Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.07.2021(c) ZA WSPÓŁDZIAŁAJĄCYCH Z BOGIEM OJCEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 lipiec 2021
Odsłon: 843

    Przekazuję każdemu czytającemu, że Bóg Ojciec Jest i to w Trzech Osobach ("jedność w różnorodności"). Ja nie piszę tego z książek, ale jako wiedzący (łaska). Nic nie da dyskusja, nawet nie wolno mi takiej prowadzić.

    Inny jest kontakt z Bogiem Ojcem, inny z Synem, Panem Jezusem (jednamy się w Eucharystii), a całkiem inny z Duchem Świętym! Dzięki Jego natchnieniu zapisuję ten dzień następnego ranka (przed świtem, po nawałnicy z piorunami trwającej od północy).

   Jeżeli w nic nie wierzysz ("sierotka Boża"), a masz rozum poproś o znak: nie z głupiej ciekawości, ale z miłości. Ostatnio pokazano spotkanie ojca  z odnalezionym  po 25 latach synem (porwanym w wieku 2 lat). Tutaj mamy sytuację odwrotną Deus Abba jest przy tobie, a ty masz Go odnaleźć. Czy wiesz jaka będzie obopólna radość?

   Na Mszy św. o 6.30 nie miałem żadnych przeżyć, a dodatkowo demon, który "troszczy" się o nas... podsuwał mi różne rozmyślania. Dotarły tylko słowa czytania (Wj 3,13-20)...polecenia od Boga dane Mojżeszowi, aby przekazał Izraelitom, że przysłał go "Jestem, Który Jestem", aby wywieść ich z ucisku w Egipcie...do Ziemi Obiecanej! Król egipski wypuści ich "zmuszony ręką przemożną" (różnymi cudami).

    Drętwy podszedłem do Eucharystii, która ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej i tak utrzymywała się przez kilka minut. Wcześniej miałem to wielokrotnie, ale nie wiedziałem, co "mówi" ten znak, a oznacza, że Tata będzie współpracował dzisiaj ze mną. Nie miałem pojęcia co się stanie.

    Ja mam już bardzo mało czasu, a wiele dni dziennika czeka na przepisanie i opracowanie. Bóg Ojciec zna mój problem i pragnie mi pomóc...jak dobry ojciec własnemu dziecku (nawet, gdy o to nie prosi)!

    Wyobraź sobie, że otrzymałem natchnienie do opracowania i edytowania ośmiu dni z 1991 roku! Nigdy się to nie zdarzyło (najwyżej 2-3 dni). Nawet nie wiedziałem, że po zalogowaniu można pracować na dwóch stronach jednocześnie. Wszystko trwało raptem 5 godzin...

   Na nabożeństwie wieczornym do Najświętszej Krwi Pana Jezusa, a dalej na meczu oldbojów odmówiłem całą moją modlitwę w intencji tego dnia. Ponadto napłynęło natchnienie, abym zacytował Słowa naszego Taty z objawienia s. Ravasio przekazane w książeczce "Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci"...

   "Trwam więc blisko człowieka. Wszędzie idę za nim, pomagam mu we wszystkim, zaradzam wszystkiemu. Widzę jego potrzeby, jego zmęczenie, wszystkie jego pragnienia. Moim największym szczęściem jest przychodzenie mu z pomocą i ratowanie go".

    Nasz Stwórca pragnął być rozpoznany stąd:

- zbudowany przez Mojżesza (polecenie) Przybytek oraz Arka Przymiera

- Przykazania przynoszące zbawienie, ale zapomniano o tym i zaczęto tworzyć prawa odpowiadające naszym wadom, łatwiejsze do przestrzegania. 

- To nic nie dało, więc przybył Jezus Chrystus, ale Oczekiwanego ukrzyżowano...

    Ja otrzymałem pomoc w mojej sprawie, ale wyobraź sobie, że jestem doradcą premiera. Decyzje we wszystkich sprawach - szczególnie wagi państwowej - powinny być wymodlone w Świątyni Opatrzności Bożej. To budziłoby uśmiech i szyderstwa całej opozycji, ale po czasie widzieliby swoją nędzę w szkodzeniu.

    Panie Premierze!  Panie Prezydencie!  Panie Jarosławie Kaczyński! Dlaczego nie korzystacie z konsultacji u naszego Stwórcy: wzywajcie Boga Ojca z ufnością, a wszystko, co ma służyć dobru narodu otrzymacie.

    Do niczego nie prowadzą głupie kłótnie z tymi, którzy szukają "dziury w całym". Nie wygramy z demonicznymi decyzjami naszych "przełożonych" w UE, którzy sami siebie ogłosili królami nowego Egiptu. Nie podoba się nasza ojczyzna, której Królem Jest Jezus Chrystus...

                                                                                                 APeeL

 

 

                                                                                                                         

14.07.2021(c) ZA PROSTACZKÓW BOŻYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 2021
Odsłon: 859

   Prostak to człowiek prymitywny, kojarzy się ze złym zachowaniem lub brakiem kultury. Jest wiele synonimów tego słowa: cham, żłób, gbur, ordynus, burek. Natomiast prostaczek to człowiek niewykształcony i naiwny...

   Zważ, że wśród powołanych Apostołów nie było żadnego uczonego w Piśmie. To oni nie rozpoznali znaków czasu i dotychczas czekają na przybycie Zbawiciela. Prostaczkowie (gr. nepoi) nie znali starotestamentowego Prawa, ale stali się adresatami Dobrej Nowiny.

