Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.01.2021(pt) ZA GŁUPIEJĄCYCH BEZ BOGA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 styczeń 2021
Odsłon: 913

    Na wczorajszej Mszy św. wieczornej zdziwiłem się wprowadzeniem, które z urzędu jest czytane we wszystkich kościołach: „Każdemu z nas grozi zwątpienie w działanie Pana Boga w naszym życiu. Od zwątpienia niedaleko do buntu wobec Bożych wymagań. Utrwalony bunt rodzi zatwardziałość serca. Ten proces jest wynikiem oszustwa, jakie wprowadza w nasze życie grzech.”

    Wprost chciałem pobiec do proboszcza, ale on też ma polecenie, aby nie wspominać o duszy, życiu wiecznym i co jest z nami tuż po śmierci, a broń Boże straszyć szatanem wg wrogów naszej wiary (jest tylko zło i grzech). Zobacz, co Bestia wyprawia ze sługami Pana i to w hierarchii...od zastępcy św. Piotra do wiejskiej parafii.

    Niewierny jest odważny i nie boi się takich strachów: nie będzie „latał do kościoła” i „kłaniał się kapłanom” (Donald Tusk). Przewaga sił ciemności jest potworna...ja chodzę do kościoła ze strachu przed Piekłem i szatanem!

    Zobacz prymitywizm duchowy ludzi małej wiary oraz manipulacje opadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. To „sprytek nad sprytkami”, który wmawia ciemnemu duchowo ludowi, że jego też nie ma.

   Ten ciemny lud to przeważnie są ludzie „mądrzy”, mentorzy, wszelkiej maści lisy i dworaki, „religioznawcy” (mikołejki), reformatorzy Prawdy (lutry i kalwiny) oraz porzucający sutanny (obirki). Piszę to, bo sam byłem w tej grupie.

    Bardzo boli ostatnie działanie red. Adama Michnika, dziadka nad grobem, który chce coś po sobie zostawić i pozwolił na profanację Niewiasty Niepokalanej, która narodziła się bez grzechu pierworodnego, Matkę Pana Jezusa, naszego Odkupiciela...

   Zbawiciel otworzył Królestwo Boże...możemy wracać do Prawdziwego Domu. Rozumie to każdy imigrant zwabiony do stania się narzędziem inwazji na nową Ziemię Świętą, którą jest nasza ojczyzna. Brat Adam nie widzi tego, ale uwierzył w swoją wielkość i „demokrację” („róbta, co chceta”)…

   Przeciętny wierny, a nawet większość kapłanów nic nie wie o kuszeniu...nawet teologowie nie wspominają o diable, aby się nie ośmieszać. Nawet w śmiertelnym zagrożeniu nie potrafimy paść na kolana i wołać z błaganiem do Boga, a prawie giniemy...większość duchowo! 

    Zdążam do tego, że zwątpienie to straszna broń szatana wsączana w nasze serca. Ta broń - jak jad u węża - jest używana rzadko, ponieważ ujawniałaby Kłamcę. Wystarczy kołtuństwo darwinowskie, bo większość wykształconych woli bajki o wielkim wybuchu zamiast naszego powstania przez myśl Stwórcy Wszechrzeczy.

    Fajny były kabaret z takimi wyznawcami nicości (pod nazwą: „Leśne dziadki”)...prowadzony poważnie przez satyryka Janusza Rewińskiego, który „zakopał talent”...

    Złość zalewała serce, trwało rozproszenie, bo czekałem na naprawiany samochód i nagle Pan wszystko odmienił, bo tuż przed Mszą św. otrzymałem podwodę, pięknie zrobione progi. Moje serce zostało całkowicie odmienione, ponieważ zaznałem pomocy ze strony ludzi życzliwych, a pod kościołem Anioł Stróż przypomniał mi o zapaleniu lampki pod krzyżem Pana Jezusa.

   Tak, bo teraz za wszystko dziękuję, a zarazem widzę nadprzyrodzoną pomoc i to w mojej codzienności. Zrozum, że nasz Prawdziwy Tata zna wszystkie nasze potrzeby, a także nasz los. Uwierz w to i sprawdź.

    Piszę to, a w National Geogr. towarzyszy mi film „Wiek dyktatorów” z wzajemnym mordowaniem się w krajach, gdzie pojawili się „czerwoni zbawiciele” (Franko, Hitler i Mussolini, a w cieniu Stalin). Tak przebiega bój w świecie nadprzyrodzonym, ale nie ujrzysz tego bez Światła Bożego.

    Na ten moment św. Paweł (Hbr 4, 1-5.11) wskazuje na obietnice wejścia do Bożego odpoczynku. Musiałbyś odczuć stan mojej duszy i serca. Nie można tego przekazać...tak jak doznania wszechogarniającej Miłości Boga Ojca.

   W tym czasie psalmista głosił chwałę Boga naszego (Ps 78) z zaleceniem, że mamy „pokładać nadzieję w Bogu”...nie tak jak oporni buntownicy, których „serce jest niestałe”, a duch niewierny.

    W Ew (Mk 2,1-12) pokazana jest wiara w moc Pana Jezusa przed którym przez dach położono paralityka, który spełnił polecenie: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”. Eucharystia sprawiła cud przemiany duchowej, który zmieszał się z radością zreperowanego samochodu, który sprawia moje spotkania z Panem Jezusem...

                                                                                                                 APeeL

 

  Po powrocie do domu zajrzałem na blog prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne), gdzie dał tweet, a ja go skomentowałem jako apologeta:

11.01.2021 „Pis chce zrobić z Polski Texas!”

                                                                Panie Profesorze!

