Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.04.2021(pt) ZA NAPADAJĄCYCH NA POLAKÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 kwiecień 2021
Odsłon: 979

   W „Super stacji” pokazano żądającego zapłaty za przechodzenie przez podwórko, wykształcona zbieraczka śmieci terroryzuje cały blok...nawet urzęduje na korytarzu, bo nie może wejść do środka.

   Pośrednik kupił od wielu rolników bydło i nie zapłacił (400 tysięcy). Dobrowolnie chce poddać się karze: roku więzienia w zawieszeniu. Redaktor trafił do jego żony, która stała się bezrobotną z trójką dzieci, a on zatrudnił się na najniższej stawce: komornik nie może wkroczyć...tym bardziej, że trwa żółta zaraza. 

   Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja z Prezydium („samymi swoimi”) potwierdził zaocznie, że moja wiara to choroba psychiczna (mistyka to psychoza). Jak czuje się taki nauczyciel i „obrońca” lekarzy. Przecież łamie ustawę z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Polska, Dz.U. z 1994 r. nr 111, poz. 535), gdzie są przepisy dotyczące „praw i godności” takich chorych.

   Co mu się stało w głowę, bo 8 stycznia 2013 roku badała mnie najwyższa w RP komisja lekarska:

- prof. Marek Jarema b. konsultant w dziedzinie psychiatrii

- prof. Andrzeja Kokoszka

- prof. Romuald Krajewski jako przewodniczący z OIL w Warszawie 

   Na tej komisji mężem zaufania była moja dyrektorka, która powiedziała prawdę o mojej ciężkiej pracy, a także o otrzymywaniu premii i nagród w czasie trwającego na mnie napadu. Komisja nie stwierdziła u mnie choroby i odesłała moją sprawę do Rzecznika Praw Lekarzy...

  W aktualnej „Gazecie lekarskiej” pan prezes pisze: „Wiedza daje pokorę, władza niestety nie”. Można powiedzieć, że donosi sam na siebie, a taki jest cwany (mentor).

   Ogarnij wszystkich rodaków na których świadomie napada wciąż aktualna „władza ludowa” (zamienili tanki na banki, a komisarze stali się biznesmenami). Wystarczy obejrzeć programy reporterów śledczych tylko z jednego tygodnia („Alarm”, „Państwo w państwie”, itd.). Dlaczego nie ma u nas sił szybkiego reagowania?

   W pierwszym odruchu chciałem pisać o bezeceństwach tej formacji, ale szkoda czasu, ponieważ nie da się wytłumaczyć działania zbirów (nomen omen ZBIR czyli związek Białorusi i Rosji) bez ujrzenia wojny nad nami pomiędzy Stwórcą oraz upadłym Archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła (panem tego świata).

    Pasuje tutaj zapis mojego świadectwa wiary z 08.12.2020 ZA SKUSZONYCH PRZEZ SZATANA, ale podkreślę, że tak postępują ludzie negujący nadprzyrodzoność z pewnością, że nie mamy nieśmiertelnej duszy.

   Jakże marne jest życie uważających, że przemijanie kończy się śmiercią, a „ziemia wszystko wyciągnie”. Prawda jest taka, że z każdą chwilką zbliżamy się do życia wiecznego (ciało fizyczne jest tylko opakowaniem: poczwarka i motyl). 

    Książę Ciemności (małpa Boga) dysponuje: władzą, posiadaniem i seksem („miłością”). Pod jego auspicjami rozpoczęła się Rewolucja Bolszewicka z późniejszym napadem na naszą ojczyznę (3 stycznia 1920 r.).

   To miał być początek „ogarnięcia ludzkiego rodu przez związek nasz bratni”. Ci ludzie uczestniczyli i nadal uczestniczą w dziele Belzebuba. W tym czasie udają demokratów i bronią wszystkie bezecności. W tym systemie nie ma Boga, ponieważ bożkami stają przywódcy (Mao, Stalin, Kimowie) oraz obecni „panowie tego świata”.

   Trwa wojna duchowa z propagowaniem cywilizacji śmierci, wielce oświeconych wciskających „wartości europejskie” (kościoły zamienione na kawiarnie, aborcja na życzenie, a eutanazja po przekroczeniu pewnego wieku, „spółkowanie inaczej”). Tak rośnie Wieża Babel budowana przez bezbożników, która przewróci się niedługo. To tylko drobny cień demonicznej chmury, która nadchodzi nad naszą ojczyznę...naród obecnie wybrany przez Boga.

    Jeżeli zaprzedałeś się takim to wybierz śmierć ciała, aby uratować duszę. Wszystko jest pokazane na Dobrym i Złym Łotrze: służysz Bogu lub Przeciwnikowi. Wyobraź sobie nagłą wojnę atomową, nie będziesz miał szans nawrócenia się, co jest pokazane na ginących podczas obecnej żółtej zarazy. Apokalipsa już trwa…

                                                                                                               APeeL

 

 

Aktualnie przepisano...

18.09.1990(w) Ślepota duchowa...

    Wydaje się, że w śnie byłem szkolony: jak odróżnić, co jest czarne, a co białe. To jest śmieszne, ale ilu jest ślepców duchowych, którzy nie widzę całej wspaniałości stworzenia, bo sami z siebie powstali. „Panie Jezu daj Twoje Światło tym ludziom!”

