- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1059
Wczoraj trafiłem na drugą Mszę Św. w intencji duszy syna, który przyśnił się w sposób symboliczny; miałem przewieźć go przez most. Nic się nie odzywał, a ja miałem wielki kłopot, ponieważ straciłem możność widzenia. Nie wiem jak jest zbudowany Czyściec, ale pomyślałem, że potrzebuje pomocy duchowej.
W jego intencji przekazałem Mszę Św. z Eucharystią oraz poprosiłem o przelanie na mnie jego grzechów. To chyba jest największy dar dla duszy pragnącej przybliżenia się do Wiecznej Szczęśliwości! Oprócz mojego wołania do Matki Bożej w litanii do św. Józefa - przed Najświętszym Sakramentem - poprosiłem Go o wstawiennictwo...
Dzisiaj radość zalała serce, ponieważ przed porannym spotkaniem z Panem Jezusem z pomocą Ducha Świętego edytowałem wczorajsze świadectwo wiary, a trwało to „co do minuty”...tak zawsze bywa w prowadzenie przez Boga Ojca.
Siostra zaśpiewała pieśń rozrywającą serce; „Bądź mi litościw, Boże nieskończony”. Doznałem wstrząsu duchowego, a łzy zalały oczy. Znajdź w internecie słowa tej pieśni lub wysłuchaj jej na You Tube.
Bóg powołał Abrahama i tak się to zaczęło. Dzisiaj ja piszę te przeżycia dla Ciebie, bo dzieło Boże trwa. Psalmista w tym czasie wołał w Ps 33(32); "okaż Swą łaskę ufającym Tobie". Natomiast Pan Jezus w Ew (Mk 17, 1-9) przemienił się duchowo wobec wobec Piotra, Jakuba i Jana. Przy Zbawicielu pojawił się Mojżesz i Eliasz, a głos Boga Ojca oznajmił, że „To jest mój Syn umiłowany”. Eucharystia przewijała się do przodu....tak jak lubię.
Przed wyjściem na modlitwę (wśród grających w piłkę nożną) miałem do wyboru wołanie za potrzebujących; litości Bożej (oczyszczenia z grzechów) lub przemiany serca (duchowej). Wzrok zatrzymały słowa parafrazy psalmu 51, który podarowałem kiedyś córce; „Ty, który miłujesz serce prawe i czystość duszy. Daj serce nowe - czyste i skruszone!”
Już na początku modlitwy zostałem zadziwiony, ponieważ przypomniało się Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor. To jest jakby instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca, a tak jest codziennie (w sprawie modlitwy).
W wielkim bólu popłynie „św. Osamotnienie" Pana Jezusa z koronką do Ukrytych Cierpień w Ciemnicy, a także dalsze części mojej modlitwy z powtarzaniem dziesięć razy; św. Obnażenia Zbawiciela na Golgocie, Jego rozciąganie i przybijanie do krzyża, Podniesienie na krzyżu, św. Osamotnienie i sama śmierć z późniejszą koronką do 5-u św. Ran.
Chwilami chciało się płakać i krzyczeć z powodu bólu rozrywającego serce, ponieważ byłem z Panem Jezusem podczas całej Bolesnej Męki. Tego nie można przekazać żadnym językiem, bo było to współcierpienie duchowe z Synem Boga Żywego...w dziele zbawiania dusz ludzkich. Wszystko trwało tyle, co mecz...czyli 1.5 godziny.
APeeL
Aktualnie przepisane...
23.04.2002(w) ZA PROSZONYCH O COŚ
Praca trwała jak co dzień (7.00-14.00), a intencja wyklarowała się w drodze do kościoła na Mszę św. wieczorną. W jej odczycie pomogła duchowość wcześniejszych zdarzeń:
- wyproszona wizyta domowa i dodatkowe załatwienie babci, której nie mogłem odmówić
- prośba o pomoc w sprzątaniu piwnicy
- źle zaparkowałem samochód i ktoś na kartce prosił o przestawienie.
- z żona nieśliśmy szafkę, a posiadający wózek...zezwolił na jej użyczenie.
Przepłynął cały świat proszących o podanie ręki, chleb, wodę, pracę, pożyczkę i leczenie. Jak wielkie kłopoty mają tacy ludzie.
Teraz, gdy to przepisuję (08.03.2020) trwa regularna wojna z inwazją imigrantów na UE. „Proszący” o przyjęcie rzucają kamieniami, próbują wyrywać bramy, przecinają ogrodzenia, a wojsko w Grecji używa w obronie swojej ojczyzny gazu i strzela do nachalnych. Popełniono błąd przyjmując wszystkich przybywających...w tym terrorystów islamskich bez dokumentów.
Na Mszy Św. w tej intencji po Eucharystii napłynął ból duchowy z poczuciem ogromu różnych krzywd na świecie…
APeeL
11.05.2002(s) Upadki w drodze do Królestwa Bożego...
Podjechałem pod krzyż Pana, a na drodze zauważyłem zabitego gołąbka. To oznacza brak pokoju i takie jest moje serce spowodowane upadkiem. Na ten moment pacjent przyniósł rybę (to symbol naszej wiary).
Pragnąłem oczyszczenia, ale w kościele nie było spowiednika. W przychodni pomagałem jak mogłem. Dopiero na Mszy św. wieczornej przystąpiłem do Sakramentu Pojednania, gdzie usłyszałem słowa o atakach Szatana i upadkach zbliżających się do Boga. Dodatkowo na ten moment św. Paweł powiedział; „stoisz to uważaj, bo możesz się przewrócić”.
Ja wiem już o tym, a możesz sobie wyobrazić drabinę do nieba...im wyżej jesteś tym upadek jest większy. Piszę to, a przede mną leży taka rycina. Większość ludzi wierzy w istnienie „nieba” z wiecznym szczęściem, co jest pokazywane na ziemi (piękne miasta, centra handlowe, domy, pokoje wg upodobania danej osoby).
