Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

10.12.2020(c) ZA NIEUDOLNYCH FACETÓW PO PRZEJŚCIACH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 grudzień 2020
Odsłon: 940

    Nie planowałem być na Mszy św. o 6.30, bo od 2.00 - do 6.00 opracowywałem wczorajsze przeżycia i zaległe z marca 2000 r. Przełamałem ciałko i trafiłem do kościoła.

   Na ten czas od Ołtarza św. w serce wpadną słowa Boga Ojca poprzez proroka Izajasza (Iz 41) o „robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu!” Wiedziałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia, a zobaczysz jak zostanie potwierdzona...

   Dziwne, bo Pan zaprowadził mnie na YouTube, gdzie trafiłem na obrażające naszą wiarę filmiki Zbigniewa Stonogi z kazaniem i śpiewem na ambonie, gdzie dałem komentarze:

1. Zbigniew Stonoga Panie Rydzyku...

Motto: "Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi" Ps 130(129).

                                                         Ojcze Zbyszku...

   Chciałbym zapytać czy Pan mówi do nas z domu czy z więzienia? Określa Pan siebie katolikiem, a zarazem nazywa mnie „pisowskim motłochem". Zapytam krótko: pokaż mi, co masz, a powiem Ci kim byłeś i jesteś (...).

   Pana poprzednik Janusz Palikot też rozliczał o. Tadeusza Rydzyka (nie jestem jego fanem), a sam zapomniał o posiadaniu samolotu. Czy Pan też ma samolot?

   Ojciec Tadeusz Rydzyk ma wady jak każdy...Pan lubi "spać na dolarach", a ja po nawróceniu bronię naszej wiary i krzyża Pana Jezusa (opisałem zrobienie ze mnie - przez Izbę Lekarską - chorym psychicznie).

   Pana opcja znęca się - na tysiące sposobów - nad tymi, co "nie z nami". Z drugiej strony wskazuje się na dyskryminowanie opcji posłów o. Biedronia (tak go określam ze względu na prawione kazania) z panem Śmiszkiem.

   Natomiast Pan w swoim kazaniu obraża naszą wiarę i dzieło o. Rydzyka (nie bronię go, bo głupio gada jako "męczennik mikrofonu") czyli radio Maryja - z którym codziennie Polacy na całym świecie - odmawiają koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Zmienia Pan szyderczo Boże pozdrowienie: Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica". Sam dziwiłem się - jako lekarz - temu pozdrawianiu, bo po porodzie kobieta traci dziewictwo.

    Po modlitwie znalazłem wizję objawienia dotyczącą porodu Pana Jezusa („Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty). Nie było żadnego ludzkiego porodu z przeklinaniem rodzącej (dyżurowałem w pogotowiu przy izbie porodowej to wiem). Mata Boża, Dziewica Teraz i Zawsze wyszła z Dzieciątkiem wśród śpiewu chórów Anielskich.

                                                             Ojcze Zbyszku!

    Niech Pan zejdzie z tej błędnej drogi, bo jest Pan wierzącym, ale w wiecznie żywego Lenina. Gubi Pan wiele niezdecydowanych dusz...także z obecnej Rewolucji Ulicznic. Dodam, że kapłan skalany nie kala tego, co czyni:, przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa (Cudu Ostatniego)!

   Rada końcowa; nie piłeś nie mów kazań, drogi "nauczycielu" (od: "ja cię nauczę"). Amen ("niech się tak stanie"...   

2. Zbigniew Stonoga śpiewa psalm z ambony: W kurwe jebane te pisowskie dranie...

                                                          Ojcze Zbyszku!

    Widzę, że rywalizuje Pan z Jerzym Urbanem zrobionym po pijaku czyli wolno i z przyjemnością. Pan Jurek stwierdził kiedyś, że ks. Jerzy Popiełuszko sam pchał się na śmierć. Napisałem komentarz, że on też pcha się na śmierć i to prawdziwą, bo wieczną (duszy).

   Proszę Pana z całego serca, aby zszedł Pan z tej drogi (zaczyna Pan nieść krzyż szatana). Dzisiaj specjalnie pójdę w intencji Pana na drugą Mszę św. w ramach odczytanej intencji modlitewnej.

   Tak się stanie, ale w kościele przypomnę sobie, że dzisiaj straciłem czystość, a nie było kapłana. Zobacz jak Belzebub broni swoich wyznawców…

   W sercu pojawili się:

Leszek Miller („nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ale jak kończy”)

Borys Budka („od Budki rozum krótki”)

Roman Giertych („koń by się uśmiał”)

Lech Wałęsa (prezio Boleksław, „nie chcem, ale muszem”)

Bronisław Komorowski i Rafał Trzaskowski pewniacy w wyborach prezydenckich wg proroka świeckiego Adama Michnika...

