Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

23.06.2026(w) ZA DUSZE MOICH RODZICÓW…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 czerwiec 2026
Odsłon: 12

Dzień ojca ziemskiego...

Imieniny matki ziemskiej

    Specjalnie napisałem małymi literami, ponieważ mamy ogrom świat, ale W polskim kalendarzu ani liturgicznym Kościoła katolickiego nie ma powszechnie obchodzonego „Dnia Boga Ojca”.

    Jednak w duchowości prywatnej (opartej na objawieniach s. Eugenii Ravasio) wskazuje się na dwie konkretne daty upamiętniające Boga Ojca:

7 sierpnia Święto Boga Ojca - Aktualności - Przymierze Miłości Bożej

Pierwszą niedzielę sierpnia Pierwsza niedziela sierpnia: Święto Boga Ojca! Jedyne …

                                                                                  Bóg Ojciec

    Tak się zeszło, że jest to dzień imienin zmarłej matki oraz świecki dzień ojca ziemskiego. Ciekawe czy pamiętają o ich duszach trzy obdarowane siostrzyczki. Zresztą wszystkie żyją tylko tym światem. Ja też tak żyłem do czasu zawołania, a po czasie wybrania...z misją dawania świadectw wiary w dwóch bardzo ważnych łaskach;

- odczytywania Woli Boga Ojca wg Modlitwy Pańskiej, gdzie są „bądź Wola Twoja”

- mistyka eucharystyczna.

                                                          Rodzice

     Podczas wyjścia na Mszę św. moja dusza śpiewała: „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym, na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym”.

      W czytaniach będą słowa...

1. Król asyryjski jak obecny Miedwiediew straszył przez posłańców króla judzkiego Ezechiasza, że nasz Bóg Ojciec zwodzi go zapewnieniem (2 Krl), że Jerozolima nie będzie wydana w jego ręce! Ezechiasz zawołała do Boga: „Panie, Boże Izraela! (…) Teraz więc, Panie, Boże nasz, wybaw nas z jego ręki! I niech wiedzą wszystkie królestwa ziemi, że Ty sam jesteś Bogiem, o Panie!  Na to od Boga - o królu asyryjskim - odpowiedział mu Izajasz, że: „Drogą, tą samą, którą przybył, powróci, a do miasta tego nie wejdzie (…)”!

2. Psalmista zawołał (Ps 25,4b.5): „Naucz mnie, Boże mój, chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie, według Twych pouczeń”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 7,6.12-14): Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! (…) Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby (…)”!

     W intencji dusz rodziców będzie ta Msza św. z Eucharystią, a na nabożeństwie do Najświętszego Serca Pana Jezusa będę wołał w litanii: "zmiłuj się nad nimi"!

                                                                                                                                                             APeeL

22.06.2026(p) ZA CIERPIĄCYCH DLA PANA JEZUSA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 czerwiec 2026
Odsłon: 10

         Od wczorajszego wieczora stwierdziłem, że na stronie internetowej pojawił się komunikat o błędzie, nie mogłem dawać zapisów. Ja wiem, że będą na mnie napadać, a zarazem mam ufność w Opatrzności Bożej! Nawet nie zdziwiłem się krzywdą, która zarazem jest próbą zawierzenia Bogu Ojcu (podobnie było z prorokiem we wczorajszych zawołaniach).

     Schodził czas na szukaniu pomocy w naprawie, a miałem nadzieję, że jest to sprawa prosta, a jak się okaże strona została zhakowana. Pojawia się wówczas wielka liczba 404 z ostrzeżeniem o błędzie użytkownika. To zarazem potwierdziło odczyt wczorajszej intencji modlitewnej: za pragnących mojego upadku.

      Czy możesz sobie wyobrazić jak będzie w Raju? Tam na pewno nie napada jeden na drugiego i nikt nie szczyci się z czynionego zła! Nie uda się zbudowanie tego na naszym zesłaniu, ponieważ szefem „Obozu Ziemia” jest Szatan, który nienawidzi nas i chce śmierci wiecznej naszych dusz! On wie, ze jest Królestwo Boże i chce przeszkodzić nam w powrocie!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań…

1. Pan ostrzegał Izraelitów „przez wszystkich swoich proroków i wszystkich "widzących", mówiąc (2 Krl 17,5-8.13-15a.18): Zawróćcie z waszych dróg grzesznych i przestrzegajcie poleceń moich i postanowień moich, według całego Prawa, które nadałem waszym przodkom (…)”. Dzisiaj widzimy ich samowolę! W Izraelu nie ma Boga, a cały naród jest otoczony wrogami.

