Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.03.2018(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ PRZEBACZYĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 marzec 2018
Odsłon: 1032

    W śnie byłem wśród dzieci, a na moich kolanach znalazła się dwójka maluchów. Zerwałem się drętwy i pojechałem na Mszę św. poranną. Zdenerwowałem się brakiem wody święconej w wielkim pojemniku, gdzie na dnie pływały fusy...tak jakby kościelny czynił to złośliwie.

    Starego zmienić to Murzyna umyć...wg kapłana-emeryta. Dobrze, że wziąłem swoją wodę z Lourdes. Postanowiłem wołać do Pana Jezusa, aby sprawił jego odejście, bo mimo znaku od Boga (kamienna kropielnica rozpadła się i mogła go zabić) tkwi w swojej bylejakości duchowej.

   Napłynęli też koledzy z Izby Lekarskiej oraz psychiatrzy, którzy brali udział w napadzie na mnie. Poczułem złość, ale po chwilce zawołałem, aby Pan Jezus otworzył ich serca. Wspomniałem też wszystkich niechętnych mojej osobie.

   Na ten moment Pan Jezus powiedział do Piotra w Ew (Mt 18, 21-35), że mamy przebaczać nie siedem razy, ale aż siedemdziesiąt siedem razy. Jako przypowieść dał przykład sługi, któremu właściciel darował dług, a ten żądał bezwzględnie zwrotu małej sumy od współsługi.

   Tacy jesteśmy. Przecież Pan Bóg wciąż przebacza mi grzechy, a ja dalej grzeszę. Eucharystia ułożyła się w koronę i zawiniątko. Pod obrazem „Jezu ufam Tobie” odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Umyłem samochód zalewając go pomyłkowo wielką ilością aktywnej piany. Takie obmycie duszy - w naszej codzienności - daje Sakrament Pojednania, który jest wynikiem Miłosierdzia Boga Ojca. W tym czasie neokatechumeni spowiadają się sami sobie. W naszym Kościele Świętym wszystko jest prawdziwe i nie potrzebujemy takich reformistów - celebrantów.

   Posłanka PO podarła na sali sejmowej projekt ustawy o obronie RP, a posłanka z PiS-u napisała o niej, że to coś „powinno się złapać i ogolić”. Od kilku lat chodzą po sądach. Tak samo obraźliwy jest mec. Roman Giertych, który stary żart „Giertych do wora i do jeziora” potraktował jako poważne zagrożenie i sprawę zgłosił do policji niemieckiej. Sam w tym czasie obrażał u „Stokrotki” członków legalnie wybranego rządu i broni syna Tuska.

   Rosjanie wymienili z Anglikami szpiegów, a teraz śmiertelnie zatruli jednego z nich z córką, który „zdradził” Bolszewię. Wcześniej zabili jego żonę i syna. W systemach typu szatańskiego nie ma przebaczenia, przeproszenia i naprawienia szkody. Złapany - patrząc w oczy - stwierdza, że to nie jego ręka.

   Władcy to wprost bogowie (przykładem są opętani komuniści w Korei Północnej), ale podobnie jest u cara Putina. Rządy takich na ziemi to tylko chwilka, ale twórcy Imperium Nienawiści pragną przetrwać w pamięci ludzkości.

   Tow. Stalin padł z powodu udaru i leżał we własnych odchodach. Teraz odgrzewa jego „wielkość” Tomasz Lis w Newsweeku jakby nie było innych ważnych spraw. Jak tacy rozliczą się Bogiem...Szaweł został oślepiony i ujrzał czynione zło.

   Okrutnik spowodował w Poznaniu wybuch gazu ze zniszczeniem kamienicy, aby ukryć morderstwo z nienawiści: zamordowanej żonie odciął głowę, uszy, nos i wargi, a na jej ciele wyciął napis „za zdradę”. Na www.wp.pl napisałem komentarz, którego nie dali:

   <<To wszystko dzieje się z powodu braku wiary w Boga Objawionego...z fałszywym miłosierdziem bezbożników. Na Zachodzie dopuszczają - do rządów wybieranych demokratycznie - osoby posłuszne hierarchii Państwa Islamskiego. Nasza wiara jest niedobra, ale ich nie jest zła (mordowanie na tysiące sposobów).

