Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.07.2026(p) Do zapisu...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2026
Odsłon: 9

     Oto zaległe świadectwo wiary...

11.03.1995(s)  ZA WIERNYCH WŁADZY LUDOWEJ…

     W śnie miałem kontakt z trójką wiernych władzy ludowej: nauczycielką, dyrektorką 0raz kierowcą - zomowcem. Zauważyli u mnie różaniec, a ja mówiłem do nich:

  •  zrozumiecie wszystko po śmierci
  •  och! mówi jak prawdziwy chrześcijanin!

     W mojej duszy popłynie modlitwa do Matki Najświętszej z prośbą "Matko! Obejmij moje serce i serca wszystkich grzeszników", a modlitwa popłynie w formie koronki. Jakże jest to piękne, a właśnie obudziłem się po 23 godzinach snu...w ciągu 36 godzin. Podziękowałem za to Panu Jezusowi oraz zawołałem: "Matko"! bądź ze mną!"

     Po wstaniu o 6:00 i odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” wróciło rozważanie o rządzących w PRL-u z wczorajszym wystąpieniem prymasa Józefa Glempa i rzeczniczki rządu Jakubowskiej. Czerwoni wrócili na całego a za nimi większość zniewolonego narodu! Ich serca są pełne niechęci i nienawiści do Boga, wierzących oraz kościoła Pana Jezusa.

    Na Mszy świętej popłyną zawołania modlitewne kapłana oraz czytanie Słowa Bożego...

1. Mojżesz powiedział do ludu (Pwt 26,16-19): „Pan ci powiedział, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu”.

    Tak, na narodzie wybranym ciążyła odpowiedzialność za pozostałych braci, bo większość kocha zniewolenie (kija i marchewkę). Napłynął obraz Belwederu z Mszą św. i przekazywaniem sobie znaku pokoju: pomiędzy Wałęsą i Wachowskim!

2. Psalmista zawołał (Ps 119,1-2.4-5.7-8): „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim. Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia i szukają Go całym sercem.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,43-48) zalecił: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują (…) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? (...) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Św. Hostia była w intencji tego dnia...

      W pogotowiu czekał mnie szatański horror aż do 12:30…

- okazało się, że w przychodni (na piętrze) nie będzie lekarza dyżurnego

- po przybyciu zastałem sprzątającą w pokoju lekarskim, po poprzedniku, co nigdy się nie zdarza, a jakiś chory mówi: „ja właśnie do pana”

- 4 razy próbowałem wypić kawę, a w końcu wypiłem chłodną

- wprowadzili „umierającą” z pogrzebu, która wyszła - po 10 minutach

- w czasie przyjmowania chorej personel trzaskał drzwiami

- wyjazd do „umierającego” młodzieniaszka, a przez radiotelefon zgłoszono, że zostawiłem wahadełko!

     Nawet dzisiaj śmieję się podczas przepisywania tego świadectwa wiary! Tutaj przekażę jak to badanie było pomocne w diagnostyce, bo była pokazywana nietolerancja leku oraz brak synergizmu przy pobieraniu kilku medykamentów. Mogłem także określić stan zdrowia danej osoby w stosunku do wieku, ponieważ wielu pacjentów zgłasza skargi typowe dla „przebiegu” ciała fizycznego. To łącznie z oceną lekarską pomagało w diagnostyce, bo ktoś może nie skarżyć się, a wygląda na chorego. Jednym słowem w takich wypadkach miałem większa czujność!  Ponadto zdrowi modlą się o zdrowie!

  Zważ, że ja wiedziałem, że jest to ewidentny atak Szatana! Na każdego ma coś innego, a u mnie jest to wykonywanie niebezpiecznego zawodu...można się potknąć i trafić do więzienia.

    W ataku Bestii nasze serce jest puste z niechęcią do Boga („winnego”, bo gdyby był ?) i naszej wiary. Wówczas niemożliwe są modlitwy, nawet śnił się brzydki różaniec! W tym czasie nie mogłem znaleźć żadnej audycji radiowej i telewizyjnej, ale trafiłem na; wywody seksuologa oraz psychologa społecznego wyjaśniającego powiązanie człowieka ze szczurem.

    Dodatkowo od Szatana kupiłem mleko w pobliskim sklepie...po którym dostałem burczenia w brzuchu i biegunki, a kolega właśnie zapraszał mnie do gry w karty (na forsę)!

     Później w telewizji spotkałem obraz kapłana z dziećmi, a Pan wprost powiedział do mnie: „zobacz jakie serca mają Moje dzieci”! Pomagało też wołanie o pomoc do Boga Ojca, ale ludzie nie korzystają z tej łaski, nawet wierzący, których jest garstka i to szczególnie wśród lekarzy!

