Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

29.04.2021(c) ZA TYCH, KTÓRYM BŁYSNĘŁA NADZIEJA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 kwiecień 2021
Odsłon: 987

     Dzisiaj przekażę bardzo skomplikowane dojście do intencji. Wczoraj wyrwałem się przed żoną do oddziału chirurgicznego...udało się uchronić ją przed zmartwieniem, bo udałem, że załatwiam sprawę spadkową.

    Miałem nadzieję, że wszystko będzie w porządku, bo wczoraj po wejściu na poranną Mszę św. w ręku znalazło się pisemko „Nadzieja”, a z odległego obrazu Pana Jezusa Miłosiernego odbijały się błyski lampki.

   Moje cierpienie nigdy nie idzie na marne (ofiarowane). Pod szpitalem spotkałem młodego człowieka analizującego Biblię (wg mnie: przedzierającego się przez busz duchowy). Powiedziałem mu, że nasze spotkanie nie jest przypadkowe i zaprosiłem na moją stronę. 

   Sprawdziła się zasada; martw się jak ci idzie dobrze, bo faktycznie nie miałem żadnych kłopotów...oprócz przepisywania dziennika duchowego. To jest zarazem potwierdzeniem mojego zalecenia od Boga, aby żyć tylko danym dniem. Zobacz, co radzi psycholog. https://mindsofhope.eu/4-powody-by-przestac-martwic-sie-o-przyszlosc/

   Zdziwiłem się, bo na początku tego dnia (czyli o północy) z włączonego telewizora popłynie film „Bunt na Bounty” (USA/W. Brytania 1984) i to w TV Historia! Tam trafiłem na na scenę przejęcie statku imperium brytyjskiego przez połowę zbuntowanej załogi.

    Na szalupę wyrzucono kapitana z jego zwolennikami...obie grupy wpadły w tarapaty (brak wody i jedzenia). Jedni i drudzy mieli wielką nadzieję na przetrwanie, znalezienie jakiejś wyspy z ludźmi, ale wiele z nich zamieszkiwały dzicy ludożercy. Kapitan dobił ze swoimi do portu, a tamci zawieruszyli się na jakiejś wyspie (po spaleniu statku).

    Na Mszy św. o 7.15 przełożeni synagogi pozwolili Pawłowi przemówić do ludu, który zaczął: „Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga!” Przypomniał o wyzwoleniu narodu wybranego i cierpliwym znoszeniu przez Boga wyczynów narodu wybranego na pustyni (40 lat). Później oddał własnego Syna, którego poprzedził Jan Chrzciciel (Dz 13,13-25).

    Natomiast Pan Jezus w Ew (J 13, 16-20) wskazał: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. Zważ na moją radość służenia jedynie prawdziwej wierze katolickiej. Aż chciało się zawołać za psalmistą (Ps 89): „Na wieki będę sławił łaski Pana”...

   Ogarnij cały świat żyjących nadzieją w czasach obecnej pandemii. Właśnie ten problem - na przykładzie filharmonii i McDonalda poruszył Jan Hartman na blogu (www.polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne). Tam dałem mój komentarz...

„Nie wstydźcie się wchodzić na blog Jana Hartmana…

   Nie wiedziałem, że oprócz starego marudy jest Pan też zgrywusem. Zaczynam Pana lubić, a to oznacza „czubić”. Ciekawi mnie, czy w tych żartach nie reklamuje Pan Profesor żarcia. Mnie Donald kojarzy się z Trampem oraz Tuskiem świecącym oczkami podczas kłamania (chyba nie wie o tej przypadłości).

    Ja zbliżam się ku odlotowi, ale jeszcze nie byłem w filharmonii ani w Mc Donaldzie, a tu myśl, aby tam wejść. Tak to jest kryptoreklama. Założę się, że będzie miał Pan Profesor u nich promocję. Nawet można dorobić i stać się ich Twarzą (jak Kuba Wojewódzki wciskający „Helenkę”).

   Dalej ciągnie Pan Profesor temat: „każdy może pisać… lepiej lub gorzej”. Chociaż czasami padnie dobre zdanie: „obłuda, pruderia, brak poczucia humoru i dystansu do samego siebie to fatalne cechy (…) uraźna ponurowatość”.

    Pasuje to jak ulał do osoby Radka Sikorskiego z jego paktem Ribbentrop-Mołotow, ale Pan Profesor zrobił unik, a wszyscy czekali…jak PiS dotacje rozwali”.

   Wieczorem odmawiałem moją modlitwę, a w tym czasie błyskały sygnały z otwierającej się automatycznie bramy, światła przelatujących samolotów oraz migacze w samochodach. 

    Znajdź sie na miejscu tych, którym błysnęła nadzieja odmiany losu...w tym otrzymanie przez naszą ojczyznę wielkiego wsparcia z UE, które poparła lewica. Upadła nadzieja wrogów ojczyzny do zmiany rządu.

    Nawet „Stokrotka” w TVN wpadła w szał w czerwonym stroju i w takich butach z zapowiedzią, że reprezentuje „wolne media” (wcześniej była to "ruska Prawda całą dobę"). Latami hołubili lewactwo oraz „spółkujących inaczej”, a tu „zdrada”...

                                                                                                                                APeeL

 

Aktualnie przepisane...

07.05.1994(s) ZA WYBIERAJĄCYCH ŚWIAT...

MB Dobrej Rady

    Jeżeli wszedłeś na drogę prowadzącą do  ś w i ę t o ś c i  to ostrzegam cię przed atakami Belzebuba we wszystkich przejawach kultu Matki Bożej. Spotkają cię mylące „podpowiedzi”, kuszenia, a nawet sromotne upadki.

    Tuż po przebudzeniu z priapizmem „spojrzała” figurka Pana Jezusa padającego pod krzyżem (z białej porcelany)...to ewidentna prośba o czystość z zaproszeniem na Msze św. o 6.30. Demon natychmiast podsunął 7.30! Dla niewierzącego nie ma to żadnego znaczenia; „msza jak msza”.                    Przepłynęły obrazy („duchowość zdarzeń”) potrzebna do odczytu tej intencji;

- w śnie tłumaczyłem jakiemuś zomowcowi, że „oszukano go, bo nie jestem szpiegiem”

- Jan Turnau, staruszek z „Gazety wyborczej” stwierdził, że Kościół istnieje 2 tys. lat, a „Gazeta wyborcza” dopiero pięć lat!

