Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.01.2020(p) ZA BĘDĄCYCH W NIEDOLI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 styczeń 2020
Odsłon: 1155

     W śnie byłem homoseksualistą i miałem autentyczny popęd do mężczyzn. To była szatańska pokusa, ale Bóg ukazał mi zarazem cierpienia tych ludzi.

    Na Mszy św. o 6.30 w serce wpadły słowa z Księgi Samuela (1 Sm1,1-8) o  n i e d o l i  żony Anny Sufity z górskiej okolicy, która była bezpłodna. Dodatkowo dręczyła ją z tego powodu druga żona Peninna. Sufizm to była pewna forma mistycyzmu w islamie.

    Wieczorem, podczas odmawiania mojej modlitwy przepłynęły różne formy ludzkiej niedoli; małżeństwa bezdzietne, a zarazem rodziny wielodzietne i dzieci pozbawione rodziców, a właśnie spaliła się taka 12-osobowa z wcześniej zmarłą matką.

    Dodaj do tego braci na terenach objęte wojnami, ofiary wszelkich wypadków i chorób, inwalidów rożnego stopnia, biednych i będących w nałogach. Napłynęli Kurdowie nie posiadający własnej ojczyzny...opuszczeni teraz – po zaciętej walce z Państwem Islamskim – przez Donalda Trampa, bo Turcja jest ważniejsza.

    Na szczycie tych cierpień jest poszukiwanie Boga podczas bezpardonowych ataków Bestii znającej prawdę...oszukiwanych chwaleniem śmierci nagłej (właśnie świnie zjadły 72-letniego rolnika po zasłabnięciu), nie widzących cudu stworzenia, unikających Kościoła świętego, zapracowanych, porzucanych w małżeństwach, ofiary niesprawiedliwości i niezależnych sądów czekających na rożne formy pomocy. Piszę to, a w tej chwilce na świecie dochodzi do wypadków drogowych niosących śmierć i kalectwa...w tym u dzieci.

    A jaka niedolę miałem pokazaną dzisiaj? Zostałem sam w domu, bo żona poszła na spotkanie pań z koła radia Maryja. Znowu nie mogłem wejść na internetowe konto bankowe (uczę się), nie działa zreperowany bendiks rozrusznika (mam przyjechać ponownie do zakładu...także na szlifierkę po wyklepaniu stłuczki, dalej trwa krzywda zawodowa (czekam na spotkanie z prokuratorem), nie mogę dostać grosza ze spadku po rodzicach, bo siostrzyczki zasiedziały się i czekają na moją śmierć. Na dodatek - właśnie dzisiaj - wymacałem sobie maleńką przepuklinę w okolicy pępka (może uda się zszyć w znieczuleniu miejscowym?), a niedawno miałem operację przepukliny pachwinowej.

     Na ten moment Pan dał do ręki dwa moje listy do więźniów (poniżej). Napisałem też komentarz w Do Rzeczy pod art. Rafała A. Ziemkiewicza…

                                                                                                                             APeeL

 

19.08.1989(s) List do więźnia o imieniu Władysław...

Motto; Nic z Jezusem to wszystko!

                                                                    Panie Władku!

    Cierpisz i nie wierzysz, że ktoś przyjdzie z pomocą. Mylisz się, bo razem z tobą cierpi Pan Jezus ...dodatkowo z powodu tego, że nie zgłaszasz się do Niego, a nawet nie wierzysz, że On czeka na twoje odezwanie się!

   Zawołaj i poproś o pocieszenie, a zobaczysz. Zbawiciel zna twoje opuszczenie, bo Sam to przeżył na krzyżu. Naszej duszy nie pocieszy ten świat z wszystkimi miłymi wydarzeniami. Ja dopiero po 4 latach pełnej wiary odkryłem, że pocieszenie daje nam Duch Święty (Pocieszyciel).

   Na pewno nic nie wiesz o Tej Osobie Trójcy Świętej, ale zawołaj z głębi serca; "Przyjdź Duchu Święty” i „Panie Jezu pociesz mnie”. Nie poddawaj się zniechęceniu, które podsuwa Szatan sugerując, że jedynym wyjściem jest samobójstwo. Bestia nienawidzi nas i chce wpędzić każdego na krawędź przepaści. Natomiast Bóg kocha nas jako Swoje dzieci, a Ciebie bardziej...jak własne chore dziecko!

   Wciąż wołaj; "Przyjdź Duchu Święty. Jezu pociesz, pomóż i prowadź!” W poniższych myślach odpowiadaj;

  • Nic ci nie pomoże; Jezus mi pomoże!
  • Umrzesz; Jeśli umrę, to dla Jezusa, gdy On będzie chciał, a nie ty!
  • Wszystko na stracone; Wszystko z tobą szatanie - to nic, a nic z Jezusem to wszystko!

 

20.09.1991 List do więźnia i imieniu Grzegorz

Motto; „Byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie”...

                                                     Panie Grzegorzu!

   Moje serce, tak jak Serce Pana Jezusa jest wśród cierpiących. Los zetknął nas dwa razy...stałeś się mi bardzo bliski, a uczyniła to Miłość Boża. Ta miłość wlana w serce człowieka kieruje nas ku cierpiącym.

   My jesteśmy synami, dziećmi Jedynego Boga Wszechmogącego, a przez to braćmi także z Panem Jezusem! Ten Bóg, Ojciec Miłosierny wie wszystko o tobie i zna twój ból...cierpienie uwięzionego. Naprawdę Ojciec wie o twoim cierpieniu...nawet na próbę dał Ci wolne („zobaczymy co uczyni?").

    Czy wiesz, że w Niebie płakali, gdy wracałeś do więzienia? Bóg - Ojciec wyznacza nam różne ścieżki, a każda z nich może zakończyć się Niebem! Czy wierzysz, że istnieje? Przekazuję ci to, co wiem; wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Musimy wytrwać na tym wygnaniu...

    Proszę, abyś zawołał do Matki, prosił o znak i prowadzenie. Trzeba to zrobić w chwili słabości i wsłuchiwać się. Proszę Cię, drgnij w kierunku Matki Prawdziwej...otwórz Jej swoje serce! Nic nie jest ważne od naszego powrotu do Boga Ojca, który czeka w Niebie.

