Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

27.10.2006(pt) ZA SMUTNYCH PO STRACIE BLISKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 październik 2006
Odsłon: 660

     Bardzo lubię ciąg dyżurowy: od 15.00 w piątek do niedzielnego poranka (40 godzin), ale nie spodziewałem się tak wielkiego nawału pracy i udręk.

    Na Mszy Św. porannej (w piątek rano) padną piękne słowa Św. Pawła: „Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi”. Popłynie „Ojcze nasz”, a ja za ludem zawołam: „Tato, Tato, Tato” w pewnym rytmie, a moja dusza urośnie podczas patrzenia na obraz Trójcy Świętej.

    Z płaczem przyjąłem Ciało Zbawiciela, a później z radia w gabinecie popłyną słowa kapłana o naszym chlebie powszednim, którym jest Eucharystia! Nie myślałem tak nigdy, a starsza pacjentka powie, że wie o tym od dawna...

    Zły atakował, ale bez swojej mocy, bo wcześniej poprosiłem o ochronę św. Michała Archanioła. Przyjęcia w przychodni przeciągały się, bo czasami zejdą się maruderzy. Jednemu z nich powiedziałem, że sprzedam go innemu lekarzowi, a nawet oddam za darmo.

   W czasie przyjęć w przedstawicielce firmy farmaceutycznej, która reklamowała lek na odchudzanie wskazałem, że  źle trafiła, ponieważ zalecam posty na Ręce Matki Bożej z Medziugorie. Ona odpowiedziała, że była tam i zna Orędzia!

   Nigdy nie słucham Radia BIS, a tuż po północy popłynie relacja o ofiarach wypadków komunikacyjnych! Matce zginął syn, a sprawca także poniósł śmierć, czterech chłopców wpadło do rzeki - to wprost tsunami niepotrzebnej śmierci. Dalej trwają wariackie wyścigi młodocianych szaleńców, którzy nie patrzą na nic, bo liczy się tylko ich chwała własna.

   Wróciły obrazy okrutnego filmu z TV 4 („Desperado”), gdzie mściciel stracił bliskich przez mafię...na końcu, w celowniku ujrzał jej szefa: własnego brata! Odłożył broń, a do małego chłopczyka rannego podczas tych walk powiedział, że zawsze zabijał kogoś bliskiego ze wskazanej rodziny.

    Około godziny 15.00 rozpocznie się „duchowości zdarzeń”:

1. rano, po Mszy Św. zaczepiłem smutną kobietę, której zmarł właśnie ojciec, a wcześniej mąż…

2. gazeta „Fakt” ma żałobną stronę tytułową która z powodu samobójczyni (14 lat) poniżanej w szkole

3. żona nadal przeżywa brak syna (zbliża się Św. Zmarłych)

4. „patrzy” prośba o pieniądze na operację Mateuszka, a mnie chce się płakać, bo tak ma na imię nasz syn, który zaginął. Na ten moment popłynie piosenka „Dance me”, a jest to utwór kojarzący się ze śmiercią, rozstaniem, cierpieniem bliskich sobie osób.

    Przypomni się wystąpienie jednego z posłów, który wymienił listę skrytobójstwa! Ile rodzin z płaczem oczekuje na sprawiedliwość, słowa wyjaśnienia po stracie bliskich.

    N początku dyżuru w pogotowiu popłynie rzewna muzyka, łzy zaleją oczy, a z serca wyrwie się wołanie do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu proszę, aby wyjaśniła się sprawa zaginięcia syna”. W tym momencie zerwano do dzieciątka w ambulatorium z ropnym zapaleniem gardła...nawet znalazłem tani lek dla tych biedaków.

    Ile lęków mają ludzie. Oto matka z nastolatką, która ma bóle brzucha z brakiem miesiączki, a rano - u ich dziadka - stwierdzono zapalenie wyrostka robaczkowego. Jak się okaże dziewczynka naderwała sobie przyczep ok. kości łonowej (robili przewroty na w-f), a zaburzenia miesiączki są typowe w jej wieku. 

