- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1045
Napływa, że mam jechać na Mszę św. o 11.00 do kaplicy Miłosierdzia Bożego. To okaże się nieprzypadkowe, bo tam będzie kazanie „polityczne”.
Trwają kataklizmy, a w myślach Donald Tusk, który nie nadaje się na premiera. W 2008 roku pisałem do niego, że jest figurantem chorym na władzę, nie zostanie prezydentem, cała partia stosuje „mowę tylko ust”, otoczył się dziwolągami i najważniejsze, że rządzi bez błogosławieństwa Bożego. Wszystko się sprawdziło. Co jeszcze się stanie?
Zobacz co szatan wyrabia w głowach chorych na władzę. Najpierw krzywdzą własny naród, a później z nim walczą: Mubarak, Kadafi, Saddam Husejn. Donald Tusk z „towarzyszami pracy i kasy” w krótkim czasie zdemolował moją ojczyznę, bo nie padł na kolana i nie prosił Boga o prowadzenie.
Na ten moment Salomon woła: "O Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę, w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia. (...) Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra i zła (...) Bóg więc mu powiedział: "(...) spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie". 1 Krl 3, 5. 7-12
Kapłan-pułkownik w kazaniu 3 x zastrzegał się, że nie mówi o premierze, a wszystkich miłujących władzę podzielił na dwie grupy.
W pierwszej są ci, dla których piastowanie władzy jest warunkiem szczęścia, a rozkazywanie innym działa na nich jak narkotyk. Tacy ludzie są przekonani o tym, że posiadają talenty i tylko oni mogą rządzić dobrze. W rzeczywistości są mocno zapatrzeni w siebie i niezdolni do podjęcia decyzji od której zależy dobro innych.
W grupie drugiej są ci, co o władzę nie zabiegają, ale wykonują powierzone zadania i czekają kiedy się to skończy.
Podczas rządzenia można stosować wiele falsyfikatów: udawać dobrego załatwiając swoje interesy, czarować ludzi miłością, która jest płaszczykiem egoizmu, można odwoływać się do sprawiedliwości, a być niesprawiedliwym. Nie uda się ukryć braku mądrości, bo nie można jej niczym zastąpić.
Pan Jezus właśnie mówi o władzy...*
"(...) Bycie królem prawie zawsze prowadzi do zaciemnienia ducha z powodu odpowiedzialności i wyrzutów sumienia. (...) Iluż królów przysięga sobie, kiedy ich oliwa konsekruje: "ja będę bezstronny” (...) Korzyści pochlebców, korzyści sprzymierzeńców, korzyści osobiste i krewnych (...) król ulega pierwszemu uściskowi (...) podoba mu się być szczodrym opiekunem.
„To tak niewiele!" - mówi sobie, gdy sumienie krzyczy do niego: „Strzeż się!". Myśli, że to nie może mu zaszkodzić (...) Pierwszy kompromis w odniesieniu do własnej misji, pierwsze wzruszenie ramionami na głos sumienia gdyż pochwały są słodkie, a uchodzenie za opiekuna którego się szuka, jest takie miłe...I przychodzi chwila w której król nie rządzi już, lecz rządzą interesy innych i więżą go (...)”.
Psalmista woła (Ps 119): „Jakże miłuję prawo Twoje, Panie. (...) Twoje Prawo jest moją rozkoszą. /..bardziej miłuję Twoje przykazania niż złoto, niż złoto najczystsze (...)”...
Przez całe nabożeństwo rozpraszało dzieciątko szarpane przez matkę, a podczas podchodzenia do Komunii św. para typu „zapoznanych w sanatorium”. On wciąż nachylał się do niej i szeptał jej do ucha jak w barze, a po Komunii św. nawet nie przyklękli. Coś strasznego. Jak Pan Jezus czuje się wchodząc do takich dusz? Obrzydliwość najwyższej kategorii...
Dziwne, bo św. Hostia wywinęła się w paragraf! Wprost nie chce mi się wierzyć, ale jutro jest posiedzenie sądu lekarskiego w mojej sprawie zawodowej. Może drgnie wreszcie jednio serce...
