Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.08.1998(n) ZA DZIECI BOŻE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 sierpień 1998
Odsłon: 3

     Jak zwykle męczyły sny, a po przebudzeniu wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny. Szatan podsuwał różne kościoły, ponieważ był to czas jeżdżenia po okolicznych świątyniach (churching). To z drugiej strony dla mnie oznaczało kuszenie z decyzją, że mam być na Mszy świętej w naszym! Niewierny zapyta: „to Szatan namawia do kościoła”, bo tacy najbardziej mądrzą się pod dyktando upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła!

     W ręku znalazła się książeczka Jacquesa Fescha „Za pięć godzin zobaczę Pana Jezusa”, gdzie była relacja o odmowie ułaskawienia go (26.09.1957)...został stracony 01.10.1957. Dodam, że celi śmierci otrzymał łaskę wiary. Teraz mówił, że „Chrystus mnie wzywa”...dziękował Bogu i prosił o Sakrament Pojednania, wspominał o Matce Najświętszej i małej Teresce, którego go ocaliły! Zważ na jego piękne słowa: „śmierć to wezwanie przez Pana Jezusa do siebie”!  Popłakałem się z całego serca, bo bardzo pragnę służyć Panu, „nie być tutaj i być”!

     W tym czasie żona zawołała mnie do słuchania radiowego "Słowa na niedzielę" gdzie było świadectwo trzech pań o Zbawicielu, który przychodzi w innych ludziach, osobach potrzebujących! Dzisiaj, gdy to przepisuję (04.03.2026) w TV Trwam był taki film („Oczekiwany”)...właśnie pokazujący to!  Łzy leciały na ziemię, ponieważ ja wiem o tym!

     Jedna z nich lubi adorować Najświętszy Sakrament, a w tym czasie Pan Jezus przychodzi do niej w osobie potrzebującego! Ile jest prób („obróbki"), które czekają na powołanych Boga Ojca. Właśnie popłynie program o roślinach i szkodnikach. Żona powie o kwiatach, które nie pielęgnowała! Dodatkowo słuchałem kazania z Mszy świętej radiowej, gdzie padną słowa: „Pan raduje się, gdy przychodzimy do Niego po każdym upadku!"

      Przecież św. Piotr zaparł się trzy razy! Chodzi o to, że Miłosierdzie Boga Ojca Najświętszego to ocean. Tak, bo nędza nasza jest nieskończona, a ten kto wiele otrzymał – wiele będzie od niego wymagane! Zważ, że ja mam wszystko! Chciałbym prowadzić hospicjum chrześcijańskie z posługą kapłana. Może Pan to sprawi, ale nie znam jeszcze mojej misji!

     Z radością szliśmy z żoną na Mszę św.! Zarazem zrozumiesz dlaczego Szatan podsuwał szukanie jakiegoś kościoła w okolicy. Żona w tym czasie mówiła o Bogu i górach – w Biblii wszystkie wydarzenia związane są z górą! Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca oraz Jego miłość miłosierna. Tak trafiłem na chór, gdzie miałem dodatkowe poczucie tej bliskości.

      Nie znałem intencji tego dnia, ale wzrok padł na nuty i słowa dla kogoś z chóru! "Kapłan jak światła blask, jest przewodnikiem...to sól tej ziemi...u kapłana ogromna moc i święta dłoń...Matko kapłanów dodaj im łask!” Wróciły słowa z kazania radiowego, gdzie kapłan wymieniał wszystkich od proroków do św. Piotra, a  poprzez świętych do wiernych z naszych czasów. W sercu pojawiło się poczucie, że są to słowa o „bliskich Tobie Jezu, za tych co są  j e d n o  z Tobą, Jezu”...

     Podczas procesji serce zalewała bliskość Boga Ojca. Kapłan pięknie ubrany święcił wszystkich! Dla szyderców to głupoty (czary), bo faktycznie chodzi o tacę i kasę kasę...jednym słowem: czarna komuna! To prawda, bo Szatan małpuje naszą wspólnotę...czerwonym związkiem bratnim!

