Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

30.11.2020(p) ZA MARNUJĄCYCH SWOJE ŻYCIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 listopad 2020
Odsłon: 1032

    Po godzinie twardego snu mam być na Mszy św. o 7.15. Przed tablicą kościelną wzrok zatrzymał wielki plakat z napisem „Zaufaj Bogu”. To później wyjaśni mój ulubiony prorok Izajasz, który powie (Iz 49,1-6): „Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą”.

    To wielka prawda, bo analizując swoje życie - po otrzymaniu łaski wiary - stwierdzisz na starość, że owoce każdego są marne. Chodzi o to, że człowiek bez wiary zabiega o wszystko, ale po śmierci nie przynosi nic Bogu Ojcu. Był tak wielki, a nagle stał się żebrakiem duchowym potrzebującym wsparcia, a wszyscy o nim zapomnieli!

    Jest to trzymanie się tego świata z życiem w strachu przed śmiercią. Jednym słowem pogaństwo. Przypomniał się zmarły w Mercedesie 52-latek. Tak jest z tymi, którzy nie wierzą w istnienie świata nadprzyrodzonego z posiadaniem duszy i nic nie robią w kierunku swojego zbawienia. 

    Na ten czas w Księdze Rodzaju padną słowa (Rz 10,9-18), że: „sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienie. (…) każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony”. Natomiast Pan Jezus powołała dzisiaj na apostołów braci: Piotra i Andrzeja (Mt 4,18-22)...”natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.

    Po Eucharystii pokój i słodycz zalały serce i usta. Zobacz jak niezmienne są doznania duchowe, bo właśnie przepisuję świadectwo wiary z 13.03.2000, a wówczas: "Ból przepływał przez serce z powodu mojego grzesznego życia za które przepraszałem Najświętszego Tatę, za różne wyczyny (pijaństwo)...kilka razy szatan chciał mnie zabić.

   Poprosiłem Boga Ojca o zostawienie mnie na tym zesłaniu tylko dla spraw wiary, dla odpoczynku Pana Jezusa w moim sercu"...

    Wyszedłem w południe, aby odmówić moją modlitwę, którą skończę wieczorem na „Orliku” w gwarze grających dzieci. Posłuchałem natchnienia, aby z pliku prasy wyjąć „Polonia Chrystiana” (listopad-grudzień 2018). Chodzi o pokazanie tylko przykładów marnowania swojego życia:

1. Twórcy antykościelnego paszkwilu (film „Kler”) osiągnęli sukces, a dusze które zgubili poznają po śmierci. Tam zarazem pokazano zdjęcie Jerzego Urbana i zmasakrowane zwłoki ks. Jerzego Popiełuszki.

2. „Masoneria - coraz gęstsza sieć”...wejdź na blog takiego członka prof. Jana Hartmana (blog www.polityka.pl), a zobaczysz przykład opętanego wrogością do Prawdy.

3. Polityka i...satanizm

4. Islam wstrząsa Bundesrepubliką

5. Kościół Episkopalny reprezentujący bluźnierczy cyrk z chrześcijaństwa, a wszystko wyjaśnia zdjęcie; dwie kapłanki dają ślub klęczącej parze lesbijek

6. Młot na homoherezję. Kimkolwiek jesteś sodomito! Wobec ohydy spustoszenia. Relatywiści w mieście Boga.

    Proszę Cię nie daj się zwieść, omamić i sprowadzić na manowce duchowe. Nie ujrzysz wszystkiego bez łaski wiary, promyka Światła, nie mówię o Światłości. Wszystko jest bardzo proste. Ty - to dusza, a nie wstydliwe ciała, którym wielu szczyci się, obnaża i obnosi.

   Ten „plastikowy” nośnik odpada, a my wracamy do Boga Ojca i naszej Prawdziwej Ojczyzny. Na tym zesłaniu nasza dusza żyje dzięki jednaniu się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (Eucharystią). Co jakiś nędznik może mi zaproponować wobec tego Cudu Ostatniego? Niech przedstawi swoja koncepcję naszej budowy i sensu istnienie...   

    Jaki sens ma życie takiego człowieka? Przecież jesteśmy na zesłaniu, mamy rozum i czas na odkrycie Stwórcy wszystkiego. Nie próbuj tłumaczyć sobie samemu, że jest inaczej, bo nic nie wiesz o nadprzyrodzonej inteligencji Przeciwnika Boga, który zna wartość duszy każdego. Nie odchodź od wiary i Boga.  

    Proszą się tutaj słowa psalmisty (Ps 25,4-9): „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”...

