- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1317
Tuż po przebudzeniu trzy razy napłynęło, abym poszedł na Mszę św. poranną, ale nie mogłem rozróżnić natchnienia: kuszenie czy zaproszenie?
W ręku znalazła się ankieta obecnego papieża Franciszka dotycząca rodziny. Wypełniłem wszystko i z uwagami wysłałem do Watykanu, KEP i Kurii Biskupiej. Pytania w ankiecie układał niepoważny purpurat, który dawno nie był w parafii, bo zwykłych wiernych zalewał językiem teologicznym z tytułami encyklik po łacinie oraz zwrotami naukowym („jakie idee antropologiczne leżały u podstaw”)!
Szatan - dla oswojenia się z problemem - podsunął sprawę gender i konkubinatu. W złości napisałem:
< To „normalne” małżeństwo jest podsuwane przez przeciwnika Boga. Ktoś, kto pragnie pochylić się nad tymi świadomie grzeszącymi...niech uważa, bo można się przewrócić. Na pierwszym miejscu jest nasza miłość do Boga, Prawo Boże, a później śmiertelnicy i nasze przyjemności...>
W TVN trafiłem na dyskusję o obowiązku zakładania opon zimowych...przeciwnikiem był „antyterrorysta” Jerzy Dziewulski, który uzasadniał to posiadaniem zabytkowego samochodu.
Radni z PO w Bydgoszczy zmienili nazwę mostu im. Lecha Kaczyńskiego, bo im się odmieniło, ale zostawiali czczące "wyzwolicieli" i okrutnych okupantów.
Żona naszego umiłowanego Donalda Tuska ośmiesza go ujawniając jego zdziecinnienie (płacze przy bajkach). Ja jestem twardy i też płaczę, ale po napłynięciu obrazów z mojego grzesznego życia oraz z powodu rozłąki z Panem Jezusem.
Napłynęła postać prezydenta Bronisława Komorowskiego, który jest za In vitro i przystępuje do Eucharystii, a także prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, który nie widząc się ze mną stwierdził na piśmie, że moja wiara to choroba.
Poparł go prezes niższy, który na Mszach św. całuje sztandar „izbowy” („wierność etyce”), a prawo ma za nic. Pełno u nas takich, co są "za, a nawet przeciw". Zdrowy jest kolega, który zrównał z ziemią miejsce święte, bo „krzyż to drzewo”.
Piszę, a Armand Ryfiński u „Stokrotki” walczy z krzyżem Pana Jezusa w Sejmie RP. Trafił na dobrego przeciwnika, bo Stefan Niesiołowski potrafi bronić naszej wiary, ale głupieje po usłyszeniu hasła: „Radio Maryja” i „Pis”...
Wróciła jeszcze sprawa ankiety papieża Franciszka, gdzie napisałem o tym, że wiara to obowiązki, a większość do sprawy swojego zbawienia podchodzi niepoważnie.
< Bardzo boleję nad takimi „wiernymi”, a to większość. Kościół święty stał się instytucją pogrzebową, bo wielu przypomina sobie o Bogu dopiero w momencie śmierci bliskiej osoby. Trzeba zrobić aktualny spis wiernych. Nie chodzi o usuwanie ochrzczonych, bo to niemożliwe.
Tych ludzi powinniśmy zapytać dlaczego jako katolicy nie uczestniczą w życiu wiary, a nawet opuszczają niedzielne Msze św.? Trzeba wskazać na grzeszność takiego postępowania, zaprosić na rozmowę z animatorami, bo nieświadomie lekceważą życie wieczne. >
Na Mszy św. wieczornej dowiedziałem się, że poranne natchnienie było od Anioła Stróża, bo trafiłem na młodzież przygotowywaną do bierzmowania, która miała obowiązek uczestniczenia w Mszy świętej. Wchodzili do kościoła trzaskając drzwiami prawie przez całe nabożeństwo, bo trzeba otrzymać zaliczenie.
Gadali, żartowali, popychali się, a wracającemu z Eucharystią podstawili nogę. Coś strasznego. Napłynęły obrazy z mojego niepoważnego zachowywania się w „poprzednim życiu” oraz zaniedbywanie życia duchowego własnych dzieci.
Poprosiłem Boga i podjechałem zapalić lampkę pod krzyżem Pana Jezusa (intencja własna)... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1258
Wczoraj, późnym wieczorem w TVP Historia oglądałem drugi odcinek filmu dok. „Technologia ludobójstwa” o bolszewickim głodzie na Ukrainie podczas którego zabito 10 milionów ludzi. To metoda rządzenie stosowana dzisiaj przez czerwonych braci w Korei Północnej.
