- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1020
Większość ludzi nie prosi o prowadzenie przez Boga Ojca, a mnie zadziwiają natchnienia, których wynikiem jest pomoc w codziennych problemach;
1. Miałem natchnienie, aby wejść na zaplecze strony zaktualizować program, a przy okazji na hostingu sprawdziłem ważność certyfikatu SSL oraz podwyższyłem php Joomli...
2. Zadzwoniono z banku, gdzie spłacam dług (przelewy dokonuje mój bank), a przez to sprawdziłem, że spłaty są dokonywane...
3. Napisałem do tyg. „Gazeta warszawska”, aby zareagowali na prowokację w stosunku do prezydenta Andrzeja Dudy.
Zaproponowałem, aby na pierwszej stronie (bez słów) dali twarze Vovana (Władimira Kuzniecowa) i Lexusa (Aleksandra Stolariowa) ubranych w stroje królewskich błaznów z berłami z wyrzeźbioną głową na końcu, w czapkach o trzech rogach zakończonych dzwoneczkami, które są symbolem oślich uszu i ogona...
Nad nimi może być portret wodza lub sierp i młot. Przy okazji można rozsławić naszą „Żubrówkę” wypijaną на здоро́вье lub за здоро́вье ich promotora.
4. Natomiast dzisiaj stwierdziłem, że żona nie wstała na Mszę św. i była „umierająca”. Od szeregu dni słabła, bolał ją żołądka, a w nocy wymiotowała. Młodego lekarza mogłaby naprawdę przestraszyć, bo mówiła, że nie chce iść do szpitala, ale widziałem po twarzy, że nie jest ciężko chora...od razu stwierdziłem, że jest to półpasiec (wcześniej żona wołała do Pana Jezusa). Opisuję to jako pomoc Boga w naszej codzienności.
Tutaj przekażę ciekawostkę, bo wywołuje ją przetrwały wirus ospy wietrznej po przechorowaniu na ospę wietrzną w dzieciństwie. Zobacz jego żywotność z czekaniem na osłabienie nosiciela (AIDS, nowotwory) oraz „spokojną starość” (atakuje po sześćdziesiątce).
Wielu takich trafia na różne oddziały...to zmora dla lekarzy, sam to widziałem w oddziale wewnętrznym (wszystko wyjaśnia późniejsza wysypka wzdłuż zajętego korzonka nerwowego).
Na Mszy św. porannej dodatkowo poprosiłem Boga Ojca o pewność, a na ten czas od Ołtarza św. płynęły słowa o wszechmocy i dobroci Boga Ojca (Mdr. 12, 13. 16-19). Natomiast psalmista wołał w Ps 86(85); „Ty, Panie jesteś dobry i łaskawy (…) dla wszystkich, którzy Cię wzywają (…) zważ na głos mojej prośby”. Eucharystia była jak woalka i zamieniła się w „mannę z nieba”, a to zawsze oznacza pomoc.
Po powrocie dokładnie przeanalizowałem objawy chorobowe, ból złagodniał po pyralginie i żona spała jak dzieciątko. Czy wiesz jak została odczytana ta intencja? W nocy oglądałem pożegnanie Jana Pawła II, który śpiewał ze wszystkimi;
„Liczę na Ciebie Ojcze
Liczę na Miłość Twą
Liczę na Ciebie Ojcze
Na Twoją Ojcowską dłoń
Liczę na Ciebie Ojcze
Liczę na każdy dziennie
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się”...
Wyszedłem i podczas meczu oldbojów (w piłkę nożną) odmówiłem całą moją modlitwę, a dodatkowo wieczorem kilka razy koronkę do Miłosierdzia Bożego. Podziękowałem za próbę, której zostałem poddany (strach przed utratą żony), a zarazem za pomoc w rozpoznaniu przypadłości, która niekiedy jest niebezpieczna (zapalenie mózgu, uszkodzenie oka lub ucha środkowego)...
APeeL
Aktualnie przepisane...
17.12.2005(s) ZA MAJĄCYCH WPADKI...
Na dyżurze w pogotowiu (z piątku na sobotę) tuż po północy zerwano do kierowcy, który zarazem przywiózł chorego ojca. Policja zbadała go alkomatem i okazał się „po spożyciu”. Nie wyraził zgody na pobranie krwi...wówczas męczono pogotowie takim udzielaniem pierwszej pomocy. Jest mi bardzo przykro, ponieważ narobił kłopotów; sobie, rodzinie, a szczególnie choremu ojcu.
Sam wiele lat jeździłem po pijanemu i tego się nie skasuje, bo nadchodzą narkotyki po których jest fantazja i chwilowa moc człowieka.
Jakby na znak około 2.00 musiałem interweniować w pięknej willi, którą wybudowano zbyt blisko rozszerzanej trasy E7. Mąż właścicielki miał napad psychozy alkoholowej...podaliśmy zastrzyk. To znowu wielka tragedia, ponieważ ludzie w średnim wieku, bogaci z takim stanem mężczyzny.
Rano nie czekałem na zmiennika i pojechałem na Mszę św. (o 7.30) z pragnieniem przystąpienia do spowiedzi z powodu mojej nędzy z dziękczynieniem za wszystkie łaski oraz trwającą Opatrzność Bożą. Widzę to po latach podczas przepisywania dziennika (także dzisiaj, w środku nocy z 18/19.07.2020).
Zarazem był to wynik trwanie przy wierze z codziennymi nabożeństwami i ofiarowywaniem każdego dnia życia ziemskiego z modlitwami oraz wysiłek zapisywania wszystkiego (ku chwale Boga Ojca). To była ochrona mojej osoby z oczekiwanie na całkowita przemianę.
Tak się w końcu stanie i wreszcie wejdę na Autostradę Słońca z pragnieniem uzyskania świętości. Każdy jest zażenowany, gdy stwierdzisz, że naszym zadaniem jest zostanie świętym, ponieważ inaczej nie trafisz bezpośrednio do Królestwa Bożego. Jeszcze nie wiedziałem, że czeka mnie droga krzyżowa, ale Pan sprawi, że w codzienności niczego nie będzie mi brakowało.
Teraz, gdy to przepisuję napłynął lęk z powodu rodaków - bo po wyborach przegranych - przez opcję wrogą RP (czerwiec/lipiec 2020). Po jego wyborze ruszyłaby do akcji przyczajona bezpieka (nie było lustracji).