                                                                                                                             APeeL

 

Aktualnie przepisane...

12.03.2000(n) ZA TRWAJĄCYCH W BŁĘDZIE DUCHOWYM

Motto: Egipskie ciemności nowego oświecenia...

    Wieczorem czytałem bardzo religijną „Gazetę wyborczą”, z działem „Arka Noego” (to była skrzynia ratująca ludzkość w czasie potopu). Nigdy nie napiszą tam o trwaniu w potopie narodu wybranego, który po cichu reprezentują. Tyle cudów Bóg sprawił, a oni nie wracają do jedynie prawdziwej wiary katolickiej.

    Tam (4-5 marca 2000) bp Vaclav Maly - pozbawiony posługi duszpasterskiej - namawia do dialogu pomiędzy dwoma biegunami. Mówiąc moim językiem...Kościół Pana Jezusa powinien otwierać się na świat! Nas obowiązuje hierarchia od Boga Ojca, a tu demokracja, gdzie można przegłosować, że Biedroń i Śmiszek to małżeństwo. Od kogo to? Ja wiem, że od Przeciwnika Boga bardzo dbającego o nas na tym zesłaniu. Później wita takich w czeluściach, a nie zna się na żartach.

    Natomiast pełen obaw Bernard Guetta pisze o upadającym Kościele Świętym...we Francji. Tam w głoszeniu Dobrej Nowiny zaczyna się od niczego, a dzisiaj, gdy to przepisuję (30.11.2020) ten kraj najechali islamiści, spalili im katedrę Notre-Dame w Paryżu.

    Autor artykułu widzi naszą wiarę -  jak obecnie prof. Jan Hartman, który wprost pieje - z ledwie żywego katolicyzmu, a reprezentuje braci starszych w wierze...wybiera zagładę. Przeczytaj wpis tego kołtuna duchowego na www.polityka.pl blog Zapiski nieodpowiedzialne z dnia 14.11.2020 Jak rozliczyć Kościół? Program deklerykalizacji Polski (ur. 1950).

   Dodatkowo redaktorek Jonasz, udający kaznodzieję wskazuje na spotkanie: Tanda , Cieślar, Abel i Jaworski z „kościołów”, gdzie nie ma Eucharystii. Po co tam chodzić na ich „msze”. Takich trzeba ekskomunikować, a nie przytulać.

     W snach krążyłem w ciemnościach i tam znalazłem złoty naszyjnik, a tuż po przebudzeniu napłynęło „delikatne" zaproszenie na poranną Mszę świętą, chociaż wczoraj byłem dwa razy.

     W ręku znalazło się pismo Świadków Jehowy "Czego wymaga od nas Bóg?", gdzie były twarze braci różnych ras, a ból zalał serce. Bóg Ojciec pragnie naszej miłości, specjalnie tak to wszystko stworzył w Swojej Mądrości.

    To pismo jest bardzo pięknie wydane, ale oni reprezentują błędną formę naszej wiary; odrzucają Eucharystię oraz Kościół Zbawiciela. Nie mamy duszy, niepotrzebne są modlitwy za zmarłych, kult Matki Bożej i świętych. Mówią o szatanie, ale on właśnie ich oszukał.

    W ręku znalazł się metalowy cierń, a w nocy prosiłem, by Pan Jezus odpoczywał w moim sercu. Teraz już na dyżurze w pogotowiu słucham radia Maryja  (nigdy tego nie czynią, bo są kłopoty z odbiorem). Katecheza dotyczyła Mszy świętej i Eucharystii z telefonami od słuchaczy.

    „Lepsze kościoły” odrzucają ten dar Boga! Jak wielki ból duchowy sprawia człowiek, który nie ma mojego daru wiary...nawet najmniejszego! Cóż dopiero odrzucający zaproszenie na Mszę świętą.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (30.11.2020) w ręku mam piękne pismo „Polonia Christiana” z artykułem „Charyzmatyczne manowce” o Kościele Zielonoświątkowym, który opuściła Monika Szela przekazując to, co wiem. Tam są celebracje, ale nie ma liturgii. Trwa fascynacie przyzywania Ducha Świętego z przeżywaniem jego darów...nie wiadomo czy nie pochodzą od demona.

    Na ten czas popłyną słowa (Rdz 9. 8-15) w którym Bóg rzekł do Noego i do jego synów, że zawiera wieczne przymierze: nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa.

     Natomiast (1 P 3,18-22) Apostoł Piotr porównuje uratowanie Noego i jego synów do Zbawiciela, który przybył, aby ponownie ocalić ludzkość. Jakże jest to piękne!