   Jako zwykły śmiertelnik widzę wielu dobrych idących na zatracenie. Nie mam żadnych możliwości - oprócz modlitwy - otworzenia im oczu. Jakże musi cierpieć Pan Jezus! Wróciła Jego Bolesną Męka, która trwa dalej...

   Pan Jezus wie, że współcierpię i pocieszył mnie tarantellą sycylijską. Dzisiaj popłakałam się ponownie przy przepisywaniu tego świadectwa, bo te pieśni płynęły z YouTube (Tarantella Napoleoniana lub Italiana). Tańczą mężczyźni, a ja wprost widzę Boga, który cieszy się razem z nami, gdy „jedni grają drugim”. Teraz nie dziwię, że mec. Romana Giertycha ciągnęło w tamte strony (wybudował posiadłość).

   Jakże Bóg wszystko pięknie stworzył: jesteśmy jedną wielką rodziną...na tym wygnaniu, a co „kraj to obyczaj”. Sam gram na akordeonie i ta muzyka przenikała moje serce.

   Dla kontrastu miałem korytarz pełen pacjentów. Naród, który leczę opluwa się, krzyczy na siebie, kłóci się i wyzywa! Po wyjściu wszystkich włożyłem twarz w dłonie i w najwyższym uniesieniu płynęła Modlitwa Pańska („Ojcze nasz”).

   Pomyślałem, że więcej zrobiłbym dobrego przy nawracaniu niż jako lekarz! Powołany z nicości: „Jezu, Jezu, Jezu!”, ale z drugiej strony nie byłbym w środku tego ziemskiego znoju. Właśnie pomagałem babci odrzuconej przez młodych. Płakała i całuje mnie za recepty w obecności obrazka Matki Bożej (nad biurkiem) oraz po moich słowach, że: „założę dom dla wypędzonych przez dzieci!”

    W momencie powołania dziecka (zapłodnienia) powinny strzelać szampany...tłumaczyłem innej, która mówiła, że jej córka nie chce więcej dzieci! Kończę, a tu próba drażliwości, bo napływają pacjenci: przestraszona, zatruci pokarmowe oraz mający bóle wieńcowe z poczuciem umierania!

   Nigdy nie chodzę na zebrania, ale dzisiaj - jako odpowiedzialny obywatel - mam być na takim. Wszystko trwało 3 godziny, nie odzywałem się mimo wypitej „małpki”, a w tym czasie mógłbym być na wieczornej Mszy św.!

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

08.04.2021(c) ZA WYPACZAJĄCYCH SŁOWO BOŻE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 kwiecień 2021
Odsłon: 930

     W drodze na wieczorną Mszę św. popłynie zakończenie zaległych modlitw: za celowo upadlanych i za ofiary napadów.

    Teraz od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże wypowiadane przez Piotra (Dz 3,11-26) do zdumionych jego uzdrowieniem chromego od dziecka: „Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas, jakbyśmy własną mocą lub pobożnością sprawili, że on chodzi?”            Jakże to rozumiem, bo sam z siebie nic nie mogę napisać, a dowodem będzie w/w intencja modlitewna, która zostanie podana podczas tego nabożeństwa.

   Piotr wskazał swoim rodakom, że zaparli się Pana Jezusa i wyprosili zwolnienie Barabasza...wskazał, że działali „w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy (…) Wy jesteście synami proroków i przymierza (…) Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego (…)”.

   W Ew (Łk 24, 35-48) Pan Jezus sam stanął pośród rozmawiających uczniów, którzy przestraszyli się ducha, ale pokazał im ręce i nogi, a ponieważ dalej nie dowierzali spożył kawałek ryby.

    Dziwne, bo Eucharystia ułożyła się w zwiniętą Torę, a wzrok zatrzymał jej symboliczny obraz, który został po Święcie Wielkanocy. Tuż po Mszy św. zaczęła się liturgia neokatechumenatu...formacji całkowicie spaczonej.

   Przez chwilkę rozmawiałem z siostrą zakonną, która nie widziała tego. Dodałem, że takie też są wszystkie kościoły zreformowane (Kalwiniści, Lateranie, a nawet Zielonoświątkowcy)...dalej św. Jehowy. To nie było przypadkowe, bo po rozpoczęciu odmawiania mojej modlitwy napłynęła w/w intencja tego dnia.

    Przez godzinę krążyłem po pustym mieście wołając za oderwanych od wiary katolickiej, a także za braci starszych w wierze, którzy wygonili Boga ze swojej ziemi…

                                                                                                                      APeeL

 

Aktualnie przepisano...

10.09.1990(p) Duszpasterz chorych...

    Dziwne, bo podczas przepisywania tej intencji modlitewnej (kwiecień 2021 r.) w telewizji pokazano lekarkę, która leczy chorego jako ciało i duszę. To pani doktór Beata Brożek z Pulmonologii w Toruniu, która jest z duszpasterstwa służby zdrowia. Dziwiłem się jej wypowiedzi, która zawierała moje słowa...

   W wielkim niebezpieczeństwie są ludzie, którzy negują istnienie świata nadprzyrodzonego...w tym demonicznego. W porannej pokusie otworzyłem Biblię, gdzie trafiłem na słowa: „On sam doznawał czym jest pokusa, może wspomagać kuszących”. Wprost nie wierzyłem swoim oczom, bo wczoraj „odkryłem", że Jezus rozumie nasze słabości.