Po połączeniu się Niemiec wyrzucono z ich sądów 70-80% komunistów. Możesz zrozumieć dlaczego wszędzie powtarzano każdemu od dziecka o istnieniu „niezależnych sądów” i płaczących Tuleyów z powodu dyskryminacji takich z obroną całej małpiarni krasnych (RPO i „Gazeta wyborcza”).
Za Europejczykiem Rafałem Trzaskowskim stała cała machina propagandowa, TVN, napadanie na kandydata Andrzeja Dudę przez dziennikarzy niemieckich z wrzeszczącą „Stokrotką” („Kropka nad i”) na zwolenników PiS-u.
Szczególnie obrzydły jest Roman Giertych, który jasno napisał, że w wypadku wygranej przez PiS trzeba wystąpić o unieważnienie wyborów, a wypadku wygrania uznać wynik. Czyni mieniący się prawością, katolik „wierzący inaczej” , zawodowy gość „Stokrotki”. Tak zmieszał się ten i tamten czas...
Pragnąłem też spowiedzi z powodu gadatliwości (wada)...obecnie otwieram usta, aby chwalić Pana. Po Mszy św. i Eucharystii siedziałem w ciszy kościoła i powtarzałem; „Panie, Boże mój...jak dobrze jest u Ciebie”.
Dzisiaj dużo czasu zeszło na drobnych czynnościach życiowych i padłem wcześniej umęczony…
APeeL
18.12.2005(n) ZA ZAGUBIONYCH W ŻYCIU...
Zauważyłem zagubioną mrówkę, która znalazła się daleko od swojego domu...prawdopodobnie przyniesiona na odzieży oraz gołąbka z całkowicie odmrożonymi łapkami. Stał tylko na samych nóżkach. Dałem mu obwarzanki, nie uciekał jak inne. Prawdopodobnie zostanie upolowany przez koty.
Teraz, gdy to przepisuję (noc z 18/19.07.2020) wokół mojej lampy lata wielka ćma, która parzy się o żarówkę. Złapałem ja i wyrzuciłem za okno.
Wówczas w telewizji pokazano Wigilię dla bezdomnych w Krakowie oraz małżeństwo, które kupiło dom postawiony nielegalnie i mieszkańców zadłużonego bloku (plajta zakładu).
W środku nocy - po dyżurze w pogotowiu - ktoś prosił o wizytę do mieszkającego w polach. Powiedziałem, że mieli zły pomysł, bo trzeba wezwać karetkę. Przypomniało się spotkanie dwóch grup leśników z reklamą piwa „Tatra mocne”, gdzie będzie obraz wilka złapanego w pułapkę (ogarnij wszystkie takie zwierzęta).
Teraz, gdy to przepisuję (18.07.2020) wzrok zatrzymał wielki i nieruchomy pająk...czyhający na swoje ofiary. W telewizji pokażą dzieci pod którymi załamał się lód. Niekiedy po odczycie intencji wg „duchowości zdarzeń” chce się krzyknąć.
Na ten czas otworzyłem „Wysokie obcasy” („Gaz. Wyborczej”), gdzie piszą o zagonionych w kozi róg. Napłynęła wojna w Iraku, gdzie Amerykanie nie znaleźli broni atomowej oraz potyczki Palestyńczyków z Izraelem.
Natomiast ja miałem pragnienie na „krówki”...zjadłem 2/3 opakowania, a ich ważność do spożycia minęła w czerwcu. Dostałem wzdęcia, bólów brzucha i bicie serca. Na nich powinien być wizerunek czaszki z piszczelami, który znalazł się w ręku. Ten znak powinni dawać na każdej butelce wódki z napisem; ważna do spożycia bezterminowo...
ApeeL
19.12.2005(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ ZNAKÓW BOŻYCH
W drodze do garażu – na Mszę św. o 6.30 - popłakałem się z przepraszaniem Najświętszego Taty; „Boże mój przepraszam Cię, ponieważ grzeszę każdym oddechem”. Podczas spotkania z Panem Jezusem miałem napad bólu głowy jako wynik koszmarnych snów. Powód wyjaśni się dopiero w 2008 roku.
Często jest to eksterioryzacja (wędrowanie duszy odrywanej od ciała). Nawet można poznać jej właściwości; rozmawiasz przy pomocy myśli czyli błyskawicznie, przenikasz ściany, masz poczucie lęku, ale ból jest tylko w wyobrażeniu (duchowy)...wszystko jest jak „na jawie”. U mnie dodatkowo są to „sny do przodu” (sprawdzają się, przy rożnej symbolice). Spotkałem też zagubionego syna ze świadomością, że jest. Ja wiem o tym, ale to była dodatkowa informacja.
Popłakałem się podczas Eucharystii, łzy płynęły na ziemie. To jest największa łaska człowieka na ziemi. Zapraszam ludzi, ale oni chodzą do kościoła tylko z obowiązku, w niedzielę. W drodze do pracy napłyną obrazy moich wyczynów z ponownym płaczem i krzykiem.
Teraz jest u mnie pacjentka, która jechała okazją i o 7.00 mogła wstąpić na Mszę św. ale nie wysiadła, minęła cmentarz i pod przychodnią przewróciła się! Narysowałem to wszystko i wskazałem, że Pan Jezus powiedział; dlaczego nie przybyłaś do Mnie wcześniej, ale biegłaś do doktora Bylejakiego. Chorzy z innych rejonów tak odpowiadają na pytanie rejestratorek; do jakiego pani lekarza?
To ciężki dzień niewolnika krasnych, wolno idzie, ale trafił się kapłan, który poświecił mi obraz MB Uzdrowicielki Chorych, a ja dodatkowo poprosiłem go o modlitwę za zaginionego syna i wnuczka.
Sądziłem, że odpocznę w domu, a tu trzeba pojechać po pościel i rozładować warzywa, które przywiozła wdzięczna rodzina (kartofle, cebulę, marchew i buraki). Ledwie żywy dźwigam te „dary” do piwnicy i z płaczem wołam do Zbawiciela; „Jezu! Jezu! Jakże kojące jest Twój Chleb, św. Hostia...jakże lekki i dający życie, ale większość woli, pokarm dla ciała”.
Przypomniało się, że mówił o tym „mój” kapłan na porannej Mszy św.! Czy przypadkowo zadzwoniła pacjentka, która gdzieś zawieruszyła okulary, bo „mamy oczy, a nie widzimy”…
APeeL
20.12.2005(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZYTULENIA
Ja mam symboliczne sny „do przodu”. Oto tańczę z wysoką panią leworęczną! W tańcu to nie przeszkadza, ale na jawie przybędzie wysoki przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a takim sprawdzam wahadełkiem chwalone przez nich leki. Szczególnie działanie tzw. „generyków” wychodzi na jaw. Próbowałem nauczyć go badania (nie wszyscy mają tę zdolność), ale on okazał się leworęcznym...