    Pan Jezus w Ew (Mk1,12-15) przebywał właśnie czterdzieści dni na pustyni,a po uwięzieniu Jana Chrzciciela przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

   Pocałowałem Twarz Pana Jezusa, wołałem w intencji tego dnia, a na dalekich wyjazdach miałem czas na modlitwy. Chwilami smutek z powodu rozstania z Bogiem zalewał serce, a wówczas wołałem: „Tato! Tatusiu”.

   Przesuwały się normalne zdarzenia; kolka nerkowa, zawał serca z płacząca nad chorym piękną i bogatą żoną (cierpienie z miłości). Na koniec, w środku nocy trafił się poród z przejeżdżaniem obok „mojego” krzyża, a bardzo to lubię, bo prawie wiecznie płonie tam lampka.

   Poród – to narodziny dla ziemi, a śmierć – to narodziny duszy dla Nieba. Na oświetlonej alei pomyślałem o wprowadzaniu świętych do Królestwa Bożego...

                                                                                                                                 APeeL

 

 

29.11.2020(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CZUWAJĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 listopad 2020
Odsłon: 912

   Powyższą intencję odczytałem już rano, a jej pierwszym znakiem było czuwanie, aby wstać na Mszę św. o 7.00. Ktoś pomyśli, że z łaską wiary zrywam się i biegnę jak mający kaca do baru, a jest to bój z ciałem, które pragnie „wypoczynku”. Szatan dobrze wie jakim jestem szkodnikiem...

    Piszę to już w Adwencie...następnej nocy po „medytacji” politycznej. Chodzi o czuwanie na czas ponownego przyjścia Pana Jezusa, co jest fantasmagorią (urojeniem). Normalne jest czuwanie dla władzy wciąż ludowej (nazywam takich „czuwajami”).

   Nie wyszła biedaczkom ostatnia Rewolucja Ulicznic („pożytecznych idiotek”) wspomagana przez całą wierchuszkę paputczików...w tym generałów oraz agentury wpływu. Nawet zaangażowanie Jurka Owsiaka nic nie dało. Gdyby tak umarł na żółtą zarazę, dopiero by się działo, bo potrzebni są męczennicy.

   Przywódczyni „lempartproletariatu” - małpując ciężko chorego Romana Giertycha - mdlała aż dwa razy. W bolszewickiej „Super Stacji” zmądrzeli...nawet nie wspominają o tych wiekopomnych wydarzeniach.

   Natomiast TVN prosi się o zorganizowanie procesji do nich. Wchodzimy, forsujemy drzwi, niesiemy czarne flagi z napisem: ”W...ć”, przejmujemy kamery i mikrofony...i pokazujemy „Całą prawdę całą dobę”. Jak wojna to wojna...

    Podziękowałem Tacie pod garażem, a na parkingu kościelnym przywitało mnie pianie koguta z jakiegoś podwórka. Jego krzyk kojarzy się z Apostołem Piotrem, a na wsi ze wstawaniem...jest to symbol czuwania.

   W kościele popłakałem się z powodu ujrzenia łask Boga Ojca i porannego zaproszenie na spotkanie w pięknie wystrojonym kościele (ułożenie i ustawienie kwiatów przez s. zakonną).

   Na ten czas - ze strony proroka Izajasza - popłynie pean na cześć Boga Ojca (Iz 63), a zarazem wskazanie na nasze błądzenie z zanikiem bojaźni w sercach oraz z buntowaniem się i grzeszeniem od dawna. Staliśmy się jak zwiędłe liście…

    Nic nowego, bo teraz trwa odwrócenie od wiary młodych, a starzy upadają duchowo i możne jednych i drugich porównać do takich liści. Na palcach jednej ręki mogę policzyć wiernych Bogu w moim otoczeniu. Apokalipsa już trwa i nic jej nie odwróci, bo bezbożność rozlewa się jak potop...

    Na ten czas Pan Jezus w Ew (Mk 13, 33-37) wskazuje na potrzebę czuwania dając przykład pana, który wyjechał i nie wiadomo kiedy wróci: „z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów czy rankiem”. Pan nie może zastać swoich sług śpiących. Dlatego: „Czuwajcie”. Uśmiechnąłem się przy słowie kogut, a to skierowało mnie na odczyt intencji.

