Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

17.06.2007(n) ZA MARNUJĄCYCH ŻYCIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 czerwiec 2007
Odsłon: 679

    Podczas przepisywania tej intencji (25.06.2019) napłynęła refleksja przydatna dla budzących się duchowo lub szukających sensu życia, którego nie ma bez Boga.

     Nasze życie jest wielkim darem Boga Ojca, a jego celem jest powrót nieśmiertelnej duszy do Królestwa Bożego...w Jego otwarte ramiona. Na to zesłanie Tata dał nam dwa dary;

1. czas, którego nie wolno marnować (jest to lenistwo i każdy zna takich osobników)

2. wolną wolę, nie może być odebrana...jeszcze przez chwilkę po śmierci ciała.

    Wróćmy do intencji. Po przebudzeniu o 3.00 w nocy wielki smutek zalał serce, ponieważ kończy się urlop ofiarowany Zbawicielowi; miałem więcej czasu, a mniej się modliłem!

    Dużo godzin przepadło podczas nauki obsługi komputera, bo inny jest układ klawiatury jak na maszynie, którą używałem przez 30 lat. Ja wiem, że Pan to błogosławi, bo mało jest świadectw pisanych "na żywo"!

   Ponadto wiele czasu zmarnowałem na przyjemności (TV, prasa, telefony).  W tym bólu w ręku znalazła się książeczka; „W Nim złożyć wszelką nadzieję", gdzie "Jezus z Najświętszym Sercem błogosławi mi i wskazuje na Swoje Serce."

   Popłakałem się, nie mogłem spojrzeć Panu w Święte Oczy. Zacząłem wołać; „Panie Jezu! Mój Panie! Ty powołujesz marnych do Swojego dzieła…robotników z gołymi rękami. Pomóż mi Panie w posłudze mojej. Cóż mogę bez Ciebie”.

   Rozproszenia tego świata sprawiają, że wielu wybiera pustelnie. Przed nabożeństwem serce zalewał śpiew; „ja wiem w kogo ja wierzę /../ Bóg jest naszym Ojcem /../ On c z a s nam wyznacza". Na pocieszenie przywitała mnie para gołąbków siedzących na brzegu garażu...

    Tuż po wejściu do kościoła - po dwóch dniach pustki - serce zalało uniesienie duchowe. Poczułem obecność Pana, a właśnie w psalmie padną słowa do mnie; „Grzech wyznałem Tobie /../ a Ty darowałeś niegodziwość /../ jesteś moją ucieczką."

   Na ten moment  św. Paweł mówił to, co wiem; „obecnie moje życie jest życiem wiary w Syna Bożego”. W Ewangelii odpuszczane są grzechy jawnogrzesznicy. Podszedłem do spowiedzi z powodu grzechów "politycznych", bo;

- nie modliłem się w wolnym czasie, a urlop ofiarowałem Panu Jezusowi

- marnowałem czas i naprawiałem świat

- protestowałem przeciwko zamieszczaniu w "Gościu niedzielnym" programu bezbożnych telewizji tracąc pokój 

- wskazałem na dyskryminacje katolików...nawet "Nasz dziennik" dla staruszków jest drukowany małymi literkami!

    Kapłan podczas spowiedzi powiedział; marnowanie czasu to marnowanie ż y c i a. To okazało się intencją modlitewną. Po Eucharystii nie mogłem wyjść z kościoła, serce zalała cichość i pokój (wzrok zatrzymała Matka Boża Pokoju). Pozostałem po nabożeństwie i siedziałem w ciszy sam na Sam z Panem Jezusem i tykającym zegarem!

    Podczas spaceru modlitewnego zawołałem: "Panie wybacz, przecież tyle lat zmarnowałem na piciu alkoholu, graniu w karty, kuszeniu innych, jazdą po pijanemu, niszczeniem swojego zdrowia i innych – w tym rodziny". Popłakałem się, łzy płynęły po policzkach, serce ściskał ból, a usta wołały o przebaczenie.

    W tym czasie spotykałem marnujących życie; agentów, którzy uwierzyli, że służą ojczyźnie, niszczących co można, kobiety palące papierosy, alkoholiczkę proszącą o wsparcie, bo mąż ja zostawił, spędzających życie na zabawach i przyjemnościach (trafiam pod dom weselny). W końcu dotarłem do cmentarza, który jest celem dla takich...

