- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1011
Jakże jestem zadziwiany przez Boga Ojca, któremu przekazałem sprawę napadu na mnie w Okręgowej i Naczelnej Izbie Lekarskiej z powodu obrony naszej wiary i krzyża Pana Jezusa.
Z trudem pojechałem na Mszę św. o 7.15, gdzie po modlitwie wylosowano Macieja w miejsce sprzeniewierzonego Judasza (Dz 1, 15-17.20-26). Psalmista w Ps 113 chwalił Imię Pańskie i wskazał, że Bóg: "Podnosi z prochu nędzarza i dźwiga z gnoju ubogiego, by go posadzić wśród książąt, wśród książąt swojego ludu". Tak było właśnie ze mną...
Natomiast Pan Jezus powiedział (J 15, 9-17): "Już was nie nazywam sługami", ale "przyjaciółmi moimi" (...) Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem (...) abyście szli i owoc przynosili (...) aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w Imię Moje". Eucharystia zwinęła się, co wskazało na dzień pracy duchowej.
Jeszcze nie wiedziałem, że właśnie dzisiaj zabłyśnie gwiazdka nadziei poprzez "Gazetę warszawską" 20 (725) 14-20 maja 2021 r. gdzie Justyna Socha w art. "Przesłuchania lekarzy zamiast debaty"...
Tam trafiłem na stronę https://www.petycjeoneline.com/lekarze_bez_cenzury, gdzie można upublicznić bezeceństwa. Moja petycja: Samorząd Lekarski (mafię) należy skasować... https://www.petycjeonline.com/browse.php?order_by=petition_created&page=1
Okazało się, że lek. med. Grzegorz Wrona jako Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przesłuchuje w trybie pilnym utytułowanych lekarzy, którzy mają inne zdanie naukowe niż "władza". To aparatczyk, dyrektor ds. lecznica w Szpitalu św. Wojciecha Wielkopolskie Centrum Medyczne Sp z o.o. ul. Bolesława Krzywoustego 114 61-144 Poznań (w rządzie i w samorządzie).
Pan Grzegorz reprezentuje w samorzadzie lekarskim czerwonych kacyków, którzy jak jeden mąż stanęli po stronie kolegi antykrzyżowca. Wejdź: https://radiomaryja.pl/informacje/sad-okregowy-w-gdansku-trojanowscy-zniewazeni/
Mój protest sprawił, że zrobiono ze mnie chorego psychicznie i wyrwano z pracy w przychodni (4 miesiące przed przejściem na emeryturę). Wówczas Naczelny Rzecznik Praw Lekarzy odesłał mnie do sądu cywilnego.
Bolszewicka mafia w samorządzie lekarskim zabrania dyskusji w sprawach medycznych. Szpicle siedzą tam za plecami nieświadomych prezesów, wszystko podsłuchują i to oni rządzą. Za nic nie odpowiadają na "ciepłych posadkach".
Nawet nagrali moje badanie przez Pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy Jolantę Charewicz, która jako specjalistka z psychiatrii stwierdziła, że jestem zdrowy! Do jej przychodni wysyłano anonimy ze szczegółami z naszej rozmowy. Naiwna, nabrała się na to i zapytała telefonicznie; dlaczego piszę anonimy?
To "ruscy", którzy przetrwali po podpieraniu lewej nogi przez Boleksława Wałęsę. Ohyda spustoszenia z której wyrósł obecny wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł...ciężko chory na władzę, a nie nadaje się nawet na sołtysa.
Wcześniej kręcił się przy nim "katolik", b. marszałek Senat RP Stanisław Karczewski, który zalecał zamykanie kościołów na czas pandemii, bo on modli się wszędzie. Moją krzywdę skierowaną do Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji "skonsultował" zaocznie...jako teolog i psychiatra jasnowidz, a jest chirurgiem...
Napłynęła też pomoc w odczycie intencji modlitewnej:
- we wczorajszej "Sprawie dla reportera" była osoba Piotra Ikonowicza
- zamordowana 1 marca 2011 r. Jolanta Brzeska obrończyni ofiar reprywatyzacji
- prawnicy wolontariusze oraz programy telewizyjne broniące ofiary przemocy.
Na wieczornym nabożeństwie majowym w zawołaniach do Matki Pana Jezusa prosiłem, aby modliła się za pomagających ofiarom przemocy, a później odmówiłem w tej intencji moją modlitwę...
APeeL
https://www.petycjeonline.com/browse.php?order_by=petition_created&page=1
Samorząd Lekarski (mafię) należy skasować...
Dotyczy: uznania mojej wiary katolickiej (mistyki) jako choroby psychicznej (psychozy) z bandyckim procesem zakończonym zawieszeniem pwzl w sierpniu 2008 r. (4 miesiące przed przejściem na emeryturę)...
Łaskę wiary mam od 1988 r. Cały czas prowadziłem dziennik duchowy, który jest edytowany na stronie Wola Boga Ojca (www.wola-boga-ojca.pl).
Oto ostatnie odwołanie do NIL-u na którym (zamiast NRL, Prezydium zaocznie potwierdziło, że jestem chory psychicznie). Na dziesięciu członków...pięciu jest aktualnie działaczami ORL w W-wie (uczestniczą w napadzie na mnie)...
Zaznaczam, że cały proces dotyczący badania mojego stanu zdrowia jest nieważny ze względu na obowiązujące prawo, które tak restrykcyjnie przestrzega samorząd lekarski...wciąż podkreślając zasady etyki zawodowej z głoszeniem praw lekarzy (np. art. w Gazecie Lekarskiej 4/2011): "Lekarz też ma prawa!". Piszę to, ponieważ pozbawiono mnie wszelkich praw, a dowodem na to jest trwający dotychczas proces.
Napadnięto na mnie z powodu protestu przeciwko koledze psychiatrze z mojej AM w Gdańsku, który na Kaszubach kupił działkę z "kawałkiem ziemi poświęconej" (obudowany grób patrioty z tablicą, flagi z krzyżem Pana Jezusa).
W TV Trwam w roku 2007 był trzyodcinkowy reportaż o wyczynach naszego kolegi, dyrektora szpitala psychiatrycznego. https://radiomaryja.pl/informacje/sad-okregowy-w-gdansku-trojanowscy-zniewazeni/
<<Wszystko - jak małpa podobna do człowieka - zdewastował. Krzyż powalił, połupał tablicę, wszystko filmował, a jego rodzina atakowała Polaków...najęty robotnik pochylił głowę>>. To zdania z mojego pisma do Rektoratu AM w Gdańsku z dnia 04.10.2007.
