- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1059
"Któż jak Bóg, Jahwe"...
Tak jak wczoraj wahałem się czy iść na Mszę św. o 7.30, ale po przebudzeniu zacząłem śpiewać: „niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”. Dobrze, że pojechałem, bo pod kościołem przywitał mnie zapach chleba i śpiew ptaszków.
Na stoliczku leżały książki do wzięcia...w tym papieża Benedykta: „Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo” oraz encyklika papieża Franciszka: „Światło wiary” z wizerunkiem Zbawiciela Pantokratora (Wszechwładcy, Pana wszystkiego, Sędziego Wszechświata).
W Dzieciątku pokazana jest moc Boga naszego, która rodzi się w słabości. To nie jest Allach, mocarz nad mocarze, który budzi chęć dominacji nad „tymi, co nie z nami”...
Moje serce uciekło do Deus Abba, Omnipotens Pater, a psalmista w tym czasie wołał w Ps 93[94]: „Pan Bóg króluje, pełen majestatu”. Majestat Boga Ojca Wszechmogącego jest nam trudno sobie wyobrazić! Jego Tron jest wieczny i nigdy się nie zachwieje.
Na ziemi znamy tylko śmiesznych „władców”, którym trąbią przy otwieraniu drzwi i ogłaszają wszem i wobec, kto wchodzi...jak na meczu bokserskim, wagi superciężkiej. Po jakimś czasie czasie tacy grzybieją i stają się śmieszni.
W Ew J3, 7b-15 Pan Jezus wskazuje nauczycielowi Izraela, że trzeba się ponownie narodzić...z Ducha. Ten nie rozumiał (Nikodem), a Pan Jezus dodał, że: „Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich.”
Wskazał jeszcze na to, że kto w Niego uwierzy będzie miał życie wieczne. Naród wybrany odwrócił się od Boga, ale nadal wierzy w swoje wybranie. Tak jest, gdy na sprawy duchowe patrzysz jak człowiek normalny.
Napłynęła postać prof. Tadeusza Bartosia, b. jezuity, który stał się wrogiem jedynie prawdziwej wiary i do tego zdrajcą. To niewierzący, a nawet wiedzący jak R. Dawkins („Bóg urojony”), że Boga nie ma. Bóg wszystko ustalił, a on chce poprawiać i stworzyć coś "dobrego" dla kapłanów i wiernych.
Zobacz do czego prowadzi filozofia i wiedza religijna...opętanie intelektualne. Nadchodzi czas, że będzie musiał opowiedzieć się za jedynie prawdziwą wiarą i to bez kręcenia: jestem wyznawcą Allacha z prorokiem Mahometem. U nas jest wolna wola (święty dar aż do śmierci)...
Eucharystia ułożyła się w koronę, a ja zostałem odmieniony. Jakże zaskakujący jest każdy dzień z Bogiem Ojcem, którego zaprosiłem do mojej izdebki.
Wróciłem na Mszę św. wieczorną odmawiając moją modlitwę w intencji tego dnia. Przekazałem na św. Ręce Taty to nabożeństwo. Podczas podchodzenia do Eucharystii napłynęła osoba Kuby Wojewódzkiego, który reprezentuje szyderców i idzie na zgubę.
Dzisiaj cały dzień trwają obchody rocznicy zamachu w Smoleńsku. My stwarzamy kult ludzi, a pod krzyżami leżą sztuczne kwiaty. Za czasów Janusza Palikota szydzono i bluźniono z naszej wiary, a także z Boga Ojca i Syna na krzyżu.
Nikt też dotychczas nie stanął po mojej stronie, a jest to wielka próba dla kolegów lekarzy. W kościele widziałem marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego, który otrzymał ode mnie całość wyczynów kolegi, który zdemolował miejsce święte. Jak go ukarano? Nawet robiono z niego męczennika, a w mojej Ok. Izbie Lekarskiej jestem traktowany jak trędowaty.
Oto przykład. Powołany w Izbie Lekarskiej pełnomocnik ds zdrowia lekarzy Bohdan Woronowicz nie chciał mnie przyjąć i próbował odesłać do prof. Jacka Wciórki, gdzie byłem zbyty przez panią prof. Martę Anczewską. Dobrze wiedziała, że napadnięto na mnie.