    Dlaczego atakując systemy polityczne napada Pan na moją wiarę czyli: „zorganizowaną mitomanię z maniakami wszelkiej maści”. Dalej szydzi Pan z Boga Ojca, który faktycznie wszystko nam daje: „Więc nie waż się go zdradzić, bo Pan Jezus pośle cię tam, gdzie jest miejsce dla lewaków i zdrajców ojczyzny”.

    Kończąc wszystko bluźnierstwami: „Buciory na stół, szklanka wódy, ogórasek i podkasana góralka. A na ścianie panbuczek na krzyżyku. Krucafuks! Żyć, nie umierać!”

Wyjaśnię, że Ponbóczek (po polsku Pan Bóg) dla zmyłki napisał Pan panbuczek...

 

 

 

14.01.2021(c) ZA SPRZECIWIAJĄCYCH SIĘ BOGU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 styczeń 2021
Odsłon: 885

„To plemię jest plemieniem przewrotnym” (Łk 11,29-32)...

   Wczoraj przeoczyłem oglądanie reportażu „Taśmy prawdy” o kościółku Amber Gold pobłogosławionym przez Donalda Mniejszego, który udaje frajera, a uczestniczył w mafii w rządzie (przestępcy „łapią” sami siebie). W programach dano informację 21:00 „Film dokumentalny”. Zobacz precyzję w manipulacjach.

   Teraz zamienił się w nauczyciela w pisaniu uwag o demokratycznie wybranej władzy. Nadal ma mrzonki o powrocie tutaj. Choroba władzy jest nieuleczalna. Te zachowania zostawili nam okupanci, bo "kto nie z nami, ten przeciw nam".

   Sieć została zbudowana szybko, aby jej nie ujawnić: zniewalali donoszeniem i obdarowywali tym, co się normalnie należało (stanowiska i posady szczególnie państwowe...od sprzątaczki do ministra). Trwało i trwa pierwszeństwo w dostępie do różnych dóbr (obecnie szczepionek przeciwko żółtej zarazie).

   Widzący to był zabijany lub wtrącany do psychuszki. Nie wolno wymieniać tego słowa. Nie trafia tam groźny dla otoczenia, ale „wróg ludu”. Piszę to, a płynie film „Zabójstwo” o gangsterach (każdy pamięta wmawianie nam istnienia „mafii pruszkowskiej”, itd.). Kto mógł działać w ten sposób w czasie totalitaryzmu? Bolszewicy sprzyjali takim, bo w ich cieniu, a nawet przy ich udziale mogli mordować prawdziwych Polaków.

   Towarzysze ukrywali wszystko i dalej udają niewinnych...wzorem jest czerwony dinozaur Kim, który niedługo wpadnie do Czeluści. Przywita go smród i ogień palący oraz szydercze krzyki podobnych; „Och! Ty też tutaj, witaj!” Wyobraź sobie zaskoczenie takiego, bo umarł, a jest i co najgorsze; wie już, że czeka go taka wieczność…

   Czy nie można ujawnić tej sieci zbudowanej przez komunistów z Grupą Trzymającą Władzę ze szczekaczkami pogańskimi. Dzisiaj płacze się nad prezydentem Adamowiczem, zbrodnia jest zbrodnią, ale działanie tego Polaka było ohydne.

    W tym czasie szwabsko-kacapska TVN chciała się sfajdać podczas głoszenia prób naprawy tej bolszewickiej zgnilizny. Jak może istnieć formacja całkowicie bezbożna w kraju katolickim? To dalej trwa w sercach opętanych, ale tacy należą do jaśnie oświeconych w przeciwieństwo do mnie...

   Nie pojmiesz tej piramidy zbrodni bez ujrzenia wszystkiego od Boga Ojca i Przeciwnika, Belzebuba (przywódcy demonów). Jednak żadna władza nie była i nie jest w stanie pokonać mocy Samego Boga, który działał i nadal działa w Misterium Kościoła.

    Wielu może dziwić moja agresja skierowana przeciwko grzeszącym, a właściwie świadomie trwającym w grzechach, promowanych ze względu na takie postępowanie, przeciwko bluźniercom, kłamcom w mass-mediach, „cwaniaczkom” na stanowiskach zaprzedanym poganom, a także meneli politycznej. Tak postępują niewierni, którzy nie wiedzą, że mamy dusze (wracamy do życia prawdziwego)…fiknie taki jutro i będzie miał bardzo piękny pogrzeb!

    Właśnie pasują tutaj słowa z opracowywanego świadectwa (14.11.2001), gdzie padnie ostrzeżenie dla władzy (Mdr 6,1-11): „Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie i chlubicie się mnogością narodów, bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie: On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi. (…) Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie, ale mocnych czeka mocna kara”.

    Dodam jeszcze słowa Pana Jezusa z innej (14.07.2002), gdzie powie (Mt 10, 24-33): „Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. (...) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”.

   Ten zapis - jako wynik zainteresowania teologią polityki i apologetyką - prowadził mnie do błędnej intencji: za udających frajerów (w sensie udawania kogoś i to niewinnego), a przykładem jest budowniczy polskich dróg (wpisz: Jak Sławomir Nowak na Ukrainie drogi budował?)...

   Wówczas moja modlitwa "nie idzie" i nie mogę prawidłowo poświęcić tego dnia mojego życia z Mszą św. i Eucharystią. Prawidłowa napłynie na zakończenie zjednania z Panem Jezusem: w „żartach” proboszcza (odpowiedziach dzieci dotyczących naszej wiary):

1.  Ja nie zerwałbym jabłka jak Ewa, tylko gruszkę!

    Zważ, że jest to początek sprzeciwu (buntu) upadłego Archanioła w Królestwie Bożym z następstwami. Z tego powodu jesteśmy na zesłaniu (dołączeni do śmiertelnego ciała)... 

