Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

17.10.2017(w) ZA MAJĄCYCH DOBRY DZIEŃ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 październik 2017
Odsłon: 1151

 

    Pisałem od 2.00 w nocy i po chwilce głębokiego snu zerwałem się na poranną Mszę świętą. Nie wiedziałem, że dzisiaj będę miał dobry dzień i dlatego zdziwiłem się napływającymi obrazami, które wyjaśniły jak powstają żarty rysownika Andrzeja Mleczki...

1. W naszym mieście ma być „naprawiona” (czytaj: przejęta) wielka przychodnia, gdzie są zmieszane dwa zespoły lekarzy rodzinnych oraz specjaliści, laboratoria, rtg, a nawet pomoc doraźna.

    Głównym plusem tej "reprywatyzacji" ma być magiczne "jedno okienko". Nie będzie kolejek, ale jedna długa.  Napłynął obraz okienka z sześcioma głowami rejestratorek... 

    Po wejściu na stronę: Galeria Autorska Andrzeja Mleczki przywitał mnie rysunek tygodnia pasujący do tego cwaniactwa, gdzie przewodzący obradom mówi: Nie będę was oszukiwał! Będę was oszukiwał!

2. Chyba Zły podsunął mi przeklinającego...co drugie słowo, który trafił do spowiedzi i tak właśnie mówi do kapłana...

3. Żartowałem też, że dzwonili z Ministerstwa Zdrowia, bo szykuje się dymisja Konstantego Radziwiłła…

    Na Mszy św. porannej w czytaniach były słowa o trwaniu przy Bogu, nie kochaniu tego życia i przyznawaniu się do wiary z pójściem za Panem Jezusem. Kapłan czytał zbyt cicho, ale w serce wpadły słowa śpiewanego Ps 34(33)...to jeden pean uwielbienia Boga, który zakończył się wołaniem: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do niego ucieka”...

    Przypomniałem sobie, że prosiłem Boga Ojca, aby był w tym tygodniu ze mną. Teraz ujrzałem to, bo budził się słoneczny dzień, a przed moim oknem sikorki zajadały się słonecznikiem. W tym czasie z kasety płynęły piosenki sprzed lat, a wśród nich: „Mam dobry dzień”. Romuald Krajewski śpiewał o miłości do dziewczyny, a moje sercu zalewała miłość do Boga Ojca. To prawie modlitwa:

<< Wtedy gdy wierzę w Twoje wszystkie słowa - Mam dobry dzień.
O nic, już o nic mnie nie boli głowa - Mam dobry dzień.
A i Ty także chyba razem ze mną - Masz dobry dzień.
Niechże trwa, chociaż będzie wokół ciemno - Nasz dobry dzień. >>

    Dzisiaj żona kupiła mi telefon komórkowy, umyła okno i zmieniła firankę, a później sprzątaliśmy razem...poupychałem po "różnych dziurach" to, co leżało wokół mnie. Tak pracował o. M. M. Kolbe. W bałaganie wiem, gdzie co mam, a teraz będę szukał.

   Później ukoił mnie sen od 15.00 - 18.00..."nawet mucha nie przeleciała", a teraz przebudzone ("poczuły wiosnę") są bardzo głodne i strasznie napastliwe. Wrócił rysunek - Andrzeja Mleczki sprzed lat - z dziadkiem podobnym do mnie, który machnął  w taką klapką i wyzionął ducha.

   Wieczorem towarzyszyłem grającym w piłkę - wołając do Boga Ojca - w zaległej intencji; za przewodników duchowych, a później spałem całą noc...jak niemowlę!

                                                                                                                                      APEL

 

 

 

16.10.2017(p) ZA PRZEWODNIKÓW DUCHOWYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 październik 2017
Odsłon: 1137

Wspomóż stronę darowizną: PayPal apel1944@wp.pl    

   Dzisiaj  obchodzimy 39. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II...przeszedł w ósmym glosowaniu (16.10.1978 r.). W kraju pod kacapską okupacją była wielka radość...ja wówczas trwałem w bezbożności.

   Na przystanku w Krakowie ktoś wrzucił do tramwaju bukiet kwiatów z okrzykiem: mamy papieża! Ludzie wstali z miejsc, obejmowali się z radością i ze łzami w oczach. Można sobie wyobrazić ówczesny szok towarzyszy, a to tłumaczy zlecenie zamachu. Matka Boża sprawiła, że w Klinice Gemelli dyżurowało trzech najlepszych operatorów (na różnych oddziałach).  