Teraz, na Mszy św. o 6.30 stoję w bocznej nawie i płacze przytulony do Pana Jezusa na krzyżu. Łzy lecą po twarzy, a wiedz, że ja jestem twardy (z imion „mąż skała”). Psycholog określiłby to „zmiennością nastrojów”, bo żyję normalnie i lubię żartować, a przy Panu Jezusie płaczę.
Tak stanie się podczas „badania” mojej wiary przez psychiatrów w 2008 r. (zaprotestuję przeciwko ich koledze, który zdemoluje miejsce uświęcone z krzyżem); moje przeżycia po Eucharystii określono „brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.
Zobacz jak Przeciwnik Boga mówi przez swoich wyznawców (ateistów, kołtunerię duchową, i nienawracalnych). Takim do końca władza ludowa zabrania „chodzenia” do kościoła...mam takiego krasnoarmiejca, który ledwie człapie, ale odmawia podwiezienia.
Niedawno zmarł podobny i miał ładny pogrzeb katolicki. Zabraniają chodzić do kościoła, ale pogrzeby mają bardzo ładne z obecnością wiernych do końca towarzyszy „walki i pracy”. Ohyda, której winna jest hierarchia kościelna z ich wtykami.
„Panie Jezu przytul mnie!”...proszę. Przyjdź i wyprowadź jeńca z ciemności”. Po Eucharystii padłem na kolana z płaczem przed Mateczką, a za mną kobieta pięknie śpiewa; „wysłuchaj nasz głos płaczliwy”. Jakże rożne dary mają ludzie. Później przepłynie cały świat potrzebujących przytulenia;
- własna żona
- matka bliźniaków (4 lata), które utonęły po załamaniu się lodu na rzece
Tutaj wspomnę koleżankę z psychiatrii, która po moim zapytaniu gdzie skieruje taką właśnie matkę, zdziwiła się; to pan kieruje do Matki Bożej?
- w telewizji pokażą dzieci porzucone, maltretowane oraz dziewczynkę z wielokrotnymi złamaniami
- a także poparzoną i chłopczyka, któremu pies odgryzł nos
- biedni, więźniowie, ofiary napadów i czystek etnicznych
- dyskryminowani i podlegający mobbingowi w pracy
- przybył sanitariusz proszący „na wódkę” (leczenie) oraz podobny czekający na wsparcie, który ma bogatych rodziców.
To cierpienie nie ma końca i można je określić dalszym koronowaniem cierniami Pana Jezusa.
W pracy podarowano parę groszy i 10 jajek, a w nocy czytałem o św. Józefie, który zdobył dwa jajka dla Marki Jezusa do wypieku. Podczas pisanie chce mi się płakać, bo mam wszystko!
W odczycie intencji pomogły listy w „Niedzieli” z prośbami ludzi samotnych, ojca wychowującego czwórkę dzieci i list ordynatora psychiatrii, gdy w Wigilię siedział osamotniony w gabinecie lekarskim.
Następnego dnia z TV Polonia popłyną obrazy z domów samotnych matek, przypominają się obrazy opuszczonych dzieci, wiele z nich czeka na rodziny zastępcze i potrzebuje przytulenia. Pokażą też bezdomnych w Nowym Jorku.
Tuż przed północą chciałem krzyknąć z zadziwienia, bo w „Poemacie Boga -Człowieka” (Ks. I str. 117, w spisie treści - 28) Matka Boża mówiła; „jakże piękne i pokrzepiające jest zaufanie naszemu Przedwiecznemu, Dobremu Bogu. Bierze nas w ramiona i tuli (…) pociesza nas (…) daje odpoczynek i szczęście (…) daje Samego Siebie”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 982
Po przebudzeniu o 2.30 pisałem przeżycia, a po chwilce snu znalazłem się w Domu Boga, gdzie włączyłem oświetlenie symbolicznego krzewu ognistego z którego Bóg Ojciec powiedział: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odezwał się: «Oto jestem».
«Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą (…) Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.
Przypomniało się wołanie do Boga tuż po przebudzeniu; „Tato! Tato! Tatusiu! Przepraszam za moje nędzne życie...och Tato! Tato!” Zdziwisz się zdziecinnieniem staruszka, ale nigdzie nie dojdziesz jeżeli nie staniesz się dzieckiem Boga. Zapisuję to po dziesięciu godzinach, a serce „płacze” z oczami we łzach i dreszczami ciała przepływającymi od głowy do stóp.
Dzisiaj popłyną aktualne słowa z księgi proroka Micheasza (Mi2, 1-5); „Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swoich łożach.(…) Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów – to je zabierają (reprywatyzacja)”. Bóg zagroził karą za ucisk ludu...
Dziwne, bo w ręku znalazły się słowa z Ks. Mądrości (Mdr 6, 1-11); „Nakłońcie ucha, wy, co, co nad wieloma panujecie (…) od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie”. Dalej jest zapowiedź odpowiedzialności rządzących, bo „Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie, ale mocnych czeka mocna kara (…) możnym grozi surowe badanie”.
W tym czasie totalna opozycja nie może pogodzić się z klęską wyborczą mimo wsparcia szwabów i kacapów. Miłosiernemu prezydentowi podsunięto podpisanie łaski dla pedofila (takim nie wolno zbliżać się do swoich ofiar), a później dokonano prowokacji z telefonem od błaznów W. W. Putina. Gdyby to stało się w czasie wyborów przegrałby.
Nie wygrasz z opcją bezbożników bez ochrony Boga Ojca. Nie przypadkowo prosiłem - w dwóch listach do jego komitetu wyborczego - o zamawianie Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej.
Wiedz zarazem, że jesteśmy zapisani w Księdze Życia. Tam nie ma rubryki; posiadanie, stanowiska i ordery, uroda, wymowność, a nawet zapracowanie dla forsy. To wszystko liczy się tutaj...nawet widziałem taką izbę pamięci w samorządzie lekarskim, gdzie trafiają "sami swoi" (zawodowi działacze) odznaczani orderami bitymi na miejscu.
Wróćmy do Mszy św. i Ew (Mt12, 14-21, gdzie bezpieka świątynna naradzała się jak zgładzić Pana Jezusa. Poznał ich zamiary i oddalił się, a skinieniem palca mógłby ich skasować. Jednak Bóg zapowiedział, że; „Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego Głosu”.