2. Psalmista wołał (Ps 60,3-5.12-14) „Daj nam pomoc przeciw nieprzyjacielowi, bo ludzkie wsparcie jest zawodne. Dokonamy w Bogu czynów pełnych mocy, a On podepcze naszych nieprzyjaciół”.

      Eucharystia ułożyła się w łódź (ratunek), co pokazują obrazy Pana Jezusa idącego do łodzi Apostołów i płynącego z nimi podczas burzy.

                                     PanJezus idzie po morzu 

                                                                         Jezus w łodzi                                    

       Wołałem o pomoc do św. Józefa, którą otrzymałem, a zaspałbym na nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa o 17:30! Zbudziło mnie pragnienie, a zarazem zauważyłem, że jest to czas szykowania się (17.00). Zadziwiony, popłakałem się z wołaniem: „Ojcze! Jak odpłacę się za bezmiar otrzymywanych łask!

      Zarazem wiedziałem, że jest to cierpienie dla Pana Jezusa, a nawet za Pana Jezusa, co potwierdziło wielokrotne zatrzymywanie wzroku na Stacji Drogi Krzyżowej: „Pan Jezus zdejmowany z Krzyża”. Pan przez to mówił: „zdejmujesz Mnie z krzyża” czyli przynosisz Mi ulgę w cierpieniu wołając za swoich krzywdzicieli i ofiarowując krzywdę na Moje ręce! To nazywamy uświęceniem cierpienia.

       Później odmówię moją modlitwę przebłagalna (1.5 godziny towarzysząc w ruchu piłkarzom). Chwilami serce rozrywał ból, a łzy cisnęły się do oczu. Wprost czułem obecność Boga Ojca, gdy towarzyszyłem Zbawicielowi od Getsemani do Golgoty. Lubię „wołać” w sercu, a nawet mówić półszeptem na wolnej przestrzeni, pod otwartym niebem. Nie przypuszczałem, że ta próba cierpienia wywoła tak wielkie uniesienie duchowe i radość, że mogę wrócić do rozgłaszania na świat moich dowodów na Prawdę jaka jest w kościele katolickim

     Zdziwisz się, ale te kłopoty sprawiły wielką radość i słodycz duchową z dziękczynieniem Bogu Ojcu! Przekazuję to poszukującym z zaleceniem, aby w potrzebie kierować się wpierw do Boga Ojca....

                                                                                                                                         APeeL

 

 

Aktualnie przepisano... 

02.03.1995(c). ZA ODDAJĄCYCH SWOJE SERCE PANU JEZUSOWI...

 Przepisuje tę intencję (21.06.2026 r.) tuż po powrocie z nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa z późniejszą Mszą św.! Tak łączą się te odległe dni. Wówczas miałem ukazane co, oznacza Serce Pana Jezusa. Nie ma w nim chęci odwetu za doznane krzywdy, w takim sercu nie ma odwetu, nienawiści, pustki i niechęci wszystkiego na tym łez padole. Zważ na wszystkie dzielące podziały na świecie: rasy, języki, kraje, partie, kościoły, zwyczaje i mody...to nie ma końca.

   Na szczycie Serca Pana Jezusa jest wszechogarniająca Miłość Boża. Musisz zaznać tego, bo jest to nieprzekazywalne. Jakby na znak pomogłem Ukraińcowi z kolką nerkową. W oczekiwaniu na Mszę św. poranną zatrzymałem się przed wizerunkiem św. Jana Chrzciciela, który za swojego życia nic nie miał! Łzy zalało oczy podczas zapisywania tego świadectwa wiary.

    Na początku nabożeństwa poprosiłem o jego ochronę i prowadzenie, aby moje serce odrzuciło chciwość. Nagle, w tym momencie moje serce zalała tęsknota za Panem Jezusem, za Jego Sercem. Nie wyjaśnię tego cierpienia duchowego spowodowanego tęsknią rozłąką ze za Synem Bożym. Kapłan w tym czasie powiedział że Pan Jezus właśnie dla mnie przyjął krzyż i za mnie oddał swoje życie! W czytaniach popłyną słowa…

1. Mojżesza do ludu (Pwt 30,15-20): „Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy (...), a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił (…)”. Te słowa są aktualne dotychczas…

2. Psalmista zawołał (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony, kto zaufał Panu (…) który nie idzie za radą występnych (…) lecz w prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą”.

