- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1316
Wyszedłem na Mszę św. o 10.00 z okazji rocznicy sowieckiego „noża w plecy”. Natychmiast została podana intencja i w wielkim bólu zacząłem odmawiać moją modlitwę.
Przybyła młodzież, bo tak byłoby kilka osób. Jest mi przykro, bo śmierć wielu obrońców ojczyzny poszła na marne, a także wysiłek późniejszej walki partyzanckiej i pomagających im lotników z Anglii.
Podczas wołania ujrzałem Pana Jezusa zdradzonego o świcie przez Judasza, a wstrząs przepłynął przez ciało.
Kapłan przebrał się z munduru wojskowego w sutannę, a moje serca zalała radość, bo słudze Pana nie są potrzebne tytuły wojskowe. Przykro mi, bo po odwróceniu się zobaczyłem w drzwiach świątyni policjanta.
Św. Paweł wskazał dzisiaj, że z nadziei, wiary i miłości...największa jest miłość. Nic nie znaczy mówienie językami, prorokowanie, poznanie wszystkich tajemnic i posiadanie wszelkiej wiedzy, a nawet wiara przenosząca góry. Przy braku miłości człowiek jest jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący czyli niczym!
Miłość jest cierpliwa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą i gniewem, nie szuka swego i nie cieszy się z niesprawiedliwości. Wszystko znosi i wszystko przetrzyma...nigdy nie ustaje. 1 Kor 12
Mój Profesor przemawia do mistyków i jego słowa nie nadają się dla normalnie wierzących. Ja dzisiaj dodam, bo jest mi łatwiej, że to dotyczy Miłości Bożej, która jest łaską otrzymywaną w Eucharystii. Wówczas stajemy się takimi mocarzami. Sami z siebie nie możemy wykrzesać tej formy miłości, bo nie wytrwamy w najmniejszej próbie.
„Szczęśliwy naród wybrany przez Pana. Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie”. Ps 33
Eucharystia przyniosła pokój. Po złożeniu wieńców rozmawialiśmy o rozpoczęciu III Wojny Światowej. Ja wskazałem na bój, który toczy się nad nami, bo obudziła się Bestia, a my nie chcemy intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski.
Po krótkim i głębokim śnie miałem moc do pisania przez 4 godziny. Wyszedłem na Mszę św. wieczorną dla Matki Bożej i w drodze prawie umierałem podczas kontynuowania mojej modlitwy, a wypadło „św. Poniżenie”.
Ból zalewał moje serce i duszę, a łzy same cisnęły się do oczu...nawet wołałem: „Jezu! Jezu mój! niosę Twój krzyż dla Ciebie, Jezu!"
- Kiedy Mnie ubiczowali, pluli na Mnie i zadali Mi wiele gwałtownych ciosów w Głowę, powodując Moje ogłuszenie. Kopali Mnie w żołądek, co wstrzymało Mi oddech i spowodowało, że upadłem na ziemię jęcząc z bólu.
Uczynili ze Mnie zabawkę dla swojej rozrywki, kopiąc Mnie jeden po drugim. Byłem nie do rozpoznania. Moje Ciało było rozdarte podobnie jak i Moje Serce. Kawałki Moich rozszarpanych mięśni zwisały na całym Moim Ciele.
Jeden z prześladowców podniósł Mnie i wlókł Mnie, bo nie umiałem się już utrzymać na nogach. Potem przyoblekli Mnie w swoje szaty, popchnęli Mnie do przodu i wznawiając ciosy bili Mnie po Twarzy.
Uszkodzili Mi nos. Męczyli Mnie. Słyszałem ich przekleństwa, córko. Jaką nienawiścią i szyderstwami odbijały się ich głosy powiększające Mój Kielich! Usłyszałem, jak mówili: “Gdzie zgromadzili się twoi przyjaciele, podczas gdy ich król jest z nami? Czy wszyscy Żydzi są tak perfidni jak oni? Popatrzcie na ich króla!”
I ukoronowali Mnie Koroną splecioną z Cierni, córko. “Gdzie są twoi Żydzi, aby oddać ci pokłon? Ty jesteś królem. Czyż nie jesteś nim? Czy możesz udawać króla? Śmiej się! Nie płacz. Jesteś królem, prawda? Zatem zachowuj się jak król.” *
Po Mszy św. wracałem odmawiając moją modlitwę. Dzisiaj mam dzień postu, wypiłem zbyt mocną i zesłabłem w nogach. Tak jak Pan Jezus na odmawianej drodze krzyżowej. Trudno to opisać, bo nagle masz „miękkie nogi” i możesz upaść (tak jest przy zespole tętnicy podstawnej mózgu). Usiadłem przestraszony na ławce ulicznej i doszedłem do siebie.
