- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 42
Kończy się dyżur w pogotowiu, podziękowałem za dobry sen, zerwano jeszcze o 6:30 do młodej wdowy z szóstką dzieci – chorej z powodu z niewyrównanej cukrzycy z ciężkimi powikłaniami (w tym uszkodzenie mózgu). Musiałem skierować ją do szpitala.
Wcześniej trafiłem do gabinetu w przychodni (na piętrze tego samego budynku)...nawet ucieszyłem się, że jest tylko jedna pacjentka, to była jednak pułapka, bo dzisiaj będzie straszliwy nawał pacjentów i to ciężko chorych!
Właśnie płacze, ponieważ mąż jest podobnie chory...ginie z powodu cukrzycy (niewidomy, uszkodzenia narządów). Ona nawet pragnie jego wyzwolenia czyli śmierci. Inna, ma wiele schorzeń, chudziutka 50-latka, nie ma pracy i środków do życia, a w ekg...niedokrwienie serca z powodu udokumentowanego zwapnienia miażdżycowego w aorcie! Natomiast młody chłopak spadł z rusztowania - zniszczony z powodu złamań i kłopotów.
Kłótnie, nawał, prawie chce się płakać, a ja bardzo pragnę wypoczynku...zmęczony lud i lekarz, można paść! Wszystko trwało do 14:35, zaczepiano mnie nawet podczas ruszania samochodem! Podczas powrotu do domu w koronce do Miłosierdzia Bożego wołałem "za wycieńczonych przez choroby" z rozpoczęciem mojej modlitwy przebłagalnej!
Przepłynie świat wycieńczonych przez choroby! Przy tym wołałem: "Tato! Tatusiu! Nie chcę być tutaj...na tym wygnaniu!” Na szczycie udręczenia łzy zalewały oczy, ponieważ napłynął obraz zmęczonego Pana Jezusa!

W tym czasie serce zalewał ból rozłąki ze Stwórcą mojej duszy. Jakże pasowało odmawianie „św Agonii” Pana Jezusa na Golgocie! Z powodu zmęczenia, a zarazem uniesienie duchowego nie mogłem rozmawiać z żoną. Na Mszy św. wieczornej nie docierały czytania, które przeczytam później w spokoju.
O 20:00 syn włączył serial "Archiwum X", gdzie do kliniki przywieziono wydobytego z lodowatej wody. Ponownie wrócił świat wszystkich potrzebujących pomocy lekarskiej, a właśnie trwała dyskusja o niemocy służby zdrowia!
Teraz przed snem czytam dzisiejszą Ewangelię (Mk 3,22-30) w której - uczeni w pisaniu i czytaniu (bezpieka świątynna) - zarzucali Panu Jezusowi, że przez Belzebuba, „władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”! To oznaczało, że Pan Jezus sam był opętany! „Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego”! Wyjaśniała to Jego Moc! Zobacz nadprzyrodzoną inteligencją Mefistofelesa (Kłamcy i Niszczyciela) w czynieniu zła!
Nie dziwi dotychczasowe postępowanie wrogów wiary katolickiej w stosunku do tych, którzy poszli za Panem Jezusem. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że takie cierpienie spotka mnie na przełomie 2007 na 2008 roku!
Dzisiaj, gdy to przepisuje (24.02.2026) dodam, że moja łaska wiary (mistyka) została uznana przez kolegów lekarzy i to w białych rękawiczka za chorobę psychiczną (psychozą). Protest przeciwko ścięciu krzyża to wg prokuratora „obrona drzewa”!
Na zakończenie tamtego dnia zostałem zadziwiony przekazem Vassuli Ryden („Prawdziwe Życie w Bogu” t. 1, str. 183 - 185), gdzie opisała swoje kłopoty z oceną jej przeżyć...nawet kapłani różnie je oceniali, niektórzy wskazywali na demona lub „dzieło podświadomości”!
Jutro wolny dzień, a nad ranem ze snu zerwał telefon na wizytę prywatną, a ja nie mam takiej praktyki! ”Panie zmiłuj się nade mną”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 43
Obudziłem się z kacem i bólem zalewającym serce! Upadłem wczoraj oszukany przez Szatana. W tym czasie wzrok zatrzymała ("spojrzała") Mateczka Najświętsza, a ja musiałem odwrócić twarz ze wstydu...także w stosunku od Pana Jezusa. W smutku jechałem samochodem, a zły podsunął z radia piosenkę: "Rasputin" – wyśmiewającą mnie!
