- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1199
"Anioł Pański", a w czasie tej modlitwy przesunęły się obrazy: niezwykle biednej rodziny z ojcem zniszczonym przez palenie, porzucone przez mężów siostry, małżeństwa z chorymi psychicznie i alkoholikami, którzy gwałcą żony. Napłynął też dom w którym mąż śpi na ziemi, ponieważ przyjęto babcię, która teraz stawia żądania.
Rozmyślania i zawołania modlitewne kapłana naprowadziły mnie na intencję dnia. Nawet napłynęły obrazy z mojego poprzedniego życia (nocne powroty, karty i pijaństwo)...potrząsałem tylko głową i pojękiwałem, ponieważ odczułem udręki żony i jej oczekiwania...”wybacz Jezu! wybacz !".
Pan Jezus właśnie uzdrawia lud: „cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć". Po Eucharystii duszę i serce zalał pokój. Zapadłem się w ławkę i tylko wzdychałem: „Jezu! Jezu! Jezu!"... rozpocząłem różaniec Pana Jezusa, gdzie wołałem za wszystkich dręczonych w rodzinach.
Po Mszy św. poprosiłem znajomą, aby pojednali się w małżeństwie, bo niewiele zostało im życia. Zacząłem pracę, a do gabinetu wprowadzono matkę syna, który zginał w wieku 40 lat. Pocieszyłem ją i wskazałem, że teraz jest jemu potrzebna, bo musi modlić się za niego i przyjmować różne wyrzeczenia!
Po chwilce weszła podobna matka, której syn uległ wypadkowi i jest na jej utrzymaniu, bo nie starał się o rentę. Przybył także ojciec ciężko chorego syna.
Wszystko kończy wizyta u biednej, gdzie właśnie był kapłan z Ostatnim Namaszczeniem. Opowiedziała mi o swoim udręczeniu przez córkę chorą psychicznie, która sprowadza sobie panów i wydaje zapomogę na najlepsze papierosy. Odwiedziła ją też 12-letnia wnuczka, która uciekła z z ośrodka specjalnego, ponieważ chcieli ją zgwałcić.
Jakże cierpi duchowo ta rozmodlona pacjentka, a n i g d y się nie skarżyła! Dlatego napłynęło natchnienie, aby przyjąć do niej wizytę.
Dzisiaj, gdy kończę opracowanie tego zapisu z tv płynie informacja o zwyrodnialcu, który straszył matkę z córką psem i wężami...sprawił, że stali się niewolnikami i ofiarami jego sadyzmu. Po czasie rozpacza matka, która przez 5 lat trzymała dwójkę swoich dzieci za szafą.
Koleżanka specjalistka z psychiatrii mówi o agresji w rodzinie, która skierowana jest na słabszych, ponieważ 5% ludzi nie kontroluje impulsów wywołujących ten stan.
Wyszedłem na spacer modlitewny i wołałem do Boga: "za dręczonych w rodzinach”. Popłakałem się z powodu mojego obdarowania. ”Jezu! Jezu! przepraszam, przecież Ty wiesz, że ja pragnę pracować tylko z ciężko chorymi, umierającymi, nic nie posiadającymi i pragnę prowadzić ich do Ciebie”.
Po wszystkim zapaliłem lampki pod krzyżem Pana Jezusa, a żonie kupiłem pęk kwiatów, a to skromny akt przeprosin, bo obecnie prowadzimy życie modlitewne i wiemy, że wszystko jest łaską.
„Ojcze! Dziękuję za ten dzień”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 777
Jakże piękny jest świat zasypany śniegiem, wszędzie jest czysto i przyjemnie. W tym czasie człowiek jest słaby i ciężki z sercem zalanym niechęcią do pracy, a także wstąpienia na Mszę św.
W prowadzeniu Bożym szedłem pieszo, a to okaże się pomocne w odczytaniu dzisiejszej intencji modlitewnej, bo:
- trafiłem na wóz Drzymały z maleńkim okienkiem, a to skojarzyło się z wędrowaniem i chwaleniem Pana...