Po odczycie intencji popłynie moja modlitwa, a w tym czasie przesuną się wielcy zbrodniarze: Hitler, Stalin, Mussolini, Ukraińcy bestialsko mordujący Polaków, Saddam Husejn dokonujący eksterminacji Kurdów, zamach na Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszkę...
Ogarnij cały świat; Korea Północna i Kim Jong Un, który ledwie zipie, ale nadal grozi palcem USA i światu. Zbrojąca się nadal Federacja Rosyjska i Chiny, a poniżej mamy dobrze sytuowanych „totalsów”, którym brakuje tylko władzy...
Właśnie sromotnie przegrany Rafał Trzaskowski zamiast spokornieć, uwierzył w swoją wielkość i zakłada Ruch Obywatelski...jak Bronek Komorowski, ale tutaj dodatkowo z Borysem Budką! Szajba do kwadratu…
Ja myślę, że tymi panami bez charyzmatu rządzą żony, pragnące być pierwszymi damami. Tam też piała Aleksandra Dulkiewicz, że będą dążyć do tolerancji; nie ważny jest kolor skóry, wyznanie (straciłem przez warszawkę pwzl za obronę wiary) i to, co ktoś je na obiad!
Nadal trwa fałsz i poprzednie zniewolenie narodu, a wielu rodaków jest dobrych i płacze, ale musi wykonywać rozkazy Grupy Trzymającej Władzę...
To wszystko mam pokazane w świetle Bożym, a dodatkowo jako lekarz interesujący się teologią polityki. Nie można oddzielić Państwa od Kościoła...czyli naszej egzystencji od wiary!
Przestrzegam wszystkich i każdego z osobna, bo Bóg Ojciec, Stworzyciel Wszechrzeczy ma czas…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 986
Motto; Pan Bóg dzieli, diabeł łączy…
Nie mogę już słuchać fagasów z PO pod przewodnictwem demonicznego Borysa Budki. Zważ, że jego imię znaczy; 'wilk', 'irbis śnieżny' (pantera lub leopard), a wg innych 'mały', 'niski', lub 'waleczny'. Ja kojarzę go raczej z pieskiem sąsiadki szarpiącym moje spodnie...
Przed chwilką słuchałem dyskusji w TVP Info, gdzie miła niewiasta z PO truła jak Budka. Nie wolno takich zapraszać do dyskusji, bo są opętani intelektualnie przez tę fałszywą ideologię. Panu Grzesiowi Schetynie wyrwało się (nie znał wytycznych), że wybory są ważne, a oni majaczą o ich unieważnieniu.
Ktoś im zalecił truć od rana do wieczora o demonicznej jedności (PiS dzieli, a PO łączy)...przerabialiśmy to z jednością bolszewicką i do dzisiaj te „nocne wilczki” siedzą na wszystkich stanowiskach.
Nic im nie brakuje, bo mają wille, samochody i stanowiska oraz ustawione dzieci...to panowie tego świata, ale brak im prawdziwej władzy. To straszna choroba, a do tego nieuleczalna. Pantera śnieżna powtarza za Stefanem Niesiołowskim, że PiS kłamie przez cały dzień, ale nie przytacza jego trafnej diagnozy; jak PiS wygra wybory to będzie mógł robić, co zechce!
Przeciętny Polak nie widział niebezpieczeństwa, które Szatan przygotował dla naszej ojczyzny, gdzie jest kult Matki Bożej i świętych, modlitwy za dusze czyśćcowe (nie ma tego nawet w prawosławiu). Trafisz tam to wszystko zrozumiesz, bo dzisiaj nie słyszysz bicia dzwonów kościelnych. Przyjdź raz i posłuchaj wołania wiernych, śpiewu kapłana, zobacz naszą radość po Eucharystii. To jest prawdziwa jedność...w Bogu, Stwórcy naszych dusz.
Pan Bóg podzielił nas; jest kobieta i mężczyzna (oni ustalili, że może to być dwóch chłopów), mamy pomieszane języki, wzrost, urodę (brzydki Borys i piękny Rafał), typy zachowania (mający charyzmę Radosław Sikorski i ciapciaki), itd.
Te podziały są potrzebne do ćwiczenia nas w miłości...na końcu jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Nie można połączyć ludzi bez miłości do Boga...na rozkaz, bo wówczas jest to dyktatura. Janusz Korwin – Mikke słusznie mówił (jako polityk), że podział jest typowy dla demokracji, a przywódca musi być mocny.
Wg Lecha Wałęsy w obecnym czasie premier powinien rządzić przy pomocy dekretów...schowali go na rozkaz GTW (grupy trzymającej władzę), bo na starość może zacząć popierać PiS.
Ustalono też, że potrzebna jest zmiana czyli zamiana szczekających; Marcina Kierwińskiego (syna generała Andrzeja z KOK-u) na Baśkę Nowacką, którą na rozkaz pokazuje TVN („cała nieprawda cała dobę”). Ohyda, której oni sami nie widzą…
Potwierdzam to, co zalecałem wcześniej; przed wyborami do Sejmu RP wszyscy powinni mieć zaświadczenia lekarskie, a szczególnie na prezydenta RP! Do tego powinno dołączyć się opinię...różnych ekspertów (moją jako lekarza interesującego się teologią polityki) z podkreśleniem w wykazie odpowiednich określeń; nadaje się lub nie do pełnienia służby dla dobra narodu („partyjniak”, „chory na władzę”, „samolub”, „dorobkiewicz”, „popychadło”, itd.).
Po każdej serii występów podobnych do Baśki powinno kierować się takich (razem z usłużnymi redaktorkami mediów okupacyjnych) do kontrolnego badania przez komisję lekarską (rozszerzoną). Efektem byłaby kara zawieszenie w posłudze posła na jakiś czas lub bezterminowo.
Od takiej komisji nie byłoby odwołania, bo chodzi o to, aby nie szkodzili sobie i społeczeństwu. Badanych zawsze trzeba poinformować, że komisja ma możliwość zlecenia obserwacji klinicznej (Gostynin).
Przed nabożeństwem do Krwi Pana Jezusa padły słowa Pana Jezusa do s. Faustyny, aby uniosła się ponad sprawy tego świata, a ja zrozumiałem, że jest to intencja tego dnia. Nie chodzi o zalecane przez bezbożników „modlenie się w komórce”, zapędzenie nas do zakrystii, bo trzeba oddzielić wiarę od państwa, ale o ujrzenie wszystkiego z perspektywy Królestwa Bożego.