    Tak popłynęły te słowa do młodego chłopca, który 10 lat spędził w więzieniu i wrócił tam ponownie po krótkim pobycie na wolności. Wcześniej w liście prosił o dokumentację lekarską w sprawie renty, a to nasunęło natchnienie, aby tak go pocieszyć.

 

Oto mój komentarz... 

Do Rzeczy Rafał A. Ziemkiewicz; "Totalny tupolewizm". Ziemkiewicz o "wściekliźnie Owsiaka"

    Po wyjściu z niedzielnej Mszy św. o g. 8.00 na placu kościelnym - wprost przed drzwiami Domu Boga - trzech panów (ok. 20 lat) napastowało wiernych z puszkami WOŚP.

   Przegoniłem nachalnych Cyganów i zaprotestowałem u proboszcza, bo właśnie była "niedziela gospodarcza", a do kościoła przychodzą w większości emeryci. Przypuszczam, że zdrowi i silni żebracy z puszeczkami na pewno przyjechali ładnymi brykami.

   W kościele "sprzedają" też pisemko chwalące lokalną władzę (płaci się za to z moich pieniędzy na tacę). Władza ludowa (nie PiS) nadal obsadza także stanowiska kościelne. Powie ktoś, że krytykuję władzę i kapłana (jeden jest chwalony, bo dał całą tacę!), ale Pan Jezus wygonił takich ze Świątyni.

    Wychodzisz zjednany z Panem Jezusem, a tu serduszko i światełko do nieba + słowo o zbiórce świątecznej. Pasuje to bliżej 1- maja lub Rocznicy Rewolucji Październikowej...

    Pan Jurek w szmirowatej czapce i "mundurze" wyraźnie robił z siebie wodza. Można powiedzieć, że uwierzył w swoją wielkość i "niezastąpialność". Naprawdę nie widzi, że jest figurantem? Ile sam daje do puszeczki? Komu wcześniej służył i przy kim kręcił się ten dobrodziej?

   Przy tak wielkiej i precyzyjnej oprawie (wodza pokazywano jednocześnie w TVN i TVN24) w której biorą udział wrogie nam media ze zmuszaniem do żebrania dzieci jak u Cyganów...cała suma jest śmieszna. Wystarczyłoby kilku panów z walizkami i po co ta cała szmira z udowadnianiem...także za granicą, że nasz rząd wszystko olewa.

   W tę zgniliznę wpadł Jerzyk (gr. georgos czyli rolnik)...prawie święty za życia. Dzięki jego zbiórkom funkcjonuje reżimowa sł. zdrowia. Ciekawe z czego żyje i gdzie leczy się z rodzinką. W tym czasie napada na naszego prezydenta i rząd.

   Założę się, że jest szykowany na przyszłego senatora...chyba z Nowej Lewicy ze starymi działaczami + wiośniakami ojca Roberta. W tym czasie płacze się z pragnieniem robienia świętego z pana Adamowicza (25 kont, mieszkania), który pomagał w żebraninie.

   Specjalnie napisałem prawdę, bo nie słyszałem nawet jednego głosu sprzeciwu wobec aury "świętości" tej żenującej akcji za którą stoją tłuste miśki...

 

 

 

 

12.01.2020(n) ZA PARTNERÓW GODNYCH ZAUFANIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 styczeń 2020
Odsłon: 1113

   

    Na Mszę św. o 7.00 zerwał mnie budzik, który kiedyś otrzymałem od firmy farmaceutycznej na którym był napis; partner godny zaufania. Mały ministrant niezdarnie czytał Słowo Boże, a nie było to spotkanie Pana Jezusa z dziećmi, ale z dorosłymi, w tym źle słyszącymi. W serce wpadły Słowa św. Piotra  (Dz 10, 34-38) o Bogu Ojcu który „w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie”.

    Natomiast w Ew (Mt3, 13-17) podczas Chrztu Janowego padną słowa z Nieba; <<To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie>>. Ogarnij cały świat dotyczący zaufania jednych do drugich. Ilu jest pięknie mówiących i całkowicie niesłownych...nawet chorują na bycie prezydentem RP (o. Robert, „spółkujący inaczej”) do ludzi mówiących „tak, tak” i „nie, nie”. 

   Eucharystia całkowicie odmieniła moje serce, a na meczu piłki nożnej (oldbojów) o 11.15 odmówiłem całą moją modlitwę (trwa to około godziny)...chodząc w rytm ich gry, bo potrzebuję ruchu. W wielkim bólu znalazłem się z Panem na Drodze Krzyżowej oraz Golgocie...

   Na końcu tego dnia oglądałem film o płatnym mordercy do którego sprzedawca broni powiedział ;daję ci karabin z celownikiem, bo mam do ciebie zaufanie. Można powiedzieć, że zaufanie ma dwie strony; Bożą i demoniczną.

   Na portalu Do Rzeczy dałem komentarz do sprawy łapówek marszałka Senatu RP, gdzie poseł Kierwiński powiedział do interlokutora; "Mam w tym programie wielki problem z panem"...

                                                      Proszę Państwa.

    Przyznaję się, że moimi przedwyborczymi apelami na stronie www.wola-boga-ojca.pl (Dziennik duchowy lekarza) narobiłem zamieszania. Błagałem wszystkich katolików, aby nie głosowali na Konstantego Radziwiłła, fałszywego katolika, który stanął po stronie psychiatry anty-krzyżowca (wpisz; Kaszuby, krzyż, psychiatra).

   Po moich apelach (miałem dużo wejść) ku mojemu zadziwieniu wygrał "misiek" Kamiński, a w ten sposób zaszkodziłem trzem kolegom (lekarzom);

1.  Konstantemu Radziwiłłowi (miał ciepłą posadkę)

2.  Stanisławowi Karczewskiemu, bo PiS stracił przewagę. Kolega wiedział o mojej krzywdę, bo jest z mojego rejonu wyborczego, nawet otrzymał płytę ze zdjęciami krzyży i słowami, że "jest to próba jego wiarygodności"

3. Tomaszowi Grodzkiemu, któremu nie wystarczyły koperty z "szelestami", bo zachorował na władzę...nie uzyska już spokoju i umrze z tego powodu.

