Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

 03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 luty 1997
Odsłon: 5

 03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...

     Z ciężkiego snu zerwał mnie budzik, a wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa z Całunu. Natomiast z telewizji popłynie obraz spalonych rolników, którzy stracili wszystko i czekają na pomoc.

      Jak zwykle wcześniej trafiłem do pracy w przychodni i ujrzałem, że Matka Najświętsza dba o wszystkich, którzy szukają pomocy u mnie. Z trudem skończyłem przyjęcia, ponieważ nie lubię odmawiać. W tym czasie z radia popłynie informacja o odwołaniu ministra finansów Grzegorza Kołodki (zrobił swoje, może odejść)! 

       W drodze do domu odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego ze wstąpieniem do apteki, aby podbić aktualność recept (ważne 30 dni). Chodziło o to, aby pacjenci nie przychodzili do mnie, bo sam zgłoszę się do apteki. Ponadto często myliłem się z pośpiechu. Te recepty to dar państwa dla chorych. Przypomniała się pacjentka, której dałem zwolnienie lekarskie, a ona pocałowała mnie w rękę.

      W domu trafiłem na „Echo Medjugorie” oraz informację o przekazach i darach dla księży Marianów, a także na kalendarz misyjny. Tak z wolna klarowała się intencja modlitewna za tych, którzy żyją z darów i dzięki darom. Przepłyną umierający z głodu, bezdomni, biedni i bezrobotni, ofiary wszelkiej maści kataklizmów (stąd spaleni pokazani w telewizji), itd. Nawet nasz kościół żyje z datków od wyznawców, podobnie radio Maryja. W ręku będę miał informację o filantropach...przepłynął też obraz Cyganów. W kościele zatrzymałem się pod obrazem św. Jana Chrzciciela, który nic nie miał!

      W czytanym słowie od Ołtarza św. będzie...

1. List św. Pawła (Hbr 11,32-40) o prorokach, którzy czynili wiele bezinteresownego dobra, a za to ponieśli różne katusze. „Doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. (…) tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku - świat nie był ich wart - i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi”. Mordowano ich na wiele sposobów.

2. Psalmista wołał (Ps 31,20-24): „Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, którą zachowałeś dla bogobojnych. Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie na oczach ludzi”.

3. W Ewangelii (Mk 5,1-20) będzie wzmianka o uwolnieniu opętanego, który wybiegł z grobów. Pan Jezu wypędził z niego „legion” demonów...w stado świń.

       W intencji tego dnia będzie Eucharystia oraz późniejsze odmówienie mojej modlitwy. Zważ na potrzeby naszych dusz o których się zapomina, a szczególnie dusz w Czyśćcu, które nie mogą już nic uczynić dla siebie. Czekają na nasze modlitwy, przekazywanie cierpień zastępczych, zamawianie Mszy św. z ofiarowywaniem Komunii św.! Ja czynię to przez lata, bo intencje z dziennika obejmują także dusze cierpiących...

                                                                                                                                                                       APeeL

 

02.02.1997(n) ZA OFIARY SIŁ CIEMNOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 luty 1997
Odsłon: 8

     To był czas, gdy zadziwiony moją łaską wiary chciałem się z nią podzielić. Nawet napisałem do Episkopatu, ale odesłali mnie...do proboszcza, który miał wiele funkcji społecznych, był nawet odznaczany. Jego następca widział mnie na codziennej Mszy św. ale nie mógł pojąć, że jestem mistykiem. „Przejrzał” dopiero trzy lata przed śmiercią, a było to niedawno (przepisuję to  świadectwo 18.07.2026). Zdziwiłem się, bo nagle ujrzałem, że oni też byli ofiarami sił ciemności.

      Z drugiej strony przyjęto mój wykład: Jak odczytać Wolę Boga Ojca” na II Festiwalu pisma „Nie z tej ziemi" w Krakowie! Zdziwiłem się, ponieważ to było pismo ateistyczne. Dzisiaj wiem, że na tym zesłaniu mamy tylko jedyną własność, która jest wolna wola...mamy ją oddać Bogu („bądź Wola Twoja”). W ten sposób stajemy się dziećmi!