   Dlatego Pan Jezus w dzisiejszej Ew. (Mt 11,25-27) powie: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom".

    Specjaliści od Pana Boga dotychczas biorą wszystko rozumowo, zatrzymują się na słowach. Tacy nie potrafią ujrzeć cudu stworzenia wszystkiego...istnienie Trójcy Świętej nie mieści im się w głowie. A rozum mamy po to, aby przez ujrzenie cudów stworzenia odnaleźć Stwórce Tego Dzieła.

   "Mądrzy i roztropni" podpierają się nauką. Rozumowanie jest bardzo proste (od szatana): człowiek wykształcony nie może wierzyć w bajki o posiadaniu duszy oraz istnieniu "życia po życiu" z powrotem do Raju.

   Przykładem ludzkiego rozumowania jest opisane nawrócenie Hindusa islamisty, który doszedł do Prawdy czyli istnienia Trójcy Świętej, a odpowiedziano mu pytaniem: jak Bóg może mieć syna, gdy nie ma żony? Przecież w Królestwie Bożym nie żenią się i nie wychodzą za mąż.

   Także objawienia nie dotyczą wielkich tego świata, ale prostych...w tym dzieci. Tak też było z ukazaniem się Boga Ojca Mojżeszowi pasącemu owce (Wj 3,1-6.9-12): ujrzał Anioła w płomieniu krzaka ognistego, który nie ulegał spaleniu. Po podejściu usłyszał Głos Boga Ojca, który dał mu polecenie wyprowadzenia narodu wybranego z Egiptu.

- Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?

- A On powiedział: Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, że po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze.

    Wróćmy do prostaczka Bożego, którym może zostać każdy, a jego wykształcenie nie ma żadnego znaczenia. Po 30 latach łaski wiary mogę powiedzieć, że nikt sam z siebie nie może stać się takim...w zrozumieniu Słów Pana Jezusa. Do tego wymagane jest Światło Ducha Świętego. Wówczas widzisz nędzę nauki (w tym medycyny). Podobna do mnie rzuciła badanie budowy atomów, bo ujrzała, że traci czas.

   Ludzie nie wierzą w moc Boga oraz w cuda, które czynił i czyni. Kiedyś trafiłem na spotkanie AA, ponieważ chciałem przekazać im istnienie łaski uzdrowienia z alkoholizmu. Sam jestem tego przykładem, a ta używka dla mnie nie istnieje (może stać w otwartej butelce): bardziej smakuje mi woda z ogórków konserwowych.

    Wspomnę tylko o trzech prostych osobach: s. Faustynie, Annie Simma oraz Rozalii Celakównie. Jest zrozumiałe, że prości ludzie przyjmują wiarę jako coś normalnego, nie dziwią ich znaki Boże, itd. Jednak nie spotkałem mającego moją łaskę (mistyka eucharystyczna), ponieważ ujrzenie w konsekrowanym chlebie Ciała Duchowego Pana Jezusa przekracza rozumowanie...także kapłanów.

   Dlatego tę łaskę traktuje się szczególni nieprzychylnie, bowiem Kościół święty z wierchuszką teologów wskazuje na obowiązek (!) przystępowanie do Stołu Pańskiego dwa razy do roku. Nikt nie odważy się zaprosić mających czas (drugi dar Boga) na codzienne spotkania z Panem Jezusem (Mszę św.).

   Koledzy psychiatrzy ekstazę po zjednaniu mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa określają: "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". To typowe zwarcie lekarza, który stał się prostaczkiem ze specjalistami "od głowy" trzymającymi się mądrości ludzkiej (głupstwa u Boga).

   Zarazem jest to głupie narzucanie ateizmu z negowaniem istnienia natchnień, świata nadprzyrodzonego z życiem wiecznym duszy (przemienionego ciała). Ktoś, kto ma łaskę wiary ten jest chory psychicznie. Mistyka to psychoza czyli życie w świecie nierealnym...

   Żal mi tych koleżanek, bo niedługo ich dusze wylecą z martwych ciał, błyskawicznie przepłynie filmik z całego życia. Krzykną tylko: "Och! To tak jest!" Ich odpowiedzialność będzie większa, ponieważ spotkali się z wiedzącym, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej (u chrześcijan nie ma Eucharystii)...

                                                                                                                   APeeL

 

 

13.07.2021(w) ZA OSZUKANYCH W ŻYWE OCZY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2021
Odsłon: 879

    Podczas obiadu moją uwagę przykuła figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej. To zawsze jest zapowiedź cierpień duchowych. Po chwilce w programie "Państwo w Państwie" pokażą rolników, którzy pobrali pożyczki na traktory (od 100-200 tys.), dokonali wpłat w odpowiedniej firmie i pozostali tylko z tablicami rejestracyjnymi.

   Jak się okaże był to początek intencji modlitewnej tego dnia, a przypomniała się relacja młodego małżeństwa, które wynajęło lekarce nowy dom. Nie wiadomo dlaczego zamieszkała tam wiedźma ze sforą psów i wszystko zdemolowała (przy tym nie płaci i nie można jej usunąć ze względu na pandemię). Dlaczego samorząd lekarski nie reaguje w takich wypadkach? Natomiast  w "Sprawie dla reportera" ojciec przepisał majątek i apelował, aby tego nie czynić przed śmiercią.

