- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 377
Święto św. Jakuba, Apostoła
O poranku z litanii do Boga Ojca w serce wpadło zawołanie: "Ojcze litości!" Natomiast "Dzienniczek" s. Faustyny otworzył się na pierwszym dniu nowenny do Miłosierdzia Bożego! Tam były słowa Pana Jezusa: "Wprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników (..)". Także świadczące o Wszechmocy Miłosierdzia Bożego oraz ratunku dla człowieka grzesznego. Bóg jest miłosierny i litościwy, wspomaga tego, kto prosi w pokorze.
Pragnąłem spowiedzi, ale trzech kapłanów odprawiało Mszę świętą. Musiałem wrócić na nabożeństwo pogrzebowe mojej pacjentki, która zmarła na ostatnim dyżurze. Popłakałem się podczas spowiedzi, bo kapłan dodatkowo poprosił, abym pomodlił się za niego, ponieważ jedzie do miejsca nawiedzonego przez demony, gdzie "straszy"!
Później spowiednik pomógł mi w odczycie intencji modlitewnej, ponieważ wskazał nam moc pokory po upadku. Piszę to zadziwiony, ponieważ wiem o tym, że Pan Bóg zna naszą nędzę, a jego miłosierdzie jest nieogarnione.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (04.07.2023) negowała to niewierząca. Nie mogła pojąć, że jej grzechy po spowiedzi są zmazywane raz na zawsze: pozostają tylko w naszym sumieniu, wracają, a my dodatkowo przepraszamy Boga za nasze życie.
To śmiertelnie bój, który trwa do końca życia, do ostatniego uderzenia naszego serca. Nawet krzyk: "Boże przebacz" może wyrwać nas z łap demonów, co jest pokazane na dobrym Łotrze ("dzisiaj będziesz ze Mną w raju") oraz złym, który szydził do końca!
Św. Paweł mówił (2 Kor 4,7-15), że skarb wiary przechowujemy w naczyniach glinianych...chodzi o to, że nasza moc jest z Boga, a nie z nas.
Właśnie w ręku mam brednie koleżanki psychiatry, pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy, która "radzi" w 50-u punktach wskazujących na ćwiczenie się w pracy nad sobą, gdzie na końcu jest zalecenie regularnego odżywiania. Chyba pisze o sobie, bo przed wizytą u niej jadła w biegu bułkę (m-k "Puls" listopad 2021 r.).
Św. Paweł mówił dalej, że: "Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele". Chodzi o wspieranie nas przez Boga Ojca. Dzisiaj dopowiem, że sprawia to Eucharystia (wówczas jeszcze nieznana).
Psalmista wołał ode mnie (w Ps 126): "Ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości. Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy."
Padły też słowa (J 15,16): "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili." Taka jest prawda, a dowodem na to jest moja osoba...niczym sobie nie zasłużyłem, aby otrzymać tak wielką łaskę wiary (jestem wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim).
To potwierdził Pan Jezus (Ewangelia: Mt 20,20-28) odpowiadać na życzenie matka synów Zebedeusza, która poprosiła, aby jej synowie zasiedli w Królestwie Bożym!
- Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale od decyzji Boga Ojca. Ponadto: "kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą", a nawet niewolnikiem!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 378
Przed zakończeniem dyżuru obudził mnie alkoholik i narkoman w wieku 20 lat. Ludzie sami siebie uszkadzają i zabijają się. Tak było też ze mną...z serca wyrwał się krzyk: "Tato! Tato! Tatusiu! Przepraszam"...
Z powodu zmęczenia (48 godzin pracy non stop) przespałem całą niedzielę. Teraz, gdy idę na Mszę świętą o 18:00 spotykam takich, a sam jestem uszkodzony przez ten nałóg, który mam odjęty przez Boga! Sprawiły to modlitwy pacjentek z zamawianiem Mszy św. w różnych Sanktuariach! Jest nijako z powodu poratowania dwóch sanitariuszy na dyżurze...
- jeden pożyczył 20 zł na jedzenie dla dzieci...może tak uczynił, bo żona wyjechała za chlebem
- drugiemu przechodzącemu na emeryturę dałem butelkę wódki, a to grzech, ponieważ upił się, a wcześniej postanowiłem, że nie będę tego czynił!
