Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.10.2015(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA POSIADANIE ŚWIĄTYNI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 październik 2015
Odsłon: 905

    Po wczorajszym dniu obudziłem się w słońcu wpadającym do mojej świętej izdebki i padłem na kolana dziękując jeszcze raz za pomoc.

    Nie poszedłem za pokusą wyjazdu do innego kościoła i o 16.45 pojechaliśmy głosować, bo dzisiaj jest dzień wyborów do Sejmu i Senatu RP. Nie mam wielkiego entuzjazmu, ponieważ nikt z posłów Prawa i Sprawiedliwości w najmniejszym stopniu nie zareagował na bezkarność, która spotkała mnie - w ojczyźnie katolickiej - za obronę wiary i krzyża (PiS miał zespół przeciwdziałający ateizacji).

   Lekarz, senator Stanisław Karczewski z którym nigdy nie rozmawialiśmy wszędzie występował w roli mojego „konsultanta”, a jest chirurgiem i chyba niewierzącym. Na jednym ze spotkań (kandydował z mojego rejonu) otrzymał ode mnie - dokumenty zbezczeszczenia krzyża przez lekarza psychiatrę - ze słowami: „to jest próba na Pana wiarygodność”.

  Przykro mi, że skumał się z leśnymi dziadkami z naszej Komorze Lekarskiej, gdzie wierchuszka nomenklaturowa chwali sama siebie, a także masonerię i propaguje legalizację marihuany (Marek Balicki).

    W tym czasie wiarę świętą wykorzystują jako parawan do swoich matactw: udawanej walki z pewnymi formami leczenia, a z drugiej strony - w aferze „łowców narządów” - dano poręczenie dla dr G. (świadomie zostawił wacik w sercu pacjenta).

   Wiedzą, że tą strukturę trzeba rozwiązać, a ona jest źródłem ich dochodów oraz niczym nie zasłużonej chwały, bo wybierają sami siebie ("wybrańcy"), a nawet tak odznaczają! 

   Teraz znalazłem się w Świątyni Boga Objawionego, gdzie przeklęczałem całą cz. chwalebną różańca i otrzymałem błogosławieństwo Monstrancją. Na Mszy św. Eucharystia pękła na pół i zamknęła się. Potwierdziło się cierpienie, bo nic nie mogłem napisać (rozproszenia związane z tym światem).

   Na ten moment - w ręku znalazł się długi zapis - z podobnymi odczuciami, ale w tamtym czasie był jeszcze obraz MB Łaskawej ze strzałami i Trójcy Świętej, a stacja drogi krzyżowej: „Oto Matka twoja, oto syn Twój” nie stała w kącie! Przecież nie mogę modlić do tablicy ofiar w Smoleńsku! 

   Z tego zapisu wynika fakt, że przeżycia miłości do Boga i do Jego Świątyni są niezmienne. Po Mszy św. zostałem urzeczony w sercu i duszy...chciałbym, aby to przeniesienie do rzeczywistości nadprzyrodzonej trwało wiecznie! „Jezu! Jezu! Serce mi pęknie...serce mi pęknie!”

   To jest Świątynia o której mówił Pan Jezus..zbudowana w trzy dni! Nie zrozumiesz tego bez łaski wiary, bo nie jest to sam budynek, ale świętość tego miejsca na ziemi. Wprost chciało się wołać: „jak miła jest Świątynia Twoja Panie!” Z tęsknoty za Bogiem musiałem zostać na następnej Mszy świętej, a w duszy zacząłem śpiewać: „O Jezu mój drogi Tyś jest Źródłem Łask"...

   W ramach tej intencji trafię jeszcze do pobliskiego kościoła św. Piotra i Pawła, gdzie Msza św. jest odprawiana tak jak pragnę. Dodatkowo podziękowałem Bogu Ojcu za łaskę posiadania wielu kościołów w okolicy…

                                                                                                                                    APEL

24.10.2015(s) ZA OTRZYMUJĄCYCH WSPOMOŻENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 październik 2015
Odsłon: 890

     W śnie prowadziłem dysputę polityczną...powinienem być doradcą duchowym obecnego prezydenta, który pochylił się nad mafią sędziowską, a nie wystąpił z propozycją ustawy o całkowitym zakazie aborcji?

   Przestraszono się czarnego protestu  niewiast pragnących zabijania (ubiór trafiony, bo czerń jest symbolem żałoby). Nie udał się powtarzany pucz to towarzysze postanowili uderzyć w to, co psuli tyle lat czyli w służbę zdrowia.

