Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

26.03.2018(p) ZA OFIAROWUJĄCYCH SIĘ PANU JEZUSOWI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 marzec 2018
Odsłon: 1031

   Wczoraj czytałem słowa Pana Jezusa* o ofierze. Ofiara prawdziwa jest wówczas, gdy odmawiamy sobie tego, co nam jest potrzebne, a nie tego, co nam zbywa…

    O środku nocy padłem na kolana, podziękowałem Bogu Ojcu za wczorajszy dzień i poprosiłem Pana Jezusa, aby był w tym tygodniu ze mną, a ja będę towarzyszył Jego Bolesnej Męce. Bądź z nami w tym czasie, a zobaczysz prowadzenie przez Boga. Pisałem do 6.00 i pojechałem na pierwszą Mszę św.

    „Anioł Pański”, słabość i senność. Nie docierało czytanie z ks. proroka Izajasza o Słudze Bożym ofiarowanym na zbawienie świata. Smutek zalał serce, a na ten moment z przepastnej kieszeni „wyciągnął się” maleńki obrazek św. Hostii.

   Ożywiłem się podczas Ps 27[26]: „Pan moim światłem i zbawieniem moim”, gdzie jest mowa o osaczeniu mnie przez złoczyńców, wrogów i nieprzyjaciół, ale ja w tym momencie nie czuję żadnej pretensji do takich braci.

   Moja ufność jest w Bogu: wierzę, że będę oglądał Pana w krainie żyjących. Ja już jestem w tej krainie, bo Królestwo Boże jest w nas. Nie wytłumaczę Ci tego, bo jest to najwyższa łaska Boga już tutaj...na tym łez padole.

    Zapytasz jak to się stało, że jako śpiący w ciele zostałem przeniesiony do Królestwa Boga naszego. To za chwilkę, bo teraz Pan Jezus trafił do Betanii (J 12, 1-11), gdzie mieszkał Łazarz, którego wskrzesił z martwych. W Ewangelii jest niewiele na ten temat, a wówczas Pan Jezus uczynił to wobec najwyższych dostojników Sanhedrynu.

    Po Eucharystii, która przewijała się wielokrotnie serce zalał pokój, cichość, pragnienie odosobnienia. Tego nie da się przekazać, muszę mówić wolno i milczeć

    Na stacji benzynowej nabrałem paliwa, a jest to symbol siły. Podczas zapisywania tych przeżyć włączyłem TV Trwam, gdzie pokazano uzdrowienie przez Zbawiciela teściowej Piotra oraz sprawienie wielkiego połowu ryb. W tym krótkim czasie stałem się człowiekiem duszą...

    Zaczynam zapis tego dnia, a w pogańskiej szczekaczce (TVN) nawet nie wspomniano o tym wielkim dniu naszej wiary. Mówiono o biegu w Warszawie i kłopotach kierowców, bo zamknięto wiele ulic. Czy ktoś to organizuje specjalnie jak czarny marsz zwolenniczek zabijania dzieci chorych („zlepka komórek”). Po śmierci takiego redaktora wszyscy spotykają się na Mszy św. w naszym kościele.

    Jutro poganie z „Super Stacji” będą emitowali obrazy z Chińskiego Roku Psa z przebierańcami. To ohydny kult pogański wciskany nam przez wrogów mojej ojczyzny i wiary katolickiej, a w Chinach nadal ścigani są posiadający Biblię.

    Natomiast w TVN 24 mówiono o smerfach w Brukseli z okazji 60-lecia narodzin tych głupot. Nawet kazano im uśmiechać się przy tej ogłupiającej informacji.

   Zobacz dzisiejszą pomoc Pana Jezusa: miałem werwę do pisania i opracowywania zapisów. Z Domeny, gdzie mam hosting (wola-boga-ojca) przysłano potrzebę zabezpieczenia, którą wykonają, skontaktowałem się też z prowadzącym firmę, który przebuduje moja stronę. 

    W drodze na Msze św. miałem kłopot z odczytaniem tej intencji, ponieważ dotyczyła współcierpienia z Panem Jezusem i nie mogłem mieć podanej. Poprosiłem Ducha Świętego o pomoc i mogłem wołać do Boga w mojej modlitwie.