2.  Mojżesz prowadził naród wybrany przez 40 lat, bo...tutaj padło brzydkie określenie.

    Na ten czas św. Paweł mówił od Boga (Hbr 3,7-14): „nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie (…) na pustyni, gdzie kusili Mię ojcowie wasi przez wystawianie na próbę, chociaż widzieli dzieła moje przez czterdzieści lat”. Natomiast psalmista będzie wołał od Boga Ojca (Ps 95,6-11): „Przez lat czterdzieści to pokolenie wstręt we Mnie budziło”.

    Przypomniał się także nasz sprzeciw. Na początku pracy w oddziale dziecięcym zmarła nam roczna córeczka. Zlekceważono jej chorobę sądząc, że jako lekarz jestem przewrażliwiony. Odeszliśmy całkowicie od wiary. Teraz zaginął nam syn. Nie szukano go, a mogli ustalić miejsce telefonu, który się odzywał, ale to nie zachwiało naszej wiary, ale ją umocniło. Zobacz próby...

    Ten zapis zakończę zdarzeniem. Kiedyś żona - przed naszymi oknami - znalazła zjedzonego przez koty gołąbka (pocztowego) po którym została tylko jedna nóżka z obrączką. Nie doleciał do celu! Tak właśnie jest ze sprzeciwiającymi się Bogu Ojcu...nie wejdą do Krainy Spoczynku!

                                                                                                                            APeeL

 

Aktualnie przepisane...

14.07.2001(s) ZA UMĘCZONYCH

    Dzisiaj będę na dwóch nabożeństwach, bo jutro mam dyżur w pogotowiu. „Ten, który nie śpi” natychmiast podsunął mi w pierwszej osobie, abym nie rozpoznał kuszenia: „odpocznę, poleżę”. Nie dałem się nabrać i z radością szedłem do garażu, gdzie ktoś zgubił pocztówkę: „Bazylika w Licheniu”.

    To wyjaśni później odczytana intencja, bo taka budowa niesie ze sobą wielkie koszty. Jak to uczyniono? Teraz, gdy to opracowuję (06.09.2011) pokazują ofiary trąby powietrznej, która zniszczyła 80 domów. Grad wielkości pieści podziurawił samochody, dachy, także na kościele. Bębniło jak w czasie bombardowania. Ból sprawia dodatkowo inwigilacja, a także moja chęć zaproszenia wszystkich do kościoła.

    Msza św. zaczęła się od pieśni: ”Kiedy ranne wstają zorze (...) bądź pochwalon Boże wielki”. Popłakałem się podczas Komunii św. Zły wiedział, że czekają mnie takie przeżycia i dlatego odciągał od tego nabożeństwa.

    Ten dyżur w przychodni (do 13.00) zaczął się od zgłoszenia dwóch zgonów. Pan odwołał mojego 90-latka i wyzwolił babcię po udarze mózgu ze straszliwymi odleżynami. Udało się załatwić: jedną wizytę przed pracą, a drugą na końcu.

    Ile umęczenia niesie to życie, a później starość z pragnieniem zdrowia i życia u większości oraz strachu przed śmiercią. Większość szykuje się do odpoczynku podczas spokojnej starości...zapominają o zużyciu się ciała (jak samochodu) i czekającym nas umęczeniu. To jeszcze nie koniec, bo dalej istniejemy i możemy mieć wielkie cierpienia typu duchowego.

    Teraz, gdy to edytuję (14.01.2021) trwa proceder przejmowania kamienic, które wcześniej „upaństwowiono”, a teraz „właściciele” ponownie przejętych posesji („wasze są ulice, a nasze kamienice”) w majestacie bezprawia usuwają starszych ludzi robiąc „remonty” (rozwalanie ścian, zamykanie dopływu gazu i prądu). Tak czynią ludzkie bestie...jak dzikie zwierzęta, ale ono idą za głosem swojej natury (instynktu). To zbiry gorsze od Niemców w obozie koncentracyjnym.

   Dam tylko przykłady: pójdziesz z komputerem skopiują jego zawartość, trafisz do mechanika obleją silnik, aby go reperować, dr G. zostawił specjalnie wacik w sercu operowanego, psychiatra wiarę określi chorobą, przewodniczący komisji lekarskiej „zbada cię, ale bez zainteresowanego", pełnomocnik do spaw zdrowia na umówionej wizycie odmówi badania, bo on jest od monitorowania choroby, a później napisze artykuł jak bardzo pomaga chorym.

   Wyobraź sobie zlicytowanych za niesłuszne długi, nabranie się na okazję (kupił w przetargu mieszkanie zajęte przez czerwoniaczka i płaci za niego czynsz), babcię nabrano „na policjantów” i zabrano jej złoto ze skrytki bankowej wartości 1.2 miliona złotych.

    W przychodni było dużo ludzi, dzieci oraz załatwianie różnych spraw (w tym rentowych, bo w komisjach 1/5 rent jest „lewa”, dla „samych swoich”). Trafił się nawet kierowca z Holandii, gdzie tańczą w kościołach, bo nie ma wiernych!

    Po podlaniu kwiatów na krzyżu i odczycie modlitwy popłynie wołanie do Boga Ojca, a w tym czasie wróci poczucie umęczenia, krzątanina żony, upał, obarczenie ludzi dziećmi, budowy, itd.