Zobacz jaką dzisiaj otrzymałem pomoc duchową: natychmiastowe odczytanie intencji oraz zalecenie opracowania zapisu z 17 września 1993 roku, bo tam trafiłem na Słowa Pana Jezusa o Jego Biczowaniu, które skierował do V. Ryden 09.11.1986 roku, a w tym momencie do mnie.
To zarazem dowód na prawdę. Przecież nie wiedziałem co jest w tym zapisie. Niektórzy zarzucają, że czytałem te przekazy, a nie mają imprimatur Watykanu. Pan Bóg mówi do mnie przez wszystko...może to uczynić np. przez „Manifest Komunistyczny”, bo tam jest wiele pięknych sformułowań.
Mojego męczeństwo duchowego (duszy ofiary) nie można porównać do cierpienia ciała. Tam słyszysz krzyk, a mojego „umierania” nie zobaczysz. Pan pokazał mi, że nic nie zmieniło się w naszym współcierpienia mimo upływu 21 lat! Łzy zalewają oczy nawet teraz, gdy to zapisuję... APEL
* www.voxdomini.com.pl 09.11.86 Jezus ukazał mi obraz Biczowania
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1322
Po przebudzeniu w środku nocy zostałem zalany informacją dotyczącą kłamstwa. Może kogoś zaciekawi jak to się odbywa, bo planowałem modlitwę w intencji raniących Serce Matki Bożej.
Wzrok padł na podarowane mi pod kościołem ulotki Ligi Polskich Rodzin. Mimo podanych faktów trwałem przy wymyślonej przeze mnie intencji i nawet próbowałem się modlić, ale wyraźnie napłynęło, że mam wołać za „tkwiących w kłamstwie”. Znowu dam informację dla poszukujących drogi, że w źle odczytanej intencji modlitwa „nie idzie”.
Ulotka wywołała lawinę, bo wskazano na:
1) Naród żydowski o którym Karol Marks napisał, że u nich liczy się tylko korzyść własna z szachrajstwami, a bożkiem jest pieniądz.
Dla mnie są to bracia starsi w wierze, którzy tkwią w kłamstwie kardynalnym: Pan Jezus nie jest oczekiwanym Mesjaszem i nie wierzą w zmartwychwstanie.
2) Antykościół czyli masonerię, która reprezentuje tajność i kłamstwo. Marszałek Józef Piłsudzki zdjął z korony naszego orła krzyż, a twórcę „Cudu nad Wisłą” generała Tadeusza Rozwadowskiego wtrącił do więzienia i spowodował jego śmierć, aby przywłaszczyć sobie jego chwałę i cześć.
To miód „duchowy” dla bolszewików...tow. Bolesław Bierut był członkiem ich loży. Nawet chwalono to w „przezesówce” OIL w W-wie („Puls”), gdzie z pełną atencją rozmawiano z lekarką (członkinią loży), a w tym czasie napadnięto na mnie za obronę krzyża Pana Jezusa.
3) Bolszewizm, który jest agenda Księcia Kłamstwa! Natychmiast spojrzałem na świat od Boga, który jest Prawdą, a „towarzysze kasy i pracy” kłamią patrząc prosto w oczy i nigdy nie przebaczają, a to działanie widać w sprawie katyńskiej, smoleńskiej oraz podczas obecnej wojny hybrydowej. Sam zapoznałem się z ich bezeceństwami i to we własnym samorządzie lekarskim, gdzie jako antykrzyżowcy udający katolików.
Jak czują się teraz tańczący na grobach ofiar w Smoleńsku? Ja od razu napisałem, że to precyzyjny zamach (wielowariantowy). Tam wszystko szybko posprzątano, a dzisiaj już zapomniano o zestrzeleniu samolotu pasażerskiego tylko mówi się o białym konwoju humanitarnym. To nie jest cynizm, ale to działanie inteligencji szatańskiej (w szkodzeniu innym)...opętanie przez pragnienie władzy nad światem.