   Eucharystia przewijała się do przodu...tak jak lubię. Dobrze, że podjechaliśmy pod krzyż, bo kwiaty przetrwały dzięki płonącej lampce (ciepło)...zapaliłem nową. To sprawiło, że wracaliśmy inną drogą, gdzie miałem wskazane miejsce zgłoszenia się z samochodem do przeglądu i przedłużenia rejestracji (nie będę musiał prosić się w dwóch miejscach). Przekazuję tę drobnostkę, aby ukazać pomoc Boga w naszych drobnych sprawach.

    Znając już intencję udało się odmówić całą modlitwę (1.5 g.), a podczas wołania do Boga przepływały obrazy żyjących w pokoju, mających różne plany, którzy nawet nie pomyślą o swojej duszy. Niektórzy zabezpieczają się na wypadek III Wojny Światowej (preppersi), nawet mają schrony, aby przetrwać ten czas (zachować ciało)...

                                                                                                                                APeeL

 

 

 

 

28.11.2020(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W POTRZASKU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 listopad 2020
Odsłon: 969

     W ostatnim okresie śnili się zmarli lekarze, którzy byli członkami „państwa w państwie”, a to oznaczało różne fuchy (nienależne stanowiska z nepotyzmem, brak uprawnień do pełnienia takich, a nawet praca na odpowiednim etacie). Jak wszędzie są wśród nas też narkomani, lekomani (relanium), palacze i alkoholicy.

   W obecnym śnie znalazłem się w gabinecie kolegi alkoholika, który leżał we krwi i - w obecności pacjentów - krzyczał coś w całkowitej bezradności. Znam ten stan, ale nałóg mam odjęty przez Boga (cudowne uzdrowienie). Jest pewne, że skończyłbym podobnie (chodzi o duszę).

   Pomyślałem o cierpieniach kontaktującej się z duszami czyśćcowymi (Maria Simma). Nie ma przymusu wiary w prywatne objawienia, ale Pan Bóg daje nam różne charyzmaty...stąd mamy procesje Eucharystyczne (Boże Ciało), kult Serca Pana Jezusa, a nawet sam różaniec.

   Ja w odczytywanych intencjach wołam także za dusze, ale jest zrozumiałe, że moja modlitwa jest rozkładana na wielką ilość potrzebujących, czasami dodaję szczególną prośbę. Za duszę kolegi ze snu uczestnicy pogrzebu zamówili 30 Mszy św. („gregoriankę”), a rodzina sądząc, że trzeba w nich uczestniczyć odwołała to wstawiennictwo (nie mieli takiego prawa, także w kancelarii parafialnej).

    Właśnie z płaczem zawołałem do Boga Ojca o przyjęcie - w ich intencji - dzisiejszej Mszy św. z Eucharystią po której będzie modlitwa różańcowa. Niespodziewanie pojawił się proboszcz, któremu przekazałem zbadanie sprawy z podaniem nazwiska kolegi...rozumiał o co mi chodzi.

   Na ten czas Pan Jezus powiedział w Ew (Łk 21, 36): "Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak p o t r z a s k". Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym".

   Eucharystia ułożyła się w laurkę, jakby podziękowanie za moje poświęcenie. Myślałem o modlitwie za dusze zmarłych kolegów, ale później...po wyjściu z domu natknąłem się na sąsiada alkoholika, który ma pokręcone życie.

   Przestrzegłem go przed kłopotami jakie czekają nas po śmierci, ale widziałem, że lekceważy życie nadprzyrodzone. Przy tym wypowiedziało się słowo z Ewangelii o potrzasku.

    Nie będę wymieniał rodzajów tego cierpienia, które zna każdy, ale od ziemskich potrzasków najgorszy jest duchowy z cierpieniem w Czyśćcu, gdzie dowiadujemy się, że jest Ojczyzna Prawdziwa z naszym domem, a nie możemy tam wrócić.

   O duszach zmarłych zapomina się, a w kościele pada tylko śpiące zawołanie: „módlmy się” oraz prośba do Boga, aby doprowadził wszystkie do Nieba. Dalszy los tych dusz zależy od naszych modlitw, przyjmowania cierpień zastępczych oraz zamawiania Mszy św.!

   Wiem to, bo pacjentki - babuszki z odległych wiosek tak czyniły w mojej intencji. Teraz odrabiam to i namawiam Ciebie, który to czytasz. Nie zmarnuj tego świadectwa, bo nie jest to wołanie proroka ze Starego Testamentu, ale tego, który stał się wiedzącym, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (mój wątek apel1943 na www.gazeta.pl Religia).

    Przez godzinę odmawiałem moją modlitwę oglądając wielki wysiłek wkładany w budowę domów, a w Królestwie Bożym "jest mieszkań wiele"...

