Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.03.2017(w) ZA WROGÓW BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 marzec 2017
Odsłon: 1265

    Przed Mszą św. o 7.30 podjechałem pod „mój” krzyż, zapaliłem lampkę i podlałem wsadzone sosenki oraz kwiaty. W kościele była tylko jedna osoba...nawet wychodząca starowinka wskazała na przerażającą pustkę.

    Zawołałem do Boga Ojca: „nie chcą Ciebie, Boże...nie chcą”. Smutek zalał serce, a później „spojrzał” obraz skrępowanego ks. Jerzego Popiełuszki okrutnie zamordowanego. Kiedyś byłem w miejscu, gdzie został wrzucony do Wisły.

    W czytaniach płynęły słowa proroka Ezechiela (Ez 47, 1-9.12) o wodzie wypływającej ze świątyni, która daje życie. Psalmista wołał (Ps 46/45): "Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną /../ Bóg jest naszą ucieczką i mocą /../ nie będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia /../ Pan Zastępów jest z nami /../”.

    W Ew (J5, 1-3a.5-16) Pan Jezus uzdrowił paralityka przy sadzawce Betesda, gdzie leżało mnóstwo chorych czekających na poruszenie wody. Po słowach Zbawiciela <<Wstań, weź swoje łoże i chodź>> popłakałem się, chwyciłem twarz w dłonie i tak trwałem. Stanu mojego serca nie można przekazać naszym językiem.

    Nie wiedziałem jeszcze, że dzisiaj będzie tak poważna intencja modlitewna. Eucharystia rozpuściła się w ustach, a ja odczułem wzmocnienie, bo zatrzymałem się w przepisywaniu dziennika.

    Po wykonaniu swojej pracy wszedłem na blog Joanny Senyszyn, a to nie było przypadkowe, ponieważ tam zapoznałem się z wrogami Boga Ojca.

    Pani Profesor jest entuzjastką UE i edytowała hymn uwielbiający tę wspólnotę! Napisałem w komentarzu, że:

    <<Ja pokładam ufność w Bogu Ojcu i czuję to, co psalmista przed wiekami. Hołubienie władzy jest głupie, a radość sztuczna. "Donald! Donald!!" z oklaskami w Sejmie RP. Piszę to jako wiedzący, że Bóg Jest (wg. podziału R. Dawkinsa od "Boga urojonego"). Chodzi o Boga Jednego i Jedynego ("Ja Jestem")...nie o wymyślonego!

Ps 150

      "Wszystko, co żyje, niechaj chwali Pana.

      Chwalcie Boga w Jego świątyni, chwalcie na ogromnym Jego nieboskłonie.

      Chwalcie Go za potężne Jego dzieła, chwalcie za niezmierzoną Jego wielkość.

      Wszystko, co żyje, niechaj chwali Pana.

      Chwalcie Go dźwiękiem rogu, chwalcie na harfie i cytrze.

      Chwalcie Go bębnem i tańcem, chwalcie na strunach i flecie. 

      Wszystko, co żyje, niechaj chwali Pana.

     Tam zaatakował mnie wróg naszej wiary i bluźnierca. Odpisałem mu dwa razy:

1. <<Konserwatysta pisze, że: PARAFIANIN /../ to człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony, tępak; potocznie IDIOTA. Słusznie uważa, że nie jest to obraźliwe. To prawda, bo nasza "mądrość" jest głupstwem dla Boga.

    Ja jestem wykształcony i mam papiery, że jestem idiotą, bo moją wiarę - psychiatrzy radzieccy, nawet z IPiN w W-wie z b. konsultantem prof. Markiem Jaremę (ateista podobny do Prof. Skrzeczyszyn) - uznali za psychozę.

    Przypuszczam, że Konserwatysta jest zdrowym na umyśle psychiatrą, bo bada katolików...także zaocznie! Tak uczynił to b. prezes NIL, a obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Nawet podpisał się pod tym, a w naszym zawodowym piśmie naucza o etyce lekarskiej.>>

2. <<Zdrowy psychicznie Konserwatysta popisuje się jako znawca „duchowości”, ale jest to denny ignorant (mówiąc jego językiem: „kołek duchowy”) potwierdza, że reprezentuje psychiatrię radziecką, gdzie mistyka jest psychozą, a ekstaza to „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć".