Ogarnij cały świat życiowych oferm i to na najwyższych stanowiskach…

                                                                                                                       ApeeL

 

Aktualnie przepisane...

16.03.2000(c)  ZA PRAGNĄCYCH TWOJEJ ŚWIATŁOŚCI, OJCZE

    Na koniec dobrego dyżuru w pogotowiu - przebudziłem się ze snu o typie eksterioryzacji - w którym mówiono w telewizji o gwiazdach muzycznych. Jakże jest to wszystko nędzne, gdy wiesz, że jest Królestwo Boże.

   Sława, doznawanie czci, zdrowie, służenie talentami...wszystko to samo w sobie nie jest szczęściem. Każdy z nas musi pokonać naturalną odrazę do życia pokornego (sprzeciw ciała pragnącego wygód, rodziny i osąd tego świata). Przykładem jest zakon: zewnętrznie niepotrzebna ofiara, ale jest to więzienie wybrane z z miłości!

   Zarazem teraz, gdy to przepisuję (05.12.2020) słuchałem wstrząsająco śpiewającego Paula Anki (You Are My Destiny)...”Ty jesteś moim przeznaczeniem”. Serce zalał ból rozłąki z Panem Jezusem, a w oczach pojawiły się łzy, ponieważ moim ostatnim i wiecznym przeznaczeniem jest Syn, Boga Żywego.

   Tam padną piękne słowa, bo naprawdę Pan jest dla mnie ponad życie...jest moim szczęściem i spełnionym snem. Jak wielkim byłem głupcem i byłbym ponownie, gdybym wrócił do tamtych czasów (większa kara).

    Wówczas w ręku znalazł się „Poemat Boga-Człowieka” ze sceną ofiarowana Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej. To wszystko w błyskach przebijało moje serce i wywoływało łzy pocieszenia. Tego nie wytłumaczysz człowiekowi bez łaski wiary, którą miał starzec Symeon wiedzący, że doczekał chwili w której może spokojnie umrzeć.

   Jako niewidomy („oczy wiernego sługi zamknęły się na światło słońca”) otrzymał od Boga Ojca promień, który posłał go do świątyni, aby ujrzał „Światłość, która przyszła na świat”. Tam, w przekazie do Marii Valtorty Pan Jezus wyjaśniał działanie Ducha Świętego, Przewodnika i Nauczyciela, Światłości ze Światłości, Ogień Ognia i inteligencję Mądrości Bożej. Łzy zakręciły się w oczach.

    Zmiennik już był, ale nie mogłem kolegi odnaleźć, ponieważ chciałem być na Mszy św. za wczorajszy dzień...zdążyłem tylko na Eucharystię. Wracałem odmieniony, pełen Bożej Słodyczy i Pokoju.

    Dzisiaj mam wolny dzień, a wszystko toczy się wokół światłości:

- w telewizji trafiłem na modlitwę Żydów

- program o zaćmieniu

- w Sejmie RP debatowano i ustalono, że trzeba jeździć na włączonych światłach

- wzrok zatrzymał tytuł książki: „A Duch wieje kiedy chce”

- wyszedłem na modlitwę, a nagle wystąpiły ciemności i zawierucha...

- w Echu Medziugoria czytałem o duszach czyśćcowych...jakże one pragnę Bożej Światłości.

   Na Mszy św. wieczornej było mi przykro z powodu nasilenia inwigilacji, a jest tak zawsze podczas obrad Sejmu RP. Nie wiem w jaki sposób zagrażam władzy wciąż ludowej. Ciekawe, co złego wykryto przez te lata? Co czynię złego uczestnicząc 30 lat w codziennej Mszy św.? Komu i jak zagrażam? Bardzo ciężko pracuję i prowadzę życie duchowe. Szkoda mi tylko współbraci, którzy doznają krzywdy duchowej (udawanie wierzących, podchodzenie do Eucharystii).

  Dużo czasu zajmuje mi pisanie dziennika duchowego. Podejrzenie budzą moje modlitwy i zapisywanie przeżyć lub ich nagrywanie, a nie odtworzysz po kwadransie krzyku duszy zjednanej z Panem Jezusem. Ten kłopot zna s. Faustyna, która w zakonie też musiała chować swoje zapiski, bo była traktowana jako głupia.

    Jakże chciałbym zapalić Panu Jezusowi wszystkie lampki świata...