    Ogarnij tylko bieżące sprawy: zorganizowana grupa przestępcza ze Sławomirem Nowakiem i szefem "Gromu", ofiary Amber Gold ("lipy" wg Donalda Tuska), frankowicze, OFFE oraz TSUE, który stawia siebie ponad naszą Konstytucją. Wyżej mamy W. W. Putina zgarniającego Krym (po plebiscycie mieszkańcy wyrazili na to zgodę). To nie ma końca...

   Jednak wstrząsem będzie odbieranie dzieci obcokrajowcom w Anglii i w Szwecji (Cyganom i Polakom)...wystarcza pomówienia lub smutek dziecka w przedszkolu. Nikt nie podniesie paluszka na dzieci islamskie. Nawet nie wchodzą do ich dzielnic.

   Wróćmy do "tu i teraz", gdzie przybył Donald Tusk...kłamiący w żywe oczy, które świecą z odpowiednią miną. To wielkie zagrożenie, bo może sprawić, że nie otrzymamy dotacji finansowych, ponieważ banda donosicieli szkalujących naszą ojczyznę wskazuje na dyskryminację "spółkujących inaczej" oraz reformę bolszewickiego pionu sprawiedliwości.

   Donald Mniejszy jest ciężko chory na władzę, a nie ma charyzmy. To dobry człowiek, ale zepsuty do szpiku kości przez trwanie w fałszywym otoczeniu. Swój marsz zaczął od udziału w puczu ("nocna zmiana") przeciw rządowi premiera Jana Olszewskiego...też fałszywego przedstawiciela prawicy, bo był masonem. Zakończył swój marsz w Smoleńsku. Za złe sprawowanie awansował, a teraz posłany "do zadań specjalnych" chce podpalić naszą ojczyznę.

    Proszę wszystkich katolików o modlitwy w intencji naszej ojczyzny, której Królem jest Jezus Chrystus (od intronizacji 31.10.2020). Nie wygramy z nawałą sił szatana. Proszę ofiarowywać codzienne Msze św. z Eucharystią. Jeżeli przez lata nie podałeś intencji, możesz to uczynić wstecznie: "Panie Jezu przekazuję Ci wszystkie Msze św. z prośbą o wspomożenie naszej ojczyzny".

   W tym czasie rządzący nie proszą o taką pomoc, omijają Świątynię Opatrzności Bożej. Z powodu ukarania przez Boga kolegi Stanisława Karczewskiego PiS stracił przewagę w Senacie RP (stanął po stronie lekarza psychiatry: antykrzyżowca ). Na spotkaniu (nasz rejon) podałem mu płytę ze słowami: to próba na pana wiarygodność!

   Sprawiły to moje prośby (na stronie), aby nie głosowano w wyborach senatorskich na Konstantego Radziwiłła, lekarza udającego katolika, kłamiącego w żywe oczy antykrzyżowca. Jeden głos sprawił, że zmieniono marszałka Senatu RP na lekarza Tomasza Grodzkiego ("od zabójczych kopert"). Ten wysługuje się Pełnym Obłudy (PO) nękając pacjentów od których żądał i brał łapówki. Pobłogosławił go prezes NIL prof. Andrzej Matyja...

   W intencji tego dnia przekazałem nabożeństwo do Najświętszej Krwi Pana Jezusa z zawołaniami w litanii oraz błogosławieństwo Monstrancją, a także moją modlitwę. Na samej Mszy św. zdziwiłem się porzuceniem w sitowiu noworodka, którego przygarnęła córka faraona (Wj 2, 1-15a). To w przyszłości będzie Mojżesz!

   Natomiast Pan Jezus w Ew. (Mt 11,20-24) przestrzegał miasta w których dokonał wielu cudów, bo "ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu"...

   Nie spodziewałem się, że wróci zbrodnia na Wołyniu, ale Pan sprawił, że w TVP Historia trafiłem na film dokumentalny "Zmarłych pogrzebać", gdzie były relacje świadków tego ludobójstwa (wówczas jeszcze żyjących).

   Polacy ostrzegani z zaleceniem, aby uciekali nie wierzyli w to, co miało się wydarzyć, ponieważ nikomu nie uczynili nic złego. Z działania oprawców wynika, że byli opętani. Nikt nie chował zamordowanych, ich zwłoki leżały na ulicach lub tam, gdzie padli. Jedna z niedoszłych ofiar pojechała na miejsce swojej wioski...po horyzont było tam pole z rosnącym zbożem. Padła na kolana, a później klęczała z twarzą przy ziemi...

   Nadal stoi pomnik bohatera narodowego Stefana Bandery: ideologa czystek etnicznych (najpierw wymordowano Żydów)...

                                                                                                                         APeeL

 

Aktualnie przepisane...

05.08.1991(p) Błogosław swoim prześladowcom…

   Tak dawno nie spałem "jak kamień". Po wstaniu i przeżegnaniu się z radości odmawiałem "Zdrowaś Maryjo"...w moje dłonie chwyciłem dłoń obolałej żony i poprosiłem Pana Jezusa, aby był z nią! 

- Ciężko ci...pomyśl o wszystkich operowanych tej nocy z powodu złamań, wypadków i różnych chorób!

   Przed wyjściem do pracy mam do pracy moje serce uciekło do Jezusa...do Jego osamotnienia wśród swoich, do Jego "ludzkiego" czucia się w przyjaznym domu, gdzie krzątała się ta, która "troszczy się o wiele, a potrzeba mało".

