Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

01.05.2020(pt) ZA OFIARY ZEPSUCIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 maj 2020
Odsłon: 1064

    W środku nocy opracowałem wczorajszą intencję, która dotyczyła mojej wdzięczności za otrzymaną od Boga Ojca łaskę (mistyka eucharystyczna). Nie będę opisywał tej łaski, która jest nieznana nawet przez kapłanów. Nawet mój proboszcz, który wykładał teologię w Seminarium Duchownym nie do końca wierzy w skarb, który spadł na mnie...prosto z Nieba. Moją obecną patronką jest św. s. Faustyna, oraz prof. teologii św. Paweł.

    Łzy zalały oczy i płynęły po twarzy, bo przypomniał się czas, gdy; żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem. Koledzy, komuniści pierwsi łapali flagi biało-czerwone (wiedzieli, że wszystko jest dokumentowane).

   Już nie wstydzę się tego grzesznego okresu („magdalenowego”), bo nawrócona prostytutka pozostała z Panem Jezusem do końca...obok zbolałej Matki Bożej i Apostoła Jana. Tacy mają największą moc w szerzeniu świadectwa wiary.

   Tuż przed wyjazdem na Mszę Św. o 6.30 demon poróżnił nas z żoną. Chodziło o zepsucie, które widzimy u siebie. „Gdy Pan Bóg wspomni grzechy któż się ostoi?” W Królestwie Bożym coś przebaczone jest zacierane na wieczność...ostaje tylko w naszym sumieniu. To jest przeciwność tego, co czynią agenci wpływu, a zapoznałem się z tym podczas napadu na mnie przez własną Izbę Lekarską.

    Zdziwiłem się dzisiejszym czytaniem (Dz9, 1-20) o nawróceniu Szawła dyszącego żądzą zabijania uczniów Pańskich, który dla przejrzenia został oślepiony...”olśniła go nagle jasność z nieba”. Pan przywrócił mu wzrok przez ucznia Ananiasza, który opierał się, bo słyszał o okropnościach czynionych przez niego.

    Według naszej mądrości do głoszenia Dobrej Nowiny powinni być powoływani tylko święci. Dlatego wielu patrzy na mnie i nie chce ujrzeć owoców mojego nawrócenia; obrony wiary i krzyża, codziennych Mszy Św. z Eucharystią od 30 lat, modlitw w odczytywanych intencjach oraz tysięcy godzin spęczonych na rejestracji doznań duchowych, co nie jest łatwe.

    Jest zrozumiałe, że człowiek powinien być doskonały, ale przytoczę zdania nauki Pana Jezusa do tłumu zebranego u stoku góry.* Ja dam tylko skrót tej nauki. Bóg Ojciec pragnie naszej doskonałości w myślach i uczuciach, słowach i czynach. To wg mnie oznacza świętość do której mamy dążyć, bo wszyscy źle wykorzystujemy otrzymaną łaskę wolnej woli i różne dary...w tym udzieloną wolnością.

    Można powiedzieć czynimy to jak głupiec lub przestępca. Nikt nie myśli o późniejszej odpowiedzi przed pytającym Sędzią; „Jak używałeś i nadużywałeś tego, co ci dałem?” Tam już nie można oszukać lub iść z Bogiem na kompromis.

   Pan wskazuje zarazem, że można się ocalić...zbawieniu może pomóc także to, co pochodziło od Zepsucia (bogactwa, pragnienia władzy i cielesnych godów). Na końcu, w dyskusji Pan Jezus wskazał, że wszystkie grzechy i zniewagi wynagrodzi „Bóg, który stał się Człowiekiem”.

    Popłakałem się po Eucharystii podczas pieśni; „Jezu dobry i cichy, Serca pokornego, daj mi serce nowe, podobne do Twego”. W tym czasie Ciało Pana ułożyło się ochronnie. Podjechałem pod krzyż i zapaliłem lampkę. Z powodu nawałnicy z piorunami podwiozłem żoną na nabożeństwo majowe i przed Monstrancją prosiłem Matkę Jezusa o modlitwę za ofiary zepsucia...

   Tak się stanie, że na blogu „Listy ateistów. 3.0” pod wpisem Tanaki z 18.04.2020; „Czy sumienie jest potrzebne?” dałem komentarz…

                                                                  Panie Jacku!

    Jako lekarz uznany przez podobnych do Pana psychiatrów…głupoli duchowych jestem chory psychicznie. Moja łaska (mistyka eucharystyczna) to psychoza…czyli życie w świecie nierealnym. Ekstaza po Komun ii Św. to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”…

   Piszę to, aby ukazać działanie Przeciwnika Boga. To on podsuwa Panu, że nie mamy duszy…zdychamy i koniec (zwierzątka „odchodzą”, a nawet umierają). Muszę stwierdzić, że Pana stan wyraźnie się pogorszył.

   Nie potrafi Pan napisać coś mądrego bez atakowania jedynie prawdziwej wiary katolickiej. W Kościele katolickim widzi Pan tylko instytucję – jak mateczka Joanna od demonów (prof. Skrzeczyszyn), gdzie liczy się tylko taca i kasa.

   Pisze Pan o ludziach religijnych, że są głupolami. Zarazem potwierdzam, że zasięg głupoli katolickich jest globalny, bo wyznawcy wiary Objawionej tworzą już tutaj ponadnarodowe Królestwo Boże, „które jest w nas”. Nie pojmie Pan tego swoim rozumem, a Pana profesor tow. Szatan zna tę Prawdę.

    Brednią jest to, że „Polak dalej jest niewolnikiem /../ musi temu zaprzeczać, udawać wolnego, trwać w wiecznym zakłamaniu”. W tym czasie nie widzi Pan swojego całkowicie zniewolenia, a wskazuje na takich jak ja…wolnych, Wolnością Bożę.

    Wyraźnie od Szatana wskazuje Pan, że: ja, katolik=kościół=maryja i Jezusek=Polska=wszelkie cnoty, zalety i lepszość ponad wszystko. Może Pan mi ubliżać, ale protestuję przeciwko szyderstwu i bluźnierstwu: „maryja i Jezusek”, bo dyskryminacja religijna jest u nas karalna.

   To nie jest już głupolstwo duchowe, ale opętanie intelektualne, a świadczy o tym dalszy ciąg wymiotów Szatana…
    „Natomiast Jezusek, oooo.., to co innego: bohater światowy! celebryta i lekkoatleta, elegant, blond włoski, depilowana klata i manikiurowane paluszki! I fruwa w niebiesiech! A Maryja, wiadomo – nasza mamusia! I też fruwa, oraz posiada liczne uzdrowiska po całym świecie!”

   Sam pcha się Pan na śmierć i to wieczną, bo duszy. Nie będzie mógł Pan powiedzieć, że nie wiedziałem, bo pokażą Panu moje ostrzeżenie…

                                                                                                                        APeeL

* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 4 cz. 2 (71) Maria Valtorta

 

Aktualnie przepisane...