      Dzięki łasce wiary potrafię odczytywać Wolę Boga, stąd tytuły moich świadectw wiary! W moim dawaniu świadectw wiary przeszkadza Szatan! Każdy dzień mojego życia przebiega dwutorowo - w świecie fizycznym oraz duchowym - równolegle z odczytaną intencją każdego dnia mojego życia. Zarazem ofiarowuję go z Mszą św. i Eucharystią za objętych danym cierpieniem, a także radościami.

     Przy tym mam wymodlone wołania do Boga Ojca w ww. intencjach! Piszę to około północy na dyżurze lekarskim w pogotowiu. W tym czasie z włączonego telewizora popłyną obrazy zabijania na różne sposoby. To powinno być zabronione. Po przerzuceniu programu trafiłem na obnażającą się niewiastę. ("Playboy), który oglądają dzieci!

     Nie wiedziałem, że "Europejczycy przy władzy...także w tej dziedzinie zrobili duży postęp!  Wczoraj czułem obecność Mateczki Najświętszej, prosiłem o ochrona i pomoc...zamiana kolejki sprawiła, że obudzono dopiero na "Anioł pański". Kręciłem głową z zadziwienia i błyskawicznie załatwiłem chorych na koklusz (ojca i syna). W tym czasie nie rozpoznawano tej prostej choroby i podawano złe antybiotyki!

      Z radia karetki kapłan będzie mówił o faryzeuszach oraz o fałszywych, bijących się w piersi i tych, którzy wybierają lepsze wiary. Ten kierowca nigdy gdy nie włączał nabożeństw. Później z kasety popłynie tęskna melodia z moim dziękczynieniem Matce Pana Jezusa, a dzisiaj jest Ofiarowanie Pańskie.

     Żona opowiedziała o małżeństwie w którym ojciec nie przyjmował narodzonej córeczki, ale któregoś dnia przytulił ją do serca. Podczas czytania zaległej prasy przesuwali się: zbrodniarze z czasów PRL-u, płatni mordercy oraz ofiary sekt (dzieci lepszego Boga)!

      W takim stanie trafiłem z żoną do kościoła o 12.00...ciekawy dzisiejszej intencji? Zatrzymałem się w półmroku blisko krzyża, który jest noszony na pogrzebach. Kobiety trzymały gromnice, zapalono wszystkie światła, a nagle rozległo się „buchnięcie”, wszystko zgasło i zmilkły mikrofony. Przez uchylone drwi ujrzałem TIR-a, który wpadł w poślizg i uderzył w słup elektryczny oraz w mur okalający kościół. Wybiegłem i trafiłem na niebezpieczeństwo...leżące na ziemi przewody elektryczne!

Łzy zalały oczy, bo podczas całej celebracji poczułem moc sił ciemności. Jak nigdy ujrzałem ten świat pełen ciemności: od mass-mediów poprzez władzę, rozwój sekt, satanizm i okultyzm z szerzenie narkomanii oraz seksu w szkołach, a także działania we zasady: "róbta co chceta"!

       W domu wzrok zatrzyma figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej...popłynie moja modlitwa przebłagalna. Z jednej strony dążenie do świętości, a z drugiej zguba ze strony Szatana. Pacjentka zamówiła w intencji swojego zdrowia 30 Mszy św.! Powiedziałem jej, że jest zdrowa i powinna dziękować, a nie prosić!

                                                                                                                                                                      APeeL

01.02.1997(s)   ZA TYCH, KTÓRZY OPÓŹNIAJĄ POWRÓT DO CIEBIE,OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 luty 1997
Odsłon: 13

     Z ciężkiego snu zerwał budzik, a ja miałem drętwą kończynę górną i twarz jak w niedokrwieniu mózgu. Ciężko i ciemno, ale trzeba biec do Domu Pana na 6:30, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Po drodze popłynie "Anioł Pański”, a pod kościołem Szatan zalał moje serce pustką, a zarazem dziką radością, że to będzie dzień humoru i żartów dodając "już babki śpiewają". Przepisuję to 16.07.2026, a przypominają się słowa miłościwie nam szkodzącego firera Donalda Tuska od „moherowych berów”!

