- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 827
Dalej ciągnę dyżur w pogotowiu, a wczoraj był bardzo ciężki dzień. O 23.00 poprosiłem Świętego Michała Archanioła o pomoc. Nastał pokój, odeszły pokusy, a dzisiaj dobrze idzie w przychodni.
Przed świtem byłem u pacjenta z wielkim wizerunkiem Zbawiciela z Najśw. Sercem w koronie cierniowej na kilimie. Tak, bo umęczyłem się „na dwa fronty”: dyżur w pogotowiu i praca w przychodni. Ostatnia chora była z ciężką niewydolnością krążenia:
- Niech pani poprosi o Wiatyk...
- Tak, tak, wiem poproszę o Sakrament Pojednania w szpitalu, to wielka łaska, wiem o tym!
O 17.00 poszedłem na Mszę św. dziękczynną. Popłakałem się podczas Konsekracji, a po przyjęciu Eucharystii wołałem: „Dziękuję Ci, Ojcze za wszystkie łaski...za dom, za to miejsce, gdzie mnie przywiodłeś, rodzinę, codzienny chleb, pracę, wolną ojczyznę oraz Kościół Święty z Twoją Opatrznością”.
To trzeba nagrać, bo trudno zapamiętać wołanie w nas Ducha Świętego. Zapis tego jest w wiecznym IPN-ie. Nie mogłem wyjść z kościoła, „bo tak miła Panie jest Świątynia Twoja, ale kościelny wygania dzwonieniem kluczy. To taka jego metoda, bo spieszy się…do swojego obejścia gospodarskiego. Pan Bóg pokaże mu to wszystko po śmierci. Po czasie proboszcz sprawi, że kościół będzie stale otwarty.
„Super Ex.” otworzył się na pamiętniku bezdomnego, który znaleziono na śmietniku, gdzie pisał podobnie do mnie, że: „Najwięcej łask spotyka go w kościele /../”...
Ludzie uważają, że największą łaska jest zdrowie i uroda, sława, sukces zawodowy, itd.- wszystko bez Boga! Pomyśl przez chwilkę. Czy Bóg nie chce tego wszystkiego dla Ciebie? Bóg pragnie tego, ale musi znaleźć się na pierwszym miejscu w sercu każdego!
A co jest na pierwszym miejscu w twoim sercu? Jeżeli Bóg to niczego więcej nie będziesz pragnął! Nawet nie będziesz pragnął tego życia! Nie będziesz nad nim medytował i bał się jutra, bo będziesz wiedział, że masz Boga Ojca, który wie, co jest dla Ciebie jest dobre. Tak jak ziemski ojciec dla swojego dziecka.
- Och! Nic nie mam i co mi z tego, tylko same kłopoty, nędzne, podłe życie...będę tam myślała, nie wiem o czym. Panu łatwo mówić, ja nie mam na chleb, a pan wciska mi głupoty!
- Cóż miał bezdomny chwalący Pana?
Z punktu widzenia lekarza ludzie nie dostrzegają, że ruszają palcami, oddychają, mają całą skórę (właśnie młodej dziewczynie włosy wkręciły się w maszynę), ślinę i łzy (jest tzw.; zespół suchości), nie duszą się pyłkami (pyłkowica), nie „puchną” po jedzeniu (alergia pokarmowa), nie mówię, że mają ręce i nogi (amelia totalis). Wymieniłem tylko różnych łask...stracisz tylko jedną, a będziesz wiedział.
- Czy może pani swobodnie ruszać głową?
- Cóż za głupoty, o co pan pyta?
Każdy ortopeda w „Stocerze” na co dzień ma do czynienie z tym nieszczęściem. Mój pacjent czeka na hospitalizację, bo musi trzymać sobie głowę, która opada mu w lewo!!
APEL
- Szczegóły
- Autor: wzuwxbbb
- Odsłon: 1200
Dzisiaj nie będę na Mszy św., ponieważ mam „ciąg dyżurowy”, bo jako niewolnik muszę łatać dziury. Pan Jezus powie na ten moment, że daremne jest wstawanie przed świtem, aby stać się bogatym, bo to zbieranie do dziurawego mieszka.