    Na blogu Jana Hartmana zaczepił mnie kormoran; wróg Boga i naszej wiary, który napisał; <<Dyskusja z tobą pozbawiona jest sensu, gdyż jesteś ogarnięty obłędem. Ale mam nadzieję, że będziesz pisał dalej, aby być przestrogą dla innych do czego prowadzi katolicka indoktrynacja>>.

    Odpowiedziałem jako Teista; z kim chcesz dyskutować fałszywy nauczycielu? Przedstaw swoją duchowość wg Richarda Dawkinsa, ateisty i ewolucjonisty ur. 1942 r. (książka „Bóg urojony”);

jestem obojętny duchowo

agnostyk w dwie strony (chyba „tam coś jest” oraz „chyba tam nic nie ma”)

niewierzący lub wierzący (duży rozrzut) oraz:

wiedzący, że Boga nie ma (R. Dawkins)

wiedzący, że Bóg Jest (moja osoba)…

   Piszesz brednie duchowe i bluźnisz bezkarnie wierze świętej. Wskazujesz na mój obłęd nie widząc u siebie opętania intelektualnego. Z twojej pisaniny zajeżdża siarką. „Nie piłeś i nie ćpałeś...nie pisz!”

   Nawet głupi widzi cud stworzenia wszystkiego, a ty uważasz, że nie posiadasz duszy, a to oznacza, że to jesteś postawiony trochę wyżej zwierząt. W twoim języku powiem Ci, że małpy pochodzą od Ciebie, bo nie ubliżają Stwórcy, a Ty nawet nie chcesz Go znać.

   W drugiej części zarzutu pisał brednie; <<I nie szanujesz ludzi nie podzielających twojego fundamentalizmu. W ogóle nie masz pojęcia, czym jest szacunek>>.

   Nie razi Cię fundamentalizm islamistów tylko moja obrona wiary prawdziwej, a nie wymyślonej? Nie spotkałeś nikogo wierzącego? Skąd spadłeś na głowę?

    Dyskutujących pytał jako „teolog świecki”;

- czy nie można modlić się do boga w domu lub w lesie?

- dokonać ablucji (oblać się samemu wodą), itd.?

- ludzie jednak wierzą w księdza, jakiegoś „nadprzyrodzonego szamana”, bez którego nie ma tej religii, a nie w żadnego boga!

    Masz rację w tym, że chodzenie do kościołów zreformowanych (Luter, Kalwin i inni) ma mały sens, bo u nich nie ma Eucharystii; Ciała Duchowego Pana Jezusa. Nic o tym nie wiesz, a zabierasz głos gubiąc swoją duszę i dusze innych...

   Jak wszyscy wrogowie własnego Boga Ojca piszesz o zbrodniach ludzi, którzy od początku przenikali hierarchię (Judasz przy Panu Jezusie). Proszę Cię, abyś nie bluźnił i to szczególnie przeciw Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczenia.

 

Aktualnie przepisane...patrz; Chronologicznie

29.07.2008(w) ZA OSĄDZAJĄCYCH BLIŹNICH

   Zakończyłem bój o dobre imię…z psychiatrami "samorządowymi". W moim obecnym życiu nic nie dzieje się bez Woli Pana. To zajście sprawiło, że inaczej spojrzałem na ocenianie ludzi. Każdy przestępca ma prawo wglądu do własnych akt…mnie nie dano tej szansy. Taka jest nasza etyka zawodowa. Ból zalał serce, a Szatan zalecał dalsze bronienie się ("dobro" czyli walkę). 

    Na ten czas z „Poematu Boga - Człowieka” popłyną słowa Pana Jezusa o osądzaniu bliźniego i o tym, w jakim stopniu będzie to przyczyną potępienia; „usta plujące ogniem, zgryźliwe dla ludzi, rozdzierające ich na kawałki /../ zasmucają Mojego Świętego Ducha”.

    W TVN 24 skrzyżowały się języki, tych których nie przegadasz; Senyszyn, Pitera, Wenderlich, Niesiołowski. Ten ostatni mówił o szefie lewicy, że; „kłamie, kłamie i jeszcze raz kłamie…kłamie nawet, gdy śpi”.

    Wczoraj postawiłem w segmencie wizerunek Twarzy Jezusa w koronie cierniowej…teraz wpatrujemy się w siebie; „zobacz co zrobili ze Mną, a jak reagowałem? czy odpowiadałem na szyderstwa, kłanianie się ze śmiechem, ukoronowanie króla i ubranie w czerwony płaszcz?”.

   Wiem to, bo należy przyjmować nienależne cierpienia, ale chcę wskazać na możliwość skrzywdzenia innego lekarza, który nie będzie miał mocy danej od Boga. Chodzi o to, aby pewni siebie bracia-lekarze zainteresowali się problemami wiary, ponieważ leczą w kraju katolickim. W dzisiejszych czytaniach padną słowa; „Bóg tak nas umiłował, to i my powinniśmy się wzajemnie miłować /../ Jeżeli miłujemy się wzajemnie Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała”.

   W mojej naiwności postanowiłem napisać do Konsultanta Krajowego w dziedzinie psychiatrii z powiadomieniem Komisji Etyki Zawodowej NIL-u. Kategorycznie należy odróżnić wiarę od urojenia…każdy psychiatra powinien zapoznać się – choćby ze słowem – m i s t y k a ! Jeszcze nie wiedziałem, że nie trzeba wyjeżdżać od nas na Sycylię. 

   Na tym tle wielką radość daje cisza, czytanie Słowa i jego rozważanie. Moje serce wciąż zalewał ból spowodowany niemożnością przekazania radosnej nowiny, że „Pan Jest”. Taką samą radość i odrzucenie przeżywał prorok Jeremiasz…jako mąż skargi i niezgody, któremu wszyscy złorzeczyli.

    Światło Pana sprawia, że widzisz wszystkie niegodziwości tego szatańskiego świata. Wtedy stajemy się jakby Jego Ustami. To jest bardzo trudne, ponieważ mamy zdeterminowane ciała, temperament…Bóg obiecuje ochronę, pomoc i wybawienie.

    To wszystko sprawiło, że po Komunii świętej w wielkim smutku zawołałem; „Panie Jezu! spraw, abym nigdy nie oceniał. Wybacz!” Wielu ginie przez osądy innych. To straszna broń stosowana jest przez pogan…nawet dzisiaj. Ogarnij świat; rodzinę, sąsiadów, znajomych z pracy…

                                                                                                                   APeeL

 

    Na ten moment Pan dał do ręki mój list do „Faktu” z 17.02.2008...oceniający Donalda Tuska w sensie przydatności do rządzenia moją ojczyzną.