                                                                                                                              APeeL

 

 

 

 

 

16.06.2007(s) ZA ŻYJĄCYCH W LUKSUSIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 czerwiec 2007
Odsłon: 925

    Podczas kupowania prasy wzrok zatrzymała „Wróżka” (wydanie specjalne). Tuż po Mszy św. znalazłem się z żoną w hurtowni, bo przyjeżdża wnuczek. To dwa światy: uniesienie ku Bogu po Eucharystii z dobrami wszelkiej maści dla ciała fizycznego. Przypomniał się przysmak szejka: faszerowana głowa barana!

- Co pan robi z forsą?...pytam właściciela.

- Wie pan mam trójkę dzieci.

   Później spotkam starszego pana, który ma dwa kroki do kościoła, ale chodzi tylko na Mszę św. w niedzielę. Piękny dom, przez bramę widać raj na ziemi.

- Będzie Panu trudno umrzeć!

- Tak. Kocham to życie!

    Cały dzień kręcił wokół forsy! Zważ na to, że ja nie znam intencji, a w ręku;
- „Wróżka” poświęcona sprawie:„jak zostać milionerem”...sądziłem, że taka będzie intencja (nawet pojechałem do kolektury „To-To”), królowała tam 
„szansa na sukces” z oceanem pomyślności i obfitości Nawet dali wiz. Matki Boskiej Karmiącej,

- ministerstwo finansów zmniejszyła podatki

- zdjęcia senatorów w wannach ze złotem

- zeznanie podatkowe premiera, a marszałek Sejmu chce podwyżki dla posłów

- karykatura „kto rządzi ten ma kasę”

- w ręku znalazł się świstek z moimi słowami: burżujskie życie, maniery wielkopańskie, ustawione rodziny „na zgniłym Zachodzie".

   Pan Jezus mówi: „Biada wam, bogaci i żyjący w rozkoszach! /../ Teraz jesteście nasyceni. /../ Ileż dobra moglibyście wyświadczyć waszym bogactwem, tymczasem czynicie nim zło sobie i innym /../ Teraz się śmiejecie /../ Uważacie się za zwycięzców /../ Odczujecie jednak głód /../ Poznacie straszliwe ubóstwo /../ Wasze łzy wypełnią jednak jeziora Gehenny i już nigdy nie ustaną /../.

    Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (29.10.2017) chciałem go zakończyć jakimś fragmentem z książki: „Oczami Jezusa”. Zobacz moje zaskoczenie, bo po trzecim jej otworzeniu trafiłem na pobyt pana Jezusa z uczniami w synagodze, gdzie przemawiał w pięknych szatach Nataniel:

    << Mojżesz wyprowadził lud Izraela z niewoli egipskiej, by wiódł on nowe życie, życie z Bogiem. Ilu dziś żyje dla Boga i oddaje swoje życie Bogu? /../ Ilu z nas przychodzi do synagogi, by modlić się i uświęcać się, a potem wiedzie bez baczenia na wolę Boga? /../ Trzeba byśmy zaczęli żyć na nowo, tak jak nasz ojciec Abraham chciałby, byśmy żyli /../ tak jak Bóg pragnie /../ jak dzieci Boże i byśmy dawali świadectwo światu o tym, jak miłość Boga jest naszą mocą, jak w nas zamieszkuje i prowadzi przez życie!>>*

   Powstał zarzut, że jest bogaty, ma piękne szaty, mieszka w dużym domu, opływa w dobra i nigdy nie będzie ubogi.

- Ja zawsze jestem ubogi, ubogi w duchu /../ jestem ubogi sercem, gdyż widzę, jak wielu naszych braci i sióstr odchodzi od Boga.

- Może i jesteś ubogi duchem, ale twój żołądek zawsze jest pełen – zauważył ktoś kąśliwie.

    W obonie Nataniela odezwał się czyjś głos, który stwierdził, że wspiera ubogich, pomaga chorym, potrzebującym, a jego dom jest zawsze otwarty dla podróżujących, daje jałmużnę świątynną i udziela pieniędzy innym...

                                                                                                                          APEL

* „Oczami Jezusa” C.A. Ames Wyd. Esprit SC Kraków 2012 

15.06.2007(pt) ZA ZAGINIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 czerwiec 2007
Odsłon: 722

Najświętszego Serca Pana Jezusa

    W środku nocy żona otworzyła drzwi mieszkania i ujrzała stojącego tam smutnego syna. Nic nie mówił, a  nie było go od 3 lat. Popłakała się, a to tylko sen.

