Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.09.2003(s) ZA ZRANIONYCH W DUSZY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 wrzesień 2003
Odsłon: 138

    Zawsze po dobrym śnie żartuję, a nie lubi tego żona, szczególnie, gdy gadam do młodych, bo to jest niepoważne i ona się wstydzi!

      Wyszliśmy na nabożeństwo (pierwsza sobota z kultem MB Niepokalanej), a ja czułem się urażony, bo każdy z nas jest inny. Wyszedłem smutny, ale to okaże się początkiem intencji modlitewnej. Będziemy na Mszy świętej o 6:30 z litanią do Matki Bożej i błogosławieństwem Monstrancją.

     Od Ołtarza św. popłynie przekaz św. Pawła (Kol 1,21-23), że kiedyś byliśmy obcymi dla Boga, a nawet wrogami, a teraz Pan Jezus pojednał nas przez swoją śmierć! Dalej pokreślił, że stał się sługą, a ja jestem podobnym po wiekach.

     Psalmista mówił ode mnie (Ps 54,3-4.6.8), że Bóg Ojciec pomaga mi i podtrzymuje całe moje życie! Wciąż piszę o tym! Natomiast Pan Jezus, a właściwie Jego Ciało Duchowe w Eucharystii sprawia moc na każdy dzień mojego niewolnictwa! Nawet Sam powie o tym (J 14,6): „Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

       Zbawiciela ponownie spotkał zarzut, tak jest dotychczas...także z tymi, którzy poszli za Zbawicielem (Ewangelia: Łk 6,1-5), że Jego Uczniowie „zrywali kłosy i, wykruszając je rękami, jedli” i to w szabat. Pan w Mądrości Bożej przypomniał „uczonym w czytaniu”, że Dawid i jego ludzie w głodzie jedli chleby pokładne, które mogą spożywać tylko kapłani!

      Dzisiaj miałem wielkie plany (2 dni wolne), ale zaciął się zamek do łazienki, a naprawa trwała 3 godziny! Próbowałem modlitwy, ale nie szła. Napłynęło wielkie pragnienie ponownej Mszy świętej, ale dzisiaj są śluby i obudziłem się zbyt późno. Nie mogłem się modlić, bo nie wiem za kogo mam wołać, a to wymaga odczytu intencji!

      Na ten czas z włączonego radia „Maryja” popłynie pieśń, gdzie będą słowa o zranionej duszy. Pan ukazuje to na różnych ranach ciała fizycznego z jego ułomnościach, tak też jest z naszymi duszami!

      Ogarnij cały świat zranionych w duszy, w tym przez nas samych, bo ciało przyciąga ziemia, a dusza pragnie świętości i powrotu do Królestwa Niebieskiego. Nie wygrasz w tym boju bez codziennego wzmocnienia przez Pana Jezusa (w Eucharystii).

                                                                                                                              APeeL

05.09.2003(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA DOBROĆ BOGA OJCA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 wrzesień 2003
Odsłon: 160

      W tym miesiącu miałem trzy skomasowane dyżury (2 i 4 września z pracą w przychodni od rana do 15.00). Pan sprawił, że ani razu nie budzono mnie w nocy. Nigdy nie miałem takich, bo nawet mucha nie przeleciała. Zerwałem się o 5:40, bo "głupio jest spać dłużej”, gdy w tym czasie z pobliskiej piekarni było słychać odgłosy pracy.

     „Spojrzał” też wizerunek Matki Zbawiciela, a z odruchowo włączonej kasety popłynie śpiew Anny Szałapak: "Grajmy Panu na harfie, grajcie Panu na cytrze!” https://www.youtube.com/watch?v=L4IiXtMPEY0

     Straszliwy ból zalał serce, padłem na kolana z wołaniem w dziękczynieniu do Najświętszego Taty! Przypomniały się trzy wyjazdy do tego samego chorego mieszkającego obok pięknej figury Matki Bożej. W „Echu” Maryi Królowej Pokoju z Medjugorie będą słowa Orędzia z 25 sierpnia 2003 roku.

     "Wzywam was, abyście dziękowali Bogu za wszystkie otrzymane łaski (...) Bóg pragnie waszej bliskości i zachęca, byście Jezusowi oddawali cześć i chwałę". Jakże rozumiem to wszystko po latach gdy dzisiaj zapisuję to (7 maja 2025 roku). Matka dodała, że celem naszego obecnego życia jest osiągnięcie w nim pełni radości!

     Od dzisiaj zaczynam pracę tylko rano, ponieważ przyjęto nowego lekarza, a wcześniej męczyłem się od 7:00 do 18:00! Uporałem się z chorymi według starego planu, nie mógłbym skorzystać z Mszy świętej!

