- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 357
Zaczynam przepisywać to świadectwo wiary (11.01.2023), a z telewizji płynie reportaż o maltretowaniu dzieciątka, które w końcu uduszono. Jak sądzić później takich? Jaką dać im karę? To potwierdzenie odczytu tej intencji modlitewnej. Tak jest bardzo często...
Noc. Bliskość Mateczki Najświętszej, a ja płaczę z powodu maltretowanych dzieci: poparzonej dziewczynki, połamanego niemowlęcia, zamordowanych w bestialski sposób, chłodzonych, porzuconych (grzebanych w śmietnikach), oddawanych przez rodziców alkoholików do domów dziecka, żebrzących na ulicy dla rodziców.
Jak można stosować przemoc na bezbronnych i to najbliższych. Przepłynął cały świat - z dzieci wykorzystywane seksualnie, okaleczone, ofiary głupoty lub nałogów bliskich. Do tego dochodzi degeneracja powodowana przez internet, telewizję, radio i zwykłych zwyrodnialców. Jeszcze "fala" w szkole, odrzucanie na placach zabaw ("mafia młodzieżowa"). Na świecie jest to ocean cierpienia, który sprawia wielki ból Serca Boga. Naprawdę płaczą w niebie.
Dzieci w różnych obozach, także pracy, zabijający głód od urodzenia "Boże mój zmiłuj się!" Wystarczy tylko zdjęcie dziewczynki straszliwie poparzonej i zabranej pijącej rodzinie. Tacy nie wiedzą, co czynią. Dołącz do tego dzieci gwałcone przez ojca policjanta (informacja w prasie), wyrzucenie przez okno i zatruwane.
Wahałem się czy przyjść do pracy normalnie (o 10.35)...czy według poprzedniego systemu od 7:00 do 18:00, ponieważ szkoda mi chorych. Pragnę pomagać, ponieważ widzę morze cierpienia na świecie i bezmiar mojej łaski - ja mam Boga!
Poszedłem wcześniej, w przychodni jakoś szło, nie było kłótni, a z kasety płynęła piosenka o Radości Bożej! Posprzątałem pod krzyżem z postawieniem kwiatów. W telewizji pokażą biedny budynek Jezusem z Najświętszym Sercem.
Wróciły obrazy maltretowanych dzieci. Łzy zalały oczy z wołaniem: "Mamo! Matko wszystkich dzieci. Matko kapłanów. Przepraszam, przepraszam tyle spływa na mnie łask".
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 349
Po bardzo dobrym dyżurze w pogotowiu (płacono za spanie) trafiłem na Mszę świętą o 7:30. W tym czasie napłynęła bliskość Boga Ojca. Zawołałem do Zbawiciela: "Panie Jezu! Weź moje chore serce".
To wprost uczucie zakochanych. Moje małe serce i wielkie z miłości Serce Zbawiciela. Słodycz zalewała nadbrzusze, a pokój i miłość duszę. To wszystko stało się niespodziewanie. Wzrok padł na serce z żywych róż (po ślubie) u stóp ołtarza. Prawie krzyknąłem z zadziwienia.
W Słowie popłynie: "Serce króla w ręku Pana jak płynąca woda, On zwraca je, dokąd [sam] chce (Prz 21,1-6.10-13). Pan osądza nasze serca.
Prosiłem za psalmistą (Ps 119,1.27.30.34-35): "Prowadź mnie, Panie, ścieżką Twych przykazań (..)
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego prawa i zachowywał je całym sercem.
Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań, bo przynoszą mi radość.
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 8,19-21) wskazał, że naszą matką jest Słowo Boże. Z radia popłynie piosenka ze słowami: "Wszyscy święci balują w niebie". Nie biorę tego dosłownie, ale prawda jest taka, że tam jest koniec cierpień!
Tata czeka na wszystkie Swoje dzieci, ale wymaga to pojednania! Dlatego serce + Serce Zbawiciela...Serce serc! Jeszcze następnego dnia będzie "patrzyło" serce...ułożone z czerwonych róż.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 321
W męczących snach: atakowały mnie mrówki, później spotkałem wielu ludzi i żartowaliśmy. To wszystko sprawdzi się, ponieważ będzie niespotykany atak agresywnych pacjentek (same kobiety). Po przebudzeniu wołałem do Najświętszego Taty, a to sprawiło ukojenie z łagodnością w sercu.
Rano napłynęła pieśń: "zawsze ze mną bądź, mój Jezu"! Później ta pieśń popłynie z kasety. Jechałem w pokoju do kościoła, a na Mszy św. padną piękne słowa psalmisty (Ps 15,1-5): Prawy zamieszka na Twej górze świętej
Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie i mówi prawdę w swym sercu.
Kto swym językiem oszczerstw nie głosi, kto nie czyni bliźniemu nic złego, nie ubliża swoim sąsiadom,
(..) ale szanuje tego, który cześć Bogu oddaje".
