Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

02.10.2014(c) WDZIĘCZNY ZA OPIEKĘ ANIOŁA STRÓŻA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 październik 2014
Odsłon: 1301

     Zerwałem się na pierwsza Mszę św. ponieważ o tej porze przybywa „resztka resztki” wiernych. Ponieważ kropiło pojechałem samochodem...”Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi”.

    Zdziwiony dowiedziałem się, że dzisiaj jest wspomnienie Aniołów Stróżów i pomyślałem, że znajdę w dzienniku te dni i wspólnie edytuję zapisy.

    Przed snem zapytałem Boga co może nas uratować przed dżihadystami i opętanym tow. Putinem. Natychmiast napłynęła odpowiedź, że tą bronią jest modlitwa, a teraz wzrok zatrzymał piękny baner z wizerunkiem Matki Niepokalanej nad światem z napisem, że różaniec ocali świat.

    Ja wiem o tym, że Ręka Boga przed należną karą jest powstrzymywana przez garstkę świadomych tego faktu, którzy z płaczem wołających do Boga o nasze ocalenie. Napłynął obraz uciekających przez pustynię przed barbarzyńcami z Iraku...w rękach cały dobytek lub dzieciątko.

    Ten widok jest wstrząsający, ale dla większości zwykłym obrazem wobec okrucieństwa, które szatan wylewa z mediów. Zaprzedanych poganom i w różny sposób służących szatanowi frapuje zabijanie. W TVN 24 siedzą opętani i przy każdej okazji dają obrazy ataku rakiet lub pokazują „szmaciarzy” z karabinami.

    Większość jest za wojną, zabijaniem, niszczeniem, efektami telewizyjnymi wojny, która jest daleko od nich. Nie widza w sercu płaczących, pozbawionych leków i wody, kładących się spać w śmiertelnym strachu.

     Tak mówi Pan: "Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim". Wj 23, 20-23

 Psalmista wolał: „Aniołom kazał, aby strzegli ciebie” Ps 91.

  Rozpętała się burza po wywołaniu sprawy kazirodztwa, bo wiele jest możliwości bezeceństw, których nawet małpy się brzydzą. Właśnie Pan Jezus „przywołał dziecko, postawił je przed” uczniami i rzekł:

    „Jeśli (...) nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. (...) I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie". Mt 18, 1-5. 10

     Św. Hostia była lekka i ułożyła się w zawiniątko (dar). Zapaliłem lampkę pod krzyżem Pana Jezusa zaskoczony pięknem kwitnących w tym roku kwiatów.

  Tak się stało, ze właśnie dzisiaj napisałem list do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza...może ktoś przestraszy się dr Ewy!

     Wróciłem na litanię do Aniołów Stróżów przed wystawioną Monstrancją i zostałem na następnej Mszy św. dla Matki Bożej z zamiarem zabrania samochodem umęczonej żonę, bo zrobiło się bardzo zimno.

   Eucharystia ponownie zwinęła się i zamieniła w „mannę z nieba”...           APEL

 

                                                      Minister Zdrowia

                                                    Bartosz Arłukowicz

                                           ul. Miodowa 15  00-952 Warszawa 

                                           tel. 22 634 93 26 fax 22 634 92 13

                                                     kancelaria@mz.gov.pl

      Uprzejmie proszę o przekazanie tego pisma do ręki Pana Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza, bo moja krzywda była ukrywana podczas rządów premiera Donalda Tuska. Mam zamiar całość sprawy w formie skargi skierować do premier Ewy Kopacz, bo jako katoliczka i lekarka będzie wszystko rozumiała. 

     Za obronę krzyża powalonego przez lekarz psychiatrę z AM w Gdańsku spotkał mnie odwet ze strony własnej Izby Lekarskiej oraz kolegów bluźniercy, lekarzy psychiatrów pod przewodnictwem konsultanta krajowego ds. psychiatrii prof. Marka Jaremy (!).

    Nie zrobiłem żadnego błędu lekarskiego, nie miałem żadnych uwag do mojej pracy ze strony dyrektorki, pobierałem do końca premie i nagrody.

  Pan Andrzej Włodarczyk „prezes - minister” zmusił mnie kruczkiem prawnym do bezzwłocznego zwrotu pwzl 2069345 (wrzesień 2008 r). Uczynił to na podstawie „badania” przez „komisję lekarską” w czerwcu 2008 roku...bez przewodniczącego lekarza Medarda Lecha!

