojca, a to jest warunek wejścia na drogę do świętości. Inaczej nie trafisz bezpośrednio do Królestwa Bożego. Zadaniem Szatana jest przeszkadzanie w jej odczycie! Mamy być dobrymi dziećmi, co jest pokazane na ojcu ziemskim!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Ozeasz przekazał od Boga Ojca (Oz 11,1.3-4.8c-9) relację o miłości do Izraela...”na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. (…) Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę (…)”. Zważ, co uczynił naród wybrany, zamordowali oczekiwanego Mesjasza i trwają w swoim przekonaniu dotychczas. Nie ma tam już Boga...nawet nie zostanie po nich kamień na kamieniu. Od kogo to, przecież poszli za Przeciwnikiem Stwórcy Wszechrzeczy!

2. Psalmista wołał (w Ps 80): „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”...

3. Natomiast Pan Jezus powiedział do Apostołów w Ewangelii (Mt 10, 7-15): „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Przekazał im moc uzdrawiania, wskrzeszania, oczyszczania trędowatych i egzorcyzmowania (wypędzania złych duchów).      

     Przykro mi ponieważ trwa proces sprzedawania naszej ojczyzny: tolerowane są afery (raj dla "samych swoich"), kasowane kluczowe zakłady, itd..to hybrydowy napad z uśmiechaniem się premiera Donalda Tuska podczas kłamania. To jego wielka wada, która go zdradza! Nie wie dziadek, że Pan Bóg to wszystko widzi i straszna kara wisi w powietrzu, a nie ma już czasu na naprawienie wyrządzonych krzywd w których uczestniczył. 

     Wieczorem towarzysząc grającym w piłkę nożną odmówiłem moją modlitwę w intencji wczorajszej (za niewidomych od urodzenia) oraz w ww. wymienionej...

                                                                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisano...

06.03.1995(p) ZA DWULICOWYCH...

     Po smacznym śnie - za który płacili na dyżurze w pogotowiu - serce i duszę zalał pokój i miłość oraz pragnienie dania świadectwa o strukturze zbrodniczego systemu. Nie dokonano lustracji i rozwiązania przestępczych struktur państwa tylko je przemalowano! To bardzo sprytne, bo wielu będzie trwało w tych układach...dalej będą pragnęli szkodzić z powodu zniewolenia!

     Napłynęła postać gwiazdy tego systemu, Jerzego Urbana („czerwonej eminencji”), który szydzi z naszej ojczyzny.  Dodatkowo ma tygodnik „NIE” w którym pisze, co chce. Decyzję o rozpoczęciu stanu wojennego ogłosił gen. Wojciech Jaruzelski w wystąpieniu telewizyjnym (13 grudnia 1981 roku). Władzę w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (13 grudnia 1981 roku  - .22 lipca 1983 ). 

      Profesor Ryszard Bender, historyk i senator nazwał Jerzego Urbana Goebellsem stanu wojennego, który w latach 1981–1989 pełnił funkcję rzecznika prasowego rządu PRL. Zasłynął z prowadzenia agresywnej propagandy oraz cotygodniowych, cynicznych konferencji prasowych, w których szydził z opozycji, „Solidarności” oraz obarczał społeczeństwo winą za kryzys gospodarczy.

     Jerzy Urbach włóczył profesora po sądach (metoda sowiecka)...z prawomocnym orzeczeniem, że ma go przeprosić! Dlaczego nikt mu się nie sprzeciwił...jeszcze przed śmiercią przebierał się za biskupa! Tak zdradzają swoje pochodzenie ważniacy...

       Wróćmy do poranka z pragnieniem bycia na Mszy świętej o 7:00! W Domu Pana popłynęły czytania...

1. Pan powiedział do Mojżesza (19,1-2.11-18): „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. (…) Nie wydawać niesprawiedliwych wyroków. (…) Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. (…) Nie będziesz szukał pomsty (...), ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!”

2. Psalmista wołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne”...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,31-46) mówił o swoim powrocie w chwale (paruzji) ze zgromadzeniem wszystkich narodów z oddzieleniem jednych od drugich: błogosławionych oraz tych po lewej, którym: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”! (…) I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”. Można powiedzieć, że nikogo to nie obchodzi, ale ludzie martwią się, co będzie jutro i na starość!

      Teraz zagaduje mnie „pięknie modlącą się przed laty”, która nachodziła mnie jako „chora”, ale nie będę tego oceniał, ponieważ ktoś tak samo może powiedzieć o mnie! Jednak jest to w ramach dzisiejszej intencji modlitewnej. Nie ma większej obrzydliwości niż służenie Panu i diabłu, władcy tego świata.

      Zaczynam pracę, a słodycz z nieba zalewa duszę sprawiając niesamowity smak w ustach...dalej trwała ekstaza, chwilami musiałem zamykać oczy z wołaniem: "Jezu! Jezu! Jezu! Dlaczego nie chcą Ciebie?" Zjednany z Panem krępowały mnie rozbierające się niewiasty.

