Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.03.2005(c) ZA WIĘŹNIÓW MIŁOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2005
Odsłon: 499

Wielki Czwartek

    Przebudziłem się w środku nocy z rozdrażnieniem spowodowanym kłopotami w przychodni oraz rodzinie (zaginięcie syna), a wzrok zatrzymały obrazki Pana Jezusa z Całunu (podwójne widzenie po lekach). To było wielkie pocieszenie, ponieważ Zbawiciel przez to powiedział: „My"..."Jestem z tobą”.

   Popłakałem się, ponieważ nawet umierając chciałbym dziękować za Świętą Miłość, która wciąż trwa i sprawia Zbawicielowi wielkie cierpienie. Tak będzie aż do Jego ponownego przyjścia, ale już w chwale (Paruzji).

    Łzy płynęły na ręczny zapis (na dyżurze w pogotowiu 26.03.2005), bo wówczas wszystko dokumentowałem na karteczkach, a później zapisywałem w wolnym czasie. „My” oznacza nasze współcierpienie, a przy tym daje świadomość, że Pan Jezus wie o moich kłopotach i słabościach. Serce zalała nadzieja, ufność i pokój! Z radia popłyną słowa piosenki: „Powiedz miłości, co mam czynić, gdy widzę krew?”

    Wczoraj pacjentka podarowała mi zdjęcie Zbawiciela z filmu „Pasja”, które wykorzystałem w zapisie (wejdź i zobacz): 04.04.2022 za fałszywie oskarżanych i złośliwie zabijanych. Nie oglądałem tego filmu, a jak się okaże aktor grał autentycznie, ponieważ podczas „przybijania” do krzyż wyrwano mu bark. Na ten czas młodzież śpiewała: „Ja chcę z Tobą dłużej zostać (…) Nie płacz tak drogi kolego”...

   Ponownie wzrok zatrzymał Zbawiciel z moim poczuciem, że każdy dzień przybliża nas do ostatecznego spotkania. Potwierdzali to śpiewający: „bliżej, bliżej i bliżej” z wpadającymi w serce słowami: "nasze dzieci, kto im pomoże...Szczęści Droga, Serca Dar, mały gest”. Ponownie popłakałem się...i tak to trwało o 2.00, 3.00 i 4.00.

   Dzisiaj mam do załatwienia wiele spraw, ale najważniejsze jest sprzątanie przy krzyżu Zbawiciela przy trasie E7. Poprosiłem o pomoc św. Józefa, a z włączonej kasety popłynie pieśń: „Św. Józefie Patronie nasz”. Padłem na kolana z podziękowaniem za wszystkie łaski i ochronę. To sekundowe błyski przeszywające serce, bo dłużej nie wytrzymasz.

    Po krótkim śnie w ręku znalazła się metka z chleba, a moje serce zalały łzy wdzięczności za ręce, które wytwarzają go nocami. Zadzwoniłem do nich z podziękowaniem, a pani przyjmującej telefon przekazałem, że chleb nasz powszedni jest dla ciała, a takim samym chlebem dla duszy jest Komunia św. Poprosiłem św. Józefa o ochronę rodzin tych piekarzy...

   Wszyscy dzisiaj są zajęci: sprzątaniem ulic, domów, garaży i mieszkań...mało ludzi obchodzi krzyż Pana Jezusa. Chciałem pomalować wielka figurę Zbawiciela, pękniętą na pół po upadku, ale nie wiedziałem jak to uczynić.

   Z pomocą przybył św. Józef: wzrok zatrzymały kijki w garażu, które skleiłem taśmą umieszczając na końcu zagięty pędzelek. Po godzinie wszystko było pomalowane, a kijki dodatkowo stały się podporą dla jałowców. Podczas późniejszego sprzątania koło bloku znalazłem kratkę z metalowym napisem: „Więzień Miłości”. Kratka to symbol więzienia.

    O 17.00 będę na uroczystej Mszy św. na której stałem przed kościołem oparty o krzyż. Poprosiłem o obecność Zbawiciela i Matki Bożej przy mojej śmierci. Popłakałem się po Eucharystii...