    Eucharystia była bardzo twarda i ułożyła się ochronnie, a później zamieniła w "mannę z nieba". Wracałem wolno wołając w intencji ofiarowujących się Panu Jezusowi. Poprosiłem Zbawiciela o odmianę serc: rodziny zajmującej spadek oraz kolegów lekarzy z I. Lekarskiej. Jak nigdy weszło 10 tys. czytających. Tak dotrwałem do północy. To był dzień ciężkiej pracy na roli Bożej…

                                                                                                                                    APeeL

* "Oczami Jezusa” C. A. Ames

 

 

 

25.03.2018(n) ZA TYCH, KTÓRZY OPUŚCILI BOGA NA ZAWSZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 marzec 2018
Odsłon: 1121

Niedziela Palmowa

    Zostałem obudzony na Mszę św. o 6.23 i w ciągu 10 minut wykąpałem się, wypiłem kawę, pobrałem leki i pojechałem samochodem. Trafiłem minutę przed rozpoczęciem nabożeństwa, a na początku święcono palmy. Kogoś zdziwi to grafomaństwo (opis wstawania), ale od tej decyzji zależy przebieg duchowy dnia...

    Kapłan wspomniał o Panu Jezusie...jedynym Zbawicielu świata, który oddał Swoje życie za odkupienie ludzkości. Pan Jezus sprawił pojednanie Nieba z ziemią...otworzył Raj. To jest też pokazane na tym świecie, bo policjant francuski oddał życie za zakładników jak o. Kolbe za Gajowniczka lub rodzina Ulmów za ratowanych Żydów.

   W moim sercu pojawił się Bóg Ojciec, Ja Jestem, w Trójcy Jedyny z Synem, Bogiem Jezusem oraz Bogiem, Duchem Świętym. Żydzi i bracia Muzułmanie nie uznają tej Tajemnicy i określają Prawdę mianem „wielobóstwa”. W wierze katolickiej nie ma mieszanek Prawdy z rządzą życia i panowania (Koran).

   Dla Boga Wszechmogącego nie mają znaczenia modlitwy ustne, padanie na twarz szereg razy dziennie, ładne śpiewy i świątynie pełen złota, bo cały świat jest Jego własnością. Bóg pragnienie naszych serc, miłości...tak jak my miłości i szacunku od naszych dzieci. Jedynie prawdziwą jest wiara katolicka z Cudem Ostatnim, którym jest Ciało Pana Jezusa (Eucharystia).

   Cóż da mi najpiękniejszy śpiew, wyszukane celebracje bez Chleba Życia dla duszy na tym zesłaniu. Piszę to dla Ciebie ukojony w sercu i duszy, pełen pokoju i miłości po zjednaniu ze Zbawicielem.

    Dzisiaj była czytana Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa, a smutek zalewał serce, bo w tym czasie ludzkość idzie na zagładę...oddanie życia przez Pana Jezusa dla nich poszło na marne. Bracia islamscy w tym czasie pragną władzy i lepszej religii od Prawdziwej. Od kogo to jest? Bóg to Prawda, a ja o tym świadczę.

    Przecież działanie Przeciwnika jest pokazane na totalnym fałszu przywódców Federacji Rosyjskiej (Państwo Szatańskie). Dla nich zabijanie „tych, co nie z nami” to normalne postępowanie. Nie mają żadnego poczucia grzeszności...idą wprost w objęcia Bestii. Zdziwią się po śmierci, że tak dali się zwieść.

   Tak też będzie z narodem wybranym (uwolnili Barabasza zamiast Pana Jezusa) i dzisiaj mają pretensje do wszystkich o głupi antysemityzm, brak przyjaźni, a sami nie potrafią kochać innych, ponieważ opuścili raz na zawsze Boga Ojca.

    Nie przyjęli Syna i Ducha Świętego, bo nie mieści się to w ich głowach. Bóg nie potrzebuje ich modlitw i kiwania się przed Ścianą Płaczu. Celebracje religijne potrzebne są im, a nie Bogu Ojcu. Bóg pragnie ich miłości, ale oni kochają siebie i swój naród.

   Ich odpowiedzialność jest szczególna, bo jako naród wybrany - po tylu znakach - odrzucili zapowiadanego przez Boga Syna i czekają na Zbawiciela.

   Podobnie jest z ostentacyjną modlitwą braci Muzułmanów. Nie odcinają się od zamachów terrorystycznych, a wierzą w Boga i wiedzą o istnieniu Szatana. Czym różnią się w swoich działaniach od niewiernych?

