- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 50
Zmęczył mnie sen w którym otrzymałem forsę i kończę budowę domu, który był pełen brzydoty. Faktycznie tak będzie, bo taki dom wybuduję tylko do wysokości fundamentów i sprzedam. Dziwne, ponieważ dzisiaj gdy to przepisuje(16.01.2026 r.) spotkaliśmy się z panem, któremu sprzedałem działkę z tak rozpoczętą budową! Nawet powiedział że go nie poznam, zarazem pochwalił że dobrze wyglądam!
Zerwałem się o 2:00 i padłem na kolana z wołaniem: "Ojcze Najświętszy, chroń moją rodzinę, połóż Swoje Ręce na moim losie - niech moi nieprzyjaciele ujrzą Twoją Moc. Ja niczego tutaj nie potrzebuję, nawet moje życie nic nie oznacza...proszę Boże Ojcze!"
Dzisiaj obraduje czerwony Sejm RP, a wówczas towarzysze są bardzo czujni. Od żony napłynęła niechęć do pracy, nawet powiedziała o tym, a ja widzę dzieci, które budzi się o 7:00 do szkoły, aby uczyć ich różnych rzeczy. W pośpiechu jechałem do kościoła, a wcześniej Szatan sugerował „dzień wolny od Mszy św.!” O 7.30 trafiłem na gong rozpoczynający nabożeństwo!
Początkowo byłem pusty, ale wzrok zatrzymał św. Jan Chrzciciel. W jednym błysku serce zalało pragnienie mówienia o Ojcu Najświętszym, a później padnie zawołanie: "po środku zgromadzenia będę cię wychwalał"! Wrócił też obraz mojego wystąpienia w Krakowie, na Festiwalu pisma "Nie z tej ziemi": Jak odczytać Wolę Boga Ojca? Na ten czas w czytaniach będą słowa...
1. Św. Pawła (Hbr 2,5-12) o uczynieniu nas dziećmi Bożymi, co stało się jasne dla takich jak ja!
2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 8,2.5-9): „O Panie, nasz Panie, jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi! Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?
3. W Ewangelii (Mk 1,21-28) wszyscy byli zdumieni nauką Pana Jezusa w synagodze...„uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie”. Przy okazji uwolnił opętanego od złego ducha, który Go ujawniał wołając: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: „święty Boży”. Jezus rozkazał mu: „Milcz i wyjdź z niego”, co się stało!
Przed świętą Hostią do serca napłynęło poczucie bliskości Ojca Najświętszego i Jego nieskończonego dobra! Popłakałem się i na kolanach wolałem: "Ojcze! Tato! Nawet chęć do pracy jest twoją łaską! Proszę Ojcze pobłogosław ten dzień, który przekazują na Twoje Ręce”! Kapłan jakby szukał św. Hostii dla mnie, a otrzymana w ustach złamała się na pół, co oznacza jakieś cierpienie z pomocą Bożą. Nawet popłyną słowa pieśni: "Nie jesteś sam”, a ja wiem o tym!
W przychodni pierwszym pacjentem był policjant, który pomógł mi, gdy byłem pijany za kierownicą i to na dyżurze w pogotowiu! Nawet pragnąłem, aby kiedyś przybył do mnie. Pomyślałem o Bogu Ojcu, który jest wierny i nas nie opuszcza. Dalej trwał nawał, dużo wchodziło bez rejestracji, padały różne prośby: podbicie książeczki dla ciężarnej, zaświadczenie dla syna w wojsku (z moim lękiem), trzy razy atakowała mnie obca babcia...przyjąłem ją na końcu o 14:15. W końcu uciekłem, a w domu okaże się, że żonę dwa razy napastowali św. Jehowy oraz pani sprzedająca akcje pomocy.
O 15:00 pędziłem na dyżur odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia, a już czekała na mnie pani po zaświadczenie na prawo jazdy (wymaga to bycia w gabinecie przychodni). Pan dał błogi sen, kawę, radość z odmawiania części różańca z „Aniołem Pańskim” oraz koronki Pokoju. Popłakałem się z obdarowania: praca, pokój i dar posiadania kościoła (Domu Boga)!