   Po przebudzeniu pisałem do 5.00 i pojechałem na Mszę św. poranną o 6.30, a po wejściu do kościoła wzrok zatrzymał wielki tytuł: z a p r o s z e n i e. „Och Ojcze! Ojcze!” Tak właśnie jestem zadziwiany przez cały czas.

   Komunia św. była w postaci „manny z nieba”, a to oznacza wspomożenie: w zapisach i edycji dziennika, odjęciu słabości ciała spowodowanej brakiem snu oraz w działaniu Ducha Świętego w odczytach intencji modlitewnych.

   Wróćmy do dzisiejszej pomocy Boga. Mimo wyjazdu „na zakupy” edytowałem 9 zapisów. Szczęśliwie dojechaliśmy, wszystko załatwiliśmy...wcześniej prosiłem o wspomożenie, a właśnie udający studenta wręczył mi obrazki św. Krzysztofa, MB Częstochowskiej oraz Jana Pawła II opartego o krzyż „za dobrowolną ofiarę”.

   Nie wiem jakie były intencje tego człowieka, ale na pewno nie znał mojej słabości i potrzeby szczególnej ochrony, bo trudno sobie wyobrazić złapanie koła na jednym pasie podczas przebudowy głównej trasy do W-wy. W drodze powrotnej odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego z radiem Maryja.

   Przykładem pomocy Matki Bożej jest „Cud nad Wisłą”...nasze wojsko w 1920 roku miało na swoim wyposażeniu bezmiar świętych obrazków, medalików i ulotek z modlitwami, za to notorycznie brakowało żołnierzom butów, koszul i kalesonów („boso, ale z Matką Bożą”).

    W sercu pojawiła się scena torturowanego ks. Jerzego Popiełuszki...Wpisz: Sumliński dla Fronda.pl: Ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października. Zobacz przewrotność wysłanników Szatana: nie można ujawnić przebiegu przesłuchania, bo to zaszkodziłoby jego świętości!

   Przetłumaczę to w stosunku do mojej osoby: nie można ujawnić grzechów, które czyniłem i nadal upadam, bo to może zaszkodzić mojej przyszłej świętości. Nie krzycz zaraz o pysze duchowej, bo świętość to zadanie dla każdego...inaczej nie wrócisz do Domu Ojca!

    To jest myślenie ubeckie, bo u nich nie ma przebaczenia, ale złapani za rękę krzyczą głośno: a gdzie jest wasze katolickie miłosierdzie? Próbującego zrezygnować ze służby...nawet kapłana zabija się. To wszystko poznaliśmy podczas precyzyjnego zamachu w Smoleńsku i przy zestrzeleniu samolotu pasażerskiego nad Ukrainą.

    W dzisiejszych czytaniach były słowa Pana Jezusa, że wszyscy zginiemy! Tak też stwierdził Polak terrorysta...”wszystkich was zabiją”, ale to typowy błąd bezbożników-barbarzyńców, bo błędnie uznają naszą śmierć jako unicestwienie. Dowiedzą się wszystkiego po swojej śmierci, ale będzie za późno.

   Tak jest, gdy prowadzi się życie zwierzęce, a nawet gorzej, bo żadne zwierzę nie zabija dla przyjemności zabijania! My przerabialiśmy to z bolszewikami...postępowali podobnie jak Boko Haram lub ISIS, które podszywają się pod wymyśloną wiarę, ale śpią z karabinami! Każdy zna okrucieństwo Rosjan na Ukrainie za Stalina, a później to samo czyniono z Polakami na Wołyniu, gdzie sąsiad musiał zabijać sąsiada.

   Bóg tylko czeka na nasze ufne zawołanie o pomoc, bo pragnie nam pomagać. Zarazem czeka na nasze przebudzenie, bo niewierzący i obdarowani stają się ważni i samolubni. Ja mam wielką ufność w pomoc św. Józefa. Sprawdź, a dowiesz się.

   Dam ostatni przykład z licznikiem na stronie. Szukałem pomocy, a natchnie wskazywało, aby wejść na zaplecze. Tam stwierdziłem, że jest włączona na nim kłódka...kto to zrobił i kiedy. Mam takiego „pomagiera”, który jak opętany: naprawia jedno, a psuje drugie, abyś przychodził. To rodak, ale chyba szkolony przez proletariuszy...