18.08.1993(ś) ZA SŁUGI BLISKIE SERCU PANA JEZUSA

   Przyśnił się źle wyglądający syn...faktycznie pojawił się obrzęknięty (alergia) z opryszczka wargową. W tym czasie (7.00) zrywa telefon przestraszonej pani, której mąż miał całą noc...czkawkę!

    Pustka w sercu, nie ma Pana Jezusa, jestem jak „umarły”. Zaczynam cz. radosną różańca, a w telewizji płynie reportaż ze Szwajcarii...właśnie pokazują kościół i obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem! Ciekawi mnie dzisiejszy dzień, ponieważ żyję daną chwilką...wypada post w intencji pokoju w b. Jugosławii (stosujemy z żoną w środy i piątki), a trzęsę się z zimna.

   Padłem w 3-godzinny sen, a podczas budzenia się serce wołało; „Jezu! och Jezu!” Cóż można zaplanować. Mignął Jan Paweł II, który wspomniał zboczonych kapłanów. To szczególny ból Serca Pana Jezusa, gdy Jego sługa tak czyni.

   W różańcu Pana Jezusa właśnie wypada wołanie „za kapłanów i w szczególny sposób służących Jezusowi”. Zły przeszkadzał w modlitwie; wpuszczał pokusy seksualne w myślach…jego podłość jest nieskończona, bo w  miłości małżeńskiej podsuwa wizerunek Matki Bożej i tak będzie całymi latami.

   Smutno, bo trwa oblężenie Mostaru (bracia Muzułmanie). Cały dzień spędziłem na modlitwach...coraz bardziej dochodzę do przekonania, że to moje obecne zadanie. Nawet nie mogę się uczyć, bo zmieniła się hierarchia wartości.

    Na działkę zabrałem pismo, gdzie trafię na zdjęcie kapłana pchającego wózek z inwalidą. Córka przyjechała z zakupioną ikoną św. Pawła, a ten Apostoł jest najbliższy mojemu sercu i tak już pozostanie. Koniec dnia, a  napływa obraz kapłana spowiadającego żołnierzy (na stojąco) z podaniem Komunii świętej przed...bitwą pod Monte Cassino. W każdej kieszeni mieli swoje nazwiska…

                                                                                                                            APeeL

 

19.08.1993(c) Przedrzeźnianie przez Szatana...

    Wstałem o g. 5.00 i odmawiałem modlitwy. Córka była w łazience, a Zły wpuszcza, że „Matka Boża też się załatwiała”. Odpowiadam demonowi; cóż jest złego w biciu serca, pracy mózgu i jelit. Ludzie nie brzydzą się grzechów, ale praca jelit ich zniesmacza.

   Poprosiłem Boga o zdrowie dla rodziny, a dla mnie o sprawność mózgu, abym mógł służyć nawracaniu. Teraz, gdy to przepisuję (30.04.2020) widzę, że ta prośba została wysłuchana, bo mimo 77 lat, „pamięć mam dobrą, ale krótką” (drinki, zatrucie oparami rtęci z uszkodzonego aparatu do mierzenia ciśnienia, a nawet epi petit mal).

   Zły nie daje spokoju...”a kto pierze majtki proboszczowi?” To śmieszne, ale odrywa od modlitwy, i ściąga na ziemię. Teraz napływa o. Pio „żegnający” grzeszników niszczących plantacje. Czuję, że Matka Boża wymodliła dla mnie łaskę nawrócenia i pragnienie modlitwy.

    Na Mszy Św. było kilka starszych osób. „Jak dobrze u Ciebie Panie”...cisza, jakieś ciepło i dobra energia. „Patrzy” Matka Boża i Pan Jezus. Płynie pieśń o łaskawości Boga dla naszych próśb. Tak jest zawsze, gdy posłucham zaproszenia przybycia do kościoła.

    Zawołałem za córkę, a dobiega do mnie jedno zdanie z czytań z Ks. Sędziów; „Ach, córko moja”. Wielki ból mi sprawiasz! Ty wiesz, co mnie martwi /../”. W tym czasie psalmista zawołał (Ps 40); „Szczęśliwy, który nadzieję pokłada w Panu”. Za za nim zawołałem; "Cóż dla Ciebie, Panie dotknąć córkę i sprawić jej uzdrowienie".

    Napływa pragnienie pozostania w ciszy, serce zalał pokój z zawołaniem; „Jezu mój! Dlaczego ludzie odrzucają Ciebie? Dlaczego nie chcą Twoich Darów"?...

                                                                                                                      APeeL


07.11.2002(c) ZA ZAPRACOWANYCH

   W śnie pracowałem w przychodni, na korytarzu był bałagan i płacz dzieci. Zaczynam przyjęcia, a właśnie zepsuła się lampa i nie można obejrzeć gardła pierwszej chorej. Wysiadł także czajnik elektryczny i nie mogę zrobić kawy. Za drzwiami szum, kłótnie i płacz dzieci...ze snu. Bałagan, chorzy wpadają, a ostatnim jest kapłan, który o 17.00 poda mi Ciało Zbawiciela.

Płyną też rady duchowe dla skołowanych;

- nigdzie nie dojdziecie w małżeństwie bez opieki Matki Bożej, bo żaden człowiek nie rozwiąże waszych problemów…

- na kolanach zbiera pan kartofle?...przecież grzeszy pan pracą, proszę oderwać się od ziemi i zacząć życie duchowe

- chwalona, nagła śmierć w pana wieku to nic dziwnego, a czas pana jest diamentowy...na nawrócenie.

- niech pani zawoła do Matki Bożej o pracę (noce w piekarni, a złapała dyskopatię)...trzeba być z dziećmi i mężem.

    W tym nawale badam staruszkę, którą chciałbym przytulić i pocieszyć, ponieważ większość ludzi w tym wieku jest przestraszona śmiercią. Zły wciska ludziom, że najlepiej jest być młodym, zdrowy, pięknym i bogatym. W tym momencie przypomina się rozmowa z podobnie wierzącą; "niech pani ujrzy głupotę ludzi, pragną być młodsi i w ten sposób mieć dłuższe wygnanie z Nieba!"

                                                                                                                           APeeL

 


 

30.04.2020(c) DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI ZA CIAŁO I KREW ZBAWICIELA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 kwiecień 2020
Odsłon: 990

   Nie spodziewałem się, że to będzie dzień związany z moją łaską, którą jest mistyka eucharystyczna. Wejdź na witrynę; Menu. Moja duchowość. Mistyka. Poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w zapisie tej intencji, bo trudno jest wyrazić doznania duchowe po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii.