Po naszej rozmowie nic nie powiedziała, ale zaprowadziła mnie pod okienko rejestracji przychodni ("chory"). Korporacja psychiatrów działa jak mafia: nie wolno przyjąć, pomóc i wydać prawidłowej opinii temu, który nie podoba się władza ludowej. Ilu tak skrzywdzono?
Zobacz, co napisał do mnie - jako ofiary psychuszki - kolega powołany na pełnomocnika ds zdrowia lekarzy (w Izbie Lekarskiej):
Warszawa dn. 18.04.2014
Szanowny Panie Doktorze,
Ponieważ szanuję Pana poglądy (obrona wiary i krzyża Pana Jezusa to poglądy) i nie zamierzam na nie w żaden sposób wpływać muszę Pana z przykrością poinformować, że moje możliwości zajmowania się Pana sprawą wyczerpały się (to zajmowanie się polegało na tym, że nie chciał mnie zbadać mimo umówionej wizyty) i nie zamierzam dalej uczestniczyć w Pana rozgrywkach z Naczelną i Okręgową Izbą Lekarską (napad na mnie z zastosowaniem psychuszki to „rozgrywki”). Swój czas chcę poświęcić tym Kolegom, którzy w związku ze swoimi problemami zdrowotnymi skłonni są korzystać z moich sugestii, bo Pan jak widzę nie.
Pozdrawiam
dr n. med. Bohdan T. Woronowicz
Pan Doktor pisze tonem prokuratora, a zarazem daje "dobre" rady, ale nie wykonuje to do czego został powołany. Nie wolno mu wychylić się...czyli zbadać i stwierdzić, że mamy do czynienia z psychuszką!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1086
Zwiastowanie Pańskie
Tuż po wstaniu padłem na kolana i poprosiłem Boga Ojca, aby był ze mną w tym tygodniu...nawet zaprosiłem Tatę do mojej świętej izdebki na tym łez padole.
Zły natychmiast zalecił „pospanie”, 3 razy zaczynałem „Anioł Pański” i miałem przeszkodę w odmówieniu „Pod Twoją obronę” do Matki i Boga Ojca, ale napłynęła pomoc w słowie: „Eucharystia”. Zrozumiałem, że jest to dzień Matki Boga, a wówczas Bestia atakuje mnie w szczególny sposób.
Z tablicy kościelnej spojrzał cytat z Apokalipsy: „Bądź wierny do końca, a dam ci wieniec życia” (Ap 2, 10). Dziwne, bo strumień wschodzącego słońca zalał moją osobę przez witraż. Po Mszy św. wieczornej będzie odwrotnie, bo zostanę oświetlony słońcem znad horyzontu (zachodzącym).
Przez całą Mszę św. byłem pusty, łapała mnie senność i rozpraszanie przez demona - moją krzywdą w samorządzie lekarskim - z zaleceniem „pisania” i „dobrymi” radami: pismo pismem, ale dodatkowo trzeba wysłać faksem (kupić nowe tusze za 200 zł). Ponadto tuż po Mszy św. o 7.00 mam iść do informatyka, który usprawni działanie strony internetowej.
Specjalnie piszę te głupoty, abyś zobaczył, co jest w twoich myślach...szczególnie w kościele. Szatan działa intensywnie...właśnie tutaj, ale tylko do Eucharystii. Przenieś się teraz do Watykanu, a zrozumiesz dlaczego papież Franciszek pragnie przypodobać się żyjącym w rozwiązłości (herezja). On chce naprawdę „dobrze”, aby ludzie z powikłanym losem w małżeństwach mogli w pełni uczestniczyć w życiu wiary. Przypomina się ksiądz Natanek, który zalecał odbicie Watykanu!
Dzisiejsze czytania dotyczyły słuchania się Boga Ojca czyli podobnych do mnie, którzy widzą „mowę Nieba” z nieskończonością znaków Boga. Tacy mają radość z pełnienia Woli Pana i zawsze mówią:„Tak”...jak Matka Pana Jezusa podczas Zwiastowania! Eucharystia ułożyła się w koronę i zawiniątko (czeka mnie praca na „roli Bożej”).