- artykuł „Mnóstwo wolności” w Gazecie Polskiej

- szydzenie z Kościoła Świętego w „NIE” (z „kapownika spowiednika”)

- Adam Michnik i Jerzy Urban jako przykłady manipulujących słowem…

    Lud śpiewał, a moje serce przenikała miłość to tych odwróconych braci! W tym czasie kapłan mówił o naszym wybraniu przez Stwórcę, a zarazem wskazał na podział: dzieci Boga Ojca i wybierający ten świat czyli "wolność" ze sprzyjaniem ciału z odrzuceniem Praw Bożych...

    Św. Paweł stwierdził: „Jeśli więc z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga” (Kol 3, 1). Pan Jezus dodał w Ew. (J15. 18-21): „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi”.

    Dziwne, ponieważ po przyjęciu Ciała Pana Jezusa nadal byłem atakowany przez złego! Zapomniałem, że dzisiaj jest święto Matki Bożej i właśnie będzie czytana litania. Sam Pomyślałem o wielkiej łasce, bo tego Chleba Życia pragną aniołowie w niebie! Łzy zalały oczy, a podczas zbliżania się kapłana do Monstrancji, aby nas pobłogosławić z serca wyrwał się krzyk: „Jezu! Jezu! Jezu!”

   Zważ, że szatan słusznie „zalecał" Mszę świętą o 7:30! Ominęłaby mnie litania i błogosławieństwo Monstrancją. Wszystko poznasz po owocach…

    Po wyjściu z kościoła biegłem odmieniony duchowo z pragnieniem powrotu do Królestwa Bożego! Myśl uciekła do świętych, a szczególnie moich imienników! Teraz Pan wskazał na znak: oto wielki pies i mały  odwrócony brzuchem do góry (w geście całkowitym uległości). Tak ma być w wypełnianiu Woli Boga Ojca.

    Dzisiaj pracujemy krócej, a ja zaczynam w wielkiej nerwowości, wyraźnie atakowany (chodzi o utratę pokoju)...nawet wylała się kawa! W mojej wielkiej radości pragnę wszystko przekazać...

- Proszę panią o przyjęcie cierpień i ofiarowanie ich Matce, a podczas zapisywania tego popłynie melodia: „Czarna Madonna”…

- Ojciec pana przeżył swój ziemski czas, nawet dziwię się jako lekarz...nie dałbym mu tylu lat. Proszę, aby pomógł mu pan i zaprowadził do Domu Boga na ziemi, bo jesteśmy po śmierci...on będzie miał wielkie kłopoty! Ponadto po mojej informacji pan będzie miał go na sumieniu!

- W rejestracji jest ogłoszenie o Mszy świętej za naszych pracowników...zrobiono zrzutkę. Prawie wszyscy żyli tylko tym światem, tak jak obecni.

   Ból zalewał serce, ponieważ dzisiaj jest szczególne nasilenie „Procesu" Kafki. Towarzysze i towarzyszki dostali „biegaczki”. Nawet napływało pragnienie podejścia do nich i powiedzenia kilku słów prawdy, bo żyjemy w tej samej ojczyźnie. To jednak nic nie da, bo u takich jak ja rozpoznaje się „urojenie prześladowcze”. Trwa okupacja sowiecka z listą proskrypcyjną. Nie może lekarz śledzić innego lekarza lub człowieka - niech zmieni zawód, przecież teraz jest wielkie bezrobocie!

   Trwa UBekistan z bezbożnością staruszków wiernych władzy wciąż ludowej: ten ma dwie działki, ten trwa w przewrotności, a kierownictwo uważa, że najważniejsza jest „mat rodina” czyli Ojczyzna Matka. W Kijowie jest taki pomnik...

   W południe popłynie powalający ciało „Anioł Pański” z początkiem mojej modlitwy w intencji tego dnia. Szatan na wszystkie sposoby starał się oderwać mnie od tej „rozmowy z Bogiem”. W budce na działce padłem na kolana, a moja modlitwa jest tak ułożona, że można ją wydłużać w nieskończoność...każdą stację powtarzałem dziesięć razy.

    W tym czasie przepływały obrazy ludzi interesu, wszyscy z pracy, córka ucząca się o Bogu, służący władzy (kapownicy). Nawet w ręku znalazł się artykuł z „Gaz. wyb.” z art. ks. Józef Tisznera...kapłana światowego, a nie z kruchty.

    Zaczynam dyżur w pogotowiu, potrzebna chwilka snu, ale wzywają do „umierającego”. Mocny człowiek zemdlał podczas próby na surowicę p. tężcową. Z włączonej kasety padną zdania o szatanie!

    Na ten czas pocieszył mnie Pan Jezus:

„Moje błogosławieństwa udzielane są temu, kto zaspokaja potrzeby tego Domu, ponieważ wszystko, co robisz, nawet najmniejszą rzecz, czynisz to dla Mnie. Bądź błogosławiony - który Mnie wysłuchasz i spełnisz wolę Ojca Mojego. Każdy, kto zaspokoi potrzeby tego domu, będzie hojnie wynagrodzony przez Mojego Ojca w Niebie”.*

   To naprawdę było do mnie, ponieważ teraz staram się wszystko czynić dla Pana Jezusa i żyć w stałej z Nim łączności. Nastał pokój, mogłem wszystko zapisać, wypić kawę i wysłuchać pięknych melodii z koncertu życzeń.

    Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, że atak szatana był wynikiem dzisiejszego wspomnienia Matki Bożej Dobrej Rady. Po raz trzeci byłem wzywany do umierającego, ale teraz z powodu nowotworu z pięknym obrazem Pana Jezusa Miłosiernego. W ręku znalazł się też krzyż z napisem: „Chwała Bogu, którego dzisiaj widziałem!” Chodzi o ujrzenie bezmiaru cudów...

   Na koniec tego dnia popłynie potwierdzenie intencji, bo w radiu Maryja padną słowa o posiadaniu, oddawaniu lub umiarze w korzystaniu z dóbr tego świata z zakazem niszczenia tego, co otrzymujemy od Boga.