      Zrozum moje cierpienie, bo w tym uniesieniu duchowym stykam się z pragnącymi zdrowia i 100 lat życia, a zarazem z bałaganem i kłótniami na korytarzu! Właśnie mówiłem do pacjentki, aby przesunęła swoje pragnienie dla życia prawdziwego z dążeniem do świętości.

      Wzmocniony Eucharystią pokonałem nawał ludzi, szczególnie nasłanych około 15.00. Wielki ból zalewał serce podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego oraz mojej modlitwy przebłagalnej "za ludzi dwulicowych". Szatan podsuwał mi sprzątanie przy bloku oraz malowanie w piwnicy, aby odciągnąć od porządkowania pod moim krzyżem!

      Przy naszym bloku stawiają kapliczkę: „Matka Boża przyszła pod mój blok”! O 22:00 wzrok zatrzymała książeczka "Droga do Nieba", gdzie będą słowa pieśni o Jezusie umęczonym w Ogrójcu: „Gdzie się obrócić mam (…) mój własny Apostoł Mnie wydał”...

.                                                                                                                                                               APeeL

08.07.2026(ś) ZA NIEWIDOMYCH OD URODZENIA LUB WCZESNEGO DZIECIŃSTWA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 lipiec 2026
Odsłon: 15

      Na Mszy św. porannej byłem drętwy z powodu braku snu, nawet tej nocy spałem tylko 3 godziny, ponieważ wczorajsza intencja modlitewna była długa. Jasne jest, że obecnie wybieramy ciekawostki krótkie z przyciągającymi tytułami, szczególnie o różnych tragediach ludzkich.

    Taka właśnie bolesna strata spotkała dziennikarkę Katarzynę Dowbor: zdechł jej wieloletni członek rodziny...ukochany piesek Stefanek, który przegrał walkę z chorobą nowotworową, a ona w rozpaczy poinformowała o tym smutnym wydarzeniu mass media. Zważ, że Stefan to „ukoronowany”, „nagrodzony wieńcem” (od greckiego stephanos...”wieniec” lub „korona”).

     Współczuję, ponieważ moja córka ma podobną miłość, ale w Pana Jezusa nie wierzy. Zobacz jak Szatan mami ludzi miłością, bo zamiast przejść do pobliskiego kościoła biegają za swoimi umiłowanymi członkami rodziny. Zarazem przepraszam wszystkich mających psy o imionach ludzi, które umierają.

      Nawet słynna wypowiedź prof. Jerzego Bralczyka o tym, że zwierzęta "zdychają", a nie "umierają", wywołała w mediach ogromną burzę. Językoznawca podkreślił, że użycie słowa "umarł" w odniesieniu do psa jest dla niego niestosowne i lingwistycznie niepoprawne. Ja kocham wszystkie zwierzęta i mam problem z nazwą, gdy któreś padnie. Podziwiam zarazem cud stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca, a my też to potrafimy manipulując w genach.

     Przykro mi też z powodu upadku mleczarni współpracującej dostarczającej z Biedronką. Pracę straciło 200 osób, a dostarczający mleko są w niewyobrażalnych kłopotach.

    Dzisiaj miałem dzień całkowitej pustki duchowej czyli „byłem normalny”, kręciłem się z poczuciem, że nie wiem, co mam robić, a to jest schematyczne działanie Mefistofelesa, upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Nic nie mogłem przepisać, a nawet napisać.  Nawet nie pomyślałem o przeczytaniu litanii do Najświętszej Krwi Pana Jezusa (miesiąc kultu).

       Skąd taki tytuł intencji tego dnia? Na tle tragedii z pieskiem trafiłem na wstrząsające zdarzenie. Pokazano dziecko matki ukąszonej w ciąży przez pszczołę (podobnie jest z kleszczem). Jedna z koleżanek – lekarek doszła do przyczyny (znalazła takie przypadki): powoduje to uszkodzenie oka płodu (zaćmę).

     Doznałem wstrząsu z powodu tej tragedii małżeństwa czekającego na swojego potomka. Zorientowano się w pewnym momencie, że dziecko nie wodzi oczami. Przebyłem operację zaćmy, wiem co to oznacza. Teraz, gdy to zapisuję w środku nocy ponowny wstrząs przepływał przez serce. 

     Trzeba dodać, że w odróżnieniu od osób niewidomych od urodzenia lub od wczesnego dzieciństwa, osobę ociemniałą nazywa się człowieka, który stracił wzrok w ciągu życia (w wyniku choroby lub wypadku), zazwyczaj po 5. roku życia. Taki ma tzw. pamięć wzrokową: pamięta kształty, kolory i układ widzianego kiedyś świata. Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę towarzysząc grającym w piłkę nożną, ponieważ lubię wołać do Boga Ojca w potrzebnymi mi ruchu i to pod gołym niebem.