W tym systemie nagradza się i awansuje czyniących nieprawości, bo ci ludzie stają się zakładnikami. Przykładem jest dr Ewa, która dzisiaj przejmuje władzę w mojej ojczyźnie. Na początku mojej krzywdy (2007 r.) była ministrem zdrowia i pisałem do niej, ale za każdym razem otrzymywałem odpowiedź z Departamentu Dialogu Społecznego (Monologu), gdzie pisano okropności w stylu pani Pitery.
Wzór postepowania dał sam premier Donald Tusk. Nie ma jednak nic zakrytego, bo „Gazeta warszawska” opisuje jego życiorys polityczny.
Zamiast łapać przestępców gnębi się ludzi prawych, kochających Boga i ojczyznę...tych, którzy ukazują nieprawidłowości, bo przez to krytykują rządzących.
Nieprzypadkowo w telewizji Trwam będę oglądał film dokumentalny: Wielcy duchem: Aleksander Sołżenicyn. Przetrwał i za cel swojego życia uznał ujawnienie prawdy o tym systemie.
4) Barbarzyńcy wszelkiej maci i dżihadyści, który już grożą Watykanowi
5) Mistrzowie podchwytliwości, a to często ludzie opętani intelektualnie i nie wolno z takimi dyskutować.
Tomasz Lis w którego programie „U Lisa na żywo” propagowano grzeszność (seksedukację), gdzie królowała pani Szczuka i marszałczyca Nowicka.
Kuba Wojewódzki do którego poszedł red. Terlikowski, a tamten wciągnął go w dyskusję o onanizmie, a później szydził, że rano modli się, a potem „łubudu, łubudu” z pokazaniem aktu kopulacji. Dodatkowo dla kontrastu dyskutował z panią, która marzy o propagowaniu seksu.
W jednym z programów jego smutna dusza zapytała: czy trafię do piekła? A gdzie ma trafić jak żartuje z krzyża Pana Jezusa i specjalnie zwalił książkę o Bogu Ojcu i kopnął ją pod stołem.
Eliza Michalik i Marcin Teller, którzy nauczyli się czytać to, co pisze im jakiś redaktorek-stalinista.
Janusz Palikot pełen nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego, co wyraził w „Kropce nad i” oraz na swoim Poletku Pana P. (11.09.2014 "Przepraszam"), gdzie dałem mój komentarz.
Armand Ryfiński...wejdź na jego blog i przeczytaj tylko jeden wpis, a zobaczysz.
6) Mądrusie i poprawiający Kościół święty z trwaniem w kłamstwie wszystkich lepszych chrześcijan pozbawionych przez szatana Eucharystii!
Wyszedłem i wołałem do Boga „umierając w ciele” za tych biedaków, godnych pożałowania, potrzebujących przejrzenia i uzdrowienia duchowego (nawrócenia). Pan Jezus zaprowadził mnie na grób zmarłego właśnie kolegi lekarza, który był „z władzy” i nie reagował na moje zaproszenia do nawrócenia.
W cieniu wielkich dębów i krzyku ptaszków szykujących się do odlotu mój wzrok zatrzymała piękna figura Pana Jezusa z głową i sercem w koronach cierniowych. Nie wiem co kolega uczynił w godzinie umierania, ale nie wierzę w nawrócenie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, bo nie wolno „zdradzić”.
Ci ludzie podpisują cyrografy, a za ich „niewierność” konsekwencje ponosi rodzina do 3-go pokolenia. Na potwierdzenie pawidłowego odczytu intencji „patrzył” grób króla cygańskiego... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1255
NMP Bolesnej
5.00 Na kolanach poprosiłem Matkę Bożą o pomoc w moich sprawach (krzywda zawodowa, zapisy i planowane malowanie). Zobaczysz co się stanie.
W drodze na Mszę św. za dusze zmarłych rodziców modliłem się w intencji lekceważących obowiązki duchowe z 10.09.2014, którą właśnie opracowywałem...dołączyłem rodziców, bo żyli tylko tym światem.
Św. Paweł powiedział, że "Chrystus podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci (...) nauczył się posłuszeństwa (...) wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają". Hbr 5, 7-9
Dzisiaj psalmista wołał jakby w moim imieniu:
„Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim. Panie, do Ciebie się uciekam (...) wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej. (...) pospiesz, aby mnie ocalić.
(...) Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteś moją ucieczką.