     W procesji szedłem z ludem z pochyloną głową. Jak wielka to łaska, dar Boga Ojca. Pojmie to tylko wybrany, ten któremu to ukazują! Musisz stać się ufnym jak dzieci...właśnie wzrok padł na ładnie żegnające się, klęczące i służące do Mszy świętej. Później popłyną czytania...

1. Z Księgi Mądrości (Mdr 18, 6-9) popłyną słowa niezgodne z Ewangelie, bo wówczas jeszcze nie było znane miłosierdzie Boże. Stąd zdanie: „I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów”.  

2. Psalmista wołał (Ps 33): Szczęśliwy naród wybrany przez Pana: sprawiedliwi, prawi, bogobojni i błogosławieni!

3. W Ewangelii  Pan Jezus powie( Łk 12, 32-48), aby gromadzić dobra duchowe, a nie trzosy pełne dostatku. Mamy w gotowości czekać na ponowne przybycie Zbawiciele! „Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności”.

      Eucharystia była w intencji tego dnia, a serce zalał ból ze łzami w oczach z powodu garstki przystępujących do tego Sakramentu! Zarazem było wielu pięknie śpiewających o Cudzie Ostatnim w którym Syn Boży przychodzi do nas w chlebie jako Ciało Duchowe...to Chleb Żywy dla naszych dusz!

     Nie mogłem wyjść z kościoła, chciałbym tutaj zostać, wołać do Pana w jakiejś nowej litanii! Zostałem uniesiony ponad ciało fizyczne (ekstaza)...z moim pragnieniem świętości, służenia i życia tylko dla Pana Jezusa – z porzuceniem wszystkiego i byciem wędrownym kaznodzieją!  W tym stanie długo klęczałem po zjednaniu z Panem Jezusem, a tu najważniejsza część Misterium...”ogłoszenia parafialne”!

    Wychodzimy, a tu świat zachłanności, pośpiechu i zapędzenia, nie wiadomo dokąd i po co? W tym czasie  babuszka żegnając się całowała drewniany krzyż przed kościołem, a moje serce rozrywała miłość do Boga Ojca. Wyszedłem z wielkim pragnieniem odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej, bo już poznałem ww. intencję, a wzrok zatrzymywały dzieci: bawiące się, córeczka z ojcem, nawet trafiłem na syna pod szkołą.

    To dzień chwalebnego pokoju...tylko przez chwilkę, bo Zły atakował piwem i działką. Z pliku książeczek wyciągnie się „Żyć Mszę świętą", gdzie trafię na słowa do mnie: "Ty jesteś Moim synem"! Z programu telewizyjnego popłynie relacja z Ciechocinka, gdzie chore dzieci występują z artystami! To bardzo piękne...nawet "patrzyła" rzeźba Rodziny Bożej z małym Jezuskiem!

      Natomiast piosenkarka zacytowała słowa swojej piosenki, że „wszystkie Dzieci Boże potrzebują butów”! Kręciłem głową z zadziwienia, a po czasie podziękowałem Bogu Ojcu za ten piękny dzień…

                                                                                                                                              APeeL

08.08.1998(s) ZA SZAKLUJĄCYCH ŚWIĘTOŚĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 sierpień 1998
Odsłon: 20

Ciężko, ciężko, jakże człowiek słaby... Stoję, w oczach, ponieważ napływa pragnienie bycia na Mszy świętej z Eucharystią. W tym czasie wzrok zatrzymał Jezus w koronie cierniowej, a to oznacza jakieś cierpienie, nawet poprosiła aby to się stało dla Pana! Podczas kąpieli pomyślałem, czy nawet Zbawiciel nie miał takich warunków jak ja wykrzyknik. A ten czas przypomniało się czytanie cudzysłów echa cudzysłów, gdzie była wzmianka o darze wiary! "Tak właśnie jestem obdarowany". Na ten czas z "Polsatu" płynie audycja religijna z informacją o New Age! To okaże się nieprzypadkowe, ponieważ już na początku tego dyżuru w przychodni  zaczął się nawał, powtórki leków i to skończy się o 14:00! Jednak wracałem z sercem pełnym radości, z powodu upracowania. Po drodze kupiłem tygodnik "NIE" Jerzego Urbana, a ból zalał serce, ponieważ tam są straszne rzeczy szkalujące i bluźniące przeciw kościołowi i Eucharystii!