    Ten ból związany z miłością będzie trwała dalej. Popłaczę się przy słowach piosenki: „Ciebie chcę - niech będzie mnie coraz mniej”. Tak, bo ja mam maleć, a Zbawiciel rosnąć. Ze łzami w oczach zawołałem: „Jezu! Jezu! Jak mam Ci dziękować, jak wyrazić wdzięczność za niezasłużoną życzliwość, dobroć i za Twoje Życie oddane za mnie?” Podobnie wołał psalmista (Ps 116): „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? (…) Ty rozerwałeś moje kajdany”...

    Natomiast w Ewangelii (Łk 4,16-21) Pan Jezus w synagodze otworzył podaną księgę na słowach proroka Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie (...)”.

     W tym krzyku i płaczu z korony cierniowej na figurce Zbawiciela odpadł jeden z cierni. Pan wprost powiedział: „odjąłeś Mi cierpienie”. Na ten czas z książki wysunęła się karteczka: „chory z miłości”, a zna to każdy, który był zakochany pierwszy raz.

    Moją ostatnią miłością jest Bóg w Trójcy Jedyny...cała reszta jest tylko dodana. Nie wolno mi już skręcić z Autostrady Słońca...

                                                                                                              APeeL

23.03.2005(ś) W INTENCJI ŻONY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 marzec 2005
Odsłon: 837

    Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis (12.09.2017) zdradziłem żonę (znajoma weszła do mojego łóżka). Zważ, że napad złego w nocy wystąpił w dniu Imienin Matki Pana Jezusa. Ciało w minucie może pokonać duszę.

    Najgorsze jest to, że nie będę mógł przystępować do Eucharystii, a niedawno mieliśmy powtórzenie przyrzeczeń ślubu. Po przebudzeniu stwierdziłem, że to był tylko sen i z krzykiem podziękowałem Bogu.

   Tutaj dam refleksję. Miłość w małżeństwie („jesteśmy jednym ciałem”) nigdy nie da wyrzutów sumienia, a jeden z kapłanów uważa, że w takim współżyciu seksualnym nie ma grzechu. Myli się, bo w małżeństwach także dochodzi do dewiacji szerzonych przez seksuologów, którzy w swoich chorych głowach zalecają „pozycje”, aby seks się nie znudził, a robiący forsę na dopingu budzą chuć.

   Celem życia pogan są przyjemności, bo żyje się raz, a ja dodam, że żyje się raz, ale wiecznie. Seks dla seksu nie jest znany u zwierząt, a wielu je prześciga. Nie idź tą drogą. Kłopot jest, gdy niewiasta jest pobożna, a mąż dziki. Musi się modlić za niego, bo nie można służyć dwóm panom: Bogu i kochaniu tego życia z figurami seksualnymi (Kamasutra, joga i zalecenia stukniętych przez Bestię).

   Ktoś powie, że jestem „świętoszkowatym” grzesznikiem. Nigdy mnie nikt nie obrazi wymawianiem przeszłości, bo to tylko zwiększa chwałę Boga Ojca, który wydobył mnie z bagna duchowego i raz na zawsze wszystko przebaczył.

    W kościele skręciłem na stronę z Matką Bożą Częstochowską...serce zalała bliskość żony (jej urodziny) z pragnieniem wołania za nią. Wprost poczułem, że ona jest tutaj.„Matko! Matko! wspieraj ją. Jezu zalej Swoją Miłością jej serce.Panie przyjmij ją, miej miłosierdzie. Boże obdarz ją łaskami wg Woli Twojej”. 

    Po wejściu kapłana ujrzałem wielkość tego powołania. Pojawiła się osoba syna, który pytał o kapłaństwo, łzy zalały oczy, a moje serce krzyknęło: „Jezu och Jezu! Jezu!” W tym czasie popłynie Słowo (Ez 47 1-9, 12): „/../ Świątynia będzie miejscem wypływania cudownej wody dającej życie /../”.

    Jak koją takie bóle niewierzący? Do kogo udają się z najskrytszymi cierpieniami serca i duszy? Właśnie na to odpowiada psalmista (Ps 46): "Bóg jest ucieczką i siłą naszą /../ Przybytek święty Najwyższego /../ Bóg jest z nami /../ Pan zastępów jest z nami /../”. Łzy lecą na ziemię, a siostra właśnie śpiewa; „jeżeli chcesz Mnie naśladować...”.

