- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 50
Męczą koszmarne sny: oto jadę główną ulicą i ostentacyjnie pozdrawiam "towarzyszy od towarzyszami", znalazłem się w pijanej rodzinie i w mieszkaniu zabrudzonym przez miesiączkę, a jeszcze córka, która przebierała się i trzaskała drzwiami z przeklinaniem...na końcu łowiłem ryby, a to było zabronione!
Zerwałem się o 4.00:00 z prośbą do Boga Ojca o ochronę i prowadzenie. Zasnąłem ponownie z medalikiem w ręku! Obudziła mnie wycie psa, a moje serce było pełne niechęci, złości i pustki. Zły natychmiast był przy mnie i zalewał moje serce fałszem podsuwając zarazem "patriotów" wiernych "władzy ludowej" do końca! Teraz jestem straszony kontrolą!
W ręku mam kalendarz "Bóg cię ocali". Jednak w radości jadę na Mszę świętą poranną odmawiając "Anioł Pański", gdzie będzie klepsydra znajomego z jednostki wojskowej - zginął w wypadku (54 lata).
W kościele miałem radość z Dzieciątka w Żłobku, a w tym czasie od ołtarza "patrzył" wizerunek Ducha Świętego! Popłynie zawołanie: "moja wina", bo ma małą ufności, a zarazem poddaję się atakom Szatana...
Płyną czytania, a ja w tym czasie wołam: "Tato! Tato! Przyjmij ten dzień mojego życia w twojej intencji i niech ta ofiara będzie miła Tobie, Boże Ojcze". W tym czasie wzrok przykuło migające światełko w ołtarzu i oświetlona korona Anioła, a dodatkowo wzrok zatrzymała Matka Najświętsza klęcząca przez przed Jezuskiem i święty Józef...
1. Św. Paweł powie (Hbr 6,10-20): ”Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego (…) Trzymajmy się jej jako bezpiecznej i silnej kotwicy duszy, /kotwicy/, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki (…)”.
2. Psalmista zawołał (Ps 111, 1-2.4-5.9-10): „Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu
Z całego serca będę chwalił Pana (…) Wielkie są dzieła Pana (…) Zesłał odkupienie swojemu ludowi, na wieki ustanowił swoje przymierze”,
3. Panu Jezusowi w Ewangelii faryzeusze zarzucali (Mk 2,23-28), że Jego apostołowie jedzą zboże w szabat. „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu”...odpowiedział prowokatorom. Po Eucharystii napłynęła moc i słodycz, a także pokój w sercu i duszy!
Zaczynam pracę w przychodni, jest trochę ludzi, w sercu wczorajszy młyn, a dzisiaj będzie podobnie (do 14.30). Przesuwają się infekcje, wnioski do sanatorium oraz trafiły się dwie wizyty domowe. Sprawdza się sen, bo obdarowuje mnie bogacz, ale nie biorę grosza od biednych.
Dzisiaj jest pogrzeb policjanta i mojego znajomego - zginęli w wypadku samochodowym. Przypomina się poranek, gdy z kobietami rozmawiałem o nieszczęściu śmierć nagłej!
Nagle z pracy odchodzi kolega z pogotowia, podobnie będzie z ostatnim pacjentem. O 15:00 popłynie z tej intencji koronka. Na wizycie u młodej kobiety po operacji tętniaka mózgu, a jest bardzo podobna do Matki Bożej...jak na obrazie wiszącym nad jej łóżkiem. Powiedziałem jej o tymi i wskazałem na to, że niesie krzyż Pana Jezusa!
Po kojącym śnie podziękowałem Panu za tę łaskę. Natomiast na dalekim wyjeździe popłynie moja modlitwa przebłagalna, przy tym błagałem Boga Ojca o miłosierdzie dla tych, duży chwalą śmierć nagłą. Ile kłopotów jest w takich sytuacjach, pomijając duchowe…
To tak jak nagłe odejście chłopaka od dziewczyny, męża od żony, a cóż dopiero po zgonie i to nagłym. Wielu ma wiele spraw ziemskich rozgrzebanych, a cóż dopiero z duszą? Padłem na kolana i wielkim uniesieniu skończyłem moją modlitwę. Dodałem do tego koronkę do Miłosierdzia Bożego, a wielki pokój zalał moje serce.