Najgorsze były obrazy niszczenia cerkwi ze zrywaniem krzyży oraz wywożeniem całych wozów świętości. Na ich miejsce budowano ohydy spustoszenia...mauzolea bożków. U nas symbolem tych czasów jest „Pałac Kultury i Nauki”, który Radosław Sikorski proponował zburzyć, ale nie dał duchowego uzasadnienia i nie zaproponował alternatywy.
W tym miejscu - po wyjściu ostatniego żołnierza radzieckiego - powinna stanąć świątynia Opatrzności Bożej z ogłoszeniem Pana Jezusa naszym Królem. Jako naród nie zostalibyśmy skręceni w „lewą demokrację”.
W śnie uczestniczyłem w spotkaniach, które w odczuciu dotyczyły mojej sprawy zawodowej. Nawet jechałem po drodze z wykruszonym lodem („śliskim terenie”), ale obudziłem się w wielkim pokoju.
Koledzy nie wiedzą jak się wykręcić, a przez gardło nie chce im przejść słowo: przepraszamy. Jutro psalmista wykrzyczy w moim imieniu: „Poganie wpadli do dołu, który sami kopali. Będę się cieszył z Twej pomocy, Boże (...)”. Ps 9
W wielkiej drętwocie odmówiłem „Anioł Pański” i tak dotrwałem do Mszy św. o 6.30. Nie chcę, aby Pan Jezus miał poczucie, że wszyscy Go opuścili, bo boję się, że nikt może nie przyjść. Dobrze, że mam samochód, ponieważ wiało i padał deszcz ze śniegiem.
Na pocieszenie włączyłem dyktafon, gdzie po ostatnim spotkaniu z krzywdzicielami (18.10.2013) Pan Jezus pocieszył mnie piosenką La shate mi cantare śpiewaną przez Adriano Celentano. Pełen melancholii wołałem ze łzami w oczach do Pana Jezusa, a nie wiedziałem, że tam są słowa: Dzień dobry Mario! Dzień dobry Boże! Wiem, że Istniejecie!
Świat należy do złych, to królestwo Kłamcy, który ma w ustach słowa: cywilizacja i demokracja, równość i tolerancja. To tylko zasłonki dymne, bo w mojej ojczyźnie drzwi do salonów - z panującymi wandalami - otwiera cyrograf (ręka + podpis) dany wysłannikom diabła.
Św. Hostia nie wskazywała na czekające mnie cierpienie. Kupiłem gazety w kiosku, który jest na uboczu, bo szkoda mi młodego człowieka, który zarabia parę gorszy i umęczony zasnął...aż przykro było go budzić.
Zobacz co Pan pokaże mi w tygodnikach, które kupiłem pierwszy raz:
1) „Zbrodnia w Janowej Dolinie” („Gazeta warszawska” 47/336) i „Kresy we krwi” („Do rzeczy” 34/2013) o 74 rocznicy „noża w plecy”.
2) „Tajemnicze zgony III RP” („Do rzeczy” 34/2013)...Marek Papała, Andrzej Lepper, Ireneusz Sekuła, Walerian Pańko, Jacek Dębski oraz „Oddała syna Kościołowi” o matce ks. Jerzego Popiełuszki.
3) „Winni ciągle są na szczytach władzy” („Do rzeczy” 34/2013)...to wstrząsający wywiad z Urszulą Pańko, która przeżyła zamach na swojego męża.
4) „Kaczyński na celowniku”...opis prób likwidacji bliźniaka, który przeżył („W sieci” październik 2013).
5) Aktualne zdjęcia ze Smoleńska z trafieniem na listę osób, które zginęły po tej katastrofie (wpisz: Leon zawodowiec).
6) W ręku mam „Niedzielę” z czerwca 2013 roku, gdzie była relacja por. Artura Wosztyla, który jako pilot stał przy swoim samolocie i słyszał odchodzenie TU-154M, a po czasie głośne trzaski, huki i detonacje. Silniki zgasły i nastała śmiertelna cisza...
W sercu znaleźli się złoczyńcy na szczytach władzy. Napłynął obraz wizyty tow. Putina w Watykanie całującego na kolanach ikonę Matki Bożej. Judasz też tak uczynił Panu Jezusowi. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1229
Chrystusa Króla
6.30 Podczas bicia dzwonów kościelnych padłem na kolana i zawołałem: „Panie Jezu! Chryste! Królu Wszechświata i mojego serca. Przyjdź i obejmij nas, bo rządzą nami kłamcy, którzy wdarli się także do Twoich Przybytków”.
Przewodniczący Rady Narodowej w Biłgoraju postanowił to miasto poświęcić Panu Jezusowi, Królowi Wszechświata, ale mafia antykatolicka, a także antyludzka podniosła krzyk.