   Zapytasz jak doszedłem do tej prostej intencji? Na stronie internetowej wzrok przykuło słowo: m e n t o r, pomyślałem o prawiących morały, fałszywych nauczycielach i takich przewodnikach…już byłem blisko przewodników Bożych, ale na początku mojej modlitwy odczytałem właściwą. Skąd wiedziałem, że jest prawidłowa? Tylko wówczas jest możliwa modlitwa zjednoczenia.

   Podczas wołania do Boga przepływali wszyscy, którzy są takimi przewodnikami. To była modlitwa także za mnie. Na początku prowadzenia dziennika nie miałem świadomości, że moje zapisy trafią na krańce świata.

   Dam przykład takiego przewodnictwa w moim obecnym życiu, a jest to codzienność. Natknąłem się na znajomą z pracy zawodowej, która ma chorobę układu ruchu z okropnymi bólami.

   Z tego powodu nie może chodzić do pobliskiego kościoła, ale spotkałem ją w pobliżu odległej przychodni. Zaleciłem zgłoszenie się do Dobrego Lekarza, a ona zaczęła mówić o mnie...”no właśnie, nie ma pana” (jako reumatologa). Poprosiłem ją, aby ofiarowała swoje cierpienie Matce Bożej (uświęciła), a do Pana Jezusa wołała: „Panie Jezu chcę się spotkać z Tobą”. Czy tak uczyni?

   Popłakałem się po jej odejściu i pomyślałem o uzdrawianiu w Imię Pana Jezusa, ale ja mam charyzmat odczytywania Woli Boga Ojca i pragnę szerzyć świadectwo wiary. Tylko garstka ewangelizujących podkreśla potrzebę codziennego uczestnictwo w Mszy św. i wołanie do Taty w każdej sprawie.

   Właśnie zaprosiłem znajomego kierowcę, który mieszka dwa kroki od kościoła, ale wymawiał się częstomoczem (prawdopodobnie ma przerost gruczołu krokowego). Podobnie mówiłem do znajomego mechanika, którego bardzo lubię.

   Wskazałem mu, że ma duszę, która po śmierci będzie cierpiała, bo dowie się, że Raj jest dla niej zamknięty. Tam będzie musiał odrabiać praktyki religijne z czekaniem na nasze wstawiennictwo, a za dusze zmarłych modli się „resztka Pana”.

   Ogarnij cały świat przewodników duchowych...to piramida na której szczycie jest Pan Jezus, a nad tym wszystkim mamy Boga Wszechmogącego. W tym momencie Anioł podsunął mi słowa pieśni: „Ty Boże wszystko wiesz, Ty znasz moje serce, więc prowadź mnie wiekuistą drogą”...

   Następnego dnia, gdy będę to zapisywał "włączy się” stara kaseta magnetofonowa z homilią Jana Pawła II. Zobacz potwierdzenie tej intencji i moich słów o piramidzie duchowej, bo Jan Paweł II mówił wówczas o Bogu Ojcu, który przekazał nam Dekalog...dziesięć prostych słów, a najważniejsze z nich brzmi: „nie będziesz miał innych bogów przede Mną”.

   Na ten moment w ręku znalazła się wielka odbitka zdjęcia Jana Pawła II ze słowami modlitwy: „Boże, w Trójcy Świętej Jedyny /../ bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego Pasterza /../ który wszystko postawił na Maryję /../ Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą”.

   Napisałem te słowa, a łzy zalały oczy, bo rzadko zgłaszam się do tego świętego, który właśnie woła: „Panie! Naucz nas chodzić Twoimi ścieżkami”. To dotyczy mojej łaski odczytywania Woli Boga Ojca!                                                                                                                                APEL    

 

15.10.2017(n) ZA WYMAWIAJĄCYCH SIĘ OD UCZTY PAŃSKIEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 październik 2017
Odsłon: 1122

 Któż jak Bóg Jahwe

    Czekałem na zaproszenie przez Boga (chodziło o godzinę i miejsce nabożeństwa). Dzisiaj zobaczysz jak jest to ważne, a pomyśl o innych decyzjach. Ja nie mogę pojąć jak można coś czynić bez wołania do Boga. Pan Jezus mówi: "robisz krok przyjdź najpierw do mnie"...

