Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

01.10.1999(pt) ZA PRZYCHODZĄCYCH JAKO OSTATNI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 październik 1999
Odsłon: 1208

    Nie mogłem być na Mszy św. porannej, a w przychodni trafiłem na straszny dzień z pracą od 7.00 - 18.00, ale nie skarżyłem się, bo wczoraj otrzymałem pomoc od Boga.

    Chorzy wpadali, personel wprowadzał znajomych, kłótnie, mdlejąca po zastrzyku i nagłe wezwanie do umierającej przywiezionej z ulicy! Do końca pytano: „czy pan mnie przyjmie?” Cóż miałem im odpowiadać. Ostatnich załatwiałem tak jak pierwszych!

    Około 18.00 napłynęło pragnienie spotkania z Bogiem i zamiast do domu pojechałem do kościoła, gdzie trafiłem na dodatkowo podawaną Eucharystię! Popłakałem z powodu tak nieoczekiwanej łaski, bo jako ostatni otrzymałem to, co pierwsi i wszyscy.  

   Nawet teraz, gdy to przepisuję po 15 latach płaczę i czuję umęczenie z tamtego czasu, a tego właśnie dnia skrócono przyjęcia z godziny 20.00 do 18.00. Po wyjściu z kościoła zgasiłem światła w samochodzie i siedziałem tam z sercem zalanym słodyczą i pokojem Pana.

    Sowieci atakują Czeczenię...ludzie uciekają z płaczem. Ile zła jest na tym świecie. Umęczony i rozgoryczony zasnąłem w fotelu, bo z naszego zespołu odchodzi koleżanka i będę pracował z mężem mojej kierowniczki. To nieprawiwidłowość, ale nic nie mogę zrobić (trwa drugie pokolenie poprzedniej władzy).

   Jak Pan Bóg to wszystko układa, bo dzisiaj (23.04.2015) byłem w przychodni i wszedłem do tego kolegi...jako ostatni!

- Ostatni będą pierwszymi!

- Ale to nie jest tak jak myśli większość: tutaj biedny, poniewierany niewolnik, krzywdzona wdowa, oszukani „frankowicze”, itd. Tak jest w wierze w reinkarnację: gnębisz - będziesz gnębiony, jesteś wielkim kierownikiem - będziesz pracownikiem... 

   W naszej wierze celem jest nawrócenie, a jest to pokazane na Golgocie, gdzie zły łotr szydził z Pana Jezusa do końca, a dobry zauważył Niewinność Zbawiciela i słuszność ich kary! 

- Panie! Wspomnij o mnie jak już trafisz do Królestwa Niebieskiego!

- Dziś będziesz ze Mną w Raju! 

    Mówiłem to „jednym tchem”, a teraz, gdy to zapisuję łzy zalały oczy, bo jego wiara była większa od mojej! Jako przykład dałem Jerzego Urbana, który ma szansę na Miłosierdzie Boże do ostatniego uderzenia serca, bo w momencie śmierci toczy się „bój nasz ostatni”...o duszę!

    Demony przeszkadzają w nawróceniu, a aniołowie czekają na zawołanie: „Panie przebacz”! Wówczas taka dusza jest porywana i trafia do czyśćca w pobliżu piekła...i czeka na nasze modlitwy! Jeżeli nie mieszkasz w bloku i nie słyszałeś nocnych krzyków chorego psychicznie to nie zrozumiesz tego wszystkiego.

   Kiedyś ofiarowałem Mszę św. za ostatniego w czyśćcu...wyobraź sobie zdziwienie takiej duszy, która jest nagle zawołana i przesuwana „piętro wyżej”. Tam już nie słyszy krzyków potępionych i ma pokazaną łaskę i czeka na nasze modlitwy.

    Dziwne, bo przede mną leży pismo do redaktora naczelnego „NIE” z 11 czerwca 1995 za którego wówczas modliłem się (wpisz w wyszukiwaniach: 11.06.1995 za przynoszących Bogu wstyd)...nawet mam dowód nadania!                                                                                                                         APEL

 

29.09.1999(ś) ZA TYCH, W KTÓRYCH NIE MA PODSTĘPU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 1999
Odsłon: 953

Świętych Archaniołów

    Po przebudzeniu myśli uciekły do Mateczki Najświętszej, którą przepraszałem za swoje nędzne życie i różne wyczyny. Wczoraj planowałem Mszę Św. wieczorną, ale teraz wiem, że mam być w kościele rano.

