Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

20.03.2026(pt) ZA EWANGELIZATORÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 marzec 2026
Odsłon: 9

        Człowiek poruszający się wszędzie samochodem nie ma kontaktu z innymi. Właśnie oddałem swój pojazd do kontroli hamulców oraz sprawdzenia przyczyny wylewania się benzyny ze zbiornika. Muszę czekać...”aż do poniedziałku”, ponieważ potrzebna jest uszczelka.

      Z tego powodu trafiłem na moją pacjentkę opiekującą się chorym synem, a sama jest niesprawna. Poprosiłem ją, aby całe swoje cierpienie uświęciła czyli przekazała na ręce Matki Bożej z prośbą o prowadzenie (to samo dotyczy syna). Wskazałem, na jego pocieszenie, że jesteśmy tuż po śmierci, a chorzy i niepełnosprawni doznają wówczas niewypowiedzianej radości...odwrotnie do pewnych swego i kochający to życie!

     Sprawia to posiadanie nieśmiertelnej duszy, doskonałego ciało, które czeka: Raj, Czyściec i Czeluści czyli królestwo Szatana. księcia tego świata. Nawet dobry człowiek nie może trafić bezpośrednio do Królestwa Bożego, będzie czekał na nasze wsparcie! To wielkie cierpienie, bo wiesz, że jest Prawdziwa Ojczyzna, ale nie możesz tam trafić, musisz dojrzeć duchowo i to przy pomocy żyjących! Możesz tylko wołać za nas. Pomyśl w tym momencie na kogo możesz liczyć po tej tamtej stronie swojego życia, gdy została nas garstka, „resztka Pana”!

      Po chwilce spotkałem mojego byłego pacjenta, a to nie było przypadkowe, bo okazało się, że jest normalny, miły i gadatliwy, ale całkowicie pozbawiony duchowości! Zacząłem od obecnej sytuacji, a właściwie pędzącej Apokalipsy z naszą zagładą...czyli zapowiadanym Czasem Ostatecznym, na ratowanie naszych duszy.  Nawet w Kościele Świętym nie usłyszysz tego straszliwego ostrzeżenia! Nie widział także tego, tak jak większość rodaków i nie potrafił odpowiedzieć nawet na błahe pytania dotyczące duchowości. Na końcu zaprosiłem go - od Boga Ojca na codzienną Mszę św. - z żona (emeryci), a ma zacząć od dzisiejszej Drogi Krzyżowej...

    Właśnie tow. Wowa zjednany z Iranem (dwie cywilizacje totalitarne: bezbożna i Państwo Islamskie) żąda wycofania się Izraela i USA z napadu, a sam równa z ziemią Ukrainę! Powtórzę, to co wiem, bo wielu trafia tutaj pierwszy raz...

1. Człowiek mający ciało podobne do całego świata ożywionego posiada duszę, która jest wcielana w momencie powstania zarodka. Nie wolno robić In vitro, ponieważ zarodki dzielą się i w każdego jest wciela dusza (dochodzi do ludobójstwa).

2. Ciało jest opakowaniem dla duszy, „kulą u nogi”, ponieważ pragnie tego żyć "100 lat” (czyli dłuższego zesłania), szczęścia i wszelkiej pomyślności! Nawet jego używania, bo żyje się raz. To prawda, ale w i e c z n i e!

3. W momencie śmierci następuje uwolnienie duszy, wg mnie cząstki samego Boga Ojca, dlatego pragniemy powrotu do Ojczyzny Prawdziwej (jest oczywiste, że chodzi o tych, którzy mają taką świadomość). Dowodem na to są osoby z rodziny widziane podczas objawienia Matki Bożej w Fatimie!

     Nasza dusza, pragnie zjednania się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii! Siostra Faustyna widziała jak Pan Jezus wchodzi do chleba podczas konsekracji! Błędne jest mówienie że stał się chlebem, co słusznie krytykują przeciwnicy!

4. Po śmierci ciała fizycznego dusza ma trzy możliwości:

– natychmiastowe dostanie się do Królestwa Bożego, ale wymaga to świętości, co jest całkowicie niezrozumiałe dla normalnych ludzi i bardzo trudne, ponieważ takim przeszkadza Szatan (porzucają sutannę, a król Dawid na końcu „zlisił się”...

