Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

12.12.2021(n) ZA LUDZI BEZ SUMIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 grudzień 2021
Odsłon: 897

    Przedwczoraj miałem wyrzuty sumienia. Wówczas błyskawicznie przepływają nasze wyczyny, nawet odległe, których nie przypomniałbym sobie. W mojej łasce jest to wielkie cierpienie, ponieważ wszystko mam przebaczone, ale może nie zmazane, ponieważ nigdy nie prosiłem o odpust zupełny. Nie wiedziałem, że chodzi w nim o zniesienie kary. Na ziemi są to ułaskawienia skazańców...

    Dzisiaj zdziwiłem się, ponieważ zaproszony biskup z Ukrainy w kazaniu poruszył trudny temat radości...nawiązując do Słowa:

Ps: Iz 12,2-6"Głośmy z weselem, Bóg jest między nami. (...) Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia (...) Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy (...) Wznoś okrzyki i wołaj z radości (...)".

Św. Paweł (Flp 4,4-7): "Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!"

    Później w rozmowie z biskupem wskazałem, że istnieje autentyczna radość ludzka, której świadkiem byłem w nocy. W turnieju Klubowych Mistrzów Świata (siatka mężczyzn) rozegranym w Brazylii (mieście Betis)...po raz czwarty mistrzami została drużyna brazylijska Sada Cruzeiro. Wszyscy objęli się i dosłownie tańczyli w radości!

   To była namiastka Radości Bożej, której nie można wyrazić, bo pojawia się w naszej duszy...jako przeżycie mistyczne! Najprościej mogę to objaśnić na naszej miłości (różnego typu), a wszechogarniającej Miłość Boga Ojca.

   Nagle obejmujesz całą ludzkość (dzieci Boga), a szczególnie złych...w tym naszych "wrogów". Nie można tego też przekazać. Musisz to sam przeżyć, a jest to wielka łaska...zarazem współcierpienie Najświętszego Serca Boga Ojca. Te rozważania są nieprzydatne dla wiernych...tak jak listy św. Apostoła Pawła (mistyka mistyków).

   Później padną słowa o naszym sumieniu. Ja natychmiast pomyślałem, że jest to Boski Sędzia w naszej duszy. W poszukiwaniu w internecie otworzy się obraz mózgu, ale nasz rozum mamy po to, aby wybierać pomiędzy złem, a dobrem. Z moich codziennych zapisków wynika, że najtrudniejsze jest odróżnienie dobra od "dobra" podsuwanego przez Szatana i jego kamratów.

    Napłynęła ludzkość, a bliżej wszyscy, którzy negują nadprzyrodzoność: posiadanie duszy, istnienie natchnień (koledzy psychiatrzy), świata Aniołów i demonów z uwolnieniem duszy tuż po śmierci ciała.

   Na zakończenie będą pasowały słowa Jana Chrzciciela (Ewangelia: Łk 3,10-18) po zapytaniu: co mamy czynić? "Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni" Celnikom zalecił, aby nie oszukiwali, a żołnierzom: "Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie".

    Tak poznałem intencję tego dnia, a później przez 1.5 godziny odmawiałem moją modlitwę (na meczu oldbojów w piłce nożnej). W tym czasie, podczas Męki Pana Jezusa pojawiła się: bezpieka świątynna, zdrajca Judasz, wybierający uwolnienie Barabasza ("ukrzyżuj Go"), sadyści znęcający się nad Zbawicielem w Ciemnicy (zdobądź ten wizerunek).

   Później krzyki opętanych Żydów do zalanego krwią Zbawiciela (po biczowaniu) z okrutnym krzyżowaniem (naciąganiem kończyn górnych z wbijaniem gwoździ). Cóż dziwić się Stalinowi i Hitlerowi, Boko Haram, Kimom w KRLD oraz szukającym wrogów islamistom...

   Każdy z nas ma sumienie. Szatan wie o tym! Wie też, że po jego uśpieniu należymy do niego i czeka nas śmierć wieczna...czyli duszy. Nie myśli o tym W. W. Putin jako mocarz napadający na słabszych.

   Ostrzegam każdego, który to czyta. W momencie śmierci w jednym błysku przepłynie filmik z naszego życia. Gdzie się schowasz? Jak się wytłumaczysz? Wiedz zarazem, że Miłosierdzie Boże trwa do ostatniego uderzenia naszego serca...

                                                                                                             APeeL

Aktualnie przepisane...

09.06.1994(c) ZA PROFANUJĄCYCH CIAŁA...

   Tuż po przebudzeniu napłynęły obrazy sekcji zwłok w których uczestniczyłem na studiach medycznych, gdzie resztki narządów wrzucano do jamy brzusznej - w atmosferze opowiadanych przez lekarza prowadzącego zajęcia - kawałów i śmiechu studentów.

   Teraz, gdy to przepisuję (09.12.2021) w telewizji pojawiła się b. premier Ewa Kopacz, która popijała kawkę w prosektorium z ciałami zamachu w Smoleńsku (10 kwietnia 2010 o godz. 8:41). Później w trumnach były dwie lewe nogi, a w brzuchach ofiar śmieci.

     Napłynęło wielkie poczucie świętości naszego ciała, które jest "opakowaniem" dla naszej duszy. Jest zrozumiałe, że świadomi tego nie profanują za życia własnych ciał (satanistyczne tatuaże, wymyślne ozdoby lub wyzywające strojenie się, itd.). Pojawiły się też obrazy z mojego życia i życia innych, prostytutki na parkingach oraz modelki. To nieskończoność profanacja ciała.

    Kiedyś czytałem o pracowniku prosektorium, sercem oddanemu swojemu powołaniu. Perfekcyjnie przygotowywał zwłoki z ich umyciem, perfumowaniem i pięknym ubieraniem.

    Błyskawicznie odczytałem intencję modlitewną tego dnia. W duszy popłynie śpiew: "Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata" z pragnieniem przyjęcia Eucharystii. W wyobraźni ujrzałem siebie chorego i oddalonego od Zbawiciela, bez możliwości przyjęcia w św. Hostii. "Jezu mój, gdyby zabrakło mi Ciebie!"

   Podczas wchodzenia do kościoła towarzyszył mi śpiew ptaków, a to dodatkowo sprawiło poczucie naszej świętości. Skulony i malutki siedziałem w ławce z wołaniem do Pana Jezusa i Ducha Świętego i przepraszaniem za wszystko z prośbą o zmiłowanie!

    Niewiasta obok w oczekiwaniu na zjednanie ze Zbawicielem chwyciła twarz w dłonie, a moje serce ścisnął ból, którego nie można opisać. Nie mogłem wyjść z Domu Pana, ale już trwał ziemski pośpiech.