      Wróćmy do początku tego dnia na zesłaniu z miłości Boga Ojca do „Obozu Ziemia”, poprawczaka dla ludzkości, gdzie nasz Stwórca mówił przez...

1. Proroka Ozeasza (Oz 10,1-3.7-8.12) o Izraelu, gdzie stawiano ołtarze parszywym bożkom podsuwanym przez Przeciwnika Boga Ojca. Przecież to obecnie jest podniesione do potęgi entej. Dzisiaj nie buduje się ołtarzyków i stele (jak płyty nagrobne), aby oddawać część bożkom, każdy ma takiego pod ręką: pragnienie władzy, bogactwa oraz urody, młodości i długowieczności, a dalej dodaj sobie, ponieważ masz oczy i uszy. Szczególnie pasjonujące jest bicie światowych rekordów typu: kto więcej zje.

     Co się stanie z Izraelem? Masz właśnie pokazane, ale najgorsze jest to, ze nie mm tam już Boga Ojca. Teraz nasza ojczyzna jest narodem wybranym dlatego nasłano na nas Donalda Tuska. Nikt nie słyszał o zarobkach lekarzy, salonikach dla chorych na władzę, a cała reszta szamba dopiero wybije. Pan premier ponownie zaczął się uśmiechać podczas kłamania. Wszystko poznajemy po owcach działania „demokracji walczącej” naprawiającej praworządność.

2. Psalmista zalecał (Ps 105,2-7): „Zawsze szukajcie Bożego oblicza (…) Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. Szczyćcie się Jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających Pana”. Garstka ma kult naszego Tatusia. Specjalnie tak piszę, abyś stwierdził u mnie zdziecinnienie, ale mówię ci, że nie otworzą wąskiej furty do Raju jeżeli nie staniesz się jak dziecko!

3. Jakby na potwierdzenie tego padną słowa (Mk 1,15): „Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 10,1-7) udzielił władzy Apostołom „nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości”. Sam kiedyś prosiłem o tę łaskę, ale odpowiedziano, że uzdrawiam duchowo...

      Po Eucharystii napłynął pokój oraz pragnienie wypoczynku. 

                                                                                                                                        APeeL

 

07.07.2026(w) ZA TYCH, KTÓRYCH BÓG OJCIEC PROWADZI W CODZIENNOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 lipiec 2026
Odsłon: 16

      To świadectwo wiary zacznę nietypowo, bo słów s. Faustyny, mojej obecnej opiekunki duchowej, której „Dzienniczek” jest czytany w radiu Maryja przed koronką do Miłosierdzia Bożego o 15.00. Popłakaliśmy się razem: ona przed Panem Jezusem, a ja w tym czasie przed Bogiem Ojcem. Chodzi o to, że po przeszło 30 latach łaski wiary, w moim sercu na pierwszym miejscu jest Deus Abba.

     Nawet, dzisiaj załatwiając sprawy z jeżdżeniem po mieście wołałem "Boże! Ojcze! Tato! Prowadź mnie także w małych sprawach”. Pan Jezus mówił do świętej, a ja czułem, że te słowa są do mnie i to od Samego Boga. Ona płakała z powodu pięknego śpiewu psalmów przez kapłanów!

     Nie wiem jak wytłumaczyć mój płacz, jest pewne, że był wynikiem poczucia obecności Boga Ojca, a właściwie Jego nieogarnionej dobroci i miłości do nas, ale większość nawet nie pomyśli o Stwórcy naszej duszy! Pokładają ufność w ciele przekazanym od rodziców!

     To jest wszystko jest urządzone wg mądrości Boga Ojca i nie dasz rady naszym dochodzeniem dość do czegokolwiek. Zważ, że na szczycie jest Cud Ostatni czyli  E u c h a r y s t i a (duchowe Ciało Pana Jezusa w św. Hostii)! Naprawdę serce chciało mi pęknąć, a łzy płynęły po twarzy. Nie zrozumie tego normalny człowiek. To łzy spowodowane miłosną rozłąką z Bogiem Ojcem, który mówił, abym nie płakał, bo czeka mnie wieczne szczęście!

     To prawda, bo od czasu nawrócenia ofiarowuję każdy dzień mojego życia w intencji różnych cierpień ludzkich. Moja modlitwa jest wymodlona. Faktycznie współuczestniczę w zbawianiu dusz...są to codzienne Msze św. z Eucharystią oraz modlitwy z ofiarowywaniem moich cierpień w odczytywanych intencjach! W natchnieniu napłynęła pieśń: „Otrzyjcie już łzy płaczący”, gdzie będzie pocieszenie, że „potem już bezpiecznie z Bogiem żyć będziemy wiecznie”.