    Dalej będę kontynuował modlitwę w drodze na Mszę św. wieczorną, ale nie powtórzą się poranne doznania duchowe, bo trafię na bałagan i z trudem opuszczę kościół z omijaniem wiernych oraz ludzi na ulicy…

                                                                                                                       APeeL

 

15.10.2001(p) ZA PRAGNĄCYCH NIEBIAŃSKIEGO CHLEBA

    Musisz raz na zawsze zrozumieć, że wszystko jest wielkim cudem stworzenia przez Boga Ojca (myślą). Nawet Pan Jezus dziwił się, że jest to zakryte przed mądrymi. Ciało wymaga chleba lub ryżu, które nigdy się nie znudzą, a takim chlebem dla naszego prawdziwego ciała jest Komunia św.

  Ta nazwa jest słuszna, ponieważ Ciało Duchowe Pana Jezusa łączy się z naszą duszą. Mówiąc krótko: chleb ziemski jest od ludzi, a Chleb Niebieski to dar Boga. 

   Tłumaczyłem to koledze obcokrajowcowi, że każdy ma wybór (wolną wolę), ale ludzie pragną zdrowia ciała fizycznego. W tym czasie odrzucają dar Eucharystii, Cudu Ostatniego, Chleba Życia dla duszy. W tym czasie płynął film o dyskryminacji Murzynów w USA (w czasie największych podziałów).

    Czy mam dzisiaj wołać za odrzucających Twoje Dary Ojcze? Jakże pragnę chodzić drogami Pana. Tato! Tatusiu! Jakże ważne jest wsłuchiwanie się w natchnienia, a także analizowanie danej sytuacji w drobnych prawach. Niektórzy mają pociąg do samotności i ukrycia się, a są powołani do poświęcenia swego życia dla świata.   

    Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Zacząłem „Anioł Pański”, a w Domu Pana odmówiłem pokutę z ostatniej spowiedzi („Litanię loretańską”). Dodatkowo książeczka otworzyła się na litanii do Najśw. Sakramentu, a to okaże się nieprzypadkowe, bo tam były piękne zawołania: „Potrawo Niebieska...Darze nad wszystkie dary”.

    Zarazem napłynęła bliskość Pana Jezusa, a łzy zalały oczy. W takim momencie duszę może ukoić tylko Msza św. z Eucharystią. Po wejściu do Domu Pana pocałowałem Zbawiciela na krzyżu kościelnym. Jakże czuję się obdarowanym! Napłynęła bliskość św. Rodziny, której wizerunek jest na witrażu. Poprosiłem o łaskę uzdrowienia duchowo - cielesnego dla córki oraz o zdrowie dla żony.

    Od Ołtarza św. popłynie Słowo:

1. Św. Paweł stwierdzi językiem mistyka (Rz 1,1-7), że został powołany do głoszenia zapowiadanej Ewangelii Bożej. Wśród nich jesteście i wy powołani (powiedział to o mnie, bo ten proces będzie trwał aż do Paruzji).

2. Psalmista głosił chwałę Boga naszego (Ps 98, 1-4) za uczynione cuda. „Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie”.

     Wystawienie Monstrancji...Stwórca daje nam zbyt wiele bez naszej wdzięczności. My nie zdajemy sobie sprawy z naszego obdarowania. Uważamy jak małe dzieci, że wszystko nam się należy. Podobnie zachowują się politycy i rożni „nieszczęśnicy”: jedni zabijają dzieci (aborcja), bo ich nie chcą, inni są za In vitro, bo pragną mieć dzieci i przy okazji zabijają ich niezliczoną ilość. Na końcu mamy zwolenników eutanazji...

    Po powrocie do domu bardzo smakował chleb nasz powszedni, a w sercu popłyną słowa pieśni: "Panie Dobry jak chleb”! Jutro jest Dzień Chleba - będą rozdawać chleb (różne terminy), a w naszej wierze patronem piekarzy, kelnerów i cukierników jest św. Klemens Hofbaner (święto wypada 15 marca).

   99.99% ludzkości pragnie chleba dającego przemijające życie, ale nie dającego życie wieczne...Ciała Duchowego Pana Jezusa (Eucharystii). Nie przyjdą tutaj i nie podziękują Bogu Ojcu, Stwórcy ich duszy, którego wstydzą się! Szatan podtrzymuje ten stan i każde niezadowolenie ludzkie kieruje przeciw Bogu, bo "gdyby był, to nie pozwoliłby na" (tutaj jest wyliczanka). Zapominają, że jesteśmy w Bożym Poprawczaku...

                                                                                                                               APeeL

 

14.11.2001(ś) ZA DZIĘKUJĄCYCH ZA UZDROWIENIE

    To był dzień ciężkiej pracy (7.15 - 15.45). Po powrocie do domu zasnąłem w fotelu i tak dotrwałem do Mszy św. Z umęczenia niemożliwa była modlitwa. Przysypiałem też na nabożeństwie. Ponadto niepokoiło mnie zaburzenie rytmu serca (mam poreumatyczną niedomykalność zastawki dwudzielnej)., a w tym czasie piłem wódkę i grałem całe noce w karty z udawaniem zdrowego. 

    Wówczas w zawołaniu (1 Tes 5, 18) padnie zalecenie: „Za wszystko dziękujcie Bogu, taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie”. Po dwudziestu latach czynię tak...

    W tamtejszej Ew (Łk 17,11-19) Pan Jezus natknął się „na dziesięciu trędowatych". Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. Zostali oczyszczeni, ale z podziękowaniem wrócił tylko „jeden z nich (…) chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu”.

    Dziwne, bo dzisiaj, gdy to edytuje (14.01.2021) przed Ewangelią popłynie śpiew (Mt 4,23): Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu. Natomiast w Ew (Mk 1,40-45) Uzdrowi trędowatego, który padł przed Nim na kolana i prosił o oczyszczenie. Pan uczynił to, a on „zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło”.