   Wcześniej trafiłem na dyżur w pogotowiu, ale przerwano śniadanie wezwaniem do skacowanego policjanta, który zawalił służbę. Tak jest zawsze po poście w środy i piątki (w intencji pokoju na świecie)...demon psuje radość posiłku.

    Po "śniadaniu" trafiłem do stękającej staruszki, którą musiałem transportować do szpitala. Jej otoczenie to chata z kominem nakrytym starym garnkiem, "budynek" ocieplony liśćmi, wszystko jest pozabijane deskami, a na wózku dziecięcym leży miska!

    Podczas odmawiania mojej modlitwy (witryna) napłyną obrazy sprofanowanych ciał...w tym Pana Jezusa przez zawodowych oprawców w ciemnicy! Wyobraź sobie Drogę Krzyżową, skazańca i szalejący z nienawiści tłum. W tym czasie w mojej modlitwie Weronika ociera Twarz Pana Jezusa, a stanu mojego serca nie da się przekazać.

   W moim poczuciu największa profanacją Syna Bożego było obnażenie Go na Golgocie...wobec Matki Bożej i wszystkich.

    Byłem zadziwiony błyskami tych zdarzeń...płynącymi z łaski Boga Ojca! W tym czasie demon atakował mnie na wszystkie strony: niechęcią, a nawet nienawiścią do "towarzyszy" i głupim gadaniem o fałszu bolszewickim, który trwa. Dlatego wrogowie ludu są szczególnie pilnowani, bo przeszkadzają w budowie kapitalizmu socjalistycznego.

I tak miałem szczęście, że nie wyjechałem do chorego dzieciątka, gdzie inwalida chciał pobić lekarza! Ja trafiłem do ciężkiego krwotoku z nosa, a pod szpitalem obserwowałem wywożenie szczątków ludzkich! Przepłynęły obrazy tych, którzy wycinają ze zwłok różne części: oczy oraz tkanki do różnych celów.

    Właśnie pokażą obrazy z Rwandy, gdzie wymordowano 500 tys. ofiar ze sprofanowaniem ich ciał! W tym ataku złego mam "zapewnienie" Pana Jezusa, abym się nie bał! W pokoju lekarskim z włączonej kasety popłyną słowa kazania: "posyłam was tam, gdzie inni iść nie mogą lub nie chcą, posyłam do ubogich, chorych i grzeszących". Przypomina się wcześniejsze zdanie od Pana Jezusa, abym przeprowadzał do niego innych.

   Przepłynęła aborcja ("Niemy krzyk") i równocześnie czynione "dobro": zapłodnienie In vitro! Można wówczas "produkować" chłopców lub dziewczynki, itd. Zważ na profanację ciała kobiety, która trafia do aborcji. W tym czasie tyle rodzin pragnie adopcji dzieci!

    Późno, małe dzieciątko krzyczy, a znad tapczanu "patrzył" Pan Jezus Miłosierny! "Jezu pomóż!" Postanowiłem zabrać, mimo "dziwnej" pewności, że to tylko zapalenie gardła. Później dziecko krztusiło się i mdlało, a matka opowiadała o jego chorobach. Tak trafiliśmy do szpitala.

   Po powrocie do bazy zapaliłem lampkę przed Panem Jezusem z Sercem w koronie cierniowej. Migał płomień, a ja wołałem: "Panie Jezu! Jezu! Niech Twoje Serce będzie blisko mojego, proszę!"

                                                                                                                  APeeL

 

 

 

 

11.12.2021(s) ZA ŻYJĄCYCH W ŚWIECIE NIEREALNYM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 grudzień 2021
Odsłon: 849

Motto: Donald Marzyciel

    Na Mszy św. porannej o 6.30, a bardzo lubię jej początek, gdy siedzimy w ciemnościach z zapalonymi świecami...nie miałem przeżyć duchowych, ponieważ w sercu trwało dzikie zachowanie mojej "córki chrzestnej", która zagospodarowała moją cześć spadku.

   Po prośbie do Boga okazało się, że jej mąż, były pracownik poczty odbiera moje pisma z chowaniem zwrotnego potwierdzenia odbioru! Zobacz fajnego cwaniaczka, który w rozmowie stwierdził, że nie interesuje go sprawa spadkowa jego żony. W tym czas na emeryturze pracuje od rana do wieczora w sklepie (częściowo moim).

    To metoda "krymska", która zarazem ujawnia działanie cicho-ciemnych. Bardzo trudno jest wykryć w naszej ojczyźnie rodaka, który nie jest "patriotą". Wielu dręczonych w różny sposób nigdy nie pomyśli o panach w czarnych okularach, którzy stoją za ich cierpieniem. Ponownie wyślę pismo z żądaniem przekazania go do rąk adresatki oraz skargę na działanie poczty.

    Dzisiaj w Słowie będzie mowa o przybyciu zapowiadanego Eliasza w którym nie rozpoznano Jana Chrzciciela. Eucharystia wirtualnie (w moim poczuciu) pękła, a to oznaczało czekające mnie "cierpienie": później będę spał 9 godzin. To zarazem była wielka łaska, bo miałem przewlekły niedobór snu.

   Tak się stało, że trafiłem na wystąpienie Donalda Tuska podczas Rady Krajowej PO. Jako psychiatra amator ("magister" prezio Kwaśniewski) mogę stwierdzić, że Słońce Peru wyraźnie żyje w świecie nierealnym, a to jest choroba psychiczna (psychoza). Wiem, bo u mnie też ją rozpoznano i to zaocznie ("wierzę w Boga, a przecież Tam Nic Nie Ma").

   Jej charakterystyczną cechą jest zaburzenie postrzegania rzeczywistości...wręcz utrata kontaktu z rzeczywistością. Chory zaczyna żyć w innym, wyimaginowanym świecie. Osoba w stanie psychozy może słyszeć głosy, czuć zapachy albo dotyk na skórze.

   Właśnie Donald Tusk wobec wszystkich stwierdził, że czuje zapach zgniłej władzy z Nowogrodzkiej. To wystarcza psychiatrom do ustalenia diagnozy, a raz postawiona nie może być podważona.

    Jest jasne, że trzeba wykluczyć: czy nie jest to objaw wywołany przez nadużywanie leków, zażywanie dopalaczy, zatrucie grzybami, nadużywanie alkoholu, albo przebycia "żółtej zarazy" ("mgła mózgowa"), bądź następstwo upadku na głowę.

   Może u niego jest to wynik progerii: choroby polegającej na niezwykle szybkim procesie starzenia się organizmu? Stąd zamiast stateczności pokazuje się z Lempart, Owsiakiem, Kierwińskim i Nitrasem.

