Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.12.1998(pt) ZA OBRAŻAJĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE BOGA OJCA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 grudzień 1998
Odsłon: 161

     Nawet sen człowieka umęczy, bo budzą mnie napady eksterioryzacji...jest to odrywanie się duszy od ciała z jej wędrówką i przykrym prapizmem podczas budzenia się (nazwa pochodzi od bożka priapa...mężczyzny ze wzwodem).

     Po odkryciu miejsc, gdzie byłem można sprawdzić to zjawisko, które dodatkowo świadczy o posiadaniu duszy. Mam niesmak, ponieważ od 8:00 idę na dyżur w pogotowiu, a muszą być na Mszy św. o 7:00.

     Przepływają obrazy kalania świętości, a z brzegu jest to tygodnik "NIE". Dlaczego pozwala na tak nienawistne napadanie na naszą wiarę z negowaniem największych świętości, a przecież mamy odpowiednie artykuły Konstytucji!

      Do tego pojawił się kapłan, który zrzucił sutannę i ożenił się, a przy tym napisał książkę "Byłem księdzem". "Tato! Ojcze! Panie Jezu! Nie można służyć Tobie i żyć dla świata - to jest niemożliwe!"

      W tym czasie demon kusił mnie opuszczeniem nabożeństwa, ponieważ "mam dyżur" (w pierwszej osobie) oraz piciem alkoholu ("święta"). Ja wiem, że jest to od niego, a cóż inni?

     Na ten czas ucałowałem Pana Jezusa z Całunu, a Pan powiedział z "Prawdziwego życiu w Bogu"...o tych na samym dole, prostych i zagubionych.

      Piękna szopka, ale moje serce było pełne pustki i rozterki czy mogę przystąpić do Eucharystii. Wczoraj byłem mocny, a dzisiaj dziecko może przewrócić mnie jednym paluszkiem. Przenieś to na stan duchowy człowieka.

     Przepraszam Pana za wybranie przyjemności, bo wiem, że najważniejsza jest nasza czystość. Dziwne, bo ten sam problem mam w dniu zapisywania tego świadectwa (21.12.2024)...nie wiedziałem, że będę żył tak długo!

      Wrócił wczorajszy film o Jeremiaszu, który walczył z władzą ludzką. Wywracał pomniki bożka Baala! Przecież to samo jest teraz, ale zestaw tych bożków jest nieskończony! Ludzie mieli różne wyobrażenia Boga Ojca, a przybył Syn Stwórcy, Pan Jezus w postaci ludzkiej! Sam zobacz, co oznacza nasza mądrość.

     Przespałem czytania, które później wysłuchałem w Mszy św. radiowej. W serce wpadną słowa św. Pawła (Hbr 1,1-6): "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna (...) który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty (...) Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię".

     Natomiast w Ewangelii wg św. Jana będą piękne słowa, że "staliśmy się dziećmi Bożymi, tymi, którzy wierzą w imię Jego".

      Po Eucharystii padłem na kolana i bardzo pragnąłem odmówić litanię do Boga Ojca z pozostaniem w Jego domu...wyszedłem ostatni i to z płaczem! Zważ, że jest to dzień Radości Bożej. Pan Jezus przebywa do nas w słabości. To próby zawierzenia (szkolenie)!

     Schodzący z dyżuru mieli straszną noc, a ja ponownie popłakałem się, ponieważ z radia popłynęły kolędy. Napłynęły obraz obozów w których śpiewano je z płaczem! Jest mi smutno z powodu bólu sprawianego przez najbliższych, a ja wiem, że jest to łaska, bo tak też było ze Zbawicielem! "Jakże trudno być twoim Pan Jezu i żyć w tym świecie z dążeniem do świętości". W południe zacząłem moją modlitwę, a w tym czasie wróciły obrazy szkalujących i profanujących wszelkie świętości.

      Dobrowolnie pojechałem na wyjazd za kolegę, a to często zmienia cały przebieg dyżuru. Właśnie jechaliśmy obok "mojego" krzyża przy trasie E7 (W-wa - Kraków)...do babuszki, która upadła. W jej chatce wisiał wielki obraz Świętej Rodziny. Zrywają też do dziewczyny z migreną - daleko, a ja lubię takie wyjazdy, bo wówczas trafiam na piękne figury Matki Niepokalanej oraz na zapalone lampki na cmentarzach. Popłynęła moja modlitwa...po odczycie ostatecznej intencję tego dnia.