    Tuż przed północą Pan Jezus ponownie powiedział do mnie: „Zaprosiłem wielu na moją ucztę, ale bardzo niewielu chce na nią przyjść (…) wzrastajcie w mojej bogactwach i nie martwcie się (…) Moje Królestwo jest teraz blisko”.**

           Dziękuję Jezu za ten dzień…

                                                                                                                                   APeeL

* „Prawdziwe Życie w Bogu” t. 2

** „Prawdziwe Życie w Bogu” t. 3 str. 463 

 

 

28.04.2021(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH WYTRWANIA W WIERZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 kwiecień 2021
Odsłon: 999

     Trafiłem na Mszę św. poranną, ale nie mogłem przyjąć Komunii św. To nie jest spotkanie z Panem Jezusem, ale celebracja (czytania, śpiew, zawołania) po której wychodzisz w jakiś sposób odmieniony, ale w ciele.

    Ze skierowaniem na konsultację znalazłem się w szpitalu, bo z własnej głupoty uszkodziłem sobie zoperowane miejsce przepukliny (jak Wałęsa przeskoczyłem przez płot). On przynajmniej „obalił” komunizm i dzięki temu „Goebbels stanu wojennego” zamiast być w więzieniu mieszka w pałacu i bierze trzynastą emeryturę.

    Ponieważ trwa pandemia znalazłem się w środku ludzkiego bałaganu i ujrzałem kłopoty chorych: spisanie każdego, sprawdzenie ciepłoty ciała, wydanie zezwolenia na wejście. W oddziale chirurgicznym uchylono mi tylko drzwi...wprosiłem się do kolegi chirurga, aby dotknął mnie palcem, bo kierujący nie zrobił tego (zalecił wykonanie usg jamy brzusznej).

   Natomiast w telewizji trafiłem na perturbacje chorych z nowotworami, którym nie wykonywano na czas zabiegów operacyjnych (zamykano oddziały chirurgii onkologicznej, zabierano anestezjologów, itd.). Pan pokazał mi mój problem na tle chorobie młodego człowieka z guzkiem płuca, panią czekającą na czwartą już operację glejaka mózgu, pobierających przedłużoną chemioterapię (zamiast zabiegów). To jedna wielka gehenna.

    Natomiast wczoraj w „Sprawie dla reportera” pokazano niewidomego, który był nękany przez braci i rodziców. Cały czas mówił o wierze i płakał, a Pan Bóg sprawił, że przygarnął go nieoczekiwanie jedynak i zabrał do swojej rodziny.

    W interwencjach dziennikarskich trafiono do kilkunastu starszych pań, które zostały namówione do brania pożyczek dla swojej fryzjerki (od 20-100 tys. zł)...w parabankach. Zawsze pierwszą spłacała, a po nagromadzeniu pewnej sumy zostawiała uczynne staruszki na pastwę losu. Komornik zabiera im część emerytur, a dług rośnie. Ona może ogłosić upadłość konsumencką, a wyłudziła ok. 1.5 miliona złotych (wybudowała sobie piękną willę)!

   Ogarnij cały świat ludzi w cierpieniu na szczycie których są prześladowani chrześcijanie. Przed wyjściem na Mszę św. wieczorną miałem podpowiedzianą w/w intencję...trafiłem na jej tytuł i w wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę.

   Dzisiaj Piotr i Paweł powołali następnych Apostołów, bo sami mieli zadanie głosić Dobrą Nowinę w synagogach żydowskich. Zrozum na tym tle mądrość Boga, który wybrał prześladowcę chrześcijan Szawła na wiarygodnego świadka naszej wiary.

   Na ten czas Pan Jezus w Ew (J12,44-50) potwierdził, że jest posłany od Boga Ojca jako Światło dla nas, abyśmy nie tkwili w ciemności: „przykazanie Jego jest życiem wiecznym”. Przepraszałem za wczorajszą utratę czystości, a jakby na znak po Eucharystii wzrok zatrzymała biała lilia, którą ktoś położył na bocznym ołtarzu.

   Krążyłem jeszcze przez godzinę umierając podczas odmawiania mojej Drog Krzyżowej i św. Agonii z koronką do Pięciu Ran...powtarzając z zawołaniami każdą stację dziesięć razy. Naprawdę wielu potrzebuje wytrwania w wierze. Modlitwa w ekstazie wyczerpała ciało...padłem, a o północy obudził mnie sen w którym to zapisywałem...

                                                                                                                          APeeL

 

Aktualnie przepisane...

04.05.1994(ś) ZA LUDZI O KAMIENNYCH SERCACH

   O 6.00 po dyżurze w pogotowiu przypomniano mi o wizycie u stomatologa, a całkiem o tym zapomniałem. To sprawiło wcześniejszą pracę i pusty korytarz na czas reperacji zęba. Zważ, że w tym czasie na biurku miałem 10 kart chorych...dopiero później był wielki nawał do 15:00. Musisz ujrzeć pomoc otrzymywaną przez stronę Bożą.

    W tej radości ujrzałem ludzi pragnących tylko zdrowia ciała, bogactwa i życia na tym zesłaniu. Pomyśl teraz o wymagających pilnej pomocy kardiochirurgicznej, neurologicznej lub onkologicznej. Jedną z takich chorych podtrzymuje posiadany kot. Usprawniono służbę zdrowia (2021): badanie trwa 3 minuty, a lekarz wystukuje jakiś dokument przez kwadrans.

   Większość pragnących zdrowia często budzi duchowo śmierć kogoś bliskiego, także młodego, straszliwe wypadki (autobus został przecięty na pół przez drzewa), a teraz pandemia wirusowa.

    Wróćmy do tamtego dnia. Przez cały czas falami napływał pokój Boży i pocieszenie, a to zawsze jest wzmocnienie przed różnymi cierpieniami, w tym przed nawałem pracy. Właśnie wzrok zatrzymał Pan Jezus, gdzie padną słowa:

   "Dałem im ostrzeżenia, poprzez dusze słabe i nędzne, lecz oni wątpili w Moje Słowo. Odrzucili wszystkie łaski, przygnębiając Mnie. O! Ludzie o sercach z kamienia"!*

   Niby przypadkowo kupiłem "Życie Radomskie", gdzie był artykuł o "Polach śmierci" w Rwandzie z dzikim mordowaniem przeciwników (Hutu i Tutsi). Dalej wojna domowa w b. Jugosławii z czystkami etnicznymi. Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.04.2021) tak jest w KRLD, gdzie trwa klan Kimów.