Dobry Ojciec dał odpocznienie, a później trafił się daleki wyjazd i to do wioski Boska Wola! Zważ na znaki...serce zalał ponowny ból i dwa razy odmówiłem koronkę. Trafiłem do rodziny wielodzietnej, później do biednych, musiałem zabrać babcię do szpitala.
W tym czasie, w bólu płynął różaniec Pana Jezusa za kapłanów i zakonników. W sekundowym błysku połączyłem się z sercem żony, a łzy zalały oczy. Poprosiłem Boga Ojca, aby chronił ją. Dodałem do tego prośbę, aby przenosił moje pocieszenia na nią.
Po powrocie do pogotowia z "Prawdziwego Życia w Bogu" padną słowa do Boga Ojca: "Stworzycielu, przyjdź do mnie Jahwe. Mój Boże i Ocal mnie. Panie Niebios i ziemi, po błogosław mnie".
Jak ci opisać bliskość z Najświętszym Tatą? Pan dał dobry dyżur. Podczas kierowania chłopczyka do szpitala przypomniała się nasz chora córeczka, która po ponownym zawiezieniu do szpitala zmarła po kilku godzinach!
Podziękowałem za ten dzień Bogu Ojcu i poprosiłem o prowadzenie w sprawach mojego życia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 49
Wizyta kapłana („kolęda”)…
Męczyły mnie koszmary nocne...zerwałem się na Mszę św. o 6:30, a złamała mnie senność - jak się później okaże będzie "zwolnienie" z bycia w kościle. Po czasie zerwałem się, a serce zalała moc i pragnienie pomagania. Ja znam tę moc od Boga, a dodatkowo napłynęła wszechogarniającą miłość Stwórcy, szczególnie do złych (typu Jerzego Urbana i Michael’a Jacksona).
Do dzisiaj uczeni zastanawiają się nad pastuszkami? Po co te badani „uczonych”, których wiedza jest nieprzydatna w sprawach nadprzyrodzonych! Ja wiem o tym, że jest Ojciec Najświętszy i po co to badać!? Ja mam dzisiaj być wcześniej w pracy, a ty będziesz badał to natchnienie?
Dobrze, że posłuchałem natchnienia, bo już o 7.40 będzie kilka kart, ale jak zawsze jest to pułapka. Napłynęła wielka ilość chorych: babci z opieką, przestraszone panie, omdlenie w szkole, powtórki recept. Napór będzie trwał do 15:20! Jeszcze wpadł przepity po zwolnienie, ale odesłałem go.
Podczas obiadu straszny ból zalewał serce, ponieważ pomyślałem o intencji: "za tych, którzy wykorzystują dobroć innych”. Sugerowały to zdarzenia…
- obca babcia której wszystko załatwiłem i opisałem...przybyła po dalsze zwolnienie, a ma już około 120 dni (rolniczka)
- druga, nie ma pracy (sezonowość) i tacy sami mężczyźni, którzy próbują wyłudzić zwolnienie, a ja nie żałuję tak jak inni
- obca bez karty i to z mężem, młodzi którzy mają swojego lekarza obok
- cały czas trafiały się przestraszone panie, które nie widzą swojego zdrowia
- jeszcze pan z kacem...
W intencji wymyślonej modlitwa będzie płynęła ustnie, a nie z głębi serca. Potrafię to odróżnić. Mimo to napłynęły obrazy mojego umęczenia i dobroci, którą wykorzystują. Wracałem z płaczem, a z VI tomu (str. 70) „Prawdziwego Życia w Bogu” padną słowa:
"Mój, pójdź twój Jezus jest tutaj, w twojej komnacie. Płacze, ponieważ twój Najświętszy jest bardzo obrażany. Stoję jak żebrak przed każdymi z drzwiami, żebrzę o miłość (…)”. Tak, Pan Jezus nie jest zapraszany do każdego mieszkania. Żona wygląda przez okno, ja jestem senny, sąsiedzi są w pracy, a wielu jest obojętnych, a nawet dzisiaj pijanych!