    Dziwne, bo z kościoła wziąłem pozostawioną książeczkę: „Radość uzdrawiania braci”, którą czytałem zadziwiony, bo już wcześniej pytałem Pana o ten dar. Wówczas napłynęła odpowiedź, że uzdrawiam  d u c h o w o.

    To potwierdza o. Emilien Tardif, misjonarz Serca Jezusowego, bo uzdrawianie jest jednym ze znaków ewangelizacji. Ta posługa rodzi się także podczas Eucharystii, bo wszystkie sakramenty są źródłem łask Boga.

    Wskazuje też na to, co wiem, że uzdrowienie jest duchowe (wyzwolenie od złych wpływów) oraz psycho-fizyczne. Wielu kapłanów nie chce słyszeć o uzdrawianiu, bo od tego jest szpital, ale to dotyczy tylko ciała.

    Jako lekarz, mistyk świecki zalecam wszystkim, aby prosili o zdrowie duchowe (nawrócenie, zjednanie z Panem Jezusem Dobrym Lekarzem), za tym stoi zdrowie psychiczne i na końcu fizyczne.

    Dopiero rano podziękowałem Bogu za ustąpienie zaburzeń rytmu serca. Po późniejszych modlitwach Pan Jezus zaprowadzi mnie do kardiolog, która z Jego natchnienia zapisze mi dobry lek (Con-Cor). Dzięki temu możesz czytać ten zapis (edytowany 14.01.2021 r.)...

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

13.01.2021(ś) ZA CZŁONKÓW PAŃSTWA W PAŃSTWIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 styczeń 2021
Odsłon: 909

„Czasy się zmieniają, a towarzysze zostają”…

    Wczoraj gość Kuby Wojewódzkiego w talk  s z a l e  trafił na swojego, który stwierdził, że on udaje głupszego niż jest. Zapoznałem się z tym w mojej Izbie Lekarskiej, gdzie napadnięto na mnie. Koledzy złamali wszystkie moje prawa, ale w ten sposób ujawnili istniejący u nas system bolszewicki.

   Teraz wszyscy dziwią się zachowaniem profesorka-rektorka Zbigniewa Maciąga WUM, a on jest niewinny, bo siedzi z nadania, a nie wybrania. Jemu nie wolno zrezygnować. Taka jest zasada u bolszewików: „kłam, kłam, nawet jak śpisz to kłam”.

   Ujawnił się wskazując na swoje "poczucie odpowiedzialności" i winę Ministra Zdrowia, że go szykanuje. Mnie skopiowano całą zawrtość komputera (w mojej obecności), a na mój protest szef chciał wzywać policję z powodu pomówienia! 

  Co w tym czasie robi izdebka lekarska, autorytety moralne zawodu zaufania społecznego? Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej bronił dr. G (świadomie zostawił wacik w sercu operowanego) oraz promował kolegę marszałka Senatu RP od „zabójczych kopert" (aparatczyka) i jest w komitecie doradczym Ministra Zdrowia („w rządzie i w szamorządzie”).

   W samorządzie mamy Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej oraz Rzecznika Praw Lekarzy (prokuratora) oraz niezależne Prezydia Rad Lekarskich, a także Rady Lekarskie. Przykład płynął z góry, ponieważ „działacze” samorządu lekarskiego tkwili tam latami, a nawet chwalili się tym przed każdymi wyborami... 

- prezes OIL Andrzej Sawoni „reaktywował” ten zbyteczny organ i startował w wyborach, gdy ustalono, że można być tylko dwie kadencje

- to nadal nie przeszkadza koledze b. prezesowi Mieczysławowi Szatankowi, bo wiceprezes to nie prezes

- Konstanty Radziwiłł był prezesem NIL-u i zarazem wiceprezesem OIL-u...dodatkowo miał 25 funkcji w różnych komisjach

- natomiast prezes OIL śp. Andrzej Włodarczyk był zarazem wiceprezesem NIL-u, a nawet ministrem zdrowia (na urlopie „bezterminowym” w samorządzie lekarskim). Jego żona w tym czasie pełniła rolę rzecznika prasowego i redaktora naczelnego naszego m-ka "Puls". Spokojnie można stwierdzić, że był to samorząd "rodzinny" w stylu sycylijskim...

     Zejdźmy niżej:

- kolega pracował w sanepidzie z żoną, a ten przywilej przeszedł na syna, ale z odwrotnością, bo jego żona była dyrektorką i przełożoną

- inny był ordynatorem oddziału wewnętrznego bez odpowiedniej specjalizacji („izdebka lekarska” bez dyżurów)...    

-   w programie TVN „Uwaga!” - mag. reporterów pokazano panią Izabelę w bloku powojskowym, która mieszkanie zawaliła śmieciami (robactwo i smród), za nic nie płaci, ma wyłączony prąd, a kotkowi zapaliła świeczkę...powodując pożar.

   Już dawno powinna mieć rentę społeczną pierwszej grupy i przebywać w ośrodku z opieką psychiatryczną. A tutaj kultura, wynoszenie śmieci po jej zgodzie, bo administracja dba o prawa alkoholiczki z uszkodzonym mózgiem. Kim jest pani Iza? 

   Tacy jak pani Iza (na pewno byli „zasłużeni” w przeszłości) mają pełne prawa, bo nie wolno łamać Ustawy o Zdrowiu Psychicznym, itd. Pytam: dlaczego pozwala się gnębić innych lokatorów (rodaków), przecież ruscy opuścili już naszą ojczyznę! 

   Zarazem prawda jest taka, że koledzy psychiatrzy z przestępców robią chorych, a niepokornych i krytykujących VIP-ów załatwiają przy pomocy sowieckiej psychuszki. 

