Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.03.2004(pt) ZA BIORĄCYCH WINĘ NA SIEBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 marzec 2004
Odsłon: 143

Uroczystość Świętego Józefa.

      Po przebudzeniu w środku nocy, przepłynęły moje wyczyny, podczas których jęczałem wołając do Najświętszego Taty o przyjęcie mojego przyznania się, bo często prowodyr jest bardziej winny niż nieświadomy grzesznik.

      Napłynęła reperacja mojego krzyża, oddałem za niego budkę i całe ogrodzenie działki, ale powinienem wynagrodzić także pracowników tego pana. Muszę to wyrównać. Podjechałem tam zapaliłem lampki i postawiłem kwiaty, łzy zalało oczy. "Dziękuję Panie Jezu za tą łaskę".

     Przepłynęła Bolesna Męka Jezusa dla naszego zbawienia, także mojego, a zarazem grzechy żony z mojego powodu. Poprosiłem o zrzucenie tego wszystkiego na moją osobę, "to moja wina", tak jak w kościele, gdy bijemy się trzy razy w piersi.

     Dzisiaj jest wspomnienie św. Józefa opiekuna Świętej Rodziny z Dzieciątkiem Jezus. W Ewangeliach nie ma wzmianki z jego słowami (tylko zdziwienie przy słowach Anioła, że Zbawiciel został poczęty z Ducha Świętego)!

       Św. Paweł powie b. trudnym językiem, co przetłumaczę (Rz 4,13.16-18.22), że Bóg Ojciec w naszej ocenie nie uznaje ścisłego wypełniania Prawa, gdzie nawet zostały wymienione zalecenia sanepid-owskie (mycie rąk przed jedzeniem, itd.), ale od „sprawiedliwości uzyskanej przez wiarę”. Co tez jest niezrozumiałe, ale mówiąc prosto wszystko zależy od łaski wiary, a tutaj jest problem, bo musimy zostać wskazani i wybrani.

     Nie możesz nagle, sam z siebie pójść tą drogą. Nie wiem jak jest z tymi, którym wskazuję drogę i ostrzegam, że nie będą mogli stwierdzić, że nie wiedzieli jak trafić na ścieżkę prowadzącą do Autostrady Słońca (do świętości).

     W Ewangelii ( Mt 1,16.18-21.24a) będzie zapis o zaślubinach Maryi, z Józefem, „wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego”. Dalej jest powstrzymanie św. Józefa przed oddaleniem Maryi przez Anioła, który poinformował go, że „z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie (…)”.

      Natomiast zdziwią mnie słowa jutrzejszej Ewangelii ( Łk 18,9-14) o tych, którzy uważają, że są sprawiedliwi, bo przestrzegają danego prawa i wskazują na grzechy innych. Pan stwierdził, że tacy nie będą usprawiedliwienie. W tym czasie celnik (traktowany bardzo źle) poganin) „nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Ten będzie usprawiedliwiony, bo „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

     Od 7:00 do 19:00 trwała „młócka” w przychodni, ale miałem moc od Boga! Nawet nie czułem zmęczenia! Miałem przy sobie jedno ciasteczko, ponieważ w piątki pościmy (post ścisły), ale oddałem go babci, która jadła nic od rana. W odczycie tej intencji pomogła informacja w „Super expressie”, a właściwie artykuł o policjancie, który przyznał się do złego czynu.

    Teraz, gdy to przepisuję (wrzesień 2025) popłynie relacja o zorganizowanej grupie funkcjonariuszy, którzy na wszelkie sposoby oszukiwali rodaków (kasowali konta bankowe zmarłych, babcia była w szpitalu, pobrali jej klucze i oczyścili mieszkanie, itd.). Pokażą też skruszonego mordercę, bo łatwo jest bić się w piersi z powodu naszej winy, ale ważniejsza jest przyznanie się, wynagrodzenie krzywdy i skrucha wynikająca z ujrzenia naszej nędzy, którą ukazuje Bóg Ojciec!

     Serce zalały łzy podczas pieśni: „Któryś cierpiał za nas rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami”. Dopiero w środku nocy przekażę ten ciężki dzień pracy (12 godzin) w intencji dusz zmarłych z mojej rodziny. Dodam, że dzisiaj wypiłem tylko jedną kawę jako doping, ale prawdziwą moc otrzymałem w Eucharystii!

