Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

18.02.2026(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ CUDU NASZEGO PRZEMIJANIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 luty 2026
Odsłon: 13

      Popielec, czyli Środa Popielcowa, to pierwszy dzień Wielkiego Postu przed Wielkanocą. Jest to dzień pokuty, w którym kapłani posypują głowy wiernych popiołem na znak naszego przemijania. Wielu błędnie chciałoby żyć wiecznie "na tym łez padole". 

      Nie mogłem zrozumieć dlaczego od rana byłem pusty duchowo, nic nie zmieniał sen, kręciłem się i nic nie szło...nawet przepisywanie zaległych świadectw wiary, a także zalogowanie się na moją „chmurę” w Google. Pojawił się demoniczny bełkot, a głos niewiasty zapytał jak mam na imię. Szkoda, że nie po rosyjsku. Zważ, że u nich ludzie przechowują wszystkie swoje kody. Nawet pytają: czy wierzysz nam?  To fałszywa centrala kodziarzy...nie myl ich z Komitetem Obrony Demokracji (KOD), bo dzisiaj mamy walczącą pod przewodnictwem miłościwie nam szkodzącego Donalda, co znaczy Władcy.

     Pan sprawił, że wybrałem Mszę św. wieczorną, przed która pojechałem do przychodni pobrać zastrzyk witaminy B12. Pod rozświetlonym blokiem przypomniał się sen w którym tam byłem.

     Tam spotkałem znajome małżeństwo, gdzie niewiasta miała gips na dłoni i nadgarstku z powodu zatrzaskującego palca. Powiedziałem, że ludzie za nic nie dziękują Bogu Ojcu, a proszę sobie wyobrazić skrzypaczkę lub pianistkę...lub pisząca na komputerze. Ponieważ gabinet zabiegowy był zajęty...nie mają światła (czerwone, zielone jak w konfesjonale), a szkoda, bo trafiłem na czyjś pośladek.

     Wróciłem do znajomego, którego żona weszła do chirurga. Przeskoczyłem na ewangelizację sytuacyjną…

- Ile ma pan lat, odpowiedział, że 72, a ja powtórzyłem po babci po mojej pacjentce, że „wystarcy, wystarcy”...

- Co jest z nami po śmierci? Stwierdził jak większość, że „jeszcze nikt stamtąd nie przyszedł i nie powiedział”. Ostrzegłem go, że w momencie śmierci od razu jesteśmy jako dusze! Nie będzie mógł powiedzieć, że nie wiedział. Jego żonie przekazałem prośbę od Boga, aby przyjeżdżali na codzienną  Mszę świętą, tym bardziej, że mieszkają blisko, a dodatkowo mają samochód, który musi jeździć..

      Zdziwiłem się, że kościół był pełen wiernych, czekało na mnie miejsce pod obrazem Trójcy Świętej. Nagle pustka duchowa zamieniła się w wielkie uniesienie, a sprawił to wielki krzyż na piersi wysokiego ministranta. Serce doznało ucisku, a w oczach pojawiły się łzy. Ta pustka sprawiła, że doznanie poczucia obecności Boga Ojca było zwielokrotnione i to w jednym błysku! Jakby na ten czas chór zaśpiewał pieśń: „Spójrz na krzyż”. 

                                                 Ołtarz

                 Jak nigdy doznałem wstrząsu podczas czytania Słowa Bożego…

1. Z prorockiej księgi Starego Testamentu, która dotyczy czasu sądu Bożego popłynęły Słowa (JI 2,12-18): „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. (…) Nawróćcie się do Pana Boga waszego! (...) Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci, i ssących piersi! (…) Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy!"

2. Podczas śpiewanego psalmu (Ps 51,3-6.12-14.17) cały lud powtarzał: „Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni”...

      „Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. (…) Uznaję bowiem nieprawość swoją (…) Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha. Nie odrzucaj mnie od swego oblicza i nie odbieraj mi świętego ducha swego”.

3. Św. Paweł powiedział (2 Kor 5,20-6,3), że spełniamy posłannictwo Boga Samego, a w „Imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem”.

4. Pan Jezus zalecił w Ewangelii (Mt 6,1-6.16-18) aby uczynków pobożnych nie wykonywali dla własnej chwały. Dzisiaj jest to nieaktualne, bo nawet wierni wstydzą się jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Boją się zarzutu, że są ciemnogrodem.