Wreszcie nadszedł czas odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej, a w tym czasie jechaliśmy w wielkiej mgle do ciężko zatrutego alkoholem. Młody człowiek, piękny dorobek, popłakałem się, ponieważ przepłynęły obrazy z mojego życia. Poprosiłem Boga Ojca o przebaczenie i o łaskę pocieszenie żony.
Nad nieprzytomnym wisiał wielki obraz Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie! Nie ujrzysz tego, sam z siebie bez łaski wiary. Zerwano jeszcze do babci z psychozą starczą, która ma natrętne obrazy (przychodzi do niej jakaś kobieta ), a wówczas krzyczy ze strachu. Nie wierzyłem, że Bóg Ojciec da wypoczynek aż do 5:45!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 47
Motto: „Sprawiedliwość dla wszystkich”…
W śnie widziałem zdjęcie aktora Janusza Józefowicza oraz Kory Jackowskiej ze zbiorem figurek Matki Bożej, a w tym czasie napłynęło wielkie pragnienie modlitwy za nich. Popłakałem się, ponieważ Stwórca w sekundach pokazał mi pragnienia ludzi, Jego dzieci...zarazem moich sióstr i braci na całym świecie.
To jest łaska zaznania wszechogarniającej miłości Boga Ojca. To błyski, ponieważ więcej nie wytrzyma nasze serce. Otarłem łzy i wróciłem do moich spraw...odmieniony po wczorajszej pustce duchowej! Od 8:00 trwał nawał chorych - wiem, że czeka mnie praca w najwyższym napięciu i pośpiechu. Ratuję się metodą rozprowadzania chorych: na wykonanie ekg lub zdjęcie rtg, pobranie zastrzyku, itd.
Do 9.00 załatwiłem 10 chorych. W tym czasie „władza” z samorządu lekarskiego zaleca pracę wolną i dokładną (w ramach protestu). Nie usiądzie taki tutaj i to z moją wiarą, gdzie jedni drugim mamy służyć. Tacy cwaniacy, brakuje im tylko filakterii przy długich płaszczach, gdy sam w takim czasie, gdy zachoruje wepcha się na pierwszego.
O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: "za tych, których krzywdzą”, jeszcze nie mogłem odczytać w pełni intencji! To wielki ból! Przepływają obrazy: zgon dziecka, inwalidzie pierwszej grupy nie wypłacono renty, rolnicy (kułacy) i rzemieślnicy mogą być na zwolnieniu lekarskim tylko miesiąc, nie mają normalnych uprawnień...w tym płatnego urlopu! W ręku mam wezwanie do spółdzielni mieszkaniowej, a żona mówiła o problemach z reklamacją kupionej piłki nożnej...w telewizji pokażą wciskanie bubli.
W tym czasie trwa protest przeciwko budowie autostrady obok bloków, a program „LUZ” pyta o prawa uczniów...jeszcze złe leki, które mogą uszkadzać mózg oraz ofiary środków antykoncepcyjnych. Ogarnij cały świat. Czas płynie nieubłaganie i już biegnę do Domu Pana z wielkim pragnieniem odczytania ostatecznej intencji. Nagle napłynęło słowo: p r z e p i s y! Podczas przyjęć chorych trafiałem na krzywdzonych, a z radia podano informację o ciężko pracujących u Włocha (umowy na czas ograniczony, bez urlopu, itd.). Natomiast w kasach zapomogowo-pożyczkowe traci się procenty.
Podczas Mszy św. wzrok zatrzymał wizerunek Jana Chrzciciela, który dzisiaj został uwięziony. W czytaniach będą słowa...
1. Św. Paweł trudnym językiem mistyka mówił (Hbr 1,1-6): „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna”.
2. Psalmista wołał (Ps 97,1-2.6-7.9.12): „Radujcie się w Panu, sprawiedliwi, i sławcie Jego święte imię”.
3. Pan Jezus wskazał, po uwięzieniu Jana Chrzciciela (Ewangelia: Mk 1,14-20): „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Zarazem powoła Piotra i Andrzeja na Swoich Apostołów: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. (…) I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.