Ten list dałem do wiadomości NIL w W-wie, aby wiedziano, że jest lekarz, który zachowuje się niegodnie (zawód zaufania społecznego), ponieważ dodatkowo w Internecie trwał napad na naszą wiarę (obrażające wpisy)...
Oto dowody tej zbrodni:
-
Pan Prezes NIL-u Konstanty Radziwiłł - po otrzymaniu do wiadomości listu do AM w Gdańsku - natychmiast napisał "sam do siebie" (NRL/ZRP/EJ/944193/2007), ponieważ równocześnie był wiceprezesem OIL w W-wie, a w różnych strukturach pełnił dodatkowo 25 funkcji.
-
W piśmie zalecił powołanie komisji lekarskiej, ponieważ - jako psychiatra-jasnowidz rozpoznał u mnie - na podstawie dwóch słów z tego pisma w których wyraziłem moją łaskę odczytywania Woli Boga Ojca czyli "mowy nieba" (tak napisane)...to choroba psychiczna, a jest katolikiem. Specjalnie pytałem babcie pod kościołem o ich znaczenie: każda odpowiadała, że są to znaki z nieba!
-
Po kilku dniach podczas otwierania listu z OIL myślałem o słowach podziękowania, a otrzymałem informację, że będzie powołana komisja lekarska, ponieważ cierpię na urojenie...
-
Już 19 października 2007 r. ORL bez zawiadomienie i mojego udziału - zaocznie podjęła uchwałę (1143/R-V/07/poufne) - o powołaniu komisji lekarskiej mającej udowodnić, że jestem chory psychicznie. Trzeba stwierdzić, że Samorząd lekarski jest bardzo sprawny w krzywdzeniu, co trwa dotychczas...
-
Skład komisji lekarskiej był niezgodny z rozp. MZ i OS z dnia 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.): Medard Lech prawidłowo reprezentował OIL jako specjalista, Celina Brykczyńska była prawidłowym jej członkiem, natomiast kol. Wiesława Sokołowska - Rucińska była członkiem ORL i kandydowała w ówczesnych wyborach...
-
Nie zawiadomiono mnie, że mogę przybyć z mężem zaufania...
25 stycznia 2008 r. trwały rozmówki z napastliwym "przesłuchiwaniem" mnie szczególnie przez funkcjonariuszkę samorządu lekarskiego. Normalnie rozmawiałem tylko z kol. Medardem Lechem. Nie było badania wg ustalonego schematu (tak jak podczas badania kierowców lub chorób wewnętrznych i reumatologicznych).
Koleżanki ateistki w walonkach weszły na teren święty, a z takimi osobami nie wolno dyskutować w sprawie łaski wiary; wykazały się całkowitą ignorancją duchową...powinny mieć zawieszone pwzl do czasu przeszkolenia, bo w kraju katolickim piszą o moich doznaniach duchowych jako "braku krytycyzmu w stosunku do swoich przeżyć somatycznych".
-
Koleżanki nie skierowały mnie do ustalonej placówki z wyznaczonym lekarzem..."mam się leczyć i przybyć na kontrolę"
-
Ukryto istnienie powołanego już Pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy, ale Bohdan Woronowicz - mimo umówionej wizyty i przybycia do OIL - nie chciał mnie przyjąć
-
Precedensem jest ponowne spotkanie z Komisją Lekarską 16 czerwca 2008 r. bez przewodniczącego kol. Medarda Lecha, który "zbadał" mnie później i 24 lipca 2008 r. - już "bez zainteresowanego".
Pierwsze pismo w tej sprawie otrzymałem 4 września 2008 r. 1155/OIL.rej/08. Uczyniono to przed uprawomocnieniem się odwołania do Naczelnej Rady Lekarskiej. Dziwne, bo decyzję podjęło Prezydium NRL i to już 10 października 2008 r.(Uchwała Nr 32/08/V - pof.), a ja już nie miałem pwzl lekarza. Nawet wpisano mnie na listę przestępców (lekarzy ukaranych, bo dwa dni przetrzymałem ten dokument).
Jeszcze raz wskazuję na sprawność samorządu lekarskiego w krzywdzeniu: tutaj przez pana prezesa Konstantego Radziwiłła, który działał w swojej sprawie.
Zaznaczę, że w tym czasie miałem zaświadczenie zezwalające na pracę: od psychiatry uprawnionego do badania pracowników (do końca 2008 r.) oraz od lekarza badającego cały zespół (do 2010r.)! Ponadto dostarczyłem około 5-6 informacji od proboszcza mojej parafii z poświadczeniem wieloletniego uczestnictwa w codziennej Mszy św. i zaznaczeniem, aby nie mieszać wiary z chorobą.
Zaznaczę, że w tym czasie miałem zaświadczenie zezwalające na pracę: od psychiatry upr. do badania pracowników (do końca 2008 r.) oraz od lekarza badającego nasz zespół (do końca 2010 r.). Ponadto dostarczyłem 5-6 informacji od proboszcza (nauczał teologii w Seminarium Duchownym) z poświadczeniem, że od czasu nawrócenia uczestnicze w codziennej Mszy św.
Obecnie Pełnomocnik ds. operacyjnych w ORL w W-wie cytuje moje słowa prawdy (nr 74/R-VIII/2020/poufne z dnia 18 listopada 2020 r.):
"Ja jestem chory psychicznie, a co wyrabiają zdrowi funkcjonariusze ORL?"
"Dalej trwają matactwa ORL w Warszawie z podtrzymywaniem zastosowanej psychuszki".
To bardzo groźny człowiek (nasłany na mnie), szerzący samowolę z podsuwaniem pism miłemu koledze Łukaszowi Jankowskiemu. Kolega jest bardzo wrażliwy, nawet pisze o kanonach etyki lekarskiej wskazując na moją wulgarność.
W czasie napadu na mnie kol. Konstanty Radziwiłł wciąż pisał o etyce lekarskiej, a nawet nauczał w TV Trwam, gdzie przegoniono go po moim telefonie. To nie są zarzuty z nienawiści, ale poznałem strukturę bolszewizmu.
W tym czasie tkwi się w podtrzymywaniu "prawomocnej" uchwały nr 675/R-V/08 poufne z dnia 29 sierpnia 2008 r. zawieszającej mi prawo wykonywania zawodu lekarza (cztery miesiące przed przejściem na emeryturę od 2.01.2009 r.)...na podstawiebadania przez komisję lekarską bez przewodniczącego kol. Medarda Lecha, szefa KEL!