   Od razu wzrok zatrzymał obrazek Zesłania Ducha Świętego, łzy zalały oczy (u mnie jest to znak Prawdy), a w ręku znalazł się artykuł „Osoba mistyczna” oraz m-ka „Różaniec” z czerwca 2017 roku z podtytułem; „Eucharystia. Cud nad cudami”...wg mnie Cud Ostatni.

   Jeżeli trafiłeś tutaj „przypadkowo” to wiedz, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Wróć jeszcze dzisiaj do naszego Boga Ojca Deus, w Trójcy Jedynego, bo nie ma żadnego innego. Inne są doznania podczas kontaktu z naszym TATĄ (poczucie Jego obecności), inne z Panem Jezusem (różne cierpienia oraz Eucharystia), a całkowicie odmienne z Duchem Świętym.

   Na Mszy Św. o 7.15 zdziwiłem się Słowami Pana Jezusa (J6, 44-51), które będą uzupełnione następnego ranka (J6, 52-59). Ponieważ język mistyczny jest trudny i brany dosłownie wyjaśnię ten przekaz...

1. Komunia Święta jest to Ciało Duchowe Zbawiciela, które łączy się z naszą duszą sprawiając jej moc, bo „Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Jego Krwi, nie będziecie mieli życia w sobie”.

   Chodzi o moc duchową, która daje także moc psycho-fizyczną. Jeżeli ktoś neguje posiadanie duszy (jak ateiści i św. Jehowy”) to przekreśla podstawę naszej wiary. W jutrzejszym kazaniu kapłan nie wymieni słowa  d u s z a!

2. „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Kto go je, nie umrze. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim /../”.

    Pan Jezus wówczas mówił o Swoim Ciele Duchowym, ale Żydzie nie mogli tego pojąć i nadal nie pojmują; <<Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?>> Natomiast głupcy duchowi szydzą z „ludożerstwa” z „wywalaniem języków”, itd. 

   Eucharystia jest odpowiednikiem „naszego chleba codziennego” dla ciała fizycznego. Pan dodał, że; „Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli”. Manna była pewną formą chleba dla głodnych ciał.

    Także katolicy nieprawidłowo odbierają Słowa Pana Jezusa;

- „bierzcie i jedzcie”...po przyjęciu św. Hostii gryzą opłatek jak chleb, a ja chciałbym trzymać Ciało Pana Jezusa i tak umrzeć.

- „to jest Ciało moje” odruchowo kojarzy z naszym ciałem fizycznym...

3. Ciało ciałem, ale „picie Krwi Chrystusa”? Kiedyś uchwycono na zdjęciu...za kapłanem, wizerunek Pana Jezusa na krzyżu z którego św. Ran płynęła św. Krew wprost do kielicha z winem.

 Rzadko Eucharystia podawana jest w dwóch postaciach. Podczas konsekracji (przeistoczenia/transsubstancjacji) każdy namaszczony kapłan jest cudotwórcą, ale musi wypowiedzieć nakazaną formułę (ze słowami Pana Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy).

4. „Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”, a także „ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”. Całkowicie potwierdzam te słowa Zbawiciela, ponieważ w tych, którzy nie uczestniczą w życiu naszej wiary nie ma życia (letnie lub martwe dusze) i czekają ich wielkie kłopoty po śmierci.

   Nie wiem, co oznacza wskrzeszenie w dniu ostatecznym, ponieważ te słowa płynęły do Żydów, a wówczas Królestwo Boże było zamknięte (dusze zmarłych przebywały w Szeolu...miejscu błagania, jakby w Hadesie).

5. „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec”...do Chrystusa może przybyć tylko człowiek zawołany przez Boga. Nie możesz postanowić, że będziesz „chodził do kościoła” lub wg zaleceń niewierzących kapłanów oglądał w telewizji Mszę Świętą. To jest łaska, która jest dawana pragnącym wiary lub tym u których ją wymodlono (u mnie sprawiły to pacjentki).

    Dzisiaj Ciało Pana Jezusa „pływało w ustach”...jak flaga na wietrze i sprawiło ekstazę z pragnieniem modlitwy. Skończyłem wołanie; za kamieniowanych za wiarę, nie mogłem wyjść z kościoła, chciałbym tutaj „umrzeć”. Natomiast następnego ranka ułoży się ochronnie (jak parasol na podniebieniu).

    Po czasie wyszedłem, aby odczytać intencję tego dnia i odmówić moją modlitwę. Trwało to 1.5 godziny z wstąpieniem do pustego kościoła na czas koronki do Miłosierdzia Bożego. W ramach wdzięczności Bogu za Cud Ostatni wróciłem na Mszę Św. wieczorną...

                                                                                                                    APeeL

 

 

 

 

29.04.2020(ś) ZA DUSZE PRAGNĄCE CZYSTOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 kwiecień 2020
Odsłon: 1039

   Mimo kilku godzin snu zerwałem się na Mszę Św. poranną. Dzisiaj św. Jan powiedział (1J1,5-2,2), że; „Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności”. Jeżeli chodzimy z Nim to mamy z innymi współuczestnictwo...ja dodam, że w zbawianiu. Jeżeli stwierdzamy, że nie mamy grzechu to oszukujemy sami siebie.

   Na ten czas śpiewaliśmy mój ulubiony Ps103(102), gdzie jest zwrotka;

             „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.

               Nie zapamiętuje się w sporze, nie płonie gniewem na wieki”.

   Natomiast Pan Jezus podziękuje Bogu Ojcu (Mt 11, 25-30), że Tajemnice Królestwa objawił prostaczkom. Nie bierz tego dosłownie, ale mądrusie i salonowcy nie mogą ujrzy Mądrości Bożej. Tacy traktują naszą wiarę jako bajki dla ciemnogrodzian przestraszonych Piekłem, a jest to argumentacja wprost od Szatana, który zna Prawdę.

   Eucharystia przewijała się w ustach, a dopiero po połknięciu napłynęła słodycz i pokój z pragnieniem modlitwy w samotności, a pozostała mi „św. Agonia” Zbawiciela za tych, którzy są kamieniowani za wiarę. Piszę to dla Ciebie i płaczę, bo jest to prawdziwy Cud Ostatni...

    Nasz codzienny byt krąży pomiędzy życiem cielesnym (materialnym i bytowym), a życiem duchowym (angelizmem). To jest bój, który trwa przez całe życie...mówię Ci to zbliżając się do podróży ostatniej. Ciało, które jest mieszkaniem dla duszy ciągnie ten świat z wszelkimi pokusami. W tym czasie dusza pragnie powrotu do Królestwa Bożego (Raju), gdzie jest wąska furtka z napisem; „Tylko dla świętych”.

   Wyobraź sobie drabinę od ziemi do nieba (św. Benedykta) z ukazaniem walki cielesności z angelizmem. Pomyśl gdzie jesteś w boju pomiędzy ciałem i duszą, co w Tobie przeważa? Jeżeli drgnąłeś ku Bogu to Jego Miłość - popłynie poprzez ciebie - do wszystkich ludzi (zacznie być wszechogarniającą).

