Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

11.06.2004(pt) ZA BLISKICH UZALEŻNIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 czerwiec 2004
Odsłon: 156

     W śnie chciałem bezskutecznie zapalić świeczkę. Później taki kłopot będzie miała kobieta w kościele przed Mszą św. wieczorną!

     Tam spotkałem laborantkę z naszej przychodni, która odeszła od męża. Zapytałem o to, ponieważ spotykałem go pod sklepem z alkoholem. W pracy jakoś poszło, ostatni pacjentka ok. 15.00 skarżyła się też na męża alkoholika, ale jego towarzystwo to bogaci i policja.

      Z tego powodu miała aborcję po zażyciu środka sprawiającego poronienie, a to tragedia, ponieważ jest katoliczką. Teraz sama siebie oszukuje, ponieważ mówi, że „nie wiedziała”! Poprosiła mnie o modlitwę, a ja nie wiedziałem, że to będzie w później odczytanej intencji!

     Dobrze, że przybyła z natchnienia od Boga Ojca, ponieważ myślałem o ofiarach nałogów. Moja córka jest uzależniona od środków przeczyszczających z powodu anoreksji połączonej z bulimią!

     Na Mszy świętej padną słowa czytania, a ja byłem zadziwiony Ewangelią (Mt 5,27-32) w której Pan Jezus powiedział: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie.

      Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa”. Przytoczyłem te słowa w całości, bo dotyczą wielu grzechów.

       Podczas Eucharystii kapłan podszedł do naszej kolejki, a ja poczułem wprost bliskość Pana Jezusa...idąc z pochyloną głową, nawet nie zdążyłem paść na kolana. Łzy zalały oczy, a ból przeniknął serce i trwał dalej podczas procesji. Napłynęły słowa, które zawołałem do Boga Ojca w przeświadczeniu: "Kto prosi ten otrzyma"!

     Poprosiłem o żonę, którą dręczyłem przez tyle lat. Nawet tej nocy, gdy to przepisuję (21.10.2025) płakałem z tego powodu podczas wyrzutu sumienia. Sprawiła to figura Pana Jezusa z Najświętszym Sercem oraz  figura Matki Bożej w oknie domu parafialnego. Napłynęła nieprzekazywana bliskość Zbawiciela i Boga Ojca.

      Nie chciało się wyjść z kościoła i już tutaj zacząłem moją modlitwę! „Jezu! Jezu!" Przepłynęła sobie znajomych alkoholików, nawet ostatnio byłem pogotowiem u jednego z takich, który rozbił samochód! Jakże cierpią jego najbliżsi (ojciec i synowa to też alkoholicy). „Super Express” donosił o zagrożeniu karą śmierci u młodego człowieka w Tajlandii złapanego z narkotykami!

    Z radia płynęła informacja o pijanym ojcu, który zgubił dwie małe dziewczynki! Zacząłem moją modlitwę przebłagalną Płynie moja modlitwa, ogarnij rodziny uzależnionych na całym świecie. Następnego dnia z mojego bałaganu "wyciągnie się” szereg artykułów lekarki o uzależnieniu. To było potwierdzenie odczytu dzisiejszej intencji. Ja mam nałóg alkoholizmu odjęty przez Boga, dlatego Pan Jezus podszedł do mnie! Kończę ten zapis, z telewizji płyną świadectwa wiary alkoholików...

                                                                                                                                           APeeL

 

 

10.06.2004(c) ZA UWŁACZAJĄCYCH TWOJEJ CZCI JEZU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 czerwiec 2004
Odsłon: 147

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA

    Nie widziałem na którą Mszę świętą mam iść, ale wczoraj napłynęło, abym trafił na 7.00...po wczorajszym ścisłym poście. Nawet zostałem obudzony o 6:15, tuż przed nastawionym budzikiem! Dołączyła do mnie żona.

    Przepłynęły obrazy złączonych w cierpieniu - nadal nie ma zaginionego syna syna i znaku nadziei. Płyną teraz czytania, a z obrazu "uśmiecha się" Matka Boska Częstochowska - tak to widzę.