Z bólu umęczenia zasnąłem. O przybyciu kapłana otrzymaliśmy błogosławieństwo, a po modlitwie rozmawialiśmy. To jest jest nieskończone. Po wyjściu zapaliłem lampkę dla Matki Najświętszej i chodziłem po osiedlu odmawiając moją modlitwę przebłagalną.
Pan sprawił, że na Jego przyjście...zakończono malowanie naszej klatki! Pachnie czystością, a obok jest bardzo brudna! To nie jest przypadkowe! Sprawił to Pan - jako swój znak! Ja to widzę i zapisuję...nawet łaską jest zwolnienie dzisiaj z Mszy świętej w kościele, ponieważ Pan wiedział, że będę zmęczony na granicy śmierci.
Nawet napłynęło zdanie: "ty przychodzisz codziennie do Mnie, a Ja przybędę dzisiaj do ciebie dzisiaj! To wprost mówił Pan i nic nie da dyskusja! Podziękowałem za wszystko i popłakałem się. Dlatego "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej (figurka). Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 49
Niedziela Ekumeniczna...
Koniec dyżuru w pogotowiu, obudziło mnie wycie psa oraz dzwony kościelne z pobliskiego kościoła. Dzisiaj jestem odmieniony, radosny, żartuję i śpiewam podczas golenia...
- popłynie komentarz dla telewizji, która jest za dożywianiem dzieci
- wiadomość z ostatniej chwili: „”rząd się wyżywi!
- trzeba, aby kobiety zapuszczały warkocze, bo taką przyjęto na wiceministra
- wrócisz „ogolony i pełen sił do żony” (tam było opalony).
To już inny czas, inny dzień. Wczoraj strach i przygnębienie, a teraz można odmawiać cz. chwalebną różańca. Z włączonego „Polsatu” popłynie obraz szopki. W tym czasie kolega będzie mówił o przeżyciu z wyjazdu. Trafił do porodu, dziecko leżało w przedpokoju, całe we krwi!
W domu podczas śniadania pastor z Kościoła Ewangelickiego, a przypomniała się rozmowa z kolegą z kościoła Zielonoświątkowego, przypomniał się artykuł o sektach. W rękę wpadło zdjęcie z zamaskowaną twarzą, a śpiewał przebrany za babę pigwę. Zły wpuszcza jakąś mszę (zawsze tak samo, nie wiesz wówczas, gdzie).
Na ten moment z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VI str.124-125) padną słowa prośby Boga Ojca, aby „przypominać Moim dzieciom, że ja jestem, że Ojciec, którego opuścili, nigdy ich nie opuścił (...). Sprawię, że ich serca zaśpiewają dla Mnie i uświadomią sobie, że poza Moją świątynię ich stół jest pusty (...) Jak to się dzieje, że tylu spośród was nie potrafi czytać i zrozumieć pism? Jak to się dzieje, że większość z was straciła zdolność spostrzegania?"
W prowadzeniu wypiłem mocną kawę i zabrałem żonę na 12:00!
Popłynie Słowo Boże...
1. Pan trzy razy wołał do proroka Samuela (1 Sm 3,3b-10.19), ale on myślał, że wzywa przez przełożonego Helego. W końcu Heli zalecił mu, aby opowiadał: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”.
2. Psalmista powiedział, a to moja łaska (Ps 40, 2.4.7-10)„Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
3. Św. Paweł przekazał (1 Kor 6,13c-15a.17-20): „Strzeżcie się rozpusty (…) Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego (…)”.
4. Pana Jezusa w Ewangelii ( J 1,35-42) zaczepił Jan z moim imiennikiem Andrejem, bratem Piotra. Poszli za Zbawicielem rozgłaszając, że znaleźli Mesjasza!