– trafienie do Czyśćca, a to wielkie cierpienie, bo tam już wiemy, że istnieje Raj!

– do Piekielnych Czeluści, a jest to cel Szatana, który nienawidzi nas! Nie usłyszysz o nim nawet w kościele katolickim, a według 99.99% ludzkości jest to diabełek z różkami, a to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła.

6. Od Boga Ojca mamy dwa dary:

– wolną wolę, którą nie może nam odebrać aż do śmierci, a która mamy oddać („bądź Wola Twoja” z Modlitwy Pańskiej)! Jej przeciwieństwem jest owsiakowate "róbta, co chceta!

– drugim darem jest czas, ale nie wiadomo jaki? Z woli Boga Ojca może być przedłużony lub skrócony. Ja mam dodane już 15 lat, a nie chcę być tutaj, ale mam jeszcze wiele świadectw wiary do przepisania! Spotykałem się z proszącymi o wcześniejszą śmierć, tymi którzy nie mogą umrzeć, a są ciężko chorzy!

7. Jedynie prawdziwą wiarą na świecie jest religia katolicka z następcą św. Piotra. Szatan wie o tym, że dusza pragnie powrotu do Boga Ojca i podsuwa różne fajne religie, a nawet zreformowaną - przez Lutra i Kalwina, gdzie jest tylko celebracją, u nich nie ma liturgii (Eucharystii) czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa wchodzącego do chleba podczas konsekracji (Cudu Ostatniego).  

8. Przeciwnicy słusznie zarzucają, że Bóg nie zamienia się w chleb, tylko wchodzi do chleba.

9. Większość zajadłych wrogów Prawdy podkreśla zachowanie kapłanów, ludzi wziętych z ludu, szczególnie poddanych siłom ciemności, ponieważ są cudotwórcami. Mnie oni całkowicie nie obchodzą, bo będą odpowiadać przed Bogiem za swoje czyny, ale nie kalają tego co czynią! Wówczas otrzymywałbym od nich opłatek wigilijny...tak jak od przebranych za kapłanów! W mojej parafii podsunięto - przez chorych z nienawiści - chcących udowodnić, że udaję mistyka świeckiego.

     W tym czasie sami uznają, że Boga nie ma...upadła teoria pochodzenia od małpy, to teraz twierdzą, że powstaliśmy na dnie oceanu pełnego plastiku. Koledzy psychiatrzy  ich pobratymcy - obowiązkowo bezbożni - moją wiarę - podczas przesłuchiwania uznali za psychozę (czyli „brak krytycyzmu w stosunku do własnych prze żyć”). To „ohyda spustoszenia”, ale nie przeszkadzają im islamiści, a nawet św. Jehowy. Trwają w tym napadzie dotychczas. Jaki jest ich krytycyzm, bo maja rozum, a nie widzą cudu stworzenia wszystkiego!

10. Kwestia Trójcy Świętej. Faktycznie istnieje Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty! Poczucie obecności tych osób jest różne: Bóg Ojciec sprawia naszą radość, tak jak ojciec ziemski przytulający swoje dziecko. Syn Boży kojarzy się z różnymi cierpieniami, które trzeba ofiarować, a pójście za Nim wywołuje napadanie na nas. Natomiast Duch Święty prowadzi nas w różnych sprawach, ale ludzie nie proszą o nic, bo nie wierzą w pomoc niewidzialną...wszystkiego muszą dotknąć, ujrzeć, usłyszeć i doznać w ciele!

      Dlatego przekazuję to, co otrzymałem za darmo i niczym się nie zasłużyłem! Uwierz, że jesteśmy od razu w momencie śmierci, a to nie jest podkreślane w naszej wierze. Natomiast w islamie samobójcy dla zguby wrogów - po rozerwaniu się w samobójczym zamachu - idą od razu do nieba z dziewicami! My za wrogów modlimy się, przebaczamy im, co jest bardzo trudne!