Dopiero po czasie "przejrzałem", że w napadzie na mnie nie było pomyłki (mistyka to psychoza), ale zastosowano sowiecką psychuszkę (w beznadziejnym wykonaniu). Tak jest z tymi, którym nie podoba się władza...w tym samorządowa.
Trzeba być chorym psychicznie, aby krytykować władzę, która chce tylko dobrze (w Federacji Rosyjskiej zamykają takich w szpitalach psychiatrycznych, a w Korei Północnej zabijają w obozach).
Informuję, że szereg razy występowałem o unieważnienie całego procesu, ale za każdym razem funkcjonariusze publiczni udawali, że nie wiedzą o co chodzi i wciąż zlecali badanie psychiatryczne. Oto zestaw tych działań:
1. Poprosiłem o zbadanie przez komisję lekarską niezależną, ale nie wiedziałem, że to właśnie Konstanty Radziwiłł rozpoczął proces psychuszki. Powołał trzech funkcjonariuszy samorządu lekarskiego: prezesa Kujawsko-Pomorskiej OIL (psychiatrę), koleżankę, które mnie skrzywdziła jako przewodniczącą oraz sekretarza NIL jako eksperta bez specjalizacji. Wykorzystano wówczas moją nieznajomość prawa. Ja wiem, że jest to jeden z elementów zniewolenia państwa (wejdź: 45 zasad zniewolenia państwa - Biezmienow).
2. Podczas prezesury lek. Mieczysława Szatanka (dalej jest wiceprezesem OIL) poprosiłem o zabranie mi prawa wykonywania zawodu lekarza, ponieważ nie chcę być członkiem struktury przestępczej. Kolega prezes wobec całej ORL oraz przyczajonego Konstantego Radziwiłła i Andrzeja Włodarczyka przeczytał, że proszę o następne badanie psychiatryczne! Podszedłem i pokazałem mu jego fałsz czytając moją prośbę...
3. W okresie panowania prezesa Andrzeja Sawoniego wystąpiłem o unieważnienie pierwszej przestępczej uchwały ORL z 19 października 2007 r. (nr 1143/R-V/07/poufne), ale pismo schowano i nie odpisano. Wcześniej prezes Andrzej Sawoni pisał do mnie, że swoich praw mogę dochodzić podczas badania przez psychiatrów
4. Na początku 2013 roku zgodziłem się na badanie przez komisję lekarską złożoną z:
- przewodniczącego OIL prof. Romualda Krajewskiego, który wszystko dokumentował (poprosiłem o nagranie)
- prof. Marka Jaremy b. konsultanta w dziedzinie psychiatrii (sądziłem, że wszystko naprawi)
- prof. Andrzeja Kokoszki, który udawał, że nie wie, co oznacza psychuszka
Na tej komisji mężem zaufania była moja dyrektorka SP-ZOZ-u w Białobrzegach, która powiedziała prawdę o mojej ciężkiej pracy, a także o otrzymywaniu premii i nagród w czasie trwającego na mnie napadu.
Ta komisja odesłała moją sprawę do Rzecznika Praw Lekarzy (potwierdziła łamanie moich praw), ale była powołana do oceny mojego zdrowia psychicznego (wykonano unik), a RPL wiedział o wszystkim i dziwił się, że nie mam szacunku do samorządu lekarskiego...tak jak obecnie pełnomocnik ds. operacyjnych lek. Piotr Winciunas.
5. W 2018 roku wystąpiłem do nowej Okręgowej Rady Lekarskiej w W-wie o unieważnienie całego procesu, dużo czasu straciłem na przygotowanie się do spotkania z kolegami, ponieważ otrzymałem zaproszenie na część obrad dotyczących mojej sprawy.
5 września 2018 roku doznałem wstrząsu, ponieważ nie wsparła mnie Rzecznik Praw Lekarzy (była na korytarzu, a otrzymała całość dokumentacji), nie wpuszczono mnie na salę, gdzie byłem obgadywany (prawdopodobnie przez Pana Pełnomocnika). Nie podjęto decyzji o unieważnieniu całego procesu, ale po wezwaniu mnie na salę rozpraw przekazano (bez możliwości zabrania głosu), że będą badać koleżanki, specjalistki od psychuszki z 2008 r.
Napisałem odwołanie do NRL, ale prezesa zagmatwano w nieprawidłowość składu komisji lekarskiej, a ukryto moją krzywdę. Ktoś za to powinien odpowiedzieć, bo oszukiwał swojego przełożonego.
6. W roku (2020) przypomniałem się w nieudolnym liście elektronicznym, który kolega Pełnomocnik - jako następny psychiatra jasnowidz - potraktował jako objaw mojej choroby psychicznej i z tego powodu wyraził zgodę na następne badanie psychiatryczne (żenująca nieznajomość prawa), a ja prosiłem ponownie o unieważnienie uchwały ORL z 29 sierpnia 2008 r. (Nr 675/R-V/08/Poufne).
Wobec powyższych faktów poprosiłem Naczelną Radę Lekarską o naprawienie mojej krzywdy: unieważnienie zbrodniczej uchwały zawieszającej mi pr. wyk. zawodu lekarza z jakąś rekompensatą poniesionych kosztów.
Jeżeli jest to niemożliwe to proszę zabrać mi pr. wykonywania zawodu lekarza z uzasadnieniem, ponieważ nie chcę być członkiem struktury przestępczej...
Odesłano mnie do Sądu Administracyjnego żądając wpłaty 200 zł!
APeeL
Do wiadomości: Justyna Socha
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 913
W wielkiej pustce duchowej pojechałem na Mszę św. o 6.30. Jest to normalny stan, który gubi budzących się do wiary lub letnich katolików. Nie da się tego przełamać...tak jak słabości ciała (kąpiel, kawa, świeże powietrze, itd.).
Nie mamy mocy nad naszą duchowością, która także podlega zmienności jak wszystkie doznania. Mylą obrazy świętych obejmujących figury Pana Jezusa.
Od Ołtarza św. popłynie nauczanie św. Pawła (Dz 18,1-8), który „oddał się wyłącznie nauczaniu” i "w każdy szabat rozprawiał w synagodze (…) A kiedy się sprzeciwiali i bluźnili, otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza na waszą głowę, jam nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan”.
Psalmista (w Ps 98) śpiewał o naszym Deus Abba, który: „Wobec narodów objawił zbawienie”. Jakże cierpiał, bo nie doczekał spełnienia wszystkiego. Podczas spotkania razem krzykniemy: „Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie”.