   Pojawiła się scena z olejkiem i działanie złego, który zawsze podsuwa "dobro": przecież pieniądze można było rozdać biednym zamiast marnować na olejek dla Zbawiciela! Także pieniądze za kwiaty stawiane na ołtarzach i pod krzyżami można rozdać biednym!

    Nagle ujrzałem moje osamotnienie wśród swoich: we własnej ojczyźnie czu­ję się jak obcy i sam mam potrzebę wsparcia się na kimś bliskim sercu (jako czło­wiek). Przypomniała się wizyta u inwalidy. Wróciłem nagle, bo coś zostawiłem, a on już wisiał na telefonie. Bolszewicki system dbał o inwalidów mających zdrowe oczy i ręce, a także telefon! Ile w ludziach jest obłudy: "Jezu wybacz"!

   Na ten czas otworzyłem Biblię trafiając na słowa do mnie: "błogosław prześladowców, a swój pogląd i przekonania zachowaj przed Bogiem". W jednej sekundzie zostałem zadziwiony prowadzeniem i obecnością Pana Jezusa! Nie przenikniesz Mądrości Bożej, bo wszystko to marność..szkoda czasu!

    Obmawia Cię ktoś lub wyśmiewa, albo celowo nęka? Pobłogosław i podziękuj Bogu Ojcu za taki dar, przecież On patrzy na to, co zrobisz. W ciszy serca módl się za niego/nią i przyjmuj w jej intencji Eucharystię.

   Nigdy nie tłumacz się, czyń swoje, bądź szczególnie dla niej grzeczny/a i wyrozumiały/a, obejmij ją swoim sercem...szczególną miło­ścią Jezusową - większą niż do własnych dzieci! Zrobisz to, a otrzymasz oklaski w Niebie! Łatwo się zaleca, ale trudniej jest to wykonać!

   Przypomniało się awaryjne lądowanie bombowca amerykańskiego w Chinach (1944 r.); żołnierze chińscy podawali papierosy ich rannym żołnierzom. Oto japoński lekarz zajmuje się rannymi, którzy przed godzinami niszczyli Tokio!

   W oczach pojawiły się łzy, a serce zawołało: „Boże Miłosierny dlaczego są takie straszne wydarzenia, błędne ludzkie drogi i ciemności zakrywające większą część życia, a u niektórych całe?". W tym zadziwieniu padłem na kolana i odmówiłem "Ojcze nasz".

    W pracy trwał nawał, ale najwięcej kłopotów miałem z odmawianiem przyjmowania darów. Nie o takie mi chodzi! Po sześciu godzinach złapał mnie ból wieńcowy: „Panie Jezu pomóż!” Po latach poproszę Pana Jezusa o zamianę naszych serc. Teraz, gdy to przepisuję mam bóle serca, ale z powodu cierpienia duchowego...

                                                                                                          APeeL

 

 

12.07.2021(p) ZA PRAGNĄCYCH ŻYĆ W RAJU BEZ BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2021
Odsłon: 831

   Tuż przed wyjściem na nabożeństwo do NKPJ wzrok zatrzymał miesięcznik "Miłujcie się!", który "otworzył się" na art. "Raj bez Boga nie istnieje". Nawet nie zdziwiłem się tą intencją, bo wokół trwa miłość do tego życia z pragnieniem szczęścia i pomyślności. Tylko garstkę obchodzi to, co jest za horyzontem, a tu w wieczności.

    Nawet wierzący i uczestniczący w codziennych spotkaniach z Panem Jezusem mówią, że "nikt jeszcze nie powiedział jak tam jest". Jednak błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Ja nie piszę tego od Boga Ojca jako wierzący, ale jako wiedzący...

    Nie ma sensu dyskutowanie z zarzucaniem mi pychy duchowej. Dam ci mój krzyż, a ujrzysz wszystko Oczami Boga i serce ci pęknie. Czy zdajesz sobie sprawę, że piszę to także dla ciebie, bo miotasz się między tymi światami. Nie wiesz, że ciało fizyczne (dane przez rodziców) pragnie raju na ziemi, a dusza (cząstka Boga Stwórcy) powrotu do swojej ojczyzny, która jest w niebie.

   Przed wejściem do kościoła trafiłem na baner z refleksją kard. Stefana Wyszyńskiego z początku napaści na nas przez Niemców. W okopach spowiadał płaczących żołnierzy, a na polu zobaczył rolnika siejącego ziarno. Zdziwiony podszedł do niego i usłyszał, że ziarno zgniłoby, a tak to wyrośnie (wcześniej czy później) i ktoś z tego skorzysta. Łzy zalały oczy...

    Podczas nabożeństwa napłynęła dusza matki ziemskiej za którą wołałem w litanii do Najświętszej Krwi Pana Jezusa...prosząc Boga Ojca o miłosierdzie dla niej.

    W Egipcie rządy objął nowy król, który zalecił (Wj 1,8-14.22), aby naród wybrany nękać niewolniczą pracą, a ich noworodki płci męskiej wrzucać do rzeki. Ja pomyślałem o inwazji islamistów, którzy siedzą na naszych garnuszkach i celowo rozmnażają się (kolonizacja).