     Popłyną słowa czytań…

1. List św. Pawła (Hbr 11,1-2.8-19): „Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. (…) Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna (…) Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej (…)”. Dalej są słowa o naszej wędrówce pielgrzymów z tego łez padołu do Królestwa Bożego.

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 4,35-41) przeprawił się z uczniami na drugi brzeg, w drodze trafili na gwałtowny wicher z możliwością zatonięcia, ale uciszył wszystko dając świadectwo swojej mocy!

     Nagle serce zalało uniesienie, bo jest to pierwsza sobota czyli nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny z poczuciem bliskości Matki Zbawiciela, która poprosiłem o ochronę rodziny oraz jej bliskość na dyżurze! Pierwszy pobiegłem do przyjęcia Eucharystii i to na kolanach, a takim kapłan podał nam jako pierwszym, a później stojącym! Jakie miał natchnienie? Popłynie litania do Najświętszej Marii Panny z błogosławieństwem Monstrancją!

    Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymało stado krążący gołębi! Natomiast w samochodzie z radia „Maryja” popłyną słowa o potrzebie dostania się "na tamten Brzeg".

     O 8.00 w pogotowiu trafiłem na bałagan: zmianę dyżurnych, sprzątanie pokoju lekarskiego z i pilnym wyjazdem do dziadka, który zaniemówił. Lęk rodziny, zamieszanie, a to bogaty szewc...obdarowują, a ja właśnie chciałem kupić coś żonie, ponieważ to ona wymodliła moje nawrócenie.

    Z kasety popłynie "Sing My Love”, a moje serce znalazło się blisko Matki Najświętszej z zwołaniem: "Matko moja! Matko Zbawiciela, Tego, który daje wyzwolenie! Matko moja – każda chwilka życia w twojej bliskości to szczęście nieogarnione. Bądź matko ze mną w godzinie śmierci, nie opuść mnie wówczas! Bądź Matko! Bądź!” W tej właśnie chwili zrywają na wyjazd, a trafiłem do chatki z tamtego wieku!

                                          chatka

     Niska, belki, kot na kredensie, bo tam jest ciepło, a pieski pod łóżkiem jeszcze, kanarek i obrazy, a przy belce sufitu suszą się pęta kiełbasy...wszystko stare i nędzne! Jakże potrzebna telewizja, bo mają nowy i duży dom, ale przyciąga się przeprowadzka! Szybko załatwiłem dziewczynkę z zapaleniem gardła, nie chcę pieniędzy... O 12:00 popłynie „Anioł Pański” i w słońcu zaczynam moją modlitwę przebłagalną, ból zalewał serce, a w tym czasie przepływały obrazy…

- drugi brzeg jeziora Genezaret o którym była mowa w radiu Maryja

- oto Abraham, wędrówka ludu do ziemi obiecanej z upadkiem wielu

- stara chałupa i nowy murowany dom…

     Tak właśnie jest z powrotem do Domu Pana, a właśnie syn dzisiaj nie wróci na noc! Teraz jadę na daleki wyjazd (obok mojego krzyża Pana Jezusa przy trasie E7), a właśnie płynie Droga Krzyżowa. Babuszka choruje bardzo długo - nawet sama twierdzi, że chce się wyzwolić! Podczas powrotu droga stała się bardzo śliska! Musimy jechać bardzo wolni, za nami cały ciąg, a w rowach leżą samochody. Kręcę głową, pełen zadziwienia, przecież ci ludzie opóźniają powrót do swoich domów! Tak jak dzieci, które opóźniają powrót do rodziny.

     Pasuje „św. Agonia Pana Jezusa” (modlitwa na witrynie) i koronka do Miłosierdzia Bożego, a straszliwy ból zalewa serce z tego powodu. Ogarnij cały świat, wrócił Abraham i Możesz oraz buntownicy, którzy opóźniali dojście do ziemi obiecanej! Ja wiem, a dzisiaj to oznacza nasz powrót do Królestwa Bożego!

   "O Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad tymi, którzy, opóźniają swój powrót do Boga Ojca i za dusze takich! Matko miej miłosierdzie nad nimi”.

     Chwilka odpoczynku i już pędzimy z krwawiącą w szóstym porodzie, zagrożenie. Pacjentka sama opóźniała wezwanie pomocy z uzyskaniem bezpieczeństwa! Zważ, że dobry poród i dobre odejście z tego świata to wielka łaska, a większość chwali śmierć nagłą!