                                                                                                                        APeeL  

 

 

27.11.2020(pt) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO KRÓLESTWA BOŻEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 listopad 2020
Odsłon: 880

    

   Piątek, a ja czuję wielką radość w której chciałbym wołać za psalmistą (Ps 96), aby radowały się niebiosa i ziemia, cieszyły pola i wszystko, co na nich rośnie, niech szumi  morze, a wszystkie drzewa krzyczą z radości! 

   Przypomniał się czas mojego nawrócenia (1986-1988), gdy z krzykiem wołałem: Panie, mój Boże, tak chciałbym rozgłosić, że Jesteś i dać świadectwo Prawdzie”. Nie wiedziałem, że to spełni się przez internet. 

   W filmie dokumentalnym (TVP 1 o 12.55)): „Jesień - świat kolorów” będzie pokazana przyroda...przeloty ptaków do ciepłych krajów z ich żywieniem się po drodze. To cud stworzenia: początek i koniec, życie i śmierć. W sercu poczułem, że jest to „duchowość zdarzenia” dotycząca intencji modlitewnej.

   Zdziwiłem się, bo w przepisywanym świadectwie wiary z 09.03.2000 było zalecenie Pana Jezusa: „Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie”. Przeniosłem tutaj fragment tamtych przeżyć, bo wówczas moje serce wzniosło się do Najświętszego Taty i Królestwa Bożego. Poprosiłem o przyjęcie tego dnia, bo pragnę mówić o wierze, niebie i szczęściu wiecznym...naszej nadziei na tym wygnaniu!

   Czas wprost pędzi i już jestem w Domu Pana, gdzie teraz psalmista (w Ps 84) woła ode mnie, że moja stęskniona dusza pragnie „przedsionków Pańskich”...przybytku „Pana Boga z ludźmi”, gdzie serce radośnie woła do Boga Żywego, bo w Nim jest nasza moc!

    Na ten czas popłyną słowa wizji Apostoła Jana (Ap 20) o boju z szatanem oraz relacja z Królestwa Bożego: obraz Zasiadającego na tronie, sądzenie dusz z otwarciem Księgi Życia i reszcie wrzucanej do jeziora ognia.

    Zdziwiony słuchałem słów Pana Jezusa z Ew (Łk 21,29-33), że potrafimy rozpoznać nadchodzące lato (po drzewach, które „wypuszczają pączki”). To prawda, ale tylko garstka - poprzez cud stworzenia - potrafi ujrzeć dzieło Boże i Królestwo Niebieskie.

   Po śmierci Zbawiciela Królestwo Boże zostało otwarte, a na tym zesłaniu jest już w nas. Tego doznania duchowego nie można przekazać...jego namiastką jest ojczyzna ziemska, dom rodzinny, a później własny. Każdy zna radość, gdy wraca do swojego pomieszczenia.

   Dzisiaj wiem, że bliski jest mój powrót do Królestwa Niebieskiego...czyli "przelot" duszy, która porusza się z szybkością myśli. Tylko garstka pragnie powrotu do Boga Ojca, a to, co nas czeka nie ogarnie ludzka wyobraźnia. Większość jednak pragnie życia w ciele i tego świata: nie wierzą w istnienie życia wiecznego w Domu Boga Ojca.

    Eucharystia była jak woalka, po czasie ekstaza zalała duszę i serce, a po powrocie do domu wyszedłem i odmówiłem - w intencji tego dnia - moją modlitwę.

                                                                                                                  APeeL

Aktualnie przepisane...

09.03.2000(c) ZA ZMUSZANYCH DO DZIAŁANIA...

    Całkiem zmarnowany spałem od 21:00 do 6:45, a przed przebudzeniem widziałem ptaszka siedzącego na ramie mojego żelaznego łóżka („szpitalnego”), a o takim marzę na starość. Ciężko wstać, a serce dodatkowo zalewał straszliwy smutek, a nawet ból aż do pragnienia śmierci dla Zbawiciela.

  Tego nie nie zrozumie normalny człowiek, ale ja jestem „nawiedzony”! Nie lubią takich ateiści, nawet kłopoty mam w pracy i w zwykłych stosunkach z ludźmi. Tacy patrzę na mnie jak na człowieka „starego", który jest wciąż porzucany, bo nawrócenie nie odbywa się z dnia na dzień.

    To jest wielkie cierpienie związane z łaską Boga naszego, bo ciało ciągnie ten świat i wszelkiej maści przyjemności...u mnie hazard (poker) oraz drinkerstwo. Każdy zna mnie z tej strony, bo dobrze pamięta się cudze grzechy! Niech pomyśli tylko o nawróceniu, a zobaczy szał szatana i dozna jeszcze większego upadku.