     Z telewizora w pokoju lekarskim padnę też słowa piosenki: "On w każdym z ludzi pragnie żyć i samego Siebie dać!" Szatan - podobnie jak jego wysłannicy ("wierni władzy ludowej”) - nie lubi, gdy dokumentuje się jego działalność, bo  przecież jego nie ma! Nawet w tym momencie z piosenki popłynęły dwukrotnie słowa: "nie ma, nie ma"!  Wracaliśmy od "sztybika" (umierającym po alkoholu), a Krajewski śpiewał: "nie spoczniemy nim dojdziemy". Ja wiem, że to było także do mnie: mam wytrwać!

      Wcześniej mówiłem do personelu o szatanie, co wywoływało uśmiech, ale zaleciłem dyspozytorce, aby otworzyła „Prawdziwe życie w Bogu”..."na chybił trafił", gdzie były słowa:

     "Chcę, aby Moje dzieci zrozumiały, że ich dusze istnieją i że diabeł jest rzeczywistością (…) Szatan istnieje i dąży do tego, aby zgubić wasze dusze. Cierpię, widząc was uśpionych i nieświadomych jego istnienia! Przychodzę dać wam ostrzeżenie, znak, ale ilu z was będzie czytać to jako czarodziejskie baśnie? (…) Dlaczego tak się spieszycie, aby rzucić się do stóp Szatana”?!

     Dałem świadectwo wiary dyspozytorce, a serce zalał ból, ponieważ pomyślałem o tym: jak ona sobie radzi, na czym opiera się w swojej słabości. „Pani Jezu! Wspomóż ją, proszę”! Wierz mi, że ja sam byłem tym zadziwiony!

     O 15:00 podczas odmawiania koronki i początku mojej modlitwy przebłagalnej w intencji tego dnia...w jasności ujrzałem fałsz władzy wciąż „ludowej”! Przygotowywali się precyzyjnie w latach 80-tych...”do oddania władzy we własne ręce”! Nawet część swoich (20 %) internowali za ich zgodą. W tej grupie był Adam Michnik oraz Lech Wałęsa, teraz wielu z nich ma rozterki duchowe oraz wyrzuty sumienia, ale nie mogą z tym zerwać!

    Natomiast Lech Wałęsa uwierzył w siebie, nie widzi tego fałszu, nawet ma kapłana agenta, a jego wiara jest zewnętrzna. Łzy zakręciły się w oczach, a u mnie jest to znak prawdy. Nawet przez chwilkę żartowałem!

- Słucham! Pogotowie?

- Tu mówi Wałęsa…sczerwieniałem!

     "Boże mój, Boże, ile lat modlitw to wszystko wymaga". Dalej płynęły ateistyczny głupstwa...oto moda dla puszystych (wyzywająco głupia), a z włączonego radia padną słowa:

- Nie będziesz palił i pił, czy oddasz życie?

- Tak oddam, bo po co mi takie życie?

     Padłem na kolana do modlitwy, a dalej przepływały obrazy: "miernych, biernych, ale wiernych”. Pan sprawił, że równocześnie wołałem w intencji wczorajszej: „za moich oskarżycieli”. No cóż, zagrażam państwu bolszewickiemu czyli “demokratycznemu”.

    Po skończeniu potwierdzam, że nie wolno modlić się na siłę (ustnie), bo Bóg Ojciec nie potrzebuje tego. To tak jakbyś mówił do swojego ojca ziemskiego z książeczki. O dobrym odczycie intencji świadczy to, że płynie w uniesieniu duchowym (z głębi serca)!

    Wróciło smaczne śniadania (ryba) z moim zapytaniem do Pana Jezusa, jak żył tutaj? Jakby na ten czas z włączonego radia popłynęły wspomnienia Romana Brandstaettera (“Krąg Biblijny”), w których autor przebywał w miejscach pobytu Zbawiciela.

     Koledze wręczyłem artykuł red. Elżbiety Isakiewicz o Rzeczniku Praw Obywatelskich, a on powiedział, że to “pludra” (plotkara), po kaszubsku „klaperbaba”! Powiedziałem mu:" przyznaj się, że jesteś lewy, a podam ci rękę”.

      Na wyjeździe podczas odmawiania „św. Agonii” Pana Jezusa trafiłem do mojej pacjentki, jeszcze niedawno sprawnej, a dzisiaj ginącej po udarze ze złamaniem kręgosłupa. Jak wielka jest marność naszego ciała.

