- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1189
Ciężko po przebudzeniu, a zły natychmiast zaleca „odpoczynek i nabożeństwo wieczorne”. W tej rozterce napływa postać umęczonego Pana Jezusa, który też miał ciało fizyczne, a nie korzystał z łazienki i spał gdzie popadło.
Na tą chwilkę odezwał się Opiekun Boży: „Wstań! Msza św. o 8.00...zostań na modlitwie. Poczta”. To nie jest rozkaz łamiący wolną wolę, ale ponaglenie. Takie posłuszeństwo jest nieodzowne, ponieważ nie znamy przebiegu dnia naszego życia. W drodze do kościoła odczytałem wczorajszą intencję: „za krzywdzących innych” i zacząłem modlitwę.
Za chwilkę mój Profesor powie: „(...) Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia (...) poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym (...) nie został uznany za niezdatnego (...)”.1 Kor 9, 22-27
Stoję w przedsionku świątyni...z oddali „patrzy” Pan Jezus Miłosierny oraz symbol Monstrancji wykonany z kłosów zboża. Ja wiem, że trzeba być miłosiernym, a moc daje nam Najświętszy Sakrament.
Św. Paweł mówi: „(...) Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (...) działam nie z własnej woli, tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę (...)”? 1 Kor 9, 16-19. 22-27
Mój Profesor otrzymał zapłatę...ścięta głowa trzy razy odbiła się od ziemi z której wytrysnęły cudowne źródła! Łzy zalały oczy.
Najświętszy czas na ziemi. Przeistoczenie. Wrócił reportaż o Pińsku z czasów komunistycznych. Płyną obrazy zniszczonych i opuszczonych kościołów. Serce doznało wstrząsu, bo ujrzałem wyznawców Pana Jezusa, których zabijają w Indiach, Wietnamie, Iranie i Korei.
Nagle znalazłem się wśród kapłanów konsekrujących Ciało Pana Jezusa w więzieniach i obozach, a także na łodziach w dzisiejszych Chinach.
Po św. Hostii pokój zalał serce. Pozostałem w kościele jak zalecił Anioł i skończyłem modlitwę z koronkę do miłosierdzia, Udałem, że nie słyszę wyganiania przez kościelnego, który zawsze znacząco dzwoni kluczami.
Na poczcie odebrałem list z sądu w Legnicy do którego napisałem protest przeciwko karaniu rodziny za wiarę, której na dwa lata zabrano dziecko! Sprawił to klęcznik w domu, wielki obraz Pana Jezusa Miłosiernego oraz przekaz matki o objawieniu osobistym! Ta krzywda nigdy nie zostanie naprawiona.
Tam też pismo z mojego samorządu, gdzie wyraźnie chcą mojej krzywdy. Uniknęli podjęcia decyzji poprzez trick...niby zbyt późno się odwołałem. Pomoc Pana sprawiła, że to zauważyłem.
<< „Naczelna Rada Lekarska i Naczelna Izba Lekarska powinny stać na straży przestrzegania ustanowionego prawa. Dlaczego dyskryminuje się katolika, a nie kiwnie palcem w kierunku lekarza z obłędem moralnym? Dlaczego bronicie kolegi, który zdemolował miejsce kultu religijnego i na cały świat pokazał, co potrafi. Wstyd i hańba.
Cóż złego zrobiłem jakiemuś choremu? Pracowałem przez 40 lat jak galernik wciąż wołając „Panie Jezu! zmiłuj się nade mną!”. Bóg czuwał, bo nie zrobiłem większego błędu, a przecież przyjmowałem także dzieciątka i nie było wówczas medycyny ratunkowej. Komu i czemu służy dalsze znęcanie się nade mną i nad moją rodziną, a nawet nad częścią chorych oczekujących mojego powrotu do pracy”?
W naszym piśmie „Puls” lekarka Jolanta Charewicz zaznaczyła: „(...) Pragnę podkreślić, że dla lekarza odebranie prawa wykonywania zawodu jest największą tragedią. Niemożność wykonywania zawodu to naprawdę olbrzymie cierpienie, nawet jeśli prawo jest odebrane na czas określony, na przykład na rok.
