- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1354
Z długiego i głębokiego snu wyrwało mnie spotkanie z tow. Putinem. Sny o typie eksterioryzacji są przykre, bo towarzyszy im prapizm, a to dodatkowa przykrość w mojej duchowości. Po zerwaniu się moje serce zalała miłość do Boga i przypomniało się wczorajsze czytanie (Mk 12, 28-34): „Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoja duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”.
Popłakałem się i zawołałem słowami z pieśni: „jeszcze raz mi przebacz”! Przykro mi, bo w Warszawie żałowałem wrzucić do skarbony kościelnej 8 zł, a Pan sprawił, że zatrzymali się znajomi i za darmo przywieźli mnie do domu! Dodatkowo, dzięki tej „okazji” zdążyłem na drogę krzyżową. W tym wstydzie „Prawdziwe Życie w Bogu” (t 1 str. 348) otworzyło się na słowach zapisanych przez Vassulę Ryden:
„/../ bądź we Mnie, a Ja w tobie /../ powiększ swoją miłość do Mnie, w ten sposób uzdrowisz dusze /../ Napełnij Mnie radością i kochaj Mnie”. Tutaj chodzi o dusze czyśćcowe, które same z siebie nie mogą się uwolnić i czekają na nasze modlitwy oraz cierpienia zastępcze.
W kościele stanąłem pod figurą Ukrzyżowanego i zapytałem: „Panie! co z Tobą zrobili? To także przeze mnie...nadal jesteś krzyżowany”! To prawda, bo właśnie prorok mówi od Boga, że: „Miłość wasza podobna jest do /../ rosy, która prędko znika”. Oz 6,1-6
Pan Jezus wspomniał o fałszywie modlących się i celnikach, a ja ponownie wołałem: „Wybacz mi Ojcze, jeszcze raz mi wybacz”. Łzy zalały oczy podczas Eucharystii z pieśnią: „wielbię Ciebie w każdym momencie”, a ja wyznałem, że kocham Pana Jezusa i nie potrzebuję niczego więcej.
Zacząłem pracę, a z kasety płynęła piosneczka: „Serca dwa”, a moja myśl uciekła do Matki Zbawiciela, bo dzisiaj jest dzień kultu Jej Najśw. Serca.
Podczas czytania listu lekarki, której nagle zmarł mąż (pozostała 9-letnia córeczka) pojawiło się pragnienie modlitwy...za zjednanych w cierpieniach, połączonych cierpieniami, współcierpiących, a blisko tego jest współczucie i miłość miłosierna.
Pocałowałem Twarz Jezusa z Całunu, a Pan powiedział do mnie: „Ja Jestem Jezusem, twoim Zbawicielem. Będziemy cierpieć razem i wspólnie walczyć” („Prawdziwe Życie w Bogu” t. I zapis z 22 III 1987 str. 182-183).
Podczas czytania opisu Męki Zbawiciela z otarciem św. Oblicza przez Weronkę łzy same płynęły po twarzy, a ja należę do twardych i odpornych. Na ten moment do pogotowia kobieta przywiozła męża z zawałem serca. Z trudem dostarczyliśmy go do szpitala, gdzie przybyli z córką.
Teraz przybyła matka z dzieciątkiem, które miała zakażony uraz ręki...znowu musiałem jechać do szpitala. Wezwano nas też do wiejskiej chatki, gdzie dziadek jest obsługiwany przez babcię i w swoim zniedołężnieniu marudzi, bo nie widzi otrzymanej łaski.
Nad jego łóżkiem wisiały dwa piękne obrazy Matki Pana i Pana Jezusa z Najśw. Sercami. Wymieniliśmy cewnik i trafiłem do złamania u młodego mężczyzny, którego synek rozpaczał, że tata nie wróci.
W nocy zerwano do męża, który przywiózł żonę z ciężką kolką wątrobową, a na wyjeździe do odległej wioski...znowu stwierdziłem zawał serca i transportowaliśmy chorego do szpitala. Podczas odmawiania „św. Agonii” przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża z palącą się lampką.