     Cieszyłem się nagłym odczytem intencji modlitewnej: „za tych, którzy nie wiedzą, że czeka nas wieczne szczęście”. Jak się okaże była to moja decyzja, bo modlitwa nie płynęła z serca, a ustna daje tylko jakąś formę uspokojenia ciała, ale nigdzie nie dochodzi! Natomiast podczas modlitwy serca współcierpię z Panem Jezusem podczas jego św. Poniżenia, obnażenia na Golgocie w obecności Matki Bożej oraz podczas umierania na Krzyżu „w opuszczeniu” czyli dodatkowym cierpieniu spowodowanym brakiem poczucia obecności Boga Ojca.

      Odmawiam ją w potrzebnym mi ruchu, towarzysząc piłkarzom z "wołaniem" (półgłosem) do Boga Ojca pod odkrytym niebem! Jak dochodzę do właściwej? Na pewno mam pomoc, bo wówczas serce pragnienie właściwej, a to wszystko wymaga wielkiej delikatności, ponieważ Szatan może zarzucić, że ma podawaną to się modli.

      W tym czasie przypomniałem sobie zawołanie o prowadzenie przez Boga Ojca w mojej codzienności. Wstyd się przyznać, ale przed załatwianiem spraw założyłem majtki odwrotną stroną oraz na każdą nogę inny but! Nawet pokazałem to żonie. W każdym kraju na świecie bracia i siostry mają swoje przesądy oraz znaki wskazujące na miłe niespodzianki. Teolog oburzy się, ale w Biblii (Apokalipsie 13:18) liczba 666 to symboliczna „liczba Bestii”...wrogiego systemowi Bożemu z parodią Trójcy Świętej.                                                                                                        666     

      Zważ zarazem jakie jest  poczucie humoru po prawdziwej stronie życia, a faktycznie spotkały mnie miłe niespodzianki…

- w PZU dowiedziałem się, że dalej mam autocasco mimo szkody zasadniczej

- w zakładzie naprawy komputerów młody człowiek dwa razy kliknął i otworzył ściągnięty do komputera mój dziennik z obrazami

- znalazłem kontakt do Rzecznika Praw Lekarza, może drgnie moja krzywda zawodowa (wiara to choroba psychiczna) z jakąś rekompensatą...na samym badaniu kierowców amatorów straciłem ok. 300 tysięcy!

- w banku potwierdzono, że wpłynęło odszkodowanie za stłuczkę

- jak nigdy licznik na mojej stronie do północy wykazał 7 tys. czytających

- przed wyjściem na mecz o 18.15 poprosiłem o obudzenie...tak się stało i to dokładnie na czas (17.45). Spokojnie przygotowałem się, wypiłem kawę, zabrałem smartfon...do zapisywania głosem przeżyć duchowych, nie zapomniałem o kluczach i krzyżyku z różańcem.   Tak właśnie jest, gdy prosisz Boga Ojca o poprowadzenie w swoich codziennych sprawach.

       Wróciła poranna Msza św. z czytaniami w których Bóg Ojciec wymawiał Izraelowi pójście za pogańskimi bożkami (bałwochwalstwem) oraz to, że nie znosi ofiar z cielców z „religijnymi” biesiadami (Oz 84-7.11-13). Psalmista będzie wołała (w Ps 115), że: „Naród wybrany ufa swemu Panu”. Natomiast Panu Jezusowi zarzucą w Ewangelii (Mt 9,32-38), że "wyrzuca złe duchy mocą ich przywódców”! To wszystko trwa dotychczas.

       Eucharystia przewijała się samoistnie do przodu, a to zawsze oznacza coś dobrego. Znowu ktoś powie, że to „czary-mary”...niech będzie, bo niby nasza, jedynie prawdziwa wiara katolicka jest taką! Zawsze trzymam w ustach ten Cud Ostatni jak największy skarb, tak chciałbym zakończyć to zesłanie do „Obozu Ziemia”, którego szefem jest Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel). Tylko nie mów mi, że to urojenie jak R. Dawkins lub "krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć" wg kolegów psychiatrów, obowiązkowo niewierzących. Prof. Marek Jarema neguje nawet istnienie n a t c  h n i e ń! Jak może odróżnić to, co jest od Boga Ojca, a co  od Szatana!? 

     Na koniec Pan zaprowadził mnie na YouTube. gdzie prof. Łukasz Niesiołowski-Spunó miał wykład: „Judaizm w czasach Jezusa” Jezus nie był pierwszym Mesjaszem". To historyk, który jako niewierny rzuca się z siekierką i to na Stwórcę Wszechrzeczy! Jest pewne, że nie wierzy w posiadanie duszy i życie wieczne! To wyznawca: „bądź wola moja” czyli „róbta, co chceta, a w jego wydaniu „gadajta, co chceta” i to na YouTube! https://www.youtube.com/watch?v=puDPIAacW1E Dałem tam komentarz...

                                                                                    Panie Profesorze!