-  Nie mów ludziom o Szatanie, bo śmieją się z ciebie...zawyrokowała żona.

    To jest jego „sukces”, bo nawet w Kościele Pana Jezusa kapłani nie mówią o Przeciwniku Boga...prawdopodobnie nie wiedzą jak działa. Ten, kto ujawnia jego metody jest „średniowieczny”, śmieszny, a nawet głupi.

   Podczas przejazdu do kościoła napłynął obraz Pana Jezusa po św. Poniżeniu...uznanego za szaleńca. Dzisiaj, gdy to przepisuję (13.01.2017) ten wizerunek towarzyszy mi w moim świętym kąciku. „Ten, Który Zbawia” jest skatowany, ma zasłonięte oczy, skute ręce z trzciną w dłoni.

    Przez sekundę wyobraź sobie szyderstwa oprawców z kłanianiem się „królowi”...Tak też jest z tymi, którzy otrzymali najwyższy dar od Stwórcy: łaskę wiary. Pan zapowiedział przecież prześladowania, a wśród nich jest też szyderstwo i psychuszka (uznanie za chorego psychicznie).

   „Tato! Tatusiu! Tato! Dziękuję, że stworzyłeś wszystko tak cudownie...od najmniejszego żuczka do pięknych koni (właśnie jechał wóz z parą takich na targ)”.

   Napłynęła refleksja. My mało wiemy o świecie niewidzialnym i o boju, który toczy się nad nami, a także w nas samych. Stwórca ukazuje to wszystko w naszym życiu. Gdzie są wszyscy ubecy? Nie wolno nawet o nich mówić, a cóż wskazać palcem.

    Ile obecnie jest krzyku z ustawą dezubekizacyjną! Do dzisiaj biorą (2017) emerytury dwukrotnie większe od mojej, a od początku mojej pracy miałem zawsze dużo dyżurów!

    Pan Jezus w Ew. wskazał na Natanaela jako tego w którym nie ma podstępu! Po Eucharystii słodycz i pokój zalały duszę, a serce pragnienie pomagania. W takim stanie trafiłem do pracy, która trwała od 7.00-16.00. Każdemu dałem to, co mu się należało...na pewno nie było dzisiaj we mnie żadnego podstępu, a to sprawiło, że ten dzień jest także za mnie!

    Popłakałem się z męczonym narodem czeczeńskim, bo najbardziej przez pełnych podstępu (sowietów) cierpia ludzie przeciętni. Na tym tle bardziej widać ludzi dobrych i tych, którzy służą z serca innym (Adam Chmielowski – b. Albert, o.M.M. Kolbe). Ja jestem w grupie poświęcającej się modlitwie z ofiarowaniem każdego dnia swojego życia za innych.

     Ten bój będzie trwał aż do ponownego przyjścia Pana Jezusa! Każdy może ujrzeć dwa układy: świat fałszywej władzy, pełen podstępu oraz świętych: Hieronima i s. Faustynę, kard. Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II oraz ks. Jerzego Popiełuszkę.

    Dzisiaj spotkałem wielu normalnych ludzi, a także żołnierzy zawodowych z którymi pracowałem w jednostce wojskowej. Wówczas w ręku znalazła się „Gazeta polska” ukazująca fałsz władzy „ludowej”, a dzisiaj to samo czyni „Gazeta warszawska”.

   Podziękowałem Bogu za ten dzień i przeprosiłem za moje słabości...

                                                                                                                                 APEL

28.09.1999(w) ZA ZJEDNANYCH SERCAMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 1999
Odsłon: 1010

   Zrywa sen...5.50 „och! to czas na Mszę Św.!” Napłynęła bliskość Matki Najświętszej, a właściwie akt Zwiastowania, gdy powiedziała Aniołowi „Tak!”. To początek także mojego zbawienia!