1.  CECHY CHARAKTERU

     Pan jest dobrym człowiekiem, ale słabym psychicznie z brakiem stanowczości (typ zachowania „B”)...nie wystarczy kochać trzeba jeszcze rządzić.

Wniosek; premier pozorny (malowany)!

2.  PAN „RZĄDZI”

    Trwa finansowy rozbiór RP z postępującym zubożeniem...mocne otoczenie dzielnie działa poza Pana plecami (...) Nie widzi Pan krzywdy, którą wyrządza się mojej ojczyźnie ?

Wniosek; Pan jest premierem, którym manipulują!

3.  CEL ŻYCIA; PREZYDENTURA

    Pan oderwał się od ziemi...nie nadaje się Pan także na prezydenta RP!

Wniosek; chory na władzę.

4.  PO czyli PLATFORMA OBIETNIC

    Pan powinien wypełnić część obietnic i być sercem przy cierpiących rodakach.  

Wniosek; niesłowność (fatalna wada u mężczyzny).

5.  MĘTNOŚĆ W MOWIE

    Św. Hieronim „Listy”; „trudniej jest uzasadnić własne przekonanie niż potępić cudze (...) rozwlekłej mowie brak przejrzystości (...)”. Na jakich kursach i gdzie ćwiczono Was w tej mętnej mowie…

Wniosek; oratio est ori ratio – mowa to sprawa ust !

6.  WIARA KATOLICKA JAKO PARAWAN

     Nie wystarczy zawołać; ”tak mi dopomóż Bóg!” i jechać  w świetle kamer do Częstochowy, bo „tak mi dopomóż Bóg” oznacza:  „bądź Wola Twoja”...

Wniosek; Pan premier rządzi bez błogosławieństwa Boga.

    R A D A. Powinien Pan zrezygnować z tego stanowiska: właśnie jest dobry czas. Proszę o bardzo poważne potraktowanie mojej analizy.

 

 

31.08.2007(pt) ZA KOCHANYCH PRZEZ BOGA

    W kościele wzrok zatrzymał Szymon pomagający nieść krzyż Zbawiciela, a serce zalało pragnienie spowiedzi, ale nie było kapłana. Młodzieniec z mocą czytał słowa św. Pawła o potrzebie dążenia do świętości z pragnieniem podobania się Bogu, który powołał nas do świętości. Pojawił się obraz belki w moim oku, który jest wyrazem;

  •   mojego gadania, a właściwie paplania
  •   krytykowanie i stałe pouczanie innych („nauczyciel”) i niezadowolenie z ich działania
  •   wsadzanie nosa w nieswoje sprawy (tzw. „trzy grosze”)
  •  głupie żarty typu; chodząc na bosaka oszczędzasz skarpetki, małpa pochodzi od      człowieka               
  •   marnowanie czasu, który jest bezcennym darem, szczególnie w mojej niepewności jutra, bo mam poreumatyczną wadę serca od 14 r.ż.

    Podczas konsekracji zawołałem;„Jezu! Jakże pragnę przynosić Ci dary...każdego dnia dary w postaci czystych myśli, serca, rąk i sumienia, ale jest to trudne, bo wszystko wokół jest zatrute. Spraw Panie Jezu, abym bardziej podobał się Tobie niż ludziom”.

     Nie mogłem wyjść z kościoła po Eucharystii; „pobłogosław Jezu drogi tych, co Serce Twe kochają, niechaj skarb ten cenny drogi na wiek wieków posiadają”. Popłakałem się; „Ojcze jak wielkie to cierpienie - trzeba przerwać słodkie spotkanie, a ja nie mam ciała i muszę iść do pracy! Panie Jezu zmiłuj się nad nami! Tylko Ty, Boże wiesz ile cierpienia mieli i mają ludzie na tym wygnaniu...z dala od Ojczyzny Niebieskiej!”

    Zaczynam pracę, a z otwartej kasetki „wyjmuję się” znaczek pocztowy - z symbolicznym dużym sercem wypełnionym małymi serduszkami - z napisem „Kocham Cię”. Ten znaczek mówił do mnie; „Kocham cię”, ale wskazał na Miłość Boga Ojca do nas wszystkich (stąd serca w Sercu).

   Zrozumiałem jest, „wiele jest serc wciąż czekających na Ewangelię”, które są bardziej kochane ode mnie. Większość ludzkości nic nie wie o Królestwie Bożym, a także o życiu wiecznym i prawdziwym szczęściu. Później będę oglądał rosyjską PTP Planeta z programem satyrycznym, a serce zaleje miłość do tych braci, którzy odeszli od Boga!

    Pan sprawił, że nagrałem zmienioną pieśń barda „Solidarności” Kaczmarka i powtarzałem ją nieustannie. Chwilami miałem łzy w oczach, bo wszyscy śpiewali z nim; „wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat, a mury runą, mury runą i pogrzebią stary świat /../ zwalali pomniki i rwali bruk, ten z nami ten przeciw nam /../ łańcuch kołysał się u nóg /../”...

   Po zakończeniu przyjęć krzyczałem w duszy i łzami w oczach: „Tato! wszystkie dzieci są dla Ciebie równe…nie ma złych, a nie ma dobrych. Ty kochasz wszystkich, a najbardziej złych; morderców, więźniów, złodziei, plujących na ojca, matkę i na Ciebie, Boga Jedynego. 

    Tych właśnie kochasz najbardziej, strzelających do braci, dręczących swoich i dzieci, zwyrodnialców, to także Twoje dzieci. Jakże trudno jest nam kochać wrogów, a Ty czekasz na takich z otwartymi ramionami…z Miłosierdziem Zbawiciela i Matką, która chce ich przytulić. Taki Jesteś Ojcze, ale inaczej Cię widzą"…

                                                                                                                        APeeL


30.08.2007(c) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK HAMULCÓW

    Przepisuję tę intencję, a z TV National Geographic płynie reportaż o nazwie; „Stalingrad” o wojnie ze stosami trupów pomiędzy opętanymi; Hitlerem i Stalinem. Normalni ludzie zostali powołani do wojska przez tych diabelskich synów.