   Jaki wpływ ma ich postępowanie na Polaków pragnących "mocnych wrażeń". Piszę to, a płynie tłumaczenie córeczki generała Wojciecha Jaruzelskiego, którego późniejszy prezio Komorowski pocałował w rękę…>>

   Nienawiść z brakiem przebaczenia jest dziełem Szatana. Bóg Ojciec „Ja Jestem” to Miłość Miłosierna. W ręku znalazły się moje słowa do Pana Jezusa tuż po nawróceniu (1989):

„Ty nad każdym się pochylisz - jak Ojciec zatroskany.

Ty chcesz przebaczać - zabliźniasz nawet stare rany.

Radość Twa wielka, gdy syn się budzi i na kolanach w ręce Twe składa:

- swój los nieznany

- swoją wolę

- myśli, słowa i czyny.

Ty nie chcesz nic więcej! Dasz wszystko w podzięce!

                                                                                                                                                 APeeL

 

   

 

05.03.2018(p) ZA NIEDOWIARKÓW Z NATURY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2018
Odsłon: 1142

    Na Mszy św. porannej w Wielkim Poście było 7 osób: 3 związane z zamówionymi nabożeństwami, czytająca, siostra zakonna i ja z ochroniarzem. Jest mi przykro, a cóż dopiero Bogu Ojcu, który dał nam wszystko: ciepłe domy, pokarm, wolną ojczyznę, samochody, a emerytom czas.

    Ludzie pragną zdrowia i szczęścia na tym łez padole, bo tak naprawdę nie wierzą w nasze istnienie po śmierci, a Szatan zna prawdę i zalewa ich zwątpieniem. Wszyscy jesteśmy katolikami, ale 96-98% nie chce codziennego Chleba Życia (Eucharystii) rozdawanego za darmo!

  Nie mówi się na ten temat w kazaniach, a większość wierzy w to, co widzi i co można dotknąć. Przecież nie widzą i nie mogą dotknąć: fal elektromagnetycznych, prądu, itd.

   Ja nie potrzebuję żadnych znaków, bo jest tylko jeden: Cud Ostatni, Ciało i Krew Pana Jezusa. Przekazuję to tuż po dzisiejszej Mszy św. o 7.30, a Ty nie będziesz mógł powiedzieć, że nie wiedziałem. 

   Czy myślisz, że tuż po wstaniu biegłem z radością do garażu, aby spotkać się z Panem Jezusem? Musiałem pokonać ciało fizyczne, stary pojazd dla duszy, który trudno jest rozruszać. W kościele nie docierały czytania, bo rozmyślałem o wczorajszej pustce duchowej!

    Pan Jezus w Ew (Łk 4, 24-30) powiedział: „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie”. Nie jestem prorokiem, ale stałem się chorym psychicznie, bo byłem lekarzem ciała (psyche i soma) oraz duszy. Jak można „leczyć” matkę, której dziecko ciężko zachoruje lub zginie w jakimś wypadku? Koleżanka od psychuszek zapytała: to pan doktór takich kieruje do Matki Bożej?

   Zobacz ograniczenie umysłowe, bo rozum mamy po to, aby odnaleźć Stwórce wszystkiego, ale wyznawcy ateizmu urojonego wskazują na nasze powstanie z wielkiego wybuchu, pochodzenie od małpy i naszą nicością po śmierci.

   Jak trzeba być pustym w sercu, aby wierzyć w takie ordynarne bajki Szatana, który zna Prawdę...jako upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji. W tym czasie mądrusie szczycą się „swoją” wiedzą, która podsuwa im Przeciwnik Boga!

    Właśnie za to Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii...został wyrzucony z miasta i wyprowadzony „aż na urwisko góry /../ aby Go strącić.” Podczas Eucharystii siostra śpiewała: „być bliżej Ciebie chcę na każdy dzień /../ Ty w moim sercu trwaj /../ daj tylko Boże mój obecność Twoją czuć.”

   Ciało Pana Jezusa przewijało się w ustach, a serce urosło w piersi, bo poczułem Obecność Boga Ojca...”tak tu dobrze Panie mój”. Tego nie można przekazać naszym językiem: z ciała z duszą stałem się duszą z ciałem. Ten przekaz jest napisany z serca połączonego z Panem Jezusem.

   W ramach intencji trafiłem na stronę „egzorcystki” Wandy Prątnickiej, mgr psychologi i parapsychologii, która neguje istnieje Szatana i demonów. Wejdź: www.egzorcysta.pl Czy diabeł / szatan istnieje? Poczytaj sam, bo szkoda mojego czasu i nie wolna mi z takimi osobami dyskutować (rzucać perły przed świnie).