    Podczas przejazdu do kościoła napływała moc bolszewizmu z omamieniem większości braci Polaków oraz moja niechęć do nich. Zważ, że ja mam łaskę wiary i Eucharystia to wszystko odwraca, a cóż dopiero oni.

    To będzie trwało jeszcze na początku nabożeństwa, bo w sercu pojawi się mieszanka: zawierzenie Stwórcy oraz ziemski bałagan z przewagą sił szatańskich...wielu nabiera się na te pułapki!

    Nagle mój wzrok zatrzymała starsza para małżeńska, która codziennie uczestniczy w Mszy Św. Łzy pojawiły się w oczach, ponieważ mam pokazaną wierność sobie oraz zawierzenie Bogu Ojcu.

    Eucharystia całkowicie odmieniła moje serce, które zalała Miłość Boża. W takim stanie trafiłem do przychodni, a moją pierwszą pacjentką była rozmodlona babcia, która długo czekała na mnie...w zimnie, bo budynek nie ma wiaty.

   Dziwne, bo dzisiaj przybywały pary: małżeństwa, córka z matką i matką z córką, a nawet brat z siostrą. Różne schorzenia, sprawy, zaświadczenia. Na dodatek  w drodze z pracy spotkałem przytuloną parę zakochanych...

    Bardzo pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji i wołałem: „za oddanych Matce, Syna Twego, Boże”. Później trafiłem na reportaż: „Serce dla serc” z obrazami z kościoła księży marianów w Łodzi, gdzie mówiono o posłannictwie. Płynęło obrazy Ducha Świętego, MB Nieustającej Pomocy z podawaniem Eucharystii.

    Podczas odmawiania mojej modlitwy znałem już intencję, a chwilami współcierpiałem: z mężem porwanej w Dagestanie, z taksówkarzami solidaryzującymi się z zamordowanym kolegą i żoną zabitego (ruszył właśnie proces sprawcy), z narodem czeczeńskim, bratem zamordowanego w Słupsku, z płaczącymi w wiosce pod Krakowem, gdzie w wypadku z policjantem zginął kierowca drugiego pojazdu.

    Ten dzień cierpienia skończył się obrazami ze „Szpitala Dzieciątka Jezus” w Warszawie, gdzie płakała matka córeczki strasznie poszkodowanej w wypadku, która miała już 12 operacji! Nadal ma zdeformowane biodra i kręgosłup.

    „Panie Jezu! Zmiłuj się nad nami!” Popłakałem się z tą matką. Bóg Ojciec wie wszystko o nas, a mnie zadziwia każdego dnia. Właśnie odmawiałem moją modlitwę i w tym momencie pasuje „Św. Agonia” Jego Syna!

    Późno. Skleiłem pękniętą na pół doniczkę i po czasie ujrzałem, że jest to symbol zjednania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem...

                                                                                                                             APEL

27.09.1999(p) ZA ODCHODZĄCYCH NAGLE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 wrzesień 1999
Odsłon: 1046

    W śnie (typu eksterioryzacji) uczestniczę w normalnym „życiu”, a tym stanom towarzyszy bolesny priapizm, który budził mnie tej nocy aż 5 razy. Jakże umęczy człowieka to życie na wygnaniu i to w czasie przeznaczonym na odpoczynek. Jeżeli śpisz spokojnie to dziękuj Bogu, bo ja wiem jak wielką masz łaskę.

    Po przebudzeniu Zły, który  "dba" o mnie napłynęło zalecenie „pospania”, a przecież wiedział, że  pod przychodnią czeka karetka z pacjentem na „konsultację”. Ja pracuję od 8.00, ale dla dobra potrzebujących przychodzę o 7.00. 

    Na korytarzu krążył były kierowca z pogotowia (czuć alkohol), wpadali po skierowania do specjalistów, przybył też przestraszony hipochondryk oraz dwóch strasznie śmierdzących po „leki dla babci”! Napłynęło natchnienie, że tak „śmierdzą” dusze grzeszników trafiające na druga stronę życia. Przypomniało się poranne pędzenie karetki...zginęło małżeństwo z naszego miasta.