    O 19:00 badałem dwóch przestępców z b. Jugosławii. To młodzi ludzie pochodzący z okolic Sarajewa, znają Mostar (25 km od Medziugorie”! Podczas zakładania kajdanek...przecież zbrodnia opóźnia powrót do Boga Ojca! Popłynie jeszcze informacja o zbrodniczych sektach. Co jeszcze stanie się dzisiaj? Nastąpiła zmiana kolejki i jedziemy do dziadka 80 lat pod rozgwieżdżonym niebem! Pasuje część chwalebna różańca i różaniec Pana Jezusa, mijamy figury Matki Najświętszej.

Nad dziadkiem wisi stary obraz Pana Jezusa z Sercem. Wszystko jest tutaj stare...jak sam dziadek...4 dni opóźniał przybycie pomocy!Wielu woli być na wygnaniu, a nawet zesłaniu na poprawę! Właśnie przejeżdżamy obok dyskoteki „O! Key” ze smugami światła reflektorów.

Teraz pędzimy pędzimy do umierającego z powodu zawału, męża mojej sprzątaczki: brzydka chałupka, sionka, smród kapuchy, a chory jest cały siny. Nic nie mogę zrobić oprócz podania tlenu z wołaniem „Matko! Pomóż!” Kłopot jest ze zmarłym w takich warunkach. Pacjenta przekazałem karetce „R”...zrzędzili, ale udało!

    W ambulatorium kolega trafił na pijanego młodzika, pełno krwi. Natomiast w telewizji będzie zbrodniczy film o zabójstwach na tysiąc sposobów! „Panie Jezu! Zmiłuj się”. Tam są sami twardziele, nawet kobieta zabiła strażnika...

     Kończy się dzień, a w gazecie trafiłem na cytaty różnych ludzi: o domach!

- Gdy wiesz, ze zmierzasz do domu, żadna droga nie wydaje się zbyt ciężka!

- Człowiek musi wyruszyć w świat, by zrozumieć jak drogi jest jego dom (John Forster).

- Człowiek przemierza cały świat w poszukiwaniu szczęścia, a znajduje je po powrocie do domu (George Moore).

- Jak mało pragnie powrotu do Królestwa Bożego i Domu Boga Ojca! To już moje stwierdzenie…

                                                                                                                                                   APeeL

31.01.1997(pt) ZA OBARCZONYCH CIERPIENIEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 styczeń 1997
Odsłon: 129

     Nasz sen nie przerywa życia duszy. Ile przeżyć, lęków i strachów doznaje człowiek poza śpiącym ciałem. Dzisiaj był wyjątkowo przyjemny, ponieważ znalazłem się na sali, gdzie zakładałem fundację pomagającą w biednym!

       Zerwałem się wcześniej do pracy, ale nie znałem jeszcze pułapki dzisiejszego dnia! W tym czasie kilka razy napływało zaproszenie przez Szatana do kościoła na Mszę św. o 7.30! Dziwisz się? Mefistofeles może szkodzić na tyle, na ile ma pozwolone! To są próby, ćwiczenia duchowe.

    Pada, brzydko, smutno, a w sercu mam poczucie godności osoby ludzkiej! Jak to opisać? Jakim językiem? Tę godności wg ludzi tracą brzydcy, jąkający się, starzy wyśmiewani przez młodych, mający zawsze śmieszny wygląd, chorzy załatwiający się na sali chorych! Napłynął obraz poniżenia także mnie, bo badam chorą, a bogaty mąż wciska mi pieniądze do kieszenie ze słowami: „kolęda”.

     W tym czasie w ręku znalazł się wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego! Zacząłem pracę wcześniej, nie poszedłem do kościoła, nawet żartowałem, że "pełno ludzi jest wówczas, gdy nie ma miejsca na korytarzu"! Szatan ma sztuczki, bo kolega z pogotowia poprosił o transport z lekarzem, ponieważ miał pilną sprawę w dyrekcji (25 km od naszej placówki). Pomogłem mu, a to sprawiło, że dodatkowo musiałem jechać – także za niego – na pilny wyjazd! Babuszka z porażeniem udarem niedokrwiennym (TIA) nagle zaniemówiła! Porażona ma dwóch synów, jeden z nich jest alkoholikiem.