Nie wiedziałem, że w ramach dzisiejszej intencji rzuciłem się łapczywie na słoik z grzybami („poszedł cały”) oraz na śmierdzącą konserwę rybną z sosem pomidorowym...aż musiałem wietrzyć kuchnię! Efekt był do przewidzenia: odbijanie się i bóle brzucha. Dyspepsja czynnościowa...tak ładnie się to nazywa.
Marzyłem o wypoczynku, bo nieraz dyżur jest spokojny, a tu niestrawność. Może poratuje pół czekolady? Dodatkowo kierowca karetki ma biegunkę! Sprawdziłem wahadełkiem, że to infekcja bakteryjna i daliśmy mu „państwowy” nifuroksazyd.
Dyspozytorka też jest chora „na brzuch”! Napłynęła postać kapłana z colitis ulcerosa oraz bulimia z udrękami tych chorych, a także postać pornogrubasa Ryszarda Kalisza...z „wagą ciężką” od jedzenia.
Jak Pan Bóg to wszystko układa, bo trafił się transport pacjentki ważącej 200 kilogramów, którą musieliśmy ewakuować z 3 piętra. Przybyła straż pożarna. Jedynym wyjściem dla niej jest śmierć, która wyzwoli ją z niewoli ciała. „Boże zmiłuj się!”. Przepłynął cały świat grubasów i ludzi łakomych.
Wracamy po wszystkim, a kierowca opowiada o naszym koledze lekarzu, który „był wybredny”...
- ”ta wódka jest niedobra”...przelali do ładnej butelki, wówczas pochwalił i wypił
- odgrzano mu w ognisku stare kartofle, które leżały przez tydzień na trawie...też chwalił
- w nocy „zrobił wyjazd” po obiecane truskawki na przetwory...wybrali mu cześć ze skrzynki w karetce
- biednemu kierowcy zjadł kaszankę, bo ten zostawił na wierzchu
- na kontroli z sanepidu u bogacza wypił i najadł się aż miał „wąsy kremowe”...
Nie odzywałem się, a w tym czasie za oknem karetki przepływały reklamy barów...i wyrób szamb! Wszystko powtórzył pielęgniarkom, które ze śmiechu chciały się zsikać. Trzeba przyznać, że kolega na dyżury nigdy nie brał nic do jedzenia.
Późno. Dwie pielęgniarki przygotowały kolację...myślałem, że dla całego personelu, a one zjadły to w dwójkę! Przed świtem zerwano na wyjazd do „strasznie” chorego 26-latka, który zasłabł po oddaniu luźnego stolca. Nad nim stała cała rodzina.
Podczas wyjazdów odmówiłem całą moją modlitwę w intencji łakomych i za dusze takich. Dzisiaj, gdy to przepisywałem (01.01.2013) w TVN Style płynęła relacja z walki pani Bosackiej z łakomstwem i nadwagą.
Ile udręk daje sama dieta i ćwiczenia fizyczne, a nikt nie chce przyjąć postów duchowych w środy i piątki na ręce Matki Bożej w intencji pokoju na świecie... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 841
Żona wskazała, że dzisiaj są urodziny naszej córki-ateistki, feministki z bulimią zagrażająca życiu. W jej intencji podszedłem do spowiedzi i mam odmówić litanię do Najdroższego. Serca Pana Jezusa. Poprosiłem Mateczkę, aby wzięła ją na Swoje Ręce, a później wołałem przez jej patronkę. Tak chcielibyśmy mieć wnuczka lub wnuczkę, a czas płynie.
Poprosiłem też za stojącego na końcu kościoła, aby przybył do Boga...jako ostatni i stał się pierwszym, bliskim Panu. Może tak też będzie z córką, bo obecnie sama nie chce być zdrowa...jak wynika z rozmów.
Nie zrezygnujemy z wołań do Boga Ojca, aby „przekręciło jej się w głowie”. Ja nie mam daru uzdrawiania, a nawet gdyby to nie wolno łamać wolnej woli. To tak jak z podarunkiem...nie chcesz, a ktoś ci wpycha. W przychodni jestem niewolnikiem...napór chorych był „normalny”: od 7.00 -16.30 bez chwilki mojego wytchnienia.