Kłopoty nie kończą się z chwilą przywrócenia prawa wykonywania zawodu, bo tacy lekarze mają bardzo duże problemy z powrotem do zawodu. Nie ma nikogo, kto mógłby ich wesprzeć, pomóc w znalezieniu pracy. Kierownik placówki chce mieć dobrego, sprawnego lekarza, a tu trzeba mieć na niego baczenie, bo zanim ten lekarz zdobędzie zaufanie, musi upłynąć trochę czasu. (...)”. >>
Wraca art. z „Gazety Polskiej” o wyrzucaniu za krzyż. To nie są tylko słowa. Nie możesz pracować - przyznając się do wiary w Pana Jezusa - na odpowiedzialnych stanowiskach lub w mediach, bo kierujesz się prawem Bożym.
Słucham relacji spod krzyża smoleńskiego, gdzie pojeni wódką i otrzymywanymi narkotykami młodzi ludzi wyczyniają harce i atakują modlących się.
Zreperowałem zaniedbany krzyż postawiony przez rodzinę z odległej miejscowości. Pomalowałem, połączyłem ramiona i przybiłem tabliczkę z nazwiskami trzech 20-latków, którzy wpadli na drzewo. Serce zalało poczucie ich obecności, a nawet wdzięczności. Muszę się za nich pomodlić, bo czuję, że wołają za mnie.
Po odczycie intencji wielki smutek zalał duszę...smutek wygnańca, który nigdzie nie znajdzie sobie miejsca. Napłynęła wielka tęsknota za Bogiem Ojcem. Nie można tego stanu opisać, a na zewnątrz nic nie zobaczysz. To krzyk duszy na wygnaniu.
Tą tęsknotę musiałem „wygrać” na akordeonie...”O! Panie szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak. Gdzie Jesteś Boże mój?...ze mną bądź, ze mną bądź”. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1216
W śnie podszedłem do konfesjonału, a kapłanem powiedział mi, że nie powinienem manifestować swojej wiary i krytykować niewierzących kolegów. Odpowiedziałem, że nie zależy mi na osądzie ludzkim, bo Pan jest moim sędzią, a musimy reagować na różne wyczyny pogan. Kor 4, 1-5 39
Tuż po przebudzeniu szatan podsunął mi krzywdzicieli (sprawa zawodowa) i zalecił dochodzenie swego. Wiem, że to atak i wołam „Panie pomóż”, bo sam nie dam rady. Napływa, abym poszedł na pierwszą Mszę św.
Przed wyjściem rozmawiamy z żona o odebraniu pożyczonych pieniędzy oraz upomnieniu się o zapłatę za nie wykonaną usługę (sklep bogatego z napisem „Tani remont”). Dalej trwa atak złego...
Zdziwiony słucham Ew. Łk 6, 27-38 Jezus powiedział do swoich uczniów: "(...) Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. (...) Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. (...) Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; (...)".
„Panie przyjmij tą Mszę św. za moich krzywdzicieli,
daj im Twoje Światło, wybacz, bo nie wiedzą, co czynią.
Wybaczam im wszystko, bo wielu z nich ma różne rozterki.
Niech nie pójdzie na marne moje cierpienie, niech sprawi ich przebudzenie.
Niech porzucą uczynki ciemności. Spraw to Panie Jezu”.
Serce doznało ulgi, bo przecież to koledzy, mieszkańcy mojego miasteczka i rodacy...w czasie słów konsekracji wstrząs przepłynął przez ciało.
„Przenikasz i znasz mnie, Panie, (...) i znasz wszystkie moje drogi. (...)
Przenikaj mnie, Boże, i poznaj moje serce, doświadcz mnie i poznaj moje myśli”. Ps 139, 1-3. 13-14. 23-24
Płynie „Sprawa dla reportera”:
1. wyłudzono ziemię i dom
2. mafiozo „otrzymał w spadku” piękna posiadłość...zdobył testament od chorego właściciela
3. zabrano dziecko matce z objawieniem osobistym
4. syn znęca się nad własną matką (nawet połamał jej kości)
5. Sławomir Rogowski z KRRiT tw „Libero” będzie walczył z radiem „Maryja”...
TV „Trwam”. Pińsk. Płyną obrazy z przeszłości, gdy komuniści walczyli z wiarą i zniszczyli katedrę katolicką. Wszystko odrestaurowano i właśnie trwa nabożeństwo.