- przy budynku policji pomyślałem o ochronie służ oraz o Opatrzności Bożej...władza daje złudne poczucie siły i koi lęki!
- już od rana były czynne bary z wieloma potrzebującymi „wzmacniającymi się”
- podobnie było przy barze mlecznym...ze strawą ziemską dla ciała
- właściciele kiosku z którego widać kościół...nie chcą wstąpić doń mimo moich zaproszeń!
Ta „duchowość zdarzeń” sprawiła odczyt w/w intencji modlitewnej dnia...tym bardziej, że po wejściu do kościoła trafiłem na słowa z Ew. o odnalezieniu Pana Jezusa w świątyni.
Dodatkowo dzisiaj Dawid pokonał Goliata...strzałem z procy w jego czoło. Teraz, gdy to przepisuję mam skojarzenie z bokserem Nikołajem Wałujewem (150 kg, 2.13 m)...pokonanym przez Davida Haye’a. Wpisz w wyszukiwarce i obejrzyj ten bój, bo ja popłakałem się z powodu mieszanki tych przeżyć.
Popłynęły też słowa z Ps 144 „Błogosławiony Pan, Opoka moja”, a jakby na ten czas Pan Jezus uzdrawia (w szabat) uschniętą rękę!
Jakże to wszystko jest piękne...pobiegłem pierwszy do Komunii św. a kapłan już na mnie czekał. Zjednanie z Panem Jezusem zalało moją duszę i serce uniesieniem duchowym (ekstazą). Musiałem wzdychać z powtarzaniem: „Jezu! och Jezu! Jezu!”.
Zważ, że samo Imię Zbawiciela ma wielką moc, a zarazem koi duszę stęsknioną Boga. Wyszedłem po 10 minutach jako inny człowiek...”Jezu bądź mi mocą i ochroną.”
W pracy prosiłem wielu chorych o ofiarowanie swoich cierpień w intencji pokoju w Jugosławii (żonę niewidomego, staruszkę, dwie siostry porzucone przez mężów).
Poszukującym zalecałem wołanie do Boga i wypełnianie Jego Woli (studia, ożenek, budowa domu, wyjazd, itd.). Młoda dziewczyna pości po mojej prośbie, ale zamiast Mszy św. czyta Biblię...
W domu nie było nikogo i mogłem odmawiać moją modlitwę, a Pan Jezus powiedział do mnie: „Uwielbiaj Mnie i kochaj Mnie w Mojej Św. Eucharystii /../ jestem obecny z Ciałem i Krwią /../ Ta Ofiara może doprowadzić was do uświęcenia i przebóstwienia /../ przyjmuj ją codziennie. W tym świętym momencie Moje Sanktuarium zapełnia się aniołami wszystkich chórów /../ Jestem obecny w Moim Tabernakulum /../”.*
Popłakałem się, zgasiłem światło, padłem na kolana i skończyłem moją modlitwę. Nagle, z wielką jasnością zrozumiałem, że to było prowadzenie przez Pana. Przecież Eucharystia daje moc, a ludzie szukają jej poza Bogiem!
Z telewizji popłynie wyścig zbrojeń nuklearnych, a zarazem relacja tych, którzy przeżyli obozy (jeden z ocalonych pokazał różaniec). Dzień zakończy polski film z 1971 r. „Przez dziewięć mostów”, gdzie wierząca prosi o ochrzczenie umierającego dziecka, a ojciec woli czary.
Dzisiaj, gdy to przepisuję (19.01.2018) wiara jest niezmienna, a czary to pelagianizm i gnoza…
APeeL
*"Prawdziwe Życie w Bogu" T III str. 283
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 804
Dziwnie się składa, bo w chwili, gdy edytuję ten zapis (19.01.2019) trwa pogrzeb ofiary brutalnego morderstwa Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Z tego powodu jest ogłoszony dzień żałoby narodowej…
Wówczas Zły podsuwał mi niechęć do pracy z wzięciem wolnego dnia. Nauczony doświadczeniem odmówiłem „Pod Twoją Obronę” z prośba o pomoc. W drodze do pracy doznałem pocieszenia po spotkaniu kapłanów oraz moją pacjentkę, która pomyliła nazwę miejscowości „Ocieść” wypowiadając „gościec” (reumatoidalne zapalenie stawów), a od tego jestem specjalistą.