    W Federacji Rosyjskiej bogiem jest ateizm urojony, zewnętrznym kultem Prawosławie przesiąknięte agenturą (sam widziałem tow. Putina ze świeczką w cerkwi), a właściwym kościołem jest Rosja. Nie da się pogodzić wiary z pragnieniami polityków, bo jest tylko jeden Pasterz. Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (pomoc w pracy na „roli Bożej”.)

    Nie znosi się Prawdy, bo nie zabijaj, nie cudzołóż, a bracia Muzułmanie mają haremy, w biały dzień gwałcą kobiety „pogan” i trafiają do wymyślonego raju z dziewicami. Już niedługo dowiedzą się...tak jak Żydzi, że są wygnani, ale z Królestwa Bożego.

    Za nich dzisiaj umierałem podczas mojej modlitwy, a nawet kilka razy pojawiły się łzy w oczach. Podczas św. Agonii Pana Jezusa powtarzałem dziesięciokrotnie krzyżowanie i podniesienie Zbawiciela na krzyżu oraz niektóre Jego Słowa...w tym „Ojcze, wybacz im, ponieważ nie wiedzą, co czynią”...

                                                                                                                      ApeeL

 

 

24.03.2018(s) ZA SKALANYCH WSTRĘTNYMI KULTAMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2018
Odsłon: 1010

Dzień Świętości Życia

    Życie w łączności z Bogiem Ojcem zaskakuje każdego dnia. Wg mojego „planu” duchowego wczoraj (piątek) powinienem mieć wielkie przeżycia duchowe, a tak nie było. Teraz, po wstaniu o 6.00 poczułem Obecność Boga Ojca, ale tego nie można przekazać naszym językiem. 

    Ta bliskość Boga Ojca jest kontaktem mojej duszy z jej Stwórcą. To wywołuje ekstazę w ciele (jak po Eucharystii) z różnymi znakami: „patrzył’” wizerunek Taty z objawienia s. Ravasio, a w garażu wzrok przykuł piękny krzyżyk na  ścianie. Tak mówi do nas Bóg i nie jest mi potrzebny kontakt bezpośredni, bo jestem jego niegodny.

   Jako wierni Kościoła katolickiego jesteśmy teraz narodem wybranym przez Boga Ojca (Deus Abba) Wszechmogącego (Omnipotens Pater) w Trójcy Jedynego. Nasz Bóg Objawił się, a Jego Imię brzmi Jahwe („Ja Jestem”) i nie ma żadnego innego! Możesz mnie za to zabić...

   Nic nie da żadna dyskusja, bo Przeciwnika Boga (Szatana), upadłego Archanioła - o nadprzyrodzonej inteligencji - ludzkim rozumem nie pokonasz. Za chwilkę zobaczysz jego działanie, a jeszcze wówczas nie wiedziałem jak poważna będzie ta intencja.

    Na Mszy św. porannej Bóg Ojciec mówił przez proroka Ezechiela (Ez 37, 21-28): <<Oto wybieram Izraelitów spośród narodów /../ uczynię ich jednym ludem /../ już nie będą kalać się swoimi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami /../”.

   Zrozum mój ból, gdy widzę brata Rozenka (normalnego, fajnego faceta) i "Miśka" Michała Kamińskiego, którzy ubolewają nad skrzywdzonymi zdrajcami (odebrano im nienależne emerytury) i teraz „biedacy” mają zbliżone do mojej (wyliczonej z 2.5 etatu niewolniczej pracy).

   Tacy jak ja byli dla nich śmiertelnymi wrogami, bo Szatan nie znosi Prawdy, którą jest Bóg. W moim kraju, a nawet w moim mieście nadal mam piętno „wroga ludu”, a islamiści czują się tutaj jak w przyszłej ojczyźnie. Mieszkają zawsze w punktach obserwacyjnych i na razie nie ogłaszają mnie bałwochwalcą...

   Bóg mówił dalej: << /../ wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw /../ Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.>> Popłakałem się przy śpiewie Ps (Jr 31): „Pan nas obroni tak jak pasterz owce”...

   Dzisiaj w Sanhedrynie postanowiono zamordować Pana Jezusa, mojego Zbawiciela (J11, 45-57). Zadecydował o tym najwyższy kapłan Kajfasz, bo doniesiono mu o wszystkich cudach, które uczynił Pan Jezus. Zabicie Syna Bożego uzasadnił racjonalnie: „lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginać cały naród”.