(...) W Twoim ręku są moje losy, wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców”. Ps 51
Pan Jezus przekazał Matce Bożej ucznia Jana stojącego pod krzyżem, ale to dotyczy także mnie. Tam też rzekł do każdego z nas: "Oto Matka twoja". J 19, 25-27
Łzy zalały oczy, a u mnie to znak p r a w d y. Zawsze czuję w takim momencie przepływającą przez serce Miłość Bożą z poczuciem Obecności Pana Jezusa. To doznanie duchowe jest trudno przekazać, bo nasz język jest ubogi.
Podczas Mszy św. wołałem do Boga o zmiłowanie nad duszami rodziców. Pozostałem w kościele po nabożeństwie i dalej modliłem się za tych, którzy lekceważą obowiązki duchowe, a do takich należeli. Wracałem w wielkim uniesieniu duchowym.
Posłuchałem natchnienia i przez 3 godziny pisałem pismo do naszego Rzecznika Praw Lekarzy. Nie wiedziałem czy nie jest to kuszenie, ale po wysłaniu faksu podziękowałem Matce Najświętszej za pomoc, a serce zalała radość.
Na początku krzywdy (06.11.2007) nie pomogła mi prokuratura i Ministerstwo Chorób, które wydało rozporządzenie, ale jego łamanie ich nie interesuje i tak to trwa.
PROKURATURA OKRĘGOWA
ul. Chocimska 28
00-791 Warszawa
Zawiadomienie o przestępstwie
Oto kilka zdań zawierających sedno:
(…) Mój protest przeciwko sprofanowaniu grobu patrioty oraz samego krzyża Zbawiciela (przez lekarza psychiatrę) potraktowano jako chorobę psychiczną!...z nieobliczalnym odwetem. (…) Pan Doktór Konstanty Radziwiłł złamał wszelkie zasady sztuki i etyki lekarskiej (rozpoznanie postawił „z sufitu”, nawet nie na rzut oka). Lekarz, który stoi na szczycie służby skrzywdził innego człowieka. (…). Serdecznie pozdrawiam
21 grudnia 2007 r zawiadomiono mnie o odmowie wszczęcia postępowania.
Później udało się edytować wiele zapisów, bo upadła „niespodziewanie” nieodpowiedzialna spółka Vel.pl i muszę wszystko przenosić i co do minuty wyjechałem na ponowną Mszę św.!
Wielka moc zalała moje ciało...nawet jechałem rowerem z podwójną szybkością. W drzwiach świątyni usłyszałem błagalny śpiew do Matki: „wołajmy wszyscy, z jękiem ze łzami...Ucieczko Grzesznych módl się za nami”.
To całkiem inne nabożeństwo...jakby dla mnie, bo płynęły pieśni eucharystyczne, a św. Hostia ułożyła się w dar. Dzisiaj nie zagapiłem się, bo wcześniej prosiłem Matkę o pomoc i nie pozwoliłem szatanowi mącić... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1298
Żona zerwała mnie na Mszę św. o 7.00, ale byłem bardzo zniechęcony, bo wczoraj zmarnowałem czas na próby pisania na tablecie. Jedni drugim służcie, ale na ziemi bardziej zorganizowane jest szkodzenie jedni drugim.
W mieście nie ma miejsca, gdzie mógłbyś pójść i zamówić konkretną usługę: chcę poprawić zapisy na pamięci przenośnej po włożeniu jej w tablet. Tyle i tylko tyle.
W drodze do kościoła nie mogłem się modlić, a serce zalewała pustka i bezsens. Ja nie mam takich uczyć i już wiem, że to nie jest z mojego serca. Mogę powiedzieć jedno, że to uczucie nie jest od Boga i nie płynie z mojego serca.
Zniechęcenie, zwątpienie to straszna broń szatana. Na ziemi jego wywoływanie opanowali „panowie tego świata”...dlatego jest zezwolenie na straszenie i nękania Polaków. Bolszewicy opanowali sztuczki szatana, bo pragną władzy nad światem.
Wszystko wyjaśniło się w kościele, bo dzisiaj jest święto Podwyższenia Krzyża, a ja chciałbym pobiec i postawić Panu Jezusowi piękne róże, bo lampka chyba jeszcze płonie. Szkoda, że ten krzyż podniesiony przeze mnie stoi na skraju lasu i został zakryty przez drzewa.
W czytaniu bunt Izraelitów na pustyni...lepsza jest niewola niż jakieś obiecanki Boga i Jego wysłannika (Mojżesza). Tak jest też dzisiaj, bo wielu podczas procesji chwali „komunę”, a nie Komunię św.!