W nocy niosłem wielki kamień z którym chciałem wejść na pocztę, ale drzwi były zatrzaśnięte (to symbol udręki, wysyłania pism i związanych z tym kosztów). Rzuciłem go i zauważyłem, że zamienił się w bryłę węgla kamiennego („trud nie poszedł na marne”). Po przebudzeniu zapaliłem gromnicę i odmówiłem litanię do Najświętszego Serca i Krwi Pana Jezusa.
Na ten moment św. Paweł mówił: „(...) Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru”. Rz 8, 28-30
Towarzysze boją się jednego: p r a w d y. Zobacz ich precyzję. 27 lipca będzie pokazane wzorowe państwo komunistyczne z Kim Jong Ilem. To rozrywający serce film dokumentalny „Yodok Stories” Polska/Norwegia 2005, który emitowano w TVP 1 o 23.20 blokując go częściowo serialem dok. „Oni chcieli zabić Hitlera” w TVP „Polonia”.
Wiedz, że tymi kanałami, a dodatkowo TVP 1 i TVN 24 dysponuje ten sam człowiek. Jednak zapomnieli się, bo pozwolili na ujawnienie swojego działania serialem o tytule: „Fałszerze. Powrót sfory”... APEL
*„Poemat Boga-Człowieka” k.3 c.3 str. 140-141
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1014
Po wejściu do kościoła trafiłem na „Ojcze nasz” i z marszu przystąpiłem do Komunii św. z zamiarem pozostania na następnej Mszy św. (tylko do czytań), bo wyjeżdżamy...
Kapłan wystawił Monstrancję i wówczas uprzytomniłem sobie, że dzisiaj jest nabożeństwo do Najśw. Krwi Pana Jezusa. Zobacz, co czyni szatan, gdy się zapomnisz. „Panie Jezu przyjmuj tą słabość”.
Zapatrzyłem się w mojego Pana, połączyły się nasze serca i wołałem z ludem do Najświętszej Krwi Zbawiciela, która zrosiła ziemię. Marny jest ten kult, bo nie ma wszystkich kapłanów, chóru i wypełnionej ludem świątyni.
„Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie, chwała i część Jezusowi, chwała, niech będzie chwała /../". Ten śpiew powinien trwać i tak powinniśmy się pozdrawiać!
Cały świat wstrzymał oddech, bo Anders Behring Brevik dokonał zamachu terrorystycznego w Oslo i zabijał niewinnych z zimną krwią. Czym różni się to działanie od:
1. ogłoszenia stanu wojennego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego wyznawcy komunizmu, który też wierzył w swoją misję, a do ludzi strzelali mundurowi, a nie przebierańcy
2. precyzyjnego zamachu pod Smoleńskiem z następowym dręczeniem rodzin ofiar i utrudnianiem dochodzenie
3. wybudowania osiedla na terenie zalewowym bez odpowiednich wałów (Wrocław), gdzie po powodzi wielu umiera ze zgryzoty, rozpadają się rodziny, a niektórzy popełniają samobójstwa
4. zabójstw w różnych miejscach (Papała, Popiełuszko, Sekuła, Olewnik, Ratajczak, zaginięcie tłumacza, itd.) oraz porwań niewiast do domów publicznych lub zwabienia do obozów pracy
5. celowego stosowania fałszu intelektualnego (mass-media) lub zabijania duchowego (sugerowanie choroby psychicznej), włóczenie prawych Polaków po sądach z "naukami" tow. Ryszarda Kalisza, który stał się autorytetem moralnym wśród prawników.
Wróćmy do zamachu terrorystycznego w Norwegii. Specjalnie słucham opinii psychiatrów i psychologów, którzy wykluczają świat nadprzyrodzony. Koledzy-lekarze będą go badać pod kątem choroby psychicznej, a to jest ofiara uwiedzenie przez szatana, a dowodem jest ustalona opinia o Hitlerze.
Dokąd dojdziesz tą drogą wykluczając działania Księcia Kłamstwa? Dla mnie próbą jest zawsze Prawda, a zawiera ja Kościół Katolicki. Jeżeli ktoś poprawia Prawdę to działa od szatana.
Zobacz to na działaniu Bestii w Norwegii, gdzie dominuje kościół „reformatora” Marcina Lutra, który nie uznaje następcy św. Piotra i nie ma tam Eucharystii! Nie ma też kultu Matki Bożej i świętych, ale kobiety spełniają funkcje pastorów. Jeżeli nie ma świętych to nie ma dzieła Miłosierdzia Bożego przekazanego przez s. Faustynę!
