- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 680
Na Mszy św. porannej kapłan przekazał nas opiece Świętego Michała Archanioła...prawie chciałem krzyczeć - z powodu mojego kultu dla Tego obrońcy - danego nam przez Boga Samego.
Po uporaniu się z nawałem chorych spotkała mnie niespodzianka, bo po dyżurze w niedzielę dalej mam dyżur już jako lekarz rodzinny (od 18.00). Potem dziwią się, że lekarze umierają, a trafiłem na udręki, bo:
- chorzy zgłaszają się...nawet nie dano chwilki wytchnienia
- łóżko lekarza dyżurnego wzięto ze śmietnika.
- nie ma telefonu z pielęgniarką wzywającą tylko dzwonek, który działa jak chce.
W tym stanie napłynęła relacja zesłańca na Syberię i jego półsłówka o przeżytych potwornościach. Nie wolno im mówić, bo wciąż trwa przyjaźń polsko-radziecka. Pomyślałem, że w takich chwilach muszę uciekać się do o. Kolbe, o. Pio, Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszki oraz męczenników i chrześcijan zabijanych na całym świecie.
Napłynęło cierpienie rodzin łowców skór oraz narządów, matek dzieci chorych na nowotwory i tych, którym ktoś zaginął w rodzinie. Serce zalał ból z powodu z powodu syna, którego nikt nie szukał, bo nie należę do normalnych Polaków...
Dzisiaj, gdy to opracowuję w ręku mam „Gościa niedzielnego” z 19 stycznia 2014 roku, gdzie jest:
1. zdjęcie chrześcijan po krwawym zamachu w katolickiej katedrze w Bagdadzie...nasi bracia w wierze trzymają zdjęcia bliskich, którzy tam zginęli
2. 16-latek popełnił w sądzie samobójstwo, bo chciano rozdzielić rodzinę
3. „Pamiętam strach” to relacja Koreańczyka Lim Chol’a, który uciekł z ojcem jako dziecko z Korei Północnej i w końcu znalazł się w Korei Południowej...nie mógł zrozumieć dlaczego tamci ludzie martwią się o głupstwa i są sfrustrowani
4. Iracki exodus ze zdjęciem uciekających przez pustynię chrześcijan...także z Syrii, gdzie działa Al.-Kaida.
5. relacja katoliczki z Danii, której zabrano dzieci, ponieważ reprezentuje fanatyzm religijny!
A dzisiaj, gdy to edytuję (18.02.2018): „Apokalipsa już trwa”. Ja głoszę to samo, ale językiem normalnym: Trwa już III Wojna Światowa z wiarą i krzyżem. Nie jestem żadnym wizjonerem, ale ofiarą tej wojny i to w kraju katolickim. W lutym 2007 r. jeszcze nie wiedziałem, że we wrześniu zostanę napadnięty z powodu wiary w Boga Objawionego.
W 1968 r. staruszka (90 lat) z norweskiego miasta Valdes zapowiedziała cztery fale poprzedzające czas ostateczny. Badający jej wizje kaznodzieja Emanuel Minos ogłosił wszystko teraz, gdy uzyskał potwierdzenie:
Fala pierwsza: czas pokojowego współistnienia
Fala druga: postępujące osłabienie wiary, odwracanie się od Boga, letniość chrześcijan, kościoły i domy modlitwy opustoszały...bogiem jest sukces.
Fala trzecia: moralny rozkład jakiego nigdy nie było, na ekranach pojawią się najintymniejsze sceny seksu oraz przemoc, która stanie się rozrywką…
Fala czwarta: ludzie z ubogich krajów będą napływać do Europy i będą traktowani jak Żydzi przed II Wojną Światową, a wszystko zakończy się błyskawiczną wojną atomową.
Bezpieczni będą tylko wyznawcy Pana Jezusa, ale nie bierz tego dosłownie, bo chodzi o nasze dusze...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 657
Dzisiaj czeka mnie dyżur w pogotowiu. Pożegnałem się z umęczoną żoną, która przygotowała mi wszystko i biegnę do pracy...zamiast do Domu Boga Ojca. Nie mogę być na Mszy św. i nie otrzymam Eucharystii, która daje moc i pokój.
Ja bardzo lubię dyżury, wyjazdy, obce domy z babciami i obrazami na ścianach oraz różne nieprzewidywalne sytuacje, ale dzisiaj idę do garażu i z płaczem wołam: "Ojcze! Nie chcę tego dyżuru”...powtarzam to trzy razy.