   Nasuwa się pytanie: kogo wypędza z opętanych? Nie zauważyła, że sama jest ofiarą opętania intelektualnego.  Pani mgr powtarzała za matką Joanna od demonów (prof. Senyszyn), że diabeł służy do straszenia ludu. To samo głosili komuniści walczący z wiarą jako „opium dla ludu”. Po czasie okazało się, że karmili nas słomą duchową, a ich ideologia to jedna z odmian Państwa Szatańskiego…

   Pani Mądralińska pisze: „Moim zdaniem złe duchy to nie diabły, czy szatany, ale "duchy zła" takie jak nienawiść, zazdrość, wrogość, poczucie krzywdy, pragnienie odwetu, zła wola. Jednym słowem wszystkiemu winne jest „zło” i zła energia. To samo twierdzi znajomy, któremu zawsze towarzyszą trzy pieski. Tak też uważają koledzy psychiatrzy, którzy opętanych leczą ich tabletkami...

                                                                                                                             APeeL

 

04.03.2018(n) ZA PRAGNĄCYCH SŁAWY W DOMU PANA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2018
Odsłon: 1144

     O g. 3.00 zobaczyłem upadek mistrza Memeda Chalidowa w walce z Tomaszem Narkumem (KSW). Natomiast Tomasz Lis pochylił się w aktualnym Newsweeku nad swoim idolem: Jak wyglądały ostatnie chwile Stalina? - Newsweek.

    Nie dali mojego komentarza w którym wypowiedziałem „Tomaszowi Lisowi na żywo”, że kiedyś na pierwszej stronie swojego szmatławca dał obraz Matki Bożej oraz Pana Jezusa z Sercami i okrzykiem: „Jezus! Maria! Żydzi!”

  Sprawa stała się aktualna i ktoś powinien temu dworakowi czerwonych przypomnieć ten wyczyn...obrażający katolików i naszych braci starszych w wierze!

   Natchnienie Boże sprawiło, że pojechałem na Mszę św. do kaplicy Miłosierdzia Bożego (na 11.00). Dzisiaj w Księdze Wyjścia (Wj 20, 1-17) Bóg przekazał nam przykazania wg których mamy żyć! Psalmista w Ps 19[18] wołał: „Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne”.

    Natomiast w Ew (J2, 13-25) Pan Jezus przegonił ze Świątyni Jerozolimskiej bankierów i sprzedawców z barankami i wołami oraz gołębiami. Uczniowie przypomnieli sobie słowa Zbawiciela: <<Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie>>.

   Jakże dbamy o swoje domy, słyszę codzienne odkurzanie kątów w bloku...prawie jak akt święty. Rozumieją to ofiary wybuchu gazu w kamienicy w Poznaniu. Wszystko tracisz i wówczas wiesz czym jest dom, a tu Dom Boga naszego.

   Napłynęły brudne i zakurzone kąty z pajęczynami w naszym kościele z permanentnym brakiem wody święconej. Nic nie dała moja wieloletnia walka z kościelnym, który czuje się pracownikiem gospodarczym...nie zakłada komży i nie dzwoni na Mszy św. porannej.

   Tego zatroskania nie zrozumie człowiek bez łaski wiary. Do posługi w Przedsionku Pańskim powinna być powołana osoba pełna czci Bogu, mieszkająca blisko świątyni i będąca na każde zawołanie.

   Kapłan w kaplicy powiedział o przykazaniach, które są drogowskazami w naszym życiu oraz o ludziach mających fałszywe sumienia, którzy nie nazywają grzechów po imieniu (głośne "przywłaszczenie przez roztargnienie", pobicie żony to kłótnia, itd.).

    Następnie przeszedł do imienin księdza dyrektora Radosława (Rado - rad i sław - sława), które były 2 marca! Natomiast nie wspomniano o jutrzejszym świecie Królewicza Kazimierza, który jest opiekunem naszej diecezji. Można powiedzieć, że ksiądz-dyrektor jest ważniejszy od królewicza.

   W mojej Izie Lekarskiej  b. prezes - nad jej wejściem - ma łuk „tryumfalny”  informujący o jego zasługach. To była izba lekarska rodzinna, bo zatrudniał własną żonę...teraz jest dalej „rodzinna”, ale w sensie sycylijskim. 