     Nastąpił akt posypania głowy popiołem (z bambusa), trafiła tam też matka z dzieciątkiem na ręku, która zaśmiała się po moim zapytaniu czy też to przeszedł? Pomyślałem o miłościwie panującym nam premierze, katoliku. Chyba wstydziłby się tego aktu słabości wobec uśmiechającej się ochrony i zdjęć, które obiegłyby świat. Dalej mamy chrześcijanina prawosławnego brata Wowę.

     Kapłan w kazaniu wskazał, że rządzą nami poganie, przeważają w każdej dziedzinie, a ja dodałbym, że panosza się nawet w naszej wierze. Przykładem było wkroczenie posłanki Joanny Scheuring-Wielgus w 2020 r. do kościoła w Toruniu na Mszę św. z mężem i transparentem nawołującym kobiety do zabijania swoich pociech! Została oskarżona o zakłócenie obrzędów religijnych, ale w 2024 r. Sąd Najwyższy nie dopatrzył się przestępstwa. Natomiast do babci źle życzącej zwolennikowi „róbta, co chceta” o 6.00 rano weszła policja.

      Pierwszy raz usłyszałem o działaniu Szatana, później podziękowałem za to. Jednak zalecenia nawrócenia sercem bez zaproszenia przez Boga Ojca jest niemożliwe, a świadczy o tym nawet ten dzień...demonicznej pustki. To jest Tajemnica Boża.

      Przed Eucharystią padłem na kolana (mimo rwy kulszowej) i przeżegnałem się trzykrotnie. Słodycz zalała duszę i serce, a nawet usta. Cały czas martwiłem się o zachowanie proboszcza...czy dzisiaj też będzie żartował. Niestety zamiast paść na kolana z kilkoma błaganiami do Boga Ojca oraz podziękowaniem za wszystkie otrzymywane przez nas łaski...wrócił do remontu starej parafii, przekazał też radę z mlaskaniem, aby przed postem w piątek zjeść więcej w czwartek! „Gospodi Pomiłuj”!

      Z powody tych przeżyć padłem, a w śnie Szatan podsunął mi poprawianie świadectw, później przebudziła się żona i przeszkadzała stwierdzając, że jest terroryzowana, bo w dzień śpię, a w nocy chcę ciszy. Nie ma lekko podczas pracy na Poletku Pana Boga... 

                                                                                                                                                                        APeeL

17.02.2026(w) ZA SKWASZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 luty 2026
Odsłon: 19

Motto: „Kwas się kwasi i tak stajemy się skwaszeni” powiedział miły kapłan...

Natomiast proboszcz dodał: „Com powiedział to się stanie”…

     To wcale nie jest śmieszne, bo w USA dokładnie zbadali naszą kwaszoną kapustę...ubijaną tradycyjnie nogami (prawdopodobnie szukają dobrych bakterii, które znajdują się na stopach) i ogłosili całemu światu, że jest dobra. 

      A co z moim skwaszeniem? Wypadło 40-godzinne nabożeństwo, mróz, a kościół zimny  jak w Kijowie...to wprost ”zimny wychów baranków”. W tym czasie nowy poboszcz na rozgrzewkę zapraszał - wykąpanych i ładnie ubranych staruszków – do porządkownia w starym budynku parafialnym, gdzie ma być prawdziwa kancelaria.

    Tylko ja byłem chętny, ale mam „wszystko chore”. Sam nie wiem dlaczego żyję, a tu taka chęć do rozgrzewki. Nawet uprzedziłem żonę, aby nie martwiła się, gdy nie będę wracał! Zarazem zapachniało siarką, bo Szatan w czasie tak wielkiej łaski Boga Ojca wywija ogonem wokół wiernych, a szczególnie kapłanów z hierarchami.

      W tym czasie czasie padły słowa czytania...

1. Apostoł Jakub powie (Jk 1,12-18): „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie”, ale „niech nie mówi, że Bóg go kusi. (…) To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci”...