    Tomasz Rzeczycki w "Gazecie warszawskiej" w "Z buta frant" opisał propozycję Borysa Budki, aby o herszcie Opozycji Totalnej...przy spadających sondażach nakręcić film fabularny. Nawet mają gotowy scenariusz o przyszłym królu Europy.

   "Kamera pokazuje kołyskę"...ja dałbym głos Donka: mutti (mamo), bo ten język znał już po dziadku. Film kończy się spotkaniem z Putinem i pędzeniem przez miasto samochodem z zabraniem prawa jazdy.

   W leczeniu tej choroby stosuje się leki, które blokują neuroprzekaźniki w mózgu, pomocna jest też psychoterapia z treningiem poznawczo-behawioralnym, który ułatwia pacjentowi kontrolowanie stanu umysłu i rozpoznanie objawów. Zaleca się bycie spokojnym, unikanie podnoszenia głosu, wykonywania grożących gestów i wdawania się w kłótnie...

   Kłopot powstaje, gdy mamy do czynienia z psychozą starczą, która jest lekceważona, a czasami w jej przebiegu pojawiają się  m a j a c z e n i a. Bardzo płynna jest granica dotycząca normalnych rojeń, a majaczeniami. Przykładem jest fakt: nie wiemy czy pan Donald Tusk chce być premierem lub prezydentem, bo stwierdza: "wiem, ale nie powiem". Prezio Boleksław mówił jasno: "nie chcem, ale muszem".

    W potrzebie mogę zalecić koleżanki, które kłóciły się ze mną podczas "badania" i to w komisji lekarskiej bez przewodniczącego!

                                                                                                       APeeL

Aktualnie przepisane...

05.05.2006(pt) ZA PRAGNĄCYCH UTRZYMANIA CZYSTOŚCI...

   Szatan wiedział, że zapomniałem o pierwszym piątku miesiąca i zalecał mi Mszę świętą o 7:30..."poleżę, nie ma pośpiechu, przecież pracuję od 8.00". Zapamiętaj i zauważ, że "podpowiada" w pierwszej osobie. Chodzi o to, abyś uważał, że są to twoje myśli, a jego nie ma! Sprawdź po nabraniu się na takie "decyzje".

   Nie przeczytasz o tym n i g d z i e!  Wiem, co piszę, ponieważ moje doświadczenie jest wynikiem nawrócenie (1986-1988) z dotychczasowym codziennym uczestnictwem w Mszy świętej!

   Podczas wychodzenia z kościoła wzrok zatrzymała porcelanowa figurka Pana Jezusa, to była prośba o zachowanie czystości. Przypomniała się pralka ze snu, a to oznacza usuwanie brudu.

   Po tym nabożeństwie jest wystawienie Monstrancji z błogosławieństwem wiernych...po odmówieniu litanii do Serca Pana Jezusa. W kościele "patrzył" św. Józef z Dzieciątkiem trzymającym krzyż, którego poprosiłem o utrzymanie czystości po wczorajszym Sakramencie Pojednania!

   Nagle z tego miejsca poprzez witraż zostałem zalany strumieniem światła słonecznego! W serce wpadną słowa o anielskiej czystości. Dzisiaj, gdy to przepisuję (07.12.2021) w kościele mamy wielką figurę Anioła Pokoju w koronie z kwiatów.

    Pierwszy podszedłem do Eucharystii, padłem na kolana z płaczem i bólem w duszy, a to jest nieprzekazywalne. Podczas wyjściu z kościoła wzrok zatrzymała: biała ściana, ekran, kwiaty, obrazy, komże i ornaty w kolorze bieli!

   Od 7:00 do 16:00 był wielki nawał pacjentów, ale znosiłem wszystko z wielką mocą, nie dałem się wyprowadzić z równowagi i kłótniami na korytarzu. To zarazem był dzień postu w intencji pokoju na świecie (jedna kawa, płyny i jabłko).

   Teraz wymieniam przeciekający wąż w łazience i czyściłem brudne sitko, a żona sprzątała przy figurze Matce Bożej. Jakby na znak będę niósł czystą wodę pod krzyż, a w drodze wzrok zatrzyma kwitnącą jabłoń z białymi kwiatami!  Planowałem kupić drogie róże, a  Pan wskazuje na dzikie drzewo...aż krzyknąłem z zadziwienia ("ważne jest twoje serce!")!

   Szatan nie znosi tak wielkich przeżyć i sprawił, że nie mogłem znaleźć WC i zabrudziłem się! Zobacz jakie metody ma Bestia!

                                                                                                              APeeL

 

 

 

 

10.12.2021(pt) ZA CZERWONYCH BRACI, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 grudzień 2021
Odsłon: 860

    Trzeba przyznać, że Adam Michnik wyraźnie przebija Nostradamusa (jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który zna nawet myśli Jarosława Kaczyńskiego)! Pan Krzysio czyta prasę, a później przewiduje, co się stanie.

    Natomiast prorok Adam jest lepszy, bo w ostatnich wyborach prezydenckich stwierdził, że "palantom władzy nie oddamy" i to się spełniło (Rafał Trzaskowski przegrał). Teraz każdy wie kim są palanci. Każdy pamięta też poprzednie wybory w których "zakonnica w ciąży miała być przejechana na pasach".

   Krótko mówiąc brat Adam ma ciągoty do miłości prezydentów. Właśnie Anita Gargas obnażyła jego ślinienie się do Wojciecha Jaruzelskiego. Wyznawał mu - w świetle kamer - dozgonną miłość, a ja powiem, że nawet wieczną, bo...spotkają się w Czeluściach!

    Nigdy nie wiadomo może nawróci się z zarzutem, że na starość pomieszało mu się w głowie. Może też krzyknąć w ostatnim momencie życia: "Boże! Przebacz!"...wówczas jego dusza zostanie wyrwana ze szponów Belzebuba.

   Nie wiem, ale na darmo nie pójdzie moja dzisiejsza modlitwa z Mszą św. i Eucharystią! Myślę, że zaliczą mu utrzymywanie mojego wątku na www.gazeta.pl Religia: "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim". Wejdź i poczytaj o moim boju z jego pałkownikami (od pałowania).

  Zobacz tylko jeden z moich komentarzy (apel1943): Fałszywe widzenie Kościoła świętego...19.09.12,21:24 Polemika z art. (Gazeta.wyborcza.pl): "Kościół wychodzi ze smoleńskiej mgły". PAWEŁ WROŃSKI

                                                Panie Redaktorze!