Płakałem z wołaniem do Boga Ojca i przepraszaniem, że wczoraj upadłem i to w dniu wybranych! Jest oczywiste, że jesteśmy atakowani przez demony, bardziej od ludzi odwróconych od Boga Ojca. Z kasety w samochodzie popłyną słowa o powołaniu przez Pana Jezusa Szymona i Andrzeja.
Kręciłem głową, ponieważ nagle wrócił Pan! Popłakałem się i ucałowałem Twarz Zbawiciela. Dodatkowo na pocieszenie będzie ulubiona piosenka włoska. Mogłem zacząć moją modlitwę od zawołania z głębi duszy: "Ojcze mój! Tato Najświętszy i Jedyny. Twoja dobroć - to rozlane morze i nieskończone równiny, to biały gołąbek sprawiający pokój. Twoja miłość rozrywa moje serce, a Twoje miłosierdzie, kto pozna nigdy nie zwątpi!"
Nie mogłem i nadal nie mogę wyrazić słowami moich przeżyć! W tym czasie wzrok zatrzymała informacja o "miłości” do alkoholików, gdzie szydzą i poniżają...podczas kuracji! Bóg daje takim łaskę przebaczenia, a człowiek powołany do pomocy wyśmiewa! Nieprzypadkowy był artykuł o leczeniu alkoholików: zranieniu ciała i duszy, a także Boga Ojca...przez nasze grzechy.
Znowu piękna melodia. Zrób film lub słuchowisko, uczyń coś z moich przeżyć. Przekaż to innym, bo dla nich piszę to świadectwo! Tak pragnę mówić o dobroci Boga Ojca! W wielkim bólu pragnąłem wołać do Pana, ale nie znałem intencji. Wzrok zatrzymały zalewane rany na topolach oraz suka liżąca wielką ranę łapy i stukający dzięcioł! Przypominała się moja zropiała rana kciuka!
Odmówiłem całą moją modlitwę, a z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VI t. str. 80) będą słowa do mnie:" „Mój aniele uformowany przeze Mnie, nie rań Mnie ani nie puszczaj mojej ręki (...) dawaj świadectwo z powodu otrzymywanych przez ciebie ran (...) Wejdź w moje rany i dziel Moje boleści!" Zraniłem Boga Ojca Najświętszego i swoją duszę. Jakże Pan wszystko pokazuje, bo rany duszy wymagają leczenia tak jak rany ciała!
Dzisiaj jak nigdy oglądałem film "Niesforna Sue", chwilami śmiałem się, a chwilami miałem łzy w oczach, ponieważ Pan ukazuje świat odrzuconych włóczęgów i high life wybranych przez ziemię! Zarazem jest to odczucie cierpienia Boga Ojca, który dał mi taką łaskę, ukazującą Jego cierpienie! To krzyż! Zrozum świat Szatana i Boga Ojca…
Świat sił ciemności (demoniczny) to: władza i posiadanie oraz chwała własna z wszelkimi przyjemnościami...nałogi z seksem...po prostu raj na ziemi, który obiecuje Bestia podsuwając wymyślane religie. Szczęście wieczne na ziemi miała przynieść Rewolucja Październikowa!
Świat Boga Ojca to: odrzuceni, słabi, biedni, bezrobotni, dający świadectwo wiary, sieroty...te cierpienia nie mają końca!
Króluje świat szatana: panowie życia i śmierci poddanych, "wolność" i używanie tego życia, co w rezultacie prowadzi do śmierci duszy. Z drugiej strony mamy wiarę katolicką, która zbawia...daje życie wieczne. Powtórzę wczorajsze słowa Stwórcy: „zawołałem ciebie, wybrałem...bez żadnej twojej zasługi! Wydaje ci się, że wiesz jak działa Szatan, a co z tego, gdy z wielką łatwością może cię zabić"…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 44
Nawrócenie św. Pawła Apostoła
Tuż po przebudzeniu doszło do ataku Złego, który trwał od 7:00 do 9:00! Jechałem do kościoła z sercem pustym, ponieważ widzę zbrodnie tego świata i demonizm systemu bolszewickiego (jeden nie wierzy drugiemu). Przepłynęła Czeczenia, umęczony, a nawet doświadczania na dzieciach w obozach. Cały świat to jedna wielka zbrodnia. Nie wiedziałem, że dożyję do czasu naszej zagłady, która właśnie trwa, gdy to przepisuję (24.01.2026). Jakże nie chcę być na tym wygnaniu, w świecie, gdzie wszystko jest niepewne. Właśnie pokażą wybuch pocisku w bloku wojskowym!