      Co ma wiedza, a w tym historia do łaski wiary? Niech Pan określi jaka jest Pana duchowość: obojętny duchowo, agnostyk w obie strony ("chyba tam coś jest i chyba tam nic nie ma"), piramida niewiernych ze szczytem wiedzących, że Boga nie ma oraz piramida wierzących, że Bóg Jest i to w Trójcy Jedyny na których szczycie jest moja osoba (mistyk świecki z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca oraz mistyka eucharystyczna). Proszę zawołać do Ducha Świętego i prosić o wyjaśnienie tego o czym piszę…

                                                                                                                                                                            APeeL

06.07.2026(p) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ BOGA OJCA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 lipiec 2026
Odsłon: 25

       Jakże różne są przebiegi życia duchowego, bo nowy tydzień, długo zeszło z zapisem wczorajszego świadectwa wiary, ale trafiłem na Mszę św. o 6.30. Teraz codziennie jest zajmowana moja ławka...nawet tutaj nie mam spokoju.

     Wszyscy chodzą ze smartfonami, a tu zdziwienie, że ma go taki człowiek jak ja. Wszystko, co nagrasz i sfotografujesz idzie przez „centralkę”, gdzie psują nagrane głosem przeżycia duchowe. Ci, którzy mi szkodzą zatrzymali się w rozwoju duchowym, nie wierzą w istnienie świata nadprzyrodzonego! Ustalili, że ja zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny.

      Od Ołtarza św. przez usta proroka Ozeasza (Oz 2,16.17b-18.21-22) - popłynie Słowo Boga Ojca - o narodzie wybranym, braciach starszych w wierze...jako niewiernej oblubienicy znowu poślubionej na wieki, wyrwanej z bożkowi Baalowi.

     Psalmista zawoła ode mnie (Ps 145,2-9): „Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy”.

    Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 9,18-26) spełnił prośbę zwierzchnika synagogi, poszedł za nim i ożywił jego córkę...odsuwając fletnistów i tłum zgiełkowy mówiąc: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi (…) i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała”. Eucharystia przewijała się w ustach do przodu i ułożyła w laurkę.

     Później będę miał pragnienie uzyskania słów wczorajszego fragmentu „Dzienniczka” s. Faustyny, ale nie udało się dotrzeć do siostry czytającej w radiu Maryja. Cały dzień to była strata czasu...nawet nie mogłem się przespać.

      Tuż przed północą posłuchałem natchnienia, aby rozgłosić smartfon, ponieważ myślałem o jego awarii. Zobacz prowadzenie przez Pana, bo na ekranie pojawił się zespół z Anną Szałapak śpiewającą pieśń: „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze”, gdzie jako pierwszy był mój komentarza ze słowami po których popłakałem się…

        To tyle z tego dnia i aż tyle...

                                                                                                                                                              APeeL

Aktualnie przepisano...

04.03.1995(s)   ZA INTERESOWNYCH DO KOŃCA...

     W śnie krążyłem po targu, gdzie spotkałem matkę z dziećmi sprzedającą piękne gruszki jakich jeszcze nie widziałem. Zarazem była tam matka złośnica, która krzyczała na dzieci. Powiedziałem jej, że trzeba panować nad sobą, bo bój toczy się nad nami!

    W tym czasie napłynęła Informacja, że w życiu mamy wiele prób, tak jak w szkole i ich wartość sumuje się! Po przebudzeniu o 6:15 wielka radość zalała serce z pragnieniem dalszego postu w intencji pokoju na świecie (czynimy to z żoną od lat w środy i w piątki). Nie opiszę ci stanu mojej duszy, ponieważ nie jest to radość naszego ciała, ale serca i duszy! To była pewność, że to napływa od Pana Jezusa! To jego dar!

     Syn zerwał się i włączył magnetofon ze słowami piosenki: „Tak mi źle...tak mi źle”, ale to było skierowane do żony, która właśnie była smutna! Jakże chciałbym wołać na cały świat: nawróćcie się! Przyjmijcie, że przed wami jest życie! Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, a z otwartej księgi padło Jego błogosławieństwo!

     W sercu trwała radość, nawet niebezpieczna dla ciała! Synowi zrobiłem śniadanie i wyszedłem z krzykiem: „Ojcze! Tato! Tatusiu”!! Wprost widziałem postać Boga Ojca, ze sklepienia naszego kościoła. Brzydko, padał deszcz, a moje serce rozrywało pocieszenie przez Boga Ojca. Z radia samochodowego popłynie głośna i wesoła muzyka.