Pan dał zarazem wypoczynek na działce i w słońcu, gdzie w pobliżu jest mój krzyż, który podniosłem na początku nawrócenia. Ból zalał serce, ponieważ przed chwilą z radia Ave płynęły słowa o ośmieszaniu kościoła i wyszydzaniu Jana Pawła II. Zarazem przypomniał się obraz walki z krzyżem w Oświęcimiu, gdzie przybył rabin Weiss. Po odnowieniu Koronki do Miłosierdzia Bożego Rozpocząłem Moją modlitwę przed przebłagalną. Teraz w oczekiwaniu na mszę świętą wstałem w słońcu w oczekiwaniu przez młodych na akt małżeństwa. Wróciło cierpienie Pana Jezusa, a słowa kapłana rozrywały serce- tego nie wypowiesz, a umęczony przesypiałem. Przepraszam, ponieważ jest to kalanie tych świętych chwil! Zarazem płaczę i proszę Pana Jezusa, nawet szczególnie wołam za Jerzego Urbana, bo wielkim znakiem dla świata byłoby nawrócenie!

Tak przecież było ze mną! Nie mogłem wyjść z kościoła, a w tym czasie siostra organistka pięknie grała. Pragnąłem modlitwy się nie krążyłem, napłynął obraz fałszywego papieża i los kościoła katolickiego.

 

Dlatego rano wymieniano papieży i dlatego kupiłem tygodnik "NIE", który szkaluje Eucharystię, wreszcie dlatego płakałem po zjednaniu ze zbawicielem, przepraszając za tych braci i siostry. Pan Bóg bardziej kocha ich ode mnie! Rok zatrzymał "Koran", który otworzył się na słowach o tych, którzy się ją zgorszenie! Wróciła czytanie z pytaniem do Boga Ojca: " Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny niższy uczciwszego od siebie?" na to tata odpowiedział, że: " zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie, Dzięki swej wierności". Koniec dnia do pokoju weszła żona w obawie czy nie piję alkoholu...to zbyteczne. !Przez to nie mogłem paść na kolana i podziękować za ten dzień!

Opracować

 

 

 

:

08.08.1998(s) ZA SZKALUJĄCYCH ŚWIĘTOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 sierpień 1998
Odsłon: 8

     Ciężko, człowiek słaby, a w tym czasie napłynęło pragnieniem bycia na Mszy świętej z Eucharystią, ale dzisiaj mam dyżur. Dodatkowo wzrok zatrzymała korona cierniowej na figurce Pana Jezusa, a to zawsze oznacza czekające mnie cierpienie, nigdy nie wiem jakie, ale proszę, aby Pan był ze mną, a ja przekażę to cierpienie na Jego Ręce.

     Pomyślałem o tym, że Zbawiciel nie miał do życia takich warunków jak ja! Przypomniała się wzmianka, w czytanym piśmie „AVE” o łasce mojej wiary, a przy okazji zauważyłem, że jestem obdarowany. W tym czasie z „Polsatu” popłynie informacja o New Age. To okaże się nieprzypadkowe!

      W przychodni trafiłem na nawał pacjentów, ale podczas powrotu z pracy serce zalewała radość z niesienia pomocy. Po drodze kupiłem tyg. „NIE”, a ból zalał serce, ponieważ Jerzy Urban szkaluje naszą wiarę, nawet wyśmiewa Eucharystię czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa! Natomiast z włączonego radia popłynęły słowa ośmieszające naszego papieża, napłyną też obraz walki z krzyżem w Oświęcimiu...nawet przybył sam rabin Weiss.