Dzisiaj przybył do nas zespół seminaryjny (śpiew, gitary i harmonijka ustna). Śpiewali o zbawczym dziele Chrystusa, o otwarciu przez Syna Bożego Królestwa Bożego. Ja wiem o tym, a a nawet piszę w dzienniku, a teraz płaczę z wołaniem: "Och! Ojcze! Ojcze! Każdy dzień mojego życia jest tak piękny i zaskakujący w twoim prowadzeniu! Wszyscy powinniśmy śpiewać Tobie hymny pochwalne i dziękczynne! Dziękuję! Dziękuję!” To sekundowe błyski, ponieważ nasze serce nie wytrzyma dłużej! Święta Hostia będzie w intencji tego dnia dzień nie znam jeszcze intencji!
Z telewizji popłynie starcie braci z SLD i AWS. Wypływa sprawa odejścia posłanki z Unii Wolności do rządu czerwonych. To pokusa władzy. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za braci podzielonych lub za Twoje podzielone dzieci Ojcze.
Podczas modlitwy znalazłem się wśród drzew brzozowych. Wiele z nich jest złamanych, ponacinanych, różnie uszkodzonych i wyrwanych...tak właśnie wygląda nasza jedność! Dla mnie była to pomoc w odczycie intencji modlitewnej: "za wyrwanych z jedności".
Tam zatrzymałem się zadziwiony, wszedłem na wielką skałę i pomyślałem o Piotrze - skale! Jakże Pan prowadzi, ale Szatan czuwa. W czasie tego uniesienia musiałem szybko wrócić do domu z powodu biegunki.
Później podczas snu Szatan zalewał mnie wyrzutem, że „przesypiam czas"...jakże Bestia dba o moją duchowość. Natomiast dzisiaj przed przepisywaniem tego świadectwa zalecał wyjście na modlitwę! Jak pokonasz nadprzyrodzoną inteligencję Księcia tego świata!? Tak nieświadomi zachęcani są wstąpieniem do sekt.
Ilu poszukuje Boga Ojca trafiając na religie wymyślone, ale takich dusz nic tutaj nie zadowoli, a dobry Bóg jest na wyciągnięcie ręki. Właśnie w radiu Maryja płynęła dyskusja o sektach, ale nie mogłem się dodzwonić.
W bólu do 22:00 trwała moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia - jakże chciałbym podzielić się tym darem z innymi! To spełni po czasie internet...nie poszedł na darmo mój wysiłek! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem, a wielki pokój Boży zalał serce…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 51
Przebudziłem się wcześniej z odmienionym serce, które otworzyło się w stosunku do inspektorów kontrolujących moje „zielone recepty” (bezpłatne), których witam i dziękuję za kontrolę wyjaśniając, że wiele recept jest wynikiem mojej niewolniczej pracy.
Czas na Mszę św. 6.30...z radia Maryja popłynie „Anioł Pański”, a wzrok zatrzyma figurka Matki Bożej sprawiająca radość serca i duszy. Każdy dzień przynosi jakieś cierpienia, które każdy może ofiarować Stwórcy z tej Doliny Śmierci w której żyją której życie wymaga ofiar! „Ojcze! Przepraszam za złości, a z Twojej Woli dowiedziałem się o kontroli recept, niby przypadkowo w aptece". Mój bunt oznacza brak zawierzenia! Przyjmując to cierpienie można uczynić wiele dobra!”
Popłyną czytania…
1. Św. Paweł powie (Hbr 4,12-16): „Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Mając Pana Jezusa jako wielkiego arcykapłana „trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. (…) Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski (…)”…
Tyle lat minęło od dnia w którym napisał to mój profesor św. Paweł oraz od ww Mszy świętej, a przez ciało i serce przepłynął „dreszcz prawdy” z ciśnięciem się łez do oczu, a u mnie jest to znak Prawdy!
2. Psalmista zawołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem (…) Niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca, Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.”