     Pomogłem młodej dziewczynie, a jej ojciec chciał poczęstować nas wódką...uciekłem, bo to była sprawka szatana! Znowu wyjazd tam, gdzie lubię czyli do Sanktuarium Matki Bożej w Starej Błotnicy. Zabraliśmy ciężko chorą z biednej chatki, udręczoną schorzeniami. Właśnie uporczywie wymiotowała i słaba...przed miesiącem zmarł jej brat. Poprosiłem ją o przekazanie tych cierpień Mateczce Najświętszej, ona stwierdziła, że tak właśnie czyni!

      W czasie przejazdu z radia karetki płynęła kolęda: "Nie było miejsca dla Ciebie", a ból ściskał serce. Personel oglądał film o zabijaniu (z Lindą) i to właśnie dzisiaj.

     Jak wiele jest sposobów obrażania Najświętszego Serca Boga Ojca: od gadania, poniżania, wyśmiewania...aż do zbrodni z piciem alkoholu w środku obchodzenia święta Narodzenia Syna Bożego. Właśnie trafił się taki "umierający". Do rana był spokój. Podziękowałem Bogu Ojcu za tak piękny dzień...

                                                                                                                                       APeeL

13.08.1998(c) ZA OFIARY PIJAŃSTWA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 sierpień 1998
Odsłon: 18

       Dzisiaj jestem obolały po ciężkiej pracy podczas malowania i tapetowania mieszkania przez 2 dni. Podczas wstawiania wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu oraz Pan Jezus w koronie cierniowej. Popłynie „Anioł Pański”, a w tym czasie żona przyczepiła się do małego klinika w tapecie, która będzie za zasłoną. Jakże tak nie widzisz belki w oku swoim, a widzisz źdźbło u innego otwórz nowe stacje właśnie jesteśmy).

      Nagle zmarł, silny kowal w wieku 44 lat, dobry człowiek, pracowity, który wpadł w alkoholizm, a po ale uderzeniu w głowę zmarł z powodu krwiaka. Dzisiaj, gdy to przepisuję wspomnę, że pomagałem tej rodzinie i męczyłem go głupimi pomysłami po mamusi ziemskiej…zleciłem mu wykonanie klatki metalowej dla królika, które później trzymałem w garażu. Przecież nie mogłem go zjeść oddałem koledze lekarzowi z którym graliśmy na forsę w „tysiąca".

      Podczas zakładania butów na ziemi zatrzymał wzrok tyg. „NIE” z tytułem " „Pijani wokół płotu" wskazujący na kapłana! Po wyjściu płakałem odmawiając „święte Osamotnienia Pana Jezusa” i koronkę UCC (do „ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy”). Pojawiły się wydarzenia w mojej miejscowości...

– uszkodzenie komendant policji, wypadek z następstwami i późniejszym zgonem

- sąsiad z uszkodzeniem biodra oraz drugi o kulach, a następnie wita mnie z daleka...wdzięczny, bo otrzymał rentę społeczną…

     W tym czasie wzrok zatrzymywały bary i sklepy pełne piwa i wszelkiej maści alkoholu. Przypomniał się list oraz lekarza w "Naszym dzienniku” o alkoholikach. Zarazem napłynęła straszliwa pokusa napicia się zimnego piwa! Szkoda, że wrogowie tego nałogu nie wiedzą, co on oznacza to cierpienie!

      W oczekiwaniu na Mszę św. pogrzebową krążyłem wokół barów odmawiając moją modlitwę przebłagalną. Później napłynęła senność i słabość z rozdrażnieniem. Może zły liczył, że wypiję w ramach intencji. Późno kończy się ten dzień, żona zadowolona z malowania i tapetowania

       Na Mszy św. pogrzebowej o 15:00 stałem pod obrazem "Jezu ufam Tobie", a kapłan będzie mówił o naszym czasowym pobycie w ciele. Psalmista zawołał: "Boga Żywego pragnie moja dusza", a Ewangelia będzie o potrzebie czuwania. Przed Eucharystią popłakałem się z pewnością, że Pan Jezus przybędzie do mnie w godzinie śmierci - wiem to i pragnę tego. Popłakałem się ponownie teraz, gdy to przepisuję (07.03.2026). Wiele razy mogłem zginąć tak jak wymienieni w tym świadectwie wiary. Uratowało mnie wymodlone przez pacjentki i żonę odjęcie nałogu przez Pana Jezusa. Ten trunek nie istnieje dla mnie.