    Szatan znał mój zapis z 26.04.2020 z bojem o czystość („Do trzech razy sztuka”) i ponownie napadł na mnie, ale poprosiłem o pomoc św. Józefa z Dzieciątkiem i białą lilią. Za zwycięstwo w tym „boju ostatnim” zostałem pobłogosławiony przez Boga.

   Zdziwisz się moją megalomanią, ale ja sam zostałem zaskoczony, bo nagle wyszedłem z pokoju żony i w moim telewizorze zmieniłem program. Tak trafiłem na kapłana z krzyżem przygotowanego do przekazania nam błogosławieństwa w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Nawet zdążyłem paść na kolana i przeżegnać się trzy razy...

   Jednak ostateczne moje zdziwienie zakończy ten dzień ziemskiego wygnania, bo o 1.00 w nocy miałem natchnienie przeczytać coś duchowego. Z wielkiego rzędu tomów wyjąłem „Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty (ks. czwarta, cz. druga), który otworzył się na rozmowie Pana Jezusa z byłą grzesznicą Marią Magdaleną o czystości (67, str. 238).

  Pan wskazał na czystą wodę ze słowami; „Łatwiej jest górze przenieść się na inne miejsce niż stworzeniu wytrwać w czystości./../ Tylko dzieci mają dusze anielskie /../ dlatego tak je kocham”. Mam taki obraz, który podarowała mi pacjentka przed śmiercią; Pan Jezus w aureoli błogosławi matki z dziećmi.

    Dalej padną słowa o Matce Bożej oraz pragnieniu zapełnienia Raju takimi duszami…

                                                                                                                       APeeL

 

 

 

28.04.2020(w) ZA WYWYŻSZONYCH NIEWDZIĘCZNIKÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 kwiecień 2020
Odsłon: 980

   Tuż przed przybyciem na Mszę Św. wieczorną oglądałem - ostatnie pożegnanie w naszej ojczyźnie - Jana Pawła II, który wspomniał słowa s. Faustyny o wywyższeniu naszej ojczyzny przez Boga z potrzebą wdzięczności.

   My obecnie jesteśmy narodem wybranym. Nawet na ten czas otrzymaliśmy przewodnika („Mojżesza”) - papieża Jana Pawła II. Nasi wrogowie wydali na niego wyrok śmierci, ale w zamachu ocaliła go Opatrzność Boża.

    Od czasu jego odejścia naród spoganił się, bo mimo rządów prawicy mordowano dzieci nienarodzone, rozpanoszyli się „spółkujący inaczej” z Paradami Grzeszności i brakiem kary dla małpujących Mszę Św. i Eucharystię (procesja z „boską waginą”). W islamie nie byłoby po takich śladu...

    W internecie można mieszać z błotem wszystkie świętości naszej wiary („Listy ateistów” 3.0 Tanaka), a zdemolowanie miejsca świętego przez kolegę psychiatrę to nic takiego, bo wg prokuratora „krzyż to drzewo”.

    Rządzący nie podejmują kluczowych decyzji po wołaniu do Boga w Świątyni Opatrzności. Jak można dobrze rządzić bez odczytania Jego Woli (stąd CPL, przekopanie Mierzei Wiślanej, zakup drogich samolotów z powodu braku Armii Europejskiej, itd.).

    Podczas Mszy Św. wieczornej pozostałem na placu kościelnym, bo trwa klęska suszy z upałem...przy dość łagodnie przebiegającej pandemii koronawirusem. Na ten czas siostra zaśpiewała pieśń „Zwycięzca śmierci”, a w serce wpadły słowa; „Naród niewierny” i to, że Pan Jezus „samym się tylko ukazuje wiernym”.

   Natomiast św. Szczepan mówił do ludu, starszych i uczonych (Dz 7,51-8,1a), że z powodu zatwardziałości ich serc prześladowano proroków. „Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wy zdradziliście Go teraz i zamordowaliście. Wy, którzy otrzymaliście Prawo.”

   Zawrzało ze zgrzytaniem zębami, bo stwierdził, że widzi Pana Jezusa stojącego po prawicy Boga Ojca. Sam zapoznałem się z takim przesłuchiwaniem i oceną doznań duchowych przez psychiatrów-ateistów. Wg nich św. Szczepan zostałby wtrącony do szpitala psychiatrycznego i niepotrzebne byłoby kamienowanie!

   Lud w Kafarnaum żądał od Pana Jezusa znaku, aby w Niego uwierzyli. Tak jest dotychczas, ale błogosławieni, którzy niem widzieli, a uwierzyli. W naszej wierze nie podkreśla się Cudu Ostatniego, którym jest Eucharystia...

    Właśnie dzisiaj Zbawiciel w Ew (J6, 30-35) wskazał, że jest prawdziwym chlebem z Nieba, Chlebem Życia. Dziwne, bo właśnie w ręku miałem m-k „Różaniec” poświęcony mojej łasce (mistyka eucharystyczna) z wielkim tytułem; Eucharystia. Cud nad cudami...

    Ciało Pana Jezusa ułożyło się w kielich róży, a później zamieniło w mannę z nieba. Po zjednaniu duchowym ze Zbawicielem  miałem wielkie pragnienie mówienia o duszy, miłosierdziu Boga Ojca, Czyśćcu i potrzebie dążenia do świętości. Nawet trafiła się pani, która słuchała mojego świadectwa...

    W ramach w/w intencji modlitewnej;

1. przypomniał się tow. Putin, który zaplanował swoje królowanie do 2036 r. i pokazywał się ze swoimi wielbicielami...motocyklistami („nocnymi wilkami”)

2. trzej koledzy lekarze pozbawieni wdzięczności;

- Konstanty Radziwiłł udający katolika, psychiatra jasnowidz (wiara to urojenie)...nie dostał się do Senatu RP, ale zrobiono go wojewodą mazowieckim w czasie zarazy!

- Stanisław Karczewski, który jako chirurg skonsultował moją krzywdę skierowaną do Komisji Prawa Człowieka, Sprawiedliwości i Petycji, a nigdy nie rozmawialiśmy z sobą!

- Tomasz Grodzki miłośnik „szelestów” w kopertach, który zamiast spokojnie „spać na dolarach” został skierowany przez wrogów Polaków na zaszczytne stanowisko marszałka Senatu RP!

3. Pan zaprowadził mnie na YouTube; Robert Skasa (Prowadzi mnie Jezus), który rozmawiał z niewiastą.  Wejdź i posłuchaj; Śmierć kliniczna. Karina opowiada jak to wygląda. Tam dałem komentarz...

   <<Wszystko to, co przekazała Karina jest dla mnie jasne. Nawet nie interesują mnie cuda, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia...Ciało Duchowe Pana Jezusa, które łączy się z moją duszą wcieloną podczas poczęcia. Śmierć to życie czyli powrót duszy do jej Stwórcy.