       Na dzisiejsze Mszy świętej była rekolekcjonisty o Najświętszym Sercu Pana Jezusa! To bardzo piękne, ale dla mających wielką łaskę Boga Ojca, a samemu nie możesz dojść do tego, bo musisz być zawołany i wybrany! To tajemnica Stwórcy!

    Nie zlekceważ tego, co przekazałem z głębi serca zjednany z Sercem Pana Jezusa...dodam, że sam z siebie nic nie mogę napisać! Niech zakończenie tego świadectwa pasuje obraz Pana Jezusa mówiącego do swoich uczniów. Jeżeli poszukujesz Słowa Bożego, to kup tę książkę!

                                              "Oczami Jezusa"

                                                                                                                                                                         APeeL

19.03.2026(c) ZA TYCH, KTÓRYCH PATRONEM JEST ŚWIĘTY JÓZEF...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 marzec 2026
Odsłon: 13

Uroczystość świętego Józefa...

     Po Mszy św. porannej żona przekazała, że dzisiaj jest wspomnienie mojego patrona św. Józefa, stolarza tak jak mój ojciec ziemski, któremu pomagałem w pracy...tak jak Pan Jezus. To spowodowało decyzję bycia na wieczornym czuwaniu przed Monstrancją z błogosławieństwem oraz na późniejszej Mszy św. z kazaniem o wychowawcy naszego Zbawiciela. Dodatkowo będzie odmówiona przez wiernych litania przed Monstrancją. W ten sposób zostałem dwa razy pobłogosławiony Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Zabrałem z domu poniższy obrazek św. Józefa z Dzieciątkiem...

                                                                     św. Józef 

     Przypomniał się kapłan Roman Kotliński, który porzucił sutannę, za złe zachowanie  został posłem na Sejm VII kadencji i naczelnym redaktorem tygodnika „Fakty i mity” w którym zabłysnął artykułem: „Narodzenie Bachora”, ponieważ Zbawiciel nie miał ziemskiego ojca, ponieważ powstał z Ducha Świętego.

    Ten bluźnierca urodził się 15 marca 1967 (59 lat). Pochwalił się książkami: Byłem księdzem (wyświęcony na kapłana katolickiego w 1993 r.)...oraz „Byłem w więzieniu”, ponieważ w kwietniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał go na karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przywłaszczenie pieniędzy w kwocie blisko 1 740 000 złotych i posiadaniu pornografii dziecięce.

     Odsiedział w trzech więzieniach siedem i pół roku. Partia Ruch Palikota Wykształcenie Wydział Teologiczny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (1996)  Poprzedni urząd Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (2011–2015). Założyciel i przez 15 lat redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Fakty i Mity”. Lider środowisk antyklerykalnych.

    W I części "Byłem więźniem" autor opisuje kilkanaście ostatnich lat swojego niezwykle barwnego życia: wielki sukces literacki po zrzuceniu sutanny, cztery lata posłowania w Sejmie VII kadencji, własne zdrady, szwindle oraz utratę rodziny. Materialne wzloty i duchowe upadki.

      Pisze o naciąganych i fałszywych zarzutach, które postawili mu prokuratorzy Ziobry. W pamiętniku "Dziennik w kratkę" relacjonuje, dzień po dniu, pierwszy rok ciężkiej odsiadki za kratami łódzkiego aresztu. Ale za kratami spotkało go nawrócenie (tak pisze) i została objawiona Prawda o Bogu, który zabierając mu wszystko ofiarował znacznie więcej. W ludzkim rozumieniu stracił dorobek całego życia. Po co? Teraz wie, że Bóg istnieje. 

      Tutaj muszę dać kilka zdań o św. Józefie. Pochodził z królewskiego rodu Dawida, był synem Jakuba. Chodzi o to, że w pierwszym czytaniu (2 Sm 7,4-6.12-14a.16) są niezrozumiałe słowa Boga Ojca do Natana, aby przekazał królowi Dawidowi, że „wzbudzi po nim potomka (…) Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem”.

     Taka będzie zapowiedź o ziemskim św. Opiekunie Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, który otworzył dla nas Królestwo Boże. Zważ na łaskę naszego urodzenia, bo prorocy nie zaznali spełnienia obietnic Stwórcy.