3. W Ewangelii (Mk 2,13-17) Pan Jezus powołał dzisiaj celnika Mateusza, a ten zostawił wszystko, a na zarzut, że biesiaduje z grzesznikami powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.
Słowa konsekracji kapłana wywołują omdlenie duszy! To wszystko jest wielką tajemnica Najświętszego Boga Ojca! Idę do Eucharystii i płaczę, a właśnie płynie pieśń: "Niech żyje Jezus (…) na zawsze w sercu mym". To sekundowe błyski bo nasze serca są zbyt słabe na tak wielkie przeżycia duchowe. Serce radość i słodycz...także w ustach!
W pośpiech i ekstazie trafiłem na dyżur w pogotowiu i już jedziemy do zmarłej, a w tym czasie kierowca włączył kasetę ze śpiewem więźnia: "ja w swojej smutnej, małej celi (...) maleńkie okno (...) żałosny wzrok (...) wyblakłe usta (...) w sercu żal (...) serce z bólu łka (...) dlatego właśnie smutny szary dzień".
Moje serce w przygnębieniu było bliskie tego skazańca. Zaczęłam modlitwę przebłagalną: „za przygnębionych”. W takim stanie trafiłem do zmarłej, a po chwilce do ciężko chorego 50-latka i ponownie do zgonu 67-latka oraz do babci ze złamaniem kolana. Jak przekazać moje przygnębienie...pocieszały mnie spotykane figury Matki Niepokalanej.
Po czasie wszystko się odmieniło, wyszło słońce, popłyną dwie cz. różańca (radosna i chwalebna), a radość Boża - z naszego zmartwychwstania - zaleje serce.
Poprosiłem Boga Ojca o pomoc w czekającej mnie kontroli recept, a w ręku znalazły się odpowiednie przepisy!
Jakże dobry jest Pan i każdego dnia! Właśnie z radia Maryja popłynie pieśń: „Misericordia” i to o 15:00! W moim przygnębieniu towarzyszyła mi Mateczka Najświętsza, a ja byłem przy Niej z różańcem! Przed chwilką była audycja żołnierzach wyklętych! Licznik walczący z komunistycznym okupantem!
15:00 koronka z Radia Maryja, którą odmawiam na kolanach i z płaczem. Jakby „przypadkowo” popłynie audycja o żołnierzach wyklętych, którzy walczyli z okupantem bolszewickim.
Podczas nagłego wyjazdu do wypadku młodych chłopców, którzy rozbili dwa samochody. Na miejscu będzie płakał bezrobotny ojciec dwójki dzieci. Napłynął czas mojego pijaństwa z możliwością utraty pracy. Teraz wiem, że w moich upadkach była przy mnie Matka Najświętsza. Napłynęła rozpacz rodzin ofiar wypadku, a wczoraj zginęło w t takim dwoje mężczyzn z mojego miasta. Jakże przygnębione są matki chorych dzieci!
Po powrocie do bazy popłynie zakończenie mojej modlitwy („Św. Agonia” Pana Jezusa na Golgocie z koronka do 5-u św Ran Zbawiciela). Płaczę przy tym, ponieważ tak wielu jest przygnębionych, a właśnie badam smutną wdowę po zgonie męża i swoją chorobą. O 2:30 trafiliśmy do bardzo słabego staruszka otoczonego przygnębioną rodziną, ale nie wyrażał zgody na zabranie do szpitala.
Wzrok zatrzymał ozdobiony krzyż w lesie. Przepłyną obrazy tych, którzy zginęli na Polu Chwały, tych co nie mają grobu jak mój dziadek! W wiosce wzrok zatrzymał drugi krzyż...pochylony, a wokół domy nowobogackich jako domy letniskowe! Przepływają obrazy morderstw okupanta. Płakali nad nami w Królestwie Bożym!
Z radia Maryja będzie audycja: „Święci w dziejach narodu polskiego”...ze wspomnieniem ks. Jerzego Skorupki, który z krzyżem szedł przeciwko hordzie bolszewików! Zamordowany, tak jak Jerzy Popiełuszko. Przepisuję to 21.01.2026, a wczoraj widziałem jego zwłoki z workiem kamieni u stóp (wydobyte z Wisły).