3. Pan Jezus błagał (Mt 4,17): „Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie”, a w Ewangelii (Łk 9,22-25) zalecił : „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! (...) Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie”? Jakże sam pragnę oddać Panu Jezusowi swoje serce.

     Podczas Eucharystii w błyskach przepłyną różne obrazy...szczególnie matki kapłana, która oddała jemu serce, a teraz on oddał swoje Panu Jezusowi.

      W pracy był nawał, a tu próba z nieba! Prosiłem o twardość w wydawaniu zwolnień, a tu obca i biedna i pełne lęku rolniczka z wielodzietnej rodziny zmartwiona synem w wojsku. Wszystko potrzebne do jego zwolnienia opisałem i wydałem zwolnienie. Poprosiłem, aby przekazała swoje lęki na ręce Matki Bożej.

    Dziwne, bo cały czas z radia płynęły piękne melodie miłosne: "Serce to najpiękniejsze słowo świata, serce w życiu najcudowniejszy skarb". Jakby na ten czas przybyła umęczona wdowa, której zaleciłem, aby uświęciła swoje cierpienie. To wymaga Sakramentu Pojednania z przekazaniem wszystkiego na ręce Matki Pana Jezusa. Z prośbą o prowadzenie.

    Łzy zalały oczy, ponieważ napłynęło poczucie obecności Serca Pana Jezusa. Ja dzisiaj pracuję dla Niego bezinteresownie. Dalej trwał nawał, a dodatkowo mam dyżur w pogotowiu od 15:00. Na ten czas z „Prawdziwego życia w Bogu” (str. 297) popłynęły słowa Pana Jezusa, który powiedział do mnie: „Zaczerpnij z Mojego Serca (...) czerp z Mojego Serca, a zrozumiesz mój mały’.

      W pokoju lekarza dyżurnego padłem na kolana odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego...w intencji tego dnia. Po godzinie snu napłynęła radość z pracy i pokoju w sercu.

     Później, podczas mojej modlitwy przebłagalnej zgasiłem światło, a lampa zewnętrzna oświetlała twarz Jezusa Miłosiernego i z Całunu. Jakże piękny był ten dzień w prowadzeniu przez Pana Jezusa! Z drugiej strony Szatan zalewał mnie obrazami zaprzedanych poganom, walką polityczną z tymi, którzy swoje serca oddali rządzącym, zdrajcom naszego narodu.

     Przesunęli się też moi prześladowcy, a to duża próba, ponieważ miałem niechęć do tych dzieci Bożych, które Pan kocha bardziej ode mnie! Nagle przywieziono dziadka z obrzękiem płuc, ratujemy umierającego, a w tym czasie „patrzy” na mnie Matka Boża z Sercem w koronie ("zatrzymany wzrok z obrazka). Pędziliśmy karetką, a ja prosiłem o pomoc w dowiezieniu umierającego do szpitala.

      W ręku znajdzie się "Echo Medjugorie", gdzie będzie orędzie Matki Bożej z dnia 25 listopada 1994 roku ze słowami: "Jestem waszą Matką i pragnę, aby wasze serca były podobne do Mojego Serca. Przybliżcie się do Mojego Niepokalanego Serca, a odkryjecie Boga".

     Jakby na zakończenie tego dnia padną słowa z „Prawdziwego życia w Bogu”: „Ja, wasz Bóg (...) przychodzę do was ofiarować wam Moje Serce! Weźcie Je, Ono całe do was należy (...) Słuchajcie tego Serca (…) które was kocha i szuka, by dać wam życie”. Czytanie zakończyłem na słowach Pana: "Andrzeju, nie pracuj już więcej". Podziękowałem jeszcze raz i wtuliłem się w poduszkę.

                                                                                                                                                              APeeL

21.06.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY PRAGNĄ MOJEGO UPADKU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 czerwiec 2026
Odsłon: 10

    Nie jest lekko, gdy pójdzie się za Panem Jezusem, a dodam, że nie możesz uczynić tego sam z siebie, ponieważ musisz być wezwany i wybrany. Z jednej strony spotkasz się z prześladowaniem przez ludzi, a co najgorsze przez Szatana. Ludzkość lekceważy tego upadłego Archanioła (Kłamcy i Niszczyciela) o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła!