     Z włączonego telewizora popłynie świadectwo wiary opuszczonej przez męża, która mówiła o miłosierdziu, a ja uśmiechałem się do Pana Jezusa z Całunu, bo to było do mnie! Natomiast w radiu „Maryja” będzie mowa o o zaniku wiary.  Jeszcze zerwano na wyjazd do chłopca z zapaleniem gardła, a ja właśnie miałem przy sobie ampicylinę. Tam był obraz Rodziny Bożej z twarzą Matki podobnej do siostry chorego. 

    Jakby na potwierdzenie ww. intencji trafiłem do ośrodka wypoczynkowego „władzy ludowej”! Na koniec tego dnia, tuż przed północą z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus pobłogosławił Vassulę Ryden, a ja zrozumiałem, że teraz było to dla mnie...

                                                                                                                                                                               APeeL

12.07.2026(n) ZA ZATROSKANYCH CODZIENNOŚCIĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2026
Odsłon: 12

       Zważ na faktyczne istnienie dwóch światów: naszego, widzialnego, który możemy “dotknąć” na wszelkie możliwe sposoby oraz niewidzialnego (określenie zwyczajowe), którego nie możemy "dotknąć”...bez otrzymanej od Boga łaski!

      Ja stałem się wiedzący, ale nie jest to żadna nieskromność, tylko wielki krzyż (cierpienie) w którym widzę zgubę większości. Ta zguba polega na tym, że ludzkość nie ma świadomości posiadania duszy, której też nie można ujrzeć i dotknąć! To nie oznacza, że nie mamy tego cudownego i wiecznego ciała, które po naszej śmierci czyli “odrodzeniu” ma wrócić do Królestwa Niebieskiego!

      Wszyscy bardzo pragną życia w raju, ale na ziemi! Świadkowie Jehowy wciskają swoim członkom, że tak właśnie będzie i to dla określonej liczby „wybranych” i to spośród nich! Mydlą oczy od Szatana, abyś  nie drgnął ku jedynie prawdziwej wierze katolickiej!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Izajasz przekazał od Boga Ojca (Iz 55,10-11), że każde Jego Słowo wraca po spełnieniu odpowiedniego posłannictwa.

2. Psalmista wołał (w Ps 65.10-14) o cudzie stworzenia: wprost wszystko śpiewa i wznosi okrzyki radości.

3. Mój prof. św. Paweł przekazał (Rz 8.18-23), co wiem, że: „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić".

4.   Natomiast Pan Jezus będzie mówił w Ewangelia (Mt 13,1-23) o Słowie Bożym dla większości rzucanym na wiatr, a jest to wynik tego, że jednym „dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie”.  Pan Jezus dodał, co wiem, że „Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

      Dzisiaj po Mszy świętej trafiłem na nabożeństwo jakiegoś kościoła zreformowanego z księdzem niewiastą! Zobacz, co Szatan wyprawia w głowach pań pragnących równouprawnienia. Przecież nie wiemy dlaczego Stwórca urządził wszystko według swojej Mądrości, której nie pojmiesz naszym rozumem i to bez łaski wiary! 

   Ty, który to czytasz proszę cię nic nie szukaj, ponieważ trwa już Apokalipsa. Ten czas trzeba poświecić dla ratowania go duszy własnej i najbliższych, których miłujesz! Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w krainie życia wiecznego! Ta rada płynie w środku nocy i to nie ode mnie, ale od jej Stwórcy, ponieważ ciała otrzymaliśmy od rodziców. Tak pragniesz 100 lat życia, przejmujesz się wszystkim wokół, a wiedz, że Szatan ma nieskończony repertuar zwodzenia każdego z nas!

      Jakże piękne religie podsuwa, nawet chciał nas uszczęśliwić dzięki Rewolucji Październikowej, która w rezultacie stworzyła raj na ziemi, ale "dla samych swoich”. Ich losem okazały się Czeluści Piekielne.

     Na samym dole tej piramidy są objęci dzisiejszą intencją modlitewną. Większość z nich jest zatroskana codziennością, marzeniami o spokojnej starości…nie są zdolni unieść się ponad ziemię, a nawet wszystko ujrzeć od Boga Ojca!

    Znasz takich w swojej rodzinie i otoczeniu! Ile planów u nich spaliło na panewce, co możesz ujrzeć na rozgrzebanych budowach i głupich pomysłach. Szkoda czasu na wymienianie tego, co czynimy według woli własnej czyli "róbta, co chceta”... z efektem “mata, co chceta!”.

   Przez 1.5 godziny odmawiałem moją modlitwę towarzysząc w ruchu grającym w piłkę nożną. Zdziwiłem się, że w pewnym momencie napłynęła osoba żony. Nagle zrozumiałem, że ta intencja objęła także ją, ponieważ jest zatroskana o wszystko. Jednak nie zaniedbuje życia modlitewnego…

                                                                                                                                                    APeeL

 

Aktualnie przepisano...