      Teraz w świątyni o 18.00 serce zalało dziękczynienie, a w oczach pojawiły się łzy. Wzrok zatrzymała kolejka do spowiedzi. Szybko przeczytałem zadaną wcześniej „pokutę” i przekazałem kapłanowi rozterkę związaną z aktami wdzięczności pacjentów, które psują moją czystość. Kapłan powiedział, że nie widzi w tym grzechu, ale ja pragnę bezinteresowności. Trudno zarazem jest określić granicę: wdzięczności z łapówką!

    Psalmista będzie wołał ode mnie (Ps 100,1-5): "Stańcie z radością przed obliczem Pana. Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie, służcie Panu z weselem! Stawajcie przed obliczem Pana z okrzykami radości".

      Pan Jezus odparł zarzut (Ewangelia: Łk 5,33-39) dlaczego Apostołowie nie poszczą tak jak u Jana Chrzciciela? „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli”. 

    Popłakałem się po Eucharystii i nie chciało sie wyjść z Domu Pana, ale gasili światła. Na pocieszenie podjechałem pod mój krzyż przy trasie E7.

      Nie mogłem odczytać intencji, a w ręku znalazła się Biblia, którą w ramach pokuty mam otworzyć „na chybił-trafił”! Tam trafiłem na słowa: „bogactwo nie przynosi pożytku”...rodzimy się nadzy i takimi odejdziemy!

     Kręciłem głową z zadziwienia, bo spowiednik z natchnienia Bożego trafił na tę karę! Dopiero następnego dnia z nagłą jasnością ujrzę tę intencję!

                                                                                                                       APeeL

 

04.09.2003(c) ZA TYCH Z KTÓRYMI NIE MOŻNA SIĘ POROZUMIEĆ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 wrzesień 2003
Odsłon: 17

     Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, nie planowałem Mszy świętej, ale zdążyłem na 6:30, a wzrok przykuł wizerunek Ducha Świętego nad ołtarzem. Popłynęły czytania...

       Apostoł Paweł wskazał na potrzebę odczytywania Woli Boga Ojca (Kol 1,9-14), co czynie i przekazuję od czasu nawrócenia. Tylko wówczas będzie przynosić właściwe owoce (…) w pełni Mu się podobając” i „rosnąc przez głębsze poznanie Boga”. (…) On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów.”

     W Ewangelii (Łk 5,1-11) Pan Jezus powoła - po udanym połowie na wskazane miejsce - pierwszych Apostołów. To trwa dotychcas, ale nie znamy ich na całym świecie...

     Podczas i po przyjęciu Eucharystii popłakałem się, a łzy płynęły po policzkach (dar). W przychodni jakoś poszło, ale kręciłem się z powodu zimna i deszczu. Taka pogoda sprzyja moje senności. Na dyżurze w pogotowiu był wyjazd do 18-latki z bólami brzucha, które trzeba wyjaśnić, ale jej lekarka (pewna siebie) ze złości rzuciła słuchawki! Przypomniał się dzień w przychodni...

- była u mnie konfliktowa pacjentka, która walczy z sąsiadami
- usunięto kierownika pogotowia, ponieważ nie miał kontaktu z pracownikami - rozchodzące się małżeństwo w mojej pracy, a mają dzieci...
- napłynął konflikt pomiędzy Izraelem i Palestyną
- podczas badania dziecka nie miałem kontaktu z rodzicami.

     Teraz podczas przejazdu z chorym do szpitala w radiotelefonie popłynie problem zlokalizowania miejsca wypadku z samochodem leżącym do góry kołami. W takim czasie lubię odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwę przebłagalną (po odczycie intencji).

     W tym czasie napłynęła żona pacjenta z głuchoniemotą! Ilu wiernym sprawia kłopot w porozumieniu lub zrozumieniu innych. To dyżur z ponownie przespaną nocą…

                                                                                                                             APeeL

03.09.2003(ś) W INTENCJI ŻONY Z OKAZJI JEJ IMIENIN

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 wrzesień 2003
Odsłon: 145

     Po dobrym dyżurze w pogotowiu praca w przychodni trwałą od 6:40 do 15:00, a po powrocie do domu...zasypiałem ze zmęczenia w fotelu. Na dodatek było zimno i nieprzyjemnie.

      Wieczorem będę na Mszy świętej 18:00 w intencji żony z okazji jej imienin. Św. Paweł zalecił (Kol 1,1-8): „Dzięki czynimy Bogu, Ojcu Pana naszego Jezusa Chrystusa, zawsze, ilekroć modlimy się za was”. Podobnie jest na całym świecie (...)”!

    Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 4,38-44): „O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich”. Nie chcieli Go puścić, ale powiedział do nich: „Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany”.

    My z reguły nie doceniamy zatroskania i dobroci naszych żon, a jest to wynik posiadania innego serca.  Wszystko staje się jasne wtedy, gdy nam jej zabraknie! Małżeństwo jest cudem stworzenia Boga Ojca, a zarazem jest pokazana nasza możliwość przekazania potomkowi ciała fizycznego z genotypem sięgającym Królestwa Bożego. 