   To było wstrząsające Misterium. Cały czas chciało się płakać z powodu bliskości Boga Ojca, a słodycz i pokój zalewały serce. Miałem tylko jedno pragnienie, aby to zanotować i przekazać Tobie. W końcu popłakałem się na głos przed Panem Jezusem Miłosiernym.

   Nadszedł czas ponownej Mszy św. (17.00). Ja nie znałem powagi tej intencji, ale wiedział o tym Szatan. Zobacz 10 minut boju o to, abym nie wyszedł i nie odczytał intencji. Podsunął mi edytowanie zapisu z 1989 roku, bo „zdążę”. Po drgnięciu napłynęły już „trzy zapisy” (trwa to przeważnie 1-2 godzin), a ja miałem tylko 30 minut! Ponieważ zrezygnowałem z tego to zalecił w mojej osobie:„pozostanę i będę pisał”.

    Przeciwnik Boga wiedział, że przed wyjściem otrzymam natchnienie od Boga, aby zajrzeć do dzisiejszych czytań. Tam wzrok przykuły zaznaczone słowa z księgi proroka Ezechiela dające intencję modlitewną dnia!

    Wyszedłem do kościoła - jak nigdy wcześniej - i wolno odmawiałem moją modlitwę. Eucharystia ułożyła się w koronę jako podziękowanie za moją decyzję. Po Mszy św. „umierałem” podczas kontynuowania modlitwy, a idąc powłóczyłem nogami. Po wszystkim umęczony padłem w sen...

   Nie będę wymieniał skalanych wstrętnymi kultami („spółkujący inaczej”, współżyjący ze zwierzętami, sadyści, zwolennicy aborcji i eutanazji, mających haremy, itd.), aby nie mieć grzechu i nie propagować ludzkich dewiacji…

                                                                                                                                       APeeL

 

 

 

23.03.2018(pt) ZA ZWOLENNIKÓW MORDOWANIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 marzec 2018
Odsłon: 1099

     Wczoraj miałem zamiar edytować stronę, ale nie jest to łatwe...w końcu zwątpiłem i miałem iść spać, a to sprawiłoby duże zaległości. Posłuchałem natchnienia, aby zawołać do Ducha Świętego, co uczyniłem swoimi słowami i już o 2.00 dzisiejszej nocy zrealizowałem mój zamiar.

    Piszę to na świadectwo działania Ducha Świętego...spróbuj uczynić to w swoich kłopotach. Zważ wówczas na delikatne natchnienia, „zatrzymywanie wzroku” i na to co znajdzie się w twoim ręku, popłynie z radia, itd...

   Pan Bóg mówi przez wszystko, a św. Jehowy wskazują tylko na cytaty z Biblii. Jest to dla mnie żenujące, ale tak jest, gdy negujesz istnienie Ducha Świętego, a bracia Muzułmanie wskazują na moje wielobóstwo!

     Na Mszy św. porannej patrzyłem na odnowione malowidło ścienne: Golgotę, a przez serce przepłynął wstrząs po spojrzeniu na ukrzyżowanego Zbawiciela i dodatkowo na Pana Jezusa z Całunu. Nawet teraz, gdy to zapisuję łzy kręcą się w oczach, a ból ściska serce, bo Syn Boży dalej jest krzyżowany na całym świecie.

    W czytaniach prorok Jeremiasz wołał do Boga (Jr 20, 10-13), bo donoszono na niego i chciano jego upadku, a nawet pomsty. To samo będzie w Ew (J 10, 31-42), gdzie Żydzi chcieli ukamienować Pana Jezusa za to, że „będąc człowiekiem” uważał siebie za Boga.

    Pan wskazał na słowa Boga Ojca w Piśmie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?”, a Syna posłanego przez Boga Ojca określa się bluźniercą! Naród wybrany trwa w tej zagładzie i oczekuje Zbawiciela z super bronią.

    Eucharystia lekko pękła, odwracała się i ułożyła na języku, a to była prośba o milczenie. Po połknięciu Ciała Pana Jezusa natychmiast musiałem głęboko oddychać z pojękiwaniem. W tym czasie serce zalał pokój i słodycz oraz pragnienie modlitwy. Zapomniałem o prośbie o milczenie i podczas kupowania kwiatów żonie (urodziny) niepotrzebnie żartowałem, a dzisiaj jest piątek.