      „Boże! Boże! Proszę o pomoc w decyzji czy mam jechać na kurs przydatny w pracy w hospicjum. Panie! Mnie już niewiele zostało. Czy mam zmieniać wszystko?” Pomyślałem, że często takie uniesienie daje moc przed różnymi udrękami demonicznymi! Zostałem uśpiony, ponieważ w przychodni nie było pacjenta (mogłem pojechać na Mszę św.)! To pułapka, ale już pojawił się dziwny zestaw pacjentów: 

- proszący o dalsze zwolnienie lekarskie, a wybrał już trzy miesiące od psychiatry

-bogata prosi o zaświadczenie dla syna na kierowcę...dodatkowo z innego rejonu

- matka córki narkomanki żąda skierowania do Warszawy.

      Zrywają na wyjazd i już niepotrzebnie pędzimy  pogotowiem do umierającego dziadka, bo mam poczucie, że nie żyje. Tak też będzie, ale zgon w miejscu publicznym, bo załatwiał jakieś sprawy w urzędzie. Nawet przybyliśmy razem z kapłanem! Spóźniona pomoc dla ciała i duszy!

     Po dogadaniu się z synem przewieźliśmy trupa do domu, a po obdarowaniu miałem natchnienie, aby te pieniądze dać wnuczce dziadka z wielką skoliozą. Nie uczyniłem tego! Nadal nie mogłem wyjść z przychodni, nawet czekała sprzątaczka by podarować jej kawę. Też żałowałem głupiej kawy. Przecież ojciec niebieski może dać mi wszystko...wszystko czyli życie wieczne. Za nędzne srebrniki nakupiłem gazet, lodów, leków i ciastek.

    Zobacz nędzę człowieka, który wie że ma Ojca Prawdziwego. Dodatkowo na ten czas napłynęła jego bliskość, dodatkowo jego twarz mignie na wodzie mineralnej "BonAqua" oraz w reklamie telewizyjnej. Przecież otrzymałem informację w śnie o próbach z nagrodami! Napłynęła osoba św. Franciszka, który sprzedał wszystko i rozdał w biednym. Z drugiej strony mamy świat, który jest nienasycony w dobrach, samochodach, pałacach i willach oraz w mieszkaniach prominentów!

    Dziwne, ale z telewizora popłynie obraz umierającego starca, który obejmuje syna, to wprost powtórka faktów z wyjazdu pogotowiem i prosi, aby pilnował sklepu, który okradają sprzedawcy! Wiem, że jest to była ww. intencja tego dnia.Zrobiła się pogoda i żoną trafiliśmy na działkę, gdzie przed Panem Jezusem odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego, gdzie ujrzałem sekundowe drgnięcie kącika ust Pana, który wprost ukazywał mi moją nędzę, a właściwie serca ludzi, którzy tacy są do końca!

      Żałowałem też lampki Matce Bożej, a wcześniej prosiłem, aby była ze mną w tym tygodniu „Jezu mój!”. W ręku znalazł się tygodnik „NIE” z artykułem "Nasze szejki". Moje serce zrozumiało znalazło ludziach interesownych. Nawet spotkałem pielęgniarkę staruszkę „”latającą po domach, a wzrok zatrzymało ogłoszenie o otworzeniu „interesu”. Wzrok zatrzymał sklep ze sprzedawca w wieku ok. 70 lat.

     W kościele napadła mnie senność i pustka, jakże pragnąłem zasnąć. Udało się...dwa razy, ale miałem zrezygnować z Eucharystii, bo „On za ciebie oddał swoje życie”!

     Popłynie część bolesną różańca, rozjaśniło się niebo, ale w moim sercu nie było już bólu. Płynie film w którym sponsor żąda, aby główną rolę grała głupia kochanka (interesowność). O 21:30 będzie Słowo na niedzielę…

     Jakże zadziwiony słuchałem świadectwa wiary nawróconego, który wymuszał łapówki w hotelu dla zagranicznych gości, ale zrezygnował z tego!. Mówił też o próbach! O 22:00 podziękowałem Jezusowi za ten dzień. Dzisiaj nie podzieliłem się ze słabszymi, ale jak poganin obdarowałem rodzinę oraz córkę.

     Czy wiesz jaka pomoc napłynęła, to niby drobnostka, ale ubezpieczenie mojego samochodu minęła 28 stycznia. Tuż przed snem w ręku znajdzie się książeczkę w „Drodze z Maryją”.

                                                                                                                                                                  APeeL

05.07.2026(n) ZA DAJĄCYCH AKTUALNE ŚWIADECTWO WIARY KATOLICKIEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 lipiec 2026
Odsłon: 27

        Właśnie trafiłem na relację pani, która przed laty miała doświadczenia „życia po życiu”, ale bała się to przekazać, bo mogliby uznać ją za stukniętą. Widziała jak stwierdzono jej śmierć i przykryto zwłoki do których wróciła po 15 minutach!

      Z tego wynika, że ja nie powinienem przekazać dzisiejszego świadectwa wiary...zresztą nie grozi mi zarzut choroby psychicznej, bo mam już taką i to udokumentowaną (papiery). Dzisiaj szczycę się z tego powodu, ponieważ Pana Jezusa też ubrano w czerwony płaszcz.