    Sprawę badania chorych lekarzy reguluje ministerstwo zdrowia (specjalne rozporządzenie). Wszystkie komisje lekarskie od stycznia 2008 roku do powołanej w kwietniu 2014 roku (sześć) były niezgodne z tym rozporządzeniem.

    Do dwóch ostatnich wepchał się sam konsultant krajowy ds. psychiatrii, aby autorytetem ministerstwa zdrowia dać wiarygodność zorganizowanej psychuszce. Powiedziałem mu, że komisja z jego udziałem (08 stycznia 2013 r.) jest nieważna, bo właśnie on odpowiada za przestrzeganie prawa stanowionego przez ministerstwo zdrowia.

   Jako ateista próbował nieudolnie negować moje doznania duchowe (indoktrynacja) i mylił badanie z egzaminem lekarskim, a wieloletnie cierpienie związane z inwigilacją (pamiątka po pracy w JW 2471) kwalifikował jako urojenie prześladowcze.    

   Całą moja krzywda znajduje się u Podsekretarza Cezarego Rzemka, który zbył mnie całkowicie, a wcześniej na łamanie rozporządzenia przysłano mi odpowiedzi z Departamentu Dialogu Społecznego...i z OIL w W-wie przy Puławskiej 18, gdzie do dzisiaj jestem krzywdzony.

    Proszę o pilną interwencję, ponieważ sprawa trwa już 7 lat (zabójstwo duchowe i karalny stalking). Cała dokumentacja znajduje się u Rzecznika Praw Lekarza dr Zbigniewa Brzezina (Biuro RPL ul. Sobieskiego 110 / 16  00-764 Warszawa e-mail: brpl@hipokrates.org tel./fax: 22 559 13 27).

    Ministerstwo Zdrowia jest zobowiązane do pilnowania przestrzegania stanowionego przez siebie prawa. Pismo będzie dołączone do skargi, którą przygotowuję na samorząd lekarski (trzeba go zlikwidować, bo to „państwo w państwie”) oraz brak reakcji urzędników ministerstwa na udokumentowane łamanie prawa.

    Pan Minister w czasie, gdy zajmował się wykluczonymi skierował moją sprawę do sądu, gdzie mnie oszukano, bo po zaocznym rozpoznaniu sprawy stwierdzono, że nie ma w moim wypadku groźby karalnej! 

                                                                                      Z poważaniem                                             

01.10.2014(ś) ZA ZDRUZGOTANYCH NIEWDZIĘCZNOŚCIĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 październik 2014
Odsłon: 1306

    Nie mogłem spać w nocy, swędziała mnie skóra po malowaniu szkodliwą farbą,  a dodatkowo napływał dym papierosów palonych na balkonach...śmierdziała nim także mała książeczka zabrana z kościoła.

    Wstałem po sennych kłopotach z pacjentami i wyszedłem na pierwszą Mszę św. ale byłem bardzo słaby. Modlitwa była niemożliwa, nuciłem tylko jakąś melodię. Do Domu Pana o tej porze przychodzi tylko kilka stałych osób.

    Mieszkańcy tego obdarowanego miasta nie przyjmują zaproszenia Boga, zobojętnieli na Jego dary, a młodzież żyje tylko tym światem. Zrozum moje cierpienie, cierpienie tego, który wie, że całe nasze życie to przygotowywanie się do śmierci czyli powrotu do Nieba.  

    My czynimy to, ale w stosunku do pochóku ciała fizycznego (zwłok). Bogacze budują sobie pomniki z marmuru z wymyślnymi ozdobami w alei głównej. Przykładem są Powązki, gdzie pchany jest każdy trup komunisty.

     Właśnie do Pana Jezusa podbiegli kandydaci na uczniów zdecydowani iść dokądkolwiek się uda, ale  po zgodzie jeden poprosił o pogrzebanie zmarłego ojca, a drugi chciał się pożegnać z rodziną. Pan Jezus skwitował to słowami: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże" oraz "Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego". Łk 9, 57-62

    Właśnie Hiob podobnie mówi swoim przyjaciołom: "Istotnie. Ja wiem, że to prawda. Czy człowiek jest prawy przed Bogiem? (...) Któż Mu przeciwny nie padnie? W mgnieniu oka On przesunie góry (...) ziemię poruszy w posadach (...) słońcu zabroni świecić, na gwiazdy pieczęć nałoży. On czyni cuda niezbadane (...).Hi 9

    Tak jest naprawdę, ale większość się uśmiecha, a takich jak ja traktuje jako chorych psychicznie. Zdrowi są szydzący z wiary.