Właśnie o to chodzi Szatanowi, aby Bóg był znany jako srogi sędzia, którego wielu przeklina przed śmiercią, a wówczas wpadają w jego łapska. Ci, którzy są w zbrodniczych grupach wiedzą wszystko o zabijaniu. Nikt nie zdradzi do końca, bo woli być wiernym do końca przełożonemu i trafić do piekła.
Jeżeli przed śmiercią nie krzykniesz z serca „Jezu przebacz!” to polecisz tam z wielką szybkością. Sam będziesz widział, że tam jest twoje miejsce. Nie ma piekła? Jeżeli nie ma piekła to nie ma Boga! A ja wiem, że Jest.
Spójrz na ten świat z Nieba, od Boga, a zobaczysz spaloną ziemię: wojna i głód w Somali, bożek Kim i całe masy podobnych, różne pogańskie ”wspólnoty” złodziei, a na ich szczycie UE. Wejdź na portale: wszędzie jest obrażany Bóg Ojciec.
Przypomniał się zakup samochodu. Sprzedający obiecał nowe opony, ale nie kupił, a nawet zabrał jeszcze dobry zapas zimowych. Na półce leżały dwa rodzaje ciasteczek "w promocji", ale przy kasie oświadczono, że tylko jedne są tańsze. W centrum handlowym ze smakiem zjadłem pierogi z mięsem i sałatkę, ale dostałem biegunki.
Kończę, a żona pokazuje mi paragon: wzięła jedno opakowanie „domestosu” w promocji, a zapłaciła za dwa. Jak sprawdzisz to mówią o pomyłce, a jak przeoczysz to twoja strata. Niektóre babcie w ten sposób otrzymują rachunki za „wina marki wino”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 992
Wczoraj Pan Jezus mówił: „/../ Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. /../ otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. /../ Bo stwardniało serce tego ludu, /../ i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił». Mt13,10-17
W tym właśnie momencie z „Krzywego zwierciadła” z Kubą Wątłym padają słowa o zrywanych więziach małżeńskich, bo mężczyźni siedzą przed komputerami lub śpią. Partnerki nie mają z kim porozmawiać i pozostają w samotności. Kiedyś to były słomianie wdowy, a dzisiaj cyberwdowy.
Pojechałem do pustego kościoła podziękować Bogu za pomoc w napisaniu i wysłaniu pisma. Tak dobrze jest w tym świętym miejscu. Jakże chciałbym trafić do Świątyni w Jerozolimie i posiedzieć tam. Za mną babcia głośno odmawia - trochę do Boga, trochę do siebie - „Pod Twoją obronę”, którą mam w pokucie po ostatniej spowiedzi.
Po powrocie do domu w TV Trwam trafiłem na film fab. produkcji kanadyjskiej: „Ewangelia wg św. Jana”. Jakże Pan Bóg spełnia nasze pragnienia duchowe. Przed chwilką mówiłem do znajomych o pragnieniu bycia w Ziemi Świętej, a teraz chodzę za Panem Jezusem.
Oto pierwszy cud w Kanie Galilejskiej. Staroście weselnemu podano wodę przemienioną w wino, a moje oczy zalały łzy, bo „wielu z was nie uwierzy jeżeli cudów i znaków nie zobaczy”. Kuba Wojewódzki śmiał się mówiąc, że „był taki człowiek, co chodził po wodzie” i „zamienił wino w wodę”, Jakże ranione jest Serce Boga naszego. Jak wielka jest niewdzięczność ludzkości za bezmiar otrzymywanych łask.
Za Zbawicielem trafiłem do świątyni, gdzie przegonił przekupniów krzycząc: „Nie róbcie z Domu Mego Ojca targowiska”. Jeszcze cudowne rozmnożenie chleba i ryb, uzdrowienie dziecka, porażonego przy cudownej sadzawce, ocalenie Marii Magdaleny przed kamieniowaniem oraz przywrócenie wzroku niewidomemu od dziecka, który z tego powodu musiał "się tłumaczyć” przed Sanhedrynem. Każde słowo Pana wstrząsa moją duszą, a łzy zalewają oczy.