      Jakby na ten czas popłyną słowa (Rdz 14,18-20) relacji z modlitwą do Boga Ojca z przyniesieniem chleba i wina (dzisiaj jest to Komunia św.). To samo będzie na Ostatniej Wieczerzy (1 Kor 11,23-26), gdzie Pan Jezus wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę!” To moja łaska (mistyka eucharystyczna) z tym, że w w konsekrowanym opłatku jest obecne Duchowe Ciało Pana Jezusa. Wówczas byłoby to niezrozumiałe.

      W dalszym zawołaniu (J6,51) padnie zapewnienie ”Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. Na koniec w Ewangelii (Łk 9,11b-17) Pan Jezus rozmnoży chleb i ryby dla pięciu tysięcy mężczyzn!

     Po zjednaniu z Panem Jezusem pojawiła się ekstaza. Później w ciszy spożywaliśmy śniadanie z myślą o synu...może gdzieś jest głodny. 

     Dzisiaj Pan Jezus Eucharystyczny wyszedł na ulice, a ja dopiero po czasie ujrzę wredne działanie Bestii! W tym właśnie czasie z telewizji popłynie relacja z parady gejów i lesbijek...błogosławionej przez lewicę z towarzyszem Jerzym Urbanem. Cały dzień będą bębnili o uwolnieniu biznesmena w Iraku, a dopiero w środku będzie wspomnienie tego świętego dnia.

    Zwracały uwagę rozbawieni członkowie orkiestry, a także pani niosącą krzyż, którą określam, że klęczy jak szewc, do tego gapie i różni. W telewizji pokażą naszą pobożność z grandami pijanych, przecież to święto, a dla supermarketu dodatkowy zarobek!

       Łzy zalewały oczy podczas oglądania szkód wyrządzonych przez wicher z gradem w Czechach, a także w jednym miejscu naszej ojczyzny. Ponieśli wielkie szkody...pokazywano powalone drzewa, uszkodzone domy i samochody.

                                                                                                                   ApeeL

09.06.2004(ś)    ZA POŁĄCZONYCH CIERPIENIEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 czerwiec 2004
Odsłon: 152

    Dobrze, że wcześniej wyszedłem do pracy, bo zakończę o 15:00. Dzisiaj Pan ukazał mi, co oznacza cierpienie! Jest to tajemnica łącząca ludzi o podobnych krzywdach: wówczas rozumiemy innych, rodzi się solidarność i wzajemna pomoc...

    Wdowa w naszym wieku płacze i nie może pojąć dlaczego jej dobry mąż zginął...został potrącony przez TIR-a, gdy jechał rowerem. Napisałem jej informację, bo stara się o należne odszkodowanie.

     Podobnie było z młodym człowiekiem potrąconym przez posła, zginął na miejscu, wielka rozpacz w rodzinie, bo był dobrym synem.

     Na zdjęciu w „Gościu niedzielnym” Jan Paweł II jest z dzieckiem po amputacji ręki. Płacz rodzin ofiar wojny w Iraku. Natomiast w programie Real TV pokażą ciężko poszkodowanego postrzelonego w nogi.

     Zważ, że jest to jeden dzień, a tu cały świat. To ocean cierpienia, jakże bliski jestem sercem przy tych ludziach, a to zarazem je wielka miłości Boga Ojca!

      O 18:00 na Mszy świętej nie będzie światła i prądu, przestały grać organy, ale w tym czasie pięknie będzie śpiewał zaproszony organista...także litanię do Najświętszego Serca Zbawiciela.

      W tym czasie prorok Eliasz pytał lud (1 Krl 18, 20-39): "Jeżeli Jahwe jest Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu! Wskazał, że sam ocalał, a proroków bożka jest czterystu pięćdziesięciu". Później sprawił, że na oczach wszystkich zapaliło się ognisko, wcześniej dwukrotnie zlane wodą! Dopiero wówczas lud padł na twarz.

     Pan Jezus zapowiedział w Ewangelii (Mt 5,17-19): "Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, nic się nie zmieni w naszej wierze. To wielka prawda, która potwierdzam, bo psalmista wciąż woła ode mnie…

     To czytanie wyraża cierpienie wszystkich wyznawców wiary objawionej, a nie wymyślonej. Tylko nasza jest atakowana przez Szatana z zabijaniem tych, którzy poszli za Panem Jezusem!