   Jeżeli myślisz, że zawód lekarza to tylko chwała...jesteś w błędzie, bo z gabinetu można trafić prosto do więzienia. Teraz badam panią, którą opuścił mąż, a mają dwójkę dzieci. Później, z radia popłynie piosenka „Pamiętasz była jesień”, a w moje serce wpadną słowa „odszedłeś potem nagle”...

   Ogarnij to cierpienie ludzkie na całym świecie. Przepisuję to 13.01.2017 roku, a bolesny wstrząs przepływa przez moje ciało, bo to samo stało się w małżeństwie moje córki. W RTL pokażą zatrzymanie się serca u nastolatki.

   Po krótkim odpoczynku trafiłem na Mszę Św. ale byłem nieobecny z powodu zmęczenia. Przeprosiłem za to Pana Jezusa i obudziłem się w ciele i duszy podczas Eucharystii, a płynęła właśnie pieśń, że „słodkie ziemskie me wygnanie, tylko Ty mnie mnie zawsze w Sercu miej”.

   Jakże piękny był dzisiejszy zachód słońca...to wprost obraz. Ożywiłem się dopiero wieczorem i odmówiłem całą moją modlitwę. Jest mi przykro, ponieważ ludzie chwalą śmierć nagłą, a jest to wielkie nieszczęście dla duszy, a także dla najbliższych. Wyobraź sobie sytuację, a byłem na takim wyjeździe pogotowiem...żona poszła rano do pokoju męża (na piętrze), a on już dawno nie żył.

                                                                                                                                       APEL

 

26.09.1999(n) ZA TYCH, KTÓRZY POWINNI OPAMIĘTAĆ SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 wrzesień 1999
Odsłon: 1106

    Późno, brzydko, zimno i łapie mnie senność...przeglądam prasę, a właściwie ją segreguję. Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (15.09.2017) dziwię się, bo już wówczas - byłem prowadzony przez Boga - w dawaniu świadectwa wiary. Dzisiaj w sercu mam tych, którzy powinni się opamiętać:

- matka zrzuciła dzieciątko (zespołem Downa) z mostu o wysokości 30 pięter...dziwne, bo przeżyło

- prowadzący wojnę w b. Jugosławii, gdzie do pomocy ludziom wysyłają panią psycholog...byłą terrorystkę

- inwazja sowietów w Czeczenii…

   Po wyjściu na spacer modlitewny (koronka do Miłosierdzia Bożego i moja modlitwa z instruktażu) spotkałem pijaków, a na cmentarzu  moich b. pacjentów („tu leży dr. św. pamięci, a wokół jego pacjenci”) z napisem na jednym z pomników: „Serca, czyny, myśli Polsce Ludowej”.

   Jeszcze dzisiaj mamy większych marksistów od Marksa dalej traktujących jako bożków towarzyszy, którzy budowali ustrój „sprawiedliwościowy społecznej” z kościołami, które miały być przemienione na muzea lub kawiarnie.

   Po powrocie do domu - w lęku i niepewności od złego - Pan Jezus wskazał: „My...ty dla Moich spraw, a Ja zapewniam ci byt”. Ja wiem o tym, bo najmniejsza moja niedyspozycja spowodowałaby krach finansowy mojej rodziny. Żona jako córka walczącego z bolszewikami pracowała na pół etatu, bo wybranka sekretarza zaczęła studia z geografii, ale nigdy ich nie skończyła. Wrogowie są nękani do trzeciego pokolenia.

   W ręku znalazła się „Niedziela”, gdzie pisano o pigułce aborcyjnej oraz o eutanazji...nawet 12-letnich dzieci. To nic dziwnego, bo wśród lekarzy była afera „łowców narządów” (zabijano nieprzytomnych w śpiączce pourazowej, którym odłączano aparaturę i kradziono im narządy). Tak klaruje się „demokracja europejska” z przodującą Holandią, gdzie właśnie zalegalizowano narkotyki!

   W telewizji popłynie informacja o chrześcijanach, a właściwie katolikach w Indonezji, których jest tam 10% w kraju islamskim. Podano informację, że doszło tam do spalenia kościołów w Timorze Wschodnim (w ciągu 10 lat spalono w Indonezji ok. 400 świątyń katolickich).