     Pan Jezus mówił o Szatanie i jest jasne, że on kusi (stąd swąd siarki). Jednak w naszej wierze jest o tym cisza...Belzebub ma swoich agentów w hierarchii. Pan wszystko pokazuje w naszej rzeczywistości. Przykładem z brzegu jest Marek Siwiec, "papież lewicy", który przegląda - w czasie trwającej już wojny hybrydowej z opętanymi władzą nad światem - ściśle tajne materiały bez żadnego uprawnienia. Powinien być wyprowadzony z kancelarii Sejmu RP...w kajdankach.Wsadził go tam miłościwie nam szkodzący brat Donald…

     Oglądaj „Państwo w państwie” i pr. interwenyjne…

- właśnie gang babć ukradł z Banku Spółdzielczego 55 milionów

- ciocia wtargnęła do mieszkania zapisanego na wnuczkę i jak ja wygonisz (pewnie zasłużona dla "władzy ludowej")

- dwóch mechaników przyjmuje samochody, bierze zaliczki i różne sumy na ich reperacje, a później je rozbiera. Prosperują od lat, mimo że pokazywano ich wcześniej. Ludzie tracą samochody i forsę, a ja stwierdzam, że nie pozwala się karać tych, którzy szkodzą rodakom. 

2. Na ten czas psalmista zawołał (Ps 94): „Błogosławiony, kogo Ty pouczasz”, ale 99.99% ludzkości nie prosi o nic Boga Ojca.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 8,14-21) skrzyczał Apostołów, że martwią się o głupstwo: zapomnieli zabrać chleb, mieli tylko jeden bochenek. W tym czasie nie widzą działania bezpieki świątynnej i Heroda.

     To samo jest u nas, nawet nie wspomnę o ludzkości...wszyscy zbroją się na potęgę, a nic nie słychać o Wszechmocy Boga Ojca! Wprost proszą się słowa: „padnijcie na kolana”. Nawet dzisiaj, na zakończenie nabożeństwa po czuwaniu przed Monstrancją i Eucharystii powinniśmy za wszystko dziękować, prosić o Opatrzność Bożą, a tu podsuwane fanaberie.

    Poprzedni proboszcz cały czas miał w głowie remonty, a wody święconej nigdy nie było. Lubił też żartować podczas ogłoszeń parafialnych...tuż po Eucharystii. Nazywałem go „budowniczym Polski parafialnej”...dopiero teraz dowiedziałem się, że patronował budowie Seminarium Duchownego. Obecny też budował kościół, a Kościół Święty to wierni zgromadzeni wokół Pana Jezusa oraz Cudu Ostatniego (Eucharystii) czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa…

      Jak mam nie być skwaszonym (rozgoryczonym)...z moją łaską?

                                                                                                                                                              APeeL

 

 

16.02.2026(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 luty 2026
Odsłon: 22

       Zdziwisz się tą intencją, wcale nie mniej ode mnie. W poprzednich latach martwiłem się jaka będzie, a teraz wszystko mam „podawane”. Nawet teraz, gdy piszę to tuż przed świtem...moją uwagę zwróciło rytmiczne tykanie budzika. Normalnie nie słyszymy tego. Podam tzw. „duchowość zdarzeń...

1. Kapłan na czwartym roku w Seminarium miał pokusę zrezygnować z tego stanu. Poprosił Boga Ojca o pomoc w podjęciu decyzji. Trafił na adorację Monstrancji, gdzie o 21.00 podszedł do niego kościelny i zapytał: czy wie jaka jest godzina? Przypuszczał, że 17.00 – 18.00, a to była już 21.00. Trzeba dodać, że nie spał. Tak Bóg dał mu znak, że istnieje.

2. Właśnie w niedzielę mogłem się nabrać, bo zegar w przedpokoju zatrzymał się godzinę wcześniej…

3. Natomiast przed Mszą św. wieczorną poprzedzoną adoracją Najświętszego Sakramentu sądziłem, że odwrotnie założyłem zegarek, który wskazywał 19.00, a była 17.00.

4. Dodatkowo zatrzymał się datownik z zegarem w samochodzie.

5. Pod moim krzyżem zgasła właśnie  lampka...

       Później w natchnieniu napłynęła ww. intencja, która obejmuje wiele naszych stref życia. Przy okazji wspomnę, że w wieczności czas nie istnieje i nasze „100 lat” jest głupie. To tak jakbym komuś życzył zesłania lub uwięzienia.