    Po odczytaniu dzisiejszej intencji w drodze na Drogę Krzyżową wołałem do Boga w mojej modlitwie. W tym czasie przesunęły się wszystkie zdarzenia z tego dnia:

1. z kościoła zabrałem pisma z obrazami zmasakrowanego Pana Jezusa

2. m-k „Różaniec” otworzył się na art. „Eutanazja to dobra śmierć”

2. „Fakt” pisał o zamordowaniu w Boliwii wolontariuszki Heleny Kmieć (26 lat) przez złodzieja Romualdo Mamio Dosę, który wdarł się do ochronki dla dzieci

3. holokaust narodu wybranego, który porzucił Boga Ojca i szuka winnych swojego losu...są nimi Polacy, a tutaj mieli swoją drugą ojczyznę i rozpanoszyli się (mieli wiele stanowisk, płacili fałszywą gotówką, a ich bandy okradały Polaków). W TVN oni są prawie święci, a z nas robi się faszystów i antysemitów.

4. właśnie dzisiaj jest czarny marsz...niewiasty pragną wolności z zabijaniem nienarodzonych dzieci (stawiają się niżej od zwierząt). Przewodzi im pogańska szczekaczka (TVN)...prawie chcą całować zwolenników mordowania.

   W sercu pojawił się okrutny mord na małżeństwie Jaroszewiczów dokonany przez ruskich okupantów, bo zbyt wiele wiedział. Wymyślono, że uczynił to gang karateków. Gang był, ale we władzy bolszewickiej, która dalej trwa...zajmują jak dawniej wszystkie stanowiska.

   W tym czasie poganie pracują nad nową bronią, której podstawą jest rakieta balistyczna wynosząca w kosmos hipersoniczną głowicę szybującą z szybkością ponad 6 tys km/h. Zobacz, co Szatan podsuwa pragnącym władzy nad światem.

    Pokazano też obrazy zbombardowanych przez Izrael instalacji w Syrii, gdzie były zaawansowane prace nad stworzeniem broni jądrowej (z Koreą Półn.). Cóż da im uchronienie ciał, gdy dotychczas odrzucają Zbawiciela. Wprost czuję w sercu ból Pana Jezusa oraz Boga Ojca.

   Towarzysze radzieccy odgrzali Nowiczok: truciznę, którą można podać w każdej postaci...zabija lub nieodwracalnie uszkadza nasz układ nerwowy. Po swojemu wypierają się wszystkiego czując się bezkarnymi. To opętanie przez Szatana pragnieniem władzy nad światem.

   Istnieje śmiertelne zagrożenie świata, nie widać drgnięcia ludzkości ku Boga, ale kierowanie się ku sile własnej i posiadaniu. Apokalipsa już trwa i zginą wszyscy...może to być także ogólnoludzkie działanie gazów bojowych. „Panie Jezu! Zmiłuj się nad świadomie idącymi na zagładę i to własnej duszy.” Aż prosi się tutaj litania za zmarłych…

   Rozczarował mnie przebieg Drogi Krzyżowej, którą kapłan pragnął przedstawić w formie muzyczno-poetyckiej. Szatan łapie każdego na jego słabostki. Wejdź na szczyt i zobacz tworzenie Kościoła katolickiego otwartego, aby podobał się światu i kołtunerii duchowej z Polsatu, TVN-u i „Super Stacji”, której symbolem jest Eliza Michalik i czerwony dworak Kuba Wątły (Czuba Wstrętny)...

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

 

 

22.03.2018(c) ZA ŻYJĄCYCH W ŁĄCZNOŚCI Z BOGIEM OJCEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 marzec 2018
Odsłon: 1062

     Tuż po wstaniu miałem intensywne natchnienie, że: „Bóg Ojciec wie wszystko o nas”. Ja powiem więcej nasz Tata zna los każdego z nas, pragnie nas prowadzić i pomagać we wszystkim, ale nikt tego nie chce.

    Zdziwisz się słowem „nikt”, bo w stosunku do całej ludzkości została nas tylko garstka...garstka żyjących na co dzień w łączności ze Stwórcą naszych dusz. Wszyscy, którzy mają małe dzieci wiedzą o co chodzi.

    Pojechałem na Mszę św. o 6.30 i byłem wśród "resztki Pana" w której jest moja pacjentka namówiona 20 lat temu do codziennego uczestnictwa w Mszy św. Jako lekarz znający jej stan mogę stwierdzić, że ma dodane 15 lat życia...podobnie do mnie.