Wrócił zamach na Jana Pawła II (z 13 maja 1981 roku) z jego wizytą w celi Ali Agcy, a później zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki (19 października 1984 r.)! Atak Szatana był słuszny, ponieważ ten dzień jest wspomnieniem nawrócenia mojego profesora Apostoła Pawła. Dlatego moje serce był zalane nienawiścią do prześladowców! W takim stanie trafiłem na śpiew w kościele, a wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego. Łzy zalewały oczy podczas czytania Słowa Bożego…
1. Św. Paweł wskazał od Boga Ojca (Hbr 8,6-13): „Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. Pan mówi: „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”, a to dla mnie oznacza: „wybrałem sobie tego człowieka (…) będzie musiał wycierpieć dla Mojego Imienia”…
2. Psalmista dodał (Ps 85,8.10-14): „Okaż nam, Panie, łaskę swoją i daj nam swoje zbawienie”.
3. Natomiast w Ewangelii ( Mk 3,13-19): „przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. (…) by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”.
Popłakałem się podczas podchodzenia do św. Hostii, która złamała się na pół, co oznacza że Pan Jezus będzie dzisiaj w mojej udręce. W „Polsacie” będą rozważali cuda: padnie Kana Galilejska...jako pierwsze miejsce, a wieczorem trafię na ślub w kościele.
Podczas przyjęć chorych przesuwali się pacjenci: pobity po napadzie, przestraszeni, chora po lekach, ból przyczepów w pięcie (pomogła blokada), kierowca ciężarówki, ciężarna z dzieckiem, infekcje i powtórki leków.
Pojawiało się rozdrażnienie, a nawet złość, bo pracowałem w napięciu, a tu nagła radość Boża! Z mojego bałaganu wypadła kartka z adresem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy! Szukałem takiego stowarzyszenia...lekarzy ciał i dusz, mam być z nimi, obrońcami życia i przeciwnikami aborcji.
Teraz Pan wskazuje w „Prawdziwym Życiu w Bogu” (tom VI str. 161): „Tak wielu odrzuca wiarę, prowadzi wojnę, przegania świętych! Czeka ich śmierć!” Przypomniały się słowa Pana: "Kto wierzy i przyjmuje chrzest, będzie zbawiony - kto nie uwierzy będzie potępiony".
Jadę na działkę, a z włączonego radia płynie piosenka: „Jahwe jest ze mną, Jahwe mnie strzeże". Ponowna radość zalewała serce, zapaliłem lampkę pod krzyżem Pana Jezusa i w budce na działce, gdzie mam święte wizerunki. To moja samotnia...
Zacząłem moją modlitwę przebłagalną, ale Szatan zaczął rozpraszać kierując mnie do apteki, sklepu, a nawet do baru! W końcu wzrok zatrzymała Ostatnia Wieczerza, a to było zebranie z wybranymi Apostołami.
O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz Droga Krzyżowa z mojej modlitwy, a w drodze na ponowną Mszę świętą popłaczę przy stacjach Męki Pana Jezusa. Podczas czytania tych samych słów z Biblii nie miałem już bólu duchowego, a po św. Hostii napłynie słodycz mimo postu ścisłego w intencji pokoju na świecie...od obiadu w czwartek.
Przypomniał się ojciec Pio, a wzrok zatrzymało zdjęcie Żydów z narodu wybranego, a Stwórca w tym czasie powiedział do Vassuli Ryden, a w odczuciu do mnie: "oto zawołałem ciebie, wybrałem, powołałem...bez żadnej twojej zasługi! Wydaje ci się, że wiesz jak działa szatan i cóż z tego? Przecież może cię zabić z wielką łatwością!"
