Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.01.1997(pt) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 styczeń 1997
Odsłon: 44

Nawrócenie św. Pawła Apostoła

       Tuż po przebudzeniu doszło do ataku Złego, który trwał od 7:00 do 9:00! Jechałem do kościoła z sercem pustym, ponieważ widzę zbrodnie tego świata i demonizm systemu bolszewickiego (jeden nie wierzy drugiemu). Przepłynęła Czeczenia, umęczony, a nawet doświadczania na dzieciach w obozach. Cały świat to jedna wielka zbrodnia. Nie wiedziałem, że dożyję do czasu naszej zagłady, która właśnie trwa, gdy to przepisuję (24.01.2026). Jakże nie chcę być na tym wygnaniu, w świecie, gdzie wszystko jest niepewne. Właśnie pokażą wybuch pocisku w bloku wojskowym!

       Wrócił zamach na Jana Pawła II (z 13 maja 1981 roku) z jego wizytą w celi Ali Agcy, a później zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki (19 października 1984 r.)! Atak Szatana był słuszny, ponieważ ten dzień jest wspomnieniem nawrócenia mojego profesora Apostoła Pawła. Dlatego moje serce był zalane nienawiścią do prześladowców! W takim stanie trafiłem na śpiew w kościele, a wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego. Łzy zalewały oczy podczas czytania Słowa Bożego…

1. Św. Paweł wskazał od Boga Ojca (Hbr 8,6-13): „Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. Pan mówi: „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”, a to dla mnie oznacza: „wybrałem sobie tego człowieka (…) będzie musiał wycierpieć dla Mojego Imienia”…

2. Psalmista dodał (Ps 85,8.10-14): „Okaż nam, Panie, łaskę swoją i daj nam swoje zbawienie”.

3. Natomiast w Ewangelii ( Mk 3,13-19): „przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. (…) by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”.

     Popłakałem się podczas podchodzenia do św. Hostii, która złamała się na pół, co oznacza że Pan Jezus będzie dzisiaj w mojej udręce. W „Polsacie” będą rozważali cuda: padnie Kana Galilejska...jako pierwsze miejsce, a wieczorem trafię na ślub w kościele.
Podczas przyjęć chorych przesuwali się pacjenci: pobity po napadzie, przestraszeni, chora po lekach, ból przyczepów w pięcie (pomogła blokada), kierowca ciężarówki, ciężarna z dzieckiem, infekcje i powtórki leków.

       Pojawiało się rozdrażnienie, a nawet złość, bo pracowałem w napięciu, a tu nagła radość Boża! Z mojego bałaganu wypadła kartka z adresem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy! Szukałem takiego stowarzyszenia...lekarzy ciał i dusz, mam być z nimi, obrońcami życia i przeciwnikami aborcji.

     Teraz Pan wskazuje w „Prawdziwym Życiu w Bogu” (tom VI str. 161): „Tak wielu odrzuca wiarę, prowadzi wojnę, przegania świętych! Czeka ich śmierć!” Przypomniały się słowa Pana: "Kto wierzy i przyjmuje chrzest, będzie zbawiony - kto nie uwierzy będzie potępiony".

      Jadę na działkę, a z włączonego radia płynie piosenka: „Jahwe jest ze mną, Jahwe mnie strzeże". Ponowna radość zalewała serce, zapaliłem lampkę pod krzyżem Pana Jezusa i w budce na działce, gdzie mam święte wizerunki. To moja samotnia...

      Zacząłem moją modlitwę przebłagalną, ale Szatan zaczął rozpraszać kierując mnie do apteki, sklepu, a nawet do baru! W końcu wzrok zatrzymała Ostatnia Wieczerza, a to było zebranie z wybranymi Apostołami.

       O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz Droga Krzyżowa z mojej modlitwy, a w drodze na ponowną Mszę świętą popłaczę przy stacjach Męki Pana Jezusa. Podczas czytania tych samych słów z Biblii nie miałem już bólu duchowego, a po św. Hostii napłynie słodycz mimo postu ścisłego w intencji pokoju na świecie...od obiadu w czwartek.