Na Mszy świętej stałem przed kościołem, a Pan wskazał mi ("zatrzymanie wzroku") na wielkie ścięte drzewa oraz jedno przy kościele w środku spróchniałe ze zniszczeniem gniazda ptaków oraz mrowiska. Na zewnątrz możesz być piękny, wielki, a w środku pusty, zgniły z robactwem jak w drzewie. To symbol zniszczenia duszy ludzkiej, które jest pokazane na szkodzeniu swojego ciała.
Pan Bóg rzekł do Salomona, by prosił o to, co trzeba mu dać (1 Krl 3,5.7-12). Ten odpowiedziała: "Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła (..)." Otrzymał to, a świadczy o tym jego życie...
Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mt 13,44-52) wskazał na Królestwo Boże...dzisiaj już wszystko wiemy. Tam było aktualne ostrzeżenie: "przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?" To nic nie daje, a wiem to po podobnie ostrzeganych, ale "to strachy na Lachy". Moje świadectwo to wyniki "nawiedzenia" czyli szyderczego określania mających łaskę wiary.
Łzy zalały oczy, ponieważ wrócił dyżur w pogotowiu z sanitariuszem, który upił się z mojego powodu (podarowałem mu butelkę wódki). Popłakałem się, gdy kapłan wspomniał o potrzebie przepraszania Boga Ojca za każde odejście od Niego. Nie mogłem ukoić się po przyjęciu Komunii Świętej.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 373
23.07.2005(s) ZA PRZYJMUJĄCYCH WYRZECZENIA DLA MATKI BOŻEJ...
Trwa maraton dyżurowy, a bardzo lubię mieć dyżur od 15:00 w piątek do 7:30 w niedzielę. Po wczorajszym ścisłym poście i wygranym boju z plasterkiem wędliny...spożyłem tylko kawałek chleba. To wyrzeczenie było przekazane Matce Najświętszej, która pomaga mi w walce z Szatanem i w różnych pokusach.
Pocałowałem Szkaplerz i poprosiłem o ochronę oraz pomoc. Praca lekarza jest bardzo niebezpieczna i można trafić na wielkie kłopoty, a nawet do więzienia. To jest wielkie nieszczęście, bo po pięciu latach możesz w ogóle stracić prawo wykonywania zawodu!
Nie uwierzysz, ale przez 12 godzin była cisza (od 15.00) z dwoma wyjazdami dopiero w nocy (w tym zgon z zarobkiem za stwierdzenie zgonu). Pomoc dla starszej kobiety, której mąż b. policjant znosił do domu (w bloku) wszystko ze śmietników (chorobliwe zbieractwo), a nic mu nie brakowało.
W jej pokoju było wiele pięknych figurek świętych. Już przed przybyciem widziałem, że będzie zgon, ponieważ zawsze wzywają: "chyba nie żyje"! Podczas przejazdu "spojrzała" wielka figura Zbawiciela na bramie cmentarza.
Intencję odczytałem po przeczytaniu w aktualnym "Echu Medjugorie" podziękowanie od Matki Bożej za takie działania. Ja opisują to wszystko chaotycznie, ale takie jest też nasze życie.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 357
Imieniny córki...
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu i nie mogę być na Mszy świętej wieczornej. Kiedyś postanowiłem odrobić jedno nabożeństwo za złe zachowanie. Właśnie napłynęło, aby właśnie uczynić to, ponieważ jest wspomnienie Marii Magdaleny uwolnionej od opętania.
Łzy zalały łzy, ponieważ ujrzałem Mądrość Bożą: ważniejsza jest zagubiona owca niż idąca za Panem Jezusem, który mówił, że "zdrowi nie potrzebują lekarza". Mnie samego ciągnie do grzeszników, a nie do tych, którzy mają podobną łaskę do mnie. To też jest ciekawe, ale niepotrzebne, bo nic nie daje...jakby tracimy czas!