   Jestem zdziwiony, że Karina nie uczestniczy w życiu Kościoła Świętego i nie ofiarowuje każdego dnia Bogu w jakiejś intencji...w tym za dusze czyśćcowe, który mają pozwolenie na przychodzenie do niej! Wg mnie wykazuje niewdzięczność...

    Podobne przeżycia miała prof. Joanna Senyszyn. Przez 3 miesiące nie atakowała naszej wiary, ale później wszystko "jej przeszło" i stwierdziła, że Tam Nic Nie Ma!>>

4. Oglądałem też spotkania bokserskie Tysona Fury, który poniżał swoim zachowaniem przeciwników...szczególnie słabszych, ale Wilder dwa razy położył go na deskach.

5. Dr Czerniak obnażał nędzę działaczy Izby Lekarskiej ("Zaczyna się holocaust Polaków"), gdzie dałem mój komentarz z okazji 30-lecia jej aktywacji. Z drugiej strony sam wpadł w pułapkę wszechwiedzącego z gwiazdorzeniem i promowaniem medycyny holistycznej (człowiek jest całością; duchową, psychiczna i fizyczną). Z tym, że niejasne jest określenie; „duch, duchowość”, bo u mnie jest to wiara katolicka w której mamy Dobrego Lekarza, Pana Jezusa…

   Ogarnij wszystkich wyniesionych niewdzięczników na świecie, a zrozumiesz dlaczego spotkała nas kara Boża, która jest tylko namiastką prawdziwej...czyli śmierci dusz grzeszników.

                                                                                                                               APeeL

 

Aktualnie przepisane...

 

22.08.1988(p) Dar uzdrawiania…

    W działaniu Pana Jezusa było wiele cudów, które miały świadczyć o Jego nadprzyrodzonej mocy. Wśród nich był uzdrawianie. Dzisiaj, gdy to przepisuję (25.04.2020) w Ew (Mk 16, 15-20) Pan Jezus rozesłał Jedenastu i powiedział, że

   „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie”.

    Sam często myślę o tym darze. Najważniejsze jest uwierzenie w możliwość otrzymania tej łaski, ale ja jestem jeszcze słaby i mam wątpliwości! Niewierzący wskazują, że „wiara go uzdrowiła” czyli wewnętrzna pewność w uzyskanie zdrowia. To głupota negująca moc Boga...

   Człowiek nie zostanie uzdrowiony, dopóki nie zrozumie, że Bóg nie chce naszych cierpień, bólu, choroby i niepowodzenia. Bóg nie chce naszej sytuacji bez wyjścia. Jeżeli nawet nie wyzdrowiejesz fizycznie to doznasz uzdrowienia duchowego, które jest ważniejsze.

                                                                                                                                APeeL

08.10.1988(s) Mój dziennik ma patronkę

50 - lecie śmierci Faustyny Kowalskiej...

   Ludzie spostrzegają wielkie zło, a sami czynią to samo. Ponadto nie wierzą w siłę Miłosierdzia Bożego (tym samym nie wierzą w Boga). Poprzez miłosierdzie poznajemy prawdziwego Boga, który jest sprawiedliwy na wszystkich swoich drogach. W tym pomocna jest ufność...szczególnie człowiekowi, który wrócić do wiary.

   "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud. Słuchaj, słuchaj uczyń z nami cud. Przemień, o Jezu smutny ten czas. O! Jezu pociesz nas”. Bóg okazuje Swoje miłosierdzie tym, którzy proszą i wierzą - największy nędznik otrzyma tę łaskę („Łotr na krzyżu"). Ten, który upada szczególnie nisko ma największe prawo do miłosierdzia.

   Oddaleni od Boga, którzy błądzą po powrocie do wiary stają się Apostołami Miłosierdzia Bożego. Pan Jezus powiedział do s. Faustyny; „Niech cię nie obchodzi jak, kto postępuje. Ty postępuj tak jak ci każę - masz być żywym odbiciem Moim przez miłość i miłosierdzie”.

    Wówczas nie wiedziałem, a był to początku mojego nawrócenia, że święta siostra Faustyna stanie się patronką mojego dziennika. Ona wśród ludzi wie, co oznacza mój wysiłek, skrywanie się z zapiskami i ich techniczne dokumentowanie (pisanie na maszynie), które budziło i budzi w "łowcach szpiegów" różne podejrzenia!

                                                                                                                           APeeL

26.10.1988(ś) Dzidziusie duchowi...

W nocy wystąpił nagły mróz, przygotowałem strawę dla bezdomnych psów, które czekały na mnie z ciepłą strawą...mieliśmy radość ze spotkania. Tak na nas wszystkich czeka Bóg Ojciec. Odezwij się i otwórz serce.

   Większość ludzi zgłasza się do Boga z potrzebami typu materialnego lub zdrowotnego, ale pomoc nadchodzi, prawie natychmiast...w prośbach typu duchowego. Oto przykład;

"Panie spraw, abym w dniu dzisiejszym miał siłę oprzeć się złu!

Panie pomóż, abym w tej godzinie był z Tobą i nie zdenerwował się”.

    Czytam o modlitwie, a moja główna refleksja o której zapominają piszący; modlić może się tylko człowiek mający łaskę wiary (modlitwa serca). Inni mogą tylko wyuczyć się różnych pięknych modlitw, które powtarzają jak mantry. Modlitwa wyuczona może być bardzo piękna i poprzez przekaz jest w stanie poruszyć innych.

    W tym momencie zrozumiałem siłę modlitwy „Ojcze nasz” ze słowami „i nie wódź nas na pokuszenie”. Istnieje nieskończoność pokus czyli prób w których z człowieka „religijnego" można stać się ateistą i odwrotnie. Praktycznie niemożliwy jest powrót mającego łaskę wiary do ateizmu, który nic nie wnosi. Mogą pojawiać się tylko okresowe zwątpienia (próby-pokusy). 

    Jeżeli nie wiesz, że Bóg istnieje to tracisz wiele cennego czasu na różne interesy i sprawy osobiste, które są tylko dodane. Można nie przeczytać żadnej książki, ale jest tak, że wielu czyta kryminały, a nie zna; "Ojcze nasz"…

   Pan Bóg odbiera nasze myśli i porozumiewanie się polega na ich wymianie. To jest język uniwersalny, który każdy rozumie. Śmieszne są instrukcje modlitw (rozmowy z Bogiem Ojcem). Wiesz jak to jest z dzidziusiami. Takimi są właśnie nawróceni. Nie pojmie taki słów Ewangelii lub listów św. Jana Apostoła. Tak samo jak dzidziuś normalnej rozmowy...

                                                                                                                                APeeL

 

27.10.1988(c) Zjednanie z Ciałem Pana Jezusa...