      Po przebudzeniu miałem stan nieobecności, a wówczas nie wiesz jaki jest dzień, dlaczego tu jesteś, znasz rodzinę, ale nie pamiętasz ich imion. Prawdopodobnie był to napad epi petit mal, co potwierdzi się później, a to wynik naszej nędzy, ponieważ doskonałe ciała niszczymy w przeróżny sposób...w tym nałogami.

                                                                                                                                       APeeL

18.03.2004(c) ZA STROFOWANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 marzec 2004
Odsłon: 111

      Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale zawsze znakiem jest obudzeniem się na czas, bo wówczas widzę znak zaproszenia przez Pana Jezusa! W śnie byłem świadkiem pożaru i zadymienia: nie wolno tłumaczyć snów, ale to oznacza jakąś ulgę. Faktycznie tak będzie, bo właśnie wróci do pracy lekarz (napłynie pomoc!). Dla mnie było to ważne, ponieważ będę pracował tylko rano!

     Na Mszy świętej porannej popłynie Słowo Boże...

Prorok Jeremiasz powie od Boga Ojca (Jr 7,23-28): „Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło. Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca (…)”!

Psalmista wołał (Ps 95,1-2.6-9): „Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem”...

Pan Jezus w Ewangelii (Łk 11,14-23) wyrzucił złego ducha z niemowy, a zarzucono Mu, że wyrzuca złe duchy przez władcę demonów, Belzebuba. W tym czasie moja dusza krzyczała z płaczem po Eucharystii: "Cud! Cud!"

     Od 7:00 do 14:00 trwała praca z pragnieniem czynienia dobra, a tu upominanie. Jak się okaże to było w ramach później odczytanej intencji z dodatkowymi znakami. Właśnie żona będzie zła z powodu spracowania, a dodatkowe podając jej płyn do picia rozlałem go w łazience (właśnie wyczyszczonej). To normalne głupstwo ale smutek zalał serce.

    Kupiłem dwie lampki i kwiatki z którymi pojechałem pod krzyż Pana Jezusa. To wielka łaska, która spotkała mnie na początku nawrócenia. Podniosłem Pana przełamanego na pół...leżał na byłej stresie E7 i nikt się nie przejmował! Tak będę z Panem, a On ze mną...aż do naszego końca. W 2024 roku krzyż ponownie chylił się ku upadkowi i został podparty, a ja też przeżyłem swój czas, mam już dodane 15 lat życia!

     Zdziwisz się, ale większość normalnych ludzi, nawet katolików, wstydzi się krzyża...Najświętszego znaku na ziemi! Cóż oznaczają symbole innych religii, których jest mnóstwo, a Bóg Ojciec jest w Trójcy Jedyny i jego imię brzmi "Ja Jestem" czyli Jahwe!

     a czynię to z serca, a Pan daje mi środki na te kwiaty i lampki! Daje mi, ponieważ wszystko tutaj jest jego własnością! Ofiarowałem ten dzień Panu Jezusowi, milczałem w stosunku do żony, nawet nie oglądałem telewizji i wcześniej poszedłem spać! Przepłynął cały świat: oto smutna pielęgniarka, która odchodzi na emeryturę, a mniej jest jej żal, bo widziałem, że została wypchnięta...

     Tak było też z moją żoną...mającą pełne wykształcenie jako geograf, ale nie mogła pracować, bo żona sekretarza PZPR-u rozpoczęła studia! Nigdy ich nie skończyła, próbowała drugi raz, a żona tułała się, z łaski została w bibliotece szkolnej. Takie wydawanie książek mogłaby robić osoba gospodarcza!   

                                                                                                APeeL

 

 

 

17.03.2004(ś) ZA TYCH, KTÓRZY BOLEJĄ Z POWODU OBRAŻANIA PANA BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 marzec 2004
Odsłon: 107

      Wcześniej wyruszyłem do pracy, ponieważ syn zabrał mój samochód...dla załatwiania swoich spraw. Od 7:00 do 15:00 trwała zmęczenie z moim pragnieniem pomagania każdemu potrzebującemu. Ciężki niż, pada, a wówczas łapie mnie senność, nawet będę zasypiał na Mszy świętej (ławka przy kościele).