     To także wielki dzień dla mnie, ale na czas tej 2-godzinnej uroczystości byłem nieprzytomny z powodu wielkiej senności (po dniu przepisywana zaległych świadectw wiary). Nie udało się zasnąć na chwilkę, mam taką łaskę, że po kilku sekundach wracam do pełnej sprawności (jak Napoleon na koniu). Nie udało się to przed wyjściem, bo nade mną stała żona z planem mycia okna, nic nie dało też siedzenie z zamkniętymi oczami przed Monstrancją i tak już zostało do końca.

    Wprost byłem nieobecny, nawet Eucharystia nic nie odmieniła. Na zakończenie wykonałem zdjęcie poświęconej figury św. Józefa.

                                                                     Św. Józef

Po powrocie do domu padłem i dopiero o 4.00 mogłem wrócić do tego czasu. Przekazuję to, bo wielu udających wiernych zawsze klęczy tak samo w „uniesieniu duchowym”...                                                                                                 APeeL

 

 

Aktualnie przepisano...

31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…

     W śnie znalazłem się na jakimś przyjęciu, gdzie była potrawa z wielkich raków...w młodości to był rarytas. Po przebudzeniu poczułem poczucie wygnania...krzyknąłem tylko: „Och! Ojcze!” powtarzając wielokrotnie i z jękiem ”Tato! Tatusiu! Tato!”. Czytający zdziwi się, ale zważ, że jesteśmy dziećmi Bożymi, siostrami i braćmi.

      Budzik zerwał mnie na Mszę św. ponieważ dzisiaj - po pracy w przychodni - mam dyżur w pogotowiu od 15.00. Jak nigdy nie chciało się wstać, ale popłynie „Anioł Pański”, a w kościele, w poczuciu wygnania złość zalała serce na moich prześladowców. W jaki sposób im zagrażam, ale podobnie było z Panem Jezusem, a idąc za Nim czeka mnie to samo.

      Teraz, gdy to przepisuję (19.03.2026) mogę potwierdzić to z całą pewnością. Poraża mnie przewaga zniewolonych przez siły ciemności! Napłynęła osoba Piotra Ikonowicza, który stwierdził, że na sukces SLD pracuje obcy rząd! To prawda, a jakby na znak zatrzymałem się pod Stacją Drogi Krzyżowej: „Pan Jezus pociesza Niewiasty Jerozolimskie"...

                                                            Ikonowicz

                                                                                             Pamięci_proletariatczyków

     Natomiast  od Ołtarza św. popłyną słowa Ewangelii (Łk 4,16-30) w której Pan Jezus rozwinął księgę proroka Izajasza ze słowami o Nim Samym: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

     A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich (…) żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. (…) Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się".

     W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, a to prośba, abym był miłosierny, bo prześladowcy mnie uświęcają. Nie mogę upadać poprzez złość! Nie znałem intencji i nie mogłem od razu przekazać Komunii św.! W domu czekał na mnie znak Pana Jezusa, przyniesiono dwie ryby. Natomiast na pierwszej stronie "Super expressu” wzrok zatrzymała informacja o matce, która utopiła czwórkę swoich dzieci (od 1-8 lat). Chciało się płakać z powodu tego okrucieństwa!

     W przychodni spodziewałem się lżejszego dnia, ale od 8:00 do 14:30 trwał nawał chorych z moim pospiechem. Trafił się pobity, którego zaprowadziłem do chirurga. Przed wyjściem do pogotowia Bóg Ojciec odpowiedział na moją prośbę o pomoc. Z piątego tomu „Prawdziwego życia w Bogu” padły słowa: „Przyjdź dzisiaj powierzyć mi siebie, serce – Sercu”.