     Nie chciało się wyjść z kościoła. Popłynie powtórzona koronka do Miłosierdzia Bożego…z przekazaniem Bogu Ojcu tego dnia z Mszą św. zakończoną Eucharystią. Jakże ludzie powinni łączyć się z takimi ofiarami, być z nimi, wspomagać we wszystkim, ale większość woli grupy mocnych, pijących, napadających i wyśmiewających innych!

     Dlatego dzisiaj pracowałem z miłością, a każdy chory będący w kłopocie był mi bliski! Ludzie, którzy nie mają prawdziwego cierpienia wyolbrzymiają swoje „drobne kłopoty”...

                                                                                          APeeL

 

 

08.06.2004(p) ZA ŚWIECĄCYCH PRZYKŁADEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 czerwiec 2004
Odsłon: 151

Św. Jadwigi Królowej

    Praca jak zwykle zaczęła się od 7:00 rano, jakoś szło, nie było "ataku chorych", tylko trochę męczących! Nawet skończyłem o 13:00 sprzątanie. Właśnie z kasety będzie płynęła pieśń o Zbawicielu. Z ciężkiego snu w domu zostałem zerwany na Mszę świętą o 18:00.

     Pan skierował proroka Eliasza do miejsca, gdzie ma zamieszkać, a tam będzie żywiła go wdowa (1 Krl 17,7-16). Tak się stało Czytania z dnia. Jednak martwiła się, bo nie miała nic dla siebie i syna, ale prorok znał słowa Pisma, że: „Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza”.

     Psalmista znowu wołał ode mnie (Ps 4,2-5.7-8): „Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza. Więcej radości wlałeś w moje serce niż w czasie obfitych plonów pszenicy i wina”.

      Ze słów Pana Jezusa padnie zalecenie (Mt 5,16): Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.

    Z zasadniczej Ewangelii (Mt 5,13-16) doda: „Wy jesteście solą dla ziemi. (...)Wy jesteście światłem świata. (…) Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu”.

     Święta Hostia odmieniła moje serce, wróciła moc i pokój, a zarazem trwał smutek zalewający łzami oczy z powodu braku syna. Nawet była jego fotografia w telewizji, o poszukiwanych, ale żona nie chciała tego oglądać. Ja nadal jestem pokorny – Bóg Ojciec wie o naszym cierpieniu, a moje serce jest przy podobnych do nas. Ogarnij cały świat tego cierpienia.

      Popłynie audycja o leku przedłużającym życie (czyli „na starość”). Przydałby się dzisiaj, gdy to przepisuję (09.10.2025) prezydentowi Wowie, który wierzy w przedłużenie swojego życia Nawet ma nadzieję w przeszczepach narządów (pragnie przy tym zagłady świata).

     W audycji pytano czym kierować się w tym życiu, a to jest bardzo proste: trzeba oddać wolę własną i wykonywać Wolę Boga Ojca, oddać swój los w ręce Stwórcy naszej duszy! Trzeba uzyskać jej świętość, która prowadzi do Królestwa Bożego, gdzie czekają na nas z utęsknieniem...

                                                                                                      APeeL

 

07.06.2004(n) ZA CIERPIĄCYCH NA WIELE SPOSOBÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 czerwiec 2004
Odsłon: 141

     Idę wcześniej do pracy w przychodni, a zarazem wołam o pomoc do Najświętszego Taty, ponieważ dwóch lekarzy jest na urlopie, a pod przychodnią spotkam mnie "atak”...

- prośba o skierowanie do laboratorium

- zawalony egzamin na studiach

- odesłany z pogotowia w ramach spychoterapi, ponieważ jest to ich przypadek...napad migotania przedsionków!

- wodniak pęcherzyka żółciowego?

Udało się wszystko załatwić, nawet dwie wizyty domowe u 80-latek. Po powrocie do domu...padłem!

Całą dokumentację ze skierowaniami wypełnię dopiero w domu, a to okaże się słuszne, ponieważ jutro rodzina przyjdzie o 7.00!

Na Mszy świętej wieczornej stałem przed kościołem, a przez głośnik płynęła pieśń: "Naszą pomocą jest  Pan i Stwórca (..) Pan ciebie strzeże"! Moje serce zalała ufność, która znosi strach! Bóg zna moje sprawy, jeśli to próba to ją przyjmuję! 