Zły kusił wyjazdem, „innymi świątyniami” i chciał zmienić godzinę nabożeństwa. W końcu „szedłem z radością na spotkanie Pana” w moim kościele (o 12.15), gdzie „ucieszyłem się, gdy mi powiedziano”, że będziemy tam „wielbić imię Pana”!
Tak zgrało się serce psalmisty (Ps 122) z moim, bo miłość do Boga naszego była, jest i będzie taka sama przez całą wieczność. Msza św. była uroczysta, bo śpiewał chór oraz modliliśmy się przed Najświętszym Sakramentem...także za mnie, bo to nabożeństwo w intencji parafian!
Dzisiaj z Pana Jezusa ukrzyżowanego szydzili członkowie Wysokiej Rady, żołnierze oraz jeden ze złoczyńców, bo Mesjasz, Wybraniec Boży, król żydowski wybawiał innych, a nie potrafi ocalić siebie. Po Eucharystii trwałem na kolanach i tak było mi dobrze.
Intencję odczytałem dopiero we wtorek. Spacerowałem w wielkim bólu odmawiając modlitwę (około godziny). Żadnym językiem nie można przekazać stanu mojego serca pełnego tęsknej rozłąki z Panem Jezusem, której szczyt nastąpił, gdy znalazłem się koło figury MB Niepokalanej stojącej przy moim bloku.
Popłakałem się w duszy, a łzy cisnęły się do oczu... APEL
- Szczegóły
- Autor: asasa
- Odsłon: 1298
Przed wyjazdem do kościoła zauważyłem brak jednego światła postojowego. Na Mszy świętej zdziwiony słuchałem wynurzeń króla Antiocha, który podniósł rękę na bogatą świątynię.
Teraz został pobity i zrozpaczony przypomniał sobie całe zło, którego się dopuścił: zabrał naczynia srebrne i złote, które tam się znajdowały i wydał rozkaz wytępienia wszystkich mieszkańców. 1 Mich 6
To typowy wynik wyrzutów sumienia z pragnieniem śmierci. Właśnie polemizowałem na ten temat z chirurgiem prof. Tadeuszem Tołłoczką, który jako niewierzący w Boga pisze o „Klauzuli sumienia”. Wykluczasz istnienie duszy w której jest ten Boski sędzia i próbujesz radzić innym...
W tym czasie trwa moja sprawa...chyba pierwszego lekarza katolickiego na świecie, którego wiarę w Boga oraz obronę krzyża Pana Jezusa potraktowano jako chorobę. Uczynili to miłościwie nam panujący, a właściwie rozpanoszeni funkcjonariusze publiczni z korporacją psychiatrów, która stanęła po stronie ich członka...antykrzyżowca, dyrektora szpitala i biegłego sądowego.
Kolegów w bezeceństwach wspomaga Książę Ciemności, który nie może znieść tego, że przy okazji dochodzenia sprawiedliwości daję świadectwo wiary.
Ponieważ profesor jest członkiem Komisji Etyki Lekarskiej poprosiłem, aby wyjaśnił zachowanie kolegów...będzie mógł wykazać się w praktyce: dlaczego wiarę w Boga traktuje się jako chorobę i nie reaguje na zbezczeszczenie krzyża Pana Jezusa?
Jutro św. Paweł powie: "Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego (...) w Nim zamieszkała cała Pełnia”. Kol 1, 12-20
Mistrzowie podchwytliwości pytali Pana Jezusa do którego z mężów...po zmartwychwstaniu będzie należała obecna małżonka. Nie mając światła nie pojmiesz tego, że w Królestwie Niebieskim stajemy się równi aniołom, bo: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych (...)”.Łk 20, 29-40
Dziwne, bo w śnie spieszyłem się na pogrzeb, a w TV Trwam trafiłem na Mszę św. pogrzebową matki ks. Jerzego Popiełuszki. Ta piękna i patriotyczna uroczystość została przerwana podczas grania orkiestry i śpiewu: „Ojczyzno ma”!
Czerwoni braci są wszędzie...także w TV Trwam. Mało im TVN, „Super Stacji” z Kubą Wstrętnym i stacji „publicznych”. To ludzie całkowicie opętani, a ich precyzja w czynieniu zła jest porażająca.
Wg Stefana Niesiołowskiego wolną ojczyznę już mamy i takie pieśni są niestosowne. To dlaczego powalający krzyż Pana Jezusa nie został zbadany przez psychiatrów?
Wróciłem na Mszę św. wieczorną i trafiłem na kościół w którym kilku wiernych siedziało w całkowitej ciemności. Nie zapalono też świec podczas odprawiania nabożeństwa!