- Synu dlaczego nam to uczyniłeś?...tak zapytała Matka Najświętsza ze św. Opiekunem 12-letniego letniego Jezuska (po zaginięciu w Św. Jerozolimskiej).

     Płyną zdarzenia;

- nad brzegiem jeziora siedzą smutni rodzice utopionego chłopca…czekają na przybycie uprawnionych płetwonurków (trzeba odnaleźć zwłoki)

- policja hiszpańska poszukuje (jasnowidz wskazał na miejsce ukrycia zwłok) 4 - letniej dziewczynki Maddie, którą porwano z hotelu (rodzice byli na kolacji)

- pracownicy zabili właścicielkę zakładu oraz dwie córki, a ich zwłoki zakopali blisko domu, gdzie je odkryto

- uprowadzono i zamordowano (mimo pobrania żądanego okupu) syna przedsiębiorcy, którego mafia komunistyczna nie mogła kupić…rodzina szukała na wszystkie sposoby, ale czerwoni mieli długie ręce…żona klęczała nawet przed byłym min. Kaliszem, który głosi demokrację, a rząd krytykuje za nieudolność (łapanie zbrodniarzy z jego kręgu określa odwetem)

- oglądałem film dokumentalny o poszukiwaniu zbrodniarzy wojennych w b. Jugosławii

- listy gończe poszukujące gangsterów, szukanie staruszków z otępieniem (u nas zmarł taki nad rzeką), chorych psychicznie, a także zwabionych do obozów pracy lub domów publicznych 

- ratownicy; górscy, w kopalniach, jaskiniach, pod zwałami budynków, w tunelach, na morzu. Aktualnie przez dwa dni trwała akcja szukania dwójki młodych ludzi.

    W nocy czytałem kazanie Pana Jezusa na Górze, które przerwało wniesienie prostytutki Marii z Magdali (niesioną ja na skrzyżowanych rękach). Z opisu to Violetta Villas (nomen omen) z Magdalenki! 5.50 czas na Mszę Świętą, obudzono z Nieba (jakiś elektroniczny sygnał)! 

    W czytaniach Bóg Ojciec mówił; „Ja Sam będę szukał moich owiec./../..zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę”. Jezus powtarzał to w Ew. w przypowieści o zagubionej owcy.

    Rodzina porwanego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika założyła „Fundację na rzecz porwań". To wszystko przepłynie podczas spaceru modlitewnego.

  Późnym wieczorem w telewizji Trwam popłynie audycja o Objawieniu się Pana Jezusa z Najświętszym Sercem (27.12.1673) i obietnicami także dla mnie; otrzymam łaski potrzebne w moim stanie, Jezus będzie moją ucieczką, otrzymam obfite błogosławieństwa.

   Refleksja z dnia dzisiejszego. Biblia jest przekazem do ludu prostego, pasterskiego...dlatego taka forma. Brak atrakcyjności przekazu (myślę o ateistach, wrogach i tych, którzy poszukują). Można zrobić film, ale reżyser musi współpracować z mistykiem + mieć łaskę wiary, ponieważ przeżycia duchowe są nieprzekazywalne.

    Kult Boga Ojca, Jezusa (Monstrancja, procesje, kadzidło, chorągwie i feretrony) dla niewierzącego nie oznacza nic, a ja idę i płaczę. Mój opis wskazuje na wielki trud tych, którzy poszukują zagubionych…w tym dusz idących na zagładę!

                                                                                                                 APeeL

 

 

14.06.2007(c) ZA MIŁOSIERNYCH DLA POTRZEBUJĄCYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 czerwiec 2007
Odsłon: 656

Słowa kluczowe; "kto daje ten dostaje"...

    W nocy czytałem Słowa Zbawiciela; "Czyńcie to, a otrzymacie wielką zapłatę, bo Ojciec który jest Niebiosach, jest miłosierny wobec dobrych i potrafi każdego wynagrodzić s t o k r o t n i e." Ja jestem obdarowywany, ale więcej radości mam w dawaniu...

