- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1166
sł. kluczowe; spowiedź
Wróciłem z misyjnej drogi krzyżowej, a serce zalał straszliwy ból i smutek, bo było mało wiernych. Wokół jest lud zajęty bytem ziemskim, przyjemnościami, zdrowiem, pragnący „życia”…takim byłem i łatwiej mi to pojąć. Większość przypomina sobie o Bogu…w potrzebie (ślub, chrzest, zgon).
Smutek wynika z faktu, że nie ma z kim rozmawiać o Ojcu Najświętszym. Dlatego pragnąłem spotkania z misjonarzem o. Anzelmem i przekazania mu „oko w oko” informacji o mojej łasce. Żona wskazała na jego umęczenie, ale ja wiem, że służba Bogu nie męczy, a dodatkowo to czas zapisany w Niebie!!...to radość nad radościami.
Misjonarz jest świetnym kaznodzieją, ale przekazał zbyt mało własnych przeżyć, opisu zdarzeń i świadectw. Nie mogę być nachalny...wcześniej męczyłem księży, a to jest typowe dla świeżo nawróconych. W takim stanie chcesz się chwalić, pouczać wszystkich i jesteś najmądrzejszy (pycha duchowa).
Teraz pragnę dzielić się swoją radością, ale nie ma do kogo. W czasie wczorajszej spowiedzi kapłan zalecił poświęcenie drogi krzyżowej za wstydzących się spowiedzi.
- Aniele proszę o odpuszczenie grzechów…s. Faustyna.
- Przynoszę ci Św. Hostię, a rozgrzeszenie może dać tylko kapłan!
Wchodzę do kościoła, a wita mnie napis z tablicy ogłoszeń: "przyprowadź do Mnie zbłąkanych”. Przepływa otoczenie ze wszechogarniającą pustką duchową. Misjonarz mówił o grzechu, który plami duszę i sprowadza życie na manowce.
”Kto nie kocha Boga nie kocha siebie”…ja myślę, że jest inaczej - miłość siebie wyklucza czystą miłość do Boga za którą jest miłość matki do dziecka, małżeńska. Na końcu własna, koleżeńska, do pieska oraz kotka i wszelkich marności. Bardzo często ta hierarchia jest odwrócona!
Płynie psalm o pojednaniu z Bogiem: „Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy (...) a Ty darowałeś niegodziwość grzechu mego”. Nie zrozumiesz łaski posiadania kapłana, którego ręka rozgrzesza i pozwala na przyjęcie Ciała Zbawiciela.
Kapłan jako sługa Pana nigdy nie kala św. Hostii. Rozpoznam przebranego lub tego, który złamie formułę (otrzymam opłatek bez doznań mistycznych).
W domu wzrok zatrzymał „Dzienniczek” s. Faustyny… „Dzienniki” Stefana Kisielewskiego oraz „Rycerza Niepokalanej”. Zdziwiony czytam słowa Pana Jezusa; „W tych rekolekcjach będę mówił do ciebie przez usta tego kapłana (...) mam na względzie ciebie, aby cię umocnić i uczynić nieustraszonym na wszystkie przeciwności, które cię czekają; dlatego z pilnością wsłuchuj się w słowa jego i rozważaj w głębi duszy swojej”.
Siostra wypowiada słowa o zjednoczeniu się z Bogiem (intencja), a Stefan Kisielewski pisze o Żydówce marksistce („idea dobra tylko wykonanie złe”). Prawie chce się krzyczeć. Przecież w tym mieście 80% ludzi jest sercem przy tamtym systemie lub blisko ateistów. Znam to z gabinetu lekarskiego i dlatego ból zalał serce z pragnieniem ofiarowania za nich tego dnia.
W walce duchowej pragnę być w Internecie. Prosiłem o prowadzenie Ducha Św. z ochroną Św. Michała Archanioła…i w święto patrona służby zdrowia rozpoczynam moją misję. Tą techniką będę jednał poszukujących z Bogiem ludzi.
W „Rycerzu” Niepokalanej trafiłem na słowa o. M. M. Kolbe; „Konkretny cel Rycerstwa brzmi: starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, a zwłaszcza masonów (...)”.