   Podczas wyjścia do pracy popłynie „Ojcze nasz”, a wielka moc zaleje serce. Dziwne, bo właśnie Krzysztof Krawczyk zza grobu śpiewa mi „Abba Ojcze” (08.04.2021).

   Wówczas w oddziale wewnętrznym usiadłem w ciszy serca przy personelu, pochyliłem głowę i miałem tylko jedno pragnienie: mówić o Jezusie! Nadarzyła się sposobność, bo powiedziałem do narzekającej, że „za to, co otrzymała od Stwórcy w innym kraju uznaliby ją księżniczką”...dodałem też, że nie dostrzega tego. Z inną rozmawiałem o kursie przedmałżeńskim, który jest prowadzony jak instruktaż.

- Śniło mi się, że pan umarł...płakałam!

- Kto kocha obecne życie - już umarł. Proszę nie płakać po mojej śmierci, bo utrata tego życia to powrót do Boga Ojca. Tak chciałbym dodać, że musi płakać nad sobą i innymi.

    Wokół są przestraszeni ludzie. Mówię do kobiet na sali: „nie bójcie się, kto was straszy? Kto chce abyście zwątpili?”

- Pani ojciec umiera oszukiwany! Czy pani też chciałaby w ten sposób umierać: bez pożegnania, modlitwy, ostatniego namaszczenia? Cóż oznacza śmierć, przecież później się spotkamy! Cóż oznacza ten świat? Na głupią wycieczkę szykujesz się miesiąc, a na tamten świat pragniesz dostać się w wyniku śmierci nagłej!

   Teraz trwa wielka radość z pracy! Człowiek chciałby oddać serce innym, dotykać ich, uzdrawiać, chwytać chorych za ręce i cieszyć się z nimi! Tak cieszy się z naszej radości Jezus Chrystus, nasz Pan, który czeka na nas.

   Jak wielką radość daje praca w łączności z Panem Jezusem. Nikt, kto tego nie doznał nie pojmie...będzie się uśmiechał i pukał w porozumiewawczo w czoło mrugając…

   „Panie Jezu, gdyby ludzie wiedzieli, że ich widzisz, że Jesteś z nimi i czekasz na nich...gdyby wiedzieli, że Ty właśnie otworzyłeś Niebo: prawdziwą „Ziemię Obiecaną”!

   „Jezu! Teraz wiem jak bardzo cierpisz widząc ich zaślepienie! Szukają jak niewidomi od urodzenia, to tu...to tam! Jak doprowadzić ich do Ciebie...powiedz Jezu? Przecież nikt, kogo nie wezwiesz nie szuka Ciebie, ale szuka w świecie! Cierpisz Jezu, a tak mało jest wezwanych. Przyjmij Panie Jezu ten dzień w którym chciałem Cię chwalić jak umiałem...cóż mogę więcej?”

   Napisałem to w kilka minut - z wielkiej potrzeby serca - w ciszy pokoju lekarskiego...teraz już w pogotowiu. Tyle wokół cudów: od naszej budowy do wszystkiego z kosmosem włącznie. Cóż znaczą nasze dzieła: to zwykłe namiastki.

    Zadzwoniono z oddziału wewnętrznego (jeden budynek), że właśnie zmarł „oszukiwany" pacjent, który dwa dni temu patrzył mi w oczy z pytaniem: „czy się wyleczy"? Teraz przypomniał mi się inny, któremu zleciłem narkotyk, ale w aptece źle sporządzono receptę.

   Bóg zlitował się nad nim, bo rak zniszczył mu cały policzek i nie mógł nawet pić! Pan działa także przez nasze błędy...zna naszą nędzę i pragnie tylko pokory przy słabości i pomyłce. Teraz cieszę się, że jemu też Jezus pomógł...dobrze, że wysłuchałem polecenia i nie przyjąłem pieniędzy podczas wizyty.

    Koniec tego dnia: w sztuce Sławomira Mrożka aktor pięknie modlił się do portretu Stalina!

                                                                                                                APeeL

 

07.04.2021(ś) ZA OFIARY NAPADÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 kwiecień 2021
Odsłon: 1014

    Zapis tego świadectwa wiary zacznę od końca, aby pokazać prowadzenie przez Boga. Nie mogę nic napisać sam z siebie: muszę zauważyć podaną „duchowość zdarzeń”, która sprawia ostateczny odczyt intencji modlitewnej dnia.

    Proszę każdego poszukującego drogi życiowej o powrót do jedynie prawdziwej wiary katolickiej dającej zbawienie. Ci, którzy kochają to życie i mają „mocne głowy” od razu pomyślą o jeszcze jednym „czubku, który wciska kit”, bo Kościół Boga Objawionego na ziemi to „taca i kasa (…) wiara w o. Rydzyka” wg matki Joanny od demonów prof. Senyszynowej. Natomiast każdy zgrywus zaleci, że „trzeba żyć krótko i dobrze oraz ładnie wyglądać w trumnie”, itd.

   Takich nazywam ziemianami, którzy nawet nie dopuszczają myśli, że mamy duszę...cudowne ciało, które istnieje w filmowych potworach. Kiedyś podałem cechy naszego ciała i duszy...racjonaliści przenieśli to z mojej strony ("Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca"). Jest tam informacja o „tf!órcy!”, którym stał się Tomek Fiedorek. Wejdź: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,478249.