Zważ, że w ręku miałem kalendarz "Bóg mnie ocali”, a później kręciłem się bez powodu, a w końcu kupiłem wódkę i piwo. Jakby na znak w telewizji trafię na reportaż o wężach i żmijach oraz zabitego przez kobrę. Specjalista wyjaśnił różnice między żmiją jadowitą (czerwona pręga łączy się z żółtą) i kobrą królewską, która zabija natychmiast. Szatan jest podobnym zabójcą duszy ludzkiej! Tak właśnie upadłem w tym pięknym dniu!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 52
W nocy, podczas wczorajszego dyżuru trafiłem do wiejskiej chaty do ciężarną, która w bólu trwała w pozycji przykucniętej. Sanitariusz zapytał: dlaczego wzywała w ostatniej chwili!? Od razu poznałem intencję tego dnia.
Jak wielu czeka z nawróceniem i to do końca, aby pojednać się z Bogiem. Od razu zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Po tym dyżurze mam dalsze zastępstwo, a Zły podsuwa, abym kategorycznie nie przyjmował moich chorych w przychodni na piętrze (jeden budynek).
Mnie chodzi o pomoc potrzebującym. Po wcześniejszym wstaniu załatwiłem babuszki, które specjalnie przyjechały do mnie z daleka. Później nie było także kolegi w przychodni. Zważ jak Stwórca dba o każdego, a Szatan chciał pozbawić te osoby pomocy...może prosiły w modlitwie o dostanie się, a mam dużo takich jako reumatolog.
Ruszamy karetką, a dzisiaj trafię na: podejrzenie zawału serca, wymianę cewnika, zapaleniu płuc u spalonej, zawroty miażdżycowe, babcię 92 lata i umierajacą u której był właśnie kapłan (nieprzytomna). Cały czas wzrok zatrzymywały domowe krzyże, niektóre pięknie wystrojone z wieńcami, a to znak, że wiedzą o moim umęczeniu.
Jakże ludzie czekają z Sakramentem Namaszczenia Chorych. Dzisiaj pościmy z żoną, nic nie piłem, nawet kawy i nie jadłem. Po powrocie do domu miałem strach przed wyjściem do kościoła (senność i słabość z zawrotami głowy). To w ramach dzisiejszej intencji...mogę nie doczekać spotkana z Panem Jezusem Eucharystycznym (Duchowym Ciałem Pana Jezusa)!
Na Mszy św. wieczornej - za tragicznie zmarłego policjanta - było dużo ludzi. Dwa tygodnie przed śmiercią nawrócił się…
W czytaniu padną słowa…
1. Święty Paweł powie od Boga Ojca(Hbr 8,6-13) o nowym przymierzu narodu wybranego z Bogiem Ojcem. „Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej. Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan. (…) Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. I nikt nie będzie uczył swojego rodaka ani nikt swego brata, mówiąc: Poznaj Pana! Bo wszyscy Mnie poznają, od małego aż do wielkiego.
2. Psalmista doda (Ps 85,8.10-14): „Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy Mu cześć oddają, i chwała zamieszka w naszej ziemi”.
3. Dzisiaj Pan Jezus powołał Dwunastu ( Mk 3,13-19), „aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”.
Po powrocie do domu padłem całkowicie wyczerpany…
APeeL
- Widzi pan, co wyprawia Belzebub...straszy śmiercią i ludzie z tego powodu umierają.ffffff
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 42
Podczas przejazdu do kościoła popłynie "Anioł Pański", a w moim sercu jest rozterka dotycząca mojej niewolniczej pracy w przychodni, za parę groszy. W tym czasie donoszą o wielkich przekrętach finansowych. W tym bólu łzy zalały oczy z moim wołaniem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu!", a jakby na znak stanę pod stacją Drogi Krzyżowej w której Pan Jezus przyjmuje krzyż!
Napłynęło pragnienie całkowitego poddania się Woli Stwórcy, a to jest bardzo trudne, ponieważ w nas jest duch buntu. Jakże powinno się powtarzać: "przychodzę Boże pełnić Twoją Wolę". Popłyną piękne czytania...
1. Św. Paweł wskaże (Hbr 7,25-8,6), że Pan Jezus żyje, aby wstawiać się za nimi.
2. Psalmista na ten moment powiedział (Ps 40, 7-10.17): „Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
3. W Ewangelii (Mk 3,7-12) będzie relacja o umęczeniu Zbawiciela, bo szło za Nim „wielkie mnóstwo ludu (…) na wieść o Jego wielkich czynach (…) Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć”.
Pomyślałem o moim narzekaniu z buntem. W jednym błysku zacząłem wołać: „Tato! Tatusiu!”, a przed św. Hostią napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca. Ból zalał serce i popłakałem się z prośbą, aby Bóg Ojciec był ze mną i chronił mnie!