Można powiedzieć, że tęsknota za rajskim życiem jest powszechna, ale dla prowadzących takie życie niebezpieczna, bo Bóg nie jest im potrzebny. Obecnie żaden kaznodzieja ewangelicki w USA nie mówi o niebie.
Wszystkie dywagacje na ten temat skwituję słowami św. Pawła, że „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdoła pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor2,9).
Dodam od siebie, że doznania mistyczne (po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii) przenoszą mnie do Królestwa Bożego, które jest w nas, a tego nie można przekazać żadnym językiem.
APeeL
18.08.2002(n) Krótka pamięć...
Po dyżurze wróciłem do domu, ale nie mogłem wejść, ponieważ żona nie wróciła jeszcze z kościoła, a córka twardo spała. Przepisuje to 08.03.2020...przypomni się jej podobny sen z zatyczkami w uszach. Małżonek nie miał kluczy, wezwał na ratunek mechanika, który musiał zniszczyć zamki.
Natomiast ja całkowicie zapomniałem o rocznicy ślubu! Żona wymówiła to stwierdzając, że jej nie kocham. Nie wiem jaki jest związek miłości z pamięcią o rocznicy ślubu? Po latach przestanie się dziwić.
Napłynęła słabość Jana Pawła II oraz osoba Pana Jezusa padającego pod krzyżem...z przedstawienia w Kalwarii Zebrzydowskiej. Na tym tle ujrzałem własną nędzę, bo po wczorajszej spowiedzi przyjąłem 10 zł. od chorego psychicznie i przeznaczyłem ten „dar” na piwo! Mszę Św. przesiedziałem pod kościołem, nie docierały czytania. Taki był ten dzień…
Dzisiaj, gdy to przepisuję (08.03.2020)...w Dzień Kobiet kupiłem żonie piękny kwiat z mojej emerytury, a właściwie z dodatku opiekuńczego, który dają po 75 roku życia. Pamięć słabnie coraz bardziej, ale odrabiam zły czas...
APeeL
20.08.2002(w) WDZIĘCZNY ZA OTRZYMANĄ OPIEKĘ
W śnie byłem w łóżku jakiejś pani. Nie mam grzechu, ale po przebudzeniu przepraszałem Boga, bo było mi nijako. W drodze na nabożeństwo do serca napłynęło poczucie bliskości Matki Najświętszej, a w ręku znalazł się obrazek św. Józefa ze słowami; „Matko Najświętsza do Serca Twego mieczem boleści wskroś przebitego”.
Dzisiaj był spokój w przychodni, ale wszystko odrobię na dyżurze w pogotowiu...od 15.00 - 23.00 nie wysiądę z karetki! Później ujrzałem pomoc świętego Józefa, bo nie uległem pokusie (sierpień to miesiąc trzeźwości). Cała noc była spokojna...płacili za spanie.
APeeL
31.08.2002(s) ZA TYCH, KTÓRYM KRZYŻUJĄ SIĘ PLANY
Zaplanowałem dwie Msze św. bo jutro mam dyżur w pogotowiu. Biegnę do kościoła i przepraszam Boga, a zarazem proszę o dotknięcie córki, o jej uzdrowienie fizyczne i duchowe. Ona otrzymuje od nas wszystko, ale nie rozumie tego, a jej każdy przyjazd sprawia zamęt i niepokój.
Przed Eucharystią „patrzył” wizerunek Ducha Świętego, a po przyjęciu Pana Jezusa słodycz zalała usta. Dzisiaj czas spędziłem na nieplanowanym malowaniu, a wówczas nie mam w tym żadnej przyjemności.
Na wieczornej Mszy Św. Ciało Pana Jezusa pękło na pół „My”, a to oznacza, że czeka mnie jakieś cierpienie. Tak się stanie, bo powstał rozdźwięk z córką,a dodatkowo "zgubiłem" klucze, które tkwiły w zamku przez 3 godziny! To dzień pokrzyżowanych planów, bo miałem mieć dyżur, córka przyjechała bez zapowiedzi, malowałem i powstało zamieszanie…
Po latach boję się jej przyjazdów, bo przyciąga demony. Piszę to 08.03.2020 r. po przeżyciu nagłego wypadnięcia bolców okna, które leciało na mnie i komputer. Udało się złapać, ale po chwilce klosz lampy spadł na klawiaturę komputera!
Jednak prawdziwe zniszczenie planów ludzkości sprawił wybuch bomby biologicznej w Chinach...z wywołaniem pandemii infekcji wirusa (jakby mieszanki SARS i AIDS), która powoduje zgony (uszkodzenie płuc).
Powstała psychoza strachu, odwołuje się wszystkie zgromadzenia, konferencje...upadną centra handlowe, teatry i kina, wszyscy boją się wycieczek, bo można zostać uwięzionym w hotelu lub na statku.
Wyobraź sobie tylko, że jesteś sportowcem, wszystko poświeciłeś, aby startować w zawodach lub nadchodzącej Olimpiadzie, którą odwołają. Mecze i zawody odbywają się przy pustych trybunach.
To wielka tragedia, ale zarazem znak od Boga, bo szykowano się do wojny termojądrowej. Wielu synów diabelskich pragnie władzy nad światem...kłaniają się Bestii i próbują cierpliwość Boga Ojca.
Do mojego raju na ziemi nie dotarła jeszcze panika z wykupywaniem wszystkiego w sklepach. Dobrze, że nie pracuję już w zawodzie (lekarz), bo w Chinach wielu kolegów zmarło z powodu tej infekcji. Pomyśl, co czuje młoda lekarka mająca małe dzieci lub stomatolog albo laryngolog.
„Panie zmiłuj się nad nami”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 984
Wchodząc na Mszę Św. o 6.30 - ze względu na chińską zarazę - przeżegnałem się własną wodą święconą. Tyle lat domagałem się, aby zawsze była w czystych pojemnikach. Teraz Pan wprost mówi; nie chcieliście tej łaski, to całkiem ją zabieram.