  Pod kościołem spotkałem małżeństwo niewidomego z żoną, który zasłabł z powodu biegunki...odwiozłem ich do domu. Po drodze wskazałem, że ma policzone pragnienie spotkania z Panem Jezusem. Ilu przychodzi tutaj z przyzwyczajenia, aby spotkać znajomych i później pogadać.

   Po powrocie przywitały mnie gołębie i zapach c h l e b a  z pobliskiej piekarni! Żal wzbudził widok przepitego z rowerem i papierosem w zębach. Serca zalała radość z pomagania, niesienia pomocy i służenia. 

    W czytaniach zwróciły uwagę słowa św. Pawła; „oddani w posługiwaniu zleconemu nam przez Miłosierdzie, nie upadajmy na duchu", a z psalmu padną słowa: „Na ziemi naszej Bóg zamieszka w chwale". Jezus wskazuje na potrzebę pogodzenia się, pojednania i poważania innych (nie wolno ubliżać, wskazywać na bezbożność). Wróciło serce niechętne kierowcy, a także Michnikowi oraz posłance Senyszyn, a to bracia i siostry.

   Po Komunii Św. nie mogłem wyjść z kościoła i wrócić do domu, siedziałem skulony ze łzami w oczach. W moim stanie pojmiesz wybieranie zakonów kontemplacyjnych, gdzie największą "atrakcją" jest nasz Tata. Przecież jest to pokazane na dzieciątkach!

    Napłynęła cichość w myślach i słowach, wracałem wolno z omijaniem ludzi (pragnienie samotności). W ciągu 15 minut z człowieka normalnego stałem się duchowym. Moje serce i usta zalewała niewysłowiona słodycz, a ok. splotu słonecznego przyjemne ciepło.

  W tym momencie pragnąłem - wolno powtarzanego dziękczynienia - typu; „Jezu ufam Tobie, pobłogosław Jezu drogi tych, co Serce Twe kochają". Czy wiesz, że to pragnienie sprawdzi się, bo z kasety popłynie nagranie - z przedłużającego się oczekiwania na Jana Pawła II - na Jasnej Górze. "Święta Mario, Matko Boża, módl się za nami i tak wkoło...

   Ktoś, kto dozna podobnych przeżyć będzie wiedział, że nic mu się nie zdaje, bo wg kolegów psychiatrów ekstaza jest "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć".

    Żona – po zaginięciu syna – cierpi na nadmiar miłości macierzyńskiej. Zrobiła paczkę z pięknymi prezentami oraz napisała życzenia. Naszykowała także prezent dla biednej rodziny – wielka ilość dobrych rzeczy dla dzieci, a ja dokupiłem różne drobiazgi i wyroby cukiernicze.

    W upale spotkałem moją utykającą pacjentkę. Kupiła leki i odwiozłem ją do domu...ku jej zadziwieniu (5-6 km). Poprosiłem, aby podziękowała Matce Bożej. Ja jeszcze nie znałem intencji i nie wiedziałem dlaczego tak mam ułożony ten dzień? Trafił się jeszcze pacjent, który przestał pić i zesłabł w nogach...też go odwiozłem, a w podzięce obszczekały mnie jego psy. 

   Mówiłem o pojemnikach na odzież dla biednych, którą na świecie handluje firma. "Patrzy" Caritas, wraca PCK, przesuwają się fundacje i stowarzyszenia, a także pomoc społeczna. Jeszcze św. Franciszek, o. Kolbe, bł. Brat Albert oraz Matka Teresa z Kalkuty. Na szczycie darczyńców jest nasz Bóg Ojciec, który Sam zabezpiecza nasze potrzeby życiowe...

    Teraz, gdy to przepisuję (24.06.2019) żona mówi, że wpłaciła na Fundację Budowy Świątyni Opatrzności Bożej, a mój wzrok zatrzymał  obrazek Pana Jezusa Miłosiernego...

                                                                                                                               APeeL

 

 

13.06.2007(ś) ZA MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI ZBIGNIEWA ZIOBRĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 czerwiec 2007
Odsłon: 652

     W TVN24 dano wywiad z ministrem sprawiedliwości (prokuratorem generalnym) Zbigniewem Ziobro, którywywraca strukturę zbrodniczego systemu. Mafia lekarska przeszczepy, handel narządami ludzkimi. Wszystko tak pięknie kwitło i przyszła zaraza! Nie mogą pomóc koledzy (dr G. świadomie zostawił wacik w sercu operowanego).dr. G.), rozpadła się klinika, trwa udawany lament nad "ofiarą". 

