- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1147
opr. 13.07.2011
Sam już nie wiem co powiedzieć, bo przed opracowywaniem tego zapisu rozmyślałem o czasie, gdy na dyżurach w pogotowiu lekarskim musiałem załatwiać chorych „ambulatoryjnych”, a tą pracę powinien wykonywać specjalnie powołany lekarz (od 18.00 tzw. „nocna pomoc").
Ktoś brał pieniądze, przydzielał sobie premie i nagrody. Pani dyrektor nawet otrzymała pierwsze miejsce w konkursie na najlepszego lekarza z okolicznych miasteczek i wiosek. Któregoś dnia przybyła zapowiedziana kontrola i lekarz się znalazł. Ile to trwało? Za ile dyżurów nie otrzymałem dodatkowej zapłaty?
Wyjaśniło się polecenie kupienia „Faktu”, gdzie kobiecie z konta w PKO SA zniknęło pół miliona złotych! Pani kasjerka brała pieniądze jak swoje (także innych 10 osób). Fajnie jest w RP Pogańskiej. W Poznaniu wyrzucają na bruk 303 rodziny, które nie płaciły czynszu, bo „prawo należy egzekwować”.
W tym czasie w Łodzi trwa bój z firmą budowlaną, która wycina nielegalnie drzewa, aby wybudować apartamentowiec. Nie wygrasz z mafią, bo z nimi są ochroniarze i policja. Przełożony policjantów informuje ludzi, aby się odsunęli i nie łamali prawa.
Pan Bóg to wszystko widzi i wie, co knują we wszystkich gabinetach „po cichu i w ciemności”. W tym czasie Palikot zapomniał, że ma samolot (nie wpisał do oświadczenia majątkowego posłów), a Niemka odzyskała dom, który wcześniej zostawiła (w Niemczech uzyskała wielkie odszkodowanie). W USA emeryci mogą nie otrzymać emerytur i rent.
Wróćmy do przeszłości, gdy wyszedłem na Mszę św. o 6.30. Ból zalewał serce z powodu wojny Izrael/Palestyna, bo trwa zagrożenie świata konfliktem nuklearnym. W momencie wejścia do kościoła trafiłem na pieśń: „bądź pochwalony Boże wielki”.
Łzy zakręciły się w oczach, bo przed chwilką wołałem: „Ojcze! Pragnę ten dzień przeżyć z Twoją wolą: w pokoju, mówieniu ile trzeba i bez nienawiści do śledzących”. W sekundowych błyskach ujrzałem ataki szatana w ostatnich trzech dniach. [ Wczoraj syn naubliżał żonie po zjedzeniu postawionego obiadu (po pracy). Boli też pół-ateistyczne małżeństwo syna i nieformalny związek córki, która odeszła od Pana. ]
W czytaniach płyną obietnice dla narodu wybranego, który teraz odwrócił się od Boga Ojca i otoczony wrogami musi walczyć o przetrwanie. Ziemia Święta jest ogarnięta ogniem, nienawiścią i płaczem.
W psalmie słowa, że Pan nas obroni tak jak pasterz owce. Pan Bóg broni nas głównie przed szatanem, bo pragnie naszego zbawienia i powrotu do Nieba.
Niewiasta prosi Pana Jezusa, a ja wołam: „Ojcze! Ty wiesz czego mi potrzeba i co jest dla mnie dobre. Wiesz też o wszystkich moich sprawach”.
Podczas podchodzenia do Komunii św. płakałem, a łzy leciały na ziemię: „bądź pozdrowiona Hostio Żywa w której Jezus bóstwo ukrywa”. Św. Hostia pękła na pół („My”), a słodycz zalała duszę. Krzyczę tylko „Tato. Jezu. Tatusiu”. Nie mogę opuścić kościoła i nie mam gdzie się skulić.
Podjechałem pod „mój” krzyż, gdzie dziwnie odżyły kwiaty. Mija godzina, a dalej trwa bliskość Pana. To namiastka raju, życia, szczęścia i pełni spełnienia.
W domu „z papierów” wypadł o. Pio, s. Faustyna oraz ks. Jerzy Popiełuszko. Łzy ponownie zalały oczy, a dusza zaczęła śpiewać „Jak Ci dziękować żeś mi dał tak wiele”?
Podczas malowania balkonu wyjaśniło się pękniecie Ciała Zbawiciela (cierpienie). Z przychodni zadzwoniła kierowniczka, bo nagle zmarła jej matka i muszę wrócić do pracy!