    Przykro mi, że świat nie chce i nie mówi o Zbawicielu, mojej ostatniej miłości...to „baśń na jawie rozrywająca serce”. Na ten moment popłynie piosenka „Pierwsza miłość”, a ja w mojej celi (pokoju lek. dyżurnego pogotowia)...przytuliłem się do Pana Jezusa.

   Popłakałem się aż do utraty chęci życia, bo Pan Jezus Jest, ale trzeba poczekać na wieczne zjednanie. To cierpienie zawsze łagodzi Eucharystia, a łaska Boga Ojca sprawi, że w sobotę rano uda się przyjąć Ciało Pana Jezusa, które łagodnie pęknie na pół (zapowiedź cierpienia duchowego).

   Dodatkowo w kościele wzrok przykuje tablica poświęcona ofiarom obozów zagłady, a później będę trafiał do małżeństw staruszków...ze smutkiem rozstających się w chorobie. 

   Dodatkowo znajdę się w chacie z chorą na gardło, która od dziecka mdleje. Zapytałem głupio czy także w kościele...za co chciano mnie pobić. Sytuację złagodziłem ofiarowaniem antybiotyku, a na jej ból spowodowany dwoma zgonami powiedziałem o moim cierpieniu: zgonie rocznej córeczki i zaginięciu syna.

     Podczas powrotu w ciemności przepraszałem Pana Jezusa za moje niewłaściwe zachowanie…

                                                                                                             APeeL

 

 

26.10.2006(c) ZA POKŁADAJĄCYCH UFNOŚĆ W SOBIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 październik 2006
Odsłon: 569

    Na kolanach podziękowałem za wczorajszy dzień, a łzy zalały oczy...napisałem to po pocałowaniu wizerunku ”Przyjdź Duchu Święty. Trzeba przyznać, że lekarz „pierwszego i ostatniego kontaktu” jest na froncie, a w moim wypadku jest to front także duchowy.

    Nawrócenie to nie jest proces z dnia na dzień. Wystarczy, że odjęto mi nałóg drinkerstwa, bo poker i „tysiąc” same upadły z powodu zestarzenia się zawodników. 

    Zaczyna się dzień mniej duchowy w którym śpiewam: "to jest Ameryka na ziemi raj", a jest to zarazem radość mającego Tatę (Abba). Natomiast dzisiaj, gdy to przepisuję (14 lat później) śpiewam podobnie; „wesołe jest życie staruszka”, bo spałem jak niemowlę...

    Jednak po przebudzeniu nie wiedziałem jaki jest dzień, żona powiedziała, że poniedziałek, a ja zmartwiłem się, że trzeba iść do pracy. Wyobrażasz sobie moją radość, bo jestem na emeryturze, bliski odlotu. Zobacz na witrynie; nasze powstanie (powiększ dwa razy)...

    Starzejące się ciało fizyczne to gruchot nadający się tylko na złom z duszą, która wylatuje z niego w momencie śmierci. Pan Bóg niczego nie ukrywa, ale człowiek normalny nie widzi tego (larwa z wylatującym motylem)...

    Taki nie widzi też, że jesteśmy na zesłaniu…za karę, ale z miłości, bo nasze dusze są dołączone do ciał fizycznych. To zjednanie rozrywa śmierć, ale większość woli przebywać w „Obozie Ziemia”, gdzie króluje; władza, złoto i seks. Dzisiaj, gdy to edytuję (2020) wielki żal budzi W. W. Putin (68 lat), który nie używa maseczki pokazując „odwagę”, a zarazem zaplanował „królowanie” do 2028 roku.

   Nie wiesz o tym i szukasz przyczyn zła, a Apokalipsa już trwa! Wszyscy ochrzczeni zakładali wspólnoty chrześcijańskie, które Szatan małpował podczas Rewolucji Październikowej (zabić i zabrać), a na Ukrainie doprowadził do zdziczenia narodu także chrześcijańskiego; jedna brygada mordowała, inna grabili, a ostatnia paliła wszystko. Zawołaj do Nieba...jak dziecko do swojego tatusia, a odpowiedzą ci, że jesteś „robaczkiem-nieboraczkiem”.

    Chodzi o to, że mądrzy widzą w poziomie, a bez Światła Bożego nie możesz ujrzeć prostoty stworzenia wszystkiego! Dotyczy to także zwykłych ludzi, a nawet „chodzących do kościoła”...nie wspominając wrogów wiary, normalnie niewierzących oraz zaćmionych.