                                                                                                                                APeeL 

 

 

23.10.2015pt) ZA SPRAGNIONYCH BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 październik 2015
Odsłon: 1165

   Uwaga.  W wyszukiwaniach: Menu główne. Chronologicznie. W okienku wybierz odpowiednią liczę zapisów (30, 100 lub Wszystko)...przy Ws na pasku bocznym przesuniesz błyskawicznie całe lata i możesz czytać każdy zapis...

    Wczoraj nie zapaliłem lampki pod krzyżem, a moje pragnienie zrozumie ten, kto niedawno stracił kogoś bliskiego. Czas nie leczy tęsknej miłości do Boga Ojca, ale ją nasila...

    Dzisiaj mój profesor św. Paweł powie o rozdarciu człowieka, bo wewnętrzny, a tak Apostoł określał naszą duszę ma upodobanie w Prawie Bożym (dążeniu do świętości). Natomiast ciało i jego członki ciągnie do grzechu.     

    Taki jak ja,  nie chce być tutaj, bo wie, że w Domu Ojca jest mieszkań wiele. Trudno to przyjąć bez łaski wiary, a każdy racjonalista uśmiechnie się z politowaniem. Ja też nie mogę zrozumieć, że ludzie nie widzą we wszystkim Cudu Stworzenia! 

    Podczas przejazdu samochodem z radiowej trójki popłynęła wstrząsająca pieśń o Wszechmocnym i Wszechwiedzącym Bogu Ojcu, który był, jest i zawsze będzie! Popłakałem się, a z powodu nagłej tęsknoty pojechałem na Mszę św. pogrzebową do sąsiedniej parafii.

   Niespodziewanie zostałem przeniesiony duchowo do Królestwa Niebieskiego i chciało mi się płakać z powodu dobroci naszego Boga Ojca, który spełnia nasze pragnienia duchowe!

   Nie da się przekazać stanu mojej duszy, ale wśród obrazów i głów strażaków stojących przed Stołem Ofiarnym zauważyłem Pana Jezusa, a to był moment w którym kapłan uniósł Świętą Hostię. Bardzo lubię przekazywać sobie znak pokoju i to wśród nieznajomych.

   Padłem na kolana, przeżegnałem się, a Ciało Pana Jezusa pękło samoistnie do połowy. Kondukt żegnał dzwonnik, a ja w tym czasie znalazłem piękną kapliczkę na prywatnej posesji. Przypomniał się taki róg w moim mieście, gdzie stoi szmirowata panienka. Kiedyś w drodze do kościoła powiedziałem właścicielom, że pasowałaby tutaj wielka figura Matki Bożej, którą sfinansuję.      

   Wróciłem na nabożeństwo różańcowe, a po Eucharystii nie miałem zamiaru zostać na następnej Mszy św. ale z wielką mocą wróciła tęskna miłość do Boga. Tego cierpienia nie można przekazać, a sprawiło, że nie mogłem opuścić świątyni.

   Stałem pod wielkim krzyżem Pana Jezusa i dopiero teraz wyjaśniło się wcześniejsze pęknięcie Komunii św.! Na ten moment siostra zaśpiewała pieśń o Panu Jezusie utajonym w Najświętszym Sakramencie: „Tyś mi Jeden ulubiony, Tyś mojego serca raj". 

    Nie wiedziałem, że tęsknota za Bogiem Ojcem wróci jeszcze następnego dnia i to podczas pobytu w Centrum Handlowym, gdzie w szumie i obfitości wszelkich dóbr...zatrzymałem się przy wielkiej ilości kwiatów, które ofiarowałem Zbawicielowi.

   Popłakałem się i zacząłem odmawiać moją modlitwę...”Matko Miłosierdzia módl się za nami”, a dopiero podczas pisania stwierdziłem, że dzisiaj jest wspomnienie MB Pocieszenia...                               APEL          

22.10.2015(c) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE LEGŁO W GRUZACH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 październik 2015
Odsłon: 1032

   Pan dał moc i udało się edytować wiele świadectw, ale jest mi przykro, że czuwający nad naszym bezpieczeństwem nie mogą oderwać się od przeszłości („swoich korzeni”) i w ich poczuciu stanowię jakieś zagrożenie (nie ma na mnie papierów Moskwie).

    Nasila się to podczas różnych wydarzeń politycznych, a ja nie należę do żadnej partii i nawet nie wiedziałem, że dzisiaj jest konwencja PiS-u. Nie kieruję się w swoim postępowaniu wydarzeniami politycznymi, ale prowadzeniem przez Boga.