Przesuwa się duchowość zdarzeń:
- pobito szefa, który od 5-miesięcy nie płacił szwaczkom
- „Super Ex” pisze o dwóch biznesmenach, którzy nie mogą odebrać pieniędzy mimo wyroku sądowego
- synowi nie zwrócono pobranych opłat z ZUS-u, które nie należą się w czasie zwolnienia lekarskiego
- pokazują hrabinę, którą pozbawiono majątku, a tuż po wojnie myła okna
- burmistrz po kadencji nie może wrócić do swojej pracy (bezrobotny)
- strajkują stoczniowcy
- z żona kręciliśmy się po banku, bo można stracić wkład.
Z drugiej strony Pan pokazuje misjonarzy, świętych oraz wolontariuszy. W intencji dnia ofiarowałem dzień: moje spracowanie, ubrudzenie i zbolałe ciało ze sztywnymi rękami. Padłem chrapiąc i budząc żonę. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1194
Przemienienie Pańskie
Wychodzę na pierwszą Mszę św., a serce śpiewa „O Panie! to Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię”. To prawda, bo swoją barkę zostawiłem na brzegu, ponieważ nie ma nic ważniejszego od z b a w i a n i a. Z włączonego radia „Maryja” pada słowo „zaufali”.
Dzisiaj Jezus ukazał się Apostołom i dał im moc oraz poczucie, że nie ma większej łaski niż służba Bogu. Apostoł napełniony Duchem Świętym to przykład pełni zaufania Bogu. Przecież ufamy ekspertom (właśnie będzie mówił o chorobie wściekłych krów), przełożonym, naukowcom, lekarzom.
Po 9 latach, gdy to opracowuję na Mszy św. był opis ufności Bogu: „(...) jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: "Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa". Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: "Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła". (...)
Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i (...) rzekł: "Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi". (...) wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. (...)”.Mt 9, 18-26
A psalmista wołał: Okaż swą łaskę ufającym Tobie. (...) Zamiary Pana trwają na wieki, zamysły Jego serca przez pokolenia (...) Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy czekają na Jego łaskę, (...) dom Izraela pokłada ufność w Panu, (...)”. Św. Hostia pękła na pół.
Dzisiaj znaleźliśmy się w banku, gdzie z żoną dajemy sobie upoważnienia na wkłady. „Patrzyła” reklama „Dziękujemy za zaufanie”. Z miesięcznika lekarskiego wyziera tytuł „Stan zaufania”, a właśnie przysłano inf. o o. Pio i zaproszenie na spotkanie z JPII (miejscówka), a także: „Echo” z orędziem Matki Pokoju.
Później trafię na dzieło pediatry Korczaka, któremu zaufały dzieci. Święci i błogosławieni oraz świadkowie objawień to przykłady osób pełnych zaufania Bogu.
Dopiero wieczorem dochodzę do intencji i odmawiam moje modlitwy. Dzisiaj, gdy to zapisuję z wnuczkiem i żoną byliśmy na nabożeństwie w intencji wczasów organizowanych przez kościół (zawierzenie opiece Bożej). APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 603
Czas wakacji, a mnie skradziono na cmentarzu 1.400 zł. Tyle wystarczyłoby na kilka dni wczasów. Po powrocie do zostawionej saszetki trafiłem na pana z wnuczkiem, który grzebał w niej. Wcześniej gość zabrał mi pieniądze i mimo mojej prośby nie chciał oddać. Widział to świadek, który chyba znał skuszonego i podbiegł do mnie, gdy wchodziliśmy do rodzinnego kościoła.
Ja nie znam swojego losu, ale czułem, że mam nie jechać na wczasy o które piliła żona. Może miałbym mieć jakiś wypadek lub przykre zajście. Wystarczy, że w połowie trasy nawali samochód. Kiedyś dowiem się, co oznaczała ta ochrona, a zarazem próba przebaczenia krzywdzącemu mnie. Nie będzie miał czystego sumienia.
Teraz zaatakowała mnie żona, której nie mówiłem o tym zdarzeniu. Pytała tylko gdzie są pieniądze. To kara dla niej za przeglądanie moich rzeczy. Zdziwiłem się, że zdenerwowała się oddaniem samochodu ukochanemu synowi czekającemu na poród wnuczka. Myślałem, że w pokoju pojedziemy autobusem.