Przykre jest to, że szatan wdarł się także do Kościoła świętego. Pan Jezus na ten moment mówi: „Moi wrogowie zatruli Moje źródła (...) Perfidni i fałszywi jak żmije (...) depczą Moich pobożnych (...) Kainowie ci szkodzą Mojemu Kościołowi do tego stopnia, że zamienili Moje Oczy w Potok Łez wylewanych dniem i nocą (...)”.* APEL
*„Prawdziwe Życie w Bogu” Vassula Ryden Vox Domini t. III
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 675
Św. Łukasz lekarz ciała i duszy...
„Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”…śpiewam od rana. Misjonarz mówi o mistyczce, którą biskup poddał próbie;
- mam grzechy przekazane Jezusowi, ciekawe co odpowie przez ciebie…jakie są, to będzie dowód!
- Pan Jezus powiedział, że nie pamięta grzechów Eminencji!
Wszyscy byli poważni, a ja zaśmiałem się, ponieważ tak jest z Panem…na ziemi zapiszą i pokażą wszystko w odpowiednim momencie (to metoda deprecjacji każdego przeciwnika).
Pan Jezus powołuje następnych do pracy na Roli Bożej. Ja wiem, że wokół ugory, a pragnących pomagania w zbawianiu jest „jak na lekarstwo”…naprawdę nie ma z kim porozmawiać. Potwierdza to s. Faustyna w swoim dzienniczku. To był zakon, a przenieś się teraz do pogotowia, na budowę, do sanatorium z wszelkiej maści zabiegami, itd. Nie usłyszysz tam o Bogu.
Po Eucharystii zawołałem; „Jezu! Niech moja dusza na wieki będzie Twoją…Jezu! Jezu! Ty zmazałeś i nie pamiętasz wszystkich moich grzechów. Takie jest Twoje Serce…naucz mnie dziękować swoim życiem”. To zawołanie wypłynęło z pieśni, gdzie padły te słowa.
Tak stanie się dzisiaj. To straszliwy dzień, idzie wyż, pęka głowa, słabość i rozdrażnienie z nawałem chorych. Zły wyraźnie nasyłał pacjentów; „ja ci pokażę...lekarz duszy i ciała, uważaj żebyś nie trafił do psychiatry”. Jestem ledwie żywy, mam ból za mostkiem, a tu wkoło „czy pan mnie przyjmie”? Biegałem do rejestracji, krzyczałem, nikomu nie odmówiłem…skończyłem o 14.30 (od 15.00 dyżur w pogotowiu).
Jeszcze teraz atakuje żona, ponieważ wskazała, że źle głosowałem! Pobiegłem, dobrze pamiętałem…przecież przy czerwonych narysowałem sierp i młot! Straciłem czas. Gdzie diabeł nie może tam babę wyśle – patrz Raj!!
Pan na pocieszenie sprawił, że właśnie dzisiaj mam zainstalowany Internet. W podzięce będę u spowiedzi, w kiosku otrzymam kasetę z nagraniem Jana Pawła II. W TVP pokazują obóz w Oświęcimiu, a w sercu pojawi się o. Kolbe. W radiu dadzą kilka słów ks. Jerzego Popiełuszki. Świętość życia, wierność; Abraham…święci, święci, święci. Pragnienie oddania życia za innych…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 687
W śnie ujrzałem plamy na dywanie oraz sok z kwaszonych ogórków, który obecnie mi szkodzi. To coś niedobrego (kłopoty z otoczeniem).
Na Mszy Św. porannej Eucharystia całkowicie odmieniła duszę, nie chciało się wyjść z Domu Boga na ziemi, a w przychodni czekał demon, aby mnie przywitać! W czasie przebierania się do gabinetu przybyła pacjentka z podarunkiem; kurczakiem, który sprawił mi kłopot. Co ja zrobię, bo dzisiaj jest ciepło..najgorzej jak przyniosą pachnącą czosnkiem kiełbasę! Za nią wszedł kłócący się o kolejkę alkoholik.