10.03.1995(pt)   ZA TYCH, KTÓRZY MNIE OSKARŻAJĄ…

      Dzisiaj, na dyżurze w pogotowiu byłem chory, ale zdziwiłem się, że nie budzono mnie od 22:00 do 5:30, a byłem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd! Taka noc zdarza się raz, jak w piosence, a tak było potrzebne mi wytchnienie. Dodatkowo posłuchałem, aby dzisiaj wziąć wolny dzień.

    Na ten czas z otworzonego "Prawdziwego życia w Bogu" napłynęły słowa Pana Jezusa: "Pójdź...pomogę ci”! Błyskawicznie załatwiłem wolny dzień i w wielkiej radości pojechałem do Domu Pana na Mszę świętą poranną. Moje serce było pełne niechęci do czerwonych i do ich sług! Nagle stało się zrozumiałe, że dzisiejsza Eucharystia będzie za moich oskarżycieli – to konkretni ludzie, gdzieś na górze, nawet niewinni, ale oni odpowiadają za całość tej struktury. Przecież tak też  było z księdzem Jerzym Popiełuszką! Nagle w czasie czytań zrozumiałem moją wielką odpowiedzialność "jako sprawiedliwego".

     W Słowie Bożym…

1. Prorok Ezechiel (Ez 18,21-28) przekaże od Boga Ojca to, co wiem: grzesznik nawrócony będzie żył, a „gdyby sprawiedliwy (…) popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył”? Pan dodał jeszcze (Ez 33,11): Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

2. Psalmista wołał (Ps 130,1-8): „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi”? Tak jest naprawdę, a wielu szczyci się świętością...

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 5,20-26) Pan Jezus wskazał na małe poczucie naszych grzechów! „Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”. Zalecił przebaczenie i jednanie się zamiast trafiania do sądów.

      Ja wiem, w moim wypadku chodzi o pełne przebaczenie, przyjmowanie cierpię z ich uświęcaniem. Później będę miał pokazane zaniedbywanie dobra wynikającego z łaski cierpień zesłanych przez Boga Ojca. Nie zrozumie tego człowiek bez łaski wiary. Jest mi przykro, ale nic nie mogę uczynić z powodu śledzenia każdego mojego kroku!

     Po świętej Hostii pozostałem w ciszy kościelnej. Nie wiedziałem dlaczego wciąż "spoglądał" Pan Jezus „porcelanowy”, a to była prośba, że szczególnie dzisiaj mam mieć serce pełne miłości i miłosierdzia dla objętych ww. intencją!

     Po odpoczynku pojechałem na działkę, a wówczas stykam się z moim krzyżem, gdzie ktoś złośliwie rzucił pojemnik po oleju i rozwalił kamienie. To chyba przedstawiciel tych, którzy nie wierzą w moją łaskę wiary...tylko udaję takiego i to po kursach. Znam takich manekinów, zawsze „rozmodlonych”, trzymających się za serce i pełnych uniżenia w kościele. Tak się ujawniają…

   Czas szybko płynie i  nad ludzkością pojawiło się niebo z gwiazdami, co wg niewierzących jest „przyrodą”, która powstała sama z siebie! W domy padłem zmęczony i w tym stanie zrozumiałem dar posiadania domu, łóżka, ciepła i bezpieczeństwa!

                                                                                                                                                                          APeeL

11.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEŁAMUJĄ BARIERY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 lipiec 2026
Odsłon: 14

Rocznica Rzezi Wołyńskiej

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

Świętego Benedykta Patrona Europy

      Mimo tak przykrej rocznicy nie mogłem odczytać intencji tego dnia, a zarazem miałem werwę w przepisywaniu i opracowywaniu świadectw wiary z 1995 roku. Specjalnie pojechałem na Mszę św. wieczorną, ponieważ jest czytana litania do Najświętszej Krwi Pana Jezusa. Dzisiaj były czytania związane z moją wiarą, a mnie jest lżej niż ówczesnym uczniom Pana Jezusa. W czytaniach padną słowa...

1. Z Księgi Przysłów (Pzr 2,1-9) o mądrości Boga Ojca, która jest tarczą dla żyjących uczciwie. To było tak dawno, a jest wciąż aktualne.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,2-4.6.9.12.14-15): „Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. (…) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę”.

3. W Dziejach Apostolskich był opis wspólnot chrześcijan (Dz 4,32-35), gdzie panował „jeden duch (…) wszystko mieli wspólne (…) nikt z nich nie cierpiał niedostatku, Każdemu też rozdzielano według potrzeby”.