    Ponieważ do końca życia czujemy się młodo (sprawia to posiadanie duszy) zaskakuje ich śmierć i zespół „acha!”, bo stwierdzają, że ciało odpadło, a oni żyją jako dusze. Ty, który to czytasz nie będziesz mógł powiedzieć; „nie wiedziałem”!

                                                                                                                                  APeeL

25.10.2006(ś) ZA PRAGNĄCYCH DOBRA WSPÓLNEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 październik 2006
Odsłon: 625

    W środku nocy serce zalała złość na wszystko i świat ze zniechęceniem do pracy. To wyraźne działanie Szatana!  Musisz to zauważyć na sobie...szczególnie, gdy wracasz do Boga (nawracasz się). Atak zawsze mija po Eucharystii...

   Właśnie jestem w kościele, „patrzy” Matka Pana Jezusa, moja i całej ludzkości. Popłakałem się po zjednaniu z Panem Jezusem, a dusza wołała: "Jezu! Jezu! jeżeli ja Ciebie zawiodę, to któż się ostoi”.

    W ręku znalazła się odbitka wizerunku Zbawiciela podczas chrztu Janowego. To wyraz pokory, poddania się temu, co czynili oczekujący na Jego przybycie...Odkupiciela i Zbawcy narodu wybranego.

    Po wyjściu z Domu Pana zaczęły tańczyć wokół mnie liście spadające z drzew. Wróciła radość i chęć pomagania. Praca trwała - nie uwierzysz - od 7.00 do 18.20...bez chwilki przerwy. Takie jest moje powołanie, pomaganie biedakom i zagubionym, skrzywdzonym, a to wszystko odbywa się podczas szumu i kłótni na korytarzu.

    Przy babciu klnie młody rolnik: „dla rytmu”. Później zapytałem go: „czy pana koń też klnie"? Weszła  pani poza kolejką „do zabiegu”…mówię, że zaraz będzie miała taki na korytarzu, gdy wyjdzie.

     Po pracy trafiłem na zebranie "partyjne” partii rządzącej pod przewodnictwem premiera Jarosława Kaczyńskie (od 14 lipca 2006 do 16 listopada 2007) w kolacji z LPR-em i Samoobroną. To bujda na biegunach, każdy z „innej planety”, „działacze” (kiciarze od kitu).

   Powiedziałem do nich, że Bóg dał nam ojczyznę, która jest namiastką Ojczyzny Niebieskiej. Zniewolenie sowieckie sprawiło nieodwracalne zmiany w sercach Polaków, większość pragnie dalej żyć pod zaborem...jak naród wybrany w Egipcie.

    Trwają układy, które opisał Waldemar Łysiak w książce „Salon”. Zacytowałem zebranym kilka zdań o politykach, którzy <<„z definicji” uprawiają faryzeizm, taki mają fach – muszą uwodzić elektorat graniem roztropków i światków /../ Michnik, guru nadwiślańskiego Salonu tasował karty polityczne III RP przez piętnaście lat /../ Uwiódł /../ plebs Salonu /../>>.

   To tak jak bezalkoholowe napoje i papierosy beznikotynowa oraz kawa bez kofeiny. Dzisiaj, gdy to przepisuję nic się nie zmieniło (kwiecień 2019). Pełni Obrzydliwości rozkradali moją ojczyznę w sposób bezczelny, a pokazała to afera reprywatyzacyjna, gdzie wynajdowano staruszków właścicieli, a prawych Polaków wyrzucano na bruk.

    Dzisiaj Grzech Schetyna plecie „trzy po trzy”, aby zmamić salonowców. Wówczas i obecnie wtóruje obrzydliwcom TVN...17 września nawet nie wspomniano o ruskim „nożu w plecy”. Nadal zbyt słabe są siły naprawcze przeciw czerwonym czapeczkom! Poprosiłem lekarza-senatora o umożliwienie przekazania moich doświadczeń dla dobra ojczyzny. 