Przepłynęło 30 lat mojego zapraszania emerytów mających czas na codzienną Mszę Św. ale udało się skusić tylko dwie panie. Pan mówi; nie chcecie przyjść do Domu Boga, zamkniemy...na zgniłym zachodzie robi się w tych miejscach kawiarnie, a u was drzwi będą zamknięte.
Ludzie uważają, że robią łaskę Bogu Ojcu przychodząc tutaj. Przenieś to na odwiedzanie ojca ziemskiego, wielu czeka na śmierć takiego, aby bić się o spadek. To nic nowego, bo nawet naród wybrany zlisił się i stał się gorszy od pogan. Bóg wspomniał o tym wczoraj (Ez18, 21-28); przecież takich będzie czekała większa kara (spoganienie się).
W kościele usiadłem pod figurą MB Fatimskiej, która wyraźnie uśmiechała się, a z jej różańca odbijały się promyki światła skierowane w moją osobę.
Teraz Mojżesz przekazał od Boga Ojca (Pwt 26, 16-19), abyśmy byli ludem świętym. To do nas, bo jesteśmy obecnie narodem wybranym. Na ten czas Pan Jezus w Ew. mówi (Mt5,43-48): „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują", bo Bóg „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych". Dzisiaj faktycznie jest piękny dzień ze wschodzącym słońcem nad wszystkimi.
Uśmiechałem się podczas zapytań Pana Jezusa; jaką nagrodę otrzymasz za pozdrawianie i miłowanie przyjaciół i „samych swoich”? Przecież poganie też tak czynią! Eucharystia ułożyła się w zawiniątko, a to oznacza dzień pracy na Poletku Pana Boga. Wszystkiego dopełniła pieśń; „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo”...
Przed Monstrancją - w litanii do NMP - wołałem za moich nieprzyjaciół; „Matko Boża módl się za nimi”. .
Teraz podczas zapisu tego świadectwa…
1. Wzrok padł na wielki tytuł książki „GUŁAG”, a Pan dał do ręki „Świadectwo skazanych na śmierć” Pia-Kristina Garde zakupione 13.06.2009 r. z relacjami tych, którzy przeżyli obozy.
Każdy rozumie, że to było dzieło wyznawców Czarnej Bestii o której nie usłyszysz w Kościele Świętym (zakaz agentury w hierarchii). Tak czyniłbym na miejscu Buntownika dzięki któremu spadliśmy do raju. Raju, bo tak cudownie stworzona jest ziemia. Piszę to zjednany z Panem Jezusem.
2. Trwa już Apokalipsa; poganie jawnie atakują nasze granice...zapłacili za przybycie do nas, a tu zasieki. Z nienawiści rzucają kamieniami w gospodarzy! Tak proszą się o ich przyjęcie. Żadną pracą się nie zhańbią, bo oni są panami tego świata (Allah abgar)...od kogo to?
3. Natomiast w TVN Style pokazują ortodoksyjnych Żydów, którzy tańczą po pijanemu z okazji ich radosnego święta (Purim, Purym, Święto Losów). Ustanowiono je w połowie II wieku p.n.e. na pamiątkę wyswobodzenia z rąk perskiego namiestnika Hamana i jego syna, których zabito.
To trochę żenujące, bo dalej trwają w nienawiści do zgładzonych wierząc w niezniszczalność narodu żydowskiego. Na dźwięk imienia Haman, wszyscy tupią, klaszczą i potrząsają grzechotkami, by zagłuszyć znienawidzone imię. Przy tym nie widzą, że trwają w nienawiści do Syna Bożego, naszego Zbawiciela! Takie święta, z przebierańcami podobają się poganom, czego przykładem jest Halloween!
4. Pan zaprowadził mnie na blog masona prof. Jana Hartmana, który stwierdził, że obecna panika po wybuchu bomby biologicznej jest wynikiem udziału od dziecka „w archaicznych obrzędach magiczno-religijnych, a edukacja korzy się przed mitem i rytuałem” (moja uwaga; jest to wiara katolicka). Napisałem tam komentarz;
<<Panie Profesorze! Powtarzam, że cierpimy na tę samą chorobę; życie w świecie nierealnym (psychozę), a po rusku schizofrenię bezobjawową. Ze strachu przed brakiem łóżek dla umierających (reżim nawet nie myśli takich ratować) zażyłem wszystkie krople jakie miałem w domu.
Po ochłonięciu napłynęła prosta rada; każdy zgłaszający się do szpitala zakaźnego ma przybyć z własnym łóżkiem. W wypadku śmierci będą służyły następnym ofiarom reżimu>>!
5. W TVN popłynie relacja o zbrodniach fanów drużyn piłkarskich (kimoli)...tak kochasz swoją drużynę, że bijesz się z innymi, a nawet popełniasz zbrodnię i to w gangu.
W tym czasie Bóg Ojciec w „Dialogu” św. Katarzyny ze Sieny wskazał mi na ohydę naszych grzechów i to, że należę do ustrzeżonych, a przez to - żarliwiej od innych pragnę zbawiania grzeszników - modląc się za nich i prosząc Boga Ojca o miłosierdzie.
Dzięki „resztce Pana” powściągana jest sprawiedliwość Boża; nie kamienuje się winnych, nie woła, aby pochłonęła ich ziemia...nie rzuca ich na pożarcie zwierzętom i nie pozwala diabłom na porywanie ich dusz.
Intencja zostanie potwierdzona po wyjściu do kościoła na Mszę Św. wieczorną i w wielkim bólu popłynęła cała moja modlitwa...
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1097
Dzisiaj zszedł się kult Najświętszego Serca Pana Jezusa (pierwszy piątek) z nabożeństwem Drogi Krzyżowej. To wprost morze łask od naszego Stwórcy...