4. Natomiast w Ewangelii (Mt 19.27-29) Piotr zapytał Pana Jezusa co otrzymamy po odrodzeniu, a to bardzo piękne określenie śmierci naszego ciała. To było przed zstąpieniem na uczniów Ducha Świętego. Dlatego mnie jest łatwiej, bo wiem, że wrócę do Stwórcy mojej duszy, który czeka na mnie z otwartymi ramionami. Tego nie da się przekazać. Nie chcę tu być, ale mam jeszcze wiele pracy. Może moje świadectwa trawią w czyjeś serce, a nawet jeden uratowany będzie wielkim sukcesem. Eucharystia ułożyła się w laurkę i zamieniła w „mannę z nieba”.

   Po Mszy św. poszedłem do ośrodka kultury, gdzie miał występ zespołu z Meksyku. Tam Pan pokazał mi miłość tak odległych krajów. Popłakałem się z powodu dobroci Boga Ojca. 

                                               Stwórca 

      Dziwne, bo wcześniej w telewizji trafiłem na program „Polka za granicą”...właśnie z Meksyku. Podczas występu z płaczem wołałem: „Jezu! Mój Panie, który kochasz nas wszystkich jak siebie samego, a nawet bardziej, ponieważ oddałeś za nas Swoje życie, w tym za mnie! Ojcze mój! Niech każde ziarnko piasku głosi Twoją Chwałę".

     To wszystko trwało w czasie zjednania z Panem Jezusem w Eucharystii. Sam już nie wiem co powiedzieć, ponieważ znalazłem się w raju na ziemi ze wstrząsem w sercu i w duszy. Przecież zamiast napadać na siebie powinniśmy jeździć i wymieniać się swoimi talentami. „Ojcze nasz! Wszystko dałeś nam abyśmy dzielili się i to Twoimi Darami”.

                                                                                                                                                                   APeeL

10.07.2026(pt) ZA ZWOLENNIKÓW FAŁSZYWYCH KULTÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 lipiec 2026
Odsłon: 19

      Doświadczony polityk Jarosław Kaczyński ma wielki kult brata bliźniaka, a jako katolik nie wie, co jest dziwne, że dusze zmarłych potrzebują wsparcia modlitewnego, odprawianych Mszy świętych z ofiarowywania swoich cierpień na ziemi (ich uświęcaniem). 

   Komu potrzebne są wieńce składane w atmosferze prowokacyjnych kłótni. Przecież nie pokonasz demonicznych działań, tych którzy dysponują władzą nad służbami, a nawet zwykłymi rodakami lubiącymi drażnić innych, czynić świadome zło, aby mieć radość. Tutaj dodatkowo dochodzi do kłótni z przedstawicielami władzy, czyli do grzechów wymagających spowiedzi! Po co obchodzić “na mieście” ten fałszywy kult zwykłych ludzi. '

     Tutaj trzeba dodać, że Lech Kaczyński jako mąż stanu nie zdawał sobie sprawy, że leci samolotem z całym zestawem ważnych ludzi do Imperium Zła! Widział też spotkanie szefa opozycji rozmawiającego z Putinem nad brzegiem morza (trudno jest w takich warunkach nagrać rozmowę). Tak samolot został sprowadzony "na ziemię" w sztucznej mgle, a Antoni Macierewicz z uporem  chciał udowodnić, że to był zamach. W tym czasie zostawiono wrak do zbadania przez sprawców tego zdarzenia!

     Powtarzam jeszcze raz, że żadnej duszy w Czyśćcu nie jest potrzebny żaden kult. Wiedzą już, że należy się tylko Bogu Ojcu w Trójcy Jedynemu. To jest bardzo proste, ale niepojęte dla niewierzących, a także dla letnich katolików! W tym czasie trwa już Apokalipsa, a tu małostkowość z pragnieniem budowania pomników. W moim stanie nie toleruję żadnych odznaczeń, a nawet dyplomów za jakieś działania, ponieważ każdy z nas ma jakąś misję od Boga Ojca. Dlatego ważne jest odczytanie swojego powołania!

      Mamy piękną Świątynię Opatrzności Bożej, gdzie powinny być zamawiane Msze święte z obecnością wierchuszki PiS-u, a  także rodzin ofiar! Msza święta z Eucharystią to największy dar Boga Ojca dla nas na tym zesłaniu! W tym czasie trwa demoniczny upór brata Jarka, który reaguje na prowokacje. Najgorsze jest to, że wszystko czynią to chrześcijanie, a nawet udający takich (brat Wowa w cerkwi ze świeczką). To ohyda spustoszenia w oczach Boga. 

