- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1073
Wspomnienie śmierci s. Faustyny Kowalskiej (5 X 1938 r.) z powodu ciężkiej gruźlicy. Pierwszy raz zobaczyła Pana Jezusa 22 lutego 1931 roku, a kanonizowana 30 marca 2000 roku (Niedziela Miłosierdzia Bożego).
W tym momencie warto wspomnieć, że nasze winy są jak ziarenka piasku wobec wysokiej góry Miłosierdzia Bożego!
Ponownie siedziałem od 4.00 i posłuchałem natchnienia: „Msza św. o 6.30”. Siostra pięknie śpiewała „Jezu ufam Tobie”, a ja wołałem do s. Faustyny i prosiłem, aby podziękowała za wszystko Panu Jezusowi. „Strzeż mnie dobry Jezu jak własności Swej i w opiece czułej duszę moją miej”.
Wiem, że Pan Jezus poda mi rękę w godzinie mojej śmierci. To wszystko przeżywałem ze wstrząsem duchowym, nie mogłem opuścić świątyni i zostałem na następnym nabożeństwie. Jak przekazać ból rozłąki z Bogiem?
Wielu może zdziwić ta intencja, ale my nieprawidłowo określamy bliźniego, bo odnosimy to określenie raczej do rodziny lub znajomych. Na czym polega miłość bliźniego? Po pierwsze, na tym, żeby chcieć dla niego dobra. Po drugie, na tym, żeby świadczyć mu dobro przy każdej nadarzającej się okazji. Po trzecie, żeby znosić i usprawiedliwiać błędy bliźniego.*
Pan Jezus wyjaśnił nasz błąd w przypowieści o ofierze napadu. Obojętnie przeszedł kapłan oraz lewita, a pomocy udzielił mu obcy (Samarytanin).
Tak właśnie zachowałem w stosunku do naszej byłej pracownicy, której życie całkowicie pokręciło się. Kiedyś przyszła do mnie, nie miała ubezpieczenia, a potrzebowała drogich leków ratujących życie (wcześniej chorowała na guźlicę). Nawet powiedziała, że umrze bez nich, ale ja nie pomogłem jej.
Wielokrotnie miałem wyrzuty sumienia i prosiłem Boga o przelanie na mnie jakiś jej grzechów, bo w sercu nigdy bym tego nie uczynił, ale zostałem zaskoczony w nawale chorych. Mogłem zapisać jej te leki i wykupić, aby nie dawać jej pieniędzy do ręki.
Po latach sam znalazłem się w podobnej sytuacji, bo zostałem napadnięty przez „zbójców” w białych fartuchach z Izby Lekarskiej na którą płaciłem składkę przez 20 lat. Nie pomogła mi koleżanka z przychodni, ale lekarka dojeżdżająca (Samarytanka).
Na ten moment w ręku mam resztkę zapisu z dnia 08.10.1992, gdy na działce poczęstowałem się u sąsiada kilkoma śliwkami (drzewka się uginały), ale nie wolno wchodzić na obcą działkę! W momencie kradzieży z kieszeni wypadł mi krzyżyk i stwierdziłem, że zginął mi różaniec poświęcony w Krakowie...w kościele s. Faustyny.
Natomiast dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis (15.11.2015) po Eucharystii „spojrzał” krzyżyk na szyi s. Faustyna. To zawsze oznacza czekające mnie przejściowe cierpienie. Nic wielkiego się nie stało, ale zepsułem połączenie internetowe i ukruszył mi się ząb.
Pan zaprowadził mnie do obcego gabinetu stomatologicznego, gdzie właśnie ktoś się nie zgłosił, a wszędzie są odległe terminy. W tym ciągu sprawdziłem gaśnicę, trafiłem do fryzjera, a pracownik stacji benzynowej nauczył mnie wyrównywać powietrze w oponach (trzeba to czynić...co miesiąc). Dla wszystkich z którymi się zetknąłem prosiłem Boga o błogosławieństwo.
Z radości wróciłem na Mszę św. wieczorną, którą zawsze ofiarowuję Matce Bożej. Teraz, gdy opracowuję ten zapis (2017) na nabożeństwie majowym - po wielokrotnym „patrzeniu” obrazu św. s. Faustyny - poprosiłem, aby przekazała Bogu Ojcu podziękowanie dla wszystkich, którzy mi pomagają.