Moje cierpienie jest inne, bo wokół widzę pustkę duchową, na nic moje świadectwa wiary, prośby znajomych o nawrócenie ze straszeniem, bo czekają ich wielkie kłopoty...po dostaniu się do Czyśćca (Poprawczaka). Wprost uciekają, a za moimi plecami śmieją się. Nic zresztą dziwnego, bo ze św. Pawłem, mistykiem mistyków było to samo. W końcu nas zabijają, aby mieć „spokój”.
Dzisiaj potwierdził to Pan Jezus w Ew. (J 16,16-20): „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.
Cóż oznaczają nasze ziemskie sprawy? Wystarczy, że uniesiesz się balonem, szybowcem, a szczególnie, gdy polecisz w kosmos...wszystko staje "pobytem na Marsie". Przenieś się teraz w wyobraźni do świata nadprzyrodzonego...
To wszystko, w mgnieniu oka zmienia Eucharystia czyli wejście Zbawiciela do naszych dusz. Wówczas nasze jestestwo zalewa miłość z poczuciem czekającego nas wiecznego szczęścia. Zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa to Cud Ostatni, który sprawia naszą natychmiastową przemianę: z ciała z duszą stajemy się duszą z ciałem.
Piszę to dla potwierdzenia doznań innych, bo dla budzących się Pan Bóg przygotował odpowiednie dla nich łaski...dobre w ich stanie duchowym. Może zobaczą: jak żyli dotychczas, co stracili, co ukradli, jakie czynili przekręty...sędzia krzywdzący "tych, co nie z nami", mechanicy wszelkiej maści nabierający frajerów, a politycy swoją "wielkość", itd.
Eucharystia ułożyła się w laurkę i zwinęła jak pokarm niesiony dla pracującego na Poletku Pana Boga. Podczas nabożeństwa majowego pragnąłem wołać do Matki Bożej i z dwóch intencji ta okazała się zgodna z Wolą Boga (wówczas modlitwa płynie z serca). Po powrocie do domu przez 1.5 godziny wołałem w intencji budzących się duchowo i za dusze takich.
Z mojego doświadczenia poproś Matkę Pana Jezusa o doprowadzenie do jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Patrz na znaki ("duchowość zdarzeń"), ale nie czekaj z Sakramentem Pojednania.
Z góry ostrzegam, że staniesz się śmiertelnym wrogiem upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji, który czyni wówczas wszystko, abyśmy nie dotarli do Autostrady Słońca...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1019
Pan Bóg zadziwia mnie każdego dnia, ale jeszcze nie było tak, abym intencję odczytał, opisał i edytował przed zakończeniem danego dnia! Tak właśnie stało się dzisiaj i to tuż przed wyjściem na Mszę św. wieczorną z nabożeństwem majowym...
Szczyt mojego zadziwienia pojawił się w momencie czytania (Dz 17,15.22-18,1), gdzie Apostoł Paweł przemówił na środku Areopagu: „Mężowie ateńscy (…) widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu".
Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi.
Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu.
Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. (…) Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem. Tak Paweł ich opuścił”.
Natomiast Pan Jezus powie w Ew (J 16, 12-15): „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe”.
Prawie chciało się krzyczeć, bo wiem jak działa Duch Święty i to, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim...dlatego jest tak atakowany.
Teraz mam bój z racjonalistami, którzy skradli mój wątek: „Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca". W wyszukiwarce pojawia się na Racjonalista.pl z takim tytułem.
Żartują tam z duszy, ja jestem „nawiedzonym czubkiem”, a Bóg Ojciec to "bóg"! Poniżej jest skondensowany skrót mojego protestu (wysłany do ich fundacji jako skarga).
Dzisiaj wiem, że mam w ich intencji poświęcić Mszę św.! Nie wygrasz z opętanymi intelektualnie (inteligencja demona). Pan Bóg ma swoje drogi tak jak w stosunku do Jasia Hartmana (zapis wczorajszy)…
To przesłałem jako skargę:
Dotyczy przeniesienia z mojej witryny (bez dokładnego podania jej adresu internetowego) "wątku" z napadem na mnie (bez znaczenia) i na wiarę oraz Boga Ojca...z szyderstwami i bluźnierstwami "komentatorów". http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,478249
Podobnie jest na moim wątku: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (www.gazeta.pl Forum Religia), gdzie jako apel1943 krzyżuję szable z podobnie niewiernymi (dla innych, czytających).
Tutaj mamy do czynienia z napadem na mnie w ciemnej bramie i to przez rodaków mieniących się "rozumem". Rozumem, który dla Boga jest głupstwem, a tu mądusie - beze mnie - dyskryminują katolika. Niech napadają na bezmiar wiar wymyślonych...w tym na system państwa religijnego (Islam). Proszę o interwencję, bo mam przygotowane pismo do policji.
W dniu 2021-05-09 22:09:29 użytkownik Racjonalista.pl <
Moja odpowiedź (skondensowana)...
Dlaczego udajecie stukniętych? Zmojej poprzedniej strony wzięto Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca (www.wola-boga-ojca.pl). Po wpisaniu tego w wyszukiwarce otwiera się Racjonalista z autorem, bezbożnym czubkiem Tomaszem Fiedorkiem, kołtunem duchowym. To zarazem wasz człowiek („stary wyżeracz", złodziej internetowy i cyberprzestępca).
Dodatkowo udaje psychiatrę jasnowidza oraz teologa amatora z diabelskiej łaski. Z dostępnej informacji wynika, że posiada tylko lewą półkulę mózgową.
We wstępie napisał: „Wyszukuję, bądź korzystam z pomocy innych, strony nawiedzonych wiarą, umiłowanych w Chrystusie panu biedaków poniekąd bliskich mi z racji miejsca w którym pracuję. Takoż i tym razem, dzięki sieci, trafiłem na dziwaka i mam problem”. Czy w moim wątku był obraz Biblii i Katechizmu Kościoła katolickiego?
Jak można tkwić do końca w bluźnierstwach przeciw Bogu Objawionemu i pchać się na śmierć prawdziwą, bo duszy? Możecie wyznawać co chcecie, głoście to i dyskutujcie do końca świata i jeden dzień dłużej.
Takich mądrych udajecie, a tak trudno jest ujrzeć kradzież. I wpisać w wyszukiwarce słowo: mistyka i mistyka eucharystyczna. Nigdy nie słyszeliście o s. Faustynie i o Objawieniach np. w Fatimie. Tacy jesteście "lewi"? Specjalnie Was obrażam, aby pokazać „moc argumentów", bo inne nie trafiają do Was.