   Tak już jest u tłuków duchowych, samozwańczych guru, wyznawców wiary, którą jest wojujący ateizm lub wiara w bogów wymyślonych (bożków). Założę się, że w domu ma zdjęcie tow. Stalina (też miał podobne urojenia). Myślałem, że ten bolszewicki świr ma jednak trochę ogłady, ale w walonkach wszedł na teren święty...

<<Czy Marysia Fatimska, kochanka boga-ojca, jest siostrą kradzionej Marysi Częstochowskiej?>>

    Poproszę Deus Abba, Omnipotens Pater, aby dał mu znak, bo nie żartuje ze mnie, ale uderza w samo Serce Boga, naszego Wspólnego Ojca oraz w moje i podobnych do mnie. Czas płynie i niedługo zgrzybieje...nawet psy będą przed nim uciekały!

    Ponadto „wierzący inaczej” na tym blogu mieszają Kościół Święty z jego funkcjonariuszami, ale nigdy nie wspominają o Jonaszu (z „FiM”), który został „skierowany na księdza”, aby później szydzić z wiary świętej.

    Przed Bożym Narodzeniem napisał art. „Narodzenie Bachora”. Prosiłem Boga, aby go zatrzymał w tym bluźnierczym procederze. Konserwatysta też otrzyma dowód na Istnienie Boga Ojca. Nigdy już nie będę reagował na jego przestępcze działanie tolerowane przez prowadzącą blog. >>

    W jego intencji i podobnych specjalnie poszedłem na ponowną Mszę św. o 18.00 i w drodze skończyłem moją modlitwę.

                                                                                                                                   APEL

 

 

27.03.2017(p) ZA PRZEJĘTYCH LOSEM BLISKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 marzec 2017
Odsłon: 1196

     Wczoraj w nagłym błysku przepłynęło Królestwa Boże, które jest już na ziemi (w nas) ze sługami Pana na całym świecie i jego małpowanie przez Szatana (bolszewizm, hitleryzm), a obecnie jest to totalitarne państwo ISIS, które traktuje resztę ludzkości jako pogan...do likwidacji. Przecież to samo głosił Hitler i Stalin ze związkiem „bratnim”, który  miał ogarnąć „ludzki ród”.

    Z transmisji Mszy św. radiowej (6.00) w serce wpadły słowa Pana Jezusa (J4, 43-54) „Syn twój żyje”...do urzędnika królewskiego, a ja odebrałem, że jest to do mnie, bo ponad 10 lat temu zaginał nam syn. Nie nadawał się do małżeństwa tym bardziej, że leczył się na depresje.

    Zgłosiłem ten fakt na policję, jego telefon odpowiadał sygnałem do czasu wyładowania baterii. Nie wiem czy w ten sposób nie można było określić miejsca jego pobytu. Serce ścisnął ból i chciało się płakać.

    Natomiast psalmista w Ps 30/29 wołał ode mnie: „Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś /../ z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu”...

    Taka jest prawda, bo zostałem całkowicie uwolniony od picia alkoholu, który stoi w domu w otwartej butelce i dodatkowo otrzymałem 15 lat życia. Zapytasz, a skąd to wiem? Wiem. Pan Jezus dla takich dodaje w dzisiejszej Ew. <<Jeśli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie>>. Wielu śmieje się nawet z cudów Boga, a cała Męka Zbawiciela to dla nich coś odległego.

   Pojechałem na Mszę  św. o 6.30, a próby odmówienia modlitwy „Anioł Pański” kończyły się niepowodzeniem...to zawsze jest znak ataku złego. Także na nabożeństwie „rozmyślałem” o obronie prof. Bogdana Chazana, którego atakują podobnie do mnie.

    Zawsze przed Eucharystią trzy razy powtarzam zawołanie: „Panie, nigdy nie byłem godny, nie jestem i nie będę, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Po zjednaniu ze Zbawicielem pokój zalał serce i zawołałem „Tato! Tato! Przepraszam za wszystko”...