    Natomiast Pan Jezus w Ew. (Mt 10,34-11,1) zapowiedział "program" Swojej Misji:

1. Nie przyszedłem przynieść pokoju na ziemię, ale miecz.

2. Przyszedłem poróżnić moich wyznawców nawet z najbliższymi, którzy staną się dla nich nieprzyjaciółmi.

3. Kto kocha bardziej nawet najbliższych niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

4. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

5. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

6. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

    To jest niezrozumiałe dla ludzi bez łaski wiary, kochających to życie (nie nadających się do Królestwa Niebieskiego), pragnących raju na ziemi z pokojem czyli brakiem wojny. Nie będę wymieniał całych formacji kuszonych: władzą, posiadaniem i miłością z jej wszystkimi odmianami, a nawet kolorami ("spółkowania inaczej").

   W drodze powrotnej spotkałem znajomą, którą już dwa razy zapraszałem na codzienną Mszę św. wskazując na działanie szatana (główna przeszkoda), który podsuwa słabość i dobre pomysły, a z jego natchnienia mąż (katolik) wymawia jej religijność.

    Ponieważ niosła chleb wyjaśniłem co oznacza Chleb Pański (Ciało Duchowe Pana Jezusa) i to, że spotkaliśmy się nieprzypadkowo, a ona wiedziała o tym.

    Nie byłem pewny tej intencji, ale wszystko stało się jasne po przebudzeniu przez burzę z piorunami i oberwaniem chmury. W oddali wyła syrena alarmowa, a straż pędziła na sygnałach. Pomyślałem o lęku ludzi przed pożarem, zalaniem domu lub zerwaniem dachu.

    Proszę Cię, przyjdź do Pana. Nie bój się Boga, własnego Ojca do którego masz wrócić. Ja tylko przekazuję to zaproszenie tuż po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii. Nie będziesz miał moich przeżyć, ale z twojego przybycia będzie wielka radość w niebie.

    Nie zlekceważ tego, podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Bożym. Zdziwisz się, gdy nagle ujrzysz cud stworzenia wszystkiego ukazujący Stwórcę...

    Zarazem przestrzegam, bo zostaniesz napadnięty przez Księcia Kłamstwa (w twojej osobie): "co mi odbiło, spowiedź...jakie mam grzechy, przecież nikogo nie zabiłem lub odwrotność tego...na moje grzechy nie ma przebaczenia". Zapisz jego działania na dowód, że wróg twojej duszy istnieje...nawet może zepsuć samochód lub kran, abyś został w domu i należał do niego!

                                                                                                                        APeeL

 

Aktualnie przepisane...

10.10.1990(ś) Na kolana...

    W środku nocy wypiłem piwo, a w mocnym natchnieniu nadeszło polecenie: "na kolana!" Przykucnąłem skulony w sobie, ale polecenie napłynęło z większą mocą i poczuciem, że mam to czynić w każdej sytuacji, bo wszystko jest łaską...

     W ciemności i świętej ciszy popłynie "Ojcze nasz" oraz próba: czytanie "Dzienniczka" s. Faustyny czy pisanie listu do ateisty Andrzeja Szczypiorskiego (list jest poniżej, napisany później). Wybrałem czytanie przeżyć świętej, a po zapaleniu światła wszystko wydało się piękne: sam pokój z różą, obraz Matki Bożej i Pana Jezusa. Jeszcze raz mam paść na kolana, ponieważ Pokój Boży jest wielką łaską.

   Siostra pisze, aby w delikatnych natchnieniach odczytywać Wolę Boga Ojca. Samo światło duchowe nie wystarczy, bo szatan był przecież Księciem Światłości. Naszej duszy milsze są cierpienia, udręki a nawet prześladowania z Woli Boga niż uznanie, pochwały z szumem świata.

   Gdy cierpimy Pan Jezus jest zawsze przy nas - to znak! Te spotkania są intymne i nie należy o nich opowiadać, bo nikt tego nie zrozumie z powodu niepowtarzalności osoby ludzkiej i samych spotkań.

    Myśl uciekła do córki, która odwróciła się od wiary i wpadła w depresję. Takie osoby są żerem dla szatana, który podsuwa im wyzwolenie z problemów wiedząc, że wpadną w jeszcze większe, a czasami w wieczne (przy potępieniu).

   Często nagrywam dla niej słowa wzmocnienia: "córeczko pamiętaj, że Pan Jezus jest zawsze z tobą. On jest nasza mocą. Nigdy nie wolno ci zwątpić, bo to przychodzi od złego. To on ogarnia nas znużeniem, brakiem pokoju i złością, zniechęceniem aż do dokonania samobójstwa. Staraj się być córką Ojca Niebieskiego, bo cała reszta jest dodana, nieważna".

    Jakże łatwo można wyobrazić sobie nasze przybycie do Królestwa Bożego. Wielkie pielgrzymki dusz dobijające do celu oraz wybrańcy witani specjalnie. Prowadzą takich, wokół jest szum z pytaniami: czego dokonali? Każdy chce poznać czyny, które sprawiły ich świętość. Dopiero tam dowiesz się, że dokonane dobro jest niezniszczalne (w sensie trwania wiecznego).

    Na mojej sali w szpitalu umierała na nowotwór dziewczyna. Poprosiłam ją, aby przystąpiła do spowiedzi i Komunii św., ale wykręciła się, że nie ma grzechów. Tak zmarła...

   Siostra Faustyna wspomniała o wizji trzech świętych; Stanisława Kostki, Andrzeja Boboli oraz królewicza Kazimierza...mam o nim książkę, którą czytam w ciszy.

