Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.02.1999(s) ZA OFIARY SROMOTNEGO UPADKU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 luty 1999
Odsłon: 120

      Trwał dyżur w pogotowiu, a ja nie uchroniłem się przed uderzeniem Szatana i to w tak świętym czasie. Wcześniej zawiozłem żonie pieniądze za badanie kierowców, ale miałem podsunięta pokusę („dobro”),

       Zły skusił mnie odwdzięczeniem się odchodzącemu sanitariuszowi, który pomógł mi wcześniej! Wymieniłem koniak na dobrą wódkę, a przecież to piątek i dyżur. Jak wielkie próby są z nieba...dlatego rano miałem światełko ostrzegawcze nawet czekałem na pomoc! Właśnie był wyjazd, ale wcześniej spróbowałem alkohol.

      To był początek wielkiego upadku, upicia się po kupieniu drugiej butelki alkoholu, po którą pojechałem pijany swoim samochodem. W pokoju sanitariuszy zostawiłem fartuch z pieczątką, który wrzuciłem do worka z pościelą.

     Straciłem pieniądze, sprawiłem rozpacz żony, a serce zalał strach o utratę pracy. Wieczorem poszliśmy do pogotowia, ale pieczątki nie odnalazłem!

      Przespałem całą dobę, opuściłem Mszę św.! Jednak w momencie budzenia się wołałem do Boga Ojca o przebaczenie. Im wyżej wejdziesz na drabinę do Królestwa Bożego tym bardziej zranisz się podczas sromotnego upadku. Zobacz naszą nędzę, a szczególnie moją, ponieważ wiem, że mam Boga Ojca i tak wielką  łaskę wiary. Jak wielką przykrość sprawiłem Stwórcy mojej duszy!

      Zważ, że był to dzień przed jutrzejszym nabożeństwem 40-godzinnym, a moją łaską jest mistyka Eucharystyczna. To 3 dni z adoracją Monstrancji od rana do wieczora (40 godzin)...rozpoczynające Popielcem Wielki Post.

                                                                                                                           APeeL

 

 

 

12.02.1999(pt) ZA ŚWIADOMYCH OBDAROWANIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 luty 1999
Odsłon: 117

      W śnie dręczyły mnie wędrówki, a wówczas nie można się obudzić! Po zerwaniu się serce zaczęło wołać z płaczem: "Panie Jezu! Jakże pragnę Ciebie, dziękuję, że jeszcze jeden raz mogę jeszcze przybyć na spotkanie z Tobą do Domu Pana na ziemi!”

     Łzy zalały oczy, ciężko wzdychałem, a podczas przejazdu migało ostrzeżenie o braku paliwa. W analogii pojawiły się moje ostrzegania innych z relacjami o naszej odpowiedzialności po śmierci z zapraszaniem na spotkania z Panem Jezusem na Mszach świętych! Za to Szatan wielokrotnie chciał mnie zabić, bo ujawniam jego tajne działania oraz perfidne metody gubienia dusz.

      Właśnie w Księdze Rodzaju (Rdz 3,1-8) będzie mowa o Mefistofelesie (Kłamcy I Niszczycielowi), który judził z zakazów oraz podsuwał zwątpienie! „Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”.

     Jak tam było, tak było, ale zostaliśmy wygnani „na swoje” z otrzymaniem fizycznych ciała, cudu stworzenia, ale takie same mają zwierzęta...w tym małpy (najbliższe nam wyglądem i zachowaniem).

      Ktoś powie, że to bajki, ale fakty są faktami. Mamy dusze, które pragną powrotu do Raju. Większość to neguje, a ja wiem, ze mam duszę. Niech Rafałek Betlejewski udowodni mi, że tak nie jest. Taki mądry, a wierzy, że zdechnie jak szczur. Zdziwi się spotkaniem z upadłym Archaniołem o nadprzyrodzonej inteligencji w nienawiści do nas. On zna prawdę, bo został wypędzony z Raju na wieki wieków!