    Z jednej strony katolików pragniecie zepchnąć do kruchty, bo ja jako wyznawca Pana Jezusa nie mam prawa odnosić się do codziennego życia w mojej ojczyźnie, a z drugiej strony dobrze jak Kościół święty sprzyja obecnej władzy (powrót do „mądrości”, bo tkwił w smoleńskich oparach).

    Pan Redaktor nie ma zielonego pojęcia co oznacza Kościół święty. To Królestwo Niebieskie już na ziemi z Cudem Ostatnim czyli Eucharystią. Pan Jezus nie przekazywał nam żadnego zbliżenia „tronu i ołtarza”. Takie "kościoły" istnieją w Chinach, Kościele Polskokatolickim („dziwactwo”) i w Rosji, gdzie jedność tronu i ołtarza jest w jego założeniu.

   Proszę nie równać Kościoła świętego, Kościoła Pana Jezusa z działalnością biskupów „patriotów”, bo to świadczy o Pana indolencji, a nawet ignorancji duchowej.

    Kościół święty to Msza św. a do tego wystarczy namaszczony sługa Pana i stoliczek nakryty białym obrusem, co jest regułą w wioskach afrykańskich. Na tym stoliczku odbywa się konsekracja po której otrzymuję Cud Ostatni (św. Hostię) i innego już nie będzie. Z drugiej strony nauka Pana Jezusa ma wymiar polityczny, bo: nie kradnij, nie cudzołóż i nie mów fałszywego świadectwa.

    W jakim celu Pan tak mąci i wprowadza fałsz intelektualny: „W demokratycznej Polsce Kościół lepsze rezultaty osiągał, gdy władza miała mu coś do zawdzięczenia, niż gdy był znakiem sprzeciwu”.

    To fałsz, bo nie mamy demokracji, bo dalej trwa totalitaryzm z prowadzeniem otwartej wojny z Kościołem Pana Jezusa. Jan Paweł II był za Unią Europejską, ale z krzyżem, a nie za pogańskim Związkiem Republik Europejskich, który rozpadnie się...

    Wróćmy do "tu i teraz". Agentura skoczyła na samorządy, władzę od góry do dołu i udają demokratów budując kapitalizm komunistyczny. Obłowili się podczas powszechnego uwłaszczenia: teraz mają wielkie wille z mercedesami i stanowiska przynoszące chwałę własną.

    Oni jednak wolą używanie tego życia z wpadnięciem przez wąską furtę do Czeluści. Każdy z nas ma wolną wolę: "róbta co chceta" z owocem..."mata co chceta"! Nie wiedzą, że są oszukani, bo w momencie śmierci wszystko zostawią i trafią przed Stwórcę z pustymi rękami. Przecież nie zjesz więcej niż potrzeba, po co ci trzy pokoje w wielkiej willi z telewizorem na całą ścianę?

    Po drugiej stronie będziesz czekał na modlitwy resztki Pana, a moje intencje obejmują miliony...ile trafi za ciebie?  Będziesz tam czekał 500 lub kilka tysięcy lat, bo po drugiej stronie czas płynie inaczej. Ostrzegam! Nie będziesz mógł się powiedzieć, że: "nie widziałem"!

    Wróćmy do zalotów proroka Adama. Dziadek Wojciech nie wiedział co ma zrobić, bo jako generał, stary bolszewik był całkowicie zaskoczony i to w świetle kamery! Natomiast guru Adam został na koniec życia obnażony!

   Fakt faktem: czerwona zaraza uchyliła rąbka tajemnicy ("szydło wyszło z worka"). Wyjaśniła się jednomyślność w szkodzeniu naszej ojczyźnie. Jeszcze wczoraj płakali nad dyskryminacją kolorowych, a w tym czasie pokazano pięknego Pana Jezusa jako geja.

    Tylko Szatan może takie coś podsunąć, bo nawet nienormalny człowiek nie uderzy tak mocno w serca wiedzących, że jest to nasz Zbawiciel, który otworzył bramy Królestwa Bożego.

     Wielcy tego świata w UE okazali się czerwonymi!  Mamy zamknąć Turów i przywrócić do pracy sędziego Tuleję. W tym czasie na białym koniu przyjechał do nas Donald Tusk, ale koń okazał się szkapą.

    Tak jest, gdy Wspólnota powstaje bez Boga, gdzie wówczas dojdziesz? Nie wiedzą, że służą szatanowi (władza, posiadanie i używanie tego życia). Tacy właśnie napadli na nas.

    Na Mszy św. roratnej (o 6.30) mój ulubiony prorok Izajasz powiedział od Boga Ojca (Iz 48,17-19): "Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania (...)". Wprost chce się krzyczeć, bo to wiem!

Psalmista wołała ode mnie (Ps 1,1-4.6): "Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników (...) Co innego grzesznicy: są jak plewa, którą wiatr rozmiata".

   Natomiast Pan Jezus  powiedział prawdę o nas (Mt 11,16-19), że podobni jesteśmy do dzieci przebywających na rynku, bo Jana Chrzciciela uznano opętanym przez złego ducha, a Zbawicielowi zarzucano, że to "żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników"...

     Eucharystia ułożyła się laurkę (podziękowanie za wczorajszy wysiłek)...

                                                                                                                     APeeL

Aktualnie przepisane...

07.06.1994(w) ZA NADĘTYCH OBŁUDNIKÓW...

"Nie zadzieraj nosa, nie rób takiej miny"...

    Po przebudzeniu wzrok zatrzymała korona cierniowa na Głowie Pana Jezusa. To zapowiedź jakiegoś cierpienia...tak jest dotychczas, gdy to przepisuję (10.12.2021). Padłem na kolana...ja już nie nadaję się do życia na tym świecie!

    Teraz wzrok zatrzymał wizerunek św. Franciszka...z książki, którą córka zostawiła na stole. Skulony zawołałem: "Jezu! Jezu! Jak to jest, że tacy jak ja uciekają od tego świata"? Pan jakby powiedział: "Ja przyszedłem na świadectwo Prawdzie!"

    Zrozumiałem, że Pan Jezus nie miał zamiaru zabrać ludziom wolnej woli, ale przybył dać świadectwo o Królestwie Bożym z powołaniem "pomocników"...obecnie takich jak ja! Moim zadaniem nie jest naprawianie tego świata (nie dam rady), ale wskazywanie na posłuszeństwo Bogu Ojcu o czym mówią słowa; "bądź Wola Twoja". Wszyscy powtarzają te słowa bez zastanowienia czyniąc po swojemu.