Eucharystia całkowicie odwróciła relację; ciało z duszą na duszę z ciałem. Nie można tego przekazać...musisz to przeżyć sam. Poproś Boga, a będziesz miało pokazane działanie Cudu Ostatniego...
Po powrocie do domu krążyłem odmawiając moją modlitwę, a po przebudzeniu w nocy w sercu pojawił się Jan Paweł II z jego mistycznymi kazaniami oraz osoba Rafała Trzaskowskiego, który będzie zakładał „Nową Solidarność”.
Nie ujrzał biedak działania Boga Ojca, bo przy tak wielkiej operacji poniósł sromotną klęskę...z dalszym chwaleniem go przez TVN. Przypomniał się czas tworzenia „Solidarności”...w mojej pracy chętnych zapisywał sekretarz POP-u. Później był Okrągły Stół (6 luty 1989), który ustalił; „nasz prezydent (Jaruzelski), wasz premier (Mazowiecki czyli ”spiesz się powoli”).
Wszystko poznajemy po owocach…tak jak słowa "kaznodziei świeckiego" brata Rafała, bezbożnego zbawiciela katolickiej ojczyzny; woda przeleciała, a na dnie durszlaka nic nie ma.
APeeL
Aktualnie przepisane…
06.12.2005(w) ZA DAJĄCYCH NADZIEJĘ BIEDNYM
Św. Mikołaja
Jako lekarz na co dzień stykałem się z wielką biedą...szczególnie w wielodzietnych rodzinach rolników. Po obecnych wyborach (czerwiec-lipiec 2020) prezydenta Andrzeja Dudy opozycja nie może wyjść z szoku i zarzuca rozdawnictwo pieniędzy, które przekupiło Polaków do takiego głosowania.
To są głupi wrogowi naszej ojczyzny, którzy mają wszystko i jeszcze więcej, ale za nic nie dziękują. Nauczyli się skarżyć do UE, a teraz chcą unieważnić wybory.
Naprawdę została skasowana bieda, bo rodzina mająca czwórkę dzieci może normalnie prosperować. Ja uczyniłbym podobnie, ale każdy z rodziców powinien podpisać, że wg niego należy mu się takie wsparcie. Każdy otrzymywałby pieniądze bez badania, ale w potrzebie można byłoby ujawnić bogacza udającego biedaka. Znałem to z gabinetu lekarskiego, bo na początku mojej pracy byłem naiwny i wspomagałem zwolnieniami bogatego komunistę, cholewkarza.
Za kilka dni, bo 23 grudnia 1995 r. preziem zostanie Aleksander Kwaśniewski, który w obecnych wyborach czerwiec/lipiec 2020 pobłogosławił kandydata Rafała Trzaskowskiego...od razu wiedziałem, że ten nie przejdzie. Wspominam go, ponieważ zawetował ustawę o powszechnym uwłaszczeniu (biedacy otrzymaliby parę groszy).
Wróćmy do tamtego dnia, gdy ujrzałem swoje obdarowanie. Na ten czas przybyła do mnie biedna pacjentka, której podarowałem część bonów towarowych otrzymanych w pracy. Po jej wyjściu popłakałem się i zawołałem; „Matko Boża daj nadzieję ubogim”. Nawet jest taka Matka Boska Ubogich (objawienie w Banneux Belgia 1933 r.). Wejdź; https://www.marypages.com/banneux-(belgia).html
Tak się złożyło, że wczoraj rozdawano u nas dary z Caritasu. Bieda, bieda i jeszcze raz bieda. Dzisiaj przewijają się tacy pacjenci, który pocieszam i pomagam jak mogę;
- zaświadczenia do opieki społecznej, bo nie ma nawet 3 zł. na leki
- walka o należne renty, bo bez problemów otrzymują je „sami swoi”
- w sądzie pominięto istotne choroby pacjenta (manipulacja)…
W telewizji pokażą mieszkańców „bieda – bloków”, a w ręku znajdzie się artykuł o noclegowni w Lesznie ze zdjęciem bezdomnego śpiącego na ziemi. Natomiast wstrząs wywołał art. w „Gazecie” Marii Wiernikowskiej z 6-7 listopada 1993 r. o Kurdach, którzy dotychczas (17.07.2020) nie doczekali się ojczyzny; mieszkają w Iraku, gdzie zabijał ich Saddam Husajn, Iranie, Turcji, Syrii i Azerbejdżanie.
Trwa Anfal czyli zagłada jak u Żydów Shoah...200 tys. zniknęło bez wieści. Jednego dnia żołnierze Saddama zabrali wszystkich mężczyzn zostawiając na pastwę losu matki z dziećmi. Nie mają prądu i wody, gnębi ich głód. Zdradzali ich wszyscy dla których walczyli...ostatnio Amerykanie.
Piszę to po tylu latach, a moje serce płacze razem z nimi…muszę poświęcić za nich jeden dzień mojego życia z modlitwami.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1221
NMP Szkaplerznej
Dla kogoś, kto nie zna tego kultu przekażę dwa zdania informacji. Góra Karmel wznosi się na wysokość 546 metrów n.p.m. na wybrzeżu Morza Śródziemnego w Izraelu. Tam mój ulubiony prorok Eliasz stoczył publiczny bój duchowy z 450 kapłanami bożka Baala.
Przeczytaj o tym w Biblii (https://www.biblijni.pl/1Krl,18,20-40), bo jest to nawet śmieszne i aktualne, bo Salon i mądrusie wszelkiej maści wyznają podobnych bożków. Do podobne zwarcia doszło z mojej strony z prof. Janem Hartmanem, który też jest wyznawcą takiego Baala, nie ma łaski wiary i nic nie wie o jedynie prawdziwej wierze katolickiej.
Wejdź; Jan Hartman blog (polityka.pl) wpis z 11.07.2020 Nie wolno „dialogować” z Kościołem. Został przejechany przez mnie aż trzy razy (komentarze jako Teista).
Na Górze Karmel zamieszkali karmelici naśladowcy proroka, ale w XII wieku zostali wygnani przez Turków. Po znalezieniu się w Europie ich przełożonemu Szymonowi Stockowi objawiła się Maryja i obdarowała go szkaplerzem, który był i jest środkiem pomocniczym w uświęcaniu wiernych Bogu naszemu. Wpisz w wyszukiwarce; Szkaplerz. Jeżeli jesteś katolikiem musisz go zdobyć i poświęcić.