     Teraz rozumiesz dlaczego Szatan „zapraszał mnie” na Mszę św. poranną! To jego filipy czy złośliwe zachowania. Przenieś to na Urbacha od „NIE”, który szczyci się napadami na naszą wiarę...nie wie, że wpadnie na dno Czeluści Piekielnych. Nie śmiej się z diabełka z różkami, ale zobacz jak cię zagaduje (wszystko poznasz po owocach). Nie można tego wszystkiego ogarnąć, pokonać bez Opatrzności Bożej. 

      W tej udręce napłynęła bliskość Królestwa Niebieskiego, nawet przestała razić brzydota tego świata. Łzy pojawiły się w oczach, bo w tym czasie pojawiła się bliskość żony, którą tyle lat dręczyłem. Ukoiła moja modlitwa przebłagalna „za obarczonych i to krzyżem Pana Jezusa”.

      Po powrocie do przychodni dowiedziałem się, że dzisiaj nie ma kolegi (po prostu, nie przyszedł do pracy)! Wprost nie mogłem nadziwić się zastawioną przez Złego pułapką! Dobrze, że nie posłuchałem zaproszenia na Mszę świętą o 7:30 z  podsuwaniem natchnienia, że to będzie dobry dzień! Nawet wskazał na pomoc koledze, a uderzył o 11.00...nasłał wielu chorych. Wielu z takich przychodzi na koniec przyjęć, aby nie czekać! „Boże mój! Boże! Boże mój!"

       Zapaliłem lampki pod krzyżem i pojechałem na Mszę świętą o 17.00, gdzie stałem przed wizerunkiem ojca Kolbe, napłynęła jego śmierć głodowa za Gajowniczka! Od Ołtarza św. płynęły słowa...

1. Św. Paweł powie o cierpieniach chrześcijan (Hbr 10,32-39). „My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę”.

2. Psalmista zawołał (Ps 37,3-6.23-24.39-40): Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, On ich ucieczką w czasie utrapienia.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 4,26-34) mówił do tłumów o Królestwie Bożym.

       Jako nawrócony stwierdzę, że to nikogo nie obchodzi. Umierasz, zakopują i na tym koniec. O duszy i co z nami po śmierci nie mówi się w Kościele katolickim, a o Szatanie nie piśnie się słowem Od kogo to? Tak samo jest z działalnością cichociemnych...związku, który miał ogarnąć ludzki ród!  To małpowanie Królestwa Bożego, które jest już na ziemi, ale w nas. Musisz otrzymać łaskę poczucia tego z wszechogarniającą Miłością Boga Ojca! Popłakałem się przekazując Bogu Ojcu ten dzień i świętą Hostię.

      Zarazem trafiłem na „Słowo wśród nas” ze stwierdzeniem: „On się obarczył naszym cierpieniem” z wizerunkiem Pana Jezusa w koronie cierniowej. Popłynie ponowna koronka do Miłosierdzia Bożego i część mojej modlitwy przebłagalnej.

     W tym czasie przesuwały się obrazy obarczonych cierpieniem: pozbawieni rodziny, ojczyzny, ofiary powodzi, spaleni, osamotnieni, tkwiący w nałogach, a nawet ci, którzy przyjmują cierpienia zastępcze. Jeszcze kierowcy TIR-ów, którzy są zabijanie na Ukrainie i w Rosji przez mafię! Ja sam proszę wciąż ludzi, aby ofiarowywali swoje cierpienia czyli je „uświęcali”.

      Jakże smakował chleb z solą i woda! To w intencji pokoju w byłej Jugosławii! W końcu padłem...umęczony tym dniem,  a o 22:00 wzrok zatrzymała książka o ojcu Pio, która otworzyła się na zdjęciu tego młodego zakonnika, ale już ze stygmatami!

      To on mówił, że w chorym jest Chrystus, a w ubogim chorym jest On obecny podwójnie. Przypomniała się biedna chora, załatwiłem jej termin badania USG, dałem zaświadczenie i z serca pomagałem. Ile cierpienia jest w ludziach, ile bólu...maleńka renta, a wszystko drogie!