    Prezydent Lech Kaczyński mówił o przepaści finansowej pomiędzy żyjącymi w wielkim bogactwie ("grubymi muchami" i szarańczą) i większością cierpiącą niedostatek, a nawet wielką biedę. Tyle potworności jest w tym świecie…dziadek zabił synową i 8-miesięczne dziecko.

   Jakby na dowód płyną obrazy z Wałbrzycha, gdzie od dwóch lat mieszkańców zatruwa smród siarkowodoru, a ze źródła wypływa woda skażona tysiąckrotnie cyjankiem potasu. Nie można ustalić przyczyny (odwierty)...to wielki dramat mieszkańców. Pokazano też ojca, który mieszka z synkiem astmatykiem na działkach oraz opuszczony fort z lokalami ciemnymi i pełnymi wilgoci niszczącej nawet telewizory.

    Nie planowałem Mszy św. o 6.30, ale zostałem zaproszony (obudzono na czas). Serce miałem zalane złością i mętlikiem w głowie. W wyobraźni ujrzałem mój samochód z napisem; „Grozi mi śmierć, ponieważ rozgryzłem komunę”.

    To wcale nie jest śmieszne, bo w Federacji Rosyjskiej takich likwiduje się. Inwigilacja i różne sposoby sprawienie „śmierci naturalnej” trwają tam dotychczas. Redaktorka „śledcza” p. Monika Olejnik („Stokrotka”) docieka skąd jest tyle przestępców na stanowiskach obecnego rządu PiS-u.

   To jest bardzo proste, bo czerwone lisy wpuszczono do kurnika. Większość wykształconych przez komunę jest przekręcona; złodzieje są wsadzani na stanowiska, przestępcy udają porządnych, mamią złotouści faryzeusze, moraliści pozbawieni hamulców i sumienia, królują mafiozi w białych rękawiczkach. Wrogowie mojej ojczyzny, skażeni do szpiku kości tworzą brudny układ.

   Właśnie lekarze walczą o podwyżki, a strajki są podsycane i błogosławione przez samorząd; przenosi się ciężko chorych ze szpitala do szpitala. Nawet wytknę to kolegom samorządowcom, co później stanie się zarzutem. Władza chce tylko dobrze, a komu się to nie podoba na pewno jest chory psychicznie. Tyle lat siedzieli cicho, a teraz jest samo zło (rząd PiS).

    Na tej nieplanowanej Mszy św. trwały rozproszenia…dopiero podniesiony Kielich i Ciało Zbawiciela przebudziły duszę, a później zjednany z Panem Jezusem nie mogłem wyjść z Domu Boga Ojca...tak było mi dobrze (ekstaza).

    Jakby na potwierdzenie tej intencji  w "Fiaciku" przestał działać hamulec ręczny...

                                                                                                                     APeeL

 

 

11.01.2020(s) ZA DUCHOWĄ HOŁOTĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 styczeń 2020
Odsłon: 1186

   Przepraszam zdziwionych i zniesmaczonych tytułem tej intencji, ale zważ, że - za tych braci i siostry na całym świecie - poświęcę dzisiaj dwie Msze św. z Eucharystią oraz moją modlitwą podczas której będę współcierpiał z Panem Jezusem. To będzie jeden krzyk do Boga Ojca o miłosierdzie dla nich, bo „nie wiedzą, co czynią”.  

   Chodzi o to, że ludzie nie wiedzą i nie wierzą w posiadaniu duszy wszczepionej przez Wiecznego! Przez to nie jesteśmy już jednym z licznych dzikich zwierząt. Ponadto nie możesz kochać „bliźniego swego”, który zazwyczaj jest niedoskonały, gdy nawet nie chcesz znać dobrego Boga. 

    Mimo dwóch godzin snu zerwałem się na Mszę św. o 6.30...okaże się, że żona wyszła wcześniej bez parasola, a podczas nabożeństwa zerwie się ulewa. Ja widzę w mojej codzienności prowadzenie przez Boga...tak też będzie dzisiaj, bo nie spodziewałem tak wielkiego cierpienia, a Szatan chciał zburzyć ten dzień „dobrem” czyli miłością małżeńską.

    Zważ, że różne są jej stopnie;

- miłość skierowana ku Bogu (tylko duchowa)

- macierzyńska i ojcowska (duchowa i cielesne)

- a na końcu małżeńska (też duchowa i cielesna)... 

    Nie wiedziałem też, że dzisiaj Pan Jezus uzdrowi trędowatego, a jego odpowiednikiem jest trędowatość duchowa. To był początek odczytu intencji, której jeszcze nie znałem. Eucharystia ułożyła się w zawiniątka (posiłek dla żniwiarza na Poletku Pana Boga), a później w „mannę z nieba”...zdziwiłem się, bo nie planowałem pracy duchowej z powodu brak snu i drętwoty. Jednak drogi Pana nie są naszymi...

   Przypomniał się Ks. Rafał Jarosiewicz, który w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia z akcji palenia demonicznych książek oraz masek. Wejdź Do Rzeczy; "Odradzałbym takich działań". Rzecznik diecezji komentuje akcję palenia książek...

    Tam 2 kwietnia 2019 jako ApeeL dałem komentarz; „Raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”…
   „Akcja sługi Bożego ks. Rafała Jarosiewicza jest godna poparcia, a wszelkie zarzuty -z pokazywaniem hitlerowców - świadczą o  normalności „wzburzonych”. Sam wyrzuciłem na śmietnik książkę „Bóg urojony” Richarda Dawkinsa, ateisty i ewolucjonisty (ur. 1942 r.).

   Ja wiem, że nie ma Boga oprócz Jahwe, Ojca Wszechmogącego i w Trójcy Jedynego...inny jest kontakt z Panem Jezusem, inny z Duchem Świętym oraz z Deus Abba (naszym Tatą). Nic tutaj nie da żadna dyskusja, bo ja jestem wiedzący.

  Bóg Ojciec to Osoba, Święty Świętych, Stwórca naszej duszy, która ma wrócić do Niego z ziemskiego poprawczaka. Władcą tego świata jest upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji, który chce przeszkodzić w naszym powrocie. Mami ludzkość na wszelkie możliwe sposoby...w tym przez „makulaturę” duchową oraz celowe zwodzenie od małego.