    Za żonę przystąpiłem do Komunii świętej, a łzy płynęły po twarzy. Dodatkowo poprosiłem Pana Jezusa, aby przelał na mnie jej smutki. Ciepło napłynęło do mojego serca…wprost czułem, że przyjęto moje wołanie. Kupiłem kwiaty oraz znicz dla Matki Bożej przy bloku. 

    Później żonie powiedziałem, że jest dana od Boga. Położyłem dłonie na jej głowie i wykonałem mały krzyżyk ze słowami: „niech cię błogosławi Pan Jezus". Na dyżurze w pogotowiu odmówiłem za nią koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   W smutku rozłąki Matka Boża zaprowadziła mnie do chatki, gdzie nad drzwiami był krzyżyk, a u chorej MB Pocieszenia oraz do chłopczyka nad którym był wielki obraz MB Częstochowskiej. 

    Cisza wieczorna, tyka zegar, a ja zapisuję te przeżycia z dreszczem przepływającym przez serce i ze łzami w oczach. ”Dziękuję Ci, Panie za ten dzień”...

                                                                                                                                 APeeL

 

22.03.2005(w) ZA ZBRUKANYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 marzec 2005
Odsłon: 537

 

   Zaczynam pracę w przychodni, "dzień jak co dzień" czyli nawał chorych, a często wówczas idzie jak po grudzie...szczególnie z pierwszymi pacjentami. Dodatkowo wezwano wizytę, ale w oczekiwaniu na mnie babcia zmarła.

    W jej chatce zauważyłem obraz małego Jezusa i Judasza z monetą! To było ostrzeżenie, bo po wystawieniu karty zgonu nie dałem pieczątki mojego gabinetu prywatnego, ale przychodni i pobrałem opłatę.

   Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.11.2021) dodam, że w tamtym czasie koszty pogrzebu (zasiłek pogrzebowy) pokrywał wszystko (tak jak w autocasco). Dopiero Donald Tusk ze swoimi tłustymi kotami i szarańczą sprawił jego obniżenie z 6.400 zł. do 4.000 i tak to trwa bez waloryzacji. Nie mieszaj tego z odprawą pośmiertną.

    W telewizji pokażą panią ginekolog, która  wymyślała "ciąże" i je usuwała za 2000 zł! Po wykryciu tego przestępstwa protestowała "po rusku"! Wówczas mówią o pomówieniu, niesłusznym oskarżeniu, aby otrzymać odszkodowanie.

   Popłynie obraz zdewastowanego budynku po jednostce wojskowej oraz przekręty banków i rządu. Na ten czas wzrok przykuła książka Marka Hłaski: "Brudne czyny".

   Pokazano też konwojentów, którzy swoim kolegom podawali śr. obezwładniające i okradali ich konwoje. Badałem chłopczyka, którego matkę oszukano na 2 kg wędliny, którą sprzedawała! Zgłosiła się też pani, niby z firmy farmaceutycznej i prosiła o zapisanie jej odpowiednich recept.

   Jeszcze geje, dyskutujący prawnik oraz zdrajca Tadeusz Mieczysław Kobylański - sponsor szkoły podstawowej...już za życia dostał tablicę pamiątkową! Zapisuję to, a z telewizji płyną kadry z filmu "300 mil do nieba" z brudnymi twarzami czyli "zbrukanymi"...

    Teraz, gdy to opracowuję (29.11.2021) w telewizji pokazują sprawę sądową byłego senatora PiS-u, który przywiązał swojego psa do samochodu i tak go zabił. Wybuchła też sprawa aktualnego posła tej partii, który "pomagał" biednym i schorowanym jako fundacja. Coś strasznego!

   Ogarnij cały świat: sędzia złodziej, policjant mafiozo, kapłan pedofil, całe masy wabiących kobiety, oszukujących na wnuczka lub stróża prawa. Właśnie żonę zapraszano na spotkanie ze sprzedawcami, którzy nabierają starych na atrakcyjne towary i to na raty.  

    Na Msza św. o 17.00 wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej. W Ewangelii: J 13,21-33.36-38 ujawnił Piotrowi Judasza: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu. Umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej".

    Zarazem Pan Jezus zapytał Piotra: "życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz"....

  Następnego dnia w Ewangelii: Mt 26,14-25 "Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników". Rozumiesz teraz wymowę obrazu z Jezuskiem oraz Judaszem z monetą...