    Ogarnij cały świat mylących Boga Ojca, Stwórcę Wszechrzeczy, którego imię brzmi Jahwe czyli “Ja Jestem” z wiarami podsuwanymi przez Kłamcę (Mefistofelesa). Przecież tak było też z wyznawcami Baala do którego wołano, a prorocy podpowiadali, aby krzyczeli głośniej, ponieważ ich bóg nie słyszy. Do naszego Deus Abba nie musisz wołać, bo kontaktujmy się przy pomocy myśli.

      Na Mszy św. porannej w tej intencji padną słowa…

1. Proroka Ozeasza (14,2-10) przez którego mówił Bóg Ojciec: „Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana! (…) Któż jest tak mądry, aby to pojął i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy”.

2. Psalmista wołał (Ps 51): „Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. (…) Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ofiarnym".

3. Natomiast Pan Jezus rozesłał swoich Uczniów (Ewangelia: Mt 10,16-23) „jak owce między wilki” (…) Będą was wydawać sądom (…) Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (…) Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia".

     Wszystko to przeszedłem i zadziwiony słuchałem tych świętych słów Zbawiciela. Masz wielką łaskę wiary (uznaną za chorobę psychiczną), stajesz w obronie krzyża (wg czerwonego prokuratora: "krzyż to drzewo"), a psychiatra, który go ściął dodatkowo włóczył po sądach obrońców tego najświętszego znaku naszej wiary.

    Nawet wciągnięto w tę sprawę prezesa OIL Artura Drobniaka (stomatologa), który pięknie pisze w obecnym „Pulsie” („prezesówce”), że: „Naszym obowiązkiem jest wspieranie lekarzy również wtedy, gdy stają się celem niesprawiedliwych ataków, pomówień czy agresji”. Nawet wskazał na obrońcę takich (Rzecznika Praw Lekarza). Mamy też Roberta Madejka Pełnomocnika OIL ds. przeciwdziałania dyskryminacji.

     Tak samo prezes Łukasz Jankowski obrońca lekarza przestępcy...obaj zaocznie potwierdzili, że jestem chory. To psychiatrzy jasnowidze, udający katolików. Co może wiedzieć psychiatra ateista o mistyce? Nawet nie słyszał takiego słowa, zarazem nie wie o czym jest „Dzienniczek” siostry Faustyny, mojej obecnej patronki.

- To patronką pana doktora jest św. s. Faustyna z prowadzeniem przez Ducha Świętego?

     To wszystko dzieje się w kraju niby katolickim z rządzącymi wg „róbta, co chceta” i to na rozkaz władców spoza naszej ojczyzny!

       Eucharystia była w intencji tego dnia…

                                                                                                                                                                     APeeL

09.07.2026(c) ZA WROGÓW LUDZKOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 lipiec 2026
Odsłon: 25

Motto: „Polska na sprzedaż”…

      Mizantropia to trwała, uogólniona niechęć, brak zaufania lub wrogość wobec całego gatunku ludzkiego i ludzkiej natury. Pochodzi z greki (miseo – nienawidzę, anthropos – człowiek). Postawa ta może przybierać różne formy, od lekkiego dystansu społecznego i cynizmu po skrajną awersję do ludzi.

      To jest następstwo boju nad nami (w świecie niewidzialnym) pomiędzy Królestwem Bożym oraz Mefistofelesem...upadłym archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! To starcie pomiędzy Miłością oraz Demoniczną Nienawiścią. Nie ujrzysz tego bez Światłości Niewidzialnej (łaski zawołania i wybrania przez Boga Ojca). Nie dasz rady - przy pomocy naszego rozumu – wytłumaczyć zbrodni (w tym ludobójstwa), nawet nie wspominam o wszelkiej władzy, chęci posiadania z pragnieniem wiecznego życia i szczęścia na ziemi!

     Bestia nienawidzi nas, a właściwie naszych dusz, które po zesłaniu na ten „padół łez” mają wrócić do Królestwa Bożego. On wie, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej, był przecież w Królestwie Bożym! Na czym polegał jego bunt? Jest pewne, że na braku posłuszeństwa. Prawdopodobnie zapragnął władzy, zebrał podobnych sobie i chciał dokonać puczu. Został strącony raz na zawsze do Czeluści Piekielnych...z Królestwa Świętości.

      Niedawno, pierwszy raz w życiu zetknąłem się z „wiedzącym”, że Tam Nic Nie Ma! W krótkiej rozmowie, a właściwie boju duchowym słyszałem argumenty, pełne najwyższej inteligencji od Szatana. Wskazywał na moją ciemnotę, zacofanie...rzucając zarazem pytania na które nie ma odpowiedzi np. czy ktoś wiedział Boga? Przy próbie tłumaczenia przerywał...jak wyćwiczeni w tej manipulacji dziennikarze w telewizji. Uciekłem mówiąc, że nie wolno mi z takimi rozmawiać o duchowości. Proszą każdego, który czyta te słowa, aby nie szedł za takimi, bo są wysłannikami Belzebuba.