Na Mszy Św. o 6.30 z Księgi Proroka Ezechiela (Ez18, 221-28) padnie ostrzeżenie dla sprawiedliwych, bo bezbożny grzesznik, który zacznie postępować wg prawa i sprawiedliwości ocali duszę. Ja wiem jak obrzydliwe dla Boga Ojca jest grzeszenie powołanych i wybranych...
„Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?” wołał psalmista, a Pan Jezus wskazał na grzeszenie w myślach oraz słowach. Wyobraź sobie bolszewickich skrytobójców lub tych, którzy reprezentują ohydę spustoszenia, gdy tuż po śmierci ujrzą „filmik” z całego swojego życia. Tam nie ma się gdzie schować i sam wiesz, że spadasz do Czeluści.
Podczas podchodzenia do Komunii Świętej popłakałem się przy słowach wstrząsającej pieśni: Jezu dobry i cichy…
Jezu dobry i cichy, Serca pokornego,
daj mi serce nowe, podobne do Twego.
/../ Wiem, że kiedyś wzejdzie Słońce
i już świecić nie przestanie;
daj mi wtedy złożyć głowę
na Twym dobrym Sercu, Panie”…
Misterium zakończyło się litanią do Serca Zbawiciela z błogosławieństwem Monstrancją. To Cud Ostatni zbezczeszczony przez opcję kandydata na prezia, kaznodziei o. Roberta Biedronia. W Islamie zostaliby wymordowania do ostatniego, ale my kierujemy się miłością, bo tacy nie wiedzą, co czynią...
Intencja modlitewna zostanie podana podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej o 16.15, gdy Żydzi będą krzyczeć, aby uwolnić Barabasza. Jak wielkie było zranienie Świętego Świętych...niesłusznym oskarżeniem. Napłynęły takie ofiary na całym świecie...to dzień także za mnie. Podczas Drogi Krzyżowej wołałem do Pana Jezusa, aby przebaczył tkwiącym w tym grzechu.
Znamy to z ostatnich czasów, gdy po wojnie wyzwoliciele bawili się z „wrogami ludu”. Dalej czczą pomniki Stalina, a w mauzoleum na placu czerwonym leży mumia Lenina (w całej Rosji jest kilkadziesiąt tysięcy jego rzeźb i pomników...samych ulic jego imienia jest ponad 9 tysięcy). Tak Szatan podsuwa bożków.
Podczas ponownej Eucharystii powtórzyła się pieśń i mój płacz. Padłem na kolana i przeżegnałem się przed zjednaniem ze Zbawicielem. Nie mogłem się ukoić, pragnąłem odczytania wczorajszej i dzisiejszej intencji z błagalnym wołaniem do Boga.
Tak się stanie po wyjściu na boisko z grającymi w piłkę nożną, gdzie odmówiłem moją wczorajszą modlitwę za przerażonych śmiertelną infekcją i dusze takich oraz obecną za zranionych niesłusznym oskarżeniem...
Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1132
Tuż po przebudzeniu wiedziałem, że mam być na Mszy Św. o 6.30 z zapaleniem lampki pod krzyżem Pana Jezusa. Na miejscu radość zalała serce z powiedzeniem; „witaj Jezu” oraz nasze „dzień dobry”. Sam zdziwiłem się, a łzy radości duchowej zalały oczy.
Zarazem napłynęła moc oddalająca strach po wybuchu bomby biologicznej w Chinach. Wszyscy zalecają spokój, ale zapomina się o Opatrzności Bożej i o tym, że wirus nie jest szkodliwy dla naszej duszy. Ponadto w mass-mediach nie usłyszysz o Panu Jezusie Dobrym Pasterzu, a nawet Dobrym Lekarzu.
Świat szykował się do wojny totalnej, a tu zaraza. Ciekawe jak czują się kimole w KRL-D? Zdziwiony stwierdziłem, że jest oficjalna ich strona krld.pl, gdzie jest pokazany kult Dni Świecącej Gwiazdy oraz Pałac Słońca Kumsusan z ich bożkami. Właśnie 16.02.2020 była tam uroczyście obchodzona 78. rocznica urodzin Ukochanego Wodza Towarzysza Kim Dzong Ila.
Nasz kult Boga Ojca i cała wiara to namiastka ich celebracji i radości z pokojowych wybuchów jądrowych. Taka moc, a chciałbym zobaczyć strach w ich oczach spowodowany możliwością śmierci z powodu zarazy u braci Chińczyków. Zobacz jak pokazywana jest moc Boża, aby świat ocknął się.
Możesz przychodzić codziennie do kościoła, ale czekasz, a teraz będą zamykać. Wszystkiego dowiesz się już „jutro”, bo czas trwania ciała nawet nie ma określenia w stosunku do wieczności życia duszy. Na ten czas siostra zaśpiewała; „Bliskie jest Królestwo Boże nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię”.
Natomiast Królowa Estera - w obliczu niebezpieczeństwa śmierci - błagała o wybawienie, bo; „Ty, Panie, wybrałeś Izraela spośród wszystkich narodów /../ i uczyniłeś im wszystko, co zapowiadałeś. /../ Wybaw nas ręką Twoją /../”.
Natomiast psalmista w Ps 138(137) wołał; Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem. W Ew (Mt7, 7-12) potwierdza to Pan Jezus i zaleca, aby prosić, szukać i kołatać, bo „Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.”
Sprawdź sam, a będziesz wiedział. Nie traktuj jednak modlitwy jako koncertu własnych życzeń i zawsze z ufnością czekaj. Gdzie się spieszyć, gdy przed nami jest wieczność...miliardy miliardów lat świetlnych.