Na pewno zapytasz co z radami Przeciwnika Boga? W sprawie strony pomogą na serwerze (chodzi o wyszukiwanie zapisów), a z moją sprawą mam zgłosić się do Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej przy Prezydencie: krótkie pismo z powiadomieniem Izby Lekarskiej + płyta za złotówkę z całą dokumentacją...w tym zdjęciami krzyża powalonego przez kolegę i mojego.
Wróciłem na wieczorne spotkanie z Bogiem Ojcem, a pod kościołem radość zalała serce, bo mogłem pozostać w słońcu przy śpiewie ptaków. Płynęły moje zaległe modlitwy. Na czas Konsekracji wszedłem do Domu Boga naszego. Po ponownej Eucharystii, która ułożyła się w koronę wołałem za moich rodziców i wszystkich z mojej rodziny, za kolegów lekarzy z samorządu i dusze takich...o odmienienie serca chociaż jednego, a także za moje zmarłe dzieci.
Tylko nie mów mi, że to wszystko nieprawda, że coś mi się zdaje („brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”). W środku ruchliwego miasta, przy głośnej muzyce z radia samochodowego z młodzikami...siedziałem na ławce zjednany z Panem Jezusem. Świat zewnętrzny i „My”!
Tak dobrze mi z Panem Jezusem. Tak piękne to chwile po zaproszeniu przez Boga Ojca. Jak Ci to przekazać? Tak chciałbym stąd odlecieć do Królestwa Bożego...jako człowiek - dusza! Nic nie zapowiadało tych przeżyć, ponieważ w środku dnia byłem „do niczego”. Tak tutaj dobrze na tle zachodzącego słońca z leniwie przesuwającymi się chmurami. Jakże jest to wszystko piękne.
A jak przekazać Ci stan mojej duszy? Z jednej strony uniesionej, a z drugiej bardzo smutnej, bo nikt nie chce Boga Ojca. To wprost smutek Serca mojego i naszego Taty...nawet nie mam siły tego mówić! Czego ludzkość pragnie tutaj? Nie znają innego życia, a także przeżyć duchowych (moja łaska to: mistyka eucharystyczna), nie wiedzą, że jest Raj.
Z duszy wyrwał się krzyk: Matko moja! Matko nasza! Matki moich dzieci! Panie Jezus Chryste...jak Ty to wszystko znosisz? Przecież na darmo idzie Twoja świadoma bolesna męka z oddaniem życia...tak jak na darmo moje wołanie, namawianie, moje prośby.
Jak czujesz się Ojcze nasz, a jak czuje się Duchu Święty? Miliardy, całe miliardy, a wśród nich knujący przeciw Bogu Ojcu, wymyślający potworności...także na dole postępuje się podobnie, nawet wśród braci katolików! Wszystko mamy, ale ludziom brakuje Miłości do Boga Ojca, Stwórcy każdej duszy.
Ja myślałem, że dzisiaj - po zaproszeniu Boga Ojca do mojej izdebki - zaznam radości jak kiedyś, a tu biją dzwony zwiastujące smutek! Zwiastujące śmierć duchową świata. Nigdzie nie dojdziemy, będzie krach, a świadczy o tym mój smutek rozrywający duszę zjednaną z Panem Jezusem. Do czasu Eucharystii byłem normalny...
Dziękuję za łaskę współcierpienia z Tobą, Ojcze. Przyjmij moje sprawy, a zalewaj mnie Swoimi. Tak chciałbym to wykrzyczeć, rozgłosić i wypłakać, ostrzec wszystkich, bo po jednej stronie mamy Miłość i Życie Wieczne, a po drugiej Nienawiść i Wieczną Śmierć.
Czy wiesz co oznacza śmierć wieczna? Jesteś wówczas otoczony podobnymi sobie bez najmniejszej nadziei na zmianę tego losu! Jak masz rozum to wyobraź sobie to przez chwilkę! Ledwie żywy wróciłem do mojej izdebki…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1073
Wielkanoc w Cerkwi Prawosławnej
W środku nocy napłynęła potęga sił ciemności z dyskryminacja katolików w mojej ojczyźnie. Wielką bronią Szatana są media…właśnie do nich uciekła myśl. To machina składająca się z wielu części prowadzona przez obdarzonych szatańska przebiegłością.