     Jakby na znak trafiłem do udręczonej staruszki, która całe życie pracowała na uszkodzonej przez tbc kończynie dolnej. Kolega trafił do pogryzionego przez psa (szczutego) oraz na pobitego kierowcę, którego musiała zawieźć do szpitala. Z telewizji popłyną obrazy zabijanych przez bolszewików, a z radia będą wspomnienia o wydarzeniach u nas z zabijaniem robotników, odżył też Oświęcim, bo chcą usuwać krzyże. Jeszcze ofiary Hiroszimy i Nagasaki, a podczas zapisywania tego świadectwa będzie mowa o okrucieństwie Hunów (ok. 375 roku)!     

     Mordowali wszystkich w danej miejscowości, ale zostawiali jednego, aby przekazał grozę, aby poddawać się. Jeszcze niedawno było coś takiego na Ukrainie. Z pliku prasy wysunęła się „Gazeta wyborcza” z art. „Duma ubeka". Podziękowałem za  ten dzień i za to, że Bóg Ojciec był ze mną. Cała noc była spokojna, a w momentach budzenia się przepraszałem za nędzę mojego życia.

     Jeszcze rano będzie trwał ból spowodowany eksterminacją narodu żydowskiego. Więźniarka z Oświęcimia przekazała, że całe transporty szły prosto do gazu! Potworności, okrucieństwo, ofiary, zbrodnia, zbrodnia i nie widać końca zbrodni! Wszystko wróciło, bo w momencie, gdy to przepisuję trwa już nasza zagłada.

                                                                                                                                                                       APeeL

18.03.2026(ś) ZA BĘDĄCYCH W NIEBEZPIECZEŃSTWIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 marzec 2026
Odsłon: 20

       Na Mszy świętej o 6.30 uwagę zwróciła Ewangelia (J 5,17-30) w której Pan Jezus wyjaśnił nurtujący mnie problem: co było z duszami przed otwarciem Królestwa Bożego?

      "Żydzi prześladowali Jezusa i chcieli Go zabić, ponieważ uzdrowił w szabat (…) nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu”. Pan wskazał na to, że „nie mógłby niczego czynić sam od siebie (…) Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili”.

     Dalej było wyjaśnienie mojej rozterki, że: „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia".

    To wyjaśniło problem: dusze czekały na otwarcie Królestwa Bożego w momencie męczeńskiej śmierci Zbawiciela. Obecnie trafiają - tuż po śmierci ciała - przed Trybunał Boży...potępieni już wiedzą, że istnieje życie wieczne, ale nic nie mogą uczynić.

     Wcześniej przekazał to Bóg Ojciec prorokowi Izajaszowi (Iz 49,8-15), uwalniane dusze „marniejące w ciemności” zostaną zaprowadzone „do tryskających zdrojów” (…) Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem (...)". Uwierz, że to wszystko Prawda, mamy dusze, które pragną powrotu do wiecznej szczęśliwości w Ojczyźnie Niebieskiej.

     Jej namiastką jest Królestwo Boże, które jest w nas, już tutaj, którego zaznaję - w codziennej Eucharystii na Mszy św. - jednającej moją duszę ze Zbawicielem („My”), która sprawia ekstazę z przemianą człowieka fizycznego z duszą...w duchowego z ciałem („kulą u nogi”).

     Do znajomego mówiłem o duszy, która zostaje uwolniona w momencie śmierci ciała fizycznego, a w tym czasie większość i to wiernych uważa, że stajemy się prochem. Podsuwa to upadły Archanioł (Szatan) o nadprzyrodzonej inteligencji, aby zgarnąć niewiernych do swojego Królestwa Ciemności. Dlatego nie usłyszysz o nim w naszej wierze...tak jak o działaniu cichociemnych w naszej rzeczywistości.

     W tym czasie płonie świat, ale nie widać poruszenia duchowego, nikt nie wspomina o potrzebie ratowania własnych dusz. Na codzienną Mszę św. przychodzi „resztka Pana”. Na portalu x opanowanym przez POlaków trwa mentalny bój...z opozycją. Napisałem tam kilka komentarzy...do zaślepionych władzą „prominentów” żyjących w swoim światku!

Rafał Trzaskowski. Panie Rafale! Przepowiedziałem Panu, że nie będzie Pan prezydentem RP. Marnuje Pan cenny czas. Nie ma Pan żadnego wpływu na nic, bo trwa już Apokalipsa. Trzeba ratować własne dusze, a tu wiara w Donalda Tuska. To głupota duchowa do potęgi entej!