Podczas przepisywania starych zapisów dziennika Pan wskazał na 02.10.1992(pt), a to dzień Świętych Aniołów Stróżów! Wówczas pozostałem na drugiej Mszy św. i wówczas też wołałem za córkę „zmarłą dla Boga”.
Poprosiłem Ducha Świętego o Światło dla niej i duchowo przyjąłem Eucharystię. Nie wiedziałem, że Ciało Pana Jezusa można przyjąć ponownie...nawet bez pełnego uczestnictwa w Mszy św.
Pan Jezus sprawił, że żona pogodziła się z córką i były pełne szacunku dla siebie z prowadzeniem dyskusje religijnej! Bóg pomaga, bo córka przestaje nas straszyć samobójstwem...wcześniej zażyła dwa leki.
"Panie Mój! dziękuję Ci za wyprostowanie dróg życia kobiet w moim domu”! Wówczas padłem na kolana, łzy zalały oczy, a serce przeszył ból, bo córka zaczyna rok akademicki i mogła go zacząć od Sakramentu Pojednania z Bogiem. Jakże odrzucamy łaski Boga z wołaniem naszej Matki, która je wyprasza dla nas!
Zawołałem tylko: „Matko moja! Panie Jezu! bardzo proszę o wskrzeszenie mojej zmarłej córki”. Płynie koronka do 5-u św. Ran Pana Jezusa w tej intencji. „Panie Jezu zanurz duszę mojej córki w Twoich św. Ranach. Boże Przedwieczny przyjmij przez Niepokalane Serce Najś. Maryi pięć św. Ran Pana Jezusa w intencji zbawienia mojej córki".
Napłynęło polecenie, aby otworzyć książkę: „Szatan istnieje naprawdę". To dla mnie jasne, ponieważ szatan jest przeciwnikiem wiary, a jak się okazuje spada ilość egzorcyzmowanych! Kto to czyni? Z „Nie z tej ziemi” napłynął obraz umęczonej Izabeli Krystyny Węgierskiej z W-wy ("Szamanka - lekarz duszy”). Dodatkowo moją uwagę zwrócił wycięty art. "Kościół szatana"...
Bóg ukazuje mi demoniczne cierpienie córki. Za nią poświeciłem ten dzień mojego życia. W ręku znalazło się zdjęcie anorektyczki, która wyzdrowiała. Wierzę, że tak się stanie w końcu z córką.
Późnym wieczorem odmawialem w jej intencji litanię zadaną na spowiedzi,a w tym czasie „patrzyło” jej zdjęcie, gdy była mała. Ile radości wówczas dała ta ciąża po nagłej śmierci naszej pierwszej córeczki (1 rok).
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 926
Rano prosiłem o ochronę Świętego Michała Archanioła, a Msza św. poranna rozpoczęła się pieśnią „Kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem szczerze ufa Jemu, śmiele rzec może: Mam obrońcę Boga, nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga.” Tak jest naprawdę! To powtórzy się dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (17.11.2017)...
Wówczas w „ITACE” narzekano na kapłanów, a nie wspomniano o prośbach modlitewnych do Boga w poszukiwaniu zaginionych. Żona wskazała, że „mam ewangelizować, mówić o tej drodze, a nie krytykować słabych wysłanników Pana (kapłanów). Nawracasz i co z tego? Pokaż mi chociaż jednego w pogotowiu!”
Smutek i cichość zalały serce, zamilkłem, a w duszy uciekłem do Pana Jezusa, bo bardzo trudno jest szerzyć wiarę wśród swoich. Przecież o Zbawicielu mówiono: czyż nie jest to syn cieśli?
Właśnie Panu Jezusowi w Ew (Mk 3, 22-30) zarzucono, że „przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”, a ten zarzut jest stosowany obecnie w stosunku do katolików. Cała nasza liturgia jest bałwochwalstwem, a „spożywanie Ciała Pana Jezusa” nie mieści się w ludzkiej głowie.
Zbawiciel na ten moment powie do uczniów, którzy nie będą tego rozumieli, że jest to „pokarm niebieski, manna, którą Ojciec zesłał na ziemię dla zbawienia dusz, to chleb i wino przebaczenia, które zmyją grzech i sprawią, że w duszach zapłonie Boża miłość”...*
Popłakałem się podczas przepisywania tych Słów Pana Jezusa, ponieważ jest to mój charyzmat: mistyka eucharystyczna.