Popłakałem się z wołaniem; „Tato! Tato!!”, a teraz, gdy to przepisuję popłynie piosenka„Jm sorry”. Nic nie wychodzi;
- nie mogę zarejestrować internetu
- kupiłem kwiaty pod krzyż, ale poprzednie są jeszcze dobre
- nie przeszedł faks (na poczcie)
- nie mogłem znaleźć domu babci (wizyta)
- żona przywiozła prezent dla wnuczka, ale ja byłem zaaferowany swoimi sprawami i nie słuchałem, co mówi, a to ją zdenerwowało!
Padłem ledwie żywy o 19.30...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1241
Od rana trwa słabość i brak werwy do pracy oraz wielkie zniechęcenie, a nawet poczucie bezsensu życia. To szczególnie jest nasilone rano, gdy zrywa budzik, a człowiek ma wiele przerw w czasie snu.
Przed Mszą św. w głowie same „problemy”: Putin w Iranie, PO, afery w służbie zdrowia (handel szpitalami)…ja wiem o tym i widzę przygotowania do przejęcia przychodni. Jeszcze wypadek min. sprawiedliwości Ziobro (podejrzenie o zamach) i przykrość, bo przy ujęciu wody ze studni głębinowych zrobiono wysypisko śmieci (dywersja).
Podobieństwo do Boga słabnie, gdy mamy wiele spraw ważniejszych od Niego („ludzkich”). Na podłodze kościoła kamienie utworzyły wizerunek konia-diabła.
Po św. Hostii pierwszy raz mam pokazaną nicość tego wszystkiego, bo ujrzałem nasze sprawy z odległości Nieba. Ziemia to mała kulka, która stała się nagle obca, bo wróciłem do Ojczyzny Prawdziwej. Tak, przecież na większość spraw nie mam żadnego wpływu.
Wielkie kłopoty w pracy, kłótnie i bałagan. Początek nie zapowiadał tego, ale teraz przesuwają się;
- żona umierającego w moim bloku (nowotwór)
- żona ciężko chorego po udarze
- matka 5-tki dzieci bliska samobójstwa
- młoda umierająca (dziecko i rodzina)
- skrzywdzona przez ZUS, bo nie otrzymała należnej renty.
Mało pacjentów, ale cały czas muszę wypełniać różne dokumenty. Nic nie wychodzi, nawet źle łączą telefony, przeszkadzają przedstawiciele firm. Nie można złapać muzyki. Na końcu wizyta z wydaniem karty zgonu samobójcy (powieszenie). APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1090
Ten zapis jest zmienioną wersją pisma do red. Spa Wellness Magazine w W-wie, gdzie dałem świadectwo wiary opisujące mój charyzmat z dochodzeniem do odczytu intencji modlitewnej dnia.
Płynie starcie Tusk / Kwaśniewski…z zarzutami o korupcji lewicy ("koryto i grabież”). Właśnie peroruje senator Niesiołowski, a za nim roześmiana twarz pani Gronkiewicz-Bank…broniącej bogatych właścicieli z pozostawieniem biednych lokatorów na pastwę losu.
Posługujący kapłan mówi: „Pani jest wierząca, a na poddaszu umiera opuszczona i głodna staruszka…proszę usunąć ze swojego domu święte obrazy”! Z serca wyrywa się wołanie; „Panie Jezu otwórz serca bogaczy”. Przypomina się Ps.; „Pana pochwalcie, On dźwiga biednego”...
Mojej chorej i biednej nie dano renty, a matka 5-tki dzieci jest bliska samobójstwa. Na wizycie lekarskiej po mieszkaniu biega chłopczyk i całuje święte obrazki, a jego mama jest bliska śmierci (nowotwór z przerzutami) - nie wiem jak pocieszyć smutną rodzinę, bo umierająca miała już Sakrament Ostatniego Namaszczenia.
W eleganckim gabinecie stomatologicznym w moim ręku znalazło się pismo w/w magazynu wydawniczego...pełne monotonnej przyziemności (kawior, gładka cera, uśmiech i energia oraz atrakcje). Tam też wymieniono 20-cia sprawdzonych sposobów na stres…
To rady chorej pani Bożeny zebrane przez panią Olę; ”trzeba głęboko oddychać i nie wpadać w panikę”. Pali się, zgon, wypadek…nie wpadaj w panikę! "Panie zmiłuj się nad Twoimi dziećmi oddanymi w ręce zgubnych przewodników”.