Wywołują zabitych kapłanów, których nazwiska czytane są ze ściany celi...jak echo dopowiada monotonne: „jestem”. W podziemiach katedry pochowano zmarłego biskupa Stanisława Łozińskiego, którego szczątków szukała władza, bo czyniły cuda (schowano w wykutym murze). Przez otwór można było dotknąć trumny i prosić o pomoc.
Tam trafił młodzieniec Kazimierz Świątek i zawołał: „Panie Jezu spraw, abym przez całe życie był Ci wierny”. Po wyjściu wiedział, że ma wstąpić do seminarium duchownego...został kapłanem, a później pierwszym kardynałem KK na Białorusi.
Kończy się nabożeństwo...kapłani klęczą, a kardynał z trzaskiem zamyka Tabernakulum z wizerunkiem Pana Jezusa. To wszystko jak błysk...takie właśnie jest nasze życie. Memento Mori, bo to moment sądu nad duszą. Popłakałem się.
„Panie Jezu jakże prowadzisz i na tle męczeństwa pokazujesz moją nędzę”, bo nabożeństwo wieczorne przebiegło na rozmyślaniu o „doznanej krzywdzie”. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1076
motto: Kargul i Pawlak
Dzisiaj urodziła się Naj. Maryja Panna, Matka Pana naszego Jezusa Chrystusa i każdego z nas. Przeciwnicy kultu maryjnego wolą sieroctwo, a groźny wróg wiary redaktor Parma z „Faktów i mitów” neguje Niepokalaność Świętej Bożej Rodzicielki, bo nic nie piszą o tym w Ewangelii.
Za swoje mądrości, którymi gubi nieoznaczoną ilość dusz otrzyma nagrodę...towarzystwo szatana. Każdy ma rozum po to, aby szukać Boga i wrócić do Raju.
Siostra Faustyna relacjonuje pobyt w Piekle. Mnie to świadectwo jest niepotrzebne, ale ważne dla pogan, którzy nie będą mogli się wykręcić, że „nikt tam nie był i nie powiedział”!
Z radia płynie audycja o sądzeniu się małżeństw...dzieci zawsze otrzymują matki, co sprawia wielkie cierpienia ojcom. Prawniczka „radzi”, ale rozwodzeni nie dogadują się i dodatkowo dręczą się nawzajem. Napływa odwrotny obraz: matce Polce zabrano dzieci, bo ojcem jest Niemiec.
Na ten moment św. Paweł mówi: „Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? (...) Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, sędziami waszymi czynicie ludzi za nic uważanych w Kościele. (...) A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi".
„Sprawa dla reportera”. Rodzinie zabrano dziecko, bo matka ma objawienia prywatne. Napisałem do sądu w Legnicy, bo to typowy przykład nieporozumienia. Filozof, psychiatra, sędzia ocenia wiarę w Boga i stwierdza chorobę. Znam to z własnego doświadczenia i bardzo boli mnie podobna krzywda u innego. „Panie zmiłuj się nad zaćmieniem tych braci Polaków”.
W „Gazecie polskiej” tytuł „Wyrzucają za krzyż”, gdzie Rada Etyki Mediów KRRiT rozpatrzyła donos „dziennikarzy” na Wojciecha Reszczyńskiego i Tomasza Sakiewicza, którzy rozmawiali o krzyżu smoleńskim m. i. z ks. Stanisławem Małkowskim (miał zginąć przed Jerzym Popiełuszką).
„Audycja była zestawem jednostronnych, propagandowych wypowiedzi, wymierzonych przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej, jej władzom i instytucjom (...) Osoby wypowiadające się w tej audycji oskarżały władze Polski o 'wspólnictwo przestępcze'. Tak poważne oskarżenie wobec Rzeczypospolitej, niewątpliwie niezgodne z polską racją stanu, nie spotkało się z żadnym komentarzem prowadzącego audycję".
Rady Etyki Mediów skrytykowała dziennikarzy za epatowanie odbiorców nieistotnymi relacjami z gorszących zdarzeń. (...) Podsycanie atmosfery niezdrowej sensacji, z czym mieliśmy i mamy do czynienia, zamiast prób łagodzenia emocji i sporu, narusza zasadę kierowania się przede wszystkim dobrem odbiorcy. (...)”.