Jakaś pani piała na cześć Donalda Tuska.Jak można kochać ludzi...bez wiary w Boga Ojca? Jak można sprawiedliwie rządzić bez Boga Ojca ("bądź Wola Twoja")? Proszę odpowiedzieć na pytanie: dlaczego brat Donald obalił rząd Olszewskiego i o czym rozprawiał z Wową nad brzegiem morza?

Inna twierdziła, że mamy najlepszego premiera. Proszę wymienić w czym najlepszego? Przecież rządzi nami bezbożnik: wg "róbta, co chceta", demokrata walczący (prawo rozumiemy po swojemu, zamiast ustaw wciska się uchwały, itd.)!. Przy tym nie widzi Apokalipsy. Jutro stanie przed Stwórcą i co pokaże? Ostrzegam…

                                                   Donald Tusk

Stefan Niesiołowski. Panie Stefanie! Przecież Pan powiedział, że jak PiS wygra to będą mogli robić, co im się spodoba. Coś czuję, że w momencie wyskoczenia z ciała będzie Pan dalej bełkotał o tej partii. Nie widzi Pan Apokalipsy? Czas ratować swoją duszę, a nie mądrzyć się...

Roman Giertych. Panie Romanie! Widzę, że ma Pan spaczony cel życia, którym jest miłość do stworzenia, w tym wypadku do Donalda Tuska. Jako całkowicie nieświadomego informuję, że celem naszego życia jest świętość. Inaczej nie trafi Pan do Ojczyzny Prawdziwej...

      Jak odczytałem intencję tego dnia? Sprawiły to dwa zdarzenia...

- w garażu zauważyłem wielką plamę benzyny...prawdopodobnie pracownik stacji dolewał benzynę do równej sumy (po wyłączeniu dystrybutora), tak uszkodził odpowietrznik w baku. Wówczas wytwarzają się opary paliwa grożące wybuchem.

- żona miała natchnienie, aby posprzątać pod kuchenka gazową…

     Na wieczornym czuwaniu przed Monstrancją odmówiłem moją modlitwę przebłagalną, a w tym czasie przepływały obrazy ludzi na całym świecie będących w niebezpieczeństwie. Naprawdę czeka nas z a g ł a d a! Proszę Cię ratuj swoją duszę! Zawołaj o prowadzenie do Matki Bożej! Wróć do Boga Ojca, naszego Stworzyciela, bo niewiara jest największym niebezpieczeństwem…

                                                                                                                                     APeeL

17.03.2026(w) ZA BARDZO SŁABYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 marzec 2026
Odsłon: 24

       Dzisiaj byłem wyjątkowo słaby. Jest to wynik wielu czynników: wiek, schorzenia, siedzący tryb życia (wielogodzinne przepisywanie świadectw wiary) oraz jazda samochodem. U mnie początkiem były trzy schorzenia:

– operacja zaćmy po której jest wiele ograniczeń dotyczących wysiłku z unikaniem dni słonecznych

– powtórna operacja przepukliny pachwinowej...też wymagająca unikania wysiłku

– na ten czas dodatkowo pojawiły się zaburzenia czynności serca z którymi nie mogłem sobie poradzić...mimo dobrego leku, który przedawkowałem (kłopot był w dawce), ponieważ potrzebuję 1.8 mg/dobę (tak wykazało wahadełko), a nie ma takiej dawki (1.25, 2.5, 5.0 oraz 10 mg). Po powrocie do prawidłowej dawki dalej nie wracała jego miarowość. Poprosiłem Boga Ojca o dotknięcie mojego serca i wszystko wróciło do normy, mimo że jest wiekowe i z wadą od 14-go roku życia!

– ponadto mam inwersją snu i czuwania, a jest to zamiana nawyków dziennych na nocne (podczas przepisywania dziennika potrzebuję ciszy)

–  dołóż do tego przewlekły zespół bólowy kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego...z ostatnią rwą kulszową, który uniemożliwia sprawne poruszanie się!