        Sam zobacz, co mnie spotkało dzisiaj około g. 6.00, gdy zapisywałem wczorajsze świadectwo wiary. Nagle przebył do mnie Bóg Ojciec, ale to nie oznacza widzenia (omamu lub halucynacji wg psychiatrów) czy jakiegoś określenia po ludzku, ponieważ to był błysk łączności duchowej: mojej duszy z Duchowym Ciałem Stwórcy.

     W otwartym „Dzienniczku” św. Faustyna przekazała to samo, ale bardzo pięknie, że została „przeniknięta przez Majestat Boga”. Mnie natomiast przypomniała się wczorajsza Eucharystia na Mszy św. wieczornej, która ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to zawsze oznacza zjednanie ze Stwórcą: jako „My”! Może z tym związane są dzisiejsze odwiedziny Najświętszego Taty.

       Padłem z płaczem na kolana wołając: "Tato. Najświętszy Tatusiu! Ty kochasz mnie bardziej niż Siebie, bo ja jestem cząstką Ciebie (w sensie duszy)! Ktoś powie, że to dziecinada, niech będzie, ale mamy stać się jak dzieci, bo inaczej nie wejdziemy do Królestwa Bożego. Taka właśnie jest Mądrość Stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca Jahwe!

     Sam zdziwiłem się tym krzykiem duszy. Nie obchodzi mnie osąd ludzki, szczególnie niewiernych wrogów naszej wiary. Nie jest powiedziane, że taka sama łaska jest przed nimi zamknięta...sam żyłem podobnie. Koledzy psychiatrzy powiedzą, że tam nic nie ma. A ja jako wiedzący zapytam takich: co będzie z wami tuż po śmierci?

      Pan Jezus podkreśli to dzisiaj na Mszy św. w Ewangelii (Mt 11,25-30): „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.

      Przekazuję to tym, którzy szukają Prawdy lub mają podobne przeżycia...dla ich upewnienia, że nie jest to nic dziwnego! A ci, którzy uważają, że Boga nie ma, niech dadzą dowód, bo mają swoich bożków typu: piękność ciała, pragnienie zdrowia i długiego życia na tym zesłaniu, miłość do żonki Ninki (boginki), samochodu lub mieszkania, itd. Niech wołają głośno, bo te bożki są głuche!

     Ponadto, cóż oznaczają ”wielcy” tego świta: marnieją w oczach od Putina przez Donalda większego i mniejszego, a nawet Kubusia Parchatka, któremu plamy starcze pojawiają się już na twarzy! Za chwilkę, w momencie śmierci ciała poznają Prawdę, ale będzie za późno.    

       Po czasie wyszedłem do piłkarzy, aby odmówić moją modlitwę w intencji wczorajszej: „za tych, którzy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie”! Pierwszy raz w życiu wolno i z płaczem odmawiałem: „Ojcze nasz” oraz „Wyznanie naszej wiary”. Lubię wołać półgłosem wśród krzyków piłkarzy, wprost chciałbym to przekazać na cały świat.

     Zobacz jak długie są te zawołania, które trwają 1.5 godziny: „Zdrowaś Maryjo”, „Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nad nimi”, „Matko Miłosierdzia módl się nad nimi”, „Ojcze Przedwieczny przyjmij – przez Niepokalane Serce Maryi św. Osamotnienie Pana Jezusa – w intencji tych, którzy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i za dusze takich”…

     Ta modlitwa została wymodlona tuż po nawróceniu i jest prawidłowa, bo współcierpię z Panem Jezusem (wg cz. Bolesnej Różańca z koronką do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (u mnie to UCC), z obnażeniem Pana Jezusa na Golgocie i 7-ma słowami na krzyżu oraz koronką do 5-u św. Ran Zbawiciela!

      Możesz uwierzyć lub śmiać się, nawet wtrącić mnie do szpitala psychiatrycznego, przecież wszystkich proroków zabijano, a wielu torturowano, aby wyrzekli tego, co wiedzą! Zarazem ogarnij morze dusz ludzkich wpadających do płonących Czeluści.

                                         Czeluści

       Natomiast wąską jest dróżka prowadząca do bramy, która dla świętych otwiera się automatycznie jak w marketach, bo Pan Bóg wszystko pokazuje! Nie trzeba nas witać, wśród wielkiego szumu i oklaskać, bo ja nie znoszę tego i chciałbym tylko do końca wypełnić swoją misję i wróć do mojej Prawdziwej Ojczyzny! Nie powie coś o nieudanym wybraniu Rafała Trzaskowskiego. Mielibyśmy IV Rozbiór Polski: trzy główne rozbiory Rzeczypospolitej (I w 1772 r., II w 1793 r. i III w 1795 r.).