     Jako apostoł Syna Bożego nigdy nie staniesz się s a l o n o w c e m, bo ze wszystkich zakamarków będą wyglądać wrogowie Pana Jezusa. Waldemar Łysiak napisał o tym książkę „Salon” (3 tomy) z podtytułami: ”Alfabet Szulerów” i „Rzeczpospolita Kłamców”.

     Napłynął obraz Judasza całującego Zbawiciela. Dlatego Rafał Betlejewski zbiera pochwały i jest gwiazdą, bo wyśmiewa wiarę objawioną. Ja wg niego "latam" do kościoła, bo jestem straszony Piekłem.Nie pojmie tego wszystkiego człowiek normalny, który moją łaskę traktuje jako dziwadło. W tym czasie zajmuje się „dobrem”, a nawet pragnie szczęścia ludzkości, pomijając wiarę w istnienie Deus Abba, Stwórcy Wszechrzeczy. Jest to wynik mądrości nadprzyrodzonej w której nasza wiara jest zakryta przez „mądrusiami”. Chodzi o to, aby ujrzeli to ci, którzy stali się prostaczkami (moja osoba).

     Tutaj nie dają orderów, a my ich nie chcemy...nie znosimy też stanowisk, bo do takich płyną rozkazy cichociemnych, a trzeba słuchać Boga Ojca, a nie ludzi. To jest pokazane na strukturach mafijnych, a w tej materii mamy całe kraje zniewolone łączące się z podobnie bezbożnymi w różne pakty. Wzorem jest wieczna przyjaźń KRLD z Chinami i Federacją Rosyjska. Taki zarazem jest los ludzi normalnych.

     My też jesteśmy złączeni, ale niewidzialnymi nićmi płynącymi od Ducha Świętego jako Kościół katolicki. Wszyscy wiemy to samo i to w różnych zakątkach kuli ziemskiej, bez kursów. My kochamy Boga oraz ludzkość (miłość wszechogarniająca) oraz ojczyznę, która jest namiastką Ojczyzny Prawdziwej w Królestwie Bożym. Wielkim darem Boga Ojca jest Świątynia Boża, gdzie otrzymujemy Eucharystię czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa, Chleb Życia dla naszych dusz.

     Ignoranci duchowi nie wiedzą, że jest pragną tego chleba nasze dusze, o których oni zapominają, a nawet negują ich istnienie. Możesz to zrozumieć na codziennym spożywaniu chleba, który jest cudem stworzenia, bo nigdy się nie znudzi. Przenieś to na naszą duszę, która pragnie powrotu do jej Stwórcy, Ojca Prawdziwego. Na czas głodu tej miłosnej rozłąki Pan dał nam Komunię św.! W niej jest ciało duchowe Pana Jezusa!

     Nigdzie o tym nie usłyszysz, a mnie to powiedzieli z Królestwa Bożego po zapytaniu: czym jest Eucharystia? „Powiedzieli” ustami kapłana po dwóch dniach w rodzinnym kościele, gdzie byłem ochrzczony! Dzisiaj rano zostałem zaskoczony uszkodzeniem strony internetowej, myślałem o małej awarii, bo nie otwierało się normalnie okienko do zapisów i edycji świadectw wiary. 

     Wieczorem trafiłem na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa z późniejszą Msza św. podczas której w serce wpadły słowa…

1. Proroka Jeremiasza (Jr 20, 10-13): „Słyszałem oszczerstwo wielu: Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego! Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku (…) Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. (…) Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego (…)”. Tobie powierzyłem swą sprawę.

2. Natomiast Pan Jezus dodał (Ewangelia: Mt 10.26-33): „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”...     

     Wyszedłem, aby odmówić modlitwę przebłagalną, a na jej zakończenie trafiłem pod figurę Matki Bożej Niepokalanej, która „przyszła” pod nasz blok...to oznacza, że została wybudowana właśnie tutaj!

      Tam wypadnie „św. Agonia Pana Jezusa” z wołaniem: „Matko Miłosierdzia módl się nad pragnącymi mojego upadku”. W tym czasie „patrzył” wizerunek MB Częstochowskiej, dzień chylił się ku zachodowi, trwały łagodne powiewy wiatru, gruchały gołębie i śpiewały ptaki.

