- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 998
W nocy próbowałem zgrać w nowym laptopie - program do pisania Microsoft Office z bezpłatnym LibreOffice - na którym pracuję od szeregu lat. To dwa różne systemy...
W smutku poszedłem spać...prosząc o pomoc św. Józefa, którą powtórzyłem na Mszy Św. porannej o 7.00. Później napłynie, aby poprzez ikonę „Ustawienia” na panelu sterowania skasować niechciany program...wszystko będzie trwało 10 minut! Pocałowałem z radości św. Opiekuna Jezusa.
Na początku nabożeństwa proboszcz zaintonował pieśń; „Krzyżu Chrystusa bądźże pozdrowiony”, gdzie są wstrząsające słowa o obmyciu nas przez św. Krew Zbawiciela. Popłakałem się, a serce chciało pęknąć. Wzrok zatrzymał obraz „Jezu ufam Tobie”, a z duszy wyrwał się krzyk; „Panie! Jak to wytrzymałeś, nawet nie chodzi o przebicie ręki, ale zawieszenie na gwoździach”.
W błyskach wywołujących łzy w oczach napłynęła łaska mojego nawrócenia oraz dawania świadectwa wiary z głoszeniem chwały Boga Ojca. Byłem w ciemności, a teraz jestem światłością. Mówię Ci za moim Profesorem św. Pawłem; <<Zbudź się o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus>>.
Proszę, właśnie teraz, gdy są ograniczenia przyjdź do Domu Boga na ziemi, zostaw nędzne ciało, nie martw się o zachorowanie. Jest mi przykro, że większości nie obchodzi dusza...nawet w zagrożeniu życia. Znajdziesz się po Tamtej Stronie i co odpowiesz po moim zaproszeniu.
W Ew (J9, 1-41) były wstrząsające słowa o uzdrowieniu przez Pana Jezusa niewidomego od dziecka. Tak też było ze mną, bo miałem oczy, a nie widziałem. Dzisiaj widzę wszystko Oczami Boga (duchowo). Tych, którzy mają dobry wzrok czeka większa odpowiedzialność, ponieważ wokół są cuda, a oni jak faryzeusze nie chcą ich widzieć.
Tak jak za czasów Pana Jezusa dających świadectwo wiary uważa się za chorych psychicznie (Pana Jezusa ubrano w czerwony płaszcz). Głupia bezpieka świątynna, a tak jest dotychczas...zarzuciła Chrystusowi uzdrowienie w szabat.
Zakazano wskazywać na Pana Jezusa jako proroka, a nawet karano za to. Obecnie islamiści uznają, że Syn Boga Żywego jest prorokiem, ale mniejszym od Mahometa. Jeden jest Bóg Objawiony, a Jego Imię brzmi; Jahwe („Jam Jest”)…
W nieszczęściach powstaje pytanie o karę Bożą (obecna pandemia)...chodzi jednak o to, aby ludzkość przejrzała. Szatan zalewa przywódców nienawiścią do „tych, co nie z nami”, a winnym ma być Stwórca.
Eucharystia odwracała się wstecz i ułożyła ochronnie (przylgnęła do podniebienia), a pokój i słodycz...także w ustach trwała jeszcze po dwóch godzinach. To jest Cud Ostatni, którego nie podkreśla się w naszej wierze. Ważne są celebracje, ale nie słyszę o Ciele i Krwi Pana Jezusa (czasami podają w dwóch postaciach).
Szczególnie w tym czasie mam wielką wiarę oraz ufność w moc modlitwy. Niezbyt spisuje się nasza hierarchia, która pragnie kościoła wirtualnego (transmisje), a to wyklucza Eucharystię. Na tym polega różnica wierzącego (śmierć oznacza początek życia wiecznego) i niewierzącego.
W domu popłakałem się, a serce chciało mi pęknąć, bo ujrzałem dołączenie do grzesznego ciała, które jest cudem stworzenia, a zarazem kamieniem dla duszy dążącej do świętości. Tak właśnie jest w momencie naszej śmierci. Sam widzisz, co czyniłeś, dołóż do tego bezbożność z której wybawił nas Chrystus.
Moje nagłe cierpienie jest łaską i może go ukoić tylko modlitwa. Wyszedłem na spacer (1.5 godz.) i w wielkim bólu wołałem do Boga Ojca w opustoszałym mieście. W tym czasie przepływały osoby szczycące się swoim ciałem, obnażające się, tracące wiele na bycie atrakcyjnymi...startujące w konkursach piękności. Nawet nie wspominam o ohydnych grzechach, którymi się szczycą. To ofiary „śmierci sumienia”, sędziego w duszy...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1048
Wstałem o 2.00, aby dokonać zapisu wczorajszej intencji, ale zdziwiłem się, bo trafiłem na MNS Polska, gdzie przywitały mnie tytuły i zdjęcia ludzkich nędzników całkowicie zmarnowanych przez zarazę;
1. Epidemia niszczy Władimira Putina...obmyślił sobie chłopina, że będzie królował aż do 2036 r. (dłużej od Stalina), a nie przeżył jeszcze tego dnia. Zarazem zaraza przeszkadza w przegłosowaniu tego 22 kwietnia!