Trwały rozmyślania, bo złapałem prawników Naczelnej Izby Lekarskiej na przestępstwie. Ukryli i nie pokazali pism z płytą do Rzecznika Praw Lekarzy...leżały w ich szufladkach od marca. Niefachowi pracownicy czytali dokumentację lekarską kierowana od lekarza do lekarza.
Wprost nie chce się wierzyć, że czynią to ci, którzy są powołani do czuwania i przestrzegania prawa. Tak dzieje się też we wszystkich urzędach, a nawet sądach...nagle nie ma ważnych akt i przegrywasz sprawę. Wymyśliłem nowy termin na takie działania: szmaciarstwo (od szmaty na głowie zielonych ludzików, terrorystów i barbarzyńców).
Nie podobało mi się rozważanie „teologiczne” proboszcza o grzeszeniu, które zrównał z krzyżem, bo św. Paweł powiedział, że Jezus stał się grzechem. Wymienił szereg naszych ordynarnych grzechów, które są krzyżem, ale diabelskim, bo krzyż Pana Jezusa to niezasłużone cierpienie, które przyjmujemy dla zbawiania ludzi.
Mógł przekazać moją sprawę, bo stanąłem w obronie krzyża, który powalił kolega...mocny w policji, ale proboszcz jest ich duszpasterzem!
Może ten naród po odsunięciu (przesianiu „ruskich”) powstanie jeszcze z kolan...z panoszącego się donoszenia, siedzenia całymi dniami w okienkach i sterczenia na rogach ...nie wspomnę o kosztownych technikach podążających za kochającymi Boga i ojczyznę.
Tacy jak ja kochają także braci starszych w wierze i wszystkich na świecie, a to jest źle widziane przez Bestię. Internacjonalizm tak, ale w walce z patriotami (faszystami) i katolikami, bo wiara jest przyczyną nienawiści między narodami.
Nie będę tego rozwijał, bo ktoś szukający tylko świadectwa wiary przerazi się prawdą polityczną, której nie widzą najlepsi politolodzy. Oni nie patrzą na kulę ziemską jako na całość i nie widzą tego, że matka w Korei Północnej martwi się tak samo o swoje dzieciątka jak Polka, Ukraina i Gwatemalka.
Miłość nas jednoczy, ale Bóg czeka, aby ludzkość przebudziła się i spojrzała na Niebo jako Ojczyznę Prawdziwą...ostateczny cel naszego zesłania.
Eucharystia jakby się zagięła, ale później ułożyła się „ochronnie” na podniebieniu. Z żoną poszliśmy pod „mój” krzyż, gdzie zapaliłem trzy lampki. Po ulewach pięknie kwitną kwiaty.
Jakby na potwierdzenie intencji spotkaliśmy znajomą w której obecności poparzono wrzątkiem jej wnuczka. Wszyscy mieli pretensję, a zły podsunął jej zniechęcenia. Poszła do lasu popełnić samobójstwo, ale uratowało ją odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego i zawołanie: „idź precz szatanie”! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1258
Podczas przejazdu do Centrum Handlowego z radia płynęła tęskna piosenka, a u mnie to zawsze wywołuje krzyk duszy. Pasują tutaj słowa Ps 63 z zeszłej niedzieli:
Ciebie, mój Boże, pragnie dusza moja. (...) Ciało moje tęskni za Tobą (...) Twoja łaska jest cenniejsza od życia (...) Moja dusza syci się obficie, a usta Cię wielbią radosnymi wargami...
Ludzie zapominają o duchowości, o tym, że jesteśmy świętymi cząstkami Boga, który czeka na każdego z nas w Niebie z przygotowanym pokoikiem, a każdy marzy o innym pomieszczeniu i trudno go zadowolić na ziemi.
Pomyśl przez chwilkę o niepokoju twojego serca, gdy dziecko nie wraca domu na czas. Pomnóż to przez miliardy, a zobaczysz cierpienie naszego Prawdziwego Ojca.
Niewiasta śpiewa, a moje serce falami zalewa tęskna miłość za Tatą. Nie potrafię tego narysować, ale nasze serce duchowe jest łącznikiem pomiędzy duszą i Bogiem. Ciało nie pragnie Boga, bo jako „zwierzę” chce tego, co daje świat. Dobrze pokazuje to każda dyskusja na forach pomiędzy człowiekiem duchowym i cielesnym.