      Przypomniał się ojciec Pio, a wzrok zatrzymało zdjęcie Żydów z narodu wybranego, a Stwórca w tym czasie powiedział do Vassuli Ryden, a w odczuciu do mnie: "oto zawołałem ciebie, wybrałem, powołałem...bez żadnej twojej zasługi! Wydaje ci się, że wiesz jak działa szatan i cóż z tego? Przecież może cię zabić z wielką łatwością!"

       Zważ, że w ręku miałem kalendarz "Bóg mnie ocali”, a później kręciłem się bez powodu, a w końcu kupiłem wódkę i piwo. Jakby na znak w telewizji trafię na reportaż o wężach i żmijach oraz zabitego przez kobrę. Specjalista wyjaśnił różnice między żmiją jadowitą (czerwona pręga łączy się z żółtą) i kobrą królewską, która zabija natychmiast. Szatan jest podobnym zabójcą duszy ludzkiej! Tak właśnie upadłem w tym pięknym dniu!

                                                                                                                                                                        APeeL

24.01.1997(c) ZA ODKŁADAJĄCYCH NAWRÓCENIE DO CHWILI OSTATNIEJ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 styczeń 1997
Odsłon: 52

      W nocy, podczas wczorajszego dyżuru trafiłem do wiejskiej chaty do ciężarną, która w bólu trwała w pozycji przykucniętej. Sanitariusz zapytał: dlaczego wzywała w ostatniej chwili!? Od razu poznałem intencję tego dnia.
      Jak wielu czeka z nawróceniem i to do końca, aby pojednać się z Bogiem. Od razu zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Po tym dyżurze mam dalsze zastępstwo, a Zły podsuwa, abym kategorycznie nie przyjmował moich chorych w przychodni na piętrze (jeden budynek).

     Mnie chodzi o pomoc potrzebującym. Po wcześniejszym wstaniu załatwiłem babuszki, które specjalnie przyjechały do mnie z daleka. Później nie było także kolegi w przychodni. Zważ jak Stwórca dba o każdego, a Szatan chciał pozbawić te osoby pomocy...może prosiły w modlitwie o dostanie się, a mam dużo takich jako reumatolog.

     Ruszamy karetką, a dzisiaj trafię na: podejrzenie zawału serca, wymianę cewnika, zapaleniu płuc u spalonej, zawroty miażdżycowe, babcię 92 lata i umierajacą u której był właśnie kapłan (nieprzytomna). Cały czas wzrok zatrzymywały domowe krzyże, niektóre pięknie wystrojone z wieńcami, a to znak, że wiedzą o moim umęczeniu. 

     Jakże ludzie czekają z Sakramentem Namaszczenia Chorych. Dzisiaj pościmy z żoną, nic nie piłem, nawet kawy i nie jadłem. Po powrocie do domu miałem strach przed wyjściem do kościoła (senność i słabość z zawrotami głowy). To w ramach dzisiejszej intencji...mogę nie doczekać spotkana z Panem Jezusem Eucharystycznym (Duchowym Ciałem Pana Jezusa)!

     Na Mszy św. wieczornej - za tragicznie zmarłego policjanta - było dużo ludzi. Dwa tygodnie przed śmiercią nawrócił się…
     W czytaniu padną słowa…
1. Święty Paweł powie od Boga Ojca(Hbr 8,6-13) o nowym przymierzu narodu wybranego z Bogiem Ojcem. „Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej. Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan. (…) Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. I nikt nie będzie uczył swojego rodaka ani nikt swego brata, mówiąc: Poznaj Pana! Bo wszyscy Mnie poznają, od małego aż do wielkiego.

2. Psalmista doda (Ps 85,8.10-14): „Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy Mu cześć oddają, i chwała zamieszka w naszej ziemi”.

3. Dzisiaj Pan Jezus powołał Dwunastu ( Mk 3,13-19), „aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy”.
       Po powrocie do domu padłem całkowicie wyczerpany…
                                                                                                                                 APeeL

   

   

   

   

   

   

   

   

     

   

   

   

                                                                                                                             

 

 

  

   

   

   

   

   

     

   

   

   

                                                                                                                             

 

- Widzi pan, co wyprawia Belzebub...straszy śmiercią i ludzie z tego powodu umierają.ffffff

23.01.1997(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPIEKI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 styczeń 1997
Odsłon: 42

      Podczas przejazdu do kościoła popłynie "Anioł Pański", a w moim sercu jest rozterka dotycząca mojej niewolniczej pracy w przychodni, za parę groszy. W tym czasie donoszą o wielkich przekrętach finansowych. W tym bólu łzy zalały oczy z moim wołaniem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu!", a jakby na znak stanę pod stacją Drogi Krzyżowej w której Pan Jezus przyjmuje krzyż!