Dodatkowo nie wypełni się rozkaz szykowanego święta 9 maja – w 75. rocznicę zakończenia wojny - na Placu Czerwonym. Zobacz, co wylęga się w głowach dyktatorków mających kompleks niższości.
2. Na ten moment obleśny Kim Jong Un w proteście przeciw sankcjom USA wystrzelił dwie rakiety nuklearne i uśmiercił wiele ryb. Przecież Donald Tramp kłaniał mu się, ale on wolał konsultować się u tow. W. Putina. Teraz jego rakiety pokona wirus (napisało się wiarus) chiński.
3. Magda Gessler ma pretensje do Polaków, bo krytykują ją za pączki po 10 zł, musi siedzieć w domu z psem i upadają „kuchenne rewolucja”. Jej brat Piotr Ikonowicz wskazał, że stała się własnością korporacji telewizyjnej, a z odwiedzinami do niego jeszcze nie dodarła...
4. Piszę to, a w TVN („wstajesz i wiesz”) pokazują kota grającego na pianinie oraz Kubusia Parchatka reklamującego oranżadę „Helenę”...powinien ją wypić na wizji, a nie ględzić.
5. Donald głupszy skarży się w „Gazecie wyborczej”...na kwarantannę po powrocie z gorączką ze zgniłego zachodu (jedzenie stawiają mu pod drzwiami).
6. Hanna Lisowa - jako ekspert - stwierdziła, że wylęgarnia koronawirusa jest na Nowogrodzkiej.
7. Były św. Jehowy ujawnia ich brednie z wielokrotnym ogłaszaniem końca świata oraz pedofilię o której nikt się nie dowiaduje, bo wg słów Biblii „od sądów trzeba trzymać się daleko”, a wszystko jest w książce „Kryzys sumienia” Raymonda Franca („ciało kierownicze" św. Jehowy). Nie możesz służyć dwóm panom; Bogu i człowiekowi, który zabiera ci wolną wolę.
To samo jest u nas ze starą agenturą, która musi być wierna do śmierci. Każdy ma wolną wolę, a tak to mamy niewierzących praktykujących i udających wierzących. Bóg brzydzi się takimi, woli jawnych wrogów, bo nagle z Szawła mogą stać się Pawłem, a tacy mają największy żar nawracania i dawania świadectwa.
8. Dobrze, że już dawno wyrzuciłem książki; „Bóg urojony”, „Szatańskie wersety” oraz „Byłam czarownicą”…
9. Michał Wiśniewski „cieszy się” z zamknięcia w domach, bo wreszcie będzie miał czas na pisanie piosenek. Dziadek (48 lat) nie widzi, że wchodzi do tej samej rzeki, którą popłynęło jego 25 milionów...
Krótko mówiąc w kilkanaście minut miałem pokazane spadające gwiazdy, bałwanów śniegowych, pionierów (Owsiaków), autorytety niemoralne (Obirek, Śmieszek, Stokrotka) i wszelkiej maści żulię polityczną (wg jurnego Stefana). Tadeusz Buraczewski („Gazeta warszawska”) wyraził to w swoich ironezjach; targowicki szajs, kidawnie-jachirnie zabawne, pełno mętliku od pacholików…
Na Mszy Św. byłem nieobecny, ale w serce wpadły Słowa Pana Jezusa (Łk18, 9-14) o modlitwie faryzeusza, który chwalił się, że nie jest taki jak w/w wymienieni! Natomiast celnik pogardzany przez Żydów (urzędnik rzymski, poborca podatkowy); nie śmiał nawet oczu wznieś ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”
Eucharystia zamieniła się w „mannę z nieba”, a dusza zaczęła krzyczeć „Boże! Ojcze! Jak tutaj dobrze, nie chcę być na ziemi, pragnę powrotu do Ciebie, Tato. Tato.”
Mówię Ci, przestań gwiazdorzyć, padnij na kolana mówiąc słowa celnika, a sam zobaczysz, co się stanie. Patrz na znaki, ale nie spiesz się, bo przed nami jest wieczność. Łaska Pana nie zależy od stanowiska, sławy, bogactwa, urody, bo to wszystko jest dane i przemija. Właśnie z żona słuchaliśmy; ABBA, Bony M, Aznavoura i Paula Anki.
Przez 1.5 godz. krążyłem - po opustoszałym mieście (pandemia) - odmawiając moją modlitwę w intencji tego dnia. Ludzie boją się nawet spotkań z Bogiem Wszechmocnym, a wszyscy powinni wołać o pomoc na kolanach.
Wczoraj poprosiłem św. Józefa o naprawienie niszczarki...udało się tego dokonać w 20 minut. Pocałowałem jego obrazek i przypomniałem sobie o litanii i procesji Eucharystycznej po Mszy św. wieczornej, bo intencja jest bardzo poważna…
Tak się stało, ale ta piękna celebracja i liturgia odbyła się przy prawie pustym kościele, a serce rozrywało wspólne wołanie; "od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie"...
APeeL
Za aktualnie przepisane...