    Po wyjściu na spacer modlitewny od razu poznałem dzisiejszą intencję, a nawet spotkałem ojca zatroskanego o swoją córkę, która związała się z człowiekiem nieobliczalnym, który staje się agresywny po używkach. W wielkim bólu wołałem do Boga Ojca, a przepływały sprawy osobiste oraz wielkie cierpienia ludzi rozdzielonych przez wojny, zatroskanych o najbliższych w ich chorobach z zagrożeniem życia.

    Wróciłem na Mszę św. wieczorną, którą ofiarowałem za syna. Jest mi przykro, ponieważ w Wielkim Poście na nabożeństwie z trzema kapłanami było kilka osób, które przybywają tutaj codziennie. Jak mamy uchronić się przed nadchodzącą zagładą ze strony Państwa Szatańskiego?

   Moje serce zalała wielka powaga, chwyciłem twarz w dłonie i tak trwałem na tym spotkaniu z Bogiem Objawionym. Trzy razy „patrzyła” s. Faustynka, a ja błagałem Boga o znak w sprawie zaginionego syna. Ja wiem, że on jest, bo nie ma śmierci. Podczas Eucharystii płynęła pieśń...”Oto jest Baranek Boży”, a serce chciało pęknąć.

    Zalany Duchem Bożym nie mogłem wrócić do domu. Usiadłem na ławce przed kościołem i tak było mi dobrze na tym uświęconym miejscu. Po połączeniu z Bogiem Synem pojawiają się różne doznania...często jest to poczucie pokory i nicości z bólem w sercu, a wówczas łzy płyną po twarzy. Innym razem dominuje cichość w sercu, ucisk w ok. splotu słonecznego z niemożnością otwarcia oczu.

    Dzisiaj Pan Bóg sprawił pocieszenie, bo Jego Dom na ziemi jest namiastką Królestwa Niebieskiego. Dlatego chciałbym zostać tutaj do końca świata i „jeszcze dzień dłużej”. W ustach miałem niewysłowioną słodycz z pragnieniem samotności czyli bycia z Bogiem...sam na Sam („My”), a dodatkowo śpiewały ptaki.

    Po kwadransie wolno wracałem wołając do Boga w „św. Agonii” Pana Jezusa w intencji przejętych losem bliskich. Wielu takich popada w depresję, a nawet popełnia samobójstwa z rozpaczy (broń Bestii). Pomyśl, co dzieje się w sercach rodziców zamordowanych dzieci. Wciąż widzę zdjęcie z Iraku z krzyczącą matką nad zwłokami syna.

    Zmęczony padłem w sen o 20.00, bo lubię siedzieć w ciszy nocnej...

                                                                                                                             APEL

26.03.2017(n) ZA ŚLEPYCH DO KOŃCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 marzec 2017
Odsłon: 1233

    Do Mszy św. o 7.00 męczyłem się z zapisem z dnia 7 listopada 2015 r. za ofiary demonicznego zamętu...można powiedzieć, że ten dzień czekał na zapowiadane przeze zagrożenie ze strony Państwa Szatańskiego. Mimo ewidentnej III Wojny Światowej nie widzę odpowiedniej reakcji. Wojna to wojna, a tu demokracja!

    Tak też było z eksterminacją narodu wybranego przez Hitlera...o machinie ludobójczej (gazowaniu i spalaniu) nikt nie wiedział i nie protestował. W początkowej fazie - dla niepoznaki - wywożono ich normalnymi pociągami, zaopatrzonych w żywność i z kieszonkowym.

    Czy obecna sytuacja nie jest podobna? Przybywają tysiące imigrantów, którzy stanowią element agresji, który myli i odwraca uwagę od szykowanej prawdziwej agresji...wcale nie z ich strony!

    Tej wojny nie wygramy bez Boga, wołania w worach pokutnych, pojednani jako wyznawcy Ojca Prawdziwego. Większość normalnych ludzi (czyli niewierzących) pokłada ufność w jedności bez Boga (UE).