      Nie szedłem z pogrzebem, ale trafiłem na młodych wesołych i pijanych, bary i sklepy z alkoholem każdego rodzaju...z samymi swoimi w barach! Nowy szybko upadł! Wróciły osoby tych, którzy zginęli z tego powodu: sanitariusz wpadł pod samochód, a kierowca został uszkodzony przez krwiaka w mózgu. Dołóż do tego cierpienia ich żon.

      W aptece spotkałem magistra "sztybika”...już nie pije, bo uszkodzony i bez życia, natknąłem się też na alkoholika, który dręczył mnie przez wiele lat, zawsze wpadał, gdy się napił. Po wszystkim zły kusił do malowania w piwnicy! Sam zobacz: człowiek zmęczony, a tu takie dobro!? Jakby na złość właśnie przyjechała córeczka.

     Rano Pan Jezus wyjaśnił, że abstynencją zdjąłem z Jego z Najświętszej Głowy koronę cierniową i tak było faktycznie, ponieważ wieszałem krzyż i z niego zdjąłem koronę cierniową...

                                                                                                                                                         APeeL

12.08.1998(Ś) ZA OFIARY OSZUKAŃSTWA…                             

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 sierpień 1998
Odsłon: 9

     W śnie byłem na jakimś zebraniu, gdzie mówiono o trujących grzybach z jakąś nazwą łacińską! Po przebudzeniu napłynął cały świat oszukanych, w tym śledzących moją osobę.

- Ten udaje, że włamywał się do mojego mieszkania, a to działania maskujące!

- Ta ładnie klęczy w kościele (po kursach), a to już schemat…

- To samo jest w przychodni oraz w mojej klatce. Tak już będzie do końca mojego życia (przepisuję to 04.03.2026 roku) i to w obliczu naszej zagłady (III Wojna Światowa)!

      Na ten czas w łazience pojawił się pająk, a z gazety na podłodze „patrzył” tytuł: „Sprzedawali cudze mieszkania”, przecież nie czynił tego rodak, ale sprzedawczyk. Przepłynął totalny fałsz, oszukani przez bolszewizm, nasi „wyzwoleńcy” i dworacy zaprzedani poganom! Dotychczas ukrywają obozy, gdzie mordowali nasi w ich służbie. To czynili nasi "przyjaciele".

    Podczas modlitwy wołałem do Boga Ojca, omijając oszukanych z mojego powodu, a przy okazji szkodzących „wrogowi ludu”. Na cmentarzu pan udawał sprzątającego grób, a ukradł mi pieniądze z saszetki. Stwórca to wszystko widzi. W kościele wzrok padł na wizerunek Adama w raju!

     Popłynęły czytania, ale dzisiaj byłem słaby duchowo, dotarły tylko słowa o bracie, który grzeszy z Ewangelii. Trzeba go upomnieć w cztery oczy, później przy świadkach i zgłosić Kościołowi. Pomyślałem, że od dzisiaj będę tak czynił w stosunku do braci, jeżeli nie zmienią się...niech zostaną poganami! No cóż mamy wejść do Europy, a tam Boga już nie ma! Teraz w ręku mam tyg. ”Nie”, gdzie stary Jerzy Urban poniżej katolików, Polaków i ludzi. On też jest oszukany, ale przez Szatana! Dowie się o tym po śmierci! W bólu popłynie moja modlitwa przebłagalna i dalej będzie trwała ciężka praca.

      Dobroć Boga Ojca jest nieskończona. Podczas zapisywania tego świadectwa włączyłem telewizor, a tam ruletka...ile jest możliwości oszukiwania! „Gazeta Polska” donosi, ze ja jako członek wspólnoty mieszkaniowej łożę na SLD! Trwa potęga złych! Jeszcze nabrani św. Jehowy, którzy będą żyli w wiecznym raju na ziemi! Trwają zachwyty nad pigułką na potencję (Viagra), ale nie piszą o nagłych zgonach u chorych na chorobę wieńcową. Jest też pigułka RU-486 zabijająca, aresztowano płotki handlujące narkotykami.

     Przepłynie świat zabijanych przez używki oraz popisy, bicie rekordów...właśnie facet chce pokonać wpław Atlantyk! Dorzuć do tego dobre idee i "partyjniaków” z ich „wolnością” bez Boga! Ze zmęczenia zasnąłem na działce, na trawie w cieniu drzew.. Koniec pracy o 23:00, a jedna rakieta może zniszczyć pół miasta – broń produkuje się dzień i noc!