05.08.1993(c) ZA NARÓD ŻYDOWSKI BUNTUJĄCY SIĘ PRZECIW BOGU OJCU
Tuż po przebudzeniu miałem radość z wykonanej pracy (malowanie). Na ten moment MB z Medziugoriu mówi („Echo”); „Jestem z wami (…) żeby chronić wasze serca przed Szatanem (…) przybliżać wasze serca do Serca mojego Syna,Jezusa”.
Pan Jezus dodaje przez Vasullę Ryden („Prawdziwe życie w Bogu”); „Potrzebuję modlitw pochodzących z serca. a nie z warg”. Tak, bo modlitwa serca jest zgodna z Wolą Boga Ojca.
To, co piszę jest dla poszukujących drogi, a nie wierzących „normalnie”. Klepanie modlitw z natchnienia demona trafia do sufitu...nawet w ładnej intencji. Z "Echa " napływa, że; "Pokój pochodzi z wiary i nawrócenia, a to osiągamy przez Różaniec i post!”
Wróciły obrazy wojny w b. Jugosławii z pytającymi; „Dobry Bóg i na to pozwala”? Ludzie zapominają, że do wojny kusi Szatan, a nienawiść kieruje na Boga Wszechmogącego. Żyjemy w jego królestwie pełnym nienawiści i prowokacji!
Na początku Mszy Św. popłynie pieśń ze słowami od Matki, aby przybliżyć się do Serca Pana Jezusa, Jej Syna. To powtórzenie apelu z Objawienia w Medziugoriu.
Izrael wybawiony z okupacji zamiast dziękować podniósł bunt na pustyni z powodu braku wody. Tacy są do dzisiaj, odrzucili Syna Bożego, nie proszą o Opatrzność Bożą, ale pokładają ufność w zbrojeniach. Nawet zapomnieli o wodzie ze skały po uderzeniu laską.
Podczas moich próśb wzrok zatrzymał Pan Jezus Dobry Pasterz z owieczką. Przed Eucharystią popłakałem się i tylko powtarzałem; „Jezu, Jezu...Jezu...Jezu”.
Po Mszy św. przez chwilkę rozmawiałem z kapłanem o działalności Złego i jako przykład podałem słowa z dzisiejszych czytań (Mt 16,13-23), gdzie Pan Jezus zganił Piotra oponującego przed męką; „Zejdź Mi z oczu, szatanie”. To jasne, ponieważ pokusą dla Pana Jezusa było uniknięcie straszliwych cierpień i pozostanie „przy życiu”.
Dziwne, bo o 12.30 odmawialiśmy z radiem Maryja cz. Chwalebną różańca, a ja uważałem, że błędne jest odmawianie modlitwy o konkretnej porze. Jakże zadziwia Niebo w każdej chwilce!
Jednak moja ścieżka wymaga intymności, samotności, odczytania intencji i wołania w wymodlonej modlitwie. Z drugiej strony bolesne jest poczucie opuszczenia przez Pana Jezusa. Natomiast w Jego Obecności chce się płakać i jedynym ukojeniem jest modlitwa. W takich chwilkach nic się nie liczy, bo najważniejsza jest łaska wiary i pokój.
W programie ujrzałem zdjęcie aktora De Funes z filmu „Przygody rabbiego Jakuba”, a łzy zalały oczy, ponieważ napłynął naród zbuntowany, który został wyprowadzony z niewoli...nie przyjęli Syna Boga Ojca! Dodatkowo wzrok zatrzymały „Dzienniki” Franza Kafki, a to sprawiło odczyt intencji; „za naród żydowski nadal buntujący się przeciw Ojcu Prawdziwemu"...
Nie uległem pokusie, pozostałem w domu, gdzie - przez godzinę na kolanach - wołałem w w/w intencji. Ból przenikał serce i duszę, a napłynęły obrazy;
- wspólnej komisji chrześcijańsko - judaistycznej
- Jan Paweł II z różańcem w ręku
- starych rabinów badających Pismo!
W „Panoramie” popłynie relacja z wojny Żydów i Arabów oraz premier Rabin z różnymi zabiegami dyplomatycznymi. Czy ten naród czeka na zbawiciela politycznego, a pokój czynią poprzez wojnę? Jakże jasny jest ich błąd i zatwardziałość serc. Na ten czas zerwała się straszliwa burza. Pioruny uderzały często i blisko, a jeden z nich sprawił jasność w mieszkaniu…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1086
Bezsensowny jest zarzut, że zapisy dziennika zaczynam od przebudzenia. Musisz zrozumieć, że Szatan jako upadły Archanioł dysponuje nadprzyrodzoną inteligencją i jako „strażnik” czuwa nad zgubą naszej duszy, a w repertuarze kuszeń ma „dla każdego coś innego”.
Przecież nie będzie działał „wprost” na tego, który go zdemaskował, ale musi stosować metody „sprytne” typu „Wani lub Hansa”. Jego zadaniem jest zmienić przebieg każdego dnia naszego życia – ze zgodnego z Wolą Boga Ojca – na swawolny, wg naszych zamiarów, aby przebiegał w „relaksie” i przyjemnościach.
Dodatkowo czyta wszystko w myślach...przypuszczam też, że ma dostęp do przebiegu naszego losu, który Bóg może zmienić (błędny jest determinizm; „co ma być to będzie").