Dzisiaj psalmista wołał (Ps 121,1-8): Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca (…) Pan ciebie strzeże, jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy. Nie porazi cię słońce we dnie
ani księżyc wśród nocy”.

W Ewangelii (Mt 5,1-12) Pan Jezus na górze przekaże apostołom błogosławionych, którymi są: ubodzy w duchu, ci, którzy się smucą, cisi, ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, ci, którzy wprowadzają pokój, cierpiący prześladowanie dla sprawiedliwości, ci, którym urągają i prześladują i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

                                                                                                                        APeeL

08.06.2004(p) ZA ŚWIECĄCYCH PRZYKŁADEM...

Św. Jadwigi Królowej

    Praca jak zwykle zaczęła się od 7:00 rano, jakoś szło, nie było "ataku chorych", tylko trochę męczących! Nawet skończyłem o 13:00 sprzątanie. Właśnie z kasety będzie płynęła pieśń o Zbawicielu. Z ciężkiego snu w domu zostałem zerwany na Mszę świętą o 18:00.

     Pan skierował proroka Eliasza do miejsca, gdzie ma zamieszkać, a tam będzie żywiła go wdowa (1 Krl 17,7-16). Tak się stało Czytania z dnia. Jednak martwiła się, bo nie miała nic dla siebie i syna, ale prorok znał słowa Pisma, że: „Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza”.

     Psalmista znowu wołał ode mnie (Ps 4,2-5.7-8): „Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza. Więcej radości wlałeś w moje serce niż w czasie obfitych plonów pszenicy i wina”.

      Ze słów Pana Jezusa padnie zalecenie (Mt 5,16): Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.

    Z zasadniczej Ewangelii (Mt 5,13-16) doda: „Wy jesteście solą dla ziemi. (...)Wy jesteście światłem świata. (…) Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu”.

     Święta Hostia odmieniła moje serce, wróciła moc i pokój, a zarazem trwał smutek zalewający łzami oczy z powodu braku syna. Nawet była jego fotografia w telewizji, o poszukiwanych, ale żona nie chciała tego oglądać. Ja nadal jestem pokorny – Bóg Ojciec wie o naszym cierpieniu, a moje serce jest przy podobnych do nas. Ogarnij cały świat tego cierpienia.

      Popłynie audycja o leku przedłużającym życie (czyli „na starość”). Przydałby się dzisiaj, gdy to przepisuję (09.10.2025) prezydentowi Wowie, który wierzy w przedłużenie swojego życia Nawet ma nadzieję w przeszczepach narządów (pragnie przy tym zagłady świata).

     W audycji pytano czym kierować się w tym życiu, a to jest bardzo proste: trzeba oddać wolę własną i wykonywać Wolę Boga Ojca, oddać swój los w ręce Stwórcy naszej duszy! Trzeba uzyskać jej świętość, która prowadzi do Królestwa Bożego, gdzie czekają na nas z utęsknieniem...

                                                                                                      APeeL

 

 

 

 

  1. 06.06.2004(s) W INTENCJI DUSZ KAPŁAŃSKICH...
  2. 05.06.2004(pt) ZA OCZYSZCZONYCH W DUSZY…
  3. 04.06.2004(pt) ZA PRACUJĄCYCH BEZ WYTCHNIENIA…
  4. 03.06.2004(ś) ZA POBŁOGOSŁAWIONYCH...
  5. 02.06.2004(w) ZA BLISKICH ODEJŚCIA...
  6. 01.06.2004(p) ZA CIERPIĄCE DZIECI...
  7. 31.05.2004(p) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA ZALEWA WDZIĘCZNOŚĆ...
  8. 30.05.2004(n) ZA ZBOLAŁE NIEWIASTY...
  9. 29.05.2004(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI...
  10. 28.05.2004(pt) ZA UMĘCZONYCH NADMIAREM PRACY

Strona 1606 z 2515

  • 1601
  • 1602
  • 1603
  • 1604
  • 1605
  • 1606
  • 1607
  • 1608
  • 1609
  • 1610

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1575

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?