Tam piszę, że mamy tylko dwie własności: wolną wolę i czas, a głupki duchowe żartują ze mnie, ale beze mnie. Macie swoją Domenę i możecie ten wątek skasować, ale żerujecie na dyskryminowaniu jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Robicie sobie wejścia.
Co Wam się stało w głowę? Dlaczego tkwicie w tamtym systemie? Nie wierzycie w posiadanie duszy? Po śmierci zakopują Was jak karaluchy i świnie? Nie ma tak dobrze. Macie rozum? Po co?
Nawet nie wiecie o tym, bo żyjecie gorzej od zwierząt (one tylko chwalą Boga Ojca cudem stworzenia i wykonywaniem Jego Woli)). Dowiecie się wszystkiego już niedługo, bo czas z wiekiem płynie coraz szybciej.
Jestem wyćwiczony, bo za obronę wiary i krzyża mam zawieszone pwzl lekarza (4 miesiące przed przejściem na emeryturę). U was jestem nawiedzonym czubkiem (mistyk), a dla czerwonych koleżków przebranych w białe fartuchy to psychoza (podobne objawy). Głupki podobne do was (z psychiatrami "zwierzęcymi") nie potrafią wpisać słowa: mistyka i mistyka eucharystyczna.
Nie wolno mi dyskutować z kołtunerią duchową, ale chodzi o innych, często zabłąkanych. Ten wątek będzie na mojej stronie oraz na www.gazeta.pl Forum Religia Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (apel1943)
W drodze do sędziego trzeba się pogodzić, wątek skasować...przecież Tomasz Fiedorek łamie zasady dawania komentarzy. W otwartym boju może mnie nazywać jak chce, będzie ciekawiej.
Powtarzam, że ciągnie mnie do dyskusji z niewiernymi...bez obrażania Boga Ojca, bo „młócicie słomę” między sobą udając Europejczyków…
APeeL
Przypomnę, że modliłem się już za tych braci...
15.01.2011(s) ZA RACJONALISTÓW...
Św. Paweł mówi od ołtarza: Bracia: „[...] wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek (...). Hbr 4, 12-16
Pan Jezus odpowiada uczonym w Piśmie dlaczego je i pije z celnikami i grzesznikami: "Nie potrzebują lekarza zdrowi (...). Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników". Mk 2, 13-17 Zrozumiesz to z moją łaską, bo z całego serca pragnę także kontaktu z niewierzącymi lub poszukującymi drogi do Boga.
Błędy ludzi posługujących się rozumem to:
1. niezachwiana w i a r a, że Tam Nic Nie Ma, a życie po śmierci to enigmatyczne obiecanki! Dziwne, bo tyle jest świadectw ludzi niewierzących typu „Życia po życiu”.
2. <<Tylko człowiek wolny od jakiejkolwiek doktryny czy ideologii (religijnej) jest w stanie poznać naszą rzeczywistość>>
Wiara jest łaską Boga Objawionego, jednym promykiem oślepiającego słońca. Bóg nie może pokazać cudów Królestwa Niebieskiego, bo nasze ciało fizyczne jest zbyt słabe na taką duchową lawinę.
3. wiara to moja sprawa osobista i nikt nie broni mi „wierzyć w cokolwiek”. To skąd bierze się szaleństwo ataków na katolików? Nie przeszkadzają im inne wiary.
4. <<Wola Boga nie musi być moją wolą, bo czyjaś wola jest zwyczajną tyranią, czyni z człowieka niewolnika.>>
Posłuszeństwo maleństwa ojcu ziemskiemu to tyrania i niewolnictwo! Jest odwrotnie, bo nie spełniając woli Boga Ojca błądzimy, upadamy, kaleczymy się, a czasami giniemy na własne życzenie...jak niesforne dzieciątko.
U nas takim przewodnikiem „duchowym” racjonalistów jest Mariusz Agnosiewicz, który opisał swoje odejście od wiary i ujrzał „gnębione” owieczki Kościoła katolickiego.
Pan Mariusz protestuje przeciwko ograniczaniu wolności seksualnej i straszeniu piekłem, ale człowieka traktuje jako jedność psycho - fizyczną bez duchowej...podobnie jak psychiatrzy. Wiara w „Tego, Który zbawia” jest wg niego narkotykiem duchowym!
Pan Mariusz nie chce szukać Prawdy, ale w sercu gromadzi kamienie nienawiści. Nie wie, że już niedługo ziemia otworzy się pod jego stopami i ujrzy swój marsz niewolnika. Trędowaty duchowo dowie się o wszystkim, ale będzie za późno, bo dzisiaj szuka zjaw, które nie są bogami, lecz majaczeniem ludzi z opaskami niewiedzy duchowej!
Nasza wiara to przekaz Boga Objawionego „Ja Jestem”, a nie wymyślonego przez ludzi. Bóg pokazał Swoją Twarz w Panu Jezusie Chrystusie i dał nam Chleb Życia (Eucharystię). Wprost nie mogę pisać, bo łzy zalewają oczy...!
Moja ostateczna diagnoza lekarsko-duchowa jest następująca: Pan Mariusz Agnosiewicz reprezentuje kołtuństwo darwinowskie i nie poradzi sobie bez dobrego egzorcysty.
W ostatniej chwilce trafiłem na drugą Mszę św., bo zapragnąłem nabrania mocy i pokoju od Pana Jezusa. Nikt nie może pocieszyć mnie w takiej chwilce. Już samo wejście do kościoła sprawiło ukojenie: „Panie Jezu! jak dobrze u Ciebie”.
Po Komunii św. pokój i słodycz zaczęły zalewać duszę. Wróciła radość i lekkość. Wołałem tylko: „Panie! daj im Twoje Światło, bo szkoda mojego czasu. Dokąd można dojść rozumem, gdy trzeba stać się dzieckiem? Tylko Ty, Panie możesz odmienić serca racjonalistów”.
Przecież Sam Zbawiciel dziękował Bogu za takie urządzenie świata...zakrycie wszystkiego przed mądrymi! Dzisiaj woła o tym psalmista (Ps 19, 8-10. 15):
„(...) świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
(...) jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy (...)”.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 955
Na Mszy św. porannej trwały rozproszenia, a wówczas Belzebub (Książę demonów) podsunął mi wszystkie krzywdy. Zresztą Pan Jezus zapowiadał „zabijanie nas”...
Właśnie „pretorzy kazali zedrzeć z Pawła i Sylasa szaty i siec ich rózgami" (Dz 16,22-34). Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, a ci o północy modlili się, śpiewając hymny Bogu.
„Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany”. Wtedy strażnik padł drżący do nóg Pawła...”wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem”.