     Trafię pod „mój” krzyż (podniosłem go, gdy leżał na brzegu trasy E7) oraz na działkę pracowniczą, gdzie o 15.00 w pokoju i słońcu odmówię koronkę do Miłosierdzia Bożego. Później w bólu popłynie moja modlitwa przebłagalna i w tym stanie trafiłem przed kościół, gdzie trwały śluby. Do serca napłynie bliskość Pana Jezusa.

      Słowa kapłana rozrywały serce – tego nie wypowiesz, ale zmęczony cierpieniem i pracą przysypiałem. Po Eucharystii prosiłem w intencji tego dnia, szczególnie za Jerzego Urbana- jakże wielkim znakiem byłoby jego nawrócenie (przecież tak też stało się ze św. Pawłem i ze mną! Podczas krążenia z odmawianiem modlitwy napłynie obraz Kościoła katolickiego w którym będzie fałszywy papież i zostanie zniesiona Święta Ofiara (Eucharystia)! Przebieg tego dnia stał się jasny.

      Dodatkowo otworzyłem „Koran”, gdzie trafiłem na słowa o tych, którzy sieją zgorszenie! Dziwne, bo teraz, gdy to przepisuję (02.03.2026) zdjąłem go z półki! Przypomniały się słowa czytania, gdzie prorok pytał Pana (Ha 1,12-2,4)

1. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny połyka uczciwszego <od siebie>? Pan odpowiedział: «Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności*».

2. Psalmista wołał (Ps 9,8-13): „Pan nie opuszcza tych, co Go szukają”. Dodam, że najgorszy jest grzech świadomy, po którym dodatkowo chwalimy się. Tacy mają powód do opuszczenia. Zaraz zapytasz o opuszczenie Pana Jezusa na krzyżu, ale to był brak poczucia obecności Boga Ojca jako dodatkowe cierpienie.

3. Do Pana Jezusa przybyła niewiasta prosząca o uzdrowienie epileptyka, którego egzorcyzmowali uczniowie (jest oczywiste, że bez skutku, bo wymagał uzdrowienia).

      Zobacz jak miesza się tamten i ten świat, bo Jolka od Olka (Kwaśniewska) zabrała głos w sprawie wiary katolickiej („nie gryzła się w język”) i  dawała rady Marcie Nawrockiej. Jako 70-letnia babcia nad grobem zaleciła jej przeczytanie książki o sobie (narcyzm): „Pierwsza dama”...zobacz kołtuństwo duchowe.

      Oto jej bełkot o Kościele i wierze katolickiej, od której odsunęła się: nie zgadza się z wszystkimi naukami i decyzjami „instytucji” (…) Sam Kościół zawiódł ją, a do „rozmowy z Najwyższym nie potrzebuję żadnych pośredników”. Bardzo martwi się o zdrowie kobiet, którym zagraża ciąża.

       Jest za zabijaniem dzieciątek nienarodzonych, szkoda, że jej mamusia nie wybrała ”wolności”. Bezbożna prasa piała na cześć jej pogańskich poglądów. Powinna być ekskomunikowana! Nawet dano kombinację zdjęć babci i świętych wizerunków…

Jola od OlaJolka od Olka

                                                                                                                                                                  APeeL

 

07.08.1998(pt)  ZA PEŁNYCH POŚWIĘCENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 sierpień 1998
Odsłon: 19

PRZEMIENIENIE PAŃSKIE

     Wczoraj nastawiłem budzik, mieliśmy iść na Mszę świętą poranną, ale teraz wiem, że mam być na wieczornej i trafić wcześniej do pracy. Dowiem się, że dzisiaj przyjdą do nas pielgrzymi idący do Częstochowy. Wrócił wczorajszy program: walka o krzyż w Oświęcimiu, który pragną usunąć bracia starsi w wierze!