   Trwały rozproszenia, a Eucharystię trzymałem w ustach jak największy skarb. Dzisiaj Ciało Pana Jezusa wprost krążyło na języku i nie chciałem Go połknąć („zjeść”). Nie zrozumiesz tego pragnienia duchowego, bo to trzeba przeżyć (łaska).

   W końcu św. Hostia ułożyła się na podniebieniu jak parasol („ochrona”), a po czasie stała się „manną z nieba”. Nadal modlitwa była niemożliwa i szedłem w wielkiej słabości do domu. Nie wiedziałem jaka była tego przyczyna, bo wiele dni malowałem i kleiłem tapety, a to praca wyczerpująca i szkodliwa. Zimno, smutno i deszczowo. Na niebie zauważyłem klucz odlatujących ptaków.

    Poprawiłem malowanie ściany, bo spod tapety, która się skurczyła wystawał biały pasek, a żona poczuła zapach farby i bardzo krzyczała na mnie. Tapetę można ułożyć poniżej sufitu, ale to musi być na całej długości, a nie jako wynik błędu ułożenia (krzywizny).

    Wyjaśnił się znak dany przez Eucharystie: Pan prosił, abym nie odpowiadał złością na jej agresję...od demona! Serce zalał wielki smutek i zniechęcenie, prysło cała radość z pracy w którą włożyłem moje serce. Skuliłem się i padłem w sen.

   Na pocieszenie Pan dał mi do przejrzenia karteczki z początku nawrócenia, gdzie trafiłem na słowa błagalnego wołania: Złe duchy odejdźcie ode mnie. Nie będę wam służył. Chcecie mnie zniechęcić, aby nie chciało mi się niczego!

    Wyszedłem i w wielkim smutku, a właściwie umieraniu ciała odmówiłem całą moją modlitwę. To trwało przeszło godzinę. Pasowały tutaj słowa dzisiejszego Ps 88 Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie. Każdego dnia wołam do Ciebie, Panie, ręce do ciebie wyciągam.

  Napłynęła Bolesna Męka Pana Jezusa, która jest przykładem szczytu ludzkiej niewdzięczności. Pan dał mi poznać Swoje cierpienie, które trwa dalej. Przez sekundę wczuj sie w Najśw. Serce Pana Jezusa, które ludzie przybijają, a Pan widzi, że niepotrzebnie dla nich oddał Swoje Życie...                                                                                                        APEL 

30.09.2014(w) ZA ZWODZONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 wrzesień 2014
Odsłon: 1307

    Nie mogłem spać i było mi przykro, ponieważ wczoraj zostałem nabrany przez szatana. Teraz nie wiem czy do kościoła mam jechać samochodem czy iść pieszo. Człowiek żyjący tylko tym światem zdziwi się, ale od takiej „decyzji chwilki” zależy wygranie wojny! Tutaj wojny z Bestią, bo w tym boju supertajną bronią jest modlitwa.

    Modlić można się wszędzie, ale ja muszę odczytać intencję modlitewną, bo wówczas wszystkie zdarzenia duchowe układają się w całość, a wołanie do Boga rozrywa serce. Dobrze, że wyszedłem, bo błyskawicznie przepłynęły cztery ostatnie dni.

    Na ten moment na Mszy św. Hiob przeklinał dzień w którym się urodził, bo taki jest „zły los” Sług Boga, a zły wówczas i dzisiaj podsuwa przykłady „spokojnego życia” pogan i bezbożników.

    "Teraz bym spał, wypoczywał, odetchnąłbym (...) wśród wodzów w złoto zasobnych, których domy pełne są srebra. Tam niegodziwcy nie krzyczą, spokojni, zużyli już siły. Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno (...)". Hi 3

     Znam to i wiele razy przeżyłem sączone zwątpienie z pokusą zniszczenia wszystkiego i „normalnego życia”. Nawet s. Faustynę nabrał, bo zniszczyła początkowe zapiski swojego dzienniczka duchowego.

    Szatan tak jak władza ludowa boi się Słowa. Stalin osobiście wskazywał „dobrych poetów”, bo od Bestii wiedział, gdzie jest zagrożenie. Zobacz stan na dzisiaj: Google pokazuje ikonę mojej strony domowej bez zdjęcia i daje 5 ikon mylących strony, której nie ma już w Internecie, bo w czerwcu upadła nieodpowiedzialna spółka Vel.pl i muszę wszystko ponownie edytować.