    Jednak garstka pomyśli o wcieleniu duszy (w momencie poczęcia)...ja uważam, że jest to cząstka duchowa Samego Stwórcy. Tym różnimy się od zwierząt.

      Na dowód dobroci i zatroskania żony dam relację (07.05.2025) z dwóch godzin naszego życia (6.00 – 8.00). Ja po przebudzeniu postanowiłem być na Mszy św. wieczornej poprzedzonej nabożeństwem majowym (śpiewana litania przed Monstrancją).

    Żona poszła na poranną, a później zniosła wszystko potrzebne do mojej egzystencji (ja nie mam na nic czasu). Dodam, że zawsze w cichości wykonuje wszystko: od gotowania do zmywania naczyń i sprzątania, robi wszystkie potrzebne opłaty.

     Ludzie w takim dniu składają sobie życzenia: wszelkiej pomyślności i spokojnej starości. Jaką możesz mieć starość bez Boga Ojca? Zapamiętaj największym darem dla takiej osoby jest ofiarowanie Mszy św. najlepiej w osobistym uczestnictwie w przyjęcie za taka osobę Eucharystii...po wcześniejszy Sakramencie Pojednania     

                                                                                                                           APeeL

 

 

02.09.2003(w) ZA ZASKOCZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 wrzesień 2003
Odsłon: 141

     Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu i nie planowałem Mszy świętej porannej, ale obudzony o 5:40 wiedziałem że jest to zaproszenie przez Pana Jezusa! Na tablicy przed kościołem wzrok zatrzymała wywieszka: Pan Jezus wiedzie nas przez życie.

     Kapłan czytał słowa o czekającej nas zagładzie, a św. Paweł powie (1 Tes 5,1-6.9-11), że: „Dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy” lub „bóle na brzemienną”(…) Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!"

     Psalmista wołał (Ps 27,1.4.13-14): "Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać?” (…) Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących”.

      Natomiast złe duchy wołały do Pana Jezusa z ciała opętanego (Ewangelia: Łk 4,31-37) „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: święty Boży”. Jezu powiedział: „Milcz i wyjdź z niego!”

      Podczas podchodzenia do Eucharystii wołałem: "Ojcze! Tato!", a w tym czasie płynęły słowa pieśni: "Pan jest światłem i zbawieniem moim". Nie mogłem wyjść ze świątyni Boga Objawionego na ziemi, a podczas przejazdu do przychodni z płaczem wołałem: „serce moje weź, duszę moją weź”.

     Mile zaskoczyła mnie zmiana godzin przyjęć w związku z zatrudnieniem dodatkowego lekarza. Zlitowano się nade mną w niebie! Od dzisiaj będę pracował tylko rano.

     Teraz, na dyżurze w pogotowiu (od 15.00)...policja przywiozła trzech kierowców do pobrania krwi na alkohol. To wówczas była zmora bo, a teraz, gdy to przepisuję (6 maja 2025 r.) każdy uśmiechałby się. Kierowcy byli zaskoczeni...

    Na dodatek umierał przy mnie dziadek u którego kilka razy było pogotowie. Jeszcze zarobek za badanie kilku kierowców (amatorskie prawo jazdy), ale przezornie pieniądze zawiozłem do domu, aby nie ulec pokusie stawiania alkoholu. Jak nigdy od 22:00 do rana stała się cisza!

                                                                                                                         APeeL

 

 

 

 

  1. 01.09.2003(p) ZA ŁAMIĄCYCH ZAKAZY...
  2. 31.08.2003(n) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU ROZŁĄKI Z PANEM JEZUSEM...
  3. 30.08.2003(s) ZA MIŁUJĄCYCH CIEBIE, OJCZE...
  4. 29.08.2003(pt) ZA OFIARY NIESPRAWIEDLIWOŚCI I KRZYWD...
  5. 28.08.2003(c) ZA POZBAWIONYCH ŚRODKÓW DO ŻYCIA
  6. 27.08.2003(ś) ZA WYTRWAŁYCH W MODLITWIE...
  7. 26.08.2003(w) ZA OPUSZCZONYCH PRZEZ ŻONY...
  8. 25.08.2003(p) ZA CZCZĄCYCH MIEJSCA ŚWIĘTE...
  9. 24.08.2003(n) ZA GINĄCYCH MIMO OSTRZEŻEŃ…
  10. 23.08.2003(s) ZA OTRZYMUJĄCYCH OBIECANĄ NAGRODĘ...

Strona 1626 z 2483

  • 1621
  • 1622
  • 1623
  • 1624
  • 1625
  • 1626
  • 1627
  • 1628
  • 1629
  • 1630

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 375

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?