APEL
*Źródło: ks. Marian Polak, Kochaj i rób, co chcesz, Petrus, Kraków 2011, s. 59.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1411
Uwaga. W wyszukiwaniach: Menu główne. Chronologicznie. W okienku wybierz odpowiednią liczę zapisów (30, 100 lub Wszystko)...przy Ws. po kilku sekundach - na pasku bocznym - przesuniesz błyskawicznie całe lata i możesz czytać każdy zapis...
Takie intencje są bardzo trudne do odczytania, bo szatan postawiłby zarzut, że modlę się z płaczem, bo miałem to zalecone lub podane! To zarazem czas współcierpienia z Bogiem Ojcem („umierania”) podczas ujrzenia wyczynów pewnych ludzi reprezentujących wielkie grupy podobnie postępujących, którzy są pozbawieni bojaźni Bożej.
1. Właśnie polski ksiądz Krzysztof Charamza, a zarazem prominentny urzędnik w Watykanie oświadczył, że jest gejem i pokazał się ze swoim parterem. To uderzenie w samo Serce Boga.
W „Super Stacji” trafiłem na rozmowę red. naczelnego „Super Expressu” z ks. Stanisławem Małkowskim („Więc jak?”), który uważa, że ludzie mylą pójście za swoimi żądzami z sercem (miłością). Wpisz w wyszukiwarce i przeczytaj: Bronisław Komorowski zachowywał się jak uczeń szatana www.se.pl
Ja mam takie same poglądy, ale nie potrafiłbym mówić spokojnie i z mocą namaszczonego sługi Pana! Człowiek normalny jest obecnie dyskryminowany, a pokazano to podczas telewizyjnego znęcania się przez „pana prezydenta Biedronia” oraz jego rzeczniczki Moniki Olejnik nad ks. Oko!
2. W „Gościu niedzielnym” (nr 40/2015) dano pean ku czci kolegi Konstantego Radziwiłła (art. „Powołania u Radziwiłłów...”), któremu nie wystarcza już 15 stanowisk w NIL i OIL, uczenie lekarzy postępowania zgodnego z etyką, działania w KSLP, święcenia sztandaru izbowego i dawania wywiadów w pismach katolickich, bo zapragnął zostać senatorem RP!
Doznałem wstrząsu z powodu bezczelności i faryzeizmu tego funkcjonariusza publicznego, który przystępuje do Eucharystii, a stanął po tronie antykrzyżowca!
Na ten moment kolega mówi z radia samochodowego o „Klauzuli sumienia”, a w tym czasie dokonano na mnie - za obronę wiary i krzyża - zabójstwa duchowego z trwającym już 7 lat karalnym stalkingiem. Dodatkowo jako chory psychicznie znalazłem się w centralnym rejestrze lekarzy ukaranych. Ty, który to czytasz przekaż to do jego obwodu wyborczego, gdzie startuje z PiS (!) przeciwko Romanowi Giertychowi.
Nie mogę się nigdzie dodzwonić, ponieważ mój telefon jest natychmiast odbierany (niezależnie od instytucji przez tą samą panią), która może mieszkać obok lub np. w Moskwie. Zobacz jak towarzysze są „sprytni”...zapominają o tym, że Pan Bóg to wszystko widzi i ma czas.
3. Piszę, a w TVP Info pokazują ofiarę postrzelenie przez myśliwych lub kłusownika...do porażonego od kuli podszedł "człowiek" w zielonym płaszczu i nie zareagował na jego błaganie o pomoc! Uratował go telefon...
4. Ewa Kopacz porzuciła powołanie lekarskie dla władzy i jako pediatra jest zwolenniczką aborcji dzieci szczególnej troski (m.in. chorych). Można powiedzieć że „nie wie, co czyni”, a koledzy psychiatrzy niesłusznie podciągają to pod niepoczytalność.
Wg mnie jest ciężko chora, ale duchowo, bo z powodu egoizmu i pychy poszła za wolą własną...stała się pijana od oparów Bestii: ślepa, bo nie widzi oraz głucha, bo nie słyszy! Stąd jej „histeria”, zmienność decyzji, strach i udawana „twardość”. W tym czasie jest podtrzymywana przez otoczenie zaprzedane poganom, które utwierdza ją w jej dzielności i samodzielności!