Już rano odczytałem w/w intencję modlitewną, a wiedz, że zapoznałem się z poglądami ludzi, których większość chwali śmierć nagłą, bo „się nie męczysz”. Natomiast w modlitwach i tak będzie na zakończenie dzisiejszej Mszy św. śpiewaliśmy powtarzając trzy razy; „Od nagłej, a niespodziewanej śmierci zachowaj nas, Panie”.
Błagam Cie proś o śmierć dobrą (w pojednaniu z Bogiem) oraz godną, abyś nie wyzionął ducha w Centrum Handlowym, na weselu (byłem pogotowiem u takiego pani), w łóżku sąsiadki lub podczas prowadzenia samochodu z rodziną. Matka Najświętsza spełni twoje duchowe pragnienie, ale nie wydziwiaj. Dzisiaj nie umieramy w domach przy zapalonej gromnicy...po wizycie kapłana i w otoczeniu rodziny.
Od rana modliłem się w tej intencji, a w czasie litanii do Krwi Pana Jezusa wołałem za tych, którzy nie przygotowują się do śmierci. W ich intencji ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią, która unosiła się jak woalka z ujrzeniem fal na morzu. Ekstaza zalała duszę promieniując do serca, a teraz, gdy to zapisuję (po 3 godzinach)...dreszcze przepływają przez ciało wyciskając z oczu łzy!
APeeL
Aktualnie przepisane...
15.12.2005(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO DOMU OJCA
Mój pacjent zmarł na starość. Bardzo lubiłem to małżeństwo, bo nad ich łóżkami wisiały obrazy; Matki Bożej oraz Pana Jezusa z Najświętszymi Sercami. Ze łzami w oczach wypisuję kartę zgonu, bo do niektórych chorych przyzwyczajamy się i traktujemy ich jak bliską rodzinę. W moim rozległym rejonie wielu jest takich…
Pocieszyłem rozpaczającą wdowę, zawiozłem ją do urzędu, a tam wykorzystując sytuację mówiłem jej o duszy, naszym zesłaniu z miłości, życiu wiecznym i Niebie. Każda sytuacja jest dobra na ewangelizowanie, bo „napieraj w porę i nie w porę”. Przesuwają się zdarzenia;
1. ”National. Geogr.” w czasie ostatniej wojny odnaleziono łódź, która dryfowała z rozbitkami przez pięć tygodni...wszyscy mogli wrócić do swoich domów.
2. W moim mieście zmarł bogacz, który zostawił wielki majątek, ale byłej żonie. Konkubina musiała wrócić do swojego domu...
3. Trzeba zorganizować powrót naszych rodaków z Anglii.
4. Z Częstochowy płynie relacja: kobieta mówiła o zaginięciu syna i pocieszeniu otrzymanym na spowiedzi.
5. Ile rodzin poszkodowanych przez żywioły wraca do swoich domów po ich różnych naprawach.
6. W „Rycerzu Niepokalanej” jest relacja o powrocie protestantów do Matki Bożej i Prawdziwego Kościoła.
Po przebudzeniu w sercu pojawił się czas mojego powrotu do Boga (po wielu latach ateizmu, wrogości do Kościoła oraz obojętności religijnej). Odwrócenie od Boga przypieczętowała śmierć rocznej córeczki, której zdjęcie „patrzy” w tej chwili. Szatan przez wiele lat tańczył ze mną na różnych poziomach wygnania.
Na ten czas dla mnie biją dzwony kościelne; „nie pytaj komu dzwonią?” To jest zaproszenie do Domu Boga Ojca na ziemi...namiastki Królestwa Niebieskiego, naszej Prawdziwej Ojczyzny.
Intencję potwierdziła gazeta, gdzie znana pływaczka po przebytym wypadku samochodowym wraca do ziemskiej matki i do domu rodzinnego. Pan Bóg wszystko pokazuje...dom ziemski, gdzie czujemy się bezpieczni i szczęśliwi oraz Dom Boga Ojca, gdzie mamy tak upragnione przez ludzi zdrowie i życie...
APeeL
18.11.1997(w) ZA WYŁUDZAJĄCYCH...
motto; Jerzy Owsiak...sprytek nad sprytkami
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a tam malowanie, nędzny pokój, brak intymności, twarde stare łóżko, poty i pragnienie. Dodatkowo jestem pierwszy na kolejce, ale dobroć Boga Ojca sprawi, że cała noc będzie spokojna. To już trzeci taki dyżur. Dziękuję po przebudzeniu o 1:00 i 5:00.
Wczoraj zły kusił do wolnego w pracy ("dobrem"), ale okazało się, że będę sam w przychodni. Kręciłem tylko głową z zadziwienia. Zważ jaką nieskończonością szkodzenia dysponuje Przeciwnik Boga, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji, a wszystko poznasz po owocach!
Przyjęcia zacząłem wcześniej o 7:30, ale skończę w pośpiechu o 14:40. Pierwsza pacjentka podarowała mi 15 zł. „na dobry początek”, ale później pod kioskiem spotkam trzy namolne Cyganki i w złości dam każdej 5 zł! Niektórzy mają zręczną rękę...
Ciężko, ciężko...nie znałem jeszcze intencji, ale zam zobacz;
- bogaty prosi o leki bezpłatne, ale zamiast legitymacji „Zasłużonego Dawcy Krwi” jest tylko „Honorowym”…
- kochająca to życie o leki na zieloną receptę (tańsze)...wówczas lekarz decydował komu takie pisać.
- jeden prosi o kilka miesięcy zwolnienia („na zimę”)
- obca też pragnie takiej „pomocy”…
- a inna o karetkę transportową, bo „przecież się nie płaci”.
Przybyła też bogata z duża torbą, ale Pan mnie uchronił od udzielania jej podobnej „pomocy”. Napłynął obraz pożyczki moskiewskiej od KZPR dla PZPR (1.2 mln dolarów amerykańskich w styczniu 1990 roku)...„operacją” kierował Mieczysław Rakowski, a walizeczkę przywiózł Leszek Miller (bardzo go lubię). Można...można!
Dalej będzie trwał temat wyłudzeń;
- facet wyprosił pomoc z powodu zgonu żony
- kobieta przesłała pieniądze nie na swoje konto
- podrobione papiery kombatantów, 1/3 rent jest lewa (dla „samych swoich”), a na ciężko chorych „przebiegli” drą się i gonią do pracy
- dorzuć do tego ordery i różne stanowiska
- policja przeszukuje programy komputerowe wyłudzające różne dobra. Dzisiaj, gdy to przepisuję czynią to elektronicy z KRLD...napadający na banki.