   Późny wieczór, pokój...niespodziewanie wkroczył syn, włączył telewizor i obudził żonę. Przeszkodziłem mu w tym, siedzimy w ciemności. On zły, a ja odmawiam: "Ojcze nasz". Nagle zrozumiałem wielką wartość świadectw wiary w Boga: cierpiących, ubogich oraz umierających.

   Przypomniała się zmarła na nowotwór nauczycielka, która do końca mówiła swoim córkom, że: "Bóg jest Dobry...pamiętajcie Bóg jest Dobry"! Sam zawołałem w tym momencie: "Och! Jezu, Jezu! Jak cudowne są Twoje szkolenia - przez zło syna otrzymałem taki promyk światła".

    Dzisiaj poinformowano o aresztowaniu kilku generałów z MSW, którzy należeli do szajki napadającej i okradającej, a może i mordującej ludzi....

                                                                                                                         APeeL

 

                            Wielce Szanowny Pan Andrzej Szczypiorski

   Każde spotkanie z Panem było dla mnie przeżyciem, bo mało jest ludzi mądrych. Od takich jak Pan zależą losy wielu, a może i państwa, a nawet świata. Proszą zauważyć, że Mojżesz, który prowadził naród wybrany do Ziemi Obiecanej przekazał Prawo Boże (Dekalog). Do czego zdążam?

    Z wielkim rozczarowaniem stwierdziłem, że Pan żyje tylko tym światem, co potwierdziło wystąpienie w sprawie aborcji. Ten świat trzeba ujrzeć z perspektywy wieczności, która jest naszym celem. Te dwa światy są także w Panu (ciało - proch i dusza - niebo).

    Czy Pan wierzy czy nie: Tamten świat istnieje. Tutaj przeważają siły zła (mocna konstrukcja), a Pan Jezus jest przy cierpiących, słabych, biednych, poniżonych i uwięzionych. Kto ma ich bronić, gdy nawet generałowie mają ręce ociekające krwią!

    Bóg wydelegował Pana na senatora, sprawił bycie pisarzem i obdarował...ze wszystkiego zda Pan relację. Decyzja kobiety o zabiciu własnego dziecka to wg Pana "wybór moralny". Równa Pan tę zbrodnię z piciem alkoholu, oddaniem się lub uczestnictwem w szemranym towarzystwie.

    Matka nie chce urodzić, ale po porodzie może oddać swoje życie za to dziecko. Proszę nie traktować naszego kontaktu jako przypadkowy...

                                                                                                                                   APeeL

 

 

11.07.2021(n) ZA OFIARY RZEZI WOŁYŃSKIEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 lipiec 2021
Odsłon: 979

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

   Nie wiedziałem, że dzisiaj jest wspomnienie wymordowanych w bestialski sposób "Lachów" na Ukrainie. W sercu trwały jeszcze obrazy z wczorajszego filmu "Wołyń" ujawniające piekło Polaków napadanych przez oddziały UPA (latem 1943 roku).

   Nie wiem czy podobnie mordowano w Rwandzie w latach 1990-1993 oraz w b. Jugosławii, ale na Ukrainie było to całkowite bestialstwo za przyzwoleniem hitlerowców, a później bolszewików.

   Długi czas zdziczenie tej demonicznej opcji ukrywano, a Lech Kaczyński stworzył front przeciwko Federacji Rosyjskiej i nastała całkowita cisza. Właśnie w "Gazecie warszawskiej" krzyczy tytuł: "Politycy boją się panicznie tematu ludobójstwa na Ukrainie". Wspomagamy ten kraj, ale dołów śmierci nie chcą odkryć i pokazać odciętych głów, rąk, rozerwanych na pół ofiar.

   Jako lekarz widziałem wiele, ale nie mogę dojść do siebie z powodu tego działania opętanych przywódców czystki etnicznej. Książę demonów (Belzebub) nienawidzi nas i wciąż podsuwa różne ideologie - mające sprawić nasze szczęście - na tym zesłaniu. Teraz jest to "spółkowanie inaczej" z szerzeniem ohydy spustoszenia w Oczach Stwórcy naszych dusz.

    To zostanie potwierdzono dzisiaj przez św. Pawła, który powie (Ef 1, 3-10), że Bóg wybrał nas z ujawnieniem Tajemnicy Swej Woli, "abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego Obliczem". Nie ujrzysz Królestwa Bożego, które jest w nas i obejmuje podobnych do mnie na całym świecie. To jest Kościół Boży, a dla niewiernych: budynek, taca i kasa.

   Na ten czas Pan Jezus rozsyłał Apostołów...tak jak stali, bo mają się o nic nie martwić, być w sandałach i posiadać tylko jedno odzienie. Tam, gdzie ich nie przyjmą mają strząsnąć proch z nóg na świadectwo dla nich!

   Kapłan poruszył problemu celebracji, która wdziera się na Misterium Mszy św., ale nie wspomniał o liturgii, której centrum jest Komunia św. czyli zjednanie Ciała Duchowego Pana Jezusa z naszymi duszami.

   Jest to Cud Ostatni zmazujący nasze codzienne nieczystości (jak mycie ciała) i dający moc na każdy dzień życia na tym zesłaniu. Ludobójstwo zeszło na dalszy plan, a była okazja wskazać na przywódcę demonów, który podsuwa takie "ostateczne rozwiązania".