W tym czasie żona próbuje połączyć się przez skype z wnuczkiem, ale widzimy się, ale go nie słyszymy. Nie można połączyć się też z córką, aby złożyć życzenia imieninowe.
Dzisiaj komunistom z telewizji zebrało się na wspominki o święcie zniewolenia (22 lipca): płyną obrazy „ateistycznych pielgrzymek i spędów” z czerwonymi sztandarami i przemawiającymi kacykami. Jakże naród dał się ogłupić. Wielu do dzisiaj chwali ten front jedności narodu.
„Fakt” i „Super Ex.” donoszą o próbie samobójstwa boksera Włodarczyka, któremu zaczęło się źle układać w małżeństwie. Zmarła obdarowana przez Boga piosenkarka Any Winehouse, która „miała problemy” (alkohol + narkotyki). To choroba gwiazd czyli „samotność w tłumie”.
Nagle donoszą o zamachu terrorystycznym w Oslo, ale to dopiero początek horroru o którym się dowiemy.
W TV Planete trafiłem na reportaż z zakładu karnego w Wołowie: „Bad Boys. Cela 425”. Więźniowie żałują tego, co uczynili, bo zerwali więzi z rodzinami, opuścili dzieci i żony. Żałują, że nie słuchali rodziców i ranili ich, a zła nie da się naprawić, bo wielu w tym czasie zmarło.
W bliskim kontakcie widzisz braci, którzy wymagają podania ręki, bo sędziowie widzą w nich tylko skazanych. Jakże chciałbym tam trafić i mówić o prawdziwej wolności oraz prosić ich o ofiarowanie tego cierpienia, bo „byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Mt 25, 36
Początek zapisu dotyczył zerwania z Bogiem, którego wystawiono na próbę: "Czyż Bóg potrafi stół nakryć na pustyni”? Psalmista woła: „/../ Jak deszcz spuścił mannę do jedzenia, podarował im chleb niebieski. /../ I zesłał na nich mięso jak chmurę pyłu /../ Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył. Ps 78 18-19, 23-28
W czasie powrotu z wieczornej Mszy św. napadł na mnie piesek i naderwałem sobie ścięgno w prawej łydce. Nie mogę wyprostować nogi i chodzić, a jutro planujemy wyjazd samochodem. Później spotkałem podobnego do mnie z niestabilnością stawu kolanowego, a w programie tv pojawił się ortopeda, który radził założenie bandaża elastycznego, co wiem, ale nie mam takiego.
Powie ktoś, że taka masakra w Norwegii, a ja piszę o naderwanym ścięgnie. Po przebudzeniu o 3.00 w nocy napłynął obraz zawalonej wieży w Siloe i słowa Pana Jezusa: „jeżeli się nie nawrócicie to wszyscy tak poginiecie”.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1020
Wczoraj przez krótki czas oglądałem dwie wariatki markujące uprawianie „miłości”. Smutek zalał serce, bo utraciłem czystość. Tuż przed snem pojękiwałem i wołałem do św. Józefa.
Normalny człowiek wzruszy ramionami i powie: „nie ma chłop innych zmartwień”, ale ja piszę to dla poszukujących drogi, bo „lepiej jest trafić do Królestwa Niebieskiego bez oka”. To kwestia świadomości, że Panu Jezusowi sprawiamy wielki ból.
W tym momencie trafiłem na mój zapis z 12.05.1992: „Matka Boża! moja Święta Opiekunka wie, że jeszcze trzyma mnie ziemia. Bardzo trudno jest oderwać nawróconego od tkwienia w grzeszności. To droga wyboista, a upadki coraz większe. Tak właśnie przebiega bój o duszę. Przegrałem, bo zły po dniu ciężkiej pracy podsunął mi alkohol”.
Ciągle pada. Wyszedłem z najlepszą parasolką, a wyjeżdżając z garażu przejechałem po niej... i załamała się w dwóch miejscach. To wyraźne „zdarzenie duchowe”.
Tak wielkie i bogate miasto, a na Mszy św. 7 osób. Smutno mi i nijak. Skuliłem się przed figurą Jezusa na krzyżu. Wstyd mi spojrzeć w oczy Pana, bo nagle ujrzałem Świętość Wielką i grzesznego nędznika.