     Każdy zna powiedzenie, że ktoś ładnie trzyma się na starość...jakby dla takich czas nie istniał. Nawet zapytałem znajomego ile ma lat?

- powiedział, że 72…

- to ładnie pan wygląda, tak jak ja (82)! Zaśmiał się i porozumiewawczo szturchną mnie...

      Poczucie zatrzymania się czasu może pojawić się w naszych tragicznych wydarzeniach lub w wielkim szczęściu. Często jest to marazm z utknięciem w przeszłości, może to być też nostalgia za dobrym czasem...mentalnie taka osoba żyje w minionej epoce. Może to być pierwsza lub ostatnia miłość ("zatrzymał mi się czas, gdy na ciebie spojrzałem") – co oznacza, że dany moment był tak ważny, iż cała reszta przestała mieć znaczenie. Wielu pragnie żyć jak w młodości i walczy ze starością (Magda Gessler).

    Podobnie jest z tymi, którzy jak krowy nie zmieniają poglądów (wg Stefana Kisielewskiego), co widzimy u wyznawców związku bratniego, „który miał ogarnąć ludzki ród”. Może to być też trwanie w rozkroku, co widzimy u Lecha Wałęsy podpierającego „lewą” grubą noga z wizerunkiem Matki Bożej. Podobnie jest z bratem Wową, wyznawcą prawosławia. Oto piękne zdjęcie na jego biurku, podobnie uczynił b. Donek z rodziną przy ołtarzyku rodzinnym.

                                                     Wowa

     Ja przepraszam, że wtrącam się jako katolik (gorszy sort) do władzy, ale mamy obecnie przykład brata Wowy Czarzastego, który nawet nie mruknął o swojej przeszłości. Wciągnął w przestępstwo Marka Siwca robiąc go szefem kancelarii prezydenta z dostępem do super tajnych akt...bez uprawnienia! To typowy przykład tych, dla których zatrzymał się czas...

                                                                                                                                                                  APeeL

 

 

 

15.02.2026(n) ZA ZALANYCH DEMONICZNĄ PUSTKĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 luty 2026
Odsłon: 21

       Dzisiaj, w Kościele katolickim zaczęło się 40-godzinne nabożeństwo (łac. Quarant'ore). Jest to uroczysta forma adoracji Najświętszego Sakramentu, trwająca nieprzerwanie przez około 40 godzin. Jest to czas intensywnej modlitwy, wynagrodzenia za grzechy oraz przygotowania do Świąt Wielkanocnych, najczęściej odprawiany w parafiach przed Wielkim Postem…

     Na koniec tego dnia Pan zaprowadzi mnie  do Bazyliki Narodowego Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia NMP w USA, gdzie trafię na wstrząsający obraz oraz witraż…

                                                           Tabernakulum

                                                                          Tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu...

                                                             Witraż

                                                                                    Witraż przedstawiający Eucharystię

     Tam była wielka informacja, że nie wolno mi tego uczynić. Przedstawiłem te wstrząsające cuda, bo miałbym grzech, gdybym tego nie uczynił. Nic mi nie mogą zrobić, bo mam dokumenty, że jestem chory psychicznie (mistyka to psychoza)...

     Tak jest, gdy ludzie nie mający Boskiego Światła zamiast szerzyć Chwałę Boga Ojca stają się demonicznymi strażnikami i traktują to święte miejsce jako ludzką własność. Chyba czerpią z tego jakieś zyski! W tym czasie ci, którzy składali się na to dzieło oraz jego twórcy krzyczą z Królestwa Bożego, aby to rozpowszechnić ku chwale Deus Abba...       

       Zważ, że mistyka eucharystyczna to moja łaska, a właśnie dzisiaj byłem drętwy duchowo z pustką w głowie oraz drżący w zimnym kościele. Ksiądz proboszcza drugi raz przypomniał, abyśmy szybko biegli, gdy kapłan wyjdzie z Eucharystią, bo Pan Jezus czeka. A podczas trwającej zarazy oszczędza na służeniu Bogu Ojcu. Dodatkowo po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa powinniśmy siedzieć w ciszy, a nie słuchać ogłoszeń parafialnych, które stają się centrum Mszy świętej...nawet z żartami. Tak jest, gdy widzisz pod lasem, a nie pod nosem.