                                                                                                                      ApeeL

 

 

09.12.2020(ś) ZA GODNYCH OBIETNIC CHRYSTUSOWYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 grudzień 2020
Odsłon: 856

    Proszę każdego, aby poddał się prowadzeniu przez Boga Ojca: „bądź Wola Twoja”. Trzeba raz na zawsze zrozumieć, że chodzi tutaj o „nasze dzienne sprawy”. Uwierz mi, że w każdej mamy prosić o pomoc, bo zawierzenie Bogu jest świadectwem naszej wiary. Tata wprost mówi: „robisz krok przyjdź najpierw do Mnie”. Nie wmawiaj sobie, że pełnisz Wolę Bożą, spełniając własną!

    Na Mszy św. wieczornej serce zalała napływająca nienawiści do mnie...jakby z Izby Lekarskiej, bo trwa tam „mój bój ostatni” o zwrot prawa wykonywania zawodu lekarza. To sprawiło rozproszenie i dotarły tylko słowa Pana Jezusa (Mt 11,11-15):

   „Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”. Dziwne, bo było to czytanie Ewangelii z dnia następnego.

    Natomiast serce poruszyło zawołanie liturgiczne o „godnych obietnic Chrystusowych”, co faktycznie okaże się intencją tego dnia z napłynięciem obrazu piramidy: od Jana Chrzciciela do jej podstawy z pragnącymi świętości. Eucharystia ułożyła się w kwiat i zwinęła...

    W sercu poczułem pragnienie świętości. Dla ludzi normalnych jest to dziwne, ale inaczej nie trafisz do Królestwa Niebieskiego. Będziesz musiał siedzieć w poprawczaku (Czyśćcu), a to nic przyjemnego, bo dowiesz się, że Dom Boga jest dla ciebie zamknięty. 

    Zdziwiony uczestniczyłem w litanii do św. Andrzeja Boboli, a później do „św. Andrzeja”, a takie jest moje imię. Poczytaj w Wikipedii o okrutnym męczeństwie i zabójstwie tego patrona naszej ojczyzny. To wyjaśniło towarzyszenie mi w tych dniach ks. Jerzego Popiełuszki; „patrzył” z obrazu, a w ręku znalazło się zdjęcie jego zmasakrowanych zwłok. 

   Każdy powinien porównać swoje cierpienie do cierpienia Pana Jezusa, który już wcześniej wiedział, co Go czeka. Dążący do świętości wiedzą o tym i też pragną cierpieć dobrowolnie: z miłości do ludzi i dzieła zbawiania.  

   Napłynęło poczucie, że dzisiaj jestem zwolniony z modlitwy oraz refleksja, że droga do świętości prowadzi przez cierpienie, która jest pewną tajemnicą Boga Ojca. Bardzo trudno jest to przyjąć...szczególnie niewierzącym, a do tego całkowicie niewinnym.

   Zarazem jest to największa łaska Boga Ojca na ziemi. Dusze ujrzą to i zrozumieją dopiero po drugiej stronie życia. Tak jest, gdy wstąpisz na drogę życia doskonałego. Na innej drodze nie znajdziesz pokoju i szczęścia. 

   Na pewno nie znajdziesz na tym świecie i dałby Bóg abyś je znalazł na tamtym! Prawdziwe szczęście niesie ze sobą spełnienie Woli Bożej (odczytanego posłannictwa), szukanie jej i przyjęcie z miłością potrzebna jest dla naszego uświęcenia i dla Chwały Boga naszego.

   Często zbaczamy z wyznaczonej trasy dzięki małej namiętności, trudnej do ominięcia okazji zadowolenia ciała, itd. Jeżeli ockniesz się będziesz atakowany wszelkimi sposobami, ale jeszcze w ostatniej sekundzie życia możesz uzyskać zbawienie!

   Po Mszy św. podjechałem pod krzyż Pana Jezusa, aby zapalić lampkę, która zarazem chroni kwiaty przed zmarznięciem.

  Czy wiesz jak została potwierdzona ta intencja? W ręku znalazło się zdjęcie idących na kolanach do kościoła…

                                                                                                                               APeeL 

 

 

 

08.12.2020(w) ZA SKUSZONYCH PRZEZ SZATANA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 grudzień 2020
Odsłon: 1020

Niepokalanego Poczęcia NMP

     Jeżeli uznajesz, że jest tylko świat przyrodzony (naturalny, samorodny, atawistyczny: atawizm z łac. atavus – przodek) to oznacza, że negujesz świat nadprzyrodzony (duchowy). Wierzący uznają i tak jest naprawdę, że wszystko stworzył Bóg Ojciec i to własną myślą.