   Szukałem znaku do tej intencji, a trafiam na "doktora śmierć" Jacka Kevorklana, który wykonał specjalną kabinę pomagającą w popełnianiu samobójstw. Asystował przy tym wskazując na swoje miłosierdzie (pragnienie ulżenia komuś w cierpieniach). Został uniewinniony z tego zarzutu, ponieważ ława przysięgłych stwierdziła, że miłosierdzie musi być ponad prawem!

   Dalej mamy zabijanie nienarodzonych oraz eutanazję. Niewierzący nie widzą tego i mówią, że teraz zła jest mniej niż kiedyś. Przecież nie wystarczy zamiana barbarzyńcy na "człowieka" cywilizowanego.

    Napłynął obraz ostatniej wojny ze stworzeniem Muru Berlińskiego, krwawa wojna w Jemenie, gdzie ciała płyną rzekami, rzeź Ormian w Turcji. Spójrz na świat od Boga Ojca, bo wszystkie jest odkryte: Bracia Światłości mówią o Królestwie Bożym, pragną pokoju i miłości. Natomiast Bracia Ciemności - w tym barbarzyńcy (Kainowie) pragną mordowania...dla mordowania. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego serce zalał ból Serca Pana Jezusa…

                                                                                                                                   APeeL

„Prawdziwego Życia w Bogu" t.1 str. 383

                                                                     

05.05.1994(c) ZA PORÓŻNIONYCH BRACI

Kain i Abel...

  Towarzysze wyłączyli ludziom ogrzewanie (w bloku jest zimno, a za oknem 0 stopni Celsjusza)! Od rana Szatan atakuje „wrogami",  a w telewizji tłumaczą sprawę zniewolenia narodu. To  zły znak, ale ratuje mnie zatrzymanie wzroku na koronie cierniowej Pana Jezusa...

   Nagle ból zalał serce, łzy zakręciły się w oczach, ponieważ w duszy popłynie pieśń: „Przyjdź do mnie Panie, przyjdź do mnie Boże...Przyjdź i nie spóźniaj się".

    Kuszenie stało się jasne, ponieważ demon chciał przeszkodzić w byciu na Mszy świętej porannej! To sprawiło napływ złości...także na syna, któremu życzyłem, aby spóźnił się na autobus.

     Na spotkaniu z Panem Jezusem było kilka osób. Piotr właśnie mówił (Dz 15,7-21):  „Wiecie bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was (...) Bóg, który zna serca (...)  Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę?"  To wprost słowa z mojej duszy...

   Natomiast Pan Jezus wskazał w Ew. (J 15, 9-11): „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!” W tym czasie błyskawicznie przepłynęły obrazy:

- Piotr Skarga mówiący do ludu

- prof. Jerzy Wiatr i prof. Jadwiga Staniszkis (politolodzy na spotkaniu z byłem premierem Rakowskim)

- ja i mój brat, któremu zrobiłem krzywdę

- bracia Kurscy...

    Natychmiast wiedziałem, że jest to w ramach intencji. Przepłynął cały świat, a serce zalewał ból z przeskokiem iskry z Serca Matki Bożej. W żaden sposób nie można tego wyjaśnić. Natenczas siostra śpiewała o „Anielskim Chlebie" (Eucharystii)...

   Wyszedłem z kościoła z poczuciem opuszczenie na tym zesłaniu i przypomnieniem Słów Pana Jezusa: „Boże, mój Boże czemuś mnie opuścił?" Przykro mi, ponieważ ludzie nie wierzą w istnienie nieba i nie chcą tam wrócić (wolą „Egipt”). Z odruchowo włączonej kasety popłyną słowa psalmu (Ps 83): "Boże! (...) oto wrogowie Twoi budzą się i nienawidzący Ciebie podnoszą głowę. Przeciw ludowi Twemu knują spisek i narażają się przeciw tym, których ty masz w swojej pieczy”.

    Nagle zrozumiałem główny podział braci: na synów ciemności i światłości, ale istnieje wielka szara strefa, a część z nich to przywódcy. Każdy ma jakieś zadanie w tym życiu. W ręku znalazł się atlas „Anatomia topograficzna i stosowana” mojego profesora Wiesława Łasińskiego. Ile kosztowało go to wysiłku. Dalej Psalmy, które przełożył Czesław Miłosz, itd.

   Synów Światłości jest garstka, to pojedyncze osoby w wielkich zgromadzeniach, a miałem to pokazane na spotkaniach z pacjentami w ich różnych sytuacjach życiowych.

    Intencję modlitewna potwierdził art.; „Jak brat z bratem”: Jacek Kurski i Jarek Kurski zostali podzielenie przez Lecha Wałęsę...jeden poszedł w kierunku Michnika i Kuronia, a drugi za Kaczyńskimi.

    Jednak zasadniczy podział wszystkich dotyczy; wiary w Boga Ojca i jej negowanie wpajane przez bezbożnych, a nawet dyskryminujących katolików. Tych braci jest  o c e a n: często są to dobrzy ludzie, lekarze, a także towarzysze wśród których jest garstka zaciętych w łapaniu szpiegów ("ruska mania"). Tracą na tym całe życie...

  Ja wiem, że zostałem wybrany do życia modlitewnego, a demon podsuwa negującym nadprzyrodzoność „dobro”...w tym szczęście ludzkości bez Boga pod warunkiem, że „związek nasz bratni ogarnie ludzki ród”. Każdy z nas pragnie piękna, pokoju, miłości, dobra, itd. Stąd jest podsuwane braterstwo, ale wśród „samych swoich”.

    Na ten moment żona mówiła o pielęgnacji ogródka i kwiatach, które trzeba przesadzać, ponieważ starzejące się degenerują. Jakże wszystko jest pokazane. Właśnie w czytaniach Pan Jezus powie (J 15,1-8): „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, Ojciec mój jest tym, który uprawia (…) kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić".

                                                                                                                                  APeeL

 

 

27.04.2021(w) ZA MOJE SŁABOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 kwiecień 2021
Odsłon: 1001

„Nie ma Boga oprócz Jahwe („Ja Jestem”)...