    Po dokonaniu zapisów położyłem się z prośbą o obudzenie, bo to będzie znak, że mam być na nietypowej Mszy św. o 12.30 (w kaplicy Miłosierdzia Bożego). Po 30 minutach wróciłem do dobrego poczucia i wiedziałem, że tam właśnie mam spotkać się ze Stwórcą mojej duszy.

   Radość zalała serce, bo przygotowałem się spokojnie, a na miejscu znalazłem się w altanie...sam na sam z Tatą. Nigdy nie wpadłbym na ten pomysł, a tam wszystko słyszałem przez głośniki i mogłem zapisać późniejsze kazanie.

    Od Ołtarza św. płynęło Słowo Boże:

1. przez mojego ulubionego proroka Izajasza...Bóg Ojciec mówił o przygotowywanej uczcie na górze dla wszystkich ludów (Eucharystii). Teraz, gdy napisałem to słowo dreszcz miłości przepłynął przez moje ciało...od góry do nóg.

   Tata już wówczas obiecał, że „zerwie zasłonę” i „całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć”. Wszyscy będziemy radować się, a ja potwierdzam to, bo Bóg, któremu zaufałem wybawił mnie  i czeka mnie wieczne szczęście.

    Później uprzytomnię sobie, że był to czas, gdy Bóg Ojciec był znany jako Wiekuisty, Jeden Jedyny...często groźny, bo naród wybrany buntował się, a nawet żałował wyprowadzenia go z Egiptu. Ja widzę, że ludzkość nadal wybiera niewolę, a naród wybrany odrzucił Pana Jezusa i Ducha Świętego.

2. psalmista wołał ode mnie (Ps 23/22), bo w naszej wierze wszystko jest niezmienne: „Pan jest moim Pasterzem /../ wiedzie mnie po właściwych ścieżkach /../ zła się nie ulęknę /../ i zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy.”

3. Pan Jezus w Ew (Mt 22, 1-4) mówił o zaproszeniu na Eucharystię, która w naszej rzeczywistości przypomina ucztę królewską i daje nam uczestnictwo w Królestwie Bożym...już tutaj. Większość nie chce tego Św. Chleba dla duszy dającego życie wieczne i otwierającego Bramy Nieba. Wykręcają się od Mszy św. z tym Cudem Ostatnim! 

   Powiem ci, że nawet kapłani nie wiedzą w czym uczestniczą, a ksiądz-dyrektor tej kaplicy na koniec każdego świętego spotkania z Panem Jezusem zrywa wszystkich na nogi, bo rozdaje dyplomy zamawiającym Mszę św. a to sprawia, że ludzie im klaszczą!i To budzi moje zażenowanie, bo na kolanach powinniśmy dziękować, ale Panu Jezusowi...

    Ja w tym czasie pomyślałem o Tacie zastawiającym dla mnie stół z potrawą dającą radość i odpoczynek na tym zesłaniu. Tak jest w tej chwilce, bo zaproszeniem na ucztę jest Msza św. ale większość nie chce tu przyjść.

   Starszy kapłan przedstawił ludzkie wykręty tych, którzy: nie mają czasu, „modlą się w domu”, są "bardzo" chorzy i „źle się czujący”...tym czasie, a później biegają po wsi jak 16-latki, zwalają wszystko na złą pogodę (w upał grozi im udar, „pada” lub jest mróz), a także ważniejszy jest przyjazd wnuczka do babci lub odwiedziny gości, którzy przybywają, aby najeść się i napić oraz załadować bagażniki, itd.

   Dla panienki nie było złej pogody, aby się spotkać i pocałować. Najgorsi są ci, co mówią, że będą chodzić do kościoła na starość...murzyna umyć, a starego nawrócić to jedno! Stary ma swoje poglądy i nic nie zrobisz!

   Po Eucharystii, która ułożyła się w koronę słodycz Boża zalała serce i usta...chciało się krzyczeć i płakać ze szczęścia. Mówię ci, że jest to  Prawdziwa Uczta, a mam tą łaskę (charyzmat): mistyka eucharystyczna….jak Jan Paweł II i ks. Dolindo.

    Podziękowałem kapłanowi za kazanie i pozostałem, aby odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego przed s. Faustyną. Jak nigdy zaczęła się Msza św. „prywatna” wyszedłem i znalazłem się w Królestwie Bożym na ziemi.