Piszę to w sytuacji zagrożenia świata...nawet manewry wojskowe oraz broń zakupiona w USA jest mało ważna, nikt w tej chwilce nie boi się nawet Putina, a nasze gwiazdy pełne narcyzmu są żałosne…
Wszystkie rozproszenia ustąpiły po przyjęciu Eucharystii, która ułożyła się w kwiat lilii. Zapadłem się w siebie, serce zalał pokój, musiałem zamknąć oczy...uratowałby mnie sen. Nasze ciało jest zbyt słabe wobec połączenia z Panem Jezusem.
Właśnie podszedł do mnie ks. proboszcz, bo proponowałem zapis mojej drogi krzyżowej (dobrze, że ją opracowałem i wydrukowałem). Pojechałem do domu, a w ten sposób pozostałem na następnej Mszy Św. którą dołączyłem do intencji; za tych, którzy nie budzą się do końca. Jak nigdy zaspałem i wczoraj nie byłem w kościele...
Zobacz jak Bóg spełnia nasze pragnienia, bo miałem odrobić ten dzień. Wielu pragnie cudów, aby mieć dowód na istnienie Boga, a cudem jest poddanie się prowadzeniu przez Boga Ojca. Każde dziecko wie, że nie ma większej atrakcji od ojca, a w moim wypadku jest to Bóg Ojciec.
Także ponowna Eucharystia ułożyła się w kwiat białej lilii, a serce i duszę oraz usta zalała słodycz duchowa, która trwała 2 godziny (z wydzielaniem śliny)...nie ma takiej na świecie. Chciałbyś, aby trwała wiecznie, a normalna znudzi...
W telewizji Trwam trafiłem na błogosławieństwo kardynała z właśnie transmitowanej Mszy Św.! To dodatkowa łaska koronująca ten dzień…
APeeL
Aktualnie przepisane...
12.09.1992(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE ZNAJĄ MATKI BOŻEJ
Imienia Maryi
W śnie pojawił się problem radości, a po przebudzeniu zrozumiałem, że jako ludzie mamy różne nastroje...tak samo jest z dziećmi Bożymi. Jest różnica pomiędzy radością ludzką i Bożą z poczuciem opuszczenia przez Boga. Tak było z Panem Jezusem podczas św. Agonii...
W tych uczuciach cielesnych i duchowych jest wielki rozrzut. Normalni ludzie nie zwracają uwagi na chwile pokoju, dobra i radości, bo uważają, że to im się należy. Z drugiej strony wielu ma życie pełne udręk. Teraz Zły atakuje gadulstwem, utrudnia odmawianie modlitwy i podsuwa dyskusję z żoną.
Uprzytomniłem sobie, że jest to dzień Imienin Matki Jezusa, a Bestia nie znosi Jej wyznawców (żonę zalewał koszmarami). Przeżegnałem się 3 razy wodą święconą od s. Faustynki, popłynie „Anioł Pański” i różaniec Pana Jezusa, a przy wchodzeniu do kościoła na tablicy wzrok zatrzyma wezwanie; „Matko wstawiaj się za nami u Boga, aby nas odmienił”.
Padłem na kolana i ze łzami w oczach poprosiłem; „Matko wstaw się za mną u Ojca, aby mnie odmienił”. Przykro mi, że nie przybyłem do kościoła z bukietem kwiatów, a dodatkowo kapłan nie wspomniał o Imieniu Maryi...
„Matko przepraszam Cię za wszystkie moje złe myśli, słowa, bluźnierstwa i grzeszne czyny oraz za wszystkich znajomych i kapłanów z którymi zetknąłem się w życiu (udzielający nam Sakramentu Małżeństwa porzucił kapłaństwo). W tej intencji przekazałem tę Mszę Św. z Eucharystią i modlitwami. „Matko! obejmij mnie dzisiaj i przytul do Swojego Serca”.
W "Słowie na dzień” padnie pytanie; „czy moje codzienne życie zbliżone jest do Życia Jezusa?” Ja wiem, że mam iść krok w krok za Panem i w ten sposób moje codzienne życie zostanie uświęcone. Jezus stał się dzieciątkiem ludzkim, a ja jestem teraz synem Boga!
Płyną przepiękne "tańce kubańskie” Cervantesa, a moje serce wyrywa się do Matki Najświętszej. "Najdroższa na świecie Niewidzialna Pani...ja pragnę Ciebie jak mała sierotka porzucona przez ukochaną matkę”. Jak wyrazić ból rozłąki dziecka z matką? Łzy zalały oczy; „Jezu mój! Co czułeś na Drodze Krzyżowej, gdy spotkałeś się Matkę Bolesną? Czy Jej obecne cierpienia są mniejsze? Przecież większość odwraca się, śmieje, bluźni lub stoi z daleka...och, Boże mój!”
Padłem na kolana i odmawiałem modlitwy poranne, a tym czasie Szatan nazwał mnie; „pisarczykiem Matki”. To prawda, ale wszystko wypływa ze środka mojej duszy i serca. "Matko! Świat nie chce Twego Syna! On, Bóg nasz stał się synem ludzkim, a większość odmawia przyjęcia Synostwa Bożego. Nie chce świat Twego Syna Mateczko!” Poprosiłem także w intencji mojego syna...
Po skończeniu moich modlitw spotkała mnie radość, ponieważ karetką przejechaliśmy obok „mojego” krzyża Pana Jezusa ze świeżymi kwiatami. Dalej minęliśmy piękny dom z walącym się krzyżem, a przy innym spotkamy okropną kapliczkę.
U pacjenta z włączonego telewizora popłynie pieśń; „Pasterzem moim jest Pan i nie brak mi niczego”, a w drodze powrotnej wzrok zatrzyma figura Matki Bożej w koronie. Z radia w karetce padną słowa piosenki; „zawsze być Tam, gdzie Ty”...
Teraz na ławeczce, w słoneczku i w środku lasu (tak jest położone nasze pogotowie) wołam; „Matko dziękuję Ci za każdą chwilkę mego życia, chociaż tutaj wszystko jest nędzne i nijakie, ale muszę wytrwać”.