Wprost widzę siebie mówiącego do kamery; „Bóg mój i wasz. Jego Syn i Duch Święty wiedzą to wszystko, co czynicie, bo każda myśl jest odbierana i nie ma nic zakrytego…”.
Dlaczego piszę o tym? Dlatego, że wierni Bogu Prawdziwemu nie są skonsolidowani. W Federacji Rosyjskiej, która dysponuje okrutną mocą jest Cerkiew Prawosławna. Pan Jezus prosił, aby ustalić jedną datę Wielkanocy, bo corocznie umiera dwa razy! Drugi podobny mocarz (USA) to wyznawcy błędnego luteranizmu.
Doznałem wstrząsu podczas pokazywania celebracji w Cerkwi Prawosławnej (także u nas) z ich śpiewami, paleniem świec i kadzideł. W sercu poczułem ból Boga Ojca, bo Jego dzieci (wyznawcy) są podzieleni.
Zamiast stanąć murem w obronie Jedynie Prawdziwej wiary w Boga w Trójcy Jedynego przeciwko inwazji Islamu jesteśmy z powodu kuszenia przez Bestię podzieleni. U nas jest wolna wola, a tam musisz wierzyć! Tak było w Rosji bolszewickiej, gdzie bożkiem był tow. Lenin i Stalin.
Wracają nagrane słowa biskupa, które spisałem; „/../ jesteśmy świadkami prześladowań chrześcijan w Indiach, Indonezji, Wietnamie /../ ekstremiści islamscy niszczą kościoły /../ często wdzierają się w czasie nabożeństw i na oczach wiernych profanują ołtarze i Tabernakula /../ klasztory oraz prywatne domy /../ chrześcijanie są bici przez napastników, którzy chcą się wykazać szczególnym okrucieństwem (podpalanie żywcem, ćwiartowanie ciał i wrzucanie ich do stawów /../ zostają bez środków do życia i przebywają w obozach, lasach /../ niemożliwa jest pomoc, ponieważ drogi są zablokowane /../ boją się wracać i nie mają do czego /../”…
O 11.00 trafiłem do kaplicy Miłosierdzia Bożego, gdzie zaproszony zespół śpiewał wstrząsającą Pieśń Konfederatów Barskich ze słowami: „Nigdy z królami nie będziem w aliansach, Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi; bo u Chrystusa my na ordynansach, Słudzy Maryi. /../ Bóg naszych Ojców i dziś jest nad nami” . Serce chciało mi pęknąć...
W czytaniach były słowa (Dz 4, 32-35) o wspólnocie chrześcijańskiej: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli /../ wszystko mieli wspólne /../ nikt nie cierpiał niedostatku /../”.
Jan Apostoł w liście (1J5,1-6) podkreślał, że siłą naszej wiary jest jedność: „Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził /../ Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat /../ A kto zwycięża świat , jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?”
W Ew (J20, 19-31) przybył do uczniów przez zamknięte drzwi i przekazał im Ducha Świętego. Tylko Tomasz nie uwierzył i musiał włożyć palec w bok Zbawiciela. Mnie jest to niepotrzebne. Trzeb przyznać, że później był dzielny, bo trafił aż do Indii, gdzie dzisiaj jest wielu katolików!
Wróciłem tutaj o 15.00 na uroczystą koronkę do Miłosierdzia Bożego z prośbami wiernych. Ja poprosiłem Boga Ojca poprzez kapłana o miłosierdzie nad moimi kolegami-lekarzami, którzy wiarę i pobożność traktują jako chorobę psychiczną. „Niech Dobry Bóg im to wybaczy”. Późnym wieczorem wyszedłem, aby odczytać intencję i odmówiłem moją modlitwę.
Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis trafiłem na słowa Pana Jezusa do Vassuli Ryden: „Nie jesteście zadowoleni z tego, który zasiada na tronie Piotra /../ z jego wezwań do zachowania Tradycji Kościoła /../ Niepokoicie się, gdy chodzi o zbliżenie się Kościoła Wschodu do Kościoła Zachodu i o urzeczywistnienie się Jedności!”. *
Tam jest też rozważanie ks. dr Michała Kaszowskiego: Jedność Kościoła według Soboru Watykańskiego II. Zrozum moje zadziwienie z dodatkowo uśmiechniętymi św. Oczami Pana Jezusa z Całunu. To podziękowanie za „umieranie” podczas odmawiania mojej modlitwy w tej intencji!
APeeL
* „Prawdziwe Życie w Bogu” zeszyt 79 zapis 19.06.95
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1020
Wczoraj nic nie mogłem zapisać, a dodatkowo wysiadło mi grzybiejące ciałko. Tracę pamięć z powodu trucia mnie oparami rtęci. Zbity aparat do mierzenia ciśnienia (rtęciowy) wrócił do mnie „po reperacji”. Zobacz ile jest możliwości szkodzenia, a nawet zabicia w ten sposób.
Po wstaniu o 5.30 udało się edytować w krótkim czasie 4 dni, a wówczas mam moc („wolne”). Na Mszy św. o 7.30 i późniejszej litanii do Matki Bożej byłem trochę nieobecny. Ponieważ jedziemy „na zakupy” poprosiłem o ochronę św. Michała Archanioła, św. Krzysztofa i Pana Jezusa.
Przed ruszeniem zobaczyłem samochód jadący na kapciu. Wielkim kłopotem jest złapanie gumy na trasie...zawsze sprawdzam i uzupełniłem ciśnienie w kołach.
W czasie przejazdu szukałem radia Maryja, a zatrzymałem się na radiowej Trójce z audycją Wojciecha Cejrowskiego „Audycja Podzwrotnikowa”, gdzie showman opowiadał o swojej kuzynce.
Śmieliśmy się z żoną, bo kuzyneczka na każde święta przyjeżdżała z innym partnerem. Zapamiętałem tylko śliniącego się, który był starszy od przyszłej teściowej i mówił jej po imieniu, nie znoszącego pracy, bo szkoda na to życia...trafił się też Murzyn z dredami, a mieszkali na wsi!
Wczoraj w „Super expressie” Michał Wiśniewski (46 l.) wyznał: „Przehulałem 35 mln zł! Jestem bankrutem”. To typowy przykład prowadzenia życia rozwiązłego. Rozchodzą się Lisowie. Napłynął obraz trzech moich sióstr, które żyją niezgodnie z naszą wiarą. To samo jest po stronie rodzeństwa żony.
Dziwne, bo papież Franciszek właśnie takim chciał ułatwić uczestnictwo w życiu naszej wiary z przyjmowaniem Eucharystii. Powstał bunt arcybiskupów, bo jest to herezja. Ja potwierdzam to, bo przeciętny kapłan nie wie, że uczestniczy w Cudzie Ostatnim i takie beztroskie podchodzenie do Komunii Św. następcy św. Piotra nie jest od Boga!
Same zakupy i przebywanie w Centrum Handlowym (głośna muzyka i szum) to już nie dla mnie. Popłakałem się wołając: „Panie Jezu tylko z Tobą mi dobrze. Nie chcę już takich rozrywek, ale przyjechałem dla żony, aby wypoczęła”.
Dlatego po powrocie z wyjazdu wyszedłem rozmodlony na Mszę św. wieczorną o 18.00, a moje serce zalała obecność Boga Ojca i natychmiast znałem intencję modlitewną! W wielkim uniesieniu duchowym odmawiałem moją modlitwę, a Eucharystia sprawiła dodatkowe pragnienie wołania do Boga, bo ogrom braci ziemskich prowadzi takie życie.
Msza św. była za duszę zmarłego, który miał kilka żon. Niepotrzebnie zagadałem jego rodzinę (kuszenie) i straciłem pokój, bo oni prowadzą życie normalne. Później trafiłem na znajomego, którego zapraszałem do kościoła i zaleciłem, aby w swojej chorobie wołał do Boga Ojca, ale nie drgnął i biega po lekarzach.