   Spokojnie szydzą sobie ze mnie, a nawet zarabiają propagując swoje demoniczne produkty. Muszę ich podać do sądu, bo normalnie skradli cudzą własność (tutaj duchową). Teraz napadł na mnie bezkarny cyberprzestępca na blogu prof. Jana Hartmana (dubluje nick i pisze ode mnie). Wejdziesz tam, a później nie możesz skasować konta. Tacy są poganie...

    Dopiero o 23.00 próbowałem coś pisać, ale nie szło. Potwierdzono tylko odczytaną intencję, bo w telewizji trafiłem na bicie niewinnej ofiary, obrazy z protestu „frankowiczów”, przepłynęły ofiary Amber Gold, oszuści finansowi, czyściciele kamienic, zgarniający spadki, trolle, różne formy terroryzmu (także słownego z wyzywaniem).

   To nie ma końca, ale najgorsze są ofiary napadu przez własne państwo (Nawalny) oraz prześladowania na Białorusi, w Federacji Rosyjskiej, Chinach z ludobójstwem kimolskim (KRLD). Wrogowie mojej ojczyzny rozgłaszają, że u nas jest ograniczona wolność słowa, zabijania nienarodzonych oraz gnębienie „spółkujących inaczej” (LGTB+). Proponuję zrobić rejestrację takich i zobaczyć jak każdy jest ustawiony (przykładem był naczelny Rabiej kraju na ciepłej posadzie u Trzaskowskiego).

   Wróćmy do początku tego dnia. Nie planowałem porannej Mszy św. ale w natchnieniu odczytałem, że w Eucharystii uzyskam pokój. To był wielki argument, bo Duchowe Ciało Pana Jezusa jest Chlebem Żywym dla naszej duszy. Wejdź: https://www.wola-boga-ojca.pl/8052-01-04-2021-c-za-tych-ktorzy-nic-nie-wiedza-o-cudzie-ostatnim?highlight=WyIwMS4wNC4yMDIxIl0=Dz 3,1-10

    Na Mszy św. o 7.15 nie miałem wielkich przeżyć. Rybak Piotr przy drzwiach świątyni uzdrowił chromego od dziecka, który prosił o jałmużnę, a Pan Jezus Zmartwychwstały ukazał się Apostołom w drodze do Emaus. Nie rozpoznali Go, opowiadali o tym, co się wydarzyło ze stwierdzeniem, że spodziewali się wyzwolenia Izraela.

   Tak myślą pobożni Żydzi mieszając wyzwolenie z Wolnością Bożą, którą jest  z b a w i e n i e  z powrotem do Ojczyzny Prawdziwej. Nawet Marek Grechuta śpiewa o tym (Wolność)...wymyślił dla nas Bóg, aby „człowiek wreszcie mógł – w niebie się obudzić”.

   Eucharystia ułożyła się ochronnie na podniebieniu (bardzo mocno), a to oznaczało pomoc Pana Jezusa. Tak będzie faktycznie, bo dzisiaj odeśpię wszystkie noce w których pracowałem na Poletku Pana Boga (12 godzin)...

   Dodatkowo napiszę do sekretariatu Głównego Inspektora Sanitarnego inż. Krzysztofa Saczki, który uwierzył w praworządność Naczelnej Izby Lekarskiej, gdzie wystąpił o ukaranie dr. Pawła Grzesiowskiego za „oczernianie i deprecjonowanie instytucji państwowych”.

   Przekazałem mu dowody na potrzebę skasowania samorządów zawodów zaufania społecznego, które są strukturami przestępczymi. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej prof. Andrzej Matyja uwierzył w swoją wielkość. Nawet sam siebie nazwał mentorem (ja wobec tego jestem prorokiem).

   To osobowość medyczna, lider, a ja dodam do tego, że jest także „psychiatrą jasnowidzem”, bo właśnie stwierdził zaocznie, że jestem chory psychicznie (mam to na piśmie). Powinien założyć sobie samorząd, ale w więzieniu (słowa S. Niesiołowskiego).

   Nad grobem zachorował na władzę (67 lat)...nawet wepchał się do zespołu doradców przy Ministra Zdrowia („w rządzie i samorządzie”). Nie przebije śp. prezesa Andrzeja Włodarczyka, który faktycznie był ministrem zdrowia, a w samorządzie lekarskim miał „urlop bezterminowy”…

                                                                                                                    APeeL

 

 

06.04.2021(w) ZA CELOWO UPADLANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 kwiecień 2021
Odsłon: 995

Motto: prawnik Aleksiej Nawalny…

    Dzisiaj miałem dzień ciężkiej pracy (przepisywanie zaległych świadectw wiary). To są relacje z pracy lekarza internisty-reumatologa (w przychodni, pogotowiu i oddziale wewnętrznym), a zarazem z duszpasterstwa od czasu otrzymania łaski wiary. Nie pojmie tego człowiek niewierzący, a także normalny lekarz (większość jest daleka od naszej wiary).