Podczas modlitwy w intencji tego dnia przepływały sprawy:
- agentury w hierarchii kościelnej. Ponieważ mamy nadmiar kapłanów można wykonać wewnętrzną lustrację i odsunąć „służących dwóm panom” od stanowisk. Kategorycznie trzeba przestrzegać przenoszenia proboszczów i kapłanów, a siejących zgorszenie nie wpuszczać do Domu Pana.
- szydzących z Ducha Świętego, gdzie poseł-katolik Stefan Niesiołowski w „Kropce nad i” (6.10.2015) powtarzał kilka razy, że Duda jest wcieleniem Ducha Świętego!
- ludobójcy, agresorzy wojenni, notoryczni szydercy („Nie”, „Fakty i mity”), antykrzyżowcy, członkowie mafii i zboczeńcy wszelkiej maści...
Prawie umierałem podczas odmawiania mojej modlitwy, a trwało to aż do piątku (09.10.15). Tego dnia pozostałem po Mszy św. porannej w pustym kościele i odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Boże. Poprosiłem, aby Bóg Swoją Mocą...dla dobra kolegi Konstantego Radziwiłła odsunął go od władzy.
W intencji tego dnia poszedłem też na zakończenie nabożeństwa różańcowego, aby po błogosławieństwie Monstrancją przystąpić do Eucharystii, która pękła samoistnie na pół (zapowiedź cierpienia).
Po Mszy św. w pawilonie handlowym zajrzałem do ostatnich "Faktów i mitów", gdzie Roman Kotliński w art. „Jezus antykatolik” napisał, że Trójca Święta jest wymyślona przez papieży.
Popłakałem się z powodu tego zuchwałego bezbożnika, który nie boi się Boga... APEL
Redakcja tygodnika "Nasza Polska"
Dotyczy nr. 41/2015 art. "Rodzina, zdrowie, dialog".
W rozmowie telefonicznej w dniu 15 października 2015 r. zaprotestowałem przeciwko nadużyciu, bo zamiast kosztownego ogłoszenia wyborczego przeprowadzono z dr Konstantym Radziwiłłem wywiad na całą stronę.
Wskazałem na cwaniactwo kolegi, który jednego dnia z lekarza stał się dr (ten tytuł oznacza doktór lub doktor)...z krzywdą dla zdobywających ten tytuł naukowy! Sekretarka stwierdziła, że przekaże moje uwagi Marii Adamus z Wydawnictwa "Szaniec" sp.z o.o. od początku szykanowanego za przekazywaną p r a w d ę.
Ministerstwo Zdrowia 05.08.2015 (powt. 27.08.2015)
Minister Zdrowia Pan Profesor Marian Zembala
Panie Ministrze!
Ponawiam moją prośbę, bo zachodzi podejrzenie, że list elektroniczny i fax z w/w datą nie dotarł w ręce Pana Profesora, a moja sprawa jest precedensowa. Prosiłem w nim, aby Pan Minister swoją obecnością - na posiedzeniach Prezydium Naczelnej Izby Lekarskiej - nie uwiarygodniał struktury, który wymaga skasowania, bo jest niezgodna z Konstytucją RP (przymus zrzeszania się).
Ktoś może powiedzieć, że koledzy zostali wyłonieni w wyborach przez całe środowisko lekarskie. To fałsz, bo 1/3 rejonów miała jednego kandydata, a 1/3 to były „rejony złotego wieku”!
Przykładem była osoba Andrzeja Włodarczyka, który na szczycie swego panowania był równocześnie: prezesem OIL w W-wie, wiceprezesem NIL w W-wie, a zarazem dyrektorem w randze ministra w Ministerstwie Zdrowia.
Teraz w jego ślady poszedł lekarz Konstanty Radziwiłł, który spowodował, że cztery miesiące przed przejściem na emeryturę (02.01.2009) - po 40 latach niewolniczej pracy w oddziale wewnętrznym, pogotowiu i rejonie lekarskim - zawieszono mi pwzl 2069345...Powód: poprosiłem o poskromienie naszego kolegi psychiatry, który zbezcześcił miejscu kultu religijnego, powalił krzyż i walczył z postawionym poza jego działką.
Proszę zobaczyć jakie funkcje pełni dzisiaj kolega Konstanty Radziwiłł: sekretarz NRL, wiceprezes ORL w W-wie, przewodniczący KEL w OIL i członek KEL w NIL, red. naczelny biuletynu NRL i członek kol. red. „GL”, a zarazem przew. kol. red. „Pulsu” (OIL w W-wie), członek kapituły odznaczającej lekarzy, właściciel prywatnej przychodni, a także aktywista KSLP...