     W bólu zawołałem: "Jezu! Jezu mój! Jakże wszystko ukazujesz!” Jeszcze koronka do pięciu świętych Ran Pana Jezusa w intencji obarczonych cierpieniem. Na ten czas z radia „Maryja” popłynie świadectwo wiary niewidomego, który dziękował Ojcu Najświętszemu za Światło Boże w duszy! Dziękował za to, że jest ociemniałym!

                                                                                                                                           APeeL

 

 

30.01.1997(c) ZA MATKI POZBAWIONE DZIECI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 styczeń 1997
Odsłon: 129

    Zrywa budzik, a w tym momencie dotarło do mnie, że jestem na dyżurze i całą noc przespałem! Podziękowałem Bogu Ojcu za to dobro. Teraz ja - martwię się o syna - muszę wyskoczyć z dyżuru, trzeba go podwieźć do autobusu, bo musiałby  wstawać wcześniej! Zobacz dobro, które czynią ojcowie swoim dzieciom, a my jesteśmy dziećmi Boga Ojca.

     Czekałem na niego, a z Mszy świętej radiowej płynęły słowa kapłana o potrzebie zbliżania się do Boga Ojca, Pana Jezusa - w każdej chwili za życia, nie tylko w niedzielę! To jest pokazane, bo ludzie kochający się chodzą przytuleni! Matka tuli dzieciątko, a dzieciątko biegnie do matki.

      Ja wiem o tym, stąd pragnienia bliskości Pana Jezusa rozrywa często serce! Ponadto w każdej sprawie trzeba kierować wszelkie prośby i przedstawiać Bogu Ojcu błagania i dziękczynienie. Ponieważ była 7.30, wstąpiłem do kościoła na Mszę św.! Nagle, w jednym błysku napłynęła bliskość żony i jej wymodlenie łask dla mnie!

     Zdziwieniem się wielką ilością parafian, ale moje serce było puste! Zrozum teraz niewierzącego, któremu Szatan dodatkowo wskaże, że „to strata czasu, zawsze te same słowa”. Ja zapytam: czy chleb nasz codzienny nie robi się wciąż tak samo i czy nie spożywa się go codziennie?

     Od Ołtarza św. padną słowa czytań...

1. Św. Paweł przekaże (Hbr 10,19-25), że wejdziemy do „Miejsca świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. (…) Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę”. Przepłynęły obrazy z mojego nędznego życia! Ja w tym czasie błagałem o przebaczenie, a mam już to zmazane!

2. Psalmista wskazał (Ps 24, 1-6): „Oto lud wierny, szukający Boga. (..) Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom”.

3. Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Mk 4,21-25), że trzeba przekazywać świadectwa wiary, nie wolno światła „postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?” Dzisiaj, gdy to przepisuję mówi się o braku świadectw w naszej wierze.

      Przed świętą Hostią zawołałem z płaczem: "Och! Ojcze! Tato! Tato! Ojcze!” Ciało Pana Jezusa złamało się na pół (czeka mnie jakieś cierpienie), ale w tej chwilce serce i duszę oraz usta zalała słodycz Boża i sytość. A zważ, że jestem...po 35 godzinach postu (tylko kawa, dwa kawałki chleba i woda oraz jabłko).

     Mam tylko jedno pragnienie: być tutaj, blisko Boga. Dalej wołałem: "Och! Ojcze! Panie! Jak dobrze mi tutaj z Tobą". Wróciły słowa Jezusa z „Prawdziwego Życia w Bogu", że każdy dzień zbliża Go do Paruzji, a mnie...do wieczności!

     Z radia Maryja popłynie katecheza ze słowami: „sekty i bożki” oraz podsuwna przez Szatana: władza, posiadanie i wszelkiej maści przyjemności...z zakochaniem się w sobie, młodości z pragnieniem zdrowia, długiego życia, a z duchowości zostają medytacje i techniki wschodnie! W tym czasie sekty wabią miłością. Przekaże te metody dziewczyna, która wyrwała się z sekty!