    Negujący tę Prawdę podchwytliwe zapyta, a kto stworzył Boga? Ja wówczas odpowiem pytaniem o budowę słońca, obroty kuli ziemskiej i budowę atomu. Dziwne, ponieważ właśnie w National Geographic trafiłem na program „Przedziwna planeta Ziemia”, gdzie padną słowa badaczy, że "życie stało się możliwe dzięki przypadkowym zdarzeniom”.

    Napisałem tam komentarz: "Jako lekarz, mistyk świecki dziwię się głoszeniu teorii, że powstaliśmy w wyniku "gwałtownej kosmicznej burzy", a kto stworzył kosmos? Tak pytają niewierzący o Boga Ojca, który uczynił wszystko Swoją Myślą”...

    Jakże marne jest nasze życie negujące istnienie nieśmiertelnej duszy. Jakby na znak natknę się na zdechłą sukę, która przez lata kręciła się przy naszej przychodni. Jak ludzie żyją bez Boga i o czym myślą tuż po wstaniu…

   Przemijanie dla takich braci oznacza śmierć, a wierzysz czy nie...mamy nieśmiertelne dusze (prawdziwe ciała) i z każdą chwilką zbliżamy się do życia wiecznego. Naprawdę nie pragniesz tego, a lubisz, gdy życzą Ci „100 lat”, ale na tym zesłaniu (dołączony do ciała)... 

    Proszę Cię nic nie szukaj, bo nie ogarniesz tego swoim rozumem, a ja już przetarłem ścieżkę...szkoda, że nie potrafię edytować rycin. Pokazałabym Autostradę Słońca i busz z przedzierającymi się do niej. Tak jest z tymi, którzy zjedli wszystkie rozumy...

    Kiedyś prof. Joanna Senyszyn wyśmiewała Matkę Bożą, że niepokalanie poczęła Pana Jezusa, a tu chodzi o narodzenie się bez grzechu pierworodnego. Właśnie na Mszy św. o 6.30 popłyną słowa z Księgi Rodzaju (Rdz 3, 9-15.20) o skuszeniu Adama i Ewy przez węża (szatana) i tak pierwsi rodzice ujrzeli, że mają wstydliwe ciała.

   Nie podobało im się w Domu Boga, otrzymali wszystko i zostali zesłani „na swoje” czyli ziemię. Tak upadli pierwsi rodzice, którzy okazali nieposłuszeństwo wobec Boga z pragnieniem spróbowania owocu zakazanego. 

   Na pewno znasz synków i córeczki, które mają wszystko, ale chcą więcej...czyli zająć miejsce rodziców i rządzić. Każdy dobry ojciec wyposaża takich i wyprasza ze swojego domu. Bóg Ojciec niczego nie ukrywa. Wszystko jest pokazane, ale musisz otrzymać łaskę wiary z zapaleniem Bożej Światłości.   

   Psalmista wołał (Ps 98): "Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda (…) Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie”. Naprawdę wszystko jest jednym wielkim cudem. W tym czasie mój profesor św. Paweł zawołał (Ef 1), abyśmy byli święci, a Pan Jezus w Ew. przekazał czas swojego poczęcia z Ducha Świętego.

    Ks. proboszcz pięknie mówił, ale nie wspomniał o szatanie. To nie dziwi, bo w kościele nie wolno było mówić o Przeciwniku Boga przez 200 lat („głosić ciemnotę”), aby niewiernym wytrącić argument, że „chodzimy do kościoła” ze strachu przed Piekłem! Przecież kodeks karny też straszy...tak jak kiedyś dyscyplina dzieci.

   To jest odgórny zakaz ("wtyk" szatana w hierarchii), bo jest tylko dobro i zło, a przy okazji zaleca się, aby nie wspominać o duszy i co jest z nami po śmierci. Tak też przebiegały ładne rozważania teologiczne ze zwróceniem uwagi na cud stworzenia wszystkiego... 

 Napłynęło także poczucie ubogiego duchowo Kościoła Ewangelickiego, gdzie nie ma Eucharystii i kultu Matki Bożej. To są wprost chrześcijańskie sieroty!

    Miałem pisać o skuszonych przez szatana, ale posłuchałem natchnienia, aby zacytować aktualne Orędzie Matki Bożej Pokoju z Medjugorje z 25 listopada 2020 r.

    „Drogie dzieci! To jest czas miłości, ciepła, modlitwy i radości. Módlcie się, kochane dzieci, aby mały Jezus narodził się w waszych sercach. Otwórzcie wasze serca Jezusowi, który daje się każdemu z was.