                                                                                                                               APeeL

20.06.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE BÓG OJCIEC TROSZCZY SIĘ O NAS...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 czerwiec 2026
Odsłon: 21

     Po wstaniu wołałem do Boga Ojca, jak małe dziecko: "Tato! Tatusiu"! Wszystko się składało, bo w krótkim czasie przed Mszą św. poranną: przygotowałem zapis wczorajszej intencji modlitewnej, wykąpałem się z umyciem głowy oraz rutynowym wypiciem kawy, pobraniem leków oraz uzupełnieniem uzębienia. Wyszedłem dokładnie na czas i miałem 5 minut na przejazd do kościoła, a przede mną drogę otwierały zielone światła.

     Taki przebieg tego czasu od razu wskazał na ww. intencję! Większość uważa, że Bóg Ojciec pomaga nam tylko w naszych nieszczęściach, zagrożeniu życia i chorobach lub innych ciężkich sytuacjach z naszej codzienności!

     To duży błąd, który jest pokazany na dobrym ojcu ziemskim, zatroskanym o swoje dzieci. Wcześniej wie, co każdemu jest potrzebne i ma przyjemność w opiekowaniu się z oczekiwaniem na nasze prośby. Nawet poprawi czapkę na głowie dziecka. Zarazem jest to próba dziecięcego zawierzenia!

    To wszystko jest bardzo proste, w światłości niewidzialnej. Jako lekarz muszę stwierdzić, że ludzi proszą tylko o zdrowie, nawet zdrowi. Mogę powiedzieć, że Boga boli od tego głowa. Zawołaj do Boga Ojca i proś o prowadzenie w naszej codzienności! Nigdzie nie otrzymasz takiej rady, bo święci piszą dla świętych, a ludzie zatroskani o swoje sprawy szukają pomocy u innych, którzy mają dość swoich kłopotów!

     Każdy zna złe decyzje innych, a nawet swoje. Jest to wynik działania według woli własnej, a przecież nie znamy nawet tego, co będzie za godzinę. Facet postawił przy Lewiatanie budkę z lodami, a u nas mamy lodziarnię z kolejkami po świeże lody. W krótkim czasie zamienił lody na sprzedaż ekskluzywnych lampek nagrobnych (50 - 100 zł)...zamknął interes zostawiając telefon dla będących w nagłej potrzebie.

     Za „jego przewodem” inny otworzył kwiatomat...niedługo go wyłączy, bo prąd jest drogi, a kwiaty więdną! Za grosze kupisz takie w Biedronce, a nawet w dniu matki nie poszły! U nich jest też groszowe pieczywo, a jakiś piekarz obok otworzył ładną budkę z pieczywem. Nikt tam nie skręcał...zamknął po trzech dniach. Pomyśl o kosztach tego zamachu z uzyskaniem zezwolenia włącznie. Przenieś to na działania „wielkich” tego świata...prowadzonych przez wysłanników Szatana, który pragnienie naszej zagłady, co możesz ujrzeć w trwającej już Apokalipsie.

    Wolna sobota, a na Mszy świętej o 7.15 - z późniejszym nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa – było około 30 osób! A to tak obdarowane miasto, raj na ziemi.

      Zadziwiony zostałem dzisiejsze Ewangelii (Mt 6,24-34) ze słowami Zbawiciela...

„Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. (…) Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. (…) Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? (...) Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. (…) Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro (...)  Dosyć ma dzień swojej biedy”.

      Podczas konsekracji trwało wielkie uniesienie duchowe, musiałem zamknąć oczy i wzdychać! Nasze ciało jest zbyt słabe na takie przeżycia i co kawałek zasypiałem na kilka sekund. Tak właśnie potrafię wracać do rzeczywistości! Święta Hostia ułożyła się w postać laurki i zamieniła w węzełek dla pracującego na poletku Pana Boga! 

     Przekazuję te doświadczenia, bo nie wolno mi światła schować pod korcem, zatrzymać przekazów dla siebie tak jak nasz kapłan, który mówi wstrząsające kazania, a nie rejestruje ich...także dla innych kapłanów! Tacy już jesteśmy, nie pomnażamy naszych łask.

   Dodam jeszcze, że na szczycie wszystkich darów Boga Ojca jest Msza św. z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii! To Cud Ostatni i żadnego większego już nie będzie. Cóż więcej może dać nam tutaj Stwórca Wszechrzeczy?