Właśnie będzie „nauczał” 05 września 2015 na Międzynarodowej naukowej konferencji prawniczej (UW): “Prawa sumienia pracowników służby zdrowia – ramy teoretyczne, wyzwania prawne oraz szanse”. Panel IV Dr Konstanty Radziwiłł: „Prawo lekarza do postępowania w zgodzie z sumieniem."
Koledzy uznali moją wiarę jako chorobę (zaocznie): z jednego zdania pisma protestu w obronie krzyża, który zbezcześcił dyrektor szpitala psychiatrycznego w Gdańsku. Nie potrafiono powołać komisji lekarskiej zgodnej z rozp. MZiOS z 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.).
W czerwcu 2008 r. „zbadała” mnie komisja lekarska bez przewodniczącego Medarda Lecha! Pytano czy się leczę, a nie dano mi skierowania zgodnego z w/w rozporządzeniem. Dodatkowo zatajono istnienie w OIL w W-wie pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy (psychiatry Jolanty Charewicz), a obecnie urzędujący Bohdan Woronowicz spotkał się ze mną, ale nie chciał mnie zbadać!
Z własnej inicjatywy w maju 2008 roku byłem w IPiN w klinice konsultanta wojewódzkiego, gdzie docent Marta Anczewska wykluczyła potrzebę obserwacji klinicznej mojej osoby. Dobrze wiedziała o co chodzi, bo otrzymała informację o wyczynach kolegi z jej korporacji.
Nie otrzymałem żadnej informacji o stanie mojego zdrowia, ale czytał ją nieupoważniony kolega z mojej przychodni (elaborat przysłano w sierpniu 2008 r).
W ostatniej komisji lekarskiej (08 stycznia 2013) - niezgodnie z w/w rozporządzeniem - znalazł się prof. Marek Jarema konsultant krajowy ds. psychiatrii, który odpowiadał i nadal odpowiada za przestrzeganie prawa stanowionego w MZ. Powinien być usunięty z tego stanowiska. (...) Spotkanie zostało zarejestrowane na dyktafonie i jest tam opinia mojego męża zaufania...
Przez ten czas nie dopuszczono mnie na posiedzenie NRL (moje prawo przy odwołaniach), a prezes Maciej Hamankiewicz nie odpowiedział na moją prośbę o 5 minutowe spotkanie...chciałbym spojrzeć mu w oczy, bo naucza w TV Trwam i nawet mówi: "Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica".
W 2012 roku żądałem zabrania mi pwzl z uzasadnieniem, ale nie można tego uczynić, bo komisja lekarska była bez przewodniczącego! Prosiłem też o ugodę, bo nie chcę chodzić po sądach...tym bardziej, że koledzy deklarują się jako katolicy!
Proszę zapytać w Naczelnej Izbie Lekarskiej:
1. czy kol. Konstanty Radziwiłł postawił rozpoznanie choroby psychicznej na podstawie jednego zdania z mojego pisma-prośby o poskromienie psychiatry, który powalił krzyż i walczył z nowym postawionym zgodnie z prawem!
2. czy w komisjach lekarskich byli psychiatrzy - funkcjonariusze z samorządu (złamanie w/w rozporządzenia)?
3. dlaczego komisja lekarska w czerwcu 2008 roku była bez przewodniczącego?
4. dlaczego na jej podstawie zawieszono mi pwzl?
5. dlaczego jako „chory psychicznie” zostałem wpisany do C. R. Lekarzy Ukaranych?
Bardzo proszę Pana Ministra o naprawienie mojej krzywdy, bo 7 lat trwa psychuszka w majestacie bezprawia (nadal mam zawieszone pzwl 2069345, a powinienem mieć zabrane).
Jeżeli jest możliwość to proszę o osobiste spotkanie, ponieważ sprawa jest precedensowa...
Serdecznie pozdrawiam Pana Ministra
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1288
Uwaga. W wyszukiwaniach: Menu główne. Chronologicznie. W okienku wybierz odpowiednią liczę zapisów (30, 100 lub Wszystko)...przy Ws na pasku bocznym przesuniesz błyskawicznie całe lata i możesz czytać każdy zapis.