     Mariusz Max Kolonko (chyba czytał mój dziennik) powtarzał to, co głoszę, że jest to wojna w której śr. techniczne nie poradzą, bo terroryści samobójcy są męczennikami trafiającymi do islamskiego raju!

   Od początku Mszy św. trwało wielkie uniesienie w duszy, a podczas czytania Słowa Bożego łzy zalewały oczy. Dzisiaj namaszczono Dawida na króla (1 Sm 16, 1b.6-7. 10-13a). Prorok Samuel poszedł do Jessego Betlejemity, ponieważ Bóg wśród jego synów upatrzył sobie króla.

   Odrzucił 7 synów, a kazał przyprowadzić najmniejszego, rudego, który pasł owce! Ten został namaszczony w Imię Boga. Piszę to i płaczę, bo sam zostałem tak wyróżniony...do codziennego dawania świadectwa Prawdzie z zapraszaniem do Kościoła Pana Jezusa!

   Podczas Ps 23/22 Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego łzy zalały ponownie oczy, bo zostałem uratowany od śmierci prawdziwej (mam już dodane 15 lat życia), dzisiaj nie brakuje mi niczego, a na koniec „zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy”...

   Na ten moment św. Paweł (Ef5,8-14) dał zalecenia, które czynię: postępuję jak dziecko światłości i czynię to, co jest miłe Bogu Ojcu, staram się nawracać tych, którzy przynoszą wstyd.

   Dzisiaj Pan Jezus przywrócił wzrok niewidomemu od urodzenia (J9, 1. 6-9.13-17.34-38), ale faryzeusze zarzucili Mu, że uczynił to w szabat! Władza wówczas i dzisiaj jest fałszywa.

    Po Eucharystii nie mogłem wstać z kolan, zostałem w kościele i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nie wiedziałem, że tuż po wyjściu na modlitwę (ok. 13.00) odczytam dzisiejszą intencję i będę wołał do Boga w wielkim uniesieniu. W ręku znajdzie się kij (laska), który jest atrybutem niewidomych.

    Właśnie oglądałem film o komunistycznej dynastii w Korei Północnej, ale tak było u nas i to trwa, a zapoznałem się z tym we własnym samorządzie lekarskim. Wszędzie mamy tych samych urzędników, kierowników, dyrektorów...to klany rodzinne, gdzie władza (różnego typu) przechodzi z ojca na syna.

   Teraz, gdy to opracowuję z dyktafonu płynie pieśń do Matki Bożej; „Ociemniałym podaj rękę”. Wracają ci za których wołałem na spacerze modlitewnym: faszyści, komuniści, masoneria, okrutni zbrodniarze, ludzie nienawracalni (często bardzo dobrzy), Żydzi wciąż szydzący ze Zbawiciela ("można chodzić po wodzie, ale musi być płytka"), obecni członkowie Państwa Szatańskiego, racjonaliści i sataniści...

    Jak Bóg Ojciec to wszystko wytrzymuje? Ludzkość jest zdemoralizowana, ale opętani przez Szatana przywódcy - pełni okrucieństwa i bezprawnego przywłaszczania sobie władzy - realizują zmieniające się nikczemne idee i doktryny. Trwa narastająca lawina bandytyzmu państwowego i przelewana krew niewinnych.

    W końcu popłakałem się i zawołałem z krzykiem „Panie Jezu! Dziękuję za łaskę ujrzenia tego wszystkiego i współcierpienie z Tobą!” Dzisiaj, gdy to przepisuję wzrok zatrzymało zdjęcie synka zwyrodnialca, który zamordował swoją matkę - prokuratorkę.

   Jeżeli jakiś człowiek cierpi z powodu swojego niedobrego dziecka to niech pomyśli o cierpieniu naszego Boga Ojca, który ma takich „dzieci” miliardy. Dołóż do tego powstrzymywanie się od karania, bo tacy jak ja wciąż wołają.

   Jakże różne przeżycia przynosi spotkanie z Bogiem Ojcem, z Bogiem Syn i Bogiem Duchem Świętym. Na końcu popłakałem się podczas pieśni po Eucharystii: „To mój Pan, wiele mi uczynił...On mnie uzdrowił”...