Nie byłem rano w kościele, bo wczoraj ciężko pracowałem nad zapisami, a teraz z włączonego radia samochodowego słucham transmisji nabożeństwa z cmentarza wojskowego z czasów I wojny światowej w Fogliano-Redipuglia we Włoszech. Mszę św. w intencji ofiar była odprawiana pod przewodnictwem papieża Franciszka.
W smutku ujrzałem swoje obdarowanie, pokój oraz posiadanie wszystkiego potrzebnego do życia ciała i duszy. Przepłynęły obrazy nieszczęśników ze wschodu Ukrainy, gdzie niszczy się domy w imię demonicznego „dobra” czyli zjednoczenia narodu rosyjskiego.
Szatan nie zna litości i współczucia, bo jego zadaniem jest szkodzenie dzieciom Boga, a opętani przez władzę nie mają uczuć wyższych. Ci ludzie są gorsi od zwierząt, bo te nie zabijają dla zabijania.
Wczoraj płakały tam niewiasty, bo najpierw w dom uderzyła rakieta, a ulewa sprawiła, że wszystko się zawaliło. Pan Jezus poprzez papieża mówił o cierpiących w których jest obecny, gdy przebywają w więzieniach, szpitalach, a szczególnie tam, gdzie brat zabija brata.
Przez sekundę zrozum ból Najświętszego Serca Boga, gdy dżihadyści jak barbarzyńcy w Jego Imię mordują wszystkich, którzy nie są z nimi.
Podczas chodzenia po Centrum Handlowym odmawiałem moją modlitwę, a przepływały obrazy powodzi, pożarów, różnych klęsk żywiołowych w których ludzie tracą domy. Przypomną się płaczący po zlicytowaniu domów dawanych nieopatrznie „pod zastaw” lub przez „pomyłkę” komornika.
Na bogatych napadają urzędy bezpieczeństwa (skarbowe) i naliczają wstecz „podatek” np. 3.5 miliona złotych. Właśnie pokażą takiego płaczącego właściciela zakładu wydobywającego minerały (stracił wszystko i mieszka w samochodzie).
Ogarnij wyrzucanych z czyszczonych kamienic, biednych i bezdomnych, chrześcijan z oznaczonymi domami w Iraku, oszukanych mieszkańców kamienic w Łodzi, ofiary wybuchu gazu, pożaru, zalania, itd.
Po przyjeździe trafiłem na Mszę św. wieczorna z kilkoma osobami, bo mała jest nasza wdzięczność, a mieszkamy w mieście prawie jak w sanatorium.
Po Eucharystii nie chciało się wyjść z Domu Pana, a właśnie mała dziewczynka ćwiczyła śpiew z siostrą organistką. Płynie „Alleluja”, a ja siedzę przed Panem Jezusem na krzyżu przy płonącej lampce z napisem „Alleluja”.
Zawsze dziwił mnie kult zmarłego proboszcza, bo lampki oraz świeże kwiaty trzeba stawiać w świątyni Panu Jezusowi. Na pewno tak chciałby sam zmarły.
Przypomina się psalm 84: "Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja. Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. (...) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wielbiąc. (...) Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące: wolę stać w progu mojego Boga, niż mieszkać w namiotach grzeszników".
Tak właśnie siedziałem...prawie na progu kościoła i nie chciało mi się wyjść, bo żaden pałac ziemski nie zadowoli naszej duszy, a to tajemnica tego pragnienia. APEL
- 12.09.2014(pt) ZA MAJĄCYCH BOŻĄ OCHRONĘ
- 11.09.2014(c) ZA ZASKOCZONYCH ATAKIEM
- 10.09.2014(ś) ZA LEKCEWAŻĄCYCH OBOWIĄZKI DUCHOWE
- 09.09.2014(w) ZA PRZEWODNIKÓW DUCHOWYCH
- 08.09.2014(p) ZA LUDZI SŁAWNYCH CZYNIĄCYCH ZŁO
- 07.09.2014(n) ZA OCZAROWANYCH CUDEM STWORZENIA
- 06.09.2014(s) ZA ŚWIADOMIE OSZUKANYCH
- 05.09.2014(pt) ZA ZABIJANYCH SŁOWEM
- 04.09.2014(c) ZA ROZPIERANYCH W DUSZY
- 03.09.2014(ś) ZA OTRZYMUJĄCYCH ŻYCZENIA I DARY