    Podłość ludzka nie ma granic. Oto redaktorek rzuca problem; w tej klinice był operowany ojciec Zbigniewa Ziobry, który zmarł po zabiegu, a więc istnieje podejrzenie odwetu ministra na lekarzach tej kliniki. Minister protestuje, ale został wciągnięty w sprawę i tłumaczy się zamiast wyjść ze studia...np. do WC!

    Jadę na Mszę św. a w sercu trwa sprawa poczucia sprawiedliwości, której nigdy nie będzie na ziemi. Właśnie na skrzyżowaniu wymuszono moje cofnięcie, bo jadący z przeciwka wymusił pierwszeństwo, a ja jestem na prawie.

    W czasie konsekracji z wielką mocą wołałem do Boga w intencji naszego ministra; "Ojcze przyjmij to nabożeństwo i Eucharystię w jego intencji. Jego prawość pociąga wielu, a jego czyny każdy widzi! Niech na nic nie zważa."

    Miałem dzwonić - z wyrazami poparcia - do ministerstwa i do TVN24, ale Bóg wskazał Jego Drogę działania czyli modlitwę. Przypomniano mi pomoc, którą sam otrzymałem dzięki takim wołaniom innych.

     "Ojcze! Rozpromień nad nim Swoje Oblicze! Panie! Niech Twoja Moc będzie z nim. Niech czyni to, co ma czynić z podwójną siłą. Przywódco Sił Niebieskich! Św. Michale Archaniele - jego Patronie - daj mu Swoją Ochronę! Strzeż go! Obejmij go Swoją Mocą! Duchu Św. daj mu słowa…bądź z nim. Spraw to Panie! Tak mało ludzi jest prawych, a ich czyny budzą sprzeciw i sprawiają zwątpienie. Nie wolno zrażać się niepowodzeniami. Czynienie dobra wywołuje przeszkody."

    Podczas Komunii Św. płynęła pieśń; „Nie lękajcie się! Nie lękajcie się! Ja Jestem z wami, Bóg jest miłością, trwajcie mocno w wierze." Najwyższe dobro uczynił dla nas Pan Jezus...został zabity i powieszony między złoczyńcami!

    Wprost chciało się krzyczeć do ministra, że wziął krzyż Zbawiciela i nie wolno go porzucić, bo ma stać w obronie biednego, słabego, oszukanego, porwanego, zgwałconej, głodnego oraz oskarżonego przez mafię policjanta! Na zakończenie tego nabożeństwa kapłan odmówi egzorcyzm do Św. Michała Archanioła.

    W domu z kasety popłyną słowa tęsknej melodii, a w ręku znajdzie się zdjęcie Zbigniewa Ziobro z rozłożonymi ramionami jak przy modlitwie „Ojcze nasz". Ból zalał serce, a łzy oczy (u mnie jest to znak prawdy).

    Przed edycją zapisu (22.06.2019 r.) wszedłem na blog poprawnej polszczyzny, gdzie trafiłem na wielkie zdjęcie ministra. To było potwierdzeniem tej intencji...

                                                                                                                             APeeL

  1. 12.06.2007(w) ZA SPRÓCHNIAŁYCH W ŚRODKU
  2. 11.06.2007(p) ZA PRAGNĄCYCH POKOJU BOŻEGO
  3. 10.06.2007(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OPATRZNOŚĆ BOŻĄ
  4. 09.06.2007(s) ZA WDZIĘCZNYCH ZA OBDAROWANIE
  5. 08.06.2007(pt) ZA ZAŚLEPIONYCH PRZEZ SZATANA
  6. 07.06.2007(c) ZA LUDZI O PODWÓJNEJ MORALNOŚCI
  7. 06.06.2007(ś) ZA ZADOWOLONYCH Z DOKONAŃ
  8. 05.06.2007(w) ZA DOCHODZĄCYCH NALEŻNOŚCI
  9. 04.06.2007(p) ZA WIERZĄCYCH W SWOJĄ MOC
  10. 03.06.2007(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PODOBAJĄ SIĘ SOBIE

Strona 1391 z 2517

  • 1386
  • 1387
  • 1388
  • 1389
  • 1390
  • 1391
  • 1392
  • 1393
  • 1394
  • 1395

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1206

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?