    W tym momencie Szatan zaćmił moje serce, które stało się pełne nienawiści do ludzi, a szczególnie do pogan. Właśnie profesor wyjaśnia autorytatywnie, że pochodzę z komety. Ja odpowiem, że "urwał się z księżyca" i dodatkowo "spadł z choinki"! Za nim pani "psicholog" radziła jak podejmować dobre decyzje (trzeba być przebojowym). Jeszcze pogotowie ekologiczne, gimnastyka i zgadywanki!

   Od Szatana chciałem powiedzieć im kilka słów, ale pomyliłem numer telefonu! Mefistofeles nie rezygnował, podsunął mi...w miejsce modlitwy: mycie garnków, zalepienie dziury w ścianie i naoliwienie skrzypiących drzwi.

    W ręku znalazło się zdjęcie z bestialskiego mordu w Pekinie (sprzed 5-ma laty) oraz relacja z nagrania wideo własnego samobójstwa ze strzałem w gardło (kamera na statywie).

    Wyświetliłem całe mieszkanie, a po wykonaniu zapisków radość Boża zalała serce...z odmówieniem tej części różańca. Nie opiszę stanu mojego serca: nagle wszyscy ludzie, a w tym "wrogowie" z telewizji to bracia.

    To był wynik działania wszechogarniającej Miłości Boga Ojca! W jednej sekundzie otwiera się najbardziej zamknięte serce, a niedowiarek wówczas krzyczy: to tak jest!

   U fryzjera trafiłem na drewnianą płaskorzeźbę Głowy Pana Jezusa w koronie cierniowej! Przez to Pan Jezus pokazał mi swoją wszechobecność! To Tajemnica Boża, której nie przenikniesz. "Obłok niewiedzy" Simone Veil otworzył się na "nadętych Ogrodnikach", którzy wszystkie siły tracą na naukę i zważają, aby nie okazać się głupcami. W tym czasie nawet stygmatyków uznają za chorych na schizofrenię!

    Na ten moment Pan Jezus powiedział do mnie*..."(...) te osoby nigdy nie będą przekonane aż do swego ostatniego tchnienia". Wszystko określą słowem niewytłumaczalne, ale nie powiedzą, że to pochodzi od Boga! To przykład duchowych obłudników.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (2021 r.) panoszy się Radek Sikorski oraz Adam Michnik całujący gen. Wojciecha Jaruzelskiego! Wówczas w tej grupie był też: prof. Józef Tischner ulubieniec "Gazety wyborczej", Duda Gracz, który mówił, że jest człowiekiem duchowym, a rysował i malował prosto od szatana!

    Na Mszy św. nie docierały czytania, złapała mnie migrena, a dodatkowo napłynęła osoba Jerzego Urbana. To nie było przypadkowe...nie uczestniczyłem w procesji, bo zasnąłem w ławce.

    W sekundowym śnie pojawił się obraz wielkiego glinianego naczynia z mlekiem. Tak Pan delikatnie poprosił o wyrzeczenie, aby w oktawie Bożego Ciała nie pić alkoholu! Natomiast żona przekazała, że Matka Boża różańcowa uśmiechała się do niej!

   Pan Jezus z Całunu poprosił o całkowite poddanie się prowadzeniu, nie wolno mi przerwać zapisywania wszystkiego. Teraz, gdy przepisuję moje świadectwa (10.12.2021) wiem, że są unikatem na świat. Nie ma takich "z tu i teraz"!

    Jakby na znak będę oglądał autobiografię niewidomego Harolda Kreutsa: "Ścigać się z wiatrem" ze scenami jego poniżania przez nadętych obłudników! Jeszcze Zygmunt Kałużyński oraz Stefan Niesiołowski...ostatecznym argumentem do odczytu tej intencji była osoba Andrzeja Szczypiorskiego!

    Kiedyś nabierałem się na jego piękne słówka o "wartościach humanistycznych", ale to obsypany nagrodami i orderami senator. Tak minął jeszcze jeden dzień doświadczeń duchowych.

       "Jezu! Przepraszam i za wszystko dziękuję"...

                                                                                                                  APeeL

 

 

 

 

 

09.12.2021(c) ZA CIESZĄCYCH SIĘ KAŻDYM DNIEM ŻYCIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 grudzień 2021
Odsłon: 853

"Jedno jest Niebo dla wszystkich i jedno słońce nad nami"...

Krzysztof Krawczyk

   Jakże atrakcyjny jest każdy dzień mojego obecnego życia. Siedziałem w nocy, aby zapisać wczorajsze świadectwo wiary, aby rano nie mieć zaległości. Nie wierzyłem, że to się uda, ale wiedz, że zapisy są wynikiem pomocy Ducha Świętego, ponieważ sam z siebie nic nie mogę. To, co czytasz 5-10 minut wymaga bycia na Mszy świętej, zauważenia "duchowości zdarzeń" i samego zapisu.

   Zdziwiłem się obudzeniem o 5:55...w pierwszej chwili postanowiłem: "pośpię, pójdę do kościoła wieczorem". Nauczony doświadczeniem zapytałem: dlaczego zostałem obudzony o tej porze? Do tego tak delikatnie...jak matka swoje dzieciątko! Zrozumiałem, że z kościoła mam wrócić samochodem z żoną (wiatr, zimno).

   Po pobraniu leków i kawie wyszedłem z radością do garażu dziękując za wszystko Bogu Ojcu, a szczególnie za pomoc w prowadzeniu dziennika, który jest  ostatecznym celem mojego kończącego się życia. Nikt nie może tego uczynić...

   Nagle zrozumiałem przebieg wczorajszego dnia ze świętem Niepokalanego Poczęcia NMP! Zapomniałem, że w takim czasie Szatan działa z wielką mocą i tak było, ponieważ przeszkadzał w modlitwie, sprawił, że w braku snu przetrwałem dzień, ale zasypiałem na nabożeństwie różańcowym i Mszy św. wieczornej.

   Teraz, na nabożeństwie roratnym kilkakrotnie wzrok zatrzymywał obraz Pana Jezusa Miłosiernego oraz stacja drogi krzyżowej: Szymon pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi, a także Matka Boża Łaskawa. Czy to oznacza, że mam być miłosierny..niosąc krzyż Pana Jezusa, co sprawi otrzymanie następnych łask?

   Największa próbą jest miłosierdzie dla krzywdzących nas, ponieważ Szatan w pokusie podsuwa: "krzywdę", dochodzenie sprawiedliwości, postawienie na swoim, itd. To zarazem oznacza walkę, a przecież łaski Boga nie mają nic wspólnego z ziemskimi.

  To trudno wytłumaczyć, bo negujący istnienie świata nadprzyrodzonego opiera się na sprycie, wykorzystywaniu stanowisk, przewadze różnego typu, a na końcu na sile militarnej.