   W kraju katolickim nie ma statusu lekarza leczącego ciało i duszę (dwniej był to lekarz-kapłan). Nie można leczyć ludzi tak, jak czyni to lekarz weterynarii...chociaż tam też musi być okazywana miłość do zwierząt. Tutaj jest coś więcej, bo mamy nieśmiertelne dusze. Nie wiem jak jest to usankcjonowane w islamie, ale tam nikogo nie dziwi ich podejście do pewnych spraw, że: „Allah tak chciał”.

   U nas katolików kieruje się do psychologów, którzy sami wymagają pomocy w swoich kłopotach. Podczas badania mnie - przez koleżanki specjalistki z psychiatrii - zapytałem: do kogo wyśle pani matkę zmarłego nagle dziecka? Można dodać, że katoliczkę.

   W odpowiedzi uslyszałem idiotyczne zapytanie: to pan chorą wysyła do Matki Bożej? Przecież nie do niej, która zapisze tabletki. Nawet tak leczą opętanych, bo nadal trwająca psychiatria radziecka neguje istnienie nadprzyrodzoności. Stąd ich kolega psychiatra był zdrowy, a ja jako obrońca krzyża i wiary od 13 lat jestem celowo upadlany. https://www.radiomaryja.pl/informacje/sad-okregowy-w-gdansku-trojanowscy-zniewazeni/ 

   Z mojego dziennika jasno wynika, że przeżywałem, a nawet współcierpiałem z pacjentami. Szczególnie bliscy byli dla mnie biedni, osamotnieni, starzy i ciężko chorzy, mający nałogi, a szczególnie umierający...

   Piszę to, bo w telewizji pokazano panią doktór Beatę Brożek (internistę - pulmonologa), która mówiła, że jest lekarzem ciała i duszy (reprezentuje duszpasterstwo chorych). Muszę się z nią skontaktować, bo jest nas garstka („resztka Pana”).

    Przed Msza św. w garażu wzrok zatrzymały dwie korony cierniowe. Nie znałem intencji modlitewnej, ale już wiedziałem, że czeka mnie jakieś cierpienie duchowe. Natomiast w kościele wzrok przykuwał obraz s. Faustyny, mojej obecnej Opiekunki, która rozumie cierpienia zapisujących świadectwa wiary.

   Sama musiała chować zapisy „Dzienniczka” w zakonie, gdzie traktowano jako: „głupią Fausię”. Ona czekała na ujawnienie całego Dzieła Miłosierdzie, a ja daję świadectwo wiary "z tu i teraz", bo Apokalipsa już trwa! Podziękowałem za Jej towarzyszenie i poprosiłem, aby podziękowała ode mnie za wszystko Panu Jezusowi.

   Z umęczenia nie docierały czytania, a w Ewangelii będzie scena ukazania się Zmartwychwstałego Zbawiciela...Marii Magdalenie! Po Komunii św. trzymałem w ustach Eucharystię jak największy skarb...tak chciałbym umrzeć. Po czasie doszło do zjednania z Duchowym Ciałem Pana Jezusa.

   Moją duszę i usta zalała słodycz, której nie można opisać naszym językiem. To, co znają ludzie normalni jest wielką namiastką, która po czasie daje uczycie przesytu. Tutaj jest to promieniowanie słodyczy z duszy zjednanej ze Zbawicielem, która może trwać godzinami i nie daje przesytu. Nie chciało się wstać z kolan i opuścić kościoła, chciałbym tak trwać do końca życia.

   Po powrocie do domu chciałem wyjść i odmówić moją modlitwę, ale nie znalem intencji. Sądziłem, że chodzi o tych, co oglądają się wstecz, ponieważ prof. Jan Hartman na swoim blogu dał wiersze z młodości. Jest to wynik tęsknoty naszej duszy za Bogiem, ale większość nie wie o tym. Wyrażają to psalmy, które zadziwiają mnie, ponieważ płyną z mojego serca. Dzisiaj były to słowa (Ps 33): „Pełna jest ziemia łaskawości Pana”...

„Dusza nasza oczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą.

Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska według nadziei, którą pokładamy w Tobie”.

   Minęło tyle lat, a miłość wierzących jest taka sama i to u wszystkich zawołanych na świecie. Pozostałem w domu, a po wejściu na blog profesora ponownie trafiłem na podszywającego się pod mój nick już trzeci raz i szydzi z moich doznań duchowych. Teraz dalem tam komentarz podpisany moim nazwiskiem z zapytaniem i ostrzeżeniem:

    „Dlaczego administrator dopuszcza takie działania? Przecież akceptowałem ochronę: Save my name, email, and website in this browser for the next time I comment. Myślę, że robi to ktoś z administracji. To przykład tego, co wyprawiają poganie pozbawieni wszelkich zasad. Mam wszystko udokumentowane do ewentualnego przekazania Komendzie Policji"…

   Zarazem odczytałem intencję modlitewną tego dnia. Wróciła krzywda z 13-letnim bezkarnym upokarzaniem mnie przez samorząd lekarski...za obronę wiary i krzyża (w kraju katolickim). W tym czasie koledzy - faryzeusze (Radziwiłł i Hamankiewicz) nauczali w TV Trwam! Zobacz, gdzie sięgają macki „waniek” wszelkiej maści. Tak też jest z cyberprzestępcą na blogu profesora...