3.33 W moim odczuciu to „czas Boży”, bo Pan Jezus o tej porze modlił się w odosobnieniu. W sercu ujrzałem, że tow. Putinowi „wszystko idzie zgodnie z planem”...od zmawiania się na molo w Sopocie z „naszym” premierem i późniejszymi demonicznymi wydarzeniami.
Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zgubiła naiwność duchowa, który - jak większość polityków - nic nie wiedział o Imperium Zła nad nami z jego ziemskimi agendami. Zobacz to na prymitywnej rycinie mojego instruktażu: „Połączenie świata widzialnego i nadprzyrodzonego” (7-ma z kolei).
Przed drugą turą wyborów (4.08.2011 r.) poprosiłem sąsiada widywanego na niedzielnych Mszach świętych, aby nie głosował na PO! Zostałem zaskoczony jego złością z burknięciem, które skomentowałem, że Donald Tusk za to, co nam uczynił powinien być rozstrzelany!
Powiedziałem tak, aby otworzyć jego oczy, bo jestem przeciwnikiem kary śmierci, a nawet karania bez miłosierdzia, bo każdy może się nawrócić w ostatnim słowie. Dowodem na to jest Dobry Łotr...pierwszy święty! Dzisiaj, bez zdziwienia czytałem art. „Folksdojcz Europy” w tyg. „Gazeta warszawska” (z 23-29 października 2015).
To był czas wielkiej pewności okupantów, którzy jak w opętaniu robili już wszystko jawnie; fałszowali wybory, kradli, kłamali, zabijali świadków swoich zbrodni, zwalniali z pracy i w różny nękali resztkę Polaków.
Wymienia się tylko wielkie afery, a samotna i schorowana sąsiadka została nabrana na zmianę operatora dostarczającego prąd: co miesiąc musi płacić „za dostawę” 80 zł niezależnie od zużycia energii elektrycznej!
Ja w tym czasie - za moją wiarę w Boga z codziennym uczestnictwem w Mszy św. - zostałem uznany za chorego psychicznie i w krótkim czasie zawieszono mi p.w.z.l. (wrzesień 2008 r.). Nie skarżę się, ale pokazuję istnienie państwa gangsterskiego.
Piszę to dlatego, że wszyscy "działacze" z tamtego czasu dalej tkwią w strukturach Nierządu Lekarskiego i robią cyrk z naszej wiary, ponieważ swoje „nadzwyczajne zjazdy” zaczynają od Mszy św. z całowaniem sztandaru izbowego.
W środku nocy wzrok zatrzymały tytuły:
1. Tygodnik AZ - Kopacz złamała Konstytucję? Wpuści obce służby na granice Polski.
2. Jerzy Urban pisze prawdę, że z muzułmanów śmiać się boi, bo zabiją
3. Trzeba skasować Senat...przechowalnię buców!
4. „Żyjemy w czach schizmy w Kościele Świętym”...
5. Wspomina się o egzorcyzmowaniu Miśka, a trzeba to uczynić z całą formacją, której „przewodzi’ dr Ewuś!
Aż prosi się napisać do Pan Prezydenta, aby stanął w „Obronie Częstochowy” czyli naszej Ojczyzny darowanej nam przez Boga, ale Andrzej Duda jest za dobry na czas otwartej wojny z wiarą i krzyżem!
Ja wiem, że ma wielkie rozterki, bo chce działać zgodnie z demokracją, która jest niezgodna z hierarchią w naszej wierze i dlatego do Narodowej Rady Rozwoju powołał Marka Balickiego (propaguje marihuanę w biuletynie OIL w W-wie). Dlaczego nie ma tam ks. Stanisława Małkowskiego?
W intencji tego dnia byłem na dwóch Mszach św. oraz nabożeństwie różańcowym, gdzie cały czas przykuwała uwagę MB Fatimska (Objawienia) oraz Pan Jezus Miłosierny. Wstrząsające przeżycia miałem na Mszy św. wieczornej, którą z wielkim namaszczeniem odprawiał młody kapłan...za co mu podziękowałem.