   W drodze na  Mszę św. wieczorną zacząłem wołać do Boga w intencji tego dnia. Wrócił obraz z drzemki: do kościoła weszła znajoma komunistka w peruce prosząca o pomoc, ale nikt nie reagował. Ja w tym czasie nastawiałem wahadłowy zegar kościelny, który faktycznie przestał „chodzić”. To sen symboliczny, bo dla tych ludzi czas zatrzymał się, nie zmieniają się tylko udają innych, a ich dusze poszły w niepamięć.

   W intencji tych braci i sióstr ofiarowałem ten dzień życia z modlitwami oraz nabożeństwo z Eucharystią, która całkowicie odmieniła moje serce…

                                                                                                                                            APeeL

 

 

12.01.2021(w) ZA TAJNIAKÓW I DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 styczeń 2021
Odsłon: 873

    Nastawiłem budzik, ale spałem tak twardo, że słyszałem go, ale nie mogłem się ruszyć, a później wstać. Tak jest w czterokończynowym porażeniu po skoku na głowę. To wielkie nieszczęście, bo jesteś normalny, ale nie możesz kiwnąc palcem.

   Przypomniał się Polak pracujący w Niemczech, który poza pracą spadł ze schodów i doznał złamania kr. szyjnego z przerwaniem rdzenia kręgowego. Jego żona płakała, gdy oddano jej bezwładnego męża. Tak też jest z Ryszardem Szurkowskim.

    Dlaczego ludzie za nic nie dziękują? Drętwy wyjeżdżałem z garażu, zahaczyłem lusterkiem o drzwi (dobrze, że się odgina) i tak trafiłem na spotkanie z Panem Jezusem.

    Od Ołtarza św. popłynie Słowo, a w moim sercu trwała pustka oraz rozmyślanie o zakładzie blacharskim (odrdzewienie progów) z kuszeniem, aby nie jechać, bo jestem nachalny. Dobrze, że zawołałem do św. Józefa.

   Skąd wiem, że to było kuszenie? Sprawa jest prosta: ten samochód wozi mnie na spotkania z Panem Jezusem, a to sprawia, że mogę ofiarować każdy dzień mojego życia w odczytywanych intencjach. Ponadto podjeżdżam pod krzyż zapalać lampkę. Szatanowi ten kult też przeszkadza...

   Okaże się, że znajomy będzie czekał na mnie, a po oddaniu samochodu popłakałem się dziękując Bogu Ojcu za pomoc i za wszystkie dary. Od Ołtarza św. padnie Słowo...

1. Św. Paweł zapyta Boga Ojca (Hbr 2,5-12): „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Wszystko poddałeś pod jego stopy.”

2. Psalmista w Ps 8 powtórzył to pytanie dodając, że: „Obdarzyłeś go władzą na dziełami rąk Twoich, wszystko złożyłeś pod jego stopy (...)”. Ja dodam, że Bóg stwarza wszystko myślą…

3. Pan Jezus pokazał Swoją władzę w Ew (Mk 1,21-28) uwalniając opętanego od ducha nieczystego, który w nienawiści ujawnił Go: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: święty Boży”.

    W kościele nie usłyszysz słowa: dusza, szatan (jest zło i dobro) oraz co jest z nami po śmierci. Chodzi o to, że Królestwo Ciemności (specjalnie piszę dużą literą) nie istnieje...tak jest też u bolszewików, a każdy, kto to ujawnia i rozgłasza jest szpiegiem.

   To trwa dalej u nas...dlatego morduje się tych, którzy to ujrzeli, a Ty chcesz oddzielić sacrum (Kościół Zbawiciela) od profanum (władzy wciąż „ludowej”)...nie da się!

    Tę demoniczną metodę poznałem na dręczeniu przez towarzyszy dla których wrogiem jest ten, co nie z nimi. Szkodzą takim bez powodu, z sadyzmu i zadowolenia z kłopotów „wroga”. Pokazano to u separatystów w Donbasie (patriotów), gdzie znęcają się nad rodakami i mordują ich jak hitlerowcy. Tak właśnie postępuje przecIwnik Boga Ojca, Belzebub: władca demonów.

   Dlatego w bestialski sposób zamordowano ks. Jerzego Popiełuszkę. Wówczas Jerzy Urban, rzecznik prasowy patrioty Wojciecha Jaruzelskiego (1981-1989) stwierdził, że „sam pchał się na śmierć”. Ryszard Bender określił go celnie mianem „Goebbelsa stanu wojennego”! Za co włóczył go po niezależnych sądach przez 10 lat.

   Dzisiaj on sam pcha się na śmierć i to wieczną, bo duszy. Trafi do Czeluści, gdzie zostanie przywitany przez demony w smrodzie i krzykach dręczonych...

    Eucharystia zwinęła się na pół i ćwierć...jak naleśnik, a to zawsze oznacza coś dobrego. Po wyjściu popłynie moja modlitwa…

                                                                                                                   APeeL

    

Aktualnie przepisane...

23.11.2001(pt) ZA PRZYNOSZĄCYCH UKOJENIE

    Zerwałem się do Domu Pana, a było nieprzyjemnie, padało i trwały rozproszenia. Pocałowałem Twarz Jezusa z Całunu i poprosiłem, aby Pan był ze mną w pracy.

    Dzisiaj Izraelici (1Mch 4,36-37.52-59) odbudowali i poświęcili zbezczeszczony przez pogan ołtarz. Ponadto złożyli ofiarę Bogu ze śpiewem przy grze cytr, harf i cymbałów. „Cały lud upadł na twarz, oddał pokłon i aż pod niebo wysławiał Tego, który im zesłał takie szczęście”. Jakże to musiało być piękne, bo dodatkowo „między ludem panowała bardzo wielka radość z tego powodu”.