Przypominają się przykłady upadlania Polaków:

- facet zrobił szlaban na istniejącej od dawna drodze (zamknął dojazd nawet karetek do oddalonych domów)

- inny dręczył młode małżeństwo (wyrzucił im kupę gnoju pod oknami...na "swojej" działce)

- hodującemu karpie przed Bożym Narodzeniem wpuszczono do stawu ciepłą wodę

- prawnika Aleksieja Nawalnego budzą, co godzinę

   Ogarnij cały świat takich ofiar. Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę...

                                                                                                                     APeeL

 

 

05.04.2021(p) ZA PRZEKUPIONYCH KŁAMCÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 kwiecień 2021
Odsłon: 1047

   Nie spodziewałem się, że ten dzień będzie dla mnie "Wielkim Piątkiem"...w sensie cierpienia duchowego. Nic na to nie wskazywało, bo niewyspany trafiłem na Mszę św. o 7.00. Można powiedzieć, że nie miałem żadnych przeżyć duchowych. Od Ołtarza św. płynęły słowa…

Apostoła Piotra (Dz 2,14.22-32), który donośnym głosem mówił o Panu Jezusie, którego przybito „rękami bezbożnych do krzyża”, ale Bóg Go wskrzesił, „a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”. Nie docierały słowa śpiewanego psalmu (Ps 16), a także zawołanie o radowaniu się w tym dniu.

Ewangelii (Mt 28, 8-15) o znanym stwierdzeniu przez niewiasty, że Grób Zbawiciela jest pusty oraz przywitaniu ich przez Jezus Zmartwychwstałego! Pan zalecił powiadomienie, gdzie mają zebrać się apostołowie.

   Na ten fakt arcykapłani ze starszymi i „po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy” z zaleceniem rozpowiadania, że ciało wykradli w nocy uczniowie. Gdyby to „doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu (…) tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego”.

    Ja natychmiast pomyślałem o przekupywanych kłamcach, a pomógł mi w tym aktualny atak na mnie przez takiego na blogu prof. Jana Hartmana, który pod moim nickiem napada na wiarę i rodaków...nawet podając moją stronę. Zarazem zdziwiłem się drogami Boga, który prowadzonemu daje współcierpienie z Panem Jezusem.

   Zapoznałem się z takimi „pałkownikami” na www.gazeta.pl podlegającej Adamowi Michnikowi, prorokowi „wyborczemu” Bronisława Komorowskiego oraz Rafała Trzaskowskiego. Pewny wygranej stwierdził jak „jasnowidz” Jackowski, że: „palantom władzy nie oddamy”. Wskazuję na poczucie bezkarności tej opcji...żyjącej „dobrymi czasami”. Na ten czas wzrok przykuwał wielki fresk Golgota z ukrzyżowanymi i Żydami.

   Na pocieszenie błogosławił mnie Pan Jezus Zmartwychwstały, „patrzył” wizerunek Ducha Świętego, a później wielka święta Hostia w rękach kapłana.

Eucharystia ułożyła się jakby w Namiot Spotkania: nie wiem dlaczego miałem takie natchnienie, ale po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa pokój i słodycz zalały serce. Padłem na kolana i tak chciałbym trwać. Nie byłem pewny w/w intencji, ale po powrocie do domu wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej, a w aktualnej „Gazecie Warszawskiej” słowa o kłamcach...

   Przekazuję to „na żywo” jako przykład odczytywania intencji modlitewnej dnia z jej potwierdzeniem. Wróciła osoba Judasza jak przykład przekupionego kłamcy...

   Nie wiedziałem, że prawdziwe cierpienia dopiero nadejdą. Po śniadaniu jak nigdy zacząłem oglądać TV Puls, gdzie bez zapowiedzi powtórzono z Wielkiego Piątku „Pasję” USA 2004, reż. Mela Gibsona.

   Trafiłem na zakończenie Drogi Krzyżowej z wcześniejszym uwolnieniem Barabasza, bo na plac wpuszczono tylko zwolenników bezpieki świątynnej. Płakałem przy siedmiu słowach wypowiedzianych przez Zbawiciela na krzyżu, które mam w mojej modlitwie. 

   To wszystko wróci podczas odmawiania przez 1.5 godziny mojej modlitwy...łzy płynęły po twarzy od jej początku (jest na witrynie)...szczególnie podczas Ukrytych Cierpień Pana Jezusa Ciemnicy. Mam taki wizerunek Zbawiciela.

    Zawołałem do Boga, aby każdą moją łzą obmył przekupionych kłamców tutaj i w Czyśćcu. Podczas „św. Agonii” Pana Jezusa wszystko powtarzałem dziesięć razy:

Rozciąganie i przybijanie Pana Jezusa do Krzyża

Podniesienie Pana Jezusa na krzyżu

Siedem Słów: „Ojcze, wybacz im, ponieważ nie wiedza, co czynią”, „Dziś będziesz ze Mną w Raju”, Oto syn Twój, oto Matka twoja”, „Boże mój, Boże czemuś Mnie opuścił?”, „Pragnę”, „Wykonało się”, „W Twoje ręce oddaje ducha Mego”. Wreszcie przebicie Boku Zbawiciela z koronką do 5-ciu św. Ran. Całkowicie zesłabłem w ciele...