    Napłynęło pragnienie całkowitego poddania się Woli Stwórcy, a to jest bardzo trudne, ponieważ w nas jest duch  buntu. Jakże powinno się powtarzać: "przychodzę Boże pełnić Twoją Wolę". Popłyną piękne czytania... 

1. Św. Paweł wskaże (Hbr 7,25-8,6), że Pan Jezus żyje, aby wstawiać się za nimi.

2. Psalmista na ten moment powiedział (Ps 40, 7-10.17): „Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.

3. W Ewangelii (Mk 3,7-12) będzie relacja o umęczeniu Zbawiciela, bo szło za Nim „wielkie mnóstwo ludu (…) na wieść o Jego wielkich czynach (…) Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć”.

      Pomyślałem o moim narzekaniu z buntem. W jednym błysku zacząłem wołać: „Tato! Tatusiu!”, a przed św. Hostią napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca. Ból zalał serce i popłakałem się z prośbą, aby Bóg Ojciec był ze mną i chronił mnie!

     Zarazem napłynął obraz ojca ziemskiego prowadzącego synka za rękę. Napłynęło uniesienie duchowe z pragnieniem bycia sam na Sam z Panem Jezusem, ale musiałem podwieźć syna do autobusu. Podczas czekania na syna z radia popłyną słowa z kazania o potrzebie poszukiwania osobistego kontaktu ze Zbawicielem.

     Po wyjściu z Domu Boga na ziemi trafiłem na konwój jadący na sygnałach. Łzy zalały oczy z wołaniem: „Ojcze! Jakże ukazujesz...Twoją ochronę i przybywanie z pomocą". Właśnie napłynie informacja o biznesmenie przestępcy, który od swoich opiekunów otrzymał 50 milionów na kaucję.

    Jak mam przekazać poczucie tego wygnania, a zarazem tęsknotę za Niebem, którą łagodzi Komunia św.! Napłynęła moc do pracy i niesienia krzyża Pana Jezusa! Ci, co szli za Panem otrzymywali moc po dotknięciu Jego szaty!

     Od 8.00-14.30 trwał nawał...”mnóstwo ludzi” jak w dzisiejszej Ewangelii! Wielu potrzebujących opieki, starsi i niedołężni...ogarnij cały świat!  Teraz jadę na dyżur w pogotowiu, a przez ulice przebiegną dzieci, napłynęli opiekunowie przy przejściach dla pieszych. Na dalekim wyjeździe zacząłem odmawiać moją modlitwę, a przepłyną obrazy…
- mojego przejazdu z pieniędzmi na zakup mieszkania dla córki
- sanitariusz powiedział o transporcie z opieką lekarza
- wymawiają się słowa: „agencja ochrony”…

     Trafiłem do dwóch dziadków: jednego z zapaleniem płuc oraz potrzebującego opieki, któremu żona zmarła przed 6-u laty, a syn jest alkoholikiem. Z radia padną słowa o poświęceniu życia dla dzieci. Jeszcze matka karmiąca oraz z dwójką dzieci.

      Pan Bóg dał ulgę w postaci zamiany kolejki. Trafiłem też na przejechanego, który  leżał na jezdni.  Kierowca był smutny, bo zabił znajomego! Ponownie daleki wyjazd z wołaniem w intencji tego dnia. Napłynęły dalsze osoby związane z tą intencja…
- babcia martwi się o swoje życie, ponieważ mąż potrzebuje opieki
- córka przybyła z ojcem do ambulatorium
- chory psychicznie poprosił o zaświadczenie na KIZ
- pielęgniarka ma uszkodzonego męża z I grupą inwalidzką
- dzisiaj w ambulatorium jest nawał chorych dzieci z matkami...