W tym czasie psalmista zaśpiewał pean sławiący Boga Ojca (Ps 138): będę Cię sławił i śpiewał wobec Aniołów, „za łaskę Twoją i wierność”, bo „wysłuchałeś mnie kiedy Cię wzywałem, pomnożyłeś moc mojej duszy”. Można powiedzieć, ze jest to radość z łaski wiary. Ja w tym czasie zawołałem, aby Pan Bóg pomógł mi zamieniając zło w dobro, w moich sprawach.
Natomiast Pan Jezus miał rozterkę w Ew (J 16, 5-11), bo uczniowie pragnęli Jego życia i bycia z nimi, ale: „jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was”. On zaś przekona świat o:
1. grzechu - bo nie wierzą we Mnie
2. sprawiedliwości
3. wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony.
Eucharystia przewijała się, później ułożyła w kielich kwiatu, a uniesienie duchowe sprawiło, że wszystkie sprawy ziemskie zniknęły. W okolicy serca pojawił się ucisk, ale nie typu chorobowego, ale duchowego. Sam musisz to przeżyć, bo nie można tego opisać. Poprosiłem s. Faustynkę, aby podziękowała za wszystko Panu Jezusowi.
Podczas zwalczania zła dobrem Pan Jezus wywrócił stoły przekupniów w Świątyni Jerozolimskiej...tak nieraz trzeba, bo ludzkie słowo nie trafia do wielu. Podczas walki z masonem prof. Janem Hartmanem dawałem...także błagalne wpisy, bo był psem na naszą wiarę.
W końcu poświęciłem za niego dwie Msze św.! To sprawiło interwencję Boga Ojca: napadł tam na mnie cyberprzestępca, bluźniąc przeciw wierze (podszywał się pod mój nick). Wszystko przerwała jednorazowa skarga na kilku poziomów Polityki. Nie mogę teraz tam wejść, ale nie mam po co, bo wszystko skasowano oraz przyjrzano się wyczynom profesora. Zmarniał całkiem, bo pisze o niczym.
Oto przykład mojego komentarza (jako Testa) pod jego wpisem na www.polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne z 11 września 2020 r. „Lekcja etyki dla Bonieckiego i Wierzbickiego”.*
Panie Profesorze
„Raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”…
Upały minęły, a Pan dalej atakuje Kościół Boga Objawionego na ziemi, jedynie prawdziwą wiarę katolicką. Tak już jest, gdy reprezentuje się Przeciwnika Boga i w walonkach wchodzi na teren święty.
Nasz Deus Abba kocha Pana ze zwabionymi...bardziej ode mnie; wiedzącego, że Bóg Jest i takie właśnie jest Jego Imię („Ja Jestem”). Proszę nie zarzucać mi pychy, bo Richard Dawkins (książka; „Bóg urojony”) jest wiedzący, że Boga nie ma!
Wciąż tańczy Pan z Szatanem wymieniając „grzechy” Kościoła, który jest widzialny i dotykalny jako ambasada Królestwa Bożego na ziemi, które jest w nas. Nie pojmie Pan tego bez łaski wiary...
Popełnia Pan Profesor ten sam błąd (podsuwany przez Belzebuba), co matka Joanna od demonów (prof. Senyszyn), że „kościół to taca i kasa” oraz grzeszni kapłani. Kapłani są atakowani przez szatana w szczególny sposób.
Co mnie obchodzą ich wyczyny (od tego jest prokuratura)? Oni nie kalają tego, co czynią jako namaszczeni słudzy Boga. Przebrany lub reprezentujący jakiś odłam chrześcijaństwa - mimo pięknego wyglądu i gadania (celebracji) - poda mi opłatek zamiast Ciała Duchowego Pana Jezusa...Chleba Życia dla naszej duszy. Nic Pan Profesor o tym nie wie i wciąż młóci słomę.
Poza tym jest Pan słaby politycznie, bo wszystko ma w workach z napisami, a przecież ja mógłbym zmienić nick i chwalić Pana pod niebiosa. Czyniłbym to bardzo poważnie, bo tego wymaga Pana stan.
Przecież Pan wie na czym polega bolszewizm, który dalej trwa u nas (doły), a jest to pokazane w Korei Północnej, gdzie jeden gada na drugiego, aby wykryć wroga ludu. Sam się na to nabrałem. Cała hierarchia od Watykanu w dół została przesiąknięta takimi „obierkami”.
Długie wywody Pana Profesora pachną siarką, czas płynie i już niedługo dowie się Pan Prawdy...”Och! Janek! To też tutaj! Witaj!” Trafi Pan w miejsce nieludzkiego wrzasku (jak w kurniku), smrodu z okropnie wyglądającymi demonami i świadomością, że kara jest wieczna, bo nasza dusza jest nieśmiertelna.
Niewierni wskażą, że straszę Piekłem. Nie, bo każdy z nas ma wolną wolę i już w tej chwilce może krzyknąć; „Boże przebacz! Poprowadź, daj znak”. Tyle i aż tyle…
Panie Profesorze niech Pan zostawi grzechy innych, bo strach pomyśleć, gdy wspomną Pańskie…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 941
O świcie padłem na kolana zapraszając Boga Ojca, aby był ze mną w tym tygodniu. Po przebudzeniu przez Anioła Stróża o 6.40 wiedziałem, że jest to zaproszenie na Mszę św. poranną.
Jednak byłem słaby i sztywny, prawie niedolny do niczego. Mój „osiołek” buntował się, chciał paść ponownie do łóżka, kręciłem się po mieszkaniu z poczuciem, że „nie wiem, co mam robić”, a dodatkowo zły podsunął „pisanie”. Przekazuję ten stan, bo powtarza się, a szczególnie „nie wiem, co mam robić” podczas naszych słabości. Nie idź wówczas za głosem demona, bo będziesz miał zmieniony przebieg całego dnia.
Z trudem przełamałem ciało, a po przybyciu do kościoła podziękowałem Bogu Ojcu za zaproszenie. Ja nie wiem, co będzie wieczorem, a nawet za chwilkę. Postanowiłem tę Mszę św. ofiarować Bogu Ojcu, który najlepiej wie komu ją przekazać (jak się okaże, będzie to w intencji tego dnia).
Trwały rozproszenia i niezbyt docierały czytania...w serce wpadły tylko słowa Pana Jezusa z Ew. (J 15, 26-16, 4a): „nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie”.
Moc wróciła po zjednaniu mojej duszy z Ciałem Duchowym Pana Jezusa (Eucharystii): zarazem ciężko wzdychałem z pragnieniem padnięcia w kojący sen...jako wynik przewagi ducha nad ciałem.