  Dlaczego to piszę? Dlatego, że wczoraj była ponowna próba napaści na moje komputery...wyszukiwarka wchodziła na ekran i żądała rejestracji i podpisywania jakiejś umowy z podawaniem danych. Pojawił się też komunikat o niebezpieczeństwie. 

  Mimo zastosowania psychuszki i bandyckiego zawieszenia pwzl...nadal jestem wrogiem ludu. Trwa zniewolenie ludzi, którym zabrano jedyny dar Boga: wolną wolę! Szczególnie przykre jest to, że zwabiono na to dobrych ludzi, którzy muszą służyć "dwóm panom". Taką mamy wolność.

   Popłakałem się podczas Eucharystii, a wstrząsająca była pieśń: „Nie zostawię Cie Samego /../ Jezu! Jezu! Tyś jest moim życiem /../". Później popłakałem się, bo z włączonego telewizora popłynęły okropności...

- młoda kobieta bez prawa jazdy wpadła w grupę ludzi i zabiła 15-kę...siedzi teraz zdruzgotana na sali sądowej, to bo samo mogło mnie spotkać, a wielu z mojego otoczenia tak zginęło. To  sprawia całkowite zdemolowanie życia.

- zderzenie dwóch samochodów z zabitymi, a we Francji spaliło się około 40 pasażerów po takim wypadku.

- właśnie zamykają kopalnię (praca dla 2.5 tys. ludzi), bo wskutek urobku pękają i rozpadają się domy

- nagle „ruszyły” procesy zabójstwa gen. Papały i wybuchu w domu dziennikarza, który „badał” dlaczego sprowadza się zły węgiel ze Wschodu

- „nasz człowiek” w UE stwierdził, że straciliśmy możliwość ochrony granic, a dodatkowo tow. Putin jest zaniepokojony stanem naszej demokracji, bo Amerykanie budują tarczę antyrakietową.

- potrącił po pijanemu sąsiadkę, które jechała na prawidłowo oznakowanym rowerze i zostawił ją bez pomocy (8 godzin)...odnaleziono ją martwą.

- wykonujący sobie tatuaże nie mają świadomości, że barwniki mogą wywołać szkodliwe następstwa...właśnie pokazano takiego mężczyznę, któremu na raty odejmowano kończynę dolną, a u innych miejsca z tatuażami ropieją!

   Teraz, gdy to edytuję płaczą rodziny ofiar precyzyjnego zamachu w Smoleńsku z późniejszym celowym zbezczeszczeniem zwłok. Koleżanka Ewa Kopacz zmarnowała sobie życie. Powinna oprócz więzienia stracić prawo wykonywania zawodu lekarza.

    „Choroba władzy” jest nieuleczalna. Pan Donald Tusk był tak pewny siebie, że chciał robić żółwiki z tow. Putinem i stwierdził, że bierze na siebie całą odpowiedzialność.

   Bóg Ojciec widział to wszystko...także piękny pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego, pierwszego prezydenta okresu „przełomu” wg Bronisława Komorowskiego. Ogarnij cały świat od Stwórcy, a pęknie ci serce…

                                                                                                                                        APEL

 

21.10.2015(ś) ZA CZEKAJĄCYCH NA PONOWNE PRZYJŚCIE PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 październik 2015
Odsłon: 1014

   Jeżeli wpiszesz ten temat w internecie to otrzymasz wiele rozważań prowadzących portale z dyskusjami (www.fronda.pl) lub piękne strony oraz artykuły teologów i egzorcystów. Rzadko spotkasz opisane przeżycia osobiste.

   Od pewnego czasu specjalnie pytałem znajomych o poczucie zagrożenia tym, co dzieje się na świecie. Większość nie widzi nic złego, bo nie słyszą odgłosów wojny, a straszne wydarzenia oglądają w telewizji.

   Spójrz na ten świat „duchowo”...jakby Oczami Deus Abba, bo trwa już III Wojna Światowa z barbarzyńcami, którzy - w imieniu boga wymyślonego - mordują tych, co nie są z nimi, ale ostatecznym ich celem jest wiara w Boga Objawionego (dżihad).

   Członkowie ISIS są zwiedzeni przez demony kultem „męczeńskiej” śmierci z demonicznym pragnieniem likwidacji "tych, co nie są z nami".  Przerabialiśmy to już z Hitlerem (holokaust narodu wybranego) oraz z bolszewikami, którzy mordowali nawet swoich. W siedzibie Stalina co pewien czas zmieniano tabliczki na drzwiach, a o „zwalnianych” pracowników nikt nie pytał, bo wszyscy bali się o swoje życie.