Zobacz jego dzisiejsze kuszenie; o 5.50 napłynęło natchnienie, abym w pośpiechu - zaspany i z bólem głowy - pojechał na Mszę Św. o 6.30. Po „boju” zrezygnowałem, a żona dodała, że wieczorem będzie wystawienie Monstrancji z litanią do św. Józefa.
Po głębokim śnie zostałem obudzony o 6.50 i wiedziałem, że mam być na Mszy Św. o 7.15. Sam widzisz, że Szatan może namawiać tych, którzy uczestniczą w codziennych spotkaniach z Panem Jezusa...do „pójścia na Mszę Św.” ale z mylącą godziną.
Ktoś powie, że chyba nie mam innych problemów...przecież każda Msza Św. jest taka sama! To wielki błąd. Ja piszę to świadectwo dla dla poszukujących życia zgodnego z "bądź Wola Twoja", a dowodem na to będą moje wstrząsające przeżycia (o 7.15);
1. Zatrzymałem się przy wielkiej figurze Zbawiciela na krzyżu, którego św. Głowa w sposób wstrząsający wyraża bestialsko zamęczonego. Na ten moment siostra śpiewała; „Wisi na krzyżu Pan Stwórca nieba /../ na krzyżu umiera, Jezus oczy swe zawiera. /../ Z boku krew Jezusa ciecze. Ostrą koroną skronie zranione /../ Przy nogach przybitych twoich”.
Nigdy nie staję w tym miejscu podczas Mszy Św. a zważ, że tę wielką figurę próbowałem restaurować...nawet uzupełniłem Panu koronę cierniową. Teraz to wszystko wywołuje wstrząs i płacz; ciernie, krwawiące rany, przechylona u skonanego św. Głowa z zamkniętymi powiekami.
To najpiękniejsza na świcie rzeźba naszego Zbawiciela. Musze pomodlić się za jej wykonawcę, który wówczas jeszcze nie wiedział, że uczestniczył w dziele zbawiania. Teraz, gdy to zapisuję wzrok zatrzymało wstrząsające zdjęcie Pana, podobnie zalanego św. Krwią (okładka m-ka „Różaniec” z marca 2017)...ponownie łzy zalały oczy.
2. Powyższy wstrząs wywołają też słowa proroka od Boga (Oz 14, 2-10) wzywającego do nawrócenia Izraela, który upadł z własnej winy. Wszystko będzie miał przebaczone, ale musi odwrócić się od bożków...
3. Podczas Ps 81(8) ze łzami w oczach krzyczałem; „Tato, Tatusiu! Z tęsknej miłości pęknie mi serce!” Tam był słowa do Izraela, a zarazem do mnie; „Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem /../ doświadczyłem cię /../ Nie będziesz miał obcego boga, cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał”.
4. Natomiast Pan Jezus wskazał (Mt 12, 28b-34) na najważniejsze przykazanie czyli miłowanie Boga Ojca sercem, duszą, umysłem i całą swoją mocą. To już czwarty płacz, który był wynikiem rozłąki, a zarazem bliskości Stwórcy...na wyciągnięcie ręki.
Eucharystia sprawiła ukojenie tęsknej miłości, zwinęła się w węzełek dla „rolnika” na Poletku Pańskim, a to oznacza dzień zrywania owoców i przekazywania ich na cały świat.
Szatan ponownie chciał mnie zmylić, gdy po Drodze Krzyżowej podsuwał Eucharystię, bo na Mszy Św. już byłem. Tak, ale później będzie wystawienie Najświętszego Sakramentu z litanią do św. Józefa oraz kapłan przejdzie z Monstrancją wokół kościoła i otrzymamy błogosławieństwo od Boga Samego…
Tyle łask jednego dnia, który w międzyczasie będę przeżywał jak wszyscy (prasa, telewizja), ale z modlitwą. Nie zmarnuj mojego świadectwa i zważ na postępowanie wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. W tym czasie „nasi” biskupi zabraniają kapłanom odwiedzania chorych proszących o Eucharystię...
ApeeL
Aktualnie przepisane...
04.11.1989(s) Tak niewiele trzeba nam...
O piątej rano przybyła do mnie ładna dziewczyna z wielkim kłopotem, ponieważ spuchła jej twarz z powodu infekcji zębowej, a o 10.00 ma samolot do USA. Przy niej był przejęty chłopiec. Nigdzie nie otrzymaliby takiej pomocy.
W pogotowiu zawsze miałem trzy rodzaje penicylin w ampułkach: działająca błyskawicznie (polbicillinum), działająca przez 12 godzin (ze spowalniaczem-prokainą) oraz działająca przez 10-14 dni (debecyllinum). Szło to w oddzielne pośladki z dodaniem doustnej ampicyliny oraz pyralginy na ból i obrzęk. Lek działał błyskawicznie i nie wymagał powtarzania iniekcji...
Jakże to było przydatne na dalekich wyjazdach i w nocy, bo w tym czasie nie obowiązywały jeszcze próby uczuleniowe. Wielka jest radość lekarza z pomagania. Zarazem napłynęła refleksja; czego ludzie szukają? Dwoje młodych, kochających się i zamiast wybrać „być” biegną za „mieć”…w praktyce za rozłąką.