    Kapłan wspomniał, że księdza - dyrektora raduje ilość wiernych, bo chodzi o Eucharystię i tacę. Można powiedzieć, że od tego momentu Msza św. zamieniła się w hołd dla księdza dyrektora z dwukrotnym śpiewem: „życzymy, życzymy” oraz „Sto lat” z oklaskami. Śpiewała też kapłanowi przywieziona para operowa.

   Później przemówienie z kartki czytał sołtys, a jego żona podała wielki bukiet kwiatów, roznoszono czekoladki, a za to wszystko dziękował ksiądz dyrektor...wymieniając tych, którzy zasłużyli się dla niego! Nim przedarłem się przez tłum obserwatorów kapłani zakończyli Eucharystię!

   Zostałem całkowicie zaskoczony i nie wiedziałem czy przekazać moje uwagi starszemu kapłanowi, ale poznał mnie i wysłuchał uwag...z podziękowaniem za początek kazania z przejściem do imienin. „Ja przyszedłem na spotkania z Panem Jezusem, a trafiłem na imieniny. Gdybym nawet był prymasem nie nie zgodziłbym się na coś tak ohydnego z żartami w Wielkim Poście.” Kapłan postanowił podać mi św. Hostię.

   Pozostałem w kościele i z płaczem odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nie mogłem dojść do siebie jeszcze w domu. Wołałem tylko: „Jezu! Jezu!...nawet kapłani nie wiedzą jakim Misterium jest Msza św.”

    Piszę to, aby pokazać cierpienia mistyka, który wie, że Cudem Ostatnim jest Eucharystia...tutaj traktowana jako dodatek do czekoladek. Garstka przyjęła Eucharystię, ale wszyscy wzięli czekoladki.

   Pojechałem na nabożeństwo „Gorzkich żalów” z wystawieniem Monstrancji i błogosławieństwem. Zabrakło mi jednak wspólnych wołań i modlitw wiernych...

                                                                                                           APeeL

 

 

 

 

03.03.2018(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W BEZMIAR MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2018
Odsłon: 1081

    Wczoraj wieczorem otrzymałem pomoc i edytowałem całą stronę (pięć intencji). Musisz zrozumieć, że bez Boga Ojca nic nie mogę napisać. Zarazem każdy łatwo zobaczy prowadzenie przez Ducha Świętego.

   W oczekiwaniu na wyjście do kościoła słuchałem transmisji Mszy św. gdzie prorok Micheasz (Mi 7, 14-15, 18-20) prosił Boga Ojca o miłosierdzie dla narodu wybranego, któremu przypomniał dni „wyjścia z ziemi egipskiej” z ukazanymi znakami!

   Wskazał zarazem, że nasz Tata oddala wszelką nieprawość, bo upodobał sobie miłosierdzie. On nie żywi gniewu na zawsze i ściera nasze nieprawości i wrzuca ”w morskie głębiny wszystkie” nasze grzechy.

   My dzisiaj już znamy całe dzieło Miłosierdzia Bożego dzięki przekazowi s. Faustyny, ale Tata zawsze był takim. Nie tak jak nasi władcy, którzy nie dotrzymują obiecanek i po pewnym czasie rządzą jak chcą. Nawet my zmieniamy poglądy i miotamy się do końca tego zesłania.

   Psalmista w tym czasie wołał Ps 103[102]: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia /../ On odpuszcza wszystkie twoje winy, obdarza cię łaską i zmiłowaniem. Nie zapamiętuje się w sporze /../ Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca”.

   Ja sam jestem tego dowodem. Piszę te słowa i chce mi się płakać, bo ludzi dbają o czystość domów, a nawet śmiertelnych ciał, a nic nie czynią dla swoich dusz. Na nic moje prośby, błagania i straszenie...życiem wiecznym! Sam zobacz, co robi Szatan w sercach normalnych ludzi.

   W Ewangelii (Łk 15, 1-3.11-32) była mowa o powrocie syna marnotrawnego. Kto ma dzieci ten rozumie, że serce ojca jest przy złych, a nie dobrych. Tak też jest w Królestwie Bożym, a ja powtórzę, że jestem tego dowodem.

   Mróz. Nauczyłem się zapalać Citroena. Trzeba zakręć dwa razy bardzo krótko...za trzecim razem zapala bez niczego. Rozpraszało mnie „zawieszenie się” wskaźnika ilości paliwa (nalewałem przy pracującym silniku) oraz prawdopodobnie ponowne uszkodzenie licznika na stronie internetowej.