   Moje serce zalał ból, a wzrok zatrzymała smutna Twarz Pana Jezusa z Całunu. Napłynął też naród wybrany odwrócony do dzisiaj od Boga! Skini pobili bez powodu chłopców.

   Kończę moją modlitwę i chce się płakać nad tym światem. Pan Jezus ukazał mi tylko cząstkę Swoich cierpień i tych, którzy potrzebują opamiętania.

   Żona wróciła zdenerwowana z Mszy św. bo przechodząc na emeryturę musi zrobić z innymi „pożegnanie” czyli kupić wódkę i zakąskę. Dla kogo jest to pożegnanie!? Piszę, a płynie dramat psychologiczny „Nadzór” o więzieniach dla kobiet. Wcześniej była sprawa małżeństwa alkoholików (ona w ciąży).

   Wyjaśniało się dlaczego kupiłem „Nasz dziennik”, bo dano tam artykuł: „Chrześcijaństwo a gnoza”. Ilu wybiera gnozę jako bożka. Gnoza (stgr. γνῶσις gnosis "poznanie, wiedza") jest to forma świadomości religijnej podkreślająca wartość wiedzy jako narzędzia (samo)zbawienia.

   Przypomniał się prof. Andrzej Brodziak (internista jak ja)...metafizyk. „Magia i medycyna” (art. we „Wróżce”). Pan Profesor uzasadnia nasz charakter od daty urodzenia i gwiazd. Napisał wiele art. o sensie naszego istnienia oraz książeczkę „Jesteś nieśmiertelny” oraz wymyślił „Teorię przedostatniej fazy życia”.

    Dyskutowaliśmy przez kilka lat i w końcu zapytałem go do czego doszedł? Odpowiedział, że: <<Nie zamierzam prowadzić  obecnie polemiki dotyczącej spraw teologii, ale informuję Pana Doktora, że mój "przyjaciel" (moje "alter ego") pisuje często pod pseudonimem literackim "Andrew Wader".

   Wpisz: Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (www.gazeta.pl apel1943), gdzie dałem: PRZYKŁAD DYSKUSJI LEKARZA KATOLIKA Z LEKARZEM NIEWIERZĄCYM. Fazy płyną, a Pan Profesor szuka...apel1943 23.08.13, 21:42

    W ręku mam też pismo „Nie” wyśmiewające Jana Pawła II oraz naszą ojczyznę i Kościół święty oraz „Echo” z Tajemnicą Fatimską (13 VII 1917), gdzie s. Łucja otrzymała wizję Piekła!

   Cóż czeka zabijających, szydzących, odwróconych od Stwórcy. Ci bracia muszą się opamiętać. Ja też - jeszcze niedawno - byłem takim. Ten dzień zakończyłem na kolanach przepraszając za wszystko naszego Boga Ojca...

                                                                                                                                        APEL

  1. 18.02.1999(c) ZA POPEŁNIAJĄCYCH NIEPRAWIDŁOWOŚCI
  2. 17.02.1999(ś) ZA TYCH, KTÓRZY ODZYSKALI BOGA OJCA I WRACAJĄ W POKOJU
  3. 16.02.1999(w) ZA ODRZUCAJĄCYCH DAR WDZIĘCZNOŚCI
  4. 15.02.1999(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W SYTUACJI BEZ WYJŚCIA...
  5. 14.02.1999(n) ZA GINĄCYCH Z NAŁOGU…
  6. 13.02.1999(s) ZA OFIARY SROMOTNEGO UPADKU...
  7. 12.02.1999(pt) ZA ŚWIADOMYCH OBDAROWANIA...
  8. 11.02.1999(c) ZA DAJĄCYCH OCHR0NĘ...
  9. 10.02.1999(ś) ZA NIEROZSĄDNYCH...
  10. 09.02.1999(w) ZA ZATROSKANYCH NAPRAWĄ…

Strona 1885 z 2501

  • 1880
  • 1881
  • 1882
  • 1883
  • 1884
  • 1885
  • 1886
  • 1887
  • 1888
  • 1889

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1549

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?