   Bóg mnie posłał, abym była radością i nadzieją w tym czasie, a ja wam mówię: bez małego Jezusa nie macie czułości ani poczucia Nieba, które kryje się w Nowonarodzonym (…) Pojednajcie się z Bogiem, kochane dzieci, a ujrzycie cuda wokół was”.

    Po włączeniu telewizora trafiłem na czas konsekracji. Popłakałem się, bo właśnie kapłan trzymał w uniesionych dłoniach pękniętą na pół Komunię Świętą, a dla mnie jest to zawsze znak czekającego mnie współcierpienia z Panem Jezusem.

   Tak też będzie podczas odmawiania mojej 1.5-godzinnej modlitwy w intencji tego dnia. Na zimnie i wietrze wołałem w rozpaczy towarzysząc Zbawicielowi w Jego Bolesnej Męce…

                                                                                                                              APeeL

 

Aktualnie przepisane...

19.03.2000(n) PROŚCIE, A OTRZYMACIE...

Uroczystość Świętego Józefa

   Z radością idę do Domu Pana, a wita mnie wysoko lecący gołąbek oraz samolot i niebo! Płynie "Anioł Pański", a przypomina się, że Matka Zbawiciela i święty Józef cały czas żyli modlitwą. Takie jest teraz pragnienie mojego serca...w tym darowanym przez Boga dniu dla Jego chwały. "Dziękuję Tato! Dziękuję!" 

    W Słowie Bóg Ojciec upomniał się (2 Sm 7) o zbudowanie Domu Bożego, bo po wyprowadzeniu narodu wybranego z Egiptu mieszka nadal w namiocie! Natomiast w Ew, (Mt 1) będzie mowa o narodzeniu Jezusa Chrystusa z pięknymi słowami o św. Józefie: „Mąż Jej Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie”.

 Jeszcze nie wiedziałem, że cierpienie duchowe pojawi się podczas Eucharystii. Przykry jest fakt, że do Komunii Św. podchodzi tylko garstka wiernych, gdy w tym czasie moje serce zalewał straszliwy ból rozłąki z Panem Jezusem.

   Nie mogłem otworzyć oczu i wyjść z kościoła, a później wołałem do Najświętszego Taty. Ponadto prosiłem Świętego Józefa pomoc w kursie badania kierowców, ponieważ tyle jest niebezpieczeństw (będę musiał codziennie dojeżdżać do W-wy).  Szatan nie lubi takich darów Boga, właśnie mam zatrucie pokarmowe...

   Przypomniało się czytanie z 16.03.2000 (z czwartku), gdzie Pan Jezus powiedział do uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. (…) Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.

   To wielka p r a w d a. Dlatego w sprawach technicznych proszę zawsze św. Józefa. Oto dwa świadectwa:

    Męczyła mnie wielka zmora: woszczyna w uszach, nawet specjaliści nie potrafili pomóc (są aparaty odsysające), ale wydzielina zasychała już po tygodniu. Tragedia. Wszelkie olejki dodatkowo zatykały przewody słuchowe. Po prośbie trafiłem na poradę: małą gruszką dla niemowlaków nalewamy ciepłą wodę do każdego przewodu (zapobiega to zasychaniu wydzieliny i wychodzi sama). Porada była niepełna, bo w moim wypadku muszę to czynić 1-2 razy dziennie lub co drugi dzień.

     Panie, Panie, a jak tam z ogrzewaniem…

    Zaczyna się sezon grzewczy, a kaloryfer w wielkim pokoju nie grzeje jak w poprzednich latach. Nic nie dawało zgłaszanie w spółdzielni, bo przyjmująca pytała jaka jest temperatura w pokoju (a to dotyczy regulacji automatycznej, poprzez termostat), której nie ma w starych grzejnikach. Tak to trwało przez cztery lata.

   Natomiast hydraulik dotykał kaloryfer stwierdzając, że będzie grzał w mrozy (w większym ogrzewaniu). Tak też jest, ale powinien dokonać 5-minutowej diagnostyki, którą opiszę poniżej.

   Poprosiłem św. Józefa o pomoc i zobaczysz, co się stanie. Przez kilka dni szukałem pomocy w internecie, ale temu kto radził wyłączyli filmiki, w innych specjalista nawijał...

1. Dotknij kaloryfer: jeżeli grzeje góra ze słabnięciem na końcu kaloryfera to oznacza, że nie jest zapowietrzony.

2. Przy zapowietrzeniu zimna jest góra (tam jest powietrze), jeśli nie masz odpowietrznika: wezwij hydraulika, bo trzeba odkręcić dopływ ciepłej wody i upuścić powietrze.