      Dopiero wieczorem przeczytałem Słowo Boże na ten czas….

1. Z Księgi Syracydesa popłyną wieczne rady w których podkreśli, że mamy wolną wolę i możemy wybrać życie lub śmierć. Wówczas nie mówiono o posiadaniu duszy, bo chodzi w rezultacie o życie wieczne!

2. Psalmista zawołał w Ps 119(118): Błogosławieni słuchający Pana…

3. Św. Paweł poruszył problem mądrości ludzkiej i Bożej. Nie ma sensu tego porównywać, a nasza mądrość jest głupstwem dla Boga Ojca. Potwierdzam to, bo większość jest całkowicie zaślepiona, nie widzi cudu stworzenia wszystkiego, a po to otrzymaliśmy rozum. Szatan sprawia, że mądrzy na wszelkie sposoby atakują jedynie prawdziwą wiarę katolicka

4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt5, 17-37) stwierdził, że przybył, aby wypełnić prawo. „Dopóki niebo i ziemia nie przeminą nic nie zmieni się, aż wszystko wypełni się. Przytoczył przy tym Przykazania Boże. Treściwe są zalecenia: nie kradnij, nie cudzołóż, nie zabijaj, itd. Ile jest tłumaczeń uzasadniających dzieciobójstwo, jak dbałość o matki pragnące wolności...do zabijania! W tym wszystkim przykuło uwagę kategoryczne zalecenia, abyśmy na nic nie przysięgali, bo nasza mowa ma być prosta: Tak, tak; nie,nie”.

     Z zimna nie mogłem zostać na adoracji...zobacz jakie są następstwa oszczędzania na ogrzewaniu. Po 10 minutach została tylko garstka wiernych. Właśnie w tym dniu wypadła regulacja kaloryfera, napisałem w sprawie poprawek na stronie internetowej, bo jedne się naprawiało, a drugie psuło. Demon zaprowadził na portal x, gdzie trwa sprawa marszałka Sejmu RP Władymira Czarzastego z wychwalaniem premiera Donalda Tuska.

      Napisałem tam dwa komentarze jako dr. Bylejaki…

1. Brat Donek (znaczy władca) fiknie za chwilkę i wpadnie do Czeluści. Nie pomoże mu nawet Borys Budka, a nawet ciotka Angela. Będzie błagał "moherowe berety" o wsparcie. Ja go teraz ostrzegam, bo kieruje się ku Dolinie Suchych Kości... 

2. Za wszystko winien jest premier Donald Tusk,  bo przeważyła w nim żądza głupiej władzy i zadał się z takimi,. Do przegonienia go nie będą potrzebne żelazne grabie, a nawet miotła z targu, bo sam ucieknie! Nic nie da udawanie patrioty i katolika z chwaleniem się ołtarzykiem domowy!

                                                                                                                                                                      APeeL

 

 

 

14.02.2026(s) ZA ŚWIECKICH MISJONARZY KATOLICKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 luty 2026
Odsłon: 26

Św. Cyryla i Metodego Patronów Europy
        Świecki misjonarz to osoba niebędąca księdzem ani osobą zakonną, a takim się czuję w sercu i to nie z posłania Kościoła katolickiego, ale bezpośrednio od Pana Jezusa. Dzisiaj nie trzeba nigdzie jechać, aby dzielić się otrzymaną łaską, ponieważ mamy Internet.

     Nie wolno mi schować tak wielkiej łaski: szukania Woli Boga Ojca oraz rozgłaszanie o cudzie stworzenia wszystkiego ze szczytem, którym jest Komunia św. czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa. To jest ostateczny cel mojego życia w dążeniu do świętości...

      Za tę łaskę nie otrzymujemy chwały ziemskiej i orderów, jesteśmy dyskryminowani, a w moim wypadku napadnięci poprzez zastosowanie sowieckiej psychuszki. Całe lata pisałem, że dalej trwa neokomunizm. Okrągły Stół wywrócił się, a prezydent wyrzuciło go z Belwederu...przy krzyku „towarzyszy od walki i pracy”...czyli dzisiejszej demokracji walczącej, demonicznej pokraki (przybłędy)!