Popłynie zawołanie (Mt 5,16), aby ludzie widzieli nasze dobre uczynki z zaleceniem Zbawiciela (Ewangelia: Łk 8,16-18) o przekazywaniu otrzymanego światła wiary.
Podczas Komunii św. otrzymałem wielkie Ciało Pana Jezusa, a to znak pomocy o którą poprosiłem z płaczem. Zjednany z Panem Jezusem zapragnąłem ciszy i milczenia, ale nie mogę zmienić się samą siłą woli!
Po Eucharystii przepłynęły obrazy grzechów, a moja reakcja to: powtarzanie słowa przepraszam na każdym wydechu. Chciałbym tak wołać do końca życia i z tym wrócić do Najświętszego Taty.
Nie mogłem wyjść z kościoła, a czas naglił! Jakim językiem przekazać ci moje pragnienie zostania z Panem życia i śmierci. W tej chwili moje ciało było w głębokim odurzeniu, jak przed snem. To wynik słabości wobec ekstazy duszy. Cisza w sercu trwała przez półtorej godziny do początku pracy w przychodni.
Szatan nasłał na mnie "zestaw pań"! Wszystkie grzeczne, ale agresywne napierające (typu zachowania A). W tym czasie na poczekalni siedziały chore babcie z laskami, a one pchały się pierwsze.
Dodatkowo nękały mnie: telefony, powtórki leków, zwolnienia dla biednych rolników...wpadł też kierowca z pogotowia po leki dla kogoś, a powinien je zapisać ginekolog. Ludzie nadużywają otrzymywane łaski. "Boże mój zmiłuj się!"
Powiedziałem w żartach, że na moim miejscu mógłby pracować Wałęsa, bo umie pisać, a nie umie czytać. Teraz męczy mnie przestraszona, która przekwita i ma nadciśnienie! Tak to trwało do 14:00 prawie mogłem umrzeć z rozdrażnienia, zniechęcenia i złości, bo o 15:00 mam dyżur w pogotowiu. Chciałem wyskoczyć na obiad, ale trafiło się jeszcze czterech przedstawicieli firm farmaceutycznych!
Na dodatek o 15:00 trafiłem na dyskusję...w którą wciągnął mnie demon, a to czas koronki do Miłosierdzia Bożego. Dobrze, że została przerwana wezwaniem do "leżaka" (tak określamy pijanych po wywrotce)...jak się okaże zalanego krwią po urazie głowy z płaczącą matką i zbiegowiskiem.
Załatwiłem jak trzeba, po zszyciu rany został odwieziony do domu. Przypomniały się moje wyczyny z taką pomocą po upiciu się w barze.
Na ten czas wzrok przykuł tytuł: "Kto może upaść"? Różne są upadki - pani prokurator ukradła majtki, a córka Wałęsy ("gwiazda") uchlała się.
Po tym bałaganie do samego rana był spokój!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 360
W pośpiechu pojechałem na Mszę świętą o 7:00 zabierając po drodze znajomego. Na pewno spóźniłby się, ponieważ ma zwyrodnienie stawów biodrowych. Pod kościołem o mały włos mógł uderzyć we mnie samochód...wyprzedzający na dużej szybkości! Prawie uniknąłem śmierci.
Na ten moment przy pocałowałem medalion ze świętym Krzysztofem! W tym czasie kapłan mówił o bezmiarze łask spływających na nas od Boga. Z księgi Mądrości padnie zapowiedź zabicia Zbawiciela (Mdr 2,12.17-20)
"Bezbożni mówili: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów". Jeżeli jest Synem Bożym to zostanie ocalony!
Psalmista wołał ode mnie (Ps 54,3-6.8):
"Pan podtrzymuje całe moje życie
Oto mi Bóg dopomaga, Pan podtrzymuje me życie.
Będę Ci chętnie składać ofiarę i sławić Twe dobre imię"...
Pan Jezus zapowiedział Swoją Śmierć (Ewangelia: Mk 9,30-37): "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie".
Po Eucharystii długo klęczałem z przepraszanie Boga Ojca. Pełny odczyt intencji wystąpił o 17:00 na spacerze, bo przepłyną obrazy:
- uratowana przez męża podczas nagłej powodzi, który utopił się
- przebiła serce bratu, które kardiochirurg zszył podczas jego bicia!
- wpadł do studni, a inny pod podłogę budynku
- zamach na Jana Pawła II...

Super express
W wielkim bólu płynęła moja modlitwa, zrozumiałem różne sytuacje z poranną możliwością mojej śmierci. Wrócił film oparty na faktach uratowanie uszkodzonego samolotu w górach.