Dobrze, że wcześniej byłem w kościele, bo przeszkadzała w malowanie i robieniu wylewki betonowej w garażu (zabrała mi farbę, musiałem kupić inną). Nie dałem się sprowokować. Sam zobacz; okradziony i smutny z tego powodu jesteś bezprecedensowo atakowany przez demona (żona była tylko nieświadomym narzędziem).
Na Mszy św. wieczornej podziękowałem Panu Jezusowi za wytrwanie w udręce. Dobrze, że w pogotowiu oddałem jutrzejszą niedzielę, a nie wiedziałem, że wypada Przemienienie Pańskie. Udręczony padłem w sen do rana...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 586
Wracałem - z bardzo ciężkiego dyżuru - powłócząc nogami...moje łzy z umęczenia przekazałem w intencji tego dnia. Przedrzemałem Mszę Św. ale podczas Eucharystii serce rozrywały błyski łączności z Bogiem, który wówczas jest na wyciągnięcie ręki.
Teraz płyną straszne obrazy z Jerozolimy: zamachy terrorystyczne, a w TV Puls będzie relacja o zwabionych do sekt! Najpierw podchodzą delikatnie, wabią, proponują drobne wyrzeczenia, a po wpadce nie masz już wyjścia. Pokazano wielu dobrych ludzi oszukanych w ten sposób.
Przypomniał się art. w "GW" o mariawityzmie, który założyła współpracownica Honorata Koźmińskiego...oderwali się od naszej wiary, dozwolone jest kapłaństwo kobiet, a nawet małżeństwa mistyczne księży z zakonnicami!
Zwalczanie naszej wiary jest dowodem jej Prawdy! Dzisiaj, gdy to opracowuję (2010 r.) wróciły odwiedziny św. Jehowy…diabeł przysłał ładne niewiasty oblatane w Biblii z wygadaną kierowniczką typu Pitery.
- Och! macie pecha, bo trafiliście na wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Kiedyś, po długiej dyskusji Duch Święty wyjaśnił mi wasze błędy;
- nie uznajecie Trójcy Świętej, Ducha Św. i Boskości Pana Jezusa…
- nie mamy duszy, bo „zmartwychwstanie” określona liczba św. Jehowy do życia w raju na ziemi
- nie potrzeba pośrednika czyli Kościoła Świętego (Mszy Św.)
- nie ma u was kultu Matki Bożej z Objawieniami i modlitw za zmarłych…
Kierowniczka próbowała przerwać mówienie prawdy, ale ja zacząłem uderzać pytaniami;
- Czy Jezus jest Osobą Trójcy Świętej i czy jest Synem Bożym?
- Jezus jest zbawicielem, nie jest Bogiem…
- Czy ma pani duszę?
- Ja cała jestem duszą…
- Ewangelizacja? Czynię to „gdzie się da, w porę i nie w porę”…nawet w tym momencie, a także przez Internet!
- Ale nie puka pan do domów, bo tak pisze w Ewangelii.
- Wy bierzecie Pismo dosłownie…
- Popłynęły słowa z Apokalipsy…
- Jedno dobro, które czynicie to mówienie o Szatanie, ale nie widzicie, że właśnie was oszukał…odrywacie wiernych od Prawdy podobnie jak sekty.
Z trudem podjechałem pod krzyż, aby podlać kwiaty. Podziękowałem Panu Jezusowi za czekający mnie tydzień wypoczynku...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 582
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, ponieważ nagle zmarła matka lekarza z grafiku. Nie wiem jaki udział w tym Pana, ale mam trzy wolne soboty: jedna moja, druga zamiana na prośbę kolegi, a ta trzecia z ucieczką z dwóch niedziel. Bardzo ciężko pracowałem w garażu nie było mnie w domu i żona złościła się na dodatkową nieobecność w niedzielę!
Podjechałem pod „mój” krzyż i w nagłym błysku ujrzałem zmarnowanie łaski bycia dobrym lekarzem (wódka i karty z traceniem zdrowia, czasu i pieniędzy oraz pracoholizm). Już tego nie naprawię. Proszę Najśw. Tatę o pomoc w nauce. Napływa „wiedza medyczna” i o. Pio, który nie był lekarzem, a uzdrawiał!