    Bardzo chciałbym zostać na ponownej Mszy św. ale wiedziałem, że żona gotuje już kartofle do bigosu. Zobacz jakie cierpienia spotykają sługę Pana. Stałem na zewnątrz, a z kaplicy „patrzył”  obraz s. Faustyny, trwało uniesienie duchowe (ekstaza) ze słodyczą i pokojem w sercu. Napłynęła bliskość Boga Ojca, a jest to inne spotkanie niż z Panem Jezusem...

   W tym czasie z kuchni ośrodka falami napływał zapach potraw, który mieszał się z żywicą drzew oraz olejkami eterycznymi roślin (naturalne perfumy). Szeleściły liście opadające z drzew, szumiała rzeka i śpiewały ptaki. Znalazłem się w namiastce Raju, a później wolno wracałem do domu, gdzie mój stan trwał jeszcze godzinę…

                                                                                                                                           APEL 

14.10.2017(s) CAŁY TWÓJ, OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 październik 2017
Odsłon: 1175

    Któż jak Bóg Jahwe

    W śnie mówiłem do Taty: „Cały Twój, cały Twój”. Jan Paweł II mówił to samo, ale o Matce Bożej. Na początku nawrócenia mój Tata był na pierwszym miejscu i teraz przywracam ten stan. To nie ma nic wspólnego z głupim zarzutem islamistów, że wierzę w wielobóstwo. Tak mówi Szatan chcąc podważyć Prawdę.

   Ciekawe czy mówią o działaniu Bestii i czy są tam egzorcyści, bo opętania i uwiedzenia spotykamy na całym świecie...szczególnie manifestują się w Afryce, gdzie króluje magia i szamanizm. W Związku Republik Europejskich utajnił się, ale z kościołów zrobiono kawiarnie...

   U nas za złodziei modlimy się, a tam odcinają ręce, prostytutka Maria Magdalena stała pod krzyżem do końca...razem z Matką i Janem, a reszta uciekła. Piotr wyparł się wiary trzykrotnie...jeszcze przed zapianiem koguta. Powinien być od razu ścięty, a dzisiaj dzierży klucze do Królestwa Bożego.

    A ja? Wzięty z rogu ulicy...całymi latami powtarzam przed Eucharystią: „nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę godny, aby Pan Jezus wszedł do mego serca”. Zapomniałem już normalnej formuły. Święci rzadko rodzą się w Przedsionkach Pańskich, ale tacy jak ja bardziej rozumieją otrzymaną łaskę i są wierniejsi w służbie Bogu Ojcu. Tylko Matka Jezusa nie miała grzechu pierworodnego...była Niepokalanie Poczęta.

    Wstałem o 4.00, a później wyszedłem w ciemność na Mszę św. o 6.30. Przywitało mnie niebo zasłonięte kraczącymi wronami...przypominają przedszkolaków, dyskutantów w „Kawie na ławę” lub przekrzykujących się posłów w Sejmie RP. Podczas jazdy odmawiałem modlitwę „Anioł Pański” oraz ulubione wołanie do Boga Ojca „Pod Twa obronę”…

  W kościele ktoś zostawił aktualny miesięcznik „Egzorcysta”, gdzie są artykuły o opętanych, opisana sprawa egzorcyzmów, materializacji przedmiotów oraz zjawisk typu lewitacji i psychokinezy. Przypomniała się wczorajsza wizyta sodomity Roberta Biedronia, który w TVN24 - obok Romana Giertycha - ma kartę stałego pobytu. Wyśmiewał uzdrowienia w Imię Pana Jezusa (Boshoborę) oraz próbował żartować z Ducha Świętego!

    Prorok Joel (Jl 4.12-21) ostrzega od Boga Ojca, który wskazując na nadchodzący „dzień Pański” w którym wszystkie narody będą osądzone. „Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą /../ Ja jestem Pan, Bóg wasz, co mieszkam na Syjonie, górze mojej świętej; a Jeruzalem będzie święte /../”.

    W tym czasie psalmista wołał (Ps 97/96): „Niech sprawiedliwi weselą się w Panu /../ Radujcie się /../ i sławcie Jego święte imię”. A wszystko kończą słowa o błogosławionych, którzy „słuchają słowa Bożego i go przestrzegają” (Łk 11, 27-28).

   Eucharystii "objęła mnie" w formie parasola ochronnego, dusza została uniesiona powyżej ciała, a słodycz Boża zalała serce...chciałbym, aby to trwało wiecznie. Mojego stanu nie można przekazać naszym językiem... 