O 3:30 padłem na kolana z wołaniem: "Ojcze! Tato! Dziękuję ci za ocalenie. Dziękuję za uniknięcie śmierci. Spieszyłem do Ciebie, o Tobie mówiłem, Ciebie pragnąłem, Twojego Syna, Jego Matki i Niebieskiego Chleba. Słodki Boże pokazujesz nam marność tego życia. Dziękuję".
Napłynęły obrazy: śmiertelnie chorej, udręczonej babci, pokażą wypadek potrącenia chłopców, upadek motolotni oraz katastrofę superszybkiego pociągu. Gdzie się spieszyć i po co?
Na ten czas wzrok zatrzymał tytuł: "kto wierzy nigdy nie jest sam"...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 346
Św. Pio z Pietrelciny
Przyśniła się dusza ojca ziemskiego, a wczoraj odwiedziłem matkę ziemską. Podczas przejazdu do kościoła zaprosiłem zabraną do kościoła, ale spieszyła się do pracy. Na cichej Mszy świętej o 6.30 będę wołał za wszystkich z mojej rodziny. Bardzo lubię ciche nabożeństwa ze śpiewem babuszek.
Łzy zalały oczy przy słowach kapłana o radości Bożej. To radość całkowicie inna niż ziemska..."wygnańcy Ewy wołamy do ciebie, zlituj się, zlituj niech się nie tułamy". "Ojcze! Tato! Jezu! Matko!" Napłynął obraz ojca ziemskiego i Ojciec Niebieski.
Psalmista będzie wołał (Ps 56,10-14): "W światłości wiecznej będę widział Boga
Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne, bo od śmierci ocaliłeś me życie,
a moje nogi od upadku, abym w światłości życia chodził przed Bogiem".
To słowa dotyczący mojej sytuacji.
Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 8,4-15) powie przypowieść o siewcy, które ziarno pada w różne miejsca z odpowiednim plonem. Jest jasne, że "ziarnem jest słowo Boże". Widzimy wszystko na wiernych wokół i tych, którzy negują istnienie nadprzyrodzoności.
Popłakałem się po Eucharystii, nie mogłem się ukoić, a nawet wyjść z kościoła...tak było mi tutaj dobrze, chciałbym zostać na zawsze. Zrozum to - na zawsze! "Niebo. Niebo! Życie. Pokój. Miłość. Pełnia Szczęścia". Nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie nie chcą tego Cudu Ostatniego"!?
Jakże chciałbym przekazać moje doświadczenia duchowe wynikające z łaski wiary. Jeszcze nie wiedziałem, że uczynię to przez Internet. Przecież nie wystarczy "ględzenie po rogach", gdy Szatan ma wszystkie możliwe służby. Właśnie w "Newsweeku" dyskutują na temat: "Bóg i jego nowi wrogowie". Kilku udowadniało od nowa, że pochodzimy od małpy!
Później na słupie zauważę ogłoszenie oferujące pracę...nawet spotkam robotników przy remoncie sklepu.
Przy krzyżu z wodą święconą było zaproszenie do księży Marianów. Żonę zapraszają do śpiewania w rozpadającym się chórze. Brak robotników na Niwie Pańskiej. Wspomnienie Ojca Pio - stygmatyka i wzorca dla pragnących świętości.
Zaprosiłem dwie pięknie śpiewające do chóru kościelnego. Ilu Pan wysyła do różnych posług - od Mszy świętej poprzez kółka różańcowe, wolontariat, fundacje, zakonny, kapłanów. Ta służba nie ma końca: organista i kościelny, ministranci oraz sprzątający. Przypomniał się kapłan, który anonimowo w grze telewizyjnej wygrał na dokończenie budowy kościoła.
Wzrok zatrzymał obraz Jana Pawła II, przypomniał się prymas Stefan Wyszyński. Pod kościołem stał autobus z pielgrzymami i grającym na gitarze. Napłynęły obrazy sióstr zakonnych, w tym służek...do służby Matce Bożej.
APeeL
- 22.09.2006(pt) ZA SŁUŻĄCYCH Z POŚWIĘCENIEM...
- 21.09.2006(c) ZA MAJĄCYCH KŁOPOTY BYTOWE...
- 20.09.2006(ś) ZA KOJĄCYCH RANY ZBAWICIELA
- 19.09.2006(w) ZA TYCH, KTÓRZY CZYNIĄ COŚ NIE W CZAS
- 18.09.2006(p) ZA DOBROWOLNIE POSŁUGUJĄCYCH...
- 17.09.2006(n) ZA BĘDĄCYCH W ROZŁĄCE...
- 16.09.2006(s) ZA TYCH, ZA KTÓRYCH WOŁAJĄ KAMIENIE...
- 15.09.2006(pt) ZA NADĘTYCH PYCHĄ I DUSZE TAKICH...
- 14.09.2006(c) ZA PRAGNĄCYCH ODDZIELENIA ŻYCIA DOCZESNEGO OD WIECZNEGO...
- 13.09.2006(ś) ZA POKUTUJĄCYCH