   Biuro partii rządzącej mieści się w psiej budzie z napisem prawica! Lewica podzieliła ojczyznę, p  powszechne uwłaszczenie nie doszło do skutku, bo prezio Olek zawetował ustawę i wszystko rozkradziono.

   W mass-mediach trwa bój o aborcję. To bój duchowy z podziemiem aborcyjnym, systemem morderców Polaków. Zobacz argumentację od Szatana: trzeba uchwalić ustawę, bo będą zabijać dzieci „po cichu”.

    W tym czasie ekolodzy walczą o czystość wody, są przeciwni wycinaniu puszczy w Brazylii, zabijaniu wielorybów, żądają ograniczenia zbrodniczych połowów oraz grabieży majątku wspólnego. Napłynął obraz policji narażającej się dla bezpieczeństwa nas wszystkich.

    Dzień zakończył się oglądaniem filmu ”Desperado” (USA/Meksyk z 1995r.) o walczącym z mafią narkotykową...

                                                                                                                            APeeL

 

 

 

24.10.2006(w) ZA PRAGNĄCYCH GODNEJ ŚMIERCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 październik 2006
Odsłon: 528

    Tuż po przebudzeniu w sercu pojawiło się ostrzeżenie; „memento mori” (pamiętaj o śmierci) oraz „non omnis moriar” (nie cały umarłem) z postacią nauczyciela ze szkoły średniej (jakaś symbolika). Jako przodownik pracuję w przychodni, zastępuję ordynatora w oddziale wewnętrznym i dyżuruję w pogotowiu.

    Dobrze, że udało się wyskoczyć na Mszę św. o 7.30. Dzięki codziennej Mszy św. od 30 lat wytrwałem w tym niewolnictwie...nie umarłem i nie zrobiłem błędu z trafieniem do więzienia.

    W oddziale stwierdziłem, że zmarł pacjent, którego pozbyli się w sąsiednim szpitalu, a u nas nie ma dyżurów; po kolacji zasnął na zawsze. Pojawiła się jego zrozpaczona córka do której podszedłem na koryta­rzu i powiedziałem, że nie ma niczyjej winy w tym, że pani ojciec zmarł tutaj (80 lat).

    Zaznaczyłem, że prawdopodobnie mieliśmy się spotkać i miała usłyszeć, że nie ma ś m i e r c i...pani ojciec jest i wymaga modlitw, a nie rozpacza­nia. Bóg odwołał go, a to, co mówię jest wynikiem otrzymanej łaski.

    Zauważyłem, że w cichości zaczęła odmawiać różaniec, a ja poprosiłem ją, aby za ojca ofiarowała na ręce Matki Bożej nabożeństwo pięciu pierwszych sobót...

   W przychodni trwał nawał z potrzebą stwierdzenia zgonu u dziadka. Na wczorajszym dyżurze w pogotowiu zaleciłem wezwanie kapłana, który przybył z wiatykiem, a zwłoki - zgodnie z jego wolą  - zostawiono w domu.

    Przepłynął cały świat umierających na korytarzach szpitalnych, na drodze, w lesie oraz w różnych wypadkach (w tym lotniczych i morskich). Ludzie nie proszą o śmierć dobrą i godną, którą zaznał ten pacjent. Właśnie zwróciłem uwagę pielęgniarce; pani jest jest mocna i na stanowisku, a przy tym katoliczka...proszę nie chwalić śmierci nagłej, a to zguba wielu nieprzygotowanych.

    Na koniec trafiłem na wizytę do babuszki z oświetloną koroną Matki Bożej, gdzie mówiłem o życiu i śmierci, o Niebie i o tym, że - na tym zesłaniu - już nic mnie nie cieszy....

   Pracę na trzech odcinkach skończyłem bliski śmierci o 17.00...tak właśnie zmarła koleżanka anestezjolog...po sześciu dyżurach z rzędu.

    Ten dzień zakończy się czytaniem art. o śmierci bliskiej osoby (Med. Tribune): „Siostra śmierć” z adresami hospicjów. Przypomniał się też wywiad w telewizji sprzed 20 lat ze starszym kapłanem, który „męczył się” z pytaniem retorycznym: co ksiądz ma powiedzieć umierającemu?