     Trafiłem na wizerunek Matki Boskiej Pocieszenia w Lutogniewie. Podziękowałem za ten dzień dzień, który zakończył się reportażem w TVP II o tytule: „Oszukani”...kręciłem głową z zadziwienia!

                                                                                                                                                 APeeL

11.08.1998(w) ZA PRAGNĄCYCH CZYSTOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 sierpień 1998
Odsłon: 9

      Zerwałem się i zauważyłem pustą szklankę po kawie, a to oznaczało, że żona jest już na spotkaniu z Panem Jezusem! Zobacz głupstwo, a Pan Bóg tak nas łączy...to samo jest dotychczas, gdy to przepisuję (04.03.2026)! Ile łączności daje taka drobna rzecz, że najbliższa osoba jest!

       Myślałem o Mszy św. wieczornej, ale posłuchałem natchnienia, aby być w kościele o 7:30...nawet zdążyłem, a właśnie było opóźnienie! Radość zalała serce, bo wyszło trzech kapłanów! Pojmiesz to, gdy będziesz w moim stanie, zrozumiesz moje doznania! Napłynęła moc! Moc!! W oczekiwaniu odmówiłem modlitwę „Anioł Pański” w której lubię wołanie „Pod Twoją obronę do Matki Bożej oraz do Boga Ojca „Pod Twą obronę Ojcze na niebie”.

    Dodatkowo napłynie poczucie prawidłowego odczytania Woli Boga Ojca! Taka drobnostka, bo byłbym na nabożeństwie wieczornym, a to całkowicie zmieniłoby przebieg tego dnia życia! Dzisiaj jest wspomnienie Świętej Klary, która umarła jako dziewica, a czystość jest jednym z warunków bycia świętym! Większość nie może utrzymać z własnej woli utrzymać tego stanu!

     W Ewangelii Pan Jezus wyjaśnił, kto jest największym w Królestwie Niebieskim, co wiem, bo trzeba stać się Dzieckiem Boga Ojca! To jest bardzo trudne, ponieważ większość kocha ten świat, forsę, stanowiska, samochody - to jest nieskończone. Przez świętą Klarę poprosiłem o pomoc w dzisiejszej pracy, a nie wiedziałem, że taka będzie intencja tego dnia. Popłakałem się po Eucharystii, która złamała się na pół, a to oznaczało cierpienie w którym Pan Jezus będzie ze mną ("my”).

    Zarazem wiem, że czeka mnie ciężki dzień pierwszego dnia urlopu! Wołałem tylko: "Jezu! Jezu! Jeszcze raz zostałem zaproszony na Twoją Ucztę Niebieską! Tak obdarowany pragnę żyć tylko dla dla Pana Jezusa”. To błyski doznań duchowych przekraczające wytrzymałość ciała fizycznego! Nasze serca są zbyt słabe, dlatego wszystko przebiega w błyskach. Obcierałem łzy płynące po twarzy, a ja jestem twardy. "Niechaj z nami będzie Pan, Alleluja”...tak śpiewała siostra, a ja zawiozłem kwiaty pod mój krzyż przy trasie E7.

     Dawno już nie malowałem mieszkania i dlatego wszystko nie szło. O 15:00 będzie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia, ale przysypiałem. Dopiero wieczorem nabrałem rozpędu, ale żona źle znosi bałagan i o tej porze słabnie. Nawet napadła na mnie, taka jest wdzięczność ludzka! Napłynął Pan Jezus i Jego Święta Męka – jaka jest wdzięczność większości ludzi? Posprzątałem wszystko i już jest północ! Pozostało umycie ciała z brudów, a takie jest też obmywanie naszej duszy w Sakramencie Pojednania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca…

                                                                                                                                                           ApeeL

 

 

10.08.1998(p) ZA TYCH, KTÓRYCH SPOTKAŁY NAGŁE KŁOPOTY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 sierpień 1998
Odsłon: 9

Święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika...

      Zerwałem się o 7:30, a po wypiciu kawy zdecydowałem, że - po Mszy świętej o 8:00 - pojedziemy do Warszawy! Dobrze uczyniłem, ponieważ później padłem! Do Mszy św. wyszło dwóch kapłanów, w w tym czasie płynęła pieśń Salve Regina! Będę też piękne słowa czytań...

1. List św. Pawła (2 Kor 9,6-10) o tych, co skąpo sieją, a przecież radosnego dawcę miłuje Bóg. „A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki (…)”.