                                                                                                        APeeL

21.03.2005(p) ZA PORÓŻNIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 marzec 2005
Odsłon: 523

 

    Nie wiedziałem, że ten dzień będzie pełen rozdrażnienia, a dodatkowo jestem poróżniony z nowym kierownictwem przychodni. Dalej trwa władza ludowa, moją przychodnię przejęła rodzina...powinni założyć sobie zespół prywatny.

    Nie docenia się mojego oddania chorym, starania się, wcześniejszego przechodzenia i późniejszego wychodzenia z pracy z powodu nawału pacjentów. W złości zacząłem pracę zgodnie z rozkładem o 8:00 (przychodzę o 7.00). Odmawiałem przyjęć nawet moim chorym, ale w tym czasie wzrok przykuł krzyż Zbawiciela oraz obcięte konary drzewa obok domu!

    Zrozum, że mam łaskę widzenia duchowości zdarzeń ("mowy nieba") czyli odczytywania Woli Boga Ojca, według Modlitwy Pańskiej: "bądź Wola Twoja". Pan Bóg dał nam ten wielki dar i nie może go odebrać aż do naszej śmierci, bo spotkałby się z zarzutem Szatana, że jesteśmy prowadzeni bez naszej prośby i dlatego nie grzeszymy.

   Za kilka lat ta łaska zostanie uznana przez kolegów samorządu oraz psychiatrów jako choroba psychiczna (psychoza). Mistyka oraz psychoza mają pewne podobne elementy, głównie "życie w świecie nierealnym".

    Czy widzisz, że żyją w świecie nierealnym, gdy piszę o życiu codziennym, a szczególnie o politykach i różnych wydarzeniach? Nikogo nie dziwi państwo religijne jakim jest Islam, a naszą wiarę (Prawo Boże) żądają oddzielić od Państwa. Ja chciałbym żyć w Rzeczpospolitej Katolickiej!

    W takim dniu pojawiają się próby: trudne sprawy oraz kłopotliwi pacjenci. Właśnie przybyła babcia wymagająca długiego załatwiania, w czasie powrotu do domu "piszczał" Fiacik, a z powodu braku humoru żony musiałem zjeść obiad w kuchni, bo nie mam własnego pokoju.

    Ile możliwości ma Szatan w poróżnianiu ludzi, małżeństw, dzieci, sąsiadów,  partii  oraz państw i całych układów militarnych. Niekiedy z małej  utarczki powstają wielkie spory, chodzenie po sądach, a nawet wywołanie konfliktów między bliskimi sobie narodami.

    Wzmocnienie nadejdzie na wieczornej Mszy św. podczas słów czytanego Ps 27,1-3.13-14...

"Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać?

Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?

Gdy mnie osaczają złoczyńcy, którzy chcą mnie pożreć, oni sami, moi wrogowie

i nieprzyjaciele chwieją się i padają. (...)

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących.

Oczekuj Pana, bądź mężny, nabierz odwagi i oczekuj Pana"...

                                                                                                                APeeL  

 

20.03.2005(n) ZA BEZLITOŚNIE MORDOWANYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 marzec 2005
Odsłon: 533

 

   Niedziela Palmowa

    W zimnie i wietrze jechałem na Mszę św. o 7.00. Dzisiaj Pan Jezus wjeżdża do Jerozolimy jako Król. Popłakałem się podczas opisu zdrady i Jego Bolesnej Męki we własnej ojczyźnie.

    Prorok wszystko zapowiedział (Iz 50,4-7): "Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami (...) Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam".

     W Ps 22,8-9.17-20.23-24 padną wstrząsające słowa: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

"Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli, niech go ocali, jeśli go miłuje".

Sfora psów mnie opada, otoczyła mnie zgraja złoczyńców.

Przebodli moje ręce i nogi, policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty i los rzucają o moją suknię".

   Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję w czytanym o g. 15.00 "Dzienniczku" s. Faustyna przekaże obraz Pana Jezusa, któremu zdarto szatę rozrywając świeże rany, nałożono na Niego czerwony, brudny płaszcz, na głowę włożono koronę cierniową, a do ręki dano trzcinę. Przy tym pluto i szydzono.

    Jednak Pan nie skorzystał z mocy Bożej (Flp 2,6-11), ale "uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej". W Ewangelia: Mt 26,14-27,66 będzie cała Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa...