Czy słyszałeś, aby jakiś sługa Boży umarł z głodu? Bóg zaopatruje nas (ryba + bochen chleba), ale może przestawić ciało człowieka do spożywania kilku roślin (o. Pio na śniadanie jadł kilka listków sałaty).
Znam natomiast byłych bogaczy cierpiących nędzę. Jeżeli dojdziesz - w swoim rozwoju duchowym - do świadomości, że posiadanie i przyzwyczajenia to coś złego...będziesz daleko! Nawet filozofowie - nie mający Boskiego Światła – wiedzieli, że kochając wiedzę trzeba odrzucić bogactwo.
Niewierzący; kocha bogactwo i odrzuca Boga.
Wierzący; odrzuca bogactwo i kocha Boga.
Filozof; odrzuca bogactwo i kocha wiedzę.
Filozofowie robili to nie dla Boga, ale dla chwały własnej. Przez to nie mogli osiągnąć łaski i doskonałości. Część z nich bluźniła Bogu i utracili życie prawdziwe.
Po wyjściu pary młodych zacząłem wołać; „Panie Jezu! Ty widzisz nasze serca i wszystko ogarniasz”. Dopiero po czasie zorientowałem się, że moja myśl uciekła do "dotacji dla PZPR-u" (86 miliardów złotych jako ułatwień podatkowych). Nawet powiedziałem do kolegi, że temu co to zorganizował uścisnąłbym dłoń w imieniu...diabła!
Teraz zaczyna się orka w przychodni, taki jest los niewolnika. W oczekiwaniu na audycję radia katolickiego stwierdziłem, że jakiś specjalista zrobił "rozrzut" audycji w różnym czasie i w różnych programach. Zobacz „spryt” wrogów Boga Objawionego!
Wreszcie chwila wytchnienia. Piękna pogoda. Działka. Zbliża się pochylona babcia i opowiada mi o chorobie! Mówię jej, że zdrowie nie jest najważniejsze.
- A co jest ważniejsze od zdrowia?..pyta.
- Miłość do Boga!...odpowiadam. Odeszła w milczeniu udając, że tego nie usłyszała. W tym czasie spojrzałem w niebo i napłynęło o l ś n i e n i e...
Pan Bóg i Jezus wiedzieli o mnie już przed wiekami. Jeżeli wierzę w zapis losów to bez Jezusa i Jego Męki nie otworzyłoby się przede mną niebo. Żyłbym tak, jak żyli ludzie przed Jezusem. Bóg wiedział, że teraz powstanę i taki wyznaczył mi los. Ten los był uzależniony od Męki Jezusa, a Pan Jezus jest moim osobistym Zbawicielem!
Czym jest Niebo i Piekło? Przecież ich elementy mamy na ziemi. To przeciwieństwa; zło / dobro, miłość / nienawiść, krzyk / cisza, czystość / brud, piękny zapach / smród, przyjemne ciepło / zimno, pokój / wojna, czyste sumienie / wyrzuty sumienia, boska i demoniczna muzyka, ciemność (noc) i jasność (dzień), bezpieczeństwo / niebezpieczeństwo, ufność i zwątpienie, seks / miłość...to nie ma końca!
To piekło i niebo jest w nas samych. Mając wolną wolę możemy wybrać niewolę życia ziemskiego (męczennicy diabła) lub "niewolę" Jezusa czyli Miłość do Boga.
To wielka prawda, bo jeszcze w ciele śmiertelnym możesz skosztować nieśmiertelności. Ja w swoim ciele jestem wolny....narasta tylko cierpienie z Miłości do Boga. Jasno widzę także ślepotę innych, którzy - nie mając Światła - odrzucają dobroć Boga.
T r z e b a t a k n i e w i e l e; uwierzyć lub otworzyć się, próbować modlitwy, czytać Słowo Boże, pędzić dobre i święte życie. Ta miłość jest czysta, prawdziwa, bezinteresowna, ciepła...i zawsze spotyka się z wzajemnością Boga. On tylko próbuje...odchodzi na próbę jak ojciec od dziecka.
Przed snem wróciły obrazy dróg ludzi do Jezusa...do łaski wiary z olśnieniem. Dlaczego ta łaska spadła na mnie, nędznika? To jest tajemnicą Miłości Boga Ojca. Może miałem pisać to dla Ciebie? Podziękuj Bogu, bo od Niego płynęła moc do „walenia na maszynie”…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1055
Św. Józefa
W TVP Info trwały wypowiedzi ekspertów na temat obecnej pandemii...z różnymi radami. Tak chciałbym tam zadzwonić i wskazać na Boga Ojca i Jego moc. Nikt już nie pamięta o plagach egipskich, które omijały Izrael.
Cicho siedzi nasza hierarchia, a jest okazja przyznać się do wiary i ufności Bogu naszemu Tacie...z podniesieniem na duchu wiernych. Nie chodzi o list pasterski, ale o wystąpienia kapłanów mówiących z mocą o jedynie prawdziwej wierze w Boga Objawionego.