    Zaczynam zapis tego świadectwa wiary, a w TV Trwam płynie relacja Polaka mieszkającego na Ukrainie...o rodakach skazywanych na Sybir (1940 r.). To było tak niedawno, ale pragnienie zabijania u ruskich pozostało do dzisiaj. Czynisz to w stosunku do jakiegoś człowieka i idziesz do więzienia, a to jest bezkarne ludobójstwo.

    Przy tym stosuje się wszystkie demoniczne metody: od pozbawienie pracy lub mieszkania do jawnego napromieniowania lub zatrucia. Mnie zabito we własnej Izbie Lekarskiej na którą łożyłem przez 40 lat 60 zł/ miesiąc. Zabito, w kraju katolickim...za obronę naszej wiary i krzyża. Uczynili to ci, którzy mieli usta pełne etyki lekarskiej, moralności i udający katolików (całujący na Mszach św. sztandar z napisem „Primum non nocere”).

    Kolega Konstanty Radziwiłł jak gdyby nigdy nic („rusek”) jest teraz wojewodą mazowieckim, a jego następca prof. Andrzej Matyja, mentor, ekspert w sprawie szkodliwości demokratycznie wybranej władzy zabiera głos w sprawach politycznych, a to aparatczyk samorządowy.

   Po 13 latach potwierdził zaocznie, że jestem chory psychicznie razem z sekretarzem i piątką z Prezydium NIL-u, która trwa w napadzie na mnie w jednostce podległej. Ci ludzie, „rodacy” powinni być natychmiast usunięcie ze swoich stanowisk...po co nam takie leśne dziadki. Panie premierze samorządy zawodów zaufania społecznego powinny być zrównane z ziemią, bo to jest azyl dla czerwonej bezpieki.

   Piszę o tym specjalnie jako przykładzie braku lustracji i dalszym rozpasaniu Grupy Trzymającej Władzę. Panie Premierze proszę się obudzić, bo pan Mariusz Kamiński na spotkaniu otrzymał całą dokumentację mojej krzywdy. Czym różni się takie działanie od wywózek na Sybir przez obcych. To coś gorszego, bo jest czynione przez udających Polaków. Przenieś teraz obraz tej zarazy na pion prawny.

   Specjalnie pisałem do wszystkich możliwych instytucji. Jakże piękne brzmi nazwa Senackiej Komisji Praw Człowieka, Sprawiedliwości i Petycji, gdzie królował zamiast przewodniczącego marszałek Stanisław Karczewski. Tak wymowny, tak prawy, a zarazem ohyda spustoszenia, bo do ręki otrzymał ode mnie całą dokumentację ze zdjęciem krzyża ściętego jak brzoza w Smoleńsku...tuż po zamachu ze słowami: „to próba na pana wiarygodność”.

    Jak zwykle rano, w naszej słabości Bestia podsuwała mi „pośpię, pójdę do kościoła później”, ale w pomocy Anioł Stróż podpowiedział, że wieczorem będą grali na boiska i odmówię w ruchu moją modlitwę. Przez zamknięcie boisk całkowicie straciłem kondycję, ponieważ całymi dniami przepisuję dziennik duchowy...czyli świadectwo mojej choroby psychicznej od 1988 r.

   Zobacz chorych psychicznie na wysokich stanowiskach w samorządzie lekarskim...ze szczególnie ohydną osobą, „przebiegłego sądowego” kol. Piotra Winciunasa w OIL, który został specjalnie nasłany na mnie. Nie chcą mi zabrać pwzl z uzasadnieniem, ale od 13 lat znęcają się. Jakie pensyjki biorą za siedzenie teraz w domach. Nie obchodzi ich komisja bez przewodniczącego, który zbadał mnie będąc na zagranicznych wczasach. Czy taki lekarz jest normalny, a to przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej!

    Zobacz wirtualnych morderców w białych rękawiczkach, którzy już niedługo trafią do izby pamięci z zasłużonym działaczami. Sami siebie odznaczają! Przenieś to na normalnego człowieka, który jest nękany przez sąsiada w czerwonej czapeczce.

    Na Mszy św. trwało rozproszenie, nie docierały czytania: spojrzał Pan Jezus Miłosierny oraz s. Faustyna. Właśnie Piotr wzmacniał rozproszonych po zamordowaniu Szczepana i odnalazł Pawła, aby działać wspólnie (Dz 11,19-26).

   Natomiast w Ew (J 10, 22-30) Pan Jezus mówił do Żydów podczas Poświęcenia świątyni w Jerozolimie, że jest Mesjaszem, ale Mu nie uwierzyli (tak jest do dzisiaj). Potwierdza to wobec świata bezbożny Żyd Jan Hartman (www.polityka.pl blog)...

   Wszystko odmieniła Eucharystia. Opiszę ten moment, bo jest to świadectwo wierzącego Panu Jezusowi, a nawet wiedzącego. Po przyjęciu kawałka chleba (opłatek) ułożył się w formie rozłożonego kielich białego kwiatu i pływał jak woalka, chciałbym utrzymać go w ustach do śmierci, bo nie chcę być tutaj („ja chcę do Taty”). Dopiero po połknięciu nastąpiło zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa: musiałem głęboko wzdychać, a w tym czasie słodycz duchowa zalała okolicę serca oraz usta. To wszystko działo się pod obrazem Trójcy Świętej, którą właśnie zaprosiłem do mojej izdebki.

   Musisz zrozumieć, że ta przemiana z człowieka fizycznego do duchowego odbywa się błyskawicznie...z rozproszenia, straszenia przez demona ponowną operacja przepukliny oraz budzącego zwątpienie stałem się dzieckiem Bożym, które pragnie wrócić do Królestwa Bożego, a ponieważ namiastką Domu Boga jest nasz kościół chciałbym być tutaj...na wieki wieków: „Boże mój, Boże. Panie! Słodyczy mojego serca i duszy, mojej wieczności, życia prawdziwego. Dziękuje Ojcze, że Jesteś”…

    Ładnie pisze się o gwałcicielach prawa i wszelkich zasad ludzkich, ale sam też jestem grzesznym człowiekiem, a Bóg Ojciec ukazuje mi to. Przed utratą czystości wzrok zatrzymał najpiękniejszy obrazek na świecie: Pan Jezus na tle witraża (korony wokół św. Głowy) trzymający Eucharystię.