      Skutecznie ujawnił to marszałek Sejmu RP Władymir Czarzastego, który w wypadku śmierci Karola Nawrockiego stałby się prezydentem wszystkich ubeków. Nawet Leszek Miller skrytykował jego omijanie wypełnienia ankiety bezpieczeństwa, bo musiałby kłamać, a Joanna Senyszyn powiedziała, że nie powinien być marszałkiem.

      Ponadto potwierdził, że dawne preferowanie wspólnoty („związku bratniego”) ujawniło fakt, że „sekretarze stali się biznesmenami, a tanki zamienili na banki”. Zobacz jak nie można oddzielić wiary od naszego życia, w tym od polityki, bo władza ziemska to bomba termojądrowa Przeciwnika Boga Ojca, zbuntowanego Archanioła, Księcia tego świata.

      W tym systemie chodziło o stworzenie społeczności całkowicie zniewolonej, aby każdy na każdego donosił...wzorem stała się KRLD pod przewodnictwem klanu Kimoli. Dlatego Pan Jezus powiedział Piłatowi, że Jego Królestwo nie jest z tego świata.

     Zważ, że moja misja nie może ograniczać się tylko i wyłącznie do głoszenia prawdy wiary katolickiej, ponieważ od Boga Ojca, w Jego Świetle widzimy wszystko z góry. Rodacy na całym świecie, którzy negują istnienie nadprzyrodzoności, nie mogą ujrzeć boju duchowego nad nami. Stąd negowanie istnienia Boga Ojca, a przez to także Szatana.

      Po wyjściu na Mszę św. wieczorną trafiłem w ciemności z poczuciem zesłania, którego ziemska namiastką były gułagi. To wszystko będzie trwało aż do ponownego przybycia Pana Jezusa (Paruzji). Dlaczego nie mówi się o Patronach Europy? Dlaczego nie prosimy Boga Ojca o Opatrzność? Ja znam odpowiedź, a jest nią Belzebub, którego działanie możesz ujrzeć na bezbożnych przywódcach na całym świecie, w tym na naszych. Nie damy rady, bo jest 2 mld chrześcijan i to podzielonych przy 8 mld ludzkości. Tym bardziej, że maleje ilość namaszczonych sług Pana Jezusa.

     Trzeba jeszcze dodać, że w obliczu wiszącej nad nami zagłady garstka pragnie powrotu do Królestwa Bożego. Ludzkość woli „gułag ziemski”, a rozum mamy po to, aby ujrzeć to o czym piszę. Jednak bez Światłości Wiekuistej trudno jest przeskoczyć Mur Berliński

        W czytaniach będą zawołania, że mamy głosić Słowo Boże, być światłem, którego nie można schować i solą ziemi (Dz 13,46-49). Mamy iść i głosić światu Ewangelię (Ps 117, 1-2). Dlatego Pan posłał mnie (Łk 4,18). To trwa dotychczas, bo wówczas Zbawiciel „wysłał jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch” (Ewangelia: Łk 10,1-9)…
     Eucharystia sprawiła moc z pragnieniem opuszczenia tego łez padołu, ale mam jeszcze wiele pracy…

                                                                                                                                                                        APeeL

Aktualnie przepisano...

23.10.1997(c) ZA ZWIĄZANYCH SERCAMI…
      Budzik nie zadzwonił, ponieważ źle była wciśnięta bateria. Taki drobiazg, a ile może powstać kłopotów! Pocałowałem Matkę Najświętszą Pocieszenia Strapionych z Sanktuarium w Lewiczynie, gdzie doznałem ostatecznego nawrócenia! Ciemno i strasznie, jakże człowiek odczuwa własną nędzę, bo musiałem spóźnić się na spotkanie z Panem Jezusem. Wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a w tym czasie padną słowa o majestacie Boga Ojca.
1. Św. Paweł w Rz 6,19-23 nadmieni o naszej „przyrodzonej słabości” w której oddaliśmy nasze członki „na służbę nieczystości i nieprawości (…) czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć”. Łzy zalały oczy, bo dalej powie, że: "po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu jako owoc zbierać i uświęcenie. A końcem tego jest życie wieczne!”
2. Psalmista wołała (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
3. Natomiast Pan Jezus wskazała, że (Ewangelia: Łk 12,49-53), że przyszedł, aby „rzucić ogień na ziemię (…) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.
To wielka prawda, a niewierni zarzucają nam czynienie rozłamu, bo Pan Jezus przybył, aby nas połączyć. To głupota duchowa wynikająca z negowania istnienie Szatana!