   W śnie rozmawiałem - z dziewczyną studiującą medycynę - o siostrze Faustynie Kowalskiej. Mówiłem jej też o osobistych doświadczeniach, a po przebudzeniu napłynęła chęć modlitwy. Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.04.2020) miałem podobną sytuacją, ale po Eucharystii.

   Przekażę ten stan; jest skupienie duchowe z pragnieniem trwania na kolanach w odosobnieniu (nawet wierni w kościele przeszkadzają), pokój i słodycz zalewają duszę...wprost czuje się bliskość Boga Ojca. 

   Musisz zamknąć oczy, głowa sama opada, w sercu pojawia się cisza, pogłębia się oddech ze wzdychaniem, a ciało staje się lekkie z jego „unoszeniem się". To zarazem jest radość bez słów...jak po spotkaniu kogoś najbliższego i ukochanego (w naszym zrozumieniu). 

    Szatan wie jak wielką moc ma modlitwa po Eucharystii (w czystości duszy zjednanej z Panem Jezusem) i dlatego chce wyrwać modlącego się do jego królestwa ziemskiego. Pojawiają się różne rozproszenia, które niweczą intymną rozmowę ze Stwórcą.

    Te doznania są niezmienne...nawet po 30 latach.

                                                                                                                    APeeL

   

 

27.04.2020(p) ZA TYCH, KTÓRYCH KAMIENUJĄ ZA WIARĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 kwiecień 2020
Odsłon: 1044

   W ostatniej chwilce zerwałem się na Mszę Św. o 7.15, a podczas przejścia do garażu z płaczem dziękowałem Bogu Ojcu za obudzenie i samochód. To był jeden jęk...jak w wielkim cierpieniu, a tutaj w ujrzeniu bezmiaru łask; „Tato! Tatusiu! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!” 

    Dzisiaj św. Szczepan jest przesłuchiwany przez Sanhedryn (Dz 6, 8-15)...przez żydowską bezpiekę z fałszywymi świadkami. Za co? Za to, że „pełen łaski i mocy, działał cuda i znaki wielkie wśród ludu”. Twardogłowi nie mogli „sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał”. Zarzucono mu bluźnienie oraz rozgłaszanie, że Pan Jezus Nazarejczyk „zburzy to miejsce i pozmienia zwyczaje”.

    Nic się nie zmieniło, bo nadal posłanych przez Boga Ojca nęka się i zabija w białych rękawiczkach. Tak też uczyniono ze mną, podobnie przebiegały przesłuchiwania...przez dennych duchowo kolegów psychiatrów oraz funkcjonariuszy publicznych z „sanhedrynu” (rady) samorządu lekarskiego...zawodu zaufania społecznego. Podobnie fałszywego z faryzeizmem (udawaniem katolików). Czym różni się kamienowanie świętego od napadu na mnie, który trwa już 12 lat. Przez ten czas byłem na 4 tysiącach Mszy Św.!

    Kolega Medard Lech szef Komisji Etyki Lekarskiej zbadał mnie w czerwcu 2008 r. będąc na wczasach! Dzięki jemu nie mam prawa wykonywania zawodu lekarza. W mojej sprawie nikt nie kiwnął nawet palcem. Także obecny prezes Ok. Izb. Lekarskiej Łukasz Jankowski („gwiazda” TVN) oraz prezes NIL prof. Andrzej Matyja, który zrobił sobie zdjęcie z Tomaszem Grodzkim! Istnieje podwójny standard w stosunku „do samych swoich” z „państwa w państwie” i „tych, co nie z nami”.

    Tak się składa, że dzisiaj mija 60 lat od walki mieszkańców Nowej Huty, robotniczej dzielnicy Krakowa, którzy stanęli w obronie krzyża postawionego w miejscu, gdzie miał być wybudowany kościół (cofnięto zezwolenie). To miasto miało być komunistyczne (jak w obecnej Korei Północnej).

   Ten krzyż także miano usunąć i 27 kwietnia 1960 r. doszło do zamieszek. Trudno znaleźć wzmiankę o ofiarach śmiertelnych, ale było wiele osób rannych i później represjonowanych.

   Na tym tle zrozum kontrkandydatów mających nędzne wyniki w obecnych wyborach na prezydenta RP, którzy głośno krzyczą o Konstytucji i są za bałaganem. PO wystawiło babcię, socjolożkę MK-B, z konopi wyskoczył „szałman” Hołownia, dla zgrywu wystawiono o. Roberta, a kolega laryngolog, który głosował za podwyższeniem wieku emerytalnego uwierzył, że przejdzie (brak charyzmy).

   Teraz wspólnie pragną zmieniać ustrój totalitarny. Za takimi stoi Grupa Trzymająca Władzę, której szkodzenie naszej ojczyźnie możesz zauważyć także obecnie. Szatan namaścił ich promotorów, którzy zacierają ręce. To denni ateiści specjalnie szkoleni w totalnym fałszu.

    Zmiana władzy ich nie rusza, bo bój toczy na górze, a oni namawiają się na dole. Wskakują też na wszystkie możliwe stanowiska, które okupują  (śp. prezydent Adamowicz), a bliżej Trzaskowski z naczelnym Rabiejem kraju i podobny w OIL Jankowski.

   Takim przykładem jest dzisiaj; marszałek Senatu RP, Tomasz Grodzki, który wymuszał łapówki także od umierających! Łapiesz takiego na przestępstwie, a on krzyczy, że jest pomówiony. Tak się też składa, że podobnym („niedotykalnym”) jest lekarz psychiatra powalający krzyż Pana Jezusa.

   TVN stała murem za środowiskiem wymiaru sprawiedliwości, a pani prokurator nie odniosła się do łamania moich praw, ale za przestępcami z samorządu lekarskiego stwierdziła, że jestem chory i mam poddać się zalecanemu leczeniu.

   Jak nie byłeś w Partii i nie donosiłeś to nikt nie będzie cię bronił. Przykro stwierdzić, że zniewolenie przez bolszewików trwa dotychczas...jesteśmy namiastką Korei Północnej. Nie jest to urojenie, bo ci, którzy zapoznali się z tym systemem dobrze wiedzą o co chodzi.

    Wśród podobnych do mnie był właściciel zakładu budującego autostrady (zbankrutowal) pod kuratelą ministra Sławomira Nowaka, który miał hopla na tle zegarków i uciekł na Ukrainę…

                                                                                                                    ApeeL

 

Aktualnie przepisane

27.09.1992(n) ZA PEŁNIĄCYCH POSŁANNICTWO PANA JEZUSA

    Wybija północ, a ja na kolanach wołam; „Panie Jezu spraw, abym był takim jak Ty". Być takim jak Pan Jezus oznacza zbliżanie się do Jego Świętości, to zarazem jest droga krzyżowa! 

   To popłynęło z głębi serca...w takt go­ngu zwiastującego północ. Napłynął obraz Honorata Koźmińskiego, który jest w naszym kościele...dziwne, bo z żoną ustaliliśmy, że dzisiaj jedziemy na Mszę Św. o 15.00 do "jego klasztoru”.