   Eucharystia dała moc, otrzymaliśmy błogosławieństwo Monstrancją, a ja poprosiłem o pomoc św. Józefa: po normalnym dolaniu paliwa czujnik zaczął działać, a licznik na stronie wróci do normy po północy.

   Przed 15.00 nagle napłynęła obecność Boga Ojca, serce ścisnął ból rozstania, a łzy zalały oczy.  Dodatkowo z radia Maryja popłynie wstrząsającą pieśń o ślepcu, który spotkał Pana Jezusa idącego do Jerycha: „Synu Dawida daj wzrok /../ daj przejrzeć choćby na chwilę”.

   Siostra Faustyna przekazała opis Anioła Gniewu Bożego, Anioła zniszczenia oraz Majestat Trójcy Świętej. Za moją świętą opiekunką chciało się wykrzyczeć: „jak wielki jest Pan i Bóg nasz. Niepojęta jest Jego wielkość”. W takim momencie chciałbym znaleźć się w kościele, paść tam na kolana i wołać w modlitwie w intencji tego dnia.

    Już wiedziałem, że mam być na ponownej Mszy św. o 17.00. W drodze z płaczem odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia, a proboszcz na początku tego nabożeństwa powiedział słowa mojego ulubionego psalmu: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia, nie skory do gniewu i bardzo cierpliwy”.

   To zarazem było potwierdzenie prawidłowego odczytu intencji modlitewnej. W tym czasie „patrzyła” s. Faustynka oraz Pan Jezus Miłosierny z przeciwległego rogu kościoła.

   Eucharystia ułożyła się w koronę, a miłość i pokój zalały serce. Teraz chciałbym pozostać tutaj z Panem, ale zamykano kościół. Jakże zaskakuje Miłość Boża (ponowne zaproszenie do kościoła), a z tego wynika, że lekceważone jest nieskończone Miłosierdzie Boga Ojca.

    W drodze powrotnej odmówiłem drogę krzyżowa i „św. Agonię” w intencji tego dnia. Po spóźnionym posiłku padłem w ciele wyczerpany wstrząsającymi przeżyciami duchowymi...spałem jak dziecko od 20.00 - 3.00 w nocy.

                                                                                                                                           APeeL

 

 

 

 

02.03.2018(pt) ZA LUDZI PARSZYWYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 marzec 2018
Odsłon: 1208

     Przed wyjściem na Mszę św. o 6.30 Pan zaprowadził mnie na stronę Racja Słowiańska z art.; Jahwe-Jaszczur, okrutny tyran, „bóg” chrześcijan, muzułmanów i Żydów...

   Jak się okaże - ten szokujący materiał - był wstępem do odczytu dzisiejszej intencji. Ten dzień przekażę w punktach, które będą wynikiem zetknięcia się z ludźmi parszywymi…

1. Na Mszy św. o 6.30 w czytaniu z Księgi Rodzaju (Rdz 37) ojciec Izrael bardziej miłował syna Józefa od jego braci, którzy z tego powodu postanowili go zgładzić: zabić, ale jeden z nich zalecił wrzucić go do pustej studni, co uczynili. Po czasie zauważyli karawanę kupców izmaelskich, którym sprzedali go za dwadzieścia sztuk srebra.

2. Pan Jezus w przypowieści (Mt21, 33-43.45-46) wskazał na właściciela winnicy, który ją wydzierżawił, a na czas zbiorów wysłał do rolników swoje sługi (dwa razy), których poturbowano, zabito i kamieniowano...to samo uczyniono z jego synem.

3. To była wówczas analogia do Wielkiego Piątku, gdzie tak właśnie Żydzi postąpili ze swoim rodakiem, Synem Boga Objawionego. Piszę to, a z radia Maryja płyną rozważania drogi krzyżowej...łzy zalewały oczy przy pieśni: „Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami”.

4. W drodze z Mszy św. kupiłem „Gazetę warszawską” (2-8 marca 2018). Wymienię tylko tytuły zbrodni narodu wybranego, który - zgodnie z ustaleniem z Niemcami - wywołał burzę wskazując na „polskie obozy” i okrucieństwa Polaków: a) Dlaczego Żydzi nie stanęli w naszej obronie b) Andrzej Leja: Zapomniany holokaust i kłamcy... c) Moratorium, czyli „uspokajactwo” stosowane d) Mirosław Kokoszkiewicz: Chcą nas złamać e) prof. Jerzy Robert Nowak: Czy pisanie prawdy o zbrodniach żydowskich to antysemityzm? f) Aldona Zaorska: Żydowscy mordercy polskiego bohatera narodowego g) Krystyna Górzyńska: Kłamstwa o obozie w Oświęcimiu. Szczególnie polecam te ostatnie...