                                                                                                              ApeeL

 

    Z przykrością napisałem do prowadzących portal www.polityka.pl, bo na blogach szaleje cyberprzestępca małpujący mój nick. Właśnie uczynił to ponownie…jako Hardman, ale ja zmieniłem mój na dr.Hardman.

   Oto mój aktualny komentarz do jego dzialania (nękania)...
dr. Hardman 
6 kwietnia o godz. 0:56

    Podszywający się (…) cytuje zdania z mojego dziennika, wcześniej podawał moją stronę...chce wygonić mnie z tego blogu: jest to typowe karalne nękanie.
W dobie internetu nie potrafi wpisać słowa: mistyka, mistyka eucharystyczna lub przeczytać...

https://tadeuszczernik.wordpress.com/2020/12/21/wola-boga-ojca/
https://tadeuszczernik.wordpress.com/2011/04/01/swiety-mistyk-czy-wariat-ks-jacek-prusak/

   Woli małpowanie i rozpoznawanie u mnie choroby psychicznej (jeszcze jeden psychiatra jasnowidz…trwający w obłędzie nienawiści). Przepisuje z mojej strony wyrwane przeżycia 04.04.2021(n) ZA SZUKAJĄCYCH ZBAWICIELA NIE TAM, GDZIE TRZEBA, a jest „duchowym kołtunem”...

   Uważaj bracie, bo szydzisz z naszej wiary, jedynie prawdziwej. Dzisiaj mam intencję modlitewną: ZA PRZEKUPIONYCH KŁAMCÓW…także za ciebie, niedługo przekonasz się o swojej „mocy”.

    Nigdy nie proszę Boga o ukaranie takich, bo jesteś bratem bardziej kochanym ode mnie, ale o to, aby Bóg uchylił ci szparkę w jednym oczku…dla twojego dobra. Znasz się na wierze, bo prawisz kazania w moim imieniu; cytujesz Słowo Boże przeplatając je bluzgami.

   Każdy pamięta los św. Szawła…podobnie pewnego siebie prześladowcy. Takim szydercą był też Tomasz Lis, który na okładce Newsweek’a dał Pana Jezusa i Matkę Bożą z Sercami oraz tytułem: „Jezus! Maria! Żydzi!”. Tak wielkim był nauczycielem, a niewielki udar niedokrwienny poraził mu twarz...

                                                                                                              dr.Hardman (mój nick)

 

Aktualnie przepisane (zwiastuny), szukaj: chronologicznie...

03.09.1990(p) Poczułem się Apostołem...

   Ruszam do pracy po urlopie z pragnieniem skupienia oraz czystości (nie chcę podarunków plamiących biały fartuch). Kilka babć próbuje płacić, ale nigdy nie szarpią się, a jedna z nich prawie płacze (może miała oddać mi ostatni grosz?).

   Przykrość, ponieważ umiera moja wieloletnia sprzątaczka trzymana w zakłamaniu, bo chce żyć i boi się śmierci. Mam trafić do niej i na osobności powiedzieć jej w Imieniu Jezusa: „córko moja Ja jestem z tobą i czekam na ciebie...nie bój się, wołaj do Mnie...przygotowuj się do naszego spotkania (Sakrament Pojednania). Pragnę twojej ufności!”

    Większość śmiertelnie chorych zachowuje się podobnie w obliczu śmierci, a działanie demona (straszenie śmiercią) przynosi skutek! Jezus zostaje odsunięty wówczas na dalszy plan!

- Jak ma pani na imię?

- Maria…

- To najpiękniejsze imię świata!

   Nie wiem w jakim celu ta pani przyszła do mnie, ale płynie od niej energia, która daje siłę. Wiele moich zdarzeń nie jest przypadkowych. Jak się okaże jest poszukującą duchowości, ale poprzez uzdrawiaczy, poprawiaczy energii, różdżkarzy oraz posługujących się wahadełkiem. Sam pragnę opanować tą umiejętność umiejętność, co się stanie, ale nie wolno używać tej metody do „czarów”.

   Mówię jej, że ludzie jadą przez całą Polskę, aby stracić pieniądze u szarlatana, a mało wierzących zgłasza się po darmową pomoc do Jezusa. O tę pomoc trzeba prosić w każdej sytuacji np.; podczas zmywania podłogi! (...) Napłynęło natchnienie, aby „przekazywać Panu Jezusowi każdą ciężką pracę"...

 Ludzie normalni (ziemianie) uważają, że wszystko jest wynikiem ich zapobiegliwości. To zaślepienie sprawia pychę aż do odrzucenia Boga (samowystarczalność). Jeżeli ktoś postępuje wg praw Bożych to jest dziwakiem, chorym, pukniętym, fanatykiem i dziwakiem! 

   (...) Pragnę ciszy, uciekam od dyskutujących, bo „dusza gadatliwa nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego”...to zarazem jest realizacja prośby o skupienie. Więcej zrobisz dla Jezusa poważną pracą, cichością, milczeniem niż tłumaczeniem spraw Bożych. 

   Nagle zobaczyłem siebie jako apostoła, zbliża się północ, a my dyskutujemy o powoływaniu świętych: muszą dokonać cudu po śmierci. Czy pisma Faustynki nie tworzą cuda w mojej duszy, w duszy żony i innych?