3. Przy ciepłej górze odkręć wielką śrubę przy rurze doprowadzającej ciepłą wodę za regulatorem (nastawionym na 5). Nie bój się, ponieważ ta śruba nie zamyka wody, ale tylko mocuje ręczny regulator (w starych grzejnikach żeliwnych).

4. Po zdjęciu regulatora zobaczysz urządzenie z wystającym bolcem, które czasami „zastoi się”, a musi „pracować”. Naciśnij kluczem, aby go poruszyć (odpowiada, za zamykanie i otwieranie przepływu). Przy jego unieruchomieniu nastawiasz regulator na max (5) a przepływ jest 2 lub 3. Możesz nie nakładać regulatora i poczekać na efekt. W temperaturze ok. zera duży kaloryfer nie będzie ciepły w całości, ale drgnie (różnica temperatury góra - dół może wynosić 10-15 stopni C).

5. Czy wiesz na czym polegała dodatkowa pomoc św. Józefa i to dzisiaj w święto Niepokalanego Poczęcia NMP?

6. Tę samą operację wykonałem na dobrze grzejącym kaloryferze (małym) i sprawdziłem czy na stopniu 5 bolec ma taką samą długość (wystający oznacza max przepływ). W dużym pokoju był zacięty na 3 lub 4. Dlatego nie pomogła w/w operacji.

7. Przed wyjazdem na Mszę św. o 6.30 natchnienie sprawiło, że jeszcze raz wpisałem problem w internecie. Tam trafiłem na zalecenie, aby bolec pociągnąć szczypcami do siebie (lekko). To sprawiło, że kaloryfer został zreperowany.

   W spółdzielni udawano, że nie wiedzą o co chodzi, nie zalecali tego odkręcać (”broń Boże”), bo wg mnie zyskują na złym przepływie ciepła („oszczędność”). Skopiuj to i rozgłoś, a pomożesz innym...

                                                                                                                     APeeL

 

 

 

07.12.2020(p) ZA OFIARY WŁASNYCH NAMIĘTNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 grudzień 2020
Odsłon: 968

    Przed wyjazdem na Mszę św. o 6.30 padłem na kolana dziękując Bogu Ojcu za wszystko z zawołaniem: „jestem Twój, Boże”. Od Ołtarza św. popłyną słowa proroka Izajasza (Iz 35. 1-10) o tym, co czeka nas w Królestwie Bożym.

    Pan Jezus w Ewangelii uzdrowił porażonego, którego postawili przed Nim na noszach, ale do dzisiejszej intencji pasują słowa z wczorajszej: o Janie Chrzcicielu, któremu nikt nie może nic zarzucić dotychczas.

    Kapłan mówił o Eucharystii, Cudzie nad Cudami, szkoda, że nie wskazał, że jest to Ciało Duchowe Pana Jezusa. Siostra zaśpiewała pieśń wprost z mojego serca: „Nie zostawię Cie samego. Przy ołtarzu kleknę (…) Jesteś moim życiem (…)”. Słów o adoracji Pana Jezusa Eucharystycznego w wielkiej ciszy serca...nie ułoży człowiek bez łaski wiary.

    Komunia Św. utrzymywała się w ustach bardzo długo, a spożyta wywołała ekstazę. Po powrocie popłakałem się w garażu - z powodu otrzymania tak wielkiej łaski - już na początku tygodnia. Nie mogłem wyjść z samochodu...

     Wczoraj była 29. rocznica powstania radia Maryja na której o. Tadeusz Rydzyk czytał otrzymane maile i rozprawiał o zarzutach wobec biskupa Edwarda Janiaka...odgrzewając problem pedofilii i dając temat TVN (szczekaczce pogańskiej).

    Każdy z nas ma różne wady, ale niektórych nie można powstrzymać. Jeżeli w telewizji Trwam lub radiu Maryja toczy się jakaś dyskusja to zawsze o. Tadek dzwoni jako telewidz lub radiosłuchacz („męczennik mikrofonu”). Po pozdrowieniu: „niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica”...nudzi przez pół godziny, a prowadzący nie może mu przerwać.

    Trzeba przyznać, że doprowadził do powstania radia Maryja i telewizji Trwam, ale jako budowniczy zapędził się w geotermię, uczelnię i stworzenie parku rozrywki dla pątników. Z tego wynika, że nie pytał Boga Ojca o prowadzenie.

   Pycha duchowa to groźna wada prowadząca do megalomaństwa. W tym czasie ślimaczy się budowa Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie dzień i noc powinny trwać modlitwy w intencji naszej ojczyzny.