     To jest nieskończony repertuar Szatana! Dla mnie jest to jasne, ponieważ wiem, że jestem na wygnaniu (w Obozie Ziemia). Na ten czas „spojrzała” figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej, później w telewizji „Polonia” przekażą informację o zamordowaniu w autobusie Cygana (bez powodu), którego matka krzyczała z płaczem, że to była „śmierć za papierosa...wycierałem jego zakrwawioną twarz". Moje serce - przy tej rozpaczy - znalazło się blisko Matki Pana Jezusa, która była z Panem Jezusem podczas Bolesnej Męki i umieraniu na Golgocie!

     Ze łzami w oczach zawołałem: „Tato! Tatusiu! Chroń nas na tym wygnaniu, w krainie szatańskiej”! Wrócił opis w „Super expressie” aktorki Figury (ur. 1962 r.) przy przy seks-telefonie, sekta „Niebo" oraz informacja o aborcji dzieci oraz dzieciach w sierocińcu napastowanych seksualnie. To jest nieskończone!

     Po odczycie ostatecznej intencji ból zalał serce z powodu obrazu dzieci zabierych matkom, bolszewicy nie pozwalali je karmić przez rodzicielki! Specjalnie rozbudowywano Domy Dziecka (celowa ateizacja). To wszystko wywołało wielki ból duchowy.   

      Na spacerze modlitewnym trafiłem na brzozy z wrośniętymi drutem kolczastym, a to skojarzyło się z cierpieniem ukoronowanego Pana Jezusa. W poszukiwaniu intencji minąłem się z matką, której syn właśnie zmarł, a to kolega mojego syna. Straszliwy ból przenikał serce i w końcu odczytałem intencję, a koiła modlitwa płynąca z serca z przepływającymi zdarzeniami…

- sekta „Niebo” z porwaniem żonie 10-letniego syna, ogarnij wszystkie takie na świecie

- przymusowa służba wojskowa..kochasz syna, a go zabierają

- obozy koncentracyjne, a teraz jest to teren byłej Jugosławii i Czeczeni

- Matka Najświętsza na Drodze Krzyżowej!

- ciąża przerywana wbrew woli matki (bieda, mąż, miłość ").

     Przepłynął cały świat i serca matek, których dzieci zabrał Szatan! Po odwiezieniu córki ponownie ból zalał serce, bo miałem dodatkowo pokazane odchodzenie dziecka.  Popłakałem się razem z matkami których dzieci odeszły w wyniku śmierci. Napłynął zarazem obraz suki przy przychodni, której zabierają szczeniaki. Ona wówczas biegnie do mnie skowycząc.  Późno, czytam artykuł o gnębionych kobietach, których dzieci musiały być gotowe do ucieczki z domu (przed ojcem).

      Rano wrócił ten dzień, przepłyną obrazy dzieci zabieranych od matek...

- rosyjscy jeńcy w Czeczeni bojący się wrócić do swoich

- kapłani zabierani dla Boga (art. w " Pani Domu")

- jeszcze młodzi trafiający do więzień, itd.

    Podziękowałem za ten dzień, a Pan wskazał na słowa pieśni: "każda twoja modlitwa będzie przyjęta"...                                                                                                                                                              APeeL

  1. 29.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA NIESKOŃCZONOŚĆ TWOICH ŁASK, OJCZE...
  2. 28.01.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE KOCHAJĄ BOGA OJCA…
  3. 27.01.1997(p) ZA WYCIEŃCZONYCH PRZEZ CHOROBY...
  4. 26.01.1997(s) ZA RANIĄCYCH SIEBIE I BOGA OJCA...
  5. 25.01.1997(pt) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…
  6. 24.01.1997(c) ZA ODKŁADAJĄCYCH NAWRÓCENIE DO CHWILI OSTATNIEJ…
  7. 23.01.1997(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPIEKI...
  8. 22.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI ŻYCIA…
  9. 21.01.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY ODCHODZĄ NAGLE….
  10. 20.01.1997(p) ZA WYKORZYSTUJĄCYCH MOJĄ DOBROĆ…

Strona 2004 z 2527

  • 1999
  • 2000
  • 2001
  • 2002
  • 2003
  • 2004
  • 2005
  • 2006
  • 2007
  • 2008

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1003

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?