Wezwano mnie do zmarłej (stwierdzenie zgonu), a koło cmentarza na sygnałach przejechały trzy wozy policyjne (w tym „suka”)...moje serce przeniosło się do b. Jugosławii oraz do obozów koncentracyjnych. Wróciły słowa Jana Pawła II o uzbrojonych bandytach...
Rodzinę zmarłej zapytałem: dlaczego nie wezwano kapłana z Ostatnim Namaszczeniem? To wyjaśniło pretensję zmarłej do córki (w śnie). W takich momentach trwa śmiertelny bój o duszę...szkoda, że nie udało się nam skontaktować wcześniej, bo znam wszystkie sztuczki Szatana. Na pewno zalecał wszystko...oprócz kapłana! To jasne, bo śpiewała w chórze kościelnym.
Teraz wzrok zatrzymała piękna figura Pana Jezusa na bramie cmentarnej…po Ukrytej Męce w Ciemnicy. Po zbliżeniu zobaczyłem związane ręce Pana, zasłonięte oczy z koroną cierniowa na głowie. Wielki ból zalał serce, ponieważ przypomniały się sceny zabijań ludzi z wczorajszego reportażu, którym także wiązano ręce i zaklejano usta przed mordowaniem! Tak jest dalej w wielu krajach…
Natychmiast zacząłem odmawiać moją modlitwę z zawołaniem: „Jezu mój! Jezu!...tak uczyniono Tobie, dalej bracia ziemscy wiążą Ci ręce i zaklejają usta z nakładaniem korony cierniowej (szydzeniem z Króla Świata). Nadal zabija się proroków i tych, którzy mówią prawdę, a także niewinnych braci ziemskich”.
Te intencję potwierdziły relacje dwóch pacjentek:
-
Miałam poronienie w toku i po namowie ginekologów...zdecydowałam się na przerwania ciąży. W czasie oczekiwania na zabieg...otworzyło się okno przez które weszła Matka Boża w błękitnej sukni z oświetloną głową i powiedziała, abym nie czyniła tego, bo wszystko będzie dobrze. Wróciła oknem, która zamknęło się! Ordynator zdziwiony stwierdził czystość podkładu, a po badaniu kiwał głową...chłopak ma już kupę lat!
-
Temu ordynatorowi Matka dała znak...także przeze mnie. Na zebraniu lekarskim powiedziałem, że Matka Boża Jest i nie wolno zabijać! On powinien cieszyć się z każdego narodzonego dzieciątka, brać go na ręce, unosić i pokazywać wszystkim wokół! On jest wychowawcą młodych lekarzy, a zarazem zwolennikiem aborcji!
Dodatkowo w tym momencie arcybiskup Sławoj Leszek Głódź mówi podczas transmisji Mszy św. pogrzebowej Pawła Adamowicza o Kainie i Ablu.
W wielkim bólu odmówiłem całą moją modlitwę, a z włączonego telewizora popłynie powtórka wczorajszych zbrodni...ze świadomym zabijaniem przeznaczonych do likwidacji (listy proskrypcyjne). Wspomniano także satanistę Stalina, który otruł nawet Lenina! Dzisiaj, gdy to przepisuję problemem jest Apokalipsa oraz zamachy terrorystów z Państwa Islamskiego.
W ramach intencji trafiłem na film „Crusoe" (1988)...bajkę pokazującą łapanie i handel niewolnikami za których zabicie nie było żadnej kary!