Tuż przed przyjęciem św. Hostii wołałem do Boga: „Ojcze! Jakże trudno wyjść ze starego worka, z grzechów, które wciąż się powtarzają...bez Ciebie to bardzo trudne."
W podziękowaniu otrzymałem wielką św. Hostię, a ponadto opiekę Bożą, prowadzenie i drogę odnowy. Wprost widzę wybuch jądrowy, a w telewizji będzie rozważanie o jego następstwach i ochronę Bożą.
Serce i duszę zalał wielki pokój, a usta słodycz. To błogostan, nawet nie ekstaza. Bóg wprost przytula mnie po upadku. Ja jestem malutkim dzieciątkiem, które ma Tatę!
Dalej Pan potwierdził moje spostrzeżenie: „Gdzie są zbiorowości, które wierzą we Mnie? Gdzie prawdziwie wierzący?”. Duch wierzący zdarza się tak rzadko jak kwiat w spalonym lesie. Szatan wypalił wszystko i dalej będzie to czynił coraz bardziej.
Od zapisu do edycji minęło tylko 10 lat, a świat chyli się ku upadkowi, „Apokalipsa już trwa”, bo nastąpił czas nawracania na nową religię przez akty barbarzyńskiego terroru, który nie ma nic wspólnego z naszym Miłosiernym Bogiem Ojcem...
W przychodni trafiłem na normalny nawał ludzi, a zauważyłem, że z domu nie zabrałem recept, ale znalazłem kilka w teczce...wyobraź sobie, że starczyło do ostatniej chorej! Kręciłem głowa z zadziwienia. Dlaczego ludzie nie widzą ochrony Bożej? Dlaczego nie widzą i nie wierzą w opiekę naszego Ojca.
Popłakałem się, bo ze starej kasety Krajewski śpiewał: „wtedy, gdy wierzę w Twoje wszystkie słowa - mam dobry dzień! o nic już nie boli mnie głowa”. Powtarzałem to aż do znudzenia, a łzy zalewały oczy i pojawiała się nieprzekazywalna bliskość Boga Ojca.
Jedna z chorych pocałowała mnie we włosy za pomoc w uzyskaniu renty, za oddanie i dobroć. Poprosiłem, aby pomodliła się za złych. Pomyślałem, aby z Biblii wybrać wszystko o Bogu naszym, a uczynił już to Szymon Hołownia.
Dzisiaj będzie posiedzenie Sejmu RP, a to czas biegania za mną „wielbicielek” w pracy...jeden z „plusów ujemnych” bycia „wrogiem ludu”!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 970
„Kto ma mikrofon ten ma władzę”...
„Prawda cię wyzwoli”.
Sam już nie wiem, co powiedzieć, bo dzisiaj (14.07.2017) w ręku mam ten zapis, a z „Magazynu śledczego" Anity Gargas(TVP 1) płynie sprawa agenturalności Lecha Wałęsy (Bolka). Zdziwiony słuchałem relacji Jerzego Frączkowskiego emerytowanego agenta z SB, małżeństwa Gwiazdów, pana Wyszkowskiego...oraz żony zmarłego Kiszczaka.
W marcu 1992 pułk. Konstanty Miodowicz wskazał, że mamy do czynienia ze współpracującym z Lubianką, ale teczka Bolka została wyczyszczona przesz „konspirację w konspiracji”.
Dla mnie pewnością jest jego bolszewickie zapieranie się do końca. Taki pozwoli się zabić i trwać w kłamstwie. Tam padły słowa, że na spotkaniach wyłączano mikrofon „tym, co nie z nami”. Przeżyłem podobną sytuację w Okręgowej Izbie Lekarskiej, gdzie zostałem zaproszony, ale prezes Mieczysław Szatanek wiedzący o co chodzi podał mikrofon moim zabójcom duchowym Andrzejowi Włodarczykowi i Konstantemu Radziwiłłowi, aby mnie zagadali.
Jak wielką ohydą jest agenturalność kolegów przebranych w białe fartuchy. Oni byli pewni, że władza nigdy się nie zmieni. Naszą OIL odwiedził prezio B. Komorowski z dr. Ewuś...bezczelną kłamczuchą, która raz na zawsze powinna mieć zabrane prawo wykonywania zawodu lekarza.