   Położyłem głowę na ławce z krzyżykiem na czole i wołałem do Boga Ojca z powtarzaniem: „Cały Twój”. Pozostałem po Mszy św. i w ciszy odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. 

   Po powrocie do domu słuchałem nagrania „Viens Viens” Marii Laforet. Popłakałem się z wołaniem do Boga Ojca: „Przy jdź. Przyjdź”...pocałowałem wizerunek Taty i Trójcy Świętej. Dalej płakałem z wyciągniętymi ramionami do Nieba. Tylko nie mów mi, że jest to "brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". Tak określają ekstazę ograniczeni duchowo koledzy psychiatrzy. 

    Później przeczytałem Słowa Boga Ojca:

   <<W Księdze Wyjścia czytacie, że Boga należy czcić w szczególny sposób. Również Psalmy Dawida zawierają to samo pouczenie. W przykazaniach, które Ja Sam dałem Mojżeszowi, na pierwszym miejscu postawiłem: „Będziesz czcił i miłował doskonale tylko Boga samego”. /../

    Dając wam życie, chciałem was stworzyć na Moje podobieństwo! Wasze serce jest zatem wrażliwe tak jak Moje, a Moje – jak wasze! /../ „Ja będę wam o wiele bardziej wdzięczny i zapewnię wam życie wieczne, jeżeli wyświadczycie Mi małą przysługę /../ czcząc Mnie tak, jak was o to proszę”>>.*

    Zrozumiesz to mając niewdzięczne dzieci, nie pamiętające o tobie, często odwrócone, a nawet gardzące swoim dobrym ojcem.

                                                                                                                         APEL

* „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” S. Eugenia E. Ravasio (str.20-21)

13.10.2017(c) ZA EGZORCYSTÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 październik 2017
Odsłon: 1136

    W TVP 1 tuż po północy był film o Fatimie, bo w czasie największej oglądalności płyną horrory (AXN, Puls, TVN). Przecież nie można „straszyć ludzi” jak powiedział do mnie kochający handel i posiadanie, a przecież Matka Boża ostrzega ludzkość...prosi o modlitwy i nawrócenie.

    Kolega lekarz, ateista wierzący określił moje klękanie przed Eucharystią „cyrkiem”. Jak w takim razie określić obowiązkowe klękanie islamistów na naszych ulicach z zawołaniami muezzina i skierowaniem się w kierunku Mekki?

   W tym czasie czytałem w „Któż jak Bóg” (październik 2017) wywiad z egzorcystą, ks. Zbigniewem Baranem CSMA. Dziwiłem się, że potwierdza moje doświadczenia z demonem. W USA promuje się egzorcyzmy dla sensacji i to odprawiane przez świeckich, bez Boga.

   Kapłan miał doświadczenie (wypadek), które sprawiło, że spokorniał...pierwszy zespół karetki nie chciał go ratować, bo uznali, że nie przeżyje. Od tego czasu jeździ zgodnie z przepisami. Ja przeżyłem to samo i wiem, że wypadek to są sekundy.

   Zawsze uważałem, że św. Krzysztof chroni nas, ale podczas przestrzegania przepisów. Kiedyś w samochodzie przewrócił się medalion z jego wizerunkiem. Czytaj: łamiesz przepisy, nie chronię cie! Na pewno nie ma takiej ochrony Kubica, który naraża swoje życie...dla sławy i pieniędzy. 

   Człowiek żyjący w uniżeniu, poczuciu własnej nicości oraz wdzięczności Boga Ojcu jest niedostępny dla demona. Adoracja i uwielbianie Boga jest niezrozumiale nawet dla wierzących. Kapłan zauważył, co wiem, że podczas egzorcyzmów nie wolni wdawać się w dyskusje z diabłem.

   Ja powiem więcej, że nie wolno wdawać się w dyskusje z opętanymi intelektualnie, bo takich nie pokonasz. Ich inteligencja pochodzi od Belzebuba (Jerzy Urban, Joanna Senyszyn, Armand Ryfiński i Kuba Wojewódzki...jako przykład takich).

   Wiem też, że granica pomiędzy zachowaniem w psychice, a opętaniem jest bardzo cienka. Dlatego koledzy psychiatrzy, ateiści negujący nadprzyrodzoność leczą opętanych, a u mistyków (nadprzyrodzona łączność z Bogiem) rozpoznają psychozę.