Na Mszy św. o 6.30 płyną czytania, ale dzisiaj nie ma bólu duchowego. Poprosiłem też Matkę Najśw. o ochronę, a św. Hostia pękła nietypowo (1/3 i 2/3). Wprost „wiem”, że dzisiaj otrzymam większą pomoc. To okaże się celne, ponieważ dyżur będzie straszny.
Wiedz, że zgodziłem się na pracę na „dwóch frontach”: jako dyżurny w przychodni, a zarazem w pogotowiu. Można dostać zawału serca, bo przyjmując na górze drżysz, że będzie wyjazd. Sprawdziłem, że nie ma żadnego wezwania (o 7.30), ale oszukano mnie. Często tak bywa, że przed zakończeniem dyżuru ktoś ma pecha i musi wyjechać.
Tutaj zostawiono takie wezwanie i po chwilce przekazano mnie. Miałem wielkie szczęście, ponieważ to mój pacjent, który miał skierowanie do szpitala, ale nie pojechał! Mam jednak lęk, ponieważ wysłałem go moją karetką, a po drodze był wypadek! Dobrze, że była R-ka, która pojechała. Przez oszustwo kolegi możesz trafić do więzienia. Zrozum strach doświadczonego lekarza, bo tam były ranne dwie osoby...w tym dziecko! Pan pomógł! Ja wiem o tym!
Teraz jest u mnie matka z dzieckiem na zastrzyk, który zostawiła w swojej przychodni, a tam właśnie kończą przyjęcia (10.00!). Ponowne wezwanie do bólu serca, a nie ma „R-ki”, ale pacjenta przywieziono do przychodni...czyli do mnie! To znowu pomoc Pana Jezusa.
Piszę to, a w tv „Puls” pokazują 10-letnią walkę matki o syna w sekcie. Kończę, ale jeszcze „wczasowiczka” pocięta przez owady (obcy rejon)! Mam szczęście do pracy. Przybyła pacjentka z wnioskiem do sanatorium,a ale ma wysokie OB.! Z radia informują o blokadach dróg i wypadkach z korkiem, który ma 42 km!
13.30 Złapałem umówionego hydraulika, bo zapchał się kran od ciepłej wody, który wykonał pracę w 5 minut, ale żona z córka zrobiły mi awanturę, bo córka nie może się umyć, a wyjeżdża do siebie. Nawet z tego powodu nie kończy obiadu (obrażona na darmowe jedzenie!). Zobacz naszą nędzę i zapłatę za dobre serce.
W pogotowiu będzie trwał nawał do 23.00 i jeszcze w nocy: cewnikowanie babci, a odejście cewki nietypowe oraz dziadka, który ma jej zwężenie (nawet urolog miał kłopot). Na przejazdach trafiamy na stada krów.
W tv pokazują zrozpaczonych rolników, bo nie ma gdzie sprzedać zboża. Walki byków (torturowane), bezdomni, a w nocy policja przyprowadzi pijanego kierowcę. Wychodzę z dyżuru, ledwie żywy, a zatrzymuje mnie moja pacjentka! Popłakałem się i zawołałem: Tato! Tato!”.
W "Gazecie wyborczej" będzie art. "Nie ma kary po 26 latach"...chodzi o dotychczasowa bezkarność przedstawicieli władzy ludowej w Procesie Czerwca '76. Bito przechodzących przez szpalery funkcjonariuszy, trzymano ich w upale w samochodach, w więzieniu jednemu rozeszła się świeżo zagojona rana pooperacyjna, a po wyjściu z aresztu (37 dni) stracił pracę. Trochę jest dziwne, że ubolewa nad tym szmatławiec Adama Michnika zdegenerowanego moralisty...
APeeL
- 02.08.2002 ZA PRZEWROTNYCH W POSTĘPKACH
- 01.08.2002(c) ZA ZABIJANYCH PRZEZ ALKOHOL
- 31.07.2002(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH WYTCHNIENIA
- 30.07.2002(w) ZA PŁACZĄCYCH Z POWODU ROZŁĄKI
- 29.07.2002(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA PRZEBACZENIE
- 28.07.2002(n) ZA TYCH, KTÓRZY PROSZĄ BOGA OJCA
- 27.07.2002(s) ZA DOŚWIADCZAJĄCYCH KRUCHOŚCI ŻYCIA
- 26.07.2002(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SPEŁNIĆ SWOJEGO PRAGNIENIA
- 25.07.2002(c) WDZIĘCZNY ZA OCHRONĘ
- 24.07.2002(w) ZA NĘKANYCH OD SZATANA