    W tym czasie popłynęły słowa (1 Krn 29, 10-12) chwalące przesławne Imię Boga Ojca naszego, pełnego sławy i majestatu. Jakże chciałbym, aby nasze narody były zjednane w tym kulcie, ale nie poszli za Dobrym Pasterzem i wciąż czekają na nadejście zapowiadanego Zbawiciela, a właśnie dzisiaj Pan Jezus w Ew (Łk 19,45-48) wyrzuci przekupniów z Domu Boga na ziemi..

    Podczas Komunii św. siostra śpiewała „Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój, ze mną bądź, ze mną bądź”. Nie przypuszczałem, że będę miał tak ciężki dzień (12 godzin bez możliwości wyjścia do WC).

    W tym czasie ratowało mnie napływanie wzmacniającej słodyczy! To falowało i działanie Ducha Świętego nasiliło się na szczycie mojej słabości, a ja chciałbym, aby to trwało wiecznie! W takim stanie przyjmiesz każdego, nikomu nie odmówisz i pracujesz z sercem. Nie podniosłem głosu, a każdemu dałem, co mu się należało!

   Teraz, gdy to edytuję (13.01.2021) nie mam już tej łaski. Praca na Poletku Pana Boga wymaga innej pomocy; mam wskazywane rożne znaki, napływają natchnienia, trafiam na „duchowość zdarzeń” i to wszystko sprawia zapis.

    Dzisiaj mogę powiedzieć, że taką moc miał Pan Jezus podczas głoszenia Dobrej Nowiny. Nie miał gdzie głowy położyć, a uczniowie bardzo często przeganiali napływających ludzi, bo „bo Nauczyciel wypoczywa”. Wzywany przez potrzebującego wstawał i szedł na jego spotkanie.

   Kup „Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty, a jeszcze lepiej C. A. Amesa „Oczami Jezusa”, a nie pożałujesz. Wielu przynosiłem ukojenie w cierpieniu:

- wypełniłem dokumenty na zaległą rentę (wypadek w rolnictwie)

- chory czekał na telefon z ZUS-u, wyjaśniłem jego pułapkę, bo słusznie się niepokoił

- pocieszyłem pacjentkę po usunięciu znacznej części trzustki zalecając proszenie o prowadzenie MB Dobrego Zdrowia lub Samego Pana Jezusa Dobrego Lekarza

- bezrobotnego obdarowałem szamponem (przynoszą z firm farmaceutycznych), a sprzątaczce oddałem kawę

- mówiłem o Królestwie Niebieskim i czekającym nas uwolnieniu od ziemskich udręk i szczęściu wiecznym.

 - żonie kupiłem róże, bo niepokoiła się...

    W domu przywitała mnie figurka Pana Jezusa bez korony cierniowej. Ja wiem, że Pan Jezus mówi: „zdjąłeś Mi koronę cierniową”, a z „Echa” spojrzało pytanie: „Jak się czułeś niosąc dzisiaj Mój krzyż?”.

    W ciemności odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a dopiero rano ujrzałem cały dzień pracy z Panem Jezusem. To cichość, pokora, służenie chorym siostrom i braciom, potrzebującym i będącym w kłopotach. W radach wskazywałem na Wszechmoc Stwórcy, któremu trzeba bezgranicznie zaufać, bo zna nasze potrzeby i daje nam tyle ile trzeba...

                                                                                                               APeeL

 

 

 

11.01.2021(p) WDZIĘCZNOŚĆ BOGU OJCU ZA CUD STWORZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 styczeń 2021
Odsłon: 874

    Z powodu senności pomyślałem o Mszy św. wieczornej, ale od Anioła Stróża napłynęła uwaga, że będzie dużo ludzi (w parafii zrobiono wirtualną „kolędę”, bez odwiedzania wiernych ze święceniem siedzib).

    Tylko nie zarzucaj mi jak koledzy psychiatrzy, że „słyszę głosy” (choroba). Sprawdź na sobie działanie swojego Anioła Stróża, poproś go o pomoc, a sam się przekonasz, że masz Świętego Opiekuna.

     Na spotkaniu z Panem Jezusem był kilka osób, a w serce wpadły tylko słowa z Ew. (Mk 1,14-20) o powołaniu przez Pana Jezusa na Apostołów rybaków; Piotra i mojego imiennika Andrzeja, którzy „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.

    Serce zalała radość, bo po czasie to samo stanie się ze mną, ale szatan nie chciał mnie wypuścić i porzucenie tego świata trwało latami. Eucharystia zwinęła się w ala kwiat, ale jeszcze nie wiedziałem, że to będzie dzień cierpienia związany z rozłąką dziecka z ojcem, a tutaj staruszka z Ojcem Prawdziwym.

    Ból rozłąki przyszedł niespodziewanie podczas oglądania radosnej zabawy rodaków podczas pięknej muzyki disco-polo (sprzed lat). W takich momentach moje serce ucieka do Serca Boga Ojca, które jest jakby zapomniane (na tle kultu Serca Pana Jezusa).

    Po czasie cierpienie wróciło wraz ze słuchaniem piosenki Krzysztofa Krawczyka: „To, co dał nam świat”. Tęskna miłość do Boga Ojca chciała rozerwać serce. Krzyczałem ze łzami w oczach, a nie jestem skory do tkliwości (dar łez)…

„Tato! Tatusiu! Wołam do Ciebie z tego zesłania.

Czymże sobie zasłużyłem, że zawołałeś mnie w środku nocnego dyżuru?

Jestem szczęśliwy, ale brak mi;

- dotyku Twojej Ręki i Twarzy z blaskiem Twych Oczu

- Twego Głosu…

- Serca promieniującego Miłością na cały świat.

     Dziękuję Tatusiu!