Późniejsze zdarzenia wyjaśniło samoistne pęknięcie Eucharystii (pisałem świadectwa wiary aż do świtu). Dodam, że ta intencja jest wynikiem groźby Polaka-dżihadysty, który stwierdził, że wszyscy zginiemy, a ja potwierdzam to i przypominam:
1) mój komentarz pod wpisem: Cejrowski: To nie uchodźcy, to inwazja na Europę! | Fronda.pl
2) intencje, które dotyczą naszej zagłady przewidziałem i opisałem: 29.01.2015 ZA BUDZĄCYCH GNIEW BOGA oraz 07.09.2015 ZA SZUKAJĄCYCH OCALENIA POZA BOGIEM.
Dzihadyści i nasi wrogowi mają rację, ale traktują śmierć ciała jako unicestwienie, a w tym czasie są już trupami duchowymi, bo każdy grzech rodzi się w myślach i tam już jest odbierany! Pan Bóg kładzie przed nami: zbawienie (życie wieczne) lub potępienie (śmierć duszy)...
Z drugiej strony takich jak ja uważa się za oszołomów, wrogów imigrantów (ksenofobów) oraz pozbawionych wszelkich uczuć ludzkich! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1251
Wspomnienie Aniołów Stróżów
Tuż po północy napłynęło natchnienie, aby paść na kolana, które wyjaśniła informacja z Mszy św. w telewizji Trwam...dzisiaj jest wspomnienie naszych Aniołów Stróżów.
Większość wierzących w Boga Objawionego nie ma świadomości ich istnienia, a ja sam na co dzień zapominam o tym przewodniku duchowym, który klęczał przy moim porodzie i tak będzie przy mojej śmierci.
Podczas przejazdu na Mszę św. poranną przepływały różne upadki powodowane przez moje słabości...mimo ewidentnych ostrzeżeń. Jakby dla tej intencji nie schowałem samochodu do garażu. Pomyśl o wszystkich, którzy zapomnieli odebrać list, ważne pismo lub przeoczyli zapłacić na czas rachunek, itd.
Każdy zna przykrość, gdy bliscy zapominają o imieninach, urodzinach, rocznicy ślubu, a na końcu mamy największe zapomnienie...o Bogu Ojcu naszym i Panu Jezusie.
Podczas Mszy św. padły słowa, że Anioł Stróż to wysłannik Opatrzności Bożej przez którego zatroskany Bóg wskazuje drogę do Siebie! On ostrzega nas w różny sposób, ale przeważnie napływa „nie! nie!!”...określane przez poszkodowanych, że „coś mi mówiło”.
A dzisiaj Bóg powie: "Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim.
Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie. Mój anioł poprzedzi cię (...)." Wj 23, 20-23
Psalmista w tym czasie wołał (Ps 91): „Aniołom kazał, aby strzegli ciebie”, a ja wiem, że to jest prawda, bo kto odda się w opiekę Najwyższemu i mieszka w cieniu Wszechmocnego, nie ulęknie się strachu nocnego lub strzały za dnia lecącej, a także zarazy...
Natomiast Pan Jezus dał nam zalecenie: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”, ponieważ ich Aniołowie „wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie". Mt 18
W czasie konsekracji prosiłem „Boże wybacz!”, bo przyjąłem wezwanie do walki duchowej i wciąż się przewracam...jak Pudzianowski z ciężarem! „Wybacz Jezu...taka jest nasza nędza”.
Po Eucharystii chciało się płakać. Jak ci przekazać słodycz i pokój, które przyniosło zjednanie z Panem Jezusem Eucharystycznym? Oprócz doznań w ciele fizycznym (ciepło w ok. splotu słonecznego) pojawia się pewność, że Bóg Jest ze mną, a to oznacza, że w tym czasie nie boję się nawet śmierci.
Na koniec tej Mszy św. proboszcz odmówił z nami bardzo piękną litanię do Aniołów Stróżów. My nie docenimy tego duchowego strażnika! Można powiedzieć, że zapominamy i nie dziękujemy za "ochronę całodobową"...stąd przypomnienie o padnięciu na kolana!
Nie będę dawał dowodów na działanie mojego Anioła Stróża, bo każdy ma swojego i niech sprawdzi jak go prowadzi. Bóg prowadzi nas, a ma nieskończone możliwości działania i dopiero po śmierci dowiemy się o sytuacjach w których mogliśmy złamać sobie życie. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1309
Przebudziły mnie chore i słabe niewiasty, a później sam tak się czułem, bo od 2.00 w nocy pisałem...aż do Mszy św. o 7.30! Dobrze, że mam samochód, bo byłem słaby i senny.