Wróciły udręki z przerywanym snem, przepłynął cały wczorajszy dzień i wieczór z nocą z dominacją przygnębionych...
- rodziny nad umierającym ojcem staruszkiem
- chorobą męża i członków rodziny
- zgonem matki, wdowy po zgonie męża
- nieznanym miejscem pochówku wielu na świecie (brak grobów)
- Izraelczyków pozostawionych w Hebronie (na terenie Palestyny).
Przepraszam Ojca Najświętszego za odwrócenie się od niego - przygnębieniem po śmierci córki. Rano obudziło mnie wycie psa! Przeprosiłem Boga Ojca za moje przygnębienie, co świadczyło o moim braku ufności…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 48
Tyle lat minęło, a dożyliśmy tego czasu...”Boże mój! Boże! W tym czasie garstka błaga Ciebie o Opatrzność”! Chce mi się płakać na początku przepisywania tego świadectwa wiary (21.01.2026)! Wówczas męczyły mnie sny o typie eksterioryzacji: „to jestem w bunkrze (w Izraelu)...zastawiony stół w barze, gdzie gramy w karty, ale brak chleba, który kroję wyszczerbionym nożem…
„Boże mój! Na tym zesłaniu nawet wypoczynek zmęczy”. Po wyjściu do pracy popłynie „Anioł Pański” z poczuciem obecności Matki Najświętszej i nagłym bólem w którym zacząłem wołać: „Matko Najświętsza, to Ty tuliłaś do swojej piersi mojego Zbawiciela! Mamo! Och mamo! Bądź ze mną”. Popłakałem się, bo właśnie szły dzieci do szkoły.
O 8:00 zaczynam w pokoju pracę, ale to pułapka, bo Szatan zna przebieg naszego dnia życia! Nie znosi naszego pokoju. Około 11:00 przybyła chora, której odmówiono przyjęcia zwolnienia lekarskiego, bo było na starym druku. Po załatwieniu sprawy straciłem wigor, a zaczął się napór chorych.
Pomagałem z całego serca. Właśnie jest nauczycielka kierowana na rentę, która po upadku ze stogu siana raczkowała do 8 roku życia...teraz jest malutka i ma krzywy kręgosłup. W tym nawale przybył czciciel Najświętszej Maryi Panny, a rozmowa z nim to wielkie pocieszenie. Prawie padałem, a w odczycie intencji pomogło wejście pielęgniarki, która wyniosła stare zasłony okienne do k a s a c j i"!
W koronce do Miłosierdzia Bożego wołam za tych, których czas już minął. Jakby na odwrotność wzrok zatrzyma pierwiosnek, który stoi teraz przy figurce Najświętszej Marii Panny przy naszym bloku, a ja określam to słowami, że Matka Boża przyszła pod nasz blok”. Zawiozłem lampki pod krzyż Pana Jezusa.
Trafię na reportaż "Gorączka chleba" o zbrodni na Kołymie (największej grupie obozów pracy przymusowej na północnym wschodzie ZSRR. Nazwa pochodzi od położenia w dorzeczu Kołymy) oraz Magadan, miejsce zesłania 12000 Polaków. Z tego miasta wożono katorżników do kopalni cennych metali wokół Kołymy. Tak poznałem intencję tego dnia: „za skazanych na zagładę”...straszliwe obrazy i relacja tych którzy przeżyli.
Mnie czeka kontrola zapisywanych leków na recepty bezpłatne („zielone”). Kontrolerzy szykują się na mnie za to, że nie uczestniczę w strajku lekarzy. Za to, że pomagam, kieruję na rentę i do sanatorium, leczę tanio! Za to, że nikomu nikogo nie odsyłam. Ból zalał serce z powodu buntu. To serce skazańca! Dzisiaj, gdy to przepisuję bardzo dużo leków jest bezpłatnych (21.01.2026). Wg mnie niesłusznie, bo ten przywilej powinien dotyczyć biednych, a tu facet ma willę oraz piękny samochód, a jest równany z tym, który nie ma na chleb.