      Każdy z nas zapozna się z tym tuż po odpadnięciu ciała fizycznego. Krzyknie wówczas z wielkim płaczem: „Boże! To ja jestem!” Niestety za późno, bo jeszcze w ostatnim momencie każdy może wypowiedzieć: „Boże wybacz”! Zarazem ujrzysz to, co teraz przeczytałeś.

     Proszę Cię zacznij żyć „duchowo”, a zobaczysz, że będziesz przygotowany do normalnej śmierci czyli dobrej (z Sakramentem Namaszczenia) oraz godnej! Śmierć ciała to początek życia wiecznego duszy! Zapisz to sobie w sercu i proś Ducha Świętego o prowadzenie! To nie stanie się nagle, bo Szatan będzie cię mamił wszelkimi dobrami, nawet podsunie fajną dziewuszkę!

      Zejdźmy do naszej rzeczywistości, która jest pokazywana przez mass media i to z całego świata. Człowiek niewierzący nawet nie pomyśli o cudzie stworzenia wszystkiego. Przed chwilkę o 3.00 w nocy piłem wodę mineralną, która wypływa z ziemi latami, wciąż taka sama. Z drugiej strony napłynął obraz wypływającej z ziemi lawy.

      Jak to będzie, gdy wrócę do naszej Prawdziwej Ojczyzny? Zwykły człowiek czyli niewierzący pokiwa głową z uśmieszkiem na ustach, bo to sprawa „moherowych beretów” wg miłościwie nam szkodzącego premiera, który kapłanom nie będzie się kłaniał, ale rączki złożył przed kanclerzem Niemiec, a zarazem spotkał się z obecnym papieżem.

     Jan Paweł II został zapomniany, ponieważ chciał poświecić Bogu Ojcu ZSRR, a u nas wrócił PRL czyli Polska Rzeczypospolita Ludowa...nawet mamy czerwonego marszałka, któremu Leszek Miller nie poda ręki!

     Naszym zadaniem na ziemi jest wykonywanie Woli Boga Ojca, a to jest warunek wejścia na drogę do świętości. Inaczej nie trafisz bezpośrednio do Królestwa Bożego. Zadaniem Szatana jest przeszkadzanie w jej odczycie! Mamy być dobrymi dziećmi, co jest pokazane na ojcu ziemskim!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Ozeasz przekazał od Boga Ojca (Oz 11,1.3-4.8c-9) relację o miłości do Izraela...”na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. (…) Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę (…)”. Zważ, co uczynił naród wybrany, zamordowali oczekiwanego Mesjasza i trwają w swoim przekonaniu dotychczas. Nie ma tam już Boga...nawet nie zostanie po nich kamień na kamieniu. Od kogo to, przecież poszli za Przeciwnikiem Stwórcy Wszechrzeczy!

2. Psalmista wołał (w Ps 80): „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”...

3. Natomiast Pan Jezus powiedział do Apostołów w Ewangelii (Mt 10, 7-15): „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Przekazał im moc uzdrawiania, wskrzeszania, oczyszczania trędowatych i egzorcyzmowania (wypędzania złych duchów).      

     Przykro mi ponieważ trwa proces sprzedawania naszej ojczyzny: tolerowane są afery (raj dla "samych swoich"), kasowane kluczowe zakłady, itd..to hybrydowy napad z uśmiechaniem się premiera Donalda Tuska podczas kłamania. To jego wielka wada, która go zdradza! Nie wie dziadek, że Pan Bóg to wszystko widzi i straszna kara wisi w powietrzu, a nie ma już czasu na naprawienie wyrządzonych krzywd w których uczestniczył. 

     Wieczorem towarzysząc grającym w piłkę nożną odmówiłem moją modlitwę w intencji wczorajszej (za niewidomych od urodzenia) oraz w ww. wymienionej...

                                                                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisano...

06.03.1995(p) ZA DWULICOWYCH...

     Po smacznym śnie - za który płacili na dyżurze w pogotowiu - serce i duszę zalał pokój i miłość oraz pragnienie dania świadectwa o strukturze zbrodniczego systemu. Nie dokonano lustracji i rozwiązania przestępczych struktur państwa tylko je przemalowano! To bardzo sprytne, bo wielu będzie trwało w tych układach...dalej będą pragnęli szkodzić z powodu zniewolenia!

     Napłynęła postać gwiazdy tego systemu, Jerzego Urbana („czerwonej eminencji”), który szydzi z naszej ojczyzny.  Dodatkowo ma tygodnik „NIE” w którym pisze, co chce. Decyzję o rozpoczęciu stanu wojennego ogłosił gen. Wojciech Jaruzelski w wystąpieniu telewizyjnym (13 grudnia 1981 roku). Władzę w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (13 grudnia 1981 roku  - .22 lipca 1983 ). 