    Nie znałem intencji tego dnia, a po wyjściu na boisko od razu napłynęła i przez godzinę wołałem z płaczem z powodu własnej nędzy. To zarazem była próba, co uczynię. Pamiętaj, że jest tylko jedna droga postępowania: błaganie o przebaczenie Boga Ojca, ale z serca. Padłem później z powodu wyczerpania ciała spowodowanego wielkimi przeżyciami duchowymi…

                                                                                                                       APeeL

 

Aktualnie przepisane...

03.05.1994(w) ZA WRACAJĄCYCH W ZAŚWIATY...

NMP Królowej Polski

    Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu oraz zastępuję prowadzącego pododdział wewnętrzny stworzony dla wybranego, a ja muszę się narażać („izba” bez lekarzy dyżurnych). Tuż po przebudzeniu napłynęła intencje, a jest to poletko po którym obracam się każdego dnia. U nas nie ma statusu lekarza katolickiego i dziwi moje postępowanie przy posłudze umierającym.

    Na ten czas z V tomu „Kazań radiowych” ks. Józefa Zawitkowskiego padną słowa: „To, co z ciała jest - śmiercią umrze, a to, co jest z Ducha – żyć będzie”. Zrozum teraz powrót w zaświaty z trzema możliwościami: Królestwo Boże, Czyściec (Poprawczak dla dusz) oraz Piekło.

   Ja wiem, że jestem na zesłaniu i to, że jest Ojczyzna Prawdziwa! Łaską jest poznanie tego już tutaj, a sprawia to Światło Boga Ojca. Wielki kłopot mają ci, którzy nagle budzą się na tamtym świecie. W ramach tej intencji będę mówił o śmierci jako powrocie duszy do Boga Ojca.

   Błyskawicznie przepłynęły obrazy wywiezionych na Syberię (jeszcze niedawno, bo w 1940 r.) z perturbacjami po przeżyciu. Przypomniał się pacjent, który przeżył obóz...przestraszony śmiercią. Wyjaśniłem mu, że do ciała mamy dołączoną nieśmiertelną duszę, która wraca do Boga w momencie śmierci…

   „To miał pan pokazane w obozie, ale takim Obozem-Ziemią jest nasze zesłania...dołączenie duszy do ciała (w momencie poczęcia). Proszę zauważyć, że ma pan siłę dotrzeć do mnie w sprawie opakowania (ciała), a bliżej jest do kościoła i nic pan nie robi dla swojej duszy. Wszystkiego dowie się pan po śmierci”. Kiwał głową ze zrozumieniem, a jego córka była wprost rozpromieniona...moim strzałem prosto w jego serce.

    Szatan nienawidzi Matki Bożej i wprost szaleje w każde święto maryjne. W złości wyszedłem do kościoła, przyciąłem sobie płaszcz w samochodzie, który dodatkowo zgasł. W tym czasie serce zalała szatańska złość: na kościół i wszystko! 

   Na schodach świątyni Boga naszego przywitał mnie gong rozpoczynający Mszę świętą. Moje serce w jednej sekundzie zostało zalane miłością do Boga Ojca, Jezusa i Matki Najświętszej. W ciele pojawiło się wielkie skupienie! Nie obchodzi mnie lud, opinia wielu oraz oni sami...marna trawa!

    Podczas czytania (Ap 11) była mowa o świątyni Boga, Narodzeniu Pana Jezusa oraz o smoku o siedmiu głowach. Natomiast w liście św. Pawła padną piękne słowa (Kol 1,2-16): "dziękujcie Ojcu, który uzdolnił was do uczestnictwa w dziele świętych i uwolnił spod władzy ciemności”.

   Zły nie rezygnował z kuszenia, dziwne, bo dzisiaj jego działanie trwało jeszcze po Eucharystii. Nawet zalecił, abym wyszedł, bo będą ogłoszenia...zważ, że nie było ogłoszeń (wtorek). Jest wściekły, bo na dyżur do pogotowia zaprosiłem Matkę Zbawiciela. 

    Właśnie zacznie się „festiwal” z będącymi na granicy tych światów:

- kolega pojechał do 51-latka, który zmarł w karetce.

- mnie wezwano do do „umierającej”, pragnącej wyleczenia się, bo chcę dalej rządzić.

- teraz trafiłem do 82-latki, która jest słaba i ma "sztuczne bicie serca"! Nic nie stwierdziłem, a w tym czasie jej mąż dwa razy mówił do mnie: „proszę księdza".

- w tej serii jestem u  umierającego 12-latka z padaczką.

   Z kasety popłyną słowa: „światłość i ciemność". Pan Jezus mówił o takich jak ja, że : „jesteście solą ziemi i światłem świata!” Czy można człowieka bardziej uhonorować? Czy można go lepiej zaprosić do współpracy? Lecz pamiętaj, że nie swoją mocą zwyciężasz! Nie swoim światłem świecisz! Nie zasłoń swoją osobą, tego który powiedział: "Ja Jestem Światłością świata. Kto idzie za Mną będzie miał światło życia".

    Przypomniała się rozmowa z babcią: "szatan ośmiesza piekło, ale wie, że duszę może zniszczyć tylko grzech. Na chwilkę przyniosę panią do Rwandy, wypędzę z domu, będąc tutaj rozpozna pani namiastkę nieba z bocianem za oknem na drzewie!”

    Teraz Matka Boża wysłała mnie do młodego człowieka, czterdziestolatka umierającego na nowotwór płuca. Po podaniu zastrzyku czekałem na jego efekt, a wzrok przykuł piękny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem nad jego łóżkiem.

   Czekałem na wyjście sanitariusza, aby porozmawiać z chorym. Zaleciłem mu wezwanie kapłana z przyjęciem namaszczenie na drogę i ofiarowanie swojego cierpienia na ręce Matki Bożej. Ona pana pocieszy, a ofiarując swoje cierpienie uczyni pan wiele dobra.

   Wreszcie nastał pokój, przejeżdżamy obok wystrojonego krzyża, już są normalni pacjenci (kolka nerkowa, bóle krzyża i duszność).  Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, a „Prawdziwe życie w Bogu” otworzyło się na opisie wnętrza nieba (Niebieskiego Sanktuarium). To wielka łaska Pana, a zarazem potwierdzenie intencji modlitewnej tego dnia.