Na Mszy św. w słowie (2 Mch6, 18-31) zmuszano prawego męża Eleazara do zjedzenia wieprzowiny. Nawet prosili go, aby udawał, bo król uzna, że gardzi poczęstunkiem! Ten powiedział, że <<Udawanie bowiem nie przystoi naszemu wiekowi>>. Wybrał śmierć i tak z nim uczyniono.
Natomiast Pan Jezus zawołał z drzewa Zachariasza (Łk 19, 1-10), który przyjął Zbawiciela i oświadczył, że: <<Panie, oto połowę mojego majątku daję ubogim, a jeśli kogo skrzywdziłem, zwracam poczwórnie>>.
Popłakałem się podczas Eucharystii, bo popłyną obrazy powodzi z płaczem starszych ofiar oraz niewidomej. W tym czasie ludzie martwią się różnymi głupstwami. Ilu wyłudza przysyłane dary (na świecie jest rozkradana 1/3).
Napłynął też obraz oszukania jubilera, któremu sprzedano 6 kg wyrobów ze złota, ale podmieniono podczas zapłaty (wcześniej stwierdził ich autentyczność). W prasie piszą jak uniknąć podatku, bo oszukujemy „państwo”...to znaczy naszych braci. Kapłan zalecał, aby nie dawać żebrakom (fałsz), ale instytucjom...
APeeL
19.11.1997(ś) ZA GODNIE ZNOSZĄCYCH TRUDNOŚCI ŻYCIOWE
Jeszcze ciemno, a ja zrywam się do Domu Pana (na 6:30). Płynie „Anioł Pański”, a serce zalewa niepokój. Ja nie jestem strachliwy, a tu obawa o pracę i utrzymanie rodziny. Dzisiaj będzie posiedzenie Sejmu RP, ale nie widać tradycyjnych „nalotów” (jestem fałszywym szpiegiem).
Trafiłem na klepsydrę, pacjenta, który popełnił samobójstwo u którego byłem pogotowiem. W duszy płynie pieśń; „Bóg jest miłością”, a ja nie znam pieśni...
Od Ołtarza św. popłynęły piękne czytania (2 Mch7,1.20-21) świadczące o wierze męczenników w zmartwychwstanie. Na oczach matki zamordowano siedmiu jej synów, ponieważ nie chcieli zjeść wieprzowiny.
Król Antioch od Szatana uważał, że gardzą jego osobą. Jedne z chłopców powiedział; <<Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszelkich nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych>>.
Napłynął obraz ojca M. M. Kolbe – dobrowolna śmierć głodowa. Jeszcze nie wiedziałem dlaczego spotkała mnie taka „duchowość zdarzeń”...wyjaśni to później odczytana intencja. Chwilami wołałem; "Jezu! Och Jezu! Ojcze, Tato! Przyjmij ten dzień.”
Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, która pękła na pół („My”), a to oznacza, że Pan Jezus będzie dzisiaj ze mną w pracy. Tak się stanie, bo w nawale od 11.00-13.00 napływała wzmacniająca słodycz z ciepłem w nadbrzuszu i pokojem w sercu, a zarazem mocą do pracy.
Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że było to działanie Ducha Świętego. Podczas takiej pomocy nikomu nie odmówisz, bo czujesz się potrzebującym, jesteś na jego miejscu. Tego stanu nie można przekazać (doznanie duchowe).
W tym czasie przybyła niewidoma, ale pogodna babuszka, która gotuje obiady samotnemu synowi oraz mąż opiekujący się żoną, która ma ciężką cukrzycę, a także ojciec wychowujący dzieci po śmierci swojej żony. Wszystkich przyjąłem i każdemu dałem, to co trzeba.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (16.07.2020) dodam, że różne próby przechodzimy;
- żona odbiera z płaczem męża po złamaniu kręgosłupa szyjnego z porażeniem czterokończynowym
- niewidomy wykołowany przez żonę w Krakowie, kupił tanie mieszkanie na Śląsku i trafił na pandemię...ze strachu nikt nie może mu pomóc, a tam miał uczynnych znajomych
- matka dwójki dzieci i żona zachorowała na schizofrenię (stała się słupem), a mąż wymienił zamki w mieszkaniu...musiała wrócić do rodziców - na szczęście - dobrze sytuowanych z dużym mieszkaniem
- zakrztusił się jedzeniem i znalazł się w stanie śpiączki mózgowej, żona lekarka porzuciła go.
Wrócił ból spowodowany obrazami powodzi, a wielu starszych ratuję się samemu. To wielkie nieszczęście...podobnie zdarzyło się podczas akcji wyborczej na prezydenta RP (czerwiec/lipiec 2020 r.). Premier pojechał na miejsce i zorganizował pomoc...bogate spółki państwa rzuciły trochę grosza.
Ze łzami w oczach płynie moja modlitwa, a właśnie pokazują więźniów przyjmujących bierzmowanie. Pocałowałem uśmiechniętą Twarz Zbawiciela z Całunu, a to nie było przypadkowe, ponieważ na ostatniej stronie „Prawdziwego Życia w Bogu” (Tom 7) było błogosławieństwo, które otrzymałem rano...
Oto słowa Pana Jezusa; "A Ja, Moje dziecko, odpowiem ci; błogosławiony! Och, błogosławiony mojej duszy. Na wspomnienie twego stworzenia płakałem, płakałem łzami radości (...) Usłyszałem twoją modlitwę wypowiedzianą w czystości serca i powiadam ci; Jesteś bardzo cenny w moich oczach (...) Nie jesteś sam. Ja jestem z tobą zawsze i błogosławię cię bez przerwy".
Kręciłem głową z zadziwienia. Jakże piękny jest każdy dzień z Panem i dla Pana! Dziękuję Ojcze za ten dzień i przepraszam…
APeeL
11.12.2005 (sobota) ZA POTRZEBUJĄCYCH ODNOWY
Praca na „dwa fronty” (umówieni pacjenci w przychodni, a tu dyżur w pogotowiu). Straszny wypadek…czołowe zderzenie samochodów. Teraz jestem u rozwodnika, który miał własny zakład, a teraz sam mówi, że „z szefa zszedł na syfa”. Brud, zagracenie. Wprost prosi się odnowienie (malowanie) tych pomieszczeń. Za jakiś czas to się stanie...