   Zapomniał biedak, że śmierć rozpoczyna życie wieczne duszy. Jego przyciągnęła ziemia, bo chciał dać jakąś nadzieję umierającemu jak dobrze opłacony doktór...

                                                                                                                             APeeL

 

23.10.2006(p) ZA WYSTAWIONYCH DO WIATRU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 październik 2006
Odsłon: 562

    Tuż po północy oglądałem film w którym padły słowa prośby, aby „nie wystawiono ich do wiatru”, co oznacza „wpuszczenie w maliny”...oszukanie, zastawienie pułapki. Pomyślałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia i tak się okaże...

   Przesunęły się obozy pracy, lokale z prostytucją, zwabienie do małżeństwa z muzułmaninem lub praca na wieżowcu w Katarze...skąd nigdy nie schodzisz, a często umierasz. Takim symbolem zwabienia są lepy na muchy, pułapki na lisy w mieście, słodkie trucizny lub pętle na psy. Na szczycie jest królestwo ziemskie Szatana.

    W drodze do kościoła o 6.20 umęczony snem i zębem idę w wielkiej złości na cały świat, a także na śledzących mnie...podobnie jest z ich strony do mnie. Idzie taki z dnia wczorajszego, schodzi ze schodów, ubranie typu wojskowego, mruknie „dzień dobry” i w złości trzaśnie drzwiami na klatkę.

    Zerwała go służba Polsce Ludowej, bo w Sejm RP trwa sprawa zabójstwa gen. Papały. Trwa rozkład imperium mafijnego, a „patrioci” zerwani chcą pęknąć ze złości, a ja też pękam z nienawiści. Przenieś się teraz do b. Jugosławii, do miejsc czystek etnicznych.

     W Ew. będzie mowa o bogaczu...to przykład zwabienia posiadaniem. W „Gazecie Polskiej” trwa przekaz o aferze taśmowej. Nawet do spowiedzi nie można iść spokojnie, bo możesz być nagrany.

    Zwabia także uroda, zdrowie z popisami w zawodach zagrażających życiu oraz nagła śmierć chwalona przez wszystkich. Oprócz zęba mam migrenę, ale na ten moment w przychodni są tylko dwie karty. To pomoc z Nieba, która sprawi, że uda się wyjść do kardiologa i dentysty. Po ekstrakcji wystawała ostra część resztki zęba...zrobił to gratis.

    Dodatkowo dzisiaj mam dyżur w pogotowiu i od razu zaczyna się:

- wyjazd do umierającego dziadka

- do babci przestraszonej ciśnieniem, a także do

- „przejechanego na świni”, którą sprzedał, a która wywróciła go i złamał biodro...

- pijany oparł się o płot, a zwabione psy pogryzły go

- biedna w chacie pełnej much

- zwabiona przez „kawalera” została okradziona

- byliśmy też w domu opieki dla niepełnosprawnych z interwencja, bo jeden z podopiecznych usiadł na łóżku wybranki...nasze działanie ograniczyło się do przegonieniu zalotnika z sali żeńskiej.

                                                                                                            APeeL

  1. 22.10.1996(w) ZA TYCH, KTÓRYM NIEPOTRZEBNA JEST MATKA JEZUSA
  2. 21.10.2006(s) ZA WIDZĄCYCH WDZIĘCZNOŚĆ BOŻĄ
  3. 20.10.2006(pt) ZA ZASKOCZONYCH CIERPIENIEM
  4. 19.10.2006(c) ZA BUDUJĄCYCH KRÓLESTWO NIEBIESKIE
  5. 18.10.2006(ś) ZA TRACĄCYCH WOLNOŚĆ
  6. 17.10.2006(w) ZA PRAGNĄCYCH WODY
  7. 16.10.2006(p) ZA WYPOCZYWAJĄCYCH BEZ BOGA...
  8. 15.10.2006(n) ZA SŁUGI MIŁOSIERDZIA I ZA DUSZE TAKICH
  9. 14.10.2006(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEPŁA
  10. 13.10.2006(pt) ZA PRAGNĄCYCH RZĄDZENIA...

Strona 1418 z 2480

  • 1413
  • 1414
  • 1415
  • 1416
  • 1417
  • 1418
  • 1419
  • 1420
  • 1421
  • 1422

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1900

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?