W czasie odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego miałem pragnienie padnięcia na kolana...usiadłem na trawie przed pogotowiem w pozycji buddyjskiej i tak zasnąłem. Z radości prawie chciało się płakać...
Dyżur w pogotowiu oraz równoczesna praca w oddziale wewnętrznym (taki jest los niewolnika)...trzeba iść zbadać pacjentów. Personel słuchał koncertu życzeń, a do mnie dotarły słowa; „jak dobrze Twym Dziecięciem być...w Twych Ramionach się skryć!"
Jakże piękna jest każda chwilka życia z Matką Prawdziwą, Najcierpliwszą Opiekunką, która pragnie mojego szczęścia bardziej ode mnie. Nie mogłem badać chorych, bo chciałbym opowiadać i opowiadać o Matce i moich przeżyciach. Teraz płynie "Ave Maryja. Błogosławiąca wszystko dookoła”, a do mojego serca dochodzą tylko pojedyncze słowa tej piosenki; „wśród wielu...wybranych...klęczę".
Przerywają, bo pacjent ma oparzenie błyskowe oczu, a moja myśl ucieka do oślepienia Światłem Ojca. Nawet mówię o tym, bo „gdyby tak Światło Ojca padło na kogoś i pokazało mu wszystkie jego grzechy”...
"Matko! Dziękuję, że Jesteś! Niech każde serce otwiera się ku Tobie, Matko! Dziękuję Ci za Twoje modlitwy za mnie i za Twoją Matczyną opiekę. Matko Opiekunko mojej rodziny. Dziękuję za Twoje wezwanie do modlitwy za rodzinę - ona sprawia, że pięknieją nasze dusze. Spraw, abyśmy rozkwitali z Tobą, w Panu!"
Na ten czas z włączonej kasety płyną słowa Jana Pawła II „Wszechmogący, Wieczny Boże, Ty wziąłeś do niebieskiej chwały ciało i duszę Niepokalanej Dziewicy Maryi, Matki Twojego Syna. Spraw, abyśmy nieustannie troszczyli się o dobra duchowe i wysłużyli sobie udział w Jej Chwale przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego. Bóg przez wszystkie wieki wieków."
Czy wcześniej ta modlitwa zwróciłaby moją uwagę? Radość nawróconego...tak, to jest radość nawróconego! Bóg cieszy się razem ze mną...nawet dosłownie, ponieważ towarzyszy mi pocztówka Jezusa Zmartwychwstałego. Nawet otrzymałem ochronę, bo wszystkie rany i urazy trafiały na kolegę chirurga...nawet dyspozytorka to zauważyła.
Teraz łzy zalały oczy, ponieważ czytam o objawieniu się Matki Bożej w Gietrzwałdzie (1877); „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta...życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec. Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was”.
Dzień kończy wyjazd do porodu z panią o imieniu Maria. Powiedziałem jej, że dzisiaj jest święto Imienia Maryi. Zaleciłem, aby dziecku dali imię - po uczestnictwie w Mszy Św. z Eucharystia – z prośbą do Matki Bożej. Ten dzień kończy się z pełnią księżyca, a zacząłem go od pięknie wschodzącego słońca…
ApeeL
14.09.1989(c) Pan skierował mnie do raju na ziemi...
Otwieram na „chybił-trafił” homilie i przemówienia papieża; „Pozwólcie przeto, że...dokonam apostolskiego włożenia rąk na wszystkich. W tym włożeniu rąk wyraża się przejęcie i przekazanie Ducha Świętego, którego Apostołowie otrzymali od samego Jezusa Chrystusa, który po Zmartwychwstaniu przyszedł do nich przy drzwiach zamkniętych i rzekł; "Weźmijcie Ducha Świętego”.
Tego Ducha: Ducha Zbawiciela, Odkupienia, nawrócenia i świętości, Ducha Prawdy, Ducha Miłości i Ducha Męstwa. Ducha nie gaście /../ Musisz być mocny i wierny...mocny wiarą!...mocny nadzieją! /../ Musisz być mocny miłością, która jest mocniejsza niż śmierć!
Właśnie ludzie prości układają nowe gumoleum w moim gabinecie...oddałem im wino od pacjentki, a mnie poratowało pół kieliszka spirytusu, kawa i dwie tabletki na ból głowy. Trwa senność pół godziny przed deszczem (tak mam). Przychodzą umówieni pacjenci. Nawet nie dają na chwilkę zasnąć (to mój ratunek)! Panie zlituj się nade raną!
Dyżur. Dalsza udręka. Pobity - nie pobity, ale krzyczy, że pobity, wymiotująca od rana (zła na mnie, że choruje) oraz wdzięczny pacjent, któremu faktycznie uratowałem życie...dał mi na piwo!
Wreszcie spokój i mogę przeczytać o siedmiu darach Ducha Świętego, który umożliwia mi widzenia tego wszystkiego i daje mi tak wielkie przeżycia. Nagle ujrzałem moje dotychczasowe prowadzenie, bo chciałem pracować w rtg i być na kursie akupunktury, ale trafiłem do raju na ziemi! Tutaj w powietrzu czujesz zapach świeżych bułeczek, w pracy mam stołówkę i słyszę dzwony pobliskiego kościoła. Przypomniał się czas wołania do Boga, abym znalazł się tam, gdzie jest Jego Wola!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1096
Podczas nocnej pracy na Poletku Pana Boga (od 23.00 - 5.00 rano) udało się edytować sześć zaległych zapisów i aktualny...sprawiła to prośba do Ducha Świętego. Wówczas otrzymujesz potrzebną wytrwałość oraz prowadzenie w samym opracowywaniu świadectw.
Pan sprawił, że później spałem jak niemowlę do 10.00. Emerytura to wielka łaska dla ludzi uduchowionych, bo masz czas dla wiary i Boga. Miałem duży plan, ale straciłem czas na segregowanie starych zapisków, a później - w ramach jeszcze nieznanej intencji – zaspałem na Mszę Św. wieczorną!