   Na ten czas Bóg Ojciec mówił do mnie przez proroka Izajasza (Iz 41, 13-20): "Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą". Ja wiem o tym, a właśnie dzisiaj św. Hostia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej ("My" z Bogiem Ojcem) i utrzymywała się rekordowo długo sprawiając ekstazę. Nawet sam nie mogłem przerwać tego stanu, zresztą nie chciałem tego robić.

      Zobacz całe ciągi zdarzeń:

- idziesz za zaproszeniem na Mszę św. poranną...dziękując Bogu Ojcu

- odczytujesz "duchowość zdarzeń" w kościele

- poprzez Eucharystię dowiadujesz się, że Bóg Ojciec jest z tobą

- w zimnie wracasz z żoną robiąc zakupy, ku jej zadowoleniu

- ponownie dziękujesz za wszystko...

    Po powrocie do domu wzrok zatrzymał wyrzucony dodatek "Dobre chwile" oraz "Cuda i objawienia", które otworzyły się na art.: "Cieszy nas każdy kolejny dzień". To od razu nasunęło intencję tego dnia. Proponuję, abyś czynił podobnie i doszedł do wprawy w takim poddawaniu się prowadzeniu...

   Ja opisałem "błahostkę", coś głupiego i śmiesznego, ale przenieś to na sprawy fundamentalne dla ciebie, rodziny, ojczyzny i świata! Gdzie dochodzimy bez "bądź Wola Twoja"...

   Proszę cię uwierz, że życie według woli własnej jest błędem, mimo że mamy poczucie wolności: "róbta co chceta". Nie idź tą drogą, ponieważ prowadzi donikąd. Uwierz mi, bo do tego dochodziłem latami, dopiero teraz moje serce zalewa codzienna radość z dziękczynieniem za prowadzenie przez Boga Ojca.

    Tak  spełnia się zalecenie Pana Jezusa: "Dziękujcie za wszystko"!

                                                                                                                  APeeL

Aktualnie przepisane...

06.06.1994(p) ZA LEKCEWAŻĄCYCH ŻYCIE...

    Na dyżurze w pogotowiu nie zbudzono mnie, a byłem pierwszy na kolejce. Może był to wynik prośby do Pana Jezusa, aby nie opuszczał mnie. O 6:00 popłynie "Anioł Pański", a z odruchowo włączonego radia padną słowa piosenki śpiewanej przez Andrzeja Zauchę (zamordowanego 10.10.1991): "niebo błękitne zakochane w tobie" z pragnieniem zostania świętym!

   Do tego dojdą słowa rozrywające serce z piosenki Anny Jantar (zginęła w katastrofie lotniczej): "Nasz najpiękniejszy dzień". Nagle znalazłem się przy Sercu Matki Zbawiciela! Podziękowałem za wczorajszą ochronę, a pani Anna dodała: "Właśnie dzień, właśnie ten!"

   Tak, bo najważniejsza jest ta właśnie chwilka życia. Zapisuje te śpiewające z n a k i  "na żywo"...nie wiedząc wówczas dlaczego? To wyjaśniło się dopiero podczas opracowywania tego świadectwa wiary (06.12.2021)!

    Jedna chwilka życia może sprawić nasze wielkie kłopoty lub otworzyć nas na życie wieczne. Dlatego tak wielką wartość ma decyzja chwilki! Ludzi normalnych nie obchodzi świat nadprzyrodzony, w tym istnienie Królestwa Bożego!

   Zacząłem odmawiać Modlitwę Pańską: "Ojcze mój, który jesteś w niebie" i wcześniej poszedłem do gabinetu w przychodni (na piętrze). Właśnie przybył młody człowiek, którego poprosiłem, aby pomodlił się za swojego ojca i przybrana matkę (nie mają ślubu) oraz zamówił w ich intencji Mszę świętą.

   Innym mówiłem o naszym życiu i niebie, a radość Boża zalewała serce z towarzyszącą muzyką radiową. W pewnym momencie na poczekalni wybuchła kłótnia...poprosiłem do gabinetu cztery panie jednocześnie: ta "tylko" zwolnienie, ta do szpitala, a ta po recepty. Dopiero ostatnia wymagała badania.

   Nawał trwał nawał, w biegu zjadłem obiad (korzystamy z kuchni dla oddziału wewnętrznego). To wielka łaska, a posiłki są typu domowego...

   Teraz rozprasza dyskusja polityczna o lustracji z broniącym ten zbrodniczy ustrój! Na dodatek o 14.30 zgłosił się schorowany, który kupił dom w stanie surowym po sprzedaniu mieszkanie! Zobacz, co Szatan wyprawia w naszych słabościach! Natomiast ostatnim był pijaczyna, który wskazał na dzisiejszą intencje: za lekceważący życie.

   Podczas koronki do Miłosierdzia Bożego, którą odmawiałem w samochodzie ból zalewał serce! Wrócił obraz wczorajszego wypadku ze śmiercią koleżanki stomatolog...ogarnij cały świat strasznych zdarzeń, niepotrzebnych cierpień i goryczy bliskich. W tym bólu kupiłem trzy róże dla żony, ale w sercu chciałbym podarować je Panu Jezusowi.

   Po powrocie do domu Pan Jezus powiedział do mnie: "Jakże ja cię kocham! Jestem tak szczęśliwy! Przyzwyczajaj się do przebywania tylko ze Mną. (...) Ja i ty, ty i Ja! (...)  Uwielbiaj mnie. Odczuwaj moje serce w tej chwili i w tej godzinie".*

    Popłynie moja modlitwa, którą zakończę w kościele na zawołaniu Pana Jezusa: "Boże mój, Boże! Czemuś mnie opuścił"? W tym momencie usłyszałem, że Msza św. jest w mojej intencji oraz za ofiary wczorajszego wypadku! Ja wiem, że to było podziękowanie od Pana Jezusa. Nawet płynęły słowa o mojej miłości do Niego i prośba o łaskę pomocy.

   Prorok Eliasz (1 Krl 17,1-6) wykonał polecenie Pana ukrycia się: "będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły". Wówczas prześladowano i zabijano proroków...

   Psalmista wołał (Ps 121,1-8): "Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca. (...) On nie pozwoli, by się potknęła twa noga, ani się nie zdrzemnie Ten, kto ciebie strzeże. (...) Pan cię uchroni od zła wszelkiego, ochroni twoją duszę". Natomiast Pan Jezus przekaże (Mt 5,1-12) znane błogosławieństwa...

    Podczas procesji szedłem za Monstrancją, a pieśń eucharystyczna sprawiła, że moje serce zalewało pragnienie śmierci dla Pana Jezusa. Poczułem wielką moc w której nic nie mogło mnie przestraszyć! Żadnym językiem i żadnym obrazem nie można przekażesz tego!