   Zaraz powiesz, że piszę dziwnie, bo z jednej strony nie chcę być tutaj, a z drugiej cieszę się z dodanych lat. Te lata to ciężka praca na roli Bożej, a czas z wiekiem płynie coraz szybciej (w skali 1-10: dziecko małe 1-2, a u mnie 10). Jej owoce poznam po śmierci...

    Na początku tego roku prosiłem Boga o ochronę podczas operacji przepukliny pachwinowej, a teraz wołam o pomoc dla żony, bo ja nie mam czasu na administrowanie domem...ofiarowałem za nią dwie Msze św. („ona była na nich”).

   Zobacz prowadzenie przez Boga, bo właśnie przepisałem i opracowałem intencję za wyciągających proszącą rękę (06.10.1996), Sprawdź to na sobie, a będziesz wiedział...

   Podczas czytania Słowa popłakałem się i wołałem: „Ojcze, Tato, Tatusiu! Przepraszam za moje nędzne życie i grzechy. Tak wiele dobrych rzeczy uczyniłeś dla mnie, Boże." Zrozum, że żaden z wielkich proroków nie doczekał tego, co ja! Nie doczekali przybycia Pana Jezusa i otworzenia Królestwa Bożego!

    To naprawdę święte chwilki i czas nieskończonego Miłosierdzia Boga Najświętszego! Z krzykiem podziękowałem za łaskę z b a w i e n i a, którą już otrzymałem...teraz odpowiadam za innych! Cóż jest większego od tego daru Boga Ojca!? Możesz wrócić do swojego Prawdziwego Domu...do Wiecznego Szczęścia…

    Wielka tęskna miłość do Boga Ojca zalała moje serca. Bliższy jest nam Pan Jezus...właśnie „patrzyła” Jego figurka w koronie cierniowej, bo nie mamy obrazów Boga Ojca. Pamiętaj, że Bóg nigdy nie odmówi ci...jeżeli będziesz prosił prawdziwie! 

   Tak też zaleca i wiem, że jest to słuszne św. Paweł (Flp 4, 6-9): „O nic się zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem /../”.

   "Jak to wszystko wypowiedzieć, jak przekazać. Każda chwilka naszego życia jest z Tobą, Boże Ojcze...od narodzenia aż do świętej śmierci." Miałem pisać elaborat o mojej miłości do Boga Ojca, ale tego nie można wyrazić. Bóg Ojciec to Miłość, a jej promienie łączą Jego Serce z sercem każdego z nas...rozumie to matka dziecka oraz zakochani. 

   Przez chorobę żony trafiłem do pięknego kościoła, gdzie było przygotowanie do pogrzebu młodej niewiasty. To znak, że mamy być wierni Bogu Ojcu do końca, bo śmierć oznacza powrót duszy do życia wiecznego!

    Po wizycie żony u lekarza trafiłem na Mszę św. wieczorną z podziękowaniem za pomoc Boga Ojca. Wielu prosi i otrzymuje, ale garstka pamięta o podziękowaniu, a tak to lubimy…

                                                                                                                    APeeL 

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. 21.03.2018(ś) ZA PŁACZĄCYCH Z WDZIĘCZNOŚCI BOGU
  2. 20.03.2018(w) ZA WĄTPIĄCYCH W PRAWDĘ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
  3. 19.03.2018(p) ZA ODDANYCH OPIECE ŚWIĘTEGO JÓZEFA
  4. 18.03.2018(n) ZA NĘDZNIKÓW LUDZKICH ŁAMIĄCYCH DEKALOG
  5. 17.03.2018(s) ZA PRZECIERAJĄCYCH ŚCIEŻKĘ DO PANA
  6. 16.03.2018(pt) ZA OFIARY ZASTAWIONEJ ZASADZKI
  7. 15.03.2018(c) ZA DĄŻĄCYCH DO POJEDNANIA
  8. 14.03.2018(ś) ZA MARNIEJĄCYCH W CIEMNOŚCIACH
  9. 13.03.2018(w) ZA CUDOWNIE UZDROWIONYCH
  10. 12.03.2018(p) ZA PROROKÓW

Strona 573 z 2449

  • 568
  • 569
  • 570
  • 571
  • 572
  • 573
  • 574
  • 575
  • 576
  • 577

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2260  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?