    Dlaczego tak jest dalej? Dlaczego Izrael wciąż oczekuje na zapowiadanego Chrystusa? To sprawia brak Światła, które mają odebrane. Dzięki temu na mnie spłynęła ich łaska. Dziwne, bo w przedsionku chóru pachniało świeżym chlebem, który bardzo lubię.

    W drodze z kościoła spotkałem alkoholika, którego zabrałem ostatnio karetką "R" z ulicy, gdzie leżał w ulewie. Minęły dwa dni, a on stoi w wietrze i zimnie, głodny i skacowany.

    Dlaczego nie ma dla takich przytulisk z posiłkiem, możliwością kąpieli i wymianą "łachów". Jeżeli nie chce i nie można go wyleczyć powinien otrzymać odpowiednią dawkę leku (alkoholu). 

    Trafiłem na informację o b. Albercie (Adamie Chmielowskim). Jakże sam chciałbym pracować z byłymi alkoholikami, aby ich uwolnić...przyprowadzając do Boga. "Być dobrym jak chleb". Mam być dobry i nie czekać na pochwały. Przez dwa dni miałem w sobie wiele złości z powodu nawału chorych (dyżur + przychodnia + pomoc w miejscu nieobecnego chirurga).

kierowcy pogotowia Zbigniewa chciałem sprawdzić, co oznacza jego imię, a z mojego "bałaganu" wypadła odbitka z informacją: Zbigniew - słowo Zby (pozbyć się) i gniew (gniew)...jakże to piękne: pozbyć się gniewu!

   To nadanie otrzymujemy od ludzi, ale często z natchnienia Boga, który zna naszą przyszłość...ja mam dwa, które mówią o mnie prawdę: mąż skała! Z jednej strony jestem człowiekiem uczynnym, a zarazem porywczym i niekiedy ranię słowem lub czynem.

   Na ten czas z TV Planette płynie informacja o "Podręczniku samobójcy". Tam powinien być podtytuł: dajemy ci "poradnik" jak skończyć ze sobą, aby uzyskać "wolność", gdy "nie chce ci się żyć". Natomiast w TVN pokazano protest przeciwko rejestracji ciąż, bo to przeciwdziała aborcji (stygmatyzacja), której wciąż pragną poganie.

    Dano też relację o eutanazji...odłączeniu od aparatury odmóżdżonej kobiety. Mąż był za, a rodzina przeciw! Ogarnij cały świat pragnących zabijania! Jakby na znak podniosłem ptaszka zabitego przez jakiś pojazd...

    Przepisuję to świadectwo (25.11.2021), a właśnie pokazują Martę Lempart z Rewolucji Ulicznic zwolenniczkę jawnej aborcji. Popłynie też relacja z hali, gdzie Aleksandr Łukaszenka "przechowuje" swoich "turystów", aby w odpowiedniej chwilce przerzucić ich do naszej ojczyzny.

    Kończę, a pokazują blok w którym słyszano głos mordowanej kobiety. Sam zobacz, co wyprawia Szatan i jak nieskończony ma repertuar bezlitosnego mordowania...

                                                                                                              APeeL

  1. 19.03.2005(s) ZA POWIERZONYCH OPIECE ŚW. JÓZEFA
  2. 18.03.2005(pt) ZA PRAGNĄCYCH ŁADU...
  3. 17.03.2005(c) OBFITOŚĆ CHWAŁY W KAŻDYM UTRAPIENIU...
  4. 16.03.2005(ś) ZA PODĄŻAJĄCYCH ZA INSTYNKTEM...
  5. 15.03.2005(w)   ZA POGRĄŻONYCH W ŚNIE...
  6. 14.03.2005(p) ZA TYCH, KTÓRYM GROZI MARNY KONIEC
  7. 13.03.2005(n)   ZA CIERPIĄCYCH STARUSZKÓW...
  8. 12.03.2005(s) ZA OFIARY GEHENNY...
  9. 11.03.2005(pt) ZA PRACUJĄCYCH Z POMOCĄ BOŻĄ...
  10. 10.03.2005(c) ZA OBARCZONYCH RÓŻNYMI CIERPIENIAMI...

Strona 1532 z 2483

  • 1527
  • 1528
  • 1529
  • 1530
  • 1531
  • 1532
  • 1533
  • 1534
  • 1535
  • 1536

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 972

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?