W telewizji pojawiła komunistka Sierakowska i Jaruzelski oraz pokrzywdzeni ubecy z deklaracją pomocy tym biedakom...oklaski, a to coś strasznego, gdy wokół tyle biedy. Taka pomoc otrzymają jeszcze raz, po wyborze Donalda Tuska na premiera z jego słowami: „wszystkie krzywdy zostaną wyrównane”.
Przed Mszą św. wieczorną w sercu trwała pustka i złość, wołałem tylko powtarzając: "Mamo! Mamusiu!” oraz „Ojcze Najświętszy daj tym ludziom światła! Przyjmij Ojcze to cierpienie w intencji tego dnia!” W tym cierpieniu moje serce jest właśnie takie! Dodatkowo napłynął obraz Pana Jezusa, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” - cóż Go spotkało? Potworna śmierć!
Padną słowa czytania czytań…
1. Św. Paweł wskaże (Hbr 4,1-5.11), aby nie stać się buntownikiem, ponieważ tacy nie wejdą do Wypoczynku!
2. Psalmista zwołał (Ps 78,3.4bc.6-8): „Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy”...chodziło o przekazywanie chwały Pana i Jego potęgę „przyszłemu pokoleniu”, co czynię po tak odległym zaleceniu. To pisze także dla Ciebie, abyś nie stał się opornym
buntownikiem! Podziękujesz mi, gdy się spotkamy!
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 2,1-12) uzdrowił dzisiaj paralityka! „Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich”.
Święta Hostia w intencji tego dnia. Nagle wszystko się odwróciło, myśli i serce zalała ufność...przecież Bóg Ojciec wie o mnie i dlatego taki krzyż. Cóż oznaczają moje cierpienie w stosunku do ludzi w byłej Jugosławii (bez domów z rozbitymi rodzinami i osieroconymi dziećmi). Popłynie moja modlitwa przebłagalna, która będzie trwała do 20:00. W tym czasie popłyną obrazy…
- Rosja z chorym Jelcynem
- „NIE” Jerzego Urbana
- Chiny, zesłania do obozów
- uzależnienie na wiele sposobów
- Hebron z 400 osadnikami (Żydami) na terenie Palestyny
- ofiary pogromów (Kielce)…
Ból zalał serce z powodu niezasłużonej krzywdy z poczuciem niesprawiedliwości społecznej. Musisz wiedzieć, że cierpienie podobnych do mnie wynika z porzucenia tego świata, a niezasłużone sprawia łączność z Panem Jezusem. Zawsze trzeba je uświęcać czy ofiarować w jakiej intencji (tutaj bardzo poważna) lub przekazywać na św. ręce Matki Jezusa!
Właśnie wzrok zatrzymał Pan Jezus, który powie do mnie z szóstego tomu, str. 86 „Prawdziwego Życia w Bogu”: "Ja i ty jesteśmy zjednoczeni. (…) Ten, który idzie ze Mną (drogą Kalwarii) staje się częścią tej ofiary (…) pójdź ze mną do Doliny Śmierci!”
W tym czasie w tej Dolinie trwa zabijanie: wybuch w Moskwie W bólu idę spać A w telewizji zalewają śmiercią: a telewizja za zalana śmiercią: wybuch w Moskwie! Nawet ponowny sen sprawia koszmary, bo obudziłem się o 5.00 z poczuciem, że jestem w obcym łóżku! Wróciła złość na kontrolujących, którzy szykują się na mnie…
APeeL
- 16.01.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE ZNASZ ICH OJCZE...
- 15.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ NA PRZEŻYCIE
- 14.01.1997(w) ZA NATRĘTNYCH...
- 13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...
- 12.01.1997(n) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SZATANA...
- 11.01.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...
- 10.01.1997 (pt) ZA ZAMĘCZANYCH...
- 09.01.1997(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE, ABY NIE ZGINĘLI
- 08.01.1997(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ...
- 07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...