Tak razem z Panem Jezusem walczyliśmy z cierpieniami ludzkimi, a rano kupiłem żonie obwarzanki, bo nie wypadało wracać do domu z pustą ręką... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 652
Dzisiaj mam sprawdzian z kursu dającego uprawnienie do badania kierowców. Łzy zalały oczy, bo jest to łaska Boga Ojca: zakład pracy zapłacił i dał wolne na ten czas. „Tato! Tatusiu! Dziękuję. Tobie chciałbym przekazać wszystkie kwiaty świata...nic tutaj nie mam".
Ponownie wyszedłem w ciemność, bo dojeżdżam okazjami do Warszawy, gdzie trafiłem na piękny tramwaj z radiem ogłaszającym przystanki i dającym reklamy. To wielka pomoc dla przybyszów, bo martwiłem się o punktualny dojazd. Po drodze wstąpiłem do kościoła św. Jakuba na Mszę św.
Dzisiaj Pan Jezus wyjaśniał najważniejsze przykazanie o miłowaniu Jedynego Boga Ojca! Popłakałem się po Eucharystii, a właśnie płynęła pieśń: „jeszcze raz mi przebacz Miłosierny Boże”.
Podczas sprawdzianu wszedłem do neurologa, bo najlepiej znałem tematy, ale później poszło mi słabo. Pan sprawił, że zostałem wezwany do szefa instytutu-profesora (najgorsze zdawanie) i u niego zaliczyłem!
Po wszystkim o 12.30 podziękowałem Bogu Ojcu, a w zatrzymanej okazji trafiłem na znajomego...zobacz pomoc Pana. Serce zalało pragnienie modlitwy, ale nie znałem intencji...w jej odczycie pomogło trafienie na pogrzeb. Śmierć bliskiej osoby to duży egzamin z naszego życia.
Po wszystkim podjechałem pod „mój” krzyż i zapaliłem lampkę Panu Jezusowi, a podczas drogi krzyżowej popłakałem się...ponownie ukoiła Eucharystia. Nie było mnie dla świata...nie mogłem wrócić do domu i szedłem noga za nogą.
Pomyślałem o egzaminie uczniów Pana Jezusa, którzy po Jego Śmierci rozpierzchli się...została tylko Matka Boża oraz umiłowany Apostoł Jan z byłą prostytutką Marią Magdaleną! Jaki jest to znak dla grzeszników, a jaki dla moich znajomych?
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 693
Przed wyjazdem na kurs szkoleniowy do W-wy serce zalał ból. Z powodu tęsknej miłości zawołałem do Matki Bożej, aby przekazała Bogu Ojcu podziękowanie i przeproszenie za moją nędzę!
„Tato! Tatusiu...nic mi się nie należy, a tyle jest pragnień. Syna Swego dałeś na nasze odkupienie, cóż z Nim uczynił naród wybrany!"
W ciemności o 5.30 zatrzymałem autobus, a na miejscu wstąpiłem do kościoła św. Jakuba, gdzie Pan Jezus właśnie był krytykowany za wypędzenie złych duchów. Mój Pan powiedział do Żydów, ale to jest wciąż aktualne, bo: „Kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza”...taka jest prawda.
Popłakałem się po Eucharystii, bo napłynęła postać o. M. M. Kolbe w obozie z Gajowniczkiem. Podczas pieśni o Miłości Boga Ojca smutek ponownie zalał serce i nie mogłem wyjść z kościoła.
Dzisiaj zwolniono nas wcześniej (o 13.00), a radość zalała serce, ponieważ miałem wielkie pragnienie odmawianie mojej modlitwy, ale nie znam intencji. Nagle trafiliśmy na straszliwy korek spowodowany wypadkiem na głównej trasie...blisko mojego miasta. Później okaże się, że zginął obcokrajowiec.
Kierowcy w korku nie przestrzegali przepisów, przeklinali jedni drugich. Często w takich sytuacjach robią się następne zderzenia.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (2019 r.) podobnie zachowują się dorośli mężczyźni grający w każdą niedzielę podczas summy w naszym kościele...przeklinają swoje matki, kłócą się wszyscy naraz, krzyczą jakby się paliło. Wszystko słyszą i widzą dzieci, a przekleństwa odbijają się echem od bloków mieszkalnych.