         Popłakałem się, ponieważ wróciła sprawa zawieszenia krzyża w Sejmie RP. W tym czasie z "Prawdziwe życie w Bogu" padną słowa Pana Jezusa do mnie otworzyło się na słowach o posłaniu przez Pana Jezusa także mnie z dodaniem, że jeżeli coś mi się przytrafi to będzie niósł mnie na swoich ramionach! Po Eucharystii poczułem przedsmak nieba, słodycz z poczuciem wygnania "Och! Ojcze! Tato! Zawsze wierny. Serce zalał ból, bo Pan Jezus nadal znosi poniżenie.

      W przychodni trafili się pacjenci...
- babuszka rozdzielona z mężem
- siostra z bratem po usunięciu śledziony (miał upadek)
- syn z matką, którego musiałem skierować do szpitala z powodu choroby wrzodowej
- zgłaszali się też po leki dla matki, mąż dla żony i odwrotnie.

      Natomiast na wizycie trafiłem do starszej pacjentki o jednej nodze, która bardzo modli się, a właśnie miała myśli samobójcze. Wyjaśniłem jej, że to wynik podszeptów Szatana, ponieważ szczególnie nie znosi modlitw z serca i ofiarowujących swoje cierpienia! Mówiła, że przyśniła jej się Matka Boża i zapraszała do Raju, a w tych snach zawsze miała obie nogi.

      O 15:00 posprzątałem pod krzyżem, a radość zalała serce z poczuciem bliskości Boga Ojca. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji służących z potrzeby serca. W jej odczycie pomogło zatrzymał wzroku na pomniku przed szkołą, gdzie były słowa o „związani sercami".

      Zarazem przepłynęły moja miłość do Boga Ojca. Zły chciał zmylić, nawet był pacjent o nazwisku "Szatan". Wzrok zatrzymało zdjęcie Kuklińskiego z Janem Pawłem II (w „Gazecie Polskiej”), „patrzył” o. Pio, napłynęła też postać o. Kolbe oraz trafiłem na odsłonięcie pomnika Jerzego Popiełuszki! Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna z obrazami związanych sercami: ze strony Szatana i Boga Ojca.

     Trafiłem też na spotkanie z byłym szefem UOP-u. Tam był też Stefan Niesiołowski, który ujawniał fałsz i zbrodnie lewicy, ich zdradę. To bój, który toczy garstka związanych miłością z Bogiem Ojcem. Dzisiaj, gdy to przepisuję (14 lutego 2026 r.) pan Stefan Niesiołowski całkowicie zlisił się i swój dar szczucia skierował ku ludziom prawym!

                                                                                                                                                         APeeL

24.10.1997(pt) ZA ODDANYCH W SERCU…
      Po przebudzeniu popłynie modlitwa „Anioł Pański”, ale w ręku znajdzie się obrazek Matki Bożej z Jezuskiem z serce w kwiatach! Później okaże się, że to było nieprzypadkowe, ponieważ będzie dotyczyło intencji modlitewnej. Z pliku książek wyciągnie się "Rycerz Niepokalanej", który wywołał płacz, ponieważ tam będzie list ojca Kolbe o Matce Pana Jezusa za którą tęskni z nadzieją, że wkrótce ujrzy Ją w Ojczyźnie Niebieskiej. mej w błękicie. Stało się to 14 sierpnia 1941 roku (w dzień przed Wniebowzięciem Najświętszej Marii Panny).

     Natomiast ja zapisuję to w towarzystwie wizerunku Matki cudownego medalika, którą noszę na piersi...właśnie znalazłem go w moim bałaganie! To nie było przypadkowe: ciemno i zimno, a kościół zamknięty - tak zamknięte było niebo do czasu przybycia Zbawiciela!! Otwierają, zapalają się światła, a z tablicy "patrzy" Matka Najświętsza i napis: "dobrze, że jesteś". W drodze do kościoła kupowałem gazety, raziła "Trybuna" z atakiem na ojca Rydzyka z radia Maryja i Mariana Krzaklewskiego! To też nie było przypadkowe, bo zarazem "patrzył” wizerunek Ducha Świętego oraz obraz sugerujący Adama w raju.