Jakże to piękne. Pisałem kiedyś do nich o Elizie Michalik z „Super Stacji”, ale chcieli dowodów, a ona codziennie jątrzy i obraża katolików.
Zobacz jedną z podłych manipulacji.
TVP INFO 01.09.2010 przed północą emitowała reportaż z mylącym tytułem „Dziewczyny z tamtych lat”. To wstrząsająca relacja kobiet, które przeżyły kazamaty ubeckie. Jak człowiek człowiekowi, a tu młodym kobietom można było tak czynić: zamknięcie w ubikacji przez tydzień, kąpiel w zimnej wodzie przy otwartych oknach, wyzwiska, wybijanie zębów, upokorzenia i wieloletnie więzienia.
Zobacz precyzję wroga ludu, który emituje reportaż o tej porze. Gdzie są i co robią ci oprawcy? Wrócili do władzy, chodzą do kościoła, udają wiernych i przystępują „na pokaz” do Komunii św.!
Intencja dzisiejsza jest pokazana na patowej sytuacji z krzyżem przed Belwederem. Nigdy nie zostanie rozwiązana, ponieważ rozłam ludzkości będzie trwał aż do ponownego przyjścia Pana Jezusa! Nie wierzy w to Parma, Jerzy Urban, Olejniczak, Zappatero z Napieralskim i reszta gadających głów w gadzinowych* mediach.
Dalej to sprawy doczesne do rozstrzygnięcia: majątkowe, urzędowe, praca w Biedronce (relacja), spór o miedzę, Tybet, Tajwan, podzielona Korea, Kurdowie, Izrael i Palestyńczycy, Islam i świat... APEL
*gadzina - pot. ‘ktoś podstępny, podły’
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1048
Pada. Nie mogłem spać w nocy, a nad ranem znalazłem się w łóżku obcej pani i grzeszyłem. Po przebudzeniu zacząłem wołać o pomoc do św. Józefa.
Wczoraj św. Paweł powiedział: „Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego (...)”. 1 Kor 5, 1-8
Dzisiaj ostro dodaje: „Nie łudźcie się. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego”. 1 Kor 6, 1-11
W radiu Maryja płynie audycja o niewierności małżeńskiej. Mąż przyznał się do przypadkowej zdrady, przeprosił żonę, a ta przez 24 lata wymawiała mu ten grzech. Wieź małżeńską umacnia stały wspólny spowiednik, częsta Eucharystia, a ja dodałbym, że codzienna.
Trzeba odciąć się od treści erotycznych, pornograficznych, nie oglądać filmów o zdradzie, rozwodach, unikać „okazji”, rozłąki. Ludzie dzwonili...płakała zdradzona niewiasta i prosiła o radę. Kapłan wskazał na nieszczęście, które spada na niewiernego, bo ludzie nie zdają sobie sprawy z odpowiedzialności przed Bogiem. Trzeba usilnie się za niego modlić i prosić o to innych.
Tylko z dwóch „Faktów” wyzierają rozpustnicy:
1. Michał Wiśniewski całuje następną kochankę
2. katastrofa zdemaskowała niewierność górnika zasypanego w Chile, bowiem czekała na niego żona i kochanka!
3. porwana jako dziewczynka Natascha Kampusch opisała 10 lat uwięzienia w kryjówce pedofila.
Z tablicy w kościele „patrzy” plakat informujący o pielgrzymce małżeństw do Częstochowy z odnowieniem ślubów. To wielka łaska Boga naszego. Tak stało się z moim małżeństwem, a Pan sprawił, że byliśmy „parą młodych”, a reszta tylko uczestniczyła w ceremonii.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 942
Wczoraj wysiadł telewizor i zostałem bez „ukochanej” TVN 24 i „wspaniałego” otwartego studia „Super Stacji”...oraz reszty podobnych nadawców. Komputer żony nie łączy się z Internetem, a Kasperski miga, że utracił ochronę!
Nagle zahamowałem przednim hamulcem roweru, a po zarzuceniu tyłu padłem jak kłoda. Wykręciło mi rękę, stłukłem uda, kolano, plecy i łokcie...nawet zegarek się zatrzymał! Czy złamałem kość promieniową w miejscu typowym?