   Ci, którzy widzą tylko palenie książek są w błędzie. Chodzi o wskazanie na jedno z pól działania Bestii, bo czas Apokalipsy już trwa! Ostrzegam!"

    Przepłynęły osoby, który reprezentują ten świat czyli; bezbożność, racjonalizm, materializm, pychę i złośliwość.  Jakby na te chwilkę trafiłem na Polkę, która jest modelką w Japonii i przekazuje życie codzienne tych braci pozbawionych duchowości i zabawianych przez Szatana (TVN Style „Jestem z Polski odc. 6).

   Nie mam miejsca, aby pisać o wszystkich przykładach i cytować moich wpisów na forach, bo każdy zna przedstawicieli „czerwonej zarazy”; Jerzego Urbana (ma czterech ochroniarzy), matkę Joannę od demonów (prof. Joanny Senyszyn) z ich demonicznymi wyczynami, wszystkich „lisów i dworaków”, „spółkujących inaczej” z Paradami Grzeszności zarazem małpujących nasze świętości (Mszę św. i procesję Eucharystyczną), masonerię.

   Nie dziwi postępowanie kolegi-lekarza, obecnego marszałka Senatu RP, któremu nie wystarczyło obłowienie się, ale zachorował na władzę z mataczeniem...wpadł biedaczek po uszy i po bolszewicku straszy swoje ofiary.

   Zapoznałem się z tym podczas napadu przez własny samorząd lekarski. Te struktury powinny być skasowane raz na zawsze, bo są to ciepłe posadki dla byłej agentury. Po 10 latach mam spotkać się z prokuratorem, bo zastosowano wobec mnie sowiecką psychuszkę...za obronę wiary i krzyża. W tym czasie w naszym miesięczniku „Puls” chwali lekarkę członkinie loży masońskiej...określaną jako „godna czci”!

    Wszystkie „ważne” posiedzenia zaczynano od Mszy św. z b. lekarzem, arcybiskupem Henrykiem Hoserem. Na tych spotkaniach z Panem Jezusem anty-krzyżowcy - klęcząc w białych rękawiczkach - całowali sztandar izbowy. Nie dziwi mnie już postępowanie kolegów udających katolików, wyzbytych wszelkich uczuć i trwających w bolszewickim fałszu (swołocz)…

   Natomiast wczoraj, późnym wieczorem na blogu Jana Hartmana Loose blues Zapiski niekontrolowane Polityka.pl dałem komentarz pod jego wpisem z 06.01.2020 (jako Teista): „Usunąć religię ze szkoły! Raz na zawsze!” Przeczytaj to poniżej lub na blogu profesora…

                                                                                                                   ApeeL

 

    Oto mój komentarz (Teista) na blogu Jana Hartman Loose blues Polityka.pl Zapiski niekontrolowane pod jego wpisem (06.01.2020): „Usunąć religię ze szkoły! Raz na zawsze!”

                                                                              Panie Profesorze!

    Co to jest neutralność światopoglądowa? Przecież świeckość jest wiarą w bezmiar bożków; władzy, mądrości ludzkiej, złotego cielca, seksu w tym „ohydy spustoszenia” oraz „róbta, co chceta”. Może Pan Profesor doczeka się okupacji przez wyznaniowe Państwo Islamskie.

    Pragnie Pan Profesor odrzucić Prawo Boże i wpaść ponownie w pęta Szatana i jego ziemskich agentów („od Lenina do Putina”, klan kimoli, itd.) z których zostaliśmy wyrwani przez Zbawiciela. Pan Jezus mógł zejść z krzyża, ale nie odkupiłby nas i nie otworzył Królestwa Bożego.

    Co mnie obchodzi grzeszność kleru. Kapłan skalany nie kala posługi, a jeżeli jest przestępcą to od tego jest prokuratura. Jeżeli Bóg wspomni grzechy, kto się ostoi? Nie ma Boga? Wszystko powstało samo z siebie. Nawet głupi wie, że jest to brednia. Przy Pana inteligencji nawet nie wiem jak to określić.

   Jakiego Pan Profesor jest wyznania i w co wierzy, bo atakuje Pan bezpardonowo jedynie prawdziwą wiarę katolicką. Przerabialiśmy już burzenie świątyń z eksterminacją wierzących. Miał być raj na ziemi…jaki z tego wniosek?

    W tezach broni Pan Profesor bożka zepsucia; „spółkujących inaczej”. Jeżeli ktoś ma taką skazę niech zachowa czystość, a nie narzuca się w Częstochowie (o. Biedroń) i dokonuje "procesji eucharystycznej" z boską waginą oraz małpuje odprawianie Mszy św.

   Kategorycznie protestuję przeciwko temu, że jestem wierzący w „niczym niepotwierdzone rojenia i mity, jak ten, że po śmierci wstajemy z grobów”. Powstał Pan Profesor z niczego i w proch się obróci, ale ciało!

    Nie wstajemy z grobów, ale natychmiast jesteśmy jako dusze, które mają być święte. Nie słyszał Pan Profesor o tych, którzy przeżyli „życie po życiu”. Proszę skontaktować się z posłanką Joanną Senyszyn, która otrzymała taki znak z Nieba.

    W tym wpisie wykorzystuje Pan Profesor sprawę religii w szkole dla bezpardonowego ataku na Prawdę. Nic Pan Profesor nie wie o Sakramentach Świętych i wszechogarniającej Miłości Bożej w której za innych możemy oddać życie (o. Kolbe), a zabiera głos jako teolog świecki. To wyraźna choroba; katofobia. Kłania się egzorcysta...

   Jestem całkowicie zdruzgotany bełkotem duchowym tak wykształconego człowieka. Gubi Pan Profesor niezliczone szerze dusz ludzkich…pisząc w transie pod dyktando Belzebuba.

   Dalej trwa atak sierpem i młotem na katolicką hołotę. Kościół Pana Jezusa utrwala swoją potęgę ekonomiczną i polityczną. Proszę wejść do jakieś świątyni na wsi i ujrzeć tę potęgę.

    Ponadto ja jestem zdrajcą, bo uczestniczę w życiu wiary. Wiele moich modlitw z ofiarowaniem Mszy św. było także za Pana Profesora; np. 26.01.2012(c) ZA PEWNYCH SWEGO (proszę wyszukać inne wg swoich grzechów).