Natomiast Pan Jezus wskazał: „Mówię ci; tym razem Kain będzie musiał Mi stawić czoła, on, który jeszcze spragniony jest zabijania /../ Będzie musiał stanąć przede Mną /../ Każdy jego grzech spadnie na jego głowę /../ Ciężko jest przemierzać to wygnanie, ale u twojego boku - ja Jestem. Ja, twój święty Towarzysz /../".*
Podczas kończenia tego zapisu w ręce wpada Kain...prof. Wacław Dec, szef Instytutu, zabójca nienarodzonych, który chwali się swoimi morderstwami!
Wszystko kończy film „Pięć ostatnich dni” o zamordowaniu młodziutkiej antyfaszystki w państwie hitlerowskim...słowo wstępne przedstawił służący bolszewikom Andrzej Szczypiorski.
Specjalnie czekam na „przesłuchanie” Telewizji Niepokalanów, ale podczas relacjonowanie programu przez zakonnika...popsuł się telewizor! Szef Kainów pokazuje co może...
„Ojcze! Dziękuję Ci za ten dzień”...
APeeL
*„Prawdziwe Życie w Bogu” T III str. 273
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 873
Dziwne, bo zaczynam przepisywać tę intencję (17.01.2019), a w telewizji trwa koszmar z pogrzebem zabitego prezydenta Gdańska (20 lat na tym stanowisku) oraz błagania „Faktu” i kapłana z kościółka polsko-katolickiego (takie są też w Chinach), aby Jurek Owsiak wrócił, bo „miał grać do końca świata i jeden dzień dłużej”. Gość ma już 66 lat i zrezygnował po dowiedzeniu się prawdy o osobie!
W pogotowiu trafiłem na koszmarną noc, a rano serce zalała złość na moich kierowników z nadania Partii, których czas już minął. Nawet odejść sami nie mogą. Nic się nie zmieniło, bo PZPR tylko zmieniła nazwę, służy im „Wprost”...wszystko ze skradzionych pieniędzy. Teraz udają „demokratów”, ale tak już jest u bezbożników, bo Szatan dysponuje: władza, posiadaniem i seksem!
Z polecenia odgórnego trafiłem na Mszy św. o 7.00 i teraz słucham (1 Sm 15,16-23), że Panu jest najmilsze nasze posłuszeństwo i uległość! W Ew. (Mk 2,18-22) Pan Jezus dodaje, że mamy stać się nowymi ludźmi, bo nie przyszywa się nowego sukna do starego ubrania i nie wlewa młodego wina do starych bukłaków. To przypowieści dla ludu tamtego czasu.
Musiałem uciekać przed siadającymi tuż za mną i ładnie klęczącymi (kto ich uczy tego i na jakich kursach?). To nie jest kucanie katolików, ale klęczenie na dwóch kolanach z wysoko złożonymi dłońmi...tak czynię to obecnie.
Przed szopką smutek zalał serce, a oczy zalały łzy, bo popłynęły słowa kolędy „nie było miejsca dla Ciebie”. „Jezu mój! Jezu! nadal w wielu sercach nie ma miejsca dla Ciebie, a właściwie nigdzie nie ma Ciebie (mass-media)”.
Zacząłem wołać do Boga w intencji tego dnia: „Panie Jezu! Spraw, aby ci ludzie odeszli, nie już szkodzą i nie trwają na swoich stanowiskach, niech ujrzą czynione zło i się nawrócą, przeproszą, oddadzą w ręce sprawiedliwości...dość Panie Jezu tego zakłamania! Proszę. Proszę!" W telewizji wciąż są „sami swoi”…tak jak obecnie, gdy to przepisuję w TVN.
Serce zalał pokój i radość Boża, chciałbym biec do ludzi i rozmawiać o naszej wierze oraz odczytywaniu woli Boga. Na złość Szatanowi idę do pracy (zalecał „wolne”).