     Często kamery ze stacji wrogich kościołowi łapią takich na spotkaniach z Panem Jezusem i obraz idzie w świat: „zobacz wiernego jak smacznie śpi na nudnej Mszy świętej!" Wciąż to samo, kazania, powtarzane celebracje, ale nikt nie wspomni o liturgii, o tym, że zmęczony po zjednaniu z duchowym Ciałem Pana Jezusa staje się mocarzem!

     To była Msza dla młodzieży, która gadała w tym czasie i żartowała, a nawet śmiała się. Jakże to obraża Ojca Najświętszego, Zbawiciela i Ducha Świętego. Właśnie proboszcz mówił o obrażeniu Stwórcy! To zachowanie młodych ludzi wywołało u mnie wielki ból serca, który będzie trwał przez cały wieczór! Tak właśnie jest, gdy robi się "spęd"...

     Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań…

Mojżesza, który przemówił do ludu (Pwt 4,1.5-9): „Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców (…) Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?”

Psalmista wołał (Ps 147,12-13.15-16.19-20): „Kościele święty, chwal Twojego Pana”...

Pan Jezus w Ewangelii powiedział (Mt 5,17-19): „Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (…) kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.

     Wróćmy do zachowania młodzieży i nie tylko. Przy takich „spędach” łamana jest dobrowolność (wolna wola), a jest to jedyny dar Boga Ojca, który mamy oddać, ale z własnej woli!

    Nie chcesz, nie przychodź, ale nie śmiej się z wiernych, przecież masz już rozum, po co się popisujesz, nawet nie wiesz, że Bóg to wszystko widzi, a na dodatek jest to zapisane na wieki wieków. Tak było na uroczystościach 1 Maja, 22 lipca i innych „świętach” pogańskich!

     Tam nie wypadało takie zachowanie, najwięksi komuniści piersi łapali flagi biało-czerwone, a ja jako zmuszony do kierownictwa Działem Terenowym (ZOZ-) i jako nieświadomy musiałem nieść flagę czerwoną i moje zdjęcie leży gdzieś w przepastnych czeluściach towarzyszy „kasy i pracy”. Zawsze można je wyciągnąć i pokazać jakim dany gość był, a teraz stał się religijny!

      Po Eucharystii padłem na kolana z płaczem, a obok gadali i śmiali się! Wielki ból i bezsilność zalewała duszę, bo tak jest z pogardliwym obnoszeniem w stosunku wyznawców wiary katolickiej. Przenieśmy to na takie zachowanie w stosunku do ojca ziemskiego.

     Przy tym mała grupka wiernych, dosłownie „resztka Pana” chwali swego Prawdziwego Ojca w Niebie! Proboszcz w tym czasie wołał przez mikrofon: "Bóg nie pozwoli się obrażać"! Nie jest tak, bo mamy wolną wolę! Nie może nam jej zabrać, ponieważ spotkałby się z zarzutem Księcia Ciemności: „kochają Cię, bo ich zmuszasz do tego”...tak właśnie postępują tyrani ziemscy.

     Zabierają nam wolną wolę, która odpada dopiero po naszej śmierci! Czego dowodem jest wołanie Dobrego Łotra ukrzyżowanego razem z Panem Jezusem i proszącego o wspomnienie o nim w Królestwie Bożym! Tak stał się świętym i to pierwszym…

                                                                                                       APeeL

 

 

16.03.2004(w) ZA ZASKOCZONYCH POMOCĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 marzec 2004
Odsłon: 132

       Wczoraj byłem na dwóch Mszach świętych, a dzisiaj przybyłem wcześniej do pracy i tak już będzie...aż do przejścia na emeryturę (przepisuję to świadectwo 11 września 2025 roku).

     Kiedyś kierowniczka zapytała mnie: dlaczego przychodzę wcześniej do pracy? Nigdy nie zaglądała na korytarz przy moim gabinecie. Kiedyś musiała pracować naprzeciwko i miała wyjaśnienie. To normalne niewolnictwo, mogłem umrzeć z przepracowania, a  zapłata jak każdemu innemu! Wyobraź sobie, że za wszystko płacą pacjenci otrzymując zwrot w swoich firmach ubezpieczeniowych.

     Później nagle powstaną gabinety lekarzy rodzinnych, a ja nic o tym nie będę wiedział. Podzielono wszystko między swoich. Na pocieszenie pierwsi pacjenci: to kandydatka na amatorskie prawo jazdy z ojcem kierowcą zawodowym, który był u mnie przed trzema laty (zarobek, bo usługi płatne). Dodatkowo wygram w To-To 70 zł.!