Tak po latach poznałem intencję i odmówiłem moją modlitwę…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 196
W śnie prowadzę normalne życie. Właśnie szukam jakiegoś adresu...trafiłem do brzydkiego budynku. Obudzono z nieba na Mszę św. o 6.30. Płynie „Anioł Pański”, łzy zalewają oczy, ponieważ napłynęła bliskość Mateczki Pana Jezusa, którą proszę „Synowi Twojemu mnie polecaj”.
Siostrze organistce pomagała w śpiewie jakaś dziewczyna, niezbyt pięknie, ale ważne jest serce...krótko mówiąc: każdy chwali Boga jak może, po swojemu!
Jak się okaże dzisiejsze czytanie będzie dotyczyło różnego poddawania nas próbie: testom, egzaminom...każdy wie o co chodzi. Wystarczy zwykły kurs na prowadzenie pojazdów silnikowych.
Moje serce znalazło się przy narodzie wybranym, który zostanie wyprowadzony z niewoli egipskiej, otrzyma ogrom znaków istnienia Boga Ojca, a na końcu odwróci się od przysłanego Syna, Pana Jezusa. Okazało się, że uwierzyli poganie, a ja jestem tego dowodem.
Dlatego przypomnę słowa Mojżesza, który mówił do wybrańców Bożych (Pwt 4,1.5-9)...
"Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. (...) Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo (...) któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?"
Natomiast Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Mt 5,17-19): "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie (...) kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim". Popłakałem się podczas Eucharystii ...
Dzisiaj mam kurs z egzaminem w Instytucie Reumatologicznym. Zabrałem się okazją, a na miejscu wstąpiłem do kościoła św. Jakuba. Dobrze, że tak uczyniłem, ponieważ zajęcia będą trwały bardzo długo. Trafiłem na Konsekrację i przyjąłem ponownie Ciało Pana Jezusa. Ponownie popłakałem się podczas trzasku łamanego Ciała Pana Jezusa, Teraz, gdy to przepisuję (08.05.2018)...ujrzałem tamto obdarowanie przez Boga.
Dzisiaj będzie sprawdzian z ortopedii...zgłosiłem się w drugiej trójce i trafiłem na dobre pytanie: badanie ręki (sprawdzanie sprawności i choroby). To znam jako reumatolog, a wcześniej Pan Jezus powiedział z „Prawdziwego życiu w Boga”: „pomogę ci”.
Duże zmęczenie sprawiają dojazdy, a to przeszkadza w nauce. Do domu trafiłem dopiero o 17.30. W drodze powrotnej odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego i całą moją modlitwę...w intencji tego dnia.
O 19.00 w telewizji pokażą tragedię: dwoje dzieci w jednej rodzinie z postępującym porażeniem mięśni. Mogą przebywać tylko w łóżku i na podłodze. W tym czasie inni martwią się głupstwami.
Staranowano nasz statek rybacki, a dwóch wzywających pomocy opuszczono! Całą resztę poddawanych próbie, każdy może dodać sobie. Kończę to świadectwo, a przypomina się obraz z dobrym samarytaninem.
Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 823
W śnie byłem w kościele, gdzie na Ołtarzu św. zobaczyłem posiadany obraz „Ostatniej Wieczerzy” z nagłym zgaśnięciem światła i nastaniem egipskich ciemności.
Po przebudzeniu „spojrzała” figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej. Jakie cierpienie duchowe mnie spotka? Szatan podsunął poradę, abym wcześniej pojechał złapaną okazją do W-wy, gdzie dzisiaj będzie egzamin z kursu uprawniającego do badania kandydatów na kierowców.
Zobacz, co wyprawi Bestia, bo chodziło o opuszczenie przeze mnie porannej Mszy św.! Zapamiętaj, że wyśmiewany - diabeł z rogami i kopytami - to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji. Przeciwnik Boga jest i może przybrać każdą postać...nawet eleganckiego pana, a lekceważenie jego istnienie...podsuwa osobiście! Przecież to samo stosują jego nieświadomi wyznawcy: ilu z nich pięknie klęczy po kursach...nawet święty tak nie potrafi!