Młodej psycholog wyjaśniam działanie świata niewidzialnego...ja po 10 latach wiary jestem jeszcze na skraju puszczy, a ona nic nie wie o świecie niewidzialnym i prawdzie naszej wiary! Z tym spotkam się jeszcze ponownie po 15 latach u kolegów psychiatrów, kompletnych ateistów!
Przykro mi, bo wciąż trwa „Polskie ZOO”...za nasze pieniądze towarzysze bawią się w łapanie szpiega. Po co pracować, gdy możesz mieć większą forsę za obserwowanie niewolnika w pracy i wiernego Bogu Ojcu w kościele (wiara to nadal „opium dla ludu”).
Po zapaleniu lampki pod krzyżem Pan Jezus powiedział do mnie (poprzez Vassulę Ryden): „Ja jestem twoją potężną ochroną /../ nic nie może stanąć między tobą a Mną”.
Żona jest smutna, gdy widzi mnie zgorzkniałego, gdy siedzę w ciszy (może tak wyglądam) i wołam w moich modlitwach. Ja w tym czasie jestem zjednany z Panem Jezusem i szczęśliwy w duszy. Nawet Pan Jezus potwierdza to, co wiem, że:
„Nie zasłużyłeś na Mój Dar. Jednakże, Ja jestem twoim Bogiem, przechodzę ponad twoimi słabościami przebaczając ci grzechy” („Prawdziwe Życie w Bogu”).
Taka jest prawda, ponieważ pociągnąłem z butelki. Popłakałem się, padłem na kolana i przepraszałem Pana Jezusa. Zawołałem też do Matki Bożej, aby pomogła w naszych sprawach: „Matko! Matko moja! Matko Pana Jezusa. Ty nosiłaś Pana Jezusa na swoich rękach i w swoich dłoniach...ja tak rzadko proszę w moich sprawach (przekazałem prośby osobiste)”.
Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 831
Motto: „Grzesznikom światło odjęte i strzaskane ramię wyniosłe”...
Tuż po wstaniu w duszy popłynie pieśń: „Przyjdź do mnie Panie, przyjdź do mnie Boże, przyjdź i nie spóźniaj się", a serce zaleje wielkie pragnienie przystąpienia do Eucharystii. Ten głód duszy jest pokazany na pragnieniu chleba naszego powszedniego...w „wilczym głodzie”.
Nie wiem dokąd mam się wybrać, bo wówczas krążyłem po różnych kościołach i mogłem ulec pokusie. Dobrze, że żona nie zgodziła się na wyjazd, który był pokusą. W ciszy i smutku odczułem ból ludzi oddalonych od Boga i w ich intencji popłynie moja modlitwa.
Pojawią się obrazy miejsc, gdzie nie ma kościołów lub są zamknięte (np. brak kapłana), albo w rodzinie jest apodyktyczny ateista, jedyny żywiciel! To będzie trwało długo, siedziałem skulony i tak dotarłem do „Spotkania Pana Jezusa z Matką” na drodze krzyżowej. Później w sekundowym śnie ujrzałem kościół bez krzyża! Ile takich jest na świecie...zamienionych na kawiarnie lub magazyny!
Na ten moment Pan Jezus powiedział: „Te minuty, w których jesteś ze Mną, są Moją rozkoszą, są jak upragniony deszcz dla spragnionej ziemi /../ Nie odmawiaj Mi tych chwil /../”.*
Nigdy nie chodzę na Mszę św. o g. 10.15, a dzisiaj trafiłem na uroczystość poświęcenia książeczek do Komunii św.! Bardzo ładnie przebiegała uroczystość: rodzice trzymali dłonie nad głowami swoich dzieci, ale do Komunii św. podeszło bardzo mało ludzi, a to: "/../ oddzieleni od Pana przez wstyd?, grzechy".
Kapłan tłumaczył dzieciom jaki jest Ojciec i mówił o Jego Mądrości, Wszechwiedzy, Miłosierdziu i Wszechmocy. Każde jego słowo przebijało moje serce i duszę. Z tego powodu zamknąłem oczy, chwyciłem twarz w dłonie, a łzy popłynęły po twarzy.