      To dzień pomocy, ale ja wszystko widzę duchowo i wiem, że jest to od Boga Ojca. Można się zdziwić, bo umierający wzywają pomocy, a normalni ludzie nie mają świadomości, że Pan jest przy nas i pomaga w naszej codzienności! Właśnie udało się umieścić chorą w szpitalu. W tym dniu nie miałem druków L4, które trzeba pobierać, a był tylko jeden...dla takiego pacjenta!

      Wczoraj byłem dwa razy na Mszy świętej, a dzisiaj mam pragnienie wyprostować wgniecenie maski w samochodzie, co też się uda. To wszystko w ramach później odczytaniej intencji, jako wynik mojej prośby porannej, aby ten dzień przekazać na ręce Pana Jezusa, co się tak stanie...

     Później przeczytałem dzisiejsze wołanie Azariasza (Dn 3,25.34-43): „Nie opuszczaj nas na zawsze - przez wzgląd na święte Twe imię nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia (…) Panie, oto jesteśmy najmniejsi spośród wszystkich narodów.

     Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. (...) Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie!”

                                                                                             APeeL

 

15.03.2004(p)  ZA NIECZYSTYCH POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 marzec 2004
Odsłon: 211

    Jakże umęczą sny, ale jadę na Mszę świętą o 6:30, ponieważ lubię dzień, a szczególnie tydzień zaczynać od spotkania z Panem Jezusem! To sprawi moc do pracy. Po Eucharystii łzy zalały oczy, a cisza sprawiła wołanie do Najświętszego Taty...z poczuciem namiastki wieczności. To jest zarazem nie przekazywalne.

     Dzisiaj mam zadanie: zreperować uszkodzony samochód w który uderzył młody człowiek w intencji "za ponoszących szkodę"! W ostatnim okresie było dużo stłuczek z powodu ślizgawicy i nie chcą mi zrobić! Trafiłem, a nie chciałem do wnuczka babci...byłem tam dwa razy.

     Ten mówi, że zrobi czuję, że gratis! Kręcę głową, bo to jest od Pana! Wszystko wyczyściłem, a trwało to 3 godziny (w ramach intencji)! Poszedłem na drugą Mszę świętą o 17:00 z mocą po wyspaniu! Podziękowałem Najświętszemu Tacie za wszystkie łaski!

    Pan ukazał mi: nasze mycie ciała, chrzest z wody w Jordanie oraz podchodzących do spowiedzi. W kontakcie i znowu cisza chciałbym aby trwała wiecznie! Wracałem po Mszy świętej, dwa razy odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego z dziękczynieniem Bogu Ojcu za łaskę wypoczynku!

    Stwórca wszystko ukazuje - tak jest ze strzeżeniem ciała oraz oczyszczaniem duszy! To nie jest jednorazowe - tak jak ciało brudzi się, także dusza grzeszy z każdym oddechem...

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

 

  1. 13.03.2004(s)  WDZIĘCZNY ZA UZDROWIENIE DUCHOWE...
  2. 12.03.2004(pt)  ZA ZNIEWOLONYCH PRACĄ...
  3. 11.03.2004(c)  CEL ŻYCIA...STO LAT
  4. 10.03.2004 (ś)  ZA PRZYCIĄGAJĄCYCH DO BOGA...
  5. 09.03.2004(w)  ZA DOBRYCH I ZATROSKANYCH OJCÓW...
  6. 08.03.2004(p) W INTENCJI KOBIET I ŻONY...
  7. 07.03.2004(n) ZA OFIARY NIEBEZPIECZNYCH ZDARZEŃ...
  8. 06.03.2004(s) ZA POSŁANYCH W IMIĘ TWOJE, OJCZE...
  9. 05.03.2004(pt) ZA TYCH, KTÓRZY RANIĄ...
  10. 04.03.2004(c) ZA TYCH, CO SĄ W NIESPODZIEWANEJ ROZŁĄCE

Strona 1606 z 2483

  • 1601
  • 1602
  • 1603
  • 1604
  • 1605
  • 1606
  • 1607
  • 1608
  • 1609
  • 1610

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1939

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?