Przed Eucharystią wołałem: „Jezu! Jezu! Jezu!” Jakże obdarowujesz każdego dnia". Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa popłakałem się, a właśnie płynęła pieśń o baranku na wieki, królu królów, panie Panów". O 18:00 w „Panoramie” będą pokazani skrzywdzeni renciści, różne renty, brak podwyżek i waloryzacji, a ceny leków takie same dla wszystkich!
O 18:40 przełączyłem program, gdzie w "Forum" dyskutowano o prawie, przepisach i normach prawnych! Trafię też na informację o dyplomatach łamiących prawo i synu prezia Boleksława, a także na „Listy z Rosji” o łamaniu praw tej władzy, wysyłanie do Czeczeni i Afganistanu!
Wzrok przykuł wielki napis na sądzie: "Sprawiedliwość dla wszystkich”. Jakże Pan wszystko ukazuje! Przez cały czas odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Teraz minister Miller mówi o interpretacji przepisów, które w wątpliwościach powinni służyć bliźniemu! Z pliku gazet „wysunął” się artykuł o przepisach „piłkarskich”: „był czy nie było spalonego”...
Podziękowałem za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 48
Chrzest Pański
Kończy się wczorajszy dyżur w pogotowiu, a teraz zrywają na wyjazd. Kolega jeździł więcej, a teraz zażartował, że dobrze się modliłem, bo jadę do dyskoteki! Młoda matka z cukrzycą zbyt dużo wypiła i spadła ze schodów...zamieszanie, wymioty i krzyk. Pędzimy na sygnałach, a ja płaczę i zaczynam moją modlitwę przebłagalną: "za zabijanych przez Szatana"!
Popłakałem się, a w tym czasie napłynęły obrazy z mojego nocnego życia z piciem wódki i graniem w karty. Napłynął obraz Matki Bożej na głowie węża! Przepłynął cały świat zła: wojen, nienawiści, ludobójstwa oraz wszelkiej maści nałogów. Wrócił obraz ze starego kalendarza, gdzie było zdanie: "Bóg mnie ocali. Chociażbym upadł to nie będę leżał, bo Jego ręka podtrzyma mnie". Przepłynęły też moje upadki, zarazem pomoc Matki Jezusa!
Chorą oddaliśmy w szpitalu, a jej opiekunkę (koleżankę w stroju disco) zaczepił pijany chirurg. W tym czasie mój wzrok zatrzymał plakat z uderzeniem prądu w głowę sprawiającego śmierć. W drodze powrotnej skierowano nas do częstoskurczu, zleciłem transport do szpitala. Do rana był spokój, towarzyszył mi wielki wizerunek Matki Bożej Pokoju. W domu popłakałem się z powodu obdarowania przez Ojca Najświętszego.
Nie byłem pewny intencji, ale w ręku znalazła się książka: "Nim zbudził się dzień'". To relacja z życia w obozie koncentracyjnym z barakiem o nazwie: "królikarni" z kobietami do eksperymentów pseudo medycznych! Z drugiej strony książka o nabranych na ideę walki klas z ostatnim słowem proletariatczyków skazywanych na śmierć (Waryński). Obecnie widzimy owoce ich zbytecznej śmierci!
Szatan w domu podsunął pokusę Mszy świętej wieczornej, ale trafiłem na 12:15. Przechodziłem po mieście obok baru i dyskoteki z pięknymi samochodami. Szerzy się pogaństwo, usuwa się krzyże z cmentarzy. Szkoda mi było pieniędzy na tacę, a właśnie znalazłem 10 groszy...przez to Pan powiedział: "tu wszystko jest Moje”. Zawołałem do Pana Jezusa, aby zmartwychwstawał w moim sercu, aby zsyłał na mnie Ducha Świętego...nawet przypomniała się nowenna do Ducha Świętego. W czytaniu padną słowa…
1. Prorok Izajasz powie (Iz 42,1-4.6-7) powie od Boga Ojca o przybyciu Zbawiciela. "On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy'.
2. Psalmista zawołał (Ps 29,1-4.9-10): "Pan ześle pokój swojemu ludowi" z peanem chwały dla Boga Ojca.
3. W Ewangelii (Mk 1,6b-11) "Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym".
Dzisiaj jest piękna Msza święta i to za parafian, ze śpiewem chóru. Chrzest Pański, a przypomniał się chrzest córki, która biegała po kościele! Ile w tym naszej winy! Patrzył wizerunek Ducha Świętego, a łzy zalewały oczy przy słowach czytań...o umiłowanym Synu, Jezusie, ale ja dzisiaj jestem synem Ojca Najświętszego.