Wszystko poznasz po owocach, bo okaże się, że Szatan chciał wyciągnąć mnie do odległego kościoła...nawet podsunął obraz Monstrancji. Niech nikt nie lekceważy tego boju, bo z tego wynika, że wiedział o czekających mnie doznaniach z późniejszym pozostaniem w otwartym kościele.
Na ten moment młody Samuel ma kłopot w rozpoznaniu zawołań Ojca, a trzeba zawsze odpowiadać (1 Sm,3b-l0.19): „Mów, bo sługa Twój słucha”! Psalmista dodał: „Przychodzę, Boże pełnić Twoją wolę"… Dzisiaj w Ew. jest powołanie pierwszych uczniów z moim imiennikiem Andrzejem!
Napłynęła osoba córki oddzielonej od Boga z woli własnej. Kapłan, który pięknie mówił o duchu Bożym, który sprawia, że lubimy różaniec, medaliki, modlitwy, wizerunki, książeczki...nie wspomniał o Eucharystii, a ogłoszenia parafialne czytał podczas podawania Ciała Pana Jezusa!
Ja w tym czasie padłem na kolana z bólem zalewającym serce. Pozostałem w pustym kościele skulony i malutki kończąc moją modlitwę. Wracałem wraz z bijącymi dzwonami (o 12.00), a ból będzie trwał 3 godziny.
Pan jakby w podziękowaniu powiedział do mnie** ”/../ pobożne dzieci /../ rozkwitają /../ Przyjdźcie do Mnie w prostocie serca jak dziecko zbliżające się z zaufaniem do swojego ojca /../”.
Łzy zalały oczy podczas śpiewu „Czerwonych gitar": „Kiedyś znów zawołam cię...zawołam cię z daleka". Ja wiem, że to były słowa od Pana Jezusa.
Teraz oglądam reportaż o dzieciach oddzielonych od rodziców, rodziny, poszukiwanych przez całe życie...z bolesnymi spotkaniami po powrocie (ona Polka, a tamci na Ukrainie!).
Jakby na zwieńczenie tego dnia Pan Jezus podkreśla: „/../ Wołam, lecz dziś tylu z was nie odpowiada /../ nie słucha /../ Ci ludzie wolą czynić to, co najbardziej Mi się nie podoba /../, posłańców traktują jak oszustów i zabijają ich /../”.
Późno, w ręku mam książkę: "Byli wówczas dziećmi". To cierpienia dzieci prześladowanych Żydów, Cyganów: ”oddzielonych od Ojca, Pana Jezusa i Matki Bożej".
Ból zalał serce, usiadłem w ciszy i wołałem za nie w koronce do Miłosierdzia Bożego, a właśnie wrócił syn, który był gdzieś przez dwa dni. Nie przywitałem go z normalną radością...
ApeeL
*„Prawdziwe Życie w Bogu" t. III str. 373
**„Prawdziwe Życie w Bogu” t. III str. 208
***„Prawdziwe Życie w Bogu" t III str.350
- 15.01.1994(s) ZA WYBRANYCH, KTÓRZY BUNTUJĄCYCH SIĘ
- 14.01.1994(pt) ZA WYRÓŻNIONYCH, KTÓRZY UPADAJĄ
- 13.01.1994 (c) ZA ZABIJAJĄCYCH WŁASNYCH BRACI
- 12.01.1994(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ USŁYSZEĆ GŁOSU BOGA
- 11.01.1994(w) W INTENCJI BRACI ROSJAN
- 10.01.1994(p) ZA UWIEDZIONYCH PRZEZ SZATANA, ABY PRZEJRZELI
- 09.01.1994(n) ZA OPANOWANYCH OBŁĘDEM ZABIJANIA
- 08.01.1994(s) ZA NIECHĘTNYCH TOBIE, OJCZE
- 07.01.1994(pt) ZA SAMOTNYCH
- 06.01.1994(c) ZA NIEGODZIWCÓW