      Profesor Ryszard Bender, historyk i senator nazwał Jerzego Urbana Goebellsem stanu wojennego, który w latach 1981–1989 pełnił funkcję rzecznika prasowego rządu PRL. Zasłynął z prowadzenia agresywnej propagandy oraz cotygodniowych, cynicznych konferencji prasowych, w których szydził z opozycji, „Solidarności” oraz obarczał społeczeństwo winą za kryzys gospodarczy.

     Jerzy Urbach włóczył profesora po sądach (metoda sowiecka)...z prawomocnym orzeczeniem, że ma go przeprosić! Dlaczego nikt mu się nie sprzeciwił...jeszcze przed śmiercią przebierał się za biskupa! Tak zdradzają swoje pochodzenie ważniacy...

       Wróćmy do poranka z pragnieniem bycia na Mszy świętej o 7:00! W Domu Pana popłynęły czytania...

1. Pan powiedział do Mojżesza (19,1-2.11-18): „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. (…) Nie wydawać niesprawiedliwych wyroków. (…) Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. (…) Nie będziesz szukał pomsty (...), ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!”

2. Psalmista wołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne”...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,31-46) mówił o swoim powrocie w chwale (paruzji) ze zgromadzeniem wszystkich narodów z oddzieleniem jednych od drugich: błogosławionych oraz tych po lewej, którym: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”! (…) I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”. Można powiedzieć, że nikogo to nie obchodzi, ale ludzie martwią się, co będzie jutro i na starość!

      Teraz zagaduje mnie „pięknie modlącą się przed laty”, która nachodziła mnie jako „chora”, ale nie będę tego oceniał, ponieważ ktoś tak samo może powiedzieć o mnie! Jednak jest to w ramach dzisiejszej intencji modlitewnej. Nie ma większej obrzydliwości niż służenie Panu i diabłu, władcy tego świata.

      Zaczynam pracę, a słodycz z nieba zalewa duszę sprawiając niesamowity smak w ustach...dalej trwała ekstaza, chwilami musiałem zamykać oczy z wołaniem: "Jezu! Jezu! Jezu! Dlaczego nie chcą Ciebie?" Zjednany z Panem krępowały mnie rozbierające się niewiasty.

      Zrozum moje cierpienie, bo w tym uniesieniu duchowym stykam się z pragnącymi zdrowia i 100 lat życia, a zarazem z bałaganem i kłótniami na korytarzu! Właśnie mówiłem do pacjentki, aby przesunęła swoje pragnienie dla życia prawdziwego z dążeniem do świętości.

      Wzmocniony Eucharystią pokonałem nawał ludzi, szczególnie nasłanych około 15.00. Wielki ból zalewał serce podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego oraz mojej modlitwy przebłagalnej "za ludzi dwulicowych". Szatan podsuwał mi sprzątanie przy bloku oraz malowanie w piwnicy, aby odciągnąć od porządkowania pod moim krzyżem!

      Przy naszym bloku stawiają kapliczkę: „Matka Boża przyszła pod mój blok”! O 22:00 wzrok zatrzymała książeczka "Droga do Nieba", gdzie będą słowa pieśni o Jezusie umęczonym w Ogrójcu: „Gdzie się obrócić mam (…) mój własny Apostoł Mnie wydał”...

.                                                                                                                                                               APeeL

  1. 08.07.2026(ś) ZA NIEWIDOMYCH OD URODZENIA LUB WCZESNEGO DZIECIŃSTWA...
  2. 07.07.2026(w) ZA TYCH, KTÓRYCH BÓG OJCIEC PROWADZI W CODZIENNOŚCI...
  3. 06.07.2026(p) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ BOGA OJCA...
  4. 05.07.2026(n) ZA DAJĄCYCH AKTUALNE ŚWIADECTWO WIARY KATOLICKIEJ...
  5. 04.07.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W ŚMIERTELNYM NIEBEZPIECZEŃSTWIE…
  6. 03.07.2026(pt) ZA ŻERUJĄCYCH NA POSZKODOWANYCH...
  7. 02.07.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY IDĄ ZA BOGIEM OJCEM…
  8. 01.07.2026(ś) ZA OŻYWIONYCH PO OBEZWŁADNIENIU NA CIELE I DUSZY...
  9. 30.06.2026(w) ZA WYPALONYCH UPAŁEM...
  10. 29.06.2026(p) ZA ZWOLENNIKÓW KULTU JEDNOSTKI…

Strona 1 z 2523

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1306

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?