W tym czasie Szatan podsuwa chęć wierzenia w moc człowieka, a nikt nie odważy się wskazać na Bestię, bo mamy XXI wiek. Zarazem mając rozum, zamiast ujrzeć - cud stworzenia wszystkiego - tkwimy w kołtuństwie duchowym. Przy okazji bezbożnicy mają powód do napadania na katolików, opustoszały kościoły i nic już nie wróci do stanu poprzedniego.
Pomyślałem o tych, którzy nigdy nie korzystają z pomocy Boga Ojca i całych zastępów niebieskich. Nie znałem intencji, ale serce zalała bliskość św. Józefa, bo mam wielki kult do tego przybranego ojca Dzieciątka Jezus. Piszę to, a towarzyszy mi - Jego piękny obraza - przyniesiony ze śmietnika.
Podczas spaceru modlitewnego trafiłem na intensywnie pracujące mrówki, budujących domy oraz bloki mieszkalne. Zarazem ujrzałem marność naszych wysiłków, gdy nie idą w parze z Wolą Boga. Pokazuje to obecna pandemia...w gruzy padają różne plany ludzkie. Na Mszy Św. w słowie o św. Józefie, także patronie dobrej śmierci będzie podkreślone jego zawierzenie Bogu Ojcu.
Po Eucharystii płynęła suplikacja „Święty Bożę”, a później poszedłem za kapłanem niosącym Monstrancję. Serce ścisnął ból, a łzy kręciły się w oczach, bo była to wielka łaska z późniejszym błogosławieństwem i litanią do św. Józefa w której wołałem za objętych dzisiejsza intencją.
Bardzo przykro jest Bogu, gdy ktoś o nic nie prosi. To oznacza, że jest sierotą duchowa, bo neguje istnienie Osobowego Ojca...wiernych Panu pozostała garstka. Na zakończenie tego dnia zostałem pobłogosławiony krzyżem z kaplicy MB Częstochowskiej…
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1054
Z nagłego natchnienia znalazłem się na Mszy Św. porannej, gdzie padną słowa o naszej drodze do Ojczyzny Prawdziwej. Powiem Ci, że garstka myśli o tym czego nie można dotknąć, ujrzeć lub usłyszeć...
Ja nie wiem jaki jest świat głuchego lub niewidomego od dziecka, a chyba tak wygląda różnica pomiędzy katolikiem, a całkowicie niewierzącym; to dwa światy, nawet mówimy innymi językami.
Poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w zapisie i na ten moment - w środku nocy - Pan Jezus mówi do Swoich Apostołów, a są powoływani ciągle, że „natura ludzka krzyczy także w dobrych”.*
Chodzi o bunt ciała kuszonego przez Szatana w różnych cierpieniach, które sprawia także pójście za Panem Jezusem. Apostołowie zostali wyrwani z domów i rodzin z nadzieją, że pójście za Panem Jezusem będzie „wybraniem” w sensie ziemskim.
Zbawiciel nadal jest odrzucany przez świat, nielubiany i prześladowany. Ogarnij wszystkich wrogów wiary katolickiej, szyderców i bluźnierców, a nawet głupich duchowo kolegów psychiatrów, którzy w wierze widzą chorobę i dalej nakładają na Zbawiciela czerwony płaszcz.
Powiem Ci, że potwierdzam Słowa Zbawiciela, że po czasie to wszystko jest piękne i mojego życia nie zamieniłbym na żadne inne. W Świetle Ducha Świętego widzisz wszystko w perspektywie wieczności, a sercem zawsze jesteś z Bogiem.
To mam pokazane szczególnie dzisiaj, w zagrożeniu świata z paniką;
- o brak jedzenia, które mieliśmy i mamy nadal w nadmiarze
- krach finansowy, w moim banku nieczynne są bankomaty, a nieważne okazały się wzajemne upoważnienia, bo bank zmienił nazwę, a nie zawiadomiono nas o tym (gdybym umarł żona zostałaby bez grosza)
- zagrożenie chorobą i śmiercią, aż strach jest iść do lekarza…
To długa refleksja ukazująca nasze kłopoty życiowe, a przenieś to na wędrówkę do Nieba. Bóg Ojciec pokazuje niewiernym, że dotychczas żyli tylko tym światem z zamartwianiem się błahostkami...
Pani w banku mówi, że jest dobra, pracowita, wierząca, ale do kościoła nie chodzi…
- Nie wystarczy być dobrą i pracowitą (płacą za to), aby trafić do Królestwa Niebieskiego. Nawet nie wspominam o byciu „wierzącą, ale nie praktykującą”. To przykład lekceważenia Prawa Bożego. Taki mamy Kościół, gdzie większość jest wierzących i niepraktykujących (często to wrogowie wiary!)...tacy żegnają się pukaniem w pierś!
Właśnie Mojżesz (Pwt4,1.5-9) mówił o tym do ludu. Tam chodziło o nakazy Pana umożliwiające dotarcie do ziemi obiecanej. Jaki naród dotychczas ma Prawo tak sprawiedliwe? Pan Jezu w Ewangelii wskazał, że przybył, aby to Prawo wypełnić, bo nic się nie zmieni do końca świata (Mt5, 17-19).