Przed wyjściem na modlitwę miałem do wyboru jej powód; za tych, którzy zaspali, zagapili się, stracili szansę, nic lub nikt ich nie budzi, przespali swój czas.
Już na początku wołania do Boga moje serce zalał ból, ponieważ napłynęły obrazy trwających w grzeszności, nie budzących się i tak umierających. Wielu takich zapraszałem do kościoła, a nawet proponowałem im podwożenie. Pojawiły się też całe formacje;
1. Opozycja totalna żądna władzy, która udowadnia teraz, że działania rządu powodują zagrożenie związane z chińską zarazą (niby nic nie robią)...u „Stokrotki” pojawiła się dr Ewuś, która odkryła Amerykę stwierdzając jako pediatra, że infekcja rozszerza się, a w telewizji publicznej nie pokazują jak myć ręce!
Natomiast ulizany o. Biedroń radził prezydentowi, co ma czynić, wystawiona babcia MK-B bełkotała po swojemu, a kolega Kosiniak Kamysz po umyciu delikatnych dłoni macał się z wyborcami.
2. Cicho-ciemni z poprzedniej formacji dalej szkodzą po swojemu; na poczcie zatrzymano nasze dwa ważne pisma; rozliczenie żony z ZUS-u oraz rachunek z Netii, gdzie opłacam telefon stacjonarny z internetem. Nie zapłacisz, wyłączą i jak z takimi wygrasz? Po zgłoszeniu odnalazły się natychmiast. Sam widzisz, że Szatan nie chce, abyś czytał moje urojenia.
3. Wróciły trwające już 10 lat matactwa w Izbie Lekarskiej. Nie przyznają się do zastosowania sowieckiej psychuszki. Dzwoniłem do prawniczki „samorządowej”, ale napadniętych przez siebie nie bronią…
W dobrze zorganizowanej akcji brał udział nawet konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Mark Jarema - do którego na komisji lekarskiej w 2013 - nie docierała ocena dyrektorki (męża zaufania), która odpowiadała za moją pracę!
24 stycznia 2014 r. z miłością mówił o chorych psychicznie. Wpisz w wyszukiwarce; Prof. Jarema podczas debaty w PAP: nie stygmatyzować chorych psychicznie, a zobaczysz jego fałsz...
<<Krajowy konsultant wyraził oburzenie medialnymi doniesieniami na temat Mariusza Trynkiewicza - pedofila skazanego w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci zamienioną potem na 25 lat więzienia, o którym mówi się "chory psychicznie">>.
4. Zostałem zbyty także przez senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, gdzie zaocznie „skonsultował” mnie chirurga, b. marszałek Stanisław Karczewski.
5. Wrócił obraz rodzinki, która „zasiedziała się” w spadku po rodzicach…
6. Powtórzyłem też list - do patrona duchowego IX Konferencji Ochrony Zdrowia - ks. prof. dr hab. Dariusza Patera, którą organizuje Izba Lekarska z UKSW w Warszawie. Na zarysie serca dano tytuł; „Ból i Cierpienie. Ognisko światła i ciemności” z informacją, że dotyczy staruszków. Sprawiają takim cierpienie, a później debatują...
<<Pisałem już do Państwa, bo sprawa jest żenująca. Kolega Mieczysław Szatanek, który jako prezes OIL brał udział w napadzie na mnie (stanął po stronie psychiatry anty-krzyżowca) dalej jest zastępcą prezesa w OIL Łukasza Jankowskiego, który potwierdził, że uchwała z 2008 r. zawieszająca mi pwzl 2069345 jest prawomocna.
Nie sprawdził, że byłem przesłuchiwany przez dwie koleżanki specjalistki - ateistki z psychiatrii...w komisji lekarskiej bez przewodniczącego, który później podpisał, że mnie badał, ale już „bez zainteresowanego”!
Mistyka do psychoza, a "duchowość zdarzeń" ("mowa Nieba") to choroba psychiczna. Wpisz w wyszukiwarce; Rozmowy o słuchaniu Boga. Niedziela, 10 luty 2008. Tam w wywiadzie z Mileną Kindziuk o. dr. Andrzej Ruszała OCD, teolog duchowości wyjaśnia moją łaskę. Przy okazji można zauważyć jak dużo jest stron na ten temat. Szkoda, że nie dano mojej; Jak odczytać Wolę Boga Ojca?
Moja sprawa pasowałaby do ukazania cierpienia, które zadaje człowiek człowiekowi, a tu banda lekarska w stosunku do niewolnika i to 4 miesiące przed przejściem na emeryturę. Nic nie obchodziło ich zaginięcie naszego syna i to, że mogła mi umrzeć żona>>.
Podczas odmawiania mojej modlitwy chwilami oczy zalewały łzy, a ból ściskał serce. Na jej zakończenie, gdy odmawiałem koronkę do 5-u św. Ran Pana Jezusa napłynęła osoba Tomasza Lisa (prawdopodobnie po udarze niedokrwiennym), który kiedyś na okładce Newsweeka dał obraz Matki Bożej i Pana Jezusa z Sercami z tytułem; Jezus! Maria! Żydzi!
Pojawiła się też tow. Senyszyn, Goebbels stanu wojennego, całe masy bezbożników i bluźnierców, ulizany o. Robert...guru parad grzeszności z profanacją Mszy Św. i procesji z Eucharystią. Serce chciało mi pęknąć. Wprost byłem przy Panu Jezusie umierającym na krzyżu.
Następnego ranka Pan sprawi, że będę na dwóch Mszach Św. porannych...drugą ofiaruję za ten dzień.
APeeL
Aktualnie przepisane...
21.08.1989(p) Wątpliwości w czynieniu dobra…
Jako ludzie nie widzimy otrzymywanych łask...w tym posiadanie lekarza. Każdy rozumie to, gdy ma jakiś problem (przebita dętka, fryzjer, szklarz, elektryk, itd.). Najmniej docenia się posiadanie namaszczonego sługi Pana.