   Opętanie może być pełne manifestacji demona (przejęcie ciała), ale przeważnie stara się ukryć, bo to jest mistrz kamuflażu. Podobnie postępują jego nieświadomi „wyznawcy”, którzy wpuszczają Bestię przez otwarte furtki.

   Tow. Putin choruje na wielkość i pragnienie władzy nad światem...jako jeden z wielu. Ciekawy byłby zapis jego myśli i pragnień od momentu przebudzenia. Takie furtki to też wróżki, okultyści i różne bezdroża w poszukiwaniu Boga Ojca (joga, behawioryzm, zdeklarowani racjonaliści, szamani, itd.).

    Wielką naszą obroną jest Św. Michał Archanioł, który woła nieustannie: „Któż jak Bóg!” Moc ma wołanie w Imieniu Jezusa: „Idź precz” oraz odmawianie różańca...wówczas demony krzyczą, że „Ona tu jest!”. Konkluzją wywiadu jest stwierdzenie kapłana: „Bóg jest miłością, a sensem ludzkiego życia jest zawierzenie Mu!"

    Planowałem podejść do spowiedzi, a właśnie pojawił się „mój” kapłan. W czytaniach było wezwanie sług Boga do pokuty (Jl 1, 13-15; 2, 1-2): „Przepaszcie się i płaczcie, kapłani; podnieście lament /../ nocujcie w worach /../ uświęćcie się przez post, zwołajcie uroczyste zgromadzenie, zbierzcie starców, wszystkich mieszkańców kraju do domu Pana, Boga waszego, i wołajcie do Pana /../ bo nadchodzi dzień Pański /../”…

    W Ew (Łk 11, 15-26) Pan Jezus wyrzucał złego ducha z zarzutem, że czyni to mocą Belzebuba! Eucharystia po spowiedzi ułożyła się w koronę, bo przepraszałem za wczorajszy upadek w kuszeniu.

  W aktualnym miesięczniku "Egzorcysta" jest art.; Poznałam wiele sztuczek Szatana – Egzorcysta (tak wpisz w wyszukiwarce). Na ich forum dałem komentarz:

   <<Jest to wstrząsające świadectwo, które musisz przeczytać (zamów ten miesięcznik, a nie pożałujesz), bo wielu jest łapanych na "fajne" wiary. Sam na początku moich poszukiwań uznawałem "determinizm" oraz podobał mi się miks wiary katolickiej z reinkarnacją.

   Ja wiem jak działa Szatan i przekazuję to w moim dzienniku duchowym. Nikt nie wspomina o boju z Bestią o tzw. "decyzję chwilki", która decyduje o przebiegu naszego codziennego życia. W boju duchowym największą moc ma codzienna Msza św. z Eucharystią.

    Przez długi czas byłem nabierany na natchnienia napływające podczas tego Misterium, ponieważ sądziłem, że w kościele "mówi do nas" tylko Deus Abba. To błąd, bo Szatan ucieka dopiero po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii.

    Szatan odwraca od wiary...właśnie w kościele, bo wielu przychodzi tutaj posiedzieć. Niech zauważą i dadzą świadectwo o tym, co w tym czasie działo się w ich głowach.

   W tym numerze jest też wstrząsający - oprócz innych artykułów - wstęp redaktora naczelnego Artura Winiarczyka. >>

                                                                                                                          APEL

  1. 12.10.2017 ZA TYCH, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ ŚMIERCI DUSZY...
  2. 11.10.2017(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ SIĘ MODLIĆ
  3. 10.10.2017(w) ZA TYCH, KTÓRYCH GUBI PEWNOŚĆ SIEBIE
  4. 09.10.2017(p) ZA TRWONIĄCYCH CZAS
  5. 08.10.2017(n) ZA ZABIJAJĄCYCH BOGA I DUSZE TAKICH
  6. 07.10.2017(s) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ MODLITWIE
  7. 06.10.2017(pt) ZA GARDZĄCYCH BOGIEM
  8. 05.10.2017(c) ZA NIEPOKORNYCH
  9. 04.10.2017(ś) ZA WYBRANYCH DO GŁOSZENIA KRÓLESTWA BOŻEGO
  10. 03.10.2017(w) ZA ZWALCZAJĄCYCH ZŁO ZŁEM

Strona 605 z 2449

  • 600
  • 601
  • 602
  • 603
  • 604
  • 605
  • 606
  • 607
  • 608
  • 609

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2977  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?