Stres pokona: 1) spacer, ale uważaj na meneli 2) prezent ze szmateksu, relaks, wymarzona osoba (sąsiadka trajkotka), muzyka, posiłek, kino 3) kot, pies…uważaj na chorobę kociego pazura, tasiemca i pchły oraz uczulenie 4) dokładnie zaplanuj każdy dzień i tydzień…kiedyś pisałem to z minutami! 5) uśmiechaj się, telefonuj, nie plotkuj i nie obrażaj się, myśl pozytywnie...czynię to aż się zdenerwowałem! 6) rób to na co masz ochotę. Na koniec tej walki…balansowanie kończynami, a dalej raj na ziemi; „Cywilizacja dobrego samopoczucia”.
Szatan ma nieskończony repertuar, a w Niebie płaczą przez takie rady. Wolność to „bądź Wola Twoja”…jak można planować dokładnie czynności, gdy nie znamy „dnia ani godziny”? Ja żyję prowadzony przez Boga Ojca.
Chętnie spotkam się z Wami i w 5 minut opiszę budowę tego i tamtego świata, wskażę na duszę i cel naszej egzystencji. Wy macie wielką łaskę (trafiania do wielu). Niestety wybieracie ateizm, moc własną, świat i życie dla życia, a właściwie dla użycia. Pokazują nową perwersję. Kąpiel w winie.
Trwa pacyfikacja Betanek z Kazimierza…opętanie! Góra Krzyży…dużo dzieci. Chłopczyk z krzyżykiem mówi, że jest Pan Bóg. Idąc za Waszymi radami;
1) nastawiłem budzik „na wyspanie się”, ale żona ustaliła, że nabożeństwo o 6.30
2) w przychodni radość…kilku pacjentów, ale skończyłem po 7 godzinach udręki
3) pogoda ducha i przyjemność...u fryzjera w „Euro salonie”...
Na nic mój zeszycik z planem dnia…żona urwała klamkę u drzwi, a w tym czasie wzywają do wisielca.
Nie pomogło mi pozytywne myślenie i głębokie oddychanie, a balansowanie kończyn nadeszło samo – nawet nie miałem siły wypić kawy…błogi sen przerwał telefon od córki! Udowodniłem wasz idiotyzm. Spotkamy się w sądzie…bardzo lubię dochodzenie swego, to mnie odpręża!!
Misjonarz na Mszy św. mówił o królewskiej uczcie i tych, którzy odrzucili zaproszenie…odpowiednikiem tej uczty jest Uczta Boża-w tym Chleb Życia (Eucharystia). To wiem. Pokój i Życie daje Ciało Zbawiciela. Nie uzyskasz mocy i pokoju (pokonania stresu) bez Sakramentów Świętych (darmo danych). Zwiedzeni przez Szatana wolicie - jak pierwszy człowiek - zakazane owoce: ”będziecie jako bogowie”!
Dzisiaj przysłano pisemko „Przymierze z Maryją”, gdzie ks. bp Antonio Dorado Soto (Malaga w Hiszpanii ) wyraził opinię; „wielu chrześcijan żyje tak, jak gdyby Bóg nie istniał”. To intencja modlitewna dzisiejszego dnia...w której będę wołał do Boga także za Was!
APEL
- 14.10.2007(n) ZA PRAGNĄCYCH ODCZYTAĆ SWÓJ LOS
- 13.10.2007(s) ZA POSŁANYCH
- 12.10.2007(pt) ZA PODZIELONYCH
- 11.10.2007(c) ZA APOLOGETÓW KATOLICYZMU
- 10.10.2007(ś) ZA ODNOWIONYCH DUCHOWO
- 09.10.2007(w) ZA ZDZICZAŁYCH
- 08.10.2007(p) ZA GŁOSZĄCYCH TWOJĄ CHWAŁĘ, OJCZE
- 07.10.2007(n) ZA WYZWOLONYCH Z GRZECHU
- 06.10.2007(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZGŁUPIELI
- 05.10.2007(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH MOCY