  Nagle zrozumiałem, co oznacza wracanie do Ojczyzny Niebieskiej. To są wszyscy umierający w tej chwili na świecie, poszukujący i proszący o drogę, wołający oraz ginący przez kuszenia! W pokoju lekarza dyżurnego zapaliłem świeczkę przed Panem Jezusem Miłosiernym, padłem na kolana i zacząłem moją modlitwę (w intencji tego dnia).

  Właśnie nad horyzontem ziemię żegnało wielkie słońce, a w tym czasie śpiewał Salvatore Adamo („Niech pada śnieg”), a ja chciałbym wołać do Matki Bożej: "Matko! Matko!". 

   Zmiana kolejki wyjazdowej sprawiła, że przejeżdżałem trasą z figurami Matki Bożej. Przypomniał się pacjent, który od lat chodzi do kościoła, ale nigdy nie przyjmuje Ciała Pana Jezusa, które daje moc na każdy dzień!

   Wyrywają do umierającego dziadka, który "ożył". Pan ukazuje mi rożne drogi powracania: zgon w karetce, „umieranie” w napadzie padaczki, „umieranie” ze strachu, faktycznie śmiertelna choroba i możliwość nagłej śmierci sercowej. Na koniec tego dnia duchowego w radiu Maryja trafiłem na pieśń: „Tyś Królową Maryjo...ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym Skracaj mękę".

   Jeszcze o 2.00 zerwano do „powracającego”, takie określenie napłynęło w stosunku do umierającego w Oddziale Wewnętrznym. Miałem problem, ale to pacjent kolegi, który go przywiózł, a nie ma dyżurnego.

     "Dziękuję Matko za to, że byłaś dzisiaj ze mną. Z Tobą zacząłem ten dzień i z Tobą go kończę"…

                                                                                                                            APeeL

 

 

 

26.04.2021(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU ZA OCALENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 kwiecień 2021
Odsłon: 916

    Proszę Cię nic nie planuj. Przecież widzisz na małych dzieciach, że nie martwią się o jutro. Ponieważ cały dzień pisałem, a w nocy nie mogłem spać z powodu przekwitania (zlewnych potów ze świądem skóry) oraz wyrzutów sumienia...postanowiłem być na Mszy św wieczornej.

    Po przebudzeniu o 5.00 rano padłem na kolana i z płaczem podziękowałem Bogu Ojcu za moje ocalenie...zarazem zaprosiłem Trójcę Przenajświętszą do mojej izdebki (początek tygodnia).

  Błyskawicznie przepłynęły chwile „beztroskiego” życia jak u Wiśniewskiego z codziennym balansowaniem na granicy ryzyka. Łaska wiary sprawiła dodatkowe pokusy, ponieważ szatan chciał mnie zabić. Zrozumie to każdy cudownie ocalony i nie zdziwi się, że w zimnie i padającym śniegu jadę do kościoła. Jak przekazać moje pragnienie wdzięczności Bogu Ojcu?

    Dzisiaj zarzucono Piotrowi, że zadaje się z nieobrzezanymi (czyli takimi jak ja) i do tego biesiaduje z nimi spożywając pokarmy „skażone i nieczyste” (u mnie byłaby to kiełbasa śląska w promocji w Biedronce). Piotr tkwiącym do dzisiaj w nakazach ze Starego Testamentu przekazał, co miał pokazane od Boga na ten temat (Dz 11, 1-18).

    Napłynęły obrazy obecnych wegetarian, którzy są pełni miłości do tego świata...znajdź w Chrome memy na ich temat. To typowy diabelski krzyż z „mordowaniem” roślin, które „krzyczą” podczas ich obróbki. Katują swoje ciała, ale nigdy nie przyjęli żadnego postu w intencji np. pokoju na świecie. Mleko jest od „gwałconych” krów, w jajkach jest życie, ale aborcja im nie przeszkadza.

    Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 43): „Boga Żywego pragnie dusza moja. (…) Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą i do Twoich przybytków. I przystąpię do ołtarza Bożego (…)”...

    Eucharystia przewijała się w ustach jak woalka...chciałbym, aby to trwało do końca życia. Następnie zamieniła się „w mannę z nieba” z obrazem narodu wybranego. Dotychczas nie mogą się przebudzić ze śmiertelnego trwania w nakazach ze Starego Testamentu.

   Bogu Ojcu nie potrzebne są ich ofiary, bo już zostaliśmy odkupieni i z sercem pełnym wdzięczności mamy biec w Jego Ramiona. Nie uda się ich zmienić, znają Prawo, mają Nauczycieli i czekają na jakiegoś „zbawiciela”.

    W tym czasie Jan Hartman neguje istnienie Boga Osobowego, a Pan Jezus to wg niego tylko człowiek, którego nagie zwłoki wiszą na krzyżu. Ponownie byli rozproszeni (holokaust) z szukaniem winnych, a sami wygonili Boga ze swoich granic...

    Wieczorem wyszedłem, aby odmówić moją modlitwę w intencji tego dnia. Ze względu na niejasne osłabienie poczułem się „jak baranek idący na rzeź”. Tego stanu nie można wytłumaczyć, bo nie jest to rezygnacja z życia ani „pchanie się na śmierć” (wg Goebbelsa stanu wojennego). Stałem się gotowy na poświęcenie życia dla dzieła z b a w i e n i a...

    Dopiero wieczorem ujrzałem łaskę, która spłynęła wraz z przybyciem Boga w Trójcy Jedynego:

- wykonałem bez pośpiechu wiele prac przy dzienniku duchowym, a zarazem w pokoju wypocząłem

- cały dzień milczałem i jak nigdy byłem „smutny”

- miałem poczucie bliskości Ojczyzny Niebieskiej

- wśród krzyków dzieci (trening piłkarski) odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia…

                                                                                                                           APeeL

 

 

25.04.2021(n) ZA OFIARY CELOWEGO SZKODZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 kwiecień 2021
Odsłon: 1006

Niedziela Dobrego Pasterza

    Łaska wiary nie oznacza, że nasze ciałko zerwie się z legowiska i zacznie chwalić Pana. Szczególnie dzisiaj miałem chęć spania, ale po chwilce zbudziło mnie własne chrapanie. Każdy zdrowy psychicznie powie: cóż wielkiego, a ja ujrzałem pomoc, ponieważ taka chwilka snu stawia mnie na nogi. Natychmiast wiedziałem, że myślenie o innej Mszy św. było pokusą. Wszystko poznajemy po owocach, bo wieczorem będę smacznie spał.