Takie „dobro” uczyniłem przerywając moją modlitwę, a Szatan wiedział, że uderzam w jego działanie. Wszystko naprawię w dniu Zwiastowania Pańskiego, po dodatkowej Mszy św. wieczornej z Eucharystią...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1141
Wczoraj, na zjeździe sprawozdawczo-wyborczym Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie pan prezes Andrzej Sawoni poniósł klęskę, a chwalił się reaktywacją samorządu i tym, że tkwi w tej strukturze od 1989 r.! To był pewniak typu prezia Bronisława Komorowskiego, ale zakonnica w ciąży została przejechana na pasach.
Wybrano młodego prezesa, dr. Łukasza Jankowskiego. Zapowiada się zmiana pokoleniowa z odejściem „leśnych dziadków”, którzy okupują samorząd lekarski. Pan prezes przez lata był "kasjerem" w OIL i równocześnie w NIL! To był standard:
- hrabia Konstanty Radziwiłł przez dwie kadencje był prezesem w NIL i wiceprezesem w OIL, a ponadto miał jeszcze 25 funkcji w tych strukturach! Nie wiem jak nazywa się taka choroba, ale z punktu widzenia duchowego mamy do czynienia z opętaniem przez władzę!
- podobnie było z kolegą Andrzejem Włodarczykiem, który w OIL był prezesem, a w NIL wiceprezesem...w tym czasie dodatkowo nosił teczkę ministra od chorób (w Nierządzie Lekarskim był na „urlopie bezterminowym”). Nawet „chwalił się” tym przed obecnymi wyborami.
Za nimi ciągnął się ogon „leśnych dziadków” na których szczycie stał kolega Ładysław Nekanda -Trepka, który teraz „pilnował” wyborów, a podpisał zaoczne stwierdzenie, że jestem chory psychicznie. Powinien już za życia trafić do izby pamięci przy OIL, bo koledzy lubią po sobie coś zostawić.
Tam wszystko było fałszywe...może teraz ta opłacana przez lekarzy (przymus zrzeszania się) atrapa praworządności drgnie. Dotychczas każdy niepokorny lekarz mógł stracić pr. wyk. zawodu lekarza. W tym czasie byli chronieni przestępcy, a nawet otrzymywali poręczenie (dr. G). Sprawy innych toczyły się 10 lat, a przez ten czas mogli pracować.
Ci jawni bezbożnicy i wrogowie krzyża Pana Jezusa ostentacyjnie uczestniczyli - nawet po napadzie na mnie - w Mszach Świętych z całowaniem sztandaru izbowego (kol. Mieczysław Szatanek). Ciekawi mnie czy podchodzili do Eucharystii.
Dla mydlenia oczu założono też Kółko Lekarzy Katolickich. Zobacz ile wysiłku wkładano w udowodnienie swojej pobożności, a zarazem nękano mnie przez prawie 10 lat. Nadal nie chcę iść do prokuratury, ale to się stanie, bo w sierpniu tego roku ich bezkarne bezeceństwa mogą ulec przedawnieniu!
Zapytasz dlaczego piszę o kolegach z taką awersją, a to czas Miłosierdzia Bożego? Ja im wszystko przebaczyłem i dzisiejszy dzień poświecę w ich intencji, ale chodzi o prawdę i o to, aby tak nie postępowano, bo jesteśmy lekarzami, a oni dodatkowo są funkcjonariuszami publicznymi (szczególna odpowiedzialność).
Wielu ludzi cierpi na świecie z powodu czynionego dobra. Z tego powodu przesłuchiwano w Sanhedrynie Pana Jezusa i zarzucano Mu, że łamie szabat udzielając pomocy. Tak jest i dzisiaj, bo właśnie Piotr i Jan uzdrowili chromego (Dz3,11-26). Lud zbiegł się, a Piotr zapytał:
<<Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas, jakbyśmy własną mocą lub pobożnością sprawili, ze on chodzi?>> Dalej wskazali na Dawcę Życia, którego Bóg wskrzesił i czego są świadkami. Przez wiarę chromy został uzdrowiony Mocą Boga. Zalecili pokutę i nawrócenie.