    Przypomniał się mój protest z dn. 04.05.2009 napisany do prezesa Centrum Opatrzności Bożej, ks. Pawła Bekusa i do gabinetu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Chodziło o to, że pani, prezydent Warszawy jest „katoliczką”, uczestniczką ruchu Odnowy w Duchu Świętym oraz honorowym członkiem Budowy Świątyni Opatrzności Bożej, a nawet patronką obchodów Dnia Dziękczynienia.

   Pani Prezydent przed wyborami odwiedziła „bieda-blok”, a teraz sprzedaje kamienice z płaczącymi lokatorami. Ciekawe ile środków przekazała na budowę świątyni z własnego konta. Pytałem tam dlaczego nie wystąpi z PO...formacji wrogiej Kościołowi i naszej ojczyźnie?

    Wskazałem kapłanowi, że nie wolno zadawać się z takimi obłudnikami, którzy przed świętami jeżdżą w świetle kamer do Częstochowy. Bóg zna ich pyszne serca i podszywanie się pod działalność „bożą”. To banda złodziei w białych rękawiczkach: „patrz w oczy i kłam”...za jakiś czas zdejmą krzyże.

    W ręku znalazła się też moja skarga na „Superstację” oraz TVN i TVN24 do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP, której przewodniczącym był Ryszard Kalisz (ówczesny ekspert w mass-mediach i to w każdej dziedzinie).

   To pogańskie szczekaczki, które w kraju katolickim szerzą ateizm (indoktrynację) z preferowaniem zachodniej „wolności” i jedności bez krzyża. Poprzez swoje otwarte studia udowadniają, że moja wiara to: babcie, taca i kropidło.

    Natomiast w „Rzeczpospolitej” w Boże Ciało nawet nie dano wzmianki o tym święcie. Chodzi o to, aby nie ranić ateistów i wyznawców innych religii. Nasuwa się pytanie dlaczego te mass-media pozbawione są obiektywizmu („U Elizy”, „Bez ograniczeń”, „Krzywe zwierciadło”) z ranieniem uczuć katolików (Senyszyn, Kutz, Biedroń, itd...)

    W okresie Wielkiej Nocy pokazano w kościele gejów trzymających się za rączki ("miłość"), a w relacji z Łagiewnik mignęła twarz Kwaśniewskiego oraz prezia Boleksława na zdjęciu z ks. Jerzym Popiełuszką.

    Wciąż podnosi się, że Kościół katolicki robi krzywdę rozwodnikom, nie udzielając im Eucharystii, a Matka Boża przyjmowałaby Ciało Pana Jezusa na kolanach...trzy razy wołając: „nie nie byłam godna, nie jest godna i nigdy nie będę godna”.

   Na konsultantów wkoło powołują Tadeusza Bartosia, który porzucił sutannę oraz ks. Janusza Prusaka z „Tygodnika Powszechnego”, który fałsz ubiera w falbanki jako zatroskany o „dobro wspólne”.

    Ogarnij teraz nasze namiętności (seks, władzę i posiadanie) z różnymi dziwactwami: miłością Nowaka do zegarków, Gesslerowej do młodości, a Grodzkiego do „zabójczych kopert”...nawet nie wspomnę o miłośnikach używek, ale dorzuć do tego lubiących spać na dolarach lub latać po sklepach.

     Przez 1.5 godziny krążyłem odmawiając moją modlitwę w tej intencji...

                                                                                                                      APeeL

 

 

06.12.2020(n) ZA ZIMNE TRUPY DUCHOWE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 grudzień 2020
Odsłon: 940

    Pan Bóg wszystko pięknie urządził: pomieszał nam języki i kolory skóry, aby badać naszą miłość. Szatan dzieli i „łączy” samych swoich (homo sovieticus) oraz wskazuje na „zdrajców”, którzy nie chcą służyć okupantowi.

    To widać dotychczas, bo Polak „lepszy” to ten, który współpracował dla zdrady i trwa w tym. Dalej tacy są obdarowywani (praca, stanowiska, odznaczenia, mass media, itd.), a cała wataha gangu tajniaków małpuje zgniły Zachód z którym dotąd walczyła.

    W ręku znajdzie się pismo „NIE” z 2000 r. oraz „Fakty i mity” sprzedawczyków, a wiedz, że w Sowietach do 1936 r. wszyscy byli agentami. Dzisiaj tak jest w Korei Północnej...stąd nazwa bolszewizmu. W „Poemacie Boga-Człowieka” trafię na opis Ostatniej Wieczerzy z pustym miejscem po zdrajcy Judaszu.

   Wokół, dalej żyją przekręceni przez bolszewików z ich wiarą w wiecznie żywego Lenina...nawet do tego trupa trwają pielgrzymki. Nie ma też nic złego w zezwierzęceniu Jerzego Urbana, który wygłupia się przed zdechnięciem, a także w śliniącym się z pogardy dla katolików prof. Janem Hartmanem.