Po Eucharystii chciałem w ciszy odmówić modlitwę, ale głuchy kościelny zaczął śpiewać podczas przygotowywania pogrzebu. Wszystko odmówię w drodze na Mszę św. wieczorną. Zdziwiony trafię później nad „jezioro” (wysychające bajoro), gdzie włodarze miasta wykonali promenadę jak w Sopocie...
Ułożono groblę, wyrównano i umocniono jej boki, a spacerniak pokryto płytkami, doprowadzono prąd do czekających na ustawienie słupów elektrycznych. Z jednej strony bajoro, miejscami śmierdzące, a z drugiej ohydne podwórka (zniszczone ogrodzenia, graciarnia). Podobnie pieniądze wyrzucono na „mały targ”, gdzie postawiono piękne budki z zamykanymi szafkami. Nikt tam niczym nie targuje.
Musiałbyś ujrzeć te wiekopomne inwestycje, a zarazem wjechać z chorym na parking przychodni. „Panie! Zmiłuj się nad nami”...
W bólu popłynie dzisiejsza modlitwa, a w tym czasie przepłyną wszystkie ludzkie bezeceństwa z łamaniem Dekalogu. Moje trzy siostry tkwią w małżeństwach niesakramentalnych, pełne beztroski o swoje dusze...tak też żyje córka (”tatusiu kocham cię”). Przenieś taką „miłość” na Boga Ojca („jak Boga kocham!”).
Ogarnij sąsiadów, wszystkich z miasta, ojczyzny i na świecie. Dodaj do tego ohydne grzechy ludzkości, działania terrorystów i państwa szatańskie („nawracanie przez ścinanie”), gdzie zabija się „tych, co nie z nami”, kościoły oderwane od wiary katolickiej oraz wiary wymyślane, ludobójstwo i dzieciobójstwo oraz obecny wybuch bomby biologicznej! Apokalipsa już trwa...
Bracie! Nawróć się jeszcze dzisiaj...przystąp do Sakramentu Pojednania na Mszy Św. wieczornej. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Domu Ojca. Popłakałem się...
APeeL
*Maria Valtorta „Poemat Boga-Człowieka” Ks. Trzecia Cz. Druga str. 230
Aktualnie przepisane…
16.11.2002(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE KOCHAJĄ BOGA
Stoję w zimnym i brudnym kościele, a ból zalewa serce, a oczy łzy. Nawet wyrywa się skarga-wołanie, że „kościoły nie kochają Boga Objawionego”...”Jezu! Boże mój”. Zobacz meczety, a zarazem zaniedbaną Bazylikę Grobu Pańskiego w Jerozolimie.
Płynie psalm „Błogosławiony, kto się boi Pana” i Ewangelia o sędzim, co nie bał się Boga. Napływa film „Ostatnie kuszenie Chrystusa”, a w „Nie” będzie informacja o rozwijającej się wojnie Izraela z Palestyńczykami.
Po św. Hostii długo trwało uniesienie i nie mogę wyjść z kościoła. Później napłynie pragnienie wynagrodzenia Bogu za te osoby i znajdę się na ponownej Mszy św. Stoję pod Stacją Drogi Krzyżowej „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”, a łzy zalewają oczy. Teraz Eucharystia pękła na pół „My”. W wielkim bólu przepraszałem Boga za tych, którzy nie pragną, a nawet nie chcą Świętych Darów i powrotu do Nieba.
W TV Puls...popłynie świadectwo nawróconego w pierwszym okresie wrogości do Boga, wiary i Kościoła Katolickiego. Jeszcze niedawno sam takim byłem. Kiedyś zobaczyłem kierowcę idącego do kościoła i ze złością zapytałem go: po co tam idzie? Teraz znam to, bo większość nie reaguje na moje zapraszanie do Domu Pana.
W ręku „Nie”, gdzie wyśmiewają małżeństwa katolickie, a zarazem żądają usankcjonowania żyjących w konkubinacie. Zobacz, jak Szatan tańczy w głowach opętanych intelektualnie. W tym czasie spotkałem niewiastę z której śmieją się, bo wygoniła konkubenta, a wróciła do męża.
To samo było w TVN Style o małżeństwie Gołoty...Wiśniewski schodzi się z Mandaryną. Tamten czas miesza się z obecnym. Jan Paweł II popiera zjednoczenie Europy, ale z Bogiem. „Nie” używa na to określenia; „Burdel zjednoczonej Europy”. Ja mówię o Związku Republik Europejskich...
Piszę to, a kapłan w telewizji mówi o odwróconych od Boga i grzechach śmiertelnych. Ci, co nie kochają Boga żyją dla śmierci („skarb zakopany”). Oto rozbiera się kobieta („czego nie robi się dla kariery”), a inna ćwiczy striptiz przed mężem...
ApeeL
08.11.2002(pt) ZA ZNOSZĄCYCH WIELE
Trwają przygotowania do napaści USA na Irak, a w moich oczach łzy, bo widzę matki z dziećmi i zwykłych ludzi. Dom Pana, zimno. Wczoraj św. Paweł powiedział, że „my sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Jezusie Chrystusie, a nie pokładamy ufności w ciele" (Flp 18).
Wołałem tylko...”Jezu, och Jezu”, bo to tak jasne! Dzisiaj mój Profesor kontynuuje: „wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana" (Flp 8).