                                                                                                                                                                   APeeL

19.06.2026(pt) ZA ŚMIERTELNIE SMUTNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 czerwiec 2026
Odsłon: 19

      Na Mszy świętej porannej, jak nigdy trwał wielki smutek! Przypomniały się słowa Pana Jezusa do Boga Ojca, kończące wczorajsze świadectwo wiary…

- Ojcze, droga po której stąpam, jest trudna. Tyle na niej smutku (…)…

- Jezusie, Synu Mój, tylko przez smutek osiągniesz radość, żądania zostaną spełnione, a grzech pokonany (…).

     Ten smutek to także smutek Pana Jezusa w Getsemani. Zbawiciel przez cały czas nie miał chwilki wytchnienia. Ten smutek nie jest ludzki, ale duchowy...zesłańca do „tej łez krainy”, gdzie panoszy się k s i ą ż ę tego świata.

1. Ja nie mam takich przeżyć i zdziwiłem się, ze w czytaniach Słowa Bożego będzie relacja (2 Krl 11,1-4.9-18.20) o „wytępienia całego potomstwa królewskiego” przez Atalię po śmierci swojego syna. Uratowano tylko Joasza, którego ukryto w sypialni z mamką. Za czasów Pana Jezusa była to „rzeź niewiniątek”. Pomyślałem o zaginionych bez wieści, a tak stało się z naszym synem! Później trafiłem na program: “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie“.

2. Psalmista zawołał od Boga Ojca (Ps 132,11-14.17-18): Wzbudzę tam moc dla Dawida, przygotuję światło dla mego pomazańca. Odzieję wstydem jego nieprzyjaciół, a nad nim zajaśnieje jego korona”.

3. Natomiast Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Mt 6,19-23): „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi (…) Gromadźcie sobie skarby w niebie (…) Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (…)”.

     Śmiertelny smutek dotyczy niewinnych ofiar różnych wojen...na rozkazy, szczególnie chorych na władzę! Nawet opłakują takich matki w KRLD, którzy giną na Ukrainie! Tam też wybrał się biedny i wielodzietny Hindus. Zwabiło go ogłoszenie Federacji Rosyjskiej, że nie będzie na pierwszej linii frontu. Ślad o nim zaginął, a dzieci pytają teraz matkę: „gdzie jest tata”?

    „Trzeba najpierw zwracać się do Boga Ojca, który wprost mówi: „robisz krok przyjdź do Mnie”. Tak właśnie uczyniłem następnego ranka o 4.30 i do Mszy św. o 7.30 miałem gotowe świadectwo, które czytasz. Wymieniłem tylko kilka cierpień, a jest ich ocean.

     Mój smutek tego dnia był zarazem wynikiem zaburzenia rytmu serca, które potrzebuje impulsów elektrycznych do prawidłowej pracy. Jako lekarz nie wiedziałem jaka jest przyczyna. Chodziło o to, czym mam dobry węzeł zatokowo-przedsionkowy (rozrusznik serca), który jest w ścianie prawego przedsionka.

     Poprosiłem Boga Ojca, aby dotknął mojego serca, a natchnie sprawiło, aby dokładnie przeczytać objawy uboczne pobieranego leku. Okazuje się, że u jednego na dziecięciu chorych pojawia się wolna czynność serca (bradykardia). Pomyślałem o stopniowym wycofywaniem się z jego pobierania, bo chyba go nie toleruję.

     Ogarnij całe zło i to oczami Boga Ojca, a zrozumiesz cierpienie Jego Serca i niewyobrażalny smutek z powodu zguby większości dusz. Nie ma tu czasu i miejsce na nasze wesołości. Nadchodzi niechybna zagłada, a wszyscy bawią się jak dzieci na rynku.

      Popatrz na wszystkie programy telewizyjne, to prawie codzienny festiwal. Nigdy nie spotkasz tam zaproszonego katolika. W głowach decydentów nie ma duchowości. Nawet nie pomyśli taki o duszy i co jest z nami po śmierci...żyje dla życia i tak umiera! Zdziwiony później, że nie ma ciała fizycznego.

     Każdego z nas Szatan mami: z jednej strony chwałą własną (wielkością), przyjemnościami, a u innych budzi zwątpienie, straszy czym się da, wyolbrzymia problemy, abyśmy nie ujrzeli obdarowania przez Boga Ojca. Zrozum teraz kogoś bezradnego, czekającego na operację nowotworu, który  ma śmierć w oczach. Nawet odwróci takiego od Boga Ojca z powodu spotkanego go nieszczęścia ze śmiertelnym smutkiem. Ile mamy pięknych instytucji proponujących pomoc, a to fasady! W potrzebie, nikt ci nie pomoże: licz tylko na Boga Ojca!