      Zacząłem pracę wcześniej i to sam, a po czasie do gabinetu dopłynie śpiew przechodzących pielgrzymów! Nie znałem intencji tego ciężkiego dnia, ale nie było też ataków Szatana...tylko trochę kłótni na korytarzu. Przesuwali się pacjenci z później odczytanej intencji...

- żona, która opiekuje się niewidomym i porażonym mężem i to od wielu lat

- trzy staruszki, opiekunki swoich wybrańców z otępieniem

- ciężarna

- wnuczka, która przybyła z dziadkiem.

     Cały czas trwała ciężka praca i nie było widać końca, ale ratowała kawa i pragnienie pomagania. Wracałem, a w moim sercu trwała radość z pełni poświęcenia, nikomu nie odmówiłem, a w tym czasie napłynie Ochojska i matka Teresa, ratownicy (aktualnie podczas potopu w Chinach). Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i początek mojej modlitwy przebłagalnej…

      Po drodze...

- spotkałem matkę z dzieciątkiem w wózku

- wcześniej wzrok zatrzymała sąsiadka, pielęgniarka, pełna poświęcenia dla uszkodzonego męża

- budujący w spokoju domy i bloki, a to ciężka praca

- sportowcy na stadionie.

     W bólu popłynie modlitwa i tak znalazłem się pod figurą Mateczki Zbawiciela! W domu wzrok zatrzyma zawołanie do Matki Bożej: "Bolesna Królowo Polski, wspomagająca ciężko pracujących". O 17:00 Teleexpress” doniesie o straszliwych obrazach wybuchu bomby w Nairobi (Nigerii): przeszło 1000 rannych i wielu zabitych.

      Podczas przejścia na Msze św. wieczorną spotkałem z pielgrzymów. Sam przysypiałem na Mszy świętej, gdzie dotarły tylko słowa z Ewangelii (Mk 9.2-10) o przemienieniu się Pana Jezusa (ukazaniu boskości) wobec Piotra, Jakuba i Jana.

     Do domu wracałem noga za nogą kończąc moja modlitwę („św. Agonię”), która jest na witrynie. W tym czasie napłynie poświecenie się żony, policjanci ścigający groźnych mafiosów, kapłan broniący bezdomnych na Dworcu Centralnym, których stamtąd usuwają,  kardynał Stefan Wyszyński, Jan Paweł II, święci, męczennicy i ci którzy idą co Zbawicielem...o. Kolbe i s. Faustynka!

     Kończy się ten dzień, a w ręku "Rzeczypospolita" z art. o pełnych poświęcenia Szatanowi! Jakże Pan wszystko pokazuje! Jeszcze stare "Echo" w którym jest informacja o poświęcających się w pełni Panu oraz Mateczce Najświętszej: o. Slavko Barbarić,, o. Rydzyk i o. Kolbe. Przepłynie świat pełnych poświęcenia, w tym ratownicy, ginący w akcjach pomocy (powodzie, pożary, wybuchy, itd.).

     Padłem na kolana z prośbą o ochronę rodziny. W tym czasie napłynął obraz - figury MB Niepokalanej przy naszym bloku – z Jej słowami: „Jestem z tobą:…

                                                                                                                                       APeeL

 

06.08.1998(c) ZA TRACĄCYCH NADZIEJĘ I DUSZE TAKICH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 sierpień 1998
Odsłon: 18

Przemienienie Pańskie…

      W śnie znalazłem się na sali, gdzie mówiłem o miłości do ojczyzny i mojej pracy w przychodni, gdzie nie zrobiono mnie kierownikiem. Łapczywie wypiłem mleko, wcześniej spożyłem śniadanie...nie miałem jeszcze świadomości, że dzisiaj uderzy we mnie Szatan!

    To wyjaśni później dzisiejsze wielkie święto duchowe! W takich dniach zgłaszają się wierni po Mszach św.! O 7:30 zacząłem pracę, nawet miałem pokusę wyskoczyć do kościoła, bo było trochę ludzi...