    W czasie toalety napływa informacja o zagrożenie wyłączenia prądu z kłopotami dla PKP (przestoje międzynarodowych pociągów). Dzisiaj, gdy to przepisuję (26.11.2020) trwa pandemia, wielu ma ciężki przebieg choroby i coraz więcej umiera, całe gałęzie usług padają. Zwykły fryzjer, ludzie siedzą w domach, nie chodzą na przyjęcia i dobry zakład w centrum W-wy (wysokie czynsze)...upada.

     Na Mszy św. Mojżesz mówił do ludu (Pwt 30. 15-20):

    „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami (…) Ale jeśli swe serce odwrócisz (…) i będziesz oddawał pokłon obcym bogom (…) na pewno zginiecie (…). Wybierajcie więc życie (…)”…

    Psalmista wołał (Ps 1) o błogosławionych, którzy zaufali Panu oraz o grzesznikach, którzy „są jak plewa, którą wiatr rozmiata”.

    Natomiast Pan Jezus w Ew (Łk 9, 22-25) o wybraniu życia czyli pójścia za Nim, zaparcia się samego siebie, bo „kto chce zachować swoje życie, straci je”. To trudny język, ale uwierz, że mamy duszę, która po śmierci wraca do Stwórcy.

 Popłakałem się po Eucharystii, a po wyjściu z kościoła omijałem ludzi (pragnienie bycia sam na Sam ze Zbawicielem). W domu wzrok przykuł album "wielcy malarze" z Panem Jezusem niosącym wielki krzyż!  W tym czasie żona wskazała na inny: „Ucieczka do Egiptu”...

    Całą noc padało, a teraz jest straszna wichura z grożącymi powodziami. Następnego dnia napłynęło wielkie pragnienie modlitwy, a ból wskazał na intencję. Popłynie "Anioł Pański" i moje godzinne wołanie do Boga, a w tym czasie przesunie się „duchowość zdarzeń”:

  • przypomniał się Dalajlama, który musiał uciekać z Tybetu....
  • ucieczka św. Rodziny do Egiptu
  • fuzja dwóch wielkich banków (groźba upadku małych)...
  • rząd został zmuszony do rekompensat dla pracowników sfery budżetowej
  • inkwizycja...nawracanie siłą!
  • kradzieże, zmuszanie do prostytucji...
  • gwałty, przymuszanie siłą do przestępstw
  • agentka na siłę chciała mnie doubezpieczyć…
  • w telewizji pokażą „rodziców" (alkoholicy 40 i 65 lat), którym policja odbiera dzieci
  • prof. Wiesław Chrzanowski 8 lat siedział w więzieniu...został uwolniony od zarzutu agenturalności
  • AWS musi wysunąć kandydata na prezydenta!
  • w "Rycerzu Niepokalanej” piszą o kombatancie, którego rodzina oddała do  domu opieki społecznej
  • narzeczona jest zmuszana do ślubu cywilnego.

      Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                    APeeL

10.03.2000(pt) ZA ZŁĄCZONYCH CIERPIENIAMI...

    Bardzo lubię, gdy budzą z nieba...chwilkę wcześniej niż budzik, bo to odbywa się łagodnie. W ręku znalazł się kawałek drutu kolczastego, a to jest ewidentny znak czekającego cierpienia. Dodatkowo zdziwiłem się dzisiaj, gdy to przepisuję (27.11.2020), bo w kościele odruchowo włączyłem lampę oświetlającą taki drut otaczający tablicę z ofiarami obozu w Oświęcimiu.

  Radość z posiadania samochodu, ponieważ mogę spokojnie jeździć w ostatniej chwilce na Mszę świętą. Pod kościołem serce i duszę zalało wołanie: „Dziękuję Tato, dziękuję, dziękuję...Kocham cię Jezu, kocham, kocham Twój krzyż".

  Przypomniał się wczorajszy artykuł  w „Rycerzu Niepokalanej”, gdzie chora po chorobie H-M dziękowała Panu Jezusowi za cierpienie: „Przedłużyłeś, Panie mój pobyt na ziemi, abym wynagradzała zniewagi, którymi świat Cię rani". Pocałowałem Twarz Zbawiciela z poczuciem, że mam przyjąć moje cierpienie (inwigilację)....