Napisałem list do „Gazety Polskiej”, ale nie doszedł („próbuj ponownie”). Do kościoła zabrałem aparat fotograficzny, aby zrobić zdjęcie Monstrancji z kłosów i słomy, ale lampa nie błysła. Zegarek ruszy po wymianie baterii (w starym sprzęcie szybciej się zużywają).
W komputerze żony przesunął się tylko wyłącznik, a ochrona antywirusowa wróciła. Nie mam złamania. Naprawa telewizora to koszt 40 zł. Jak Pan Bóg „gromadzi” te zdarzenia i sprawia, że uszkodzenia są tylko szkoleniowe?
Idę na Mszę św. wieczorną. Z witryny sklepu „patrzy” reklama lamparta, a dla mnie oznacza to atak złego. Prawie chce się płakać, bo zmarnowałem wiele czasu.
Wczoraj misjonarz z Ukrainy mówił, że Rosja i byłe kraje związku to „ziemia przeklęta”. Nie chciano tam odwiedzin JP II. Ja widzę inaczej...to nie jest ziemia przeklęta przez Boga, ale nie mająca Jego Błogosławieństwa.
Tak też jest z naszym rządem i prezydentem. Powodzian zostawili na pastwę losu i odmawiają posłuszeństwa narodowi. Nic nie dadzą setki spotkań w świetle kamer z pochlebstwami gorszych od pogan. Zobaczysz, co się stanie, bo widzę, że są prowadzeni nie przez Boga, ale jeden przez drugiego.
Pasują tutaj słowa wczorajszego Ps 90, 3-6. 12-14. 17
[...] Obracasz w proch człowieka
[...] Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, wieczorem więdnie i usycha [...]”.
Dzisiaj Pan Jezus w synagodze „[...] rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: "Podnieś się i stań na środku". Podniósł się i stanął. [...] I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę". Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa. Łk 6, 6-11
Czytam wywiad z bp Tadeuszem Pieronkiem, który mówi, że broniący krzyża smoleńskiego to jakaś sekta, nie da się z nimi dogadać, to manipulacja, robienie polityki. To „nie jest obrona krzyża, ale walka z krzyżem”. Może obrońcy w końcu się zmęczą, sprawa ucichnie i wygaśnie...na to trzeba czasu.
Smutne jest to, że tak wysoki sługa Pana Jezusa mówi, że nie jest sprawą Kościoła liberalizacja ustawy aborcyjnej i wprowadzanie udogodnień dla par jednopłciowych. Wskazuje też na radio Maryja jako winowajcę upolitycznienia w Kościele!
Prawo jest nieistotne, bo mamy sumienie. Dziwny to pogląd, bo obowiązkiem każdego wyznawcy Pana Jezusa jest głośne protestowanie przeciwko łamaniu przykazań!
Jeżeli biskup miałby wiarę jak ziarnko gorczycy to nie odmawiałby p o s ł u s z e n s t w a Kościołowi katolickiemu. Po drugiej stronie mamy hordy p a c h o ł ó w, które są posłuszne na skinienie palca!
Wracam z kościoła. Psy szarpią się z właścicielami na paskach, a Jarosław Kaczyński wyrzuca z „PiS-u” nieposłusznych...
APEL
- 05.09.2010(n) ZA DZIELĄCYCH SIĘ Z SERCA
- 04.09.2010(s) WDZIĘCZNYCH ZA DOBROĆ BOGA
- 03.09.2010(pt) ZA OFIARY SZYKAN
- 02.09.2010(c) ZA NARAŻAJĄCYCH SIE DLA INNYCH
- 01.09.2010(ś) ZA PATRIOTÓW
- 31.08.2010(w) ZA WYOBCOWANYCH
- 30.08.2010(p) ZA TYCH, KTÓRYM ZAŚWITAŁA NADZIEJA
- 29.08.2010(n) ZA PYSZAŁKÓW
- 28.08.2010(s) ZA TYCH, KTÓRYCH WSZYSCY OPUŚCILI
- 27.08.2010(pt) ZA NIESPODZIEWANIE UPADAJĄCYCH