Na pocieszenie mam dobry odbiór nowego radiomagnetofonu, kojący sen, słońce za oknem i pokój. Dziękuję Bogu za ten początek dnia. Na końcu Mszy świętej radiowej - na kolanach - otrzymałem błogosławieństwo od Boga Ojca!
Do serca wpadły słowa kapłana o wspomożeniu, które daje nam Bóg. Ja to widzę każdego dnia i w tej chwilce...za wszystko dziękuję. Na ten moment płyną słowa piosenki: „jeden dzień, jedna noc /../ jestem tu, ludzi tłum, nie wiem czego chcę”. Popłakałem się, a ja jestem twardy.
Pragnę cierpień zastępczych dla Pana Jezusa, a zarazem denerwują mnie źle ułożone dyżury (grafik) i inwigilacja...zgnilizna pozostawiona przez okupantów. Na ten moment Pan pokazuje mi ofiary hitlerowców, prawdziwe cierpienia ludzkie i moje niewygody życiowe z niechęcią do zgniłków coś markujących.
W sercu pojawiła się refleksja wynikająca z natchnienia Pana Jezusa: jeżeli przyjmuję cierpienia zastępcze to muszę objąć tych braci ziemskich miłością miłosierną oraz modlitwą, współczuciem, bo oni też mają różne rozterki duchowe. Bóg Ojciec kocha wszystkich, a ich bardziej ode mnie! To jest zrozumiała, bo sam taki byłem...
Dalszym pocieszeniem jest dobry dyżur z wyjazdami do starszych chorych z dusznościami, słabościami i psychozą. Trafiłem też do kapłana, który miał przyjechać do mnie i w podzięce otrzymałem książeczkę: „Rachunek sumienia”.
To było nieprzypadkowe, bo to w ramach intencji...”za potrzebujących opamiętania”. Miłosierdzie Pana jest nieskończone, ale trzeba paść na kolana, przystąpić do Sakramentu Pojednania.
Nagłe próba: zgodziłem się na dodatkwy wyjazd za kolegę...nawet zezłościł się mój zespół. Powiedziałem do nich: nie wytłumaczę wam tego, że mam wielką radość z czynienia dobra bezinteresownego. Pan wówczas daje podwójna zapłatę...tak jak ostatnio od bogatej (obdarowano właśnie nas).
Z tym pacjentem wstąpiliśmy do chorej z różą twarzy (była u kilku lekarzy) i udało się oboje umieścić w szpitalu. Przez tą zamianę miałem spokojna noc...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1137
Jakże Bóg prowadzi, a cierpienie duchowe jest niezmienne. Dzisiaj, gdy opracowuję intencję: za ofiary fałszu władzy (14.01.2014) wrócił tamten czas. Władza potrzebująca opamiętania...najlepiej rozumie to minister Sławomir Nowak, który uważał, że mu wszystko wolno.
W drodze na Mszę św. straszliwy ból zalewał serce podczas odmawiania mojej modlitwy, bo właśnie Bóg pokazał mi moje ostatnie powołanie: dusza - ofiara! Do serca napływali senatorzy, koledzy z samorządu lekarskiego oraz ludzie na różnych stanowiskach, którzy lubują się w różnych celebracjach.
Zalani morzem łask z czasem słabną i grzybieją, ale nie wracają do Boga. Właśnie pokazują spotkanie z senatorem Kazimierzem Kutzem (85 lat), który będzie kandydował do Europarlamentu z „Twojego Ruchu”...wprowadzono "dziadzię-dzidzię" pod pachy, a pod nogi podkładano mu poduszkę!
Trwa bolszewizm, a w tym czasie poseł Stefan Niesiołowski miesza w głowach „demokracją”. Kim jest naprawdę, bo pięknie mówi o wierze katolickiej, krzyżu Pana Jezusa, a równocześnie atakuje o. Rydzyka i jak trzeba to hierarchię kościelną.
Dzisiaj w „Kropce nad i” okazał się zwolennikiem sowieckich psychuszek. Prof. Monika Płatek (karnistka) przekornie zapytała czy nie boi się, że może tam trafić po zmianie władzy. Niedługo stanie przed Prawdą, bo całkiem zagłuszył swoje sumienie...dlatego ubliża przeciwnikom bez powodu i zabija słowem.