Podszedłem do spowiedzi, bo dzisiaj jest Pierwszy Piątek. Chodziło o to, że wciąż wraca moja krzywda i świadomość, że koledzy bez działania Boga Ojca nie zmienią się. Teraz ja za nich odpowiadam...
Dobrze, że przystąpiłem do oczyszczenia, bo Szatan tylko czyha na chwile mojej słabości. Człowiekowi samemu trudno jest walczyć z ciałem i dlatego w Panu Jezusie (Sakrament Pojednania) trzeba szukać mocy...
Przebaczenie powinno być naszą codziennością, bo nienawiść i zemsta: „oko za oko, ząb za ząb” pochodzi od Przeciwnika Boga! Kapłan potwierdził to, co wiem, że trwa stały bój ciało/dusza, a przebaczenie krzywdzicielom daje pokój w sercu. To spotkanie z Panem Jezusem zakończyło się błogosławieństwem Monstrancją...
W tą niedzielę - podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego - kapłan wobec wiernych zawoła o: "miłosierdzie nad lekarzami, którzy naszą wiarę traktują jako chorobę psychiczną" i poprosi o wybaczenie im tego przez Boga Ojca...
APeeL
Minister Zdrowia 09.02.2018
Łukasz Szumowski
00-952 W-wa ul. Miodowa 15
tel. 22 634 96 00 fax 22 634 92 13
„Brońcie krzyża /../ nie pozwalajcie, aby Imię Boże było obrażane”. Jan Paweł II
Panie Ministrze!
Uprzejmie proszę o zakończenie mojej gehenny zawodowej, która jest wynikiem obrony krzyża, a zaczęła się w 2007 r. Wówczas w TV Trwam był reportaż (trzy odcinki) o wyczynach naszego kolegi, dyrektora, biegłego sądowego, lekarza psychiatry Leszka Trojanowskiego, który na Kaszubach kupił działkę z kawałkiem ziemi poświęconej (obudowany grób z tablicą, flagi i krzyż Pana Jezusa).
Działka ta byłą podarowana gminie z zaznaczeniem miejsca kultu. Kolega ściął krzyż, połupał tablicę poświęconą zamordowanym patriotom, protest filmował, a jego rodzina atakowała Polaków…najęty robotnik pochylił głowę. W tym czasie nie wolno było ściąć nawet drzewa. Ludzie płakali, sprawę przedstawił w Sejmie RP poseł Kozak.
Ja taki sam krzyż podniosłem…złamany przez czas leżał na trasie E7 z pękniętą na pół figurą Jezusa. To symbol grobu Zbawiciela, a opieka nad nim jest wielkim darem Boga.
Kolega psychiatra w Internecie wywołał burzę (szydzono z wiary), a z niego zrobiono męczennika, ponieważ ludzie postawili „nielegalnie” nowy krzyż. Wyszukiwarka wymazała jego wyczyny (wpisz; Prałat Jankowski poświęcił nowy - drugi krzyż w Gołubiu).
Po mojej prośbie do NIL (2007 r.) z OIL otrzymałem pismo w którym - zamiast podziękowania za zwrócenie uwagi na niegodne zachowanie kolegi - stwierdzono zaocznie, że jestem chory psychicznie i zaocznie powołano komisję lekarską. Sprawę wywołał ówczesny prezes NIL, a zarazem wiceprezes OIL, katolik Konstanty Radziwiłł.
Komisja lekarska nie skierowała mnie do wskazanej placówki z wyznaczonym lekarzem, a w kontrolnej nie było przewodniczącego lekarza Medarda Lecha. Mimo tego prezes OIL Andrzej Włodarczyk w sposób bandycki zabrał mi p.w.z.l. 2069345...cztery miesiące przed przejściem na emeryturę (02.01.2009)!
Na ostatniej komisji lekarskiej w 2013 roku (prof. Marek Jarema, prof. Andrzej Kokoszka i przew. komisji z OIL) jest nagranie (dyktafon) mojej dyrektorki Edyty Majcher (męża zaufania), która powiedziała prawdę o mojej ciężkiej pracy. Komisja - zamiast wydać orzeczenie - odesłała mnie do Rzecznika Praw Lekarzy, który dobrze znał moją sprawę. Nie odebrałem tego pisma, bo chodziło o przedłużanie procesu, abym umarł lub popełnił samobójstwo.