Miałem wątpliwość, ale kapłan to potwierdził słowami z Ewangelii: "Tyś jest Mój syn umiłowany". Śmierć Chrystusa otworzyła niebo i dała mi to synostwo. Kapłan mówił o małej ilości wiernych świadków, a ja wiem o tym. Przypomniał się list do Episkopatu, gdzie napisałem zdziwiony, bo podali, że u nas jest 95% katolików. Zobacz nieświadomość wierchuszki naszego kościoła...przy wzrastającej liczbie neopogan, ginących z powodu szatana, swoich mądrości, pragnących życia ziemskiego, a nie wiecznego
W drodze powrotnej z kościoła odmówiłem moją modlitwę przebłagalną, a z telewizji popłynie obraz: mewy, która rzuca muszlę małży i to kilkakrotnie z wysokości, a ta otwiera się sprawiając śmierć! Jeszcze obraz wilków i piosenka śpiewana przez przez ubranego w strój diabelski z rogami na głowie. Później miałem serce puste, pełne nienawiści, napływało zwątpienie na tym wygnaniu. To mocna broń od Bestii. Nic nie cieszyło, prasa nijak...nawet Michnik chwalił szarość, czyli to, co jest od sił ciemności: "tak lub nie, bo reszta jest diabła”.
W ręku znalazł się artykuł o sekcie „Niebo” zabijającej dusze przez proroka, który przybył pod imieniem Pana Jezusa! Odmówiłem nowennę do Najświętszej Marii Panny wspomożenia wiernych. Nawet ten wizerunek patrzył w kościele. Nie wiedziałem jakie cierpienie otrzymam w dniu dzisiejszym, ale wszystko wyjaśniło się rano...przykry był brak obecności Boga Ojca, Stwórcy. Jednak wróciła, popłakałem się z podziękowaniem za wszystko Stwórcy!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 51
W tym świadectwie będzie bardzo dużo „duchowości zdarzeń” potwierdzających ww intencję modlitewną. Po przebudzeniu moje serce znalazło się przy dających świadectwo wiary. W ciemności jechałem do Domu Boga, a kobiety już tam śpiewały...łzy zalewały oczy z moim wołaniem do Matki Najświętszej: "Mamo! Mamo!". Jak nigdy ujrzałem świat i jego nędzę z upadającymi królestwami ziemskimi!
W tym czasie Królestwo Boga Ojca, a niżej Pana Jezusa nawet nie zachwiało się! Przepłynęły dwie przeciwstawne grupy: wiernych: władzy ludowej, religii ateistycznej, a z drugiej wyznawcy Pana Jezusa, misjonarki i misjonarze rozsyłani na cały świat.
Przypomniał się wczorajszy zakup tyg. "NIE" Jerzego Urbana oraz moja nędza z upijaniem się na granicy śmierci. Takie zachowania wywołują w naszym sumieniu wstręt. Ile brudów ma ziemia, miejsce naszego zesłania z Wiecznej Ojczyzny, Królestwo Niebieskiego. Na ten czas padną czytania...
1. Apostoł Jan powie (1 J5,5-13): „A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (…) Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu". Wobec tych słów błyskawicznie przepłynął obrazy nabranych na królestwo ziemskie, które nie może dać życia wiecznego!
2. W Ewangelii (Łk 5,12-16) Pan Jezus oczyścił trędowatego, któremu zalecił, aby dał świadectwo kapłanom! Wprost ujrzałem udręczenie Pana Jezusa przez tłumy mające wiele niedomagań - znam to jako lekarz! Niebo/ziemia: trędowaci i oczyszczeni, poganie i święci! Jakże jest to proste! Dlaczego ludzie nie chcą życia?
Święta Hostia była w intencji tego dnia z powtarzaniem Imienia Pana Jezusa. Słodycz duchowa zalała serce i duszę, a nawet usta i ciało po 33 godzinach postu - po piątku!