Kapłan woła do Boga, a w moje serce wpadają słowa:
- Chryste, który pragniesz nas uzdrawiać, zmiłuj się nad nami
- Panie Jezu! Ty pragniesz, abyśmy wrócili do Ciebie wszyscy uwikłani w grzechu
- Panie okaż nam Swoje miłosierdzie...
Dzisiaj mam ukazaną naszą grzeszność i moc Boga, Który zapowiedział Mojżeszowi, że przyjdzie na górę Synaj w gęstym obłoku i lud będzie Go słyszał. „/../ Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. /../ Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, /../ bardzo się trzęsła. /../”. Wj 19, 1-2. 9-11. 16-20b.
Łatwo rozumiem przestraszonych, ponieważ trwają ulewy, wszędzie uderzają pioruny, trąby powietrzne powodują straszliwe zniszczenia, a wokół trwa krzyk i rozpacz. W takim momencie widzę moc Boga naszego i nie mów mi, że to przyroda, a z drugiej strony kara Boża.
Nie wiem czy mogę podejść do Komunii św. Łzy zalały oczy, ale do serca napłynęło: „Ja cię obmyję! Wystarczą twoje łzy”. To prawda, bo żałuję szczerze za ten grzech. Nawet bardziej szczerze niż przed spowiednikiem, który właśnie przechodził.
Z płaczem podszedłem zjednać się z Panem Jezusem, a w duszy popłynęły słowa z pieśni do Matki Bożej: „Ty, za nami przemów słowo, Maryjo”. Nasza Matka naprawdę łagodzi gniew Boga. Serce zalał pokój i odmieniony wróciłem do domu.
Po Komunii św. nic nie może złamać sługi Pana. Dlatego zaczyna się atakować Stałą Ofiarę. Wrogowie mojej wiary mogą spokojnie pisać, że Eucharystia to kanibalizm, a z drugiej strony małpują Boga „spotkaniami opłatkowymi”.
W ramach intencji przysłano dwa pisma: jedno odmawia pomocy, a drugie stwarza pozór obrony. Tyle już wytrzymałem (stalking) to trzeba wszystko zakończyć. Z pomocą Pana napisałem do sądu.
W TV przesuwają się „zdarzenia duchowe”;
- rodzice jadą całą noc do oskarżonego o zbrodnię syna
- wojna i głód w Somali sieje straszliwe żniwo, a świat nie reaguje na to, bo lepiej zaorać pola z kapustą, a pomidory niech zgniją.
- załogi porwanych przez piratów statków
- spalił się stary drewniak i 9 osób zostało bez dachu nad głową
- Diablo Włodarczyk próbował popełnić samobójstwo.
- ofiary trąb powietrznych, które przeszły nad Polską.
W TV płacze staruszka, której trąba powietrzna zerwała dach domku, a ma 700 zł emerytury. Jakże chciałbym pojechać i pomóc jej. W drodze z kościoła przeczytałem ogłoszenie o zaginięciu 33-latka. To piękny mężczyzna ofiara ostatniej nawałnicy, która zniszczyła jego gospodarstwo (folię z papryką).
Przez sekundę znajdź się na jego miejscu: wziąłeś kredyt, aby utrzymać rodzinę, a tracisz wszystko w kilka minut. Pozostawił w rozpaczy żonę i dwójkę dzieci.
Kończę, a Norwegowie opłakują ofiary masakry...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1019
Po przebudzeniu serce zalał smutek, ponieważ widzę jak moja ojczyzna jest demolowana. To tak jest, gdy króluje pogaństwo. Bogiem (Baalem) stało się uczestnictwo w UE i mistrzostwa latania za piłką. Nie wybudowano Świątyni Opatrzności Bożej, a wznosi się okazałe stadiony. W tym samym czasie trudno zreperować kawałek wiejskiej drogi lub wykonać mostek nad rzeczką.
Rząd kręci się wokół siebie, a ci, co naprawdę rządzą widzą wszystko przez pryzmat własnych korzyści. Trwa totalitaryzm, a nawet bolszewizm (fizyczna likwidacja przeciwników politycznych). Likwidacja nie oznacza strzału z pistoletu: wystarczy żądanie badania psychiatrycznego. Wśród psychiatrów jest wielu dyspozycyjnych dewiantów, którzy aż pienią się do „badania” dysydentów.