        Na Mszy św. wieczornej będzie czytany list św. Pawła (Rz 8,9.11-13), gdzie dzieli ludzi podobnie do mnie: na żyjących wg ciała fizycznego, których czeka śmierć (myślę, że większość trafi do Czyśćca w oczekiwaniu na nasze wyrzeczenia i modlitwy) oraz  tych, którzy będą żyli hamując popędy ciała, a nawet je uśmiercają…

                                                                                                                                                                          APeeL

       W środku nocy z 05/06.07.2026 trafiłem na stronę „Katolika”, gdzie był wpis bluźniącej prowokatorki, negującej świętość siostry Faustyny ze stwierdzeniem, że była chora psychicznie. Dziwnie, bo moderują wpisy! Ciekawe czy dali tam mój komentarz...

Autor: Marta (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-03-26 23:58
       Św.
s. Faustyna to nie święta, a chory człowiek. Nie akceptuję świadectwa św. Faustyny Kowalskiej. Lektura jej "Dzienniczka" wzbudza moje ogromne zdziwienie i niesmak oraz rodzi pytanie, dlaczego nasz papież Jan Paweł II wyniósł Faustynę Kowalską na ołtarze.

      Jak mam przejść obojętnie obok okropnych wizji św. Faustyny, gdy była świadkiem zjadania małego dziecka (Jezusa w komunii św.)? Wydaje mi się, że wielokrotnie widziała ona w kościele (np. podczas mszy lub na adoracji sakramentu św.) dziecko symbolizujące Pana Jezusa, ponieważ była wymęczona postem (brakiem snu, głodem), pewnie też i biologiczną potrzebą bycia matką.

     Czytając jej "Dzienniczek" mam wciąż wrażenie, że nie była to prawdziwa święta, a chory człowiek. Czy katolik powinien akceptować i czcić wszystkich świętych i błogosławionych...nawet jeśli uważa ich za kiepski przykład?

     Czy decyzja papieża o ogłoszeniu kogoś świętym powinna być przez nas traktowana jako nieomylna? Bardzo proszę o rozwianie tych moich wątpliwości. Zbliżają się święta wielkanocne i bardzo chciałabym nadal uczestniczyć w życiu Kościoła z czystym sumieniem i spokojnym umysłem.

https://www.katolik.pl/forum/read.php?

f=1&i=233976&t=233865#REPLY

Oto mój komentarz

Wola Boga Ojca

Dziennik Duchowy lekarza...

       Tak właśnie potraktowano moją osobę, tuż przed emeryturą (po 40 latach niewolnictwa), gdy - po trzyodcinkowym reportażu w TV Trwam (2007/2008 r.) o koledze, który - na Kaszubach ściął krzyż Pana Jezusa! Napisałem o tym do Izby Lekarskiej, ponieważ na początku mojego nawrócenia (około 1988) podniosłem krzyż Pana Jezusa, który upadł na trasę E7).

     Po 2 tygodniach otrzymałem pismo, że jestem chory psychicznie. Ponieważ krzyż powalił psychiatra...jego koledzy w majestacie bezprawia uznali, że moja łaska wiary (mistyka eucharystyczna z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca) to p s y c h o z a. Objawy są podobne.

       Straciłem pwzl 2069245, specjalnie wszędzie pisałem, nikt mi nie pomógł. Myślę, że ta sprawa wymaga wyjaśnienia, ponieważ w Izbie Lekarskiej mamy nawet pełnomocnika ds. dyskryminacji oraz obrońcę praw lekarza.

       Siostra Faustyna jest obecnie moją opiekunką duchową...pomaga podczas prowadzenia zapisów mojego dziennika duchowego, a nie ma takiego na świecie, ponieważ jest prowadzony i edytowany z dnia na dzień! Zapraszam do czytania. Proszę o jego rozpropagowanie...

                                                                                                                                                 Szczęść Boże

 

  1. 04.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W ŚMIERTELNYM NIEBEZPIECZEŃSTWIE…
  2. 03.07.2026(pt) ZA ŻERUJĄCYCH NA POSZKODOWANYCH...
  3. 02.07.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY IDĄ ZA BOGIEM OJCEM…
  4. 01.07.2026(ś) ZA OŻYWIONYCH PO OBEZWŁADNIENIU NA CIELE I DUSZY...
  5. 30.06.2026(w) ZA WYPALONYCH UPAŁEM...
  6. 29.06.2026(p) ZA ZWOLENNIKÓW KULTU JEDNOSTKI…
  7. 28.06.2026(n) ZA OFIARY MASAKRYCZNYCH UPAŁÓW…
  8. 27.06.2026(s) ZA RADOSNYCH W NIESZCZĘŚCIU…
  9. 26.06.2026(pt) ZA OFIARY WYPADKÓW KOMUNIKACYJNYCH…
  10. 25.06.2026(c) ZA PRAGNĄCYCH ŻYĆ WEDŁUG WOLI BOGA OJCA...

Strona 1 z 2521

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 916

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?