Z radia popłynie audycja z Kotańskim, który niesie pomoc bezdomnym, narkomanom, a w telewizji będzie pokazany inwalida, porażeni w centralnym układzie nerwowym oraz niepełnosprawni psychicznie!
Wcześniej zacząłem pracę, ale było tylko dwóch pacjentów, ale jest to pułapka zwalniająca pracę. Później będzie napór chorych...w tym róża twarzy wymagająca leczenia penicyliną.
Wyskoczyłem po kwiaty i benzynę, a w tym czasie wypoczywający kolega został wyrwany do zamarzniętej w lesie. Nerwowej pacjentce wskazałem, aby prosiła o pokój duchowy, który na ziemi otrzymujemy w Eucharystii. Na końcu przybyła żona alkoholika, który jest zagubiony, a jej serce jest pełne nienawiści.
Z telewizji popłynie film o SS! Tacy mocarze, a nie wiedzieli, że każde królestwo ziemskie jest przelotne. Jakże silni byli bolszewicy! Gdzie ich moc? W Bułgarii jest płacz z powodu ofiar napadu na czerwony parlament.
Teraz, w pogotowiu od 15:00 zaczyna się nawał: od pobrania krwi u kierowcy, który spowodował wypadek. Wzrok przykuły sprzątające podłogę. Mówiłem im o duszy i potrzebie jej oczyszczania! Jeszcze biegunka, a to też potrzeba oczyszczenia przewodu pokarmowego z bakterii.
Przy badaniu starszej wdowy "patrzył" wizerunek Matki Różańcowej. Chora wręczyła mi koronkę do Miłosierdzia Bożego! Jakby na znak podczas wyjazdu do odległej wioski przy kościele mignęła osoba proboszcza, a to namaszczony sługa, który przebacza nasze grzechy, tym którzy potrzebują oczyszczenia. Przed chwilką myto przy mnie nogi chorej, a przepłyną obrazy higieny ciała, mycia szyb jako pewien symbol.
Jakże Pan wszystko ukazuje. Kapłan, kościół, święta Hostia, Sakramenty Pokuty! Przecież Stwórca mógłby to uczynić inaczej! Badam młodą dziewczynę, której nerki źle pracują (z powodu kolagenozy) - może będzie potrzebowała dializ! Sam wysprzątałem samochód, gdzie trafiłem na książkę o wysyłanych na Syberię i zdanie o ospie oraz śladach po Syfilisie. Z radia popłynęły słowa z wystawy dotyczącej sacrum: o miłości miłosiernej Boga Ojca oraz o karach zsyłanych na nas...dla przebudzenia!
Na dnie Bałtyku znaleziono pojemnik z gazem bojowym, w akcji brały udział służby chemiczne. Jeszcze narkomanii, obrazy z Norymbergi! Czyż Pan nie ukazuje w ten sposób Sądu Ostatecznego - po tym życiu? Podczas wyjazdu popłynie moja modlitwa w intencji tego dnia z zauważeniem nieba i ziemi z jej nędzą! Napłynie też obraz Krzyża łączącego niebo i ziemię. Naprawy wymagają całe narody i pojedyncze dusze.
Trafiliśmy do zatrutego alkoholem z wszytym esperalem! Wprost chce się płakać nad tym światem. Dzięki ochronie Anioła Stróża na mojej kolejce kolega pędził do pękniętej ciąży pozamacicznej, a nie było karetki R! W tym czasie do mnie trafiła pacjentka po operacji wyrostka robaczkowego z ropniem do oczyszczenia!
Z radia popłynie modlitwa różańcowa z Częstochowy. Kapłan będzie mówił o dążeniu do świętości! To jest szczyt naszego oczyszczenia, bo duszy. Potem na kolanach odmówiłem Drogę Krzyżową i świętą Agonię Pana Jezusa oraz koronkę do pięciu świętych Ran Zbawiciela.
Na wyjeździe do wiejskiej chatki trafiłem na rozciągnięte białe prześcieradła i bieliznę...po praniu. U tej pani był obraz Pana Jezusa w Ogrójcu, taki jak w moim domu rodzinnym. Sam zobacz, prowadzenie przez Boga Ojca.