Zarazem napłynął obraz ojca ziemskiego prowadzącego synka za rękę. Napłynęło uniesienie duchowe z pragnieniem bycia sam na Sam z Panem Jezusem, ale musiałem podwieźć syna do autobusu. Podczas czekania na syna z radia popłyną słowa z kazania o potrzebie poszukiwania osobistego kontaktu ze Zbawicielem.
Po wyjściu z Domu Boga na ziemi trafiłem na konwój jadący na sygnałach. Łzy zalały oczy z wołaniem: „Ojcze! Jakże ukazujesz...Twoją ochronę i przybywanie z pomocą". Właśnie napłynie informacja o biznesmenie przestępcy, który od swoich opiekunów otrzymał 50 milionów na kaucję.
Jak mam przekazać poczucie tego wygnania, a zarazem tęsknotę za Niebem, którą łagodzi Komunia św.! Napłynęła moc do pracy i niesienia krzyża Pana Jezusa! Ci, co szli za Panem otrzymywali moc po dotknięciu Jego szaty!
Od 8.00-14.30 trwał nawał...”mnóstwo ludzi” jak w dzisiejszej Ewangelii! Wielu potrzebujących opieki, starsi i niedołężni...ogarnij cały świat! Teraz jadę na dyżur w pogotowiu, a przez ulice przebiegną dzieci, napłynęli opiekunowie przy przejściach dla pieszych. Na dalekim wyjeździe zacząłem odmawiać moją modlitwę, a przepłyną obrazy…
- mojego przejazdu z pieniędzmi na zakup mieszkania dla córki
- sanitariusz powiedział o transporcie z opieką lekarza
- wymawiają się słowa: „agencja ochrony”…
Trafiłem do dwóch dziadków: jednego z zapaleniem płuc oraz potrzebującego opieki, któremu żona zmarła przed 6-u laty, a syn jest alkoholikiem. Z radia padną słowa o poświęceniu życia dla dzieci. Jeszcze matka karmiąca oraz z dwójką dzieci.
Pan Bóg dał ulgę w postaci zamiany kolejki. Trafiłem też na przejechanego, który leżał na jezdni. Kierowca był smutny, bo zabił znajomego! Ponownie daleki wyjazd z wołaniem w intencji tego dnia. Napłynęły dalsze osoby związane z tą intencja…
- babcia martwi się o swoje życie, ponieważ mąż potrzebuje opieki
- córka przybyła z ojcem do ambulatorium
- chory psychicznie poprosił o zaświadczenie na KIZ
- pielęgniarka ma uszkodzonego męża z I grupą inwalidzką
- dzisiaj w ambulatorium jest nawał chorych dzieci z matkami...
Na tym wyjeździe trafiłem do 15-latka z porażeniem mózgowym...sam zadziwiony kręciłem głową. Ile opieki Ojca Najświętszego potrzebujemy każdego dnia. Przejeżdżaliśmy obok małego krzyżyka z zapalonymi lampkami, gdzie przed kilkoma dniami zginęła dwójka znajomych.
Na dodatek pielęgniarka opowiadała o potrzebujących opieki…
- ktoś przyjął babcię do siebie
- umierająca poprosiła koleżankę, aby wyszła za jej męża...tak się stanie
- dzieci opiekowały się pijanym ojcem (4-latka wyłączyła gaz)…
Przybyła moja sprzątaczka, wdowa, która złamała rękę, a przyśnił się jej zmarły mąż. Teraz pędzimy do nagłego zgonu 45-latka! Kolega naszego palacza zginał pod kołami samochodu, a on ma łzy w oczach, bo dzisiaj widział go. Na koniec tego dyżuru przybyła babcia po upadku.
Podziękowałem za ten dzień i opiekę Boga Ojca.
APeeL
- 22.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI ŻYCIA…
- 21.01.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY ODCHODZĄ NAGLE….
- 20.01.1997(p) ZA WYKORZYSTUJĄCYCH MOJĄ DOBROĆ…
- 19.01.1997(n) ZA WYRWANYCH Z JEDNOŚCI...
- 18.01.1997(s) ZA PRZYGNĘBIONYCH...
- 17.01.1997(pt) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ…
- 16.01.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE ZNASZ ICH OJCZE...
- 15.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ NA PRZEŻYCIE
- 14.01.1997(w) ZA NATRĘTNYCH...
- 13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...