Wyszedłem na Mszę św. poranną, łzy zalały oczy podczas wołania do Matki Zbawiciela: „Pod Twoją obronę”, a w kościele wzrok przykuła figura Pana Jezusa na krzyżu…straszliwie zamęczonego.
Popłakałem się podczas pieśni: „Kto się w opiekę odda Panu Swemu”...faktycznie taki nic nie pragnie i nic nie szuka. Poprosiłem o pomoc w zdaniu egzaminu, a w czytaniach była mowa o przebaczaniu...
Mój stan odmieniła Eucharystia z pieśnią: „Ludu mój ludu cóżem ci uczynił”. Napłynęło pragnienie czystości oraz pojawiło się poczucie naszej małości...jesteśmy parą, która znika po chwilce! Takie uniżenie pokazał Pan Jezus podczas chrztu w Jordanie przez Jana Chrzciciela oraz przy umycie nóg Apostołom.
Moją duszę i usta zalała słodycz jakiej nie ma na ziemi, a serce krzyczało do Boga Ojca. W takim momencie nic nie potrzebuję i nic nie pragnę, bo wiem, że mam Ojca Prawdziwego, który czeka na mnie, Swoje dzieciątko w Królestwie Bożym.
Czyż mogłem spodziewać się tej Słodyczy Bożej? Szatan wiedział, co się zdarzy, dlatego odciągał mnie od Mszy św. i dodatkowo zalecał okazję. Na pewno sterczałbym na ulicy i w deszczu, bo zerwała się ulewa!
Ruszyliśmy autobusem, a po wyjeździe z miasta trafiliśmy na miejsce po straszliwym wypadku (zderzenie czołowe samochodów). Dobrze, że nie wyjechałem wcześniej, a na wykłady zdążyłem, bo miałem odpowiedni tramwaj.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (23 maja 2018 r.) na stronie internetowej Naczelnej Izby Lekarskiej trafiłem na „Modlitwę” koleżanki-anestezjolog Teresy Korty…
<<Panie Boże wszechmogący!
Stworzycielu nieba i ziemi
Stwórco błękitu, tego co nad głową /../
Stwórco chmur i lśniących obłoków
Stworzycielu różowej jutrzenki /../
Panie Boże, stwórco pogody, zaciągniętych chmur,
Ulewnego deszczu, błyskawic i grzmotów
I drżących kropli na liściach.
Panie Boże, stwórco płomiennego zachodu słońca /../
Panie, stwórco wszelkich woni
Panie, któryś stworzył wszelkie dźwięki /../ i szelesty… i melodie /../
Panie, stwórco wszelkich żywych stworzeń /../ roślin /../ zwierząt /../.
Panie, który stworzyłeś ludzi niedoskonałych,
Ale wśród nich wiernych przyjaciół,
Mędrców i tych na zawsze uczciwych,
Tych, których kocham.
Panie, stwórco dobrych uczuć.
Panie… Panie… Panie,
O gdybyś był…>>
Zobacz niewiarę w sercu tej, która ujrzała Cud Stworzenia!
APeeL
- 27.03.2000(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, BOŻE OJCZE
- 26.03.2000(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIKOGO NIE SKRZYWDZILI
- 25.03.2000(s) ZA PRAGNĄCYCH CHLEBA
- 24.03.2000(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA DOBROĆ BOGA OJCA
- 23.03.2000(c) ZA PRZYNOSZĄCYCH OCALENIE
- 22.03.2000(ś) ZA STRWOŻONYCH
- 21.03.2000(w) ZA OFIARY TRAGICZNEJ ROZŁĄKI
- 20.03.2000(p) ZA UCZESTNIKÓW BOJU O ZBAWIANIE
- 19.03.2000(n) PROŚCIE, A OTRZYMACIE...
- 18.03.2000(s) ZA MAJĄCYCH PRAGNIENIA DUCHOWE