    Zobacz precyzję w szkodzeniu...poprzednio dali przy mojej stronie nazwisko, a stała na wykonującego z rodziny! Pisałem nawet do Generalnego Inspektora Danych Osobowych, ale wszędzie siedzą „zielone ludziki”, których cudownie rozmnożyła sprzyjająca pogoda polityczna. Pani Ewa Kopacz powiedziała, że „Donaldzie ja tu rządzę” i dzisiaj mamy porażony system elektroniczny w policji.

   Niezbyt docierały czytania, a Eucharystia pękła na pół i rozpołowiła się z oddzieleniem połówek z późniejszą zamianą w „mannę z nieba”.

   Takie rozerwanie Ciała Pana Jezusa zdarza się bardzo rzadko, a to była zapowiedź mojego niepotrzebnego działania, bo po powrocie do domu niepotrzebnie dzwoniłem i pisałem do biura Rzecznika Praw Lekarzy oraz do Ministerstwa Zdrowia, gdzie mnie zwodzą od 7 lat.

    Zadzwoniłem też do najstarszej siostry, ponieważ  trójka rodzeństwa zagarnęła cały spadek. Pan Jezus poprzez rozdzielenie Eucharystii powiedział do mnie, że nie chce uczestniczyć w sprawach dotyczących posiadania, a szczególnie podziału majątku oraz martwienia się o jutro, bo Sam nic tutaj nie miał!  

   Straciłem tylko pokój, ale po wyjściu na pocztę wróciło wielkie pragnienie  modlitwy. Krążyłem po mieście i wolałem do Boga, a później umęczony pracą przez cały tydzień padłem w sen aż do Mszy św. wieczornej.  

    Dzisiaj nie przyjęto posłańców Pana Jezusa w pewnym miasteczku samarytańskim. Uczniowie chcieli aby „ogień spadł z nieba i zniszczył ich", ale Pan zabronił im stosowania odwetu...Łk 9, 51-56

    W drodze do kościoła odmawiałem moją modlitwę, a bardzo pasował Ps 88 „Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie. / Panie, mój Boże, wołam do Ciebie we dnie / Niech dotrze do Ciebie moja modlitwa, nakłoń ucha na moje wołanie".

    Później prawie „umierałem” w ciele i nie mogłem wrócić do domu, bo całą swoją duszą błagałem Boga w intencji „celowo likwidowanych”...                                       APEL

29.09.2014(p) ZA NABIERANYCH PRZEZ SZATANA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 2014
Odsłon: 1305

    Dzisiaj będziesz miał przykład jak nabiera nas szatan. Jego inteligencja jest nadprzyrodzona i wykorzystuje każdy nasz błąd, zapomnienie lub naszą słabość. Ja nie piszę tego dla ludzi normalnych, a nawet poszukujących drogi, bo to dotyczy biorących udział w walce duchowej.

    Porównując to do działania zbrodniczych służb specjalnych...wiesz wszystko o tym, którego chcesz zaatakować i uderzasz w niego w czasie jego słabości (w chorobie, nad ranem, w jego radości lub smutku, gdy nie zamknął drzwi swojego mieszkania, itd.).

     Po otrzymanej pomocy (5 dni ciężkiej pracy przy odnawianiu pokoju) pasowało iść na Mszę św. poranną i podziękować, a mój dzień miałby całkowicie inny przebieg. Z drugiej strony nie miałbym tego doświadczenia, które przekazuję Tobie.

    Dopiero na Mszy św. wieczornej dowiedziałem się, że dzisiaj jest wspomnienie Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.

    Jak to się dzieje, że w śnie szatan wyprawia z nami różne sztuczki, bo zjeżdżałem z górki pociągiem pchanym przez lokomotywę z tyłu (często tak dawniej jeżdżono, bo ruch na drogach był mały)...

    Nie wstałem mimo zaproszenia na Mszę św. o 6.30, a pustka i „nie wiem, co mam robić” zalewała duszę i żadna modlitwa była niemożliwa. Wyszedłem i trafiłem na jedną z „kierowniczek” świadków Jehowy czuwających na rogu ulicy.

    Powiedziałem im o błędach, o tym, że nie uznają posiadania przez nas duszy, błędnym celu budowania przez nich raju na ziemi, nie pragnieniu świętości i powrotu do Nieba. Kierowniczka duchowa łapała się za głowę, gdy o tym mówiłem.