   Po Komunii św. padłem na kolana i tak chciałbym odejść z tego świata. W kościołach oderwanych od następcy św. Piotra nie ma Eucharystii (dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy).

    Przed południem w bólu pękającego serca i ze łzami w oczach odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia. Zostałem całkowicie zmiażdżony współcierpieniem z Panem Jezusem wołając do Boga: "Tato jako to znosisz?...widząc wszystko, a nawet znając myśli pragnących zabijania na całym świecie".

    Wróciłem na nabożeństwo do Najświętszej Krwi Pana Jezusa, gdzie w litanii wołałem o zmiłowanie dla ofiar rzezi na Kresach z jej apogeum na Wołyniu. W chwili ciszy popłynęła własna koronka za ich dusze...

    Jest mi bardzo przykro, ponieważ na kilku programach telewizyjnych transmitowano koncerty rozrywkowe zamazujące prawdę o martyrologii naszego narodu...

                                                                                                                        APeeL

 

Aktualnie przepisane...

08.10.1990(p) Córeczka...

    Tuż po przebudzeniu przypomniała się śmierć naszej rocznej córeczki Marty...w poranek Wielkanocny! Ujrzałem dar Boga: zabranie niewinnej do Nieba i to w taki dzień. Popłakałem się, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (11.06.2021 r.) jest wspomnienie rzezi Polaków na Wołyniu. Tam ocalała matka błąkała się - z takim dzieciątkiem - po okolicy, ponieważ wioskę zrównano z ziemią.

     Wstałem i przeżegnałem się wodą święconą, a dodatkową radość sprawił wyjazd dorosłej już córki, bo pragnę ciszy i pokoju domowego...tak potrzebnych na tym zesłaniu.

    W pracy wrócił humor...nawet zauważył to jeden z pacjentów. Natychmiast stałem się poważny, bo nie lubię, gdy jestem chwalony. Napłynęła też osoba Pana Jezusa, który nigdy się nie śmiał...

- Ukojenie znajdzie pani w nabożeństwie różańcowym...radzę nerwowej.

- Pan ma problemy i pragnie je rozwiązać. Proszę zgłosić się do Pana Jezusa, bo On czeka na pana prośbę...

- Kłótnia rodzinna przed przybyciem obrazu Matki Bożej? To nic niezwykłego, bo demon nienawidzi Jej czcicieli!

- Pragnie pani znaleźć pomoc dla syna w odległej Australii, a nie zgłosiła się do Matki Prawdziwej! Czy Jej moc nie jest większa niż wszystkich lekarzy razem wziętych?

   Jakże jest ciężko, bo mam wciąż nawał ludzi. Ledwie żywy zszedłem do pogotowia ratunkowego (w piwnicznej izbie) z postanowieniem milczenia! Wcześniej prosiłem pacjentkę, aby modliła się w tej intencji za mnie (z okazji przybycia do niej obrazu Matki Bożej).

    Zapomniałem się i od demona gadam jak najęty...w tym z niewierzącym kolegą o aborcji!

- Dlaczego chce pan zabijać tych, którzy nie zrobili panu nic złego?

- Dlaczego ma pan tylko dwójkę dzieci...zapytał od szatana.

    Pasowało przekazać świadectwo urodzonej w obozie zagłady, która dziękowała Bogu Ojcu za wychowanie się tam. W tym czasie matki w dobrych warunkach zabijają swoje dzieci.

   Ziemskie oceny są błędne, bo stygmat grzeszności trudno usunąć. Inaczej jest w Miłosierdziu Bożym, a dowodem jest święty Łotr. Nawet w ostatniej chwilce życia można się nawrócić i otrzymać nagrodę jak święci za swoje życie.

   Podczas dalekiego wyjazdu zacząłem modlić się za niewierzącą rodzinę, która ma kłopoty. Napłynął obraz Maryi, która nie miała gdzie urodzić Zbawiciela. Stąd stajenka, ucieczka przed Herodem, stałe obawy o Syna z późniejszą Bolesną Męką: ukrzyżowaniem i podniesieniem na krzyżu.

    Łzy same płynęły z oczu, bo ujrzałem Matkę, która rozumie każdego, ponieważ sama przeszła to wszystko. Czy możesz sobie wyobrazić niewiastę stojącą pod krzyżem z wiszącym na nim synem? "Jezu! Jezu! Jezu!"...

   Wykorzystuję chwilkę i na izbie przyjęć tłumaczę młodej pielęgniarce przeżycia s. Faustyny z zaleceniem zakupu "Dzienniczka". Od demona napłynęło przewrotne pytanie: "po co kupować?...przecież wszystko im mówisz!" W drodze powrotnej poprosiłem Pana Jezusa o światło dla ludzi z którymi pracuję.

    Teraz zmartwioną namawiam do nawrócenia, ponieważ też zmarła jej córeczka ( 6-letnia), a w śnie papież zapytał: dlaczego się nie modli? Położyłem się z krzykiem do Matki, aby jej również pomogła...

                                                                                                                        APeeL

09.10.1990(w) Tamten Świat istnieje...

     Noc, trwa dyżur lekarski w pogotowiu. Zerwano do pacjentki na której podwórku strasznie szczekał zwinny pies z mojego snu "do przodu". Wcześniej zacząłem pracę w przychodni, ale jest mi przykro z powodu czuwających.