    Mój ulubiony prorok Izajasz właśnie mówi od Boga Ojca (Iz 58, 1-9): „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! (…) Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa (…)”. Tata wskazał, że szukają Jego dróg i chcą Jego praw, ale wszystkie łamią, nawet szczycąc się postem uciskają swoich robotników zamiast: rozerwać kajdany zła, wypuścić uciśnionych, podzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom tułaczy, nagiego przyodziać i nie odwracać się od współziomków.

    Psalmista w tym czasie (Ps 51) prosił Boga:

„Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej (...)
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą. (…) Uznaję bowiem nieprawość swoją,
a grzech mój jest zawsze przede mną”.

    Przed Eucharystią wzrok zatrzymał kielich, a serce zalała miłość do Pana Jezusa. Zjednany duchowo ze Zbawicielem w pokoju i słodyczy pojechałem do przychodni wcześniej, a chorzy już czekali. Praca będzie trwała bez wytchnienia i w pośpiechu 11 godzin (do 18.00).

   Przesuwali się biedni, starzy, pokrzywdzeni i umęczeni oraz potrzebujący porady, w tym prawnej. Najbardziej boli mnie krzywda tracących renty przez kolegów „uzdrowicieli” z komisji lekarskich. W to miejsce trzeba być przychylnym dla swoich z „państwa w państwie”.

   Gdy pasowało żartowałem, a gdy była potrzeba pocieszałem. Mówiłem o Panu Jezusie, duszy, życiu po śmierci i cudzie Eucharystii. Właśnie pacjentka cierpi z powodu suchych oczy, a pragnie płakać w swoich cierpieniach! Jak Pan Bóg to urządził, że wypływa w takich stanach. 

   Nawet zrealizowałem prośbę z apteki, bo mają leki bliskie przeterminowania...trafiali się tacy pacjenci, a jest wiele zamienników. Każdy otrzymał to, o co prosił i potrzebował. Podczas ulubionej melodii popłakałem się, bo ja w tym czasie otrzymałem ryczał za samochód i zakwalifikowanie na kurs badania kierowców...później będę miał dodatkowy dochód.

    Na szczycie udręki trafił się krwotok z zębodołu, kilka razy wpadała pielęgniarka, a ja wołałem: „Jezu, zmiłuj się nade mną”. Do domu wróciłem w ciemności. Intencja napłynie po ujrzeniu „duchowości zdarzeń”;

  • informacja o zamknięciu dobrego szpitala.
  • wczoraj, obłożnie chora przekazała, że ofiarowuje swoje cierpienia Panu Jezusowi, prosi, aby odpoczywał w jej sercu, uwielbia Chrystusa Umęczonego, aby odpoczywał w jej ciele
  • cierpiące małżeństwa, które mają nawet te same choroby, ile cierpień sprawiają dzieci
  • podczas krwotoku z zębodołu płakała żona potrzebującego pomocy
  • w reportażu portierka nie chce oddać starego psa do uśpienia (towarzyszył jej wiele lat w pracy)
  • małżeństwo czekające na brzegu rzeki, gdzie płetwonurek szukał ciała ich dziecka, a inne płacze z powodu zagubienia się córeczki...właśnie patrzy tytuł w „Sup. ex.” z płaczącymi po zabiciu jej syna.
  • klęski żywiołowe na świecie
  •  ja i Pan Jezus…

    O 21.30 popłynie relacja z Czeczeni, a ja popłaczę razem z tymi braćmi mordowanymi przy pomocy nowej broni (dowiedziałem się o tym po latach)...bomby porażały specjalnym gazem centralny układ nerwowy. Przypomniałem sobie, że wielu chorych prosiłem o ofiarowanie swoich cierpień w intencji pokoju na świecie.

    Podczas modlitwy przepływały całe narody łączące się w cierpieniu...

                                                                                                                                  APeeL

 

 

26.11.2020(c) ZA OPĘTANYCH PRZEZ WIELKĄ NIERZĄDNICĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 listopad 2020
Odsłon: 947

    W dzisiejszej apokaliptycznej wizji św. Apostoła Jana (Ap 18) jest mowa o upadku Wielkiego Babilonu – symbolu siedliska demonów i kryjówki wszelkiego ducha nieczystego.

    Według Biblii istniało takie krótkotrwałe mocarstwo (625- -538 przed Chr.), które w latach 587-586 dokonało rzezi Jerozolimy oraz zbezczeszczenia i zburzenia Świątyni. W trzech kolejnych deportacjach (ok. 597, 586 i 581) wywieziono z Judei wiele tysięcy ludzi, co oznaczało również odejście od Boga Prawdziwego z przyjęcie kultów bałwochwalczych.