    Teraz pragnę jakiejś modlitwy, a Anioł podpowiada; „róża­niec Pana Jezusa”, to bardzo słuszne, ponieważ tam właśnie wypada wołanie o wypełnianie woli Boga Ojca. Jakże jest to wszystko piękne, to najlepsze chwilki mojego ziemskiego zesłania! Nawet nie śniłem wówczas o takiej stronie internetowej.

    O 3.00 zerwano na daleki wyjazd do pacjenta, którego wczoraj wypisałem z oddziału. W sercu pojawiła się złość na „wrogów”, ale zreflektowałem się i zawołałem; „dziękuję Panie Jezu za łaski, które otrzymałem i za fakt, że mogę służyć innym”. Na miejscu stwierdziłem zawał serca, zagrożenie jego życia. Teraz popłynie cz. bolesna różańca w intencji wszystkich cierpiących w szpitalu.

    „Boże Ojcze przebacz tym, co nie przebaczają aż do śmierci, a ufnych przyjmij, pomóż tym, którzy wierzą w Matkę Pana Jezusa i bądź łaskawy dla opuszczonych! Wynagródź i przyjmij w chwale tych, którzy wykonywali Twoją Wolę i oddali swoje życie w Twoje Ręce!”

    Płyną modlitwy zgodne ze stacjami Drogi Krzyżowej i św. Agonii, a w każdej proszę; "przez zasługę przebaczenia oprawcom przez Pana Jezusa". Ta modlitwa płynie z serca i może być rozszerzana w nieskończoność! Nawet sto razy mogę powtarzać Słowa Pana Jezusa na krzyżu (patrz witryna).

   Jakby dla kontrastu (rodzenie się dla Królestwa Bożego) zrywają do urodzonego dzieciątka. Jakże pasuje tutaj „Anioł Pański” z cz. radosną różańca. Radość zalewała serce i żałuję, że żona nie może oglądać krajobrazów o tej porze. Nagle ujrzałem czystość - przez całe życie ziemskie - św. Józefa, Opiekuna Maryi i Jezuska. Dlaczego Pan zatrzymał mnie na tej scenie? Może dlatego, że wołałem; „być jak Jezus”, a to oznacza niewinność!

   Na miejscu odciąłem pępowinę, którą zacisnąłem od strony matki i moja rola jest skończona. Poród nie wygląda zbyt estetycznie. Czas oczekiwania na łożysko wykorzystuję na rozmowę z dziadkiem, a właśnie wypada Msza św. z okazji 50-lecia jego pożycia małżeńskiego!

    Staruszek zamiast różańca trzymał grabie, a całkiem pochylona babuszka obrządzał trzo­dę! Skarżą się na złego zięcia...przygarniętego niewdzięcznika. Wskazuję im na cierpienie, które mają przyjąć.

    Teraz trzymam narodzoną dziewczynkę, odmawiam modlitwy poranne i szukam – w małym kalendarzyku katolickim - jakiegoś słowa na tę sytuację. Tam pod palcem jest; 12 IX Najświętszego Imienia Maryi. Pokazałem to rodzącej, która uśmiechnęła się ze zrozumieniem, a ja przekazałem - dziewczynkę razem z jej rodzicami, także niewierzącego ojca - opiece Matce Prawdziwej!

    Po powrocie do domu podczas kazania radiowego pomyślałem o pacjentach wołających za mnie do Dobrego Ojca. Serce ścisnął ból, a łzy zalały oczy. W tym czasie wzrok padł na Pana Jezusa Miłosiernego oraz napis o „Drodze do Chrystusa", która jest Kościół Święty!

   Z nagłą jasnością napłynęło, że ja znam Pana Jezusa, jestem Jego dłużnikiem, bo Bóg dał mi Światło, abym Jego Promienie przekazywał innym...tak jak niosący lampę. Tak wypłynęła intencja modlitewna tego dnia.

    W drodze na Mszę Św. miałem świadomość, że tacy jak ja są atakowani przez siły ciemności (różne „dziwne” zdarzenia), które pragną moich upadków, a nawet śmierci. Na miejscu ujrzałem piękny pomnik Honorata Koźmińskiego stojącego pod krzyżem Pana Jezus z małym krzyżykiem...

    Starszy kapłan czytał informację o św. Jehowy; to coś jakby odwrotność pełniących posłannictwo Pana Jezusa. Ja w tym czasie proszę; „Panie Jezu bądź przy nas i dawaj Twoją moc...przecież takim był Honorat Koźmiński”. Po Eucharystii do serca napłynął pokój, który sprawił pragnienie długiego klęczenia z zamkniętymi oczami (ekstaza).

    Podczas powrotu serce zalewała radość, a z radia popłynęły bliskie sercu pieśni Dawida o wybraniu Izraela (tam jest  właśnie Nowy Rok). Po drodze wstąpiliśmy do moich rodziców, a matka niespodziewanie nas obdarowała (nieskora, bo wszystko wyciągały od niej trzy siostrzyczki).

   Przy okazji powiedziałem do ojca, nie praktykującego „katolika”, że ma dar doczłapania się do kościoła (blisko) przy dobrym słuchu i wzroku. „Jako lekarz nie zwalniam cię z uczęszczania w niedzielnej Msze św. a od Boga otrzymałeś ten dar”...

   Szatan podsunął alkohol, a Anioł modlitwy wieczorne, gdzie jest było zdanie; „Matko! Dopomóż mi zrozumieć plany Ojca, który pragnie mojego szczęścia”. To było maleńkie zwycięstwo! Dodatkowo Pan Jezus dał mi odczuć Swoje Cierpienie, gdy wypowiedział słowo; „Pragnę”.

   Moje serce zalał smutek z powodu odrzucania Boga Ojca (św. Jehowy, odwróceni, obojętni, znieważający wiarę oraz prześmiewcy). Właśnie czynią to poganie i bluźniercy; Marcin Wolski oraz Jerzy Urban. Prawie chciało się płakać z krzykiem; „pragnę, pragnę, pragnę zbawienia dusz!"

    „Och! Jezu mój...to jest główne i ostateczne cierpienie idących w Twoje Ślady, bo wokół jest ocean niewiary. Ojcze mój! Nie wiem jaka jest Twoja Ostateczna Wola dotycząca mojej osoby, ale wiem, że mam wykonywać to, co Ty Ojcze pragniesz. Spraw, aby to się stało"...

   "Boże Jedyny, Wszechmogący i Ostateczny, Dobry, Sprawiedliwy i Miłosierny! Zarazem Prosty Ojcze! Tylko Ty możesz dać Prawdziwe Szczęście, Pokój, Dobro i tylko Ty pragniesz naszego szczęścia wiecznego, ale większość woli śmietnik ziemi. Przepraszam Cię, Ojcze za ubliżających Ci, głupich, zapartych, butnych, przekornych, będących w opałach złego”.