  Tej wojny nie wygramy środkami ludzkimi, bo jest to bój ostatni pomiędzy zbuntowanym Archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji (Szatanem). Potwierdza to o. Gabriel Amorth egzorcysta, który w końcu swojego życia naraził się, bo zauważył, że diabeł uwił sobie gniazdko w samym Watykanie.

  W tym czasie z takich jak ja robi się chorych psychicznie, gdy krzyczą w obronie wiary i krzyża. Masoni nie są chorzy, a w mojej Komorze Lekarskiej (z czeskiego) są nawet hołubieni. Najgorsze jest to, że nieświadomymi dżihadystami są także katolicy!

   Działanie Buntownika w postaci „łagodnej” możesz ujrzeć wokół siebie lub w sieci. Jest to tzw. opętanie intelektualne, które nie objawia się pluciem gwoździ, ale jest bardzo trudne do rozpoznania i egzorcyzmowania (Senyszyn, Kotliński, Hartman, Palikot, itd.).

   Bestię może pokonać Sam Bóg, ale w wierze nie widać poruszenia. Nie dociera prośba Pana Jezusa z dzisiejszej Mszy św.: „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie,  Syn Człowieczy przyjdzie. Mt 24, 42a. 44a

   Co oznacza "czuwanie”? To jest stałe przebywanie w stanie łaski uświęcającej (codzienna Eucharystia). Czas przyjścia mojej Ostatniej Miłości jest coraz bliższy, ale Pan przyjdzie ponowne nagłe i niespodziewane "lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec" (Mk 13,32).

   Także mówi o tym Ew (Łk 12, 39-42): "To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie".

   W „Dzienniczku”(83) s. Faustyny są słowa Pana Jezusa opisujące ponowne przyjście Pana Jezusa:<<Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym>>.

   Wróciłem do kościoła na zakończenie nabożeństwa różańcowego, padłem na kolana i po błogosławieństwie Monstrancja podszedłem do Eucharystii. Dzisiaj, gdy – po wielkich przeszkodach demona – opracowuję ten zapis (10 czerwca 2017 r.) wyszedłem odmówić modlitwę, a moje serce zalała tęsknota za ponownym przyjściem Pana Jezusa. 

   Wołałem płaczem, bo świat nie czeka na ponowne przyjście „Syna, Twego Ojcze”, a nawet nie chce Go znać! „Jezu! Mój Panie! Miej miłosierdzie nad czekającymi na Twoje powtórne przyjście!”

   Cóż dadzą rozważania o Apokalipsie, gdy 99% ludzkości nie żyje naszą wiarą. W tym czasie walczą o władzę...także nad światem, stawiają pomniki grzesznikom, robią izdebki pamięci dla „zasłużonych” (dobrze opłacanych), co widziałem w Komorze Lekarskiej.

  Podczas odmawiania drogi krzyżowej szedłem z Panem Jezusem i popłakałem się przy obnażeniu Zbawiciela. To poniżenie powtórzyłem 10 razy z ofiarowaniem w intencji tego dnia.

   „Boże Ojcze przyjmij św. Agonię Pana Jezusa oraz moje wołanie za oczekujących na ponowne przyjście Syna Twego”...

                                                                                                                      APEL

 

 

  1. 20.10.2015(w) ZA PRZYCHODZĄCYCH PEŁNIĆ WOLĘ BOGA OJCA
  2. 19.10.2015(p) ZA KABOTYNÓW
  3. 18.10.2015(n) ZA WIELKICH W SŁUŻBIE
  4. 17.10.2015(s) ZA LIBERTYNÓW I PROFANATORÓW
  5. 16.10.2015(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ ZABIJAJĄCYCH CIAŁO
  6. 15.10.2015(c) ZA POKŁADAJĄCYCH NADZIEJĘ W PANU
  7. 14.10.2015(ś) ZA IDĄCYCH DROGĄ KŁAMSTWA
  8. 13.10.2015(w) NIE ZOSTAWIĘ CIĘ SAMEGO...
  9. 12.10.2015(p) WDZIĘCZNOŚĆ ZA HOJNOŚĆ BOGA OJCA
  10. 11.10.2015(n) ZA ZJEDNANIE DUCHOWE POLSKI I UKRAINY

Strona 747 z 2442

  • 742
  • 743
  • 744
  • 745
  • 746
  • 747
  • 748
  • 749
  • 750
  • 751

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1756  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?