Takie spotkania jest frapujące. Co gość odpowie na pytanie: "czy pan czuje się chory? no tak, ale pana zachowanie sprzed lat wskazuje, że...a słowa, które pan powiedział? gdzie i kiedy się pan urodził?, a jak miała na imię pierwsza pani ze szkoły"? Ciekawe jak nazywamy chorobę, która polega na ślepym poddaństwie jakiemuś śmiertelnikowi?
Z tego wszystkiego pojękuję przytulony do poduszki, ale zerwałem się, bo trzeba być na pierwszej Mszy świętej. Dzisiaj naród cudownie wyzwolony zaczął szemrać na pustyni, bo w Egipcie „/../ zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do sytości! /../”.
U nas też chwali się komunizm, a dzisiaj, gdy to piszę wspomina się 22 lipca czyli święto zniewolenia. Na ten moment Pan mówi: „/../ Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami, czy też nie”. Wj 16, 1-5. 9-15
W ramach intencji spotkałem:
1. upartych przeciwników wiary katolickiej (red. Elizę Michalik oraz Kubę Wątłego z „Super Stacji”)
2. szefa gejów Roberta Biedronia. To miły człowiek, mający podobne do mnie poczucie humoru. Właśnie mówi, że jest „autorytetem dla SLD”, a pobity przez "władzę" wie, że policjanta „nie wolno łapać za pałkę”.
3. Ryszarda Kalisza, który jest szczęśliwy i jako autorytet moralny robi porządek w RP
4. Joannę Senyszyn, która ma obsesję na tle obrońców krzyża, jest zwolenniczką wolności typu „róbta, co chceta”, atakuje PiS, ale nie mówi o tych, którzy rozkładają moją ojczyznę. Na jej blogu napisałem:
<< Nigdzie nie dojdziemy bez Boga. Nic nie da fascynacja „zjednoczeniem” Europy i bronieniem „spółkujących inaczej”. Każdy zostanie rozliczony, bo nie ma śmierci. >>
5. kulturystki, które pokazano w „Rozmowach w toku”...
6. jarosza, któremu napisałem, że jest w błędzie, bo wykluczając spożywanie mięsa traci siłę woli.
To właśnie wykorzystują w sektach, aby zniewolić człowieka. Warzywa i owoce też boli zabijanie: kartofle trzeba szybko obierać. Pozostaje kwestia humanitarnego uboju zwierząt, a to już zadanie dla odpowiednich służb. Jeżeli jest z KrK to niech zawoła w tej sprawie do Ducha Świętego.
7. Wierzących w ewolucję. Do darwinistów nie docierają badania naukowe, bo ludzki DNA sięga pierwszych rodziców, jest niepowtarzalny dla każdego i nie ma nic wspólnego z małpami.
Ogarnij zbałamuconych: Lutra, Kalwina, zwabionych przez sekty, żyjących wg kabały, wróżb i jasnowidzów, uzależnionych od zakupów, opalania się, słodyczy i seksu, a także od władzy. Właśnie pokazują obrazy z Korei Północnej, a w sercu naród wybrany, który nadal czeka na Zbawiciela...
APEL
- 19.07.2011(w) ZA BRONIONYCH PRZEZ BOGA
- 18.07.2011(p) ZA OFIARY PRZEMOCY
- 17.07.2011(n) ZA ŚWIADOMIE ZUCHWAŁYCH
- 16.07.2011(s) ZA CZŁONKÓW MILICJI NIEPOKALANEJ
- 15.07.2011(pt) ZA BUDZĄCYCH NIEZROZUMIENIE
- 14.07.2011(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH BEZPIECZEŃSTWA
- 13.07.2011(ś) ZA ŻYJĄCYCH W BOJAŹNI BOŻEJ
- 12.07.2011(w) ZA PEŁNYCH SZACUNKU DLA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
- 11.07.2011(p) ZA CHLUBIĄCYCH SIĘ POBOŻNOŚCIĄ
- 10.07.2011 (n) ZA OPANOWANYCH PRZEZ SZAŁ OKRUCIEŃSTWA