    Jednak na szczycie o 10:00 do 11:00 będzie bardzo pacjentów z poważnymi schorzeniami: mdlejąco-umierająca, zawał, matka pielęgniarki, dużo obcych, a wielu z natchnienia Szatana (powtórki leków, zaświadczenia, opisy chorób). Tak jest w takich dniach! Nikt nie chciał przejść do kolegi, który czytał gazetę!  Pomagam ostatnim: oto bezrobotna którą wspomagam, oto biedni, których ratuję tanimi receptami. Złość, nie cieszyło nawet obdarowanie.

     Przed 15:00 mam włączyć telewizję w "Polsat", gdzie będzie mowa o fundacji wspomagającej ciężko chore dzieci. Właśnie płakała matka takiej dziewczynki. Wyszedłem, nie znałem intencji, ale wiedziałem, że „coś z nadzieją”. W sercu popłyną słowa z konsekracji: "Oto jest Baranek Boży, kto go godnie w sercu złoży tego wieczne szczęście czeka". Moją nadzieją jest życie prawdziwe!

      Idziemy na Mszę świętą wieczorną, a przepływa obraz poszukiwanego 10-latka, który zgubił się w lesie. To tylko jeden przykład, ale każdy z nas ma takie sprawy, a ogarnij tylko sądowe. Nawet uczniowie Pana Jezusa tracili nadzieję, przecież Apostoł Piotr zaparł się Pana Jezusa.

     Stąd Przemienienie Pańskie w którym Zbawiciel ujawnił swoją boskość. Popłynęła moja modlitwa przebłagalna, a tuż po wejściu do kościoła Szatan zalał mnie zwątpieniem (to straszna broń), bezsensem takiego nabożeństwa.

     Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże

1. Z Księgi proroka Daniela (Dn 7,9-10.13-14) widzenia Boga Ojca z całą chwałą, w tym Pana Jezusa, któremu powierzono panowanie, chwałę i władzę królewską...

2. Psalmista wołał (Ps 97,1-2.5-6.9): „Pan wywyższony króluje nad ziemią”

3. Św. Piotr przekaże (2 P 1,16-19), że my nie idziemy za wymyślonymi mitami, ale za Synem Bożym „jako naoczni świadkowie Jego wielkości. (…) Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę (…) To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Dobrze zrobicie jeżeli będziecie przy „trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach”.

4. Dzisiaj Pan Jezus (Ewangelia: Mk 9,2-10) przemienił się na wysokiej górze, w osobności wobec: Piotra, Jakuba. Gdzie „zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.

     Po Eucharystii nie chciało się wyjść z kościoła. Po powrocie do naszej rzeczywistości trafiłem na program o bezdomnych usuwanych z domu społecznego, a tu lody, banany, pomarańcze i słodycze. Podziękowałem i przeprosiłem Pana Jezusa i wcześniej padłem w sen…

                                                                                                                                                                               APeeL

  1. 05.08.1998(ś)   ZA OFIARY ZAGŁADY...
  2. 14.07.1998(w) ZA POMAGAJĄCYCH W NAGŁEJ POTRZEBIE...
  3. 13.07.1998(p) ZA PORZĄDKUJĄCYCH BAŁAGAN...
  4. 12.07.1998(n) ZA OCHOTNIKÓW I DUSZE TAKICH...
  5. 11.07.1998(s) ZA NARUSZAJĄCYCH DOBRA INNYCH...
  6. 10.07.1998(pt) ZA WYKONUJĄCYCH ŻMUDNE PRACE...
  7. 09.07.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZONA...
  8. 08.07.1998(ś) ZA ZABIJAJĄCYCH Z PRZYJEMNOŚCIĄ...
  9. 07.07.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z NAPRAWĄ...
  10. 06.07.1998(p)  ZA NIECHCIANYCH I DUSZE TAKICH...

Strona 1886 z 2475

  • 1881
  • 1882
  • 1883
  • 1884
  • 1885
  • 1886
  • 1887
  • 1888
  • 1889
  • 1890

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?