      Brat psalmista wołał (Ps 32,1-2.5-7): „Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy”, bo tak właśnie było ze mną, a wcześniej z Szawłem, okrutnym prześladowcą wyznawców Zbawiciela. W tym czasie z oddali patrzył Pan Jezus Miłosierny! Jakże wszystko mam ukazane! Serce zalewała nieopisana radość. Tak, bo "szczęśliwy jest człowiek, któremu została odpuszczona nieprawość”. Prawie chciało się krzyczeć Alleluja.

       Dzisiaj w Ewangelii (Mk 7,31-37) Pan Jezus uzdrowił głuchoniemego: „Effatha, to znaczy: Otwórz się!” W tym czasie serce zalało poczucie dobroci Boga Ojca. Podczas konsekracji w sercu pojawił się Zbawiciel biczowany, a większość takich ginęła! Serce zalał ból z ponownie krzykiem: "Tato! Tato! Dziękuję za wszystko".

       Nie ujrzysz swojego obdarowania bez łaski Boga Ojca! Po Eucharystii ponownie wołałem do Stwórcy mojej duszy! Wcześniejsza praca z nagłym obdarowanie przez bogacza...po zbadaniu i wydaniu zaświadczenie dopuszczającego na kurs prawa jazdy. Ponieważ miałem dyżur z przezorności – podczas wizyty domowej - zawiozłem żonie pieniądze.

      W przychodni praca trwała do 17.00 (pogotowie jest na dole)...w każdej chwili mogłem mieć wyjazd karetką. To była pomoc Boga Ojca. Pojawiło się pragnienie modlitwy z odczytaniem w/w intencji. Przepłynęły obrazy wciąż proszących i dziękujących za łaski! Wdzięczność jest pokazana w naszym życiu, ale rzadko pamiętamy o wdzięczności Boga Ojcu.

      Właśnie popłakałem się z tego powodu dziękując Najświętszemu Tacie za pracę, dom i żonę...nawet pocałowałem wizerunek Matki Bożej i żoną. Serce zalała wdzięczność z krzykiem: "Dziękuję Tato za ochronę, za wszystko!" Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a na dalekim wyjeździe karetką cała moja modlitwa przebłagalna. Niestety upadnę w pokusie w tym świętym czasie...przed nabożeństwem 40-godzinnym rozpoczynającym Wielki Post po Popielcem (17.02.1999).

                                                                                                                                 APeeL

 

 

 

 

11.02.1999(c) ZA DAJĄCYCH OCHR0NĘ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 luty 1999
Odsłon: 122

Matki Bożej z Lourdes. Dzień chorych...

      Na dyżurze w pogotowie zerwano w środku nocy...do ataku serca. Podczas przejazdu spotkaliśmy patrol policji, a wzrok zatrzymywały budki dozorców oraz ciemność w oknach bloków ze śpiącymi mieszkańcami. Ile służb czuwa w tym czasie (gazowników, telefonistek, obsługujący wodociągi) oraz wszystkie służby od których zależy bezpieczeństwo państwa! W bólu popłynie moja modlitwa przebłagalna w tej intencji...

     Trafiliśmy do 80-latki, która doznała zawału serca, a przyjechała w odwiedziny do siostry w podobnym wieku. Zabraliśmy ją do szpitala, a w drodze powrotnej skończyłem moje wołanie do Boga Ojca. W tym czasie wrócą zdarzenia z chorymi i cierpiącymi z różnych powodów...

- młody chłopak z uszkodzoną łękotką, który pracuje w ochronie (firma "Securitate”). Nawet powiedziałem mu o moich przeżyciach i o tym, że ten dzień jest także za niego i za mnie

- syn z ojcem, który miał zatrzymanie moczu, on sam skręcenie kolana

- opiekunka staruszki z chorobą Alzheimera przybywa po pieluchomajtki.

     W "Przyjaciółce" trafię na artykuł o straży pożarnej ("Podopieczni Świętego Floriana"). Z natchnienia pojechałem do Radomia odebrać prawo wykonywania zawodu! Z kasety popłyną słowa błogosławieństwa Boga Ojca, podczas którego łzy zalewały oczy.