    Okupanci wyszli, a u wielu rodaków..."para idzie w gwizdek", marnują siły i środki, bo wpojono im szpiegomanię. Jak później rozliczą się z marnowanego czasu, drugiego daru Boga oprócz wolnej woli? Czy ja mam prawo zgłaszać się do nich i pojedynczo mówić im, aby tego nie czynili! Nie ma we mnie złości, ale kiedyś przezywałem ich od szatana: "buc", "latawka" (przebiegająca zawsze na ukos) oraz "telefonistka".

   System bolszewicki jest bardzo "sprytny": rządzący mają inteligencję w czynieniu zła...wprost od Belzebuba. Nie wiedzą, że to Bestia napuszcza jednych na drugich, całe formacje, a nawet narody...na końcu systemy militarne. Chodzi o unicestwienie ludzkości! "Panie wybacz im"...

    Teraz starsza kobiecina ze łzami w oczach potwierdza, że jest Tamten Świat. Dwa razy przychodził do niej zmarły mąż. Na końcu dodała, że "chciałaby mieć syna, takiego jak ja...rodzice muszą być ze mnie dumni, a także rodzeństwo!"

    Nasze myślenie dotyczące wiary jest błędne. Rodziców to nie interesowało, a siostry zarzucały mi, że mówię wciąż o tym samym. Nie widziały, że w tym czasie młócą słomę. Dzisiaj, gdy to przepisuję (lipiec 2021 r.) zajęły moją część spadku. Tak czynią poganie...

    Innej tłumaczę, że musi modlić się za zmarłą w nienawiści teściową, bo ona nie może już uczynić nic dla siebie! Nie wolno być obojętną, tym bardziej, że mamy miesiąc MB Różańcowej. Trzeba jej przebaczyć i ofiarować Mszę św. z Eucharystią.

    W chwilce ciszy wołałem do Boga Ojca, a serce zalewał pokój...wówczas człowiek wzdycha wołając: "jak jest mi dobrze, jak dobrze...modlitwa to wielki dar!" Napłynęła refleksja: jak można wypełniać małe cele nie znając celu życia? Ja znam mój, którym jest powrót do Boga Ojca! Reszta jest tylko dodatkiem, próbami, rozrywkami i utrapieniem...

    Wcześniej moje serce niespodziewanie zalała pustka duchowa, rozdrażnienie i zwątpienie oraz napadła mnie senność. Wszystko zaczęło mnie złościć bez powodu, a myśli opanowała nienawiść...

- Andrzeja Drawicza z telewizji trzeba kopnąć, niech leci aż się zatrzyma...

- Dlaczego łazi pan za mną od 10 lat i żyje ze mnie?

- Jak pani nie wstydzi się donosić?

- Temu powiem w końcu, że jest stalinowcem...

   Nic nie dała ucieczka na działkę, gdzie w złości kopałem aż do zmierzchu z zimnem. Nagle napłynęło delikatne zaproszenia: r ó ż a n i e c! To zarazem wyjaśniło atak Bestii...

   Rozważ jej przebieg, bo jest typowy...szczególnie podły dla świeżo nawróconych, słabeuszy duchowych lub tych, którzy nie wiedzą, że szatan istnieje i nienawidzi Matki Pana Jezusa oraz modlących się na różańcu.

    Pierwszy raz w życiu znalazłem się na tym nabożeństwie. Trafiłem na rozświetlony kościół z wiernymi na kolanach i małymi dziećmi przy balustradzie (przed Ołtarzem św.). Podczas wspomnienia o modlitwie Pana Jezusa w Ogrójcu przypomniał się taki obrazek, który nie przyjąłem od jakiejś babci. Podczas wszystkich rozważań Bolesnej Męki miałem łzy w oczach, ponieważ sam pragnę ułożyć podobne, co się stanie po czasie.

   Jeszcze litania do Matki Bożej z pięknymi zawołaniami; "Pocieszycielko strapionych", "Panno Czysta"...człowiek nie może uzyskać takiej, ponieważ ciąży nad nami grzech pierworodny. Podczas Eucharystii pięknie grała i śpiewała młodzież, a ja ujrzałem siebie wśród nich z akordeonem. Z otwartej "Apokalipsy" przeczytałem, że Jan Apostoł widział to wszystko już wówczas i to dokładnie...

                                                                                                                    APeeL

 

  1. 10.07.2021(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA ZMIŁOWANIE BOŻE
  2. 09.07.2021(pt) ZA LUDZKIE KANALIE...
  3. 08.07.2021(c) ZA POPISUJĄCYCH SIĘ...
  4. 07.07.2021(ś) ZA LATAJĄCYCH DO KOŚCIOŁA...
  5. 06.07.2021(w) ZA SIŁY POKOJOWE ONZ...
  6. 05.07.2021(p) ZA PRAWIE KONAJĄCYCH...
  7. 04.07.2021(n) ZA BIORĄCYCH IMIĘ PAŃSKIE NADAREMNIE...
  8. 03.07.2021(s) ZA RZEKOMO DYSKRYMINOWANYCH...
  9. 02.07.2021(c) ZA BOJOWNIKÓW BOŻYCH...
  10. 01.07.2021(c) ZA KUSZONYCH DOBREM...

Strona 332 z 2451

  • 327
  • 328
  • 329
  • 330
  • 331
  • 332
  • 333
  • 334
  • 335
  • 336

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2133  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?