    Cieszy się Pan Profesor z upadku mojej wiary, gdzie codziennie otrzymuję chleb dla duszy; Cud Ostatni (Eucharystię) czyli duchowe Ciało Pana Jezusa. Stawia Pan znak równości pomiędzy zdegenerowanym klerem (nie było lustracji), a Kościołem Świętym…

    Brednią jest głoszenie, że jako katolik wywyższam się. Mam wielki szacunek dla niewierzących (brak łaski wiary), ale muszę być bezpardonowy wobec tak mocnych wrogów jak Pan Profesor…człowiek bezduszny w sensie głoszenia, że nie mamy duszy.

    Apokalipsa już trwa i  można powiedzieć, że Pan Profesor przyczynia się do przyspieszenia Paruzji! Mówiąc językiem Jerzego Urbana o ks. Jerzym Popiełuszce…sam pcha się Pan Profesor na śmierć i to prawdziwą, bo duszy.

    Wszyscy mamy wolną wolę. Proszę zawołać i sprawdzić czy Bóg Ojciec Jest, ale nie próbować i szydzić. Szatan wpadnie w szał, ale to może być początek drogi do świętości.

    Podobnie było ze mną, gdy po 20 latach neopogaństwa – w czasie nocnego dyżuru w pogotowiu – podałem na kolana i przeżegnałem się! Tak to się zaczęło…

 

 

10.01.2020(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ SIĘ MODLIĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 styczeń 2020
Odsłon: 1098

    Cały dzień byłem drętwy w ciele i duchowo...można powiedzieć, że napadła mnie nostalgia, a właściwie niejasne przygnębienie lub smętek. Ten stan ma 120 synonimów. Krótko mówiąc dzień beznadziejny...także duchowo. Wówczas nie ma chęci na nic. Ze współczuciem pomyślałem o ludziach z depresją.

   Przed wyjściem na Mszę św. o 17.00 włączyłem piosenkę Zingarella i popłakałem się, ponieważ napłynęła bliskość Pana Jezusa. Tego nie można przekazać, ale to czyste uczucie jest pokazane na pierwszej miłości.

   W drodze do kościoła nie mogłem modlić się, ponieważ nie znałem intencji tego dnia. Tuż przed kościołem zagadałem do starszej pani...wskazując na gabinet kosmetyczny w którym klientka miała pielęgnowane paznokcie.

- Ile ludzie wkładają wysiłku, aby mieć piękne ręce, ale zapominają o swoich duszach!

- Ja podziwiam wszystkich, którzy potrafią się modlić…

- Moją wymodliłem, a Pan Jezus w przekazach stwierdza, że najważniejsze jest współcierpienie z Nim za innych. Taka właśnie jest moja modlitwa podczas której jestem w Getsemani, podczas Biczowania oraz św. Poniżenia, na Drodze Krzyżowej oraz na Golgocie aż do przebicia św. Boku Zbawiciela.

- Niektórzy powtarzają modlitwy bezmyślnie, ja tak nie chcę!

- Modlitwa ustna Bogu nie jest potrzebna...nawet piękne śpiewy muezina nawołujące muzułmanów do modlitwy docierają tylko do sklepienia meczetu (wg Pana Jezusa). Modlitwa to rozmowa z Bogiem lub Matką Pana Jezusa. Proszę mówić swoimi słowami, prosić Ducha Świętego o prowadzenie i patrzeć na znaki. Jeżeli wzrok zatrzyma książeczka do nabożeństwo to proszę ją otworzyć i przeczytać zdanie, które wpadnie w pani serce. 

- Naprawdę pragnę modlitwy…

- Proszę każdy dzień swojego życia ofiarować na ręce Matki Bożej. Zapraszam panią na codzienną Mszę św. To największa łaska Boga Ojca dla nas, na tym wygnaniu.

- Niektórzy przyzwyczajają się do takiego codziennego przychodzenia jak do mycia zębów…

- Tak mówią wrogowie wiary, którzy szydzą z widzialnej części (opłatka) duchowego Ciała Pana Jezusa, który łączy się z moją duszą; idę teraz jako ciało, a wracam jako dusza. Nie będzie pani miała moich przeżyć, ale któregoś dnia zrozumie pani łaskę spotkania się z Panem Jezusem.

- Zazdroszczę panu…

- Proszę zauważyć znak, który pani otrzymała w tej chwilce. Pani pragnienie Bóg spełnił, bo wyszedłem wcześniej do kościoła i zaczepiłem panią, a na końcu zaprosiłem na codzienną Mszę św. Ja mówiłem szybko, ale jest to wynik 30 lat łaski wiary wymodlonej przez przez innych, nie było w tym żadnej mojej zasługi.

    Na nabożeństwie nie docierały czytania, ale popłakałem się podczas przejmującego śpiewu kolędy przez siostrę organistkę; „Mizerna, cicha, stajenka licha, Pełna niebieskiej chwały. Oto leżący, przed nami śpiący W promieniach Jezus mały. /../ Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, Bóg - człowiek tu wcielony!”

   Nie wiedziałem czy mogę podejść do Eucharystii, ale po zawołaniu do Ducha Św. nie wyczułem sprzeciwu, bo małe grzechy są przebaczane po westchnieniu w sercu i zmazuje je zjednanie z Panem Jezusem.

   Podczas wyjścia podziękowałem siostrze za śpiew prosto z duszy i znając intencję zacząłem moją modlitwę, która trwała około godziny. Przypomnieli się Apostołowie, którzy prosili Pana Jezusa, aby nauczył ich modlitwy. Tak została przekazane wołanie; „Ojcze nasz”

   Pamiętaj, że Pan Jezus oczekuje także na ciebie i chce dać ci Światło, obudzić twoje sumienie, dać ci poznanie cnót (radości) oraz ulotności wszystkiego. W jasności ujrzysz cel naszego życia, którym jest powrót do Ojczyzny Niebieskiej. Pan Bóg odpowie na twoje wołania (modlitwy)…

                                                                                                                 APeeL


 

 

09.01.2020(c) ZA MAJĄCYCH ŹLE W GŁOWACH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 styczeń 2020
Odsłon: 1175

    Jakże każdego dnia zadziwia mnie Bóg Ojciec. Wstałem o 3.30, aby opracować i edytować wczorajsze zapisy, a właśnie z radia popłynęła piosenkę ze słowami; wszyscy mamy źle w głowach. Natychmiast wiedziałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia…

    Na Mszy św. porannej klęczałem przed Dzieciątkiem z poczuciem mocy Boga Ojca, bo Pan Jezus przybył do Apostołów po wodzie;. „Nie bójcie się”. Po Eucharystii ekstaza zalała duszę, chciałbym pozostać w Domu Pana na wieczność. Według kolegów psychiatrów jest to; „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.