     Trafiłem na opis przyjścia na świat Dzieciątka z czekającym Smokiem (Szatanem) na Jego pożarcie! Przecież tak będzie podczas rzezi niewiniątek !Jakże Bóg Ojciec pokazuje Swoją Opatrzność, a właśnie dzisiaj mówiłem o świętym Michale Archaniele.

      W tym czasie przejeżdżałem obok reperujących trasę ze stojącym obok wozem straży pożarnej. Podziękowałem za wszystko i znalazłem się na Mszy świętej wieczornej, gdzie siedziałem przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.

     W tym czasie popłynie dalszy ciąg stwarzania wszystkiego przez Boga Ojca (Rdz 2,18-25). Od siebie dodam, że Stwórca czyni to myślą. Tak otrzymaliśmy towarzyszkę życie, aby się rozmnażać.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.09.2025) nie było tam wspomnienia o stworzeniu dla mężczyzny mężczyznę...z późniejszym narodzeniem się im dziewczynki. Dzisiaj ten bezbożny stan jest szerzony w mass-mediach, które są demonicznymi szczekaczkami. Nawet nabrali na to papieża Franciszka, który chciał błogosławić takie osoby, pomijając ich grzechy. Przenieść to na ludobójców...

     Psalmista wołał dzisiaj (Ps 128,1-5): „Błogosławiony, kto się boi Pana”. Nie zgadzam się z tym, bo tak twierdzi Rafał Betlejewski: moja wiara jest wynikiem straszenia Piekłem przez kler, bo chodzi o tacę i kasę. To głupota duchowa o której przekona się już jutro, bo w wieczności czas nie istnieje.

    Ja kocham Boga Ojca, obecnie na pierwszym miejscu i boleję, że nie ma odpowiedniego kultu (specjalnego dnia z czytaniem litanii): kto to uczynił, bo jest to działanie Przeciwnika, Księcia ciemności z wyznawcami typu Betlejewskiego promowanego przez Sekielskiego...ze zbieraniem na tacę (dobrowolne wpłaty dla szczekających).

     Sam Pan Jezus został zadziwiony cudem stworzenia wszystkiego zakrytym przed wyznającymi bożka czyli swojego rozumu (Mt 11.25). Dzisiaj w Ewangelii (Mk 7,24-30) poganka wyprosiła Zbawiciela o uwolnienie jej córeczki od złego ducha.

    Zapaliłem lampki przy figurze Matki Zbawiciela, która przyszła pod mój blok - to jest nasza najwyższa ochrona. Podziękowałem Bogu Ojcu za możliwość odmówienia modlitwy w nocy oraz za ochronę.

                                                                                                                                      APeeL

10.02.1999(ś) ZA NIEROZSĄDNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 luty 1999
Odsłon: 122

      Zmęczony pracą spałem od 21:30, a w momentach budzenia się przepływały obrazy z mojego nędznego życia z upijaniem się do nieprzytomności (w tym w Szczyrku, przed rokiem). Przepraszałem za to wszystko błagając o przebaczenie Boga Ojca! Tyle razy byłem uratowany, podziękowałem za ochronę.

     Przecież mogłem sobie coś złego uczynić, doznać złamania lub stłuczenia lub obtarcia twarzy! Na Mszy św. porannej popłynie pieśń: "O! Panie - w ofierze Ci składami - wszystko, co posiadam"! Łzy zalały oczy z wołaniem: "Ojcze! To moja radość, a Twoja chwała! Tato! Tatusiu!" Zarazem prosiłem, aby Bóg Ojciec przyjął ten dzień mojego życia.

     W czytaniach padną słowa...o dalszym stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca (Rdz 2,4b-9.15-17) z dodaniem tam „człowieka z prochu ziemi” z zakazem spożywania owoców z drzewa poznania dobra i zła. Jak tam było tak było, ale to trwa, bo większość nie interesuje się naszą duchowością.