    Na tym wyjeździe trafiłem do 15-latka z porażeniem mózgowym...sam zadziwiony kręciłem głową. Ile opieki Ojca Najświętszego potrzebujemy każdego dnia. Przejeżdżaliśmy obok małego krzyżyka z zapalonymi lampkami, gdzie przed kilkoma dniami zginęła dwójka znajomych.

     Na dodatek pielęgniarka opowiadała o potrzebujących opieki…
- ktoś przyjął babcię do siebie
- umierająca poprosiła koleżankę, aby wyszła za jej męża...tak się stanie
- dzieci opiekowały się pijanym ojcem (4-latka wyłączyła gaz)…

      Przybyła moja sprzątaczka, wdowa, która złamała rękę, a przyśnił się jej zmarły mąż. Teraz pędzimy do nagłego zgonu 45-latka! Kolega naszego palacza zginał pod kołami samochodu, a on ma łzy w oczach, bo dzisiaj widział go. Na koniec tego dyżuru przybyła babcia po upadku.
       Podziękowałem za ten dzień i opiekę Boga Ojca.

                                                                                                           APeeL

22.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI ŻYCIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 styczeń 1997
Odsłon: 39

    Po dobrym dyżurze w pogotowiu serce zalała radość Boża z pragnieniem przystąpienia do Komunii świętej. To Chleb Życia dla naszej duszy (Duchowe Ciało Zbawiciela), tak jak chleb nasz codzienny dla ciała fizycznego.  Wróciła wizyta kapłana, któremu powiedziałem, że kościół zbyt mało mówi: o duszy i życiu wiecznym oraz Eucharystii!

      Podziękowałem za ciepły prysznic i pobiegłem do Domu Pana, a tam klepsydra zmarłej sąsiadki, matki kapłana. Trzy razy byłem u niej i  3 razy mogła umrzeć, ponieważ miała napady obrzęku płuc! Może prosiła Stwórcę o życie!? Przez 10 lat leżała porażona po udarze mózgu.

     W kościele wzrok zatrzymał napis "Ewangelia życia", a kapłan mówił o Panu Jezusie głoszącym Królestwo Niebieskie! W tym czasie moje serce zalała bliskość Ojca Najświętszego z pragnieniem przekazywania moich doświadczeń na jakimś Kongresie Eucharystycznym, a w serce wpadły zdania kapłana o wspólnym stole eucharystycznym…

     W słowie od Ołtarza świętego popłynie słowo…

1. Apostoł Paweł (Hbr 7,1-3.15-17) napisał, że Pan Jezus jest arcykapłanem na wieki, a to wielka prawda, ponieważ podczas każdej Mszy św. przybywa do nas w Eucharystii (wchodzi w Święty Chleb) jako Ciało Duchowe. W ten sposób łączy się z naszą duszą. Jeżyk tego apostoła jest trudny, a wówczas jeszcze nie było Komunii św.

2. Psalmista powtórzy jego słowa (Ps 110, 1-4): „Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek”...

3. W Ewangelii (Mk 3,1-6) Pan Jezus w szabat uzdrowił porażoną rękę jakiegoś człowieka. Znowu zarzucono Mu, że czyni to w szabat. „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? życie ocalić czy zabić?” zapytał, ale prowokatorzy milczeli...

     Stwórca wszystko ukazuje i ja jasno widzę to życia oraz życia wieczne!  Popłakałem się, ponieważ św. Hostia daje właśnie Życie Prawdziwe - to Ostatni Cud Stwórcy i Jego Tajemnica! W ciszy dobiegną słowa konsekracji! Nawet napłynął sekundowy kontakt z o. Pio. Później w moim ręku znajduje się książka: „W hołdzie ojcu Pio”...to męczennik Sakramentu Pojednania!

     Jakże bliskie jest mi jego pragnienie – pojednania z Panem Jezusem! Tutaj jest ziemski padół, a z drugiej strony Wieczna Ojczyzna. Kapłan skończył nabożeństwo, ucałował stół ofiarny, a ja siedziałem zalany Ciałem Duchowym Pana Jezusa. Jakby na znak zza domów wyłoniło się słońce - symbol życia. Na niebie będzie też smuga po samolocie...