5. 28 lutego 1944 r. spacyfikowano Hutę Pieniacką na Ukrainie...zabito 1000 bezbronnych osób, w tym wielu spłonęło żywcem (informacja telewizyjna).

6. W National Geogr. w 6 odcinku „Wcielenia zła” pokazano czerwoną dynastię Kimów: bóg Kim Ir Sen z obrazami w każdym domu oraz jego syn: psychopata Kim Jong Il. Stworzono bajkę o jego cudownym narodzeniu: pękł lodowiec, pojawiała się podwójna tęcza, spadła gwiazda i leciały łabędzie (symbol narodu). 

    Przestępczość państwową doprowadzili do perfekcji, która jest typowa dla bolszewizmu. Nie potrafili wyprodukować żywności, ale podrabiali perfekcyjnie dolary i mieli czwartą armię świata. 

7. Zwolennicy przyjaznego państwa świeckiego czyli wyznawcy ateizmu urojonego.

    Przytoczę tylko kilka zdań, które napisał wysłannik Szatana w w/w artykule (Jahwe-Jaszczur...) o mojej wierze. <<Jahwe nie jest żadnym „bogiem”, nie jest Stwórcą wszechświata /../ Ilość wyznawców Jehowy jest prawie tak ogromna, jak nieznajomość charakteru tego sztucznego tworu /../ Kto to więc jest ten „Jehowa”, co to jest za twór, który jeszcze dzisiaj i nie tylko w swoim czasie przez niego „naród wybrany“ jest czczony /../

    Jest to bóg, który pieni się z zazdrości i zemsty /../ wierzący w jednego „osobistego“ boga, a wiec w jakoby boga jako osobę wierzyć muszą. Wiedzą oni o Jehowie wszystko całkiem dokładnie, wiedzą wszystko, co on myśli, co on powiedział, znają jego wolę, jego postępowanie, jakby mieli z nim stały osobisty kontakt./../ Mają oni stały kontakt z ich własnymi myślami. Z tych myśli formułują słowa ich boga, i z tych słów powstają ich czyny.

   Ludzie wszystkich czasów mieli i mają, jedni więcej, drudzy mniej silną potrzebę religijną. /../ Poganie łączą się z całością Natury, żydzi i chrześcijanie /../ ich „Jehowie”. /../„bóg“ Jehowa jest tylko wytworem ich fantazji /../ I to pranie mózgów przez „słowo boże“ przecież tak podziałało. Pod żadnym innym symbolem, również pod sierpem i młotem nie zostało tylu ludzi zamordowanych, co pod krzyżem.

8. Przykro mi stwierdzić, ale podobnie myślą i postępują koledzy psychiatrzy, którzy moją wiarę w Boga Objawionego traktują jako chorobę psychiczną, bo przecież Tam Nic Nie Ma! Ogarnij ofiary psychuszek w RP oraz na całym świecie.

   Oto skrót mojego pisma z dnia 10.12.2015 na które nie otrzymałem odpowiedzi, bo tacy jak ja są trędowaci, pozbawieni wszelkich praw, ubrani jak Pan Jezus w czerwony płaszcz...

                                                              Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii

                                                                    Prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki

                                                                              Panie Profesorze!

       Przepraszam, że nie piszę do Ministerstwa Zdrowia, bo tam właśnie mnie zbywano, a na kilka próśb o interwencję nie odpowiedział prof. Marek Jarema. Proszę przeczytać mój desperacki wpis pod jego pięknymi słowami o chorych psychicznie, a odpowiadał za wszystkie bezeceństwa, których dokonano na mojej osobie (w odwecie na protest przeciwko zbezczeszczeniu miejsca kultu religijnego...przez kolegę-psychiatrę z AM w Gdańsku):  wiadomosci.onet.pl › Kraj Prof. Jarema podczas debaty w PAP: nie stygmatyzować chorych psychicznie...  Przykro mi, bo właśnie skasowano mój komentarz. Onet.pl trzyma z krzywdzacymi Polaków... 