     Psalmista wołał ode mnie (Ps 104,1-2.27-30): „Chwal i błogosław, duszo moja, Pana...z ostrzeżeniem dla niewiernych, gdy „odbierasz im oddech, marnieją i w proch się obracają”. Przecież tak jest dotychczas...

      Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,14-23) wyjaśnił sprawę „nieczystości”, której trzymają się bracia starsi w wierze! Nieczystym staje się człowiek nie z powodu pokarmów (np. kotleta schabowego, polędwicy lub golonki), ale tym, co wychodzi z serca: „złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota”. Jakże naród wybrany jest nierozsądny! Nie pojmują tego, bo odrzucili oczekiwanego Zbawiciela, a przez to nie otrzymali łaski działania Ducha Świętego.

      Popłakałem się po świętej Hostii i podziękowałem Deus Abba (Bogu Ojcu)...tak właśnie zacząłem ten dzień mojego życia (w przychodni i na dyżurze w pogotowiu)! Od 7:15 do 16:30 trwała ciężka praca, ale nie było kłótni na korytarzu i wszystko szło sprawnie. Nikomu nie odmówiłem, pocieszałem kogo trzeba, nawet zostałem obdarowany przez dwie firmy farmaceutyczne. 

      W odczycie intencji pomogła „duchowość zdarzeń”...

- 70 latka przez całe swoje życie pracowała bez ubezpieczenia, teraz została bez niczego, wypełniłem jej dokumenty na rentę społeczną

- strajkujący anestezjolodzy, którzy szukają pracy

- pacjent z forsą proszący o rentę dla żony

- w „Super expressie” będzie sprawa poręczyciela, którego najbliższy kolega pobrał pożyczkę w banku i ulotnił się

- zaginęli taternicy i ofiary lawiny

- kierowca ciężarówki zmiażdżył samochód osobowy zabijając 5 osób i uciekł z miejsca wypadku...

Teraz, w pogotowiu na wyjeździe popłynie moja modlitwa, a w tym czasie trafię do dwóch dziadków z pięknymi obrazami Matki Najświętszej i Pana Jezusa. Dodatkowo za kolegę pojechałem do miejscowości "Boska Wola", gdzie chory bliski śmierci nie chciał jechać do szpitala. Udało się go przekonać, a to było dla mnie próba natchnienia Bożego.

Przepłynie cały świat:

- ukradziono samochód (naszym lekarzom), złodzieje otrzymali okup, ale samochodu nie oddali

- oszuści matrymonialni i nierozsądne ofiary

- sekta Moona, gdzie swoim wiernym wybierani są partnerzy życiowi, a to "prawdziwe kościoły"

- nabierani w kasynach podczas gry w karty oraz podczas kupowania różnych okazyjnych rzeczy...w tym samochodów.

- w telewizji popłyną obrazy zaginionych w górach (GOPR) oraz ludzie wypędzeni przez Serbów z Kosowa, którzy potracili cały dobytek...

  Na koniec tego dnia z "Poematu Boga - Człowieka" przeczytałem zdania o uzdrowieniu przez Pana Jezusa trędowatych czyli "grzesznych" według Izraelitów.

Podziękowałem i przeprosiłem Boga Ojca za ten dzień…

                                                                                                                    APeeL

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

09.02.1999(w) ZA ZATROSKANYCH NAPRAWĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 luty 1999
Odsłon: 122

      Z telewizji popłynie relacja o klubie alkoholików, gdzie będą świadectwa wspomagających się wzajemnie. W ręku znajdzie się artykuł o porażonym po wypadku (potrącony przez samochód)...dziewczyna wychodzi za niego, bo chce razem. Napłynął też obraz budujących wieżowce i tych, którzy narażają swoje zdrowie...właśnie Bachleda - podczas slalomu narciarskiego - upadł na plecy i uderzył się w głowę.

     Podczas modlitwy „Anioł Pański” serce i duszę zaleje wołanie do Mateczki Najświętszej i Boga Ojca. To są sekundowe błyski łączności duchowej, ponieważ nasze serce nie wytrzyma takich dłuższych kontaktów!