    Eucharystia nie zmieniła mojego smutku, a na wieczornym nabożeństwie do Najświętszego Serca Pana Jezusa znalazłem się pod obrazem Trójcy Świętej podświetlonej przez kolory witraża. Wołałem do Boga Ojca o zmiłowanie dla objętych i za dusze takich.

    Pan dał do ręki karteczkę ze słowami jakiegoś Krzysztofa (nie mogłem odczytać nazwiska). „Boże Ojcze! Może usłyszysz mój szept. Ja jeszcze chcę żyć, bo tyle przede mną!”

     Tak samo było ze świętym Pawłem. Wiedział, że lepiej jest odejść, ale każdy z nas ma jakąś misję. Podobnie jest ze mną, nie chcę być na tym zesłaniu, ale mam jeszcze do opracowania ogrom świadectw wiary…

                                                                                                                                                      APeeL

Oto skrót aktualnie przepisanego świadectwa

25.02.1995(s) ZA GINĄCYCH W CIERPIENIACH...

    Wróciły obrazy z wczorajszego dnia jako „duchowość zdarzeń” pomocne w odczycie ww. intencji modlitewnej…

– zgon trzech młodych ludzi 

– spalona trzynastolatka za którą była wczorajsza Msza święta

– spotkałem też znajomą, której miał ciężki wypadek.

– trafiłem na pogrzeb z orkiestrą młodej osoby, która zginęła w wypadku... 

      Podczas przejazdu na Mszę świętą dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko, a w tym także za współcierpienie z Panem Jezusem w zbawianiu oraz w cierpieniu Stwórcy z powodu całej ludzkości, która zdąża do swojej zagłady.

    Kapłan stwierdził, że Msza święta to dziękczynienie! Ja widzę, że jest to spotkanie mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Tego Misterium nie pojmie normalny człowiek! Popłyną czytania…

1. Prorok Syrach mówił o tym, co wiem, a to było tak dawno (Syr 17,1-15): „Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci. Odliczył ludziom dni i wyznaczył czas odpowiedni, oraz dał im władzę nad tym wszystkim, co jest na niej. Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. Uczynił ich groźnymi dla wszystkiego stworzenia, aby panowali nad zwierzętami i ptactwem. Dał im wolną wolę (…) Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. (…) Przymierze wieczne zawarł z nimi i objawił im swoje prawa. (…) I dał każdemu przykazania co do jego bliźniego”.

2. Psalmista wołał (Ps 103,13-18a): „Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli (…) Dni człowieka są jak trawa (…)”...

3. Przytoczono słowa dziękczynienia Zbawiciela Bogu Ojca za objawienie Tajemnic Królestwa prostaczkom, a w Ewangelii (Mk 10) dodał: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. Chodzi tutaj o naszą ufność Bogu Ojcu, a nie badanie wiary objawionej i to przez „mądrusiów”!

     Dzisiaj zacząłem przyjmować ludzi, których było początkowo mało…

-  Tłumaczyłem zdrowej pani, która martwi się o swoje zdrowie, a jest zdrowa! Boga boli już głowę od pani wołania, bo żyjemy nie dla zdrowia, ale dla Boga Ojca do którego mamy wrócić! Większość nie wie po co żyje...tak też było ze mną!

-  Innej przekazałem, że od czasu nawrócenia wiem, że jest wszechobecny Bóg Ojciec, a cudem ostatnim jest Eucharystia! Nie wolno mi tego skrywać, bo otrzymałem to darmo!

     Kapłan na Mszy św. prosił, aby Pan Jezus przygarnął nieszczęśliwych, a to pomogło w odczycie ww. intencji modlitewnej! Może wielu w tym czasie zawoła do Pana Jezusa, który na nich czeka i może ich przygarnąć! Podczas późniejszego odmawiania mojej modlitwy przesuną się „ginący w cierpieniach”: o. Kolbe w Oświęcimiu (dobrowolne oddania swojego życia), zamordowani w meczecie podczas modlitwy, wojna Irak/Iran, Czeczenia, a nawet koledzy lekarze, którzy zginęli (relanium, alkohol)...ogarnij cały świat.