Pan Jezus mówił o nieuczciwych, a w moich myślach „wczasy” dla lekarzy organizowane przez firmy farmaceutyczne, młody kolega z „Fordem” kręcący się przy władzy ludowej, która obsypuje darami.
Czas Komunii świętej. Misterium. „Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary”? Dusza krzyczy: „Cud! Cud!! Cud!!!”, bo wszystko ujrzałem w sekundowych błyskach Bożej Światłości. To jest nieprzekazywalne.
Praca od 7.00 – 19.00. Bałagan, kłótnie i słuszne pretensje nawet do mnie. Ja nie wiem ilu jest do mnie zapisanych, bo nie mam swoich chorych (przekręt)! To nowa forma niewolnictwa...”spółdzielnia” w której chorzy nie chcą młodego kolegi. Na pięć minut weszła przedstawicielka firmy farmaceutycznej, a oczekująca krzyczy do niej, że jest bezczelna.
- Myli się pani i ma grzech...to moja wina, bo lubię gadać.
Poprosiłem złorzeczącą i dałem jej właśnie otrzymany lek. Uśmiechnęła się i podarowała mi książkę „Papiestwo”. Na ten moment wkraczają panie z personelu z kwiatami...z okazji imienin, ale to także urodziny. Śmieliśmy się, bo właśnie zaczynam „kopę lat”!
W ciemnościach trafiłem na wizytę domową, ale babcia była zamknięta! Matka Najświętsza pomogła, bo między oknami znalazłem klucz. Otworzyłem mieszkanie i zbadałem chorą. Serce zalała radość spełnionego obowiązku. Nikomu nie odmówiłem i wszystkich załatwiłem. Po powrocie do domu padłem z umęczenia, a wielu lekarzy umiera z przemęczenia...
ApeeL
02.11.2002(s) ZA DUSZE BLISKICH SERCU
W śnie miałem przykre odczucia związane z duszami przebywającymi w Czyśćcu, które są blisko piekła. Nie życzę nikomu trafić do Czyśćca, bo jest to miejsce wielkie cierpienia. Naprawdę tylko od Ciebie zależy czy - po śmierci - trafisz bezpośrednio na Autostradę Słońca, która jest otwarta od momentu śmierci Pana Jezusa na Golgocie. Trzeba tylko w to uwierzyć...
Całą noc lało, a moje serce było przy powodzianach. W takim momencie współczujesz z Bogiem jak kocha nas wszystkich. Z serca wyrwało się wołanie do naszego Taty także za poszkodowanych w trzęsieniu ziemi. Wrócił obraz kobiet płaczących w Czeczenii. Ile bólu jest w sercach ludzi tracących bliskich.
W drodze do kościoła napłynęło pragnienie dzielenia się moimi przeżyciami, ale mało ludzi interesuje Bóg i Życie Prawdziwe i tak jest dotychczas. W tym czasie poprosiłem Boga Ojca o łaskę śmierci z Sakramentem Namaszczenia Chorych...traktowanym jako „ostatnie namaszczenie”. Rodziny i chorzy boją się, bo to daje skojarzenie ze śmiercią. Natomiast Matkę Pana Jezusa poprosiłem o objęcie bliskich z mojej rodziny.
Zaczynam opracowanie tego zapisu (03.12.2010), a z Kambodży płynie relacja o dzieciach ulicy. Porzucone przez rodziców….żebrzą, bez dachu nad głową, porywane do domów publicznych. Jakże pięknie mówią...
W tamtym czasie płakałem też z Czeczenami, a dzisiaj z tymi dziećmi...aż „spojrzał” Pan Jezus z Najświętszym Sercem w koronie. Ile jest też smutku w miejscu trzęsienia ziemi we Włoszech. W przychodni też żałoba, bo zmarł lekarz (lekomania)...smutna jest jego żona oraz siostra lekarka, która pracuje w naszej przychodni.
Prawdziwa gehenna trwa na świecie dzisiaj, gdy to edytuję (20.03.2020)...spowodowana pandemią koronawirusa (wybuchła bomba bakteriologiczna). W takim stanie widzisz morze otrzymanych łask…
APeeL
- 17.03.2020(w) ZA ŚCIĄGAJĄCYCH NA SIEBIE KARĘ
- 16.03.2020(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH POMOCY BOŻEJ
- 16.03.2000(c) ZA PRAGNĄCYCH TWOJEJ ŚWIATŁOŚCI, OJCZE
- 15.03.2020(n) ZA TYCH, KTÓRYM UBLIŻAJĄ
- 14.03.2020(s) ZA SIEJĄCYCH ZEPSUTE ZIARNO
- 13.03.2020(pt) ZA PAZERNYCH CZŁONKÓW MOJEJ RODZINY
- 12.03.2020(c) ZA POKŁADAJĄCYCH UFNOŚĆ W CZŁOWIEKU
- 11.03.2020(ś) ZA NAPADAJĄCYCH NA SŁUGI PAŃSKIE
- 10.03.2020(w) ZA OFIARY CZERWONYCH BONZÓW
- 09.03.2020(p) ZA POMAGAJĄCYCH Z RADOŚCIĄ