Poprosiłem, aby Zbawiciel sprawił nawrócenie córki z chodzeniem przez nią Jego drogami. To ciężki bój duchowy, ponieważ stwierdza że nie wierzy w Pana Jezusa. To jakby przypadek Marii Magdaleny, ale do końca nic nie wiadomo, bo właśnie ona była wierna do końca, nie zaparła się i stała z Matką Bożą pod krzyżem. Do tego potrzebne jest Światło. Nawróceni bardziej pojmują tę łaskę...otrzymaną bez żadnej zasługi!
W Ewangelii (J20,1.11-18) Maria Magdalena "wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno" udała się do grobu i zobaczyła odsunięty od grobu kamień. Popłakała się, ale w grobie "ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg".
Tam też pokazał się Pan Jezus w osobie ogrodnika (dla naszej wiary przyjmował inny wygląd), ale ona krzyknęła "do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu." Pan zalecił, aby wszystko przekazała Apostołom...
Dzisiaj, gdy to przepisuję (06.07.2023) przez moje serce i dusze przepłynął dreszcz, a łzy pojawiły się oczach. U mnie jest to znak Prawdy. W przychodni i na dyżurze praca trwała od godziny 7:00 do 3:00 w nocy. Odrobiłem tamten dzień, tak jak obiecałem! To dodatkowo dzień ścisłego postu w intencji pokoju na świecie.
"Choremu" sanitariuszowi oddałem otrzymany alkohol (idzie na emeryturę), ale nawalił i musieliśmy w nocy jechać tylko z kierowcą. Ile jest niespodziewanych kłopotów z ewentualną karą...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 354
Zbudziło mnie miauczenie kotka, zważ jakie możliwości ma świat nadprzyrodzony, bo to był czas na Mszę świętą poranną. Przy okazji kotek skorzystał, ponieważ rzuciłem mu kawałek kiełbasy. Nakarmiłem też gołębie oraz dwa inne psy.
Serce zalał pokój z poczuciem bliskości Boga Ojca, Jego Obecności, a zarazem wdzięczność za nasycenie nas wszystkich. Żywności nie zabrakłoby na świecie, ale wiele gruntów leży odłogiem, niszczy się uprawy w różny sposób, ponadto ludzie nie chcą się dzielić, ale dorabiać...w tym czasie ludzie inni z głodu, także dzieci.
W Słowie (Wj 16,1-5.9-15) synowie Izraela zaczęli szemrać na pustyni w obawie o śmierć z głodu. Wypominali Mojżeszowi czas, gdy w Egipcie zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do sytości! Pan przemówił tymi słowami: "Słyszałem szemranie Izraelitów (..) O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem.
"Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu. Gdy się warstwa rosy uniosła ku górze, wówczas na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego Izraelici pytali się wzajemnie: Co to jest? - gdyż nie wiedzieli, co to było. Wtedy powiedział do nich Mojżesz: To jest chleb, który daje wam Pan na pokarm."
Łzy zalały oczy z zawołaniem do Deus Abba: "Ty, Panie nakarmisz każde stworzenie". Jakby na znak żona poprosiła o pieniądze na zakupy! Jakże to wszystko ułożone! W sercu popłynie pieśń: "Nakarm na Panie Swoim Świętym Ciałem".
Obecnie takim chlebem jest Eucharystia. Dzisiaj pracuję od 10:15, ale to tylko zwiększyło nawał ludzi...nic nie dało postanowienie pracy wg "rozkładu". Ledwie żywy wyszedłem o 18:00!
APeeL
- 19.07.2005(w) WDZIĘCZNY ZA UWOLNIENIE...
- 18.07.2005(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZWĄTPILI...
- 17.07.2005(n) W INTENCJI ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY
- 16.07.2005(s) ZA IDĄCYCH NA SWOJE..
- 15.07.2005(pt) ZA PRAGNĄCYCH ŻYCIA...
- 14.07.2005(c) ZA SŁUGI SYNA TWEGO, OJCZE
- 13.07.2005(ś) ZA OFIARY ALKOHOLIZMU
- 12.07.2005(w) ZA OFIARY WYPADKÓW DROGOWYCH...
- 11.07.2005(p) ZA BURZĄCYCH ŁAD
- 10.07.2005(n) ZA SPOTYKAJĄCYCH SIĘ Z BOGIEM...