    Zrobił się nawał, nawet nie mogłem odmówić modlitwy „Anioł Pański”, ale z kasety popłynęły słowa piosenki Krawczyka "tylko Ty przy mnie trwasz (…) W trudnych dniach! Tylko Ty, sercem Swym zawsze chcesz bronić mnie". W tym czasie wzrok zatrzymała Twarz Pana Jezusa - gliniana płaskorzeźba wykonana przez pacjentkę z Instytutu Reumatologicznego zdeformowanymi dłońmi - nad drzwiami mojego gabinetu.

     Ból zalał serce z pytaniem: dlaczego ludzie nie chcą wrócić do Królestwa Bożego?! To ból rozłąki z Panem Jezusem. Dodatkowo "patrzył” Pan Jezus z książki "Mistrz”. Podczas przejazdu samochodem łzy zalewały oczy. W tym bólu słuchałem świadectwa wiary liderów zespołu rockowego: jednemu zginęła żona, sam był na samym dnie. 

     Wróciły nieszczęścia tego świata: zgony i nagłe zdarzenia oraz wypadki, nie wspominając o wojnach. Zarazem napłynął obraz Raju, miejsca wiecznej szczęśliwości i pełni bezpieczeństwa. Ja wiem jak trudno jest ludziom bez wiary, gdy spotyka ich "zawaleniem się wszystkiego".  W tym czasie wołałem z płaczem: „Jezu! Jezu! Panie mojego życia i wieczności”.

       Ile cierpień niesie ten świat: oto młoda kobieta z wielką pokrzywką całego ciała, na wyjeździe karetką trafiłem do babuszki przestraszonej zakażeniem i ubocznym działaniem wielu leków. Zetknąłem się z sąsiadką, której syn zginął potrącony przez samochód, był wówczas pijany. Innej też zginął syn, a dodatkowo nie udała się operacja kolana (zesztywniało).

    O 19.00 w pokoju lekarskim zapaliłem lampkę przed modlitwą: „za ginących w cierpieniach”. Z kasety popłyną słowa kapłana o „trudnych czasach” i „ginących jak w bitwie”:: wypadki, pożary, narkotyki, lekomania, popisy dla pieniędzy...napłynął też obraz potrąconego, którego trzeba karmić…

     W nocy zerwano do dalekiego porodu. Prószył śnieg, popłynie moja modlitwa z zawołaniem: „Ojcze mojego wygnania”. Po powrocie do bazy w ambulatorium trafiłem na młodego człowieka, który nie żył! Nagle i niespodziewanie dla rodziny, w sytuacji niejasnej, pił alkohol. Ja też tak mogłem skończyć. Jak wielkie to cierpienie dla wszystkich...

- Przyszła dziewczyna w szpilkach ze skręconą stopą. Wcześniej dziwiłem się głupocie kobiet, które ścigały się na ulicy w takim obuwiu!

- Przybył też pacjent z choroba Buergera (zakrzepowo-zarostowe zapalenie naczyń). To przewlekły stan zapalny tętnic i żył, który dotyka głównie palców dłoni i stóp (głównie dotyczy palaczy tytoniu). Poprosiłem go, aby uświęcił swoje cierpienie i prosił o prowadzenie każdego dnia życia.   

                                                                                                                                                                APeeL

  1. 18.06.2026(c) ZA MANIAKÓW WŁADZY…
  2. 17.06.2026(ś) ZA AGENTÓW WPŁYWU…
  3. 16.06.2026(w) ZA OFIARY ZWIEDZIONYCH PRZEZ BŁĘDNE MNIEMANIA...
  4. 15.06.2026(p) ZA NĘKANYCH WYRZUTAMI SUMIENIA…
  5. 14.06.2026(n) ZA DUSZE ŻYDÓW GINĄCYCH W OBOZOWYCH ŁAŹNIACH…
  6. 13.06.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ NADPRZYRODZONEJ POMOCY...
  7. 12.06.2026(s) SKRWAWIONE SERCE ZDEPTANE W TŁUMIE...
  8. 11.06.2026(c) ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY W NASZEJ DIECEZJI…
  9. 10.06.2026(ś) ZA CHWIEJĄCYCH SIĘ NA OBIE STRONY…
  10. 09.06.2026(w) ZA ZADUFANYCH W SOBIE...

Strona 1 z 2517

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 29

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?