    Większość w tym czasie wypoczywa, ale zapomina o tym, że nie ma w nich siły duchowej. Wyobraź sobie bliźniaków jednojajowych (mającego łaskę wiary i niewierzącego)...

    W świetle wiary ujrzałem ból Serca Boga z powodu naszej niechęci powrotu do Domu Prawdziwego. Jest to wynik oszustwa Belzebuba, który sprawia niewiarę w istnienie nadprzyrodzoności. Przy tym 80% wierzących chwali śmierć nagłą. Przecież zwykły wyjazd gdziekolwiek wymaga różnych przygotowań.

   Zrozum moją łaskę (mistyka eucharystyczna), która sprawia pragnienie przyjmowania Chleba Życia. Właśnie opracowuję stare zapisy z 1994 r. gdzie trafiłem na słowa Pana Jezusa do mnie:

   „Za każdym razem, kiedy przychodzisz Mnie przyjąć, Moje Najświętsze Serce napełnia się radością. W małej, białej Hostii uczyniłem się mniejszym niż kiedykolwiek. (…) Czy istnieje spotkanie czystsze i bardziej święte? (…) Ja i ty jesteśmy jednością w tym momencie, trwasz w zjednoczeniu ze Mną. (…) Gdybyście tylko w pełni rozumieli, co wam ofiarowuję i kogo przyjmujecie do siebie, bez końca błogosławilibyście Mnie. (…) Nawet Moi Aniołowie (…) pragną tego Pokarmu”...*

    Dzisiaj, gdy dojrzałem w mojej łasce nie mogę się nadziwić, że teolodzy w Watykanie nie uznali tego objawienia osobistego. Czyta taki Słowo Boże, ale "trzyma się" kurczowo Biblii. Dlaczego ogranicza dalsze powoływanie proroków. Gdyby miał łaskę wiary jak ziarnko gorczycy nie badałby osoby do której mówi Bóg Ojciec. Jako niewierny nie patrzy na owoce (Medziugoriu). To wielkie szkodnictwo z ofiarami, nawet celowe...

    Trafiłem na chór, a stamtąd widzisz więcej, bo z góry. Unieś się jeszcze wyżej, a zobaczysz nas jako mrówki. Tyle faktycznie znaczymy, ale czujemy się panami i postępujemy wg woli własnej. Z drugiej strony jesteśmy Dziećmi Boga Objawionego, a nie wymyślonego!

   Dzisiaj rybak Piotr mówił do przełożonych ludu i starszych (Dz 4, 8-11) dochodzących jaką mocą uzdrawia i ożywia. Większość katolików nie wierzy w moc Boga naszego. Przecież „lepiej się uciekać do Pana, niż pokładać ufność w człowieku lub książętach”...

    Spróbuj w swojej sprawie, a przekonasz się. Trwa pandemia, ale nie widać rządzących w Świątyni Opatrzności Bożej. W tym czasie kłócą się, kto jest ważniejszy...ku uciesze Grupy Trzymającej Władzę (szkodników, co zostało im „po ruskich”).

   Nie wiedzą, że wywrotkę sprawiło dwóch ludzi: Konstanty Radziwiłł i Stanisław Karczewski...udający wierzących, którzy stanęli po stronie kolegi antykrzyżowca!  https://radiomaryja.pl/informacje/sad-okregowy-w-gdansku-trojanowscy-zniewazeni/ 

    Podczas wyborów do Senatu RP błagałem na stronie, aby nie głosować na fałszywego katolika hrabiego Konstantego Radziwiłła. Zaskoczyło mnie wejście do Senatu RP „Miśka”, a to sprawiło utratę przewagi PiS-u (marszałek musiał wrócić do roboty na chirurgii). Tak kończy się stawanie po stronie sił ciemności...

    W dzisiejszej Ew (J 10,11-18) jest mowa o Panu Jezusie Dobrym Pasterzu. Ja mogę powiedzieć, że naprawdę nie brak mi niczego. Na szczycie wszystkiego jest Kościół Święty z Cudem Ostatnim (Eucharystią). Dzisiaj Ciało Duchowe Pana Jezusa utrzymywało się w ustach i wirtualnie pękło (czeka mnie małe cierpienie).

    Podjechaliśmy z żona pod „mój” krzyż sprawdzić stan kwiatów i zapalić lampkę. Przez 1.5 godziny wołałem do Boga Ojca w intencji tego dnia. Ogarnij ofiary celowego szkodzenia wokół siebie, w ojczyźnie i na całym świecie…pomyśl także o duszach takich biedaków (często popełniających z rozpaczy samobójstwo).

                                                                                                                         APeeL

* Vassula Ryden "Prawdziwe Życie w Bogu" t. 3 str. 193

 

 

 

  1. 24.04.2021(s) ZA SIEROTKI BOŻE
  2. 23.04.2021(pt) ZA KOCHAJĄCYCH BOGA I OJCZYZNĘ...
  3. 22.04.2021(c) ZA UCZNIÓW BOGA
  4. 21.04.2021(ś) ZA GUBIONYCH PRZEZ SWOJE SŁABOŚCI
  5. 20.04.2021(w) ZA WYRZUCANYCH NA BRUK
  6. 19.04.2021(p) ZA ZASKOCZONYCH CHOROBĄ
  7. 18.04.2021(n) ZA TYCH, DO KTÓRYCH KLEJĄ SIĘ GRZECHY
  8. 17.04.2021(s) ZA MAJĄCYCH PUSTKĘ W GŁOWIE
  9. 16.04.2021(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ BOGA
  10. 15.04.2021(c) ZA TYCH, KTÓRZY BARDZIEJ SŁUCHAJĄ BOGA NIŻ LUDZI

Strona 362 z 2486

  • 357
  • 358
  • 359
  • 360
  • 361
  • 362
  • 363
  • 364
  • 365
  • 366

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 239

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?