2. Psalm (Ps 112,1-2.5-9) był śpiewany na głosy, a w tym czasie wzrok przykuwał wizerunek Ducha Świętego! „Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach. Potomstwo jego będzie potężne na ziemi, dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych”.

3. Pan Jezus zalecił (J 12,26): „kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa”. Natomiast w Ewangelii (J 12,24-26) dodał: „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”. Nie możesz tego uczynić bez zawołania i wybrania przez Boga Ojca...to jest tajemnica!

      Ten święty został męczennikiem w 258 roku, później poproszę go, aby wstawił się w naszej sprawie (odpowiednie zakupy do odnowienia mieszkania i całej pracy). Podczas przejazdu płakałem z powodu obdarowania. Przepłynął obraz walki ze stawianym krzyżm w Oświęcimiu, a moje serce rozrywał ból! To błyski cierpienia, bo jesteśmy zbyt słabi w ciele do takich wstrząsów duchowych. Dodatkowo napłynęły osoby negujące istnienie Trójcy Świętej: Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Za to grozi szczególna odpowiedzialność, a Ty, który to czytasz będziesz szczególnie odpowiadał! Dowiesz się wszystkiego po śmierci, ale będzie za późno...nawet pokażą ci otrzymane łaski! „Jezu! Och Jezu! Jezu! Ile niebezpieczeństw niesie życie!”

      Po Eucharystii chciałbym zostać w Domu Pana, łzy zalały oczy, ale musieliśmy ruszać w trasę. W autobusie nie było miejsca, ale znalazłem jedno dla żony koło faceta, który cały czas marudził! Podczas jazdy płynęła moja modlitwa przebłagalna. Wołam za wszystkich, których spotkały nagłe kłopoty...pojawiły się obrazy z Kosowa, powodzianie w Chinach, nagle zapadających na zdrowiu oraz ofiary wypadków.

     Później uderzyłby we mnie samochód, który nie zauważył, że jechałem za nim i nagle zawrócił. Zobacz ochronę Mateczki Najświętszej. To stałoby się pierwszego dnia urlopu i sprawiłoby zbyteczny kłopot...z uszkodzeniem starego, ale sprawnego fiacika, mogłem też doznać urazu! Trafiliśmy na potrzebne nam tapety, ale przed powrotem nie zauważyłem, że był nowy rozkład jazdy autobusu!

    W drodze powrotnej kończyłem moją w intencji tego dnia, z umęczenia zasnąłem! Radość, ponieważ moje miasteczko nad rzeczką zostanie powiatem! W ten sposób będę miał zapewniony byt z późniejszą dobrą emeryturę (dyżury w pogotowiu). W autobusie trafiłem na wiadomość (gazeta na siedzeniu) o wyrzucaniu bezdomnych z dworca oraz o rolnikach, którzy nie mogą sprzedać zboża!

      Ja żyję już tylko dla Pana, prowadzenia modlitw, zapisywania świadectw wiary...cała reszta jest dodana! W Panoramie będzie informacja o 13-ce ukąszonej przez wściekłego nietoperza! Ile jest możliwości nagłych kłopotów! Dzisiaj, gdy to przepisuję (04.03.2026)..

                                                                                                                                                APeeL

  1. 09.08.1998(n) ZA DZIECI BOŻE...
  2. 08.08.1998(s) ZA SZAKLUJĄCYCH ŚWIĘTOŚĆ
  3. 08.08.1998(s) ZA SZKALUJĄCYCH ŚWIĘTOŚCI…
  4. 07.08.1998(pt)  ZA PEŁNYCH POŚWIĘCENIA...
  5. 06.08.1998(c) ZA TRACĄCYCH NADZIEJĘ I DUSZE TAKICH…
  6. 05.08.1998(ś)   ZA OFIARY ZAGŁADY...
  7. 14.07.1998(w) ZA POMAGAJĄCYCH W NAGŁEJ POTRZEBIE...
  8. 13.07.1998(p) ZA PORZĄDKUJĄCYCH BAŁAGAN...
  9. 12.07.1998(n) ZA OCHOTNIKÓW I DUSZE TAKICH...
  10. 11.07.1998(s) ZA NARUSZAJĄCYCH DOBRA INNYCH...

Strona 1886 z 2476

  • 1881
  • 1882
  • 1883
  • 1884
  • 1885
  • 1886
  • 1887
  • 1888
  • 1889
  • 1890

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 763

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?