   Za Panem Jezusem szła garstka, a za murem kościelnym było słychać szum tego świata z pędzącymi samochodami. Podczas litanii wołałem: "zmiłuj się nad lekceważącymi życie".

   Nie mogłem opuścić kościoła, siedziałem skulony, malutki...do końca śpiewu dziewczynek. Podczas powrotu nawet nie mogłem modlić się, a w telewizji  serwowali bzdurny teatr o jakimś proroku. Poprosiłem córkę, aby to wyłączyła, bo robią sobie żarty z Męki Pańskiej!

    Wyszedłem w smutku trafiając na niebo w gwiazdach, a przypomniała się rozmowa w aptece:

- Pan zostanie Świętym!

- Tak, ponieważ chciałbym trafić do Nieba!

   Powiedziałem to z serca, ponieważ dzisiaj mam szczególnie pragnienie powrotu do Domu Boga. Popłynie moja modlitwa z koronką do pięciu św. Ran Pana Jezusa w intencji tego dnia. Tak się złożyło, że w tym czasie przechodziłem obok oświetlonej figury Matki Bożej: "Jezu mój! Jezu!" 

    Na tym tle zrozum cierpienia Pana Jezusa i Ojca Prawdziwego oraz Matki Najświętszej...                                                                                                                 APeeL

*"Prawdziwe życie w Bogu" (Tom 1, str. 372)

 

 

 

08.12.2021(ś) ZA PRZEKRACZAJĄCYCH SWOJE UPRAWNIENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 grudzień 2021
Odsłon: 899

 

Niepokalanego Poczęcia NMP

   Proszę cię, abyś żył tylko daną chwilką, a zamiast martwić się przyszłością pomyśl o wieczności.

   Nagle zaproszono mnie na wizytę do koleżanki neurolog: chodzi o przedłużenie zapisywania leku ze zniżką, który muszę brać do końca życia. Proszą o przybycie z dokumentacją lekarską, a wszystko mają. Napisałem informację, którą "podbił" lekarz rodzinny.

    Zważ na prowadzenie przez Boga Ojca, bo właśnie od 12.00-13.00 była Godzina Łaski związana z tym świętem. Ja teraz jestem w fazie dziękowania za wszystko...często z płaczem! Oto przykład: "Tatusiu! Niech zawsze będę taki: wdzięczny, miły i pocieszający tych, którzy tego potrzebują, bo to przyciąga do Ciebie niewiernych"...

   Przypomniało się dziesięciu trędowatych uzdrowionych przez Pana Jezusa. Potrafili krzyczeć z daleka (w "żółtej zarazie" wiesz o co chodzi): "Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami". Po oczyszczeniu...tylko jeden "wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu". Tacy jesteśmy!

    W drodze do przychodni wołałem w mojej modlitwie o Światło Boże dla moich nieprzyjaciół! Przypuszczałem, że będzie to intencja tego dnia. Dodatkowo poszedłem na modlitwę różańcową, którą poświęciłem za zmazanie ich grzechów.

    Mszę św. przespałem...dotarło tylko zerwanie przez Adama owocu zakazanego, po skuszeniu przez niewiastę, którą zwiódł Szatan (Rdz 3,9-15.20). Z powodu swojej ciekawości dotyczącej Tajemnicy Bożej otrzymał ciało fizyczne i został wysłany "na swoje"...czyli na ten łez padół.

   Zjednanie z Panem Jezusem w Eucharystii nie dało żadnego przeżycia, podziękowałem za samochód, bo było zimno...po kwadransie smacznie spałem w ciepłym pokoju i pod kołderką.

    Jednak intencja tego dnia będzie obejmowała przekraczających uprawnienia. Jak została odczytana? Grzebiąc w starych papierach w ręku znalazło się wezwanie do prokuratury jako świadka przekroczenia uprawnień przez policjantów.

   Ogarnij ogrom tego grzechu; właśnie wykryto, że w partii Donalda Ruska są nietykalni, którzy robią wielkie afery z udziałem sędziów TSUE i instytucji UE. W tym czasie zamykają nam Turów, nie dają należnego wsparcia finansowego broniąc czerwonej mafii w pionie sprawiedliwości.

   Dla odwrócenia uwagi nabrano żonę premiera Morawieckiego na atrakcyjną sprzedaż ziemi!  Tak przykryto działania mafii w UE. Dziwne, że tak doświadczony polityk dał się nabrać? Powinien przekazać 10 milionów na jakiś szczytny cel. Po co mu ta forsa (niby żony)...

    W ramach tej intencji moi nieprzyjaciele przekraczają swoje uprawnienia:

1. Dla władzy ludowej wciąż jestem "wrogiem ludu"...jak udowodnisz, że nie?

2. W samorządzie lekarskim zaocznie rozpoznano, że moja wiara (mistyka) to choroba psychiczna (psychoza). Komisja lekarska miała niezgodny z przepisami skład, a na kontrolnej nie było przewodniczącego kolegi Medarda Lecha! Później wszyscy głosowali ("machali rękami") i tak jest dotychczas.

   Mimo, że w 2013 r. komisja lekarska (trzech profesorów + moja dyrektorka zespołu jako mąż zaufania) nie stwierdziła choroby psychicznej...obecny pełnomocnik ds. operacyjnych ("komisarz") Piotr Winiciunas ponownie zaocznie rozpoznał u mnie chorobę psychiczną!

   Podsunął to do podpisania prezesowi OIL w W-wie Puławska 18 Łukaszowi Jankowskiemu, a po odwołaniu prezes NIL prof. Andrzej Matyja z dworakami z Prezydium potwierdził zaocznie, że jestem chory. Nigdy się nie widzieliśmy!

   To psychiatra jasnowidz, znany teolog świecki, doradca przy ministrze zdrowia oraz ekspert w TVN24. Przy tym wszystkim robi wrażenie mentora! Pewny siebie, bo obejmował się z Tomaszem Grodzkim (obaj są torakochirurgami). Można? Można...

3. Rodzinka wskoczyła na moją część spadku po rodzicach (metoda "krymska")...co im zrobisz? Nawet nie chcą dać grosza za "bezumowne używanie" jej używanie...

   Ogarnij cały świat przekraczających swoje uprawnienia. U nas jest to agresja Białorusi, a obok zajęcie Krymu i Donbasu przez dziadka W. W. Putina. Ile jest walki o miedzę, zamknięcie dojazdu do czyjegoś domu, leczenie przez lekarza zmyślanych chorób, psucie sprzętu, aby go naprawiać (samochód, komputer, itd.)...nawet nie wspomnę o nocnych pochówkach w obcych grobach. Może ktoś spisze to wszystko...