   W myślach jestem na kongresie lekarzy, gdzie wskazuję - jako lekarz ciała i duszy - na błąd, że śmiertelnie choremu nie wolno odebrać nadziei! Jakiej nadziei, przecież katolik jest człowiekiem nadziei, ale na życie wieczne!

                                                                                                                       APeeL

 

 

04.09.1990(w) Śmierć nagła...

   Na dyżurze w pogotowiu do ambulatorium trafiła pacjentka z bólami nadbrzusza i wymiotami. Nie otwierała oczu i była skołowana. Zaspany zbierałem wywiad i próbowałem coś wymyślić, a zarazem poprosiłem Jezusa o pomoc. Nagle chora powiedziała...

- Kiedyś byłam u pana i rozpoznał pan zespół Meniere’a…

   Terapia stała się prosta (40% glukoza i hydrokortyzon dożylnie oraz fenactil domięśniowo). Przez chwilkę rozmyślałem o lekarzu bliźniaku, który nie prosi o taką pomoc. Pacjentka poprawiła się, a ja zapytałem czy nie latała samolotem (choroba jest podobna do lokomocyjnej).

- Proszę teraz czuwać przy żonie, a rano iść po chleb...mówię do męża! Facet uśmiechnął się, a ja wróciłem do łóżka.

   Przed zaśnięciem przepływały obrazy telewizyjne, pragnę w śnie znaleźć się w domku Pana Jezusa w Nazarecie, a szatan zalał mnie wielkim pobudzeniem seksualnym. (...) domek napłynął, ale z atrakcyjną dziewczyną. Ratunek przyszedł w śnie, bo znalazłem się w pięknym pokoju z żoną!

   Z marzenia sennego o 7.00 zerwano mnie do nagłego zgonu. Trafiłem do mężczyzny leżącego na sinej twarzy. Przybyli całą rodziną na wczasy, trochę wypili. Teraz żona jest w rozpaczy. Odwróciłem go i na powieki położyłem monety...moja rola była skończona. Podczas powrotu tłumaczyłem kierowcy i sanitariuszowi, że śmierć nagła jest wielkim nieszczęściem.

   Znowu ciężki dzień, ale nikomu nie odmawiam, staram się, nie przyjmuję datków. Specjalnie przyjąłem od chytrej...dostałem na piwo!

- Matka Prawdziwa jest zawsze z panią...mówię do młodej i samotnej inwalidki, która ma dzieciątko i brakuje jej na życie. Proszę przyjąć swoje cierpienie, pogodzić się z sytuacją i prosić o prowadzenie, ale to nie trafiło do jej serca.

- Starusze nad grobem męczonej przez córkę zaleciłem, aby przebaczyła i ją przytuliła! Rozumiała moje słowa, bo żyje modlitwą, ale...

- Pan z naszego Kościoła, a kieruje się ku ziemi...

- Pani jest z kółka różańcowego, a martwi się o jutro...to jest od złego, który takich nienawidzi, trzeba strach przekazać Matce Bożej najlepiej po Eucharystii!

   Po powrocie do domu otworzyłem buteleczkę ze zmieszanymi olejkami ze stu roślin (kiedyś otrzymałem od jakiejś pacjentki). Wystarcza kilka kropli, aby pięknie pachniało w całym domu. Czy taki olejek przyniosła Panu Jezusowi Magdalena?

    Nagle w drzwiach stanęła kobieta, której mąż zmarł na weselu, wszystko zepsuł! Pojechałem z nią stwierdzić zgon...zmarły był już w kaplicy pod naszym kościołem z piękną figurą Matki Bożej. Pocieszyłem ją, że jesteśmy, a to tylko rozłąka. Śmierć nagła jest nieszczęściem dla duszy, bo nieprzygotowany „lecisz” do Ojczyzny Prawdziwej…

   Marek Grechuta śpiewał o wolności, a moje oczy zalewały łzy przy słowach, że: „Wolność wymyślił dla nas Bóg, aby człowiek wreszcie mógł w Niebie się obudzić”! Popłakałem się i poczułem - jak powiedział Jan Paweł II - „żywym kamieniem”, chrześcijaninem (znaczy „Chrystusowym”).

                                                                                                                               APeeL

 

 

  1. 04.04.2021(n) ZA SZUKAJĄCYCH ZBAWICIELA NIE TAM, GDZIE TRZEBA
  2. 03.04.2021(s) ZA TYCH, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE IM WSZYSTKO WOLNO
  3. 02.04.2021(pt) ZA WROGÓW PANA JEZUSA...
  4. 01.04.2021(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIC NIE WIEDZĄ O CUDZIE OSTATNIM
  5. 31.03.2021(ś) ZA WDZIĘCZNYCH ŚWIĘTEMU JÓZEFOWI...
  6. 30.03.2021(w) ZA ZDRAJCÓW NASZEJ WIARY
  7. 29.03.2021(p) ZA ZŁOCZYŃCÓW...
  8. 28.03.2021(n) ZA OPUSZCZONYCH PRZEZ OJCA...
  9. 27.03.2021(s) ZA CZCICIELI MIEJSC UŚWIĘCONYCH
  10. 26.03.2021(pt) ZA DEMONICZNYCH WROGÓW KRZYŻA CHRYSTUSA

Strona 366 z 2486

  • 361
  • 362
  • 363
  • 364
  • 365
  • 366
  • 367
  • 368
  • 369
  • 370

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 359

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?