   Prorocy podtrzymywali zniewalanych na duchu; wskazywali, że doprowadziły do tego grzechy, Bogu zależy na swoim narodzie, a gorszą niewolą jest bałwochwalstwo.

    Później było to mocarstwo rzymskie "mające władzę królewską nad królami ziemi"  i "pijane krwią świętych i krwią świadków Jezusa". W czasach obecnych pojawiają się też takie mocarstwa, które przez prześladowanie („gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród”) mają panować wiecznie.

   Nie chciało się wierzyć, bo w National Geographic (27.11.2020 g. 1.00) trafiłem na film: „Wojna dwóch światów: śmierć dyktatora”. Miałem pokazaną Wielką Nierządnicę o kolorze czerwonym z kultem bożka Stalina. Dzisiaj w czystej postaci przetrwała w Korei Północ z kultem Kimów.

   Tak doszliśmy do obecnej Rewolucji Ulicznic pragnących mordowania swoich dzieciątek z pragnieniem przewrotu władzy, która tego zabrania. Gangowi tajniaków zapachniał powrót do władzy. Nikt już nie krzyczy: „Konstytucja”...sam zobacz jak działa Grupa Trzymająca Władzę. Ich zadaniem jest szkodzenie tym, co nie z nami.

    Pucz popiera nawet prezio Boleksław z MB Częstochowską w klapie, a sercem przy niej są Donki i Bronki, zwolennicy ośmiorniczek (PO) i lewica kawiorowa, masoneria oraz nienawidzący własnego Boga Ojca. Dokładnie ujrzałem to w działaniu mafijnej struktury samorządu lekarskiego (sami siebie wybierają, a nawet odznaczają).

    Pan Jezus w Ew. (Łk 21, 20-28) zapowiada obecne zniszczenie Jerozolimy, którą otoczą wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. "Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. (…) Jerozolima będzie deptana przez pogan (…) Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą”.

   Tutaj pasują słowa (2 P 3,12-15a.17-18) o przyjściu "dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią". Bóg Ojciec nie rzuca słów na wiatr. Dzisiaj jeszcze masz możliwość wyboru: Chrystusa i Królestwo Boże lub Antychrysta z życiem bezbożnym...

    Wyjściem jest Sakrament Pojednania z przyjęciem wezwania na Ucztę Baranka, którym jest Duchowe Ciało Pana Jezusa (Eucharystia). Piszę to o 15.00, a właśnie s. Faustyna przekazuje w radiu „Maryja” słowa Pana Jezusa, że trzeba przekreślić wolę własną i w najmniejszych rzeczach wykonywać Wolę Bożą (to moja łaska). Wiedz, że Pan Bóg nie rzuca słów na wiatr…

   Na Mszy św. wieczornej prosiłem Ducha Świętego o pomoc w odczycie obecnej intencji modlitewnej, co się stanie natychmiast po wejściu na boisko piłkarskie, gdzie będę wołał od 18.15-19.45. Błagałem Boga Ojca, aby otworzył oczy Marcie Lempart, która właśnie mówiła w telewizji, że trzeba napadać na kościoły...

    Dlaczego nie ma Mszy św. Wieczystych w intencji naszej ojczyzny w Świątyni Opatrzności Bożej. Po co składaliśmy z żoną ofiary i dalej to czynimy?

                                                                                                                         APeeL

 

 

  1. 25.11.2020(ś) ZA OFIARY BEZBOŻNICTWA
  2. 24.11.2020(w) ZA OFIARY INKWIZYCJI NIEŚWIĘTEJ
  3. 23.11.2020(p) ZA WDZIĘCZNYCH BOGU ZA WYPROWADZENIE Z NIEWOLI
  4. 22.11.2020(n) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ WIECZNĄ
  5. 21.11.2020(s) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W BOLESNEJ ROZŁĄCE
  6. 20.11.2020(pt) ZA OFIARY ALIENACJI
  7. 19.11.2020(c) ZA MARTWIĄCYCH SIĘ O SWOJE ŻYCIE
  8. 18.11.2020(ś) ZA PROSZĄCYCH O WSPARCIE
  9. 17.11.2020(w) ZA OFIAROWUJĄCYCH SWOJE CIERPIENIA
  10. 16.11.2020(p) ZA TYCH, KTÓRYM ZAŚWITAŁA NADZIEJA

Strona 377 z 2450

  • 372
  • 373
  • 374
  • 375
  • 376
  • 377
  • 378
  • 379
  • 380
  • 381

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 3834  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?