                                                                                                              APEL

 

 

 

25.03.2017(s) ZA DZIEWICE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 marzec 2017
Odsłon: 1253

Zwiastowanie Pańskie

    Przed snem czytałem o przebiegu Zwiastowania przyszłej Matce Zbawiciela i naszej Pani.* Widząca Maria Valtorta opisuje 15-letnią piękną dziewczynę, która pracuje przy tkaniu białego lnu. Maryja w tym czasie śpiewała po hebrajsku, a później pieśń zamieniła w wołanie do Boga Ojca, aby nie zwlekał z zesłaniem oczekiwanego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

<< /../ Utęsknionego przez Proroków /../ bym u kresu dni zastała Twój dom otwarty /../ dla wszystkich ufających Tobie /../ wiernych, którzy wyczekują Ciebie. Przybądź, o Książę Pokoju!...>>

    W tym właśnie momencie przybył - do naszej Matki Niepokalanie Poczętej – Archanioł, który padł na twarz. Mnie najbardziej zainteresował opis jego postaci. Przeszedł przez falującą zasłonę u drzwi, a izbę zalało światło o bieli perły zatopionej w czystym srebrze.

    „Przybrał wygląd ludzki, ale ciało miał zmaterializowane w przepiękną, jaśniejącą postać ukształtowane z substancji, które posiada tylko Bóg. Miał twarz, oczy, usta, włosy i ręce jak nasze, lecz nie była to nasza nieprzezroczysta materia”.

    Opisuję to, bo przed kilkoma dniami słuchałem kazania, że w Ewangeliach nie ma opisów życia w tamtym czasie. Dziwie się, że świadomy kapłan nie może korzystać z tak prawdziwego źródła, a nieraz cytuje się różne świadectwa, listy lub to, co piszą inni...nawet przykłady działań zmyślonych, aby trafić do wiernych.

    Noc miałem zarwaną, ale rano pojechaliśmy z żoną na Msze św. o 6.30. Podczas czytań przysypiałem jak Napoleon na koniu...sekundowy sen i przejaśnienie na 5-10 minut. Można powiedzieć, że całe nabożeństwo to była Eucharystia, która kilka razy przekręcała się w ustach do przodu.

   Ja wiem, że jest to dobry znak, ale muszę dojść co oznacza z przebiegu takiego dnia. Nawet nie wiedziałem, że dzisiaj jest tak wielkie święto w Kościele katolickim. Żona kupiła kwiaty, które posadziliśmy pod „moim” krzyżem. Dobrze, że wcześniej tam wysprzątałem, bo teraz byłem słaby. Wkopaliśmy też choinki z donic do ziemi, a wszystko wyszło bardzo pięknie.

    Sam zobacz ile radości daje wiara w Boga Objawionego. Na tej Mszy św. poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w opracowaniu aktualnych intencji, które dotoczyły boju duchowego z Bestią!

   Z radości za otrzymaną pomoc w zapisach pojechałem na ponowną Mszę św. dla Matki Bożej. Przez cały czas czułem Jej Obecność, a tego nie da się przekazać. Poprosiłem „patrzącą” trzy razy s. Faustynkę o podziękowanie: Bogu Ojcu, Bogu Synowi i Bogu Duchowi Świętemu. Później odczytam, że ten dzień mam ofiarować za dziewice i "jestem zwolniony z modlitw"... 

    Nie wiedziałem, że ponowna Eucharystia wywoła tak wielkie uniesienie duchowe. Kapłan spełnił także moje marzenie, bo siedzieliśmy w ciszy, a ja chciałbym, aby to trwało do końca życie i jeszcze chwilkę!

    W tym czasie niebiańska słodycz zalewała moją duszę, serce, a nawet usta...jedną nogą byłem w Raju! Wówczas nie obchodzi mnie ten świat i chciałbym „umrzeć”, ale to dla mnie zysk, bo mam jeszcze dużo pracy!