Chora zanieczyszcza się i potrzebuje opieki! Kończy się jeszcze jeden dzień z Panem. W książce kardiologicznej znalazłem wizerunek Matki Bożej Pokoju. Towarzyszy mi teraz, a w „Prawdziwe Życiu w Bogu" trafiłem na słowa: "świętość jednostki promienieje na cały kościół”.
Sam w wolnej chwili wyczyściłem buty i wyprałem majtki, w których za jakiś czas pojadę na wyjazd, a z chorą z wypadku trafiłem do świeżo odmalowanego korytarza szpitalnego, jeszcze pachnącego farbą!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 45
W śnie byłem na jakimś poczęstunku, gdzie żartowaliśmy. Rano popłynie Anioł Pański, a serce zaleje słodycz Boża. Dodatkowo w duszy popłynie kolęda " Chrystus się rodzi nas oswobodzi... Anieli grają...".
Od Ołtarza św. popłynie słowo..
1. „Jeśliby ktoś mówi (1 J 4,19-5.4): Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego”.
2. Wieść o Panu Jezusie rozniosła się „po całej okolicy” (Ewangelia: Łk 4,14-22a), a dzisiaj trafił do Nazaretu. Padły tak słowa z Pisma: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. (…) Dziś spełniły się te słowa Pisma (…)”.
W przychodni o 8:00 będzie dużo ludzi, a ja pragnę mówić o Bogu, dzielić się doświadczeniami wiary, ale jeszcze nie wiedziałem że o 15:00 będę płakał z powodu umęczenia. Podczas przejazdu na wizytę popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".
Napłynął obraz kapłanów na zsyłce specjalnie zatrudnianych przy ciężkich pracach. Zabijano pracą. Napłynęły też obrazy Izraelitów głodzonych na śmierć, zabijanych dla zabawy, zabierano im wszystko, dręczonych, aby wywołać śmierć. Na wizycie nad babuszką był obraz Matki Bożej Bolesnej. Jadąc na tę wizytę płakałem, płynęła koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".
Natomiast wracałem z sercem zadowolonym wykonaniem zadania dla Pana Jezusa! Każdy mój dzień to ofiara! Zły rozpraszał, wpuszczał radość, a nawet sprawił, że kupiłem pismo „Nie”.
Po świętej Hostii słodycz zalała serce i duszę. Zimno i wiatr, pogoda zawałowo-wylewowa, a w domu z telewizji popłynie informacja o skatowanej dziewczynce przez matkę, zamordowanej koleżance, ludziach bojących się podpaleń...śpią z gaśnicami, a w filmie drażniono konie ultradźwiękami! Przypomniał się ten ciężki dzień pracy i słowa chorej, że mnie zamęczą! Teraz prasa gdzie jest informacja o ugotowanej w kąpieli i zamordowana przez koleżanki. Jeszcze strzelanina w kościele...
Wróciły moje błagania...
- związane z prześladowaniem od początku!
- wielkim upracowaniem, na granicy niewolnictwa
- udręczenie związane z grzesznym życiem, w tym karcianą bezsennością (zespołem przewlekłego przemęczenia)
- pracy, dodatkowe obciążenie - zwolniono lekarza pomagającego
- oskarżenie... napłynęła pomoc, a jak się okaże po latach to kuszenie, bo pomyślałem o telefonie do prezia Boleksława.
- sprawa uzdrowienia…z alkoholizmu!
Mignęła postać Pana Jezusa z Sercem i figura Matki Najświętszej! Oto Pan mówi: „Jestem z tobą”, a ból zalał serce! Podziękowałem za ten dzień...zarazem ścisłego postu w intencji pokoju na świecie.
APeeL
- 09.01.1997(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE, ABY NIE ZGINĘLI
- 08.01.1997(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ...
- 07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...
- 06.01.1997(p) ZA OFIARNYCH…
- 05.01.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY BOGU POWIERZAJĄ SWOJE SPRAWY…
- 04.01.1997(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI DO BOGA OJCA…
- 03.01.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY CZYNIĄ NIESPRAWIEDLIWOŚĆ INNYM
- 02.01.1997(c) ZA WYKORZYSTYWANYCH…
- 01.01.1997(ś) ZA NIEWIASTY BRZEMIENNE...
- 31.12.1996(w) ZA PRAGNĄCYCH SWOJEJ NAPRAWY…