Zadzwoniła córka i składała mi spóźnione życzenia imieninowo - urodzinowe. Na pytanie o moje pragnienie poprosiłem, aby przeskoczyła płotek z napisem: przyrodzone / nadprzyrodzone, świat widzialny / świat niewidzialny...może to zrobić z umiłowanym pieskiem... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1228
Większość ludzi nie zna i nie pragnie życia duchowego, a do Boga wołają tylko w nieszczęściach. Ty, który to czytasz przestań być sierotką Bożą, która błądzi i szuka nie wiadomo czego. Poproś Boga o prowadzenie, a zobaczysz co się stanie.
Nie planowałem Mszy św. porannej, ponieważ po wieczornej ma być adoracja Najświętszego Sakramentu, ale tuż po przebudzeniu pojawiło się pragnienie spotkania z Panem Jezusem Eucharystycznym.
„Juda i jego bracia (...) wstali wcześnie rano i zgodnie z Prawem złożyli ofiarę na nowym ołtarzu całopalenia, który wybudowali”. Przy śpiewie pieśni i grze na cytrach, harfach i cymbałach poświęcili na nowo zbezczeszczony przez pogan przybytek. "Cały lud upadł na twarz, oddał pokłon i aż pod niebo wysławiał Tego, który im zesłał takie szczęście”. 1Mich 4
Dzisiaj Pan Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej (Łk 19, 45-49) Nie zrozumiesz także mojej miłości do Świątyni Pańskiej, gdzie na odnowienie czeka Tabernakulum oraz wizerunek Ducha Świętego.
Stan mojego serca może wyrazić wołanie psalmisty (Ps 27): „O jedno tylko proszę Pana, o to (...) żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu, przez wszystkie dni mego życia; abym kosztował słodyczy Pana, stale się radował Jego świątynią”.
Po Eucharystii moje ciało zalało wielkie uniesienie duchowe. Nawet teraz, po 3 godzinach, gdy to zapisuję dreszcz przepływa przez ciało. Nie chodzi już o słodycz w ustach i pokój w sercu, ale moje poczucie szczęścia.
Siostra zaśpiewała „O mój Jezu w Hostii skryty na kolanach wielbię Cię. (...) Tu przed Twoim Majestatem Aniołowie kryją twarz. (...) Nie gardź moją cichą łzą”...
Piszę, a w TV Trwam kapłan mówi o Królestwie Niebieskim, które jest już na ziemi i oznacza zjednania z Panem Jezusem. Taki człowiek wie, że ma dobrego Ojca, który nas kocha i daje ochronę. Wyrazem tej dobroci jest także Czyściec, ale tam jest inny czas..
Zakonnik odesłany na ziemię w celu odpokutowania jednego dnia żył jeszcze 40 lat i bardzo cierpiał. To także wynika z relacji zmarłego podczas operacji synka pastora. Tylko trzy minuty pobytu na kolanach Pana Jezusa stały się podstawą do napisania książki: „Niebo istnieje naprawdę”.
Podjechałem i zapaliłem lampkę pod krzyżem, a na spacerze Bóg pokazał mi wielki dar: p o k ó j. To wyrażało stado żonglujących na niebie gołębi. Spotkałem też opiekunkę z dzieciątkiem, które uśmiechało się do mnie. To u f n o ś ć, a w moim wypadku Opatrzność Boża.
Wróciłem na Mszę św. wieczorną, ale nie miałem już żadnych przeżyć, a zły kusił powrotem do ciepłego mieszkania i „kącika telewizyjnego”. Anioł wskazał, że nie wolno mi opuścić Pana, bo jeżeli nie ja to kto?
Dobrze, że zostałem, bo odmówiłem koronkę i całą moją modlitwę. Na zakończenie zostaliśmy pobłogosławieni Monstrancją i trzy razy powtarzaliśmy zawołanie: „Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament”. APEL
- 21.11.2013(c) ZA CHWALĄCYCH SIĘ GRZECHAMI
- 20.11.2013(ś) ZA MĘŻNIE BRONIĄCYCH WIARY
- 19.11.2013(w) ZA WSPOMAGAJĄCYCH SIĘ
- 18.11.2013(p) ZA DRĘCZONYCH PRZEZ WŁASNE DZIECI
- 17.11.2013(n) ZA RĘCE NAMASZCZONYCH
- 16.11.2013(s) ZA PROSZĄCYCH O ŁASKĘ MIŁOSIERDZIA
- 15.11.2013(pt) ZA OPĘTANYCH PRZEZ SZATANA
- 14.11.2013(c) ZA PROWOKUJĄCYCH DO BUNTU
- 13.11.2013(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ DACHU NAD GŁOWĄ
- 12.11.2013(w) ZA UCZESTNICZĄCYCH W MOIM CHRZCIE ŚWIĘTYM