Tamten tydzień zaczął się porannym kuszeniem Szatana:
- wywiadem figuranta z lewicy, który mówi: „tak, ale”...
- w „Dzienniku” pisano o KrK bez słowa o Bogu i Panu Jezusie, ale cały czas towarzysze martwili się o stan hierarchii i budynków
- z radia „Ave” popłynie czytanie Ewangelii z zarzutem faryzeuszy, że Jezus ma Belzebuba, a to ciężki zarzut przeciwko Duchowi Świętemu.
W pracy pokonałem bałagan, ale gadałem aż do 15.00. Kupiłem niepotrzebne kasety i „To-To”, a pod blokiem dałem pijakowi 10 zł. W domu trafił się głuchy telefon, a żona wie, że jest od zaginionego syna. Marnowałem czas na nagrywanie, a to drugi dar Boga. Po przebudzeniu z drzemki „spojrzał” cień przypominający przebite Serce Zbawiciela! Tak właśnie dzisiaj postępuję...
W TV Polsat szkolą w zabijaniu...pokazano jak pokonany padł na nogę od stołka i został przebity na wylot. Trafiłem też na wywiad z Bolkiem, który chwalił siebie i bronił Wachowskiego. ”Kino Polska” (kino z Polski) szerzy treści systemu bolszewickiego. Do tego wszystkiego pojawił się pan Olejniczak, który "nawet chodzi do kościoła” oraz „senator” Stokłosa, czerwony mafiozo i jego dobre uczynki.
Zakłamanie to straszny grzech w myślach, słowach i uczynkach. To straszna broń Bestii, bo zakłamani noszą krzyże, modlą się i zajmują pierwsze miejsca w świątyniach i w urzędach. Nawet tacy głoszą kazania i służą dwóm panom. Przykładem są kapłani „dyskutujący” w telewizji jako „gwiazdy”...
Kończę, ale napływa natchnienie, aby otworzyć jakiś tom przekazu do Marii Valtorty. Trafiłem na scenę zatroskania Judasza o Pana Jezusa, aby nie spotykał się z jego mocodawcami z Sanhedrynu. Tam jest scena objęcia Judasza przez Zbawiciela, „jakby miał mu przekazać pocałunek… I kiedy go tak trzyma, z policzkiem przy policzku, szepcze łagodnie":
<<Nieszczęsny, co uczyniłeś ze swoją duszą?>> <<Nauczycielu… ja...>>
<<Odejdź! Czuć od ciebie piekłem bardziej niż od samego szatan! Milcz!… I nawróć się, jeśli potrafisz>>* Zdziwiony mam w ręku także tom ostatni (z 15-tu) z napisem na okładce „Zdrada Judasza”…
To wyjaśnia mój wpis na stronie (fb) Lecha Wałęsy, który udawał chorego (lipiec 2017), aby porzucił ten świat, bo jest chory duchowo (ma się nawrócić)…
APEL
*„Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty. Zapomniałem całkiem o Judaszu, a ten tom (ks. czwarta część pierwsza) 22. Spotkanie z Judaszem Iskariotą i z Tomaszem
Zobacz podobne wpisy:
22.03.2012(c) ZA ZDRAJCÓW BOGA I OJCZYZNY
22.11.2009(n) ZA KŁAMCÓW
06.07.2008(n) ZA ZDRAJCÓW I ZA DUSZE TAKICH
- 21.01.2007(n) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ BOGA
- 20.01.2007(s) PRZYJĄŁEM KRZYŻYK INNEGO
- 19.01.2007(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ODESZLI OD ZMYSŁÓW
- 18.01.2007(c) ZA BŁAGAJĄCYCH O RATUNEK
- 17.01.2007(ś) ZA PRAGNĄCYCH UKOJENIA
- 16.01.2007(w) ZA ZABŁĄKANYCH
- 15.01.2007(p) ZA POZORNIE DOBRYCH
- 14.01.2007(n) ZA NIEGODNYCH PANA JEZUSA
- 13.01.2007 (s) ZA LETNICH KATOLIKÓW
- 12.01.2007(pt) ZA PRZESZKADZAJĄCYCH INNYM