    Kolega kupił na Kaszubach działkę podarowaną gminie z zaznaczeniem miejsca poświęconego na którym ściął krzyż  i walczył z krzyżem postawionym poza jego działką (po zniszczeniu poprzedniego). Sprawa trafiła nawet do Sejmu RP (interpelacja posłanki Szczypińskiej).        

    Zamiast podziękowania za zwrócenie uwagi na niegodne zachowanie kolegi (w końcu 2007 r. w  TV Trwam były trzy audycje, ludzie płakali) z samorządu lekarskiego otrzymałem pismo, że jestem chory psychicznie, a rozpoznanie postawiono zaocznie z moich niefortunnych słów dotyczących łaski wiary. Sprawę wywołał ówczesny prezes NIL, katolik Konstanty Radziwiłł.

   W Naczelnej i Okręgowej Izbie Lekarskiej w W-wie od 2007 roku złamano bezkarnie rozporządzenia ministra zdrowia dotyczące badania lekarzy ze względu na stan zdrowia z dnia 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.). 

    Nigdy nie byłem chory psychicznie i nie jestem w chwili obecnej. Wszystkie komisje lekarskie były niezgodne z rozporządzeniem Ministra Zdrowia (całość sprawy znajduje się w Ministerstwie Zdrowia).

   Zastosowano wobec mnie psychuszkę, ale jej wykonanie było fatalne, a szczytem - poczucia całkowitej bezkarności - było przesłuchiwanie mnie przez prof. Marka Jaremę...na 5-tej z kolei, nieważnej komisji lekarskiej (08.01.2013). Sprawa powinna trafić do prokuratury oraz sądu, ponieważ zostałem zabity duchowo (4 miesiące przed przejściem na emeryturę zawieszono mi pwzl 2069345!).

                                                                                Panie Profesorze!

    Kotki i pieski w RP mają większe prawa ode mnie.  Bardzo proszę, aby Pan Profesor wykorzystał moją wiedzę oraz wiarę i podjął się prawdziwej reformy tej korporacji lekarskiej. Sprawa jest pilna, bo wybierałem się do Pani Premier (znowu rozpoczyna się walka o krzyż)...

   Jako katolik nie chcę odwetu i pragnę, aby z mojej krzywdy wyrosło dobro, bo kolegów psychiatrów trzeba przeszkolić z duchowości człowieka, ponieważ mamy do czynienia z nieuctwem. Moje przeżycia (mistyka eucharystyczna) to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć"...tak napisała specjalistka z komisji lekarskiej bez przewodniczącego, a stałym trykiem było pytanie: czy czuję się chorym i czy się leczę.

   Najbardziej boli mnie całkowita bezduszność kolegów, którzy byli poinformowani, że zaginął nam syn i podczas napadu na mnie z rozpaczy mogła umrzeć żona. Mam opinię prawną z firmy Dittmajer wynajętej przez OIL, gdzie piszą o moich prawach, ale ani słowem nie wspominają o zaocznym rozpoznaniu choroby, komisji lekarskiej bez przewodniczącego i 20 innych zarzutach.

   Zakończę ten kontakt stwierdzeniem: nie było nawet jednej komisji lekarskiej zgodnej z w/w rozporządzeniem, a do przychodni przysłano elaborat, którego treści nie znam (czytał go nieupoważniony kolega).  

    Wystarczy przykładów, bo każdy zna takich ludzi ze swojego otoczenia, pracy, miasta i państwa. Ja za tych braci ziemskich ofiarowałem dzisiejszą Mszę św. oraz późniejsze uczestnictwo w nabożeństwie Drogi Krzyżowej zakończonej Eucharystią…

                                                                                                                                     APeeL 

    Oto mój skasowany właśnie komentarz pod art. prof. Marka Jaremy niezwykle zatroskaneogo o dobro chorych psychicznie...

Onet.pl Wiadomości 23 stycznia 2014

Prof. Jarema podczas debaty PAP: nie stygmatyzować chorych psychicznie.

   Pan Profesor Marek Jarema jako konsultant krajowy ma kłopot, ponieważ nasza psychiatria wciąż "radziecka" nie uznaje duchowości człowieka i jesteśmy traktowani jako jedność psycho-fizyczna (zwierzęta na dwóch nogach). Proszę wpisać w wyszukiwarce: Moja żona była opętana („Gość niedzielny”)...dwa lata „leczono” opętaną! Psychiatrzy nie badają tylko indoktrynują, a wszystko nazywają...przy braku normy psychicznej. Po szeregu kontaktach sam zacząłem dziwnie patrzeć na ludzi. Koledzy psychiatrzy są ignorantami duchowymi, a praktykują w kraju katolickim. 