Towarzysze są precyzyjni w szkodzeniu: potrafią psuć przesyłanie listów, niszczą Pocztę Polską, bo wezwania do sądów wysyłane są do kiosków (wartość kontraktu 500 milionów złotych), a klubowi parlamentarnemu PiS dali inny adres elektroniczny!
Nagle zwolnili z pracy małżeństwo nauczycieli: Hannę i Przemysława Kuratelów z Lubartowa. To ludzie podobni do mnie (najniższa kasta), bo pozbawieni wszelkich praw. W TVN 24 była dyskusja o ochronie danych osobowych (GIODO). Pan dyrektor ładnie mówił, ale mnie nie pomógł, gdy moje nazwisko pojawiło się stronie internetowej (stojącej na zakładającego z rodziny).
Teraz, w ramach ataków na wiarę katolicką będą kontrolować nasz kościół, bo nie przestrzega przepisów. Wiele jest możliwości szkodzenia innemu. Właśnie pokażą osiedle w W-wie (Kabaty), gdzie zrobiono wysypisko śmieci. Swoich na pewno informowali, aby tam nie kupować działek tylko szybko sprzedawać. Czy naprawdę nie można sprawdzić, gdzie jest kłębek tych nici.
Nic się nie zmieniło, bo wówczas podobny ból zalewał moje serce z powodu produkujących zbrodnicze filmy, agentów-zdrajców, oszustów, gejów, przebrzydłych bogaczy-mafiosów, czerwonych celebrytów, adorujących bożków wszelkiej maści z przebierańcami (Halloween) i genderowcami (bezpłciowcami).
Wówczas napisałem do stacji telewizyjnej Kino Polska („Kino z Polski”), która emituje w świat obrazy z mojej ojczyzny z czasu sowieckiej administracji. Piszę, a płynie relacja o zakatowaniu na śmierć niewinnego młodzieńca, a molestowany przez nauczycielkę uczeń popełnił samobójstwo.
Ogarnij przemoc w Islamie (kobiety), sekty, fałsz prokuratorów, przywódców okradających narody, złapanych na fałszu (Węgry) oraz bożków-władców tego świata w Rosji, Chinach z zabitymi na Placu Niebiańskiego Pokoju i Korei Północnej.
Jeszcze kibole bijący się dla draki po meczach i okrutni starcy, a nawet Tomasz Adamek, który przyznaje się do wiary, ale dla chwały własnej i pieniędzy naraża zdrowie...właśnie rzucił się na mocniejszego i został sromotnie pobity.
Agentura i mafia robi sobie żarty z Polaków. Właśnie przebrali za kapłanów przestępców na ich usługach, których wcześniej sfotografowali z kard. Dziwiszem. Przez dwa miesiące spowiadali i odprawiali Mszę św. w Mogielnicy. Teraz śmieją się, a ich gazety mają o czym pisać.
Jak się nie nawrócą to niedługo zapoznają się ze swoim prawdziwym szefem, a wówczas wystarczy jedno spojrzenie mówiące wszystko...jak Putina z Tuskiem w Smoleńsku! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 754
MB Gromnicznej
Na strasznym dyżurze udało się pospać od 23.30 - 4.00...nawet śniły się gołąbki, które nakarmię rano. Zerwano na wyjazd do babci z niedrożnością przewodu pokarmowego. Tam spotkałem wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego („trójwymiarowego”).
Całkiem zapomniałem, że dzisiaj jest wielkie święto kościelne...Matki Bożej Gromnicznej. Nie byłbym w kościele, ale miałem wyraźną pomoc Bożą. W zwykłe dni jeżdżę na Mszę św. o 7.30, a dzisiaj jest o 7.00. Na ten czas wcześniej przybył zmiennik...
Pojechałem do kościoła, gdzie trafiłem na rozświetloną świątynię i zostałem poświęcony przy drzwiach...prawie chciało się krzyczeć z zadziwienia!, Po Eucharystii klęczałem przed obrazem Trójcy Przenajświętszej, a Msza św. skończyła się wcześniej...w ten sposób zdążyłem do przychodni na 8.00! Jeszcze nie wiedziałem, że po tak ciężkim dyżurze będę pracował w przychodni od 8.00 -17.00
W tym upracowaniu spotkała mnie także radość, bo ostatnią chorą była babcia „mieszkająca w polach”, którą długo szukałem. Zawiozłem jej posiadany i potrzebny antybiotyk, a po powrocie do domu padłem umęczony…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 821
Dzisiaj jest bardzo zimno i wieje wiatr, który przed kościołem zatrzymał dwie kobiety i wywracał ludziom parasole. Popłakałem się z powodu łaski posiadania samochodu oraz bliskiej odległości do kościoła.