       Popłynie czytanie Słowa Bożego…
1. Św. Paweł napisze (Rz 7,18-24) o swoim boju pomiędzy duszą i ciałem...wówczas nie było to podkreślane i do dzisiaj w naszej wierze zapomina się o duszy, Szatanie i co jest z nami po śmierci. Mnie jest łatwiej to wytłumaczyć.
2. Psalmista słusznie prosił (Ps 119,66.68.76-77.93-94): „Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw Twoich”. To też jest proste, ponieważ musimy oddać nasza wolę wg zawołania w „Ojcze nasz”...”bądź Wola Twoja”.
3. Słusznie Pan Jezus zawołał (Mt 11,25): „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom”. Do tego dodał naszą bezradność w ujrzeniu wszystkiego duchowo, a potrafimy po znakach rozpoznać pogodę (Ewangelia: Łk 12,54-59)!

       Jakby na ten czas zerwała się wielka ulewa z małym gradem, który strasznie wali na dachu świątyni! Święta hostia sprawiła uniesienie nad tym światem...z przykuciem wzroku do wahającego się kluczyka przy Tabernakulum z odbijaniem się błysków światła! Zobacz na jakie trafiam znaki, kto by to zauważył? W tym czasie płynęła pieśń: „Chwała niech będzie, zawsze i wszędzie, Twemu Sercu, o mój Jezu”.

       Teraz pomagam chorym, pocieszam, naprawdę czynią to z głębi serca - tak jakbym załatwiał najbliższych z rodziny.
O 15:00 pojawiło się słońce, a nawet wybiegnie do mnie suka z małymi przy przychodni. Ból zalewał serce przy odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego! Nawet łzy zalały oczy, ponieważ jest to intencja także za mnie...oddanego Matce Bożej i biednym oraz cierpiącym.

      Trafię na piosenkę: "Przeżyłam z tobą tyle lat, choć w oczy wiał mi wiatr”. Serce uciekło do serca żony (wiele lat cierpiała z mojego powodu), oddanej mi w sercu! Popłynie moja modlitwa przebłagalna. W pogotowie trafiłem na daleki wyjazd gdzie przejeżdżaliśmy obok figur Mateczki. Zabrałem babuszkę do szpitala ze strasznych warunków.

     Później, w pogotowiu popłynie piosenka z taśmy o miłości: „nasza miłość wciąż trwa tylko ty i ja". Małżeństwo to oddanie w sercach. Podziękowałem za wszystko Bogu Ojcu. Pierwszy na kolejce...spałem całą noc, a pokój będzie trwał jeszcze rano. Z radości ucałowałem Mateczkę Najświętszą z Cudownego Medalika. Na dodatek z włączonego radia popłyną słowa od Matki Bożej: „Jesteś moją miłością”. Tak, bo ja teraz żyję teraz dla miłości Bożej”…

                                                                                                                                                            APeeL

  1. 13.02.2026(pt) ZA MARTWIĄCYCH SIĘ O JUTRO, A NIE O WIECZNOŚĆ...
  2. 12.02.2026(c) ZA CZCZĄCYCH BAŁWANY...
  3. 11.02.2026ś) ZA TYCH, KTÓRZY CZEKAJĄ Z NAWRÓCENIEM…
  4. 10.02.2026(w) ZA ZASKOCZONYCH ŚWIADECTWAMI NAWRÓCENIA…
  5. 09.02.2026(p) ZA WIELKICH MNIEJSZYCH OD ZERA...
  6.  08.02.2026(n) ZA ZASKOCZONYCH NAGŁYM SCHORZENIEM...
  7. 07.02.2026(s) ZA MAJĄCYCH PRZYJEMNOŚĆ W SZKODZENIU...
  8. 06.02.2026(pt) ZA KOLEGÓW LEKARZY, KTÓRZY NAPADLI NA MNIE…
  9. 05.02.2026(c) ZA KAPŁANÓW Z MOJEJ PARAFII ŻYJĄCYCH I ZMARŁYCH…
  10. 04.02.2026(ś) ZA ODDANYCH W OCHRONĘ BOGA OJCA…

Strona 1 z 2468

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2093

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?