    Zacząłem koronkę do pięciu św. Ran Zbawiciela z zawołaniem; „Jezu zanurz ich w Swoich Ranach, obmyj, przyjmij, zlituj się, bądź miłosierny". To wołanie ukoiło duszę, a w ręku znalazł się artykuł o postępowaniu kobiety w czasie napadu w ciemnej ulicy. Sam zobacz, bo ktoś uczy jak bronić się przed widzialnymi i niebezpiecznymi przestępcami, a nikt nie mówi o Szatanie – zabójcy naszych dusz!

    Wszystko skończy się ponownym nocnym wołaniem (o 3.00); „Boże przepraszam, że tak trudno jest pełnić Twoją Wolę...dziękuję Ojcze za utrzymanie czystości w dniu wczorajszym”.

                                                                                                                                     APeeL

 

28.09.1992(p) JAK TRUDNO BYĆ KATOLIKIEM

    W pobudzeniu seksualnym, a boję się takich pokus...wzrok zatrzymała Biblia, która otworzyła się na słowach; "Niech cię ustrzegą przed żoną bliźniego, przed słodkim językiem cudzej (niewiasty) /../ Nie pożądaj w swym sercu jej piękności nie daj się zwabić jej  r z ę s a m i  /../ dla cudzej żony naraża się cenne życie."

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (28.04.2020) uśmiecham się, ale wciąż mam taki sam lęk, a w takim pobudzeniu uciekam się do św. Józefa z lilią w ręku.

    Szatan przed chwilką dodatkowo wpuszczał niechęć do Kościoła, spraw Bożych i robił to sprytnie i z wielką mocą! Zważ, co dzieje się w sercach wrogów wiary, którzy - kierują swoją nienawiść, a właściwie jego - w stosunku do wierzących (nawet z rodziny), kapłanów i samego Pana Jezusa.

   Jakże trudno być dobrym katolikiem z którego szydzi Marcin Wolski! Zwykły człowiek jest nieświadomy walki duchowej, a on też, ponieważ uważa, że sam wymyśla obrażające nas żarty. Niewierzący odwraca się od wiary i wpada w bezbożność z traktowaniem seksu jako bożka. Zerwałem się i zawołałem;

„Ojcze Miłosierny!

Ty, Panie wszystkich serc możesz ukoić każde cierpienie! Oddaję Ci Ojcze to cierpienie…

Pan Jezus był niewinny całe Swoje Życie..teraz takim musi być każdy Jego kapłan”.

    Na kolanach skończyłem modlitwy, ale bój trwał, bo właśnie z kościoła wróciła żona. Taka jest nieskończoność walki duchowej. Nie poprosisz o pomoc to upadniesz i to z kretesem.

    Teraz idę w smutku do pracy, płynie; "Ofiarowanie Pana Jezusa”, a później odnalezienie Go w Świątyni Jerozolimskiej! Jak żyją wszyscy ludzie wokół? Jezu! Jak oni żyją bez Ciebie? Każdy gdzieś się śpieszy i nikt nie pamięta o Tobie!

    Moje serce zostało pozornie opuszczone przez Boga (badane ufności). Dopiero około 11.30 pojawił się wielki pokój w sercu z poczuciem obecność Deus Abba! Może to zasługa pacjentki, która była u mnie i powiedziała;

- Pan jest dany od Boga..ja wiem !

- Bóg kocha bardziej tych, którzy Go nie znają...proszę się za nich modlić, wołać, odczytywać intencję dnia, bo panią rozliczą z ilości zbawionych!

- Pierwsze wołanie będzie za pana...rzuciła na odchodne.

    Wszystkich sprawnie załatwiłem, nawet dali wypłatę i napłynęło wielkie pragnienie modlitwy, a pod gabinetem w pustej poczekalni siedział młody człowiek - alkoholik proszący o skierowanie na leczenie. Dlaczego przyszedł do mnie, przecież jest poradnia?

   Wypełniłem mu dokumenty i poprosiłem, aby z nałogiem skierował się ku Matce, Ją prosił o pomoc i Jej przekazał to cierpienie. Popłakał się, bo nie chce pić (ma żonę i dzieci).

    W drodze do domu odmawiałem za niego koronkę do Miłosierdzia Bożego, a serce rozrywał ból; „Panie Jezu przyjmij wszystkich alkoholików, prowadź i bądź z nimi. Ty jeden wiesz jak cierpią...ja też znam ten ból”...

    Wprost nie mogłem znaleźć ukojenia, bo ci ludzie są tak samotni, opuszczeni i odsuwani...nawet w klubach AA zalecają żonom takie postępowanie! Nagle różaniec wypadł z ręki i obudziłem się! Tak zostałem wybawiony z tego cierpienia, ale na ten czas ze szkoły przyszła podenerwowana żona. Trwa tam brud, bałagan, brak krzeseł w klasie, nieuctwo dzieci z poniżaniem nauczycieli!

   Uciekłem na działkę, gdzie odmawiałem cz. bolesną różańca. Nie cieszy już nic ziemskiego, tylko Bóg mój, Ojciec Prawdziwy, Pan Jezus i Matka, którzy mogą dać Prawdziwe Szczęście. Na jednej szali władza i cały świat, a na drugiej Eucharystia! To mówiłem przed kilkoma dniami pacjentce pytającej; „co mi daje chodzenie do kościoła”?

    Wieczorem trafię na spotkanie telewizyjne z szefem UOP-u prof. Jerzym Koniecznym. Może ktoś zrobi debatę w telewizji pomiędzy śledzonym i śledzącymi...

                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

  1. 26.04.2020(n) DO TRZECH RAZY SZTUKA...
  2. 25.04.2020(s) ZA RODZINY PEŁNE MIŁOŚCI
  3. 24.04.2020(pt) ZA OFIARY NIEDOLI ZESŁANEJ PRZEZ PANA
  4. 23.04.2020(c) ZA BĘDĄCYCH W ROZTERCE DUCHOWEJ
  5. 22.04.2020(ś) ZA CZERPIĄCYCH MOC Z EUCHARYSTII
  6. 21.04.2020(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W TRAGICZNEJ SYTUACJI
  7. 20.04.2020(p) ZA WROGÓW NASZEJ DUCHOWOŚCI
  8. 19.04.2020(n) ZA OFIARY OPĘTANYCH LUDOBÓJCÓW
  9. 18.04.2020(s) ZA GŁOSZĄCYCH EWANGELIĘ WSZELKIEMU STWORZENIU
  10. 17.04.2020(pt) ZA ODRZUCAJĄCYCH WIARĘ OBJAWIONĄ

Strona 435 z 2487

  • 430
  • 431
  • 432
  • 433
  • 434
  • 435
  • 436
  • 437
  • 438
  • 439

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 243

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?