Jak się okaże wieczorem będę do niczego, po kawie wyjdę na boisko, aby obok krzykliwych dzieci odmówić moją modlitwę. Zobacz jak została odczytana intencja tego dnia...
1. Rano, przed wyjściem do kościoła z głośnym trzaskiem z półki spadła książeczka...Apelowe „głosów zbieranie” abp Wacława Depo, który bardzo często błogosławi mnie na zakończenie Apelu Jasnogórskiego.
2. Ze skrzynki pocztowej żona przyniesie przesyłkę ze Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej („Polonia Chrystiana”) z wizerunkiem Maryi, Królowej Rodzin z „Poświeceniem Domu Matce Bożej”. Kryzys zagraża im upadkiem, czynią kosztowne dobro licząc na wsparcie finansowe.
Nie uratuje ich garstka wierzących, a ja dodam, że zbyteczne są nie wielkie akty błogosławieństwa (tutaj poprzez Fatimę), bo trzeba wołać bezpośrednio do Boga Ojca, żyć wiarą, a szczególnie codzienną Msza św. z Eucharystią.
3. Teraz na końcu zapisków abp Wacława Depo czytam zdanie, że: „błogosławiące ręce Chrystusa unoszące się do nieba są dla nas rodzajem dachu, który daje nam chronienie”.
4. W zabranym z kościoła „Apostolstwie Chorych” wzrok zatrzyma słowo o błogosławieństwie…
Na tym tle zobacz moją poranną wdzięczność Bogu Ojcu z ofiarowaniem dzisiejszego dnia, w tym prawie dwugodzinnej modlitwy. Ile dziękuje nawet za cudowne uzdrowienia? Przypomniała się pacjentka uratowana z nieba (podpowiedź rozpoznania ostrego zatoru naczyniowego w płucach)...nie wróciła do wiary. Nie przyjąłem od niej kwiatów wskazując na Matkę Bożą!
5. Wieczorem, podczas przerzucania programów trafiłem na zakończenie modlitwy w kaplicy MB Częstochowskiej. Padłem na kolana przed otrzymaniem błogosławieństwa: ”w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego”!
Nie zmarnuj mojego świadectwa wiary z „tu i teraz”, bo nawet ja zostałem zadziwiony dzisiejszym prowadzeniem.
APeeL
Aktualnie przepisane…
17.05.1994(w) ZA FAŁSZYWYCH W POSTĘPOWANIU
Po przebudzeni na dyżurze w pogotowiu przepłynęła tzw. "duchość zdarzeń"...
- osoba Jerzego Urbana...szkoda chłopa, bo sam pcha się na śmierć i to wieczną
- Waldemara Pawlaka, który w swoim fałszu mówił o roku rodziny
- na uroczystości (M. Cassino) nie pojechali kombatanci, ale przedstawiciele władzy wciąż ludowej
- mam dyżur z kolega, który jest za jej utrwalaczami (nie robić lustracji, dać należne emerytury
- wrócił obraz Wiesława Gomułki, który przybył w 1956 r. jako zbawca naszego narodu
- kapłani proponujący zniesienie celibatu
- prof. Kuratowska fotografująca się z papieżem, a Sierakowska pragnąca usankcjonowania zabijania dzieci nienarodzonych…
Jak mam oddzielić ciało i duszę, ten i Tamten świat, politykę od wyznania? Dokąd dojdzie państwo bez Boga? Po otwarciu akt Stasi...zasłużony ambasador Ciosek, były czerwony sekretarz tłumaczy się dlaczego był za prowokacją w stosunku do opozycji z lat 80-tych!
Trwa podenerwowanie w szeregach towarzyszy, którzy mnie otaczają, bo boją się ujawnienia prawdy. Padnij na kolana i przestań być fałszywy nawet przed samym sobą! Na ten czas Pan Jezus mówi do mnie* „Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa ani nie zaświadczysz kłamliwie”.
Po przybyciu zmiennika radość zalała serce, bo przed przyjęciami w przychodni od 8.00 będę na Mszy św. Zły oszukał mnie w natchnieniem: „reperacja zęba”, a dentystki nie będzie!
Chyba jest posiedzenie Sejmu RP, bo wówczas szczególnie zagrażam „różowym”: kolega lubi pospać na dyżurze, a zerwał się razem ze mną, w pustym kościele tuż przy mnie stanęła jakaś kobieta, a proboszcz przeszedł w pośpiechu do konfesjonału.
Ciężka praca, a pacjenci potwierdzają intencję: prośba o zwolnienie z wychowania fizycznego (bez powodu), zaświadczenie, że gość ma sklerozę (nie zapłacił na czas podatku), „ciężko chora” chce potwierdzenia, że wymaga drogich leków, a przez to syn otrzyma zapomogę na studiach...
Teraz pocieszam chorą na nowotwór z zaleceniem, aby zostawiła krowę i zaczęła życie modlitewne. Mam złudną nadzieję, że szybko skończę...biegałem spocony (z powodu braku prądu nie mogłem skorzystać z wiatraka). Na szczycie tych udręk w okolice serca i nadbrzusza (splotu słonecznego) pojawiła się wzmacniająca słodycz.
Zgłosiła się pacjentka, która mówi, że od rana nic nie jadła...zrobiła opłaty, nie ma pieniędzy i prosiła o pożyczkę. Dałem jej pieniądze ze słowami: odda pani jak będzie miała!
Miałem wielkie pragnienie modlitwy, a na działce żona sugerowała, że praca też jest modlitwą (s. Faustyna skarżyła się, że w nawet zakonie brak pokoju). Na ten czas Pan Jezus powiedział**
„Nie pozwól światu rościć sobie do ciebie prawa teraz, kiedy już do niego nie należysz”. Żona kopała, a ja w budce padłem na kolana i odmawiałem modlitwę przebłagalną...znalazłem się Getsemani.
W filmie pokażą babuszkę, która 60 lat żyła w odosobnienie, a teraz uwolniona ujrzała, że ten świat jest zwariowany. Natomiast do mnie po drinkach Pan powie przez dwie książki, które otworzą się na słowie: „moczymorda” („Boże Igrzysko”) oraz „zalany” („Szatańskie wersety”).
Następnego ranka Pan Jezus wskaże, że "jestem przynętą na bezbożników". Ktoś na górze goni ich, a oni nie wiedzą dlaczego...tak idą na zatracenie. Właśnie umiera mój sąsiad „garażowy”. Przypomniało się moje zapytanie ledwie człapiącego, wiernego władzy ludowej: jak tam z pana duszą? (wcześniej dałem mu świadectwo wiary). Zrozum, że jest to śmiertelny bój!