   Ta intencja nie dotyczy upośledzonych umysłowo lub niedorozwiniętych ani chorych psychicznie, którzy nie odpowiadają za swoje myśli, słowa i czyny. Nawet nie rozumieją i nie są wdzięczni troszczącym się o nich, mylą pielęgnację z dręczeniem, osoby bliskie z obcymi, dobroczyńców z nieprzyjaciółmi, a nawet ojca z człowiekiem obcym.

     Po co Pan Bóg dał nam rozum? Każdy z nas otrzymał rozum, aby odnalazł Boga, swego Stwórcę. Trzeba usłyszeć Jego Głos, pójść za nim i uwierzyć w Jego Słowo. Człowiek rozumny zna swego ojca i dobroczyńcę, który uczy go od dziecka i ma radość z poznawania wszystkiego.

    Tak też trzeba postępować w stosunku do Boga Ojca, Stworzyciela. Cóż widzimy? Ludzie prości wiedzą, że są stworzeni, że Bóg Jest, tak jak Matka Boża, a ludzie inteligentni zachowują się jak bezrozumni...przypominają szaleńców. 

    Piszę to, a w programie; "Tak jest" (TVN) prof. Magdalena Środa jako wróg wiary naucza zepsucia. Zatrzymała się przed Morzem Czerwonym, bo uwierzyła w bożka czyli swoją mądrość. Ona jest tylko przykładem milionów podobnych, którzy wydzielają odór śmierci (Tanaka „Listy ateistów", J. Senyszyn, J. Urban, itd.). 

   Ogarnij wszystkich bałwochwalców, czcicieli złotego cielca, władzy i seksu. Zdziwią się, gdy usłyszą od Boga Ojca, który zna każdego z nas; „Zwróć się do swojego boga, bo Ja ciebie nie znam!” Przecież pani Magdalena Środa - jako reprezentantka takich - krzyczy dzisiaj do naszego wspólnego Taty (Deus Abba): „Ja Ciebie nie znam”.

    Ty, który to czytasz zastanów się - dla szacunku dla własnej inteligencji - po co tutaj jesteś i dokąd zdążasz? Nie gnijemy po śmierci, ale staniemy przed naszym Tatą i będziemy musieli otworzyć dłonie; „Z czym przyszedłeś do Mnie synku lub córeczko”. Tam nie przyjmowane są nasze podarunki (często fałszywe), a także koperty z „szelestami”.

   Kłania się kolega, marszałek Senatu, który zachorował na bożka o nazwie władza, bo złoto już mu nie wystarcza. Wyraźnie widać, że wpadł w megalomanię i kręci się w fałszu udając niewinnego. Zapoznałem się z takimi w naszym samorządzie lekarskim, gdzie większość jest przyklejona do stołków. Nawet szczycili się tym...

    Apokalipsa już trwa, a w tym czasie prof. Jan Hartman na blogu Loose blues Polityka.pl Zapiski nieodpowiedzialne 06.01.2019 dał wpis; Kurszczyzna, Martyniuk i samobójstwo elit Nie podoba mu się disco polo, które jest symbolem zacofania pisowskiego. Dałem tam komentarz w jego stylu (jako Teista).

   W tej grupie są koledzy psychiatrzy, którzy - prawie w 100% są bezbożnikami - negują duchowość człowieka i traktują nas jako jedność psycho-fizyczną bez duchowej (zwierzęta na dwóch nogach mający ręce). To wielkie nieuctwo, a właściwie obskurantyzm duchowy. Najgorsze jest to, że nie ma normy psychicznej…

   Dziwimy się podziałowi świata, a jako chrześcijanie nie chcemy wrócić do jedynie prawdziwej wiary katolickiej w której jest Eucharystia. Nie pokonamy wrogów rakietami, ale błaganiem Boga Ojca. W tej intencji ofiarowałem Mszę św. poranną z Eucharystią i odmówieniem mojej modlitwy (1.5 g.). 

    W tym czasie przepływali; „wielcy” tego świata...”od Lenina do Putina” oraz tworzący państwa religijne („nawracanie przez zabijanie”), Korwin - Mikke, który ćwiczył swojego psa strzelając przy nim racami, Janusz Palikot, którzy zalecał zabić Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszyć i ściągnąć z niego skórę, pani terroryzująca cały blok na Ursynowie (psy załatwiają się w jej mieszkaniu) oraz Ryszard Petru świętujący Sześciu Króli, itd. O moich wyczynach jest mi wstyd pisać...                                                        APeeL

 

 

 

  1. 08.01.2020(ś) ZA ZASKOCZONYCH POCIESZENIEM
  2. 07.01.2020(w) ZA WZAJEMNIE POMAGAJĄCYCH SOBIE
  3. 06.01.2020(p) ZA TYCH, KTÓRYM ZOSTAŁA OBJAWIONA TAJEMNICA BOŻA
  4. 05.01.2020(n) ZA TYCH, KTÓRZY STALI SIĘ DZIEĆMI BOŻYMI
  5. 04.01.2020(s) ZA DZIECI DIABŁA I DUSZE TAKICH
  6. 03.01.2020(pt) ZA DOTKNIĘTYCH PRZEZ BOGA
  7. 02.01.2020(c) ZA NEGUJĄCYCH BOSKOŚĆ ZBAWICIELA
  8. 01.01.2020(ś) ZA SZUKAJĄCYCH ZWADY
  9. 31.12.2019(w) ZA NIEODPOWIEDZIALNYCH I DUSZE TAKICH
  10. 30.12.2019(p) ZA TYCH, KTÓRZY IDĄ ZA GŁOSEM BOGA…

Strona 457 z 2487

  • 452
  • 453
  • 454
  • 455
  • 456
  • 457
  • 458
  • 459
  • 460
  • 461

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 497

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?