To bezmiar dobroci Boga Ojca, a z drugiej strony widzę udręki całych ludów. Przed chwilką słuchałem Mszy św. radiowej i słów kapłana, który zalecał, aby zawierzyć Bogu, a nie sobie.
Proboszcz pięknie odprawia Mszę świętą, płynie śpiew, a brak siostry organistki. „Tobie śpiewa żywioł wszelki, bądź pochwalon Boże wielki”. Przy słowach o Duchu Świętym przez moje serce przepłynął promień miłości. Popłakałem się i ze łzami w oczach szedłem do Eucharystii.
W tym momencie pomyślałem o pustych kościołach, odrzuceniu Zbawiciela i Komunii św. Na zakończenie śpiewaliśmy moją ulubioną pieśń z którą na ustach pragnę umrzeć: „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym...na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym”.
„Patrzył” Pan Jezus zdejmowany z krzyża, a w sercu mam wielkie pragnienie mówienia o Bogu. Nie ma nic ważniejszego. Nie mogłem wrócić do ciała i wyjść ze Świątyni Boga Prawdziwego, a czeka mnie pośpiesznie śniadanie, bo mam dyżur w pogotowiu z wcześniejszą „młócką” w przychodni.
W czasie przyjęć pacjentów z kasety płynie świadectwo kontaktu z Bogiem. Pacjentka przyniosła pismo z wielkim tytułem „Duch Święty”, a w ręku mam kasetę z nagraniem o Duchu Świętym.
Trafiłem na straszny dyżur, bo od 15.00 - 23.00 jeździłem bez wytchnienia, ale ostatnim było dzieciątko po ospie (źle leczone) z przestraszoną matką. W domach chorych „patrzyły” obrazy świętych.
Od 23.30-4.00 padłem w kojący sen po którym pędziliśmy do szpitala z babcią mającą niedrożność przewodu pokarmowego. W jej mieszkaniu trafiłem na Pana Jezusa Miłosiernego „trójwymiarowego”. W ciemności karetki z radia płynęła muzyka z katedry oraz śpiew chóru...w rytm tańca Dawida! W czasie tego przejazdu wołałem do Ducha Świętego (4.30):
<< Niby byłem, ale mnie nie było. Słuchałem, ale nie słyszałem. Patrzyłem, a nie widziałem. Myślałem - o czym myślałem? Czułem - co czułem? Duchu Święty! Słowo Boga Ojca, Jego Tchnienie i Myśli, całe Jestestwo. Gloria, Gloria, Gloria Tibi Domine. Duchu Święty! Ostojo duszy spragnionej. Ty Jesteś:
Rześkością Boga
Pociechą oczekującego bez nadziei
Promieniem w bezkresnej ciemności
Znakiem na bezdrożach
Nadzieją wątpiącego
Dlaczego nie wiedziałem, że Jesteś? Dlaczego? >>.
W nocy z włączonego telewizora ukazał się wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego z odmawiającymi koronkę, gołąbek symbolizujący pokój i Ducha Świętego, A intencja napłynęła po zatrzymaniu wzroku na pisemku Maryi Królowej Pokoju z Medjugorie, gdzie były słowa wzywające do całkowitego nawrócenia.
Takie nawrócenie może sprawić tylko działanie Ducha Świętego. Nic nie da wiedza religijna, różne techniki i różne medytacje...
APEL
- 31.01.2007(ś) ZA OFIARY ODRAŻAJĄCYCH ZBRODNI
- 30.01.2007(w) ZA TYCH, KTÓRZY UNIKNĘLI ŚMIERCI
- 29.01.2007(p) ZA DRĘCZONYCH
- 28.01.2007(n) ZA CHRONIONYCH PRZEZ BOGA
- 27.01.2007(s) ZA SŁAWIĄCYCH BOGA OJCA
- 26.01.2007(pt) ZA DZIĘKUJĄCYCH ZA WSZYSTKIE ŁASKI
- 25.01.2007(c) ZA ŁAKOMYCH
- 24.01.2007(ś) W INTENCJI NAWRÓCENIA CÓRKI
- 23.01.2007(w) ZA ODDANYCH W OPIEKĘ PANA
- 22.01.2007(p) ZA ZAKŁAMANYCH