   Mówię Ci, że to wszystko Prawda z której śmieją się racjonaliści, ale posłuchaj czytanego o 15.00 „Dzienniczka” s. Faustynki, a będziesz wiedział, bo nasze przeżycia są podobne...

                                                                                                                                         APEL

*„Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorty 23. ZWIASTOWANIE

 

 

24.03.2017(pt) ZA DZIELĄCYCH SIĘ WIARĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2017
Odsłon: 1252

   Za oknem mam wielką ciszę i lubię "pracować" w nocy. Tak dotrwałem do pierwszej Mszy św. o 6.30, a od ołtarza płynęło Słowo Boga Ojca (Oz14, 2-10) zalecającego, abyśmy prosili o przebaczenie naszych grzechów. Drogi Pana są proste: „kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy”.

   Ja w tym czasie przepraszałem za utratę czystości i prosiłem o ochronę moich świadectw, a w Ps 81/80 padły słowa: „Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem”. To słowa do narodu wyprowadzonego z Egiptu, ale dzisiaj są skierowane do mnie!

    Pan Bóg faktycznie o c a l i ł  mnie i mam dawać świadectwo tego, namawiać do nawrócenia, błagać, a w końcu ostrzegać i krzyczeć! Bóg nam wszystko pokazał, ale my swoim rozumem nie szukamy Królestwa Bożego.

   Właśnie pada zalecenie: „Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo Niebieskie”, a Pan Jezus w Ew. Mk 12, 28b-34 wskazuje na dwa pierwsze Przykazania, które prowadzą do tego celu.

    Eucharystia ułożyła się ochronnie (przylgnęła z mocą do podniebienia), a ja chciałbym tak trwać na wieki wieków, ale szybko pada: „Módlmy się”. Pozostałem w ławce i zjednany z Panem Jezusem odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   Wróciłem na nabożeństwo Drogi Krzyżowej zakończone ponowną Eucharystią. Wczoraj wymyśliłem tą intencję, a dzisiaj zostałem zadziwiony słowami kapłana z jakieś niedzieli: „Daj dobre świadectwo o Tym, którego kochasz, w którego wierzysz. Daj dobre świadectwo o Chrystusie”.

   Na ten moment z „Gazety warszawskiej” wypadł apel (gotowy list) przysłany z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny z siedzibą w Krakowie. Chodzi o to, że zwolennicy aborcji nękają prof. Bogdana Chazana za to, że nie chciał zamordować dziecka szczególnej troski (chorego).

    Zbierają podpisy, aby Izba Lekarska zabrała profesorowi prawo wykonywania zawodu lekarza. To jest głupie, ponieważ kobieta w ciąży prawdopodobnie została tam skierowana prowokacyjnie. Chodziło o zajmowane stanowisko i osobę prawą. Przy zniewolonych funkcjonariuszach publicznych w Nierządzie Lekarskim to byłoby możliwe, bo tam mamy do czynienia z "leśnymi dziadkami i agenturą" (obrona dr. G w aferze „łowców narządów”) z którymi „wzrastał” w obłudzie obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

   To „katolicy” lubiący podpierać się w swojej przestępczości celebracjami wiary świętej. Ja mogę stanąć w obronie Pana Profesora, bo ci, którzy mieliby to uczynić sami dokonali zabójstwa duchowego na mojej osobie. Nonsensem jest prośba kierowana do struktury przestępczej, która nie powinna istnieć. Rzecznik Praw Lekarza nawet nie odezwał się wcześniej. Oni służą tylko „samym swoim”, ale Pan Bóg to wszystko widzi. 

    Wejdź; www.fronda.pl Podziel się swoją wiarą. Tam zostawili tylko moje świadectwo (APEL Lip 25, 2015, 12:06 rano), a tutaj przytoczę inny komentarz (też z tego portalu z dnia 23.07.2015):

    << Na palcach jednej ręki można policzyć ludzi uwielbiających Boga i stawiających Go na pierwszym miejscu, myślących dzień i noc o celu naszego życia: dążeniu do świętości z powrotem do Boga. Można powiedzieć, że prawie nie ma już kogo odrywać od Boga...