Natomiast pełnomocnik ds. zdrowia lekarzy Andrzej Woronowicz (wizyta umówiona) nie chciał mnie zbadać. Później napisał artykuł w „Pulsie” jak bardzo pomaga chorym.
Nic nie dały pisma do wszystkich możliwych instytucji powołanych w RP do pomocy, a samorząd lekarski okazał się siedliskiem „samych swoich”. Koledzy, którzy brali udział w zabójstwie duchowym mojej osoby (tak określa się ten czyn) zostali odznaczeni i już szykują się do obecnych wyborów.
Zostałem wielokrotnie zbyty w Ministerstwie Zdrowia. Szczególnie bolesne było pismo dyrektora generalnego na moją skargę w dniu 27 listopada 2013 r. (M2-BGK-052-10913-1/RB/13). Dopiero minister Bartosz Arłukowicz moją sprawę skierował do sądu cywilnego, gdzie mnie nie wezwano i stwierdzono brak stalkingu, który trawa dotychczas.
Z Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przysłano informację, że marszałek Stanisław Karczewski, chirurg...skonsultował moje „pismo” z dnia 20.12.2013.
Nie odpisał na moje pismo obecny konsultant krajowy ds. psychiatrii Pan Profesor Piotr Gałecki (pismo wysłałem do jego pracy w Łodzi w obawie, że w ministerstwie schowają). Nie mogłem dochodzić sprawiedliwości u poprzedniego ministra Konstantego Radziwiłła sprawcy mojej krzywdy („psychiatry jasnowidza”).
Całość mojej dokumentacji jest obecnie w Departamencie Spraw Obywatelskich URM (tam jest skrót mojej krzywdy i 10-letni bój o prawdę i sprawiedliwość). Zwróciłem się o taką pomoc po oświadczenie b. premier Beaty Szydło, aby aktualnie krzywdzeni ujawnili się. Uczyniłem to, ponieważ obecny prezes OIL Andrzej Sawoni potraktował mnie jak trędowatego...nie chciał spotkać się ze mną.
Teraz proszę Pana Ministra, ponieważ kiedyś podpisał Pan „Deklarację wiary”, a moja sprawa jest precedensowa. Koledzy psychiatrzy leczą psyche, a nic nie wiedzą o duchowości człowieka (szczególnie katolickiej): mylą mistykę z psychozą (podobne objawy) i leczą opętanych tabletkami.
Ponadto w Naczelnej i Okręgowej Izbie Lekarskiej w W-wie od 2007 roku złamano bezkarnie rozporządzenia ministra zdrowia dotyczące badania lekarzy ze względu na stan zdrowia z dnia 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.). Z tego powodu sprawa należy do Ministerstwa Zdrowia.
Do interwencji także przez:
1. Konsultanta Krajowego ds. psychiatrii Prof. dr hab. n. med. Piotra Gałeckiego fax 42 652 80 30
2. Departament Spraw Obywatelskich Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa fax (+48) 22 694 71 56
Przykre jest to, że 9 marca 2018 zbyto mnie "dobrymi radami" w Departamencie Dialogu Społecznego...
- 05.04.2018(c) PAN JEZUS JEST MOIM PRAWDZIWYM SZCZĘŚCIEM
- 04.04.2018(ś) ZA PROSZĄCYCH O WSPARCIE
- 03.04.2018(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, JEZU
- 02.04.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ
- 01.04.2018(n) ZA SZUKAJĄCYCH SZCZĘŚCIA POZA BOGIEM
- 31.03.2018(s) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA ODKUPIENIE
- 30.03.2018(pt) ZA ZALANYCH SŁODYCZĄ KRZYŻA PANA JEZUSA
- 29.03.2018(c) ZA UPOMINAJĄCYCH WŁADZĘ
- 28.03.2018(ś) ZA OFIARY ZDRAJCÓW
- 27.03.2018(w) ZA PRAGNĄCYCH UMRZEĆ W RAMIONACH PANA JEZUSA