                                                                                          APeeL

Aktualnie przepisane...

01.05.2006(p)  ZA POTRZEBUJĄCYCH RATUNKU...

Świętego Józefa Robotnika

   Nie mogłem spać do 3.00, a dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. W "Gościu niedzielnym" wzrok zatrzymał z art.; "Gdzie się podziałeś tato?" W Polsce ponad pół miliona dzieci wychowuje się bez ojca. Poprosiłem św. Józefa o pomoc, ponieważ pragnę być na Mszy św. o 6.30 przed dyżurem w pogotowiu (od 7.30). Sam zobacz...

1. Planowałem wrócić po Mszy św. na śniadanie, a właśnie dzisiaj proboszcz opóźnił nabożeństwo!

2. W prowadzeniu wstałem o 5.00, wszystko przyszykowałem, zjadłem śniadanie, a po Mszy św. przespałem się w karetce na dalekim wyjeździe. To niby nic, ale uzyskałem moc, po dodatkowej kawie!

   Ludzie uważają, że pomoc z nieba otrzymujemy tylko w śmiertelnym zagrożeniu. Poproś w swoich normalnych kłopotach, zauważ i podziękuj dając innym świadectwo wiary! Ja do pracy zabrałem wizerunek Boga Ojca oraz św. Józefa. Praca lekarza jest zdradliwa, ponieważ przez pomyłkę możesz trafić do więzienia i pożegnać się z zawodem.

    W ręku znalazł się zbiorek wierszy mojej chorej z reumatoidalnym zapaleniem stawów: "Czekam na Twoje przytulenie" z dedykacją dla mnie za dobre i szlachetne serce! Tam była data (01.05.1996)...dokładnie 10 lat temu! Jakże zadziwia Pan Jezus!

    Podczas wyjazdu karetką przejeżdżaliśmy obok kościoła św. Józefa, który dzisiaj mnie poprowadzi. Trafiłem do wiejskiej chaty z babcią różańcową otoczoną obrazami...w tym Pana Jezusa i Matki z Najświętszymi Sercami. Zabrałem ją do szpitala podczas ujadania psów.

   Teraz, gdy to przepisuję (07.12.2021 r.) płynie śpiew Leonarda Cohena..."Dance Me to the End of Love". Łzy ponownie zalały oczy, ponieważ tak właśnie wygląda moja izdebka w bloku! Popłynie litania do Boga Ojca za potrzebujących ratunku...w magazynie policyjnym pokażą porwanie mężczyzny dla okupu (odcięto mu 3 palce).

   Cóż jeszcze pokaże mi Tata...na tym zesłaniu. Wystarczą tylko cierpienia ludzi z którymi się zetknę:

- babcia z zapaleniem płuc zabrana do szpitala

- ostra dyskopatia u rolnika, któremu nic nie da zwolnienie lekarskie...trafił na mnie, reumatologa (uporaliśmy się)

- dziadek z parkinsonizmem i ostrym zapaleniem gardła

- porażona po udarze z bólami brzucha spowodowanymi sztywnym pobieraniem potasu

- 13-latek z ostrym zapaleniem gardła w otoczeniu wielkiej rodziny (mieli lek)

- psychoza u alkoholika, który "będzie się wieszał"...podałem mu zastrzyk z zaleceniem, aby się nie wygłupiał

- poprawka po koledze, który rozpoznał zapalenie żyły podrażnionej przez kroplówkę (po zatruciu alkoholem)

- bóle brzucha u dziewczynki po antybiotyku (nietolerancja)

- teraz badam 5-letniego chłopczyka z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego, którego matka przytula do serca: zapalenie krtani. Pocieszyłem ją i podarowałem lek do nebulizacji po podaniu zastrzyku

- jeszcze wyjazdy w nocy do "drgawek", a to napad padaczki

- zwyżka ciśnienia u operowanego na serce, spakowanego do szpitala z powodu przestraszenia...

   Ponieważ mam dwa dni dyżuru (48 godzin) ten ciąg trwał dalej. Wrócił mój akt ofiarowania się opiece św. Józefa. Często lekarze umierają z przepracowania. Teraz, gdy to przepisuję dziwię się jak to wszystko wytrwałem? To była moc z Boga. Po krótkim i przerywanym śnie dalej trwają wezwania karetki...

- właśnie jestem u płaczącej staruszki, ponieważ jej mąż zemdlał i uderzył się w głowę

- zapalenie płuc u pacjenta z udarem naszej pracownicy, która płacze, gdy wynosimy jej męża

- moja pacjentka złamała rękę

- złamanie biodra, a psychiatra skierował chorą do oddziału psychiatrycznego

- bieda u właśnie sprowadzonych na nasz teren, bóle brzucha

- jeszcze większa bieda, alkoholicy i znowu staruszka z ciężką biegunką

- podobna, ale z reumatoidalnym zapaleniem stawów

- na koniec dzieciątko z zapaleniem ucha...

   Myślałem, że to koniec, ale o 2:00 w nocy wezwano karetkę do zabezpieczenia akcji policji (narkomani zamknęli się w budynku). Wyłamano drzwi, krzyk i płacz żony z błaganiem o ratunek: mógłbym zabrać go w stanie nieprzytomności, ale na odwyk musi być jego zgoda! Popłakałem się z powodu mojej bezradności...

                                                                                                             APeeL

 

 

 

  1. 07.12.2021(w) ZA ZABŁĄKANYCH BARANKÓW...
  2. 06.12.2021(p) ZA MOICH PRZECIWNIKÓW...
  3. 05.12.2021(n) ZA SPRZEDAWCZYKÓW NASZEJ OJCZYZNY...
  4. 04.12.2021(s) ZA PRACUJĄCYCH Z NARAŻENIEM ŻYCIA...
  5. 03.12.2021(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH OTWARCIA OCZU...
  6. 02.12.2021(c) ZA ROZBÓJNIKÓW I DUSZE TAKICH...
  7. 01.12.2021(ś) ZA UFNYCH I ODDANYCH BOGU OJCU...
  8. 30.11.2021(w) ZA NAMAWIANYCH DO POJEDNANIA Z BOGIEM
  9. 29.11.2021(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAPRASZAJĄ BOGA OJCA POD SWÓJ DACH...
  10. 28.11.2021(n) ZA LEKCEWAŻĄCYCH ZNAKI BOŻE...

Strona 302 z 2451

  • 297
  • 298
  • 299
  • 300
  • 301
  • 302
  • 303
  • 304
  • 305
  • 306

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1491  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?