      To wszystko sprawiło utratę zdolności do chodzenia z pragnieniem leżenia. Ja jestem świadomy tego, ale lepiej jest przejechać samochodem do kościoła i to w deszczu oraz zimne z wiatrem! Rano byłem na Mszy świętej, gdzie w czytaniach była…

1. Niezrozumiała relacja z widzenia proroka Ezechiela (Ez 47,1-9,12) o wodzie wypływającej ze świątyni…

2. Psalmista wołał (Ps 46,2-3.5-6.8-9): „Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną (…) najpewniejszą pomocą w trudnościach”. Taka jest prawda, ale garstka wiernych (!) prosi o cokolwiek w swoich kłopotach. Zważ, że ja wołałem jako lekarz.

    Wcześniej w pracy widziałem działanie Deus ABBA...u mojej sąsiadki z bloku, młodej, sprawnej i szczupłej wystąpiły objawy szoku z obrazem sugerującym zawał serca! Z nieba napłynęło rozpoznanie, że ma ostry zator płuc (później wykryto w łydce zakrzep), co potwierdzono, pewnie dziwiąc się!

3. Pan Jezus w Ewangelii (J5,1-3a.5-16) uzdrowił sparaliżowanego od 30 lat mówiąc do niego: „Weź swoje łoże i chodź”.

      Wieczorem, podczas adoracji Monstrancji odmówiłem wczorajszą modlitwę: za tych, którzy chwalą Pana za wybawienie. Cały czas byłem ledwie żywy, pragnąłem chwilki snu, bo czekało mnie towarzyszenie piłkarzom, gdzie w ruchu miałem wołać za bardzo słabych!

      Na wolnej przestrzeni łatwo odczytuję intencje modlitewne, a ta była wyłożona, bo wcześniej pokazywano chorych z rozrusznikami serca (teraz są nowoczesne). Dobrze, że nie posłuchałem żony, aby pozostać, bo miałem wielką pokusę, która uniemożliwiłaby odczyt ww. intencji i wołanie w mojej modlitwie przebłagalnej.

     Wcześniej nie miałem takich słabości, raczej było to poczucie zmęczenia po dyżurze, bezsenności i przepracowania na granicy śmierci! Teraz dochodzi do tego wiek, przekwitanie męskie, pogoda (szczególnie szkodliwy nadchodzący wyż zimny lub ciepły z wiatrem). W czasie modlitwy przepływały...

– choroby nowotworowe z leczeniem, szczególnie złośliwy szpiczak mnogi, białaczki, niejasne nowotwory z przerzutami wymagające chemioterapii

– ludzie po różnych wypadkach i operacjach, którzy nie mogą wrócić do swoich czynności, muszą się rehabilitować, a wielu trafia na renty

– czekający na przeszczepy szpiku, nerek i serca, a także ważnych narządów.

– chorzy na różne zespoły...najbardziej znany jest metaboliczny (otyłość, cukrzyca, dna, nadciśnienie tętnicze z miażdżycą naczyń)

– różne schorzenia wrodzone uniemożliwiające normalne życie

– ofiary głodu, braku wody, dobrej żywności i dostępu do słońca

– wszelkiej jakości uzależnienia (palenie tytoniu, alkoholizm i zażywanie narkotyków).

    Podczas modlitwy przepływały obrazy chorych z którymi miałem do czynienia i nie sposób tego wymienić w krótkim świadectwie. Na szczycie wszystkich słabości napłynęły obrazy upadków Pana Jezusa podczas Drogi Krzyżowej…

               Pan Jezus na Drodze KrzyżowejPan Na drodze Krzyżowej

                                                             Jezus na Drodze Krzy,zowej

                 Po wszystkim padłem w sen do 4.00 rano…

                                                                                                                                                           APeeL

16.03.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY SŁAWIĄ PANA JEZUSA ZA WYBAWIENIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 marzec 2026
Odsłon: 27

      Na wczorajszej Mszy św. porannej pięknie śpiewali i grali członkowie neokatechumenatu, serce chciało pęknąć, a łzy cisnęły się do oczu (trzy gitary oraz para skrzypiec). Sam kiedyś grałem w zespole akordeonistów to znam radość z gry zespołowej.