To był dobry dyżur. Rano zdążyłem na Mszę św. i trafiłem na słowa; „Odnów nas Panie”, ale wody święconej brak, na dnie pojemnika „fusy”. Później wymieniłem wodę w wazonie ze storczykiem, którego ofiarowałem Matce Jezusa.
Odnowiłem rejestrację samochodu…jeździłem na zablokowanym hamulcu ręcznym, a to wymagało oczyszczenia bębna! Ponadto wymiana oleju i farba w ręku…dzisiaj właśnie przyniesiono pismo, które wymagało użycia wybielacza do liter.
15.00 Płynie wołanie modlitewne; „O Panie! Ześlij Twego Ducha, by odnowił oblicze ziemi”. Odpowiednikiem odnowy w świecie ziemskim jest odnowa duchowa; spowiedź, śluby w rocznicę, nawrócenie, powrót do świętości życia…odnowa drogi życia!
Święcenie wodą...chrzest Jezusa w Jordanie, odnowa w Duchu Świętym. Pan sprawił, że w ręku znalazł się wiz. Matki Bożej z Medjugorie, która poświęciłem przed nabożeństwem, bo właśnie szedł kapłan. Łzy zalały oczy…
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1064
Musisz zrozumieć, że nic nie napisałbym bez prowadzenia przez Boga Ojca, a bliżej bez Ducha Świętego. Przykładem jest dzisiejszy poranek, bo nie planowałem wstać o 5.30 i edytować wczorajszy dzień z pięcioma starymi zapisami.
Od naszego Taty płynie moc do duszy, która promieniuje na ciała, a Duch Święty dokonuje całej reszty. Zapytasz, a gdzie jest Pan Jezus? Dzisiaj będę współcierpiał ze Zbawicielem po odczycie intencji z odmawianiem mojej modlitwy.
W przekazie do matki Eugenii Ravasio („Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci”) są słowa;„Przychodzę do was dwoma drogami: poprzez Krzyż i Eucharystię! Krzyż jest Moją drogą zstępowania ku Moim dzieciom. Sprawiłem, że przez niego Mój Syn was odkupił.
Dla was Krzyż jest drogą dojścia do Mego Syna, a przez Mojego Syna – do Mnie. Bez niego nigdy nie moglibyście przyjść do Mnie, człowiek bowiem ściągnął na siebie przez grzech karę rozłąki z Bogiem”.
Każdy pozbawiony łaski wiary nie pojmie tego, ponieważ nigdy nie miał poczucia bliskości, a nawet przytulenia przez Tatę. Jest to pokazane na nieznośnych dzieciach...
Po siedmiu godzinach pracy duchowej posłuchałem natchnienia, aby wyjść z domu. Nie wiedziałem, że napłynie wielka wdzięczność Bogu Ojcu. W stanie wielkiego uniesienia duchowego zacząłem wołać z dziękczynieniem za bezmiar otrzymywanych łask.
Po czasie zrozumiałem, że jest to wynik odkupienia nas przez Pana Jezusa, a sprawiła to Jego Męka. Pan otworzył Królestwo Boże, rozłąka została przerwana. Tęskną miłość do Boga Ojca – na tym zesłaniu – koi tylko modlitwa i Eucharystia. W takim stanie wielkim cierpieniem jest brak intymności...spotykanie znajomych z wzajemnym kłanianie się (stąd biorą się pustelnicy).
Podczas trwania mojej łaski nie spotykam ludzi spodziewających się życia wiecznego. Nasz rozum nie może przeskoczyć płotka - jak prezio Boleksław - dzielącego ten i tamten świat. Tak jest z mądrymi i wielkimi w ciele (sam takim byłem), którzy mają zamknięte serca na świat nadprzyrodzony.
Jeszcze nie wiedziałem, że Pan Jezus na wieczornej Mszy św. w Ew (Mt11, 25-27) powie; <<Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom>>.
W końcu zacząłem moją modlitwę w której dziękowałem za początek Bolesnej Męki Zbawiciela (św. Osamotnienie w Getsemani z koronką do Ukrytych Cierpień w Ciemnicy). Jest nawet taki cudowny wizerunek Pana Jezusa, który właśnie na mnie „patrzy”. Wpisz w wyszukiwarce; UKRYTE TORTURY JEZUSA W CIEMNICY LOCHU WIĘZIENNEGO...
Nasze ciała są słabe wobec uniesień duchowych...padłem po zjedzeniu posiłku postnego (w środy i piątki pościmy w intencji pokoju na świecie). Przed nabożeństwem do Kwi Pana Jezusa i Mszą św. wieczorną odmówiłem modlitwę, a Eucharystia stała się „manną z nieba” (wzmocnienie). Dobrze, że byłem samochodem, bo po powrocie do domu padłem w sen do północy…
W tym czasie wszyscy pasjonują się atakiem błaznów Putina na prezydenta Andrzeja Dudę. On ma poczucie humoru, ale jest typem zachowania „B” (nie ma charyzmy Radosława Sikorskiego).
Wyjściem byłoby odwrócenie wszystkiego; pogratulowanie błaznom z ich twarzami w kolorowych strojach i specjalnymi berłami z wyrzeźbioną głową na końcu, w czapkach o trzech rogach zakończonych dzwoneczkami (symbolem oślich uszu i ogona).
Przy okazji można rozsławić nasza wódkę, a nawet wypić kielicha za zdrowie W. W. Putina. Tak robię na forach. Najgorsze jest tłumaczenie się, które daje radość kacapom i szwabom z TVN, gdzie symbolem "prawdy całą dobę" jest "Stokrotka", starzejąca się balladzistka (gaducha)…
APeeL
- 14.07.2020(w) ZA CHORYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ OTRZYMAĆ POMOCY
- 13.07.2020(p) ZA TYCH, KTÓRYM GROZI ŚMIERĆ DUSZY
- 12.07.2020(n) ZA PODŁYCH KŁAMCÓW I DUSZE TAKICH
- 11.07.2020(s) ZA OPUSZCZAJĄCYCH ŚWIAT DLA PANA JEZUSA
- 10.07.2020(pt) ZA PANÓW TEGO ŚWIATA
- 09.07.2020(c) ZA BEZSILNYCH WOBEC NIESZCZĘŚCIA
- 08.07.2020(ś) ZA MAJĄCYCH MISJĘ ZBAWIANIA
- 07.07.2020(w) ZA OFIARY SOBIEPAŃSTWA
- 06.07.2020(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA
- 05.07.2020(n) ZA TYCH, KTÓRZY UWIELBIAJĄ BOGA OJCA