   Pan Profesor nie potrafi rozróżnić: mistyki (nadprzyrodzonego kontaktu z Bogiem) od psychozy, a inwigilacji człowieka od urojenia prześladowczego. Napisałem na niego skargę do Ministra Zdrowia, bo nie powinien pełnić tak odpowiedzialnego stanowiska. Nie odpisano mi w tej, tak ważnej sprawie, a przedstawione poniżej łamanie prawa zbyto całkowicie. Kotki i ubijane zwierzęta mają w RP większe prawa niż lekarz katolik. Moja sprawa trafiła na szczyt walki z wiarą oraz nabranie posłów na strach przed kilkoma zbrodniarzami, bo chodzi o tworzenie psychuszek. 

   W 2007 roku napisałem protest do AM w Gdańsku (w Sejmie RP była interpelacja ze strony Jolanty Szczypińskiej nr 1709), ponieważ psychiatra powalił krzyż Pana Jezusa. Powiadomiłem o tym Naczelną Izbę Lekarską w nadziei, że zareagują. W krótkim czasie spotkała mnie dintojra ze strony korporacji psychiatrów (działają jak mafia) z aktywną pomocą funkcjonariuszy publicznych z Naczelnej i Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie. 

   Zaocznie określono, że moja wiara w Boga to choroba psychiczna i szybko to udowodniono przy pomocy psychiatrów-politruków. We wrześniu 2008 roku zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza w sposób porażający, bo na decydującej komisji lekarskiej (czerwiec 2008 r.) nie było przewodniczącego lek. Medarda Lecha, który później beztrosko podpisał, że mnie badał.

   Nie zrobiłem żadnego błędu, cały czas otrzymywałem premie i nagrody, a na 10 lekarzy rodzinnych miałem najwięcej dobrowolnie zapisanych pacjentów. Przez prawie 40 lat pracowałem jak niewolnik i cztery miesiące przed przejściem na emeryturę musiałem ratować się zwolnieniem lekarskim!

 Sprawa trwa już 5.5 lat (obecnie prawie 7.0) i w sadystycznym nękaniu liczy się na popełnienie przeze mnie samobójstwa. Aktualnie znajduje się w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Nigdzie nie otrzymałem pomocy (pisałem specjalnie). Nie zareagował Zespół Przeciwdziałający Ateizacji Polski oraz zespół Libickiego w Senacie RP, a ostatnio zostałem zbyty w Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Tam znajduje się cała dokumentacja (na płytach).

   Po co Min. Zdrowia wydaje takie rozporządzenie? Po co są standardy postępowania? Dlaczego funkcjonariuszy publicznych z Izb Lekarskich nie obowiązują żadne przepisy?

   Na tym tle dziwi mnie zgoda całego klubu PiS na tworzenie więziennych szpitali psychiatrycznych...tym bardziej, że prezesa Jarosława Kaczyńskiego też „badał” zaocznie w Internecie psychiatra. Specjalnie wywołano sprawę pedofila mordercy (opętanego, ale psychiatria radziecka nie uznaje takich zaburzeń).  

 

 
  1. 01.03.2018(c) ZA DUSZE ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
  2. 28.02.2018(ś) ZA TYCH, NA KTÓRYCH ZASTAWIONO PUŁAPKĘ
  3. 27.02.2018(w) ZA OFIARY ZŁOCZYŃCÓW
  4. 26.02.2018(p) ZA NARÓD WYBRANY
  5. 25.02.2018(n) ZA PRAGNĄCYCH ŚWIĘTEGO OBLICZA BOGA
  6. 24.02.2018(s) ZA RATOWANYCH DUCHOWO
  7. 23.02.2018(pt) ZA SPRAWIEDLIWYCH, ABY SIĘ OPAMIĘTALI
  8. 22.02.2018(c) ZA TYCH, KTÓRYM NIC NIE BRAKUJE
  9. 21.02.2018(ś) ZA TYCH, KTÓRZY ODWRÓCILI SIĘ OD ZŁEGO POSTĘPOWANIA
  10. 20.02.2018(w) ZA TKWIĄCYCH W GRZESZNOŚCI

Strona 577 z 2449

  • 572
  • 573
  • 574
  • 575
  • 576
  • 577
  • 578
  • 579
  • 580
  • 581

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2953  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?