Boże mój! Wszechmocny i Słodki Panie!

Chroniłeś mnie od urodzenia, a teraz nie opuszczasz nawet na chwilkę.

Jesteś przy mnie, gdy śpię i robię krok!

     Twoja Miłość sprawiła, że teraz żyję tylko dla Ciebie,

A Ty, już od rana dajesz poczucie Swojej Świętej Obecności.

Dobrze, że czas płynie coraz szybciej, bo przybliża nasze spotkanie, które zakończy tęskną rozłąkę”...

    Wyszedłem i w „wiosennym” słońcu wołałem z wdzięczności za cud stworzenia wszystkiego…

                                                                                                                               APeeL

Aktualnie przepisane...

09.10.2001(w)  ZA ZAWIEDZIONYCH...

    Trwają amerykańskie naloty na Irak (w Zatoce Perskiej). Ból i smutek zalewał serce, a zarazem napłynęła bliskość Boga Ojca.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.05.2014) taka sama sytuacja jest na Ukrainie. Właśnie terroryści rosyjscy zestrzelili w Doniecku helikopter z generałem i żołnierzami ukraińskimi broniącymi swojej niepodległości.

    W takiej sytuacji widzisz, co oznacza pokój, posiadanie domu i łóżka, możliwość spożycia śniadania. Przykro mi, bo we własnej ojczyźnie czuję się obco...z powodu śledzących. W Domu Pana spotkałem kojącą ciszę i Matkę Boską z radia Maryja. Na ten moment…

1. Pan przemówił do Jonasza (Jon 3,1-10), aby upomniał wielką i rozległą Niniwę, która za 40 dni zostanie zburzona. „I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego”. Nawet król to uczynił i Bóg Ojciec zlitował się nad nimi.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję 11.01.2021 trwa pandemia („żółta zaraza”), ale świat nie błaga Boga o zmiłowanie. Nawet u nas w Świątyni Opatrzności Bożej nie ma wiecznej adoracji. Ludzie światli wstydzą się takich czarów, bo wówczas wszelki lisy i dworaki zaczną krzyczeć, że rząd nie radzi sobie i ucieka się do pomocy Bożej.

2. Psalmista zapytał (Ps 130): „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi? (…) Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby ze czcią Ci służono”. Kto w to wierzy dzisiaj?

3. Pan Jezus w Ew. (Łk 10, 38-42) wskazał Marcie, która troszczyła się o wiele, a w tym czasie jej siostra Maria słuchała Jego. Naprawdę tak jest, bo ludzie godzinami młócą słomę, a nie padnie tam nawet jedno słowo o naszej wierze.

    Z głębi serca zawołałem do Boga, aby przyjął ode mnie jeszcze jeden dzień mojego życia...z Jego łaski! Dziękowałem zarazem za wyrwanie mnie z nędzy fizycznej i duchowej...z nałogu pijaństwa i hazardu.

   Właśnie wczoraj w telewizji narkoman i alkoholik dawał świadectwo podobnej przemiany. Pojękiwałem tylko „Tato! Tatusiu!”. Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, ponieważ w sercu pojawiły się ofiary wojny.

   W przychodni trafiłem na korytarz pełen pacjentów, ale rozległ się szum, bo przybyłem wcześniej. Kiedyś dyrektorka zapytała: dlaczego wcześniej przychodzę do pracy? Nie wchodziła nigdy na piętro.

    Nawet nieźle szło, bo ten do szpitala, a ten na rentę, zaświadczenia i recepty, ale taki dzień jest zawsze psuty. Nie udało się wyjść wcześniej, bo weszła chora z historią choroby oraz małżeństwo proszące o przyjęcie.

   Wyszedłem w złości, a po ruszeniu samochodem zapomniałem zapalić światła, a tu policja! Wyszedłem na spotkanie żony wracającej z kościoła odmawiając moją modlitwę, którą potwierdziła „duchowość zdarzeń”:

- w programie telewizyjnym „Cudotwórcy” pokazano zawiedzionych rodziców dziecka z guzem mózgu, które mimo seansu zmarło

- upadające sklepy, przedsiębiorstwa turystyczne i lotnicze, spadki na giełdzie

- przegrani w „To-To”, rozpadające się małżeństwa...to nieskończone i każdy zna uczucie zawiedzenia ze swojego życia.

     Na końcu w „Echu Medziugorja” będzie ostrzeżenie dla świata (tak jak dla Niniwy), bo istnieje realna groźba zniszczenia ziemi…

                                                                                                                     APeeL

 

 

  1. 10.01.2021(n) ZA POKŁADAJĄCYCH UFNOŚĆ W DOBRACH ZIEMSKICH
  2. 09.01.2021(s) ZA OCZEKIWANYCH PRZEZ BOGA OJCA
  3. 08.01.2021(pt) ZA ZBYWANYCH I DUSZE TAKICH
  4. 07.01.2021(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W OPRESJI
  5. 06.01.2021(ś) ZA DOPROWADZONYCH DO PRAWDY...
  6. 05.01.2021(w) ZA UDAJĄCYCH SPRAWIEDLIWYCH
  7. 04.01.2021(p) ZA DAJĄCYCH SIĘ ZWODZIĆ DIABŁU
  8. 03.01.2021(n) ZA TYCH, KTÓRYM ZROBIONO WODĘ Z MÓZGU
  9. 02.01.2021(s) ZA SPISKUJĄCYCH PRZECIW BOGU
  10. 01.01.2021(pt) ZA LUDZI NIEODPOWIEDZIALNYCH

Strona 368 z 2450

  • 363
  • 364
  • 365
  • 366
  • 367
  • 368
  • 369
  • 370
  • 371
  • 372

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1708  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?