    Ten głupek duchowy cieszy się z nadchodzącego upadku naszej wiary, a to oznacza Paruzję, która przyniesie zagładę (2 P 3,8-14): „Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione”.

    Większość ludzi normalnych pucuje codziennie swoje balkony, samochody, marniejące ciała, a nie budzą się dla życia wiecznego. Nikt takim „wiernym” nie zarzuca, że są nienormalni, bo chorobą jest „codzienne latanie do kościoła”. Powinno spisać się parafian, po co na siłę trzymać martwe dusze, których trupy wnosi się po śmierci do Domu Boga na ziemi.

   Pełzająca ateizacja sprawia wypisywanie się młodzieży z lekcji religii. Później taki zakocha się w katoliczce i nie będzie mógł wziąć ślubu kościelnego. Nie znamy swojego losu, a przecież sam  byłem takim kołkiem duchowym. Gdzie trafiłbym z tego łez padołu po nagłej śmierci? 

   Po latach codziennego uczestnictwa w spotkaniach z Panem Jezusem nie możesz już żyć inaczej. Sprawia to Ciało Duchowe Zbawiciela czyli Chleb Życia dla naszych dusz...tak jak chleb codzienny dla ciał fizycznych. Możesz w to wierzyć lub nie, ale jest to Prawda. Nie zdarza się to w innych wiarach, bo tylko w katolickiej jest Eucharystia, która sprawia nasze uniesienia duchowe.

    Od 12 lat nie mogę wyplątać się - z zarzuconej przez zorganizowaną paczkę kolegów w białych fartuchach w Izbie Lekarskiej - sieci: to, co czytasz jest wynikiem psychozy, bo tak specjaliści od głowy określają doznania mistyczne. Po rusku jest to ordynarna psychuszka i to w beznadziejnym wykonaniu.

    Niech poczyta taki proroka Izajasza i oceni jego słowa. Jeszcze lepiej dzisiejsze Piotra-rybaka (2 P 3,8-14): „jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy (…) jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.”.

   Nieuctwo wyszłoby na jaw, a tu chwała, kręcenie się jak hieny wokół władzy samorządowej, sądy jako wyrocznie z mentorstwem w czerwonych czapeczkach. Przewrócą człowieka, kopią po głowie i krzyczą, że jest niegrzeczny.

    Na Mszy św. o 7.00 nie docierały czytania, ponieważ byłem atakowany przez demona; serce zalewała złość w stosunku do wrogów wiary, udających świętowanie w TVN (mikołajki, choinka, prezenty), napłynęła też osoba Rafałka Trzaskowskiego, który wydał społeczne pieniądze na obecną pocztówką z wizerunkiem półksiężyca. Słuszne jest tylko to, że skasowano fałszywe spotkania opłatkowe...napłynęła osoba córki, która odeszła od Boga, ale na pewno pragnie być na Wigilii.

    W wielkim bólu będę wołał przez 1.5 godz. w intencji tego dnia. Mojego współcierpienia ze Zbawicielem nie można przekazać w naszym języku. Szczególnego bólu doznaję podczas Obnażenia Pana Jezusa na Golgocie.

   Może ocaliłem kilka zimnych trupów duchowych, ale wszystkiego dowiem się po śmierci czyli powrocie do Stwórcy mojej duszy...

                                                                                                                              APeeL

 

 

 

  1. 05.12.2020(s) ZA TYCH, KTÓRZY SNEM ŚMIERCI UPADLI
  2. 04.12.2020(pt) ZA ODPRAWIANYCH Z KWITKIEM...
  3. 03.12.2020(c) ZA BRONIĄCYCH SIĘ Z POMOCĄ BOŻĄ
  4. 02.12.2020(ś) ZA CELOWO DRĘCZONYCH
  5. 01.12.2020(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ DOCZEKAĆ SIĘ SPRAWIEDLIWOŚCI
  6. 30.11.2020(p) ZA MARNUJĄCYCH SWOJE ŻYCIE
  7. 29.11.2020(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CZUWAJĄ
  8. 28.11.2020(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W POTRZASKU
  9. 27.11.2020(pt) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO KRÓLESTWA BOŻEGO
  10. 26.11.2020(c) ZA OPĘTANYCH PRZEZ WIELKĄ NIERZĄDNICĘ

Strona 375 z 2450

  • 370
  • 371
  • 372
  • 373
  • 374
  • 375
  • 376
  • 377
  • 378
  • 379

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 4409  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?