Z tego powodu nie docierały czytania i musiałem poprosić kapłana, aby podał mi Eucharystię do ręki, ponieważ byłem jeszcze chory, a infekcja jest przenoszona przez ślinę. W ten sposób Ciało Pana Jezusa znalazło się w moich dłoniach, a serce doznało wstrząsu.
Po wyjściu z kościoła z namaszczeniem pocałowałem własne ręce, które miały tak święty kontakt ze Zbawicielem. Dla kapłana to codzienność...nawet męcząca, gdy źle się czuje, a zobaczy mnóstwo wiernych.
Prosto z kościoła pojechałem do laboratorium przychodni, gdzie nikogo nie było, bo zrobiło się bardzo zimno, a w domu spotkała mnie kolejna niespodzianka, ponieważ żona trafiła na ciepłą kurtkę (za 35 zł)!
Już z daleka widziałem, że nawet nie wymagała przymierzania: miała odpowiedni wymiar i kolor, długość rękawów, wielkie kieszenie na dokumenty i kaptur z miłym futerkiem! Ja wiem, że jest to podarunek z Nieba i znak, że mam bardziej dbać o siebie, bo zawsze chodziłem z gołą głową! Pani profesorka Środzina tak samo jak racjonaliści skierowaliby mnie do psychiatry z diabelskiej łaski.
Przespałem cały dzień z krótką przerwą na wysłuchanie o 15.00 słów z „Dzienniczka” s. Faustyny, która dziękowała Bogu za łaskę różnych cierpień wśród których wymieniła: codzienne przeciwności, zwykłe utrudnienia, choroby i nasze słabości. Ja to wiem, ale ona miała większą moc poprze bezpośredni kontakt z Panem Jezusem...
Wieczorem wyszedłem do apteki, gdzie spotkałem znajomą, która przeziębiła się na pielgrzymce (zapalenie zatok). Sam zobacz jak Pan Bóg prowadzi nas i pomaga, bo doradziłem jej, ponieważ w domu miała odpowiedni antybiotyk. Szkoda, że nie przekazałem jej wizerunku o. Pio, który jakby dla niej włożyłem do kieszeni...otrzymałaby dodatkową moc!
Prawdopodobnie nie spotkamy się, bo wyprowadziła się z mojego rodzinnego miasta. Przekazałem jej, że każdemu ma życzyć zdrowia duszy oraz dobrej i godnej śmierci, która jest spotkaniem z Bogiem.
Całą moją modlitwę w tej intencji odmówiłem po Mszy św. wieczornej w sobotę, a tylko przez dwa dni miałem pokazane:
- przypadki operowanych z powodu potwornych guzów nowotworowych
- zabijanych głodem w Korei Północnej oraz brakiem wody w Afryce
- ciężko chorych na całym świecie, biednych, żony skazane na utrzymanie przez okrutnych mężów, dzieci z wadami...
- na końcu spotkałem słabą i bezradną 90-latkę, która wymagała podprowadzenia do Eucharystii...
Przypomniała się s. Faustyna, która była chora na gruźlicę. Jednak najgorsza jest nasza słabość do grzechu! Właśnie kapłan z Watykanu ujawnił, że jest gejem i ostentacyjnie przytulał się do swojego partnera.
Ja widziałem jego rozterkę, bo musi pożegnać się z posługą, a to wielkie nieszczęście duchowe („śmierć duszy”). APEL
- 30.09.2015(ś) ZA ZAKOCHANYCH W BOGU
- 29.09.2015(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZESZLI NA ZŁĄ DROGĘ
- 28.09.2015(p) ZA WDZIĘCZNYCH BOGU OJCU Z CAŁEGO SERCA
- 27.09.2015(n) ZA TYCH Z KTÓRYMI JEST MATKA BOŻA
- 26.09.2015(s) ZA TYCH, KTÓRZY BUDUJĄ GROBOWCE
- 25.09.2015(pt) ZA SZKODZĄCYCH MOJEJ OJCZYŹNIE
- 24.09.2015(c) ZA TYCH, KTÓRZY BOJĄ SIĘ PANA
- 23.09.2015(ś) ZA PRAGNĄCYCH ZDROWIA DUCHOWEGO
- 22.09.2015(w) ZA ZSZOKOWANYCH
- 21.09.2015(p) ZA TYCH, KTÓRYCH NIE MOŻNA NAPRAWIĆ