„Dziękuję Ci, Panie Jezu za ten dzień”...
APeeL
* „Prawdziwe Życie w Bogu” t 3 str. 451
** „Prawdziwe Życie w Bogu” t 2 str. 265
19.05.1994(c) ZA DUSZE NIJAKICH...
Obudziłem się około 4.00. Napływa bliskość Ojca Prawdziwego...wprost czułem Jego Świętość, Wielkość, Moc i Ojcostwo. Pojawiły się obrazy naszych ludzkich dokonań: sputniki, wyprawy, odkrycia, tworzenie maszyn, a nawet sztuczne zapłodnienie.
- Ojcze! Jak to jest, przecież ateiści mówią: "kto stworzył Ciebie?...ja wiem, że jest to bezsensowne, ale”…
- To nie jest na wasz r o z u m!
Zerwałem się do picia mleka, ale ono było „ani kwaśne, ani dobre”. Napłynęło słowo „tolerancja”, a to przecież zamazywanie obrazu przez szatana, bo ma być "czarne i białe" oraz „tak i nie”.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (maj 2021) Jarosław Kaczyński w przemówieniu pomylił się i powiedział: „niech nam nie mówią, że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Lepszy był Boleksław Wałęsa ze swoim „jestem za, a nawet przeciw” oraz „nie chcem, ale muszem”...spotkał się z Janem Pawłem II, bo jest za konkordatem, a zarazem podpiera lewą nogę.
Wcześniej pojechałem do kościoła, gdzie były jeszcze przyćmione światła (ani ciemność, ani jasność), a z serca wyrwał się krzyk: „Ojcze! Pan Jezu! Tylko z Wami mi dobrze!” Właśnie popłynie piękna pieśń o Bogu Ojcu, a w Słowie (Dz 22) Apostoł Paweł znajdzie się przed Sanhedrynem. Sprawi zamieszanie pomiędzy faryzeuszami i saduceuszami. Eucharystia była w intencji tego dnia...
Pomyślałem o małżeństwach (w tym lekarskich) żyjących bez Sakramentu przy braku przeszkody w uświęceniu związku. Ponieważ padał deszcz zabrałem uczennicę do internatu, a po drodze mówiłem jej o Bogu Ojcu „Ja Jestem”, odczytywaniu Jego Woli, bo wybiera się na studia.
Zaczynam pracę, kilka kart, radość, ponieważ odpocznę, ale to była pułapka od demona, który później powiedział: „dzisiaj cię wykończę”. Tak też będzie, bo spocony dwoiłem się i troiłem.
Przesuwali się pacjenci nijacy, a wśród nich ateista pierwszej wody...z krzyżykiem na piersi! Dalej babuszki pragnące zdrowia, staruszek kataryniarz, który uszy ma dla ozdoby (całkiem głuchy), pojawią się też siostry żyjące „na kocią łapę” oraz pacjentka, która nie chce męża i połączyła się z rozwodnikiem. Jeszcze sąsiedzi na działce...ich czas już minął, ale wciąż żyją polityką i sprawami ziemi.
Pan Jezus powiedział do mnie przez Vassulę Ryden: „płacz nad twoimi braćmi i siostrami, ponieważ grzech ich pożera jak rak”. To wprost wypłynęło z mojego serca, a Pan dodał: „Moje Oczy spoczywają na tobie ze szczególną czułością”.
To śmiertelny, codzienny bój. Jak mam krzyknąć do świata, że:: „Szatan istnieje naprawdę i pragnie naszej zguby. Jest Niebo, Bóg Ojciec, Pan Jezus i Matka!”
Środki masowego przekazu są w ręku ateistów, którzy we wszystkich programach wprowadzają zabawy, konkursy z nagrodami, gotowanie i wygłupianie się...to czas, który wypełnia wata. Jeszcze dbający o ciało (poziom cholesterolu i dietę), z drugiej strony tyjący na potęgę. Zalecam takiemu sklepikarzowi posty, a on mówi, że w piątek je rybę, ponieważ bardzo lubi!
„Ojcze Przedwieczny miej miłosierdzie”...popłynie początek mojej modlitwy z koronką do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy. Koło sklepu wzrok zatrzymają gnijące kartofle: jeszcze nie wyrzucenia, a już niezdatne do spożycia.
W domu chciało się płakać, a jestem twardy. Uciekłem do łazienki i w kąpieli po twarzy płynęły łzy. Człowiek bez łaski wiary nie zrozumie tego („dar łez”). To zarazem łaska widzenia wszystkiego od Boga Ojca i Pana Jezusa.
Później trafię na śpiew kobiet pod figurą Matki Bożej. Tylko krzyknąłem: „Jezu! Mój Jezu!”, ponieważ napłynął ból Serca Pana z powodu zatrutych dusz!
„Garabandal” przekażą relację dziewczynek uwalnianych z ciała w nocy (lewitacje). Wielki ból sprawiał im powrót do ciała. Dla mnie jest to jasne, a tak dzieje się po śmierci (odrzuceniu ciała fizycznego).
Przed snem pocałowałem św. Michała Archanioła, podziękowałem za ten dzień i poprosiłem o ochronę w nocy. Dziwne, bo znalazłem się w miejscu znanym z dzieciństwa, gdzie przed figurą MB Niepokalanej modliły się kobiety. Nawet krzyknąłem: „Och! Jakże to piękne”. Zły sprawił, że po chwilce znalazłem się w pomieszczeniu mrocznym oraz zimnym i przebudziłem się ze strachem...
APeeL
- 09.05.2021(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU OJCU ZA WYBRANIE
- 08.05.2021(s) ZA GŁUPKÓW DUCHOWYCH
- 07.05.2021(pt) ZA CIERPIĄCYCH NA MANIĘ WIELKOŚCI
- 06.05.2021(c) ZA TYCH, KTÓRZY PROSZĄ W IMIĘ PANA JEZUSA
- 05.05.2021(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIC NIE WIEDZĄ O DUCHU ŚWIĘTYM
- 04.05.2021(w) ZA POMAGAJĄCYCH POTRZEBUJĄCYM
- 03.05.2021(p) ZA TYCH, CO SNEM ŚMIERCI UPADLI...
- 02.05.2021(n) ZA ŻYJĄCYCH TYLKO DLA BOGA...
- 01.05.2021(s) ZA PORWANYCH PRZEZ BOGA OJCA
- 30.04.2021(pt) ZA SPRACOWANYCH W WINNICY PAŃSKIEJ…