      Zacząłem pracę, przesuwali się chorzy z różnymi nieszczęściami...
- oto młoda wdowa 47 lat - przed tygodniem nagle zmarł jej młody mąż
- przybyła ciężarna po wpis internisty, bardzo zdenerwowana, bo właśnie przydarzyło się dziecko i nie przyjmuje go w sercu. Proszę ją, aby natychmiast przyjęła to życie.  Z radia napłynie informacja o urodzeniu siedmioraczków! Teraz ateistka, kochająca ten świat i to życie. Wyjaśniłem jej, że istnieje życie ciała oraz życie wieczne duszy. 

     Trwał napór ludzi do 15:00, późnij popłynie podwójna koronka do Miłosierdzia Bożego: "za tych, którzy nie przyjmują łaski życia na ziemi"...na ziemi, a to łączy się z negowaniem życia wiecznego w łączności z Kościołem i Sakramentem Pokuty.

    Zapaliłem lampki pod krzyżem Pana Jezusa i rozpocząłem odmawianie mojej modlitwy przebłagalnej, a w „Super expressie” trafię na relację mężczyzny, który umarł dwa razy ("życie po życiu”). Natomiast z radia będzie relacja o chorobach zarodka, a w telewizji pokarzą tańczących staruszków.

     Jakże nieskończone jest to wszystko! Jakże piękny jest każdy dzień z Bogiem Ojcem! Padłem na kolana dziękując za ten dzień. Jeszcze rano będzie trwał problem wiedzących i pragnących Życia Prawdziwego oraz pragnących radości tego świata (zdrowia, pomyślności i 100 lat)...to zagubieni i omamieni przez Księcia Ciemności! Wielu z nich odrzuca łaskę tego życia i życia po śmierci...stąd biorą się zwolennicy aborcji.
                                                                                                               APeeL

21.01.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY ODCHODZĄ NAGLE….

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 styczeń 1997
Odsłon: 48

   

Męczą koszmarne sny: oto jadę główną ulicą i ostentacyjnie pozdrawiam "towarzyszy od towarzyszami", znalazłem się w pijanej rodzinie i w mieszkaniu zabrudzonym przez miesiączkę, a jeszcze córka, która przebierała się i trzaskała drzwiami z  przeklinaniem...na końcu łowiłem ryby, a to było zabronione!

     Zerwałem się o 4.00:00 z prośbą do Boga Ojca o ochronę i prowadzenie. Zasnąłem ponownie z medalikiem w ręku! Obudziła mnie wycie psa, a moje serce było pełne niechęci, złości i pustki. Zły natychmiast był przy mnie i zalewał moje serce fałszem podsuwając zarazem "patriotów" wiernych "władzy ludowej" do końca! Teraz jestem straszony kontrolą!

    W ręku mam kalendarz "Bóg cię ocali". Jednak w radości jadę na Mszę świętą poranną odmawiając "Anioł Pański", gdzie będzie klepsydra znajomego z jednostki wojskowej - zginął w wypadku (54 lata).

     W kościele miałem radość z Dzieciątka w Żłobku, a w tym czasie od ołtarza "patrzył" wizerunek Ducha Świętego! Popłynie zawołanie: "moja wina", bo ma małą ufności, a zarazem poddaję się atakom Szatana...

     Płyną czytania, a ja w tym czasie wołam: "Tato! Tato! Przyjmij ten dzień mojego życia w twojej intencji i niech ta ofiara będzie miła Tobie, Boże Ojcze". W tym czasie wzrok przykuło migające światełko w ołtarzu i oświetlona korona Anioła, a dodatkowo wzrok zatrzymała Matka Najświętsza klęcząca przez przed Jezuskiem i święty Józef...

1. Św. Paweł powie (Hbr 6,10-20): ”Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego (…) Trzymajmy się jej jako bezpiecznej i silnej kotwicy duszy, /kotwicy/, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki (…)”.

2. Psalmista zawołał (Ps 111, 1-2.4-5.9-10): „Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu
Z całego serca będę chwalił Pana (…) Wielkie są dzieła Pana (…) Zesłał odkupienie swojemu ludowi, na wieki ustanowił swoje przymierze”,

3. Panu Jezusowi w Ewangelii faryzeusze zarzucali (Mk 2,23-28), że Jego apostołowie jedzą zboże w szabat. „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu”...odpowiedział prowokatorom. Po Eucharystii napłynęła moc i słodycz, a także pokój w sercu i duszy!