    Od 8:00 do 13:20 w przychodni było trochę złości, ale udało się wyjść wcześniej na wizytę domową. Słodycz i ból zalały serce, ponieważ pragnąłem modlitwy z odczytaniem intencji. W tym czasie z telewizji Łazuka będzie śpiewał o bijących się frajerach.

     Właśnie dostarczono zreperowany tapczanik syna, musiałem go skręcić...i już jest czas do wyjścia na Mszę świętą. Trafiłem na piękny śpiew chóru, ale zmęczony przysypiałem podczas długiej relacji o stworzeniu świata (Rdz 1,20-2,4a).

     Natomiast psalmista relacjonował (w Ps 8,4-9) elementy cudu stworzenie. Ja do tego mogą dodać jako lekarz cud budowy naszego ciała (ręka, narząd równowagi ciała, czynność mózgu z wykorzystaniem go w 5-10%). W tym czasie niewierni mądrale mówią o przyrodzie, a jeszcze niedawno ziemia była płaska, słońce krążyło wokół nas, a księżyc świecił...

    Natomiast Pan Jezus musiał tłumaczyć uczonym w czytaniu (Ewangelia: Mk 7,1-13) co oznacza nieczystość, ponieważ zalecenie epidemiologiczne równali z duchowością. Usłyszeli słowa:

   „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach (…) Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji (…)”. Co gorsze trzymają się tego dotychczas...dodając do tego różne pokarmy.

     Popłakałem się po przyjęciu Komunii św., a pokój i słodycz zalały serce. Wołałem tylko " Jezu! Jezu! To wszystko jest Twoje, niczego tu nie mam i nic już nie chcę".

     Zimno i nieprzyjemnie, a zarazem brudno. Dom to miejsce bezpieczeństwa, przepłynęły obrazy remontów, samochód z gruzem, betoniarka z kręcącą się gruszką...i zdjęcie Okrągłego Stołu, a także premier Buzek zakłopotany naprawą państwa!

      O 20:00 trafię na serial „medyczny”, gdzie lekarze byli zakłopotani diagnozami chorymi, bo lekarz ogólny wie nic o wszystkim, a specjalista wszystko o niczym. Wrócił jeszcze obraz Schroniska Dla Nieletnich (w pobliskiej wiosce), gdzie naprawiają młodych przestępców.

    Późno, w ręku mam „Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty, gdzie Pan Jezus przegonił przekupniów ze Świątyni Jerozolimskiej. Szkoda, że nie mogłem odmówić mojej modlitwy przebłagalnej. Na ten czas w ręku znalazły się "Teologie mądrościom” Jana Pawła II - o mądrości Bożej kontrastującej z "mądrością tego świata" - zatroskanego o Trzecie Tysiąclecie!

     To wszystko pokazał mi Pan Jezus...w tzw. „duchowości zdarzeń”.

                                                                                               APeeL

 

 

  1. 08.02.1999(p) ZA SZUKAJĄCYCH POMOCY
  2. 07.02.1999(n) ZA DZIECI, KTÓRE NIE WRACAJĄ DO DOMU
  3. 06.02.1999(s) ZA OFIARY NAGŁYCH NIESZCZĘŚĆ...
  4. 05.02.1999(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ Z MIŁOŚCI...
  5. 04.02.1999(cz) ZA OFIARY PRZEMOCY…
  6. 03.02.1999(ś) ZA PROSZĄCYCH, A NIE DZIĘKUJĄCYCH...
  7. 02.02.1999(w) ZA GINĄCYCH W POSZUKIWANIU DROGI...
  8. 01.02.1999(p) ZA NIEWOLNIKÓW W POSŁUDZE...
  9. 31.01.1999(n) ZA POZBAWIONYCH WSZYSTKIEGO...
  10. 30.01.1999(s) ZA NAPRAWIAJĄCYCH...

Strona 1884 z 2493

  • 1879
  • 1880
  • 1881
  • 1882
  • 1883
  • 1884
  • 1885
  • 1886
  • 1887
  • 1888

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 693

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?