                                                    Neokatechumenat Zespół

     Na dzisiejszej Mszy św. wróciły wczorajsze przeżycia, ponieważ w czytaniach i psalmie będzie sprawa naszego, a szczególnie mojego wybawienia.

1. Prorok Izajasz przekazał od Boga Ojca (Iz 65,17-21): „Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię (…) będzie radość i wesele na zawsze (…) Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu”. Ja myślę, że nasz Deus Abba zapowiadał życie wieczne po otwarciu przez Zbawiciela Królestwa Bożego.

2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 30.2.4-6.11-12a.13b): „Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś (…) z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu”.

     Ja wprost nie mogę wypowiedzieć cudu, który stał się w moim nędznym życiu! Gdzie trafiłbym jako „stary człowiek”, „umarły za życia”...wpadłbym niechybnie do Czeluści. „Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki”. Czynię to teraz każdego dnia...

3. Psalmista dodał ( Ps 130,5.7): „Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana bowiem jest łaska i obfite odkupienie”.

4. Natomiast Pan Jezus stwierdził w Ewangelii (J 4,43-54). że: „prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie”. Później na prośbę urzędnika królewskiego uzdrowił jego umierającego syna! Uczynił to na odległość mówiąc: „Idź, syn twój żyje”. Tak samo dzieje się z naszym uzdrowieniem duchowym. Ja po latach neopogaństwa padłem na kolana i przeżegnałem się...tyle i aż tyle.

      Św. Hostia przewijała się w ustach z ułożeniem w formę laurki, a to zawsze oznacza podziękowanie za mój wysiłek w dawaniu świadectw wiary. Później Pan Jezus powie do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu” (t. VI. Str. 107): „będę z tobą dzielił tę dodatkową mękę (...) niech cię nigdy nie męczą spotkania ze mną (...)".

     W społeczności katolickiej nie jest praktykowane dawanie świadectw, a szkoda, bo przeważają media wrogie jedyne prawdziwej wierze katolickiej. W dobrym tonie jest bycie bezbożnikiem, a jeszcze lepiej bluźniercą...wg Dody: "Biblie napisał pijany i naćpany". Zarazem pogniewała się na Magdę Gessler, która zarzuciła jej fałsz z przejęcia się pieskami.

      99% ludzkości nie ma świadomości, że kiedyś stanie przed Panem Życia i Śmierci, a w Niebieskim IPN-ie pokażą czytającym nawet to zdanie! Tam też mają zapisane nasze myśli. Każdy może to sprawdzić, bo telefon do Nieba ks. Piotra Natanka istnieje. Zawołaj normalnie, ale z serca, nie z ciekawości i nie próbowania Boga Ojca.

     Wołaj o wszystko, co cię nęka. Ja ostatnio poprosiłem naszego Tatę o dotknięcie mojego serca, które zaczynało bić niemiarowo, a zważ, że jestem lekarzem. Bije miarowo...nawet, gdy zapomnę pobrać lek!

                                                                                                                                                        APeeL

  1. 15.03.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ ODRÓŻNIĆ DOBRA OD ZŁA...
  2. 14.03.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WSTYDZĄ SIĘ KRZYŻA...
  3. 13.03.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OTRZYMYWANE CIERPIENIA...
  4. 12.03.2026(c) ZA PRAGNĄCYCH CISZY I POKOJU BOŻEGO…
  5. 11.03.2026(ś) ZA TYCH, U KTÓRYCH MOC RODZI SIĘ W SŁABOŚCI…
  6. 10.03.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ NIEŚWIADOMI NASZEJ ZAGŁADY...
  7. 09.03.2026(p) ZA ŚWIADOMIE SZKODZĄCYCH INNYM...
  8. 08.03.2026(n) ZA WIELKICH CZCICIELI BOGA OJCA…
  9. 07.03.2026(s) ZA UMARŁYCH DUCHOWO, ABY SIĘ OCKNĘLI…
  10. 06.03.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NAPADAJĄ NA SŁABSZYCH…

Strona 1 z 2481

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1980

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?