  -  Jak Bóg mówi do nas dzisiaj?

  -  Przez Biblię!

  - Dlaczego Pani ogranicza możliwości Boga Ojca? Przecież w tej chwilce mówi do was przeze mnie!

  -  Och...och!

  - Nasze spotkanie jest zapisywane i kiedyś Pani go pokażą, będzie trudno się wytłumaczyć!

  - Och...och!

     - Jaki jest cel naszego życia? Wy nie uznajecie duszy i życia po śmierci, a w to miejsce opowiadacie bajeczkę o sobie czyli  144 tys. wybranych. Nie uznajecie Ducha Świętego to jaki duch was prowadzi?

    Zobacz ofiary ograniczenia duchowego, które powodu spustoszenie umysłowe.

    To potwierdzą dzisiejsze czytania na Mszy św. wieczornej: „Nastąpiła walka w niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. (...) zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie”. Ap 12

     Zły wpuszczał żonie chimery i w złości dała mi zimny obiad, bo się spóźniłem, a w łazience znalazła plamę na płytkach po malowaniu sprzed roku (żartowałem, że w nocy tam malowałem).

    Przed wyjściem do kościoła miałem „dobre” natchnienie, aby na stronie prosić o modlitwę za mnie, bo koledzy pomylili mistykę z psychozą. Nawet byłem zadowolony z rozgłaszania mojej „krzywdy”, a to łaska niezasłużonego cierpienia.

    W drodze do kościoła gadałem, a złość i nienawiść zalewały serce. Trafiłem na pieska, który mnie zapamiętał, bo kiedyś go drażniłem i teraz wpada w szał na mój zapach...aż musiałem przejść na dugą stronę ulicy.

     Rozproszenia trwały jeszcze w kościele. Dopiero św. Hostia odmieniła mój stan na tyle, że mogłem odmówić koronkę do miłosierdzia Bożego...                                           APEL

28.09.2014(n) ZA OTRZYMUJĄCYCH WYTCHNIENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 2014
Odsłon: 1224

    Wstałem o 2.00 i pisałem zaległości aż do wyjazdu na pierwszą Mszę świętą. Wyszedłem z mieszkania skruszony w sercu, ale w kościele było mi bardzo zimno, miałem dreszcze i przysypiałem.

    Nie docierały czytania i słowa kazania. Po tygodniu ciężkiej pracy pragnąłem wypoczynku. Pan Jezus dał dzisiaj przykład spełniającego wolę Boga Ojca.

    „Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: «Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy». Ten odpowiedział: «Idę, panie», lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: «Nie chcę». Później jednak opamiętał się i poszedł”. Mt 21

   Przykro mi, bo było mało ludzi. Eucharystia lekko pękła, ale później odwracała się w ustach i zamieniła w mannę z Nieba.

   Żona wróciła do siebie, bo pokój wygląda pięknie. Z radością spożyliśmy wspólne śniadanie i padłem w błogi sen.

    Żona postawiła na stole gorący rosół, a ja poczułem bliskość Pana i chciało mi się płakać. Muszę pojechać do Matki Bożej Pocieszenia i podziękować.

 Później nadrobiłem zaległości w zapisach dziennika. To dzień wypoczynku i pokoju....wytchnienia.                                                                                              APEL

  1. 27.09.2014(s) ZA CELOWO LIKWIDOWANYCH I ZA DUSZE TAKICH
  2. 26.09.2014(pt) ZA LUDZI UCZYNNYCH
  3. 25.09.2014(c) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH BÓG JEST UCIECZKĄ
  4. 24.09.2014(ś) ZA PRACUJĄCYCH W WARUNKACH NIEBEZPIECZNYCH I SZKODLIWYCH.
  5. 23.09.2014(w) ZA PRACUJĄCYCH Z BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM BOGA
  6. 22.09.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY MNIE ODRZUCAJĄ
  7. 21.09.2014(n) ZA PEWNYCH UJRZENIA BOGA
  8. 20.09.2014(s) ZA ŚWIADOMYCH SWOJEJ NICOŚCI
  9. 19.09.2014(pt) ZA NEGUJĄCYCH ZMARTWYCHWSTANIE
  10. 18.09.2014(c) ZA DBAJĄCYCH O CZYSTOŚĆ DUSZY

Strona 825 z 2441

  • 820
  • 821
  • 822
  • 823
  • 824
  • 825
  • 826
  • 827
  • 828
  • 829

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1865  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?