     Zaczynam pracę w przychodni, jest trochę ludzi, w sercu wczorajszy młyn, a dzisiaj będzie podobnie (do 14.30). Przesuwają się infekcje, wnioski do sanatorium oraz trafiły się dwie wizyty domowe. Sprawdza się sen, bo obdarowuje mnie bogacz, ale nie biorę grosza od biednych.

     Dzisiaj jest pogrzeb policjanta i mojego znajomego - zginęli w wypadku samochodowym. Przypomina się poranek, gdy z kobietami rozmawiałem o nieszczęściu śmierć nagłej!

     Nagle z pracy odchodzi kolega z pogotowia, podobnie będzie z ostatnim pacjentem. O 15:00 popłynie z tej intencji koronka. Na wizycie u młodej kobiety po operacji tętniaka mózgu, a jest bardzo podobna do Matki Bożej...jak na obrazie wiszącym nad jej łóżkiem. Powiedziałem jej o tymi i wskazałem na to, że niesie krzyż Pana Jezusa!

     Po kojącym śnie podziękowałem Panu za tę łaskę. Natomiast na dalekim wyjeździe popłynie moja modlitwa przebłagalna, przy tym błagałem Boga Ojca o miłosierdzie dla tych, duży chwalą śmierć nagłą. Ile kłopotów jest w takich sytuacjach, pomijając duchowe…

    To tak jak nagłe odejście chłopaka od dziewczyny, męża od żony, a cóż dopiero po zgonie i to nagłym. Wielu ma wiele spraw ziemskich rozgrzebanych, a cóż dopiero z duszą? Padłem na kolana i wielkim uniesieniu skończyłem moją modlitwę. Dodałem do tego koronkę do Miłosierdzia Bożego, a wielki pokój zalał moje serce.

    Dobry Ojciec dał odpocznienie, a później trafił się daleki wyjazd i to do wioski Boska Wola! Zważ na znaki...serce zalał ponowny ból i dwa razy odmówiłem koronkę. Trafiłem do rodziny wielodzietnej, później do biednych, musiałem zabrać babcię do szpitala.

     W tym czasie, w bólu płynął różaniec Pana Jezusa za kapłanów i zakonników. W sekundowym błysku połączyłem się z sercem żony, a łzy zalały oczy. Poprosiłem Boga Ojca, aby chronił ją. Dodałem do tego prośbę, aby przenosił moje pocieszenia na nią. 

     Po powrocie do pogotowia z "Prawdziwego Życia w Bogu" padną słowa do Boga Ojca: "Stworzycielu, przyjdź do mnie Jahwe. Mój Boże i Ocal mnie. Panie Niebios i ziemi, po błogosław mnie".

     Jak ci opisać bliskość z Najświętszym Tatą? Pan dał dobry dyżur. Podczas kierowania chłopczyka do szpitala przypomniała się nasz chora córeczka, która po ponownym zawiezieniu do szpitala zmarła po kilku godzinach!

    Podziękowałem za ten dzień Bogu Ojcu i poprosiłem o prowadzenie w sprawach mojego życia...   

                                                                                                                                                                      APeeL

 

  1. 20.01.1997(p) ZA WYKORZYSTUJĄCYCH MOJĄ DOBROĆ…
  2. 19.01.1997(n) ZA WYRWANYCH Z JEDNOŚCI...
  3. 18.01.1997(s) ZA PRZYGNĘBIONYCH...
  4. 17.01.1997(pt) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ…
  5. 16.01.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE ZNASZ ICH OJCZE...
  6. 15.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ NA PRZEŻYCIE
  7. 14.01.1997(w) ZA NATRĘTNYCH...
  8. 13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...
  9. 12.01.1997(n) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SZATANA...
  10. 11.01.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...

Strona 1965 z 2479

  • 1960
  • 1961
  • 1962
  • 1963
  • 1964
  • 1965
  • 1966
  • 1967
  • 1968
  • 1969

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 401

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?