Wynajduje się w nim różne wady, ale one nie mają nic do jego posługi, bo skalany nie kala tego, co czyni w Imię Boga. Ludzie pragną jego świętości, a nie wiedzą, że jest przez nich atakowany...od Szatana. Co ma moje życie prywatne do spełniania posługi medycznej?
Dzisiaj jest zwiększone zgłaszanie się po „lewe" zwolnienia lekarskie (poniedziałek). Ja jestem nastawiony na pomoc i dawanie, ale nie mogę też łamać obowiązujących przepisów.
Właśnie odmówiłem stwierdzenia, że młody człowiek jest chory...„na remont domu”. Przypomniał się jego ojciec, który był bardzo dobrym człowiekiem i w wielkiej cierpliwości umierał na rzadki nowotwór. To sprawiło dodatkowy ból, bo nie lubię odmawiać, a często ludzie mają jeszcze niewykorzystane urlopy.
Od czasu przebudzenia duchowego wiem, że Bestia nienawidzi nas, dzieli i „cieszy się” z każdego naszego niezadowolenia. Mnie w tym czasie judzi; „nie daj i odmów!” często ze złością. Wychodzi taki ode mnie bez „pomocy”, która mu się nie należała i złorzeczy, a nawet przeklina (w myślach)...
Jeżeli wchodzisz na ścieżkę prowadzącą do Boga to stajesz się „obiektem” skazanym na wzmożone ataki demona. Dobrze, abyś wiedział o tym, bo będziesz realizował „dobre” pomysły, które nie wydadzą żadnego owocu (po tym poznajemy od kogo pochodzą natchnienia).
Na wszystko trzeba patrzeć ze świata nadprzyrodzonego, ujrzeć bój, który toczy się o naszą duszę, bo ciało na nic się nie przyda! Strona Boża to dawanie, bezinteresowna pomoc z serca, ułatwianie życia szczególnie słabym, pocieszanie z miłością, a w moim przypadku dodatkowo kierowanie do Boga...
Natomiast strona demoniczna to; szkodzenie jeden drugiemu, „kochanie” tylko swoich (szczególnie jawne wśród komunistów), odmawianie pomocy, żądanie nienależnej zapłaty, żartowanie ze słabych, pragnienie władzy, posiadania i używania, bo żyje się raz, nienawiść aż do zabijania „wrogów”...
To jest miks w którym normalny człowiek – bez Światła Bożego - porusza się jak w ciemności lub jak niewidomy. Stąd mój konflikt wewnętrzny!
APeeL
19.10.1989(c) Gdzie znajdziesz moc duchową...
W drodze do pracy uprzytomniłem sobie, że Pan Jezus wyszedł na moje osobiste spotkanie. Jakże Pan tęskni za takimi chwilami...na rozstajach dróg, na naszych ścieżkach, a my przechodzimy bez słowa.
Tak było dotychczas ze mną. Żyłem jak większość...tylko tym światem, nawet przez chwilkę nie pomyślałem o posiadaniu duszy i o tym, co będzie z nami po śmierci. Przez sekundkę wyobraź sobie duszę (czyli prawdziwą osobę) zaskoczoną życiem po życiu.
Jak ciężko jest Panu Jezusowi, gdy widzi naszą ślepotę do końca. Jak dotrzeć do takich ludzi? Chorzy szukają mocy we mnie, w różnych zaburzeniach u psychiatry, a pragnący sprawiedliwości w sądach, itd. Gdzie znajdziesz moc duchową?
Oglądałem film z pogrzebu ks. Jerzego Popiełuszki...jego matka powiedziała, że oprawcy walczyli z Bogiem, niech się nawrócą. Dzisiaj, gdy to przepisuję popłakałem się patrząc na zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki zamordowanego 19 października 1984 r.
Byłem w miejscu, gdzie wyłowiono worek z jego zwłokami obciążony kamieniami (przy tamie we Włocławku). Nadal żyją oprawcy; Grzegorz Piotrowski i Adam Pietruszka.
Teraz mam czas ciężkiej pracy, ale co to oznacza wobec cierpienia Zbawiciela, który czynił dobro podczas trzech lat wędrówki przez Izrael...wiedząc, że zostanie bestialsko zamordowany. Dopiero teraz zaczynam się tym interesować.
Nawet wypisałem najważniejsze wydarzenia w życiu Pana Jezusa; Chrzest w Jordanie, Wybór Apostołów, Kazanie na Górze, Ustanowienie prymatu Piotra, Przemienienie, Agonia na Golgocie, Zawołania na Krzyżu…
Tak się składa, że właśnie dzisiaj (05.03.2020) przekazałem naszemu proboszczowi ułożoną przeze mnie Drogę Krzyżową, gdzie zaznaczyłem przesłanie siedmiu Słów Syna Bożego na krzyżu...
APeeL
- 03.03.2020(w) ZA BŁAGAJĄCYCH BOGA O ZMAZANIE GRZECHÓW
- 02.03.2020(p) ZA PEWNYCH, ŻE BOGA NIE MA
- 01.03.2020(n) ZA DUSZE OBROŃCÓW MOJEJ OJCZYZNY
- 29.02.2020(s) ZA OFIARY RZADKICH CHORÓB
- 28.02.2020(pt) ZA DRĘCZĄCYCH RODAKÓW
- 27.02.2020(c) ZA BIORĄCYCH KRZYŻ PANA JEZUSA
- 26.02.2020(ś) ZA POLITYKÓW MAJĄCYCH BZIKA
- 25.02.2020(w) ZA DAJĄCYCH PRZEKAZY OD BOGA OJCA
- 24.02.2020(p) ZA SZUKAJĄCYCH OCHRONY
- 23.02.2020(n) ZA NISZCZĄCYCH SWOJE CIAŁA