   Głównym zadaniem Szatana jest wpajanie ludzkości, że go nie ma. Przecież większość dyskutantów to ludzie niewierzący. Jeżeli negujesz Istnienie Boga to nie możesz wierzyć w „jakiegoś szatana”. 

    Człowiek niewierzący nie jest atakowany i Szatan nie musi nic robić...jeżeli chciałby drgnąć ku Bogu dopiero wówczas przeżyje horror. Szatan podszywa się pod nasze ja i telepatycznie przekazuje...zawsze w pierwszej osobie, że „pójdę na Mszę św. później” (czyli nigdy), do spowiedzi („przecież nikogo nie zabiłem, nie kradnę, itd.”), a w grzechu ciężkim odciąga od Sakramentu Pojednania („nie ma dla mnie już przebaczenia”).

    To jest tzw. fałsz intelektualny stosowany przez jego agendy („kołchoźniki”)...Polsat, TVN i Super Stację, gdzie lubują się w naprawianiu Kościoła świętego („Otwarte studio”, „Krzywe zwierciadło”, „Nie ma żartów”)...pełno wszędzie lisów i dworaków. Ci ludzie uważają, że służą dobrej sprawie. Szatan dysponuje nadprzyrodzoną inteligencją upadłego Archanioła...

   Jako lekarz z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca często pytałem ludzi o co się modlą...co jest dla nich najważniejsze? Większość zdrowych odpowiadała, że zdrowie. Jedna z takich pacjentek dała nawet na „gregoriankę” w tej intencji. Trzeba prosić o zdrowie, ale duszy (duchowe)...o pełnię nawrócenia.

   Największą moc w tej walce ma Msza św. i zjednanie z Panem Jezusem w Eucharystii. Idę do kościoła z „młynem w głowie”, a tuż po Komunii św. szatana nie ma! Poczytaj o tym w moim dzienniku, bo rzucam tylko uwagi. Sztuczek szatana nikt nie widzi, bo nawet nie pomyśli o nim. Stąd biorą się głupoty z uszczęśliwianiem ludzi (In vitro, aborcja, sprzyjanie gejom), a świat w tym czasie idzie ku zagładzie.

    Już trwa III wojna światowa (z krzyżem i chrześcijaństwem)! Dla obojętnego duchowo lub agnostyka - to nic takiego, bo religie "zawsze wywoływały podziały i wojny". Jak jesteś wrogiem wiary w Boga Objawionego to nawet masz z tej wojny satysfakcję.

    Jest tylko jedna prawdziwa wiara, a reprezentuje ją Kościół katolicki. Skąd są „lepsze” kościoły...bez Cudu Ostatniego (Eucharystii)? A od kogo św. Jehowy mówią o szatanie, a nie uznają Trójcy Świętej? Nie ma u nich też  Matki Bożej i kultu świętych oraz modlitwy za zmarłych, bo neguje się posiadanie duszy!>>...

                                                                                                                          APEL



 

 

  1. 23.03.2017(c) ZA OTUMANIONYCH PRZEZ BESTIĘ
  2. 22.03.2017(ś) ZA BŁĘDNIE NAUCZAJĄCYCH NASZĄ WIARĘ
  3. 21.03.2017(w) ZA WOJUJĄCYCH BEZBOŻNIKÓW
  4. 20.03.2017(p) ZA WIERZĄCYCH W OPIEKĘ ŚW. JÓZEFA
  5. 19.03.2017(n) ZA OKRUTNYCH ZABÓJCÓW
  6. 18.03.2017(s) ZA ŚWIADKÓW BOGA
  7. 17.03.2017(pt) ZA OFIARY SKRYTOBÓJSTWA
  8. 16.03.2017(ś) ZA PRZEKLĘTYCH, ABY SIĘ NAWRÓCILI
  9. 15.03.2017(ś) ZA ZAGROŻONYCH ŚMIERCIĄ
  10. 14.03.2017(w) ZA RATOWANYCH W KAŻDEJ POTRZEBIE

Strona 662 z 2489

  • 657
  • 658
  • 659
  • 660
  • 661
  • 662
  • 663
  • 664
  • 665
  • 666

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 29

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?